Strona główna Blog Strona 63

Ceny paliw znacząco wzrosną w majowy weekend!

0
Ceny paliw

Ceny paliw w nadchodzący długi weekend majowy będą wystawione na najcięższą próbę od miesięcy. Choć czwartek, 30 kwietnia, przyniósł na pylonach chwilową korektę (diesel za 7,14 zł/l), jest to jedynie „cisza przed burzą”. Najnowsze dane z rynku hurtowego oraz środowe wieści z giełd światowych wskazują jednoznacznie: od piątku, 1 maja, czekają nas odczuwalne podwyżki. Wszystko przez drastyczny skok notowań ropy naftowej oraz rekordową drożyznę na europejskich giełdach paliw gotowych.


Ceny paliw pod presją: Ropa powyżej 120 USD

Głównym powodem, dla którego ceny paliw wzrosną dokładnie w momencie rozpoczęcia majówki, jest środowa sesja na rynkach światowych (29.04). Ropa Brent podrożała o ponad 6%, przebijając w ciągu dnia barierę 120 USD/b (seria na czerwiec). Inwestorzy zareagowali paniką na utrzymanie przez Donalda Trumpa blokady cieśniny Ormuz oraz sensacyjne wyjście Zjednoczonych Emiratów Arabskich z OPEC. Choć ZEA planują zwiększyć wydobycie, rynek obawia się, że przy zaryglowanych szlakach transportowych surowiec nie dotrze do Europy. Przy globalnych zapasach mniejszych o 500 mln baryłek, każda tona surowca jest dziś na wagę złota, co bezpośrednio winduje ceny paliw w Polsce.

Diesel ARA: Wzrost o 75% niszczy portfele rolników

Sytuacja na rynku paliw gotowych jest jeszcze trudniejsza. Notowania diesla ARA (Antwerpia-Rotterdam-Amsterdam) wzrosły w środę o 6% do poziomu 1323 USD/t. Od końca lutego paliwo to podrożało na giełdach o astronomiczne 75%. Przekłada się to na dzisiejszy (30.04) potężny skok w hurcie Orlenu: cena Pb95 wzrosła o 168 zł/m³, a diesla o 159 zł/m³. Ten gwałtowny wzrost sprawia, że sektor Agro oraz transport płacą „podatek wojenny” natychmiast, podczas gdy turyści jadący na majówkę są jeszcze chwilowo chronieni przez mechanizmy rządowe.

Upusty na Orlenie: Rabat kosztem sektora Agro

Obecne promocje majówkowe na stacjach (nawet do -35 gr/l z aplikacją VITAY) tworzą ekonomiczny paradoks. Są one skierowane wyłącznie do klientów indywidualnych, co oznacza, że rolnicy i przewoźnicy, kupujący paliwo w hurcie do własnych zbiorników, nie mają do nich dostępu. W efekcie dochodzi do sytuacji, w której paliwo „z pistoletu” na stacji jest paradoksalnie tańsze niż w dostawach hurtowych dla producentów żywności. To sektor produkcyjny, zmagający się z rynkową ceną hurtową, de facto finansuje wizerunkowe obniżki dla reszty społeczeństwa w szczycie prac polowych.

Brak ochrony dla najbiedniejszych: Dramat użytkowników LPG

W cieniu debaty o dieslu i benzynie rozgrywa się dramat najuboższych kierowców. Podczas gdy tradycyjne ceny paliw są ograniczane przez program CPN, rynek autogazu funkcjonuje niemal bez żadnej osłony. Użytkownicy LPG, którzy wybrali gaz jako ucieczkę przed drożyzną, widzą na pylonach prognozowany wzrost do poziomu 3,90–3,95 zł/l. To właśnie ta grupa, obok rolników, najmocniej odczuwa brak systemowego wsparcia w obliczu globalnego deficytu energii.


Ceny paliw na długi weekend (01.05 – 04.05)

Prognozowane, zaraz po północy, ceny maksymalne przy założeniu marży detalicznej 30 gr i tarczy VAT 8%. (oficjalny cennik potwierdził naszą prognozę)

Rodzaj paliwaCena Max (Dziś 30.04)Cena Max (01.05 – 04.05)Skok ceny
Olej Napędowy (ON)7,14 zł/l7,31 zł/l+ 0,17 zł/l
Benzyna Pb956,28 zł/l6,46 zł/l+ 0,18 zł/l
LPG3,85 zł/l3,90 zł/l+ 0,05 zł/l

Wniosek: czwartek to ostatni moment na tankowanie przed majówkowym skokiem. Od jutra ceny paliw wzrosną o blisko 20 groszy na litrze. Przy ropie za prawie 120 USD i zapasach topniejących w oczach, prognozy na drugą połowę maja – po wygaśnięciu tarczy VAT 15.05 – wyglądają jeszcze mroczniej. Kto może, niech uzupełni zbiorniki jeszcze dzisiaj.

Źródło cen: PKN Orlen, giełdy towarowe

Koniec z odmowami przyłączeń? Nowe przepisy odblokują sieć dla biogazowni i OZE

0
biogazownie

Problem z odmową przyłączenia biogazowni lub fotowoltaiki to codzienność wielu polskich rolników. Ministerstwo Energii wprowadza jednak zmiany, które mają „przewietrzyć” system. Nowelizacja prawa energetycznego, będąca częścią tzw. pakietu antyblackoutowego, wchodzi w życie. Co to oznacza w praktyce dla portfela rolnika i stabilności prądu w gospodarstwie?

Pakiet antyblackoutowy – stabilność energetyczna polskiej wsi

Resort energii podkreśla, że wprowadzona nowelizacja jest kluczowym elementem tzw. pakietu antyblackoutowego. Dla sektora rolnego, który coraz bardziej opiera się na nowoczesnych technologiach i automatyzacji, stabilność dostaw prądu jest kwestią kluczową. Reforma ma na celu nie tylko zabezpieczenie systemu przed masowymi awariami, ale przede wszystkim jego deregulację.

Minister energii Miłosz Motyka zaznacza, że system musi stać się bardziej elastyczny i odporny. W praktyce oznacza to mniejszą biurokrację dla tych, którzy faktycznie chcą produkować energię, a nie tylko handlować pozwoleniami.

