Strona główna Blog Strona 16

Ceny pszenicy w górę na środowej sesji. Neutralny raport USDA dla pszenicy w cieniu eskalacji konfliktu w basenie Morza Czarnego

0
Ceny pszenicy

Ceny pszenicy wyraźnie wzrosły podczas środowej sesji handlowej na giełdach towarowych. Na giełdzie Euronext w Paryżu wrześniowy kontrakt na pszenicę skoczył o 3,40% (+7,25 €/t) do poziomu 220,50 €/t, natomiast na giełdzie w Chicago amerykańska pszenica podrożała o 3,57% (+22’4 centów/bu) do 652,75 cents/bu. Wzrostom w Europie sprzyjał dodatkowo osłabiający się kurs euro wobec dolara (EUR/USD -0,19%), co zwiększyło konkurencyjność unijnego ziarna na rynku międzynarodowym. Z kolei na giełdzie w Chicago obawy o dostępność towaru ze Wschodu okazały się na tyle silne, że bez problemu przeważały nad hamującym wpływem droższego dolara.

Impulsem do tak gwałtownej reakcji rynków stał się nocny atak na infrastrukturę portową w Noworosyjsku nad Morzem Czarnym, w wyniku którego sparaliżowane zostały dwa kluczowe terminale zbożowe (w tym obiekt NKHP o zdolnościach wywozowych 7,1 mln ton rocznie). Doniesienia giełdowe początkowo pomyłkowo wiązały te wydarzenia z NowosybIrskiem, jednak realne zniszczenia dotyczyły portu w Noworosyjsku – głównego węzła eksportowego rosyjskiego ziarna. Unieruchomienie załadunków w tym rejonie wymusiło na światowych importerach natychmiastowe poszukiwanie alternatywnych dostaw z Europy i USA, odsuwając na bok publikowane tego samego dnia dane Departamentu Rolnictwa USA (USDA).

Analiza bilansu WASDE dla pszenicy (sezon 2026/27)

Sierpniowy raport WASDE przyniósł szczegółową korektę bilansu dla rynku pszenicy, wykazując nieznaczną poprawę światowego bilansu w porównaniu z szacunkami z lipca:

  • Świat: Globalne zbiory oszacowano na 819,30 mln ton (spadek z 819,97 mln t w lipcu oraz o 24,05 mln t r/r). Eksport światowy ma wynieść 212,71 mln ton (wobec 213,05 mln t w lipcu). Zapasy końcowe uległy korekcie w górę o 0,41 mln ton – z 272,84 mln t w lipcu do 273,25 mln ton w sierpniu. W ujęciu rok do roku światowe zapasy pozostają jednak niższe o niemal 7 mln ton.
  • Stany Zjednoczone (USA): Produkcja pszenicy w USA została obniżona m/m o 5 mln buszli – do 1 531 mln bu (41,66 mln ton; w lipcu zakładano 1 536 mln bu, a w sezonie 2025/26 było to 1 985 mln bu). Obniżka wynika z lekkiego spadku plonów z 47,9 do 47,8 bu/akr. Przy braku zmian po stronie popytu (eksport na poziomie 775 mln bu / 21,09 mln t, zużycie krajowe 1 099 mln bu), zapasy końcowe w USA spadły do 717 mln bu (19,51 mln ton; wobec 722 mln bu w lipcu i 920 mln bu w zeszłym sezonie). Zacieśnienie bilansu skłoniło USDA do podniesienia prognozowanej średniej sezonowej ceny płaconej farmerom z 6,00 do 6,20 $/bu (w porównaniu do 5,06 $/bu w poprzednim sezonie 2025/26).
  • Unia Europejska: Bilans w Unii ulega dalszemu, drastycznemu zacieśnieniu. USDA obniżyło szacunek unijnej produkcji do 134,20 mln ton (spadek z 136,00 mln t w lipcu oraz aż o 10,91 mln t w porównaniu z poprzednim sezonem). Dodatkowo Amerykanie podnieśli prognozę zużycia pszenicy na pasze w UE z 49,00 do 51,00 mln ton (efekt przesunięcia popytu paszowego z drożejącej i zagrożonej suszą kukurydzy na pszenicę). Przy utrzymaniu eksportu na poziomie 31,00 mln ton, unijne zapasy końcowe spadną do zaledwie 14,03 mln ton (wobec 19,08 mln t w sezonie 2025/26), co oznacza spadek bufora bezpieczeństwa o ponad 26%.
  • Rosja: Zbiory utrzymano na poziomie 88,50 mln ton, jednak prognozę eksportu skorygowano w dół z 47,50 mln t w lipcu do 46,00 mln ton w sierpniu. W konsekwencji zapasy końcowe w Rosji rosną do 13,59 mln ton (wobec 12,09 mln t w lipcowym szacunku i 11,99 mln t w sezonie 2025/26).
  • Ukraina: Prognozę produkcji podniesiono do 25,40 mln ton (z 24,00 mln t w lipcu). Ze względu na wąskie gardła transportowe szacunek ukraińskiego eksportu skrócono jednak do 13,50 mln ton (z 14,50 mln t w lipcu). Przekłada się to na skok ukraińskich zapasów końcowych do 4,80 mln ton (wobec 2,53 mln t w lipcowym raporcie i 2,00 mln t w poprzednim sezonie).
  • Kanada: Zbiory prognozowane są na poziomie 35,00 mln ton (wzrost z 34,00 mln t w lipcu), eksport na 28,50 mln ton, a zapasy końcowe na 4,61 mln ton.
  • Argentyna i Australia: W Argentynie zbiory prognozowane są na 21,00 mln ton, eksport 15,00 mln ton, a zapasy 2,37 mln ton. W Australii produkcja oszacowana została na 28,00 mln ton, eksport na 22,00 mln ton, a zapasy końcowe na 2,69 mln ton.

Wnioski rynkowe

  1. Poprawa bilansu na papierze vs. rzeczywistość: Z punktu widzenia samych cyfr, globalny bilans zapasów pszenicy uległ lekkiej poprawie w stosunku do lipca (wzrost z 272,84 do 273,25 mln ton). Z czysto fundamentowej perspektywy raport USDA miał więc charakter zbliżony do neutralnego/prospadkowego.
  2. Pozorna nadwyżka u wschodnich eksporterów: Lekki wzrost globalnych zapasów m/m nie wynika z wyższej dostępności towaru dla rynku, lecz z konieczności zatrzymania ziarna w krajach Morza Czarnego. Niższy szacowany eksport z Rosji (-1,5 mln t m/m) i Ukrainy (-1,0 mln t m/m) sztucznie podbija tamtejsze zapasy wewnętrzne (wzrastają odpowiednio do 13,59 mln t i 4,80 mln t).
  3. Prawdziwy problem w UE i USA: Zachodni eksporterzy mierzą się z twardym zacieśnieniem podaży. Cięcie unijnych zbiorów o 1,8 mln t m/m i jednoczesny wzrost zużycia paszowego o 2,0 mln t (przesunięcie z kukurydzy) obniżają zapasy w UE do krytycznego poziomu 14,03 mln t. W połączeniu z niższą produkcją i zapasami w USA (do 717 mln bu), jakikolwiek paraliż logistyczny w Noworosyjsku natychmiast przenosi popyt na rynek unijny i amerykański.
  4. Wymowne sygnały cenowe od USDA: Wyraźnym potwierdzeniem rosnącej napięciowej sytuacji na rynku jest decyzja USDA o podniesieniu prognozowanej średniej ceny pszenicy na poziomie gospodarstwa w USA z 6,00 do 6,20 $/bu. Warto zauważyć, że jest to aż o 22,5% więcej w porównaniu z przeciętną ceną z poprzedniego sezonu (5,06 $/bu), co dobitnie pokazuje, że Amerykanie oczekują znacznie droższego ziarna w całym sezonie 2026/27.

