Strona główna Blog Strona 17

Ceny paliw we wtorek i prognoza na środę: USA i Iran otwierają cieśninę Ormuz. Jak zareaguje hurt w Płocku?

0
ceny paliw

Ceny paliw we wtorek, 23 czerwca, przynoszą rolnikom i kierowcom wejście w życie nowych, urzędowych limitów na stacjach realizujących rządowy pakiet osłonowy CPN. Ministerstwo Energii wyliczyło je bezpośrednio z weekendowych notowań krajowej rafinerii. Tymczasem na rynkach światowych doszło do potężnego przełomu dyplomatycznego, który drastycznie wpłynął na wycenę ropy naftowej. Dla polskich producentów rolnych kluczowa jest jednak gra na kursach walut – silny dolar pokrzyżował plany głębszych obniżek na oleju napędowym.

Przeczytaj aktualną analizę:

Zgodnie z oficjalnymi danymi Ministerstwa Energii, od dzisiejszego poranka na stacjach benzynowych obowiązują zrewidowane stawki maksymalne (wyliczane według rządowej formuły: [Hurt netto + 30 gr marży] × 8% VAT):

  • Benzyna Pb95: 5,98 zł/l (wzrost o 4 grosze względem okresu od 20 czerwca, gdy wynosiła 5,94 zł/l).
  • Olej Napędowy (ON): 6,11 zł/l (symboliczny spadek o 1 grosz względem dotychczasowej ceny 6,12 zł/l).

Wszystkie oczy zwrócone są jednak na to, co wydarzy się w środę. Ministerstwo Energii dzisiaj w południe poda oficjalne ceny maksymalne, które będą obowiązywać od jutra (24 czerwca). Kluczowe dla tych stawek były dzisiejsze poranne decyzje PKN Orlen, oparte na poniedziałkowym tąpnięciu na światowych giełdach.

Przełom w Szwajcarii i odblokowanie cieśniny Ormuz

Poniedziałkowa sesja na globalnych rynkach stała pod znakiem spadków cen czarnego złota. Ceny ropy naftowej na globalnych giełdach mocno pikują w dół w związku z wyraźnymi oznakami postępów w dążeniu USA i Iranu do porozumienia mającego na celu ostateczne zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie.

Prezydent USA Donald Trump poinformował w poniedziałek, że strategiczna cieśnina Ormuz jest całkowicie otwarta. Zgodnie z podpisanym memorandum, Iran zobowiązał się do swobodnego i otwartego tranzytu oraz wpuszczenia inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). W zamian Ministerstwo Finansów USA ogłosiło zawieszenie sankcji na wydobycie, sprzedaż i transport irańskiej ropy naftowej na okres 60 dni (licencja generalna obowiązuje do 21 sierpnia).

Efekt? We wtorek rano baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) w dostawach na sierpień na nowojorskim NYMEX kosztuje 73,60 USD (spadek o 0,35%). Z kolei ropa Brent w dostawach sierpniowych na giełdzie ICE wyceniana jest na 77,46 USD za baryłkę – zaliczając spadek o 0,56%. W poniedziałek ropa straciła po ok. 2,5%. Analitycy rynkowi, w tym Rebecca Babin z CIBC Private Wealth, wskazują, że powrót bliskowschodnich dostaw przy jednoczesnym spadku zakupów ze strony Chin stwarza idealne warunki do przewagi podaży nad popytem w najbliższych miesiącach.

Orlen reaguje z opóźnieniem. Dlaczego diesel w miejscu?

W polskim systemie handlu paliwami obowiązuje jednodniowe przesunięcie: poniedziałkowa sesja światowa kształtuje wtorkowy hurt Orlenu, a ten z kolei staje się bazą dla ministerialnych cen na środę.

W opublikowanym dziś (wtorek, godz. 7:45) cenniku hurtowym płockiego koncernu widać jednak wyraźny rozstrzał:

  • Benzyna Eurosuper 95 potaniała o 13 zł na metrze sześciennym, spadając do poziomu 5 225 zł/m³.
  • Olej Napędowy (Ekodiesel) pozostał bez zmian i kosztuje 5 356 zł/m³.

Dlaczego krajowy monopolista nie obniżył cen diesla, mimo że na europejskich giełdach ARA paliwo to zaliczyło wyraźne spadki? Kluczowy okazał się rynek walutowy Forex. Poniedziałkowa sesja przyniosła gwałtowne umocnienie amerykańskiej waluty – kurs pary USD/PLN wystrzelił w góry o 0,67% (+0,0250), osiągając poziom 3,7389 zł. Ponieważ polskie rafinerie rozliczają zakupy surowców i gotowych paliw w dolarach, droższa waluta całkowicie zneutralizowała i „zjadła” giełdowe spadki wartości samego diesla.

Prognoza: Jak dzisiejsze ceny paliw ukształtują stawki na środę (24.06)?

Biorąc pod uwagę dzisiejsze stawki netto z Płocka, po podstawieniu ich do rządowego wzoru, oficjalne obwieszczenie Ministerstwa Energii, które poznamy dziś w południe, powinno przynieść następujące limity cen na środę:

Cena95​=(5,225 zł+0,30 zł)×1,08=5,967→5,97 zł/l

CenaON​=(5,356 zł+0,30 zł)×1,08=6,108→6,11 zł/l

Właściciele ciągników i maszyn z silnikami wysokoprężnymi nie odczują ulgi – cena maksymalna za ON na stacjach zostanie zamrożona na poziomie 6,11 zł/l. Symboliczny spadek o 1 grosz zostanie natomiast zanotowany przy benzynie 95 (do 5,97 zł/l).

Prawdziwa gra rozegra się jednak jutro. Dzisiejsza (wtorkowa) fala spadkowa na światowych giełdach wywołana postępami w rozmowach USA-Iran ukształtuje dopiero środowy cennik hurtowy Orlenu. Jeśli złoty choć trochę odrobi straty do dolara, środowy hurt powinien przynieść wyczekiwane, głębsze obniżki cen diesla netto w Płocku, co przełoży się na niższe limity maksymalne w czwartek.

VAT-owcy kontra ryczałtowcy: Kto zyska na zawirowaniach?

Dla producentów rolnych kluczowa pozostaje struktura rozliczania podatków. Rolnicy na zasadach ogólnych (czynni podatnicy VAT) są całkowicie wyłączeni z bezpośrednich skutków rządowej tarczy osłonowej CPN. Płacą oni cenę hurtową netto, a podatek VAT z faktury w całości odliczają. Dla tej grupy obecne zamrożenie cen brutto na stacjach nie ma znaczenia – liczy się fakt, że w ujęciu miesięcznym cena netto diesla w Płocku spadła o blisko 700 zł na metrze sześciennym (z 6 051 zł pod koniec maja do dzisiejszych 5 356 zł).

Zgoła inaczej sytuacja wygląda u rolników ryczałtowych, którzy paliwo kupują w cenach detalicznych brutto. Dla nich stabilizacja stawek na stacjach to klucz do planowania wydatków przed zbliżającymi się żniwami.

