środa, 18 lutego, 2026
spot_img

FAO: Indeks cen olejów roślinnych uderza w 3,5-letnie szczyty. Koniec stagnacji w Polsce?

0
Oleje roślinne

Indeks cen olejów roślinnych FAO: Światowy rynek olejów roślinnych wszedł w 2026 rok z dużą siłą. Indeks FAO osiągnął w styczniu poziom 168,6 punktu. To nie tylko wzrost o 2,1% w skali miesiąca, ale przede wszystkim powrót w okolice maksimów z jesieni 2025 roku – najwyższych odczytów od lipca 2022 roku.

Globalny impuls: Palma i soja dyktują warunki

Wzrost światowego indeksu to efekt splotu kilku czynników, które z nawiązką zrekompensowały styczniowe spadki cen rzepaku:

  • Olej palmowy i sojowy: Ceny rosną dzięki sezonowemu spadkowi produkcji w Azji oraz ogromnemu popytowi na biopaliwa w USA.
  • Olej słonecznikowy: Odbicie po słabym 2025 roku wywołane niedoborem podaży z regionu Morza Czarnego.

WYKRES: Indeks cen olejów roślinnych – FAO

Polska: Styczeń pod presją, Luty z wybiciem?

W kraju sytuacja się zmienia. Przez cały styczeń obserwowaliśmy:

  • Trend boczny: Cena oleju rafinowanego (zgodnie z wykresem) od miesięcy poruszała się w stabilnym korytarzu ok. 6000–6300 zł/t.
  • Niskie ceny skupu: W styczniu tona rzepaku kosztowała średnio 2100 zł/t, co było poziomem o ok. 13% niższym niż rok wcześniej.

WYKRES: Cena oleju rzepakowego rafinowanego w Polsce

Aktualizacja: Przebudzenie na MATIF

To, co działo się w styczniu, staje się nieaktualne. Od kilku dni obserwujemy gwałtowne wybicie:

  • Giełda MATIF: Kontrakt majowy wystrzelił do poziomu 485,75–487,75 €/t.
  • Krajowe skupy: Cenniki w Polsce nareszcie drgnęły. W pierwszym tygodniu lutego średnie ceny rzepaku zaczęły rosnąć, a niektóre oferty sięgają już poziomu 2160–2200 zł/t.

Wniosek: Rynek rzepaku w Polsce, po sennym i tanim styczniu, wreszcie reaguje na globalną drożyznę olejów raportowaną przez FAO. Inwestorzy z MATIF oraz polskie tłocznie zaczynają wyceniać obawy o podaż, kończąc wielomiesięczny okres stagnacji?

Źródło danych: FAO, MRiRW

TYDZIEŃ NA MATIF: Cena pszenicy i kukurydzy w dół a rzepaku mocno w górę

0
Cena pszenicy, kukurydzy i rzepaku

Cena pszenicy i kukurydzy w dół w skali tygodnia. Mijający tydzień na Matif i CBoT przyniósł rzadko spotykane rozwarstwienie nastrojów. Podczas gdy kompleks oleisty notuje wielomiesięczne maksima, rynek zbóż kapituluje przed globalną nadpodażą i odwilżą na Wschodzie. Sytuację krajowych producentów dodatkowo komplikuje silny złoty, który mrozi ceny w portach.

1. Cena pszenicy: Odwilż i rekordy z Półkuli Południowej

Początek lutego straszył mrozami, co na krótko wywindowało ceny pszenicy czarnomorskiej do trzymiesięcznych szczytów. Jednak piątkowe zamknięcie przyniosło szybkie otrzeźwienie:

  • Zdjęcie premii pogodowej: Na Ukrainie i w Rosji fala arktycznych mrozów ustępuje, a łagodniejsze prognozy dla USA poprawiły kondycję upraw ozimych. Rynek błyskawicznie zareagował na te doniesienia wyprzedażą kontraktów.
  • Presja Argentyny i Australii: Globalna podaż pozostaje rekordowa. Giełda w Buenos Aires (BAGE) potwierdziła doskonałe perspektywy dla kukurydzy (szacowane rekordowe 57 mln ton), a Australia i Argentyna kontynuują agresywny eksport taniego ziarna, blokując unijną pszenicę na rynkach azjatyckich.
  • Notowania: Pszenica na MATIF spadła do 190,00 EUR/t (-2,2% tyg.), a kukurydza zamknęła tydzień na podobnym poziomie, oddając zyski z przełomu stycznia i lutego.

2. Oleiste: Hossa „polityczna” i chińskie obietnice

Zupełnie inne nastroje panują w sektorze oleistych, gdzie rzepak przebił psychologiczną barierę 480 EUR/t:

  • Efekt Trump-Xi: Deklaracja Chin o zwiększeniu zakupów amerykańskiej soi do 20 mln ton oraz wsparcie administracji USA dla sektora biopaliw stały się paliwem dla wzrostów.
  • Rzepak na szczytach: Kontrakt majowy na rzepak zamknął tydzień na poziomie 487,75 EUR/t (+3,2% lub 15 euro w skali tyg.), co jest najwyższym wynikiem od ponad pół roku.
  • Kontra z Brazylii: Jedynym czynnikiem hamującym dalszą hossę są napływające dane o rekordowych zbiorach soi w Brazylii (prognozowane 177,6 mln ton), które wkrótce zaleją światowe terminale.

3. Makro i Waluty: Silny złoty barierą dla eksportu

Największym wyzwaniem dla rentowności polskich gospodarstw pozostaje obecnie rynek walutowy:

  • Kursy: W piątek złoty umocnił się względem obu kluczowych walut – dolar spadł do poziomu 3,56 PLN, a euro do 4,21 PLN. Przy jednoczesnym wzroście eurodolara (1,18 USD), polskie i unijne ziarno staje się zdroższe dla odbiorców zewnętrznych.
  • Rynek paliw: Rolnicy muszą liczyć się z wyższymi kosztami prac wiosennych – ceny diesla na pylonach odbiły od dna i dążą w stronę 6 zł/l (średnio), reagując na drogą ropę Brent (67,81 USD/bbl).

Tabela: Zamknięcie tygodnia (06.02.2026)

Wnioski dla rolnika: Rynek zbóż wrócił do fundamentów podażowych, co przy silnym złotym nie daje nadziei na szybkie odbicie cen skupu. Szansą dla eksporterów byłaby obniżka stóp procentowych przez RPP i ewentualne osłabienie waluty. Z kolei na rynku rzepaku warto rozważyć zabezpieczenie cen, póki trwa polityczna hossa, zanim rekordowa podaż soi z Brazylii schłodzi nastroje.

Ile koni ma Fendt 714 Vario i dlaczego ta liczba robi różnicę w codziennej pracy?

