czwartek, 30 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 153

Oto nowa siła rolnictwa! Laureaci Złotych i Srebrnych Medali Agritechnica 2025.

0

Rolnicy z całego świata już szykują się na najważniejsze wydarzenie w branży: targi Agritechnica, które odbędą się w Hanowerze w dniach 9-15 listopada 2025 roku. Jak co roku, kluczowym punktem programu jest konkurs Innovation Awards Agritechnica, organizowany przez Niemieckie Towarzystwo Rolnicze (DLG). Właśnie ogłoszono laureatów, a werdykt potwierdza, że branża rolnicza dynamicznie zmierza w kierunku innowacji.

Nagrody za innowacje Agritechnica

W tym roku do konkursu zgłoszono aż 251 nowości, co świadczy o ogromnym zaangażowaniu producentów w rozwój technologii. Spośród nich, po wnikliwej ocenie, Komisja DLG ds. Nowości przyznała nagrody za te najbardziej przełomowe rozwiązania.

Dwa złote medale dla pionierskich rozwiązań

Złoty medal to najwyższe wyróżnienie, zarezerwowane dla innowacji, które mają potencjalnie rewolucyjny wpływ na praktyki rolnicze i prowadzą do znaczących zmian w produkcji. W tym roku przyznano go dwóm firmom. Ich rozwiązania charakteryzują się przełomowym podejściem, które w znaczący sposób zwiększa wydajność, zrównoważony rozwój i komfort pracy.

Koniec z blokadami! System Line Traction

Producent: Müller Landmaschinen (we współpracy z Aebi & Co.)

Wyobraźcie sobie ciągnik, który nigdy nie traci przyczepności, nawet na ostrym zakręcie. Tradycyjne ciągniki mają problem na trudnym terenie, bo mechanizm różnicowy, który wyrównuje prędkość kół, może w pewnym momencie zadziałać jak blokada, zmuszając maszynę do jazdy na wprost.

System Line Traction rozwiązuje ten problem raz na zawsze. Zamiast skomplikowanych mechanizmów, wbudowano w koła specjalne, precyzyjne układy hydrauliczne. Dzięki temu każde koło jest napędzane niezależnie i z idealną prędkością, bez względu na to, jak stromy jest zakręt czy jak nierówny jest teren.

Korzyści dla rolnika:

  • Pewna jazda na zboczach: Nie ma już ryzyka, że maszyna będzie „jechać prosto” na zakręcie, co zwiększa bezpieczeństwo.
  • Mniej uszkodzeń: Koła nie ślizgają się i nie niszczą darni.
  • Łatwiejsza praca: Operator nie musi myśleć o włączaniu i wyłączaniu blokad – maszyna robi to za niego.

Prasa Claas: Rekordowa gęstość i inteligencja

Producent: Claas

Rolnicy potrzebują bel o dużej gęstości, bo wtedy łatwiej i taniej się je transportuje. W odpowiedzi na to wyzwanie, firma Claas stworzyła prasę, która jest po prostu przełomowa.

Jej nowy projekt pozwala na uzyskanie rekordowej wagi beli, nawet do 500 kg! A to wszystko dzięki kilku kluczowym innowacjom:

  • Nowy, mocny napęd: Zamiast jednego, prasa ma dwa koła zamachowe, które magazynują mnóstwo energii. Dzięki temu może pracować z siłą 70 ton, a jednocześnie uruchamia się lżej niż inne maszyny.
  • Wbudowana sztuczna inteligencja: To jak mieć najlepszego operatora na pokładzie. System sam analizuje, jak materiał wchodzi do prasy, i automatycznie dopasowuje prędkość jazdy, żeby bela była idealnie zbita. Dzięki temu waga i długość bel są zawsze takie same.
  • Innowacyjny system wiązania: Specjalna wiązarka tworzy mocniejsze węzły, zużywając przy tym mniej sznurka. Dzięki temu oszczędzacie pieniądze i dbacie o środowisko.

Korzyści dla rolnika:

  • Większe zyski: Belowanie z maksymalną gęstością zmniejsza koszty transportu i składowania.
  • Bezpieczna praca: Systemy chronią maszynę przed przeciążeniem, zapobiegając awariom.
  • Stała jakość: Niezależnie od warunków, bele są zawsze jednorodne, co ułatwia dalsze prace.

Oba te rozwiązania pokazują, że przyszłość rolnictwa to maszyny, które są nie tylko mocne, ale też inteligentne i oszczędne. Warto będzie zobaczyć je na żywo na targach Agritechnica!

22 srebrne medale za wyjątkowe udoskonalenia

Srebrne medale to nagrody za innowacje, które stanowią istotne usprawnienia istniejących produktów lub procesów. W tej edycji konkursu wyróżniono aż 22 nowości, co podkreśla bogactwo i różnorodność rozwiązań w branży. Wśród nagrodzonych znalazły się technologie z różnych obszarów, od inteligentnych systemów sterowania maszyn, przez nowe materiały, po ulepszone metody uprawy i ochrony roślin. Te udoskonalenia, choć mogą nie być rewolucyjne w pojedynkę, razem wzięte stanowią klucz do zwiększenia efektywności i zmniejszenia kosztów w gospodarstwie.

Tu przeczytas o tegorocznych laureatach – wyniki.

Dlaczego te nagrody są ważne dla rolników?

Dla każdego rolnika, który myśli o rozwoju i unowocześnieniu swojego gospodarstwa, Innovation Awards Agritechnica to kompas wskazujący kierunek, w którym podąża technologia. Nagrodzone rozwiązania to nie tylko fantazyjne koncepcje – to realne narzędzia, które pomogą wam:

  • zwiększyć wydajność i plony,
  • zoptymalizować zużycie paliwa, nawozów i środków ochrony roślin,
  • zredukować koszty operacyjne,
  • poprawić komfort i bezpieczeństwo pracy,
  • działać bardziej ekologicznie, z poszanowaniem dla środowiska.

