Ceny zbóż a prognozy FAO:Analizując bieżącą sytuację na rynkach rolnych, należy wyraźnie rozgraniczyć czynniki sterujące notowaniami w różnych horyzontach czasowych. Chociaż w krótkim terminie na ceny zbóż mocno wpływa geopolityka, nagłe incydenty czy blokady szlaków handlowych, to w długim terminie ostatecznie decydują czynniki fundamentalne. To właśnie relacja globalnej podaży do popytu oraz poziom zapasów końcowych wyznaczają realną wartość ziarna. Marcowy raport FAO za sezon 2025/26 (dane z 6 marca) jednoznacznie wskazuje, że mimo lokalnych napięć, świat dysponuje rekordowymi rezerwami, które zostały dodatkowo podniesione względem szacunków z ubiegłego miesiąca.
Korekta prognoz sezonu 2025/26: Marzec vs Luty
Poniższa tabela przedstawia, o ile mln ton FAO zrewidowało kluczowe wskaźniki w ciągu zaledwie jednego miesiąca. Dane te pokazują, że rynek staje się coraz bardziej „podażowy”, co bezpośrednio oddziałuje na ceny zbóż.
Kategoria
Prognoza 6 Lutego (mln t)
Prognoza 6 Marca (mln t)
Zmiana (mln t)
Produkcja Zboża Razem
3 023,0
3 028,8
+5,8
Zapasy Zboża Razem
936,4
940,5
+4,1
Produkcja Pszenicy
834,7
835,4
+0,7
Zapasy Pszenicy
337,0
339,9
+2,9
Produkcja Kukurydzy
1 311,7
1 314,8
+3,1
Zapasy Kukurydzy
315,8
317,7
+1,9
Pszenica: Wyraźny wzrost rezerw u eksporterów
W przypadku pszenicy sezon 2025/26 jest już w dużej mierze rozliczony pod kątem zbiorów, jednak marcowa korekta przyniosła istotne zmiany w zapasach:
Produkcja: Wzrosła symbolicznie do 835,4 mln ton.
Zapasy końcowe: Odnotowały znaczący skok o 2,9 mln ton (do poziomu 339,9 mln t). Rewizja ta wynika głównie z wyższych rezerw raportowanych w Unii Europejskiej, Rosji oraz Ukrainie. Tak duża dostępność ziarna u kluczowych dostawców stanowi potężną barierę dla trwałych wzrostów, jakimi mogłyby reagować ceny zbóż na czynniki polityczne.
Kukurydza: Optymistyczne prognozy z Ameryki Południowej
Dla kukurydzy (Maize) fundamenty pozostają pod silną presją trwającej produkcji. Marcowy raport przyniósł kolejne podwyżki:
Produkcja: Prognoza wzrosła o 3,1 mln ton (do 1 314,8 mln t), głównie dzięki lepszym szacunkom dla Paragwaju, UE i Ukrainy.
Zapasy końcowe: Zostały podniesione o 1,9 mln ton (do 317,7 mln t). Mimo redukcji rezerw w Chinach, wzrosty w Argentynie i UE z nawiązką pokryły te ubytki, co stabilizuje ceny zbóż paszowych.
Zboża razem: Dominacja fundamentów
Łączny bilans wszystkich zbóż pokazuje rynkową potęgę obecnego sezonu. Przy produkcji na poziomie 3 028,8 mln ton i zapasach wynoszących 940,5 mln ton, wskaźnik stock-to-use wzrósł do 31,9%. Oznacza to, że światowe bezpieczeństwo żywnościowe jest w pełni zabezpieczone.
Z perspektywy fundamentalnej, tak wysokie i wciąż rosnące projektowane zapasy oznaczają, że ceny zbóż znajdują się pod stałą presją podażową. Rynek jest wyjątkowo „ciężki” od nadmiaru towaru. Sprawia to, że wszelkie odbicia cenowe wynikające z emocji geopolitycznych są zazwyczaj korygowane przez twarde dane o rekordowych nadwyżkach ziarna u głównych eksporterów.
CENY DIESLA: Relacjonujemy sytuację z godziny 11:00 (10.03.2026). Choć wtorek przynosi uspokojenie i spadek cen ropy o 8%, należy pamiętać, że obecna stabilizacja może być chwilowa. Rynki reagują na uspokajające słowa Donalda Trumpa, jednak jego nieprzewidywalność sprawia, że każda kolejna wypowiedź może przywrócić panikę i wybić notowania na nowe maksima. Tymczasem PKN Orlen podniósł dzisiaj hurtowe ceny obu paliw do 7,82 zł/l ON (z VAT).
Deklaracje Orlenu: Ulga dla detalu, pominięcie profesjonalistów
W odpowiedzi na rekordowe ceny, PKN Orlen ogłosił planowane działania mające złagodzić skutki drożyzny. Niestety, ich zakres budzi uzasadnione obawy wśród rolników i przewoźników:
Obniżka marż na stacjach: Orlen zapowiedział ograniczenie marży detalicznej bezpośrednio „na dystrybutorze”, co ma zahamować dalsze wzrosty dla klientów indywidualnych.
Powrót kuponów rabatowych: Koncern przywraca system zniżek w aplikacji mobilnej dla kierowców.
Wielki nieobecny – rolnictwo i transport: W oficjalnych deklaracjach nie ma mowy o dedykowanych rozwiązaniach dla rolników czy przewoźników. Sektor profesjonalny, kupujący paliwo w hurcie do własnych zbiorników, wciąż mierzy się z rekordowym cennikiem (ON: 7,82 zł/l brutto) i brakiem systemowego wsparcia.
Rozdźwięk między deklaracjami a rzeczywistością
Sytuacja budzi kontrowersje w kontekście nadzwyczajnych zysków, o których wspominał premier Donald Tusk:
Zyski nadzwyczajne: Orlen sprzedaje zapasy paliw wyprodukowane po znacznie niższych kosztach, stosując „wojenny” parytet importowy, co generuje ogromne marże rafineryjne.
