Globalna produkcja drobiu 2026 wzrośnie o około 2,5%, co oznacza wyraźne wyhamowanie po trzyletnim okresie, w którym sektor rozwijał się w tempie 3% rocznie. Według najnowszego raportu Rabobank „Poultry Quarterly Q1 2026”, branża drobiarska wchodzi w fazę stabilizacji rynkowej, w której priorytetem staje się efektywność kosztowa, a nie tylko zwiększanie skali działalności.
Produkcja drobiu 2026 – prognozy i wyzwania dla rynku
Analizując nadchodzące miesiące, eksperci wskazują, że produkcja drobiu 2026 będzie kształtowana przez dwa przeciwstawne trendy. Z jednej strony mamy silny popyt konsumencki napędzany dostępnością cenową kurczaka i modą na diety wysokobiałkowe (wspieraną m.in. przez popularność leków GLP-1). Z drugiej strony, producenci muszą mierzyć się z potrzebą „rebalansowania” rynku, szczególnie w Europie, gdzie nadpodaż zaczęła wywierać presję na ceny zbytu.
Pasze: rekordowe zbiory stabilizują koszty
Dobrą wiadomością dla sektora jest sytuacja na rynku surowców paszowych. Choć produkcja drobiu 2026 będzie wymagać dużej dyscypliny operacyjnej, niskie ceny zbóż powinny wspierać marże. Warto tu przypomnieć o rekordowej podaży pszenicy i kukurydzy na świecie.
Ryzyka geopolityczne i epizootyczne
Mimo że globalna produkcja drobiu 2026 ma przed sobą solidne fundamenty, nad rynkiem wiszą czarne chmury w postaci grypy ptaków (HPAI). Sytuacja w północnej półkuli jest napięta, co może prowadzić do nagłych blokad w handlu międzynarodowym. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest potencjalna umowa UE-Mercosur oraz odbudowa mocy produkcyjnych na Ukrainie, co może znacząco zwiększyć konkurencję na rynku europejskim.
Podsumowanie: Polski eksport pod presją mocnego złotego
Dla krajowych producentów rok 2026 będzie czasem próby. Choć niskie ceny pasz sprzyjają stronie kosztowej, istotnym zagrożeniem dla opłacalności sprzedaży zagranicznej staje się umacniający się złoty. Silna polska waluta sprawia, że nasz drób staje się droższy dla odbiorców z krajów strefy euro czy Wielkiej Brytanii, co przy jednoczesnym spowolnieniu globalnego popytu może uderzyć w marże eksporterów. W obliczu tych wyzwań, kluczem do sukcesu będzie optymalizacja procesów fermowych oraz wykorzystanie nowoczesnych technologii w celu utrzymania konkurencyjności na trudnym, międzynarodowym rynku.
Od kilku lat cena pszenicy na światowych giełdach pozostaje pod presją agresywnego rosyjskiego eksportu. Podczas Światowego Forum Zbożowego i Roślin Strączkowych w Dubaju (28 stycznia 2026 r.), minister Oksana Łut zapowiedziała potężną ofensywę eksportową, która może zabetonować niskie stawki za ziarno w nadchodzących miesiącach.
Rosyjski resort rolnictwa przedstawił ambitny plan na 2026 rok. Przy przewidywanych zbiorach rzędu 140 mln ton, potencjał eksportowy kraju ma wzrosnąć do 55 mln ton produktów zbożowych. To znaczący skok względem ubiegłego roku, w którym Rosja wyeksportowała 50 mln ton (w tym 41 mln ton samej pszenicy).
„Zdobyliśmy szacunek i autorytet na rynku globalnym i nie zamierzamy z tego kierunku schodzić” – podkreśliła minister Łut.
Obecnie aż 78% rosyjskiego eksportu pszenicy trafia do krajów Afryki i Bliskiego Wschodu. Dominacja w tym regionie sprawia, że rosyjskie ziarno agresywnie wypiera dostawców z Unii Europejskiej z ich tradycyjnych rynków zbytu.
Ceny pszenicy pod presją globalnej nadpodaży
Zapowiedzi z Dubaju uderzają rykoszetem w notowania na giełdzie MATIF. Ogromna podaż ze strony Rosji działa jak „sufit” cenowy – każda próba odbicia stawek w Europie jest hamowana przez tańszą ofertę ze Wschodu. W Polsce średnia cena pszenicy konsumpcyjnej pod koniec stycznia 2026 r. oscyluje wokół 730-740 zł/t netto, a brak trwalszych impulsów do wzrostu pogłębia stagnację w punktach skupu.
Prognoza eksportu według USDA (styczeń 2026)
Szerszy obraz rynku pokazuje USDA. Ranking jasno wskazuje, kto rozdaje karty w bieżącym sezonie, i dlaczego polskim eksporterom tak trudno o optymizm.
Najwięksi eksporterzy pszenicy na świecie (w mln ton):
Nowy front: Rosyjski przełom w strączkowych
Poza zbożem, Rosja agresywnie wchodzi w rynek roślin strączkowych. Minister Łut ogłosiła, że zbiory tych upraw osiągnęły już 8 mln ton, z czego 3 mln ton trafiło na eksport. To sygnał ostrzegawczy dla polskich producentów – rosyjskie tanie białko roślinne może wkrótce stać się równie powszechne na rynkach UE, co ich pszenica, stanowiąc bezpośrednią konkurencję dla krajowej produkcji grochu czy bobiku.
Okiem redakcji: Zapowiedź ogromnej podaży (Rosja / świat) przy rosnących zapasach końcowych sugeruje, że rynek pozostanie nasycony. Dla polskich rolników kluczowe będzie tempo wywozu ziarna przez Rosję oraz import pszenicy „poprawiającej” z Kanady, co może skutecznie ograniczać pole do wzrostu cen w kraju przed nadchodzącymi żniwami. Bardzo ważny będzie też rynek walutowy, od którego zależą wyniki naszego eksportu.