Pełna lista nagrodzonych firm i opis ich innowacji zostanie opublikowana wkrótce. Bądźcie na bieżąco, aby dowiedzieć się, które rozwiązania warto będzie zobaczyć na żywo w Hanowerze. Targi Agritechnica to idealna okazja, by porozmawiać z ekspertami, porównać technologie i podjąć najlepsze decyzje inwestycyjne dla swojego gospodarstwa.

źrodło: Informacja prasowa

Wykopki ziemniaków pełną parą

0

Zaczęły się duże zbiory ziemniaków. Ci, co wyspecjalizowali się w produkcji na frytki i chipsy mają stałe wieloletnie kontrakty i będą je przechowywać, aby sukcesywnie odstawiać aż do lipca przyszłego roku. Dostarczający ziemniaki do bezpośredniej konsumpcji mogą mieć z problem, bo z powodu nadpodaży, cena drastycznie spadła.

Zbiory ziemniaków do przechowania przez zimę

Piotr Mika, rolnik z Nowych Kotkowic:

– Od wczoraj zaczęliśmy jesienne wykopki. My już w prawdzie kopiemy już od połowy maja te najwcześniejsze ziemniaki, które były pod argowłóchniną, ale teraz zaczęliśmy kopać te, które będą przechowywane na zimę.

Trudna wegetacja

– Z początku było kiepsko, bo męczyły nas te wiosenne przymrozki. Później cały maj nie padało, było strasznie sucho i ziemniak, po części głównie „Wineta”, zredukował swoje zawiązki. Nie było takiego optymalnego dla nas zbioru zbioru. Tego wczesnego kartofla jednak podlewaliśmy i wyszedł całkiem nieźle. Natomiast z tym średnio wczesnym, czyli przeznaczonym do zbioru w czerwcu, mieliśmy problem, bo nie było możliwości podlania i w sumie nie planował dobrze.

Dobre plony

– Teraz kopiemy dwie odmiany. Belaroza – mimo tego, że nie ma dużo bulw pod krzakiem, to są dość duże i to rekompensuje plon. Natomiast Wineta ma bulwy głównie średniej wielkości, to znaczy 55-75 mm. Po pierwszych wykopkach przewidujemy plon na około 30-34 tony z hektara.

Ziemniaki trudno będzie opłacalnie sprzedać

– Przez to, że w ostatnich dwóch latach brakowało tego kartofla i była stosunkowo wysoka cena, w tym roku słyszałem od innych rolników, że zwiększyli swoje uprawy i to nawet o 25-30%. Dlatego też od czerwca widzimy, że cena nie jest dla nas w 100% satysfakcjonująca. My znowu rekompensujemy sobie to tym, że sprzedajemy kartofla na lokalnym rynku, prowadzimy sprzedaż bezpośrednią. To też pozwala nam uzyskać lepsze ceny. Planujemy też w przyszłym roku zwiększyć powierzchnię uprawo 15-20%, z tego względu, że pozyskujemy nowych odbiorców lokalnych, głównie restauracje, które praktycznie przez cały rok ten towar od nas odbierają.

Gospodarstwa uprawiające ziemniaki do przetwórstwa mają długoterminowe kontraktu

Artur Gramatyka, z-ca dyr. Działu Ziemniaka Top Farms Głubczyce:

– Jesteśmy na polu, gdzie kopiemy ziemniaki frytkowe. Obecnie plony tych ziemniaków plasuje się na około 50-55 ton z hektara. Wykorzystujemy tutaj najnowsze technologie, jakie są na rynku: kombajny, przyczepy przeładowcze i zbiory przewozimy na przyczepach wielkogabarytowych, samochodowych bezpośrednio do odbiorcy, czyli do fabryki na produkcję, z czego powstają za chwilę frytki. Jesteśmy wiodącym liderem na rynku, jeżeli chodzi o produkcję ziemniaka przemysłowego.

W tym sezonie zaraza ziemniaczana była sporym problemem

Bernard Marks rolnik z Ligoty Krapkowickiej

– Rozpoczęliśmy dzisiaj zbiór ziemniaków na sprzedaż indywidualną, jako ziemniaki jadalne. W okresie wegetacji były olbrzymie problemy z utrzymaniem zdrowotności. Musieliśmy wielokrotnie pryskać na zarazę ziemniaczaną. Ale można też pozytywy widzieć w tym wszystkim, ponieważ przebieg pogody był taki, że nie musieliśmy nawadniać naszych plantacji. Czyli tutaj zaoszczędziłem, ale wydałem te pieniądze na choroby, które niestety były dużą presją w tym roku, gdzie to był olbrzymi problem dla zdrowotności i jakości jadalnych ziemniaków.

Ceny są bardzo niskie

– Jest olbrzymia presja, żeby obniżyć ceny, które i tak są bardzo niskie. Obawiam się, że jesienią niektórzy rolnicy w ogóle nie będą kopać tych ziemniaków, ponieważ cena jest nieopłacalna, niezadowalająca, granicząca, wręcz bym określił, z darowizną. Nie pokrywa kosztów produkcji.

Manfred Suchy, rolnik z Dziedzic:

– Już zaczęliśmy kopać ziemniaka. Mamy wykopane około 20%, a 80% jeszcze w polu. Teraz mamy je na przyczepie. Chcę go tak parę dni zostawić i za jakieś dwa dni zaczniemy go sortować. Jakość ziemniaków w tym roku wydaje się być dość dobra. Bulwa jest ładna, czysta, nie porażona, nie pogryziona. Ze sprzedażą nie będę miał problemów, bo mam swoich lokalnych odbiorców.

dr Mariusz Drożdż

BIOAGRO Polska 2025 – targi innowacji w rolnictwie ekologicznym

0
BIOAGRO Polska 2025

W dniach 2-4 grudnia 2025 roku w Ptak Warsaw Expo odbędą się Międzynarodowe Targi Technologii i Produktów Rolnictwa Ekologicznego BIOAGRO Polska – jedno z najważniejszych wydarzeń dla sektora agro i eko w Europie. To okazja do poznania przełomowych technologii, zdobycia wiedzy oraz uczestnictwa w konferencjach i warsztatach.