0
Fendt 714 Vario

Fendt 714 Vario to ciągnik, który często pojawia się w rozmowach o maszynach uniwersalnych do średnich i większych gospodarstw. Jego silnik osiąga 128 koni mechanicznych, co plasuje go w segmencie maszyn zaprojektowanych do wszechstronnych zadań. Ta wartość została dobrana w taki sposób, aby ciągnik mógł efektywnie pracować zarówno w polu, jak i w transporcie, bez konieczności sięgania po cięższe konstrukcje.

Moc 128 KM pozwala zachować dobrą równowagę pomiędzy wydajnością a ekonomiką użytkowania. Dla wielu rolników to właśnie ten zakres mocy okazuje się najbardziej praktyczny, ponieważ umożliwia współpracę z szeroką gamą narzędzi, bez nadmiernego zużycia paliwa.

Charakterystyka silnika i kultura pracy ciągnika Fendt 714 Vario

Pod maską Fendt 714 Vario znajduje się czterocylindrowy silnik o pojemności 4,04 litra, wyposażony w nowoczesny układ wtryskowy. Jednostka została zaprojektowana z myślą o stabilnej pracy pod obciążeniem, co ma ogromne znaczenie podczas długich dni w polu. Silnik nie wymaga utrzymywania wysokich obrotów, aby zachować odpowiednią dynamikę, co przekłada się na spokojną i przewidywalną reakcję na zmiany obciążenia.

Dzięki temu operator ma wrażenie płynnej pracy, bez szarpnięć i nagłych spadków mocy, nawet przy zmiennych warunkach glebowych.

Bezstopniowa przekładnia, a wykorzystanie mocy w Fendt 714 Vario

Jednym z elementów, który najmocniej wpływa na odbiór osiągów Fendt 714 Vario, jest bezstopniowa przekładnia Vario. To właśnie ona sprawia, że 128 koni mechanicznych jest wykorzystywane w sposób ciągły i efektywny. Brak klasycznych przełożeń pozwala idealnie dopasować prędkość jazdy do aktualnych warunków pracy.

Podczas orki, uprawy czy siewu ciągnik sam dostosowuje parametry jazdy tak, aby utrzymać stałą prędkość roboczą i optymalne obciążenie silnika. W praktyce oznacza to lepszą jakość pracy i mniejsze zmęczenie operatora.

Jak 128 KM Fendt 714 Vario sprawdza się w pracy polowej?

W codziennym użytkowaniu Fendt 714 Vario bez problemu radzi sobie z pługami obrotowymi, agregatami uprawowymi czy maszynami do uprawy przedsiewnej. Moc silnika pozwala na stabilną pracę nawet na cięższych glebach, bez konieczności ciągłego redukowania tempa. Zapas siły napędowej daje poczucie kontroli nad maszyną, co jest szczególnie ważne przy pracy na większych areałach.

Ciągnik dobrze sprawdza się również w pracach zielonkowych, gdzie liczy się płynność jazdy i możliwość precyzyjnego dostosowania prędkości do warunków na łące.

Transport i praca z WOM w Fendt 714 Vario

128 koni mechanicznych to także solidna baza do pracy transportowej. Fendt 714 Vario osiąga prędkość do 50 km/h, co znacząco skraca czas przejazdów między polami lub do punktów odbioru plonów. Stabilność jazdy i wysoki komfort kabiny sprawiają, że nawet dłuższe trasy nie są uciążliwe dla operatora.

Wałek odbioru mocy oferuje kilka zakresów prędkości, co umożliwia dopasowanie obrotów do konkretnej maszyny. Dzięki temu silnik nie musi pracować na wysokich obrotach, aby zapewnić odpowiednią wydajność, co pozytywnie wpływa na spalanie.

Hydraulika i zapas siły roboczej w ciągniku Fendt 714 Vario

Ważnym uzupełnieniem mocy silnika jest wydajny układ hydrauliczny, oferujący przepływ na poziomie 109 litrów na minutę. Taka wartość pozwala na komfortową obsługę nowoczesnych maszyn wymagających dużego zapotrzebowania na olej hydrauliczny. Podnośnik tylni zapewnia odpowiedni udźwig, dzięki czemu ciągnik może współpracować z cięższym osprzętem bez utraty stabilności.

Połączenie mocy silnika i wydajnej hydrauliki sprawia, że Fendt 714 Vario pozostaje maszyną elastyczną, gotową do wielu zadań w jednym gospodarstwie.

Dla kogo Fendt 714 Vario będzie najlepszym wyborem?

Fendt 714 Vario z mocą 128 KM to propozycja dla rolników, którzy szukają jednego ciągnika do większości prac. Sprawdzi się tam, gdzie liczy się uniwersalność, komfort oraz możliwość pracy z różnorodnym osprzętem. To maszyna, która nie przytłacza gabarytami, a jednocześnie oferuje wystarczającą siłę do wymagających zadań, płynnie wpisując się w rytm codziennej pracy w gospodarstwie.

Wyciąg z czosnku dla kur. Domowy sposób na wsparcie zdrowia stada

0

Czosnek od dawna uchodzi za naturalny dodatek żywieniowy, który wspiera organizm ptaków na wielu poziomach. Zawarte w nim związki siarkowe wpływają korzystnie na trawienie, odporność oraz ogólną kondycję kur. Regularne stosowanie wyciągu z czosnku może pomóc w utrzymaniu równowagi mikroflory jelit i poprawić apetyt, co jest szczególnie ważne w okresach zwiększonego stresu, zmiany pogody lub ograniczonego dostępu do zielonki. Dla wielu hodowców to prosty sposób na urozmaicenie diety bez sięgania po gotowe preparaty.

Jak działa wyciąg z czosnku podawany kurom?

Wyciąg czosnkowy działa łagodniej niż świeży czosnek, a jednocześnie zachowuje większość jego cennych właściwości. Forma płynna sprawia, że jest łatwy do podania razem z wodą lub paszą. Kury szybciej go przyswajają, a smak jest mniej intensywny, co zmniejsza ryzyko odrzucenia przez ptaki. Taki dodatek bywa stosowany wspomagająco przy obniżonej odporności, w czasie pierzenia lub jako element okresowej profilaktyki żywieniowej.

Jak dobrać czosnek do przygotowania wyciągu?

Do przygotowania wyciągu najlepiej wybrać świeże, jędrne główki czosnku bez oznak pleśni i przebarwień. Im lepsza jakość surowca, tym skuteczniejszy będzie gotowy preparat. Ząbki należy obrać z łupin i dokładnie oczyścić. Nie zaleca się używania czosnku długo przechowywanego lub przesuszonego, ponieważ zawiera on mniej substancji aktywnych. Przygotowanie warto zaplanować tak, aby cały proces przebiegał w czystych warunkach.

