Strona główna Blog Strona 152

Przyszłość staje się teraźniejszością [XXI Konferencja Rolnictwa Cyfrowego w Kamieniu Śląskim]

0
Przyszłość staje się teraźniejszością [XXI Konferencja Rolnictwa Cyfrowego w Kamieniu Śląskim]
Inicjatorem konferencji w Kamieniu Śląskim jest Jerzy Koronczok – założyciel firmy Agrocom Polska. Fot. J. Skudlarski

Do najistotniejszych wyzwań, jakie obecnie stoją przed rolnikami, zaliczyć można przede wszystkim zmiany klimatyczne oraz uzyskanie opłacalności produkcji w warunkach rosnących kosztów produkcji i niestabilnych cen płodów rolnych. W odpowiedzi na wymienione kwestie coraz większego znaczenia nabierają nowe modele biznesowe, innowacyjne praktyki rolnicze oraz nowoczesne technologie. Te trzy obszary są filarami rolnictwa cyfrowego, które rozumiane jest jako wykorzystanie technologii informacyjno-komunikacyjnych, dużych zasobów danych i automatyzacji w całym łańcuchu produkcji rolnej.

Zagadnieniom cyfrowego rolnictwa poświęcona jest organizowana od ponad 20 lat przez firmę Agrocom Polska Jerzy Koronczok i Claas Polska międzynarodowa konferencja, która tradycyjnie organizowana jest w Kamieniu Śląskim. Jej tegoroczna edycja odbyła się w dniach 13–15 stycznia 2026 r.

Przyszłość staje się teraźniejszością [XXI Konferencja Rolnictwa Cyfrowego w Kamieniu Śląskim]
Sanktuarium Świętego Jacka w Kamieniu Śląskim to stałe miejsce, w którym odbywają się konferencje dotyczące rolnictwa precyzyjnego i cyfrowego. Fot. J. Skudlarski

Autonomia pojazdów rolniczych poziomu drugiego

Autonomiczne ciągniki i maszyny rolnicze to przyszłościowy trend, którym zainteresowała się firma Claaas. W tym celu niemiecki producent nawiązał współpracę z holenderskim startupem AgXeed, który specjalizuje się w produkcji autonomicznych pojazdów. Efektem współpracy obu firm jest system, który zamontowany na klasycznym ciągniku rolniczym, umożliwia autonomiczną jazdę bez operatora. Prezentacja tego systemu miała miejsce na wystawie Agritechnica 2023 w Hanowerze.

Przyszłość staje się teraźniejszością [XXI Konferencja Rolnictwa Cyfrowego w Kamieniu Śląskim]
Konferencja w Kamieniu Śląskim to dużo bardzo ciekawych prezentacji i wykładów. Fot. J. Skudlarski

Podczas tegorocznej wystawy w Hanowerze AgXeed zaprezentował nową jednostkę sterującą pojazdem (VCU – Vehicle Control Unit), którą można zainstalować w ciągnikach, a w późniejszym czasie także w ciągnikach sterowanych za pośrednictwem funkcji TIM (Tractor Implement Management), za pomocą której maszyna może sterować parametrami pracy ciągnika. Docelowo jednostka ta jest dedykowana autonomicznym pojazdom marki AgXeed.

Po wyposażeniu ciągnika w specjalną jednostkę sterującą AgXeed VCU, podłączaną do magistrali ISOBUS, pojazd jest w stanie w pełni automatycznie realizować wcześniej zaplanowane zadania polowe. Operator pozostaje w kabinie, jednak jego rola ulega zmianie — z osoby prowadzącej ciągnik staje się nadzorcą całego procesu roboczego.

Przyszłość staje się teraźniejszością [XXI Konferencja Rolnictwa Cyfrowego w Kamieniu Śląskim]
AgXeed VCU to centralny „mózg” ciągnika, który integruje pracę napędu, hydrauliki i systemów prowadzenia. Fot. J. Skudlarski

Jednostka VCU montowana jest na dachu kabiny i łączy układy sterowania ciągnika z platformą TraXwise, która jest centralnym systemem planowania, monitorowania i zarządzania danymi. W TraXwise rolnik może w jednym miejscu przygotować plan prac, uwzględniając trasy przejazdów, uwrocia oraz pracę maszyn towarzyszących. Gotowe zlecenia są następnie przesyłane bezpośrednio do ciągnika, a VCU przejmuje sterowanie jazdą, maszyną i narzędziami.

Podczas pracy system umożliwia monitorowanie w czasie rzeczywistym, przesyła dane zwrotne z pola oraz zapisuje wszystkie informacje do późniejszej analizy. Dzięki temu rolnik zyskuje pełen przegląd sytuacji w gospodarstwie, mniejsze obciążenie operatorów i pewność, że każde zadanie zostało wykonane precyzyjnie i powtarzalnie.

Dane z ciągnika mogą być również przekazywane do platformy Claas Connect. W przyszłości platformy Claas Connect i TraXwise będą ze sobą zintegrowane tak, by projektowanie zleceń mogło się odbywać z poziomu platformy Claas.

VCU jest rozwiązaniem skalowalnym i kompatybilnym z maszynami różnych marek. Pozwala więc stopniowo wprowadzać autonomię do gospodarstwa – bez konieczności wymiany całego parku maszynowego.

Sterowanie za pomocą AgXeed VCU ma być dostępne od 2026 roku. Jest to krok milowy, szczególnie dla firm usługowych i największych gospodarstw, gdzie liczy się powtarzalność zabiegów i maksymalne odciążenie operatora, który może skupić się na kontroli jakości pracy zagregowanej z traktorem maszyny.

Przyszłość staje się teraźniejszością [XXI Konferencja Rolnictwa Cyfrowego w Kamieniu Śląskim]
Krzysztof Gomolla – specjalista ds. rolnictwa precyzyjnego w firmie Claas podczas swojej prelekcji opowiedział o autonomii maszyn rolniczych poziomu drugiego i ich roli. Fot. J. Skudlarski

Teledetekcja: satelity, drony i Internet Rzeczy

Jednym z najmocniej akcentowanych tematów była teledetekcja. Drony, satelity oraz czujniki naziemne pojawiały się niemal w każdym bloku tematycznym jako kluczowe narzędzia nowoczesnego rolnictwa. Dyskutowano o ich wykorzystaniu w doświadczeniach wielkoobszarowych, monitorowaniu suszy, identyfikacji chorób i szkodników, a także w precyzyjnej ochronie roślin. Prelegenci zgodnie podkreślali, że dane pozyskiwane z dronów, satelitów i czujników Internetu Rzeczy przestały pełnić jedynie funkcję wizualizacji. Dziś stanowią realne wsparcie w podejmowaniu decyzji agrotechnicznych, co ma szczególne znaczenie w przypadku precyzyjnej ochrony roślin oraz zmiennego dawkowanie nawozów.