W ostatnich dniach cena diesla stała się głównym tematem zainteresowania zarówno na globalnych rynkach, jak i przy dystrybutorach w regionach rolniczych, a wszystko to za sprawą przedziwnej kombinacji geopolityki i lokalnych mechanizmów rabatowych.
Geopolityczny zapalnik: Ropa w górę, dolar w dół
Głównym motorem niepokoju na rynkach jest zaogniająca się sytuacja na linii USA–Iran. Widmo ataku na Iran i możliwa blokada Cieśniny Ormuz wywindowały notowania ropy Brent o ok. 10%, w okolice 67–68 USD. Przed drastycznym skokiem cen na polskich stacjach chroni nas obecnie wyjątkowo silny złoty – dolar (USD) spadł we wtorek poniżej 3,50 PLN (ok. 3,51 PLN w środę), co amortyzuje drożejący surowiec kupowany przez rafinerie.
Mechanizm hurtowy: Oficjalny cennik a realne zakupy
Analizując rynek, należy pamiętać, że publikowane przez PKN Orlen stawki hurtowe (dziś 5,61 zł/l brutto za ON) to jedynie punkt wyjścia do negocjacji.
Rabaty w hurcie: Firmy dystrybucyjne (hurtownicy), oraz duże sieci stacji wyznaczają swoje ceny w oparciu o cennik Orlenu, ale realny zakup od PKN Orlen odbywa się z upustami zależnymi od wielkości zamówienia.
Realny koszt: W praktyce cena zakupu dla hurtowników i stacji zaopatrujących się w PKN Orlen jest znacznie niższa niż oficjalna cena hurtowa (nawet hurtownicy sprzedają paliwo z upustem od ceny PKN Orlen). To właśnie te upusty pozwalają nawet najtańszym stacjom na utrzymanie konkurencyjności, a tym drogim na olbrzymie marże detaliczne.
Efekt Chełma: Gdzie cena diesla jest być może najniższa w Polsce
Niezwykle ciekawym zjawiskiem jest rola nielicznych stacji miejskich, które działając na minimalnej marży, pełnią funkcję lokalnego regulatora rynku.
Lokalny fenomen: W Chełmie, dzięki obecności stacji miejskiej, cena minimalna diesla utrzymuje się na poziomie ok. 5,40 zł/l (maksymalna poniżej 5,80 zł/l).
Relacja do hurtu: Choć cena ta jest niższa o 21 groszy od oficjalnego cennika hurtowego Orlenu (5,61 zł), stacja miejska może ją utrzymać dzięki wspomnianym upustom dla dużych odbiorców oraz rezygnacji z wysokiej marży detalicznej.
Kontrast: Takie podejście zmusza pozostałe stacje w regionie do cięcia cen. Z kolei w miastach takich jak Warszawa, gdzie brakuje takiej presji, kierowcy płacą często 6,00 zł/l i więcej, co tworzy ogromną, 60-groszową przepaść cenową w skali kraju.
Bilans dla rolnika (Olej Napędowy – stan na 28.01.2026)
Podsumowanie
Mimo że od początku roku oficjalna cena hurtowa diesla w PKN Orlen wzrosła, lokalna konkurencja i stacje miejskie, korzystając z wynegocjowanych upustów hurtowych, wciąż oferują paliwo w bardzo atrakcyjnych cenach. Biorąc pod uwagę ryzyko militarne na Bliskim Wschodzie i presję na wzrost cen ropy, cena diesla na poziomie 5,40 zł/l (detal) jest ofertą, która przy kolejnych dostawach może szybko zniknąć.
Wtorkowa sesja (27.01.2026) przejdzie do historii jako dzień ekstremalnych przetasowań walutowych. Podczas gdy oczy wielu zwrócone były na mrozy zagrażające oziminom w USA, to matematyka i rekordowo silny złoty przejęły kontrolę nad rynkiem, spychając ceny unijnych zbóż w dół.
Złoty najsilniejszy od lat: Nokaut dla eksportu
Głównym zapalnikiem zmian był rajd pary EUR/USD, która przebiła poziom 1,19768 (najwyżej od połowy 2021 roku). To wywołało lawinę na krajowym rynku:
USD/PLN spadł poniżej 3,49 – to poziomy nienotowane od 2018 roku!
EUR/PLN spadł poniżej 4,20 – osiągając minima z kwietnia 2025 roku.
Dla polskiego rolnika to fatalna wiadomość. Tak silna waluta drastycznie obniża konkurencyjność polskiego ziarna na rynkach międzynarodowych. W praktyce oznacza to, że eksporterzy w portach muszą obniżać ceny skupu, aby móc zaoferować towar odbiorcom operującym w dolarze czy euro. W środę rano cena pszenicy 12,5% białka spadła w porcie o 15 zł/t do 785 zł/t. Spadki dotknęły też pozostałych zbóż.
Fundusze ignorują pogodę, Matif pod presją
Mimo zimowej aury w USA, spekulanci w Chicago grają na spadki, ignorując krótkoterminowe mrozy. Ich uwaga skupiona jest na rekordowej podaży z Argentyny i Australii. Efekt? Każda próba wzrostu cen wywołana pogodą jest natychmiast tłumiona.
Na europejskiej giełdzie MATIF sytuacja wygląda podobnie:
Pszenica: Choć nowy zbiór (wrzesień ’26) jest wyceniany o 6 EUR wyżej niż seria marcowa, wynika to jedynie z kosztów logistycznych, a nie z obaw o plony.
Kukurydza: Minimalna różnica między starym a nowym zbiorem (zaledwie 3 EUR) potwierdza, że rynek wierzy w globalną obfitość towaru.
Rzepak: Nowy zbiór znacznie tańszy
Na rynku rzepaku widać wyraźny pesymizm co do cen po żniwach. Giełda wycenia rzepak z nowych zbiorów (sierpień ’26) o niemal 17 EUR niżej niż ten z obecnych zapasów (seria na maj 26).