Prosty przepis na wyciąg z czosnku krok po kroku

Obrane ząbki czosnku należy drobno posiekać lub rozgnieść. Następnie przekłada się je do szklanego słoja i zalewa letnią, przegotowaną wodą. Proporcja, która dobrze sprawdza się w praktyce, to jedna główka czosnku na około litr wody. Całość trzeba dokładnie wymieszać, przykryć i odstawić w zacienione miejsce na kilkanaście godzin. W tym czasie woda nabiera charakterystycznego zapachu i właściwości czosnku. Po zakończeniu maceracji płyn należy przecedzić, aby pozbyć się resztek stałych.

Jak przechowywać przygotowany wyciąg z czosnku?

Gotowy wyciąg najlepiej przechowywać w lodówce, w szczelnie zamkniętym naczyniu. Dzięki temu zachowa świeżość przez kilka dni. Z czasem jego zapach staje się bardziej intensywny, co jest naturalnym efektem. Jeśli pojawi się nieprzyjemna woń lub zmętnienie inne niż początkowe, lepiej przygotować nową porcję. Wyciąg warto robić regularnie w mniejszych ilościach, zamiast przechowywać go przez długi czas.

Sposoby podawania wyciągu z czosnku kurom

Najwygodniejszym rozwiązaniem jest dodanie wyciągu do wody pitnej. Zazwyczaj stosuje się niewielką ilość, na przykład kilka łyżek na poidło, aby smak nie był zbyt intensywny. Alternatywnie można delikatnie zwilżyć nim suchą paszę. Ważne jest, aby obserwować reakcję stada i w razie potrzeby zmniejszyć dawkę. Wyciąg podaje się okresowo, na przykład przez kilka dni, po czym robi się przerwę.

Częstotliwość stosowania i obserwacja stada

Wyciąg z czosnku najlepiej traktować jako dodatek, a nie stały element codziennej diety. W wielu hodowlach stosuje się go raz lub dwa razy w tygodniu albo w krótkich cyklach. Kluczowe jest uważne obserwowanie kur. Jeśli ptaki są aktywne, chętnie jedzą i piją, oznacza to, że dodatek jest dobrze tolerowany. Każde stado może reagować nieco inaczej, dlatego warto dostosować sposób podawania do własnych warunków.

Najczęstsze błędy przy przygotowaniu wyciągu z czosnku dla kur

Jednym z częstszych problemów jest używanie zbyt dużej ilości czosnku, co sprawia, że smak staje się nieakceptowalny dla kur. Innym błędem bywa zalewanie czosnku gorącą wodą, która niszczy część cennych składników. Ważne jest także zachowanie czystości naczyń, ponieważ zanieczyszczenia mogą pogorszyć jakość wyciągu. Przy odpowiednim podejściu i prostych zasadach przygotowanie czosnkowego dodatku staje się łatwym elementem codziennej troski o dobre samopoczucie i formę kur, a naturalne metody żywieniowe zyskują coraz większe uznanie wśród hodowców.

Cena pszenicy czarnomorskiej najwyższa od trzech miesięcy. Czy polski eksport uratują mrozy i RPP?

0
cena pszenicy

Cena pszenicy czarnomorskiej najwyższa od trzech miesięcy. W obliczu rekordowej światowej podaży ziarna, lokalne anomalie pogodowe i zatory logistyczne doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen w regionie Morza Czarnego, stawiając unijny i polski rynek zbóż przed nowymi wyzwaniami.

Lokalna hossa w cieniu globalnej nadpodaży

Luty 2026 roku przyniósł paradoksalną sytuację na rynkach rolnych. Podczas gdy globalne bilanse zbóż są rekordowe, lokalna cena pszenicy czarnomorskiej wystrzeliła do poziomu 230,75 USD/t. To najwyższa wycena od połowy listopada, napędzana obawami o tzw. winterkill – w kluczowych regionach Rosji mrozy spadły do -30°C, co przy niewystarczającej okrywie śnieżnej zagraża zasiewom. Dodatkowo logistyka stała się „wąskim gardłem”: statki w rosyjskich portach czekają na załadunek nawet 15 dni, co drastycznie ogranicza bieżącą podaż.

Kanada liderem dostaw do UE i presja z Półkuli Południowej

Choć sytuacja na Wschodzie wspiera notowania, unijna cena pszenicy na giełdzie MATIF pozostaje pod silną presją potężnej konkurencji. W strukturze importu do Unii Europejskiej zaszła historyczna zmiana – obecnie to Kanada stała się głównym dostawcą pszenicy do UE, wypierając dostawców wschodnich dzięki stabilności i wysokiej jakości ziarna. Jednocześnie Europa musi mierzyć się z agresywną ofertą z innych kierunków:

  • Australia i Argentyna: Dzięki rekordowym zbiorom, te dwa kraje zalewają światowe rynki tanią pszenicą (nawet o 20 USD taniej niż ziarno czarnomorskie), blokując unijny eksport do Azji i Afryki.
  • USA: Amerykańscy eksporterzy dynamicznie reagują na wahania cen ropy (Iran) i dolara, walcząc o udziały w rynku.

Złoty i stopy procentowe: Klucz do konkurencyjności Polski

Dla krajowego rynku najważniejszym czynnikiem pozostaje matematyka walutowa. Przy kursie dolara w okolicach 3,50 PLN, polska cena pszenicy w portach staje się niekonkurencyjna wobec taniego ziarna z Argentyny czy Australii. Sytuację pogarsza mocne euro (EUR/USD powyżej 1,18), które czyni unijne ziarno drogim dla nabywców dolarowych.

Nadzieją dla eksporterów jest spodziewana obniżka stóp procentowych przez RPP. Ewentualne osłabienie złotego w następstwie decyzji NBP mogłoby automatycznie podnieść ceny skupu w portach, przywracając polskiemu ziarnu atrakcyjność na rynkach światowych.

Podsumowanie i prognozy

Obecna wysoka cena pszenicy czarnomorskiej jest wynikiem lokalnych napięć, które mogą szybko ustąpić wraz z poprawą pogody. Rolnicy powinni uważnie śledzić komunikaty RPP oraz sytuację na rynku paliw i ropy/gazu (ceny nawozów), gdyż to one, w obliczu rekordowej podaży światowej, będą miały decydujący wpływ na portfel polskiego producenta w nadchodzących miesiącach.

Odszedł Jan Smoleński – wizjoner, mentor i filar polskiego rolnictwa

0
Odszedł Jan Smoleński – wizjoner, mentor i filar polskiego rolnictwa

Z głębokim smutkiem, a jednocześnie z ogromnym szacunkiem dla życia wypełnionego pasją, informujemy o śmierci Jana Smoleńskiego, współzałożyciela firmy Ampol-Merol.

Odszedł człowiek niezwykły

Jan Smoleński zostawił po sobie dziedzictwo, które wykracza daleko poza ramy sukcesu biznesowego. Nie był jedynie przedsiębiorcą, ale przede wszystkim architektem nowoczesnego rolnictwa. Od początku swojej drogi zawodowej kierował się misją wnoszenia realnej wartości do pracy rolnika.

