Strona główna Blog Strona 64

Państwowa ziemia pod ochroną do 2036 roku. Przełom w przepisach o dzierżawie i sprzedaży

0
Obrót ziemią

Koniec niepewności w obrocie ziemią z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Rząd przedłuża zakaz sprzedaży państwowych gruntów o kolejne 10 lat, stawiając na dzierżawę jako główny model powiększania gospodarstw rodzinnych. Wchodzą też ułatwienia w nabywaniu mniejszych działek.

Właśnie dziś, 30 kwietnia 2026 roku, upływał termin dotychczasowej blokady sprzedaży państwowej ziemi. Nowelizacja przepisów kontynuuje jednak obraną linię – priorytetem pozostaje ochrona gruntów przed spekulacją oraz wsparcie dla gospodarstw rodzinnych.

Dzierżawa zamiast kredytu

Ziemia państwowa pozostanie w rękach rolników głównie w formie dzierżawy co najmniej do 2036 roku. Ministerstwo Rolnictwa podkreśla, że to odpowiedź na bezpośrednie postulaty środowiska rolniczego. Dzierżawa pozwala bowiem rozwijać produkcję bez konieczności zamrażania ogromnego kapitału w zakupie gruntów.

Statystyki KOWR potwierdzają ogromny głód ziemi:

  • W 2025 roku wydzierżawiono 65 tys. ha (o połowę więcej niż rok wcześniej).
  • Łącznie w dzierżawie znajduje się już ponad 1,04 mln ha.
  • Głównym kanałem rozdysponowania gruntów pozostają przetargi ograniczone dla rolników indywidualnych.

Mniejsze działki bez zgody Ministra

Największą zmianą proceduralną, która realnie przyspieszy obrót ziemią, jest podniesienie limitu powierzchniowego przy sprzedaży.

  • Do 5 ha: Grunty o takiej powierzchni będzie można nabyć bez konieczności uzyskiwania zgody Ministra Rolnictwa (dotychczas limit wynosił 2 ha).
  • Powyżej 5 ha: Sprzedaż nadal wymaga zgody ministra na wniosek Dyrektora Generalnego KOWR, co ma zapobiegać wykupowi ziemi przez podmioty niepowiązane z produkcją rolną.

Zmiana ta jest kluczowa, ponieważ działki w przedziale 2–5 ha stanowią aż 35% wszystkich wniosków wpływających do urzędów. Uproszczenie procedur pozwoli rolnikom szybciej regulować status gruntów, które często użytkują od lat.

Stabilizacja na dekadę

Przedłużenie ochrony zasobu o kolejną dekadę ma zapewnić stabilność planowania inwestycji. Resort rolnictwa argumentuje, że środki, których rolnicy nie muszą wydawać na raty kredytów za ziemię, mogą zostać przeznaczone na modernizację parku maszynowego, budynki inwentarskie czy nowoczesne technologie produkcji.

Ważne dla rolnika: Nowe przepisy wchodzą w życie w trybie ciągłym, co oznacza, że procedury przetargowe i wnioski o dzierżawę będą rozpatrywane bez przestojów na nowych, uproszczonych zasadach.


Źródło: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Susza i niebezpiecznie dla upraw ocieplenie- pogoda na 1 maja

0
Pogoda 1 maja
Pogoda 1 maja

Susza- wysoka temperatura to duże parowanie

Przed nami cieplejsza noc ale…

Na zachodzie i północy kraju oraz na południe od Rzeszowa temperatura spadnie nad ranem do 0/+3 stopni na wysokości 2 metrów i do -2/+1 stopnia na wysokości 5 cm nad gruntem.

Nad resztą kraju pod chmurami frontu ciepłego od +4 do +7 stopni.

W ciągu dnia od 12 stopni w Sanoku do +23 w Pile

Temperatura jutro znacznie wzrośnie względem ostatnich dni. W większości kraju nie ma w glebie wody, która potrzebna jest dla regeneracji roślin po silnych przymrozkach/ mrozach.

To oznacza szybsze dodatkowe straty. Rośliny w samo południe gdy grunt nagrzeje się do +20/+25 stopni zaczną więdnąć a na 6 klasie ziemi prawdopodobnie nieodwracalnie.

Wilgotność powietrza najniższa na poziomie 13-25% będzie na zachodzie kraju oraz na południe od Kaszub.

Wiatr najsilniej powieje tam gdzie najsuszej- Mazowsze, północ Łódzkiego, południe Kujaw- wiatr rozpędzi się do 30-35 km/h z północy. Nad resztą kraju powieje słabo i umiarkowanie- na zachodzie kraju chwilami bezwietrznie.

