Strona główna Blog Strona 780

Spadły ceny zbóż. Kupcy szukają jęczmienia i pszenżyta

0

Mało komu widzi się sprzedawać płody rolne po obecnie chodzących stawkach. Koszty związane z produkcją wzrosły tak bardzo, że rolnicy nie mogą pozwolić sobie na sprzedaż za tzw. bezcen. Na rynku podaż jest bardzo mała, ruch sprzedażowy dopiero budzi się po przerwie noworocznej. Na ten moment obserwuje się duże zainteresowanie kupnem pszenżyta i jęczmienia paszowego. Ich cena w ciągu tygodnia wzrosła o średnio 30 zł/t. Spadek cen objął natomiast pszenicę czy żyto konsumpcyjne – od 10 do 70 zł/t. Rolnicy mówią, że dzisiejsze magazynowane zboże to lokata na przyszłość. A wy jakie macie zdanie na ten temat?

ZESTAWIENIE CEN W SKUPACH ZBÓŻ/ ceny podane w zł netto/tona na dzień 13.01.2021

Jak co tydzień, na podstawie wywiadu z poszczególnymi punktami skupu, sporządziliśmy zestawienie cen. Obecnie za pszenicę konsumpcyjną i paszową uzyskać można od 1140 do 1410 zł/t, za żyto od 870 do 1130 zł, za pszenżyto od 980 do 1290 zł, za jęczmień 870 do 1400 zł a za owies od 700 do 1000 zł.

województwoFirmaJęczmień browarnyJęczmieńpaszowy Żyto konsumpcyjneŻyto paszowePszenżytoPszenica konsumpcyjna PszenicapaszowaOwies konsum.Owies paszowy
dolnośląskieTOMY M&M SP. Z O.O. SP. KSrebrna Góra1000,00 1100.00  900,00900,00  1000.00   1270.00 1250.00   750,00 750,00 
dolnośląskieFermy Drobiu Woźniak Sp. z o. o. oddz. Rogów Legnicki 870,00   870,001070,00  1150,00   
kujawsko-pomorskieAl-Samer Sp. z o. o. oddz. Włocławek  1000-1100,00   1000,00    1100,00  1230,00 1220,00  850,00 850,00 
kujawsko-pomorskieElewator w Koronowie Sp. z o. o.1000,00980,001000,00920,001000,001200,001140,00  
lubelskieWS TRADE PLUS SP. Z O. O./Puławy 1080-1130,00 1080-1130,00 960-1020,00 980-1050,001240,001200-1230,00 880-930,00
lubuskiePHU AGROIMPEX SP. Z O.O.1080,00      1080,00     1080,00       1080.00  1130,00    1260,00     1260,00   900-950,00    
mazowieckieBIMAR Marta BiczZwoleń   1020,001050,00 1280,00 880,00
podlaskieElewarr Sp. z o. o., oddział Bielsk Podlaski  1000,00920,00 1200,001140,00  
pomorskieZIARN-POL Sp. z o.o.Kwidzyń950,00950,00  940-950,00 930,00  1050,00   1230-1260,00   1210,00  700,00700,00 
pomorskiePomorskie Centrum Obsługi Rolnictwa Elewator Jabłowo  1080,00  1030,001000,001050,00 1250,00 1200,00  
wielkopolskieTRANSROL Zbigniew KonarowskiLeszno 1070 -1090,00  1000-1010,00 1100-1120,00 1260-1270.00  1230-1250,00  880-910,00  
wielkopolskie„Biuro Maklerskie Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. Sylwester Dudziak”1200-1400,001150-1250,001050-1130,001030-1110,001210-1290,001330-1410,001310-1390,00920-1000,00880,960,00
zachodniopomorskieAlsamer Sp. z o. o. oddz. Łobez1100.00   1000,00  1000,001100,001250,00 1220,00 850,00
zachodniopomorskieGLENCORE POLSKA Sp. z o. o. Elewar Zbożowy w Czarnogłowach940,00  950,001050,001280,00   

źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej
kowr.gov.pl 

Węgry wprowadzają od lutego ceny regulowane na podstawowe produkty

0
Węgry wprowadzają od lutego ceny regulowane na podstawowe produkty

Premier Węgier, Viktor Orban zabiera rodaków w podróż do przeszłości a dokładnie do PRL-u. W środę odbyło się  posiedzeniu węgierskiego rządu na Facebooku, gdzie zapowiedziano regulacje cen na podstawowe produkty. To kolejna tego typu decyzja Orbana przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Kto poniesie koszty zmian i na jakich zasadach ma to działać? Tego premier rządu nie raczył przedstawić.