Fiskalny beneficjent: Rząd korzysta z rekordowych wpływów z VAT; przy pełnej stawce 23%, budżet państwa „zarabia” na każdym litrze więcej niż przed konfliktem.
Dynamika giełdowa (stan na 10.03.2026)
Rynek ARA (diesel gotowy) odreagowuje najmocniej, co powinno wymusić korekty w hurcie:
Wskaźnik
Piątek (06.03)
Wtorek (10.03)
Status
Diesel ARA (giełda)
+52% względem przedwojnia
+33%
Silny spadek 📉
Ropa WTI
+46% (szczyt 120 USD)
+20% (ok. 87 USD)
Korekta o 8%
Hurt Orlen (ON brutto)
7,56 zł/l
7,82 zł/l
Rekord (opóźnienie)
Nadzieja na przyszłość
Wypada mieć nadzieję, że Donald Trump w miarę szybko zakończy wojnę z Iranem, a w dłuższym horyzoncie zdoła sprowadzić ceny surowca do obiecywanych 50 USD/baryłkę. Jest to fundamentem jego polityki – wysokie ceny energii to ryzyko porażki wyborczej jego partii. Dopóki jednak pomoc Orlenu kończy się na „kuponach w aplikacji”, polski rolnik i przewoźnik pozostają zakładnikami globalnej polityki i rekordowych wpływów fiskalnych państwa.
Producent maszyn rolniczych CLAAS rozwija ofertę części zamiennych dla starszych modeli swoich maszyn. Linia CLAAS SILVER LINE została stworzona z myślą o rolnikach, którzy chcą utrzymać sprawność techniczną kombajnów i ciągników pracujących od wielu lat, jednocześnie ograniczając koszty serwisowania. To rozwiązanie pozwala wydłużyć cykl życia maszyn i zachować ich niezawodność przy ekonomicznych kosztach eksploatacji.
Starsze maszyny rolnicze wciąż pełnią ważną rolę w wielu gospodarstwach. Często wykorzystywane są do lżejszych prac polowych, jako sprzęt pomocniczy lub rezerwowy podczas intensywnych okresów prac. Modele takie jak CLAAS ARION, MEGA, DOMINATOR czy TUCANO mimo wielu lat eksploatacji nadal pozostają istotnym elementem parku maszynowego wielu gospodarstw. Właśnie dla takich maszyn powstała linia części SILVER LINE, która umożliwia ekonomiczne utrzymanie ich w dobrej kondycji technicznej.
Ekonomiczna naprawa bez kompromisów jakościowych
Seria CLAAS SILVER LINE obejmuje oryginalne części producenta, które zostały zoptymalizowane pod kątem starszych maszyn pracujących z mniejszą intensywnością. Dzięki temu rolnicy mogą korzystać z komponentów dopasowanych konstrukcyjnie do konkretnych modeli, ale dostępnych w bardziej przystępnej cenie niż standardowe części premium.
Jak podkreśla Jakub Tafelski, Doradca Techniczno-Handlowy ds. Części Zamiennych CLAAS, podzespoły SILVER LINE są projektowane tak, aby idealnie pasowały do wybranych modeli maszyn i spełniały wymagania techniczne producenta. Jednocześnie zostały one zoptymalizowane kosztowo, co pozwala na racjonalne ekonomicznie naprawy w przypadku starszych maszyn rolniczych.
W praktyce oznacza to, że użytkownik może przeprowadzić remont lub konserwację maszyny bez konieczności ponoszenia bardzo wysokich kosztów, które w przypadku starszego sprzętu często nie byłyby uzasadnione ekonomicznie. SILVER LINE zapewnia więc kompromis pomiędzy kosztem naprawy a niezawodnością maszyny.
Wydłużenie życia maszyn rolniczych
W wielu gospodarstwach maszyny rolnicze pracują nawet kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Ich wartość użytkowa zależy jednak przede wszystkim od stanu technicznego oraz dostępności części zamiennych. Właśnie dlatego producenci coraz częściej rozwijają programy wsparcia dla starszych modeli.
Części CLAAS SILVER LINE produkowane są zgodnie ze standardami jakości producenta i poddawane kontrolom technicznym, aby zapewnić niezawodność w codziennej pracy. Jednocześnie ich konstrukcja umożliwia łatwy montaż i szybkie przeprowadzenie naprawy, co ma znaczenie szczególnie w okresie intensywnych prac polowych.
Dzięki temu nawet maszyny z dużym przebiegiem mogą nadal efektywnie pracować w gospodarstwie, wspierając główny park maszynowy i zwiększając elastyczność pracy w sezonie.
Opinie rolników o CLAAS SILVER LINE
Coraz więcej rolników przekonuje się do zalet serii SILVER LINE, doceniając jej jakość, dopasowanie i ekonomiczny charakter. Oto co mówią o swoich doświadczeniach:
Pan Tomasz, woj. dolnośląskie:
– Używałem części CLAAS SILVER LINE w moim starszym kombajnie LEXION 440 i jestem bardzo zadowolony z ich jakości. Części doskonale pasowały i działały bez zarzutu przez cały sezon. Cena była bardzo korzystna, zwłaszcza biorąc pod uwagę wiek maszyny. Dzięki nim mój kombajn pracował sprawnie i bezawaryjnie. Polecam tę linię każdemu, kto szuka trwałych i ekonomicznych rozwiązań dla starszych maszyn CLAAS. To naprawdę świetny wybór!
Pan Jarosław, woj. mazowieckie:
– W swoim kombajnie CLAAS MEGA od lat stosuję wyłącznie oryginalne części CLAAS ORIGINAL i nigdy się na nich nie zawiodłem. Niedawno wypróbowałem części CLAAS SILVER LINE i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony ich jakością wykonania. Części idealnie pasują, a materiały użyte do produkcji są solidne i trwałe. Doceniam również precyzję dopasowania, która gwarantuje bezproblemową eksploatację. Moje doświadczenie potwierdza, że SILVER LINE to godna uwagi alternatywa, utrzymująca wysokie standardy marki CLAAS. Z przyjemnością będę dalej korzystać z tych części.