Pogoda 1 maja

Cena pszenicy na nowe zbiory mocno w górę: Australia i pogoda dają wsparcie

0
Cena pszenicy z nowego zbioru rośnie

Cena pszenicy na światowych giełdach wykazuje obecnie rzadko spotykane dwubiegunowe zachowanie, znajdując silne wsparcie w obawach o nadchodzący sezon. Podczas gdy stare ziarno z ubiegłorocznych zbiorów pozostaje relatywnie tanie, kontrakty na nowy sezon gwałtownie drożeją. Środowa sesja na giełdzie MATIF (29.04.2026) zakończyła się wynikiem 217,25 EUR/t dla kontraktu wrześniowego, co potwierdza, że rynek wycenia przyszłe ryzyka znacznie wyżej niż obecną dostępność towaru.

Nowa cena pszenicy a drastyczny spadek zbiorów w Australii

Fundamenty pod wyższa cenę pszenicy w nowym sezonie buduje przede wszystkim niepokojący raport z Antypodów. Według USDA, produkcja w Australii spadnie o blisko 20% – do poziomu 29 mln ton. Główne wsparcie dla trendu wzrostowego stanowią tutaj nadchodzące zjawisko El Niño oraz rekordowo wysokie koszty nawożenia azotowego. Te ostatnie są bezpośrednim skutkiem napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie, co zmusza farmerów do ograniczania areału zasiewów o ponad 600 tys. hektarów.

Pogoda na półkuli północnej buduje wsparcie i wyższą cenę pszenicy

Obecna cena pszenicy znajduje również silne wsparcie w doniesieniach pogodowych z Europy i USA. Przymrozki oraz deficyty wilgoci na półkuli północnej sprawiają, że inwestorzy z niepokojem patrzą na potencjał plonotwórczy nadchodzących żniw. To właśnie ten „pogodowy impuls” spowodował, że na wykresach giełdowych linia nowego zbioru (niebieska) niemal pionowo odskoczyła od stabilnych notowań starego ziarna, tworząc szeroki spread cenowy.

Rozwarstwienie rynku: Stare zapasy vs nowa cena pszenicy

Analizując zamknięcie środowej sesji, widać wyraźnie, że cena pszenicy ze starych zapasów (kontrakt majowy) oscyluje wokół 195,25 EUR/t, podczas gdy nowe ziarno jest o 22 euro droższe. To rozwarstwienie pokazuje, że choć bieżąca podaż jest wystarczająca, to rynkowe wsparcie dla wzrostów wynika z obaw o przyszłość. Przy wysokich kosztach energii i logistyki, rynek już teraz przygotowuje się na scenariusz mniejszej dostępności ziarna chlebowego w drugiej połowie 2026 roku.


Podsumowanie sesji MATIF (29.04.2026):

  • Nowy zbiór (wrzesień): 217,25 EUR/t (Silne wsparcie)
  • Stary zbiór (maj): 195,25 EUR/t (Stabilizacja)
  • Różnica (spread): 22,00 EUR/t na korzyść nowego sezonu

Źródło: Euronext-Paryż, USDA

Ceny rzepaku pod wpływem spadku kanadyjskiego eksportu, pogody i drogiej ropy

0
Ceny rzepaku rosną

Ceny rzepaku na rynkach światowych znajdują się w silnym trendzie wzrostowym, co potwierdzają ostatnie notowania na poziomie 521,75 EUR/t (seria na sierpień). Warto podkreślić, że kontrakt na sierpniowy rzepak jest obecnie najdroższy od maja 2024 roku, co sygnalizuje powrót wysokiej zmienności na rynek oleistych. Choć Kanada zebrała w ubiegłym sezonie rekordowe 21,8 mln ton nasion, eksport surowca gwałtownie wyhamował na rzecz wewnętrznego przetwórstwa, co w połączeniu z zablokowaniem cieśniny Ormuz i niepokojami pogodowymi w Europie, wywindowało notowania na wielomiesięczne maksima.

Eksport nasion spada, gdy krajowy przerób rośnie

Najnowsze dane Kanadyjskiej Komisji Zbożowej (CGC) wskazują, że od początku sezonu 2025/26 eksport nasion rzepaku z Kanady spadł o 23%, osiągając poziom 5,3 mln ton. Ten trend pokazuje, że kanadyjskie tłocznie stają się głównym odbiorcą surowca, ograniczając jego dostępność dla zagranicznych kontrahentów. Przewiduje się, że w nadchodzącym sezonie 2026/27 krajowe moce przerobowe wzrosną o kolejne 7%, co może dodatkowo wspierać ceny rzepaku w obliczu ograniczonej podaży nasion na wolnym rynku.