Platforma dla liderów branży

BIOAGRO Polska to przestrzeń spotkań producentów, dystrybutorów, inwestorów, naukowców i samorządów. Targi gromadzą wystawców z Polski i zagranicy, którzy prezentują innowacyjne rozwiązania wspierające rozwój rolnictwa ekologicznego i zrównoważonego.

Program i atrakcje

Centralnym punktem wydarzenia będzie konferencja Bio Agro Technological Innovations, poświęcona nowoczesnym trendom i wyzwaniom branży rolno-spożywczej. Poruszone zostaną m.in. tematy związane z technologiami rolnictwa precyzyjnego, ekologicznymi metodami uprawy oraz cyfryzacją sektora agro. Dodatkowo uczestnicy mogą liczyć na warsztaty, prezentacje premierowych produktów i strefy networkingowe.

Głos ekspertów

„BIOAGRO to wydarzenie, które łączy biznes, naukę i pasję do zrównoważonego rozwoju” – podkreślają organizatorzy z Ptak Warsaw Expo.
„To platforma, gdzie innowacje spotykają się z praktyką, a branża rolnictwa ekologicznego wyznacza kierunki na przyszłość”.

Znaczenie dla branży

Targi BIOAGRO to nie tylko miejsce prezentacji nowinek, ale i forum budowania relacji biznesowych. Wydarzenie przyciąga szerokie grono profesjonalistów – od producentów żywności ekologicznej, przez technologów, po instytucje wspierające sektor agro. Dzięki temu stanowi jedno z kluczowych spotkań dla rozwoju rolnictwa przyszłości.

Informacje praktyczne

  • Data i miejsce: 2-4 grudnia 2025, Ptak Warsaw Expo, Aleja Katowicka 62, Nadarzyn
  • Zarejestruj się już teraz i odbierz swój bilet na targi:  https://bioagropolska.com/rejestracja/
  • Godziny otwarcia: 10:00–17:00

Podsumowanie

BIOAGRO Polska 2025 to wydarzenie, które redefiniuje przyszłość rolnictwa ekologicznego. To tutaj spotkają się innowatorzy i praktycy, aby wspólnie budować bardziej zrównoważony sektor technologii agro.

Pogoda do 30 września. Sucho, wietrznie, słonecznie

0
Pogoda do końca września
Pogoda do końca września
Pogoda do końca września

Pogoda- miejscami od Lubuskiego po Łódzkie pojawią się w tygodniu zamiecie piaskowe

Niestety w pogodzie nie widać znaczących ani umiarkowanych opadów do 30 września. Dla odmiany pojawi się silny suchowiej, słońce i duże wahania temperatur.

Pogoda w nocy

Najbliższej nocy front przesunie się nad Podlasie, Mazowsze, Świętokrzyskie, wschód, południe Łódzkiego, Górny Śląsk i tu miejscami popada do 1-3 mm. Nad resztą kraju przejaśnienia. O świcie na termometrach od 5 stopni między Piłą, Chojnicami, Mirosławcem do 7 stopni na Kaszubach, zachodzie kraju do 9-11 w centrum, Mazurach, Opolskiem i do nawet 13-15 stopni na południu, południowym wschodzie kraju wraz z woj. Lubelskim.

We wtorek przed południem front powoli ma odsuwać się na południe. Od Lubelskiego po Małopolskę chwilami pokropi deszcz, zraszając asfalt- czyli spadnie około 0,1-1 mm. Po południu północy wiatr sprawi, że wilgoć znad Bałtyku napłynie nad ląd przynosząc przelotne opady deszczu na całym Pomorzu Gdańskim, Żuławach, zachodzie Warmii ( Ostróda, Elbląg, Iława a może i Lidzbark Warmiński, Nowa Pasłęka) po okolice Grudziądza, Tucholi na Kujawach. Sumy opadów wyniosą od 0 do 7 mm. Może posypać się także drobny grad.

W centrum po pochmurnym przedpołudniu po południu zacznie pokazywać się słońce. Wiatr z północy i północnego zachodu słaby. Silniejszy do 40 km/h podczas przelotnych opadów na północy.

Pogoda do końca września

Kolejne dni z większą ilością chmur na południu- w Sudetach, Bieszczadach, Tatrach przewaga chmur do końca tygodnia. Nad resztą kraju słońce i sucho. Od Lubelskiego po Łódzkie, Lubuskie przeważnie bezchmurnie. Noce zimne- ale typowe dla końcówki września na poziomie 1-7 stopni z przygruntowymi przymrozkami na Kaszubach, wschodzie kraju aż po wschodnie, południowe, północne Mazowsze, Świętokrzyskie i Wzniesienia Łódzkie.

Niestety pojawią się silne suchowieje w pasie od Lubuskiego po część Wielkopolski, Łódzkie, Lubelskie. Ze względu na zasiewy i spulchnianie gleby może to na wielu polach zakończyć się zamieciami piaskowymi. Jeśli prognozy się ziszczą to w okolicach Piątku może punktowo powiać do ponad 60 km/h ze wschodu.

Pogoda w ostatnich 30 latach potrafiła jak w 1996 r przynieść nad ranem już -3 stopnie w Olsztynie, Suwałkach czy Białymstoku. My takie temperatury w tym roku zobaczymy dopiero w październiku- link do map https://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

IGC: Produkcja zbóż na świecie w górę w sezonie 2025/26

0
Prognoza IGC dla rynku zbóż

Produkcja zbóż na świecie w sezonie 2025/26 wzrośnie o 4% w skali roku – ocenia Międzynarodowa Rada Zbożowa (IGC) w prognozie z 18 września 2025 roku. Wcześniej, we wrześniu swoje prognozy produkcji zbóż na świecie podnieśli do rekordowego poziomu analitycy FAO i USDA. Zdaniem IGC wzrosną też zapasy zbóż na koniec sezonu, szczególnie mocno u największych eksporterów. Prognozy te są niekorzystne dla cen.