Odblokowanie mocy przyłączeniowych: Koniec z „zamrażaniem” sieci

Jedną z największych barier dla rozwoju OZE w rolnictwie był do tej pory brak wolnych mocy przyłączeniowych. Często okazywało się, że „papierowe” projekty, które nigdy nie powstały, blokowały dostęp do sieci rzetelnym inwestorom.

Nowe przepisy wprowadzają mechanizm „kamieni milowych”:

  • Terminowość inwestycji: Określone ramy czasowe na uzyskanie pozwolenia na budowę.
  • Utrata przyłącza: Brak postępów w realizacji projektu będzie skutkował wygaśnięciem warunków przyłączenia.
  • Koniec spekulacji: Dodatkowe opłaty i zabezpieczenia mają wyeliminować podmioty blokujące sieć w celach czysto spekulacyjnych.

Dla rolnika planującego np. budowę farmy fotowoltaicznej czy modernizację przyłącza, oznacza to większą szansę na uzyskanie zgody od operatora systemu dystrybucyjnego (OSD).

Biogazownie rolnicze i magazyny energii na specjalnych zasadach

Nowelizacja szczególnie promuje źródła energii, które są stabilne i przewidywalne. Biogazownie rolnicze to fundament stabilizacji sieci, ponieważ produkują energię niezależnie od warunków pogodowych.

  • Uproszczone procedury dla biogazowni: Skrócenie czasu oczekiwania na decyzje administracyjne.
  • Wsparcie dla magazynów energii: Nowe prawo ułatwia łączenie instalacji wytwórczych (np. fotowoltaiki) z magazynami, co pozwala na zwiększenie autokonsumpcji energii w gospodarstwie i odciąża sieć w szczytach produkcji.

Ochrona odbiorców: Umowy ze stałą ceną prądu

Reforma uderza również w problem nieprzewidywalnych kosztów prowadzenia działalności rolniczej. Kluczowe zmiany dla odbiorców końcowych to:

  1. Gwarancja stałej ceny: Możliwość zawierania umów na czas określony, co pozwala na precyzyjne planowanie budżetu gospodarstwa.
  2. Czytelne faktury: Obowiązek informowania o ryzykach i kosztach w sposób zrozumiały dla każdego.
  3. Wsparcie w ubóstwie energetycznym: Mechanizmy rozkładania zaległości na raty dla osób w najtrudniejszej sytuacji.

Czy to szansa na tańszą energię w rolnictwie?

Nowelizacja Prawa energetycznego to krok w stronę nowoczesnego i zdecentralizowanego systemu. Premia dla inwestycji, które realnie powstają, to ogromna szansa dla rolnictwa, które dysponuje największym potencjałem w zakresie biogazu i biomasy.

Stabilne ceny i łatwiejsze przyłącza mogą stać się silnym impulsem do dalszej modernizacji polskiej wsi i zwiększenia jej konkurencyjności na rynkach międzynarodowych.

Jakie będą ceny świń w maju? Czy stawki przełamią barierę 7 zł za kg?

0

Tegoroczna końcówka kwietnia zaserwowała producentom trzody chlewnej zimny prysznic – i to nie tylko za sprawą pogody. Chłodna aura skutecznie zamroziła handel przed majówką, co natychmiast odbiło się na cennikach w punktach skupu. Czy maj przyniesie wyczekiwane odbicie, czy może czeka nas dalsza presja na obniżki? Analizujemy sytuację na rynku polskim i europejskim.

Niemiecka giełda pod presją – sygnały z VEZG i ISW

Sytuacja u naszych zachodnich sąsiadów jest papierkiem lakmusowym dla polskiego rynku. Choć oficjalna cena na giełdzie VEZG utrzymała się ostatnio na poziomie 1,70 EUR/kg (ok. 7,23 zł/kg) w klasie E, to kulisy sesji budzą niepokój.

Po raz pierwszy od dłuższego czasu skupujący tak wyraźnie zasygnalizowali chęć obniżek, forsując widełki cenowe zaczynające się już od 1,60 EUR. Na tzw. „małej giełdzie” ISW widać już symboliczne spadki, co sugeruje, że obecny poziom cen jest coraz trudniejszy do zaakceptowania dla ubojni przy obecnym, niskim popycie konsumenckim.

Rynek filipiński: Szansa czy nowa arena walki?

Wielu hodowców upatruje nadziei w eksporcie. Niemcy właśnie wracają na rynek filipiński – ten sam, który niedawno otworzył się na polską wieprzowinę. Czy to pomoże podbić cenę w Polsce?

Eksperckim okiem: Bartosz Czarniak z Polsus studzi entuzjazm. Filipiny to rynek o ogromnej konkurencji cenowej. Powrót Niemiec oznacza pojawienie się kolejnego potężnego gracza, co może raczej skomplikować sytuację polskich eksporterów niż im pomóc. Polska, walcząc z ograniczeniami ASF, skupia się na przetworach, podczas gdy kraje takie jak Hiszpania czy Belgia zalewają rynki świeżym mięsem.

Globalne przetasowania: Chiny stawiają na Brazylię

Dalekosiężne prognozy psuje informacja o strategii Chin. Państwo Środka, chcąc uniezależnić się od drogich pasz i importu z UE czy USA, przenosi część produkcji do Brazylii. Dzięki ogromnej bazie paszowej (kukurydza, soja) i sprzyjającej polityce, Chiny budują tam zaplecze, które w dłuższej perspektywie może trwale ograniczyć popyt na europejską wieprzowinę. To sygnał, że na stały, wysoki eksport do Chin nie możemy już liczyć tak bardzo, jak w poprzednich latach.

Prognozy dla Polski: Kiedy nastąpi odbicie cen?

Obecnie sytuacja w kraju jest trudna. Ceny skupu w klasie E wahają się w granicach 6,80–7,00 zł/kg. To poziomy, które przy obecnych kosztach produkcji wywołują frustrację wśród hodowców.

Czego spodziewać się w maju?

  • I połowa maja: Może upłynąć pod znakiem stabilizacji lub lekkich korekt, jeśli pogoda nadal nie będzie sprzyjać grillowaniu.
  • II połowa maja: Patrząc historycznie (wyłączając specyficzne lata 2022 i 2025), to właśnie końcówka maja przynosi poprawę koniunktury. Wzrost temperatur zazwyczaj napędza popyt wewnętrzny, co powinno zatrzymać spadki i dać impuls do wzrostów.