Blokada cieśniny Ormuz a ceny rzepaku

Sytuacja na rynku biokomponentów stała się jeszcze bardziej napięta z powodu konfliktu z Iranem. Zablokowanie strategicznej cieśniny Ormuz wywindowało ceny ropy naftowej na rekordowe poziomy, co automatycznie zwiększa opłacalność produkcji biopaliw. W efekcie kanadyjski olej rzepakowy staje się kluczowym surowcem dla sektora energetycznego w USA. Wysokie koszty energii i paliw kopalnych działają jako silny katalizator, wypychając ceny rzepaku w górę, gdyż nasiona te są postrzegane jako atrakcyjna alternatywa dla drożejącej ropy.

Europejskie ryzyko pogodowe i kanadyjska korekta podaży a ceny rzepaku

Dodatkowym czynnikiem niepewności są niepokoje pogodowe w Europie. Niekorzystne warunki atmosferyczne w kluczowych regionach upraw na Starym Kontynencie budzą poważne obawy o kondycję ozimin i ostateczny wynik zbiorów. Jednocześnie raport USDA FAS zapowiada, że w nadchodzącym roku produkcja nasion rzepaku w Kanadzie może spaść o około 8% (do 20,11 mln ton). Kumulacja problemów pogodowych w Europie oraz mniejsza prognozowana podaż z Kanady znalazły bezpośrednie odzwierciedlenie w rynkowych statystykach – od początku 2026 roku obserwujemy dynamiczny rajd cenowy, który doprowadził sierpniowy kontrakt do najwyższych poziomów od blisko dwóch lat.


Wnioski dla rynku: Mimo dużej podaży innych roślin oleistych, rynek rzepaku znajduje się pod presją geopolityczną i klimatyczną. Zablokowanie kluczowych szlaków transportowych ropy oraz lokalne problemy pogodowe w UE sprawiają, że ceny rzepaku reagują silniej na ryzyko energetyczne niż na fundamenty podażowe zbóż. Analiza techniczna wskazuje na trwałe przełamanie oporów, co sugeruje, że nasiona rzepaku pozostaną strategicznym i drogim towarem w nadchodzących miesiącach.

Źródło: USDA, CGC, Euronext-Paryż

Susza w Polsce 2026: Gdzie jest najgorzej? [RAPORT IUNG]

0

Susza w Polsce 2026 pogłębia się. Zasoby wody zgromadzone po zimie są już na wyczerpaniu. Mimo lokalnych frontów opadowych w połowie kwietnia, obecne analizy nasycenia gleby wskazują na powrót dotkliwej suszy rolniczej. Dane z Puław alarmują o spadkach wilgotności w warstwie ornej nawet do poziomu 10%. Dla zbóż i rzepaku, wchodzących w kluczowe fazy rozwojowe, nadchodzące suche dni maja mogą oznaczać nieodwracalną redukcję potencjału plonowania

Susza w Polsce 2026: Mamy krytycznie niskie nasycenie gleby wodą

Analizy dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej nie pozostawiają złudzeń – susza glebowa rozlewa się na coraz większe obszary. Najtrudniejsza sytuacja panuje w centralnej i zachodniej Polsce. W tych regionach względne nasycenie gleby wodą w wierzchniej warstwie (0-40 cm) osiąga drastycznie niski poziom, miejscami spadając do zaledwie 10% (na mapach oznaczone kolorem intensywnie brązowym).

Szczególnie niepokojące dane napływają z Wielkopolski. Z wyjątkiem jej środkowej części, region ten jest mocno przesuszony. W niektórych gminach wilgotność warstwy ornej oscyluje w granicach 25%, co przy intensywnym wzroście roślin w tym okresie stanowi poważne zagrożenie dla potencjału plonowania.

Susza w Polsc 2026. Raport IUNG
Susza w Polsce 2026. Wilgotność gleby przedstawia aktualną, modelowaną zawartość wody w glebie (opartą na modelu bilansu wodnego SoilClim), wyrażoną jako procent dostępnej dla roślin wody, tj. objętości wody pomiędzy pojemnością polową a punktem trwałego więdnięcia.. źródło: IUNG

Aktualną sytuację można na bieżąco śledzić na stronach projektów:

Susza w Polsce 2026: Prognozy na maj. Chwilowa poprawa to za mało

Choć w najbliższych dniach spodziewane są fronty deszczowe, które mogą przynieść ulgę głównie w południowo-zachodniej części kraju, eksperci ostrzegają przed nadmiernym optymizmem.

  • Krótkotrwały efekt: Opady, które wystąpiły po pierwszej dekadzie kwietnia, tylko na moment poprawiły sytuację.
  • Negatywny trend: Prognozy numeryczne na pierwsze dni maja wskazują na ponowny, gwałtowny spadek wilgotności gleby.