Jego nazwisko stało się synonimem innowacyjności – to on z determinacją wprowadzał nowoczesne technologie i rozwiązania, które pozwalały stale podnosić jakość polskich upraw, czyniąc je konkurencyjnymi na skalę europejską.

Wierzył, że rolnictwo to nie tylko zawód, ale misja wymagająca dbałości o detale i nieustannego rozwoju. Misja, którą realizował razem ze swoją żoną stała się inspiracją dla najbliższych, dała początek niezwykłej firmie rodzinnej, w której tradycja Ampol-Merol przekazywana jest z pokolenia na pokolenie.

Jego wkład w rozwój branży został również doceniony na najwyższym szczeblu państwowym. W 2025 roku Stefania i Jan Smoleńscy zostali uhonorowani dyplomem gratulacyjnym od Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Czesława Siekierskiego, co stanowiło symboliczne podziękowanie za dekady pracy na rzecz polskiej wsi.

Odszedł Jan Smoleński – wizjoner, mentor i filar polskiego rolnictwa

Mimo licznych sukcesów, Jan Smoleński pozostał człowiekiem niezwykle skromnym, otwartym i pełnym życzliwości. Jego firmowym znakiem rozpoznawczym był ciepły uśmiech oraz autentyczny szacunek do drugiego człowieka – zarówno do najbliższych współpracowników, jak i partnerów biznesowych.

To właśnie miłość do rodziny była paliwem dla jego działań. Każdy sukces dedykował najbliższym, a domowe ognisko było dla niego bezpieczną przystanią, z której czerpał energię do zmieniania świata na lepsze.

W oficjalnym komunikacie Rodzina Smoleńskich podzieliła się poruszającymi słowami:

    „Z głębokim smutkiem, ale także z ogromną miłością, czułością i wdzięcznością za wspólnie przeżyte lata przekazujemy wiadomość, że odszedł nasz Najukochańszy Mąż, Tatuś, Dziadek, Pradziadek, Brat, Współzałożyciel Ampol-Merol i Szef. Przeżył piękne 78 lat – życie pełne i wartościowe. Trudno ubrać w słowa nasze rozdarcie, ale równie mocno czujemy wdzięczność za każdą wspólną chwilę, która na zawsze pozostanie częścią naszej historii”.

Branża agro traci dziś Wizjonera, a my – mentora i przyjaciela. Jan Smoleński nauczył nas, że nowoczesny biznes można budować na fundamencie tradycyjnych wartości: uczciwości, zaufaniu i ciężkiej pracy. W tym wzorze na sukces Jana Smoleńskiego ukryte są jednak najważniejsze składowe, które są początkiem tych małych i wielkich sukcesów – miłość i rodzina. To te wartości sprawiają, że nie mówimy żegnaj, tylko do zobaczenia.

Waga najazdowa w gospodarstwie

0
Waga najazdowa w gospodarstwie

Waga najazdowa staje się dziś nie tylko narzędziem kontrolnym, ale i elementem usprawniającym logistykę w gospodarstwie. Pozwalają precyzyjnie określić masę pasz, płodów rolnych czy transportowanych materiałów, ułatwiając podejmowanie decyzji i rozliczenia.

Współczesne gospodarstwa rolne coraz częściej funkcjonują w oparciu o pozyskane dane i parametry. Precyzja, powtarzalność procesów i szybka dostępność informacji to dziś podstawowe czynniki decydujące o efektywności pracy. Tak jak ciągniki wyposażane są w systemy GPS oraz ulepszona elektronika w maszynach uprawowych i siewnych, tak wagi najazdowe stają się coraz częstszym wyposażeniem gospodarstw. Pozwalają rolnikowi samodzielnie kontrolować transport, efektywność zbiorów, prawidłowość dokarmiania zwierząt oraz przebieg procesów handlowych.

Waga najazdowa w gospodarstwie
Dzisiejsze gospodarstwo to nowocześnie zarządzana firma. Niezbędna jest kontrola i monitoring czynności oraz zasobów. Fot. Firmowe

Wagi najazdowe stosowane są zarówno w małych gospodarstwach rodzinnych, jak i w dużych przedsiębiorstwach rolnych, magazynach, skupach czy na fermach. Na rynku dostępne są różne rodzaje konstrukcji – od niewielkich wag platformowych, przez wagi najazdowe do przyczep i maszyn, aż po wagi samochodowe o nośności kilkudziesięciu ton. Ich różnorodność sprawia, że rolnicy mogą dobrać rozwiązanie idealnie dopasowane do potrzeb, skali produkcji oraz budżetu.

Zastosowanie wag najazdowych w gospodarstwie rolnym

Jednym z podstawowych zastosowań wag najazdowych jest pomiar masy płodów rolnych. W okresach zbiorów rolnik często musi prowadzić ciągłe i dokładne monitorowanie ilości zebranego materiału. Waga pozwala określić masę zbóż, ziemniaków i innych płodów rolnych. Dzięki temu rolnik może precyzyjnie planować transport, magazynowanie, a także sprzedaż. Unika strat wynikających z błędnych szacunków, a jednocześnie zyskuje wiarygodne dane do rozliczeń i analiz.

Kolejnym ważnym zastosowaniem jest stały pomiar w gospodarstwach hodowlanych – precyzja dawkowania paszy jest kluczowa zarówno dla zdrowia zwierząt, jak i ekonomii. Wagi najazdowe wykorzystywane są m.in. do ważenia komponentów wchodzących w skład mieszanki paszowej, sprawdzania ilości pobieranej paszy czy rejestrowania powtarzalnych receptur. W połączeniu z oprogramowaniem specjalistycznym waga pozwala na automatyczne generowanie raportów i kontrolę zużycia paszy w czasie.

Waga jest niezbędna jeśli chcemy mieć stałą kontrolę nad materiałami, które przemieszczają się w gospodarstwie.Sprawdzi się w kontroli odwożonego zboża, przewożonych nawozach, paszach czy materiałach budowlanych. Waga najazdowa umożliwia szybką kontrolę ładowności przyczep, masy maszyn, transportów przychodzących i wychodzących, nad- lub niedoładowania pojazdów. To element poprawiający bezpieczeństwo, a także chroniący przed narażeniem sprzętu na przeciążenia.

Waga najazdowa w gospodarstwie

W wielu gospodarstwach waga jest narzędziem do samodzielnego weryfikowania dostaw i płynności w rozliczaniu. W praktyce oznacza to, że rolnik może natychmiast sprawdzić masę płodów rolnych, żywca, śrut i pasz oraz komponentów do mieszanek. W przypadku sprzedaży produktów własnych waga umożliwia prowadzenie rzetelnych rozliczeń bez polegania wyłącznie na urządzeniach zewnętrznych, np. w skupach.

Rodzaje wag najazdowych dostępnych w rolnictwie

Waga najazdowa w gospodarstwie

W zależności od skali działalności i zastosowania rolnicy mogą wybierać spośród różnych typów wag. Każdy rodzaj ma swoje zalety, a wybór powinien być poprzedzony analizą potrzeb gospodarstwa.