Maj ’26: 475 EUR/t (kontrakt na luty kończy obrót z końcem stycznia)
Sierpień ’26: 458,25 EUR/t
Dodatkowym ciężarem dla cen rzepaku jest soja – rekordowe zbiory w Brazylii skutecznie blokują jakiekolwiek szanse na odbicie.
Zamknięcie sesji z 27.01.2026:
Wniosek: Rynek walutowy stał się obecnie większym zagrożeniem dla cen zbóż w Polsce niż warunki pogodowe. Dopóki złoty pozostaje na tak ekstremalnych poziomach, presja na ceny w portach i punktach skupu będzie się utrzymywać.
Historia brony Catros trwa już od 25 lat kiedt to dla firmy AMAZONE rozpoczęła się nowa era w dziedzinie techniki uprawy gleby. Wkrótce po przejęciu firmy BBG Bodenbearbeitungsgeräte Leipzig przez grupę AMAZONE w 1998 roku położono podwaliny pod jedną z najbardziej udanych rodzin produktów do uprawy gleby AMAZONE. W 2001 roku opracowano i wprowadzono na rynek pierwsze modele bron Catros do wydajnej, płytkiej uprawy ścierniska.
Catros 3000 / Rok 2001
Od samego początku innowacyjna konstrukcja całkowicie spełniała oczekiwania jako kompaktowe urządzenie robocze z trzypunktowym zawieszeniem, wyposażone w dwa rzędy agresywnie ustawionych, pojedynczo mocowanych za pomocą gumowych elementów amortyzujących wklęsłych talerzy niewymagających konserwacji.
Do dziś wiele kamieni milowych wyznacza rozwój aż do stworzenia systemu Smart Frame, zapewniającego maksymalny komfort i optymalną obsługę przy wysokich prędkościach roboczych i wydajności powierzchniowej, a także efektywność produkcji rolnej – wartości cenione przez gospodarstwa rolne na całym świecie.
Najważniejsze etapy rozwoju – różnorodność dla każdego gospodarstwa
Przez lata model Catros był konsekwentnie udoskonalany, aby sprostać rosnącym wymaganiom nowoczesnego rolnictwa i różnorodnych struktur gospodarstw. Już w 2003 roku portfolio zostało uzupełnione o dodatkowe szerokości robocze i było oferowane z nową, w pełni hydrauliczną regulacją głębokości. W 2004 roku nastąpiło przejście na niewymagające konserwacji łożyskowanie talerzy w kąpieli olejowej, co nie tylko znacznie skróciło czas przygotowania do pracy i obniżyło koszty konserwacji, ale także trwale zwiększyło wydajność pracy.
Catros 7500 / Rok 2006
W tym czasie firma AMAZONE wprowadziła na rynek również swój pierwszy siewnik nabudowany do jednoczesnego wysiewu poplonów i drobnych nasion, który został udoskonalony zgodnie z potrzebami rynku i obecnie jest elastycznie stosowany pod nazwą GreenDrill w różnych maszynach uprawowych i siewnikach firmy AMAZONE. Wersje zaczepiane ze zintegrowanym układem jezdnym poszerzyły od 2005 r. gamę produktów i umożliwiły uzyskanie większych szerokości roboczych oraz korzystanie z mniejszych ciągników. W 2007 roku zwiększono asortyment wałów, aby odpowiedzieć na indywidualne wyzwania praktyki.
Catros 4001 / Rok 2007
Wraz z wprowadzeniem w 2011 roku modelu Catros+ koncepcja brony talerzowej została znacznie rozszerzona: nowe średnice talerzy wynoszące 510 mm umożliwiły intensywniejsze mieszanie substancji organicznych. Innowacyjny tylny unoszony układ jezdny TS i zastosowane po raz pierwszy przykręcane czopy łożyskowe na ramionach talerzy zapewniły jeszcze większą elastyczność i trwałość. W 2013 roku do niektórych modeli dodano opcję wyposażenia w pakiet pro – specjalne rozwiązanie do długotrwałego stosowania podczas aplikacji gnojowicy, które wkrótce potem zostało uzupełnione o wygodny centralny układ smarowania.
Catros+ 6002-2TS / Rok 2015
Od 2016 roku model Catros+ 12003-2TS stanowił nowy flagowy okręt rodziny Catros dla dużych gospodarstw i przedsiębiorstw usługowych. Dzięki ContourFrame z hydraulicznie naprężonymi segmentami ramy i indywidualnie mocowanymi talerzami szerokość robocza 12 metrów idealnie dopasowuje się do każdej nierówności podłoża.
Model CatrosXL, wprowadzony na rynek w 2020 roku, nadał nowy wymiar gamie talerzy, poszerzając tym samym zakres zastosowań. Dzięki talerzom o średnicy 610 mm możliwe jest głębokie i intensywne mieszanie dużych mas roślinnych, zwłaszcza w bardzo ciężkich i wilgotnych warunkach glebowych.
Zrównoważony charakter i wydajność – dla rolnictwa przyszłości
Ostatnie lata upłynęły pod znakiem innowacji technicznych w zakresie zrównoważonej i wydajnej uprawy gleby. Za sprawą specjalnych elementów wyposażenia, takich jak talerz X-Cutter z profilem falistym, uwzględniono coraz wyższe wymagania minimalnej uprawy gleby dotyczące ochrony jej struktury i zachowania wilgotności w suchych lokalizacjach.
CatrosXL 5003-2TS
Firma AMAZONE zareagowała na rosnące znaczenie higieny pola, wprowadzając innowacyjne narzędzia przednie, takie jak wał nożowy, który umożliwia intensywne rozdrabnianie masy organicznej przed wprowadzeniem do gleby, przyspieszając w ten sposób proces rozkładu. Włóka Crusboard zapewnia silny efekt kruszenia i wyrównywania, dzięki czemu idealnie nadaje się do uprawy przedsiewnej, zwłaszcza w połączeniu z tylnym wałem i zagarniaczem.