Oprócz walki o ceny, producenci muszą zadbać o otoczenie prawne. Do końca kwietnia 2026 r. trwają konsultacje społeczne dotyczące ustawy o produkcyjnej funkcji wsi. To kluczowy moment, by zablokować niekorzystne zmiany forsowane przez grupy przeciwne hodowli zwierząt.

Zachęcamy wszystkich producentów do zabrania głosu w tej sprawie pod adresem: legislacja.rcl.gov.pl.

Roszady w Grupie Azoty: Mirosław Ptasiński rezygnuje z funkcji wiceprezesa

0

Wstrząsy kadrowe w największym polskim koncernie chemicznym trwają. Grupa Azoty poinformowała w oficjalnym komunikacie giełdowym o rezygnacji Mirosława Ptasińskiego ze stanowiska wiceprezesa zarządu. Decyzja ta wchodzi w życie w trybie natychmiastowym, z końcem kwietnia 2026 roku, co stawia pod znakiem zapytania stabilność pionu sprzedaży w kluczowym momencie restrukturyzacji.

Nagłe odejście z zarządu w Tarnowie

W czwartek, 30 kwietnia 2026 roku, Grupa Azoty S.A. opublikowała raport bieżący, w którym poinformowała o otrzymaniu rezygnacji od Mirosława Ptasińskiego. Menadżer ten sprawował funkcję wiceprezesa zaledwie od połowy grudnia 2025 roku. Choć spółka nie podała oficjalnych powodów tej decyzji, rezygnacja następuje w krytycznym momencie dla chemicznego giganta.

Warto przypomnieć, że Ptasiński, jako doświadczony menedżer z ponad 25-letnim stażem, odpowiadał w Grupie za newralgiczne obszary:

  • zarządzanie sprzedażą i marketingiem w segmencie „zaawansowana chemia”,
  • analizy rynkowe,
  • logistykę.

Równolegle Mirosław Ptasiński pełnił funkcję prezesa zarządu Grupy Azoty ZAK (Kędzierzyn), gdzie wdrażał programy naprawcze i optymalizację procesów produkcyjnych.

Trudne tło finansowe: 5,1 mld zł straty za 2025 rok

Zmiana w zarządzie zbiega się w czasie z publikacją dramatycznych wyników finansowych. Grupa Azoty zamknęła rok 2025 ze stratą netto przekraczającą 5,1 mld złotych (dla porównania, rok wcześniej strata wynosiła 1,1 mld zł). Na tak głęboki deficyt wpłynęły przede wszystkim ogromne odpisy aktualizujące wartość aktywów, które obniżyły wynik o ponad 4,4 mld zł.

Mimo fatalnego wyniku netto, światełkiem w tunelu dla akcjonariuszy i rolników – głównych odbiorców produktów spółki – jest wynik EBITDA, który wyniósł 322,7 mln zł na plusie. Oznacza to, że operacyjnie spółka zaczyna odzyskiwać sterowność, choć wciąż znajduje się na głębokim zakręcie.

Marcin Celejewski i plan „głębokiej restrukturyzacji”

Obecny prezes, Marcin Celejewski, który stanął na czele Grupy w marcu br., zapowiedział etap „głębokiej restrukturyzacji”. Odejście Ptasińskiego oznacza, że ciężar wyprowadzenia spółki na prostą spocznie teraz na barkach pozostałych czterech członków zarządu:

  1. Marcin Celejewski (Prezes),
  2. Małgorzata Królak (Wiceprezes),
  3. Artur Chołody (Wiceprezes, Dyrektor Generalny),
  4. Artur Babicz (Członek Zarządu).

Głównym celem nowego kierownictwa jest odbudowa stabilności finansowej oraz maksymalizacja efektywności instalacji produkcyjnych, w tym kluczowych dla polskiego rolnictwa linii produkcji nawozów azotowych i wieloskładnikowych.

Herbata z Salmonellą trafiła do sklepów! GIS ostrzega!

0

Główny Inspektorat Sanitarny wydał pilny komunikat: w popularnym suszu, z którego powstaje codzienna herbata, wykryto pałeczki Salmonelli. Sprawdź, czy herbata w Twojej szafce nie pochodzi z trefnej partii!

Herbata z bakterią

Podczas rutynowej kontroli jakości żywności, inspektorzy pobrali próbki produktu „Liść melisy” (50 g) marki Kawon. Wyniki są jednoznaczne: w surowcu, z którego powstaje ta popularna herbata, stwierdzono obecność bakterii Salmonella.

Eksperci z NIZP PZH – PIB podkreślają, że niebezpieczeństwo niesie nie tylko wypita herbata, ale sam kontakt z suszem. Bakterie mogą łatwo przenieść się na dłonie lub blat w kuchni, a stamtąd trafić do innych potraw przygotowywanych na majówkowego grilla.

Herbata GIS ostrzega: Te numery partii natychmiast wyrzuć!

Jeśli w Twoich zapasach znajduje się herbata melisowa firmy Kawon, koniecznie sprawdź etykietę. GIS ostrzega przed majówką i wylicza konkretne serie, które muszą zostać zutylizowane:

  • Herbata melisa, partia nr 169.2026 (data: 28.02.2028)
  • Herbata melisa, partia nr 117.2026 (data: 28.02.2028)
  • Herbata melisa, partia nr 257.2026 (data: 31.03.2028)

Pamiętaj, że nawet jeśli Twoja herbata wygląda i pachnie normalnie, bakterii Salmonelli nie widać gołym okiem. Żadna herbata z tej listy nie powinna trafić do filiżanki.

Salmonella w herbacie – jakie są objawy?

Zatrucie pokarmowe po kontakcie ze skażonym produktem, jakim jest ta herbata, może zniszczyć każdy urlop. Objawy pojawiają się zazwyczaj od 6 do 72 godzin po ekspozycji. Na co uważać?

  1. Gwałtowne nudności i wymioty.
  2. Silne bóle brzucha.
  3. Gorączka i dreszcze.
  4. Uporczywa biegunka prowadząca do odwodnienia.

Jeśli ta herbata była przez Ciebie spożywana i czujesz niepokojące dolegliwości – natychmiast skontaktuj się z lekarzem.