Kompaktowe wagi platformowe

Są to urządzenia stosunkowo niewielkie, o nośności zazwyczaj od 300 kg do 3 t. Wykorzystuje się je do ważenia skrzynio-palet, niewielkich maszyn, beczek i pojemników, balotów czy big-bagów. Charakteryzują się mobilnością, lekkością i możliwością zastosowania w magazynach oraz w warsztacie. Ichzaletą jest niska cena, małe wymiary, szeroki zakres zastosowań. Nie nadają się jednak do ważenia dużych pojazdów i przyczep oraz mają ograniczoną odporność na intensywny ruch.

Waga najazdowa w gospodarstwie
Kompaktowe wagi platformowe  to mniejsze urządzenia o nośności do 3 t. Wykorzystuje się je do ważenia: skrzynio-palet, balotów czy big-bagów. Fot. Firmowe

Modułowe wagi najazdowe do przyczep

To urządzenia średniej wielkości, składające się z dwóch lub kilku platform, na które wjeżdżają koła pojazdu. Ich nośność wynosi zazwyczaj od 3 do 10 t, co sprawia, że są idealne dla małych i średnich gospodarstw. Typowe zastosowania to ważenie małych przyczep i weryfikacja transportów wewnętrznych. Z zalet możemy wymienić możliwość przenoszenia, szybki montaż na utwardzonej powierzchni i atrakcyjną cenę w porównaniu z dużymi wagami samochodowymi.

Pełnowymiarowe wagi samochodowe

To konstrukcje stosowane w dużych gospodarstwach, punktach skupu lub przedsiębiorstwach. Charakteryzują się nośnością 20–60 t, długością pomostu od 6 do 18 m, konstrukcją stalową lub betonową, opcją montażu najazdowego lub zagłębionego. Mają zastosowanie w ważeniu ciężarówek, kontroli masy dużych przyczep rolniczych oraz rozliczeniach handlowych na dużą skalę. Do zalet zaliczają się z pewnością ich trwałość, bardzo wysoka nośność, odporność na warunki atmosferyczne i możliwość legalizacji do transakcji handlowych. Wady to z kolei wysoka cena oraz konieczność przygotowania fundamentów (w wersjach zagłębionych).

Wagi osiowe

To systemy, które pozwalają ważyć pojazdy o dużej masie poprzez pomiar każdej osi osobno. Coraz popularniejsze są w mniejszych gospodarstwach. Dużym atutem wagi osiowej jest jej mały rozmiar, dzięki czemu można ją zamontować nawet na niewielkim placu czy w hali. Stosunkowo niski jest również koszt zabudowy. Waga osiowa jest zagłębiana i montowana równo z powierzchnią, w związku z czym niezbędne jest wykonanie fundamentu do osadzenia pomostu.  

Waga najazdowa w gospodarstwie
Waga osiowa to ciekawa alternatywa dla mniejszych gospodarstw. Ich zaletą jest pomiar masy przyczep w terenie, a także szybkie ważenie bez konieczności montażu stałego pomostu. Fot. Firmowe

Na co zwrócić uwagę przy wyborze wagi najazdowej?

Przed zakupem warto przeanalizować kilka kluczowych czynników. Jednym z nich jest nośność wagi, a parametr ten zależy od największego pojazdu lub ładunku, który ma być ważony.Warto pamiętać o zachowaniu zapasu bezpieczeństwa.

Kolejnym ważnym parametrem są wymiary – im większe maszyny, tym dłuższy pomost. Standard dla ciężarówek to 12–18 m, natomiast dla przyczep rolniczych zazwyczaj wystarcza 6–10 m.

Warto również zwrócić uwagę na rodzaj konstrukcji. Waga najazdowa jest łatwiejsza w montażu i tańsza. Natomiast waga zagłębiona jest estetyczna oraz wygodniejsza do wjazdu, ale wymaga fundamentów.

Podczas doboru wagi warto przeanalizować, jak trudne warunki będą występować w gospodarstwie – kurz, wilgoć, błoto, woda, niskie temperatury. Waga musi mieć odpowiednią klasę szczelności i odporności mechanicznej.

Jeśli waga ma służyć do rozliczeń handlowych, to kluczowym aspektem jest legalizacja. Warto wybrać producenta, który oferuje usługę legalizacji i okresowej konserwacji. Nowoczesne wagi mogą być wyposażone w drukarki, terminale wagowe, łączność Wi-Fi, czytniki RFID, systemy kamer i oprogramowanie magazynowe – są to ciekawe opcje przy doborze wagi.

Co oferują producenci wag w Polsce?

Ditta-Seria

Polska firma produkująca żelbetowe wagi samochodowe typu DSB. Wykonane według najnowszej technologii strunobetonu, charakteryzują się dużą wytrzymałością i trwałością. Zaprojektowane do użytkowania w ciężkich warunkach przemysłowych. Posadowione są na gotowych prefabrykatach żelbetowych, bez konieczności wylewania betonowych fundamentów, co daje w przyszłości możliwość przeniesienia wagi w inne miejsce.

Miary i Wagi

Producent i dystrybutor wag przemysłowych oraz rolniczych. Oferuje wagi platformowe, wagi najazdowe mobilne, wagi samochodowe do 60 t oraz rozbudowane zestawy do ewidencji ważenia. Modele cechują się solidnością, możliwością konfiguracji i szerokim zakresem zastosowań.

Uniwag

Firma specjalizująca się w profesjonalnych wagach przemysłowych i rolniczych. Dostarcza wagi samochodowe betonowe i stalowe, konstrukcje najazdowe i zagłębione, a także indywidualne rozwiązania projektowane pod wymagania klienta. Znana jest z bardzo wytrzymałych i odpornych pomostów.

SensorWag

Marka oferująca szeroką gamę wag platformowych, magazynowych oraz najazdowych o mniejszej i średniej nośności. Duży wybór kompaktowych modeli sprawia, że rozwiązania firmy SensorWag są popularne w mniejszych gospodarstwach, warsztatach oraz magazynach.

Wagen-Mont

Firma specjalizująca się w produkcji i montażu wag najazdowych oraz systemów ważących dla przemysłu i rolnictwa. W ofercie posiada pełnowymiarowe wagi samochodowe stalowe i betonowe, wagi najazdowe przystosowane do przyczep rolniczych, konstrukcje modułowe montowane na placach i w placówkach skupu, terminale wagowe oraz systemy rejestracji danych. Wagen-Mont kładzie nacisk na indywidualne projektowanie instalacji pod konkretne warunki gospodarstwa, a także na kompleksową obsługę – od doradztwa po montaż i legalizację.

