czwartek, 23 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 99

Nowoczesne systemy siewu Lemken: Solitair NT i Faya MF wyznaczają kierunek rozwoju precyzyjnego rolnictwa

0
Nowoczesne systemy siewu LEMKEN: Solitair NT i Faya MF wyznaczają kierunek rozwoju precyzyjnego rolnictwa

Firma Lemken od lat pozostaje jednym z najważniejszych europejskich producentów technologii rolniczych, a jej najnowsze konstrukcje — siewnik Solitair NT oraz precyzyjna siewnika punktowa Faya MF — pokazują, w jakim kierunku zmierza współczesne rolnictwo. W świecie, w którym liczy się efektywność, oszczędność zasobów i stabilne plonowanie, nowe maszyny LEMKEN zapewniają odpowiedzi na potrzeby zarówno gospodarstw pracujących w systemach konserwujących, jak i tych, które specjalizują się w uprawach rzędowych o najwyższych wymaganiach.

Solitair NT — nowy standard w technologii siewu bezpośredniego i konserwującego

Siewnik Solitair NT powstał jako odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na maszyny umożliwiające pracę w zróżnicowanych systemach uprawy. Konstrukcja została zaplanowana tak, aby umożliwić siew w technologiach konwencjonalnych, mulczowych oraz No-Till, co czyni go rozwiązaniem niezwykle wszechstronnym. Jak podkreślono w dokumentacji, Solitair NT to bezpieczeństwo plonu, duża wydajność polową oraz ochrona zasobów.

Centralnym elementem jego budowy jest jednotalerzowa redlica ProDisc, opracowana we współpracy z południowoafrykańską marką Equalizer. Redlica pracuje pod wąskim kątem podcięcia, a jednocześnie zapewnia pewne zagłębienie nawet w trudnych warunkach polowych. Zastosowane koła podporowe gwarantują stabilne utrzymanie głębokości siewu, a maksymalny nacisk redlic dochodzący do 340 kilogramów umożliwia precyzyjną pracę na glebach suchych, zwięzłych i wymagających. Nacisk ten można ustawiać elektrohydraulicznie, a w wersji rozbudowanej system sam dopasowuje parametry do warunków glebowych.

Nowoczesne systemy siewu LEMKEN: Solitair NT i Faya MF wyznaczają kierunek rozwoju precyzyjnego rolnictwa

Ważną cechą Solitair NT jest jego elastyczność. Maszyna może pracować w systemie Single-Shot, pozwalając na wysiew mieszanki nawet trzech komponentów jednocześnie, lub w trybie A-B-Saat, gdzie dwa zbiorniki umożliwiają rozdzielne dawkowanie materiałów. Lemken przewidział także możliwość stosowania dodatkowych komponentów za pomocą modułu MultiHub o pojemności 500 litrów. System sterowania jest w pełni zintegrowany z ISOBUS i obsługiwany poprzez platformę iQblue drill.

W technologii No-Till szczególne znaczenie ma system usuwania resztek pożniwnych przed redlicą. Lemken oferuje gwiaździste czyściki Räumstern, które aktywnie odgarniają materię organiczną, eliminując ryzyko jej wciągania do rowka siewnego. Czyszczaki można szybko wyłączyć lub złożyć, gdy rolnik przechodzi na siew w innym systemie. Za zamknięcie bruzdy odpowiada zębata rolka dociskowa, regulowana beznarzędziowo pod względem nacisku i kąta pracy. Dzięki temu struktura gleby pozostaje zachowana, a nasiona szybciej pobierają wilgoć z kapilar glebowych, co poprawia wschody.

Nowoczesne systemy siewu LEMKEN: Solitair NT i Faya MF wyznaczają kierunek rozwoju precyzyjnego rolnictwa

Faya MF – precyzyjna siewnika punktowa dla wymagających upraw rzędowych

Drugą z nowości Lemken jest siewnik Faya MF, przeznaczony do siewu punktowego w klasycznym układzie pojedynczym. W przeciwieństwie do technologii Delta-Row znanej z modelu Azurit, Faya MF oferuje tradycyjny wysiew w jednej linii, zachowując jednocześnie maksymalną precyzję i wysoką kulturę pracy.

Nowoczesne systemy siewu LEMKEN: Solitair NT i Faya MF wyznaczają kierunek rozwoju precyzyjnego rolnictwa

Maszyna została zbudowana na modułowej ramie o szerokości 6 metrów, składanej dwuczęściowo. Użytkownik może konfigurować rozstawy rzędów od 45 do 80 centymetrów, a także zmieniać liczbę sekcji, na przykład z dwunastu rzędów na osiem. Dzięki temu jeden siewnik może obsługiwać różne uprawy sezonowe, co wyraźnie obniża koszty posiadania.

Nowoczesne systemy siewu LEMKEN: Solitair NT i Faya MF wyznaczają kierunek rozwoju precyzyjnego rolnictwa

Faya MF wykorzystuje system nadciśnienia w aluminiowej komorze wysiewającej, wyposażonej w trwałą uszczelkę niewymagającą konserwacji. Taki układ zapewnia niezwykle stabilne podawanie nasion i pozwala na pracę z prędkościami roboczymi sięgającymi 16 km/h. Kluczowym elementem konstrukcji są podwójne tarcze redlicowe pracujące pod małym kątem. Rozwiązanie to minimalizuje mieszanie gleby, ogranicza zapotrzebowanie na uciąg oraz chroni rowek siewny przed zbyt mocnym zbijaniem się gleby po bokach. Dzięki temu nasiona trafiają w idealnie uformowaną bruzdę i utrzymują równomierną głębokość nawet na polach o zróżnicowanej strukturze.

Nowoczesne systemy siewu LEMKEN: Solitair NT i Faya MF wyznaczają kierunek rozwoju precyzyjnego rolnictwa

Siewnika może generować nacisk redlic dochodzący do 350 kilogramów — zależnie od wersji ustawiany mechanicznie, hydraulicznie lub automatycznie. Dodatkowo przy każdym rzędzie umieszczono zbiorniki o pojemności 70 litrów, co pozwala na długą pracę bez konieczności postoju. Faya MF jest kompatybilna z ISOBUS oraz systemem iQblue seed, umożliwia automatyczne zarządzanie sekcjami i może współpracować z rozwiązaniami do aplikacji nawozu w redlicy.

Lemken— technologia budująca przyszłość rolnictwa

Oba zaprezentowane modele pokazują jasno, w jakim kierunku zmierza rozwój technologii siewu. Solitair NT pozwala gospodarstwom wdrażać systemy No-Till czy Strip-Till bez kompromisów w kwestii jakości wschodów, a Faya MF stanowi rozwiązanie dla rolników, którzy potrzebują najwyższej precyzji w uprawach rzędowych, także przy dużej prędkości roboczej. Wspólnym mianownikiem obu maszyn jest ich integracja z rolnictwem cyfrowym — obsługa ISOBUS, inteligentne systemy sterowania oraz modułowa konstrukcja to elementy, które wpisują się w standardy rolnictwa 4.0.

Lemken, rozwijając swoje portfolio o te maszyny, potwierdza, że nowoczesne rolnictwo wymaga zarówno elastyczności, jak i maksymalnej efektywności. Zarówno Solitair NT, jak i Faya MF dostarczają rozwiązań, które pozwalają rolnikom szybciej reagować na zmieniające się warunki pogodowe, ograniczać koszty produkcji i poprawiać jakość plonowania.

Zakaz sprzedaży ziemi z Zasobu Własności Rolnej SP może zostać przedłużony do 2036 r.

0
Obrót ziemią

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który wydłuża zakaz sprzedaży ziemi (nieruchomości) z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa o kolejne 10 lat, czyli do 30 kwietnia 2036 r.