Najnowsze osiągnięcia techniczne wniosły do oferty rodziny Catros nowy wymiar komfortu i trwałości. I tak dzięki systemowi Smart Frame regulacja głębokości roboczej jest wykonywana hydraulicznie z kabiny bez konieczności regulacji nachylenia ramy. Ponadto regulacja głębokości odbywa się niezależnie od narzędzia przedniego. Sprawdzone ponad dwa miliony razy łożyskowanie talerzy i łożyska walcowe HD z metalowym ślizgowym pierścieniem uszczelniającym nie wymagają żadnej konserwacji dzięki napełnieniu olejem przekładniowym.
Podczas targów Agritechnica 2025 ponownie wyznaczono nowe standardy, prezentując model Catros+ 12003-2TX. Szerokość robocza 12,25 metra z nową koncepcją składania i zintegrowanym środkowym układem jezdnym, duża liczba opcji talerzy i wałów oraz poszerzone pole talerzy do systemów Controlled-Traffic-Systeme sprawiają, że Catros jest pierwszym wyborem dla dużych gospodarstw i przedsiębiorstw usługowych. Dodatkowo firma AMAZONE zaprezentowała po raz pierwszy innowacyjny precyzyjny system nadążny AutoLane, który automatycznie kompensuje znoszenie na zboczach.
Nowość: Catros+ 12003-2TX z zintegrowanym podwoziem TX dzięki nowemu 5-częściowemu składaniu.
Rok jubileuszowy 2026 – 25 lat Catros
25 lat bron Catros pokazuje, jak firma AMAZONE poprzez ciągłe innowacje i praktyczne rozwiązania wspiera i optymalizuje rolnictwo w zrównoważony sposób. Od ćwierćwiecza Catros jest synonimem postępu technologicznego, który konsekwentnie dostosowuje się do wymagań praktycznych i krok po kroku sprawia, że uprawa gleby staje się bardziej wydajna.
Obecnie firma AMAZONE oferuje odpowiedni typ produktu dla każdego gospodarstwa – od kompaktowych maszyn do mniejszych powierzchni o szerokości roboczej od 2,50 metra po wydajne maszyny wielkogabarytowe o szerokości roboczej do 12 metrów, zapewniające najwyższą produktywność.
Dzięki ContourFrame Catros+ 12003-2TX idealnie dopasowuje się do podłoża, nawet na nierównym terenie.
Gdańska Giełda Zboża 2026 – Krynica Zdrój. 14–15 stycznia 2026 odbyła się coroczna, zimowa edycja Gdańskiej Giełdy Zboża. Wydarzenie zgromadziło producentów, dystrybutorów i eksporterów zbóż oraz roślin oleistych tworząc wyjątkową okazję do omówienia aktualnej i przyszłej sytuacji na rynku, nawiązywania kontaktów i pielęgnowania starych. Mimo trudnego rynku panowała świetna atmosfera i dynamika spotkania. Systematyczne spotkania (Giełda odbywa się cyklicznie 2 razy w roku) buduje zaufanie i grunt do wspólnego poszukiwania rozwiązań.
Branża jest w fazie transformacji, w której adaptacja, efektywność i strategiczne planowanie finansowe stanowią klucz do sukcesu w nadchodzącym roku.
Przemysł młynarski
Eksperci omówili trzy scenariusze rozwoju sektora młynarskiego w Polsce. Wariant bazowy zakładał lekką stagnację produkcji mąki i spadek liczby małych młynów, optymistyczny przewidywał wzrost wartości sprzedaży przy marżach netto 3–5%, a pesymistyczny scenariusz wskazywał na ryzyko gwałtownego zamykania średnich i małych zakładów. Kluczowy wniosek: przetrwają firmy zdolne do efektywnej adaptacji i oferujące produkty o wyższej wartości, a sukces nie zależy już od samej skali produkcji.
Sektor paszowy i biopaliwa
Sektor paszowy przechodzi głęboką transformację, przesuwając się w stronę specjalizacji i wartości dodanej. Eksperci zwracali uwagę na rosnące znaczenie białka jako zasobu strategicznego, presję konkurencyjną wynikającą z umów handlowych UE oraz konieczność przestrzegania regulacji ESG i bioasekuracji. Rynek biopaliw w 2026 roku utrzyma stabilny popyt na surowce, głównie kukurydzę i rzepak, przy jednoczesnej potrzebie dalszego monitorowania zmian regulacyjnych.
Rynek zbóż i handel
Polska wchodzi w drugą połowę sezonu 2025/26 z wysokimi zapasami ziarna. Przy utrzymaniu niskich cen na giełdach światowych okres niskich cen może się utrzymać, chyba że pojawi się impuls eksportowy, który pobudzi handel i ceny w kolejnym sezonie.
Waluty i zarządzanie ryzykiem finansowym
Podkreślone zostało również znaczenie zarządzania ryzykiem walutowym w obliczu zmienności kursów. Międzynarodowe otoczenie ekonomiczne, sytuacja geopolityczna i czynniki lokalne wpływają na koszty operacyjne importu i rentowność eksportu. Sukces w 2026 roku zależy przede wszystkim od ochrony marży, a nie od trafienia w “szczyt” kursowy. Firmy z planem zabezpieczeń walutowych osiągają średnio o 30% lepszą efektywność finansową, korzystając m.in. z kontraktów forward i uśredniania cen zakupu/sprzedaży waluty.
Spotkanie w Krynicy stało się również platformą do rozmów twarzą w twarz, wymiany doświadczeń i nawiązywania strategicznych kontaktów w branży. Uczestnicy dyskutowali nie tylko o prognozach i trendach, ale również o wyzwaniach technologicznych, regulacyjnych i strategicznych dla całego rynku zbóż, pasz i biopaliw.