Wagowskaz

Firma oferująca kompleksowe rozwiązania wagowe dla rolnictwa i przemysłu. W asortymencie znajdują się wagi najazdowe stalowe i betonowe, moduły do ważenia przyczep, pełnowymiarowe wagi samochodowe oraz bogate zaplecze elektroniki wagowej. Atutem są na pewno usługi legalizacji, montażu i serwisu.

Waga najazdowa w gospodarstwie
Przy wyborze wagi, warto także zwrócić uwagę na odporność na warunki atmosferyczne, integrację z systemami zarządzania gospodarstwem oraz możliwość zdalnego monitorowania wyników ważeń. Fot. Firmowe

Multiwag

Marka ta jest dostawcą wag przemysłowych, platformowych oraz rozwiązań najazdowych do różnorodnych zastosowań. W rolnictwie oferuje platformowe wagi najazdowe o nośności od kilkuset kilogramów do kilku ton, uniwersalne wagi do przyczep i mniejszych maszyn, systemy wagowe oparte na czujnikach tensometrycznych oraz zestawy mobilne do pomiaru osi i szybkich kontroli obciążenia. Firma wyróżnia się szeroką gamą urządzeń o zróżnicowanych parametrach oraz możliwością rozbudowy systemów o oprogramowanie, drukarki, czytniki identyfikacyjne i rejestratory masy.

Jaką wagę wybrać?

Dobór odpowiedniej wagi najazdowej zależy od wielu aspektów – między innymi skali gospodarstwa czy rodzaju produkcji, a także potrzeb związanych z transportem i handlem. Warto również zwrócić uwagę na wielkość i masę używanych maszyn oraz najważniejsze – budżet, na jaki możemy sobie pozwolić. Dla małych gospodarstw najlepiej sprawdzą się wagi platformowe i mobilne zestawy najazdowe. Średnie gospodarstwa mogą rozważyć modułowe wagi najazdowe do przyczep. Natomiast duże gospodarstwa i punkty skupu najchętniej inwestują w pełnowymiarowe wagi samochodowe z legalizacją.

Wybierając wagę, warto także zwrócić uwagę na serwis, dostęp do części zamiennych i możliwość późniejszej rozbudowy systemu. Wymienieni wyżej producenci dostarczają rozwiązania dopasowane do różnych potrzeb – od prostych platform, aż po profesjonalne stacje wagowe z infrastrukturą informatyczną.

Ceny wieprzowiny w 2026 roku: Rabobank zapowiada trudny start i szansę na odbicie

0
Ceny wieprzowiny

Ceny wieprzowiny w 2026 roku: Najnowszy raport Rabobank Global Pork Quarterly Q1 2026 potwierdza obawy branży: ceny wieprzowiny w Europie, w tym w Polsce, znajdują się pod silną presją nadpodaży i zawirowań w handlu międzynarodowym. Choć początek roku testuje wytrzymałość finansową gospodarstw, analitycy wskazują na czynniki, które w drugiej połowie roku mogą przynieść wyczekiwany oddech dla producentów trzody chlewnej.

Globalna nadpodaż i „efekt Chin”

Głównym powodem, dla którego ceny wieprzowiny na krajowym rynku nie mogą wyjść z dołka, jest sytuacja w Unii Europejskiej. Po rekordowych wynikach produkcji w Hiszpanii i Niemczech pod koniec ubiegłego roku, rynek został zalany towarem, który nie znalazł ujścia w eksporcie. Chińskie cła antydumpingowe oraz napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie (wpływająca na logistykę i ceny paliw) sprawiły, że unijne mięso zostało na rynku wewnętrznym, drastycznie obniżając stawki w skupach.

Rekordowe zbiory zbóż stabilizują marże

Mimo że ceny wieprzowiny nie rozpieszczają, hodowcy mają po swojej stronie jeden istotny atut – koszty pasz. Zgodnie z przewidywaniami, rekordowa podaż zbóż na rynkach światowych (w tym wybitne zbiory w Argentynie i Australii) sprawiła, że pszenica i kukurydza paszowa pozostają relatywnie tanie.

W połączeniu z faktem, że ropa i dolar – kluczowe dla cen komponentów paszowych i transportu – reagują na niestabilną sytuację w Iranie, polscy producenci muszą wykazać się dużą dyscypliną w zakupach środków do produkcji. Tanie żywienie jest obecnie jedynym elementem pozwalającym utrzymać dodatni wynik finansowy przy niskich cenach zbytu tucznika.

Kiedy nastąpi odbicie? Scenariusz na drugą połowę 2026 r.

W rozdziale raportu poświęconym prognozom, eksperci Rabobanku wskazują, że ceny wieprzowiny powinny zacząć rosnąć wraz z nadejściem drugiego kwartału. Przemawiają za tym trzy argumenty:

  1. Redukcja pogłowia: Trwale niskie ceny zmuszają zachodnioeuropejskich hodowców do likwidacji stad macior, co za kilka miesięcy zaowocuje mniejszą podażą warchlaków i tuczników.
  2. Nowe rynki zbytu: Dywersyfikacja eksportu w stronę Wietnamu, Filipin i Korei Południowej zaczyna przynosić efekty, odciążając rynek unijny.
  3. Sezonowość: Tradycyjny wzrost popytu w okresie letnim na półkuli północnej.

Wniosek dla rolnika: Rok 2026 będzie rokiem „przeczekania”. Kluczem będzie maksymalne wykorzystanie niskich cen zbóż i dbałość o zdrowotność stada, by wejść w drugą połowę roku z pełną obsadą, gdy podaż na rynku spadnie, a stawki w skupach pójdą w górę.

Ceny wieprzowiny (półtusz wieprzowych) w Polsce:

Źródło: Rabobank, MRiRW

Cena rzepaku na 6-miesięcznych maksimach. Efekt rozmów Trump-Xi i hossa na soi

0
cena rzepaku

Cena rzepaku na giełdzie Euronext przebiła psychologiczną barierę 480 euro/t, a czwartkowe zamknięcie serii najbliższej na poziomie 486 euro/t było najwyższym odczytem dla serii frontowej od końca lipca 2025 roku. Podczas gdy rynek oleistych bije rekordy, unijne kontrakty na zboża pozostają w trendzie bocznym.

Czwartkowa sesja na europejskim rynku oleistych upłynęła pod znakiem wyraźnej dominacji byków. Podczas gdy sektor nasion oleistych czerpie garściami z poprawy relacji handlowych na linii Waszyngton-Pekin, rynki zbóż wykazują znacznie mniejszą dynamikę. Pszenica na Euronext straciła symboliczne 0,13%, kończąc dzień na poziomie 193,50 euro/t, a kukurydza pozostała bez zmian (191,50 euro/t), co potwierdza ich obecną stabilizację w trendzie horyzontalnym.

