Tony ziemniaków rozsypane po całej długości jezdni. Taki niecodzienny widok zastali nad ranem mieszkańcy podwrocławskiej Oławy. Ziemniaki znalazły się na drodze wskutek przewrócenia się przyczepy, która je przewoziła.
Tony ziemniaków na jezdni
Jak informuje portal Oława 24, do zdarzenia doszło 10 października około godziny 4 nad ranem. To właśnie wtedy przyczepa ciągnika rolniczego wypełniona ziemniakami przewróciła się na bok. Wypadek miał miejsce na ulicy Chrobrego, przy przystanku autobusowym na pasie w kierunku miasta.
zdj:Olawa24.pl
Ziemniaki rozsypały się na całej szerokości jezdni. Droga przez dłuższy czas była całkowicie zablokowana, a kierowcy zmuszeni byli do objazdów. Sprawę na miejscu badała straż pożarna oraz policja. Ruch udało się wznowić około godziny 8 rano.
Sezon grzybowy w pełni, a w internecie rozhulała się moda na jedzenie trujących muchomorów. Na forach kwitnie handel suszem z muchomorów. Internauci wymieniają się miejscówkami i przepisami na przyrządzenie tych niebezpiecznych dla ludzkiego organizmu owocników. Leśnicy i lekarze biją na alarm – takie próby kulinarne mogą skończyć się tragicznie!
zdj:FB/Rozpoznajemy zioła, chwasty i grzyby
Niebezpieczna moda na jedzenie muchomorów
Niestety oprócz typowych for z tematyką grzybiarstwa, informacje o spożywaniu niejadalnych grzybów rozprzestrzeniają także influencerzy, którzy mają ogromny wpływ na swoich odbiorców. Jedna z twarzy internetu przekonywała “o magicznej mocy muchomorów”, druga zaś przedstawiała proces smażenia jajecznicy z lisówkami, które miały być kurkami. Do niebezpiecznego trendu postanowiły odnieść się Lasy Państwowe w tym Nadleśnictwo Gołąbki.
zdj:FB/Rozpoznajemy zioła,chwasty i grzyby
“Fakt jest taki, że w muchomorach zawarte są muskaryna, kwas ibotynowy i muscymol – substancje toksyczne” –ostrzega Nadleśnictwo Gołąbki na Facebooku. Dodano również, że nie bez powodu barwa kapelusza jest czerwona – ma sygnalizować STOP.
Przestrzegamy przed niebezpieczną modą spożywania muchomorów jaka nastała w internecie. Należy pamiętać, że grzyby trujące, które można znaleźć w lasach, zawierają toksyny i powodują uszkodzenia nerek, wątroby i mózgu, a w konsekwencji mogą doprowadzić do zgonu.
zdj:FB/Rozpoznajemy zioła,chwasty i grzybyzdj:FB/Rozpoznajemy zioła,chwasty i grzyby
Maria Chmal
źródło:FB/Rozpoznajemy zioła,chwasty i grzyby; wp.pl;lasypanstwowe.gov.pl
Średnia wartość Indeksu Cen Żywności FAO obniżyła się we wrześniu o 1,1 % do 136,3 pkt w porównaniu z sierpniem. Ciągle wartość indeksu o 5,5 % przekracza poziom z września 2021 r. Za wrześniowy spadek cen indeksu odpowiadają głównie niższe światowe ceny olejów roślinnych i w minimalnym zakresie cukru, przetworów mlecznych i mięsa. Jedyną grupą, która drożała we wrześniu (po 3 miesiącach spadku) były zboża. Warto zwrócić uwagę, że tempo spadku indeksu cen żywności wyraźnie wyhamowało w porównaniu z poprzednimi miesiącami.
Indeks cen olejów roślinnych FAO spadł we wrześniu o 6,6% do 163,3 pkt – najniższego od poziomu od lutego 2021. Ciągły spadek indeksu odzwierciedlał niższe ceny oleju palmowego, sojowego, słonecznikowego i rzepakowego. We wrześniu światowe ceny oleju palmowego spadły szósty miesiąc z rzędu, głównie z powodu utrzymujących się dużych zapasów, które zbiegły się z sezonowym wzrostem produkcji w Azji Południowo-Wschodniej.
W międzyczasie światowe notowania oleju sojowego spadły umiarkowanie po krótkotrwałym odbiciu w sierpniu w odpowiedzi na zwiększoną dostępność eksportową w Argentynie ze względu na znacznie wyższą sprzedaż rolników. Jeśli chodzi o olej słonecznikowy, ceny międzynarodowe spadły do najniższego poziomu od 14 miesięcy z powodu zwiększonych dostaw eksportowych z regionu Morza Czarnego, przy słabnącym popycie importowym. Światowe ceny oleju rzepakowego również wyraźnie spadły, przede wszystkim ze względu na perspektywiczną obfitą produkcję światową w sezonie 2022/23. Niższe ceny ropynaftowej również przyczyniły się do presji na obniżenie światowych cen olejów roślinnych.
Indeks cen zbóż FAO wzrósł we wrześniu (w stosunku do sierpnia) o 1,5% do 147,8 pkt i jest o 11,2% powyżej września 2021 r. We wrześniu międzynarodowe ceny pszenicy wzrosły o 2,2 proc., czemu sprzyjała zwiększona niepewność co do kontynuacji umowy o korytarzach zbożowych po listopadzie i potencjalnego wpływu na ukraiński eksport. Ponadto obawy o suche warunki w Argentynie i Stanach Zjednoczonych, a także szybkie tempo eksportu z Unii Europejskiej, a także wyższy popyt wewnętrzny na pszenicę w UE przy mniejszych dostawach kukurydzy, dodatkowo wspierały ceny pszenicy.
Międzynarodowe ceny zbóż gruboziarnistych ponownie nieznacznie wzrosły (+0,4 procent) we wrześniu, przy mieszanych tendencjach cenowych. Światowe ceny kukurydzy były prawie stabilne (+0.2 proc.) jak silny dolar amerykański przeciwdziałał presji ze strony bardziej rygorystycznych perspektyw podaży, z dalszym pogorszeniem perspektyw produkcji w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej w związku z niepewnością co do ukraińskiego eksportu. Międzynarodowe ceny jęczmienia spadły o 3,0 procent, głównie odzwierciedlając lepsze perspektywy zbiorów w Australii i Federacji Rosyjskiej, podczas gdy światowe ceny sorgo wzrosły o 13,2 procent ze względu na mniejsze perspektywy produkcji w Stanach Zjednoczonych.