Ustawa, przygotowana przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, jest jednym z priorytetów rządu i realizuje postulaty rolników. Dla wielu z nich podstawową formą gospodarowania państwowymi gruntami jest dzierżawa, która nie wymaga angażowania dużych środków finansowych i umożliwia korzystanie z gruntów na zasadzie przetargów, w tym przetargów ograniczonych dla rolników indywidualnych planujących rozwój gospodarstwa rodzinnego.

Do listopada 2025 r. Oddziały Terenowe Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wydzierżawiły rolnikom ponad 49 tys. ha ziemi, a niemal 7 tys. umów dzierżawnych obejmowało kolejne 145 tys. ha. Największe zasoby Skarbu Państwa w dzierżawie znajdują się w województwach:

  • zachodniopomorskim – 218 tys. ha,
  • wielkopolskim – 162 tys. ha,
  • dolnośląskim – 153 tys. ha,
  • warmińsko-mazurskim – 126 tys. ha.

Dzierżawa państwowych gruntów pozwala rolnikom dywersyfikować posiadane zasoby i rozwijać produkcję rolną bez konieczności inwestowania w zakup ziemi, jednocześnie chroniąc gospodarstwa rodzinne przed ryzykiem rynkowym i nadmiernym zadłużeniem.

Ostateczne losy ustawy zależą od głosowań w parlamencie oraz podpisu Prezydenta Nawrockiego.

Źródło: MRiRW

Ceny zbóż w kraju: ceny w Polsce należą do jednych z najniższych w UE

0
Ceny pszenicy

Poniżej prezentowane są ceny zbóż w kraju w ostatnim tygodniu listopada według MRiRW – raport bazuje na faktycznych cenach zakupów, a nie tych ofertowych.

Wprawdzie światowy indeks cen zbóż FAO wzrósł lekko w listopadzie 2025 r. (drożała pszenica, kukurydza, jęczmień i sorgo), to w Polsce ceny pozostają przy swoich wieloletnich minimach. Średnie ceny pszenicy są obecnie o ok. 20% niższe niż rok temu, a kukurydza i pozostałe zboża o ok. 10% taniej niż w analogicznym okresie 2024 r. W efekcie, ceny wszystkich zbóż w kraju są najniższe od co najmniej 2020 roku.

W ostatnim tygodniu listopada ceny zbóż w Polsce ponownie należały do jednych z najniższych w Unii Europejskiej, zarówno w przypadku pszenicy konsumpcyjnej, jak i kukurydzy. W skupie dominowała kukurydza, która stanowiła ok. 1/2 zakupów w porównaniu do 40% udziału pszenicy.

Przeczytaj również – FAO: Międzynarodowe ceny zbóż w górę w listopadzie mimo dobrych zbiorów

1. Pszenica konsumpcyjna – Polska wśród najtańszych w UE

Polska:

  • Cena średnia: 769 zł/t
  • Zmiana tygodniowa: 0,6%
  • Zakres cen: 673–823 zł/t

UE:

  • Średnia UE: 867 zł/t
  • Najdrożej: Grecja, Włochy, Hiszpania, Portugalia (940–1143 zł/t)
  • Najtaniej: Finlandia, Bułgaria, Estonia i Litwa (741–767 zł/t)

Pozycja Polski:
Polska (769 zł) znajduje się w dolnej części zestawienia, tuż powyżej najtańszych rynków, a wyraźnie poniżej kluczowych kierunków eksportowych, jak Hiszpania czy Niemcy. Polska pszenica pozostaje jedną z najbardziej konkurencyjnych cenowo w UE.

Przeczytaj również – KE ocenia zbiory zbóż w Polsce na rekordowe 37,3 mln ton

2. Kukurydza – ceny w Polsce znacznie niższe niż w UE

Polska:

  • Cena średnia mokrej: 433 zł/t (−0,1%)
  • Cena średnia suchej: 742 zł/t (+0,4%)
  • Zakres cen suchej: 679–758 zł/t

UE:

  • Średnia UE: 882 zł/t
  • Najtaniej: Litwa, Rumunia, Słowacja, Węgry – 640–796 zł/t
  • Najdrożej: Grecja i Dania – 1 072–1 175 zł/t

Pozycja Polski:
Polska (742 zł/t) należy do najtańszych rynków, co wynika z:ceny zbóż w kraju

  • dużej podaży krajowej (rekordowe zbiory według KE),
  • napływu kukurydzy tranzytowej z Ukrainy (formalnie nie wjeżdża na polski rynek, ale wpływa na ceny w UE),
  • presji cenowej eksporterów.

3. Dane krajowe – zmiany tydzień do tygodnia

ZbożeCena średnia zakupu (zł/t)Zmiana tygodniowa
Pszenica konsumpcyjna769+0,6%
Pszenica paszowa739+1,2%
Kukurydza mokra433−0,1%
Kukurydza sucha742+0,4%
Żyto konsumpcyjne602-1,3%
Jęczmień paszowy710+1,3%
Owies paszowy545−5,8%
Pszenżyto680+0,4%

4. Zmiany cen minimalnych zakupu – porównanie do poprzedniego tygodnia

  • Rosną: pszenica paszowa, żyto konsumpcyjne, jęczmień paszowy, kukurydza mokra
  • Stoją w miejscu: kukurydza sucha
  • Spadają lekko: pszenica konsumpcyjna, żyto paszowe
  • Nieznacznie odbija: pszenżyto paszowe

Segment konsumpcyjny stabilizuje się lub rośnie, natomiast część paszowa pozostaje pod presją lub reaguje na sytuację na rynku kukurydzy.

5. Dlaczego Polska jest tania na tle UE?

Kluczowe czynniki:

  • bardzo duża podaż krajowa po wysokich zbiorach 2025 r. (rekordowych według KE) ,
  • Niski poziom cen zbóż w Europie i na świecie (rekordowe zbiory w skali globalnej),
  • słaby popyt eksportowy w ostatnich tygodniach z powodu konkurencyjnych cen z Ukrainy i Rosji i mocnego złotego.

Efekt: ceny w Polsce pozostają jednymi z najniższych w Europie, co zwiększa atrakcyjność eksportową, ale utrzymuje presję cenową na krajowych producentów.

6. Wnioski dla rynku

  • Pszenica: rynek stabilny, bez impulsów wzrostowych; Polska ma potencjał do zwiększenia eksportu przy poprawie warunków logistycznych.
  • Kukurydza: rynek pod presją, możliwe dalsze spadki, szczególnie przy łagodnej pogodzie i wysokiej podaży krajowej.
  • UE: duże rozpiętości cenowe (nawet 500 zł/t), co wskazuje na zróżnicowane warunki lokalne i wyzwania logistyczne w niektórych krajach.
  • Polska: nadal jeden z najtańszych rynków zbóż w UE – korzystne dla eksporterów, trudne dla rolników.
  • Historycznie: ceny zbóż w Polsce są obecnie najniższe od co najmniej 2020 roku; pszenica tańsza o ok. 20%, kukurydza i pozostałe zboża o ok. 10% w porównaniu z rokiem poprzednim.

Źródło cen: MRiRW

Nasilają się protesty rolników w Grecji

0
Protest rolników w Grecji
Protest rolników w Grecji
Protest rolników w Grecji

O co walczą rolnicy?

Protestujący od kilku tygodni rolnicy domagają się wypłaty zaległych środków unijnych, których kwota według związków zawodowych wynosi już aż 600 mln euro.

Ateny, 9 grudnia 2025 r. – Rząd Grecji finalizuje kompleksowy pakiet wsparcia dla rolników w związku z blokadami traktorów paraliżującymi autostrady, porty i lotniska w całym kraju.