Kolejne spotkania:
25-26 marca 2026 r., Gdańska Giełda Transportu Towary Masowe, Sopot
8-9 lipca 2026 r., Gdańska Giełda Zboża (edycja letnia), Sopot
Pogoda= silne ochłodzenie a od następnego wtorku ocieplenie
Najbliższej nocy na termometrach od -1/0 stopni w pasie od Roztocza, północy Podkarpacia i Małopolski po południe Świętokrzyskiego, Wyżynę Krakowsko Częstochowską i dalej w kierunku Opola, Wrocławia. Na południe od tej strefy około -3/-2 stopni. Od Suwałk po Giżycko rano około -11/-9 stopni. Od Kaszub po Kurpie i Podlasie -7/-5 stopni zaś od Ziemi Lubuskiej po Łódzkie -3/-1 stopień.
W ciągu dnia temperatura rosnąć nie będzie. Jeszcze tylko między Zamościem, Sandomierzem, Częstochową, Opolem, Wrocławiem będziemy mieli odwilż. Nad resztą kraju narastający z upływem dnia mróz.
Bieszczady i Podhale otrzymają około 5 cm świeżego śniegu.
Wiatr z wyjątkiem Lubelskiego, gdzie powieje słabo wiać ma dość silnie z północnego wschodu.
Siarczysty mróz od soboty do poniedziałku- od wtorku ocieplenie
Temperatura naprawdę nisko spadnie. W sobotę pojawią się pierwsze -20 stki na Podlasiu i Mazurach. W niedzielę -20 i mniej będzie od Żuław po Kurpie, Podlasie zaś w poniedziałek rano -25/-22 wskażą termometry od woj. Lubelskiego po Podlasie, Mazury, Warmię, Kaszuby, Kurpie oraz wschód Mazowsza i Bieszczady. Im dalej na zachód tym cieplej. Po mroźnych nocach temperatura w dzień od Mazur po Podlasie, Lubelskie wzrośnie do zaledwie -17/-14 stopni.
Ale od wtorku widać ocieplenie. Już we wtorek na południowym zachodzie kraju temperatura po południu zbliży się do -3 a w środę powinna przejść na plus na całym południu i południowym zachodzie kraju.
Pogoda- link z temperaturą powietrza co godzinę aktualizowany. Bez nazw miast bo zbyt dużo informacji byłoby nieczytelne.https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=7422
Zwrot podatku akcyzowego za paliwo rolnicze to jeden z kluczowych punktów w kalendarzu każdego producenta rolnego. Aby ubiegać się o dodatkowe limity związane z hodowlą, niezbędna jest informacja o liczbie Dużych Jednostek Przeliczeniowych (DJP). Do tej pory wiązało się to z wizytą w biurze powiatowym, jednak Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wprowadziła istotne ułatwienie. Teraz dokument ten wygenerujesz samodzielnie, oszczędzając czas i paliwo.
Samodzielne generowanie DJP w IRZplus – co się zmieniło?
Jak informuje ARiMR, rolnicy zyskali nową, cyfrową ścieżkę pozyskiwania danych o stanie pogłowia. Poza tradycyjnym składaniem wniosku w placówce Agencji, informację o liczbie DJP można teraz pobrać bezpośrednio z aplikacji IRZplus.
Najważniejszą informacją dla rolników jest fakt, że samodzielnie wygenerowany dokument posiada tę samą moc prawną, co zaświadczenie wydane przez urzędnika. System korzysta z aktualnej bazy danych Agencji, co gwarantuje zgodność informacji z oficjalnym rejestrem.
Wprowadzenie nowej funkcjonalności to przede wszystkim ukłon w stronę automatyzacji i wygody. Marek Budzich, zastępca prezesa ARiMR, podkreśla, że rozwiązanie to pozwala uzyskać niezbędne zaświadczenie bez wychodzenia z domu.
Główne zalety korzystania z panelu IRZplus to:
• Oszczędność czasu: Brak konieczności dojazdów do biura powiatowego i czekania w kolejkach.
• Dostępność 24/7: Raport możesz wygenerować w dowolnym momencie, również wieczorem czy w weekend.
• Uproszczone formalności: System automatycznie przelicza stany zwierząt na jednostki przeliczeniowe niezbędne do wniosku o zwrot akcyzy.
Tradycyjna ścieżka nadal dostępna
Warto zaznaczyć, że nowa metoda nie znosi dotychczasowych procedur. Rolnicy, którzy preferują osobisty kontakt z urzędem lub nie korzystają z rozwiązań cyfrowych, wciąż mogą składać papierowe wnioski o wydanie informacji o DJP w swoich Biurach Powiatowych. Wybór drogi zależy wyłącznie od preferencji gospodarza.
Idzie pełna cyfryzacja – o czym musisz pamiętać?
Umożliwienie samodzielnego pobierania danych o DJP to element szerszej strategii cyfryzacji rolnictwa w Polsce. ARiMR przypomina przy okazji, że czas na oswojenie się z systemami elektronicznymi jest ograniczony. Od 1 stycznia 2027 roku wprowadzony zostanie obowiązek elektronicznego zgłaszania wszystkich zdarzeń dotyczących zwierząt wyłącznie za pośrednictwem systemu IRZplus. Warto więc już teraz zacząć korzystać z dostępnych e-usług, aby płynnie przejść przez nadchodzące zmiany w przepisach.
Ważna wskazówka: Przed przystąpieniem do generowania dokumentu w IRZplus, upewnij się, że wszystkie zdarzenia w Twoim stadzie (urodzenia, przemieszczenia, upadki) zostały poprawnie zaraportowane. Prawidłowość danych w systemie jest kluczowa dla rzetelności wystawianego dokumentu.