Warto trzymać rękę na pulsie, ponieważ już 1 lipca stawka VAT na paliwa wraca z 8% do pełnych 23%. Dzisiejsze odblokowanie cieśniny Ormuz i napływ irańskiej ropy na rynki to najlepsze, co mogło spotkać sektor rolny przed końcem miesiąca – im mocniej ceny hurtowe spadną w tym tygodniu, tym mniejszy i łagodniejszy będzie podatkowy szok cenowy na pylonach w przyszłą środę.

Źródło cen: PKN Orlen, Monitor Polski, Giełdy Towarowe

Pogoda- od +6 do +30 stopni Celsjusza

0
Pogoda 24 czerwca
Pogoda 24 czerwca

W nocy bezchmurnie i od +6 do +14 stopni Celsjusza

Najbliższa noc będzie zupełnie bezchmurna z jeszcze dość obfitą rosą. Na termometrach od lokalnie 6 stopni w zastoiskach mrozowych od Pomorza Zachodniego po Kaszuby, Kujawy, Łódzkie, Podlasie i Mazury do na ogół 8-10 stopni. Nieco cieplej w rejonie Warszawy, zachodzie Lubuskiego oraz na południu kraju- tu od 12 do 14 stopni.

W środę na zachodzie znów upalnie

W ciągu dnia temperatura szybko ma rosnąć a niebo będzie niemal bezchmurne. Na zachodzie kraju przez większość dnia będzie bezwietrznie. Dla odmiany od Warmii po Mazowsze powieje umiarkowanie z północnego zachodu. Nad resztą kraju wiatr słaby północno zachodni.

Na termometrach od 20 stopni na Półwyspie Helskim do 21-22 stopni na wybrzeżu; 24 stopni od Suwałk po Kętrzyn, Elbląg do 30-31 stopni między Żarami, Żaganiem, Świebodzinem a Lesznem.

Pogoda 24 czerwca

Konkurs-Konkurs z okazji Jubileuszu 10–lecia Agro Profil

Aktualna temperatura- https://www.infoclimat.fr/#!

MATIF: Ekstremalne upały we Francji i słabe euro wybiły ceny zbóż i rzepaku w górę!

0
ceny zbóż i rzepalu

Ceny zbóż i rzepaku na MATIF: Poniedziałkowa sesja na giełdzie w Paryżu (22.06.2026) przyniosła gwałtowne, niemal 3-procentowe wzrosty cen pszenicy i kukurydzy. Mocno podrożał również rzepak. Wszystko przez nadchodzącą do Europy Zachodniej falę piekielnych upałów, która zagraża tegorocznym plonom. Oliwy do ognia dolał rynek walutowy – słabe euro dodatkowo napędziło podwyżki na europejskiej giełdzie.

Czytaj również:

Afrykański żar niszczy uprawy. Na MATIF-ie strach o plony

Głównym powodem poniedziałkowego wystrzału cen w Paryżu (giełda MATIF) są fatalne prognozy pogody dla Francji i Hiszpanii. Nad Europę Zachodnią nadciąga fala tropikalnych upałów przekraczających 40°C, a wilgotność powietrza ma spaść niemal do zera.

Dla upraw to ogromne zagrożenie. Taki żar uderza w rzepak na samym finiszu jego dojrzewania, a dla kukurydzy czy słonecznika oznacza potężny stres termiczny w kluczowej fazie wzrostu. Że sytuacja już jest zła, potwierdzają raporty z Francji – tamtejsze urzędy rolnicze znowu obniżyły oceny stanu pszenicy (tylko 76% upraw jest w stanie dobrym lub doskonałym).

Widząc to, inwestorzy na giełdzie wpadli w panikę i zaczęli masowo odkupywać kontrakty, co gwałtownie wywindowało ceny w górę.

  • Pszenica (wrzesień ’26): Podrożała o blisko 3% (+6 euro na tonie) i zamknęła dzień na poziomie 207,25 EUR/t.
  • Kukurydza (listopad ’26): Zyskała prawie 3% (+6,25 euro na tonie), kończąc sesję z wynikiem 219,25 EUR/t.
  • Rzepak (sierpień ’26): Drożał w oczach. Sesję zakończył wzrostem o 7,50 euro na tonie, osiągając poziom 511,75 EUR/t. Rzepakowi pomagały też drożejące na świecie oleje roślinne (palmowy i sojowy).

Tanie euro pomogło Europie

Poza pogodą, unijne ceny bardzo mocno wspierał rynek walutowy. W poniedziałek mocno podrożał dolar amerykański, przez co euro wyraźnie straciło na wartości (kurs EUR/USD spadł o 0,45%).

Dla nas to bardzo dobra informacja. Gdy euro jest słabe, ziarno i rzepak z Europy stają się tańsze dla kupców z całego świata, którzy płacą dolarami. Taki układ sił automatycznie napędza europejski eksport i nie pozwala cenom na MATIF-ie spadać, działając jak bezpieczna poduszka cenowa.

W Chicago spadki. Ameryka ma świetną pogodę i fatalny eksport

Zupełnie inne nastroje panowały w poniedziałek na giełdzie w Chicago (USA), gdzie ceny zbóż i soi spadały (tamtejsze kontrakty zamknęły się „na czerwono”). Amerykanie ignorowali strach Europy, ponieważ pogoda u nich jest na razie znakomita, a za oceanem trwa zbiór pszenicy ozimej. Dodatkowo na rynek płyną ogromne ilości taniej kukurydzy z trwających żniw w Brazylii (zebrano już 16% drugiej uprawy).

Gwoździem do trumny dla amerykańskich notowań okazał się jednak najnowszy, poniedziałkowy raport USDA o tygodniowych załadunkach eksportowych (ilości towaru, jaka fizycznie wypłynęła z portów). Pokazał on, że drogi dolar skutecznie dusi handel w USA:

  • Kukurydza: Wypłynęło 1,454 mln ton – to spadek o blisko 12% w porównaniu do poprzedniego tygodnia. Głównymi odbiorcami były Meksyk, Japonia i Korea Południowa.
  • Soja: Amerykanie zaliczyli fatalny tydzień. Załadowano zaledwie 241 tys. ton soi. To aż o 54,8% mniej niż w tym samym tygodniu rok temu! Najwięcej soi popłynęło do Meksyku i Chin, ale cały skumulowany eksport USA w tym sezonie jest o dramatyczne 19,3% pod kreską w porównaniu do ubiegłego roku.
  • Pszenica: Jako jedyna zanotowała chwilowe odbicie (wysłano 393 tys. ton, głównie na Filipiny i do Japonii), ale to za mało, by obronić giełdę przed presją trwających tam właśnie żniw.

W efekcie braku mocnego ssania na amerykański towar, kukurydza w Chicago straciła w poniedziałek 1,44%, pszenica spadła o 1,36%, a soja przeceniła się o 0,62%.

Co to oznacza dla polskich rolników?