Źródło danych: USDA

Ceny paliw [13.08.2026]: Ewentualny dwutygodniowy pakiet CPN da obniżkę o 97 groszy za litr ON. Jakie są ryzyka?

1
ceny paliw

Ceny paliw na polskich stacjach znowu znalazły się na zakręcie. Z jednej strony kierowcy widzą na pylonach lekkie uspokojenie, z drugiej – hurtownicy znowu podnoszą stawki. Rząd zapowiada, że w tym tygodniu podejmie ostateczną decyzję w sprawie tarczy osłonowej CPN, która miałaby obowiązywać przez dwa ostatnie tygodnie sierpnia.

Pomysł jest prosty: obniżka stawki VAT z 23% do 8%. W praktyce, przy dzisiejszej cenie hurtowej diesla w Orlenie (6 453 zł/m³ netto, czyli 6,45 zł/l netto), oznaczałoby to spadek ceny na litrze z obecnych 7,94 zł brutto do 6,97 zł brutto. Na stacjach paliwo potaniałoby o około 97 groszy na litrze – z obecnych średnio 8,09 zł/l w okolice 7,12 zł/l.

Chociaż niższa cena ucieszy każdego kierowcę, ewentualne wprowadzenie obniżki tylko na 14 dni niesie ze sobą spore zamieszanie.

Czytaj najnowszą prognozę na 17.08.2026:

Ceny paliw w hurcie i na stacjach: Jak wyglądamy na tle sąsiadów?

Ceny paliw w czwartek 13 sierpnia znowu poszły w górę w Płocku (diesel skoczył o 73 zł/m³, a benzyna 95 o 85 zł/m³ netto). To spóźniony efekt podwyżek na światowych giełdach z początku tygodnia.

Paliwo / WskaźnikHurt Płock (VAT 23%)Średnia na stacjach (e-petrol)Cena po obniżce VAT do 8%
Olej Napędowy (ON)7,94 zł/l8,09 zł/l6,97 zł/l brutto (-97 gr)
Benzyna 95 (Pb95)6,85 zł/l7,29 zł/l6,01 zł/l brutto (-84 gr)

Rzut oka na Europę Środkową pokazuje ciekawą zależność:

  • Benzyna 95: Polska jest najtańszym krajem w regionie (7,29 zł/l wobec 7,43 zł w Czechach, 7,49 zł na Słowacji i aż 9,21 zł w Niemczech).
  • Olej napędowy: Tutaj przegrywamy ze Słowacją (7,55 zł/l) i Czechami (7,82 zł/l). Dopiero tarcza VAT zbiłaby naszą cenę poniżej sąsiadów.

Największym problemem rządu pozostają jednak pieniądze. Rząd chciał sfinansować obniżki z podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów naftowych, ale ustawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego i w budżecie brakuje na to gotówki.

Ceny paliw a ryzyka 2-tygodniowej tarczy

Ceny paliw ścięte sztucznie na zaledwie dwa tygodnie mogą wywołać na rynku konkretne reakcje:

  • Może zabraknąć paliwa w dystrybutorach: Kierowcy i rolnicy ryczałtowi będą chcieli nalać ile się da do pełna i kupić paliwo na zapas do kanistrów czy zbiorników przydomowych. Zbiorniki na stacjach będą opróżniać się w błyskawicznym tempie.
  • Cysterny mogą nie nadążyć z dostawami: Transport z rafinerii do stacji jest wyliczony na normalny ruch. Nagle rosnący popyt może całkowicie zakorkować logistykę.
  • Cena może skoczyć o 1 zł z dnia na dzień: Dokładnie 1 września, gdy VAT wróci do 23%, cena diesla w jedną noc podskoczy z ~7,25 zł na ponad 8,20 zł/l.

Kto na tym zyska? Zwykli kierowcy i rolnicy ryczałtowi, bo płacą cenę brutto i zatankują taniej. Dla firm transportowych i przedsiębiorców „na VAT” taka obniżka nie ma żadnego znaczenia – oni i tak rozliczają cenę netto, która się nie zmieni.

Ceny paliw a światowa dyplomacja: Czy rynek sam potanieje?

Ceny paliw pod koniec sierpnia mogą jednak zależeć od wydarzeń na świecie. Amerykańska administracja wywarła nacisk na Kijów, by Ukraina powstrzymała się od ataków dronami na tankowce w rosyjskim porcie Noworosyjsk. Port ten obsługuje głównie wydobycie z Kazachstanu, w którym ogromne udziały mają amerykańskie koncerny Chevron i ExxonMobil.

Zabezpieczenie tych dostaw uspokoiło giełdy i wyhamowało wzrosty cen ropy Brent poniżej 88 dolarów za baryłkę. Jeśli na świecie zapanuje większy spokój, cenniki hurtowe w Płocku zaczną spadać same z siebie – co zniweluje ewentualny skok cen po 1 września, gdy tarcza dobiegnie końca.

Źródło cen: PKN Orlen, giełdy towarowe, e-Petrol

Polacy nie rezygnują z mięsa. Robią coś zupełnie innego, gdy ceny rosną

0

Mięso i wędliny wciąż pozostają trzonem polskiej diety, ale sposób ich kupowania wyraźnie się zmienia. Najnowszy raport „Konsumpcja mięsa i wędlin wśród Polaków. Edycja 2026″, przygotowany przez UCE Research, Grupę Blix i Proxi.cloud, pokazuje, że presja cenowa nie odciąga konsumentów od kategorii, lecz zmienia strukturę ich zakupów – co ma bezpośrednie znaczenie dla producentów i hodowców.

Blisko 85% Polaków sięga po mięso co najmniej raz w tygodniu

Z badania wynika, że 84,9% dorosłych Polaków spożywa mięso lub wędliny co najmniej raz na 7 dni. Wśród nich 24,3% robi to codziennie, 50,3% kilka razy w tygodniu, a 10,3% raz w tygodniu. Współautor raportu z Proxi.cloud, Mateusz Chołuj, zwraca uwagę, że ta kategoria kształtuje strukturę koszyka zakupowego, częstotliwość wizyt w sklepie oraz sposób planowania głównych posiłków w ciągu dnia.

Dr Krzysztof Łuczak z Grupy Blix podkreśla, że dane z aplikacji zakupowych potwierdzają: mięso i wędliny to nie okazjonalny wybór, lecz punkt wyjścia, wokół którego konsumenci budują resztę listy zakupów.

Kto je najczęściej? Pokolenie 35-44 lata i mężczyźni na czele

Raport pokazuje wyraźne różnice demograficzne. Najwyższy odsetek codziennej konsumpcji notuje grupa wiekowa 35-44 lata – aż 31,8%. Łuczak tłumaczy to tym, że w tym okresie życia ludzie najintensywniej organizują posiłki dla całej rodziny, co oznacza, że tradycja jedzenia mięsa jest aktywnie przekazywana kolejnemu pokoleniu, a nie tylko podtrzymywana przez najstarszych.

Marcin Lenkiewicz z Grupy Blix dodaje, że mężczyźni deklarują codzienną konsumpcję częściej niż kobiety, co potwierdza utrwalone kulturowo wzorce dotyczące roli mięsa w pełnym posiłku.

