Strona główna Blog Strona 859

KONKURS – ZMIERZ SIĘ Z IGP!

0
KONKURS - ZMIERZ SIĘ Z IGP!

Spółdzielnia hodowców roślin IGP Polska w terminie od 23.08.2021 do 27.09.2021 przeprowadza trzecią edycję konkursu na najwyższa roślinę kukurydzy z oferty IGP Polska pod nazwą „Zmierz się z IGP”. Konkurs skierowany jest do producentów rolnych uprawiających w bieżącym sezonie odmiany kukurydzy z oferty IGP Polska.

Aby wziąć udział w konkursie należy: zmierzyć wysokość kukurydzy, wykonać jej zdjęcie, wypełnić i przesłać formularz zgłoszeniowy na stronie Internetowej https://zmierzsiezigp.pl/, gdzie zamieszczono również szczegółowy regulamin konkursu. Nagrodę główną w konkursie stanowi bon uprawniający do zakupów o wartości 3.000 PLN brutto na renomowane produkty Sano – Nowoczesne Żywienie Zwierząt. Serdecznie zapraszamy do udziału w konkursie!

Rząd chce kontraktu

0
Rząd chce kontraktu

9 lipca br. podczas spotkania z udziałem Wicepremiera Jarosława Gowina i Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorza Pudy, omawiano założenia porozumienia środowiskowo-administracyjnego zwanego „Kontraktem branżowym”.   

Współpraca rolników z Rządem 

Kontrakt branżowy wiązać ma jego strony, czyli w przypadku rolnictwa MRiRW i Rząd, a także rolników, producentów rolno-spożywczych i organizacje branżowe, dobrowolnym zobowiązaniem do realizacji uzgodnionych wcześniej działań  łącznie z zadeklarowanymi terminami ich wdrażania.

Łańcuchy dostaw i WPR

Na obecnym etapie przedstawiono oczekiwania strony administracyjno-rządowej. Dotyczą one m.in. wspólnych z rolnikami działań na rzecz skracania łańcuchów dostaw w przetwórstwie rolno-spożywczym, realizacji założeń Krajowego Planu Odbudowy w powiązaniu z Wspólną Polityką Rolną dla Unii Europejskiej na lata 2021-2027, Kolejna sprawa to zapewnienie przewidywalności działań przedsiębiorców dla bezpieczeństwa surowców białkowych do produkcji pasz dla drobiu, trzody chlewnej oraz bydła, a także wykorzystanie innowacji w tym obszarze. Następna ważna sprawa to rozwój i promocja eksportu polskich produktów rolno-spożywczych za granicę oraz organizacja wsparcia dla przedsiębiorstw sektora rolno-spożywczego w ramach krajowych instrumentów pomocowych. 

Ubezpieczenia, długi i kredyty

Inny temat to praca na rzecz właściwego ubezpieczenia wierzytelności i zabezpieczenia terminowości płatności w kontekście zapowiedzi utworzenia rachunku powierniczego Następne zagadnienie to poprawa systemu ubezpieczeń w rolnictwie oraz wyodrębnienie działu przemysłu rolno-spożywczego na poziomie administracji rządowej.

Zrównoważony rozwój rolnictwa

Przewidziano też szereg innych przedsięwzięć zmierzających do osiągnięcia zrównoważonego rozwoju rolnictwa, modernizacji produkcji rolnej, cyfryzacji, budowy łańcuchów i sieci powiązań naukowo-rozwojowych oraz wsparcie dla grup producenckich i spółdzielni. Ważne będą także działania służące ochronie środowiska.
Teraz trwają konsultacje z rolnikami oraz szacowanie możliwości ich udziału w Kontrakcie. 