Obecny na konferencji Andreas Schmidt – przedstawiciel niemieckiej firmy EXAgT pokazał praktyczne wykorzystanie dronów i satelitów

– od bonitacji stanowisk po precyzyjne mapowanie plonów – na przykładzie doświadczeń niemieckich gospodarstw wielkoobszarowych.

Przyszłość staje się teraźniejszością [XXI Konferencja Rolnictwa Cyfrowego w Kamieniu Śląskim]
Podczas konferencji dużo uwagi poświęcano zastosowaniu dronów w rolnictwie. Fot. J. Skudlarski

Teledetekcja satelitarna i lotnicza umożliwia szczegółowe monitorowanie użytkowania gruntów rolnych. W Niemczech, dzięki wykorzystaniu danych z satelitów Landsat i Sentinel oraz metod uczenia maszynowego, opracowano wysokorozdzielcze mapy użytkowania rolniczego, które pozwalają rozróżniać główne grupy upraw, użytki zielone oraz elementy krajobrazu rolniczego.

Dla gospodarstw rolnych szczególnie istotne są dane dotyczące stanu roślin i gleb, takie jak kondycja upraw, stres wodny, presja chorób i chwastów czy wilgotność gleby. Informacje te pozyskiwane są z satelitów, dronów, sensorów naziemnych i maszynowych. Zdjęcia satelitarne i pozyskiwane z dronów umożliwiają szybkie wykrywanie różnic w łanach, a multispektralne i termiczne czujniki pozwalają na precyzyjne, miejscowe zabiegi ochrony roślin, realizowane również automatycznie z użyciem robotów polowych.

Od jazdy równoległej do sztucznej inteligencji

Jednym z prelegentów podczas konferencji w Kamieniu Śląskim był Michał Konat – rolnik i informatyk, właściciel 280-hektarowego gospodarstwa FarmService, który w swojej prelekcji udowodnił, że droga „od jazdy równoległej do AI” to już nie teoria, lecz realna oszczędność i lepsze decyzje w gospodarstwie.

Podczas wystąpienia pan Michał podkreślił, że Rolnictwo 4.0 i rolnictwo precyzyjne nie muszą oznaczać od razu radykalnych zmian w gospodarstwie. Innowacje można wdrażać stopniowo, w różnych skalach. Kluczowa zmiana podejścia polega na wykorzystywaniu danych zamiast intuicji.

Dane to nie wszystko. Ważna też jest wiedza

Bardzo interesujące było wystąpienie Macieja Noweckiego, menedżera gospodarstwa Grupy Karsko, dotyczące wdrażania technologii cyfrowych i rolnictwa precyzyjnego. Pan Maciej podkreślił, że cyfrowa transformacja gospodarstwa to proces wieloletni, w którym równolegle funkcjonują systemy o różnym stopniu dojrzałości, a kluczowe jest łączenie technologii, ludzi i organizacji pracy. W opinii prelegenta decyzje muszą być podejmowane zespołowo, a wdrażanie pojedynczych narzędzi wymaga weryfikacji ich skuteczności przed włączeniem do spójnego systemu. Większość czasu pochłaniają działania operacyjne i agronomiczne, dlatego realne wykorzystanie technologii bywa ograniczone.

Nowecki zwrócił uwagę, że wyzwaniem nie jest dostęp do danych, lecz ich jakość, integracja i wykorzystanie do trafnych decyzji. Brakuje także narzędzi łączących różne źródła danych, jak również brakuje wykwalifikowanych osób.

Podstawowa zasada, o której należy pamiętać, stanowi, że technologia wspiera wiedzę, ale jej nie zastępuje, a dane bez kontekstu nie mają wartości. Znaczenie ma również skala. Rozwiązania działające w małych gospodarstwach nie zawsze sprawdzają się w warunkach gospodarstw wielkoobszarowych.

W podsumowaniu swego wystąpienia Maciej Nowecki podkreślił, że rolnictwo precyzyjne i cyfrowe to nie idealne wykonywanie wszystkich zabiegów, lecz konsekwencja, terminowość i dokumentowanie odstępstw, by coraz rzadziej popełniać kosztowne błędy.

Claas Connect – nowe funkcje i cyfrowa integracja

Po wprowadzeniu Claas Connect w ponad 50 krajach od końca 2024 r. firma Claas nieustannie rozwija funkcje swojego chmurowego ekosystemu cyfrowego, integrując maszyny, gospodarstwa oraz partnerów serwisowych i dystrybucyjnych. Do Claas Connect włączona została dotychczasowa platforma 365FarmNet.

Do nowości należą m.in. analiza danych w czasie rzeczywistym, narzędzia geodanych oraz dokumentowanie emisji CO₂ pojedynczych maszyn lub całych flot Claas w polu, automatyczne tworzenie kart pól, rejestrujące wszystkie wykonywane prace i ułatwiające spełnienie wymogów dokumentacyjnych, śledzenie plonów z terminala Cemis 1200 (w tym analiza jakości kukurydzy w sieczkarniach Jaguar 1000, funkcja Nutrimeter ISOBUS – pomiar zawartości składników w plonach i dokumentacja wyników w Claas Connect, także dla kombajnów Lexion).

Przyszłość staje się teraźniejszością [XXI Konferencja Rolnictwa Cyfrowego w Kamieniu Śląskim]
Autonomiczne ciągniki w rolnictwie to trend, do którego dołącza również firma Claas. Fot. J. Skudlarski

System Claas Connect umożliwia także automatyczne przełączanie referencyjnych linii jazdy w polu (Auto RefLine), co usprawnia pracę maszyn i ułatwia współdzielenie danych między pojazdami.

Claas Connect staje się również bardziej otwarte na integrację z innymi systemami dzięki inicjatywie AgIN (Agri Industry Electronics Foundation), umożliwiającej bezpośrednią wymianę danych między różnymi producentami maszyn i oprogramowania. Celem jest zapewnienie pełnej kompatybilności flot mieszanych i ułatwienie zarządzania oraz dokumentacji gospodarstw.

Przyszłość staje się teraźniejszością [XXI Konferencja Rolnictwa Cyfrowego w Kamieniu Śląskim]
Dr inż. Roman Bathelt i Monika Kozłowska z Claas Polska przedstawili funkcjonalności systemu Claas Connect. Fot. J. Skudlarski

Kamień Śląski – kopalnia wiedzy o cyfrowym rolnictwie

Konferencja Rolnictwa Cyfrowego przede wszystkim uświadomiła w jak zawrotnym tempie rozwija się rolnictwo czwartej ery technologicznej. Niektóre zmiany następują w ciągu miesięcy, a nie lat. Rolnictwo 4.0 to nie tylko prace w polu, w oborze, szklarni itp. Praca rolnika ma miejsce również w chmurze danych, w systemach i algorytmach, które realnie wspierają jego codzienne decyzje. Można śmiało powiedzieć, że podczas tegorocznej konferencji nie opowiadano wyłącznie o tym, co dopiero nadejdzie. Mowa była głównie o tym, jak cyfrowe technologie kształtują rolnictwo tu i teraz.