Prognoza światowego bilansu zbóż – IGC

Przeczytaj równieżUSDA: zbiory kukurydzy w USA i na świecie powinny być rekordowe w sezonie 2025/26

Produkcja zbóż na świecie wzrośnie o 4% r/r w sezonie 2025/26

Produkcja zbóż na świecie (pszenicy i zbóż paszowych) w sezonie 2025/26, podniesiona została przez IGC o 8 mln ton miesiąc do miesiąca, do 2412 mln (rekord), co stanowić ma wzrost o 4% lub 87 mln ton – rok do roku. Korekta w górę produkcji zbóż na świecie wynika z rewizji w górę prognoz dla pszenicy i jęczmienia. W skali roku wzrosnąć ma produkcja zbóż na świecie – wszystkich z wyjątkiem żyta.

Światowa podaż zbóż przekroczy 3 mld ton pierwszy raz w historii

Pomimo niezwykle małych zapasów początkowych (589 mln ton), rekordowa produkcja zbóż na świecie podniesie całkowitą podaż powyżej 3000 mln ton po raz pierwszy w historii.

Rekordowe będzie też zużycie zbóż

IGC przewiduje również, że popyt wzrośnie o 50 mln ton (r/r) do 2395 mln ton, osiągając nowy rekord, w tym wzrosty wystąpią w zakresie konsumpcji, pasz i zastosowań przemysłowych.

Przeczytaj również – Światowe zbiory pszenicy i zapasy mocno w górę – prognoza USDA

Światowe zapasy zbóż i handel odbiją w górę

IGC przewiduje się, że światowe zapasy zbóż wzrosną o 17 mln ton do 606 mln ton, co nadal będzie nieznacznie poniżej pięcioletniej średniej. Wzrost zapasów powinien mieć miejsce w przypadku kukurydzy i jęczmienia, a zapasy pszenicy pozostaną na poziomie sprzed roku. Duży wzrost zapasów wszystkich głównych zbóż (też pszenicy) powinien dotyczyć największych eksporterów.

IGC zapowiada, że handel zbożem w sezonie 2025/26 (lipiec/czerwiec) osiągnie poziom 438 mln ton, co oznacza wzrost o 15 mln ton r/r i potencjalnie będzie drugim najwyższym wynikiem w historii.

Źródło: IGC

Zakaz palenia drewnem 2025. Od kiedy? Co to oznacza dla gospodarstw?

0
drewno

Od 7 września 2025 roku w Polsce zaczął obowiązywać zakaz palenia drewnem w domowych piecach i kotłach. Nowe przepisy wprowadzają zakaz używania tzw. pełnowartościowego drewna opałowego w instalacjach grzewczych, które nie spełniają określonych norm.

Zmiana ta ma na celu poprawę jakości powietrza i ograniczenie emisji zanieczyszczeń, ale dla wielu rolników i mieszkańców wsi może oznaczać konieczność zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń grzewczych.

Zakaz palenia drewnem: Czym jest „pełnowartościowe drewno” według nowych przepisów?

Zgodnie z nowymi regulacjami, pełnowartościowe drewno to drewno o wilgotności poniżej 20%, pozyskane z pni drzew, które nadaje się do innych zastosowań niż spalanie – np. do produkcji mebli, stolarki budowlanej czy wyrobów drewnianych.

Przepisy mają zapobiegać sytuacjom, w których dobre jakościowo drewno trafia do pieców zamiast do przemysłu drzewnego.

Zakaz palenia drewnem: od kiedy obowiązuje nowe prawo w Polsce?

Od 7 września 2025 roku w Polsce weszły w życie nowe przepisy dotyczące spalania drewna w domowych piecach i kotłach. Zgodnie z ustawą, nie można już używać tzw. pełnowartościowego drewna opałowego w instalacjach grzewczych, które nie spełniają określonych norm emisji.

Kogo dotyczy zakaz palenia drewnem?

Zakaz obejmuje użytkowników domowych instalacji grzewczych, w tym:

  • mieszkańców wsi i małych miejscowości,
  • rolników ogrzewających domy i budynki gospodarcze drewnem,
  • właścicieli kotłów, pieców kaflowych i kominków, które nie są przystosowane do spalania pełnowartościowego drewna zgodnie z normami ekoprojektu.

Ważne: Zakaz nie oznacza całkowitego wyeliminowania drewna jako paliwa. Można nadal spalać:

  • drewno odpadowe z prac w sadzie lub lesie (gałęzie, drobnica),
  • drewno o wyższej wilgotności (po odpowiednim sezonowaniu),
  • odpady drzewne z tartaków, które nie nadają się do produkcji.
Zakaz palenia drewnem

Dlaczego wprowadzono zakaz palenia drewnem?

Główne powody, dla których wprowadzono zakaz palenia drewnem to:

  • Ochrona zasobów leśnych – dobre jakościowo drewno ma trafiać do przemysłu, a nie do pieców.
  • Poprawa jakości powietrza – spalanie drewna w niewłaściwych warunkach powoduje emisję pyłów i szkodliwych substancji.
  • Efektywność energetyczna – pełnowartościowe drewno może być lepiej wykorzystane w przemyśle, a do ogrzewania można stosować tańsze i mniej wartościowe odpady drzewne.

Zakaz palenia drewnem: Co to oznacza w praktyce dla rolników?

Dla gospodarstw rolnych, które do tej pory ogrzewały domy lub budynki gospodarcze drewnem z własnego lasu lub sadu, zmiana oznacza:

  • konieczność segregowania drewna – oddzielania pełnowartościowych kłód od gałęzi i odpadów,
  • możliwość sprzedaży lepszego drewna do tartaku lub zakładu stolarskiego,
  • konieczność stosowania w piecach drewna gorszej jakości lub innych paliw (np. pelletu, brykietu, słomy).

Jak uniknąć problemów i kar?

Nowe przepisy przewidują kontrole – w razie podejrzenia, że w piecu spalane jest pełnowartościowe drewno, urzędnicy mogą pobrać próbki popiołu lub skontrolować składowane paliwo.