Przez silnego dolara rykoszetem dostał niestety polski złoty. Nasza waluta osłabiła się zarówno do dolara (kurs wzrósł do 3,74 zł), jak i do euro (wzrost do 4,27 zł).

Na rynku paliw widzimy z kolei spadki. Ropa naftowa (zarówno odmiana Brent, jak i WTI) potaniała o blisko 2%, spadając poniżej 80 dolarów za baryłkę. Choć sytuacja wokół Iranu od soboty jest wojenno-wojenna i bardzo napięta, rynek chwilowo odetchnął z ulgą na wieść o kontynuowaniu rozmów dyplomatycznych między Waszyngtonem a Teheranem, przez co do głosu doszła duża, globalna nadpodaż paliw na świecie.

Co dalej? Najbliższe dni na rynku będą stały pod znakiem termometrów. Jeśli prognozy pogody dla Francji i Niemiec się sprawdzą i żar z nieba faktycznie przypali tamtejsze uprawy, Paryż może dalej ciągnąć ceny w górę, co powinno przełożyć się na lepsze cenniki skupu w kraju przed zbliżającymi się żniwami.

Źródło cen: Euronext-Paryż, CBoT

Kampania dopłat bezpośrednich 2026 na finiszu. Rolnicy złożyli ponad milion wniosków

0
Dopłaty bezposrednie 2026

Kampania dopłat bezpośrednich i obszarowych za rok 2026 wchodzi w decydującą fazę. Za pośrednictwem aplikacji eWniosekPlus do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) spłynęła już lawina dokumentów. Rolnicy, którzy odłożyli formalności na ostatnią chwilę, mają już tylko kilka dni na działanie. Sprawdź, do kiedy masz czas i jak uniknąć dotkliwych potrąceń w wypłatach.

Ponad 1,1 milionów wniosków o dopłaty bezpośrednie już w systemie

Tegoroczna kampania przyjmowania wniosków pokazuje, że polscy gospodarze doskonale radzą sobie z cyfryzacją rolnictwa. Według najnowszych danych, w systemie eWniosekPlus zarejestrowano już 1,16 mln wniosków o dopłaty bezpośrednie i obszarowe na rok 2026.

Większość rolników postanowiła nie ryzykować i wysłała swoje deklaracje w podstawowym terminie. Okrągłe 1,12 mln gospodarzy, którzy dopełnili wszystkich formalności do 1 czerwca, może spać spokojnie – ich płatności zostaną naliczone w pełnej wysokości (o ile wniosek nie zawiera błędów formalnych).

Spóźnienie kosztuje. Jak ARiMR potrąca dopłaty po 1 czerwca?

Dla rolników, którzy nie zdążyli zamknąć wniosku do początku czerwca, zasady stają się mniej korzystne. Każdy dzień zwłoki bezpośrednio uszczupla należny budżet gospodarstwa.

Ważne dla spóźnialskich: W przypadku deklaracji złożonych po 1 czerwca, należne dopłaty bezpośrednie są pomniejszane o 1% za każdy dzień roboczy opóźnienia.

Jeżeli jeszcze nie wysłałeś wniosku, kalkulacja jest prosta: im szybciej klikniesz „wyślij” w aplikacji eWniosekPlus, tym mniejszą karę finansową poniesiesz.

Ostateczny termin i korekty wniosków: Zapisz te daty!

Jeśli planujesz wprowadzić zmiany w strukturze upraw, deklarowanych ekoschematach czy powierzchni działek, musisz uważać na uciekający czas. Wprowadzanie poprawek również podlega restrykcjom finansowym.

  • 16 czerwca – minął termin na wprowadzanie korekt do wniosków bez żadnych sankcji finansowych.
  • Zmiany po 16 czerwca – każda zmiana i korekta złożona po tym terminie wiąże się z procentowymi potrąceniami płatności do zgłoszonych poprawek.
  • 26 czerwca 2026 r.to ostateczny i nieprzekraczalny termin składania wniosków oraz wprowadzania jakichkolwiek zmian. Po tym dniu system eWniosekPlus zostanie zamknięty, a wnioski na ten rok nie będą już przyjmowane.

Podsumowanie: Nie czekaj na ostatni dzwonek!

Do zamknięcia okienka aplikacyjnego w kampanii 2026 zostało zaledwie kilka dni. Jeśli Twój wniosek wciąż ma status „roboczy” lub zauważyłeś w nim błąd, który warto poprawić (nawet kosztem niewielkiego potrącenia), 26 czerwca to Twoja ostatnia szansa.

źródło: ARIMR

Składki KRUS na III kwartał 2026 r. Sprawdź, ile zapłacisz

0
SKLADKA KRUS 3 KWARTAL

Kasa Ubezpieczenia Społecznego Rolników opublikowała oficjalne stawki składek KRUS na III kwartał 2026 roku. Dowiedz się, ile wynosi ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe, macierzyńskie oraz emerytalno-rentowe.

Stawki składek KRUS w III kwartale – ile wynoszą?

Kasa Ubezpieczenia Społecznego Rolników (KRUS) wydała oficjalny komunikat dotyczący wysokości miesięcznych składek na ubezpieczenie społeczne rolników w III kwartale 2026 roku. Dla wielu gospodarzy mamy dobrą wiadomość – kwoty podstawowe nie uległy zmianie w stosunku do poprzedniego okresu, co oznacza stabilizację obciążeń finansowych w samym środku sezonu intensywnych prac polowych i żniw. Niemniej jednak, właściciele większych gospodarstw powyżej 50 ha przeliczeniowych muszą przygotować się na progresywne, wyższe stawki zależne od struktury ich areału.

Ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe i macierzyńskie w III kwartale 2026 r.

Wysokość składki na ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe i macierzyńskie za każdą osobę podlegającą temu ubezpieczeniu przez cały miesiąc (czyli za rolnika, małżonka, domownika oraz pomocnika rolnika) w III kwartale 2026 r. została ustalona na poziomie 78,00 zł miesięcznie.

Warto pamiętać o wyjątkach przewidzianych przez ustawodawcę dla osób objętych ubezpieczeniem na wniosek w ograniczonym zakresie:

  • Jeżeli rolnik, małżonek lub domownik jest ubezpieczony wyłącznie w zakresie ograniczonym, należna składka stanowi dokładnie 1/3 pełnej stawki, czyli 26,00 zł miesięcznie.

Składka emerytalno-rentowa w III kwartale 2026 r. a wysokość emerytury podstawowej

Wysokość ubezpieczenia emerytalno-rentowego w KRUS jest bezpośrednio powiązana z kwotą emerytury podstawowej, która w czerwcu bieżącego roku wynosi 1780,64 zł. W efekcie, podstawowa miesięczna składka na ubezpieczenie emerytalno-rentowe za rolników, małżonków i domowników w nadchodzącym kwartale wynosi równe 178,00 zł.

