piątek, 10 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 17

Ranking największych producentów jaj 2025: Dominacja USA i mocna pozycja Polski

0
Ranking największych producentów jaj na świecie

Ranking największych producentów jaj: Mimo ogromnych wyzwań związanych z ptasią grypą, Stany Zjednoczone utrzymują pozycję lidera w globalnej produkcji jaj. Najnowszy ranking WATT Poultry International rzuca światło na postępującą konsolidację sektora drobiarskiego. Jak na tle światowych gigantów wypada Europa i Polska?

Portal specjalistyczny WATT Poultry International opublikował coroczne zestawienie największych przedsiębiorstw sektora jajecznego. Dane za rok 2024 i prognozy na 2025 rok wskazują na wyraźną dominację kilku kluczowych graczy, przy czym rola firm europejskich pozostaje ograniczona do dalszych pozycji rankingowych.

Ptasia grypa a podaż jaj w USA

Produkcja jaj w USA w ostatnich latach znajdowała się pod ogromną presją wirusa wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI). Od początku fali epidemii w 2022 roku do końca 2024 roku, straty w pogłowiu drobiu w Stanach Zjednoczonych szacuje się na ponad 180 milionów sztuk.

Znaczną część tej liczby stanowiły kury nioski, co bezpośrednio przełożyło się na okresowe niedobory podaży i gwałtowne skoki cen jaj na rynku amerykańskim. Mimo tak drastycznych strat, amerykańskie korporacje dzięki zaawansowanej bioasekuracji i skali działania zdołały utrzymać pozycję liderów zestawienia.

Top 10 producentów jaj na świecie: Kto trzyma 130 milionów kur?

Trzech największych graczy na rynku kontroluje łącznie blisko 135 milionów kur niosek. Liderem pozostaje amerykański gigant Cal-Maine Foods.

Ranking największych producentów jaj (według liczby niosek):

  1. Cal-Maine Foods (USA) – 50,6 mln szt.
  2. Global Egg Corporation (Luksemburg/Brazylia) – 43,0 mln szt.
  3. Zevag Protein (Meksyk) – 41,0 mln szt.
  4. Rose Acre Farms (USA) – 25,5 mln szt.
  5. Daybreak Foods Inc. (USA) – 23,3 mln szt.
  6. Shanxi Jinlong Breeding Co. (Chiny) – 20,8 mln szt.
  7. CP Group (Tajlandia) – 20,7 mln szt.
  8. Beijing Deqingyuan Agricultural Technology (Chiny) – 20,6 mln szt.
  9. Granja Mantiqueira (Brazylia) – 17,6 mln szt.
  10. Arab Company for Livestock Development (Arabia Saudyjska) – 17,1 mln szt.

Global Egg: Siedziba w Europie, produkcja w obu Amerykach

Ciekawym przypadkiem jest zajmująca drugie miejsce firma Global Egg Corporation. Choć jej oficjalna siedziba znajduje się w Luksemburgu, aż 90% jej mocy produkcyjnych ulokowane jest w Brazylii oraz USA. Jedynie niewielki ułamek produkcji realizowany jest w Hiszpanii, co pokazuje, że europejskie regulacje często skłaniają gigantów do inwestowania poza Starym Kontynentem.

Polska w czołówce: Woźniak Poultry Farms na 20. miejscu

Na tle światowej konkurencji, polskie drobiarstwo wypada bardzo solidnie. Firma Woźniak Poultry Farms (Wioska) z pogłowiem rzędu 11,5 mln kur niosek zajęła wysokie, 20. miejsce w rankingu globalnym. To potwierdza status Polski jako jednego z kluczowych graczy na rynku jaj w Unii Europejskiej.

Przed Polakami w Europie sklasyfikowano jedynie ukraiński holding Avangardco, który z wynikiem 13,3 mln niosek zajął 14. miejsce na świecie (mimo trwających trudności operacyjnych wynikających z sytuacji geopolitycznej).

Krajobraz europejski: Francja i Rosja w grze

Analizując rynek europejski (z wyłączeniem największych graczy globalnych), widać dużą aktywność firm z Francji oraz Rosji.

  • Francja: Jest reprezentowana przez 10 dużych podmiotów, które łącznie utrzymują blisko 37 mln niosek.
  • Rosja: W rankingu regionalnym znalazło się 11 rosyjskich firm z łącznym potencjałem 29,7 mln stanowisk.
  • Niemcy: Co ciekawe, w zestawieniu największych producentów brakuje firm niemieckich, co wynika z dużego rozproszenia tamtejszego rynku i dominacji mniejszych, rodzinnych ferm nad wielkimi korporacjami.

Podsumowanie: Światowy rynek jaj dąży do coraz większej profesjonalizacji i koncentracji kapitału. Choć USA i kraje Ameryki Łacińskiej dominują pod względem skali, polscy producenci, tacy jak Fermy Woźniak, skutecznie rywalizują z globalną czołówką, budując silną markę polskiego eksportu.