Drożej, ale nie mniej – jak Polacy reagują na wzrost cen

Kluczowy wniosek z raportu dla producentów: rosnące ceny nie prowadzą do masowej rezygnacji z mięsa, ale zmieniają jego strukturę zakupów. Chołuj wyjaśnia, że przy tak częstych zakupach nawet niewielka podwyżka jednostkowa jest szybko zauważalna, bo wydatek powtarza się kilka razy w tygodniu i kumuluje w budżecie domowym.

Zamiast całkowitej rezygnacji konsumenci najczęściej:

  • szukają tańszych rodzajów mięsa i marek własnych,
  • zmniejszają wielkość porcji,
  • ograniczają droższe wyroby na rzecz podstawowych,
  • kupują w czasie promocji.

Łuczak dodaje, że coraz wyraźniej widać zastępowanie droższych gatunków, m.in. wołowiny, tańszym drobiem, a także rosnące znaczenie porównywania cen między sklepami i markami.

Rzadsze, ale bardziej przemyślane zakupy – nowy trend na rynku

Choć zdecydowana większość (84,9%) utrzymuje wysoką częstotliwość spożycia, raport pokazuje wyraźne rozproszenie części konsumentów w stronę rzadszych zakupów: kilka razy w miesiącu deklaruje 7,1% badanych, raz na kwartał – 1,2%, a okazjonalnie – 1,5%. Zdaniem Łuczaka to sygnał racjonalizacji zakupów, a nie odwrotu od kategorii – rzadszych, ale bardziej przemyślanych, z mniejszymi porcjami dopasowanymi do bieżącego zużycia.

Tylko 2,5% Polaków całkowicie rezygnuje z mięsa

Odsetek osób deklarujących pełną rezygnację z mięsa i wędlin pozostaje bardzo niski – 2,5%. Chołuj wskazuje, że tak niski wynik potwierdza, iż dominującym modelem reakcji na trudniejszą sytuację finansową jest ograniczanie konsumpcji, a nie jej całkowite wykluczenie. Pełna rezygnacja wymaga bowiem silniejszej motywacji i głębszej zmiany codziennych nawyków, trudnej do pogodzenia z tradycją rodzinną i sposobem organizacji posiłków w wielu polskich domach.

Eksperci Grupy Blix podsumowują, że w przypadku pogorszenia kondycji finansowej gospodarstw domowych konsumenci będą raczej ograniczać wydatki w obrębie kategorii mięsnej niż z niej rezygnować – część zachowa dotychczasową częstotliwość zakupów przy niższej wartości koszyka, inni zmniejszą częstotliwość, pozostając przy preferowanej jakości.

Metodologia badania

Raport „Konsumpcja mięsa i wędlin wśród Polaków. Edycja 2026″ powstał na podstawie badania zrealizowanego metodą CAWI (Computer-Assisted Web Interview) przez UCE Research we współpracy z Grupą Blix i Proxi.cloud. Badanie objęło ogólnopolską próbę 1023 pełnoletnich Polaków, dobranych metodą kwotowo-losową pod względem wieku, płci i regionu, z wykorzystaniem panelu badawczego. Udział był anonimowy.

Gospodarz z Radostowa rozdaje cebulę za 1 zł/kg: „Serce boli na myśl o przeoraniu pola”

0

Import taniego surowca z Zachodu doprowadził do załamania rynku cebuli na Dolnym Śląsku. Gospodarz z miejscowości Radostów, stając w obliczu braku opłacalności w tradycyjnym skupie, zdecydował się na uruchomienie samozbiorów. Cena to zaledwie 1 zł za kilogram – warunkiem jest jednak własny zbiór z pola.

Tani import z Holandii uderza w polskich producentów warzyw

Sytuacja w rolnictwie po raz kolejny pokazuje, jak dynamiczne i nieprzewidywalne bywają rynki rolne. Pan Tomasz Wilk, rolnik z Radostowa (powiat lubański), stanął przed trudną decyzją dotyczącą zagospodarowania tegorocznych zbiorów białej cebuli. Na plantacji o powierzchni 8 hektarów zalega od 350 do 400 ton pełnowartościowego towaru, na który zabrakło chętnych w hurtowym obrocie.

Główną przyczyną zapaści cenowej jest bezprecedensowy napływ zeszłorocznej cebuli z Holandii. Tamtejsi podmioty rynkowe, opróżniając magazyny przed nadchodzącym nowym sezonem, wyprzedają zapasy po minimalnych stawkach. Tani surowiec opanował krajowe sieci handlowe, paraliżując popyt na lokalne, świeże warzywa z polskich pól.

Koszty uprawy a cena w skupie – wyliczenia agrotechniczne

Ekonomia tegorocznej uprawy cebuli w Radostowie przedstawia się bezwzględnie:

  • Nakłady produkcyjne: ok. 16 000 zł na każdy hektar (obejmujące materiał siewny, nawożenie, ochronę roślin oraz paliwo).
  • Proponowana cena skupu: zaledwie 18 groszy za kilogram.

Przy proponowanej stawce hurtowej dalszy zbiór, sortowanie oraz transport do punktu skupu generowałyby wyłącznie dodatkowe straty operacyjne. Przechowywanie czy tradycyjna sprzedaż przestały być opłacalne finansowo.

Samozbiory w Radostowie: 1 zł za kilogram wykopanej cebuli

Nie chcąc dopuścić do zniszczenia ciężkiej pracy i przeorania gotowego plonu, gospodarz podjął decyzję o otwarciu plantacji dla odbiorców indywidualnych.

Warzywa są już mechanicznie wykopane i leżą na powierzchni gleby – do zbioru nie są potrzebne łopaty ani ciężki sprzęt. Chętni musza jedynie wyposażyć się we własne opakowania (worki, skrzynki) oraz rękawice ochronne.

Cena za kilogram wynosi zaledwie 1 zł, a warunkiem zakupu jest własny zbiór bezpośrednio z pola w Radostowie, przy czym rozliczenia można dokonać w domu rodzinnym plantatora, zlokalizowanym przy drodze powiatowej.

Mimo sporego odzewu w mediach społecznościowych i przyjazdu mieszkańców okolicznych miejscowości (m.in. Bolesławca, Lubania czy Jeleniej Góry), w ciągu pierwszych dwóch tygodni udało się sprzedać zaledwie kilka ton. Przy skali produkcji sięgającej kilkuset ton, bezpośrednia sprzedaż detaliczna jest jedynie kroplą w morzu potrzeb.

źródło: eLuban.pl

UWAGA: Olbrzymi wyciek danych medycznych! Zagrożone numery PESEL i dane milionów Polaków – sprawdź, jak się zabezpieczyć!

0
Oszustwa w sieci

Wyciek danych medycznych ok. 19 mln obywateli: Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował o jednym z największych cyberataków w historii Polski. Atak hakerski na dostawcę systemu Elektronicznej Dokumentacji Medycznej (firma MyDr z grupy ZnanyLekarz) doprowadził do przejęcia blisko 19 milionów rekordów pacjentów. W ręce przestępców mogły trafić numery PESEL, numery telefonów oraz wrażliwe dane medyczne.

Prosimy wszystkich Czytelników o pilne weryfikowanie bezpieczeństwa swoich danych osobistych!