Już 9 lutego rusza kolejna szansa na odzyskanie pieniędzy wydanych na ubezpieczenie inwentarza. Hodowcy bydła, świń i drobiu mogą liczyć na wysoką refundację składek. Sprawdź, jakie warunki trzeba spełnić, by nie stracić dotacji.
Prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Wojciech Legawiec, ogłosił trzeci już nabór w ramach Planu Strategicznego dla WPR na lata 2023-2027. To realne wsparcie dla gospodarstw, które dbają o bezpieczeństwo sanitarne i finansowe swojej hodowli.
Kto może wnioskować o pieniądze?
Wsparcie skierowane jest do posiadaczy zwierząt gospodarskich, którzy ubezpieczyli swoje stada od ryzyka chorób zakaźnych. Na liście gatunków objętych pomocą znajdują się:
Bydło, konie, owce i kozy (minimum 4 sztuki),
Świnie (minimum 14 sztuk),
Drób (minimum 1000 sztuk kurcząt, gęsi, kaczek, indyków lub niosek).
Kluczowe warunki: Ile można odzyskać?
Zasady są jasne: rolnik może otrzymać refundację 70% opłaconej składki. Aby pomoc została przyznana, umowa ubezpieczenia musi spełniać dwa główne warunki:
Musi obejmować ryzyko wystąpienia strat powyżej 20%.
Polisa musiała zostać zawarta nie wcześniej niż 1 stycznia 2024 r.
To już trzecia edycja tego programu. Do tej pory ARiMR wypłaciła hodowcom blisko 11,5 mln zł. Kolejna pula pieniędzy czeka na złożenie wniosków:
Start naboru: 9 lutego 2026 r.
Koniec naboru: 10 marca 2026 r.
Gdzie składać: Wyłącznie elektronicznie przez Platformę Usług Elektronicznych (PUE) ARiMR.
Ważne: Ubezpieczenie musi chronić stado przed co najmniej jedną z kilkudziesięciu chorób zakaźnych wymienionych w przepisach. Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku mięsa, o której wspominaliśmy, takie zabezpieczenie finansowe może być kluczowe dla płynności gospodarstwa.
Import z Ukrainy – nowe rozwiązania! W obliczu rekordowej nadpodaży zbóż na świecie, Polska nie odpuszcza w walce o stabilność krajowego rynku. Podczas 11-godzinnego maratonu Rady AGRIFISH, minister Stefan Krajewski przeforsował klauzule, które mają na stałe zmienić zasady gry. To koniec dotychczasowej taryfy ulgowej – nadchodzą bezterminowe mechanizmy ochronne i rygorystyczne normy jakościowe.
Czym jest Rada AGRIFISH?
Dla wielu rolników nazwa ta brzmi biurokratycznie, ale to właśnie tam zapadają najważniejsze decyzje dla sektora. Rada AGRIFISH to cykliczne spotkania ministrów rolnictwa i rybołówstwa wszystkich 27 państw Unii Europejskiej.
To tutaj negocjuje się budżet na dopłaty (WPR), limity połowowe oraz normy dotyczące pestycydów. Decyzje Rady mają moc wiążącą dla całej Unii – jeśli ministrowie przeforsują tam konkretne zmiany, stają się one obowiązującym prawem w każdym państwie członkowskim, również w Polsce.
Podczas rekordowo długich obrad w Brukseli wybrzmiał jasny komunikat: sektor rolny nie może być „płatnikiem” ustępstw w innych dziedzinach gospodarki. Polska delegacja, wspierana przez Austrię, Węgry i Słowację, zaprezentowała wspólną notę, która zyskała poparcie zdecydowanej większości krajów.
Głównym celem jest import z Ukrainy oraz krajów Mercosur. Kluczowe postulaty to:
Bezterminowe klauzule ochronne: Mechanizmy zabezpieczające mają obowiązywać na stałe, a nie tylko w krótkich okresach przejściowych.
Fundusz rekompensat: Polska domaga się stworzenia specjalnego mechanizmu finansowego dla rolników, którzy ponoszą straty przez otwarcie granic na rynki trzecie.
Monitoring 24/7 i decyzja w 14 dni: Nowa ścieżka legislacyjna ma pozwolić Komisji Europejskiej na wprowadzenie ceł w zaledwie dwa tygodnie, jeśli dane wykażą destabilizację rynku w danym regionie.
Globalna presja: Argentyna i Australia
Debata toczyła się w cieniu rekordowych zbiorów na półkuli południowej. Historyczne wyniki proustaleniadukcji w Argentynie (blisko 28 mln ton pszenicy) oraz doskonałe żniwa w Australii zalewają światowe giełdy tanim ziarnem. Ta globalna nadpodaż sprawia, że polskie postulaty o wprowadzenie systemowych „bezpieczników” stały się dla Brukseli kwestią bezpieczeństwa żywnościowego całej Unii.
„Lustrzane standardy” – nowa broń przeciw niskiej jakości
Kluczem do ochrony rynku stają się tzw. Mirror Clauses. Zasada jest prosta: jeśli unijny rolnik nie może czegoś stosować, to produkt potraktowany tym środkiem nie wjedzie do UE. Już w lutym pod głosowanie trafią przepisy ustanawiające praktycznie zerową tolerancję (limit 0,01 mg/kg) dla produktów importowanych, w których wykryte zostaną:
Tiametoksam i Klotianidyna: Silne insektycydy zakazane w UE ze względu na ochronę pszczół, a wciąż powszechne u konkurencji.
Difenokonazol: Nowe normy mają drastycznie ograniczyć dopuszczalne pozostałości tego fungicydu w importowanym ziarnie.
Ustalenia z 26-27 stycznia to sygnał, że UE odchodzi od bezwarunkowej liberalizacji handlu. Przejście na systemową barierę jakościową oznacza, że polskie zboże, produkowane według najwyższych standardów, odzyska przewagę nad towarem, który nie musi spełniać rygorystycznych norm środowiskowych. Pierwsze akty prawne uderzające w nieuczciwą konkurencję mają wejść w życie już w nadchodzących tygodniach.