Susza w Polsce 2026 jest naprawdę bezlitosna. Bez systematycznych i umiarkowanych opadów, woda zmagazynowana po zimie szybko wyparuje, pozostawiając rośliny bez ochrony w kluczowych fazach rozwojowych.

Susza hydrologiczna i niskie stany rzek

Problem nie ogranicza się jedynie do pól uprawnych. Na mapach hydrologicznych Polski coraz częściej pojawia się kolor czarny, symbolizujący strefę wód niskich. Na dzień 28 kwietnia 2026 r. stany niemal wszystkich rzek układały się w dolnych granicach normy.

Oficjalnie potwierdzono już wystąpienie suszy hydrologicznej w kilku kluczowych regionach:

  1. Dorzecze Noteci: Odcinek górnej Noteci (od gminy Chodecz do Więcborka).
  2. Mazowsze: Rzeka Radomka na całej swojej długości.
  3. Śląsk: Górny odcinek Warty (od Poraja do ujścia Liswarty).

Dla porównania, stan Warty w Poznaniu wynosił pod koniec kwietnia zaledwie 168 cm, a bilans wodny na zbiorniku Jeziorsko (odpływ większy niż dopływ) pokazuje, jak trudne jest obecnie zarządzanie zasobami wodnymi.

Kumulacja zagrożeń: Susza i przymrozki wiosenne

Rośliny osłabione brakiem wody są znacznie bardziej podatne na uszkodzenia termiczne. Obecnie plantacje muszą mierzyć się z „podwójnym uderzeniem” – deficytem wilgoci oraz przymrozkami. Jest to szczególnie groźne dla rzepaku w fazie pąkowania i kwitnienia oraz dla sadów.

Ważne dla rolników: Zgodnie z nowymi wytycznymi resortu rolnictwa obowiązującymi od 2025 roku, zmieniono definicję przymrozków wiosennych. Obecnie okres ich występowania, uznawany przez komisje klęskowe, został wydłużony i trwa od 1 kwietnia do 30 czerwca.

Oznacza to, że wszelkie szkody spowodowane spadkiem temperatury poniżej 0°C w tym terminie mogą być podstawą do ubiegania się o odszkodowania, jeśli dojdzie do uszkodzenia roślin lub utraty plonu.

źródło: IUNG

Dopłaty do nawozów 2026: 70% dofinansowania i wsparcie do paliwa. KE daje zielone światło!

0

Komisja Europejska podjęła kluczową decyzję dla sektora agro. Przyjęte przepisy otwierają państwom członkowskim drogę do wypłaty rekordowych rekompensat. Nowy program zakłada, że dopłaty do nawozów 2026 oraz dofinansowanie zakupu paliwa rolniczego mogą pokryć nawet 70% poniesionych kosztów. Sprawdzamy, jakie warunki trzeba spełnić i kiedy środki mogą trafić do polskich gospodarstw.

KE uruchamia wsparcie: Jakie będą dopłaty do nawozów 2026?

W obliczu drastycznych skoków cen środków produkcji na rynkach światowych, Bruksela przyjęła tymczasowe ramy pomocy państwa (program METSAF). Najważniejszym punktem nowych przepisów są dopłaty do nawozów 2026, które mają zrekompensować rolnikom wysoką cenę azotu i fosforu. Komisja Europejska uznała, że bez szybkiej interwencji bezpieczeństwo żywnościowe może być zagrożone.

Nowe przepisy zakładają, że państwa członkowskie mają wolną rękę w projektowaniu krajowych programów. W Polsce dopłaty do nawozów są jednym z najbardziej wyczekiwanych instrumentów wsparcia, a ich uruchomienie zależy teraz od tempa prac Ministerstwa Rolnictwa.

Dopłaty do paliwa i nawozów: Nawet 70% zwrotu kosztów

Unijny mechanizm jest wyjątkowo korzystny pod względem intensywności pomocy. Program przewiduje, że:

  • Dopłaty do nawozów oraz dopłaty do paliwa mogą wynieść do 70% dodatkowych kosztów, jakie rolnik poniósł w związku ze wzrostem cen rynkowych.
  • Podstawą wyliczenia pomocy będzie różnica między cenami obecnymi a poziomem bazowym sprzed kryzysu na Bliskim Wschodzie.
  • Zarówno dopłaty do paliwa, jak i nawozów, będą rozliczane na podstawie faktycznego zużycia w gospodarstwie, co promuje towarowych producentów rolnych.