Premier Grecji Kyriakos Mitsotakis przekazał że ​​rozmowy zostaną podjęte tylko wtedy, gdy ogólnokrajowa delegacja rolników przedstawi konkretne żądania na dużym spotkaniu zaplanowanym na najbliższą sobotę w Nikai w Tesalii.

Po dwóch tygodniach narastających protestów naznaczonych starciami na Krecie oraz w Tesalii a także okupacją lotnisk w Chanii i Heraklionie oraz groźbami zamknięcia portu w Wolos. Przyszły tydzień jest uważany za decydujący o osiągnięciu kompromisu przed szczytem turystycznym, który przypada w okresie Bożego Narodzenia.

Rząd zobowiązał się już do wypłacenia wszystkich zaległych dotacji unijnych za obecny 2025 rok do końca roku, pomimo trwających audytów w dotkniętej skandalem agencji OPEKEPE. Dyskusje koncentrują się również na taryfach za energię elektryczną (obecnie 9,2 centa/kWh, w porównaniu z zapotrzebowaniem rolników na poziomie 7–8 centów), możliwych podwyżkach na olej napędowy dla rolnictwa oraz rekompensatach za straty w inwentarzu żywym spowodowane epidemiami ospy .

Rolnicy powołali w ten weekend jednolity komitet krajowy i ostrzegają, że zintensyfikują działania — w tym dalsze zamykanie dróg, portów i granic — jeśli nie zostaną natychmiast zaproponowane konkretne rozwiązania.

Źródło- greckytimes

Polska wołowina umacnia globalną pozycję – Kongres Hodowców Bydła Mięsnego z udziałem ministra Stefana Krajewskiego

0
Polska wołowina

Polska wołowina od kilku lat utrzymuje się w europejskiej czołówce pod względem jakości, dobrostanu i rozpoznawalności, a nawet 80–90% krajowej produkcji trafia na najbardziej wymagające rynki świata – od Japonii i Singapuru, przez Izrael i Hongkong, po Malediwy. Podczas otwarcia Kongresu Hodowców Bydła Mięsnego w Jachrance minister rolnictwa Stefan Krajewski podkreślił, że sektor stoi dziś przed dużymi szansami, ale również rosnącą międzynarodową konkurencją.

Polska wołowina – eksportowa siła i jakość potwierdzona na rynkach trzecich

Minister wskazał, że sukces polskiej wołowiny to wynik lat współpracy hodowców, lekarzy weterynarii i doradców żywieniowych oraz konsekwentnego podnoszenia standardów.

Jesteśmy piątym producentem wołowiny w UE i drugim eksporterem, a 80–90% produkcji trafia na rynki zagraniczne. Zdobywamy kolejne kierunki – od Japonii po Malediwy – i chcemy ten trend wzmacniać – podkreślał Krajewski.

Jednocześnie zaznaczył, że przewaga konkurencyjna sektora opiera się na wysokim dobrostanie zwierząt.

Rolnicy chcą konkurować jakością, nie ceną – i robią to bardzo dobrze – dodał.

Zdrowie stad kluczowe dla stabilnej produkcji

Rok 2025 przyniósł wyzwania epizootyczne w Europie – przypadki pryszczycy czy choroby niebieskiego języka na Słowacji i Węgrzech przypomniały branży, jak ważna jest profilaktyka.

– Takie sytuacje pokazują, że bioasekuracja i szybkie reagowanie służb weterynaryjnych to fundament bezpieczeństwa produkcji – mówił minister.

Produkcja zwierzęca stabilizuje rynek zbóż

Duża podaż zbóż i kukurydzy w ostatnich sezonach sprawia, że rośnie znaczenie produkcji zwierzęcej w bilansowaniu rynku.

Bez produkcji zwierzęcej trudno będzie zagospodarować rosnące nadwyżki zbóż. Zwierzęta zamieniają biomasę w wysokiej jakości żywność i naturalny nawóz – wskazał Krajewski.

Wspólna strategia i systemy jakości budują przewagę sektora

Minister docenił rolę organizacji branżowych, szczególnie Rady Sektora Wołowiny, która odpowiada za wdrażanie strategii „Polska Wołowina 2030”.

System QMP realnie wzmacnia konkurencyjność polskiej wołowiny – podkreślił.

Jednocześnie zauważył, że rośnie świadomość konsumentów.

Ponad połowa Polaków dostrzega poprawę dobrostanu zwierząt, a to niezwykle cenny kapitał – mówił.

WPR po 2027 roku – konieczny silny budżet i korekty regulacyjne

W trakcie panelu minister omówił priorytety nowej Wspólnej Polityki Rolnej. Zwrócił uwagę, że wymogi środowiskowe muszą iść w parze z finansowaniem, a część zapisów – szczególnie dotyczących LULUCF czy skutków umów handlowych – wymaga przeglądu.

Nie można nakładać kolejnych obowiązków bez zapewnienia środków. Polska nie może być traktowana jak kraje z trwałym wylesieniem – zaznaczył.

Biogaz – sposób na tańszą energię i większą odporność gospodarstw

Koszty energii pozostają jednym z największych obciążeń dla rolników. Dlatego – zdaniem ministra – gospodarstwa muszą budować własne źródła energii.

Biogazownie to szansa na stabilność i niższe koszty, a proces inwestycyjny trzeba znacząco przyspieszyć – mówił.

Więcej polskiej wołowiny na rynku krajowym? Potrzebne skracanie łańcuchów

Choć eksport pozostaje fundamentem, minister wskazał na potrzebę zwiększenia dostępności polskiej wołowiny w kraju i ograniczenia liczby pośredników.

– Skoro niemal cała produkcja trafia za granicę, trzeba pracować nad edukacją konsumentów i skracaniem łańcuchów dostaw – podkreślił.

Lepsza komunikacja i walka z dezinformacją

Krajewski zaznaczył, że jednym z kluczowych wyzwań pozostaje komunikacja społeczna.

Fake newsy rozchodzą się szybciej niż rzetelna wiedza, dlatego fundusze promocji muszą trafiać tam, gdzie brakuje informacji o produkcji – mówił.

Odznaczenia dla zasłużonych dla sektora

Pierwszy dzień kongresu zakończyło wręczenie odznak „Zasłużony dla rolnictwa”. W imieniu ministra uhonorowania dokonał Michał Zarzecki, Szef Gabinetu Politycznego. Nagrodzono osoby od lat budujące rozwój sektora wołowiny i krajowe standardy produkcji.

Źródło: MRiRW

Pogoda-10 grudnia najcieplejszym od ponad 30 lat

0
pogoda 10 grudnia
pogoda 10 grudnia

To fakt, że jutrzejszy dzień będzie najcieplejszym od co najmniej 30 lat. Nie zagłębiałem się dalej, być może najcieplejszy odkąd mierzymy temperatury. Na horyzoncie widać zimę na wschód od Polski. Czy ma szansę dotrzeć do Polski?

pogoda 10 grudnia

Przed nami noc z temperaturami na poziomie 8-9 na wschodzie; 10 w centrum i nawet 11-12 stopni na Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku. Chłodniej w Bieszczadach 2-4 stopnie; Podhalu 4-5 stopni i w kotlinach Małopolski 6-7 stopni. Deszcz pokropi bądź lekko popada między Gdańskiem a Szczecinem.

W ciągu dnia deszcz chwilami popadywać ma od Suwalszczyzny po Mazury, Żuławy, Kaszuby i całe wybrzeże- do 1-4 mm.