Limity cen mają dotyczyć  6 produktów spożywczych

Według informacji, które Orban przekazał na Facebooku, ustalone maksymalne ceny mają dotyczyć: mleka, cukru, mąki pszennej, oleju, udźca wieprzowego i piersi z kurczaka. Od 1 lutego ceny powyższych produktów mają wrócić do poziomów sprzed 15 października. Oceny premier rządu chwyta się wszystkiego by zdobyć głosy wyborcze. Wcześniej ustalił m.in. maksymalną cenę paliwa, a tuż przed świętami zapowiedział kolejną reformę, która ma chronić obywateli przed szalejącą inflacją, czyli zamrożenie oprocentowania kredytów. Według danych za listopad, inflacja na Węgrzech była nieznacznie niższa od tej w Polsce i wyniosła 7,4 proc. rok do roku. 

Rolnicy będą musieli sprzedawać produkty po taniości?

Wprowadzenie cen regulowanych niesie za sobą konsekwencje. Orban nie wspomniał na jakiej zasadzie ma się to odbywać jednak można wysnuć dwie hipotezy. Albo państwo będzie dopłacać do odpowiednego poziomu cen albo rykoszetem dostaną producenci i rolnicy, którzy będą zmuszeni to sprzedawania produktów po zaniżonych cenach. W drugim przypadku może być to koniec funkcjonowania wielu gospodarstw ponieważ już teraz produkcja rolna nie przynosi wielu dochodów przez rosnące koszty a co dopiero w przypadku powrotu poziomu cen z 15 października 2021 roku.

Ceny regulowane w Polsce

O możliwości wprowadzenia cen regulowanych w Polsce zrobiło się głośno za sprawą Kazimierza Smolińskiego z Prawa i Sprawiedliwości, który na antenie Polsat News zapowiedział, że rząd, aby zatrzymać narastającą inflację zamierza obniżyć VAT na podstawowe artykuły żywnościowe. Dodał przy tym, że rozważane jest wprowadzenie limitu cen na artykuły żywnościowe – chleb, cukier i mąkę jeśli inflacja dalej będzie wzrastała. 

Z kolei w poniedziałek wiceminister funduszy i polityki regionalnej, Waldemar  Buda w „Graffiti” Polsat News zapytany, czy brane pod uwagę jest wprowadzenie cen regulowanych, odpowiedział, że obniżanie podatku na żywność jest pewnego rodzaju regulowaniem cen. Dodał też, że ten sam skutek można osiągnąć poprze obniżanie obciążeń publiczno-prawnych, które wpływają na koszty produktu.

W takim razie jakie są szanse na to aby w Polsce pojawiły się ceny regulowane?  Należy zacząć od tego, że nie jest tajemnicą to, że polski rząd  „inspiruje się” rozwiązaniami rządu węgierskiego. Możliwe więc jest, że temat cen regulowanych w Polsce pojawił się nieprzypadkowo, a polscy rządzący dyskutowali już o takim rozwiązaniu ze swoimi węgierskimi odpowiednikami. Poza tym projekt 0% VAT na żywność może nie wpłynąć na spadek cen z uwagi na stale rosnąca inflację. W takim przypadku rząd przyparty do muru może odważyć się na ten ruch. Na ten moment są to jednak hipotezy i najlepiej będzie jak nimi pozostaną. 

Źródło:money.pl/businessinsider.pl/bezprawnik.pl

Plantatorzy KSC zapowiadają protest. Koniec produkcji za bezcen!

2

Czara goryczy przelała się. Przedstawiciele wszystkich Związków Plantatorów Buraka Cukrowego reprezentujących rolników dostarczających surowiec do KSC S.A w niemocy swojej sytuacji zapowiedzieli protest w związku z unikaniem przez spółkę negocjacji na temat zwiększenia ceny buraków. Akcja protestacyjna odbędzie się w dniu 24 stycznia 2022 r. przed siedzibą Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Akcja protestacyjna będzie trwać do skutku

Brak opłacalności spowodował, że znaczna cześć rolników podjęła decyzję o zaprzestaniu uprawy. Drastyczny wzrost cen środków produkcji, w szczególności nawozów, umacnia w plantatorach przekonanie o słuszności rezygnacji z już podpisanych umów kontraktacji z Krajową Spółką Cukrową S.A. Rolnicy nie mogą pozwolić sobie na straty – przy aktualnie proponowanej cenie (32 euro/t) produkcja buraków nie jest opłacalna. – czytamy w komunikacie na stronie związku plantatorów. ​

Jak czytamy dalej od 12 stycznia br. rozpoczęte zostały przygotowania do czynnej akcji protestacyjnej, która odbędzie się w dniu 24 stycznia 2022 r. przed siedzibą Ministerstwa Aktywów Państwowych. Przedstawiciele zaznaczyli, że protest to ostateczność, dlatego cały czas przedstawiciele plantatorów są przygotowani do rozmów z Zarządem KSC S.A. Żądania plantatorów obejmują w szczególności: 

• znaczne podwyższenie ceny gwarantowanej kontraktowanych buraków cukrowych;

• znaczne podwyższenie ceny buraków nadwyżkowych.

Związków Plantatorów Buraka Cukrowego zawiadomił, że jeśli dojdzie do spełnienia powyższych warunków akcja zostanie odwołana. W innym przypadku będzie trwać do skutku, czyli spełnienia przez Zarząd KSC S.A żądań plantatorów.