Źródło: Związek Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych
Tekst: Pixabay 

Opony TrailXBib od MICHELIN’A

0
Opony TrailXBib od MICHELIN’A

Z myślą o rolnikach zainteresowanych podnoszeniem jakości i efektywności pracy, Firma Michelin – o siedem nowych rozmiarów –  rozszerza dostępną ofertę opon gamy MICHELIN TrailXBib z przeznaczeniem do ciągniętych maszyn rolniczych. Tego rodzaju ogumienie zapewnia wyższą ochronę gleby podczas prac polowych, a tym samym znacząco przyczynia się do zwiększania plonów.

Specjaliści i rolnicy

MICHELIN TrailXBib to opona opracowana w ścisłej współpracy z rolnikami z różnych krajów Świata. Jej budowa gwarantuje jeszcze lepszą (w porównaniu z poprzednimi modelami), wydajność. Umożliwia też pracę przy bardzo niskim ciśnieniu, chroniąc w ten sposób glebę przed nadmiernym ugniataniem. Dzięki tej właściwości, użytkowanie opon MICHELIN TrailXBib przekłada się bezpośrednio na ostateczną wielkość zbiorów.

W efekcie podjętych działań dotychczasową ofertę opon MICHELIN TrailXBib poszerzono aż o siedem nowych rozmiarów. Dzięki temu rolnicy mogą teraz wybierać spośród łącznie dziewięciu wielkości opon.

Wyższa ochrona gleby

Stosowanie opon MICHELIN TrailXBib daje rolnikom kilka głównych korzyści. Po pierwsze, konstrukcja karkasu (opasania opony), spełniająca normę VF (very high flexion), umożliwia zwiększenie obciążenia opony nawet o 40 procent w stosunku do standardowego ogumienia przy ciśnieniu zalecanym przez ISO. Innym korzystnym rozwiązaniem jest praca z obciążeniem określonym przez ISO przy dużo niższym ciśnieniu niż zalecane, co przyczynia się do zachowania unikalnych właściwości gleby.

Czysto na drogach

Kolejna zaleta to samoczyszczący wzór bieżnika. Rozwiązanie bardzo skuteczne na błotnistych nawierzchniach. Tego rodzaju bieżnik ogranicza też pozostawianie na drogach ziemi podczas przejazdów po pracy w polu. Na uwagę zasługuje także centralne żebro bieżnika zapewniające równomierne zużycie opony i pewne prowadzenie na drodze. Dodajmy, że technologia MICHELIN Ultraflex zastosowana w opasaniu tego typu opon zwiększa ich odporność na uszkodzenia, szczególnie podczas pracy przy niskim ciśnieniu. Dodatkowo, technologia ta zapewnia równomierne rozłożenie ciężaru na powierzchni styku opony z ziemią.

Korzyść w całym cyklu pracy

Nowa, poszerzona gama opon w ofercie Michelin umożliwia rolnikom wyposażenie wszystkich maszyn w opony VF w technologii MICHELIN Ultraflex i tym samym pozwala zoptymalizować wydajność pracy w całym cyklu uprawy. 
Przykładowo w przypadku ciągników rekomendowane gamy opon to MICHELIN AxioBib 2, MICHELIN XeoBib oraz MICHELIN YieldBib. Natomiast w przypadku osi ciągnionych to MICHELIN TrailXBib.

Zdalne systemy pompowania

Warto też wiedzieć, że gama opon MICHELIN TrailXBib jest w pełni kompatybilna (współpracująca), ze zdalnymi systemami pompowania. Umożliwia to łatwą regulację ciśnienia w oponach, w tym w maszynach ciągniętych. Dzieje się to w czasie rzeczywistym z odpowiednim dostosowaniem do rodzaju nawierzchni lub do warunków panujących na polu albo drodze.

Nowa siódemka MICHELINA

Siedem nowych rozmiarów opon w gamie MICHELIN TrailXBib to: VF 500/60 R22.5 160D; VF 600/50 R22.5 164D; VF 710/45 R22.5 170D; VF 600/55 R26.5 170D; VF 710/50 R26.5 176D; VF 650/65 R30.5 181D oraz VF 750/60 R30.5 187D.