Uproszczone dopłaty do paliwa i nawozów dla małych gospodarstw

Dla mniejszych gospodarstw przewidziano szybką ścieżkę pomocy. W tym przypadku dopłaty do nawozów oraz wsparcie na paliwo mogą być wypłacane ryczałtowo.

  1. Pomoc do 50 tys. euro na beneficjenta bez żmudnej biurokracji.
  2. Możliwość ustalania wysokości dopłaty do paliwa na podstawie skali produkcji, a nie tylko faktur.
  3. Szybki proces zatwierdzania wniosków przez krajowe agencje płatnicze (ARiMR).

Dopłaty do nawozów 2026 i dopłaty do paliwa w Polsce?

Polski rząd wielokrotnie deklarował, że uruchomi wsparcie, gdy tylko Bruksela da „zielone światło”. Zapowiedzi wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza z kwietnia 2026 roku stają się teraz realną perspektywą. Rolnicy liczą, że dopłaty do nawozów 2026 zostaną wypłacone jeszcze przed jesiennymi zasiewami.

Równie istotne są dopłaty do paliwa. W branży trwa debata, czy wsparcie to przybierze formę bezpośredniego przelewu do litra zakupionego oleju napędowego, czy też nastąpi kolejna waloryzacja zwrotu akcyzy paliwowej.

Kiedy składać wnioski o dopłaty do nawozów i paliwa?

Obecnie czekamy na szczegółowe rozporządzenia krajowe. Redakcja AgroProfil monitoruje sytuację w resorcie rolnictwa. Gdy tylko poznamy oficjalne terminy na dopłaty do nawozów 2026 oraz zasady, na jakich będą przyznawane dopłaty do paliwa, niezwłocznie o tym poinformujemy.

Krytyczna sytuacja w stadach niosek. „Szczepmy, bo zabraknie nam polskich jaj!”

0

W ciągu zaledwie czterech miesięcy 2026 roku polskie drobiarstwo straciło blisko 7 mln ptaków. Dynamika wirusa HPAI jest porażająca, a dotychczasowe metody walki – oparte na masowej utylizacji – zawodzą na całej linii. Eksperci biją na alarm – bez pilotażowych szczepień kur niosek czeka nas rynkowy paraliż i drastyczne podwyżki cen w sklepach.

7 milionów sztuk drobiu do utylizacji

Sytuacja epizootyczna w Polsce wymknęła się spod kontroli. Najnowsze raporty Głównego Inspektoratu Weterynarii za kwiecień 2026 roku są bezlitosne. W całym kraju potwierdzono już 106 ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków.

Skala zniszczeń w porównaniu do ubiegłych lat pokazuje tragiczny trend:

  • 2023 r.: 1,32 mln uśmierconych ptaków
  • 2024 r.: 3,23 mln
  • 2025 r.: 10,2 mln
  • 2026 r. (tylko 4 miesiące!): 6,964 mln sztuk

W tym roku pod igłę poszło już 3,5 mln kur, co stanowi połowę wszystkich strat. Jeśli tempo się utrzyma, rok 2026 zapisze się jako największa katastrofa w historii polskiego drobiarstwa.

Ceny jaj będą wyższe

Eksperci ostrzegają: konsumenci odczują ten kryzys przy sklepowych półkach. Odbudowa stada niosek to proces trwający miesiące, a każda kolejna decyzja o wybiciu fermy drąży dziurę w podaży.

Branża domaga się od rządu natychmiastowego uruchomienia pilotażowego programu szczepień. Obecny system jest zero-jedynkowy: wykrycie wirusa to automatyczny wyrok śmierci dla całego stada i blokada w promieniu 10 km. To generuje gigantyczne koszty dla budżetu państwa (odszkodowania) i niszczy fundamenty agrobiznesu. Szczepienia mają być trzecim filarem ochrony, obok bioasekuracji i nadzoru, pozwalając na utrzymanie produkcji nawet w regionach o wysokiej koncentracji ferm.

Nowy podatek klimatyczny w drodze? KRIR apeluje o zablokowanie ETS-2 i ETS-3

0

Unijna polityka klimatyczna wchodzi w decydującą fazę, która może na zawsze zmienić oblicze polskiej wsi. Krajowa Rada Izb Rolniczych oficjalnie wezwała Ministra Rolnictwa, Stefana Krajewskiego, do walki o zawieszenie systemów ETS-2 i ETS-3 dla sektora agro. O co dokładnie toczy się gra i dlaczego rolnicy mówią o „błędzie koncepcyjnym”? Wyjaśniamy.

Czym właściwie są systemy ETS-2 i ETS-3?

Zanim przejdziemy do postulatów samorządu rolniczego, musimy zrozumieć mechanizm, który budzi taki lęk. System EU ETS (System Handlu Uprawnieniami do Emisji) do tej pory kojarzył się głównie z ciężkim przemysłem i energetyką. Teraz Bruksela chce go rozszerzyć.