Przeciwieństwo bo bezchmurne niebo ogarnie cały Dolny Śląsk, południe Ziemi Lubuskiej i południe Wielkopolski oraz zachód Opolskiego. W rejonie Poznania przejaśnienia do południa a potem wrócą chmury. W rejonie południowych Kujaw przejaśnienia po południu. Pogodna strefa w ciągu dnia przesuwać ma się z zachodu na wschód.

Wiatr powieje słabo z południowego zachodu.

Co dalej? Według prognoz odwrócą się bieguny ciepła na stałe- wschód, który był dotychczas od wielu tygodni najcieplejszy będzie najchłodniejszy bowiem za naszą wschodnią granicą skrzydła będzie rozwijać zima a cieplejsza aura zostanie na zachodzie.

Pogoda w ostatnich 30 latach https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

Sklep Agro profil: https://sklep.agroprofil.pl/

Indeks cen żywności FAO spada w listopadzie trzeci miesiąc z rzędu. W górę tylko zboża

0
światowe ceny żywności

Światowy Indeks Cen Żywności FAO (FFPI) wyniósł w listopadzie średnio 125,1 pkt, co oznacza spadek o 1,5 pkt (–1,2%) względem skorygowanej wartości październikowej (126,6 pkt). To trzeci miesiąc z rzędu, w którym globalne ceny żywności notują zniżkę.

Spadki w koszykach nabiału, mięsa, cukru oraz olejów roślinnych przeważyły nad jedynym rosnącym segmentem – zbożami.

W ujęciu rocznym FFPI pozostaje 2,6 pkt (–2,1%) poniżej poziomu z listopada 2024 r. oraz aż 35,2 pkt (–21,9%) niżej niż podczas historycznego szczytu z marca 2022 r.

Słabsze notowania większości produktów spożywczych

FAO odnotowało spadki cen w czterech kluczowych koszykach:

➡ Nabiał

Presja spadkowa wynika z wysokiej podaży w Oceanii oraz stabilnej produkcji w Europie.

➡ Mięso

Niższy popyt importowy ze strony Azji i większa dostępność towaru z Ameryki Południowej obniżają ceny.

➡ Cukier

Lepsze prognozy zbiorów w Indiach i Brazylii w połączeniu z korzystną pogodą sprzyjają spadkom cen.

➡ Oleje roślinne

Większa podaż oleju palmowego oraz słonecznikowego wywołała korektę cenową na rynku światowym.

Zboża jedynym koszykiem ze wzrostem

W listopadzie zwyżkował wyłącznie Indeks Cen Zbóż FAO, co wynikało m.in. z:

  • utrzymujących się napięć logistycznych na Morzu Czarnym,
  • aktywnego handlu kukurydzą w Ameryce Południowej,
  • sezonowego wzrostu popytu ze strony importerów z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.

Co to oznacza dla polskich rolników?

  • niższe światowe ceny mięsa i nabiału mogą ograniczać opłacalność w krajach UE,
  • wzrost indeksu zbóż może wyhamować spadki cen pasz,
  • słabnące ceny olejów i cukru nie muszą natychmiast przełożyć się na rynek krajowy, ale wpływają na trend w przemyśle spożywczym,
  • ogólna stabilizacja światowych rynków może zmniejszać presję inflacyjną w żywności.

Źródło: FAO

Zboże z Ukrainy: więcej wjeżdża koleją do UE

0
Zboże z Ukrainy

W ostatnim tygodniu zboże z Ukrainy było przesyłane przez większość kolejowych przejść granicznych z UE w zwiększonej liczbie – poinformował wiceprezes ds. technologii przewozów i działalności handlowej w АТ „Ukrzaliznycja”, Walerij Tkaczow.

Na dzień 4 grudnia średnia dobowa liczba wagonów zbożowych na poszczególne kierunki wynosiła:

  • Węgry: 48,2 wagonu/dobę (+24,9 wagonu w porównaniu z poprzednim tygodniem)
  • Słowacja: 21,1 wagonu/dobę (+5,7)
  • Rumunia: 11,4 wagonu/dobę (+8,1)
  • Polska: 7,3 wagonu/dobę (-3,8) – przy czym zboże wjeżdża do Polski wyłącznie tranzytem, ponieważ nadal obowiązuje zakaz importu.

„Łączny wskaźnik średniodobowej przesyłki zbóż i śrut w dniu 4 grudnia wyniósł 169 wagonów/dobę, co stanowi wzrost o 34 wagony (25%) w porównaniu z końcem października” – dodał Tkaczow.

Dane te pokazują stabilny wzrost przepustowości ukraińskich przejść kolejowych i pozytywną dynamikę eksportu zboża z Ukrainy do UE, mimo czasowych wahań na poszczególnych kierunkach.

Źródło: АПК-Inform

Uprawa imbiru w Polsce. Czy to możliwe?!

0
Uprawa imbiru w Polsce. Czy to możliwe?!
prof. dr hab. Joanna Kobus-Cisowska z Katedry Technologii Gastronomicznej i Żywności Funkcjonalnej UPP, prof. dr hab. Piotr Szulc z Katedry Agronomii UPP, Barbara Majoch, prezes spółki AgriSmart

Uprawa imbiru, kojarzona jest od zawsze z tropikami i importem z dalekiej Azji. Jeszcze niedawno, imbir, wydawał się rośliną całkowicie niedostępną dla polskich rolników. Jednak w tunelach foliowych rozsianych po Wielkopolsce wyrasta dziś zupełnie nowa historia. To historia trwającego już kilka sezonów projektu „Polski Imbir”, dzięki któremu egzotyczne kłącze zaczyna powoli stawać się rośliną możliwą do uprawy także tu, w naszym klimacie.

Projekt realizowany przez spółkę AgriSmart we współpracy z Uniwersytetem Przyrodniczym w Poznaniu od początku miał ambitny cel: sprawdzić, czy uprawę imbiru, którego naturalny cykl życia trwa nawet dziesięć miesięcy, można prowadzić w Polsce tak, by przejść pełen okres wegetacji. Odpowiedź, którą przyniosły pierwsze lata doświadczeń, zaskoczyła samych badaczy.

Dlaczego uprawa imbiru w Polsce to wyzwanie dla naszego klimatu?

W tropikach imbir rośnie niemal nieprzerwanie. W Polsce natomiast roślina trafia na znacznie krótszy sezon wegetacyjny, wahania temperatur, chłodne noce i okresy silnego wiatru. Tych elementów nie da się obejść pogodą, dlatego kluczem stało się stworzenie takich warunków, które pozwolą roślinie „myśleć”, że przebywa w naturalnym środowisku – choć wcale tak nie jest.

„W naturalnych warunkach imbir potrzebuje około dziesięciu miesięcy. W Polsce musimy ten okres odtworzyć poprzez odpowiednie zabiegi, bo fizycznie roślina nie będzie rosła tyle czasu ani w tunelu, ani na polu.” mówi prof. Piotr Szulc z Katedry Agronomii na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu

Uprawa imbiru w Polsce. Czy to możliwe?!
Fot. D. Tomaszewski

Podkiełkowanie i uprawa współrzędna – jak „oszukać” imbir

Jednym z podstawowych narzędzi stało się podkiełkowanie kłączy. To zabieg znany z uprawy ziemniaka, ale w przypadku uprawy imbiru nabiera szczególnego znaczenia, bo pozwala roślinie szybciej wystartować i wykorzystać krótki sezon.

Drugą metodą okazała się uprawa współrzędna z kukurydzą. Wysokie rośliny ograniczają działanie wiatru i tworzą naturalną osłonę cieplną, co wpływa na warunki w łanie. Dla imbiru — rośliny ciepłolubnej — kilka dodatkowych stopni bywa różnicą między stagnacją a intensywnym wzrostem.