Poniżej przedstawiamy pisma przesłane do Jacka Sasina, wicepremiera i ministra aktywów państwowych.

Źródło: kzpbc.com.pl

Przez północną i wschodnią Polskę przejdą wichury [POGODA]

0
Przez północną i wschodnią Polskę przejdą wichury

W nocy w całym kraju temperatury od 2 do 5 stopni. Nigdzie nie powinno być przymrozków. Na niebie duża ilość chmur z których na wschodzie i południu chwilami popada mżawka.

W piątek przed południem na północ kraju dotrze front chłodny- przez godzinę na północy może popadać mżawka- po południu sucho i słonecznie. Na Podlasiu od rana do wieczora mogą występować przelotne opady deszczu. Od godzin południowych szansa na przelotny deszcz pojawi się również na wschodzie, południu i w centrum kraju- tutaj szans na przejaśnienia nie ma. Wiatr silny, na zachodzie powieje do 45 km/h, na południu i w centrum do 65 km/h, zaś na wschodzie i północy do 75 km/h. Lokalnie dmuchnie do 80 km/h w rejonie Suwałk, Elbląga i Gdańska.

Były zaliczki, a nawóz nie dojechał

0

Każdą firmą można wcześniej czy później zamknąć lub zrestrukturyzować, ale dlaczego kosztem ciężko pracujących rolników? Taki scenariusz napisało życie rolnikom z powiatu wrzesińskiego i średzkiego. 13 stycznia przed dobrze znaną od lat firmą w Skotnikach zgromadzili się poszkodowani rolnicy, a było ich ponad 30. Właściciel firmy przyjął od nich ok. 1,5 mln zł na nawóz, ale go nie dostarczył.

Nie ma ani pieniędzy, ani nawozów

– Od dziesięciu lat dobrze prosperująca firma w Skotnikach przyjęła od rolników zaliczki i wpłaty na poczet dostarczenia nawozów. Cały proceder miał swój początek już w maju ubiegłego roku. Rolnicy sprzedali zboże i za nie chcieli zakupić nawozy jeszcze w „normalnych” cenach. Azot w cenie ok. 1100 zł/t. Dziś jest to trzy razy więcej. Właściciel firmy wywodzi się z gospodarstwa rolnego. Nikt nie przypuszczał, że w niecny sposób wykorzysta swoich sąsiadów i kolegów ze szkolnej ławki wyłudzając od nich pieniądze, a nie dostarczył do dnia dzisiejszego nawozu. Poza poszkodowanymi rolnikami jest jeszcze kilkanaście firm dystrybuujących nawozy – mówi Michał Koszarek, lokalny koordynator Agro Unii.

Michał Kołodziejczak: państwo jest bierne!

Mamy tu do czynienia z bardzo dużym przestępstwem, zaplanowanym oszustwem zrobionym z premedytacją. Mówimy o 35 rolnikach, na kwotę 1,5 mln zł. Rolnicy chcieli nawóz kupić, w momencie, kiedy była na niego jeszcze przystępna cena. Zrobili to wszystko po gospodarsku. Zostali oszukani przez człowieka, który dziś czuje się bezkarny. Według mnie wszystko z premedytacją sobie zaplanował. Dziwi w tym wszystkim bierność państwa. Syndyk tej firmy, która obecnie jest w restrukturyzacji, mówi, że te wierzytelności będą spłacać rolnikom przez kilka lat. Co te pieniądze przy dzisiejszej inflacji będą znaczyły za kilka lat? To co mnie dziwi, to to, że rolnicy nie są ustawieni jako pierwsi w kolejce do odzyskania tych pieniędzy. Jeżeli ktoś zbankrutuje z powodu tych nawozów, za które zapłacił tej firmie, to nie będzie to bank, którego wydatki tutaj to promil wszystkich wydatków, to nie będzie dystrybutor, tylko rolnicy, dla których zastosowanie tych nawozów bez względu na posiadany areał to być albo nie być w kolejnym sezonie. W takim momencie w kraju powinien działać fundusz stabilizacyjny, którym kieruje państwo. I to on w pierwszej kolejności powinien poszkodowanym rolnikom zwrócić pieniądze – argumentuje Michał Kołodziejczak, lider Agro Unii.

Brak odpowiedzi ze strony firmy

Wypowiedziało się kilu rolników, którzy wpłacili duże kwoty rzędu ok. 80 czy 50 tys. zł. Nie mają ani nawozu, ani pieniędzy. Wszyscy wiedzą, że z dniem 1 marca nawóz jest konieczny do zasilenia plantacji. Rolnicy to producenci ciągle drożejącej żywności, której za chwilę będzie brakować. Rolnicy chcąc dzisiaj kupić nawozy są zmuszani do wpłaty całej wartości planowanych zakupów. Ciężko jest przy obecnych cenach, żeby jakieś firmy ryzykowały. Wracając do tej wyjątkowej firmy, to jest ona od początku roku w restrukturyzacji. Osoba, która za to odpowiada do czasu spotkania poszkodowanych rolników przed firmą sprzedającą nawozy nie skontaktowała się z nimi.