Dodatkowe składki dla gospodarstw powyżej 50 ha przeliczeniowych

Gospodarstwa o większym areale, zgodnie z obowiązującymi przepisami, zobowiązane są do opłacania dodatkowej miesięcznej składki. Jest ona kalkulowana jako odpowiedni procent emerytury podstawowej i w III kwartale 2026 r. kształtuje się następująco:

Powierzchnia gospodarstwa (ha przeliczeniowe)Wskaźnik % emerytury podstawowejDodatkowa składka miesięcznaŁączna składka emerytalno-rentowa
Do 50 haStawka podstawowa0,00 zł178,00 zł
Powyżej 50 ha do 100 ha12%214,00 zł392,00 zł
Powyżej 100 ha do 150 ha24%427,00 zł605,00 zł
Powyżej 150 ha do 300 ha36%641,00 zł819,00 zł
Powyżej 300 ha48%855,00 zł1033,00 zł

Ważne terminy płatności składek KRUS – nie przegap daty!

Terminowe opłacanie składek to gwarancja ciągłości ubezpieczenia oraz ochrona przed naliczaniem ustawowych odsetek za zwłokę. KRUS przypomina o dwóch kluczowych datach w tym kwartale:

  • 31 lipca 2026 r. – to ostateczny ustawowy termin uregulowania należnych składek na ubezpieczenie społeczne za rolników, małżonków i domowników za cały III kwartał 2026 r.
  • 15. dzień następnego miesiąca – to stały termin płatności składek za pomocników rolnika za dany miesiąc (np. za lipiec płacimy do 15 sierpnia, za sierpień do 15 września itd.).

Z uwagi na fakt, że stawki składek na ubezpieczenie społeczne rolników na III kwartał 2026 roku nie uległy zmianie i są tożsame z poprzednimi okresami, rolnicy nie muszą oczekiwać na nowe decyzje czy papierowe blankiety w tej sprawie. Wysyłana na początku roku do ubezpieczonych „Informacja roczna o wysokości składek” pozostaje w pełni aktualna i to na jej podstawie należy dokonywać letnich płatności na przypisane indywidualne konta bankowe.

Powódź błyskawiczna uderzyła w Podhale! Dramatyczny krajobraz po ulewach

0

Przez powiat tatrzański przetoczył się niszczycielski front burzowy z gradem i ulewami, doprowadzając do tzw. powodzi błyskawicznej. Najbardziej dramatyczny przebieg zjawisko miało w Białym Dunajcu, gdzie woda zalała nie tylko infrastrukturę drogową, ale również liczne podwórka, piwnice i budynki.

Zalany Biały Dunajec. Strażacy ratują co sie da

Górskie i podgórskie ukształtowanie terenu rządzi się swoimi prawami w obliczu opadów o charakterze nawalnym. Gdy w krótkim czasie na metr kwadratowy spada kilkadziesiąt litrów wody, gleba – nawet ta o dobrej strukturze – natychmiast traci zdolności infiltracyjne.

W Białym Dunajcu kluczowym problemem okazał się gwałtowny spływ powierzchniowy ze stoków. Masa wody, spływając w dół z ogromną prędkością, natychmiast przepełniła lokalne potoki i rowy odwadniające. Sytuację drastycznie pogorszyły zatory mechaniczne. Ściągany z wyższych partii rumosz skalny, gałęzie oraz biomasa zablokowały przepusty drogowe i gospodarcze. W efekcie woda, nie mogąc odpłynąć naturalnymi kanałami, rozlała się po posesjach i drogach.

Na terenie gminy trwa nieprzerwana walka o minimalizację strat materialnych. Służby ratunkowe (PSP oraz lokalne jednostki OSP) koncentrują się na kluczowych punktach zapalnych.

Trwa intensywne wypompowywanie wody z zalanych piwnic, garaży oraz najniżej położonych budynków gospodarczych. Za pomocą ciężkiego sprzętu usuwane są zatory blokujące kluczowe przepusty i mostki. Służby usuwają z jezdni kamienie i naniesione błoto, które stwarzają ogromne zagrożenie dla ruchu kołowego, w tym dla transportu rolniczego. Serwis Patrol998-Małopolska podkreśla, że sytuacja hydrologiczna w regionie pozostaje dynamiczna, a prognozy na najbliższe godziny wciąż zmuszają do pełnej gotowości.

Zalana Stalowa Wola

Front burzowy z równą siłą uderzył w województwo podkarpackie. Dzisiejsza ulewa nad Stalową Wolą doprowadziła do zalania wielu kluczowych ulic, parkingów oraz obiektów infrastruktury miejskiej.

Krytyczna sytuacja miała miejsce m.in. w tunelu łączącym ulicę Przemysłową z ulicą Okulickiego. Gwałtowny napływ wody całkowicie zalał przejazd – co najmniej jeden pojazd osobowy został tam niemal w całości uwięziony pod wodą. Służby ratunkowe na Podkarpaciu, podobnie jak na Podhalu, pracują w trybie kryzysowym. W kontekście podmiejskich gospodarstw rolniczych w tym rejonie, tak intensywny opad oznacza lokalne zastoiska wodne na polach uprawnych.

Alert RCB i komunikaty kryzysowe: „To nie koniec burzowej aury”

W związku z realnym zagrożeniem kolejnymi falami opadów, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) oraz Urząd Gminy Biały Dunajec wydały pilne ostrzeżenia meteorologiczne. Komunikaty jednoznacznie wskazują na ryzyko dalszych podtopień oraz potencjalnych przerw w dostawie energii elektrycznej.

Władze apelują do mieszkańców i hodowców o zabezpieczenie parku maszynowego, pasz oraz zwierząt w wyżej położonych miejscach gospodarstwa.

Jak przechowywać truskawki, żeby dłużej były świeże? Domowe sposoby i przetwory

0

Truskawki to niekwestionowane królowe wczesnego lata. Ich intensywny zapach i słodki smak przyciągają nas na stragany, gdzie często ulegamy pokusie i kupujemy całą kobiałkę. Niestety, te delikatne owoce mają jedną zasadniczą wadę: psują się w błyskawicznym tempie. Wystarczy kilka godzin w złych warunkach, by na pięknych owocach pojawiła się pleśń. Na szczęście istnieją sprawdzone, domowe sposoby, które pozwalają znacząco przedłużyć ich świeżość, a także genialne metody zero waste na wykorzystanie tych części owocu, które zazwyczaj lądują w koszu.

Kardynalny błąd, czyli dlaczego truskawki szybko się psują?

Zanim przejdziemy do sposobów przedłużających trwałość, warto zrozumieć największego wroga truskawki. Jest nim wilgoć. Skórka truskawek jest niezwykle cienka i porowata, przez co owoce błyskawicznie chłoną wodę jak gąbka.

Najczęstszym błędem, jaki popełniamy po powrocie z zakupów, jest umycie całego zapasu i oderwanie szypułek przed włożeniem owoców do lodówki. Usunięcie zielonej czapeczki otwiera „ranę” w miąższu, przez którą woda wnika do wnętrza, przyspieszając procesy gnilne. Zapamiętajmy złotą zasadę: truskawki myjemy i szypułkujemy wyłącznie bezpośrednio przed samym spożyciem.