Uprawa imbiru w Polsce. Czy to możliwe?!
Fot. D. Tomaszewski

Odmiany i masa kłączy – klucz do sukcesu

Przełom nastąpił, gdy do Polski sprowadzono cztery odmiany imbiru przygotowane specjalnie do testów. Różniły się długością wegetacji oraz masą sadzeniaka, co pozwoliło ocenić ich przydatność.

Najlepiej sprawdziły się kłącza ważące 150–200 gramów — duże, mocne, zawierające liczne zawiązki nowych pędów. To masa, która pozwala imbirowi szybko wejść w fazę wzrostu i wytworzyć wiele nowych kłączy.

Agrotechnika jak przy ziemniaku, ale z istotną różnicą

Gleba, termin sadzenia i nawożenie przypominają uprawę ziemniaka, jednak imbir rośnie inaczej. Ziemniak buduje bulwy pod rośliną, a imbir rozrasta się poziomo, dlatego redliny muszą mieć kształt trapezu i odpowiednią szerokość. Tylko wtedy młode kłącza mają miejsce do rozwoju.

W przeciwieństwie do ziemniaka imbir nie zielenieje, co upraszcza jego prowadzenie, ale nie zmienia faktu, że wymaga większej przestrzeni na redlinie.

Dlaczego pole to za mało? Tunele foliowe zmieniły wszystko

Pierwszy rok eksperymentów pokazał, że uprawa polowa nie jest w stanie zapewnić roślinie warunków niezbędnych do prawidłowego rozwoju. Dopiero tunele foliowe przyniosły przełom: wyższa temperatura, stabilniejszy mikroklimat i mniejszy wpływ wiatru pozwoliły imbirowi rozwijać się w sposób, który wcześniej był nieosiągalny.

Jak podkreśla Barbara Majoch, prezes spółki AgriSmart:
„Po pierwszym roku wiedzieliśmy, że uprawa na zewnątrz to za mało. Tunele dały plony dużo lepsze, więc postanowiliśmy kontynuować uprawy również w trzecim roku.”

Uprawa imbiru w Polsce. Czy to możliwe?!
Fot. D. Tomaszewski

Szkodniki, choroby i zaskakujące wnioski z pola

Największym zagrożeniem dla plantacji okazała się choroba bakteryjna powodująca zwijanie liści. Ponieważ imbir rozmnaża się wegetatywnie, chorobę można wprowadzić na plantację razem z kłączami. Dlatego zdrowy materiał sadzeniakowy stał się absolutną podstawą każdej uprawy.

Na plantacjach pojawił się również jeden polifagiczny szkodnik, który wymaga monitorowania, ale opracowane metody zwalczania pozwalają skutecznie nad nim panować.

Najbardziej zaskakującą obserwacją była jednak… nieobecność dzików. Nawet tam, gdzie kukurydza była intensywnie niszczona, imbir pozostawał nietknięty. Najwyraźniej zapach rośliny działa odstraszająco, co dla wielu gospodarstw może okazać się dodatkowym atutem tej uprawy.

Nowe odkrycia: trawa imbirowa, antocyjany i potencjał przetwórczy

Uprawa imbiru w Polsce pozwoliła naukowcom zbadać również część nadziemną rośliny, której nie da się pozyskać z importu. Tzw. trawa imbirowa okazała się bogata w związki biologicznie aktywne, a jej delikatny aromat sprawia, że może być wykorzystana do produkcji herbatek funkcjonalnych.

Prof. dr hab. Joanna Kobus-Cisowska z Katedry Technologii Gastronomicznej i Żywności Funkcjonalnej UPP zwraca uwagę:
„Dzięki uprawie w Polsce możemy badać wszystkie części rośliny, także część zieloną, która nigdy nie trafia do nas z importu. Okazało się, że ma bardzo ciekawe właściwości i może być wartościowym surowcem.”

Uprawa imbiru w Polsce. Czy to możliwe?!
Fot. D. Tomaszewski

Zaskoczeniem okazało się także różowe zabarwienie młodych kłączy. To naturalne antocyjany — te same, które nadają barwę imbirowi podawanemu do sushi. W polskich warunkach roślina często nie osiąga pełnej dojrzałości jak w tropikach, ale właśnie dzięki temu zyskuje cechę, która może stać się jej wyróżnikiem rynkowym.

Korzyści dla rolników i rynku spożywczego

Lokalny imbir może stać się surowcem idealnym dla producentów napojów funkcjonalnych, shotów imbirowych, przetworów czy mieszanek ziołowych. Konsumenci coraz częściej wybierają produkty lokalne, więc możliwość stworzenia „imbirowej marki polskiej” ma realny potencjał.

Jak podkreśla Barbara Majoch:
„Chcemy, aby polski imbir stał się surowcem tworzonym w Polsce od początku do końca. To korzyść dla rolników, producentów i konsumentów.”

Uprawa imbiru w Polsce. Czy to możliwe?!
Fot. D. Tomaszewski

Polski imbir – projekt, który zmienia egzotykę w rzeczywistość

Uprawa imbiru w Polsce z pomysłu eksperymentalnego zmienia się w realną możliwość. Doświadczenia z trzech sezonów pokazują, że dzięki odpowiedniej agrotechnice, tunelom foliowym i właściwym odmianom roślinę egzotyczną można z powodzeniem prowadzić także w naszym klimacie.

A to oznacza, że w niedalekiej przyszłości na półkach sklepów może pojawić się produkt, którego dotąd nikt się nie spodziewał: świeży, w pełni lokalny, polski imbir.

Profesjonalny przegląd Expert Check od firmy John Deere dla rolników

0

Zimowe miesiące to moment, w którym sprzęt rolniczy odpoczywa, a gospodarstwo szykuje się na kolejny cykl produkcyjny. Jednak to właśnie teraz decyduje się, w jakiej kondycji maszyny wystartują wiosną. Odpowiednie przygotowanie kombajnu, ciągnika czy prasy na zimę to jedna z najważniejszych inwestycji w niezawodność i długowieczność parku maszynowego. Zaniedbania mogą prowadzić do kosztownych napraw, nieplanowanych przestojów, a nawet utraty całego dnia pracy w szczycie sezonu.

Dlatego warto pamiętać, że profesjonalna konserwacja maszyn rolniczych to nie tylko obowiązek, ale przede wszystkim realna oszczędność czasu, paliwa i pieniędzy.

Dlaczego przygotowanie maszyny na zimę jest tak ważne?

Jeśli sprzęt po zakończonym sezonie zostanie odstawiony „jak stoi”, ryzyko usterek drastycznie rośnie. Wilgoć, resztki roślin, zabrudzenia, niskie temperatury oraz niekontrolowane procesy korozji mogą poważnie uszkodzić kluczowe elementy robocze. Efektem są awarie, które ujawniają się dopiero podczas intensywnych prac wiosną, gdy najbardziej zależy nam na czasie.

Eksperci John Deere podkreślają, że różnica między maszyną dobrze przygotowaną do zimowania a zaniedbaną może przełożyć się nawet na 20% wyższą wydajność w kolejnym sezonie. To właśnie dlatego właściwa konserwacja i profesjonalny przegląd to dziś kluczowy element rolnictwa precyzyjnego i ekonomicznego zarządzania gospodarstwem.

Dokładne czyszczenie sprzętu – fundament udanego zimowania

Pierwszym i absolutnie niezbędnym etapem przygotowania maszyny rolniczej na zimę jest dokładne mycie i usunięcie wszystkich resztek organicznych. Zaschnięta słoma, kurz, ziemia i pozostałości po żniwach nie tylko zwiększają ryzyko korozji, lecz także mogą stanowić zagrożenie pożarowe.