Dodajmy, że Grupa Michelin produkuje też, sprzedaje i promuje produkty oraz usługi w dziedzinie mobilności. To opony do samochodów osobowych, ciężarowych, samolotów, rowerów, sprzętu rolniczego i budowlanego, motocykli, a także przewodniki, mapy, atlasy i usługi internetowe (ViaMichelin.com). Siedzibą Michelin jest Clermont-Ferrand we Francji. Spółka działa w 170 krajach. Zatrudnia 123 600 pracowników. Posiada 71 fabryk, które w 2020 r. wyprodukowały w sumie około 170 milionów opon. W Polsce Grupa Michelin posiada fabrykę opon w Olsztynie oraz krajową Dyrekcję Handlową w Warszawie.

Źródło i foto: Materiały Firmy MICHELIN

Będzie wojna o wieś?

0
Będzie wojna o wieś?

Na wtorek, 20 lipca br. Ogólnopolski Ruch Rolników AGRO-Unia zapowiada swój kolejny protest. 

– Nasze żądania są proste – mówi Lider AGRO-Unii Michał Kołodziejczak. – Żądamy zwiększenia uboju świń w strefach ASF, dofinansowania i wzmocnienia wydolności inspekcji weterynaryjnej. Państwo musi też zrekompensować straty rolników z powodu ASF. Domagamy się także ściągnięcia nadwyżki świń po normalnych cenach we wszystkich strefach ASF w kraju. 

Pod Trybunalskim Piotrkowem 

Wtorkowy protest odbędzie się pod Piotrkowem Trybunalskim. Będzie miał formę przejazdu traktorów. Wstępnie zapowiedziano, że ma się pojawić 150 maszyn. 

Protestujący rolnicy są zdania, że politycy wepchnęli polskie  rolnictwo w przepaść. Natomiast zapaść na rynku trzody ich zdaniem osiągnęła stan krytyczny. 

To będzie wojna o polską wieś!

– Organizujemy pierwszy strajk i już teraz wiemy, że na dniach będą kolejne – informuje Michał Kołodziejczak. – Idziemy nie tylko na drogi, idziemy odbić polską wieś PiS-owi. Rozpoczynamy kampanie. To nie jest kapania wyborcza, ani letnia kampania. Jesteśmy gotowi na wojnę, której stawką jest przetrwanie polskich tradycyjnych gospodarstw. Pierwszą ofiarą będzie minister Puda. To zdrajca i oszust. Zachowuje się jakby wykonywał polecenia naszych wrogów, czyli stał się naszym wrogiem. AGRO-Unia jest gotowa na wojnę o wieś!

A Premier nie chce się spotkać 

Rolnicy mają też żal do Premiera Mateusza Morawieckiego o to, że nie chce on spotkać się z działaczami AGRO-Unii bezpośrednio. Nie odpowiada też na liczne listy i prośby kierowane do niego przy różnych okazjach. Oczekiwanego efektu nie przynoszą również próby nawiązania bezpośredniego kontaktu przy okazji innych wydarzeń z udziałem Szefa Rządu, jak to miało miejsce podczas otwarcia odcinka drogi pod Wrześnią i wczoraj podczas wizyty Premiera Mateusza Morawieckiego w gospodarstwie w Marianowie Brodowskim pod Środą Wielkopolską. 

Tekst i foto: profil AGRO-Unii na FB 

Uprawia ziemię po środku blokowiska

0
Uprawia ziemię po środku blokowiska

Na ulicy Jantarowej od kilku lat pewien rolnik uprawia ziemie. Pomimo dużego zainteresowania ze strony deweloperów właściciel ziemi nie ugiął się i kontynuował uprawę również w tym roku. 

Kiedy parę lat temu deweloper dokonał kupna ziemi pod budowę osiedla, jeden z lokalnych rolników odmówił. Nie przeszkadzało to inwestorowi do wybudowania osiedla wokół pola. W konsekwencji czego rolnik z Lublina zyskał międzynarodową sławę uprawiając swoją ziemię po środku blokowiska.

