Strona główna Blog Strona 998

Front już w sobotę po południu opuści cały kraj

0

W nocy dzięki dużej ilości chmur będzie ciepło. Przeważnie nie mniej niż 9/10 stopni. Na południu i w centrum nawet nie mniej niż 12 stopni Celsjusza. Deszcz spadnie na Warmię, Mazury, Kujawy, Wielkopolskę, Ziemię Lubuską. Nad ranem opady odsuną się już za wschodnią stronę Wisły.

Przed południem chmury szybko uciekać mają na wschód i słaby deszcz spadnie miejscami na Podlasiu, Mazowszu, Mazurach oraz na krańcach południa Polski.

Na zachodzie od rana dużo słońca. W południe słonecznie będzie też na północy i w centrum, zaś po południu już niemal wszędzie. Sporo chmur pozostanie na Podlasiu, Lubelszczyźnie, Podkarpaciu- tam rozpogodzi się tylko na chwilę wieczorem, po czym rzucą się gęste mgły, które w niedzielę o poranku spowiją również wiele regionów Ziemi Łódzkiem i Mazowsza, ale padać nie będzie.

Temperatura w sobotnie popołudnie przekroczy wszędzie 13 stopni Celsjusza. Najchłodniej będzie na Podkarpaciu, Roztoczu, Pomorzu Gdańskim i Zachodnim- około 13 stopni. Na pozostałym obszarze 14 do 16 stopni Celsjusza.

Wiatr powieje umiarkowanie z zachodu w porywach do 35 km/h/

W niedzielny poranek temperatura spadnie do zaledwie 3/6 stopni Celsjusza, ale o niedzieli i prognozie do środy przeczytacie już jutro.

Zmniejszono zasięg niebieskich stref. W jakich gminach zniesziono ograniczenia?

0

Aż 60 gmin w województwach: lubelskim, podlaskim i warmińsko-mazurskim uwolniono z „niebieskiej strefy” zagrożenia ASF. Uwzględniając dotychczasowe zmiany w regionalizacji, w tym roku zniesione zostały restrykcje w ramach stref niebieskich dla łącznie 114 polskich gmin.

Krajowy Główny Lekarz Weterynarii poinformował o zmniejszeniu zasięgu terytorialnego „niebieskiej strefy”, na podstawie zmian regionalizacji określonej w załączniku do decyzji wykonawczej Komisji nr 2014/709/UE.

Dodajmy też, że w październiku br. Główny Lekarz Weterynarii złożył do Komisji Europejskiej kolejny wniosek o dokonanie zmian w regionalizacji poprzez wykreślenie części  obszarów z III cz. załącznika do decyzji Komisji nr 2014/709/UE („strefa niebieska”) i przeniesienie ich do części II tego załącznika („strefa czerwona”).
Wniosek polskiego głównego lekarza weterynarii zaakceptowano podczas posiedzenia Stałego Komitetu ds. Roślin, Zwierząt, Żywności i Pasz Posiedzenia ds. Roślin (DG Sante) 20 października br.

Zmiany w trzech województwach

W efekcie ze strefy niebieskiej do czerwonej, czyli strefy z mniejszymi restrykcjami, zostaną przeniesione następujące obszary administracyjne:

• w województwie podlaskim:

–  gminy Bielsk Podlaski, Wyszki i miasto Bielsk Podlaski – w powiecie bielskim,

– gminy Poświętne, Suraż, Łapy, Turośń Kościelna, Juchnowiec Kościelny –
    w powiecie białostockim;

• w woj. warmińsko – mazurskim:

– gminy Węgorzewo, Pozezdrze, Budry – w powiecie węgorzewskim,

– gminy Ryn, Giżycko, Kruklanki, Miłki, Wydminy i miasto Giżycko – w powiecie giżyckim,

– gminy Srokowo, Korsze, Barciany, Kętrzyn – w powiecie kętrzyńskim,

– gmina Sępopol – w powiecie bartoszyckim,

– gmina Wilczęta w powiecie braniewskim,

– gminy Pasłęk, Godkowo -w powiecie elbląskim;

• w woj. lubelskim:

– gminy Borki, Czemierniki, Wohyń, Radzyń Podlaski i miasto Radzyń Podlaski – w powiecie radzyńskim,

–  gminy Milanów, Parczew, Siemień – w powiecie parczewskim,

–  gminy Niemce, Jastków i miasto Lublin – w powiecie lubelskim,

–  gminy Hańsk, Urszulin – w powiecie włodawskim,

–  gminy Cyców, Ludwin, Łęczna, Milejów, Puchaczów, Spiczyn w powiecie łęczyńskim,

– gminy Siedliszcze, Wierzbica, Rejowiec, Rejowiec Fabryczny i miasto Rejowiec Fabryczny – w powiecie chełmskim,  

–  gminy Ostrów Lubelski, Serniki, Niedźwiada – w powiecie lubartowskim,

–  gmina Wojcieszków w powiecie łukowskim,

– gminy Izbica, Gorzków, Kraśniczyn, Siennica Różana, Łopiennik Górny, Krasnystaw i miasto Krasnystaw w powiecie krasnostawskim.

Przypomnijmy, że w Polsce ustanowiono trzy rodzaje obszarów w związku z występowaniem ASF, czyli: obszar zagrożenia (kolor niebieski) – największe restrykcje, obszar objęty ograniczeniami (kolor czerwony) i obszar ochronny (kolor żółty).


Źródła: GIW, MRiRW
Foto: Pixabay

Oleje w ciągniku

2


Wymiana oleju jest zaliczana do standardowych czynności obsługowych. Jednak postęp w konstrukcjach ciągników wymusił również wprowadzenie nowych rodzajów olejów.

Wymiana oleju w silniku czy skrzyni biegów w nowoczesnym ciągniku nie jest czynnością tak banalną, jak to miało miejsce w starszych ciągnikach. Spełnienie kilku podstawowych zasad przy wymianach oleju i filtrów pozwoli uniknąć kosztownych awarii naszego ciągnika.

Co wymaga olejenia?

Funkcje oleju zależne są od podzespołu, w którym jest on stosowany. W przypadku ciągnika rolniczego olejenia wymagają następujące elementy:
– silnik;
– skrzynia biegów, mechanizm różnicowy, tylny most;
– układ hydrauliki wewnętrznej i zewnętrznej;
– przedni most;
– zwolnice;– hamulce (tzw. mokre);
– układ wspomagania kierownicy.
Oczywiście w poszczególnych modelach ciągników występują różnice konstrukcyjne – przykładowo, inny olej będzie przeznaczony do skrzyni biegów w ciągnikach o konwencjonalnej konstrukcji, a inny do skrzyni bezstopniowych. Kwestia poprawnego doboru oleju ma szczególne znaczenie w przypadku nowych ciągników, gdzie ewentualne błędy lub niedotrzymanie terminów wymiany
oleju mogą prowadzić nawet do unieruchomienia ciągnika przez komputer (tryb awaryjny).