Jak podkreśla Marcin Kozłowski, Harvesting Customer Support Specialist z John Deere, wielu rolników lekceważy ten etap, a to właśnie drobne zanieczyszczenia są najczęstszą przyczyną wiosennych problemów. Kluczowe jest dokładne oczyszczenie wszystkich stref, do których podczas sezonu trudno dotrzeć.

Szczególnej uwagi wymagają:

– platforma silnika i elementy narażone na nagromadzenie materiału roślinnego,
– pęki przewodów elektrycznych,
– zbiornik ziarna i elementy robocze,
– obszary, które podczas sezonu wymagają czyszczenia nawet kilka razy dziennie.

Dokładne mycie zmniejsza ryzyko awarii i pozwala specjaliście ocenić realny stan podzespołów.

Profesjonalny przegląd Expert Check – technologiczna kontrola stanu maszyny

Jednym z najskuteczniejszych sposobów na przygotowanie kombajnu czy ciągnika do zimy jest wykonanie przeglądu Expert Check, oferowanego przez sieć dealerską John Deere.

To nie jest zwykła kontrola – to zaawansowany proces diagnostyczny oparty na 180 punktach kontrolnych i unikalnej bazie danych obejmującej:

– ponad 260 tysięcy maszyn,
– wiedzę 2000 techników w punktach dealerskich,
– wsparcie 200 ekspertów fabrycznych.

Technicy analizują wszystkie kluczowe układy maszyny – od jednostki napędowej, przez układ młócący, aż po systemy elektroniczne. Dzięki temu można wykryć nawet niewielkie nieprawidłowości, które wiosną mogłyby doprowadzić do poważnej awarii.

Tego typu przegląd pozwala rolnikowi zyskać pełny obraz stanu maszyny i podjąć właściwe decyzje dotyczące napraw, wymiany części lub konserwacji. Co ważne, Expert Check jest dostępny nie tylko dla kombajnów, ale również dla ciągników, pras, opryskiwaczy oraz maszyn do pielęgnacji terenów zieleni.

Właściwe miejsce zimowania – warunki przechowywania mają ogromne znaczenie

Nawet najlepiej zakonserwowana maszyna szybko ulegnie zniszczeniu, jeśli będzie zimować w złych warunkach. Długotrwała wilgoć, brak zadaszenia i wahania temperatury to najwięksi wrogowie podzespołów metalowych, hydrauliki oraz elektroniki.

Idealnie, jeśli maszyna zostanie zaparkowana w:

– suchym pomieszczeniu gospodarczym,
– przewiewnej, ale osłoniętej hali,
– miejscu wolnym od zalegającej wilgoci.

Jeśli nie dysponujesz zamkniętym budynkiem, warto zastosować solidne plandeki chroniące sprzęt przed śniegiem i deszczem. Pojedyncza zima może nie spowodować widocznych uszkodzeń, ale kilka sezonów pod chmurką znacząco skróci żywotność maszyny.

Kontrola techniczna kombajnu przed zimą – pełna checklista

ZESPÓŁ ŻNIWNY:

  • kontrola bagnetów (serwisowane bagnety zapewniają nieprzerwaną wydajność cięcia bez ryzyka zapchania nawet w warunkach zachwaszczenia, a więc i niższe zapotrzebowanie na moc)
  • kontrola nożyków – sprawdź, czy są wygięte, złamane, zużyte (sprawne nożyki gwarantują maksymalną wydajność cięcia nawet w zmiennych warunkach, co przekłada się na niższe zużycie paliwa, zwiększoną żywotność pasów i ograniczenie strat hedera)
  • kontrola palców ślimaka – sprawdź, czy nie są pęknięte, wyłamane, nadmiernie zużyte (zużyte palce ślimaka zmniejszają wydajność przemieszczania masy roślinnej, ograniczają prędkość postępową i zwiększają ryzyko uszkodzenia wnętrza ślimaka)
  • kontrola palców nagarniacza – sprawdź, czy nie brakuje palców lub czy nie są wygięte (przez uszkodzone palce materiał będzie podawany nierównomiernie lub mało wydajnie)
  • zabezpieczenie przed korozją – zabezpiecz wszystkie wytarte elementy z powłoki lakierniczej przed korozją. Poprzez rdzę materiał w pierwszych dniach pracy nie będzie płynnie podawany do kombajnu co zmniejszy jego wydajność.

KOMBAJN:

  • serwisowanie łańcuchów i listw przenośnika pochyłego – łańcuchy należy wymienić w przypadku wydłużenia ich o 3% i braku możliwości dalszej regulacji
  • kontrola cepów – sprawdź zwłaszcza ich profil (optymalną wydajność omłotu w kombajnach wytrząsaczowych zapewniają cepy o wysokości profilu nie mniejszej niż 6 mm w najwyższym położeniu)
  • kontrola klepisk (wydajność układu omłotowego w kombajnach rotorowych zależy w dużej mierze od klepisk)
  • kontrola rusztów – sprawdź, czy nie ma pęknięć w ramie, czy elementy dystansowe są zamontowane lub umieszczone w położeniu postojowym
  • kontrola elementów młócących – sprawdź, czy nie brakuje śrub i czy nie ma uszkodzeń (jeśli musisz wymienić jeden element, ważne jest, aby wymienić jedną pętlę w celu zachowania prawidłowej równowagi rotora)
  • kontrola rotora rozdrabniacza – sprawdź, czy nie brakuje noży lub nie są one uszkodzone (jeśli jeden nóż wymaga wymiany, ważne jest, aby wymienić noże po obu stronach kolumny i oba noże po przeciwnej stronie rotora, aby zachować jego równowagę)
  • kontrola pasów (od nich zależy płynność ruchu materiału roślinnego i ogólna wydajność kombajnu)

KOMORA SILNIKA:

  • wymiana oleju – zaraz po sezonie należy wymienic zużyty olej w silniku żeby pozbyc się zanieczyszczeń zebranych w tym oleju jak np siarki czy też wodu i zabezpieczyć elementy robocze nowym filmem olejowym.
  • sprawdzenie filtrów – wyczyszczenie lub wymiana filtrów, szczególnie kabinowych
  • sprawdzanie poziomu płynu chłodzącego – powinniśmy również zadbać o jakość tego płynu, szczególnie w kombajnach które są przechowywane w nieocieplonych halach czy też na zewnątrz.
  • Układ paliwowy – również ważnym elementem jest zalanie kombajnu paliwem zimowym, aby zabezpieczyć cały układ przed wytrącaniem się parafiny, która skutecznie potrafi nam zmniejszyć lub zatkac przepływ paliwa. Pamiętajmy, że olej napędowy jest wrażliwy na niskie temperatury.
  • Zbiornik paliwa – także powiniem być zatankowany do pełna w celu zmniejszenia objętości powietrza, z którego może nam się skraplać para woda do paliwa.

Dobrze przygotowana maszyna to spokojny start sezonu

Zimowe przygotowanie maszyn rolniczych to inwestycja, która zwraca się wielokrotnie: w większej niezawodności, niższych kosztach napraw, wyższej wydajności i dłuższej żywotności sprzętu.

Rolnicy korzystający z profesjonalnego przeglądu Expert Check oraz dbający o dokładne czyszczenie i prawidłowe przechowywanie sprzętu mają pewność, że wiosną ich maszyny ruszą do pracy bez niespodzianek.

Odpowiednia konserwacja to dziś nie tylko dobra praktyka – to element nowoczesnego, świadomego i ekonomicznego zarządzania gospodarstwem.

Kalkulacja uprawy pszenicy w 2025 roku. Czy to się opłaca?