Wskaźnik cen produktów mlecznych FAO spadł we wrześniu o 0,8% do 142,5 pkt (3 miesiąc z rzędu), ale ciągle jest o 20,7% wyższy niż we wrześniu 2021 roku. We wrześniu światowe ceny wszystkich produktów mleczarskich spadły umiarkowanie, w dużej mierze odzwierciedlając wpływ słabszego euro w stosunku do dolara amerykańskiego na światowe ceny przetworów mlecznych (wyrażonych w dolarach amerykańskich). Co więcej, ograniczony popyt rynkowy na dostawy średnioterminowe z powodu obaw o niepewność rynkową wynikającą z ograniczonej produkcji mleka, wysokich kosztów energii i niedoboru siły roboczej, zwłaszcza w Europie, w połączeniu z ponurymi perspektywami globalnego wzrostu gospodarczego, również zaważyły na międzynarodowych notowaniach cen mleka. Tymczasem popyt na dostawy spotowe utrzymywał się na wysokim poziomie, zwłaszcza z Azji.
Indeks cen cukru FAO spadł piąty miesiąc z rzędu, tracąc 0,7% (we wrześniu) do 109,7 pkt do najniższego poziomu od lipca 2021. Wrześniowy spadek był głównie związany z dobrymi perspektywami produkcji w Brazylii, największym na świecie eksporterze cukru, a niższe ceny etanolu skłaniały do większego wykorzystania trzciny cukrowej do produkcji cukru. Osłabienie brazylijskiego reala w stosunku do dolara amerykańskiego wywarło dalszą presję na obniżenie światowych cen cukru, jednocześnie zachęcając do zwiększenia eksportu. Chociaż korzystne perspektywy produkcji na sezon 2022/23 przyczyniły się do obniżenia cen, ogólnie rzecz biorąc, ograniczona podaż cukru na świecie ograniczyła spadek cen z miesiąca na miesiąc.
Indeks cen mięsa FAO obniżył się we wrześniu o 0,5%, do 121,4 pkt, co oznacza trzeci miesiąc spadkowy z rzędu z rekordowego poziomu z czerwca 2022 r., ale ciągle poziom o 8,7 proc. powyżej odpowiedniej wartości w sprzed roku. We wrześniu najbardziej spadły międzynarodowe notowania cenmięsa owczego, do czego przyczyniły się zmiany kursów walut. Ceny mięsa wołowego również spadły z powodu wysokiej dostępności eksportu z Brazylii i zwiększonej likwidacji bydła w niektórych krajach produkujących.
Tymczasem ceny mięsa drobiowego nieznacznie spadły, ponieważ światowe zakupy importowe pozostały ograniczone, pomimo ograniczonych dostaw eksportowych z niektórych dużych krajów eksportujących w związku z wybuchami ptasiej grypy. Z kolei światowe ceny wieprzowiny dalej rosły, odzwierciedlając niedobór podaży świń gotowych do uboju w Unii Europejskiej.
Rząd chce sprawić aby emerytury dla rolników były wyższe. Obecnie emerytura podstawowa wynosi 1084,58 zł, a najniższa emerytura – 1338,44 zł. Te dysproporcje widoczne już od kilku lat mają zostać zniwelowane za pomocą noweli ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz noweli ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Emerytura podstawowa rolników zostanie wyrównana z minimalną
Proponowana zmiana ubezpieczenia społecznego rolników sprowadza się do powiązania wysokości emerytury podstawowej z wysokością najniższej emerytury określonej w przepisach emerytalnych. Emerytura podstawowa stanowi podstawę wymiaru świadczeń emerytalno-rentowych rolniczych, gdyż świadczenia te wypłaca się w kwocie odpowiadającej iloczynowi wskaźnika wymiaru ustalanego na podstawie przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników i aktualnej emerytury podstawowej. Obecnie emerytura podstawowa (od dnia 1 marca 2022 r. wynosi 1084,58 zł) jest znacząco niższa od najniższej emerytury (od dnia 1 marca 2022 r. wynosi 1338,44 zł). Zaproponowane w przedmiotowym projekcie ustawy rozwiązanie pozwoli zrekompensować świadczeniobiorcom ich oczekiwania, w trakcie przyszłorocznej waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych rolniczych.
Według zapowiedzi Rządu W 2023 roku emerytura podstawowa, od której zależy wysokość wypłat z KRUS, zostanie podwyższona z 1084,58 zł do 1588,44 zł. Jak można się domyślać, wzrosną też składki na KRUS.
Powstanie mechanizm rekompensujący opłacanie podwójnej składki
Projekt przewiduje również możliwość uzyskiwania dodatku do emerytur rolniczych na zasadach zbliżonych do zasad na jakich jest ustalana wysokość części składkowej świadczeń emerytalno-rentowych rolniczych. Rozwiązanie to czyni zadość licznym postulatom zgłaszanym przez rolników i organizacje rolnicze, których zdaniem krzywdzące jest to, iż osoby opłacające podwójną składkę na ubezpieczenie emerytalno-rentowe lub składkę dodatkową z tytułu prowadzenia działalności rolniczej w gospodarstwach rolnych o powierzchni powyżej 50 ha przeliczeniowych, nie uzyskują z tego tytułu rekompensaty podczas ustalania prawa do emerytury rolniczej.
Zmiany mają wejść w życie w 2023 r.
źródło: Wykaz prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów
Dopłaty do węgla na niewiele się zdają gdy jego cena średnio w kraju wynosi 3 tys zł za tonę. Ubóstwo energetyczne staje się obawą coraz szerszej grupy społecznej w kraju. Rząd co chwile sypie pomysłami, które mają pomóc przetrwać kryzys energetyczny. Tym razem przygotowana projekt dopłat dla samorządów umożliwiający sprzedaż węgla za nie więcej niż 2 tys. zł/t.