Choć można by się spodziewać sprzeciwu ze strony mieszkańców, jest zupełnie na odwrót. Pole po środku osiedla okazało się uciechą dla małych i dużych. Wiele właścicieli wyraża do dziś pochlebną opinię argumentując, że wolą kontakt z naturą zamiast ścisłej zabudowy. Nie wszyscy jednak podzielają optymizm. Rok temu wspominamy rolnik dostał mandat za pracę na polu po 22. Sam temat został nagłośniony przez Komisarza Janusza Wojciechowskiego na twitterze, gdzie poparł stronę rolnika i zalecił odwołanie niesłusznej kary. 

W związku z rozpoczynającym się sezonem żniw pozostaje życzyć nieugiętemu rolnikowi z Lublina obfitych plonów i wyrozumiałości ze strony okolicznych mieszkańców.

źródło i zdj:dziennikzachodni.pl

Czeka nas burzowa noc [POGODA]

1

Po bardzo niespokojnym dniu czeka nas burzowa noc. Z środy na czwartek w pasie od Warmii po centrum i południe kraju przechodzić ma dużo burz z opadami deszczu do 30 mm.

Przed południem padać może nadal w pasie od Warmii i Mazur po centrum i południe kraju. Po południu największe burze przejdą od Podlasia po Mazowsze, Góry Świętokrzyskie i Małopolskę. Znów pojawią się wichury i gradobicia. Wiatr słaby tylko podczas burz huraganowy.

Światowe rynki drżą ze strachu

0
Światowe rynki drżą ze strachu

Rolnicy być może będą musieli przyzwyczaić się do płacenia wysokich cen za nawóz. Ceny kluczowych składników odżywczych do upraw, takich jak fosfor i potas, wzrosły od końca zeszłego roku a teraz dołączył do nich także chiński mocznik. Jak wiadomo Chiny są jednym z największych eksporterów w związku z czym konsekwencje dla cen w innych regionach świata mogą zatem być poważne.

Wzrost cen uderzy w rynki w europejskie

Amoniak, jeden z kluczowych składników mocznika, dramatycznie zyskał na cenie, głównie ze względu na problemy produkcyjne. Na chińskim rynku kontraktów terminowych w Zhengzhou ceny mocznika wzrosły do równowartości 340 euro za tonę. To prawie 40-procentowy wzrost cen od początku kwietnia. Ten dramatyczny wzrost cen najważniejszego na świecie nawozu azotowego prawdopodobnie uderzy także w rynki europejskie, a wraz z nią w lokalnych rolników. Co gorsza kolejny przetarg na zakupy może ponownie podnieść ceny.

Strach przed cłem eksportowym

Lokalnie rynek mocznika podskoczył w niektórych przypadkach o 50 USD za tonę w ciągu ostatniego tygodnia, a ceny wzrosły o 700 USD za tonę. W Zatoce USA mocznik jest obecnie wysyłany po cenie 440 USD za tonę, a w Egipcie tona kosztuje obecnie 470 USD. Międzynarodowe firmy handlowe zaczęły obawiać się wprowadzenia ceł eksportowych i innych środków regulacyjnych, które będą miały negatywne konsekwencje dla cen na rynku światowym. 

Komisja przygląda się sprawie

Informację płynące z Chin mówią o wszczętym dochodzeniu w sprawie gwałtownego wzrostu cen mocznika przez Narodową Komisję Rozwoju i Reform (NDRC). Celem komisji jest wzmocnienie nadzoru rynku i podejmowania zdecydowanych działań przeciwko magazynowaniu, żłobieniu cen i rozpowszechnianiu informacji o podwyżkach cen w celu utrzymania organizacji rynku i stabilnych cen nawozów i innych materiałów rolnych. 

Skąd ta eksplozja podwyżek?