Transfobia u krów? Absurdalne powody zabierania zwierząt rolnikom

1

Aktywiści nie przestają zaskakiwać. Na jednym z popularnych portali do organizowania zbiórek pieniędzy na rzecz potrzebujących, pojawił się apel o wpłaty środków potrzebnych na odkupienie krowy… transwestytki.

Brzmi jak jakiś kiepski żart? Niestety to nie żart, a przykra rzeczywistość. W treści opisu do zbiórki można przeczytać, że „jest to historia o transfobi tak głębokiej, że przekracza granice gatunkowe.”

Założycielka zbiórki opisuje przypadek jałówki, która urodziła się z ciąży bliźniaczej, ale „wygląda jak byk”, a właściciel zwierząt rzekomo się jej „wstydzi” i nazywa jałówkę „transwestytką”.

W przypływie absurdalnej empatii aktywistka postanowiła nakłonić gospodarza do odsprzedania krowy, na którą „czeka już najlepszy dom na świecie, z własnym pastwiskiem, wolnością, miłością i koleżanką.”

Jak nietrudno się domyśleć, w ciąży doszło do zjawiska frymartynizmu, które jest najczęstszą formą zaburzeń rozwoju płci u bydła. Efektem frymartynizmu jest urodzenie bezpłodnej jałówki z różnopłciowej ciąży bliźniaczej. U jałówki często obserwuje się niedorozwinięte narządy płciowe, co jest konsekwencją występujących w takich ciążach połączeń tętniczo-żylnych pomiędzy krwioobiegami bliźniąt i mieszania się krwi płodów. U płodu żeńskiego dochodzi wówczas do zaburzeń w rozwoju narządów rozrodczych pod wpływem hormonów produkowanych przez gonadę męską. Jałówki z takich ciąż są bezpłodne i zwykle przeznaczane do brakowania.

Jednak wg. autorki zrzutki gospodarz po prostu wstydzi się zwierzęcia i dlatego postanowił sprzedać je do rzeźni, „żeby nie kłuła w oczy, żeby zniknęła.” Cóż to kolejny przypadek absurdalnego podejścia osób, które o rolnictwie i hodowli zwierząt wiedzą niewiele.

Zrzutkę wsparło już 99 osób, w tym najwyższe kwoty wpłaty to aż 300 zł od jednej osoby. Chociaż do końca zbiórki pozostało jeszcze 26 dni to w kilka dni udało się zebrać już ponad 80% potrzebnej kwoty.

Poniżej cytujemy pełną treść opisu do zbiórki:

Jest to historia o transfobii tak głębokiej, że przekracza granice gatunkowe. W pewnym gospodarstwie na Warmii urodziły się niezwykłe cielaki, bliźnięta. Jedno z nich, jest jałówką ale wygląda jak byk, nigdy też nie będzie w stanie się rozmnażać. Gospodarz mówi o niej „transwestytka” i choć trudno w to uwierzyć bardzo się jej wstydzi. Wstydzi się tak bardzo, że początkowo nie chciał jej nawet odsprzedać tylko ddać do rzeźni. Żeby nie kłuła w oczy, żeby zniknęła. Udało mi się w końcu uprosić go żeby ją sprzedał. Krówka waży 450kg. Cena w skupie to 10 PLN za kilogram, utargowałam 500 więc kwota potrzebna do wykupienia to 4tys. 10.01 pojechałam i zadatkowałam 400pln. Na krówkę czeka już najlepszy dom na świecie, z własnym pastwiskiem, wolnością, miłością i koleżanką. Pieniądze ze zrzutki posłużą do wykupienia krówki i opłacenia transportu.

Bo nikt nie zasługuje na śmierć tylko dlatego, że urodził się inny.

Źródło: zrzutka.pl

DNA – nowy wymiar biostymulacji od Timac Agro

0
DNA - nowy wymiar biostymulacji od Timac Agro

Podczas wielkiej gali DNA Performance, która odbyła się 11 stycznia w Serocku firma Timac Agro Polska zaprezentowała nową gamę produktów, która pomoże rolnikom uzyskiwać wysokie plony, nawet w nietypowych warunkach pogodowych. Timac Agro Polska, to lider produktów biostymulujących na rynku, opartych na wyciągach z alg morskich. Jak wspominał podczas spotkania Krzysztof Oksentowicz, Dyrektor Handlowy w firmie Timac Agro Polska produkty gamy DNA rozpoczynają nową erę w biostymulacji. Nowa gama produktów od Timac Agro ma przygotować rośliny na warunki stresowe, zapewnić odpowiednie odżywienie roślin, a także pomóc lepiej wykorzystać potencjał genetyczny odmian uprawnych. Jak podkreślał Krzysztof Oksentowicz, pierwsza litera nowej gamy produktów, czyli D pochodzi od angielskiego destress, czyli odstresowanie. Nowe produkty od Timac Agro, mają na celu przygotowanie roślin, na warunki stresowe jak np. niskie i wysokie temperatury, stres suszy czy czynniki biotyczne czyli choroby i szkodniki. N czyli nutrition, oznacza lepsze odżywienie roślin, poprzez zwiększenie pobierania składników pokarmowych, a także ich dystrybucję w całej roślinie. Warto pamiętać przy tym, że lepsze odżywienie roślin to nie tylko większy plon, ale również lepsze przystosowanie roślin do warunków stresowych.  Wreszcie A – jak aglomeration, to zwiększenie ilości i poprawa jakości plonu, poprzez lepsze wykorzystanie potencjału genetycznego odmian roślin.