źrodło: GIS

Będą zmiany w usuwaniu azbestu? MRiT planuje ułatwienia

0

Polska wieś wciąż mierzy się z ciężarem 7 milionów ton rakotwórczego azbestu. Choć Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT) zapowiada radykalne uproszczenie przepisów, samorządowcy ostrzegają: przy obecnym tempie finansowania, problem zniknie dopiero za ponad wiek.

Nowe podejście MRiT: Zabezpieczenie zamiast kosztownego demontażu

Resort rozwoju planuje zmiany, które mogą być przełomem dla właścicieli gospodarstw rolnych. Najważniejszą nowością ma być możliwość trwałego zabezpieczania wyrobów azbestowych bez ich usuwania. To szansa na redukcję kosztów w miejscach, gdzie demontaż nie jest konieczny. Dodatkowo ministerstwo obiecuje:

  • znaczące ograniczenie biurokracji i obowiązków sprawozdawczych,
  • ułatwienia w aktualizacji danych w Bazie Azbestowej,
  • mechanizmy zachęcające gminy do rzetelniejszej inwentaryzacji (obecnie tylko 28% gmin ma aktualne dane).

Gminy Wiejskie: „To kropla w morzu potrzeb”

Związek Gmin Wiejskich RP (ZGWRP) studzi optymizm. Z ich analiz wynika, że dotychczasowe nakłady (ok. 266 mln zł od początku programu) pozwoliły na usunięcie zaledwie 7% zalegającego materiału. Samorządowcy domagają się:

  1. Zwiększenia finansowania do poziomu minimum 150–200 mln zł rocznie.
  2. Integracji z programem „Czyste Powietrze”. Obecnie azbest na dachu blokuje dotacje na termomodernizację – rolnik musi najpierw wymienić pokrycie na własny koszt, co dla wielu jest barierą nie do przejścia.

Luka w danych blokuje fundusze

Problemem pozostaje też fatalny stan Bazy Azbestowej. MRiT wskazuje, że w blisko 1800 gminach dane o lokalizacji azbestu nie były aktualizowane od co najmniej 5 lat. Bez rzetelnej inwentaryzacji samorządy nie mogą skutecznie ubiegać się o środki na utylizację, co bezpośrednio uderza w mieszkańców czekających na darmowy odbiór eternitu.

Katastrofa w lubelskich sadach! „Sytuacja jest dramatyczna”. LIR walczy o ratunek dla rolników

0

Kwiecień 2026 roku przyniósł pogodowy armagedon, który może na zawsze zmienić mapę polskiego sadownictwa. Mróz przekraczający -8 stopni zniszczył owoce, na które czekaliśmy cały rok. Lubelska Izba Rolnicza wystosowała ostry apel do władz.

Przymrozki, jakich nie było od lat

To nie był zwykły wiosenny przymrozek. Nagłe spadki temperatur zdemolowały uprawy w sercu polskiego zagłębia owocowego – województwie lubelskim. Lodowate powietrze uderzyło w sady i plantacje jagodowe, niszcząc kwiaty oraz zawiązki owoców. Dla wielu rolników oznacza to jedno: straty sięgające 100% plonów.

5 postulatów, które mają uratować polską żywność

Zarząd Lubelskiej Izby Rolniczej, z Prezesem Gustawem Jędrejkiem na czele, przedstawił listę żądań, które mają zapobiec ekonomicznej katastrofie:

  1. Koniec z biurokracją: Błyskawiczne szacowanie strat przez komisje gminne, by pomoc trafiła do ludzi natychmiast.
  2. Sprawiedliwe odszkodowania: LIR domaga się wypłat liczonych od powierzchni zniszczonej uprawy, a nie od całości gospodarstwa.
  3. Gotówka na ratunek: Pilne uruchomienie funduszy na rekompensaty finansowe za realne szkody.
  4. Oddech podatkowy: Zawieszenie składek KRUS oraz podatku rolnego dla poszkodowanych.
  5. Reforma ubezpieczeń: Systemowe zmiany, które sprawią, że ubezpieczenie upraw od przymrozków przestanie być luksusem.

Czy owoce staną się towarem luksusowym?

LIR ostrzega: jeśli państwo nie zareaguje teraz, skutki odczujemy wszyscy przy sklepowych półkach. Brak wsparcia to nie tylko dramaty rolniczych rodzin, ale też destabilizacja całego rynku owoców i ryzyko ograniczenia krajowej produkcji.

„Brak szybkiej i adekwatnej reakcji państwa może doprowadzić do poważnych konsekwencji ekonomicznych…” – ostrzega w oficjalnym stanowisku Zarząd LIR.

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli Twoje gospodarstwo ucierpiało, skontaktuj się z najbliższym biurem Lubelskiej Izby Rolniczej:

  • Lublin: tel. 81/443 60 71
  • Biała Podlaska: tel. 83/342 00 32
  • Chełm: tel. 82/560 31 44
  • Zamość: tel. 84/639 16 42

źródło: LIR

Od 1 czerwca rusza kolejny nabór wniosków na inwestycje leśne i zadrzewieniowe

0

Już za miesiąc właściciele gruntów rolnych oraz lasów prywatnych będą mogli składać wnioski o wsparcie finansowe. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) ogłosiła, że nabór potrwa od 1 czerwca do 31 lipca 2026 roku. Dotychczas, czyli w ramach 3 naborów przeprowadzonych z PS WPR 2023-2027, do ubiegających się o to wsparcie trafiło 14,53 mln zł.

Co można sfinansować? Wsparcie w ramach Planu Strategicznego dla WPR 2023-2027 obejmuje cztery kluczowe obszary:

  • Zalesianie gruntów rolnych.
  • Tworzenie zadrzewień śródpolnych (np. pasy drzew przy polach).
  • Zakładanie systemów rolno-leśnych (łączenie upraw z drzewami).
  • Zwiększanie bioróżnorodności w istniejących lasach prywatnych.

Najważniejsze zasady:

  1. Elektroniczne wnioski: Dokumenty należy składać wyłącznie przez aplikację eWniosekPlus.
  2. Limity: Jeden wnioskodawca może otrzymać wsparcie do 40 ha gruntów rocznie na każdą z interwencji.
  3. Kolejność wsparcia: Lista rankingowa zostanie opublikowana przez Prezesa ARiMR 1 października 2026 roku.
  4. Dla kogo: Dla właścicieli i współwłaścicieli gruntów (również małżonków) oraz – w przypadku bioróżnorodności – wspólnot gruntowych.