0

Kalkulacja uprawy pszenicy w tym sezonie staje się dla rolników wyjątkowo gorzkim bilansem. Choć plony były relatywnie dobre, producenci zbóż towarowych nie mają powodów do optymizmu — ceny skupu pozostają na poziomie sprzed 15–20 lat, podczas gdy koszty produkcji wciąż rosną. W takiej rzeczywistości rodzi się kluczowe pytanie: czy uprawa pszenicy może dziś przynieść jakikolwiek realny zysk?

Mnogość problemów

Ten sezon nie jest łaskawy dla producentów zbóż. Urodzaj płodów rolnych nie rekompensuje niskich cen w skupach. W niekorzystnej sytuacji mogą znaleźć się szczególnie gospodarstwa, które wiele inwestycji finansują z pomocą kredytów. Niewątpliwie nie pomaga również mniejsze pogłowie trzody chlewnej w Polsce.

Pszenica królową zbóż

Przyjrzyjmy się opłacalności produkcji na przykładzie pszenicy, która jest najpopularniejszym gatunkiem zbożowym w Polsce. Według danych za rok 2024 w Polsce uprawiano ją na powierzchni 2,203 mln ha – forma ozima i 168 tys. ha – forma jara. Jak podaje GUS, w naszym kraju zbiera się średnio 5–5,5 t/ha ziarna. To jednak średnia, plony bowiem są bardzo zróżnicowane – m.in. ze względu na warunki klimatyczno-siedliskowe czy agrotechnikę. Na przykład na Żuławach uzyskuje się ponad 10 t/ha, a w Lubuskim często 3 t/ha. Wobec tego przygotowaliśmy trzy warianty kalkulacji z plonami na poziomie: 5,0; 7,5 oraz 10 ton z hektara.

Kalkulacja uprawy kukurydzy. W 2025 roku ciężko o opłacalność

Wartość ziarna podstawą do kalkulacji

Analizując opłacalność produkcji, należy zacząć od najważniejszej kwestii, jaką jest wartość uzyskanego surowca, w tym przypadku ziarna pszenicy. Poniższe wartości są kwotami netto. Ceny pszenicy w skupach w połowie września br. kształtowały się na poziomie 650–750 zł/tonę. Pojedyncze oferty za ziarno konsumpcyjne z białkiem powyżej 14% zbliżały się natomiast do 800 zł/t. Co ciekawe, według oficjalnych biuletynów informacyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi średnia cena pszenicy konsumpcyjnej na początku września wynosiła 801 zł/t, a pszenicy paszowej 776 zł/t.

Na potrzeby naszej kalkulacji przyjęto ceny na poziomie 650, 800 oraz 1000 zł/t oraz uwzględniono 7% stawkę podatku VAT przysługującą rolnikom ryczałtowym. Koszty oraz przychód ze sprzedaży ziarna są przedstawione w kwotach brutto. Gdyby liczyć wszystko w cenach netto (dla VAT-owców), to wyniki finansowe i wnioski będą identyczne.

Zróżnicowana agrotechnika

W przygotowanej kalkulacji uwzględniliśmy trzy warianty agrotechniki. W przypadku kosztów pracy maszyn różnice są minimalne, z wyjątkiem kosztów transportu ziarna czy nawożenia i ochrony. Niezależnie od zakładanych plonów koszty pracy maszyn związanych z uprawą roli i siewem będą identyczne.

Rozbieżności w nakładach pojawiają się natomiast w kosztach nawożenia oraz ochrony roślin. Aby uzyskać plony na poziomie 10 t/ha, musimy wprowadzić kompleksową regulację pokroju roślin oraz ochronę fungicydową (tj. T1-T3, a nawet T0). Zakładając plony w wysokości 5 t/ha możemy w niektórych warunkach ograniczyć intensywność ochrony, np. wykonując 1–2 zabiegi ochrony fungicydowej i jeden zabieg regulacji łanu.

Ochrona intensywna lub ekstensywna

W przypadku ochrony roślin rezygnując z dwóch zabiegów fungicydowych, regulacji oraz jednego zabiegu insektycydowego, możemy ograniczyć w teorii koszta o 743 złotych. Zaoszczędzimy również w związku z brakiem konieczności wykonania kolejnych zabiegów opryskiwaczem polowym. Kij ma jednak dwa końce. Ograniczając mocno nakłady, musimy liczyć się często ze zniżką plonowania. Takie działanie może mieć jednak uzasadnienie w przypadku suszy i spodziewanej redukcji potencjału. 

Celując w wysokie plony rzędu 8–10 t/ha, ochronę roślin musimy wykonać prewencyjnie. Przy intensywnej ochronie nakłady na pestycydy przekroczą 1350 złotych. Dodatkowo należy uwzględnić koszty pracy ciągnika z opryskiwaczem. Jeśli w planie ochrony uwzględnilibyśmy także dodatkowy zabieg w terminie T0, to zbliżymy się do kwoty nawet 1600 złotych. Dla porównania – na pestycydy wykorzystane w ochronie plantacji, gdzie założony plon oscyluje w granicach 5 t/ha, poniesiemy koszt rzędu 600 złotych.

Kalkulacja uprawy pszenicy
Kalkulacja uprawy pszenicy

Nawożenie to duży koszt

Uzasadnione obawy o niskie ceny płodów rolnych skłaniają często rolników do poszukiwania oszczędności. Największe cięcia poczyna się w kwestii nawożenia, które stanowi jeden z największych kosztów. Korektę należy wykonać, jednak w oparciu o analizy glebowe, aby zapewnić roślinom prawidłowe odżywianie. Nawozy mineralne pozostają drogie, a ich korelacja w stosunku do cen płodów rolnych jest bardzo duża. W zależności od uzyskanych plonów ten element agrotechniki stanowi od 30 do blisko 50% całości nakładów i może przekroczyć nawet 3 tysiące złotych.

Praca maszyn i usługi

W zależności od zakładanego plonu koszty pracy maszyn oraz logistyki zebranego ziarna oszacowano na poziomie 1830–2440 zł/ha. Pozycje te stanowią jednak bardzo indywidualną kwestię. Część plantatorów uwzględnia tylko koszty paliwa oraz bieżącego utrzymania maszyn, pomijając ich amortyzację. Inni rolnicy kalkulują natomiast swoje koszta na podstawie cen usług, nawet jeśli posiadają pełen park maszynowy.

Przedstawione przez nas koszty mogą być więc nieodpowiednio doszacowane. Część rolników może w wielu przypadkach stwierdzić, że orkę czy też uprawę wykona taniej. Maszyny jednak zużywają się i psują. Ich wymiana po kilku latach stanowi duży jednorazowy koszt. Tym samym liczenie kosztów pracy po przysłowiowej “bandzie” może okazać się w perspektywie kilku lat zgubne.

Ubezpieczenia oraz koszty pośrednie

W kalkulacji nie uwzględniliśmy takich kosztów jak ubezpieczenia, podatki, KRUS, czynszów dzierżawnych, odsetek od kredytów, ale również dopłat bezpośrednich i zwrotu podatku akcyzowego po stronie dochodowej. Przede wszystkim chcieliśmy dokładnie ująć koszty i przychody bezpośrednie, które łatwo oszacować i są one zbliżone u plantatorów. Nie każdy decyduje się na ubezpieczenie upraw, a w przypadku dzierżaw stawki czynszów i warunki to kwestia bardzo zindywidualizowana.

Kalkulacja uprawy pszenicy

Kalkulacja uprawy pszenicy – czy można zarobić?