Umowa handlowa z Indiami została oficjalnie sfinalizowana, co Bruksela ogłasza jako największy sukces gospodarczy ostatnich lat. Jednak pod płaszczem optymistycznych komunikatów o „matce wszystkich umów”, polscy producenci rolni i przetwórcy analizują dokumenty z dużą rezerwą. Czy polska wieś nie stała się kartą przetargową w grze o interesy wielkiego przemysłu?
Dwa bieguny interesów – perspektywa europejska i indyjska
Umowa handlowa z Indiami to dokument o ogromnej skali, który przez każdą ze stron jest postrzegany zupełnie inaczej. Dla Unii Europejskiej to przede wszystkim strategiczne otwarcie rynku liczącego 1,45 mld konsumentów, choć bilans zysków rozkłada się nierównomiernie między sektory.
Oczami Europejczyka: Bruksela kładzie nacisk na gigantyczne ułatwienia dla sektora przemysłowego. Największym wygranym jest branża motoryzacyjna i maszynowa – cła na europejskie auta spadną z zaporowego poziomu 110% do zaledwie 10%. Z perspektywy rolniczej, sukcesem UE jest otwarcie Indii na produkty „premium”, takie jak wina, alkohole mocne czy oliwa z oliwek.
Oczami Indyjczyka: W Delhi porozumienie jest fetowane jako historyczny skok. Indie zyskują szeroki dostęp do rynku unijnego dla swoich tekstyliów, wyrobów skórzanych oraz farmacji. Co istotne, indyjscy negocjatorzy twardo bronili swojego rolnictwa – udało im się utrzymać bariery dla importu europejskiego nabiału, chroniąc miliony tamtejszych drobnych producentów mleka przed konkurencją z UE.
Sektor rolny: Polska nie skorzysta na eksporcie mięsa
Choć głównym motorem porozumienia był przemysł ciężki, sektor rolno-spożywczy odczuje skutki tej decyzji na kilku poziomach, nie zawsze korzystnych dla polskich rolników.
Szlaban dla polskiego drobiu i wołowiny: Mimo szumnych zapowiedzi o otwieraniu rynków, Polska nie skorzysta na eksporcie mięsa do Indii. Tamtejszy rynek pozostaje szczelnie zamknięty dla europejskiego drobiu czy wołowiny, co wynika zarówno z twardej polityki ochrony własnych producentów, jak i barier kulturowo-religijnych. Dla polskich hodowców ta umowa nie zmienia praktycznie nic w kwestii realnych rynków zbytu.
Ochrona przed importem w dobie nadpodaży: Jedynym pozytywnym aspektem dla producentów surowców jest utrzymanie ceł na indyjski ryż czy cukier. Jest to kluczowe, zwłaszcza że świat zmaga się obecnie z rekordową podażą zbóż. Przy rekordowych zbiorach pszenicy w Argentynie i doskonałej passie australijskich rolników, dodatkowa konkurencja z kierunku indyjskiego byłaby dla europejskich cen wyjątkowo niebezpieczna.
Szansa dla przetwórstwa: Realną szansę na ekspansję zyskują jedynie polscy producenci słodyczy, soków i żywności przetworzonej, dla których obniżka ceł w Indiach staje się realną szansą na wejście do tamtejszych sieci handlowych.
Czy to umowa „szyta na miarę” niemieckiego przemysłu?
W kuluarach europejskich organizacji rolniczych pojawia się zarzut, że umowa handlowa z Indiami promuje przede wszystkim eksport przemysłowy Niemiec. Warto jednak spojrzeć na to szerzej: Polska od lat pełni rolę kluczowego zaplecza produkcyjnego dla niemieckich koncernów samochodowych.
Skoro cła na gotowe samochody z UE drastycznie spadają, może to oznaczać zwiększone zamówienia na produkowane w Polsce podzespoły, silniki i komponenty. Paradoksalnie więc, na umowie z Indiami prędzej zarobi polski pracownik fabryki części samochodowych niż właściciel fermy drobiu.
Podsumowanie: Bilans dla polskiej wsi
Umowa handlowa z Indiami to klasyczny przykład geopolitycznego kompromisu, w którym rolnictwo surowcowe zostało przez obie strony potraktowane jako „bezpiecznik”. Dla polskiej wsi bilans jest słodko-gorzki: z jednej strony brak szans na eksport mięsa (w tym drobiu), z drugiej – ochrona przed zalewem tanich produktów z Indii w czasie globalnego przesytu zbożem. Wszystko wskazuje na to, że prawdziwe zyski popłyną do sektora motoryzacyjnego, podczas gdy rolnicy muszą liczyć na stabilizację cen poprzez ochronę rynku wewnętrznego.
Schodzące śniegi odkrywają zboża. O ile pszenica, pszenżyto, żyto i jęczmień siane w optymalnym terminie oraz krótko po nim, rozwinęły się dobrze, o tyle późno siane zboża, takie jak: pszenżyta i pszenice nie wyglądają zbyt obiecująco.
Jesień 2025 była dla rozwoju zbóż i rzepaku była wyjątkowo niekorzystna – listopad był zimny, a po 20 listopada pojawiły się ujemne temperatury i warstwa śniegu. Co z tego wynika:
został zatrzymany wzrost roślin,
procesy mineralizacji materii organicznej przebiegały znacznie wolniej niż w poprzednich latach,
rośliny nie wykształciły głębokiego systemu korzeniowego
W Polsce późne siewy zbóż wykonuje się najczęściej po późno schodzącej kukurydzy na ziarno i burakach cukrowych. Rośliny okopowe nie oddziałują na glebę negatywnie tak jak ich zbiór w warunkach podwyższonej wilgotności gleby. Koła kombajnu z pełnym zbiornikiem korzeni mogą oddziaływać nawet na głębokość 2-2,5 m. Proces niszczenia struktury gleby, poprzez wysoki nacisk jest trudny do odwrócenia ponieważ zagęszczenie występuje poniżej oddziaływania głęboszy i pługów dłutowych. Prawidłowo rozwijające się zboża i inne rośliny mogą korzystać z wody i składników pokarmowych w głębokich warstwach gleby, o ile ich korzenie mogą tam dotrzeć.