Przeczytaj również – Ceny rzepaku i soi w górę! Administracja Trumpa wspiera biopaliwa

Cena rzepaku napędzana przez Chicago i biopaliwa

Głównym motorem napędowym czwartkowych wzrostów była sytuacja na giełdzie CBOT, gdzie soja zyskała aż 1,83% (ZSH26), a w szczytowym momencie dnia wzrosty te sięgały nawet 2,5%. Inwestorzy z entuzjazmem przyjęli doniesienia o rozmowie telefonicznej Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem. Według deklaracji prezydenta USA, Chiny mają zwiększyć zakupy amerykańskiej soi do poziomu 20 milionów ton w bieżącym roku obrotowym, co stanowi potężny skok względem dotychczas zabezpieczonych 12 milionów ton.

Dodatkowym wsparciem dla notowań oleistych są nowe propozycje Departamentu Skarbu USA dotyczące ulg podatkowych dla producentów paliw niskoemisyjnych. Nowe regulacje mają promować wykorzystanie północnoamerykańskich olejów roślinnych, co wywindowało ceny oleju sojowego na sześcio-miesięczne szczyty. W efekcie cena rzepaku w Paryżu (seria XRK26) osiągnęła w czwartek poziom 486 euro/t, co jest najwyższym zamknięciem serii frontowej od lipca ubiegłego roku.

Przeczytaj też – Rosną prognozy zbiorów w Brazylii. Czy ceny soi spadną?

Zboża w trendzie bocznym, ropa hamuje wzrosty

Warto zauważyć, że mimo hossy na rynku oleistym, kontrakty na unijne zboża pozostają w trendzie bocznym. Notowania pszenicy na MATIF oscylują wokół 193-195 euro/t, balansując między obawami o mrozy na wschodzie Europy a silną konkurencją eksportową z Argentyny i Rosji. Brak wyraźnego kierunku na zbożach kontrastuje z dynamiką sektora oleistego, gdzie unijny rzepak zyskał w czwartek 0,62%.

Jednocześnie entuzjazm po stronie rzepaku był częściowo tonowany przez gwałtowne spadki na rynku energii. Notowania ropy naftowej typu Brent zanurkowały o 3,01%, spadając do poziomu 67,37 USD za baryłkę. Jest to efekt deeskalacji napięć w regionie Bliskiego Wschodu oraz zapowiedzianych rozmów dyplomatycznych w Omanie. Niemniej jednak, silny dolar (USD/PLN na poziomie 3,5892) i optymizm popytowy z Chin sprawiają, że cena rzepaku utrzymuje się na wysokich poziomach, zdecydowanie wyróżniając się na tle stabilnych notowań zbóż.

Cena rzepaku w kraju: Wyraźne ożywienie w punktach skupu

Zgodnie z optymistycznymi sygnałami z giełdy Euronext (MATIF), polskie punkty skupu zareagowały na czwartkowe wzrosty. Średnia cena rzepaku na północy i południu Polski wzrosła 5 lutego do poziomu 2130 zł/t (dane z Agrolok), co stanowi kontynuację trendu wzrostowego z początku miesiąca.

Wzrosty te są bezpośrednią odpowiedzią na czwartkowe zamknięcie serii frontowej (najbliższej) na MATIF na poziomie 486 euro/t oraz umocnienie dolara, które wspiera konkurencyjność eksportu. Krajowi producenci, którzy wstrzymywali się ze sprzedażą, doczekali się poziomów cenowych najwyższych od lipca ubiegłego roku, co przy stabilnych cenach zbóż czyni rzepak obecnie najbardziej dynamicznym towarem w portfelu.

Ponad 600 uczestników na konferencji „Rolnictwo Jutra – wyzwania i rozwiązania”

0
Gdańsk_Rolnictwo_Jutra_Procam

4 lutego 2026 roku w gdańskim Amber-Expo odbyła się druga konferencja z tegorocznego cyklu „Rolnictwo Jutra – wyzwania i rozwiązania”. W wydarzeniu uczestniczyło 650 osób, co potwierdza pozycję całego cyklu konferencji PROCAM jako jednego z najważniejszych zimowych spotkań branży rolniczej w Polsce w 2026 roku.

Organizatorem konferencji była firma PROCAM – wiodący dostawca nowoczesnych rozwiązań dla rolnictwa, a współorganizatorem firma HORSCH, będąca producentem innowacyjnych maszyn rolniczych.

Partnerami wydarzenia były firmy: BASF, Syngenta, BIO-GEN, BIO-LIDER, Corteva, BAYER, JT Agro, Saatbau, Browar Amber, Credit Agricole Bank Polska S.A., Raitech, Grupa Luxmed, Wasat, ICL, ADOB, a także Kalchem, AgroKompani, Agro Sznajder oraz Zip Agro.

Konferencję poprowadzili przedstawiciele PROCAM: Michał Ciszak – Prezes Zarządu oraz Łukasz Kostyk – Dyrektor ds. Projektów Strategicznych.

Innowacje, technologia i bezpieczeństwo rolnictwa

Program konferencji obejmował wystąpienia ekspertów poświęcone nowoczesnym technologiom 4.0 w rolnictwie, innowacyjnym metodom nawożenia, ochronie upraw, rolnictwu precyzyjnemu oraz bezpieczeństwu żywnościowemu.

W gronie prelegentów znaleźli się m.in.:

  • Michael Braun – Globalny Kierownik Marketingu HORSCH, który przedstawił właściwą technologię uprawy i siewu dla skutecznej walki z chwastami,
  • prof. dr hab. Bartłomiej Glina (UPP), który omówił rolę fosforu w glebie oraz znaczenie nowoczesnej diagnostyki w podejmowaniu decyzji nawozowych,
  • Katarzyna Skuza i Michał Jędrzejewski (PROCAM), którzy zaprezentowali praktyczne, innowacyjne podejścia do nawożenia wykraczające poza standardowe schematy,
  • Mateusz Stankiewicz (Wasat), który przedstawił rozwiązania teledetekcyjne i system PROCAM Sky,
  • dr inż. Dariusz Wyczling (PROCAM), który wskazał, jak skutecznie prowadzić ochronę plantacji przy ograniczonej dostępności substancji aktywnych,
  • prof. dr hab. Łukasz Sobiech (UPP) oraz Michał Wojtacki (PROCAM), którzy poruszyli temat narastającej odporności chwastów na herbicydy oraz praktycznych metod jej ograniczania,
  • dr Johannes Herrmann (AGRIS 42), prezentujący metody testowania odporności chwastów jednoliściennych,
  • dr Jakub Olipra (Credit Agricole Bank Polska S.A.), analizujący kwestie bezpieczeństwa żywnościowego w kontekście doświadczeń ostatnich lat,
  • gen. dyw. (rez.) dr inż. Roman Polko, który w wystąpieniu „Rozgromić kryzys” przedstawił strategie działania w warunkach niepewności i presji kryzysowej.

Profilaktyka zdrowotna podczas konferencji

4 lutego jest także Światowym Dniem Walki z Rakiem, co podkreślano podczas konferencji w kontekście nowotworów skóry, na które rolnicy są narażeni ze względu na wielogodzinną pracę na świeżym powietrzu oraz nadmierną ekspozycję na promieniowanie słoneczne, zwiększającą ryzyko chorób skórnych.