Różnicę w cenie mają pokryć dopłaty do węgla dla samorządów
W ubiegły czwartek podczas spotkania z przedstawicielami władz lokalnych premier Mateusz Morawiecki przekazał, że chęcią rządu jest sprawienie aby tona węgla nie była droższa niż 2 tys. zł. Poinformował przy tym, że rząd już stworzył projekt ustawy, która w przypadku wyższych cen tego surowca zapewni samorządom rekompensaty – „aby wystarczyło na transport do miejsca, które samorząd wybierze na miejsce lokalnej dystrybucji”.
Premier potwierdził, że cały czas występują problemy z dystrybucją węgla i aby trafił do mieszkańców, zaproponowano właśnie kolejną ustawę.
“Jeżeli importowany węgiel będzie kosztował 2 tys 500 zł – 2 tys 300 zł – mówię o cenie brutto – to dopłacimy tę różnicę samorządom, aby wystarczyło na transport do miejsca, które samorząd wybierze na miejsce lokalnej dystrybucji” – wyjaśnił szef rządu.
zdj:pixabay
Zakaz ruchu ciężarówek z węglem w dni wolne może zostać zniesiony
To nie koniec pomysłów, bowiem resort infrastruktury chce znieść zakaz ruchu ciężarówek z węglem w dni wolne. Obecnie obowiązujące przepisy ograniczają możliwości przewozowe węgla, koksu i innych paliw stałych wytwarzanych z węgla oraz brykietu i pelletu w dniach ustawowo wolnych od pracy. Mowa tutaj o zniesieniu ograniczenia oraz zakazu ruchu pojazdów i zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton przewożących węgiel. Niestety tonący brzytwy się chwyta. Ciężko stwierdzić czy działania te będą miały przełożenie na realną poprawę na rynku energetycznym w Polsce. Jakby nie patrzeć, do tego kryzysu by nie doszło gdyby nie lata zaniedbań Rządu.
Ceny zbóż w nowym tygodniu pozostały na stabilnym poziomie. W porównaniu do zeszłego tygodnia znaczących różnic w cennikach krajowych skupów nie zauważono, jednak atak rakietowy ze strony Rosji na ukraińskie miasta spowodował dawno niewidziane, duże podwyżki na zagranicznych giełdach. Dalsza eskalacja może przyczynić się do kolejnych wzrostów cen zbóż.
Aktualne ceny zbóż w kraju
Jak prognozuje Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ), ceny zbóż mogą być o 30-40% droższe w IV kwartale 2022 r. niż w analogicznym okresie 2021 r. To jak dalej będzie kształtował się rynek zbóż zależy w dużym stopniu od międzynarodowej sytuacji geopolitycznej i rozwoju konfliktu zbrojnego na Ukrainie, który w ostatnim czasie znowu się zaognia. Niepewne są także losy paktu pozwalającego na eksport ukraińskiego zboża z Morza Czarnego co tylko podsyca niestabilny rynek. Wiadome jest, że zboża w najbliższym czasie będą drożeć, pytanie o ile? W przypadku intensyfikacji ruchów wojennych za wschodnią granicą podwyżki będą znaczące. Z pewnością będzie to lepsza okazja na sprzedaż ziarna niż obecna. W innej sytuacji zboża powinny podrożeć, jednak nie można oczekiwać dużych różnic w cennikach.
Obecnie za pszenicę konsumpcyjną i paszową uzyskać można od 1330 do 1720 zł/t, za żyto od 1000 do 1220 zł/t, za pszenżyto od 1180 do 1420 zł/t, za jęczmień 1160 do 1640 zł/t a za owies od 950 do 1300 zł/t. Ceny poniżej podane są na dzień 10.10.2022 w zł netto/tona.
Ceny pszenicy konsumpcyjnej i paszowej
Dolnośląskie
Ambroży Sp. z o. o. filia Bierutów – 1500,00 zł konsumpcyjna / 1440,00 zł paszowa
Fermy Drobiu Woźniak Sp. z o. o. oddział Rogów Legnicki – 1400,00 zł paszowa
Kumulacja niekorzystnych zdarzeń takich jak rosnące ceny nawozów, zakłócenia w dostawach, spowodowane wojną na Ukrainie oraz zachodzące negatywne zjawiska atmosferyczne mogą doprowadzić gospodarstwo rolne do stanu niewypłacalności. Już obecnie w Krajowym Rejestrze Długów figuruje ponad 14,6 tyś podmiotów z branży rolno-spożywczej, w tym rolników, przetwórców i handlujących żywnością, których przeterminowane zobowiązania wynoszą 777 mln zł. Najmocniej zadłużone firmy z branży rolno-spożywczej działają w województwach mazowieckim i wielkopolskim, których długi sięgają odpowiednio 173,8 mln zł i 107,6 mln zł. Przeciętny dłużnik z branży rolno-spożywczej ma średnio do oddania 53,1 tys. zł.
W sytuacji zwiększającego się zadłużenia gospodarstwa rolnego jednym z rozwiązań, może być upadłość. Jednakże w przypadku rolników mogą oni ogłosić tylko upadłość konsumencką. Dzięki temu działaniu niemal wszystkie długi powstałe w trakcie prowadzenia gospodarstwa zostaną umorzone. Niestety upadłość wiąże się z między innymi z utratą całego majątku, często budowanego w gospodarstwie rodzinnym przez kilka pokoleń. Z tego powodu nie jest to rozwiązanie optymalne i należy je traktować jako ostateczność. Znacznie lepszym wyjściem z niewypłacalności gospodarstwa jest podjęcie próby porozumienia się z wierzycielami i rozważenie możliwości otwarcia jednego z postępowań restrukturyzacyjnych.