Oleje silnikowe – informacje podstawowe

Silnik spalinowy to złożona konstrukcja zawierająca dużą ilość tzw. par kinematycznych, w których występuje tarcie. Do takich par zalicza się m.in. połączenie czopów wału korbowego z panewkami lub układ „tłok – gładź cylindrowa”. W celu zapobiegania zatarciu tych elementów konieczne jest stosowanie oleju – stąd wynika podstawowa, lecz nie jedyna funkcja oleju – zmniejszenie tarcia. Współczesne silniki ciągnikowe są wyposażone w ciśnieniowy układ olejenia, w którym pompa olejowa wymusza przepływ oleju przez tzw. magistralę olejową – w wyniku przepływu oleju
smarowane są elementy układu korbowo-tłokowego, układu rozrządu, a także niektórych elementów napędu osprzętu silnika. Smarowanie elementów trących polega na wytworzeniu między nimi tzw. filmu olejowego, czyli cienkiej warstewki oleju. Z racji tego, że olej silnikowy przepływa przez elementy o różnych temperaturach, bierze on również udział w odprowadzaniu części ciepła z silnika. To właśnie z tego powodu w niektórych silnikach ciągnikowych stosuje się chłodnice oleju. Kolejną funkcją oleju jest oczyszczanie wewnętrznych elementów silnika z osadów i nagarów – drobne zanieczyszczenia przepływają wraz z olejem i są osadzane w filtrze i razem z nim usuwane podczas okresowej wymiany.

Oleje w silnikach ciągników rolniczych są narażone na szereg niekorzystnych czynników. W trakcie pracy silnika, cząsteczki oleju ulegają dużym naciskom, co może powodować zerwanie filmu olejowego, a w konsekwencji chwilowy brak smarowania elementów trących. Jeśli taka sytuacja
będzie powtarzała się zbyt często, to znacząco może to skrócić żywotność silnika. Kolejnym niekorzystnym czynnikiem są skrajne temperatury – długotrwała praca w wysokiej temperaturze powoduje pogorszenie właściwości smarnych. W niskich temperaturach oleje silnikowe cechują się z kolei zwiększonymi oporami przepływu, co powoduje np. trudności przy uruchamianiu silnika w warunkach zimowych.


Klasyfikacje i podział olejów silnikowych

Najważniejszym parametrem oleju silnikowego jest jego lepkość. To właśnie od tego parametru zależy zdolność przylegania cząsteczek oleju do smarowanych elementów. Lepkość oleju powinna być dostosowana do konstrukcji silnika (przede wszystkim pasowania elementów), jak i do warunków eksploatacji. Konieczne jest zapewnienie kompromisu – z jednej strony duża lepkość zapewnia dobre przyleganie oleju, jednak z drugiej strony przy dużej lepkości opory przepływu oleju przez układ smarowania są zwiększone. Lepkość oleju jest podstawą do tzw. lepkościowej klasyfikacji oleju. Obecnie klasyfikacji tej dokonuje się według SAE (Society of Automotive Engineers). Według tej klasyfikacji wyróżnia się 6 klas olejów przeznaczonych do warunków zimowych (oznaczane symbolami 0W, 5W, 10W, 15W, 20W i 25W) oraz 8 klas olejów letnich (oznaczane liczbami 8, 12, 16, 20, 30, 40, 50 i 60). Oprócz tego klasyfikacja wg SAE wyróżnia też tzw. oleje wielosezonowe – ich oznaczenie na pierwszym miejscu zawiera oznaczenie zakresu eksploatacji w warunkach zimowych, natomiast na drugim oznaczenie, które charakteryzuje wykorzystanie oleju w warunkach wysokich temperatur. Zasada jest prosta – im niższa jest
pierwsza liczba, tym niższe mogą być temperatury eksploatacji, a im wyższa będzie druga liczba, tym wyższe mogą być temperatury pracy. Klasyfikacja lepkościowa jest bardzo istotna dla doboru oleju, ponieważ lepkość oleju zmienia się wraz ze zmianami temperatury – w niskich temperaturach lepkość się zwiększa, co powoduje wzrost oporów ruchu między trącymi elementami. Z kolei w wysokich temperaturach lepkość się zmniejsza, co pogarsza warunki smarne i może prowadzić nawet do zerwania filmu olejowego.

Oprócz klasyfikacji lepkościowej oleje silnikowe są również klasyfikowane jakościowo, z tym że mamy tu dwie główne klasyfikacje. Pierwsza z nich to obowiązująca w krajach europejskich
klasyfikacja wg ACEA (Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów) – oznaczenie klasy oleju składa się z litery i cyfry – dla silników Diesla w ciągnikach najpopularniejsze są klasy
ACEA E2, ACEA E4 czy ACEA E6 (tzw. niskopopiołowe – przeznaczone do silników z układami DPF). Druga klasyfikacja jakościowa odbywa się według API (Amerykański Instytut Nafty) – w tym
przypadku oznaczenie ma dwie litery – pierwsza z nich wskazuje na rodzaj silnika, do którego przeznaczony jest olej (S – silniki o zapłonie iskrowym, C – silniki Diesla), druga litera i cyfra oznaczają klasę jakości (im wyższa litera, tym lepsza jakość). W ciągnikach rolniczych na ogół stosuje się oleje o oznaczeniach CC – CJ. Często zdarza się, że na etykiecie oleju występują dwa oznaczenia jednocześnie (API/ACEA). Cechy użytkowe oleju silnikowego oraz jego jakość zależą od sposobu jego wytwarzania. Tu wyróżnia się dwie główne odmiany, czyli oleje mineralne
i syntetyczne. Pierwsze z nich powstają w wyniku destylacji i rafinacji ropy naftowej, natomiast drugie są pozyskiwane w wyniku reakcji chemicznych w warunkach laboratoryjnych. W praktyce oleje syntetyczne cechują się mniejszymi zmianami lepkości przy zmianach temperatur. Istotną cechą olejów syntetycznych jest też lepsza zdolność do wypłukiwania zanieczyszczeń z układu
olejenia. O ile w przypadku nowych silników jest to cecha pożądana, to dla starszych silników może okazać się wadą, gdyż wypłukanie osadzanych przez dłuższy czas zanieczyszczeń może zakończyć się tym, że zatkają one kanał olejowy. Ponadto zbyt agresywne usuwanie zanieczyszczeń może spowodować powstanie nieszczelności. Nie jest zatem zalecane stosowanie oleju syntetycznego do silników, które konstrukcyjnie nie były do tego przystosowane i na dodatek zdążyły przepracować duże przebiegi na oleju mineralnym.


Kiedy wymienić olej w silniku?


Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ to producent ciągnika podaje w instrukcji obsługi dane dotyczące częstotliwości wymiany oleju i zaleca konkretne jego rodzaje. Pewne
problemy może sprawić dobór oleju do starszych maszyn z rynku wtórnego – jeśli nie mamy do dyspozycji instrukcji obsługi, to musimy zaczerpnąć wiedzy od producentów lub dystrybutorów oleju
– koncerny petrochemiczne (np. Orlen, Shell czy Lotos) udostępniają katalogi z modelami pojazdów i zalecanymi rodzajami olejów oraz interwałami między wymianami. Ogólnie można przyjąć, że
średni przebieg ciągnika między wymianami oleju to 400 – 600 mth, jednak jest to zależne od warunków eksploatacji – niekiedy może zdarzyć się, że przy intensywnej eksploatacji ciągnika w różnych warunkach olej będzie kwalifikował się do wymiany już przy 200 – 300 mth. Szczególne znaczenie ma tu praca w wysokich temperaturach – wzrost temperatury powoduje bowiem szybszą
degradację oleju. Przy wymianie oleju niezwykle ważna jest wymiana filtrów i ich dobór – nie warto tu oszczędzać, ponieważ ewentualna usterka silnika może nas narazić na nieporównywalnie
wyższe koszty niż oszczędność wynikająca z zakupu tańszego zamiennika filtra.


Oleje w skrzyniach biegów i oleje hydrauliczne


Skrzynie biegów w ciągnikach stanowią bardzo złożone podzespoły, które na dodatek cechują się dużą zmiennością warunków eksploatacji (zmienne obciążenia, duże siły i momenty obrotowe, wysokie temperatury pracy). To sprawia, że elementy skrzyni przekładniowych muszą być smarowane olejem dobrej jakości – główny wymóg, to zmniejszenie tarcia, w wyniku czego zapewniona zostanie cicha, płynna praca przekładni. Podobnie jak w przypadku olejów silnikowych, oleje przeznaczone do skrzyni biegów też podlegają klasy fikacjom. Klasyfikacja lepkościowa wg
SAE wyróżnia 9 klas lepkości oznaczanych liczbami 70 – 250; im wyższa liczba, tym większa będzie maksymalna temperatura, przy której olej zachowa swoje właściwości smarne. Z kolei jakościowa klasyfikacja olejów przekładniowych jest wyrażana przez litery GL (ang. Gear Lubricant) oraz cyfry
z zakresu 1 – 6 (im wyższa cyfra, tym większe obciążenia i temperatury może znieść olej). Typowe oleje przekładniowe nadają się również do stosowania w przednich mostach ciągników oraz w zwolnicach. Niekiedy zdarza się, że producent oleju podaje w oznaczeniu dodatkowe informacje na temat warunków eksploatacji oleju – np. „extreme pressure” będzie oznaczało zapewnienie właściwości smarnych nawet przy bardzo dużych obciążeniach mechanicznych.

Z praktyki wiadomo, iż bardzo popularnym rozwiązaniem w ciągnikach jest wspólny układ oleju w skrzyni biegów i w układzie hydrauliki. Jednakże w niektórych rozwiązaniach układ hydrauliczny ma własny obieg oleju – wówczas zasadne będzie zastosowanie oleju „typowo” hydraulicznego. Oleje te klasyfikowane są wg norm DIN 51 524 cz. II i III oraz ISO 6734/4. Należy pamiętać, że oleje hydrauliczne muszą cechować się zdolnością przenoszenia dużych sił (olej jest tzw. czynnikiem roboczym) oraz zapewniać właściwe smarowanie elementów układów hydraulicznych. Bardzo
istotne jest przy tym zapobieganie powstawaniu zanieczyszczeń i korozji. Nawet niewielkich rozmiarów zanieczyszczenia zawarte w oleju hydraulicznym mogą prowadzić do uszkodzeń elementów hydrauliki. Według normy ISO wyróżnia się 7 klas olejów hydraulicznych
(oznaczane symbolami HH, HL, HM, HR, HV, HG, HS), a w normie DIN wyróżnia się 4 klasy (HL, HLP, HVLP, H LPD).


Uniwersalne oleje do ciągników


Z uwagi na zmniejszenie kosztów zakupu oleju oraz wygodę serwisowania w niektórych przypadkach zasadne staje się zastosowanie jednego oleju do kilku podzespołów ciągnika. Bardzo często
przy zakupie oleju do ciągnika, można spotkać się z oznaczeniem UTTO. Oznacza on skrót od słów Universal Tractor Transmission Oil. W praktyce taki olej jest klasyfikowany jako hydrauliczno-przekładniowy, który zapewni właściwości smarne w skrzyni biegów i w układach mokrych hamulców, a jednocześnie będzie dobrym czynnikiem roboczym w układzie hydraulicznym.

Przed zakupem takiego oleju należy jednak sprawdzić, czy nasz ciągnik jest do niego przystosowany – może się bowiem okazać, że producent narzuci konkretne wymagania. Skrajną odmianą olejów uniwersalnych były te oznaczane literami STOU (Super Tractor Oil Universal). Tego typu
oleje były przeznaczone zarówno do elementów układów napędowych i hydraulicznych, jak i do silników. Jednak postęp, jaki dokonał się w konstrukcjach silników spalinowych, bardzo ograniczył
takie rozwiązanie, w związku z czym w nowoczesnych ciągnikach oleje typu STOU praktycznie nie są stosowane.

dr inż. Marek Brennensthul, Instytut Inżynierii Rolniczej, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu

Jaki nowy ciągnik cieszy się największym zainteresowaniem polskich rolników?

0

Każde gospodarstwo ma własne potrzeby wynikające z wielkości i rodzaju produkcji, ukształtowania terenu, żyzności gleb itp. Według danych AgriTrac polscy rolnicy najczęściej wybierają nowe ciągniki o mocach z zakresu 110–130 KM oraz 150–170 KM (6-cylindrowe). 110-130KM – 1612; 150-170KM – 823 – w tych przedziałach mamy do wyboru oferty od prawie 30 marek, a każda z nich proponuje różne opcje wyposażenia. Rolnicy największą uwagę skupiają na komforcie, bezpieczeństwie, wydajności oraz niskim zużyciu paliwa.

Po analizie wyposażenia ciągników z najbardziej popularnych przedziałów mocy w Polsce możemy stwierdzić, że szczególną uwagę zwraca się na komfort, który pozwala na to, aby po wielu godzinach pracy mieć siłę na inne zadania – zarówno w gospodarstwie, jak i w domu. Dlatego w specyfikacji ciągników wszyscy ankietowani rolnicy wybierali klimatyzację i amortyzowany pneumatycznie fotel operatora. Wzrasta również zainteresowanie amortyzacją przedniej osi (83 proc. użytkowników decyduje się na to rozwiązanie) oraz amortyzacją kabiny (wybór 30 proc. ankietowanych). Nieliczni producenci oferują także amortyzację tylnego podnośnika TUZ, co zwiększa komfort pracy do poziomu premium. Kolejnym udogodnieniem jest funkcja Smart Stop, dzięki której użytkownik może zatrzymać maszynę za pomocą samego pedału hamulca, bez konieczności użycia sprzęgła.

Rolnicy zwracają dużą uwagę na komfort, a jednocześnie mocno skupiają się na rozwiązaniach zapewniających bezpieczeństwo pracy. Warto podkreślić, że podczas ostatniego niezależnego badania przeprowadzonego wśród rolników przez Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu w kategorii bezpieczeństwo najwyżej ocenione zostały ciągniki marki CLAAS. Jest to dla nas ogromne wyróżnienie, szczególnie że w ogólnej klasyfikacji Niezależnego Badania Opinii Rolników ciągniki CLAAS zostały ocenione również bardzo wysoko i zajęły drugie miejscemówi Emil Kaźmierczak, product manager odpowiedzialny za ciągniki niższej i średniej mocy w CLAAS Polska.