Bydło na mrozie a „nalot” aktywistów. Jak bronić swoich praw w 2026 roku?

0
bydło na mrozie

Zima to dla wielu hodowców czas wzmożonego stresu – nie tylko z powodu trudnych warunków atmosferycznych, ale i nieoczekiwanych wizyt przedstawicieli organizacji prozwierzęcych. Czy fundacja może wejść na podwórko bez zapowiedzi? Jakie argumenty zootechniczne ucinają dyskusję o „marznących krowach”? Wyjaśniamy.

Mit „marznącej krowy” – co mówią fakty?

Wielu aktywistów ocenia dobrostan zwierząt przez pryzmat ludzkiego odczuwania ciepła. To błąd. Bydło, szczególnie rasy mięsne i wysoko wydajne krowy mleczne, posiada ogromny „piec wewnętrzny” (procesy fermentacyjne w żwaczu).

  • Komfort termiczny: Dla dorosłego bydła optymalna temperatura to zakres od -5°C do +15°C. Przy suchej aurze krowy czują się świetnie nawet przy -20°C.
  • Kiedy zaczyna się problem? Prawdziwym zagrożeniem nie jest mróz, lecz wilgoć i wiatr. Mokra sierść traci właściwości izolacyjne.
  • Argument dla rolnika: Jeśli Twoje krowy mają dostęp do suchej ściółki, wiaty chroniącej przed wiatrem oraz niezamarzniętej wody, spełniasz wymogi dobrostanu.

Granice „interwencyjnego odbioru” – prawo 2026

Choć art. 7 ust. 3 Ustawy o ochronie zwierząt nadal pozwala organizacjom na odbiór zwierzęcia w przypadkach „niecierpiących zwłoki”, orzecznictwo sądów (w tym kluczowe uchwały NSA) oraz praktyka prawna w ostatnich latach mocno doprecyzowały te zasady.

1. Mir domowy jest święty

Fundacja nie ma statusu organu państwowego. Nie jest ani Policją, ani Inspekcją Weterynaryjną.

  • Wejście na teren: Jeśli Twoja posesja jest ogrodzona i zamknięta, wejście aktywistów bez Twojej zgody to naruszenie miru domowego (art. 193 Kodeksu Karnego).
  • Asysta Policji: Aktywiści mają obowiązek wezwać Policję, jeśli chcą wejść na teren wbrew woli właściciela. Policja z kolei musi ocenić, czy faktycznie zachodzi podejrzenie przestępstwa.

2. „Niecierpiąca zwłoka” to nie chuda krowa

Sądy coraz częściej podkreślają, że tryb interwencyjny można stosować tylko przy bezpośrednim zagrożeniu życia.

Przykład: Zwierzę leży w agonii, jest skrajnie odwodnione lub ma otwarte, nieopatrzone rany. Sam fakt przebywania na mrozie lub gorsza kondycja (BCS) nie jest podstawą do natychmiastowego zabrania inwentarza bez decyzji administracyjnej wójta.

Procedura „Anty-Kryzysowa” dla hodowcy (Checklista)

Gdy na horyzoncie pojawiają się osoby z logo fundacji:

  1. Zamknij bramę i włącz nagrywanie: To Twój najważniejszy dowód. Nagrywaj nie tylko ludzi, ale i stan stada w danym momencie.
  2. Zażądaj dokumentów: Poproś o legitymację członkowską organizacji, upoważnienie do kontroli oraz statut fundacji. Zrób zdjęcia tych dokumentów.
  3. Wydaj jasne polecenie: „Proszę opuścić teren mojego gospodarstwa. Nie wyrażam zgody na kontrolę bez obecności Inspekcji Weterynaryjnej”.
  4. Wezwij własnego lekarza weterynarii: Nic tak nie studzi zapału aktywistów jak profesjonalna opinia lekarza weterynarii, który na miejscu stwierdzi, że zwierzęta są zdrowe i zadbane.
  5. Poinformuj Policję: Jeśli aktywiści nie chcą wyjść, dzwoń na 112 i zgłoś wtargnięcie na teren prywatny.

Co jeśli zabrali krowy?

Jeśli doszło do odbioru, masz prawo do walki o zwrot mienia.

  • Postępowanie u Wójta/Burmistrza: Organizacja musi w ciągu 3 dni zawiadomić urząd. Masz prawo brać udział w tym postępowaniu jako strona.
  • Odszkodowanie: Jeśli wójt nie wyda decyzji o czasowym odebraniu (bo interwencja była bezzasadna), możesz skarżyć fundację o odszkodowanie za stres zwierząt, utratę mleczności czy koszty transportu.

Podsumowanie: Edukacja społeczeństwa jest ważna, ale prawo własności i wiedza zootechniczna są po Twojej stronie. Nie daj się zastraszyć – nowoczesne rolnictwo to nie znęcanie się, a zimny chów to uznana metoda hodowlana, o ile zapewnione są podstawowe parametry (sucho, sytie, bez wiatru).

Filipiny otwierają rynek. Czy to wystarczy, by uratować ceny tuczników?

0
ceny tuczników

Administracyjna blokada handlu z Filipinami w końcu pękła, ale czy realnie podreperuje to ceny tuczników, które od miesięcy nie mogą odbić od dna? Po 18 latach negocjacji polska wieprzowina zyskała oficjalną zgodę na wjazd na ten ogromny rynek azjatycki. Choć resort rolnictwa mówi o sukcesie, hodowcy podchodzą do sprawy ostrożnie – kluczowe będzie to, jak szybko zakłady mięsne przełożą nowe kontrakty na stawki oferowane w skupach.

Rynek filipiński: Szansa na rozładowanie unijnej nadpodaży

Otwarcie Filipin następuje w krytycznym momencie. Rynek UE jest obecnie „zapchany” mięsem, które przez wojnę celną nie pojechało do Chin. Ta nadpodaż brutalnie dusi ceny tuczników w całej Europie, w tym w Polsce, gdzie przy obecnych kosztach pasz i energii produkcja balansuje na granicy opłacalności.

Filipiny to jeden z największych importerów na świecie (6. miejsce globalnie). Kraj ten potrzebuje rocznie około 750 tys. ton wieprzowiny z zewnątrz. Co ważne, tamtejszy rynek chłonie podroby i elementy, za które w Polsce trudno uzyskać godziwą cenę. Pytanie brzmi: czy polskie zakłady wykorzystają tę okazję, by odciążyć rynek wewnętrzny i tym samym przestać ciąć ceny tuczników przy każdej możliwej okazji?