Trzy główne czynniki zwiększające presję na lokalne ceny to rosnący globalny rynek, wyjątkowo silne lokalne warunki sezonowe i globalny rynek przewozów towarowych. Koszty frachtu na oceanie są na rekordowo wysokim poziomie, co może dodać nawet pięć procent do wyjściowych cen. Aby poprawić sytuację w Chinach, władze regionalne zostały poproszone o zwiększenie monitoringu i wczesnego ostrzegania w celu dostosowania dostaw nawozów w celu zabezpieczenia zbiorów zbóż. Tymczasem rząd chiński zapowiedział dotacje w wysokości 20 mld juanów dla rolników w formie w odpowiedzi na wzrost cen surowców rolnych. Mimo tego nie należy oczekiwać, że ceny mocznika ulegną obniżeniu, zwłaszcza jeśli warunki sezonowe nadal będą dobre.

źródło: reuters.com
Zdj:pixabay.com

10. Wyścigi traktorów w Wielowsi

0
10. Wyścigi traktorów w Wielowsi

22 sierpnia br. na polach nieopodal miejscowości Wielowieś w Gminie Pakość (powiat inowrocławski, woj. kujawsko-pomorskie), już po raz 10. odbędzie się renomowana impreza (w tym roku) pod nazwą „KRAMP RACE – Wyścigi Traktorów na Polach w Wielowsi”. 

– Odbędą się dwie konkurencje: wyścigi traktorów na jednej czwartej mili i slalom – mówi Marcin Nieznalski, współorganizator imprezy. – Podczas trwania konkurencji mierzone będą czasy zawodników, a o zwycięstwie i zajęciu kolejnych miejsc decydować będzie sumaryczny wynik. 

Jeśli masz swój ciągnik

Warunkiem uczestnictwa w wyścigu będzie posiadanie seryjnie wyprodukowanego traktora łącznie z uprawnieniami do jego obsługi. O przyjęciu zgłoszenia decydować będzie kolejność zgłoszeń. Organizatorzy imprezy planują udział maksymalnie 100 uczestników konkurencji. Zapisy na profilu FB wyścigu rozpoczną się już 20 lipca br. Głównym organizatorem „KRAMP RACE – Wyścigi Traktorów na Polach w Wielowsi” jest Stowarzyszenie Rozwoju Sołectwa Wielowieś w Gminie Pakość. 

– W ubiegłych latach przed pandemią COVID-19 impreza cieszyła się dużym zainteresowaniem rolników z całej Polski – wyjaśnia Marcin Nieznalski. – W konkurencjach uczestniczyło nawet 98 zawodników, których obserwowało kilkanaście tysięcy widzów z całej Polski. Chcemy powrócić do tej tradycji i do związanej z nią dobrej zabawy. 

Kurs udzielania pierwszej pomocy

Jednak „KRAMP RACE – Wyścigi Traktorów na Polach w Wielowsi”, to nie tylko rywalizacja i zabawa. To także możliwość pozyskania solidnej dawki pożytecznej dla rolników wiedzy i umiejętności, a to dzięki organizowanym przy okazji praktycznym szkoleniom udzielania pierwszej pomocy, z których skorzystało już blisko 600 rolników. Natomiast ich zakres w tym roku ma być poszerzony. Oprócz podstaw udzielania pierwszej pomocy i sztucznego oddychania, rolnicy ćwiczyć będą opatrywanie ran i skaleczeń, a także to jak radzić sobie z otwartymi złamaniami. 

Źródło i foto: Stowarzyszenie Rozwoju Sołectwa Wielowieś w Gminie Pakość

Pożar domu w dolnośląskim!

0
Pożar domu w dolnośląskim!

Do dramatycznej sytuacji doszło w Marciszowie przy ulicy Spółdzielczej. Po uderzeniu pioruna zajęły się ogniem zabudowania mieszkalne i gospodarcze. W chwili uderzenia pioruna w domu przebywały 3 osoby. Na szczęście wszyscy bezpiecznie zdążyli opuścić budynek.