Jak przedłużyć trwałość truskawek?

Kluczem do sukcesu jest bezwzględne unikanie wilgoci przed przechowywaniem oraz zastosowanie prostej, domowej kąpieli o działaniu antyseptycznym. Poznaj zasady, które zatrzymają świeżość owoców na dłużej.

Domowa kąpiel octowa – pogromca zarodników pleśni

Jeśli kupiłeś większą ilość truskawek i wiesz, że nie zjesz ich w ciągu jednego dnia, wypróbuj profesjonalny trik stosowany przez szefów kuchni: kąpiel w roztworze octu. Ocet zmienia pH na powierzchni owocu i działa antyseptycznie, zabijając niewidoczne gołym okiem zarodniki pleśni i bakterie.

Instrukcja krok po kroku:

  1. Przygotuj dużą miskę i wymieszaj w niej zimną wodę z octem (najlepiej jabłkowym lub białym winnym, ale zwykły spirytusowy też zadziała) w proporcji 5:1 (np. 5 szklanek wody na 1 szklankę octu).
  2. Włóż truskawki (z szypułkami!) do miski i delikatnie płucz je przez około 1-2 minuty.
  3. Odsącz owoce na durszlaku, a następnie bardzo dokładnie osusz. Najlepiej rozłożyć je pojedynczo na papierowym ręczniku kuchennym i pozwolić im całkowicie wyschnąć.
  4. Przełóż suche owoce do pojemnika wyłożonego świeżym ręcznikiem papierowym.

Czy truskawki będą smakować octem? Nie! Zapach octu ulotni się całkowicie podczas suszenia, a proporcja roztworu jest na tyle niska, że nie wpłynie na naturalny, słodki smak owoców.

Jak prawidłowo przechowywać truskawki w lodówce?

Temperatura pokojowa sprzyja szybkiemu dojrzewaniu i psuciu, dlatego lodówka jest najlepszym miejscem na przechowanie owoców na dłużej niż kilka godzin. Diabeł tkwi jednak w szczegółach technicznych:

  • Wybór odpowiedniej strefy: Truskawki najlepiej czują się w szufladzie przeznaczonej na warzywa i owoce, gdzie panuje optymalna wilgotność i nieco wyższa temperatura niż na półkach środkowych (około 4-6°C).
  • Odpowiedni pojemnik: Nigdy nie zostawiaj truskawek w plastikowych, szczennie zamkniętych woreczkach czy łubiankach owiniętych folią. Brak cyrkulacji powietrza to gwarancja pleśni. Użyj szerokiego, płaskiego naczynia (np. szklanego pojemnika), wyłóż jego dno ręcznikiem papierowym, który wchłonie nadmiar wilgoci, i ułóż owoce luźno, najlepiej w jednej warstwie. Pojemnika nie zamykaj szczelnie – zostaw lekki dopływ powietrza.
Metoda przechowywaniaCzas świeżościZalety i wady
Temperatura pokojowa (w kobiałce)1 – 2 dniOwoce zachowują pełnię aromatu, ale błyskawicznie miękną i pleśnieją.
Lodówka (bez mycia, płaski pojemnik)3 – 5 dniStandardowa, bezpieczna metoda. Kluczowe jest zapewnienie dopływu powietrza.
Lodówka po kąpieli octowejDo 7 – 9 dniNajskuteczniejszy domowy sposób. Eliminuje pleń, wymaga jednak dokładnego osuszenia.
Zamrażalnik (mrożenie luzem)Do 10 – 12 miesięcyIdealne zachowanie wartości odżywczych na zimę. Po rozmrożeniu owoce tracą jędrność.

Jak mrozić truskawki? Najlepsze sposoby

Mrożenie to najlepszy sposób na zatrzymanie smaku lata na chłodniejsze miesiące. Aby jednak truskawki po wyjęciu z zamrażalnika nie zamieniły się w jedną, nieestetyczną bryłę lodu, zastosuj technikę mrożenia dwufazowego.

Najpierw umyj owoce, dokładnie je osusz i dopiero wtedy usuń szypułki. Następnie ułóż truskawki pojedynczo (tak, aby się nie stykały) na dużej tacy, desce do krojenia lub talerzu wyłożonym papierem do pieczenia. Włóż tacę do zamrażalnika na około 2-3 godziny. Gdy owoce zamarzną „na kość”, przesyp je do zbiorczego woreczka strunowego lub pojemnika. Dzięki temu pojedyncze truskawki nie skleją się i będziesz mógł bez problemu odsypać dokładnie taką porcję, jakiej akurat potrzebujesz do owsianki czy koktajlu.

Przetwory z truskawek

Domowe dżemy, konfitury czy soki to nie tylko sposób na ograniczenie marnowania żywności, ale przede wszystkim gwarancja doskonałego smaku bez sztucznych zagęszczaczy. Poznaj sprawdzone i tradycyjne metody na wykorzystanie tych superowców!

Co zrobić z kwaśnych truskawek?

Pogoda na początku sezonu bywa kapryśna, a brak słońca sprawia, że owoce bywają twarde i mało słodkie. Co zrobić z kwaśnych truskawek, żeby ich nie zmarnować? Najprostszym sposobem w duchu zero-waste jest ich macerowanie. Pokrój owoce w plastry, posyp odrobiną cukru, erytrytolu lub skrop miodem oraz sokiem z cytryny i odstaw na 15 minut. Truskawki puszczą pyszny, słodki syrop, który idealnie przełamie kwasowość. Takie owoce będą doskonałym dodatkiem do porannej owsianki, domowych gofrów lub bazy pod letni koktajl z maślanką.

Jak wykorzystać szypułki z truskawek? (Przepisy)

Zamiast zapełniać kosz na bioodpady, zielone części owoców możesz zamienić w genialny, darmowy dodatek do dań. Szypułki z truskawek w duchu zero-waste idealnie nadają się do przygotowania domowego octu owocowego lub orzeźwiającej, letniego naparu

Orzeźwiająca herbata z szypułek

Zielone listki dokładnie umyj. Garść świeżych szypułek zalej wrzątkiem i parz pod przykryciem przez około 5-10 minut. Taki napar ma delikatny, trawiasto-truskawkowy posmak przypominający zieloną herbatę. Doskonale smakuje schłodzony, podany z kostkami lodu, plasterkiem cytryny i świeżą miętą jako letnia ice-tea.

Syrop szypułkowy do lemoniady i deserów

Zbierz szypułki z całej kobiałki (wraz z resztkami miąższu, które zostają przy odcinaniu). Wrzuć je do garnka, zalej niewielką ilością wody (tak, by tylko przykryła zielone części) i dodaj cukier lub erytrytol. Gotuj na wolnym ogniu przez około 20 minut, aż płyn zgęstnieje i nabierze pięknego, różowego koloru. Przecedź syrop przez gęste sito lub gazę do wyparzonej butelki. Będzie idealnym, ekologicznym dodatkiem do letniej wody gazowanej lub lodów waniliowych.