Pan Łukasz, woj. podkarpackie:
– Miałem okazję przetestować części CLAAS SILVER LINE w moim kombajnie DOMINATOR i muszę przyznać, że ich jakość mnie zaskoczyła. Części są dobrze dopasowane, co pozwala na bezproblemową instalację i niezakłóconą pracę maszyny. Widać, że ich jakość wykonania jest na najwyższym poziomie, co przekłada się na poprawę wydajności kombajnu. Dodatkowo cieszę się, że mimo długoterminowego użytkowania mojej maszyny, nadal mogę kupować oryginalne części CLAAS, co gwarantuje jej niezawodność. Dzięki temu mam pewność, że moja maszyna będzie pracować efektywnie przez kolejny sezon. Zdecydowanie polecam części SILVER LINE wszystkim użytkownikom kombajnów CLAAS DOMINATOR.
Pan Maciej, woj. mazowieckie:
– Jestem bardzo zadowolony z części CLAAS SILVER LINE, które wykorzystałem w moim CLAAS DOMINATOR. Od wielu lat korzystam wyłącznie z oryginalnych części CLAAS i uważam, że to najlepszy wybór na rynku. Posiadam duże doświadczenie w porównywaniu ich z różnymi zamiennikami i zawsze oryginały wypadają znacznie lepiej pod względem trwałości i jakości. Części CLAAS SILVER LINE doskonale sprawdzają się nawet w trudnych warunkach pracy, co jest dla mnie niezwykle ważne. Między innymi dzięki nim mój kombajn działa bezawaryjnie i z maksymalną efektywnością. Polecam każdemu, kto ceni jakość i niezawodność. Oryginalne części CLAAS to inwestycja, która się opłaca.
Pan Mateusz, woj. świętokrzyskie:
– Niedawno testowałem części CLAAS SILVER LINE do mojego kombajnu TUCANO 320, który użytkuję od wielu lat. Od razu zauważyłem ich wysoką jakość oraz solidne wykonanie. Części te są bardzo trwałe i sprawdzają się doskonale podczas pracy w trudnych warunkach. Dzięki nim maszyna działa pewnie i bezawaryjnie. Jestem bardzo zadowolony z wyboru SILVER LINE i z czystym sumieniem polecam je innym rolnikom. To naprawdę godna zaufania alternatywa dla oryginalnych części.
Pełna oferta części zamiennych CLAAS
Seria SILVER LINE stanowi jedynie część szerokiej oferty części zamiennych producenta. CLAAS oferuje kilka kategorii komponentów, dopasowanych do różnych potrzeb użytkowników maszyn rolniczych.
CLAAS ORIGINAL to części najwyższej jakości, produkowane zgodnie z oryginalną specyfikacją producenta. Gwarantują one maksymalną trwałość i niezawodność nawet w najbardziej wymagających warunkach pracy.
CLAAS PREMIUM LINE obejmuje elementy o podwyższonej wytrzymałości, wyposażone m.in. w specjalne powłoki odporne na ścieranie. Są one przeznaczone dla gospodarstw pracujących w bardzo intensywnych warunkach.
CLAAS REMAN to z kolei regenerowane części zamienne, które po kompleksowej renowacji stanowią ekonomiczną i bardziej ekologiczną alternatywę dla nowych komponentów.
Dużą rolę w szybkim dostępie do części zamiennych odgrywa infrastruktura logistyczna producenta. W Polsce centralnym punktem dystrybucji części CLAAS jest magazyn w Niepruszewie koło Poznania, który jest jednym z największych obiektów tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej.
Magazyn oferuje około 25 tys. miejsc składowania na powierzchni około 2000 m², co umożliwia szybkie dostarczanie części do dealerów i serwisów w całym kraju. System pracy magazynu dostosowany jest do sezonowości prac rolniczych – w okresie żniw funkcjonuje nawet przez siedem dni w tygodniu.
Dzięki takiej organizacji logistyki rolnicy mogą liczyć na szybki dostęp do części, co ma kluczowe znaczenie szczególnie w okresach intensywnej pracy maszyn.
Starsze maszyny wciąż mają znaczenie
Rosnące koszty nowych maszyn sprawiają, że wielu rolników decyduje się na dłuższe użytkowanie posiadanych urządzeń. W takiej sytuacji dostępność odpowiednich części zamiennych staje się kluczowa dla utrzymania sprawności technicznej sprzętu.
Linia CLAAS SILVER LINE wpisuje się w ten trend, oferując ekonomiczne rozwiązanie dla starszych ciągników i kombajnów. Dzięki niej maszyny, które przepracowały już wiele sezonów, mogą nadal pozostawać ważnym elementem gospodarstwa, wspierając produkcję rolną przez kolejne lata.
Sytuacja epizootyczna w Polsce pozostaje dynamiczna. Główny Inspektorat Weterynarii (GIW) poinformował o wykryciu kolejnych ognisk choroby niebieskiego języka (BTV). Choć wirus pojawia się w nowych lokalizacjach, restrykcje obszarowe na ten moment nie uległy rozszerzeniu. Co więcej, hodowcy muszą przygotować się na nadchodzącą rewolucję w klasyfikacji tej jednostki chorobowej, która wejdzie w życie już latem.
Kolejne ogniska BTV: Warmińsko-Mazurskie i Wielkopolska
Zgodnie z oficjalnymi komunikatami służb weterynaryjnych, pierwsze dni marca 2026 roku przyniosły potwierdzenie dwóch nowych ognisk wirusa u bydła.
Ognisko nr 7/2026: Stwierdzone 2 marca w powiecie oleckim (woj. warmińsko-mazurskie). W stadzie liczącym 14 sztuk bydła u jednego zwierzęcia potwierdzono obecność materiału genetycznego wirusa BTV serotyp 3.
Ognisko nr 8/2026: Tego samego dnia wirusa wykryto w powiecie pilskim (woj. wielkopolska). Podobnie jak na Mazurach, badanie laboratoryjne próbki pobranej od jednej sztuki z 13-osobowego stada dało wynik dodatni (serotyp 3).