Gdzie szukać szczegółów? Pełna dokumentacja naboru na kampanię 2026 będzie dostępna na stronach gov.pl (ARiMR oraz Ministerstwo Rolnictwa). Warto już teraz przygotować niezbędne plany zalesienia lub inwestycji, aby zdążyć przed lipcowym terminem.


Źródło: ARiRM

Dopłaty bezpośrednie 2026: Ministerstwo wydłuża terminy!

0

Resort rolnictwa, po konsultacjach z ARiMR, zdecydował o przesunięciu kluczowych terminów w tegorocznej kampanii obszarowej. Sprawdź, do kiedy masz czas na złożenie eWniosku oraz jakie inne zmiany w KPO i inwestycjach ogłosił minister Stefan Krajewski.

Nowy harmonogram dopłat bezpośrednich – kluczowe daty

Podczas środowego spotkania kierownictwa Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z władzami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zapadła decyzja, na którą czekało tysiące gospodarstw. Uwzględniając trudne warunki atmosferyczne oraz postulaty środowisk rolniczych, termin składania wniosków o dopłaty bezpośrednie został wydłużony do 1 czerwca 2026 roku.

Zmiany obejmują:

  • Wnioski podstawowe: termin wydłużony do 1 czerwca.
  • Zmiany do wniosków: możliwość wprowadzenia poprawek bez sankcji do 16 czerwca.
  • Zgłoszenia po terminie: wnioski będą przyjmowane jeszcze przez 25 dni kalendarzowych (do 26 czerwca), jednak z sankcją 1% redukcji płatności za każdy dzień roboczy opóźnienia.

To nie tylko kwestia czasu, lecz także jakości. Zależy mi, aby wnioski były kompletne, a środki trafiały do rolników sprawnie i bez błędów – podkreślił minister Stefan Krajewski.

Jakie płatności obejmuje wydłużenie terminu?

Przesunięcie terminów dotyczy szerokiego spektrum wsparcia, co pozwala rolnikom na spokojniejszą analizę planów zasiewów i dostosowanie ich do wymogów ekoschematów. Nowe daty obowiązują dla:

  1. Płatności bezpośrednich (w tym płatności podstawowej, redystrybucyjnej, dla młodych rolników oraz płatności do produkcji).
  2. Przejściowego wsparcia krajowego.
  3. Działań obszarowych w ramach II filaru WPR (m.in. płatności rolno-środowiskowo-klimatyczne, rolnictwo ekologiczne, zalesienia).

Warto przypomnieć, że proces ubiegania się o wsparcie odbywa się wyłącznie drogą elektroniczną za pośrednictwem aplikacji eWniosekPlus. Do tej pory z tej ścieżki skorzystało już 349 tys. producentów rolnych, z największą aktywnością w regionach: mazowieckim, lubelskim, małopolskim i podkarpackim.

Zmiany w KPO: Więcej czasu na rozliczenie silosów i przetwórstwa

Ministerstwo Rolnictwa idzie o krok dalej, ułatwiając procedury również w obszarze inwestycyjnym. Rolnicy i przedsiębiorcy realizujący projekty z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) – m.in. w zakresie budowy silosów czy modernizacji przetwórstwa – zyskali dodatkowy czas. Termin na złożenie wniosków o płatność końcową został przesunięty na 15 czerwca 2026 r.

Dodatkowo, resort ogłosił zwiększenie limitu wsparcia na inwestycje prośrodowiskowe i proklimatyczne z Planu Strategicznego dla WPR. Dzięki temu strumień pieniędzy popłynie do dodatkowych 7 tysięcy gospodarstw, które wcześniej znajdowały się na listach rezerwowych.

Pomoc suszowa i przymrozkowa: Resort obiecuje wsparcie

W kontekście niedawnych anomalii pogodowych, minister Krajewski odniósł się do strat spowodowanych przymrozkami. Padła jasna deklaracja: jeśli szkody okażą się dotkliwe, uruchomiona zostanie adekwatna pomoc finansowa z budżetu krajowego i środków unijnych.

Ważne dla rolnika: Podstawą wypłaty jakichkolwiek środków będzie rzetelne oszacowanie, sprawdzenie i udokumentowanie strat przez powołane do tego komisje. Nie zwlekaj ze zgłaszaniem szkód w swojej gminie!

Podsumowanie i przyszłe uproszczenia

Resort zapowiada, że to nie koniec zmian ułatwiających życie rolnikom. Planowane jest dalsze upraszczanie procedur, szczególnie w obszarze biogazowni rolniczych oraz szerokie wykorzystanie nowych technologii w monitorowaniu upraw, co ma odciążyć urzędników i samych producentów.

Dlaczego rolnicy przegrywają z biurokracją? KOWR ujawnia: Tylko jeden wniosek o oddłużenie rozpatrzony pozytywnie!

0

Restrukturyzacja zadłużenia miała być kołem ratunkowym dla gospodarstw na skraju bankructwa. Tymczasem najnowsze dane KOWR są bezlitosne: większość wniosków ląduje w koszu. Sprawdziliśmy, jakie błędy najczęściej popełniają rolnicy i jakie nowe ułatwienia wprowadził Ośrodek, by ratować polską ziemię przed komornikiem.

Pułapka formalna: Statystyki, które dają do myślenia

Sytuacja finansowa w rolnictwie, napędzana przez zawirowania geopolityczne i trudny rynek, zmusiła wielu gospodarzy do szukania ratunku w ustawie o restrukturyzacji. Mechanizm jest prosty: KOWR przejmuje Twój dług, a Ty oddajesz Skarbowi Państwa część ziemi.

Jednak rzeczywistość skrzeczy. Na 60 wniosków złożonych do końca marca 2026 roku:

  • 39 odrzucono (pozostawiono bez rozpatrzenia),
  • 18 jest w toku,
  • tylko 1 (słownie: jeden!) zakończył się sukcesem.

Gdzie leży problem? KOWR bije na alarm: rolnicy często traktują wniosek jedynie jako sposób na chwilowe zablokowanie komornika, nie dbając o poprawność dokumentów.