Jakie korzyści ze stosowania nowej gamy produktów biostymulujących DNA Performance zapytaliśmy Dariusza Mieszałę, Product Managera firmy Timac Agro Polska.

Nowe preparaty biostymulujące

W gamie DNA znajdują się takie produkty, jak Astelis, Genaktis, Irys, Kaoris i Seactiv. Astelis to produkt to połączenie bioaktywnych peptydów i kompleksu AIS, który wpływa na rozwój korzeni i liści, a także wykazuje działanie antystresowe. Astelis przeznaczony jest do stosowania w uprawie zbóż i kukurydzy, gdzie stymuluje rozwój pędów. Wspomaga również pobieranie składników pokarmowych, zwłaszcza azotu, co jest niezwykle ważne w dobie wysokich cen nawozów azotowych.  Kolejną nowością jest Genaktis, który pozwala na lepsze wykorzystanie potencjału genetycznego roślin. Reguluje ekspresję ponad 2000 genów, w tym co najważniejsze tych odpowiedzialnych za przebieg fotosyntezy, która bezpośrednio wypływa na wielkość i jakość plonu. Aktywuje również geny regulujące pobieranie i dystrybucję azotu w roślinie. Przez co roślina jest lepiej odżywiona, buduje większą biomasę oraz lepiej znosi warunki stresowe. Genaktis aktywuje również geny związane z pobieraniem krzemu i właściwym jego rozmieszczeniem w tkankach roślinnych przez co roślina jest bardziej odporna na stresy biotyczne i wyleganie. W takich roślinach fotosynteza przebiega z większą efektywnością. W gamie produktów DNA od Timac Agro znajdziemy również Irys, który posiada innowacyjną cząsteczkę, która zapobiega wymywaniu i utracie kompleksu biostymulującego w niej zawartego po aplikacji preparatu. Dzięki takiemu rozwiązaniu składniki zawarte w preparacie są dostępne dla roślin w momencie największego zapotrzebowania. Irys stymuluje rozwój systemu korzeniowego, poprawia transport składników pokarmowych w roślinie, a także dostarcza więcej energii potrzebnej roślinie do przeprowadzania procesów metabolicznych. Dzięki czemu roślina jest lepiej odżywiona i przygotowana do warunków stresowych. Kaoris to produkt szczególnie polecany do uprawy roślin sadowniczych. Poprzez stymulację ekspresji genów odpowiedzialnych za różne funkcje komórkowe, poprawia właściwości organoleptyczne zebranych produktów i ich zdatność do przechowywania. Poprawia efektywność fotosyntezy i wchłanianie składników pokarmowych i zwiększa odporność roślin na stresy abiotyczne. Seactiv to kolejne produkty wspierające rośliny w warunkach stresowych. Dzięki kompleksowi biostymulującemu rośliny są lepiej odżywione i lepiej sobie radzą ze stresem przez cały okres wzrostu. Produkt ten poprawia pobieranie nawozów NPK oraz mikroelementów, co jest ważnie nie tylko z punktu widzenia odżywiania roślin, ale również ekonomiki produkcji. Nowa gama produktów dostępna w sprzedaży jest już w tym roku.

Czym jest nowa gama DNA Performance? Mówił o tym dr inż. Marcin Wieremczuk, Product Manager Timac Agro Polska

Nagrodzeni dystrybutorzy

Podczas Gali DNA Performance wyróżnieni zostali dystrybutorzy współpracujący z Timac Agro Polska, którzy odnieśli najwyższe wyniki wśród nich znalazły się takie firmy, jak Adler Agro, Agricola Lublin, Agrochest, Agrosimex, Napena, Osadkowski czy Wialan,

Orlen przekazuje Lotos Węgrom i Arabii Saudyjskiej

0

W środę Orlen ujawnił, komu sprzeda część Lotosu. Udziały w rafinerii Lotosu kupi gigant rynku paliw SaudiAramco a węgierski MOL przejmie 417 stacji. W zamian polska firma paliwowa kupi od MOL 144 stacje paliw na Węgrzech oraz 41 stacji paliw na Słowacji. To był jeden z wymogów postawionych przez Bruksele, aby połączyć Lotos z Orlenem. Do połączenia PKN Orlen z Lotosem ma dojść do połowy 2022 r.