Warto podkreślić, że mimo nowych przypadków, obszar objęty ograniczeniami nie został powiększony. Obecnie strefy restrykcyjne obejmują już ponad 70% powierzchni kraju.
Status „sezonowo wolny” od BTV – co to oznacza dla rolnika?
Komisja Europejska pozytywnie rozpatrzyła wniosek polskiego Głównego Lekarza Weterynarii o ustanowienie w Polsce okresu sezonowo wolnego od zakażenia wirusem BT.
Okres ten obowiązuje od 1 stycznia 2026 roku na terenach, które nie posiadają statusu wolnego od choroby. Choć termin zakończenia tego okresu nie został jeszcze określony, wprowadzenie tego statusu ma ułatwić niektóre procedury, choć – co istotne – nie zmienia on ogólnych zasad przemieszczania zwierząt między wyznaczonymi strefami.
Import zwierząt: restrykcyjne wymogi bez odstępstw
W przypadku przywozu przeżuwaczy z innych państw członkowskich do obszarów Polski uznawanych za wolne od BTV, przepisy pozostają surowe. Odstępstwa dotyczą jedynie wwozu zwierząt na obszary, które nie posiadają statusu wolnego, pod warunkiem, że zwierzęta przebywały w strefie sezonowo wolnej:
Przez co najmniej 60 dni przed transportem;
Przez co najmniej 28 dni przed transportem + ujemny wynik testu serologicznego;
Przez co najmniej 14 dni przed transportem + ujemny wynik badania metodą PCR.
Lipiec 2026: Zmiana klasyfikacji choroby i uproszczenie przepisów
Przełomem dla branży może okazać się data 16 lipca 2026 roku. Wówczas wejdzie w życie rozporządzenie wykonawcze KE 2026/169, które zmienia status choroby niebieskiego języka.
Kluczowa zmiana: Choroba zostanie przesunięta z kategorii C+D+E do kategorii D+E.
Co to oznacza w praktyce? Bruksela uznała, że dotychczasowe środki zwalczania (typowe dla kategorii C) są obecnie niewspółmierne do sytuacji epidemiologicznej. Nowe podejście ma na celu:
Uproszczenie ram prawnych i zmniejszenie biurokracji.
Przeniesienie ciężaru na zarządzanie ryzykiem na szczeblu krajowym.
Złagodzenie restrykcji przy przemieszczaniu żywych zwierząt i materiału biologicznego.
Choć zmiana klasyfikacji na „D+E” zapowiada poluzowanie przepisów, polscy hodowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Dokładne procedury, jakimi będą kierować się polskie służby weterynaryjne po 16 lipca, zostaną doprecyzowane w najbliższych miesiącach. Do tego czasu należy rygorystycznie przestrzegać aktualnych zasad bioasekuracji i monitorować stan zdrowia stad, szczególnie w kontekście serotypu 3.
Czy Waszym zdaniem zmiana klasyfikacji BTV na mniej restrykcyjną to dobry krok, czy może zagrożenie dla bezpieczeństwa stad w Polsce? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!
Bank Pekao pobrał właśnie z konta spółki Grupa Azoty Polyolefins ponad 30 mln euro na poczet zaległych długów. Choć mowa o inwestycji w tworzywa sztuczne, kondycja finansowa całej Grupy Azoty ma bezpośrednie przełożenie na stabilność rynku nawozowego w Polsce.
Kolejna spłata „z automatu”
Zgodnie z oficjalnym komunikatem giełdowym, Bank Pekao – działając w imieniu konsorcjum 15 instytucji finansujących – dokonał kompensaty wierzytelności w wysokości 30,3 mln euro. Środki te pochodziły z gwarancji, jakie spółka uzyskała wcześniej za nienależyte wykonanie kontraktu przez wykonawcę projektu Polimery Police.
To nie pierwsza taka sytuacja. Wcześniej, w październiku, banki ściągnęły z konta spółki blisko 77 mln euro. Łącznie z odszkodowań, które miały ratować płynność giganta, niemal cała kwota (ponad 107 mln euro) trafiła prosto do wierzycieli zamiast na bieżącą działalność.
Dlaczego rolnik powinien o tym wiedzieć?
Grupa Azoty to kluczowy dostawca nawozów azotowych i wieloskładnikowych w Polsce i drugi co do wielkości producent w Unii Europejskiej. Projekt Polimery Police, choć dedykowany produkcji polipropylenu, stał się potężnym obciążeniem finansowym dla całej grupy kapitałowej.
Restrukturyzacja w toku: Spółka znajduje się w procesie zatwierdzania układu z wierzycielami. Każde gwałtowne uszczuplenie gotówki budzi pytania o stabilność operacyjną całego holdingu.
Sprzedaż do Orlenu: Trwają intensywne negocjacje w sprawie sprzedaży projektu Polimery Police do Orlenu za kwotę nieco ponad 1 mld zł. Transakcja ma odbyć się w formule „cash free, debt free”, co oznacza, że Orlen chce przejąć czysty biznes bez ogromnych długów, które obecnie duszą Azoty.
Problemy finansowe to pokłosie sporu z koreańskim wykonawcą, firmą Hyundai Engineering. Inwestycja, która miała być perłą w koronie polskiej chemii, zaliczyła opóźnienia i wzajemne oskarżenia o niewywiązanie się z umowy. Wykonawca ostatecznie odstąpił od kontraktu, co postawiło ukończenie i pełną eksploatację instalacji pod znakiem zapytania.
Wiceprezes Grupy Azoty, Paweł Bielski, zapowiada, że marzec 2026 roku ma być przełomowy – to wtedy spółka chce ostatecznie dogadać się z Orlenem i bankami.
Co to oznacza dla rynku nawozów?
Obecne działania banków to rutynowe operacje finansowe w ramach trudnego projektu inwestycyjnego. Nie oznaczają one przerwania produkcji nawozów. Wręcz przeciwnie – dążenie do porozumienia z bankami i Orlenem jest sygnałem, że Grupa Azoty stara się uporządkować swoje sprawy, by móc stabilniej patrzeć w przyszłość.
W nocy szanse na kilka kropli deszczu będzie lokalnie między Lublinem, Terespolem a Białymstokiem- spadnie tu od 0 do 0,2 mm- czyli tyle co nic.