Większa wydajność pracy

Większa wydajność pracy oraz szerokie wykorzystanie maszyny to kolejne ważne cele rolników inwestujących w nowy ciągnik. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się duże rozmiary kół, np. 600/65R38 (tylne koła), gwarantujące większy uciąg i lepszą wydajność, oraz układ hydrauliczny o wydajności powyżej 100 l/min, który umożliwia efektywną pracę ciągnika z większymi narzędziami. Blok hydrauliczny wyposażony jest natomiast w system Power Beyond oraz dużą liczbę par gniazd hydraulicznych, które są również bardzo popularnymi opcjami w konfigurowaniu ciągnika. Minimum trzy pary, a często też cztery, zapewniają szersze wykorzystanie ciągnika.

Rosnące zainteresowanie wzbudza również przedni podnośnik TUZ, który poszerza zakres pracy i podnosi wydajność. Przedni TUZ ma duże znaczenie w szybkim montażu i demontażu obciążnika podczas pracy z ciężkimi narzędziami. W niektórych ciągnikach ciężar jest równo rozłożony na obu osiach. Dzięki temu większość prac można wykonywać bez przedniego balastu, co pozwala na ograniczenie zużycia paliwa.

Na wydajność pracy i niskie zużycie paliwa wpływa też przekładnia z automatyką przełożeń, których zmiana jest sterowana na podstawie obciążenia silnika. Ogranicza to do minimum konieczność pracy silnika z wysoką prędkością obrotową. Wybierając szerokie ogumienie w specyfikacji maszyny, zwiększymy siłę uciągu i jednocześnie zmniejszymy zużycie paliwa w przeliczeniu na 1 ha. Analizując wybierane specyfikacje oraz opinie właścicieli ciągników podczas kolejnych lat użytkowania, producenci starają się dobrać specyfikację zamawianych maszyn tak, aby była ona optymalnie dopasowana do oczekiwań klientów. Ciągniki z taką specyfikacją stanowią największą część maszyn zamawianych przez dealerów, dlatego okres oczekiwania na dostawę takich wersji powinien być zdecydowanie krótszy.

Nasze systematyczne badania opinii klientów posłużyły do przygotowania specyfikacji ciągników w wersji FIRST CLAAS. Jej wyposażenie odzwierciedla najczęściej powtarzające się oczekiwania rolników. Specyfikacją FIRST CLAAS objęliśmy modele ciągników z najbardziej popularnych zakresów mocy w Polsce. Aby podkreślić ekskluzywność wersji FIRST CLAAS, dodaliśmy do wyposażenia kierownicę obszytą skórą. W celu wsparcia oferty modeli ciągników spośród najbardziej popularnych zakresów mocy w wersji FIRST CLAAS zostały skalkulowane i ogłoszone bardzo atrakcyjne ceny, a także specjalne warunki fabrycznego finansowaniawyjaśnia Emil Kaźmierczak z CLAAS Polska.

Dokładna analiza i wybór modelu ciągnika oraz jego specyfikacja pomoże określić najważniejsze cele inwestycji, które będą miały wpływ na wyposażenie przygotowane w trakcie pierwszego etapu konfigurowania. Taką specyfikację można wykonać w internetowym konfiguratorze, który udostępniło już kilka marek, w tym firma CLAAS. Przygotowana specyfikacja doskonale służy jako lista opcji do omówienia z przedstawicielem handlowym, który obsługuje rolników prowadzących różne rodzaje i wielkości produkcji. Przedstawiciel może też zasugerować wiele innych atrakcyjnych możliwości. Często się wówczas okazuje, że wprowadzone zmiany w konfiguracji jeszcze lepiej wpłynęły na komfort, bezpieczeństwo, wydajność i ekonomikę nowego ciągnika.

Nowe oryginalne części czy zamienniki? A może używane lub regeneracja?

0
  • Potrzeba wymiany części wynikająca z ich eksploatacji lub awarii – to zdarza się w maszynach najwyższej klasy;
  • Od tego, w jaki sposób zaopiekujemy się w tym newralgicznym momencie maszyną, zależy nie tylko stan naszego portfela, ale też jej żywotność i cena na rynku wtórnym;
  • Zanim podejmiemy decyzję, powinniśmy rozważyć wszelkie „za” i „przeciw”.

Zamienniki – czy to rozwiązanie?

Na rynku spotkać można wiele firm, które oferują tzw. zamienniki oryginalnych części. Najczęściej jako argument skłaniający do ich kupna podaje się niższą cenę, często nawet o połowę. Nic zatem dziwnego, że część użytkowników chętnie się na nie decyduje. Czy to dobra droga? W krótkiej perspektywie być może pozwala zachować nieco gotówki, lecz najczęściej jest to oszczędność pozorna.

– Nieoryginalne części zazwyczaj trzeba częściej wymieniać, a ich awaria niestety pociąga za sobą zniszczenie innych podzespołów w maszynie, co z kolei może przynieść jeszcze większe starty, jak powiększenie awarii lub całkowite unieruchomienie maszyny. Korzyści są więc naprawdę iluzoryczne, a przy nieszczęśliwym zbiegu okoliczności, możemy zanotować znaczne straty. Szczególnie w przypadku nowej maszyny każda awaria spowodowana użytkowaniem nieoryginalnej części może być jeszcze bardziej kosztowna – mówi Bartosz Białas z John Deere Polska.

Warto zauważyć, że w przypadku zamienników oryginalnych części nie mamy pewności bezawaryjnej pracy, a gwarancja w wielu przypadkach pozostaje… tylko na papierze. Zastosowanie zamienników ma za to uzasadnienie w przypadku starszych maszyn, do których nie produkuje się już oryginalnych części.

Części używane – tak, ale na krótką metę

Budżetowym wyjściem może być też zakup części używanych, lecz pamiętajmy, że to również nie jest idealne rozwiązanie. Decydując się na podzespół z „drugiej ręki” nie mamy pewności co do jej trwałości – może ona posłużyć przez kolejne lata, ale też ulec awarii w newralgicznym momencie, gdy maszyna jest najbardziej potrzebna, np. w trakcie żniw.

– Chyba każdy rolnik spotkał się z sytuacją nieoczekiwanej awarii maszyny i konsekwencjami z tym związanymi. W przypadku korzystania z zamienników czy używanych części, nagle z problemem zostajemy sami, a to najczęściej oznacza większe straty niż różnica w cenie między wybranymi częściami – dodaje Mariusz Zieliński, Aftermarket Sales Manager John Deere Polska.

Nowe części – jakość i dostępność

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku skorzystania z nowych oryginalnych części. Bardzo istotna jest jakość, która stoi za częściami oferowanymi przez producenta. Są one opracowywanie z myślą o konkretnej maszynie, uwzględniając rygorystyczne kontrole jakości i specyfikacje. W efekcie otrzymujemy część, co do której jakości możemy być pewni, że utrzymany będzie wysoki standard żywotności, a w razie potrzeby także – gwarancji, za którą stoi uznana marka a nie firma, co do której reputacji można mieć wątpliwości.