  • ETS-2: Ma objąć transport drogowy oraz budownictwo (ogrzewanie budynków). Dla rolnika oznacza to bezpośredni wzrost cen paliwa rolniczego oraz kosztów utrzymania budynków inwentarskich czy suszarni.
  • ETS-3: To system, który w przyszłości miałby bezpośrednio dotyczyć emisji generowanych przez samą produkcję rolną (np. metan z hodowli zwierząt czy podtlenek azotu z nawożenia).

Dlaczego KRIR bije na alarm? Argumenty za zawieszeniem przepisów

W oficjalnym piśmie z 29 kwietnia 2026 r., będącym pokłosiem XII posiedzenia KRIR VII kadencji, samorząd rolniczy wskazuje na dramatyczne skutki ekonomiczne tych regulacji.

1. Rentowność na granicy wytrzymałości

Polska wieś znajduje się w „oku cyklonu”. Niskie ceny skupu przy jednoczesnych wysokich kosztach nawozów i maszyn sprawiają, że margines błędu w budżetach gospodarstw przestał istnieć. Nałożenie opłat za emisje w ramach ETS-2 i ETS-3 może – według KRIR – w sposób nieodwracalny zachwiać rentownością, prowadząc do masowych likwidacji gospodarstw.

2. Rolnictwo to nie huta

KRIR podnosi kluczowy argument: rolnictwo nie jest głównym winowajcą emisji gazów cieplarnianych. W przeciwieństwie do fabryk, rolnictwo ma zdolność do pochłaniania dwutlenku węgla (przez glebę i rośliny). Próba wtłoczenia żywej produkcji biologicznej w ramy sztywnych, „przemysłowych” limitów emisyjnych jest uznawana za szkodliwą koncepcję, która nie bierze pod uwagę specyfiki pracy z naturą.

3. Efekt domina: Droższy chleb i mięso

To nie tylko problem rolników. System ETS-2 i ETS-3 zadziała jak dodatkowy podatek pośredni. Koszty zakupu uprawnień do emisji zostaną nieuchronnie przerzucone na kolejne ogniwa łańcucha dostaw.

„Koszty wynikające z zakupu uprawnień do emisji zostaną przerzucone na gospodarkę żywnościową, które ostatecznie poniosą konsumenci” – czytamy w stanowisku Izb.

Zarząd KRIR oczekuje od resortu rolnictwa twardej postawy na forum Unii Europejskiej. Postulat jest jasny: całkowite zawieszenie wdrażania tych systemów wobec rolnictwa. Polska, jako kraj o silnym sektorze agro, powinna przewodzić koalicji państw, które sprzeciwiają się dodatkowym obciążeniom dla producentów żywności.

Czy polska dyplomacja zdoła wywalczyć ustępstwa w Brukseli?

źródło: KRIR

Młodzi nie szanują pracy rolnika, bo szkoła ich o niej nie uczy. KRIR żąda zmian!

0

Młode pokolenie coraz rzadziej łączy produkt na półce sklepowej z pracą rolnika na polu. Brak podstawowej wiedzy o agrobiznesie i bezpieczeństwie żywnościowym skłonił Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych do podjęcia stanowczych kroków. Do Ministerstwa Edukacji Narodowej trafił właśnie wniosek o audyt treści edukacyjnych.

Skąd bierze się żywność? Problem świadomości młodego pokolenia

Współczesna edukacja szkolna, choć bogata w zagadnienia z zakresu ekologii czy technologii, zdaje się pomijać jeden z kluczowych fundamentów funkcjonowania państwa – rolnictwo. Podczas XII Posiedzenia Krajowej Rady Izb Rolniczych, które odbyło się 15 kwietnia 2026 r. w Parzniewie, delegaci jasno wskazali na pogłębiający się problem: drastyczny spadek świadomości młodych Polaków na temat roli rolnictwa w gospodarce i społeczeństwie.

Niska wiedza o tym, jak powstaje żywność i jakie znaczenie dla kraju ma suwerenność żywnościowa, prowadzi do braku zrozumienia dla specyfiki pracy na roli. Bez rzetelnej edukacji trudno oczekiwać od przyszłych konsumentów patriotyzmu konsumenckiego czy wsparcia dla lokalnych producentów.

KRIR interweniuje w Ministerstwie Edukacji

Zarząd KRIR, reagując na wnioski samorządu rolniczego, skierował oficjalne pismo do Minister Edukacji Narodowej, Barbary Nowackiej. Głównym postulatem jest przeprowadzenie kompleksowego audytu treści w programach edukacyjnych dotyczących rolnictwa i produkcji rolnej.