‒ Postępowania o Zatwierdzenie Układu to najbardziej odformalizowane postępowanie restrukturyzacyjne, w którym to Dłużnik a nie Sąd restrukturyzacyjny, wybiera doradcę restrukturyzacyjnego, który przeprowadzi za zadłużonego niemal wszystkie czynności. Postępowanie o Zatwierdzenie Układu umożliwia porozumienie się przez niewypłacalnego rolnika ze wszystkimi wierzycielami – bankami, dostawcami, firmami leasingowymi i innymi kontrahentami, u których gospodarstwo rolne ma zadłużenie, w jednym momencie poprzez zawarcie, a następnie zatwierdzenie układu ‒ mówi Michał Górnicki z Kancelarii Nowacka & Górnicki. – Postępowanie o Zatwierdzenie Układu charakteryzuje łatwość jego otwarcia. Następuje to poprzez obwieszczenie o ustaleniu dnia układowego w Krajowym Rejestrze Zadłużonych dokonywane przez wybranego nadzorcę układu – dodaje Michał Górnicki.
W ramach działań restrukturyzacyjnych analizujemy sytuację gospodarstwa rolnego w kryzysie, diagnozujemy problemy, oraz wskazujemy sposoby ich rozwiązania – mówi Michał Górnicki z Kancelarii Prawa Restrukturyzacyjnego i Upadłościowego Nowacka & Górnicki.
Postępowanie o Zatwierdzenie Układu
Czy takie postępowania należą do rzadkości? Okazuje się, że nie, bo tylko w pierwszej połowie 2022 r. w naszym kraju ogłoszono 862 takich postępowań restrukturyzacyjnych, z czego niemal 90% stanowiły Postępowania o Zatwierdzenie Układu. Jedna czwarta dotyczyła podmiotów, które zajmowały się rolnictwem.
Potrzebna zgoda wierzycieli, ale nie wszystkich
Wielką zaletą postępowania restrukturyzacyjnego jest możliwość porozumienia się ze wszystkimi wierzycielami w jednym momencie. Dzięki temu niemal wszystkie wierzytelności, w tym wobec urzędu skarbowego, KRUS czy gminy zostaną objęte jednym układem ze wszystkimi wierzycielami. Ma to istotne znaczenie, zwłaszcza w sytuacji, w której liczba wierzycieli sięga kilkunastu, lub kilkudziesięciu. Zawarcie osobnych porozumień z kilkunastoma lub kilkudziesięcioma wierzycielami byłoby znacznie trudniejsze i zajęłoby więcej czasu. Nie jest także pewne, że wszyscy wierzyciele wyraziliby zgodę na zaproponowane warunki porozumienia. W postępowaniu restrukturyzacyjnym takie ryzyko jest dużo mniejsze. Aby bowiem przyjąć układ z wierzycielami, na zaproponowane warunki nie muszą zgodzić się wszyscy wierzyciele. Prawo restrukturyzacyjne przewiduje, iż aby układ został przyjęty, niezbędne jest, aby poparło go ponad 50% głosujących wierzycieli, którzy posiadają przynajmniej 2/3 wartości wierzytelności. Przyjęty układ obowiązuje wszystkich, nawet wierzycieli, którzy głosowali przeciwko układowi, jak również takich wierzycieli, którzy wcale nie głosowali. Co więcej powyższe wartości są liczone od wierzycieli aktywnych, a więc tych biorących udział w głosowaniu, a nie od wszystkich wierzycieli, którym zadłużone gospodarstwo jest winne pieniądze.
– Warto jest wspomnieć, iż propozycje układowe, a więc sposób, w jaki Dłużnik będzie spłacał swoje zobowiązania, mogą przewidywać nawet znaczącą redukcję długu, odroczenie spłaty, rozłożenie wierzytelności na raty, umorzenie odsetek i kosztów dodatkowych. Wszystko po to, aby zadłużone gospodarstwo mogło funkcjonować i spłacać swoje zadłużenie, jednocześnie dając możliwość utrzymania dłużnika i jego rodziny, a także umożliwiać rozwój gospodarstwa. W czasie trwania Postępowania o Zatwierdzenie Układu niewypłacalny rolnik ma prawo, z pewnymi wyjątkami, nie spłacać swoich wierzycieli objętych układem, dzięki czemu, czas trwania postępowania może przeznaczyć nie tylko na naprawę sytuacji swojego gospodarstwa rolnego, ale również na zgromadzenie środków pieniężnych, które następnie będzie mógł przeznaczyć na spłatę swoich wierzycieli zgodnie z postanowieniami układu – wyjaśnia Michał Górnicki z Kancelarii Nowacka & Górnicki.
Rolnicy, których gospodarstwa stały się niewypłacalne, mogą rozważyć dwa wyjścia z kryzysowej sytuacji – ogłosić upadłość konsumencką lub podjąć próbę porozumienia się z wierzycielami i rozważyć możliwości otwarcia jednego z postępowań restrukturyzacyjnych.
Od 4 do 9 miesięcy
Postępowanie o Zatwierdzenie Układu powinno zakończyć się dość szybko. Od jego rozpoczęcia do złożenia wniosku o zatwierdzenie układu do sądu mogą upłynąć maksymalnie 3 miesiące. Następnie sąd podejmuje decyzję o zatwierdzeniu układu, co trwa od 1 do 6 miesięcy. Podsumowując Postępowanie o Zatwierdzenie Układu trwa średnio od 4 do 9 miesięcy.
– W jednym z ostatnio zakończonych przez nas Postępowań o Zatwierdzenie Układu gospodarstwa rolnego, łączna suma umorzonych zobowiązań wyniosła prawie 800 tys. zł, co stanowiło ok. 30% łącznego zadłużenia niewypłacalnego rolnika. Wierzyciele zgodzili się również na znaczące wydłużenie okresu spłaty wierzytelności objętych układem, w stosunku do pierwotnych terminów spłaty, średnio o ok. 12 m-c. Spłatę wierzytelności objętych układem, nasz klient rozpoczął dopiero od 9 i 12 m-c licząc od dnia otwarcia Postępowania o Zatwierdzenie Układu (dokonania obwieszczenia w Krajowym Rejestrze Zadłużonych). Ponadto, zostało ustalone, że kapitał podlegający spłacie przez okres wykonywania układu będzie nieoprocentowany. Dzięki temu, reprezentowany przez nasz rolnik uzyskał pewność, że wysokość rat układowych, pomimo szalejącej inflacji i wzrostu stóp procentowych, pozostanie na niezmiennym poziomie – wyjaśnia Michał Górnicki.