Czytaj również:

Co musisz zrobić NATYCHMIAST:

  • Zastrzeż numer PESEL: Najszybszym sposobem jest skorzystanie z bezpłatnej aplikacji mObywatel lub portalu gov.pl. Zastrzeżenie PESEL-u skutecznie blokuje możliwość zaciągnięcia kredytu, pożyczki czy zakupu sprzętu na raty na Twoje nazwisko.
  • Uważaj na wiadomości i telefony: Bądź niezwykle czujny wobec SMS-ów, e-maili i telefonów od osób podszywających się pod przychodnie, NFZ, banki czy instytucje państwowe. Nie klikaj w żadne przesyłane linki i nie podawaj haseł ani kodów SMS.
  • Włącz alerty BIK (odpłatna usługa): Aktywacja powiadomień pozwala na natychmiastowe otrzymanie informacji, gdyby ktoś próbował zweryfikować Twój PESEL w rejestrach dłużników lub złożyć wniosek kredytowy.

Prosimy o przekazanie tej informacji bliskim i członkom rodziny – zwłaszcza osobom starszym!

Rzodkiew oleista w uprawie na nasiona i poplon. Dlaczego warto ją siać?

0
Rzodkiew oleista

Roślina wielu nieocenionych zalet. W ostatnich latach staje się coraz bardziej popularna. Siostra rzepaku i gorczycy z powodzeniem uprawiana jest na naszych glebach.

Rzodkiew oleista – roślina jara z rodziny kapustowatych

Rzodkiew oleista jest rośliną jednoroczną należącą do rodziny kapustowatych, pokrojowo i wyglądem przypomina nam rzodkiewkę spotykaną w przydomowych ogródkach. Roślina posiada grubą rozgałęzioną łodygę osiągającą długość 70–120 cm oraz bardzo masywny korzeń palowy wrastający w glebę na głębokość nawet do 150 cm. Taka forma wzrostu części podziemnych sprawia, że roślina ta świetnie melioruje glebę.

Liście rzodkwi oleistej są rozetowe lub owalne, o brzegach całkowicie lub częściowo ząbkowanych, natomiast w górnej części łodygi liście są mniejsze i wydłużone. Kwiatostan rzodkwi ma kształt luźnego grona. Kwiaty osadzone są na długich szypułkach, mających barwę białą, liliową lub liliowo-fioletową.

Łuszczyna, ze względu na brak szwów jest niepękająca, krótka i gruszkowata lub w kształcie walca. Wnętrze łuszczyny rzodkwi oleistej wypełnia miękki, gąbczasty miękisz stanowiący wyściółkę. Nasiona mają kształt jajowaty i są spłaszczone i lekko kanciaste o barwie jasnobrązowej. Tkanka miękiszowa przypominająca gąbkę utrudnia omłot. Nasion rzodkwi są większe od innych roślin oleistych z rodziny kapustowatych (gorczycy ,rzepaku). Masa tysiąca nasion wynosi około 9-16 gram. Nasiona rzodkwi charakteryzują się dużą zawartością tłuszczu (ok. 35%) i białka w suchej masie (ok. 30%).

Rzodkiew oleista – wykorzystanie w różnych celach

Rzodkiew oleista uprawiana była niegdyś w celu pozyskania nasion wykorzystywanych w przemyśle tłuszczowym. Jednak w latach 60. XX wieku została wyparta przez rzepak.

Jest natomiast dobrym surowcem do celów energetycznych. Niewielkie ilości nasion rzodkwi przeznacza się na karmę dla ptaków ozdobnych. W Polsce gatunek ten jest obecnie wykorzystywany przede wszystkim w międzyplonach ścierniskowych i z przeznaczeniem na zieloną paszę. Jest jedna z popularniejszych roślin nadająca się do komponowania z innymi gatunkami poplonowymi (facelia, gorczyca, wyka).

Rzodkiew oleista – uprawa na nasiona

Rzodkiew oleistą z powodzeniem można uprawiać na własnych polach. Wymagania glebowe są podobne do rzepaku jarego. Do uprawy rzodkwi najbardziej odpowiednie są gleby klas bonitacyjnych I-IVa, zasobne w składniki pokarmowe oraz będące w dobrej kulturze.

Ze względu na dobrze rozwinięty i głęboki system korzeniowy rzodkiew oleista nie ma bardzo dużych wymagań wodnych. Dobrym przedplonem będą rośliny okopowe i zboża. Warto przygotować glebę jesienią wykonując orkę przedzimową. Wiosenne uprawki należy ograniczyć do niezbędnego minimum, aby nie przesuszać gleby.

Rzodkiew oleistą nawozi się nie wygórowanymi ilościami składników mineralnych. Najczęściej w uprawie na nasiona stosuje się dawki (kg/ha):

  • N 60–80,
  • P2O5 30–50,
  • K2O– 60–100.

Siew nasion przeprowadzić na głębokość 2-3 cm przy normie wysiewu 8-18 kg/ha.

Ochrona przed agrofagami jest bardzo trudna. Preparaty zarejestrowane w Polsce chronią tylko przed chorobami grzybowymi. Duża presja występuje szczególnie ze strony szarej pleśni i czerni krzyżowych. Zabieg najlepiej wykonać po zaobserwowaniu pierwszych objawów lub zapobiegawczo do końca fazy kwitnienia. Na chwilę obecną nie ma żadnych herbicydów w tej roślinie. Szybkie tempo wzrostu pozwala jednak na zagłuszenie wielu chwastów. Pięta Achillesa są jednak szkodniki, które potrafią silnie spustoszyć plantację. Nasilenie narasta szczególnie w rejonach rzepaczanych.

W ostatnich latach największe zagrożenie sprawiają larwy śmietki kapuścianej żerujące na korzeniach. Silnie uszkodzone plantacje często kwalifikują się do likwidacji. Chowacze i słodyszek rzepakowy wyrządzają straty na częściach nadziemnych roślin i wyżerają tkankę miękiszową oraz kwiatostany. Warto pilnować nalotów wystawiając żółte naczynia.

Nasiona rzodkwi oleistej zbiera się w fazie dojrzałości pełnej tj. brunatne łuszczyny, nasiona barwy czerwonej. Omłot nie jest prosty przez co nasiona warto wyczyścić po zbiorze. Plon z relacji rolnika uprawiającego rzodkiew wacha się w przedziale (1-2 t). Po żniwach zaleca się wykonanie dwukrotnej podorywki w celu zwalczania samosiewów.

ŚOR zarejestrowane do stosowania w uprawie rzodkwi oleistej

Nazwa środka Rodzaj Substancja czynna Zwalczane agrofagi
Pictor Active fungicyd boskalid – 150 g/l,
piraklostrobina – 250 g/l
zgnilizna twardzikowa, szara pleśń, czerń krzyżowych, sucha zgnilizna kapustnych, mączniak rzekomy kapustnych
Propulse 250 SE fungicyd fluopyram – 125 g/l,
protiokonazol – 125 g/l
sucha zgnilizna kapustnych, zgnilizna twardzikowa, czerń krzyżowych
Shepherd fungicyd boskalid – 150 g/l,
piraklostrobina – 250 g/l
zgnilizna twardzikowa, szara pleśń, czerń krzyżowych, sucha zgnilizna kapustnych, mączniak rzekomy kapustnych
Siarkol 80 WG fungicyd siarka – 800 g/kg mączniak prawdziwy
Siarkol 800 SC fungicyd siarka – 800 g/l mączniak prawdziwy
Siarkol Bis 80 WG fungicyd siarka – 800 g/kg mączniak prawdziwy

Rzodkiew oleista – uprawa na poplon i przyoranie

Rzodkiew oleista jest szczególnie znana wśród plantatorów buraka cukrowego, którzy cenią ją za właściwości mątwikobójcze. Idealnie wpisuje się w integrowaną ochronę roślin i jest pierwszym bronią w walce z nicieniami (mątwiki, guzaki). Zasiedlają one korzenie rośliny żywicielskiej i powodują wysokie uszkodzenia. Atrakcyjna dla nich jest między innymi rzodkiew mątwikobójcza, której właściwości powodują wyjście larw i obumieranie w glebie.