Nad resztą kraju sucho i pogodnie- nad ranem chmur przybędzie na zachodzie kraju.
Pogoda- to będzie bardzo ciepła noc
Jak na marzec najbliższa noc będzie kwietniowo- majowa. O poranku na termometrach od 2-4 stopni na Warmii, Kujawach, Żuławach i Kurpiach do 5 stopni na południu i w centrum i 6-7 stopni na wschodzie oraz zachodzie kraju. W rejonie wiatru halnego nie mniej niż 8-9 stopni a ten wiał będzie najmocniej w Bieszczadach.
11 marca z szansą na deszcz na zachodzie kraju
11 marca przełom w pogodzie przyniesie w Szwecji, Niemczech, Czechach i krajach Alpejskich- zacznie tam padać deszcz a nawet zagrzmi. U nas niestety halny w Sudetach pokrzyżuje sporo planów.
Do wieczora szansa na jedną chmurę z deszczem- wielkości jednej gminy jest między Kaliszem, Kępnem a Wrocławiem.
Wieczorem w Niemczech zagrzmi i popada i te przelotne opady około 18-20:00 dotrą do zachodnich powiatów Pomorza Zachodniego, Ziemi Lubuskiej i Dolnego Śląska- opady w ilości od 0 do 3 mm a popada w około 50% powiatów.
Nad resztą kraju sucho a od Kurpiów po centrum i Małopolskę większość dnia bezchmurnie.
Powieje silniejszy wiatr choć będą wyjątki
Tymi wyjątkami będą okolice Kępna, Namysłowa, Wrocławia, Wielunia oraz okolice Szczytna, Ełku, Ostrołęki gdzie powieje słabo z południowego zachodu. Nad resztą kraju wiatr umiarkowany a chwilami porywy będą dość silne sięgające 45 km/h.
Wczoraj wspomnieliśmy o ochłodzeniu
Wczoraj pod mapą wspomnieliśmy o ochłodzeniu od niedzieli. Dziś wiadomo, że pojawi się na pewno. Ale nie wiadomo jeszcze jak zimno się zrobi choć atak zimy póki co można odwołać. Poniedziałek przyniesie jakieś 6-12 stopni na plusie. Co do opadów to jeszcze nie widać nic konkretnego.
Bardziej konkretny choć niestety strasznie lokalny będzie deszcz w czwartek między Terespolem, Lublinem, Kielcami, Krakowem, Gliwicami- może w jakiejś miejscowości nawet zagrzmi i spadnie 4-5 mm. Łącznie popada od 1 do 5 mm na wschodzie i południu kraju na około 5-15% obszaru dlatego napisałem, że popada bardzo lokalnie.
Weź udział w XXIII Ogólnokrajowym Konkursie „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne”. Dowiedz się, jak zgłosić swój udział, jakie nagrody czekają na laureatów i dlaczego ten organizowany przez KRUS konkurs jest warty udziału.
Czym jest konkurs KRUS „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne”?
KRUS Konkurs o tytuł Bezpiecznego Gospodarstwa Rolnego to inicjatywa realizowana nieprzerwanie od 2003 roku. Wydarzenie odbywa się pod honorowym patronatem Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Głównym założeniem jest promocja bezpieczeństwa i higieny pracy w rolnictwie oraz eliminowanie ryzyka wypadków, które w rolnictwie bywają szczególnie groźne.
W dotychczasowych edycjach udział wzięło już ponad 25 tysięcy gospodarstw z całej Polski. Dla wielu rolników ten KRUS konkurs stał się impulsem do wprowadzenia innowacyjnych rozwiązań, które chronią zdrowie całej rodziny rolniczej.
Zasady i etapy konkursu KRUS 2026
Rywalizacja ma charakter wieloetapowy, co pozwala wyłonić liderów bezpieczeństwa na różnych poziomach:
Etap regionalny – selekcja najlepszych gospodarstw w powiatach.
Etap wojewódzki – wyłonienie mistrzów poszczególnych regionów (zakończenie do 30.06.2026 r.).
Finał ogólnokrajowy – wizytacja 16 najlepszych gospodarstw w Polsce (lipiec 2026 r.).
Udział w inicjatywie to darmowy audyt bezpieczeństwa pracy. Specjaliści z KRUS, PIP oraz Ośrodków Doradztwa Rolniczego zwracają uwagę na:
Technikę rolniczą: stan osłon w maszynach, oświetlenie i układ hamulcowy.
Infrastrukturę: stan nawierzchni podwórzy, oświetlenie ciągów komunikacyjnych.
Ochronę roślin: sposób przechowywania środków ochrony roślin (ŚOR) i nawozów.
Dobrostan zwierząt: bezpieczne wygrodzenia i systemy obsługi inwentarza.
Jakie nagrody czekają na laureatów?
To, co najbardziej przyciąga rolników do tego KRUS konkursu, to niezwykle atrakcyjne nagrody. Zwycięzca etapu ogólnokrajowego tradycyjnie otrzymuje ciągnik rolniczy ufundowany przez Prezesa KRUS. Pozostali finaliści mogą liczyć na:
vouchery na maszyny i narzędzia rolnicze,
wysokiej klasy sprzęt BHP,
nagrody finansowe od partnerów strategicznych (np. ARiMR, KOWR).
Harmonogram konkurs KRUS 2026: Ważne daty dla rolnika
Jeśli chcesz wziąć udział w tegorocznej edycji, musisz trzymać się poniższych terminów:
30 kwietnia 2026 r. – ostateczny termin nadsyłania zgłoszeń.
Maj – Czerwiec 2026 – wizytacje gospodarstw na szczeblu regionalnym i wojewódzkim.
13–31 lipca 2026 – objazd finałowy Centralnej Komisji Konkursowej.
Ważne: Zgłoszenie do KRUS konkursu można dostarczyć osobiście do Placówki Terenowej, wysłać pocztą tradycyjną lub przesłać e-mailem (do 23:59 w dniu 30.04.2026 r.).