Susza i ASF wykończyły 80 ha gospodarstwo! Czy można uniknąć upadłości?
Korzyści dla rolnika
Z dniem obwieszczenia Postępowania o Zatwierdzenie Układu, niewypłacalny rolnik uzyskuje szereg korzyści, takich jak:
– zakaz wypowiadania kluczowych dla gospodarstwa umów, obok wskazanych w ustawie umów kredytu, ubezpieczenia czy leasingu nadzorca sporządza listę innych umów, których wypowiedzenie ze względu na brak wpłat przed otwarciem postępowania lub z innych przyczyn nie będzie możliwe,
– zatrzymanie działań komorników w już rozpoczętych postępowaniach egzekucyjnych oraz zakaz rozpoczynania nowych postępowań egzekucyjnych przez cały czas trwania postępowania (w przypadku Postępowania o Zatwierdzenie Układu – od momentu publikacji obwieszczenia o ustaleniu dnia układowego). Po przyjęciu układu przez wierzycieli oraz jego zatwierdzeniu przez sąd, postępowania egzekucyjne, które zostały uprzednio zawieszone, zostaną umorzone, inaczej mówiąc zakończone, a zadłużone gospodarstwo będzie spłacało swoich wierzycieli zgodnie z uprzednio przyjętym i zatwierdzonym układem.
– dodatkowo, w przypadku, gdy komornik dokonał zajęcia np. na rachunku bankowym kwot w ramach postępowania egzekucyjnego, ale kwoty te nie trafiły do wierzycieli, to w Postępowaniu o Zatwierdzenie układu i w Postępowaniu Sanacyjnym wracają one do Dłużnika. Może to mieć niebagatelne znaczenie w sytuacjach, w których, zadłużone gospodarstwo boryka się z brakiem środków pieniężnych na zakup najpotrzebniejszych środków do kontynuowania działalności. W prowadzonych przez nas postępowaniach bardzo często zdarzają się sytuacje, w których komornicy sądowi zajęli środki pieniężne i nie przekazali ich do wierzycieli. W jednym ostatnich postępowań restrukturyzacyjnych, które dotyczyło Rolnika z Wielkopolski, w taki sposób odzyskaliśmy od komornika sądowego w bardzo krótkim czasie kilkadziesiąt tysięcy złotych, które trafiły do zadłużonego Rolnika – wspomina Michał Górnicki.
Postępowanie restrukturyzacyjne to również bardzo dobry czas na przyjrzenie się długom, których żądają wierzyciele. Wielokrotnie bowiem okazuje się, że kwoty których żądają wierzyciele, okazują się nie być zasadne, z czego bardzo często nie zdają sobie sprawy zadłużeni Rolnicy. Tak było w jednym z ostatnich postępowań, które zakończyło się przyjęciem układu – wskazuje Michał Górnicki. Jeden z wierzyciel żądał do zadłużonego Rolnika zapłaty kilkuset tysięcy złotych, co rzekomo miało być związane z rozliczeniami zakupionego sprzętu rolniczego. Okazało się po dokonanej przez nas analizie prawnej, że to ów wierzyciel jest winny zadłużonemu Rolnikowi kilkaset tysięcy złotych, a nie odwrotnie. Obecnie jesteśmy na etapie kompletowania pozwu o zapłatę, który w razie uwzględnienia go przez sąd, będzie skutkował zasileniem gospodarstwa rolnego kwotą z rzędu kilkuset tysięcy złotych – mówi Michał Górnicki z Kancelarii Nowacka & Górnicki.
Do Polski zbliża się front chłodny. W nocy dotrze nad Pomorze, Kaszuby, Wielkopolskę, Lubuskie i Dolny Śląsk. Tutaj noc bardzo ciepła- od 10 do 13 stopni na plusie. Rosa będzie niewielka z racji umiarkowanego wiatru. W centrum chmur przybędzie dopiero nad ranem- tutaj około 8-9 stopni. Na wschodzie i południu noc pogodna z temperaturą na poziomie 6 stopni, jednak pod górami gdzie powieje fen będzie nawet 12-13 stopni na plusie.
Przed południem zachmurzy się na wschodzie, południu i w centrum kraju i miejscami pokropi deszcz. Na zachodzie i północy chmury na zmianę ze słońcem- przeważać ma słońce. Po południu dużo chmur na wybrzeżu, wschodzie i południu kraju. Od centrum po zachód Polski dużo słońca. Wiatr nadal umiarkowany i silniejszy ale tym razem z zachodu. Bezwietrzny wtorek zapowiada się w rejonie Kielc, Sandomierza, Częstochowy i wieczorem ta strefa rozszerzy się na Łódzkie. Po zmroku powstaną tutaj mgły i zamglenia, które w nocy ogarną cały wschód i południe kraju oraz miejscami w centrum.
Praca w ściśle określonych warunkach, niewielka przestrzeń jak i odległości, wymaga użycia maszyn, które bez problemu dotrą w każde niezbędne miejsce – oto jedna z ważniejszych cech maszyn wykorzystywanych do upraw specjalistycznych.
Ciągniki John Deere 5GV doskonale nadają się do wąskich rzędów (ok. 2 m) w gęsto obsadzonych winnicach. Wyjątkowo wąska konstrukcja (1–1,6 m, w zależności od rozmiaru opon) sprawdzi się w najbardziej wąskich przestrzeniach.
Z kolei model 5GN został zaprojektowany do pracy w winnicach/sadach z nieco szerszymi rzędami (2–2,5 m). Można wyposażyć go w wąską kabinę, co pozwoli osiągnąć korzystną w tych warunkach szerokość w przedziale 1,25–1,8 m.
Dzięki szerokości ok. 1,3–1,9 m model 5GF jest odpowiedni do szerokich winnic lub sadów. Jest on również dostępny w wersji Wide Orchard o szerokości zewnętrznej 1,5–2,2 m w zależności od rozmiaru opon wyposażonej w szersze osie zapewniające większą stabilność.