Przed działaniem oceń przezimowanie!
Przed przystąpieniem do działań powinniśmy ocenić plantację czy nadaje się do podjęcia działań pobudzających jej wzrost i krzewienie. Powinniśmy zweryfikować czy obsada siwek jest równa na całym polu, czy nie doszło do zniszczeń części roślin przez dziką zwierzynę i ptaki oraz czy wszystkie nasiona pszenicy skiełkowały, a kiełki wyglądają normalnie i nie mają np. przewężeń lub czarnych odcinków na hipokotylu. Jeśli zima nie ustąpiła, ale w najbliższym czasie jest zapowiadane ocieplenie, warto wykopać kilka-kilkanaście roślin z bryłą ziemi oraz wstawić do ciepłego i jasnego pomieszczenia w celu obserwowania rozwoju roślin.
Pamiętajmy, że w fazie szpilki zboża są najmocniej podatne na wymarzanie. Pszenica i pszenżyto do optymalnych plonów, realnie przekraczających 6,5 t/ha powinna wykształcić 550-600 pędów kłosonośnych. Przy obsadzie 300 roślin/m2 każda roślina powinna wytworzyć po dwa pędy z których będą kłosy. Przy mniejszych obsadach roślin jest to trudne do osiągnięcia, lecz przy sprzyjającym w deszcze roku nie niemożliwe.
Do tworzenia nowych pędów, zboża najlepiej pobudzają nawozy azotowe. Jednak nie wszystkie nawozy azotowe tak samo działają. Najlepiej spisałby się w takiej sytuacji stare lecz niepopularne nawozy jak np saletra wapniowa lub potasowa. Są to nawozy posiadające azot w formie bardzo łatwo przyswajalnej dla zbóż i rzepaku, wyjątkowo dobrze rozpuszczalne w wodzie i nie ulegającej przemianą i stratą w formie gazowej.
Bardzo dobrym i popularnym azotem do tego celu jest saletra amonowa i wszystkie inne nawozy otoczkowane na jej bazie jak np saletrzak, posiadające 50% azotu w formie azotanowej i 50% azotu w formie amonowej. Saletra amonowa posiada wadę o której należy pamiętać – forma amonowa azotu łatwo ulega przemianą do amoniaku i w formie gazowej trafia do atmosfery. Saletra amonowa powinna zostać krótko po aplikacji wpłukana przez deszcz w glebę.
Jeśli tak się nie stanie to po kilku godzinach zaczyna przychodzić do formy gazowej – amoniaku i trafia do atmosfery. Sprzyja temu wiatr i słońce. Saletrę amonową należy zaaplikować możliwie jak najwcześniej, wykorzystując poranną rosę. Jej dawka na pierwsze nawożenie przy późno sianych zbożach wynosi pomiędzy 250, a 300 kg na hektar, przy czym większe dawki powinniśmy stosować na zboża w gorszej kondycji i na mocniejszych, wolniej nagrzewających się glebach.
Czy RSM jest dobrym nawozem do wiosennej stymulacji zbóż?
Nie. RSM czyli roztwór saletrzano-mocznikowy to tak naprawdę płynne połączenie 50% saletry amonowe i mocznika czyli organicznej formy azotu. Azot w formie mocznika jest bardzo słabo pobierany przez rośliny. Najcześciej rośliny pobierają go po przemianach do formy amonowej i azotanowej. Do tego procesu jest potrzebny czas i woda, a na przedwiośniu tego może brakować.
Od kiedy można aplikować nawozy azotowe w pszenicy?
Zgodnie z ustawą o nawozach i nawożeniu oraz jej rozszerzeniami, azot w Polsce możemy aplikować od 1 marca, chyba że na danym rejonie występuję wcześniejsze ocieplenie. „Program działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu” umożliwia stosowanie nawozów azotowych mineralnych w lutym, jeżeli w przypadku roślin zasianych jesienią, upraw trwałych, upraw wieloletnich i trwałych użytków zielonych średnia dobowa temperatura powietrza z pięciu kolejnych dni przekroczy próg 3°C. Monitorowaniu tego progu temperaturowego służą rozmieszczone stacje pogodowe, które na bierząco udostępniają dane pogodowe.
Co jeśli rośliny rozpoczeły wegetację, a nie mogę legalnie zastosować azotu?
To jest dylemat wielu rolników. Pamietajmy, że pierwiastkiem sprzyjającym krzewieniu się zbóż, a także poprawiającym gospodarkę nawozową jest siarka. Siarkę w formie siarczanu magnezu, siarczanu potasu lub w innych nawozach jak np Korn Kali możemy legalnie zastosować już w styczniu. Następnie, po przekroczeniu progu temperaturowego lub w marcu w formie dolistnej, możemy podać saletrę wapniową lub wapniowo-magnezową. Dla saletry wapniowej jest to dawka od 2 do 5 kg/ha. Dla formy płynnej skorzystajmy z zaleceń producenta, jednak dawka nie powinna przekraczać 5 l/ha.
Fungicydy na T1 bez hamowania
Pierwszy okres rozwoju pszenicy po zimie jest dynamiczny, a przez to powinniśmy unikać fungicydów zaburzających wegetację. Dlatego z substancji czynnych powinniśmy wybierać m.in protiokonazol, proquinazid, strobiluryny, fungicydy kontaktowe jak wodorotlenek miedzi, siarkę elementarną, a unikać difenokoknazolu i tebukonazolu.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.