Dużym plusem jest ochrona gleby przed erozją wietrzną, wodną i zapobieganie wymywaniu wielu cennych pierwiastków z gleby. Rzodkiew sprawdza się również w tworzeniu mulczu pod rośliny jare, wysiewane w metodzie strip-til.

Szybki wzrost roślin rzodkwi powoduje zagłuszanie chwastów, dzięki czemu można zmniejszyć naturalne zachwaszczenie pola. W uprawie na międzyplon nie stosuje się dodatkowego nawożenia tymi składnikami, ze względu na wysoką zdolność pobierania ich z głębszych warstw gleby.

Głęboki system palowy wyciąga z gleby wysoce przemywalne składniki np. azot i potas. Duża ilość biomasy wprowadzonej w poplonie korzystnie oddziałuje na wzrost próchnicy w glebie. Ponadto, rzodkiew oleista jest gatunkiem dostarczającym również „pożytku” dla owadów zapylających, dzięki czemu jest komponentem wielu mieszanek miododajnych.

Rzodkiew oleista – opłacalność produkcji

Rzodkiew oleista w plonie głównym jest niszową uprawą. Zapotrzebowanie rynku nie jest duże ze względu na stosowanie nasion w obecnych czasach przede wszystkim na cele poplonowe. Brak środków ochrony w tej roślinie zniechęca wielu rolników do reprodukcji. Ceny materiału oscylują w granicach 5 zł za kilogram. Łatwo obliczyć, że przy przeciętnym plonie 1 tony z hektara zyskujemy 5000 zł. Oczywiście są to dane liczbowe, a rzeczywisty plon podyktowany jest wieloma czynnikami. W Polsce brak jest oficjalnych danych na temat doświadczeń i uzyskanych zbiorów.

Sprawdź jakie inne rośliny na poplon warto uprawiać!

Źródło: Metodyka Integrowanej Ochrony Rzodkwi Oleistej IOR PIB

Rolnik zaorał asfalt w Gliwicach [AKTUALIZACJA]. Zwrot w sprawie – RPO bada legalność aresztu

0
Zniszczony asfalt na drodze Fot. policja.gliwice.gov.pl

Rolnik zaorał asfalt, bo był przekonany, że nowa droga powstaje na jego prywatnej działce – ta sprawa zelektryzowała całą Polskę. Gdy po przyznaniu się do czynu Sąd Rejonowy w Gliwicach zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 60-latka, wybuchła dyskusja o proporcjonalności środków zapobiegawczych. Teraz do akcji wkracza Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

Przypomnijmy: do głośnego incydentu doszło na ulicy Rybackiej w gliwickiej dzielnicy Ostropa. Mężczyzna wjechał ciągnikiem z pługiem na plac budowy i uszkodził około 200 metrów nowo ułożonej nawierzchni. Mimo że od początku nie ukrywał swoich motywów i złożył wyjaśnienia, sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec niego najsurowszy środek zapobiegawczy.

Czytaj również:

Rolnik zaorał asfalt – RPO żąda wyjaśnień od sądu

Surowa decyzja wymiaru sprawiedliwości wzbudziła poważne wątpliwości prawne. Pełnomocnik Terenowy Rzecznika Praw Obywatelskich w Katowicach, Aleksandra Wentkowska, podjęła sprawę z urzędu i wszczęła postępowanie wyjaśniające. Przedmiotem badania jest ewentualne naruszenie wolności i praw człowieka zagwarantowanych w Konstytucji RP.

RPO skierował oficjalne pismo do prezes Sądu Rejonowego w Gliwicach, Danuty Wocław-Klyty, z prośbą o przedstawienie pisemnego uzasadnienia decyzji o aresztowaniu mężczyzny. Rzecznik dopytuje również, czy postanowienie jest już prawomocne, a jeśli nie – na jakim etapie znajduje się obecnie postępowanie odwoławcze.

Do sprawy będziemy wracać na łamach Agroprofil.

Źródło: Komunikat RPO

Kiedy wyrywać cebulę? Nie czekaj, aż szczypior całkiem uschnie

0
kiedy wyrywać cebulę

Kiedy wyrywać cebulę, aby dobrze się przechowywała i nie zaczęła gnić? Nie warto kierować się wyłącznie datą w kalendarzu. O gotowości cebuli do zbioru najlepiej świadczy wygląd szczypioru. Zbyt wczesne, ale również zbyt późne wykopanie może pogorszyć jej jakość i trwałość podczas przechowywania.

Kiedy wyrywać cebulę?

Najlepszy moment na zbiór cebuli przypada wtedy, gdy około 70–80% roślin ma naturalnie załamany szczypior, ale na roślinach pozostają jeszcze 3–4 zielone liście. Jest to jeden z najważniejszych sygnałów świadczących o osiągnięciu odpowiedniej dojrzałości.

Nie oznacza to więc, że przed zbiorem cały szczypior powinien być żółty i całkowicie zaschnięty. Wręcz przeciwnie – czekanie zbyt długo może pogorszyć zdolność cebuli do późniejszego przechowywania.

Termin zależy również od sposobu uprawy, odmiany i przebiegu pogody. Cebula z dymki dojrzewa wcześniej niż cebula uprawiana z wiosennego siewu, dlatego nie da się wskazać jednej daty zbioru odpowiedniej dla każdej plantacji.

Po czym poznać, że cebula jest gotowa do zbioru?

Najłatwiej obserwować część nadziemną roślin. Pod koniec wegetacji szczypior stopniowo traci sztywność, zaczyna żółknąć i naturalnie załamuje się przy szyjce.

Do najważniejszych oznak zbliżającego się zbioru należą:

  • załamanie szczypioru u większości roślin,
  • stopniowe żółknięcie i zasychanie liści,
  • wykształcenie charakterystycznej dla odmiany cebuli,
  • pojawienie się suchych łusek okrywających główkę,
  • stopniowe zasychanie szyjki.

Jeżeli zdecydowana większość roślin wygląda w ten sposób, dalsze pozostawianie cebuli w ziemi zwykle nie jest potrzebne.

Czy trzeba czekać, aż szczypior całkowicie uschnie?

Nie. To jeden z częściej popełnianych błędów podczas ustalania terminu zbioru.

Pozostawienie dojrzałej cebuli w ziemi aż do całkowitego zaschnięcia szczypioru może doprowadzić do jej ponownego ukorzenienia. W konsekwencji skraca się okres spoczynku, cebula gorzej się przechowuje i może wcześniej rozpocząć ponowne wypuszczanie szczypioru.

Dlatego warto obserwować całą grządkę lub plantację, a nie pojedyncze rośliny. Załamanie szczypioru u około 70–80% cebul jest znacznie lepszym wyznacznikiem niż oczekiwanie na całkowite wyschnięcie części nadziemnej.

Czy należy załamywać szczypior cebuli?

Nie należy mylić naturalnego załamywania się szczypioru z jego celowym łamaniem.

Załamujący się szczypior jest oznaką kończącej się wegetacji. Nie ma potrzeby przyspieszania tego procesu poprzez ręczne łamanie zdrowego, zielonego szczypioru.

Dojrzewająca cebula sama daje sygnał, że zbliża się czas zbioru. Lepiej więc obserwować rośliny i pozwolić im naturalnie zakończyć wegetację.

Kiedy zbierać cebulę z dymki?

Cebula uprawiana z dymki zazwyczaj osiąga dojrzałość wcześniej niż cebula pochodząca z siewu. W zależności od terminu sadzenia, odmiany i warunków pogodowych jej zbiór może przypadać już na przełom lipca i sierpnia oraz sierpień.