Saudyjski gigant zapłaci 1,15 mld zł

Daniel Obajtek poinformował, że saudyjski gigant  ma on nabyć 30 % Lotosu. Cena w przedwstępnej umowie za udziały w Lotos Asfalt, jaką ma zapłacić Aramco, ustalona została na ok. 1,15 mld zł. Orlen podał też, że spółka ma kupić 100 proc. udziałów w Lotos SPV 1 i Lotos-Air BP Polska.

Ponadto, PKN Orlen podpisał z Saudi Arabian OilCompany długoterminową umowę na dostawy ropy naftowej. W przypadku finalizacji procesu przejęcia grupy Lotos, na bazie podpisanej umowy długoterminowej, PKN Orlen zagwarantuje dostawy od Saudi Aramco na poziomie od 200 do 337 tys. baryłek dziennie. Koncern podpisał także z SaudiArabian Oil Company oraz Saudi Basic Industries Corporation umowę o współpracy celem analizy, przygotowania i realizacji wspólnych inwestycji w sektorze petrochemicznym.

Pierwsze kroki Orlenu na rynku węgierskim

Węgierski MOL przejmie 417 stacji paliw sieci Lotos znajdujących się na terenie Polski za kwotę 610 mln USD, a PKN Orlen ma nabyć 144 stacje paliw zlokalizowane na Węgrzech oraz 41 stacji paliw zlokalizowanych na Słowacji, za łączną cenę ok. 229 mln euro,  w celu wdrożenia środków zaradczych. Do tej pory PKN Orlen nie był obecny na detalicznym rynku węgierskim. Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami Orlenu nie są planowane zwolnienia grupowe. 

MOL to węgierskie przedsiębiorstwo przetwórstwa ropy naftowej i gazu ziemnego, zajmujące się również dystrybucją tych produktów. Obok polskiego PKN Orlen jedno z największych przedsiębiorstw naftowo-gazowniczych w Europie Środkowej. Jest również największą pod względem wartości przychodów spółką na Węgrzech.

Jak zareagował rynek na fuzję?

Po opublikowaniu informacji o nowych partnerach notowania PKN-u Orlen nie doszło do drastycznych zmian. Akcje zeszły poniżej pułapu z wtorkowego zamknięcia. Przed południem za jedną akcję płaciło się 78,72 zł, co oznacza 0,5-procentowy spadek, choć jeszcze przed ogłoszeniem decyzji kurs utrzymywał się nad kreską. Po początkowych spadkach cena akcji doszła ok. godz. 13 do ok. 82 zł. Tąpnięcia nie ma co się spodziewać bowiem fuzja nie stanowi niczego nadzwyczajnego, jest to wyraźna od lat tendencja konsolidacyjna. 

Źródło: orlen.pl, businessinsider.pl, money.pl

Od czwartku czeka nas ocieplenie [POGODA]

0
Od czwartku czeka nas ocieplenie [POGODA]

W nocy w całym kraju niebo przykryją chmury frontowe, z których miejscami poprószy symboliczny śnieg- nie spadnie go więcej jak 0,5 centymetra. Temperatura w nocy wyniesie od -3 do -1 stopnia na wschodzie, południu i w centrum kraju do 0/+2 stopni na zachodzie i północy.

u

W ciągu dnia niebo zasnute chmurami z których od Kaszub po południową, wschodnią i centralną Polskę opadać będzie niewielka mżawka. Opady będą bardzo symboliczne. Wiatr nad ranem jeszcze dość słaby, jednak w ciągu dnia nasili się i wieczorem powieje już do nawet 65 km/h na północy kraju. Kolejne dni również zapowiadają się bardzo wietrznie, z często zmieniającymi się opadami i jak na razie niezbyt dużymi opadami

Światowe ceny żywności wzrosły w 2021 roku o prawie 30%

0
Światowe ceny żywności wzrosły w 2021 roku o prawie 30%

Indeks cen żywności FAO, który odzwierciedla międzynarodowe ceny najczęściej sprzedawanych artykułów spożywczych, osiągnął w grudniu wynik 133,7 pkt. Oznacza to spadek miesięczny indeksu o 0,9%, ale wciąż poziom wyższy aż o 23,1% w stosunku do grudnia 2020 roku. Warto przypomnieć, że w listopadzie wartość indeksu była najwyższa od czerwca 2011 roku. Przyglądając się poszczególnym grupom towarów (subindeksom) można zauważyć, że w grudniu nadal rosły już tylko międzynarodowe ceny produktów mlecznych, podczas gdy ceny pozostałych grup towarów żywnościowych mniej lub bardziej spadły.

Mimo lekkiego spadku w grudniu, średnioroczny Indeks cen żywności FAO wzrósł w 2021 roku aż o 28,1%, a wzrost dotyczył wszystkich grup towarowych.