3 kluczowe zmiany w przepisach – to musisz wiedzieć!

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, widząc skalę problemów, wprowadził konkretne ułatwienia, o które walczyły izby rolnicze:

1. Hipoteka to już nie wyrok

Kiedyś nieruchomość z hipoteką była niemal skreślona. Dziś, dzięki rozwiązaniu z 2019 r., możesz restrukturyzować grunty obciążone hipoteką. Warunek? Musisz dostarczyć promesę od wierzyciela, że wykreśli hipotekę po spłacie długu przez KOWR.

2. Kredyty „chwilówki” i konsumenckie do spłaty

To przełom. Jeśli wziąłeś kredyt konsumencki (niebędący typowo rolniczym), ale wykażesz fakturami, że pieniądze poszły na nawozy, paliwo czy maszyny – KOWR może go przejąć. Kluczem jest twarda dokumentacja.

3. Koniec z „jedynymi słusznymi” formularzami

Od sierpnia 2025 r. urzędnicy nie mogą odrzucić wniosku tylko dlatego, że bank użył swojego wzoru zaświadczenia o długu. Jeśli dokument zawiera wszystkie dane, KOWR musi go przyjąć.

Dlaczego Twój wniosek może trafić do kosza? (Lista błędów)

Zanim wyślesz dokumenty do Oddziału Terenowego, sprawdź, czy nie popełniasz tych błędów:

  • Dług większy niż wartość ziemi: KOWR nie dołoży do interesu – wartość przejmowanej nieruchomości musi pokryć dług.
  • Błędy w operatach: Nieaktualne lub błędne wyceny rzeczoznawców to najczęstszy powód odrzuceń.
  • Brak związku z rolnictwem: Jeśli dług powstał przez prywatne inwestycje niezwiązane z polem, ustawa Cię nie chroni.
  • Bierność: KOWR zazwyczaj wzywa do uzupełnienia braków. Jeśli nie odpowiesz w terminie – przepadasz.

Ważne: Nawet jeśli Twój wniosek zostanie odrzucony, możesz złożyć go ponownie po poprawieniu błędów!

Co jeśli nie restrukturyzacja? Inne koła ratunkowe

KOWR przypomina, że przejęcie długu to ostateczność. Do dyspozycji rolników pozostają:

  • Ulgi w czynszach dzierżawnych (art. 700 KC),
  • Rozłożenie długu wobec KOWR na raty lub umorzenie,
  • Wykup ziemi przez Skarb Państwa w celu spłaty zadłużenia (art. 32b ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi).

Masz problem z komornikiem lub zadłużeniem w swoim gospodarstwie? Nie czekaj do ostatniej chwili. Sprawdź szczegółowe wytyczne na stronie KOWR lub skontaktuj się z najbliższym Oddziałem Terenowym.

40 lat po Czarnobylu: Jak katastrofa wpłynęła na polskie i europejskie rolnictwo oraz nasze zdrowie?

0
Czarnobyl - mapa skarzenia

Mija dokładnie 40 lat od tragicznych wydarzeń w Czarnobylu. Z perspektywy czasu widzimy, że katastrofa ta była nie tylko kryzysem energetycznym, ale przede wszystkim bezprecedensowym wstrząsem dla europejskiego rolnictwa i zdrowia publicznego. Wpływ ten był skrajnie różny w zależności od ustroju politycznego – od paniki w demokratycznej RFN, przez logistyczną operację w Polsce, aż po przesiedlenia na Ukrainie.

1. Geografia skażenia: „Mokry opad”

Skażenie nie rozłożyło się równomiernie. Kluczowym czynnikiem była pogoda, a konkretnie opady deszczu, które „wypłukiwały” radioaktywne izotopy z chmury wprost na pola.

  • Bawaria i Austria: Choć oddalone od reaktora, ucierpiały bardziej niż niektóre rejony bliższe elektrowni, ponieważ w momencie przejścia chmury wystąpiły tam ulewne deszcze.
  • Polska: Największe skażenie odnotowano w Polsce północno-wschodniej (rejon Mikołajek), gdzie chmura dotarła jako pierwsza.

2. Walka o łańcuch pokarmowy

Największym zagrożeniem dla rolnictwa były dwa izotopy: Jod-131 (krótkotrwały, ale agresywny) oraz Cez-137 (trwały, obecny w glebie do dziś).

  • Mleko pod nadzorem: Krowy karmione świeżą trawą z „mokrym opadem” błyskawicznie przekazywały jod do mleka. W Polsce i RFN wprowadzono natychmiastowy nakaz trzymania bydła w oborach i skarmiania suchą paszą.
  • Warzywa liściaste: Sałata, szpinak i szczypiorek – ze względu na dużą powierzchnię liści – kumulowały pył radioaktywny. W RFN rolnicy musieli zaorać miliony ton warzyw, za co rządy wypłaciły rekordowe odszkodowania.

3. Bilans zdrowotny po 40 latach: Co wiemy dzisiaj?

Największym sukcesem profilaktycznym w Polsce było podanie płynu Lugola 18,5 milionom osób, co zablokowało wchłanianie radioaktywnego jodu przez tarczycę. Jednak bilans czterech dekad pokazuje, że walka o zdrowie była równie trudna co walka o czyste plony.

  • Rak tarczycy: Najbardziej udokumentowanym efektem zdrowotnym jest wzrost zachorowań na nowotwory tarczycy, szczególnie u osób, które w 1986 roku były dziećmi. Radioaktywny jod-131 kumulował się w tym gruczole, prowadząc do zmian nowotworowych po latach.
  • „Radioaktywna opalenizna”: W relacjach świadków i ratowników (likwidatorów) często pojawia się opis ciemnobrązowej skóry. Nie była to opalenizna, lecz wynik oparzeń popromiennych, które u wielu osób prowadziły do przewlekłych chorób skóry i chorób układu krwionośnego.
  • Dziedzictwo psychologiczne: Badania po 40 latach wskazują, że jednym z najpoważniejszych skutków katastrofy był przewlekły stres i lęk przed skażeniem, co w wielu regionach rolniczych (szczególnie na Ukrainie i Białorusi) odbiło się na kondycji psychicznej całych społeczności.