Z tej okazji uczestnicy konferencji w Gdańsku mogli na miejscu skorzystać z badania wideodermatoskopowego skóry w kontekście wczesnego wykrywania nowotworów. Badania prowadziła dr n. med. Alicja Rustowska-Rogowska, która dodatkowo wystąpiła podczas konferencji, prezentując zagadnienia dotyczące tego, jak być o krok przed rakiem.

Rolnictwo jutra – konieczność, nie wybór

Konferencja była przestrzenią wymiany doświadczeń dla przedstawicieli najbardziej nowoczesnych i innowacyjnych gospodarstw rolnych w Polsce. Uczestnicy podkreślali, że nowoczesne technologie przestały być opcją – dziś stanowią fundament konkurencyjności, efektywnego zarządzania gospodarstwem oraz zrównoważonego rozwoju rolnictwa.

W rozmowach kuluarowych zwracano uwagę, że nowoczesne rozwiązania pozwalają nie tylko zwiększać wydajność i jakość produkcji, ale także racjonalnie gospodarować zasobami i lepiej odpowiadać na wyzwania środowiskowe.

Organizatorzy dziękują wszystkim uczestnikom i partnerom za aktywny udział w wydarzeniu. Szczegółowe informacje o konferencji oraz ofercie rozwiązań dla nowoczesnych gospodarstw można uzyskać u doradców PROCAM działających na terenie całego kraju.

Wspomnienie o Marianie Góreckim

0
Marian Górecki

30 stycznia odszedł wieloletni prenumerator AgroProfilu, prowadzący Rogowską Hodowlę Roślin Marian Górecki.

Urodzony 25 stycznia 1949 roku jako jedyny syn Erny i Antoniego Goreckich, wychowywał się w Steblowie. Był bardzo ciekawym świata dzieckiem, szybko się uczył i chłonął życie. Choć był jedynakiem, dorastał razem ze swoimi kuzynkami Marysią i Ewą, które nazywał swoimi „siostryczkami”.

Już jako nastolatek pokochał las — chodził na grzyby, na polowania z ręcznie wystruganym flutserem, łowił ryby oraz hodował króliki i gołębie. Uczęszczał do zasadniczej szkoły zawodowej w Krapkowicach, gdzie kształcił się w zawodzie papiernika, a następnie kontynuował naukę w Technikum Przemysłu Papierniczego w Jeziornej koło Warszawy, uzyskując kwalifikacje w zawodzie budownictwa ogólnego.

Pierwszą pracę rozpoczął w Krapkowickich Zakładach Papierniczych w dziale zaopatrzenia. Następnie pracował w kombinacie PGR Krapkowice jako kierownik.

21 października 1974 roku poślubił Monikę, z którą doczekał się jedynej córki Elwiry. W 1993 roku został dumnym dziadkiem jedynej wnuczki Jessiki.

Pod koniec lat 90. hobbystycznie założył hodowlę i uprawę pieczarek oraz plantację szparagów, która aktywnie funkcjonuje do dziś. W tym samym okresie stworzył również Rogowską Hodowlę Roślin, w której pracował do ostatniego dnia swojego życia. Założenie tej firmy wymagało ogromnej odwagi, determinacji i pracy.

W 1998 roku otrzymał odznakę honorową Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi jako zasłużony dla rolnictwa. W 2002 roku został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, a w 2005 roku Marszałek Województwa Opolskiego nadał mu odznakę honorową za zasługi dla regionu. Trudno byłoby wymienić wszystkie nagrody, medale i dyplomy, które otrzymał. Chętnie wspierał również finansowo szkoły, przedszkola i inne instytucje.

Był ojcem dobrze znanej w całej Polsce wystawy rolniczej Opolagra oraz członkiem zarządu Banku Spółdzielczego w Krapkowicach. W 2008 roku opuścił swój ukochany Stobłów, przeprowadzając się do wymarzonego domu w stylu myśliwskim — nad wodą, pod dębami w Gwoździcach.

Pomimo licznych obowiązków i ciężkiej pracy największy spokój odnajdywał w lesie, podczas polowań oraz spotkań z myśliwymi — kolegami z koła łowieckiego, a szczególnie ze swoją bratnią duszą i przyjacielem Gerardem Muszelikiem. Przez wiele lat pełnił funkcję łowczego w Kole Łowieckim nr 13 „Bażant” w Opolu, gdzie chętnie wspierał młodych adeptów łowiectwa.

Jego stanowczy i ambitny charakter sprawiał, że nigdy nie dbał o swoje zdrowie. Można powiedzieć, że wierzył w swoją nieśmiertelność — zbyt często ufał intuicji, nie słuchając lekarzy ani bliskich. Pomimo wielu schorzeń, do których nigdy się nie przyznawał, śmierć zaskoczyła jego i wszystkich wokół w najmniej spodziewanym momencie.

Pogoda- bardzo gęste mgły i możliwy paraliż na lotniskach

0
Pogoda 7 luty
Pogoda 7 luty

Pogoda- na południu, zachodzie i w centrum bardzo gęste mgły

Najbliższej nocy minus 2/ minus 1 stopień pokażą termometry na Podlasiu, Mazurach, Warmii i w rejonie Kartuz. Około 0 stopni na Kaszubach, Żuławach, północy i wschodzie Kujaw, północy Mazowsza do 1 stopnia na plusie na zachodzie, wschodzie i w centrum kraju. Na południu kraju od 2 do nawet +4 stopni.

Padać ma niewiele, przeważnie nic a jeśli coś popada to mżawka.

Od -3 do +8 stopni

Dziś w rejonie Tarnowa nawet ponad 10 stopni na plusie. Odwilży mogą pozazdrościć mieszkańcy Suwałk, gdzie jutro w najcieplejszym momencie dnia maksymalnie -3 stopnie. Najwyższe wartości na termometrach ponownie między Gorlicami, Tarnowem a Wojniczem- do +8 stopni.

Na zachodzie, południu i w centrum od samego rana gęste mgły. W niektórych miejscach widoczność ograniczą do 50 metrów przyczyniając się do paraliżu na lotnisku w Katowicach, Łodzi, Krakowie czy Wrocławiu.

Padać ma znów niewiele a jeśli już to niewielka mżawka a tam gdzie minus lekki śnieg.

Znacznie większe opady przejdą przez Białoruś i Ukrainę.

Pogoda 7 luty

W kartce z kalendarza akurat dziś mamy dzień w 2012 roku, który przesądził o wymarznięciu upraw- w Szczecinie było nawet -25 stopni na 2 metrach. Śniegu w Polsce albo było niewiele albo wcale jak na zachodzie i w centrum kraju. Bez wymarznięć było na wschodzie kraju- jak zawsze tam mieliśmy pond 10 cm śniegu https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=18414