Aby uniknąć kłopotów:

  • przechowuj drewno w sposób umożliwiający łatwe rozróżnienie gatunków i jakości,
  • dokumentuj sprzedaż lepszego drewna (faktury, umowy),
  • korzystaj z paliw zgodnych z normami – drewna odpadowego, pelletu, brykietu.

Alternatywy dla pełnowartościowego drewna w gospodarstwie

Rolnicy mają wiele możliwości ogrzewania budynków w sposób zgodny z prawem:

  • Biomasa rolnicza – słoma, zrębki, trociny.
  • Pellet drzewny – wytwarzany z odpadów tartacznych.
  • Kotły na ekogroszek lub biomasę – spełniające normy emisji.
  • Pompy ciepła – coraz popularniejsze w nowoczesnych gospodarstwach.
  • Kolektory słoneczne – do podgrzewania wody użytkowej.

Zakaz spalania pełnowartościowego drewna to element szerszej polityki ochrony środowiska i racjonalnego gospodarowania zasobami leśnymi. Dla rolników oznacza to konieczność lepszego planowania opału i ewentualnego poszukiwania alternatywnych źródeł ciepła.

Warto już teraz:

  • przeanalizować, jakie drewno trafia do pieca,
  • oddzielić materiał lepszej jakości i sprzedać go,
  • rozważyć inwestycję w nowoczesne źródła ogrzewania.

Wskazówka dla gospodarzy: Jeśli masz wątpliwości, czy drewno, które chcesz spalić, jest objęte zakazem – skonsultuj się z lokalnym nadleśnictwem lub urzędem gminy. Lepiej zapytać wcześniej, niż ryzykować mandat.

źródło: FORSAL

Od kwietnia 2026 r. faktury w gospodarstwie tylko elektronicznie – pełny przewodnik dla rolników

0

Już od 1 kwietnia 2026 roku w Polsce wejdzie w życie obowiązek wystawiania i odbierania faktur wyłącznie w formie elektronicznej, za pośrednictwem Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). To duża zmiana, która obejmie także rolników prowadzących działalność gospodarczą.

Dla wielu gospodarzy oznacza to konieczność przestawienia się z papierowych dokumentów na cyfrowe rozwiązania. W tym artykule wyjaśniamy, kogo dotyczy nowy obowiązek, jak działa KSeF, jakie będą korzyści i wyzwania oraz jak krok po kroku przygotować się do zmian.

Czym jest KSeF i dlaczego go wprowadzają?

Krajowy System e-Faktur to platforma stworzona przez Ministerstwo Finansów, która pozwala:

  • wystawiać faktury w formie elektronicznej,
  • przesyłać je do kontrahentów,
  • przechowywać dokumenty w bezpiecznym archiwum przez 10 lat.

Każda faktura w KSeF otrzymuje unikalny numer identyfikacyjny i jest automatycznie zapisywana w systemie. Dzięki temu:

  • nie trzeba jej drukować ani wysyłać pocztą,
  • nie ma ryzyka, że dokument zaginie,
  • urzędy skarbowe mają natychmiastowy wgląd w transakcje.

Cel wprowadzenia systemu:

  • uproszczenie obiegu dokumentów,
  • walka z oszustwami podatkowymi,
  • przyspieszenie rozliczeń między firmami.

Kogo obejmie obowiązek?

Od kwietnia 2026 r. KSeF będzie obowiązkowy dla:

  • rolników będących czynnymi podatnikami VAT,
  • rolników ryczałtowych, jeśli prowadzą działalność gospodarczą wymagającą wystawiania faktur,
  • firm i przedsiębiorstw skupujących produkty rolne od rolników.

Przykład:
Jeżeli rolnik sprzedaje zboże firmie paszowej i wystawia fakturę VAT – od kwietnia 2026 r. będzie musiał zrobić to przez KSeF.

Jeżeli sprzedaje warzywa sąsiadowi bez faktury – zmiana go nie dotyczy.

Jak będzie wyglądało wystawianie faktury w KSeF?

Proces będzie prosty, ale wymaga dostępu do internetu i urządzenia (komputer, tablet, smartfon):

  1. Logowanie do systemu – przez profil zaufany, e-dowód lub podpis kwalifikowany.
  2. Wypełnienie formularza faktury – dane sprzedawcy, nabywcy, opis towaru/usługi, kwoty.
  3. Wysłanie dokumentu do KSeF – system nadaje mu unikalny numer.
  4. Automatyczne udostępnienie faktury kontrahentowi – odbiorca może ją pobrać z systemu.

Co się zmieni w codziennej pracy rolnika?

  • Koniec papierowych faktur – wszystkie dokumenty będą w wersji cyfrowej.
  • Natychmiastowa dostawa faktury – kontrahent otrzyma ją od razu po zatwierdzeniu.
  • Łatwiejsze rozliczenia z księgowym – księgowy będzie mógł pobierać faktury bezpośrednio z systemu.
  • Stały dostęp do archiwum – można będzie w każdej chwili pobrać fakturę sprzed kilku lat.
  • Mniej błędów – system będzie weryfikował poprawność danych (np. NIP, daty).

Korzyści dla rolników

Choć początkowo może to wymagać nauki, w dłuższej perspektywie KSeF może ułatwić życie:

  • brak kosztów druku, papieru i wysyłki,
  • szybsze płatności od kontrahentów,
  • automatyczne archiwizowanie dokumentów,
  • łatwy dostęp do historii sprzedaży i zakupów,
  • większe bezpieczeństwo danych.

Wyzwania i możliwe problemy

  • Brak internetu w gospodarstwie – konieczne będzie zapewnienie dostępu do sieci.
  • Potrzeba przeszkolenia – trzeba nauczyć się obsługi systemu lub programu do fakturowania.
  • Zmiana przyzwyczajeń – rolnicy przyzwyczajeni do papierowych dokumentów będą musieli przejść na cyfrowe.
  • Awaria systemu – w razie problemów technicznych Ministerstwo zapowiada procedury awaryjne.