Pasteryzacja dżemu z truskawek w piekarniku

Kiedy zapasy świeżych owoców są tak duże, że nie nadążasz z ich jedzeniem, czas na słoiki. Najwygodniejszą metodą na zabezpieczenie letnich smaków jest pasteryzacja dżemu z truskawek w piekarniku (tzw. pasteryzacja na sucho). Gorący dżem przełóż do czystych, wyparzonych słoików, zostawiając około 2 cm wolnej przestrzeni od góry, i mocno zakręć. Ustaw słoiki na blaszce tak, aby się nie stykały, i włóż do zimnego piekarnika. Rozgrzej go do 120 stopni i od tego momentu odliczaj 20-25 minut. Po tym czasie wyłącz urządzenie, uchyl drzwiczki i pozwól słoikom powoli ostygnąć. To czysta, szybka metoda, która zagwarantuje szczelność na całą zimę.

Milion ton ziemniaków w magazynach. Zamiast dopłat będą pożyczki 2% z KOWR

0
Ziemniaczany nokaut

Ostatnie miesiące na rynku ziemniaka to dla wielu polskich plantatorów prawdziwy test wytrzymałości finansowej i psychicznej. W przechowalniach wciąż zalegają setki tysięcy ton towaru, a presja podażowa dusi ceny skupu do poziomów zagrażających opłacalności produkcji. W odpowiedzi na ubiegający się o interwencję wniosek Zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR) w sprawie wprowadzenia dopłat do ziemniaków, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi zajął oficjalne stanowisko w piśmie z 12 czerwca 2026 r.

Resort rolnictwa stawia sprawę jasno: bezpośrednich dopłat do tony magazynowanego ziemniaka nie będzie. Zamiast tego ministerstwo wskazuje na alternatywne koło ratunkowe – niskooprocentowane pożyczki płynnościowe z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR).

Klęska urodzaju, czyli skąd wziął się milion ton nadwyżki?

Statystyki rynkowe przytoczone w odpowiedzi MRiRW doskonale diagnozują źródło obecnego paraliżu. W roku 2025 zbiory ziemniaków w Polsce osiągnęły poziom ok. 7 mln ton. To skok o około 18,4% w porównaniu do roku 2024 i zarazem najwyższy wolumen od 2022 roku.

Problem polega na żelaznej matematyce krajowego bilansu: polskie zużycie wewnętrzne (konsumpcja, przetwórstwo, pasze, sadzeniaki) od lat pozostaje na stabilnym poziomie do ok. 6 mln ton.

Oznacza to, że w sezonie 2025/2026 na rynku pojawiła się potężna nadwyżka rzędu 1 miliona ton ziemniaków, którą należało dodatkowo zagospodarować.

Dlaczego doszło do takiej nadprodukcji? To podręcznikowy przykład tzw. cyklu świńskiego przeniesionego na grunt warzywniczy. Trzy poprzednie lata (2022–2024) charakteryzowały się bardzo dobrą koniunkturą i historycznie wysokimi cenami ziemniaków. Zadziałał prosty impuls rynkowy: wysoka opłacalność zachęciła rolników do zwiększenia areału nasadzeń wiosną 2025 roku, co w zderzeniu z korzystnymi warunkami wegetacyjnymi wygenerowało podaż, której krajowy rynek nie jest w stanie wchłonąć.

Interwencja rynkowa

Ministerstwo w swoim piśmie zapewnia, że nie siedziało z założonymi rękami. Resort zorganizował serię spotkań kryzysowych z przedstawicielami sektora przetwórstwa ziemniaka oraz wielkimi sieciami handlowymi, do których trafia łącznie około 40% krajowej produkcji ziemniaków ogółem.

Efektem tych rozmów było włączenie się dyskontów w akcje promocyjne polskich ziemniaków ze zbiorów 2025. Kampanie obejmowały:

  • dedykowane ekspozycje w sklepach,
  • patriotyczne hasła promocyjne,
  • szeroką informację w gazetkach dystrybuowanych do milionów Polaków,
  • zmasowane obniżki cen detalicznych.

MRiRW ocenia, że działania te „częściowo pomogły w zdjęciu nadwyżek z rynku”. Z perspektywy plantatorów zmagających się z rynkowym dołkiem, owo „częściowo” ma jednak słodko-gorzki smak, ponieważ niska cena na półce sklepowej rezonowała bezpośrednio na i tak już głodowe stawki oferowane rolnikom na bramach skupów.

Rządowa recepta: Linia pożyczkowa KOWR zamiast dotacji

Wobec braku zgody na uruchomienie mechanizmu klasycznych dopłat osłonowych (na wzór tych, które znamy z rynku zbóż), MRiRW jako główne narzędzie walki z kryzysem wskazuje pożyczki na podtrzymanie bieżącej płynności finansowej.

Są one udzielane przez KOWR na podstawie art. 24 ust. 11 ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa. Kto i na jakich warunkach może po nie sięgnąć?

Kluczowe parametry finansowe (Linia PROL/2025):

  • Oprocentowanie: zaledwie 2% w skali roku (w ramach niewykorzystanego limitu pomocy de minimis).
  • Maksymalna kwota pożyczki: do 5 000 000 zł.
  • Maksymalny okres finansowania: do 5 lat.

Na co można przeznaczyć te pieniądze?

Zgodnie z wytycznymi, środki z pożyczki mają pomóc przetrwać zatory płatnicze wywołane tą tąpnięciem cenowym. Katalog kwalifikowanych wydatków obejmuje:

  1. Skup, przechowywanie i przetwarzanie produktów rolnych.
  2. Uregulowanie nieopłaconych zobowiązań wobec dostawców z tytułu skupu produktów rolnych (stan na dzień złożenia wniosku).
  3. Spłatę innych zobowiązań ściśle związanych z prowadzoną działalnością rolniczą/gospodarczą.
  4. Spłatę bieżących rat kredytów obrotowych lub inwestycyjnych.
  5. Spłatę rat leasingowych (np. za maszyny rolnicze czy linie sortujące).

Komentarz Redakcyjny AgroProfil: Płynność to nie rentowność

Propozycja Ministerstwa Rolnictwa jest klasycznym ruchem odsuwającym problem w czasie. Niskooprocentowana pożyczka na poziomie 2% to w dzisiejszych realiach rynkowych darmowy pieniądz i z pewnością uratuje niejedno przedsiębiorstwo przechowalnicze czy większe gospodarstwo przed techniczną upadłością z powodu braku gotówki na zapłacenie rachunków za prąd czy raty za ciągnik.

Należy jednak głośno oddzielić płynność od rentowności. Pożyczone pieniądze trzeba będzie oddać. Rolnik, który dziś weźmie pożyczkę na przetrwanie, bo jego ziemniak w magazynie stracił na wartości 60%, za rok lub dwa wejdzie w nowy sezon obarczony garbem spłaty kapitału. Bez systemowych rozwiązań eksportowych i udrożnienia kanałów zbytu dla skrobiarni, gaszenie „nadwyżki ziemniaka” tanim kredytem przypomina leczenie złamanej nogi tabletką przeciwbólową.