– Ciągniki serii 5G to wysoka wydajność w każdej konfiguracji: wąskiej, niskiej lub szerokiej – są one idealnie dostosowane do czekających je zadań w różnych warunkach, np. sadów, winnic, pergoli. John Deere zaprojektował serię tych ciągników tak, by użytkownik czuł, że konkretny model został stworzony do konkretnego zadania – mówi Szymon Kaczmarek, specjalista ds. produktu John Deere.
Nowe maszyny z serii 5G napędzane są kompaktowymi, 4-cylidrowymi silnikami o pojemności skokowej 3,4 l w modelach o mocy 75 KM oraz 3,6 l w modelach o mocy 90–120 KM. Cechują się też obniżoną maską, co przekłada się na znacznie lepszą widoczność.
W Bednarach John Deere pokazał swoje flagowe maszyny, na czele z modelami serii 9R, jak i 8R (także z przekładnią eAutoPowr).
Koncepcja elektromechanicznej przekładni została nagrodzona już podczas targów Agritechnica 2019, lecz w tym roku John Deere oficjalnie zaprezentował ją jako opcję przy zamawianiu ciągnika 8R/RT/RX 410. Na czym polega nowa koncepcja? Firma John Deere całkowicie zastąpiła elementy hydrauliczne wewnątrz przekładni dwoma bezszczotkowymi silnikami elektrycznymi, które są znane są firmie od lat i cechują się bezobsługowością.
– Przekładnia elektromechaniczna została zaprojektowana w taki sposób, że zapewnia nie tylko siłę napędową, ale również do 100 kW mocy elektrycznej dla urządzeń zewnętrznych poprzez trójfazowy prąd przemienny 480 V (AC) o zmiennej częstotliwości. Koncept tego rozwiązania został opracowany wspólnie z firmą Joskin. Efekt jest taki, że w połączeniu z napędem osi Joskin dwie osie wozu asenizacyjnego są napędzane elektrycznie, a masa wozu jest wykorzystywana do trakcji. Daje to większą przyczepność, mniejszy poślizg i precyzyjne prowadzenie. Do napędzania maszyny do prędkości 5 km/h wykorzystywany jest wyłącznie napęd elektryczny, co umożliwia szybką i bardzo płynną zmianę prędkości jazdy – tłumaczy Szymon Kaczmarek z John Deere.
9 R, czyli moc i inteligencja
Maszyny serii 9 są nie tylko mocniejsze i wydajniejsze, lecz także bardziej inteligentne niż kiedykolwiek. W ciągnikach zastosowano nowy, niezwykle oszczędny silnik John Deere o pojemności 13,6 l, znany przede wszystkim z kombajnów X9. Silnik ten ma sześć cylindrów i układ wtrysku paliwa typu HPCR, by jeszcze bardziej zwiększyć wydajność, przy jednoczesnym ograniczeniu poziomu hałasu o nawet 50%. Aby przenieść tę ogromną moc silnika na podłoże, wszystkie modele oferują dodatkowe opcje dociążenia, które pozwalają na uzyskanie masy całkowitej 30,4 t.
– Wrażenie robi inteligencja tych maszyn połączona z komfortowym wyposażeniem kabiny, m.in odbiornikiem StarFire 6000 wbudowanych w jej dach, pojemną lodówką (11 l), elektryczną regulację fotela z masażem czy podnóżkami. W standardzie dostępny jest duży wyświetlacz CommandCenter 4200. AutoSetup pozwala rolnikom i usługodawcom wcześniej planować zadania w spersonalizowanym Operations Center klienta. Zadania automatycznie pojawiają się na wyświetlaczu w kabinie, gdy maszyna wjeżdża na pole, a operator musi je tylko potwierdzić jednym naciśnięciem przycisku. W systemie można ustawić parametry takie jak: klient, gospodarstwo, granice pola, linie prowadzenia, szerokość/przesunięcie narzędzia, produkty, aplikowana dawka, aplikowanie środków stosownie do lokalizacji, ustawienia dokumentacji i nazwa operatora – mówi Szymon Kaczmarek.
Po ukończeniu zadania wszystkie dane można bezprzewodowo przesłać do Operations Center. AutoSetup pozwala nie tylko zaoszczędzić nawet 90% czasu poświęcanego na konfigurowanie pracy w terenie, ale także budować przejrzystą dokumentację oraz unikać błędów i zapobiegać utracie danych.
Na plantacjach rzepaku ozimego w Winnej Górze odłowiono w ostatnich dniach dużą ilość szkodników rzepaku – śmietek glebowych. Instytut Ochrony Roślinzaleca aby wykonać lustrację rzepaku ozimego pod kątem liczebności szkodników oraz uszkodzeń przez nie powodowanych.
Z jednego naczynia odłowiono 300 osobników
O dużej ilość szkodników poinformował Instytut Ochrony Roślin na Platformie Sygnalizacji Agrofagów. Na plantacjach rzepaku ozimego, gdzie wystawiono żółte naczynie, w ostatnich dniach odłowiono sporą ilość śmietek glebowych (Delia radicum, D. platura, D. florilega). Było to ponad 300 osobników, inne gatunki odłowione w naczyniach to mszyca czeremchowo – zbożowa (95 sztuk) oraz znacznie mniej licznie – miniarki, gnatarz rzepakowiec, pchełka rzepakowa.
Z kolei 7 października, również w Winnej Goórze w żółtych naczyniach odłowiono liczne chrząszcze pchełki rzepakowej (uszkodzenia na liściach rzepaku), muchówki miniarki kapuścianej oraz kilkanaście osobników dorosłych gnatarza rzepakowca. Ponadto na roślinach rzepaku zaobserwowano także osobniki dorosłe mączlika.
żródło:IOR-PIB
Czas na obserwację plantacji rzepaku
Instytut Ochrony Roślin zaleca obserwacje plantacji rzepaku ozimego pod kątem liczebności szkodników, uszkodzeń przez nie powodowanych, a przy przekroczeniu progu szkodliwości wykonanie zabiegu chemicznego. To bardzo istotne, ponieważ uszkodzone rośliny rzepaku przez szkodniki są w słabszej kondycji przed zimowaniem, a same uszkodzenia mogą być „bramą” dla patogenów chorobotwórczych.