Jak przygotować gospodarstwo do KSeF?

  1. Sprawdź sprzęt i internet – upewnij się, że masz komputer lub smartfon z dostępem do sieci.
  2. Załóż profil zaufany – będzie potrzebny do logowania w KSeF.
  3. Przetestuj system – Ministerstwo udostępnia wersję testową KSeF.
  4. Porozmawiaj z księgowym – ustal, jak będzie wyglądała wymiana dokumentów.
  5. Zainwestuj w program do fakturowania – wiele z nich będzie zintegrowanych z KSeF.
  6. Przeszkol pracowników – jeśli w gospodarstwie pracują osoby wystawiające faktury.

Co jeśli nie zastosuję się do nowych przepisów?

Od kwietnia 2026 r. wystawienie faktury poza KSeF będzie traktowane jako naruszenie przepisów podatkowych.
Może to skutkować:

  • karami finansowymi,
  • problemami z rozliczeniem VAT,
  • koniecznością ponownego wystawienia dokumentu w systemie.

Obowiązkowe e-fakturowanie to krok w stronę pełnej cyfryzacji polskiego rolnictwa. Choć wymaga przygotowania, w dłuższej perspektywie może uprościć życie rolnikom, przyspieszyć rozliczenia i zmniejszyć koszty.

Warto już teraz:

  • sprawdzić sprzęt i internet,
  • zapoznać się z KSeF,
  • porozmawiać z księgowym,
  • przetestować system.

Im wcześniej gospodarstwo zacznie działać w nowym modelu, tym łatwiej będzie wejść w obowiązek od 1 kwietnia 2026 r.

Nowe zasady płoszenia niedźwiedzi i żubrów. Ważna zmiana dla rolników

0

Obecne metody płoszenia, takie jak petardy czy pociski hukowe, są często nieskuteczne. Projekt ustawy proponuje więc rozszerzenie katalogu dostępnych środków o użycie broni palnej gładkolufowej z amunicją niepenetracyjną. To oznacza, że w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia, będzie można oddać strzał, który ma zniechęcić zwierzę, ale nie zrobić mu krzywdy.

Kto będzie mógł płoszyć?

Kluczową zmianą jest poszerzenie grona osób, które mogą używać tej metody. Do tej pory było to ograniczone do służb takich jak Policja czy Straż Leśna, a ich reakcja często była zbyt późna. Nowelizacja zakłada, że do grona uprawnionych dołączą także myśliwi posiadający odpowiednie pozwolenie na broń. Warunkiem jest uzyskanie dodatkowego zezwolenia na płoszenie, wydawanego przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.

Autorzy projektu podkreślają, że chodzi o skuteczne warunkowanie awersyjne, czyli nauczenie zwierząt, że zbliżanie się do ludzi jest nieprzyjemne i wiąże się z negatywnymi konsekwencjami.

Niedźwiedzie i żubry, choć objęte ścisłą ochroną, coraz częściej stanowią problem. Niszczą uprawy, podchodzą pod domy, a w skrajnych przypadkach zagrażają bezpieczeństwu ludzi. Obecne przepisy są niewystarczające, a możliwość szybkiej reakcji na zagrożenie jest kluczowa. Projekt poselski ma zapewnić tę szybkość i skuteczność, co powinno przełożyć się na większe bezpieczeństwo mieszkańców terenów, gdzie te gatunki występują.

Mniej radykalne rozwiązanie?

Autorzy nowelizacji zaznaczają, że to rozwiązanie pozwoli uniknąć najbardziej drastycznych działań, czyli odstrzałów. W ciągu ostatnich 4 lat tylko w Puszczy Białowieskiej z konieczności uśmiercono 2 osobniki żubra zagrażające ludziom. Skuteczne płoszenie ma zapobiegać takim tragicznym sytuacjom.

Zaproponowane zmiany mają przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo i komfort życia rolników oraz wszystkich osób mieszkających w pobliżu obszarów występowania tych zwierząt. Dzięki temu, być może, uda się osiągnąć równowagę między ochroną dzikiej przyrody a potrzebami lokalnej społeczności.

Będą zmiany w sposobie naliczania opłaty cukrowej – co się zmieni?

0
Ceny cukru według FAO

Ministerstwo Finansów opublikowało projekt nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym, który wprowadza istotne zmiany w sposobie naliczania tak zwanej opłaty cukrowej. Chociaż na pierwszy rzut oka może to wydawać się sprawą producentów napojów, nowe regulacje mogą mieć wpływ również na gospodarstwa rolne, które przetwarzają owoce i warzywa.

Nowe zasady – prościej, ale z większą kontrolą

Najważniejsza zmiana to odejście od dotychczasowego systemu. Zamiast naliczać opłatę w momencie wprowadzenia produktu na rynek, będzie ona pobierana przy pierwszej sprzedaży napoju. To duże uproszczenie, które ma ułatwić kontrolę i wyeliminować dotychczasowe luki w przepisach.

Kto zapłaci? Obowiązek ten spadnie na producentów, importerów i podmioty nabywające napoje z innych krajów Unii Europejskiej. Pod pojęciem „pierwszej sprzedaży” kryje się nie tylko bezpośrednia sprzedaż, ale również darowizna czy użycie produktu w działalności gospodarczej.

Cukier pod lupą: Jak będzie naliczana opłata?

Według nowych przepisów opłata będzie liczona od całkowitej zawartości cukrów — zarówno tych dodanych, jak i naturalnie występujących w produkcie. Ma to być zgodne z informacją o wartości odżywczej, którą znajdziesz na etykiecie. Co więcej, opłata obejmie również koncentraty i suplementy diety w formie napojów lub syropów, co jest nowością.

Co w takim razie jest wolne od opłaty?