Regionalizacja ASF – urzędniczy fundament pod eksport

Najważniejszym punktem ogłoszonego 14 stycznia 2026 r. memorandum jest uznanie regionalizacji ASF. Filipiny zgodziły się kupować mięso z obszarów wolnych od wirusa, co do tej pory było największą barierą.

Minister Stefan Krajewski podczas spotkania z rolnikami na Warmii i Mazurach zaznaczył, że Filipiny to odbiorca dający „bardzo dobre ceny”. Dla producentów trzody kluczowe będzie jednak to, jaka część tej marży zostanie w kieszeni przetwórców, a jaka trafi do rolnika w formie wyższej ceny tuczników.

Czy to realny ratunek dla opłacalności?

Eksperci wskazują, że samo otwarcie rynku to dopiero pierwszy krok. Polska produkuje blisko 2 mln ton wieprzowiny rocznie (9% produkcji UE). Abyśmy odczuli realną poprawę, eksport musi ruszyć masowo i szybko.

Jeśli polskie mięso skutecznie zastąpi na filipińskich stołach towar z Brazylii czy USA, możemy liczyć na stabilizację rynku. Jeśli jednak kontrakty będą realizowane powoli, ceny tuczników pozostaną zakładnikiem trudnej sytuacji w Niemczech i nadpodaży w całej Unii Europejskiej.


Zaufacie tym obietnicom? Czy Waszym zdaniem otwarcie nowego kierunku faktycznie przełoży się na stawki w Waszych skupach, czy zyskają tylko pośrednicy i zakłady? Czekamy na Wasze głosy.

Źródło: MRiRW

Pogoda 17 stycznia- mróz przesunie się o 150 km na zachód

0
Pogoda 17 stycznia
Pogoda 17 stycznia

Pogoda- dziś rano na Białorusi do -27 stopni. Czy u nas też będzie tak zimno?

Ocieplenie w ostatnich dniach objęło niemal cały kraj- z wyjątkiem Podlasia, Warmii i Mazur, północnego i wschodniego Mazowsza oraz północy Lubelskiego. Dziś mróz zatrzyma się mniej więcej na linii Wisły a jutro zbliży się do Piły, Gniezna, Konina, Sieradza czy Katowic.

Najbliższa noc bezchmurna na wschodzie kraju aż po Wzniesienia Łódzkie. Na zachodzie, północy i na zachód od Łodzi, Płocka, Mławy, Częstochowy chmury z przejaśnieniami.

Na termometrach z racji wiatru siarczystego mrozu nie będzie. Najchłodniej na wschodzie Podlasia- od Terespola po Siemiatycze, Białowieżę do -18 stopni. Nad resztą Podlasia, wschodu Mazowsza, Lubelskiego około -14/-11 stopni. Od Żuław po Warszawę, Rzeszów około -10/-7 stopni. Od Kaszub po Wzniesienia Łódzkie, Świętokrzyskie i Małopolskę -7/-4 stopnie a na Opolszczyźnie, zachodzie Łódzkiego, zachodzie Kujaw już około -1/+1 stopnia. Na zachodzie do +2/3 stopni na plusie.

Pogoda 17 stycznia

W ciągu dnia bezchmurnie na wschodzie, południu i w centrum kraju. Wieczorem bezchmurnie będzie też na Warmii i Żuławach. Na zachodzie i północy zachmurzenie duże a na Pomorzu całkowite przez cały dzień.

Na termometrach od -10 we Włodawie do +6 w Zgorzelcu. Wiatr w Malopolsce słaby, chwilami bezwietrznie. Nad resztą kraju umiarkowany z południowego wschodu a na północy i w centrum dość silny zwiększając odczucie chłodu.

Większy mróz pojawi się gdy osłabnie wiatr co nastąpi nie wcześniej jak od środy.

W naszym sklepie możecie kupić ciepłe bluzy i czapki https://sklep.agroprofil.pl/

Pilne: Ukraińska barka z nawozem zatonęła na Dunaju. Czy dojdzie do skażenia?

0
Barka

Na rumuńskim odcinku Dunaju doszło do groźnego incydentu z udziałem jednostki transportującej ładunek kluczowy dla rolnictwa. W pobliżu miejscowości Zimnicea zatonęła ukraińska barka przewożąca ponad 1100 ton nawozów azotowych. Służby monitorują stan wody, a rolnicy z regionu z niepokojem patrzą na potencjalne skutki ekologiczne.

Do zdarzenia doszło w połowie stycznia na strategicznym szlaku wodnym łączącym Europę Środkową z portami nadmorskimi. Według wstępnych informacji przekazanych przez zarząd portu w Giurgiu, barka o ładowności 1133 ton osiadła na dnie w korycie rzeki. Natychmiast po wypadku powołano sztab kryzysowy, w skład którego weszli przedstawiciele rumuńskich i bułgarskich służb ochrony środowiska oraz gospodarki wodnej.

Widmo katastrofy ekologicznej

Głównym powodem do niepokoju jest charakter ładunku. Nawozy azotowe w tak dużym stężeniu mogą doprowadzić do gwałtownej eutrofizacji wody, co w konsekwencji grozi masowym śnięciem ryb i zakwitem glonów wzdłuż dolnego biegu Dunaju. Choć na ten moment nie potwierdzono rozszczelnienia wszystkich luków towarowych, specjaliści podkreślają, że czas działa na niekorzyść – im dłużej wrak przebywa pod wodą, tym większe ryzyko przedostania się azotanów do ekosystemu.

Kontekst wojenny: Logistyka pod presją

Zatonięcie jednostki ma miejsce w cieniu trwającej wojny na Ukrainie, która całkowicie przeorientowała europejskie szlaki logistyczne. Dunaj stał się dla Kijowa „oknem na świat” i ważną arterią eksportową dla płodów rolnych oraz importową dla środków produkcji, takich jak nawozy.

Eksperci zaznaczają jednak, że incydent pod Zimniceą nie ma bezpośredniego związku z działaniami zbrojnymi. Choć ukraińska infrastruktura portowa w delcie rzeki regularnie pada ofiarą ostrzałów, odcinek rumuńsko-bułgarski jest wolny od bezpośrednich walk. Przyczyn wypadku upatruje się raczej w:

  • Przeciążeniu szlaku: Flota rzeczna operuje obecnie pod ogromną presją czasu i ładunku.
  • Trudnych warunkach zimowych: Zmienne stany wód i zamulenie koryta rzeki sprzyjają awariom nawigacyjnym.
  • Eksploatacji sprzętu: Intensywne wykorzystywanie starszych jednostek do transportu strategicznych surowców zwiększa ryzyko awarii technicznych.

Co to oznacza dla rynku?