Tak więc rodzi się kluczowe pytanie – czy uprawa pszenicy jest opłacana w tym sezonie? Przy cenach na poziomie 650 zł/t netto (695,50 zł brutto) do każdego hektara dołożymy 700–800 zł. Zarówno w wariancie intensywnej, jak i ekstensywnej uprawy, zakładając, że plon w stosunku do poniesionych nakładów był adekwatny.

O “wyjściu na zero” lub niewielkim, kilkuset złotowym zysku można mówić przy cenie na poziomie 800 zł/t netto (856 zł brutto). Nawet zysk w wysokości niecałych 900 złotych przy zebranych 10 tonach nie wygląda zbyt przekonująco. Gdyby uczciwie do tych wyliczeń dodać koszty wykonanych prac polowych po cenach usług, do tego koszty ubezpieczeń upraw (możemy ponieść nakłady na 10 ton, a nie zebrać nic przez gradobicie), KRUS, odsetek od kredytów czy czynszu dzierżawnego, to nawet uwzględniają po stronie przychodowej dopłaty czy zwrot podatku akcyzowego, będzie wyglądać to niestety mniej optymistycznie. 

Przy aktualnych cenach środków do produkcji rolnej godziwa cena dla pszenicy powinna wynosić przynajmniej 900–1000 zł/t netto. Choć i tutaj rolnicy z wysokimi czynszami dzierżawnymi będą mieli problem z pokryciem kosztów, nawet przy dobrych plonach.

Bobcat MT120 – najmocniejsza miniładowarka gąsienicowa w historii marki

0
Bobcat MT120 – najmocniejsza miniładowarka gąsienicowa w historii marki

Bobcat kolejny raz podnosi poprzeczkę w segmencie kompaktowych maszyn budowlanych i ogrodniczych, wprowadzając na rynek zupełnie nową miniładowarkę gąsienicową MT120. Premiera odbywa się podczas targów Paysalia w Lyonie – jednej z najważniejszych europejskich imprez branżowych poświęconych architekturze krajobrazu i utrzymaniu terenów zielonych. MT120 to obecnie najpotężniejsza miniładowarka gąsienicowa w ofercie Bobcat, zaprojektowana specjalnie z myślą o pracy w wyjątkowo ciasnych przestrzeniach i w warunkach wymagających najwyższej precyzji.

Bobcat MT120 – najmocniejsza miniładowarka gąsienicowa w historii marki

Maksymalna moc w kompaktowej konstrukcji

Nowy model MT120 łączy niewielkie gabaryty z imponującą siłą roboczą. Maszyna wyposażona została w silnik o pojemności 1,2 litra, pracujący bez filtra cząstek stałych DPF, co zmniejsza koszty eksploatacji oraz ogranicza konieczność obsługi serwisowej. Maksymalne obciążenie statyczne wynoszące 1573 kg oraz wyjątkowo duża siła odspajania pozwalają MT120 pracować z zadaniami, które dotąd wymagały użycia większych ładowarek.

Jednym z kluczowych atutów MT120 jest jej szerokość – zaledwie 91 cm. Dzięki temu maszyna bez problemu przejeżdża przez wąskie bramy, furtki, przejścia i korytarze krajobrazowe, docierając tam, gdzie konwencjonalny sprzęt nie ma możliwości wjazdu. Niski nacisk na podłoże pozwala chronić gotową nawierzchnię, murawę i elementy zagospodarowania terenu, co jest szczególnie ważne podczas prac wykończeniowych.

Wysokość podnoszenia na poziomie 2,24 m oraz zasięg 56 cm umożliwiają wygodną obsługę materiałów ponad krawędziami pojazdów transportowych i podczas układania elementów małej architektury. Precyzyjny układ sterowania oraz zintegrowana platforma operatora zapewniają pełną kontrolę w każdej fazie pracy.

Bobcat baner KMK AGRO

Odpowiedź na zmieniające się potrzeby branży

W ostatnich latach powierzchnia działek budowlanych w Europie uległa wyraźnemu zmniejszeniu, co stawia przed profesjonalistami od zagospodarowania przestrzeni nowe wymagania. Jak podkreśla Federico Fernández-Ayala Novo, menedżer ds. produktów do utrzymania terenu w Bobcat, maszyny muszą być coraz zwrotniejsze i bardziej kompaktowe, przy jednoczesnym zachowaniu dużej siły roboczej. MT120 stanowi odpowiedź na ten trend, oferując pełnowymiarową funkcjonalność w miniaturowej formie. Dzięki temu wykonawcy mogą realizować prace w przestrzeniach, które dotychczas były trudno dostępne lub wymagały ręcznych narzędzi.

Bobcat MT120 – najmocniejsza miniładowarka gąsienicowa w historii marki

Trwałość i minimalne koszty eksploatacyjne

Projekt MT120 zakłada maksymalną niezawodność i redukcję elementów wymagających obsługi serwisowej. Silnik bez filtra DPF, bezobsługowe rolki i tuleje oraz układ napędu bezpośredniego sprawiają, że ładowarka generuje wyjątkowo niskie koszty eksploatacyjne przez cały okres użytkowania. Konstrukcja gąsienicowa zapewnia płynny ruch i stabilność, a niski nacisk na podłoże pozwala wykonywać prace na gotowej murawie, trawnikach, ścieżkach czy betonie bez ryzyka uszkodzeń.

Bobcat MT120 – najmocniejsza miniładowarka gąsienicowa w historii marki

Wszechstronność dzięki szerokiej gamie osprzętu

Jednym z fundamentów sukcesu miniładowarek Bobcat jest bogata lista kompatybilnych narzędzi. MT120 współpracuje z ponad dwudziestoma kategoriami osprzętu, co sprawia, że staje się maszyną wielozadaniową. Może być wykorzystywana do niwelowania terenu, przygotowania gleb pod nasadzenia, układania darni, usuwania pni i gałęzi, transportu materiałów, stawiania ogrodzeń, prac związanych z nawadnianiem, a także zimowego utrzymania terenów poprzez odśnieżanie. Dzięki intuicyjnym elementom sterowania nawet sezonowi pracownicy mogą szybko opanować obsługę MT120, co zwiększa wydajność zespołu w okresach największego obciążenia.

Bobcat MT120 – najmocniejsza miniładowarka gąsienicowa w historii marki

Ponad 20 lat ewolucji miniładowarek gąsienicowych Bobcat

Bobcat wprowadził pierwszą miniładowarkę gąsienicową już w 2002 roku, wyznaczając kierunek rozwoju całej kategorii maszyn kompaktowych. Dziś producent kontynuuje tę tradycję, systematycznie rozwijając linię ładowarek o sterowaniu burtowym, kompaktowych ładowarek gąsienicowych, małych ładowarek przegubowych oraz kompaktowych ładowarek kołowych. MT120 dołącza do modelu MT100, tworząc duet, który odpowiada na potrzeby zarówno mniejszych firm ogrodniczych, jak i dużych przedsiębiorstw zajmujących się profesjonalną pielęgnacją krajobrazu.

Bobcat MT120 – najmocniejsza miniładowarka gąsienicowa w historii marki

Premiera na targach Paysalia 2025

W dniach 2–4 grudnia 2025 roku Bobcat zaprezentował MT120 podczas targów Paysalia w Lyonie. Oprócz nowej miniładowarki odwiedzający moglizobaczyć także minikoparkę E27z z osprzętem do wiercenia, model E17z z chwytakiem hydraulicznym, traktor ogrodniczy CT1025 oraz kompaktową ładowarkę gąsienicową T450 wyposażoną w kosiarkę bijakową. To pełna przekrojowa prezentacja maszyn przygotowanych do pracy w dynamicznie rozwijającej się branży kształtowania krajobrazu.