Projekt ustawy przewiduje pewne wyjątki, które są szczególnie istotne dla rolników:

  • Napoje z mieszanki wody i soku (owocowego lub warzywnego), pod warunkiem, że nie dodano do nich cukrów, substancji słodzących, kofeiny ani tauryny.
  • Nektary z wybranych owoców, takich jak pigwa, rokitnik, aronia, czarna porzeczka, agrest czy wiśnia. Nektary te będą zwolnione, jeśli ich zawartość cukru nie przekracza 13 g na 100 ml i nie zawierają dodatków.

Projekt ma wejść w życie w ciągu 6 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy. Chociaż nowe przepisy mają na celu uproszczenie systemu, to dla wielu przedsiębiorstw, w tym tych związanych z przetwórstwem owoców, oznacza to konieczność dokładnego przeanalizowania składu swoich produktów i dostosowania się do nowych wymogów.

Spłonęły uprawy, maszyny, stodoły… 5740 pożarów w 2 miesiące

0

Żniwa 2025 roku zapiszą się w pamięci rolników jako jedne z najbardziej niebezpiecznych pod względem pożarowym. Dane z całego kraju są alarmujące. W okresie od 1 lipca do 31 sierpnia doszło do 5740 pożarów związanych z pracami żniwnymi. Płonęły uprawy, rżyska, a także cenne maszyny i budynki gospodarcze. To pokazuje, jak wielkie zagrożenie niosły ze sobą tegoroczne żniwa.

Co było przyczyną tak ogromnej liczby zdarzeń? Głównym winowajcą okazała się pogoda. Po długiej wiosennej suszy, która sprzyjała pożarom, przyszedł czas na zbiory, ale też deszcze, które utrudniały pracę. W efekcie rolnicy, chcąc ratować plony, pracowali w pośpiechu, wykorzystując każde „okienko pogodowe”. Maszyny działały przez wiele godzin bez przerwy, a zmęczenie i presja czasu sprawiały, że łatwiej było o nieszczęście.

Statystyki pożarów podczas żniw 2025

Państwowa Straż Pożarna alarmuje – statystyki są bezlitosne. W całym kraju najczęściej płonęły uprawy rolne, łąki i rżyska (2675 przypadków). Ogień pochłaniał też stogi, maszyny, a nawet budynki. Województwo mazowieckie odnotowało aż 912 pożarów, co stawia je na niechlubnym pierwszym miejscu. Z kolei najbezpieczniej było w województwie pomorskim, gdzie odnotowano „jedynie” 124 zdarzenia.

Szczególnie dotkliwe przypadki, o których informują strażacy, miały miejsce w Wielkopolsce. Rolnicy z tego regionu przekonali się na własnej skórze, jak szybko iskra z rozgrzanej maszyny może zniszczyć efekty ich ciężkiej pracy. Przykładem jest pożar ciągnika z prasą w Gadowskich Holendrach, gdzie 51 strażaków gasiło ogień przez ponad 5 godzin. Właściciel, choć próbował sam gasić pożar, w końcu musiał poprosić o pomoc. W Koninie pożar objął 2 hektary zboża na pniu i zagajnik, a gdy strażacy dotarli na miejsce, zobaczyli kolejny pożar. W Urbaniu i Śródce ogień zniszczył kombajny, ścierniska i słomę. Właściciele, przy pomocy sprzętu rolniczego, musieli odgradzać spalone tereny od reszty pola, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia.

Żniwa 2025 roku to dla każdego rolnika jasny sygnał: pośpiech i zmęczenie mogą prowadzić do katastrofy. Gorące, wyeksploatowane maszyny, iskry i suche plony to mieszanka wybuchowa. Nie wystarczy mieć gaśnicę – kluczowe jest regularne serwisowanie sprzętu, dbanie o jego czystość i unikanie pracy na granicy wytrzymałości. Pamiętajmy, że bezpieczeństwo powinno być zawsze na pierwszym miejscu. Zainwestuj w sprawny sprzęt i mądrze planuj prace, by przyszłe żniwa były bezpieczne i owocne. Pamiętaj, że straty materialne to jedno, ale nieszczęśliwe wypadki to o wiele gorsza perspektywa.

Opryski na szkodniki rzepaku po wschodach

0

W tym roku późne żniwa i brak opadów deszczu wpłynęły w niektórych rejonach województwa opolskiego na opóźnienie siewów, a potem wschodów rzepaku. Ostatnie ciepłe, a nawet gorące dni sprawiły, że szkodniki zaczęły atakować rośliny. Największy problem jest z pchełką. Pojawiła się też mszyca, z którą coraz trudniej walczyć z powodu braku zarejestrowanych środków. Rolnicy często przeprowadzają opryski.

Susza podczas siewów wpłynęła na późne wschody rzepaku

Wojciech Kaleciński, prezes RSP Krobusz:

– Jesteśmy hak zwykle, po trudnych, suchych siewach – bo tak się składa, że od kilku lat siejemy w pyle, w kurzu. Obecnie na szczęście spadło trochę deszczu i te nasze biedne rzepaki zostały uratowane. No ale to z kolei wiąże się z nasileniem wszystkich żrących, ssących i kujących szkodników.

Słoneczna pogoda zachęciła szkodniki do żerowania

– Obecnie są bardzo intensywne naloty tej naszej popularnej pchełki, która uszkadza dość poważnie rzepaki. Dochodzi jeszcze taki problem, że rzepaki nierówno powschodziły. Roślinom, które mają już w tej chwili 3-4 liście to ta pchełka takiej szkody nie zrobi, ale rzepaczkowi, który jest w fazie dwóch liścieni i powiedzmy jednego liska, który tam wychodzi, jest trudniej. On od razu jest zainfekowany, no i z tego rodzą się problemy. Dlatego nie mamy później obsady na polu. Nawet patrząc teraz w niebo, jest super słonko, ale intensywnie robimy opryski, żeby wyeliminować szkodniki. Wbrew pozorom taka pogoda deszczowa, z przepadającymi opadami zawsze powoduje, że tej pchełki jest mniej. Natomiast jeżeli jest słońce, to te owady jednak intensywnie wtedy nalatują, no i robią poważne szkody.