– Zwróćmy uwagę, że w przypadku korzystania z naszych nowych części, aż 80 proc. z nich dostępnych jest od ręki u lokalnego dealera John Deere. Z kolei pozostałe części do maszyn dostępne są w niemieckim magazynie, w którym ponad 300 000 różnych części jest gotowych do wysyłki z dostawą w następnym dniu. Części są spakowane do wysyłki już w ciągu 2 godz. od złożenia zamówienia – podkreśla Mariusz Zieliński.

Pamiętajmy też, że wykorzystywanie oryginalnych części pozwala utrzymać wartość maszyny na rynku wtórnym, gdyż przy sprzedaży udokumentowana historia stanowi cenny atut.

Szczegółowy przegląd wstępem do wymiany

Jak podkreślają eksperci wielu awarii dałoby się uniknąć, gdyby tzw. punkty zapalne zostały odpowiednio szybko zdiagnozowane. Dlatego też dealerzy John Deere, wychodząc naprzeciw, wraz z końcem sezonu zachęcają do przeprowadzenia Expert Check, czyli kompleksowego przeglądu maszyny.

– W zależności od maszyny, w ciągu kilkugodzinnego przeglądu, sprawdzeniu poddaje się od kilkudziesięciu do aż np. 180 pozycji w przypadku ciągnika. Kontrola przeprowadzana przez przeszkolonych ekspertów serwisowych, którzy znają maszyny i co ważne dysponują specjalistycznymi narzędziami, co jest kluczem w przypadku maszyn nowej generacji. Ponadto wprowadzamy nową usługę Free Check, czyli zupełnie darmowy przegląd najbardziej newralgicznych punktów maszyn: ciągników JD serii 30 lub kombajnów serii W/T starszych niż 8 lat. Te maszyny mogą wymagać specjalnego traktowania. Nasi eksperci przeprowadzą przegląd za darmo u klienta i przedstawią szczegółowy raport o stanie technicznym – dodaje Mariusz Zieliński.

Po przeprowadzeniu przeglądu eksperci zarekomendują też usługi zapobiegawcze lub naprawcze i zaoferują odpowiednie części, dostosowując je do możliwości. Do wyboru oryginalne części lub konkurencyjne cenowo części Reman lub części alternatywne stosowane w przypadku starszych maszyn, do których nie produkuje się nowych części. Warto dodać, że John Deere ma wydłużony okres utrzymywania stanów części do maszyn już nie produkowanych. Standardem w branży jest okres 10 lat, natomiast w przypadku części do maszyn John Deere – aż 15!

Wyjątkiem są modele specjalne, jak np. Lanz Buldog, których właściciele mogą liczyć na części mimo że minęło już blisko 70-80 lat od zakończenia ich produkcji.

John Deere od ponad 20 lat przeprowadza regenerację części i podzespołów w ramach programu Reman. W toku fabrycznego procesu regeneracji zużyte elementy są wymieniane na oryginalne części, a następnie poddawane kontroli i testom zgodnie z oryginalnymi specyfikacjami wydajności, a co za tym idzie gwarantowana jest jakość, dłuższy czas sprawności operacyjnej przy niższych kosztach.

Jakie nastroje w branży maszyn i urządzeń rolniczych?

0

Na przełomie września i października bieżącego roku Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych przeprowadziła badanie dotyczące obecnej i przewidywanej koniunktury w branży. Jest to cykliczne badanie powtarzane co pół roku i przeprowadzane od czerwca 2014 roku. Jej efektem jest wartość liczbowa – barometr, który obrazuje nastroje panujące w branży.

W poprzednim cyklu badania, które przeprowadzone było w kwietniu br. mieliśmy do czynienia z nietypową sytuacją, Był to początek pandemii koronawirusa, a zatem w branży panowały negatywne nastroje i wielkie obawy co do przyszłości. Obecnie nadal zmagamy się w pandemią, jesteśmy natomiast po sezonie. Minione lato łaskawe było dla rolników. Szczęśliwie nie mieliśmy do czynienia z kryzysami związanymi z siłami natury. Rolnicy nie musieli zmagać się z podtopieniami czy klęskami suszy jak rok wcześniej. Dobre plony przełożyły się zapewne na chęć rolników do inwestycji w gospodarstwa i to widać w wynikach badania.

Patrząc na ocenę minionego półrocza dla branży rolniczej, wyniki są bardzo podobne do tych jakie uzyskaliśmy w kwietniu. Tu jeszcze optymizmu nie widać. Można wręcz zaobserwować wzrost negatywnych odpowiedzi – wzrósł odsetek odpowiedzi, że minione półrocze było złe lub bardzo złe dla branży. Tak twierdzi odpowiednio 11,7% i 3,3% przedsiębiorców biorących udział w badaniu.

Zmniejszył się natomiast odsetek firm uważających, że minione półrocze było bardzo dobre lub dobre. Szczegółowe wyniki w zaprezentowane są na wykresie 1.

Inaczej wyglądają wyniki, gdy pytamy o przyszłość. Pół roku temu dominowały zdecydowanie negatywne odpowiedzi. Niecałe 8% badanych twierdziło, że koniunktura w branży się poprawi a ponad 76%, że się pogorszy lub zdecydowanie pogorszy. Obecnie oceny rozłożyły się niemal równomiernie. 31% badanych uważa, że koniunktura się poprawi, 35%, że nie ulegnie zmianie i nieco ponad 33%, że się pogorszy.  

Przedsiębiorcy z większym optymizmem patrzą na realizację sprzedaży we własnych firmach. Wykres 3 pokazuje dokładne wyniki jakie uzyskaliśmy na pytanie o przewidywania poziomu sprzedaży w bieżącym roku we własnych przedsiębiorstwach. W kwietniu br. tylko nieco ponad 10% badanych przewidywało lepszy wynik niż rok wcześniej. Obecnie lepszego wyniku spodziewa się ponad 33% przedsiębiorców. Jedna czwarta przewiduje gorszy wynik. To sporo, ale jeszcze pół roku wcześniej gorszego wyniku spodziewało się ponad 63% firm.

Mniejsze obawy co do przyszłości widać w planach inwestycyjnych. Zdecydowanie więcej firm niż pół roku wcześniej planuje inwestycje i znacznie mniej rezygnuje z wcześniej zaplanowanych inwestycji. Szczegółowy rozkład odpowiedzi prezentuje wykres 6 znajdujący się poniżej.  

Obawy branży w związku z epidemią COVID 19

Obecnie wciąż 55% przedsiębiorców twierdzi, że koronawirus będzie miał negatywny wpływ na rozwój branży. W kwietniu twierdziło tak ponad 79% badanych firm.  Nadal ponad 68% przedsiębiorców uważa, że koronawirus będzie miał negatywny wpływ na funkcjonowanie  firm, w których pracują.  To o 12% mniej niż w kwietniu br., wówczas 80,5% przedsiębiorców, biorących udział w badaniu, odpowiadało twierdząco na pytanie czy koronawirus będzie miał negatywny wpływ na funkcjonowanie ich przedsiębiorstw.