4. Agrotechnika jako tarcza

Po 40 latach nauka wypracowała metody, które pozwoliły przywrócić część terenów do produkcji:

  • Nawożenie potasowe: Cez-137 chemicznie przypomina potas. Jeśli w glebie jest pod dostatkiem potasu, rośliny pobierają go zamiast radioaktywnego cezu.
  • Głęboka orka: Pozwala na „schowanie” skażonej warstwy wierzchniej głęboko pod ziemię, poza zasięg systemów korzeniowych.

5. Dziedzictwo w lasach

O ile rolnictwo polowe jest dziś bezpieczne dzięki orce i nawożeniu, problem pozostał w leśnictwie i łowiectwie. Gleba leśna nie jest mieszana mechanicznie, przez co cez wciąż krąży w obiegu zamkniętym: ściółka → grzyby → dzika zwierzyna. Do dziś w niektórych landach południowych Niemiec mięso dzików musi przechodzić badania radiometryczne.

Podsumowanie

Czarnobyl nauczył nas, że bezpieczeństwo żywnościowe to nie tylko plony, ale przede wszystkim zaufanie konsumenta i sprawna opieka zdrowotna. Dziś, 40 lat później, systemy monitoringu żywności i ochrony radiologicznej w Europie są pokłosiem tamtych tragicznych lekcji.

Lnianka siewna jako alternatywa dla rzepaku – czy warto ją uprawiać?

0
Lnianka siewna
Lnianka siewna, odmiana Luna. Gatunek dzięki wysokiej odporności na choroby nadaje się z powodzeniem do uprawy ekologicznej. Fot. B. Ryńska

Lnianka siewna to gatunek zapomniany, który powoli wraca na nasze pola. Z powodzeniem może zastąpić rzepak w płodozmianie na słabszych stanowiskach.

Rzepak ozimy, jako gatunek z rodziny kapustowatych, jest trudny do zastąpienia w płodozmianie. Doskonale przerywa monokulturę zbożową, jednak wymaga dużych nakładów na nawożenie oraz ochronę chemiczną, a także dobrych i żyznych stanowisk pod uprawę. Istnieje jednak dla niego alternatywa, a jest nią roślina, o której staropolskie porzekadło mówi „lepszy rydz, niż nic!”. Czy chcę państwa przekonać do uprawy rydzów na polu? Nic bardziej mylnego! Przysłowie to tyczy się najstarszej rośliny oleistej uprawianej w Polsce, czyli lnianki siewnej (lnicznik), a wspomniane przysłowie odnosi się do charakterystycznej rdzawobrunatnej barwy nasion lnianki, z której tłoczy się na zimno olej o wyśmienitych właściwościach prozdrowotnych, zwany olejem rydzowym.

Lnianka siewna – czym jest i dlaczego wraca do uprawy?

Lnianka jest jedną z najstarszych roślin rolniczych. Jako gatunek uprawny wyodrębniła się ponad 2 tysiące lat temu. Na ziemiach polskich znana już od ery łużyckiej, o czym świadczą wykopaliska archeologiczne. Pierwsze wzmianki o jej uprawie pochodzą już z IX wieku. Lnianka jest najstarszą rośliną oleistą uprawianą w Polsce. Oznaką jej niegdysiejszej popularności mogą być liczne synonimy do dziś funkcjonujące w gwarze i kulturze ludowej: lnicznik, lnica, rydz, rydzyk, ryżyk, judra.

W Polsce do lat 50. obok lnu była najpopularniejszą rośliną uprawianą na cele olejarskie. Wraz z rozwojem intensywnych prac hodowlanych nad polepszeniem jakości oleju rzepakowego została wyparta z upraw przez ten gatunek. Obecnie lnianka zdobywa rosnące zainteresowanie ze strony rolników jako alternatywa dla uprawy rzepaku na słabszych stanowiskach. Charakteryzuje się wyjątkową zdolnością adaptacyjną do zmieniających się warunków pogodowych. Dzięki możliwościom przystosowawczym uprawiana jest z powodzeniem w Stanach Zjednoczonych w pasie od suchych terenów południowo-zachodnich (z nawadnianiem) aż do rejonu północno- zachodniego wybrzeża Pacyfiku. W Kanadzie uprawy zlokalizowane są na prowincjach zachodniej prerii i wschodniej części prowincji morskich.

Lnianka siewna
Charakterystyczny owoc lnianki siewnej, łuszczynka, jest wrażliwa na osypywanie się.
Fot. B. Ryńska

Lnianka siewna, tak jak rzepak, jest rośliną oleistą z rodziny kapustowatych, możliwa do uprawy zarówno w formie ozimej, jak i jarej. Charakteryzuje się palowym systemem korzeniowym. Wrzecionowaty i dość cienki korzeń dorasta do 40–60 cm długości. Łodyga jest sztywna i stosunkowo cienka, z licznymi rozgałęzieniami bocznymi, wyrastającymi z kątów liści.

W zależności od gatunku rośliny osiągają wysokość od 30 do 80 cm dla form jarych, dla form ozimych wysokość często przekracza 100 cm. Owocem jest łuszczynka. Nasiona są drobne, o charakterystycznej rdzawobruntanej barwie. Masa tysiąca nasion przeciętnie waha się od 0,8 do 2 g. Średnia zawartość tłuszczu w nasionach dochodzi do 21–48%.

Wymagania glebowe i uprawa lnianki

Wymagania glebowe do uprawy lnianki siewnej są zdecydowanie niższe niż dla rzepaku. Z powodzeniem może być uprawiana na słabszych, piaszczystych stanowiskach, na których plonuje lepiej niż rzepak czy gorczyca. Jest to gatunek odporny na niekorzystne warunki glebowe i klimatyczne, dobrze radzi sobie w okresach niedoboru wody, jest też odporna na mróz. Najlepiej jednak plonuje na glebach żyznych i zasobnych w wapno.

Problematyczna może być uprawa lnianki na glebach gliniastych, które mają tendencję do zaskorupiania się, co zdecydowanie utrudnia wschody roślin. Odmiany ozime plonują lepiej niż jare. Wymagania cieplne lnianki nie są wysokie. Nasiona mogą kiełkować w glebie o temperaturze 1°C, natomiast optymalna temperatura dla wschodów wynosi 10–12°C i trwają one średnio 8–10 dni. Młode rośliny odmian ozimych mogą wytrzymać mrozy do –11°C.