Sprawdź szczegóły i złóż wniosek:

Przedsiębiorcy rolni zainteresowani uzyskaniem wsparcia płynnościowego znajdą pełną dokumentację, regulamin oraz wzory wniosków na oficjalnej stronie internetowej Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa pod adresem: Pożyczki KOWR dla przedsiębiorców rolnych – Linia PROL/2025

źródło: KRIR

Protest rolników na S3. „Nie zejdziemy z drogi!”. Blokada kluczowej drogi

0
protest rolnikow

„Nie zejdziemy z drogi, dopóki nie zostaną spełnione nasze postulaty” – to jasny komunikat, jaki płynie z węzła Gryfino na drodze ekspresowej S3. Producenci rolni z województwa zachodniopomorskiego rozpoczęli całodobowy protest, całkowicie paraliżując ruch na tej kluczowej arterii. Drastyczny spadek opłacalności produkcji rolniczej, niskie ceny skupu zbóż oraz wysokie koszty nawożenia i paliwa doprowadziły branżę na skraj wytrzymałości. Rolnicy żądają natychmiastowych rozmów z premierem Donaldem Tuskiem.

Protest rolników na S3. Co się dzieje?

Od wczesnych godzin porannych w rejonie hal magazynowych przy węźle Gryfino gromadziły się ciągniki rolnicze oraz traktory z naczepami. Zgodnie z planem, o godzinie 11:00 protestujący mieli oficjalnie wyjechać na drogę ekspresową S3, aby zablokować ruch w kierunku Szczecina i Gorzowa.

Organizatorzy zapowiedzieli, że blokada ma charakter ciągły – będzie trwała 24 godziny na dobę do odwołania. Pierwsze utrudnienia dotknęły kierowców na trasie Szczecin–Pyrzyce, dla których policja wyznaczyła objazd drogą wojewódzką nr 119 (DW119).

Akcja wyjazdu na trasę zaliczyła kilkudziesięciominutowe opóźnienie. W tym czasie Komenda Powiatowa Policji w Gryfinie opublikowała na swoim profilu w mediach społecznościowych oficjalne wytyczne dotyczące sugerowanych dróg alternatywnych i organizacji ruchu w regionie.

Po uzyskaniu zielonego światła od służb zabezpieczających zgromadzenie, ponad 10 ciężkich zestawów ciągników wyjechało bezpośrednio na pasy ruchu drogi S3. Policja całkowicie zamknęła trasę w obu kierunkach. Kierowcy podróżujący na odcinku Szczecin–Pyrzyce zostali skierowani na drogi wojewódzkie DW119 oraz DW122. Rolnicy podkreślili, że protest nie zakończy się, dopóki szef rządu nie podejmie z nimi bezpośredniego dialogu.

Środek drogi ekspresowej S3 zamienił się w wielki parking dla maszyn rolniczych. Na zablokowanych pasach ruchu zapanowała rzadko spotykana tu cisza. Przewodniczący protestu, Adam Walterowicz, w mocnych słowach opisał dramatyczną sytuację ekonomiczną gospodarstw, wskazując na drastyczne dysproporcje między cenami płodów rolnych a kosztami środków do produkcji:

– Rolnicy cały czas ponoszą potężne straty przez niskie ceny w skupach i wysoki koszt upraw. Saletra potrafi kosztować około 2000 zł za tonę, nawozy wieloskładnikowe (trójskładniki) to grubo powyżej 2000 złotych. Do tego paliwo jest przecież niezwykle drogie. Drożeją też chemiczne środki ochrony roślin, które – choć staramy się stosować w ograniczonym stopniu – są niezbędne do prowadzenia profesjonalnej technologii uprawy.

Popołudnie przyniosło eskalację utrudnień komunikacyjnych. Zablokowany odcinek S3 od węzła Klucz do Pyrzyc wygenerował potężny zator na autostradzie A6 – korek ciągnął się od węzła Podjuchy aż do Radziszewa w stronę granicy z Niemcami.

Mimo uciążliwych objazdów (kierowcy wysyłani byli m.in. na DW119 w kierunku Myśliborza), wielu zmotoryzowanych wykazywało pełne zrozumienie dla postulatów wsi.

Ceny zbóż jak 20 lat temu. Dlaczego rolnicy wyszli na ulice?

Głównym powodem desperackiego kroku plantatorów z Pomorza Zachodniego jest całkowite załamanie rynkowe i brak rentowności produkcji. Koszty zakupu kwalifikowanego materiału siewnego, nowoczesnej techniki rolniczej czy wspomnianego nawożenia pszenicy i rzepaku rosną w tempie geometrycznym, podczas gdy stawki oferowane przez podmioty skupowe drastycznie spadają.

źródło: Radio Szczecin

EKSTREMALNA FALA UPAŁÓW W POLSCE. Termometry mogą wskazać blisko 40°C!

0

Polska staje w obliczu pogodowego ekstremum. Najnowsze prognozy IMGW ostrzegają przed afrykańską falą gorąca, która pod koniec tygodnia może przynieść temperaturę lokalnie dochodzącą do 40°C. Taki morderczy upał sparaliżuje kraj i pobije rekordy nienotowane od stulecia.

Prognozy IMGW: Afrykański upał i ryzyko historycznego rekordu

Po chwilowym, wtorkowo-środowym oddechu (z temperaturami rzędu 27–28°C), od czwartku czeka nas gwałtowny napływ mas stabilnego, zwrotnikowego powietrza. Mieszkańcy Europy Zachodniej – m.in. Hiszpanii i Francji – już teraz zmagają się z temperaturami przekraczającymi 40 stopni Celsjusza. Ten sam potężny układ wyżowy dotrze do Polski, przynosząc bezchmurne niebo, silną operację słoneczną i całkowity brak opadów.

W piątek na południowym zachodzie termometry wskażą już 32°C, a w sobotę i niedzielę na Ziemi Lubuskiej oraz Dolnym Śląsku prognozowane jest od 35°C do nawet 40°C. Warto przypomnieć, że oficjalny rekord Polski to 40,2°C z lipca 1921 roku. Stoimy więc u progu historycznych maksimów. Taki stan utrzyma się prawdopodobnie również w poniedziałek, a lokalne, gwałtowne burze (prognozowane w pasie od Warmii po Opolszczyznę) przyniosą jedynie chwilową ulgę, niosąc ze sobą ryzyko destrukcyjnych gradobić.

Prognozy średnioterminowe powyżej 7 dni zawsze niosą margines błędu, jednak dynamika układów wyżowych jednoznacznie wskazuje, że przed weekendem musimy wdrożyć procedury kryzysowe w gospodarstwach rolniczych.

Kiedy pogoda odpuści? Zmiana aury na horyzoncie

Jak długo jeszcze ten morderczy upał będzie nas nękał? Synoptycy wskazują, że wysokie temperatury potrwają przez kolejne dni, choć z czasem zaczną powoli słabnąć. Od przyszłego wtorku afrykański upał ograniczy swój zasięg do południowo-wschodnich rejonów kraju, gdzie wciąż może być od 32 do 35°C.