Choć 1100 ton nawozu to kropla w morzu potrzeb europejskiego rolnictwa, każda przerwa w drożności Dunaju lub strata ładunku w tym regionie wpływa na lokalną stabilność dostaw. Incydent ten przypomina, jak kruchy jest obecny łańcuch dostaw agro-środków i jak wielkie ryzyko ponoszą firmy operujące w basenie Morza Czarnego i na jego dopływach.

Idzie „czarny scenariusz” dla rolników? NFZ szuka miliardów, na celowniku KRUS i składki

0

Służba zdrowia w Polsce to dziś tykająca bomba zegarowa. Gigantyczne zadłużenie szpitali i brak pieniędzy na podstawowe świadczenia zmusiły decydentów do szukania oszczędności tam, gdzie dotąd nikt nie odważył się zajrzeć. W kuluarach mówi się wprost: system nie przetrwa, jeśli grupy „uprzywilejowane” nie zaczną płacić więcej. Dla polskiej wsi to komunikat jasny – czas taniego leczenia dobiega końca.

Puste kasy NFZ wymuszają drastyczne kroki. Kolejne „dosypywanie” pieniędzy z budżetu przestało działać.

Reforma finansowania zdrowia ma uderzyć w fundamenty KRUS. Składka od hektara może odejść do lamusa.

Eksperci ostrzegają: rolnicy nie są już najuboższą grupą społeczną, a ich „symboliczny” wkład w system budzi coraz większy opór w miastach.

Wielkie łatanie dziury. Kto pójdzie pod nóż?

Od lat polska ochrona zdrowia funkcjonuje w trybie awaryjnym. Jednak obecny kryzys finansowy jest inny niż wszystkie poprzednie – koszty leczenia i presja na podwyżki w sektorze medycznym rosną szybciej niż wpływy z naszych składek. Specjaliści od zarządzania zdrowiem wskazują na błędy popełnione jeszcze pod koniec lat 90., kiedy to politycy, bojąc się gniewu wyborców, sztucznie zaniżyli poziom finansowania systemu.

Dziś te zaniechania wracają ze zdwojoną siłą. Przy starzejącym się społeczeństwie i kurczącej się liczbie pracujących, utrzymywanie obecnego modelu jest po prostu niemożliwe. Pytanie nie brzmi już „czy” system trzeba zreformować, ale „kogo” ta reforma zaboli najbardziej.

„Symboliczna złotówka” to już za mało?

Głównym punktem zapalnym w dyskusji o ratowaniu NFZ jest model opłacania składek przez rolników. System, w którym wysokość wpłaty zależy od wielkości pola, a nie od realnych zysków, jest coraz częściej nazywany „historycznym anachronizmem”. Podczas gdy przedsiębiorcy w miastach walczą z wysokimi obciążeniami, rolnicy – zdaniem części analityków – korzystają z parasola ochronnego, na który składają się pozostali podatnicy.

W kręgach rządowych coraz częściej słychać głosy o konieczności „pełnego oskładkowania”. Co to oznacza w praktyce?

1. Likwidację stawek ryczałtowych powiązanych z hektarem przeliczeniowym.

2. Wprowadzenie składki od dochodu, co zmusiłoby właścicieli dużych i dochodowych gospodarstw do płacenia stawek zbliżonych do tych, jakie płacą właściciele firm.

3. Weryfikację statusu rolnika, by oddzielić realnych producentów żywności od osób, które posiadają ziemię jedynie dla korzyści podatkowych.

Polityczny granat z wyciągniętą zawleczką

Reforma KRUS to dla każdej partii rządzącej polityczne samobójstwo. Polska wieś to potężny elektorat, który potrafi głośno upomnieć się o swoje prawa. Jednak tym razem sytuacja jest inna – brak reformy zdrowia uderzy w każdego, także w mieszkańców wsi, którzy stoją w tych samych kolejkach do lekarzy.

Nieoficjalnie mówi się, że Polska może pójść drogą innych krajów naszego regionu, które mimo ogromnego oporu społecznego zdecydowały się na drastyczne cięcia przywilejów. Jeśli NFZ faktycznie stanie na granicy wydolności, politycy mogą zostać postawieni pod ścianą: albo zabiorą rolnikom, albo system leczenia w Polsce po prostu przestanie istnieć.

Czy wieś jest gotowa na zmiany?

Przeciwnicy zmian argumentują, że praca na roli to nie etat za biurkiem. Dochody w rolnictwie są skrajnie nieprzewidywalne, a jeden sezon przymrozków czy suszy potrafi zniszczyć dorobek lat. Narzucenie rolnikom miejskiego systemu składek zdrowotnych mogłoby doprowadzić do upadku mniejszych gospodarstw rodzinnych.

Dajcie znać co Wy myślicie o tym pomyśle!


Zmiany w Prawie budowlanym 2026. Nowe limity dla inwestycji rolniczych

0

Od 7 stycznia 2026 roku obowiązują znowelizowane przepisy Prawa budowlanego, które znacząco upraszczają proces inwestycyjny w gospodarstwach rolnych. Kluczową zmianą jest rozszerzenie katalogu obiektów, które można wznieść na podstawie uproszczonego zgłoszenia, bez konieczności uzyskiwania pozwolenia na budowę.

Uproszczenie procedur administracyjnych

Nowelizacja przepisów ma na celu odbiurokratyzowanie procesów budowlanych na terenach wiejskich. Dotychczasowy wymóg uzyskiwania pozwolenia na budowę dla średniej wielkości obiektów gospodarczych został zastąpiony trybem zgłoszenia. W praktyce skraca to czas oczekiwania na rozpoczęcie prac oraz obniża koszty przygotowania dokumentacji technicznej, która w trybie zgłoszeniowym jest mniej restrykcyjna.

Nowe limity powierzchni dla budynków i wiat

Najważniejsze modyfikacje dotyczą dopuszczalnych wymiarów obiektów budowlanych wznoszonych w ramach gospodarstw rolnych.

Budynki gospodarcze i garaże

Obecnie rolnicy mogą wybudować budynek gospodarczy lub wiatę o powierzchni do 300 m² na podstawie samego zgłoszenia. Jest to istotna zmiana względem poprzednich lat, pozwalająca na legalne wznoszenie dużych magazynów maszynowych lub budynków do przechowywania płodów rolnych przy zachowaniu minimum formalności.

Lekkie konstrukcje zadaszone

Dla wiat o konstrukcji lekkiej, których powierzchnia nie przekracza 150 m², ustawodawca przewidział jeszcze dalej idące ułatwienia. W określonych przypadkach takie obiekty są całkowicie zwolnione z obowiązku informowania organów administracji architektoniczno-budowlanej, o ile spełniają wymogi bezpieczeństwa i są usytuowane zgodnie z planem zagospodarowania terenu.

Przechowywanie zboża i nawozów naturalnych

Istotne zmiany objęły również infrastrukturę służącą do magazynowania produktów rolnych oraz odpadów pochodzenia zwierzęcego.