Odmiany jare wykazują tolerancję na opóźniony termin siewu i przymrozki wiosenne. Spośród uprawianych roślin kapustowatych lnianka wykazuje największą tolerancję na suszę, jednak długotrwały deficyt wody, szczególnie w okresach krytycznych wzrostu, takich jak kwitnienie, ma negatywny wpływ na poziom plonowania. Uprawa lnianki agrotechnicznie zbliżona jest do uprawy rzepaku. Ze względu na drobne nasiona wymaga gleby dobrze doprawionej, spulchnionej i przewietrzonej. Nasiona umieszcza się na głębokości ok. 1,5 cm. Zbyt głęboki wysiew utrudnia wschody. Optymalna obsada dla lnianki na 1 m2 to 300–400 roślin. Formy ozime wysiewa się w drugiej dekadzie września, natomiast termin siewu form jarych schodzi się z siewami zbóż jarych. Norma wysiewu to 5–6 kg/ha w rozstawie rzędów 12–15 cm.

Nawożenie i ochrona lnianki – czy jest wymagająca?

Choć lnianka charakteryzuje się niskim zapotrzebowaniem na składniki pokarmowe i może być uprawiana bez stosowania nawozów mineralnych, to jednak jej plonowanie będzie zależne od zasobności gleby. Na słabszych stanowiskach zaleca się nawożenie na poziomie 25–50 kg fosforu i 40–80 kg potasu na hektar w czystym składniku.

Lnianka, jak i inne rośliny z rodziny kapustowatych, silnie reaguje na nawożenie azotowe. Zalecana dawka azotu w czystym składniku to 80–100 kg/ha. Zastosowanie azot w wyższych dawkach może spowodować wzrost białka w nasionach przy jednoczesnym obniżeniu zawartości tłuszczu.

Zabiegi chemiczne w uprawie lnianki ogranicza się zazwyczaj do zabiegów herbicydowych. Lnianka w początkowych fazach rozwoju odznacza się stosunkowo powolnym tempem wzrostu, stąd konieczność odchwaszczania. Z herbicydów zarejestrowanych do stosowania w tym gatunku znajdziemy preparaty zawierające propachizafop (Agil-S 100 EC, Aria 100 EC, Zetrola 100 EC), chlopyralid (Clap, Clap Forte), fluazyfop-P butylu (Frequent), kletodym (GramiGuard, Select Super 120 EC), chizalofop-P etylu (Leopard Extra 05 EC).

Powszechnie uważana jest za gatunek wolny od chorób. Wykazuje odporność na czerń krzyżowych i zgorzel siewek, może być jednak podatna na mączniaka rzekomego. Fungicydy z rejestracją do stosowania w lniance to: Amistar Gold, Amistar Gold Max, Bicanta, Evito T, Pictor Active, Quadris Gold. Dzięki niskiej podatności gatunku na choroby i szkodniki lnianka siewna idealnie nadaje się do uprawy w gospodarstwach ekologicznych.

Lnianka siewna – zbiór i plonowanie

Termin zbioru dla lnianki przypada zazwyczaj na przełomie lipca i sierpnia (forma ozima dojrzewa wcześniej niż jara). Ponieważ delikatne łuszczynki mają tendencję do pękania i osypywania się z wjazdem kombajnem na pole nie należy czekać do pełnej dojrzałości. Oznakami do rozpoczęcia zbioru jest zmiana koloru łuszczynek z zielonej na jasnożółtą, a łodygi zaczynają obumierać. Plony lnianki wahają się na poziomie 1,5–2 t/ha dla form ozimych i 0,5–1,5 t/ ha dla formy jarej.

Dostępne odmiany i wykorzystanie lnianki w gospodarstwie

Wraz z sukcesami osiągniętymi w hodowli rzepaku lnianka jako roślina oleista straciła na znaczeniu, co przełożyło się na mniejsze zainteresowanie prowadzeniem prac hodowlanych nad tym gatunkiem. Obecnie w Krajowym Rejestrze Odmian (COBORU) znajduje się niewiele odmian lnianki – wśród form jarych są to m.in. Śmiłowska i Omega, natomiast wśród ozimych Przybrodzka, Maczuga i Luna. Odmiana Przybrodzka stanowi ulepszoną formę wcześniejszej odmiany Przybrodzka I, wprowadzonej w latach 60. przez naukowców Akademii Rolniczej w Poznaniu, i charakteryzuje się zwiększoną odpornością na choroby grzybowe. W praktyce rolniczej wykorzystywane są również odmiany zagraniczne oraz lokalne populacje wywodzące się m.in. od dawnej odmiany Borowska, skreślonej z rejestru w latach 80.

Najpowszechniejszym kierunkiem wykorzystania lnianki pozostaje produkcja oleju tłoczonego na zimno, cenionego za wysokie właściwości prozdrowotne. Wytłoki mogą być wykorzystywane jako pasza dla zwierząt, natomiast w niektórych krajach uprawy lnianki prowadzi się także z przeznaczeniem na cele przemysłowe, w tym m.in. do produkcji biopaliw.

Olej rydzowy – właściwości i zastosowanie

Olej rydzowy, tłoczony na zimno z nasion lnianki siewnej, zaliczany jest do tzw. superfoods ze względu na wysoką wartość odżywczą. Wyróżnia się bardzo dużą zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych, przede wszystkim omega-3 (kwasu α-linolenowego), a także korzystnym stosunkiem kwasów omega-3 do omega-6. Dzięki temu wspiera prawidłowe funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego, pomaga obniżać poziom „złego” cholesterolu i działa przeciwzapalnie.

Dodatkowo olej rydzowy jest źródłem naturalnych przeciwutleniaczy, takich jak witamina E, które chronią komórki przed stresem oksydacyjnym i wspierają odporność organizmu. Charakteryzuje się wyrazistym, lekko orzechowym smakiem i złocistobrunatną barwą.

Ze względu na wrażliwość na wysoką temperaturę olej rydzowy powinien być spożywany wyłącznie na zimno – jako dodatek do sałatek, surówek, ziemniaków czy pieczywa. Coraz częściej wykorzystywany jest również w żywieniu funkcjonalnym oraz dietach prozdrowotnych.