Baromert nastojów w branży

Wypadkową badania jest współczynnik obrazujący nastroje w branży. Wartość poniżej zera świadczy o przewadze nastrojów negatywnych i pesymistycznych. Taką sytuacje mamy już od kwietnia zeszłego roku, kiedy to indeks po okresie pozytywnych oczekiwań ponownie zanotował ujemne wartości. W ostatnim cyklu badania obserwujemy sporo więcej pozytywnych odpowiedzi niż pół roku wcześniej. Nadal jednak indeks jest poniżej zera co świadczy o przewadze pesymistycznych nastrojów.

Źródło: Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych

Jutro sporo słońca także na południu i wschodzie [POGODA]

0

W nocy na zachodzie, północy i w centrum sporo chmur, z których na Pomorzu Zachodnim, Kaszubach, Pomorzu Gdańskim miejscami popada nieduży deszcz. Pokropić może także na zachodzie i w centrum kraju. Na południu i wschodzie sucho i pogodnie.

Temperatura spadnie minimalnie do 7/9 stopni na południu i wschodzie, 10/11 stopni w centrum, do 12/14 stopni na zachodzie i północy oraz w regionach podgórskich.

Na północy opady zanikną zaraz po wschodzie słońca i do zachodu słońca nie ma już szans na opady deszczu. Sucho i sporo słońca także na południu i wschodzie. Front najbardziej zaznaczy się w pasie od Zielonej Góry po Kalisz, Poznań, Inowrocław, Kutno, Płońsk, Białystok i przed wieczorem dotrze do Gorzowa Wielkopolskiego, całe Kujawy, Mazury, Warmię. Opady tak naprawdę będą nieznaczne w ilości do około 6-8 mm w ciagu całej doby.

Wiatr powieje umiarkowanie i zacznie skręcać na kierunek zachodni.

Nocą z piątku na sobotę popada do 1-3 mm jeszcze na północy, 0-2 mm w centrum. Na wschodzie i w centrum popada jeszcze rano do 1-2 mm.

Natomiast w sobotę w ciagu dnia przelotne opady pojawią się miejscami na zachodzie i północy do 3 mm, na obszarze około 30%, co oznacza, że opadów będzie bardzo mało.

Czy podatek rolny wzrośnie?

0

Wysokość podatku rolnego ustalą gminy

Wczoraj (19 października br.), Prezes Głównego Urzędu Statystycznego opublikował komunikat w sprawie średniej ceny skupu żyta za okres 11 kwartałów, która stanowi  podstawę do ustalenia podatku rolnego na rok podatkowy 2021. Zgodnie z komunikatem GUS wartość ta wyniosła 58,55 zł za 1 dt (- decytona – dawniej kwintal czyli: 100 kg – przyp. red.). I w porównaniu do ubiegłego roku stawka ta wzrosła o 9 gr.

Czy podatek rolny wzrośnie?

Wzrost tej wartości nie jest jednak równoznaczny ze wzrostem podatku rolnego. Jest tak ponieważ zgodnie z treścią art. 18 ust. 2 pkt 8 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz.U. z 2020 r. poz. 713 z późn. zm.) do wyłącznej właściwości konkretnych rad gmin należy podejmowanie uchwał w sprawach podatków i opłat lokalnych, w tym również uchwał w sprawie ceny skupu 1 q żyta, przyjmowanej jako podstawa do obliczania podatku rolnego, stosownie do treści art. 6 ust. 3 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. o podatku rolnym (Dz. U. z 2020 r. poz. 333).

Przy obniżeniu opinia izby

Z kolei art. 5a ustawy z dnia 14 grudnia 1995 r. o izbach rolniczych (Dz.U. z 2018 r. poz. 1027) nakłada na organy samorządu terytorialnego (czyli w tym przypadku gminy) obowiązek zasięgnięcia opinii właściwej miejscowo izby rolniczej o projektach prawa miejscowego, dotyczących rolnictwa, rozwoju wsi i rynków rolnych. Natomiast nieprzedstawienie stanowiska przez Izbę w terminie 14 dni od dnia otrzymania skutkuje akceptacją przedłożonego projektu.

Oznacza to, że wysokość stawki podawana przez GUS jest punktem odniesienia dla decyzji samorządów (tj. uchwał rad  gmin) w sprawie ustalenia stawek podatku rolnego, który obowiązywać ma w danym roku w danej gminie. Natomiast opinia właściwej terenowo izby rolniczej winna uwzględniać lokalne uwarunkowania dotyczące stanu rolnictwa i kondycji tej branży. Przy ustalaniu wymiaru podatku rolnego przez gminy należy jednak pamiętać, że opinie izb rolniczych potrzebne są dopiero wówczas, gdy organ gminy wnioskuje o wydanie opinii w sprawie obniżenia, w stosunku do komunikatu Prezesa GUS, średniej ceny skupu żyta dla potrzeb naliczania podatku rolnego.


Źródła: GUS, WIR
Foto: Pixabay


Sinusoida cen w skupach. Ile płacą za jaja?

0

W chowie klatkowym tym razem tylko jedna klasa jaj zanotowała spadek cenowy. Dotyczył on jaj w rozmiarze L. W ciągu rozpatrywanego tygodnia cena jaja klasy L potaniały o 2,9%. W skupie za 100 szt. uzyskać było można 36,09 zł względem 37,17 z tygodnia wcześniej.

Największe tempo wzrostu dotyczyło najmniejszego rozmiaru – S. Cena za 100 szt.  w rozpatrywanym tygodniu wynosiła 21,82 zł/netto. Był to wzrost rzędu +1,80 zł. W przypadku jaj klasy M, podwyżka wyniosła 4,4% czyli o 1,22 zł więcej niż ostatnio. Cena w skupie wynosiła średnio 28,82 zł/100 szt.

Jaja klasy XL podrożały o 3,3%. W skupie uzyskać było można 47,16 zł/100szt. względem 45,74 zł.

TOWAR10/11/202010/4/2020zm. ceny %9/27/2020
Chów klatkowy XL47,1645,743,145,12
Chów klatkowy L36,0937,17-2,937,15
Chów klatkowy M28,8227,604,428,70
Chów klatkowy S21,8220,029,021,32

źródło: ZSRiR

Z danych pozyskanych przez resort rolnictwa wynika, iż w pierwszym tygodniu października cena jaj ściółkowych w rozmiarze L kształtowała się na poziomie 41,58 zł/100szt. Była to kolejna obniżka w ciągu tygodni. Tym razem za w skupie mogliśmy uzyskać o  72 gr mniej niż w ostatnim tygodniu. Za to jaja w rozmiarze M były droższe o 1,39 zł względem minionego raportu.

TOWAR10/11/202010/4/2020zm. ceny %9/27/2020
Chów ściółkowy L41,5842,30-1,742,67
Chów ściółkowy M38,2536,863,835,57

źródło: ZSRiR

W jajach z wolnego wybiegu zaobserwowano spadki cen. Jaja klasy L w ciągu tygodnia potaniały aż o 1,97 zł W skupie za 100 jaj uzyskać było można 47,55 zł. To najgorszy wynik od 2 tygodni. W przypadku jaj w rozmiarze M mieliśmy do czynienia ze spadkiem rzędu 0,3%. Cena w skupie za 100 szt wynosiła 45,64 zł/netto, o 13 gr mniej niż w minionym raporcie.