Największe szkody robi pchełka

Tomasz Cichoń, rolnik z Ostrożnicy:

– Rzepak udało zasiać się w terminie, warunki były dość dobre, tylko później nastąpił duży nalot pchełki. Taka presja ze strony pchełki już od paru lat nie była spotykana. Te małe rzepaczki, które w tej chwili jeszcze wschodzą po tych deszczach zostały tak strasznie pogryzione, podziurkowane. Po prostu ledwo rzepak wzejdzie, to zaraz na nim siedzą 3-4 pchełki i go zżerają. Z dala niby rzepak ładnie wygląda, ale jak się wejdzie w łan, to widać są braki.

Od czasu siewów rolnicy zrobili już nawet 3 opryski

– Zostały wykonane już 3 zabiegi perytroidem. Widać, że jest problem. Z powodu braku zapraw insektycydowych i braku zim jest coraz większa presja szkodnika.

Niektórzy mówią, że będą ograniczać areał zasiewu

– My się grubo zastanawiamy nad ograniczeniem areału upraw rzepaku, gdyż tych wjazdów w pole musimy kilka razy robić jesienią i kilka razy wiosną. A nie zawsze można to szybko zrobić, bo jest brak czasu i pogody. No i te środki, które mamy dostępne nie są takie dobre. Gdyby były zaprawy, to wtedy ten rzepak byłby bardziej chroniony od samego startu.

Nalot szkodników to także efekt braku zapraw

Manfred Suchy, rolnik z Dziedzic:

– Rzeczywiście jest silny nalot pchełki. U mnie rzepak jest no sito. Wczoraj zrobiłem zabieg, przedwczoraj również, ale czy ten środek zadziała, to nie wiem. Jak wiemy teraz mamy już środek, który bardziej boi się chyba owada niż ten owad tego środka. No i nie wiem jak to będzie. Od razu jak pozwoliły na to warunki do zrobienia zabiegu, to go wykonałem. Na tą chwilę muszę obserwować, co będzie z tym dalej.

Bernard Marks, rolnik z Ligoty Krapkowickiej:

– Rzepak posiany, na szczęście spadło troszeczkę deszczu, więc wschody będą stuprocentowe. Będzie jednak opóźnienie, ponieważ mimo tego, że zasialiśmy rzepak w terminie, to wschody nastąpiły dopiero po tych deszczach, czyli gdzieś to jest około 5, 7, czy 10-go września. No i ekologia mówi, czym nie wolno zaprawiać, więc w zamian za to pchełka atakuje tak mocno, że już dwukrotnie musieliśmy dokonać opryski. Pchełka bardzo mocno atakuje, widoczne są dziurki na liściach. I pomimo tego, że parę dni temu jechaliśmy, znowu jest nalot i dzisiaj znowu będziemy dokonywać oprysk.

Jeżeli my mówimy o tym, że nasiona mogły być zaprawione dziesięcioma, dwunastoma granami jakiejś tam substancji, to teraz już dwukrotnie zrobiliśmy oprysk i już jest 0,4 litra na hektar. To jest ta nasza oszczędność, zdrowa żywność.

dr Mariusz Drożdż

Pogoda 22 września- pogoda zacznie wracać do normalności

0
Pogoda 22 września
Pogoda 22 września
Pogoda 22 września

Pogoda 22 września podzieli kraj na pół

Pogoda-kilka faktów za ostatnie godziny. W Jeleniej Górze padł rekord ciepła dla Polski w historii obserwacji- zanotowano aż +33 stopnie Celsjusza. W nocy posypały się kolejne rekordy. W wielu miejscowościach od Ziemi Łódzkiej po Śląsk, Opolskie, Dolny Śląsk temperatura w nocy nie spadła poniżej 20 stopni- nie było też rosy.

Dziś posypią się kolejne rekordy ciepła a od jutra pogoda powróci w większości kraju do normy dla końca września.

Najbliższej nocy na zachód i północ kraju nasunie się front chłodny. Niebo pochmurne i miejscami popada niewielki deszcz do 0,5-4 mm. Od Mazur po zachodnie Mazowsze, Łódzkie, Opolskie dopiero nad ranem się zachmurzy. Na wschodzie i południu pogodna noc. Na termometrach od 10-12 stopni na Pomorzu i Ziemi Lubuskiej do 14-16 na wschodzie, południu i w centrum kraju. Lokalnie w podgórskich wsiach Małopolski, Podkarpacia, Śląskiego nie mniej niż 18-19 stopni.

Przed południem słonecznie na wschodzie i południu. Duże zachmurzenie od środkowego Podlasia po rejon Warszawy, Łodzi, Katowic. Całkowite nad resztą kraju, chociaż około południa słońce zacznie wyglądać z za chmur na wybrzeżu, Pomorzu Zachodnim. Po południu słonecznie w Lubelskim i na Podkarpaciu. Zachmurzenie duże od Białowieży po Siedlce, Warkę, Radom, Kielce, Kraków. Na zachód od tych miast już pochmurno z szansą na niewielki deszcz do 0,5-3 mm. Dziury w chmurach, które pojawią się na północnym zachodzie do zachodu słońca dotrą nad Kaszuby, północ Wielkopolski i Lubuskiego- pokaże się słońce a na wybrzeżu i Pomorzu Zachodnim niebo przed zachodem słońca będzie niemal bezchmurne.

Wiatr powieje umiarkowanie a w centrum kraju silnie z północnego zachodu.

Na termometrach od 12-13 stopni w strefie chmur do 29 stopni we Włodawie.

Kolejne dni chłodniejsze, typowe dla tej pory roku.

W przeszłości cofając się do 30 lat wstecz pojawiały się już przymrozki do -2 stopni na 2 metrach- tak było w Kielcach w 2012 roku i Białymstoku w 1997 roku. Link do map znajdziecie tutaj https://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

Link do sklepu Agro Profil https://sklep.agroprofil.pl/?srsltid=AfmBOopPyOjWI8EBJ5VINwN4fKbyR7Me6PS9xCFQ4vmeEK3D6GA3_MJq