Również tutaj kalendarz powinien być jednak jedynie wskazówką. Najważniejsza pozostaje obserwacja roślin – przede wszystkim stopnia załamania szczypioru.

Jeżeli lato jest chłodne lub wilgotne, dojrzewanie może się opóźnić. Podczas gorącej i suchej pogody proces ten może przebiegać znacznie szybciej.

W jaką pogodę najlepiej wyrywać cebulę?

Jeżeli jest taka możliwość, cebule najlepiej zbierać podczas suchej i słonecznej pogody. Ułatwia to późniejsze dosuszanie i przygotowanie główek do przechowywania.

Na lekkiej i suchej glebie cebule często można po prostu wyciągnąć za szczypior. Na cięższych stanowiskach bezpieczniej jest wcześniej delikatnie podważyć je widłami lub innym narzędziem, ograniczając ryzyko uszkodzenia główek.

Uszkodzone cebule znacznie gorzej nadają się do długiego przechowywania, dlatego podczas zbioru należy obchodzić się z nimi ostrożnie.

Co zrobić z cebulą po wyrwaniu?

Zbiór to dopiero pierwszy etap przygotowania cebuli do przechowywania. Po wykopaniu główki wymagają dokładnego dosuszenia.

Przy sprzyjającej pogodzie cebulę można przez kilka dni pozostawić na polu lub grządce. W produkcji polowej stosowany jest m.in. zbiór dwufazowy – cebula po wykopaniu pozostaje na wałach, gdzie wstępnie przesycha, a następnie jest zbierana i dalej dosuszana. Instytut Ogrodnictwa wskazuje, że pozostawianie jej w takich warunkach nie powinno przeciągać się ponad około 7–10 dni, ponieważ może pogorszyć jakość łuski i zwiększyć ryzyko problemów przechowalniczych.

Przy niepewnej pogodzie lepszym rozwiązaniem będzie przeniesienie cebuli pod zadaszenie. Miejsce powinno być przede wszystkim suche i przewiewne.

Kiedy obciąć szczypior po zbiorze cebuli?

Ze ścinaniem szczypioru nie należy się spieszyć. W przypadku tradycyjnego zbioru najlepiej zrobić to dopiero po dokładnym wysuszeniu cebuli.

Dobrze przygotowana do przechowywania cebula ma suche, zwarte i charakterystycznie szeleszczące łuski, a jej szyjka jest zaschnięta. MODR zaleca obcinanie szczypioru dopiero po całkowitym wyschnięciu cebuli.

Do przechowywania należy wybierać przede wszystkim zdrowe, dojrzałe i nieuszkodzone główki. Cebule uszkodzone podczas zbioru najlepiej przeznaczyć do szybkiego wykorzystania.

Zbyt wczesny i zbyt późny zbiór cebuli – jakie są skutki?

W przypadku cebuli termin zbioru ma bezpośrednie znaczenie dla późniejszego przechowywania.

Zbyt wczesne wykopanie oznacza zbiór roślin, które nie zakończyły jeszcze prawidłowo procesu dojrzewania. Mogą mieć niedostatecznie wykształcone łuski i grubą, niedojrzałą szyjkę, przez co gorzej nadają się do długiego przechowywania.

Nie warto jednak przesadzać również w drugą stronę. Opóźnianie zbioru może sprzyjać ponownemu tworzeniu korzeni i rozpoczęciu kolejnego wzrostu, a tym samym skracać trwałość cebuli po zbiorze.

Najważniejsza zasada jest więc prosta: nie czekamy, aż cebula całkowicie zaschnie w ziemi. Zbiór rozpoczynamy, gdy około 70–80% szczypioru naturalnie się załamie, a kilka liści pozostaje jeszcze zielonych.

OSTATNIE DNI NA ZŁOŻENIE WNIOSKU O DOPŁATY DO MATERIAŁU SIEWNEGO!

0
Dopłaty do materiału siewnego!

Dopłaty do materiału siewnego: Przypominamy, że 14 sierpnia mija ostateczny termin naboru wniosków o zwrot kosztów poniesionych na zakup elitarnego lub kwalifikowanego materiału siewnego.

Jeśli jeszcze nie złożyliście dokumentów, czas ucieka! Wnioski można składać szybko i wygodnie za pośrednictwem Portalu Rolnika.

Najważniejsze informacje w pigułce:

  • Kto może skorzystać? Rolnicy posiadający działki o powierzchni min. 0,1 ha obsiane wybranymi zbożami, roślinami strączkowymi lub obsadzone ziemniakami.
  • Forma wsparcia: Pomoc de minimis obejmująca zwrot części kosztów.

Stawki dopłat:

Dla materiału konwencjonalnego:

  • 65 zł/ha – zboża oraz mieszanki zbożowe lub pastewne
  • 115 zł/ha – rośliny strączkowe
  • 350 zł/ha – ziemniaki

Dla materiału ekologicznego:

  • 78 zł/ha – zboża oraz mieszanki zbożowe lub pastewne
  • 138 zł/ha – rośliny strączkowe
  • 420 zł/ha – ziemniaki

Do tej pory wpłynęło już 30 tysięcy wniosków.

Potrzebujesz pomocy technicznej przy składaniu wniosku? Pracownicy biur powiatowych ARiMR są do Twojej dyspozycji, a w przejściu przez cały proces pomaga dedykowana instrukcja.

Nie zwlekaj na ostatnią chwilę – zadbaj o swoje dofinansowanie już dziś!

Źródło: Komunikat ARiRM

AgroFarma Expo – przyszłość hodowli, technologii i nowoczesnego gospodarstwa

0
AgroFarma Expo

AgroFarma Expo, które odbędzie się w dniach 6–8 października 2026 roku w Ptak Warsaw Expo, to wydarzenie stworzone dla profesjonalistów związanych z hodowlą zwierząt gospodarskich, technologiami rolniczymi oraz rozwojem nowoczesnych gospodarstw. Targi stanowią miejsce spotkań producentów, hodowców, dostawców rozwiązań technologicznych, dystrybutorów, ekspertów oraz przedsiębiorstw, które wspierają codzienną pracę sektora rolno-hodowlanego.

AgroFarma Expo – przyszłość hodowli, technologii i nowoczesnego gospodarstwa

Współczesne rolnictwo dynamicznie się zmienia. Coraz większe znaczenie mają automatyzacja, efektywność produkcji, oszczędność energii, higiena, bioasekuracja oraz rozwiązania pozwalające lepiej zarządzać gospodarstwem. AgroFarma Expo odpowiada na te potrzeby, prezentując technologie i usługi, które pomagają zwiększać konkurencyjność, usprawniać procesy oraz wdrażać innowacje w praktyce.

Podczas wydarzenia odwiedzający będą mogli poznać ofertę firm działających w obszarze wyposażenia gospodarstw, infrastruktury, systemów technicznych, energii odnawialnej, biogazu, transportu, konstrukcji, higieny oraz rozwiązań wspierających produkcję rolną i hodowlaną. Targi będą okazją do bezpośrednich rozmów z przedstawicielami firm, porównania dostępnych technologii i znalezienia rozwiązań dopasowanych do konkretnych potrzeb gospodarstwa lub przedsiębiorstwa.