Silosy: Budowa silosów na zboże i pasze o pojemności do 250 m³ i wysokości nieprzekraczającej 15 metrów jest obecnie możliwa na podstawie zgłoszenia.

Infrastruktura środowiskowa: Uproszczone procedury dotyczą również budowy płyt obornikowych oraz szczelnych zbiorników na gnojowicę. Zmiana ta ułatwia rolnikom dostosowanie gospodarstw do obowiązujących norm ochrony środowiska.

Zestawienie najważniejszych parametrów technicznych po nowelizacji:

Budynek gospodarczy: do 300 m² (zgłoszenie)

Wiata lekka: do 150 m² (zwolnienie z procedur/zgłoszenie w zależności od warunków)

Silos na ziarno: do 250 m³ i 15 m wysokości (zgłoszenie)

Zbiornik na gnojowicę: uproszczony tryb zgłoszeniowy

Obowiązki inwestora w nowym systemie

Należy zaznaczyć, że przejście na system zgłoszeniowy nie zwalnia rolnika z obowiązku przestrzegania przepisów techniczno-budowlanych. Inwestycja musi być:

1. Zgodna z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP) lub uzyskaną decyzją o Warunkach Zabudowy.

2. Zrealizowana zgodnie z zasadami wiedzy technicznej i bezpieczeństwa konstrukcji.

3. Prawidłowo usytuowana względem granic działki i innych obiektów budowlanych (zgodnie z rozporządzeniem o warunkach technicznych).

Ministerstwo Rolnictwa chce blokować import z Mercosur – podjęte działania

0
MERCOSUR

Umowa z krajami Mercosur ma być podpisana w najbliższych dniach i otworzy unijny rynek na tani import towarów rolnych z Ameryki Południowej. Polska i Francja do końca sprzeciwiały się tej umowie, ale nie zdołały stworzyć mniejszości blokującej. Polska przechodzi od słów do czynów w walce z niekontrolowanym napływem żywności z Ameryki Południowej. Resort rolnictwa, wzorując się na rozwiązaniach francuskich, przygotował nadzwyczajne rozporządzenie, które ma stać się „bezpiecznikiem” chroniącym nasz rynek przed produktami niespełniającymi unijnych norm. Kluczowym narzędziem ma być całkowity zakaz wwozu towarów zawierających pozostałości pestycydów wycofanych w UE.

Przeczytaj również – Umowa z Mercosur to dopiero początek! Czy jedynym ratunkiem jest cięcie kosztów produkcji?

Ofensywa regulacyjna wiceminister Gromadzkiej

Jak potwierdziła wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka, resort nie zamierza czekać na finał negocjacji w Brukseli z założonymi rękami. W piątek 9 stycznia do Ministra Zdrowia trafił formalny wniosek o ograniczenie importu produktów zawierających szkodliwe substancje, a zaledwie dzień później – 10 stycznia – gotowy był projekt rozporządzenia w tej sprawie.

Nie pozwolimy, żeby umowa z Mercosur zaszkodziła polskiemu rolnictwu i wpuściła na nasze stoły żywność, która łamie nasze standardy bezpieczeństwa – podkreśla Małgorzata Gromadzka.

Polska idzie drogą Francji

Resort rolnictwa otwarcie przyznaje, że inspiracją jest model wprowadzony przez Paryż. Francja już na początku stycznia ogłosiła roczny zakaz importu produktów rolnych (m.in. cytrusów, awokado, kukurydzy i ziemniaków), w których wykryto pozostałości pięciu kluczowych pestycydów:

  • mankozeb,
  • tiofanat metylowy,
  • karbendazym,
  • benomyl,
  • glufosynat.

Są to substancje, których europejscy rolnicy nie mogą stosować od lat ze względów zdrowotnych i środowiskowych. Polskie rozporządzenie ma uderzyć w „podwójne standardy”, uniemożliwiając sprzedaż w kraju żywności produkowanej przy użyciu chemii zakazanej nad Wisłą.

Skarga do TSUE i uszczelnienie granic

Rządowy plan walki ze skutkami umowy UE-Mercosur opiera się na trzech filarach:

  1. Blokada sanitarna: Wspomniane rozporządzenie dotyczące pestycydów, które ma dać służbom (IJHARS oraz Sanepidowi) twardą podstawę prawną do zawracania transportów na granicy.
  2. Droga prawna: Minister Stefan Krajewski zapowiedział złożenie skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE na procedurę przyjęcia umowy, która zdaniem Polski narusza unijne traktaty poprzez ominięcie zasady jednomyślności.
  3. Wzmocnienie służb: Zapowiedziano dofinansowanie inspekcji granicznych i zwiększenie liczby kontroli w portach morskich (Gdynia, Gdańsk, Szczecin), gdzie spodziewany jest największy napływ tańszej wołowiny i drobiu.

Co to oznacza dla rolników?

Wdrożenie „blokady pestycydowej” to realna szansa na wyrównanie szans konkurencyjnych. Obecnie kraje Mercosur (Brazylia, Argentyna) stosują środki ochrony roślin, które są nawet kilkukrotnie tańsze od tych dopuszczonych w UE, co znacząco obniża ich koszty produkcji. Jeśli polskie normy zostaną bezwzględnie wyegzekwowane na granicy, znaczna część taniego importu może po prostu nie zostać dopuszczona do obrotu.

Sprawa ma być kluczowym punktem rozmów na Radzie Ministrów Rolnictwa w Brukseli już 20 stycznia. Polska liczy na stworzenie koalicji państw, które wprowadzą podobne „bezpieczniki” u siebie.

GUS: Inflacja w grudniu najniższa od 20 miesięcy. Nożyce cenowe uderzają w rolników

0
Inflacja w czerwcu
Inflacja roczna według GUS

Główny Urząd Statystyczny opublikował pełny raport cenowy, z którego wynika, że inflacja w grudniu 2025 r. wyhamowała do poziomu 2,4% r/r. Dla polskiej gospodarki to moment symboliczny – po raz pierwszy od kwietnia 2024 roku wskaźnik ten znalazł się poniżej punktowego celu inflacyjnego NBP (2,5%). Choć komunikat ten brzmi optymistycznie, szczegółowa analiza danych obnaża trudną sytuację producentów rolnych.

Towary vs. Usługi: Niebezpieczny rozjazd

Najważniejszym wnioskiem płynącym z danych o tym, jak kształtowała się inflacja w grudniu, jest potężne rozwarstwienie kosztów. Ceny towarów konsumpcyjnych (w tym żywności) wzrosły w skali roku o zaledwie 1,3%. W tym samym czasie ceny usług wystrzeliły o 5,2% r/r.