Zdaniem Izb Rolniczych, obecne podstawy programowe wymagają nie tylko weryfikacji pod kątem merytorycznym, ale przede wszystkim rozszerzenia. Rolnictwo nie powinno być traktowane jedynie jako element geografii czy biologii, ale jako kluczowy sektor gospodarki narodowej, który:

  • zapewnia bezpieczeństwo żywnościowe wszystkim obywatelom,
  • chroni różnorodność biologiczną i krajobraz polskiej wsi,
  • mierzy się z ogromnymi wyzwaniami klimatycznymi i rynkowymi.

Edukacja to klucz do wsparcia lokalnych gospodarstw

Dlaczego zmiany w szkołach są tak istotne dla portfela rolnika? Odpowiedź jest prosta: świadomy uczeń to w przyszłości świadomy konsument. Budowanie zrozumienia dla trudności, z jakimi mierzą się polscy producenci rolni – od niestabilnych cen, przez warunki pogodowe, aż po rygorystyczne wymogi unijne – jest niezbędne, by społeczeństwo chciało wybierać polskie produkty. Tylko silne wsparcie społeczne pozwoli na utrzymanie lokalnych gospodarstw i zachowanie różnorodności produkcji, co w efekcie gwarantuje stabilne ceny i wysoką jakość jedzenia na naszych stołach.

Apel KRIR to głos rozsądku w debacie nad kształtem nowoczesnej szkoły. Rolnictwo to nie relikt przeszłości, lecz nowoczesna branża wysokich technologii, od której zależy nasza przyszłość. Wprowadzenie rzetelnej wiedzy o produkcji rolnej do szkół to inwestycja w bezpieczeństwo całego kraju.

A jakie jest Wasze zdanie? Czy spotykacie się z brakiem zrozumienia dla Waszej pracy wśród młodych ludzi? Czy polska szkoła powinna kłaść większy nacisk na naukę o agrobiznesie? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!

Nowy cennik w sanatoriach od 1 maja 2026. Trzeba zapłacić więcej za turnusy

0

Wyjazd do sanatorium dla niektórych jedyna okazja do regeneracji sił. Niestety, planując podreperowanie zdrowia w najbliższych miesiącach, trzeba przygotować portfel na większe wydatki. Od 1 maja 2026 roku wchodzą w życie nowe, wyższe stawki za zakwaterowanie i wyżywienie w uzdrowiskach.

Droższy sezon w uzdrowiskach – dlaczego płacimy więcej?

System rozliczania pobytów w sanatoriach jest bezlitosny dla osób planujących leczenie w najładniejszych miesiącach roku. Narodowy Fundusz Zdrowia dzieli rok na dwa sezony. Okres od 1 października do 30 kwietnia jest tańszy, natomiast sezon I (od 1 maja do 30 września) to czas najwyższych stawek.

Nowy cennik NFZ: Od pokoju wieloosobowego po „jedynkę”

Od maja 2026 roku rozpiętość cenowa za 21-dniowy turnus jest ogromna. Najtańsza opcja – pokój wieloosobowy bez pełnego węzła sanitarnego – to koszt 249,90 zł. Z kolei za komfort „jedynki” z łazienką trzeba zapłacić już 858,90 zł.

Standard zakwaterowaniaStawka dobowaPełny koszt (21 dni)
Pokój 1-osobowy z łazienką40,90 zł858,90 zł
Pokój 1-osobowy (studio)37,40 zł785,40 zł
Pokój 2-osobowy z łazienką27,30 zł573,30 zł
Pokój 2-osobowy (studio)24,90 zł522,90 zł
Pokój wieloosobowy z łazienką14,80 zł310,80 zł
Pokój wieloosobowy (studio)13,60 zł285,60 zł

Na co NFZ nie da ani grosza? Koszty ukryte

Planując budżet na wyjazd, nie wolno zapominać o kosztach dodatkowych, które w całości obciążają kuracjusza.

  • Transport: NFZ nie refunduje dojazdu do uzdrowiska. Przy obecnych cenach paliw, podróż na drugi koniec Polski to koszt rzędu kilkuset złotych.
  • Opłata uzdrowiskowa: To tzw. „klimatyczne”, pobierane przez gminę. Stawki zależą od miejscowości, ale zazwyczaj sumują się do kwoty około 100-130 zł za cały pobyt.
  • Dodatkowe udogodnienia: Telewizor w pokoju, czajnik czy wymiana pościeli na życzenie to często usługi ekstra płatne w recepcji sanatorium.

źródło: Portal Samorządowy

Polska w czerwonej strefie! Ponad 2000 pożarów od początku roku. Strażacy wydają pilne ostrzeżenia!