TOWAR10/11/202010/4/2020zm. ceny %9/27/2020
Chów wolnowybiegowy L47,5549,52-4,050,06
Chów wolnowybiegowy M45,6445,77-0,345,07

źródło: ZSRiR

Kolejny tydzień w chowie ekologicznym widoczne były obniżki. W ciągu tygodnia jaja w rozmiarze M potaniały o 2,2 %. Za 100 szt. jaj uzyskać było można 79,02 zł/netto, o 79 gr mniej niż ostatnio.

TOWAR10/11/202010/4/2020zm. ceny %9/27/2020
Chów ekologiczny M78,0279,81-2,280,81

 źródło: ZSRiR

Niestety ceny jaj przeznaczonych do przetwórstwa potaniały w ciągu tygodnia o -2,2%. Za tonę otrzymać było można 3092,42 zł, o 70,58 zł mniej w porównaniu do zeszłego raportu.

Maria Chmal
źródło:gov.pl

Kto może stosowac nawozy naturalne do 30 listopada?

0

Wielkopolska Izba Rolnicza na podstawie zapisów „Programu działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu” poinformowała rolników o prawnie dozwolonej możliwości wydłużenia terminu stosowania nawozów naturalnych na polach.

Kto może nawozić?

Tego rodzaju możliwość dotyczy podmiotów (rolników, przedsiębiorców rolnych), którzy będą zakładać uprawy jesienią po późno zbieranych przedplonach, buraku cukrowym, kukurydzy lub późnych warzywach.

Wielkopolska Izba uczula jednak, że rolnicy ci winni pamiętać, że w tym przypadku dopuszczalna dawka azotu w wieloskładnikowych nawozach dla zakładanych upraw nie może przekroczyć dawki 30 kg N/ha. Należy też szczegółowo udokumentować termin zbioru, datę stosowania nawozu, rodzaj zastosowanych nawozów i ich dawkę oraz termin siewu jesiennej uprawy.

Tego rodzaju możliwość dotyczy także tych podmiotów rolnych, które nie mogły dokonać zbiorów lub nawożenia z uwagi na niekorzystne warunki pogodowe, w szczególności na nadmierne uwilgotnienie gleby.

– I dla tych właśnie podmiotów termin graniczny stosowania nawozów to dzień 30 listopada – wyjaśnia Prezes Zarządu WIR Piotr Walkowski.

Na podstawie informacji z Ministerstwa

Wielkopolska Izba Rolnicza swój komunikat uzasadnia wcześniejszymi informacjami przekazanymi przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zgodnie z którymi  zastosowanie powyższego rozwiązania nie wymaga uzyskania osobnej zgody.

Natomiast producent rolny winien samodzielnie ocenić, uwzględniając panujące lokalnie warunki pogodowe, czy istnieje potrzeba dłuższego okresu nawożenia, czy też nie – dodaje Prezes Zarządu WIR Piotr Walkowski.

Jednakże dla uzasadnienia i udokumentowania swojej decyzji, rolników zobowiązano do dokonania wymaganych wpisów do dokumentacji Programu Azotanowego prowadzonej w gospodarstwie. Dozwolone i pomocne jest również wykonanie fotografii podtopionych pól, załączenie kopii faktur sprzedaży buraków w opóźnionym terminie, i tym podobnych dokumentów, co przyda się podczas kontroli realizacji „Programu”.


Źródło: WIR

Na co będą przeznaczone środki w ramach WPR po 2020 roku?

0
Cła na rosyjskie i białoruskie nawozy, cukier i pasze przegłosowane zostały przez Parlament Europejski

Rada Europejska skupiająca szefów rządów i głowy państw członkowskich UE uzgodniła dziś 21 października br. stanowisko negocjacyjne w sprawie pakietu reform Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) po 2020 r.

Reforma WPR przewiduje większą elastyczność w kształtowaniu zasad i przydziałów środków dzięki opracowanie krajowych planów strategicznych. Zasadą ma być podwyższanie standardów ekologicznych. Natomiast tzw.: „nowy model realizacji” faworyzowałby osiągane wyniki. Umożliwiłby też krajom wybór najlepszych narzędzi i działań, z uwzględnieniem krajowej specyfiki.

20% budżetu dla przodujących rolników?

Warunkiem otrzymania unijnego wsparcia finansowego przez rolników w nowej WPR byłoby stosowanie praktyk korzystnych dla klimatu i środowiska. Zakłada się też  dodatkowe wsparcie dla tych rolników, którzy podejmą działania wykraczające poza podstawowe wymogi dotyczące środowiska i klimatu. Tego rodzaju nowe instrumenty ochrony środowiska i klimatu (tzw. ekoprogramy) byłyby powiązane ze specjalnym budżetem, stanowiącym część budżetu przeznaczonego na płatności bezpośrednie. Zakłada się wyodrębnienie środków na poziomie 20% tego budżetu.

Dwa lata na przestawienie

Zakładana wstępna dwuletnia faza pilotażowa nowych unijnych rozwiązań pozwoliłaby państwom członkowskim uniknąć strat przy pozyskiwaniu funduszy UE w dotychczasowy sposób. Natomiast  rolnicy zyskaliby czas na zapoznawanie się z nowymi unijnymi instrumentami.

Rolnictwo precyzyjne i ekologiczne

Nowe ekoprogramy w ramach WPR obejmą praktyki z zakresu rolnictwa precyzyjnego, agroleśnictwa i rolnictwa ekologicznego. Państwa członkowskie zyskać mają natomiast swobodę projektowania własnych instrumentów w oparciu o ich potrzeby.

Ulgi dla mniejszych gospodarstw

Rolnicy we wszystkich krajach UE byliby zobowiązani do przestrzegania wyższych norm środowiskowych. Natomiast mniejsze gospodarstwa podlegałyby uproszczonym kontrolom i zmniejszonym obciążeniom administracyjnym. 

Dalsze negocjacje z Parlamentem UE

Stanowisko Rady Europejskiej to wynik negocjacji i prac prowadzonych w okresie ostatnich dwóch i pół roku, podczas  pięciu ostatnich prezydencji. Dodajmy, że wypracowane stanowisko to też wynik zakończonego wczoraj spotkania Ministrów Rolnictwa i Rybołówstwa krajów UE (AGRIFISH), w którym po raz pierwszy uczestniczył nowy Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorz Puda. Teraz stanowisko Rady Europejskiej zostanie przedstawione Parlamentowi Europejskiemu.

Źródło: Rada Europejska
Foto: Pixabay

Czy rynek mleka ucierpiał przez COVID-19?

0

Patrząc dzisiaj na sytuację wokół COVID-19 można odnieść wrażenie, że sektor mleczarski nie ucierpiał aż tak bardzo. Według Agnieszki Maliszewskiej, Dyrektor Polskiej Izby Mleka jest to wynik wysokiej sprzedaży produktu oraz rosnącej konsumpcji w ostatnich miesiącach.