Obecnie strażacy z sąsiedniego powiatu Kamiennogórskiego walczą z pożarem. 

źródło:informacje dolnośląskie

Sklepy zalewane zagranicznymi czereśniami

0
Sklepy zalewane zagranicznymi czereśniami

Niedola dotyka polskich sadowników, którzy są załamani obecną sytuacją. Pomimo bardzo niskich cen skupu, zaczynających się już od 3 zł za kilogram owoców, chętnych na kupno słodkiego owocu brak. Jak donosi AgroUnia polskie półki uginają się pod czereśniami z Turcji. Obecnie za owoce najwyższej jakości można uzyskać 6 – 7 zł za kilogram. 

Zgniłe zagraniczne czereśnie zamiast lokalnych

„Okres czereśniowy jest w pełni i nie ma problemu z dostępnością owoców, mimo to w sklepach widnieją produkty pochodzenia zagranicznego. Polskich czereśni w ofercie brak. Tu nie chodzi o jakość produktów, bo jak widać większość z owoców leży zgniłych co jest efektem za długiej podróży.”– relacjonuje przedstawiciel Agrounii Michał Kołodziejczak wizytę w jednym z popularnych sklepów w Polsce.

Zdaniem Kołodziejczaka aby zmienić fatalną sytuację sadowników i ogólnie przedsiębiorców rolnych potrzebne jest zaingerowanie w sprawie dostępności polskich produktów w popularnych dyskontach. Szczególnie biorąc pod uwagę, że importowane czereśnie przy porównaniu cen z polskimi nie wychodzą wcale bardziej opłacalne. 

Rząd zapowiada pomoc 

Wicepremier Jarosław Kaczyński podczas niedzielnej wizyty w Mławie, poinformował o nowej strategii programu „Polski Ład” skierowaną do wsi. Ma ona uwzględniać między innymi pomoc rolnikom poszkodowanych przez klęskę żywiołową ale także pomoc w przypadku gwałtownych skoków cen. 

Rolnik najbardziej boi się, że jego praca pójdzie na marne, bo albo coś się stanie, przyjdzie klęska żywiołowa, albo nagle cena produktu gwałtownie spadnie. To ubezpieczenie jest w opracowaniu, to trudne zagadnienie, bardzo drogie, trzeba na to miliardów złotych, ale uznaliśmy, że Polskę na to stać, aby polscy rolnicy mogli prowadzić swoją produkcję pewni swego„ – oznajmił wicepremier. 

Nowa strategia ma również skupiać się na wsparciu rolniczego handlu detalicznego w skali całego kraju oraz jego ekspansji zagranicznej. Ambitny plan zakłada powstanie manufaktur, w których rolnicy będą mogli sprzedawać swoje produkty.

Brzmi świetni! Chcielibyście mieć wybór polskich produktów w popularnych sklepach?

źródło: Agrounia
Zdj:pixabay.com

Fabryka sztucznego mięsa już w tym roku?

0
Fabryka sztucznego mięsa już w tym roku?

Bill Gates, Jeff Bezos i były wiceprezydent Stanów zjednoczonych Al Gore przekazali aż 158 mln dolarów na zbudowanie w Chicago fabryki produkującej sztuczne mięso. Ze wstępnych założeń wynika, że ma ona powstać do końca roku. 

Białko pochodzące z drobnoustrojów wulkanicznych

Założycielami projektu są Thomasa Jonas i Mark Kozubal. W 2012 roku założyli firmę Nature’s Fynd pierwotnie pod nazwą Sustainable Bioproducts,  która była wypadkową ich badań nad mikrobem z gorących źródeł wulkanicznych w Parku Narodowym Yellowstone o nazwie  Fusarium szczep flavolapis.  Kozubal i zespół naukowców sfermentowali drobnoustrój do postaci bogatej w białko substancji zwanej „Fy”, która jest obecnie podstawą ich produktów spożywczych. Nature’s Fynd twierdzi, że jego białko pochodzące z drobnoustrojów wulkanicznych zawiera wszystkie 20 aminokwasów, a jednocześnie nie zawiera cholesterolu ani tłuszczów trans. Fy zawiera jedną dziesiątą tłuszczu mielonej wołowiny i 50 procent więcej białka niż tofu.