Na północy i zachodzie Polski w połowie przyszłego tygodnia uciążliwy upał powinien już całkowicie ustąpić, a termometry wskażą znacznie bardziej znośne 23–25 stopni Celsjusza. Trzeba jednak pamiętać, że to wciąż odległy termin, a prognozy długoterminowe mogą ulec zmianie.

Prognozy pogody na najbliższe dni stawiają przed nami ogromne wyzwanie. Wygląda na to, że zbliżający się weekend przetestuje granice naszej wytrzymałości.

źródło: IMGW, INTERIA

Żywność z Ukrainy w 2026 r.: O blisko 1/4 wzrósł eksport jaj do Europy

0
Żywność z Ukrainy

Bilans handlowy za pierwsze miesiące bieżącego roku potwierdza, że żywność z Ukrainy systematycznie umacnia swoją pozycję na rynku europejskim. Z oficjalnych danych za okres od stycznia do maja 2026 roku wynika, że tamtejszy sektor drobiarski wyeksportował 64,2 tys. ton jaj, co stanowi wzrost o 23,2% w relacji rocznej. Towarzyszył temu skokowy wzrost przychodów walutowych – o 66,9% do poziomu 116,3 mln dolarów – wywołany wyższymi średnimi cenami transakcyjnymi na rynku międzynarodowym.

Przeczytaj również:

Główne rynki zbytu: Dokąd trafia żywność z Ukrainy?

Unia Europejska oraz Wielka Brytania pozostają kluczowymi partnerami handlowymi dla Kijowa, a w samym kwietniu udział państw UE w strukturze eksportu tego towaru sięgnął 74%. Największym importerem ukraińskich jaj w okresie od stycznia do maja 2026 roku była Hiszpania, skupiając 30,3% całkowitego wolumenu wysyłek. Na kolejnych miejscach uplasowały się Wielka Brytania (14,8%) oraz Polska (10,4%). Tak wysokie tempo dostaw w skali pierwszego pięciomiesięcza odzwierciedla dużą konkurencyjność handlową ukraińskich podmiotów na rynku wspólnotowym.

Wpływ ograniczeń handlowych na polskim rynku rolnym

Wzrost znaczenia, jaki w strukturze europejskiego handlu zyskuje żywność z Ukrainy, następuje w warunkach utrzymujących się restrykcji na rynku polskim. Warszawa nadal utrzymuje jednostronne embargo na import ukraińskich zbóż (w tym pszenicy, kukurydzy i rzepaku), wprowadzone w celu ochrony krajowego rynku przed nadmierną podażą surowców masowych. W rezultacie dynamicznie rozwijający się handel produktami drobiarskimi, takimi jak jaja konsumpcyjne, stanowi obecnie jeden z głównych obszarów bezpośredniej konkurencji rynkowej między dostawcami z Ukrainy a polskimi producentami rolnymi, omijając ograniczenia nałożone na sektor roślinny.

Unijny komisarz z wizytą na Podlasiu. Co Hansen obiecał polskim rolnikom?

0
Minister Stefan Krajewski i unijny komisarz ds. rolnictwa Christophe Hansen na Krajowych Dniach Pola.
Minister Stefan Krajewski i unijny komisarz ds. rolnictwa Christophe Hansen na Krajowych Dniach Pola. Fot. MRiRW / gov.pl (Licencja CC BY-NC-ND 4.0)

Krajowe Dni Pola w Szepietowie stały się areną kluczowych rozmów o przyszłości unijnego rolnictwa. Podlasie odwiedził komisarz UE ds. rolnictwa, Christophe Hansen. W towarzystwie kierownictwa resortu rolnictwa – Stefana Krajewskiego i Adama Nowaka – unijny urzędnik rozmawiał z producentami mleka, młodymi rolnikami oraz sektorem żywności wysokiej jakości. Padły ważne deklaracje dotyczące unijnego budżetu.

1. Młodzi rolnicy na start: Wyższe premie na hodowlę

Pierwszy dzień VII Krajowych Dni Pola upłynął pod znakiem Dnia Młodego Rolnika. Oprócz debat i mistrzostw szkół rolniczych, głównym tematem były realne mechanizmy wsparcia dla młodego pokolenia przejmującego gospodarstwa.

Przypomnijmy, że od 1 czerwca trwa nabór wniosków o premie dla młodych rolników, który w tym roku mocno faworyzuje produkcję zwierzęcą.

Aktualne stawki wsparcia dla młodych rolników:

  • 300 000 zł – dla gospodarstw prowadzących lub planujących produkcję zwierzęcą (wzrost z inicjatywy MRiRW).
  • 200 000 zł – dla gospodarstw o profilu roślinnym lub mieszanym.

2. Przyszłość WPR po 2027 roku i silne mleczarstwo

Podlasie to absolutne serce polskiego mleczarstwa. Komisarz Hansen odwiedził Branżowe Centrum Umiejętności w Wysokiem Mazowieckiem, gdzie spotkał się z przedstawicielami największych krajowych spółdzielni. Rozmowy dotyczyły kluczowych kwestii: bezpieczeństwa żywnościowego, umów handlowych oraz kształtu Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) po 2027 roku.

Hansen wysłał do sektora jasny i uspokajający sygnał:

  • Utrzymanie dopłat: W kolejnym budżecie UE wsparcie dochodów rolniczych zostanie bezwzględnie utrzymane.
  • Docenienie regionów przygranicznych: Komisja dostrzega, że rolnictwo na Podlasiu buduje odporność strategicznych regionów Unii.
  • „Silne rolnictwo europejskie potrzebuje silnego polskiego rolnictwa” – zadeklarował komisarz.

3. Nowy plan dla oznaczeń geograficznych: Polska zgłasza kolejne produkty

Ważnym punktem agendy było budowanie przewagi rynkowej poprzez unijny system oznaczeń geograficznych. Komisja Europejska przygotowuje specjalny plan działań, który ma zwiększyć świadomość konsumentów i widoczność certyfikowanych produktów w handlu.

Polska od 2024 roku mocno przyspieszyła w tym obszarze. Do Brukseli trafiło już 7 wniosków o rejestrację, a kolejne 3 przechodzą procedurę krajową.

Wśród najnowszych polskich hitów eksportowych czekających na unijny certyfikat znajdują się:

  1. Polska gęś owsiana
  2. Jabłka krajeńskie
  3. Kiełbasa pradziada z Dukli

Minister Stefan Krajewski podkreślił, że system certyfikacji to nie tylko prestiż, ale realne narzędzie ekonomiczne, które podnosi dochody na wsi, hamuje wyludnianie regionów i chroni dziedzictwo kulinarne. Resort zapowiedział też walkę o mocniejsze wsparcie dla trzeciego unijnego systemu – Gwarantowanych Tradycyjnych Specjalności (GTS).

Artykuł powstał na podstawie oficjalnego komunikatu z wizyty komisarza Christophe’a Hansena na Podlasiu (19.06.2026).