Indeks cen żywności FAO w poszczególnych latach:

Notowania poszczególnych subindeksów FAO w 2021 roku:

Indeks cen olejów roślinnych FAO spadł w grudniu najbardziej, bo o 3,3 procent w stosunku do rekordowego poziomu zarejestrowanego wcześniej. Spadek był spowodowany spadkiem cen oleju palmowego i słonecznikowego, podczas gdy wartości oleju sojowego i rzepakowego pozostały praktycznie niezmienione w ujęciu miesięcznym. Międzynarodowe ceny oleju palmowego spadły w grudniu, odzwierciedlając przede wszystkim przytłumiony globalny popyt importowy w związku z obawami o wpływ rosnącej liczby przypadków COVID-19. Tymczasem międzynarodowe notowania oleju słonecznikowego również były słabsze, odzwierciedlając ograniczony popyt. Z kolei światowe ceny oleju sojowego i rzepakowego utrzymały się na wysokim poziomie, w dużej mierze dzięki, odpowiednio, silnemu popytowi importowemu, głównie z Indii, oraz przedłużającej się ograniczenia podaży na świecie. W całym 2021 r. Indeks cen olejów roślinnych FAO wynosił średnio 164,8 punktu (historyczny szczyt), co oznacza wzrost aż o 65,8 procent w porównaniu z 2020 r.

Indeks cen cukru FAO spadł w grudniu o 3,1 procent i był najniższy od pięciu miesięcy. Grudniowy spadek odzwierciedlał obawy o wpływ wariantu Omicron COVID-19 na globalny popyt na cukier po wznowieniu środków zapobiegawczych w wielu regionach. Osłabienie reala brazylijskiego w stosunku do dolara amerykańskiego oraz niższe ceny etanolu również przyczyniły się do obniżenia światowych cen cukru w grudniu. W całym roku wskaźnik cen cukru FAO wynosił średnio 109,3 punktu, co oznacza wzrost o  37,5 procent od 2020 roku i najwyższy poziom od 2016 roku.

Indeks cen zbóż FAO był w grudniu o 0,9 procent niższy niż miesiąc wcześniej. Ceny eksportowe pszenicy spadły w grudniu w związku z poprawą dostaw w trakcie zbiorów na półkuli południowej i spowolnieniem popytu. Jednak ceny kukurydzy były wyższe, co wynikało z dużego popytu i obaw o utrzymującą się suszę w Brazylii. Podczas gdy ceny sorgo również wzrosły, częściowo pod wpływem rynków kukurydzy, notowania jęczmienia nieznacznie spadły. W całym 2021 r. wskaźnik cen zbóż FAO wynosił średnio 131,2 punktu, co oznacza wzrost o 27,2 procent od 2020 r. i najwyższy roczny wskaźnik odnotowany od 2012 r. W 2021 r. średnie roczne ceny kukurydzy i pszenicy były o 44,1 i 31,3 procent wyższe niż w 2020 r., głównie ze względu na duży popyt i mniejsze dostawy, zwłaszcza wśród głównych eksporterów pszenicy. Ryż był jedynym głównym zbożem, który odnotował spadek cen w 2021 r. (-4% r/r).

Indeks cen mięsa FAO wyniósł 111,3 pkt w grudniu, co oznacza symboliczny spadek miesięczny (5 miesiąc z rzędu). Nadal jednak ceny mięsa były o 17,4 procent powyżej ich wartości z poprzedniego roku. W grudniu ceny drobiu spadły, głównie obciążone wzrostem światowych dostaw eksportowych. Tymczasem ceny mięsa wieprzowego spadły szósty miesiąc z rzędu, choć nieznacznie, ponieważ ciągła presja spadkowa wynikająca ze spadku chińskiego importu została zrekompensowana zwiększoną sprzedażą przedświąteczną w głównych krajach produkujących. W 2021 r. wskaźnik cen mięsa FAO wynosił średnio 107,6 punktu, co oznacza wzrost o 12,7 procent w porównaniu z 2020 r. Mięso owcze odnotowało największy wzrost cen, a następnie mięso wołowe i drobiowe, podczas gdy ceny mięsa wieprzowego nieznacznie spadły rok do roku.

Indeks cen produktów mlecznych FAO odnotował w grudniu wzrost o 1,8 procent w porównaniu z poprzednim miesiącem. W skali roku indeks ten zyskał 17,4%. W grudniu w dalszym ciągu rosły międzynarodowe notowania masła i mleka w proszku, czemu sprzyjał wysoki światowy popyt importowy, w połączeniu z ograniczoną podażą eksportową, wynikającą z mniejszej produkcji mleka w Europie Zachodniej i Oceanii. Pomimo niskiej produkcji mleka, produkcja sera w Europie Zachodniej wzrosła, ponieważ producenci woleli ser od alternatywnych produktów mlecznych, powodując marginalny spadek cen sera. W 2021 r. wskaźnik cen produktów mlecznych FAO wynosił średnio 119,0 punktów, co oznacza wzrost o 16,9 procent od 2020 r., odzwierciedlając utrzymujący się w ciągu roku popyt importowy, zwłaszcza z Azji, oraz ograniczone dostawy eksportowe z wiodących regionów produkcyjnych.