Branża alternatywnego mięsa na fali

Nature’s Fynd buduje obecnie fabrykę o 3251 metrów kwadratowych na terenie dawnego centralnego punktu dla przemysły pakowania mięsa w XX wieku jako symboliczny ruch reprezentujący odejście od tradycyjnej produkcji mięsa. Według Plant-Based Foods Association (PBFA) branża alternatywnego mięsa wzrosła w zeszłym roku, ze wzrostem sprzedaży detalicznej w USA o 27 procent, co daje jej całkowitą wartość rynkową do 7 miliardów dolarów. Zdaniem analityków sztuczne mięso może stać się rewolucją na miarę powstania Internetu.

Na pytanie o przyszłość przedsięwzięcia prezes Nature’s Fynd Thomas Jonas oświadczył skromnie: „Konkurujemy z przemysłem mięsnym, który pracuje nad swoimi łańcuchami dostaw od 300 lat, więc mamy duże zaległości do nadrobienia„. Jednak nie ukrywał swej wiary w końcowy sukces.

Oczywiście wszystko to ma pomóc w walce ze zmianami klimatycznymi tylko czy wystarczająco duża liczba osób zechce przejść na alternatywne mięso?

źródło: interestingengineering.com
Zdj:pixabay.com

Traktor bez kabiny – może już dziś?

0
Traktor bez kabiny - może już dziś?

Dobrze znana rolnikom Firma HORSCH Maschinen GmbH intensywnie pracuje nad różnymi aspektami autonomicznej jazdy i swobodnego (lecz kontrolowanego), poruszania się oraz pracy maszyn rolniczych. Zdaniem firmowych analityków już w najbliższej przyszłości dzięki tego rodzaju rozwiązaniom możliwa będzie ich w pełni autonomiczna praca a na polach, gdzie na stałe pojawią się np. kombajny bez kabin. 

Zaczęło się od GPS i RTK

Współwłaściciele firmy – Michael i Philipp Horsch już na początku 2000 roku zakupili pierwszy system kierowania GPS firmy AutoFarm. Był to system RTK (technologia precyzyjnych pomiarów przy użyciu nawigacji satelitarnej).  Dzięki niemu można było prowadzić maszyny z dokładnością do centymetra. Natomiast na obecnym etapie, wraz z zakupem farmy doświadczalnej AgroVation w Czechach Firma HORSCH zajęła się CTF (metoda kontrolowanego rolnictwa) i planowaniem ścieżek technologicznych. 

CTF i najlepsze efekty prac

Firma HORSCH podeszła do powyższego projektu z perspektywy uprawowej. Szybko też okazało się, że najważniejszą składową metody CTF jest planowanie. 

– Był to kolejny krok w stronę autonomii maszyn – mówi Michael Horsch i dodaje, że wiele z tego, co dziś określa się jako „praca autonomiczna” w rzeczywistości dotyczy automatyzacji. Współtwórca Firmy HORSCH jest zdania, że wstępem do pełnej autonomii maszyn podczas prac polowych  jest pełna automatyzacja maszyn oraz pełne wykorzystanie ich potencjału i wydajności. 
– Weźmy na przykład ciągnik, który jeździ z GPS-em i może sam zawrócić – początkowo to jedynie krok w kierunku automatyzacji, ponieważ wciąż potrzebny jest ktoś, kto siedzi w maszynie i ją obsługuje
 – wyjaśnia Michael HORSCH. –  Natomiast autonomia to właściwie jazda bez kierowcy. I oznacza użycie zupełnie innego typu pojazdu na przykład bez kabiny.

Czy można już dziś?