Na giełdzie Euronet-Paryż zboża i rzepak taniały przez większą część tygodnia kończącego się 7-go października. O ile poniedziałek był jeszcze wzrostowy, to kolejne dni przyniosły przewagę spadków, które w przypadku kukurydzy trwały do piątku. W konsekwencji unijna kukurydza wróciła poniżej poziomu 340 eur/t, a pszenica spadła poniżej 350 eur/t. Tydzień wcześniej oba unijne kontrakty na zboża były najdroższe od maja – czerwca tego roku. Rosnący eksport z basenu Morza Czarnego ogranicza popyt na źródła unijne, jednak każde ograniczenie lub zamknięcie żeglugi korytarzami zbożowymi wywoła gwałtowne wzrosty cen zbóż.
Także rzepak, który jest relatywnie dużo tańszy od zbóż (tańszy niż przed rokiem), minimalnie potaniał w skali minionego tygodnia. Notowania serii najbliższej straciły w tygodniu 2,5 euro (0,6%), do 629,5 eur/t. Początek tygodnia był spadkowy dla rzepaku, ale końcówce duża część strat została odrobiona dzięki wzrostom na rynku ropy i olejów roślinnych.
Giełda w Chicago
Notowania pszenicy spadały pod presją umacniającego się dolara, który ogranicza eksport z USA. Soja i kukurydza zamknęły tydzień na minimalnym plusie, korzystając ze wzrostów ropy. Obydwa kontrakty są pod presją trwających w USA zbiorów i wczesnych prognoz rekordowych zbiorów obu upraw w Brazylii.
Miniony tydzień obfitował w bardzo ważne wydarzenia na rynkach finansowych i towarowych!
Bardzo dobre dane z USA, które pokazały spadek bezrobocia zwiększyły szanse na podwyżki stóp procentowych, a to przełożyło się na powrót do spadków eurodolara. Drożejący dolar (podąża w kierunku 20-letnich maksimów z 28-go września) przekłada się na osłabienie pozostałych walut, w tym złotego.
Wprawdzie dolar (do euro) jest jeszcze znacznie słabszy niż pod koniec września, to kurs usd/pln przekracza w poniedziałek 5 zł za usd. Jest to efekt zaniechania podwyżki stóp procentowych w Polsce na posiedzeniu RPP w minionym tygodniu.
Kolejnym wydarzeniem, którego konsekwencje dotykają nas bezpośrednio (ON kosztuje 8 zł i więcej), była ubiegłotygodniowa decyzja o cięciu o 2 mln ton dziennie limitów wydobycia ropy przez OPEC+. Faktyczne cięcie to ok. 1 mln baryłek, ponieważ wielu członków kartelu już wcześniej nie wykorzystywało swoich limitów produkcji.
Ropa ruszyła w górę po decyzji OPEC+, drożejąc w tygodniu o kilkanaście procent do ok. 93 usd/b – Brent. Fakt ten i polityka prezesa NBP – Glapińskiego (dolar powyżej 5 zł) fundują nam rekordową cenę diesla w tym tygodniu.
Odbicie na rynku ropy jest korzystne dla rynku biopaliw, czyli olejów roślinnych, nasion oleistych i amerykańskiej kukurydzy, gdzie 40% przeznaczane jest na bioetanol.
Zmiany okresowe notowań – tydzień kończący się 7-go października 2022:
W rolnictwie niedobory wody związane ze zmianami klimatycznymi stają się coraz powszechniejszym problemem. Wpływają one nie tylko na rośliny, ale również na zagrażające im agrofagi. Jakie zmiany zaobserwowano, w których uprawach pojawiły się nowe zagrożenia, a którym agrofagom susza także nie służy? Na temat suszy i związanych z nią zagrożeń dla upraw wypowiedzieli się eksperci Instytutu Ochrony Roślin – PIB.
Dr hab. Jacek Piszczek, prof. IOR – PIB, główny specjalista w Oddziale IOR – PIB w Toruniu
Nowe zagrożenia dla uprawy buraka cukrowego
Burak cukrowy gatunkiem najlepiej plonującym przy lekkim niedoborze wody niż przy jej nadmiarze. Wiosną, opóźnione i nierównomierne wschody spowodowane suszą, znacząco utrudniają prowadzenie zabiegów ochronnych pól, szczególnie przed zachwaszczeniem. Z kolei niedobory wody w miesiącach letnich silnie ograniczają wzrost korzeni i akumulację cukru.
W ostatnim dwudziestoleciu głównym problemem stał się chwościk buraka, który co roku powoduje znaczące straty plonu korzeni i cukru. Warunkiem infekcji liści przez tego patogena jest wysoka wilgotność i temperatura powietrza. Dlatego w roku 2022 problem chwościka był początkowo mniejszy niż w latach ubiegłych, jednak pod koniec lata znacznie się nasilił.
W rejonach szczególnie dotkniętych brakiem opadów (Kujawy, Wielkopolska, Dolny Śląsk) obserwowano w tym roku silną migrację przędziorka chmielowca na plantacje buraka cukrowego. Szkodnik ten, w warunkach suszy, może powodować znaczące straty w uprawach buraka, jednak jego stosunkowo wolne rozprzestrzenianie się ułatwia ochronę plantacji.
Obserwowane zmiany klimatyczne czyli wzrost temperatur i często występujące okresy suszy sprawiły, że dla uprawy buraka cukrowego istotnymi szkodnikami stały się: nachodzący od południowego zachodu skośnik buraczak oraz szarek komośnik, który przemieszcza się w kierunku centralnej Polski z rejonów południowo-wschodnich. Szkodniki te mogą być przyczyną znaczących strat. Szarek komośnik atakuje wiosną, niszcząc masowo wschodzące rośliny. Skośnik buraczak powoduje silne uszkodzenia liści u ich nasady w drugiej połowie lata, w fazie decydującej o plonie korzeni i akumulacji cukru
Prof. dr hab. Marek Mrówczyński, główny specjalista w Zakładzie Entomologii i Agrofagów Zwierzęcych w IOR – PIB
Nowe wyzwania dla uprawy rzepaku ozimego
Podstawą uprawy jest rzepak ozimy, rzepak jary to forma, która w zasadzie służy do zabezpieczenia ewentualnych przesiewów po wymarzniętej formie ozimej. O ile rzepak ozimy ma średnie wymagania wilgotnościowe, o tyle w przypadku jarego susza powoduje znaczące spadki plonu nasion. Susza glebowa oraz niska wilgotność powietrza w bardzo dużym stopniu ograniczają bowiem możliwości regeneracji roślin w zakresie uszkodzeń spowodowanych przez szkodniki rzepaku.