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: FAO

Rolnicy z Wielkopolski wpłacili zaliczki na nawozy. Zostali bez towaru i bez pieniędzy

0
Rolnicy z wielkopolski wpłacili zaliczki na nawozy. Zostali bez towaru i bez pieniędzy

Ponad 30 rolników z powiatu wrzesińskiego zostało poszkodowanych przez firmę z gminy Miłosław handlującą nawozami sztucznymi.– poinformował portal września.info.pl. Jeden z dystrybutorów nawozów miał wziąć po żniwach zaliczki na nawozy i do dziś nie przekazać towaru ani zwrotu pieniędzy. 

Firma w opałach, rolnicy na lodzie

Wszystko zaczęło się w maju ubiegłego roku. Rolnicy wpłacili zaliczki lecz nawozów w terminie, w jakim się umówili, nie otrzymali. Pomimo tego czekali cierpliwie bo dostawca był zaufanym dystrybutorem i wcześniej takie sytuacje nie miały miejsca. Dodatkowo rolnicy poinformowani zostali o opóźnieniach w dostawie co miało ich uspokoić. Miesiące mijały i tak przyszedł Nowy Rok, niestety obiecany towar nie trafił do rolników a oni sami zostali na lodzie. 

Jak się okazało firma od 3 stycznia 2022 r. jest w sądowej restrukturyzacji a dokładnie zostało wszczęte postępowanie o zatwierdzenie układu., co oznacza, że na razie rolnicy nie mogą liczyć na żaden zwrot pieniędzy. Sprawa jest bardzo skomplikowana, ponieważ wierzycielami firmy są banki, a jej zadłużenie jest ogromne. Szansa na to, że  rolnicy otrzymują jakiekolwiek pieniądze są nikłe jednak na pełen werdykt trzeba poczekać do decyzji sądu. 

Nawóz jest ale dla innego podmiotu

Sfrustrowani rolnicy postanowili sprawdzić co dzieje się z firmą, której powierzyli pieniądze. 7 stycznia rolnicy dowiedzieli się, że towar za który zapłacili składowany jest w jednym w gospodarstw w Pałczynie i ma być lada chwila gdzieś wywieziony. Grupa poszkodowanych gospodarzy pojechała to sprawdzić na miejscu. Jednocześnie została przez nich wezwana policja.

Na miejscu właścicielka posesji twierdziła, że wspomniana firma z gminy Miłosław wynajęła u niej stodołę do magazynowania owego nawozu. Funkcjonariusze stwierdzili, że nawozy sztuczne znajdujący się w gospodarstwie zafakturowane są jednak na inny podmiot i nakazali rolnikom opuszczenie posesji.

Straty rolników są niebagatelne bo w wysokości- 40 tys. zł, 80 tys. zł a nawet 300 tys. zł. Łącznie w grę może wchodzić kwota liczona w milionach. Sprawą zainteresowała się AgroUnia. W związku z zaistniałą sytuacją, Michał Koszarek, koordynator AgroUnii na powiat wrzesiński, prosi wszystkich pokrzywdzonych o kontakt tel. 721 225 828.

Źródło: września.info.pl
Zdj:pixabay

Znaczący wzrost sprzedaży dla marki DEUTZ-FAHR

0

W minionym roku marka DEUTZ-FAHR odnotowała aż, o 34% większą sprzedaż ciągników, która mierzona jest ich liczbą rejestracji (dane Agritrac). W porównaniu z 2020 rokiem udało się zarejestrować przez klientów indywidualnych o 337 więcej ciągników rolniczych marki DEUTZ-FAHR. Oferuje ona traktory dedykowane do prac rolniczych, które mają jednostki napędowe o mocy powyżej 50 KM. Warto zaznaczyć, że w tej klasie, marka zajęła drugą pozycję na rynku polskim w minionym roku. W sumie zarejestrowano 1317 nowych ciągników z logo DEUTZ-FAHR. Większość modeli w ogólnej liczbie rejestracji stanowią ciągniki kompaktowe o mocy od 65 do 120 KM.  Do najbardziej popularnych modeli należy 5110G z silnikiem o mocy maksymalnej 113 KM i 5080D dysponujący mocą maksymalną 79 KM. Na trzecim miejscu uplasował się model klasy Premium Agrotron 6165 z jednostką napędową o mocy maksymalnej 171 KM.

W minionym roku na naszym rynku zadebiutowały nowe modele. W palecie ciągników sadowniczych Seria 5DF/5DS/5DV z silniami w przedziale mocy maksymalnej 95-116 KM. Wprowadzono modele Serii 3 (moc maksymalna 51-59 KM), Serii 5F Keyline (moc maksymalna 66-76 KM), Serii 4E i 5D Keyline (moc maksymalna 66-102 KM), Serii 5 (moc maksymalna 95-126 KM), Serii 6TTV (moc maksymalna 192-230 KM) i Serii 7TTV (moc maksymalna 247 KM).

W styczniu dla swoich stałych i nowych klientów marka planuje szereg nowości i atrakcyjnych ofert zakupu maszyn. W drugiej połowie stycznia swoją oficjalną premierę będą miały nowe, kompaktowe modele Serii 6C. Warto przypomnieć, że w całej palecie produktów dostępne są ciągniki o mocy od 50 do 340 KM.