To ważny komunikat dla sektora rolno-spożywczego. Beneficjenci Krajowego Planu Odbudowy (KPO) mogą odetchnąć z ulgą – Ministerstwo Rolnictwa oficjalnie przesunęło ostateczne daty zakończenia projektów. Zmiana dotyczy zarówno rynków hurtowych, jak i sektora MŚP. Sprawdź nowe harmonogramy, aby nie stracić dotacji.
Przełomowa decyzja resortu rolnictwa
Inwestycje w przetwórstwo i logistykę produktów rolnych to często wyścig z czasem. Opóźnienia w dostawach maszyn czy problemy z ekipami budowlanymi stawiały wielu przedsiębiorców pod ścianą. Odpowiedzią na te problemy są dwa nowe rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 28 lutego 2026 r. (opublikowane 4 marca w Dzienniku Ustaw).
Ich cel jest prosty: uratowanie inwestycji, które mogłyby nie zostać ukończone w pierwotnych, sztywnych terminach.
Logistyka i rynki hurtowe: Czas do połowy czerwca
Najwięcej zyskują podmioty zajmujące się magazynowaniem i obrotem hurtowym (części 1 i 2 inwestycji A1.4.1). Jeśli Twoja firma operuje na rolno-spożywczych rynkach hurtowych lub zajmuje się składowaniem produktów rolnych i akwakultury, nowy termin to:
15 czerwca 2026 r. – to ostateczna data na zakończenie przedsięwzięć dla tej grupy.
Dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) działających w przetwórstwie, marzec przestał być terminem krytycznym. Ministerstwo przesunęło datę graniczną o pełny miesiąc:
Stary termin: 31 marca 2026 r.
Nowy termin:30 kwietnia 2026 r.
Dodatkowe 30 dni to kluczowy czas na przeprowadzenie testów linii technologicznych, odbiory budowlane oraz skompletowanie dokumentacji niezbędnej do wypłaty środków z KPO.
Typ działalności / Beneficjent
Poprzedni termin
NOWY TERMIN
Podstawa prawna
Rynki hurtowe, logistyka, magazynowanie
–
15.06.2026
Dz. U. poz. 265
Przetwórstwo i obrót (MŚP)
31.03.2026
30.04.2026
Dz. U. poz. 267
Rynek agro w 2026 roku wciąż mierzy się z dużą zmiennością kosztów materiałów i specjalistycznych usług montażowych. Wydłużenie terminów to nie tylko ułatwienie administracyjne, ale przede wszystkim zminimalizowanie ryzyka zwrotu pobranych zaliczek.
Pamiętaj, że przekroczenie nawet o jeden dzień zaktualizowanego terminu może skutkować problemami przy rozliczaniu wniosku o płatność końcową.
Czy dodatkowy miesiąc wystarczy, by dokończyć Twoją inwestycję? A może bariery biurokratyczne są wciąż zbyt duże? Daj znać w komentarzach pod artykułem – Twój głos ma znaczenie w dialogu z resortem!
Grunty z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa (ZWRSP) nie trafią pod młotek przez co najmniej najbliższe 10 lat. Prezydent Karol Nawrocki podpisał kluczową dla sektora rolnego ustawę, która przedłuża moratorium na sprzedaż państwowej ziemi do 2036 roku. Decyzja ta ma być tarczą ochronną dla rodzinnych gospodarstw przed spekulacją i wykupem gruntów przez podmioty zagraniczne.
Strategiczna decyzja dla polskiej wsi
W poniedziałek, podczas oficjalnego wystąpienia, prezydent Karol Nawrocki podpisał pakiet dziesięciu ustaw, wśród których prym wiedzie nowelizacja przepisów o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa. Dokument, określany mianem „ustawy o obronie polskiej ziemi”, to realizacja zapowiedzi z początku kadencji głowy państwa.
„Dzięki mojej inicjatywie ustawodawczej – przy poparciu praktycznie całego parlamentu – przyjęto rozwiązanie, które na 10 lat zakazuje wyprzedaży polskiej ziemi w obce ręce” – podkreślił prezydent Nawrocki.
Decyzja ta zapadła w cieniu rosnących niepokojów na wsi, związanych m.in. z umową Mercosur, napływem towarów z Ukrainy oraz restrykcyjnymi wymogami Zielonego Ładu. W obliczu tych wyzwań, stabilizacja struktury własnościowej gruntów ma być fundamentem bezpieczeństwa żywnościowego kraju.
Koniec ze spekulacją: Co zmienia nowa ustawa?
Głównym celem nowelizacji uchwalonej 23 stycznia 2026 r. jest wyeliminowanie zjawiska spekulacyjnego wykupu ziemi. Kancelaria Prezydenta wskazuje, że dotychczasowe mechanizmy nie dawały pełnej gwarancji, iż nabywane grunty będą wykorzystywane zgodnie z interesem społecznym i produkcją żywności.
Najważniejsze założenia nowych przepisów:
Wydłużenie zakazu sprzedaży: Okres wstrzymania sprzedaży nieruchomości z ZWRSP zostaje przedłużony do 30 kwietnia 2036 roku.
Rola KOWR i Ministra Rolnictwa: Sprzedaż gruntów objętych zakazem będzie możliwa jedynie w wyjątkowych przypadkach, za zgodą Ministra Rolnictwa wydaną na wniosek Dyrektora Generalnego KOWR. Brak takiej zgody skutkować będzie nieważnością transakcji.
Nowe limity powierzchniowe: Ustawa wprowadza pewne ułatwienie administracyjne – podniesiono limit powierzchni działek, których sprzedaż przez KOWR nie wymaga zgody Ministra, z dotychczasowych 2 ha do 5 ha. ma to usprawnić obrót mniejszymi nieruchomościami, które nie mają kluczowego znaczenia dla struktury wielkoobszarowej.
Ustawodawca kładzie szczególny nacisk na to, aby ziemia pozostała w rękach rolników indywidualnych. Ograniczenie nabywania nieruchomości przez osoby nieuprawnione, które traktują ziemię jedynie jako lokatę kapitału, ma zapobiec sztucznemu windowaniu cen i ułatwić powiększanie warsztatów pracy przez czynnych gospodarzy.