0

Polska wysycha na wiór, a mapy zagrożenia pożarowego wyglądają przerażająco. Od początku roku odnotowano już ponad 2000 pożarów lasów!

Sytuacja jest krytyczna: Polska na czerwono

Najnowsza mapa Instytutu Badawczego Leśnictwa (IBL) nie pozostawia złudzeń – niemal cały kraj jest objęty 3. stopniem zagrożenia pożarowego. To najwyższy możliwy poziom. Wilgotność ściółki w wielu miejscach spadła do poziomu papieru, co oznacza, że wystarczy jedna iskra, by doszło do tragedii.

Jedynie nieliczne powiaty na północy kraju (pomorskie, warmińsko-mazurskie) widnieją na mapie w kolorze żółtym (średnie zagrożenie).

Ponad 220 pożarów w jeden weekend!

Statystyki KG Państwowej Straży Pożarnej budzą grozę. Tylko w ostatnią sobotę i niedzielę (25-26 kwietnia) strażacy interweniowali 228 razy przy pożarach lasów. Od początku 2026 roku licznik przekroczył już barierę 2 tysięcy zdarzeń. To nie są tylko liczby – to spalone hektary, zniszczone mienie i ogromne niebezpieczeństwo dla ludzi.

Zakazy wstępu – sprawdź swoje nadleśnictwo!

W aż 18 nadleśnictwach (na 429 w kraju) wprowadzono już okresowy zakaz wstępu do lasu. Jeśli planowałeś rekonesans w lesie sąsiadującym z Twoim polem, sprawdź najpierw aktualne komunikaty. Straż Leśna i policja zapowiadają wzmożone kontrole.

Mrozy dziesiątkują uprawy. Noc ze środy na czwartek może dopełnić zniszczenia

0

Przyroda kontra rolnictwo – ta nierówna walka trwa od kilku dni na terenie niemal całej Polski. Fala arktycznego powietrza, która rozlała się nad krajem, wystawia plantatorów na najcięższą próbę od lat. Niestety, najgorsze uderzenie mrozu jest prognozowane właśnie na dzisiejszą noc.

Arktyczny oddech nad plantacjami

Kolejne nocne spadki temperatur systematycznie dewastują plantacje, nie dając roślinom czasu na odbudowę tkanek. Meteorolodzy nie pozostawiają złudzeń: w nocy ze środy na czwartek słupki rtęci przy gruncie mogą wskazać drastyczne -9°C a lokalnie nawet do -12°C!. Sytuację pogarsza brak wilgoci w glebie oraz przenikliwy, suchy wiatr.

Krytyczny moment dla wiśniowych sadów

W najtrudniejszym położeniu znaleźli się producenci wiśni, zwłaszcza popularnej odmiany Łutówka. Drzewa te weszły właśnie w fazę pełnego kwitnienia, czyli moment swojej największej wrażliwości biologicznej. Przy spadkach temperatury sięgających -6°C na wysokości koron, kwiaty zostają trwale uszkodzone, co w praktyce oznacza wyrok dla tegorocznych zbiorów. W wielu regionach kraju znalezienie nieprzemarzniętego zawiązka staje się zadaniem niemal niemożliwym.

Truskawki pod presją mrozu

Równie dramatyczne meldunki spływają z plantacji truskawek. Choć rolnicy dwoją się i troją, stosując osłony i zraszanie, mróz penetruje uprawy, niszcząc pierwsze, najbardziej wartościowe kwiatostany. Efektem tych anomalii będzie nie tylko mniejszy plon, ale też znaczne przesunięcie startu sezonu – eksperci szacują, że pierwsze polskie truskawki trafią do sprzedaży z co najmniej 10-dniowym opóźnieniem.

Hazard pod gołym niebem

Współczesne sadownictwo staje się coraz bardziej ryzykowne. Producenci podkreślają, że klimat stał się całkowicie nieprzewidywalny, a tradycyjne metody ochrony roślin przestają wystarczać wobec tak gwałtownych zjawisk. Rosnące koszty produkcji w połączeniu z ryzykiem utraty całości zbiorów stawiają pod znakiem zapytania opłacalność wielu gospodarstw.

Ceny owoców w nowym sezonie

Skutki tej mroźnej wiosny odczujemy wszyscy podczas letnich zakupów w 2026 roku. Drastyczne ograniczenie podaży owoców na rynku hurtowym nieuchronnie przełoży się na wysokie ceny detaliczne. Konsumenci muszą przygotować się na to, że polskie owoce w tym sezonie mogą stać się towarem luksusowym, a ich dostępność będzie mocno ograniczona przez cały okres wakacyjny.