Wzrastająca powierzchnia uprawy rzepaku i intensyfikacja produkcji, stosowanie uproszczeń agrotechnicznych oraz zmiany agroklimatyczne to główne czynniki, które mogą ograniczać plon. Słabsza jest również jego jakość (w wyniku żerowania szkodników). W Polsce rzepak ozimy może być uszkadzany przez ponad 20 gatunków szkodników. Straty w plonach, będące wynikiem niszczycielskiej działalności szkodników, wynoszą kilkanaście procent, a w przypadkach ekstremalnych plantacje mogą zostać nawet całkowicie zniszczone.
Aktualnym zagrożeniem rzepaku ozimego są mszyce (brzoskwiniowej i kapuścianej), śmietki kapuściane oraz szkodniki łuszczynowe (chowaczpodobnik i pryszczarekkapustnik). Obserwuje się również wzrost szkód spowodowanych przez ślimaki, zwierzynę łowną, a także ptaki, np. łabędzie. Brak prawdziwych zim oraz częste susze spowodowały również większe problemy z: rolnicami, tantnisiem krzyżowiaczkiem, wciornastkami, a w ostatnim czasie także z mączlikami, czyli szkodnikami wybitnie ciepłolubnymi. Zmiany klimatyczne przyczyniają się ponadto do okresowych eksplozji populacji gryzoni: myszarek czy też nornikapolnego.
Zmiany klimatyczne oddziałują oczywiście bezpośrednio na rośliny. W łanach rzepaku ozimego odnotowujemy coraz częściej temperaturę przekraczającą 50°C, a to oznacza zagrożenie „zwarzeniem” roślin. Rośliny są niszczone, a nasiona wymywane z gleby także przez coraz powszechniejsze opady punktowe, które czasami przybierają ekstremalne poziomy.
Z kolei bezśnieżna zima 2021/2022 sprawiła, że już na przedwiośniu obserwowano suszę glebową, która pogłębiała się zarówno w marcu, jak i w maju. Susza ta przyczyniła się do skrócenia okresu kwitnienia rzepaku, a same rośliny słabiej się rozwinęły i w mniejszym stopniu potrafiły regenerować uszkodzenia wywołane przez szkodniki. W tej sytuacji największe straty spowodował pryszczarek kapustnik.
Od wielu lat w Polsce podczas jesiennej wegetacji nowych zasiewów rzepaku ozimego obserwuje się duży niedobór opadów oraz wysoką temperaturę powietrza. Sytuacja ta wpływa niekorzystnie na rozwój roślin i niestety sprzyja rozwojowi szkodników. Ponadto jesienna wegetacja rzepaku ozimego jest dłuższa o ponad miesiąc niż jeszcze pod koniec XX wieku. W sprzyjających warunkach pojawia się też więcej pokoleń szkodników. Dotyczy to głównie mszyc, a szczególnie mszycy brzoskwiniowej oraz mszycy kapuścianej, które są wektorem groźnych chorób wirusowych (m.in. wirusa żółtaczki rzepy – TuYV). Także śmietka kapuściana może – w omawianych warunkach – wytworzyć więcej pokoleń. A larwy śmietki całkowicie niszczą korzenie rzepaku.
Prof. dr hab. Marek Korbas, kierownik Zakładu Mykologii IOR – PIB
Dr Jakub Danielewicz, asystent w Zakładzie Mykologii IOR – PIB
Mniej grzybów chorobotwórczych
W obecnym sezonie wegetacyjnym wyraźnie zaznaczył się wpływ zmian klimatu. Mamy tutaj na myśli wzrost średniej temperatury w odniesieniu do wielolecia. Praktycznie na terenie całej Polski dochodziło do nietypowego rozwoju grzybów chorobotwórczych, co wywołane było przez niesprzyjające warunki pogodowe.
Już w momencie wiosennej wegetacji stwierdzano niższe niż w ubiegłych latach występowanie wielu patogenów w uprawach zbóż i rzepaku. W dalszym okresie wegetacji, z powodu niewielkiej ilości występujących grzybów chorobotwórczych, obserwowano niższe niż zazwyczaj porażenie upraw przez te grzyby. Stwierdzano również występowanie mniejszej ilości grzybów, które do swojego rozwoju potrzebują wyższej wilgotności.
To z kolei sprzyjało rozwojowi grzybów ciepłolubnych: powodujących rdze, brunatną plamistość liści, czy mączniaka prawdziwego zbóż i traw. Stan taki utrzymywał się praktycznie do okresu zbiorów najważniejszych gatunków zbóż i rzepaku.
Niedostateczna ilość wody w środowisku miała wpływ na występowanie chorób w uprawach soi, słonecznika i kukurydzy. W uprawie ww. gatunków praktycznie nie obserwowano chorób powodowanych przez patogeny, szczególnie dotyczy to roślin kukurydzy. W uprawie słonecznika, w zależności od uprawianej odmiany, susza powodowała przedwczesne fizjologiczne zamieranie roślin, co zaznaczyło się szczególnie w odmianach o krótkim okresie wegetacji. Na odmianach późniejszych często obserwowano objawy rdzy słonecznika i mączniaka prawdziwego. Na wielu plantacjach kukurydzy, szczególnie na obszarze Wielkopolski, z powodu upałów wykazano niskie zaziarnienie kolb, ponieważ wysokie temperatury doprowadziły do zamierania pyłku.
Pomimo występowania patogenów i krótkich okresów opadów (w krytycznych fazach rozwojowych roślin rolniczych) uzyskiwane plony kształtowały się często na zadowalającym poziomie. Jest to pewnego rodzaju paradoks spowodowany przez niższe niż w innych sezonach występowanie patogenów. Nie należy jednak liczyć na taką sytuację w nadchodzących sezonach.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.