Według zapewnień prezydenta, to dopiero początek działań osłonowych. Polska wieś, borykająca się z niestabilnością rynków, potrzebuje systemowego wsparcia, a kontrola nad państwowym zasobem ziemi jest narzędziem, które pozwala państwu realnie wpływać na kształt polskiego rolnictwa.
Kiedy przepisy wejdą w życie?
Nowe regulacje nie pozostawiają luki prawnej. Wejdą one w życie 30 kwietnia 2026 roku, czyli dokładnie w dniu wygaśnięcia obecnie obowiązującego zakazu. Oznacza to płynne przejście w nowy, dziesięcioletni okres ochrony zasobów państwowych.
Czy Waszym zdaniem 10-letnie zamrożenie sprzedaży to dobry ruch dla rozwoju polskiego rolnictwa? A może utrudni to młodym rolnikom nabywanie ziemi na własność?
Zapraszamy do dyskusji w komentarzach oraz do śledzenia naszych kolejnych artykułów o dotacjach i prawie rolnym na AgroProfil.pl!
Skończył się czas bezrefleksyjnego kupowania wszystkiego, co ma status „budowlany”. Rok 2025 przyniósł stabilizację, ale i brutalną selekcję na rynku nieruchomości. Dla rolników posiadających grunty na obrzeżach miast lub w sąsiedztwie infrastruktury energetycznej, kluczowym słowem nie jest już „lokalizacja”, a „moc przyłączeniowa”. Sprawdzamy, jakie działki będą najdroższe w 2026 roku.
Nowa hierarchia wartości: Prąd ważniejszy niż klasa ziemi?
Po zawirowaniach z lat ubiegłych, rynek gruntów inwestycyjnych wszedł w fazę dojrzałości. Choć deweloperzy mieszkaniowi wciąż szukają ziemi w największych aglomeracjach, to prawdziwa rewolucja zachodzi w sektorze energetyki i cyfryzacji. Jak wynika z analiz za rok 2025, tradycyjne atuty, takie jak sąsiedztwo autostrady, przestają być jedynym wyznacznikiem sukcesu.
W 2026 roku głównym czynnikiem (tzw. driverem) wartości gruntu staje się dostęp do infrastruktury energetycznej. Dla właściciela gospodarstwa oznacza to jedno: jeśli Twoja działka leży blisko Głównego Punktu Zasilania (GPZ), jej wartość może wielokrotnie przewyższyć wycenę sąsiednich gruntów o identycznej klasie bonitacyjnej.
Magazyny energii i Data Centers – nowi gracze na wiejskich gruntach
Obserwujemy wyraźny spadek zainteresowania gruntami pod wielkopowierzchniowe galerie handlowe. Inwestorzy skierowali swój kapitał w stronę technologii.
Magazyny energii: W przeciwieństwie do farm fotowoltaicznych, nie wymagają one dziesiątek hektarów. Wystarczy parcela o powierzchni 0,5–2 ha, ale kluczowe jest sąsiedztwo (do 500 metrów) od punktów wpięcia do sieci.
Centra danych (Data Centers): Tu liczy się nie tylko grunt, ale przede wszystkim gigantyczna moc przyłączeniowa i dostęp do światłowodów.
„Działki położone w promieniu 500 metrów od GPZ zyskały status premium. Inwestorzy oferują właścicielom atrakcyjne stawki dzierżawy, często wyższe niż pod fotowoltaikę” – wskazuje Mariusz Urbański, ekspert rynku nieruchomości z INWI Development.
Grunty logistyczne i „mieszkaniówka” – stabilizacja z akcentem na jakość
W sektorze logistycznym boom nieco wyhamował, a rynek skupił się na tzw. nearshoringu (przenoszeniu produkcji bliżej rynków zbytu). Największy popyt dotyczy zachodniej i południowej Polski. Z kolei w budownictwie mieszkaniowym ceny gruntów w miastach takich jak Warszawa czy Kraków osiągnęły rekordowe poziomy (nawet 3000-5000 zł za PUM), co sprawia, że deweloperzy coraz częściej patrzą na tereny trudniejsze, wymagające rewitalizacji.
Dla mniejszych miejscowości (poniżej 20 tys. mieszkańców) szansą pozostają parki handlowe (convenience centers). Inwestorzy szukają tu działek 1-2 hektarowych, ale o nienagannej widoczności i z bezpośrednim zjazdem z dróg krajowych lub wojewódzkich.
Co to oznacza dla polskiego rolnika? [PODSUMOWANIE]
Rok 2026 będzie czasem selekcji. Jeśli planujesz sprzedaż lub dzierżawę części gruntów pod inwestycje, musisz wiedzieć, że samo „odrolnienie” to dziś za mało. Inwestorzy szukają gruntów „czystych” planistycznie i uzbrojonych w media o wysokich parametrach.
Kluczowe wnioski dla właścicieli ziemi:
Sprawdź sąsiedztwo: Bliskość linii wysokiego napięcia i stacji transformatorowych to dziś ogromny atut, a nie wada.
Moc to waluta: Wartość działki pod magazyn energii z zabezpieczonymi warunkami przyłączenia rośnie skokowo.
Lokalizacja handlowa: Jeśli Twoja ziemia leży przy drodze wojewódzkiej w małym mieście, możesz być celem dla deweloperów parków handlowych.
Opracowanie na podstawie analizy MondayNews (MN, Marzec 2026 r.)
Ceny mleka: Obecna sytuacja na rynku mleczarskim wykazuje głębokie rozwarstwienie między danymi statystycznymi a bieżącymi notowaniami giełdowymi. Podczas gdy lutowy indeks FAO odzwierciedla wcześniejsze trendy spadkowe, aukcje na platformie Global Dairy Trade (GDT) sygnalizują gwałtowne odbicie cen.
Indeks cen produktów mlecznych FAO w lutym 2026 r. spadł do poziomu 119,3 pkt (spadek o 1,2% m/m oraz o 19,2% r/r).