Dla rolnika oznacza to zjawisko „nożyc cenowych” – płody rolne sprzedawane do skupów drożeją znacznie wolniej niż koszty utrzymania gospodarstwa, takie jak opieka weterynaryjna, serwis maszyn czy ubezpieczenia.

Zwycięzcy i przegrani w koszyku żywnościowym

Analiza poszczególnych kategorii produktów pokazuje, że inflacja w grudniu uderzyła w branżę agro bardzo nierównomiernie:

  • Hossa w wołowinie: Mięso wołowe zanotowało rekordowy wzrost o 21,5% r/r, a cielęcina o 19,0% r/r. Wysokie wzrosty utrzymały również jaja (+12,6% r/r).
  • Kryzys w wieprzowinie i cukrze: Producenci trzody chlewnej musieli pogodzić się ze spadkiem cen o 5,1% r/r. Jeszcze trudniejsza sytuacja dotyczy rynku cukru, gdzie ceny spadły o 9,1% r/r (a średniorocznie aż o 26,5%). Taniało także masło (-11,6% r/r) oraz mąka (-1,9% r/r).

Koszty paliwa i transportu

Ważnym elementem wpływającym na to, jaka była inflacja w grudniu, są ceny paliw. W kategorii transport GUS odnotował spadek o 0,1% w skali miesiąca (grudzień do listopada). Stabilizacja na stacjach paliw to rzadka w ostatnich latach dobra wiadomość, która nieco obniża koszty logistyki płodów rolnych.

Każdy rolnik ma swój własny koszyk inflacyjny

Redakcja Agroprofilu podkreśla: oficjalna inflacja w grudniu na poziomie 2,4% to jedynie uśredniona statystyka. Każde gospodarstwo domowe i rolne posiada własny koszyk wydatków.

  • Jeśli Twoje gospodarstwo generuje wysokie koszty usługowe i energetyczne, Twoja realna inflacja jest bliższa wskaźnikowi 5,2%.
  • Jeśli z kolei Twoje dochody opierają się na produkcji wieprzowiny lub mleka, odczuwasz realny spadek siły nabywczej, ponieważ ceny Twoich produktów spadają przy jednoczesnym wzroście kosztów życia.

Podsumowanie roku: Rok 2025 zamknął się średnioroczną inflacją na poziomie 3,6%. Niska inflacja w grudniu daje nadzieję na stabilizację makroekonomiczną w 2026 roku, jednak wysoka dynamika cen usług pozostaje głównym zagrożeniem dla rentowności polskiej wsi.

Źródło: GUS

Pogoda styczeń 2026. Do końca miesiąca w wielu regionach bez opadów

0
Pogoda 16 stycznia
Pogoda 16 stycznia

Pogoda- od wschodu idą suche mrozy

W niemal połowie kraju dziś śnieg zniknął z pól. Mróz trzymał tylko w ćwiartce północno wschodniej Polski- aż po północne Lubelskie.

Najbliższej nocy na Podlasiu zanotujemy od -13 stopni w Suwałkach do -7 w Siemiatyczach; na Warmii i Mazurach od -8 w Giżycku do -2 w Iławie; Mazowszu od -8 w Ostrołęce i Łosicach do -1 w Płocku i Radomiu. Na zachodzie odwilż całą dobę = tu od 1 do 3 stopni na plusie. Przymrozek chwyci miejscami do -3 stopni od Kaszub po centrum i południe kraju.

Padać nie będzie nigdzie ale na zachodzie i południu w wielu miejscach pojawią się gęste mgły.

16 stycznia nadal podział na zimę i odwilż ale mróz nieco przesunie się na zachód i zacznie obejmować coraz większy obszar Podkarpacie, Lubelskiego, Mazowsza, Kujaw i Pomorza Zachodniego.

Przed zachodem słońca na wschodzie kraju niebo stanie się bezchmurne. Sporo przejaśnień też na południe od Legnicy, Zagania i Wrocławia.

Wiatr umiarkowany z południowego wschodu i wschodu.

Opadów nie widać kompletnie na długi okres czasu. W zamian napłynie suche powietrze ze wschodu. Nocami w rejonie z pokrywą śnieżną może mieć spadki temperatur do -22/-15 stopni a na zachodzie, południu i w połowie centrum do -14/-8 stopni.

Pogoda 16 stycznia

Targi Rolnicze Agro-Park 2026: termin, lokalizacja i najważniejsze informacje

0
AGRO-PARK 2026
Źródło: agropark.pl

Agro-Park to wydarzenie, które od lat przyciąga rolników, producentów, dystrybutorów oraz ekspertów branży agro z całego kraju, oferując kompleksowy przegląd nowoczesnych rozwiązań dla rolnictwa. To doskonałe miejsce do zapoznania się z aktualnymi trendami, porównania ofert rynkowych oraz zaplanowania inwestycji przed nadchodzącym sezonem.

Kiedy i gdzie odbędą się Targi Rolnicze Agro-Park 2026?

Lutowy termin targów to dobry moment na zapoznanie się z ofertą rynkową i zaplanowanie kolejnych kroków przed rozpoczęciem sezonu:

  • Data: 7-8 lutego 2026 r.
  • Miejsce: Targi Lublin S.A.
  • Adres: ul. Dworcowa 11, 20-406 Lublin

Nowoczesna infrastruktura obiektu oraz centralna lokalizacja w Lublinie zapewniają komfort zarówno wystawcom, jak i odwiedzającym z całej Polski.

Program targów – co czeka uczestników Agro-Park 2026?

Program targów Agro-Park obejmuje szeroki zakres tematyczny, odpowiadający aktualnym potrzebom i wyzwaniom nowoczesnego rolnictwa. Odwiedzający będą mogli zapoznać się z ofertą setek wystawców prezentujących:

  • maszyny i urządzenia rolnicze,
  • nowoczesne technologie i rozwiązania cyfrowe,
  • środki do produkcji rolniczej,
  • wyposażenie gospodarstw i obiektów hodowlanych.

Nie zabraknie również pokazów sprzętu, prezentacji nowości rynkowych oraz bezpośrednich rozmów z producentami i doradcami.

Nowoczesne technologie i innowacje dla rolnictwa

Targi Agro-Park to miejsce, gdzie innowacje spotykają się z praktyką. Wystawcy zaprezentują rozwiązania wspierające efektywność produkcji roślinnej i zwierzęcej, automatyzację pracy oraz zrównoważony rozwój gospodarstw rolnych. To doskonała okazja, by zobaczyć najnowsze trendy i porównać oferty w jednym miejscu.

Prestiż i wieloletnia tradycja

AGRO-PARK od lat uznawany jest za jedno z kluczowych wydarzeń branży rolniczej w Polsce. Każda edycja przyciąga tysiące odwiedzających oraz wiodące marki sektora agro, budując przestrzeń do wymiany doświadczeń, wiedzy i nawiązywania relacji biznesowych.