Jak zauważają Michael i Philipp Horsch, istnieją trzy warunki wstępne, które muszą zostać spełnione, aby już dzisiaj móc pracować półautonomicznie. Należą do nich: system planowania ścieżek technologicznych, geofencing, czyli cyfrowe ogrodzenie, oraz kwestie bezpieczeństwa.

 – Obecnie rozwiązujemy ten problem wykorzystując do tego celu „kierowcę” pracującego na polu z pilotem w ręku – mówi Philipp HORSCH. – Jego zadaniem jest monitorowanie i interwencja w sytuacjach awaryjnych. Pilot jest dopuszczony w zasięgu do 500 metrów. Te trzy aspekty są ważne, abyśmy mogli szybko i częściowo autonomicznie wyjechać w pole i czuć się tam pewnie. 

Potęga polowych testów

Kolejna składowa na drodze do sukcesu, to właściwe czujniki, dzięki którym można monitorować maszynę np. rozpoznając, czy nie dochodzi do jej zapychania się. 
Firma HORSCH pracuje teraz nad kilkoma koncepcjami równocześnie, a efekty są obecnie testowane. Najważniejsze jednak są wyniki testów polowych z których specjaliści czepią wiedzę niezbędną do dokonywania dalszych postępów. 
– Jesteśmy w trakcie tego procesu i pozostajemy otwarci na ich wyniki– podkreśla Michael Horsch. 

Żeby było bezpiecznie  

Innym zadaniem jest homologacja (ujednolicenie), koncepcji bezpieczeństwa, czyli systemów kamer oraz systemów radarowych i lidarowych (laserowe pomiary odległości). Szefowie Firmy HORSCH mają nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku lat będą one dalej tak intensywnie rozwijane, by mogły być homologowane, ponieważ tak naprawdę technicznie są już przygotowane do tego kroku. 

– Jeśli chodzi o nasze gospodarstwo doświadczalne, to wszystko to, co jest aktualnie dostępne, całkowicie wystarcza do przeprowadzania operacji testowych. Chcemy tam zdobywać doświadczenie, testować maszyny i integrować je z procesem operacyjnym – mówi Michael Horsch. 

A co z prawem?

Oprócz postępu techniki ważną stroną prac nad autonomicznymi maszynami rolniczymi są zmiany w prawie. I tu pojawia się problem, bo obecne prawo tak samo traktuje ulice jak i pola. Istnieją jednak w tym względzie pewne różnice, zwłaszcza w prędkości jazdy po drogach publicznych i na polu czy też w przypadku ruchu dwukierunkowego. 

– Potrzeba zatem nowej definicji prawnej – zauważa M Horsch. – Jest też ogromna presja społeczna ku temu, by wreszcie powstały warunki ramowe, a jeśli oddzielimy drogę od pola, to możemy szybciej na nie wyjść z naszą technologią.

Półwirtualne traktory? 

Jakie są kierunki wiadomo już dziś. A co będzie dalej? Twórcy Firmy HORSCH są zdania, że wszystko zależeć będzie od kolejnych pokoleń, które obecnie dorastają w realiach nowych technologii cyfrowych. To osoby, które dzisiaj mają od 14 do 18 lat i dorastały w cyfrowym świecie. A obcowanie z ekranami dotykowymi, smartfonami i tabletami to w ich przypadku niemal wrodzona umiejętność. Młodzi ludzie obsługują wszystko, co się porusza w całkowicie intuicyjny sposób i bez konieczności czytania instrukcji. 

– To osoby automatycznie posługujące się nowoczesnymi technologiami. Oni już są, musimy tylko sprostać ich wymaganiom” – podsumowuje Michael Horsch i zapewnia, że jego Firma już teraz pracuje nad spełnieniem tych wymagań, dlatego aktualizacje i dalszy rozwój będą stale następować w podczas wdrażania kolejnych projektów.
 
Źródło i foto: Materiały Firmy HORSCH Maschinen GmbH