Sektor sera: Najsilniej obciążył indeks ze względu na wysoką podaż mleka w UE i ograniczony popyt na rynkach zewnętrznych.
Opóźnienie danych: Statystyki FAO bazują na cenach transakcyjnych zrealizowanych, co sprawia, że reagują na zmiany rynkowe z kilkutygodniowym opóźnieniem.
GDT: Giełdowy rajd o 1/4 wartości
W przeciwieństwie do danych historycznych, rynek terminowy wykazuje silną dynamikę wzrostową. Od początku stycznia 2026 roku indeks cen nabiału na giełdzie GDT wzrósł o 26%.
Popyt azjatycki i afrykański: Gwałtowny wzrost aktywności zakupowej sugeruje wyczerpanie zapasów u kluczowych importerów.
Mleko w proszku i masło: Te kategorie notują najwyższe wzrosty, co przy sezonowym spadku produkcji w Oceanii tworzy silną presję na wzrost cen globalnych.
Sytuacja w Polsce: Koszty pod kontrolą, marże w dół
Polscy producenci znajdują się obecnie w fazie „wyczekiwania” na przełożenie się trendów światowych na cenniki krajowe.
Ceny mleka w skupie: Średnia cena oscylująca wokół 1,89 zł/l (GUS za styczeń) oznaczała dla wielu gospodarstw balansowanie na granicy rentowności, przy czym w niektórych regionach stawki spadły drastycznie poniżej tego poziomu (nawet 1,30 – 1,40 zł/l).
Bufor paszowy: Rekordowa podaż zbóż i stabilne ceny śrut białkowych (rzepakowa, sojowa) wynikające z dużej podaży w Argentynie i Australii pozwalały na utrzymanie kosztów bezpośrednich na relatywnie niskim poziomie.
Wpływ walut: Notowania dolara w okolicach 3,70 PLN zwiększają atrakcyjność sprzedaży na rynki pozaunijne, co powinno przyspieszyć reakcję krajowych mleczarni na wzrosty z GDT.
Podsumowanie
Wybicie indeksu GDT o 26% w ciągu dwóch miesięcy jest sygnałem fundamentalnej zmiany trendu. Choć oficjalne dane FAO za luty wciąż raportują spadki cen sera, to globalny popyt na tłuszcze i proszki mleczne buduje fundament pod wzrosty cen skupu w drugim kwartale 2026 roku.
Ceny pszenicy:Globalny rynek zbóż w marcu 2026 roku znajduje się w stanie zawieszenia. Z jednej strony oficjalne komunikaty z Pekinu o stabilizacji rekordowej produkcji „wycinają” popyt importowy, z drugiej – eskalacja konfliktu z Iranem rzuca spekulantom, ale też rolnikom koło ratunkowe, windując notowania powyżej fundamentów rynkowych.
Stabilizacja zamiast rekordu: Cel Chin zbliżony do ubiegłorocznych wyników
Podczas trwającej 14. sesji Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (marzec 2026 r.), Pekin przedstawił strategię, która studzi optymizm globalnych eksporterów. Choć Chiny dążą do długofalowej samowystarczalności, planowany na 2026 rok wynik produkcji zbóż został ustalony na poziomie powyżej 700 mln ton. Dla przypomnienia w 2025 roku padł historyczny rekord – 714,9 mln ton ziarna.
Planowany wynik jest zatem zbliżony do rekordu, a trend spadkowy w imporcie jest bezlitosny. Według najnowszych prognoz USDA, chiński import pszenicy skurczy się w tym sezonie do zaledwie 6 mln ton (z blisko 14 mln ton jeszcze dwa lata temu). Pekin dysponuje gigantycznymi zapasami i przy obecnej wydajności krajowej nie widzi potrzeby dokonywania masowych zakupów na rynkach zewnętrznych. Dla światowego handlu oznacza to, że największy dotychczasowy impuls wzrostowy po prostu gaśnie.
Bliski Wschód straszy rynki: Wojenna premia na giełdach
W obliczu słabnącego popytu z Azji, ceny pszenicy na giełdzie w Chicago (CBOT) powinny szukać dna. Tymczasem w marcu obserwujemy gwałtowny skok notowań w kierunku 6,23 USD/bu (seria na maj). Na Matif pszenica z dostawą w maju osiągnęła w poniedziałek poziom 210 eur/t, gdzie próbuje znaleźć punkt równowagi. To efekt spekulacyjnego odkupowania kontraktów pod wpływem zagrożeń pogodowych wcześniej, a od tygodnia wojny z Iranem. Inwestorzy nie boją się braku fizycznego ziarna, lecz paraliżu logistycznego:
Ropa i fracht: Baryłka ropy Brent powyżej 100 USD drastycznie podnosi koszty transportu morskiego.
Ryzyko nawozowe: Blokada cieśniny Ormuz wywołała panikę na rynku mocznika (Iran to kluczowy eksporter), co spekulanci błyskawicznie przełożyli na wzrosty cen kontraktów terminowych na zboża.
Walka o klienta: Podażowa ściana i opór rolników
Eksperci rynkowi ostrzegają: jeśli napięcie na Bliskim Wschodzie opadnie, rynki mogą szybko wymazać ostatnie wzrosty i powrócić w okolice długoterminowych minimów. Rekordowa podaż z Argentyny (27,7 mln ton) oraz wysokie zbiory w Australii zderzają się z coraz mniejszym popytem ze strony Chin, co zmusza globalnych dostawców do brutalnej walki o każdego pozostałego klienta.
W Europie, w tym w Polsce, sytuacja osiągnęła punkt krytyczny. Drastyczny wzrost kosztów upraw (paliwo, nawozy, praca) sprawił, że obecna produkcja stała się nieopłacalna. Przy cenach skupu pszenicy oscylujących w granicach 700–770 zł/t (powyżej 800 zł/t w portach), rolnicy niechętnie sprzedają ziarno, decydując się na przetrzymanie towaru w silosach. To tworzy nową, wyższą „podłogę” cenową – nie wynikającą z siły popytu, lecz z twardego oporu wielu producentów, którzy starają się unikać handlu poniżej kosztów wytworzenia.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.