Obecnie średnia cena mleka w skupie kształtuje się powyżej 130 zł za 100 litrów.  Porównując inne kraje UE nasz cennik jest zbliżony. Wartość mleka determinuje sytuacja polityczno-ekonomiczna na świecie oraz zbyt na rynkach międzynarodowych.” – informuje w wywiadzie z nami dyrektor Izby Mleka.

Covid był tylko jednym z elementów, który determinował ceny. Pozostanie konsumentów w Polsce w okresie wakacyjnym wpłynęło na  konsumpcję krajową w obszarze HoReCa, który zaczął się rozwijać. Te elementy miały istotne przełożenie na płynne przejście z chwilowego kryzysu, gdy możliwość eksportu na rynki trzecie została wstrzymana.

Agnieszka Maliszewska jednak zwróciła uwagę, że nie możemy nazwać tej sytuacji względnie dobrą.

“Patrząc na  całą ekonomię i system związany z relacjami i powiązaniami z ceną mleka to niestety ale ustawa, która została przegłosowana 14.10.2020 w senacie będzie miała bezpośredni wpływ na produkcję mleka. Rozporządzenie zostało medialnie sprzedane jako ustawa futerkowa abyśmy jako konsumenci okazali się większą empatią do zwierząt.  Tyle, że nikt nie naznaczył faktów jakie panują w gospodarstwach rolniczych. Znam wielu rolników i tak jak oni dbają o dobrostan zwierząt tak nikt nie dba. A to dlatego, że rolnik z tych zwierząt po prostu żyje. Wszelkie problemy w stadzie, gdzie należy odizolować lub uśpić zwierzęta spisują hodowcę na straty.”

Przedstawicielka Polskiej Izby Mleka dodała, że rolnictwo to system naczyń połączonych o których musimy pamiętać.

Wzrost wskaźnika żywności FAO

Wskaźnik cen produktów mlecznych FAO wyniósł we wrześniu średnio 102,2 punktu, co oznacza brak zmian w ujęciu miesięcznym, jednak w ujęciu rocznym odnotował wzrost o 2,5%. Umiarkowane wzrosty notowań masła, sera i odtłuszczonego mleka w proszku zostały skompensowane spadkiem cen pełnego mleka w proszku. Ceny masła wzrosły z powodu wysokiego popytu na dostawy krótkoterminowe i zmniejszonego przetwórstwa w Europie. Rosnący popyt zarówno w Unii Europejskiej, jak i ze strony importerów na sery przyczynił się do wzrostu notowań tych produktów. Wzrosły również notowania odtłuszczonego mleka w proszku, natomiast spadek odnotowano w przypadku pełnego mleka w proszku, do czego przyczynił się sezonowy wzrost produkcji w Oceanii.

Jak kształtowały się ceny na rynku krajowym?

Na rynku krajowym w 1 tygodniu października 2020 r. odnotowano wzrost cen większości monitorowanych produktów mlecznych. Według danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW w dniach 28–04.10.2020 r. masło w blokach zbywano po  15,78 zł/kg, o 2% więcej niż w poprzednim tygodniu i o 10% więcej niż miesiąc wcześniej. Cena zbytu masła konfekcjonowanego ukształtowała się na poziomie 17,30 zł/kg (3,46 zł za 200 gramową kostkę), o 2% niższym niż tydzień wcześniej, ale o 1% wyższym niż przed miesiącem. W porównaniu z cenami sprzed roku oba rodzaje masła były o około 7% tańsze.

Na przełomie września i października 2020  krajowa cena zbytu OMP wyniosła 9,35 zł/kg i była o około 2% wyższa niż w poprzednim tygodniu i niż miesiąc wcześniej. Jednocześnie za pełne mleko w proszku uzyskiwano 11,63 zł/kg, o 5 gr/kg mniej niż w czwartym tygodniu września br., ale o 3 gr/kg więcej niż przed miesiącem. W odniesieniu do notowań sprzed roku OMP było tańsze o 2%, a PMP – o 4,5%.

Ceny poszczególnych produktów mleczarskich w skupach

Cały czas mamy do czynienia ze stabilną ceną mleka w skupie na poziomie około 1,36 zł/l, w zależności od zakładu skupującego oraz cennika. W tabelach zostały przedstawione ceny produktów mleczarskich jakie kształtowały się w 1 tygodniu października.

1.Produkty mleczarskie płynne.

    TOWAR  Zawartość tłuszczuPOLSKA
Cena [zł/100kg]Tygodn. zmiana
2020-10-042020-09-27ceny [%]
Mleko spożywcze pasteryzowanedo 0,5%
1,5-1,8%
2%1891890,1
3,2%2022020,3
od 3,5%3052943,6
Ogółem1971960,4
Mleko spożywcze UHTdo 0,5%190191-0,3
1,5-1,8%199199-0,1
2%2102100,2
3,2%211212-0,6
od 3,5%2272212,9
Ogółem209210-0,3
Jogurt naturalnydo 0,5%2582551,2
1,5-1,8%4664366,8
2%3863791,9
3,2%4474352,7
od 3,5%3953950,0
Ogółem4214093,0
Kefirdo 0,5%357359-0,7
1,5-1,8%2762740,5
2%263276-5,0
3,2%nld
od 3,5%
Ogółem269277-2,6
Śmietana i śmietanka10-29%605609-0,6
pow. 29%9579431,5
Ogółem6946940,0

2. Produkty mleczarskie stałe.

TOWARRodzajPOLSKA
Cena [zł/100kg]Tygodn. zmiana
2020-10-042020-09-27ceny [%]
Masło 82% tł., 16% wodyw blokach1 5781 5452,1
konfekcjonowane1 7301 760-1,7
Masło 80% tł., 16%wody, 2% soliw blokach
MasłoOgółem1 7031 734-1,8
Mleko w proszkupełne1 1631 168-0,4
odtłuszczone9359162,1
Ogółem976979-0,3
Mleko zagęszczonesłodzonenldnld
niesłodzone571599-4,6
Ogółem684727-5,9

3. Sery i twarogi.

TOWARRodzajPOLSKA
Cena [zł/100kg]Tygodn. zmiana
2020-10-042020-09-27ceny [%]
SERY DOJRZEWAJĄCEtypu EDAMSKI1 3541 3391,0
typu GOUDA1 3571 3570,0
typu CHEDDAR1 4121 3395,4
typu EMENTALER1 5501 5231,8
PODLASKI, ZAMOJSKI, MORSKI1 3901 3860,3
PARMEZAN
RADAMERnldnld
Ser typu MOZZARELLA1 4321 4190,9
Ser typu FETA1 0481 0331,4
SERY PLEŚNIOWE2 0652 0361,4
SERY i TWAROGI ŚWIEŻEtwaróg min. 40% tł.925935-1,0
serek granulowany min. 40% tł.676682-0,9

Maria Chmal
źródło: Biuletyn „Rynek mięsa wieprzowego” Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej / kowr.gov.pl / pfhb.pl