AgroFarma Expo

Wśród kluczowych wystawców AgroFarma Expo warto wymienić m.in. JFC Polska Sp. z o.o. oraz Instytut Energii Barczewo Sp. z o.o., reprezentujących ważne obszary nowoczesnego rolnictwa, technologii dla gospodarstw oraz rozwiązań wspierających rozwój sektora rolno-hodowlanego. Obecność wystawców z różnych segmentów rynku pokazuje, że rozwój gospodarstwa wymaga dziś szerokiego spojrzenia – obejmującego nie tylko produkcję, ale również zaplecze techniczne, energetyczne, organizacyjne i środowiskowe.

Istotnym elementem wydarzenia będzie także część merytoryczna. Konferencja branżowa organizowana przez Uniwersytet Rolniczy im. Hugona Kołłątaja w Krakowie pod hasłem „Polskie rolnictwo 2026 – od wyzwań do rozwiązań. Nauka – praktyka – innowacje” odbędzie się w dniach 6–7 października 2026 roku. Program konferencji będzie przestrzenią wymiany wiedzy pomiędzy światem nauki, biznesu i praktyki rolniczej. Uczestnicy będą mogli poznać aktualne wyzwania sektora, kierunki rozwoju oraz rozwiązania, które mogą realnie wspierać gospodarstwa w codziennym funkcjonowaniu.

AgroFarma Expo to wydarzenie dla osób, które chcą rozwijać swoją działalność, inwestować w nowoczesne technologie i budować przewagę na konkurencyjnym rynku. To także doskonała okazja do networkingu, rozmów biznesowych i zdobycia praktycznych inspiracji od ekspertów oraz liderów branży.

AgroFarma Expo

Ptak Warsaw Expo – przestrzeń dla innowacji

Data i miejsce: 6–8 października 2026, Ptak Warsaw Expo, Nadarzyn k. Warszawy
Godziny otwarcia: 10:00–17:00 każdego dnia targów
Rejestracja: bezpłatny bilet dostępny po rejestracji online
Dojazd: bezpłatny parking oraz dojazd liniami 703 i 711 z Warszawy.

Targi odbędą się w Ptak Warsaw Expo, największym centrum targowo-wystawienniczym w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Obiekt oferuje ponad 143 000 m² powierzchni w halach oraz 500 000 m² terenu zewnętrznego, co pozwala na organizację wydarzeń o międzynarodowej skali. Dogodna lokalizacja w pobliżu Warszawy oraz bezpłatne parkingi i łatwy dojazd komunikacją miejską zapewniają komfort uczestnikom i wystawcom.

Zarejestruj się i odbierz darmowy bilet!

Ceny cukru: Globalne notowania w górę, a co dzieje się na krajowym rynku?

0
Ceny cukru

Ceny cukru na rynkach międzynarodowych zanotowały odbicie w lipcu. Z najnowszego raportu Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) wynika, że Światowy Indeks Cen Cukru FAO osiągnął w ubiegłym miesiącu średni poziom 95,0 punktów, co oznacza wzrost o 5,1 punktu (5,6%) w stosunku do czerwca, choć w ujęciu rocznym wciąż notowany jest spadek o 8,3 punktu (8,0%).

Główne czynniki wzrostu cen cukru na świecie

Lipcowa podwyżka na giełdach międzynarodowych to efekt nałożenia się kilku kluczowych zjawisk:

  • Susza i upały w Europie: Utrzymujące się wysokie temperatury oraz niedobór opadów w Unii Europejskiej wywołują poważne obawy o finalną wielkość plonów buraka cukrowego.
  • Warunki pogodowe w Azji: Prognozy dla kluczowych państw producenckich w regionie są obciążone ryzykiem anomalii meteorologicznych powiązanych ze zjawiskiem El Niño, co negatywnie rzutuje na perspektywy produkcyjne.
  • Wzrost popytu na biopaliwa w Brazylii: Decyzja o tymczasowym podwyższeniu obowiązkowego udziału biopaliw w benzynie zwiększyła zapotrzebowanie na etanol w Brazylii, przez co część trzciny cukrowej skierowano na cele energetyczne, ograniczając globalną podaż cukru spożywczego.

Mimo tych impulsów, skala wzrostu została częściowo stłumiona dzięki poprawie warunków pogodowych i sprawnym postępom zbiorów w kluczowym brazylijskim regionie Centrum-Południe (Center-South).

Krajowy rynek cukru: Promocyjna wojna cenowa i perspektywa zmian

Na tle silnych globalnych wzrostów publikowanych przez FAO, krajowy rynek cukru konfekcjonowanego znajduje się w specyficznej sytuacji. Choć dane MRiRW wskazują na stabilizację cen w przedziale 2150–2250 zł/t, sytuacja w sklepach jest inna – ceny detaliczne w sieciach handlowych spadły do poziomu od 99 groszy do 1,99 zł za kilogram.

Eksperci wskazują na dwa główne powody tego zjawiska:

  • Wojna cenowa sieci handlowych: Cukier stał się produktem „przyciągającym” klientów, a obecne promocje często nie odzwierciedlają rzeczywistych kosztów produkcji, z którymi mierzą się przetwórcy.
  • Wysoka podaż: Na niskie ceny w ostatnich dwóch latach wpływ miały udane zbiory oraz znaczący import cukru, w tym z Ukrainy, co przy ograniczonym popycie wywarło presję na obniżki.

Należy jednak pamiętać, że sytuacja ta może być przejściowa. Tegoroczne prognozy zbiorów buraka cukrowego nie są już tak optymistyczne ze względu na wiosenne chłody i niedobory opadów, co w przyszłości może wpłynąć na zmianę obecnych trendów cenowych.

Ceny cukru w kraju (MRiRW):

Źródło: FAO, MRiRW

Zaćmienie Słońca 2026 i noc Perseidów: 12 sierpnia niebo nad polskimi polami zafunduje podwójny spektakl

0

Rolnicy kończący wieczorne prace w polu 12 sierpnia 2026 roku będą mieli okazję zobaczyć coś wyjątkowego. Tego dnia nad Polską pojawi się głębokie częściowe zaćmienie Słońca, a tuż po nim – w nocy – rozpocznie się maksimum roju Perseidów. To rzadkie zbiegnięcie się dwóch zjawisk astronomicznych w jedną dobę, dlatego warto wiedzieć, o której godzinie spojrzeć w niebo i jak zrobić to bezpiecznie.

Kiedy zaćmienie Słońca w Polsce? O której godzinie zacznie się zjawisko

Zaćmienie Słońca 12 sierpnia 2026 zacznie się w Polsce wieczorem, między godziną 19:10 a 19:18. Moment pierwszego kontaktu Księżyca z tarczą Słońca będzie się nieznacznie różnił w zależności od części kraju. Dla przykładu w Trójmieście zjawisko ruszy około godziny 19:12, a w Rzeszowie – około 19:17, z maksimum przypadającym na 19:52 tuż przed zachodem Słońca o 19:58.

Maksymalna faza zaćmienia w zachodniej części kraju wystąpi później niż na wschodzie – w Jeleniej Górze około 20:10, we Wrocławiu około 20:09, w Poznaniu około 20:07, a w Szczecinie około 20:06. Mieszkańcy tych regionów będą mieć dzięki temu dodatkowe minuty na obserwację. Im dalej na wschód, tym wcześniej Słońce schowa się za horyzontem – w wielu miejscach w Polsce gwiazda dzienna zniknie za horyzontem, zanim zjawisko zdąży się zakończyć, dlatego ostatniej fazy zaćmienia nie będzie już można zobaczyć.