Jak dojechać na Targi Rolnicze Agro-Park w Lublinie?

Osoby planujące przyjazd samochodem mogą skorzystać z kilku dogodnych tras dojazdowych. Najłatwiej dotrzeć na teren targów:

  • od strony ul. Piłsudskiego,
  • zjazdem z wiaduktu od ul. Lubelskiego Lipca ’80.

Dobrze skomunikowana lokalizacja Targów Lublin oraz czytelne oznaczenia w okolicy ułatwiają sprawny dojazd, także w czasie trwania dużych wydarzeń. To ważna informacja szczególnie dla wystawców i odwiedzających przyjeżdżających większymi pojazdami.

Dla uczestników Targów Rolniczych Agro-Park dostępne są wygodne opcje parkowania w bezpośrednim sąsiedztwie wydarzenia.

  • Parking bezpłatny – miejsca parkingowe na terenie Targów Lublin przy ul. Dworcowej.
  • Parking płatny przy Arenie Lublin – dla samochodów osobowych i autokarów.

Odwiedź stoisko Agro Profil

Podczas Targów Rolniczych Agro-Park 2026 w Lublinie zapraszamy również na nasze stoisko. To doskonała okazja, aby spotkać się z naszym zespołem, porozmawiać o branży rolniczej i skorzystać z przygotowanych przez nas ofert.

Na stoisku Agro Profil będzie można:

  • zakupić prenumeratę magazynu Agro Profil,
  • nabyć nasze gadżety rolnicze,
  • porozmawiać o rolnictwie i dowiedzieć się więcej o naszej działalności.

Zapraszamy wszystkich czytelników, sympatyków oraz osoby, które chcą być na bieżąco z najważniejszymi informacjami ze świata rolnictwa.

Więcej informacji znajdziesz na stronie: https://agropark.pl/pl/

Cena diesla w cieniu rekordowych marż i geopolityki: Raport dla rolnictwa (styczeń 2026)

0
Ceny paliw

Cena diesla na polskich stacjach paliw stała się w styczniu 2026 roku symbolem rynkowej asymetrii. Podczas gdy światowe rynki reagują nerwowo na groźbę ataku USA na Iran, a Donald Trump składa obietnice o „ropie za 50 dolarów”, polscy rolnicy stają przed brutalną rzeczywistością. Na pylonach wciąż królują wysokie stawki, które zamiast odzwierciedlać spadki cen surowca, pompują rekordowe zyski pośredników i asekurują rynek przed niepewnym jutrem.

Geopolityczny rollercoaster: Iran, USA i „premia za strach”

Obecne rozchwianie cen to efekt domina na arenie międzynarodowej. Groźba ataku USA na Iran wypchnęła notowania ropy Brent na 3,5-miesięczne szczyty (ok. 67 USD/bbl).

  • Huśtawka na giełdach: Rynek reaguje histerycznie – ropa potrafi w jeden dzień zyskać kilka procent z powodu protestów w Iranie, by już w czwartek (dzisiaj) tracić tyle samo, spadając w okolice 64 USD/bbl.
  • Zjawisko „Pióra”: Stacje paliw błyskawicznie reagują na wzrosty (efekt rakiety), ale gdy ropa tanieje, ceny na pylonach opadają jak pióro – powoli i z dużym opóźnieniem.
  • Kurs złotego: Przy dolarze kosztującym ok. 3,62 PLN, koszty zakupu surowca przez rafinerie pozostają stabilne, ale wysokie, co daje dystrybutorom idealny pretekst do wstrzymywania obniżek.

Polska hubem dla Ukrainy: Dlaczego cena diesla nie chce spaść?

Kluczowym czynnikiem trzymającym ceny oleju napędowego w Polsce na wysokim poziomie jest nasza rola strategiczna w regionie:

  1. Diesel dla Ukrainy: Polska jest obecnie głównym dostawcą paliw dla ogarniętej wojną Ukrainy. Gigantyczny popyt na ON ze strony ukraińskiej armii i gospodarki sprawia, że paliwo to jest w naszym kraju towarem deficytowym, co trzyma jego cenę powyżej ceny benzyny (odwrotnie niż w zachodniej Europie).
  2. Sezon grzewczy: Styczeń to szczyt zużycia oleju opałowego, co sezonowo „wyciąga” ceny ON w górę.
  3. Nowe obciążenia: Od 1 stycznia 2026 r. wzrosła opłata paliwowa dla diesla do poziomu 453,52 zł za 1000 l (wzrost o ok. 17 zł względem 2025 r.).

Cena diesla i benzyny w kraju – WYKRES

Rekordowe marże: Prawda o „hurtowych” cennikach

Analiza średnich cen z 3. tygodnia 2026 r. obnaża gigantyczną marżę pośredników. Choć hurt Orlenu staniał w skali roku o ponad 13%, ceny na stacjach spadły o połowę mniej:

  • Modelowa marża na ON: Osiągnęła rekordowe 0,54 zł/l (rok temu wynosiła ona -0,02 zł/l). To najwyższy poziom od blisko dekady. Za pierwsze wybicie w górę marż (2020 rok) odpowiadał COVID-19. Co stało się w 2024 i 2025 roku i jest kontynuowane w tym roku?????
  • Ukryty zysk: Warto zauważyć, że cenniki hurtowe PKN Orlen nie uwzględniają upustów dla sieci stacji i hurtowników. Oznacza to, że jeśli stacja sprzedaje diesel po cenie „hurtowej” z cennika, to i tak zarabia dzięki otrzymanym rabatom. Przy średniej cenie 6,00 zł/l, realna marża często przekracza 0,60 zł na litrze.
  • Rozwarstwienie rynku: Najtańsze stacje oferują ON po ok. 5,40 zł/l, podczas gdy w Warszawie czy przy autostradach ceny powyżej 6,10 zł/l są normą.

Średnioroczne marże modelowe stacji paliw – WYKRES

Koszty dla rolnika (średnie 3. tydzień 2026)

ParametrBenzyna E95Olej Napędowy (ON)
Hurt PKN Orlen (Brutto z VAT)5,20 zł/l5,46 zł/l
Cena średnia na stacji5,67 zł/l6,00 zł/l
Zwrot akcyzy (limit 2026)1,50 zł/l
Realny koszt po zwrocie4,50 zł/l

Wniosek: Obecna cena diesla to wypadkowa geopolitycznego strachu, wsparcia dla Ukrainy i rekordowych marż. Dla gospodarstwa rolnego jedynym sposobem na realne oszczędności jest omijanie drogich pylonów i zakupy bezpośrednio w hurcie – różnica między hurtem Orlenu (5,46 zł) a drogą stacją (6,10 zł) to aż 640 zł oszczędności na każdym 1000 litrów.

Źródło cen: PKN Orlen, e-Petrol.pl