Jak duże będzie zaćmienie Słońca w Polsce

To będzie jedno z najgłębszych częściowych zaćmień widocznych z naszego kraju od lat – na podobnie głębokie zaćmienie trzeba było czekać 27 lat. Stopień zakrycia tarczy Słońca będzie zależał od lokalizacji: od około 64 proc. na południowym wschodzie do ponad 85 proc. na zachodzie kraju. Najlepsze warunki przewidziane są w Dolinie Kłodzkiej, gdzie Księżyc może zasłonić nawet około 88 procent tarczy słonecznej, jak wynika z danych Space24. Dla porównania w Warszawie zakryte zostanie około 79 procent Słońca, a w Trójmieście – około 82 procent. Im dalej na południowy wschód, tym mniejsza będzie widoczna faza zjawiska. Na wschód od linii Olsztyn–Łódź–Opole astronomiczne maksimum zaćmienia nastąpi już po zachodzie Słońca, a najmniej efektowne widowisko czeka mieszkańców Bieszczadów, gdzie warunki obserwacyjne będą najsłabsze.

Całkowite zaćmienie Słońca – gdzie zobaczą je Europejczycy

W Polsce zobaczymy wyłącznie zaćmienie częściowe, ale nad częścią kontynentu 12 sierpnia dojdzie do prawdziwego całkowitego zaćmienia Słońca. Pas totalności przetnie między innymi Grenlandię, Islandię, północną Hiszpanię oraz niewielki fragment Portugalii. To pierwszy raz od 11 sierpnia 1999 roku, gdy pas całkowitego zaćmienia ponownie przetnie kontynentalną Europę. W samym pasie całkowitości Księżyc na krótko w pełni zasłoni tarczę Słońca, a najdłuższa faza totalna potrwa około 2 minut i 18 sekund, jak potwierdza NASA.

Przez co oglądać zaćmienie Słońca – jakie okulary są bezpieczne

To jedno z najważniejszych pytań przed 12 sierpnia: przez co można oglądać zaćmienie Słońca, żeby nie zaszkodzić wzrokowi? Odpowiedź jest jedna – wyłącznie przez certyfikowane okulary do obserwacji Słońca spełniające normę ISO 12312-2. Zwykłe okulary przeciwsłoneczne, płyty CD i przydymione szkło nie chronią wzroku. Odpadają też domowe sposoby, takie jak okopcone nad świeczką szkło, stare dyskietki, folie z opakowań po żywności czy koce termiczne – żaden z tych materiałów nie zapewnia wystarczającej ochrony oczu.

Ważna uwaga dla obserwatorów w Polsce: skoro zobaczymy tylko zaćmienie częściowe, w naszym kraju nie będzie momentu, w którym podczas bezpośredniej obserwacji można bezpiecznie zdjąć okulary – taka chwila zdarza się jedynie w wąskim pasie totalności. Okulary trzeba mieć założone przez cały czas trwania zjawiska. Przed użyciem warto dokładnie obejrzeć filtr – jeśli jest porysowany, przedziurawiony lub w inny sposób uszkodzony, nie powinien być używany. Szczególnej uwagi wymaga też obserwacja zaćmienia przez dzieci, którym powinien towarzyszyć dorosły. Osobną ostrożność trzeba zachować przy sprzęcie optycznym – lornetka, teleskop czy aparat z teleobiektywem bez odpowiedniego filtra słonecznego są szczególnie niebezpieczne, ponieważ skupiają światło słoneczne na siatkówce oka.

Gdzie kupić okulary na zaćmienie Słońca

Certyfikowane okulary astronomiczne do obserwacji zaćmienia można kupić w wyspecjalizowanych sklepach astronomicznych i fotograficznych, zarówno stacjonarnie, jak i online. Warto sprawdzić, czy dany model znajduje się na liście bezpiecznych producentów prowadzonej przez Amerykańskie Towarzystwo Astronomiczne (AAS) – to mocniejsza podstawa do rekomendacji niż samo oznaczenie ISO 12312-2 nadrukowane na oprawce. Dla majsterkowiczów, którzy chcą samodzielnie zbudować filtr – na przykład do lornetki czy teleskopu – dostępna jest specjalna folia solarna, zapewniająca bardzo wysokie tłumienie światła i kontrastowy obraz tarczy Słońca. To standard stosowany od dziesięcioleci w projektach domowej roboty. Zainteresowanie okularami do zaćmienia Słońca w ostatnich dniach przed zjawiskiem mocno wzrosło, dlatego lepiej nie zostawiać zakupu na ostatnią chwilę.

Jak oglądać zaćmienie Słońca na wsi – rady dla obserwatorów z pola

Tereny wiejskie i otwarte pola to jedne z najlepszych miejsc do obserwacji tegorocznego zaćmienia. Ponieważ Słońce będzie nisko nad horyzontem, kluczowe będzie znalezienie miejsca z możliwie odsłoniętym zachodnim, a najlepiej północno-zachodnim horyzontem – warto unikać zabudowań, lasów i innych przeszkód. Dobrym wyborem będzie skraj pola, łąka, niewielkie wzniesienie albo okolice zbiornika wodnego. To sytuacja, w której gospodarstwa oddalone od zabudowy miejskiej mają naturalną przewagę nad obserwatorami z centrów miast.

Noc Perseidów 2026 – kiedy maksimum roju spadających gwiazd

Tego samego wieczoru, tuż po zaćmieniu, rozpocznie się drugi astronomiczny spektakl. Maksimum Perseidów 2026 przypadnie w nocy z 12 na 13 sierpnia, a najwięcej „spadających gwiazd” będzie można wypatrywać nad ranem. Pierwsze meteory pojawią się już około godziny 22:00, ale największe natężenie zjawiska nastąpi między 1:00 a 4:00 w nocy, gdy radiant roju wzniesie się wysoko nad horyzont.

Tegoroczna noc Perseidów zapowiada się wyjątkowo dobrze, ponieważ 12 sierpnia przypada również nów Księżyca, co oznacza ciemne niebo przez całą noc i możliwość dostrzeżenia nawet słabszych meteorów, które podczas pełni byłyby niewidoczne. Tak korzystne zgranie fazy Księżyca z maksimum roju zdarza się rzadko – ostatni raz podobne warunki panowały w 2018 roku. Rój Perseidów powstaje, gdy Ziemia co roku przecina orbitę komety 109P/Swift-Tuttle. Przy sprzyjającej, bezchmurnej pogodzie obserwatorzy mogą liczyć nawet na kilkadziesiąt meteorów na godzinę.

Gdzie i jak obserwować Perseidy 2026

Rój aktywny jest od połowy lipca do 24 sierpnia, więc pojedyncze smugi można dostrzec także kilka dni przed i po maksimum. Radiant, czyli pozorny punkt, z którego wylatują meteory, znajduje się w gwiazdozbiorze Perseusza w północno-wschodniej części nieba, jednak same meteory mogą pojawić się w dowolnym miejscu na niebie – nie warto więc wpatrywać się tylko w jeden punkt. Wsie, z dala od miejskiego oświetlenia, to naturalnie dobre miejsce do takiej obserwacji – ciemne niebo nad polami i łąkami daje znacznie lepsze warunki niż okolice miast, gdzie łuna świetlna potrafi „zgasić” nawet większość widocznych smug.

Astronomiczny wieczór i noc na wsi

12 sierpnia 2026 to dzień, w którym warto zaplanować wieczorne prace gospodarskie tak, by zostawić sobie chwilę na spojrzenie w niebo. Najpierw częściowe zaćmienie Słońca tuż przed zachodem, a później – już w ciemności – deszcz Perseidów aż do świtu. Wystarczą certyfikowane okulary do obserwacji Słońca, otwarty widok na horyzont i odrobina cierpliwości, by zobaczyć zjawisko, na które w Polsce czekaliśmy kilkadziesiąt lat.