Dramatyczny pożar obory w Perlejewie. Walka o ocalenie inwentarza – w akcji drony i 11 zastępów straży

0

Wczorajsze popołudnie zapisało się czarnymi zgłoskami dla jednego z gospodarstw w miejscowości Perlejewo (powiat siemiatycki). Około godziny 13:00 wybuchł groźny pożar obory, w której znajdowały się zwierzęta. Skala zdarzenia była ogromna – słup dymu widoczny był z odległości kilkunastu kilometrów, a do akcji ratunkowej zaangażowano aż 11 zastępów straży pożarnej.

Ogień i walka z czasem: Ewakuacja bydła w Perlejewie

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb ratunkowych tuż po godzinie 13:00. Sytuacja od początku wyglądała dramatycznie. Po przyjeździe pierwszych jednostek na miejsce, ogień obejmował już budynek inwentarski, w którym uwięzione było bydło.

Strażacy oraz postronne osoby natychmiast przystąpili do ewakuacji zwierząt. Dzięki błyskawicznej reakcji część stada udało się wyprowadzić z płonącego obiektu. Niestety, mimo ogromnego wysiłku ratowników, napływają smutne informacje – nie wszystkie zwierzęta zdołano uratować. Straty w inwentarzu są obecnie szacowane, a dla rolnika jest to niewyobrażalna tragedia osobista i ekonomiczna.

Dym widoczny z oddali i fałszywy alarm w Tworkowicach

Pożar był na tyle silny, że gęsty dym był wyraźnie widoczny nawet z Czartajewa w gminie Siemiatycze. Co ciekawe, skala zadymienia wywołała spore zamieszanie w sąsiednim powiecie wysokomazowieckim.

Ktoś zgłosił silne zadymienie w okolicy miejscowości Tworkowice, co postawiło w stan gotowości jednostki z OSP Ciechanowiec oraz OSP Tworkowice. Strażacy wyjechali do zgłoszenia, jednak po rozpoznaniu terenu okazało się, że źródło dymu znajduje się w oddalonym o kilka kilometrów Perlejewie. Po wyjaśnieniu sytuacji jednostki te mogły wrócić do bazy, a główne działania skupiły się bezpośrednio na miejscu tragedii.

Nowoczesne technologie w służbie rolnictwu: Drony szukały krów

W akcji ratowniczej wzięło udział łącznie 11 zastępów straży pożarnej, w tym jednostki PSP z Siemiatycz oraz liczne zastępy OSP z gminy Perlejewo i Grodzisk. Na miejscu obecny był również Wójt Gminy Perlejewo, deklarując wsparcie dla poszkodowanego gospodarza.

Nietypowym i niezwykle ważnym elementem akcji było wykorzystanie nowoczesnych technologii. Ponieważ spłoszone bydło, które udało się uratować z ognia, rozpierzchło się po okolicznych polach i nieużytkach, do akcji wkroczyły drony z OSP Perlejewo oraz OSP Twarogi Lackie. Operatorzy bezzałogowców przeczesywali teren z powietrza, aby zlokalizować zaginione sztuki i umożliwić ich bezpieczny powrót do zagrody.

Redakcja AgroProfil składa wyrazy współczucia poszkodowanemu rolnikowi. Będziemy informować o ewentualnych zbiórkach lub formach pomocy dla gospodarstwa.

Źródło:Siemiatycze112, Strazacy w Akcji – Cala Polska

Polska żywność podbija Barcelonę. Jesteśmy krajem partnerskim targów ALIMENTARIA 2026!

0

To historyczny moment dla polskiego agrobiznesu. Podczas jubileuszowej, 50. edycji prestiżowych targów ALIMENTARIA w Barcelonie, Polska występuje w roli kraju partnerskiego. To nie tylko prestiż, ale przede wszystkim realna szansa na zwiększenie eksportu i umocnienie pozycji naszych producentów na wymagającym rynku południowej Europy. W wydarzeniu bierze udział wiceminister rolnictwa Adam Nowak.

Polska w centrum uwagi światowego agrobiznesu

Targi ALIMENTARIA to jedno z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu globalnej branży spożywczej. Tegoroczna edycja ma charakter szczególny – świętuje swoje półwiecze, a oczy całego świata zwrócone są na Polskę. Status kraju partnerskiego sprawia, że biało-czerwone barwy dominują w przestrzeni wystawienniczej, przyciągając uwagę kluczowych dystrybutorów i sieci handlowych.

Prestiż wydarzenia podkreśliła wizyta Jego Królewskiej Mości Filipa VI na polskim stoisku narodowym, któremu towarzyszyli wiceminister Adam Nowak oraz hiszpański minister rolnictwa Luis Planas. To jasny sygnał, że polska żywność jest postrzegana jako produkt premium, zdolny konkurować z najlepszymi markami z całego świata.

Potencjał polskiego eksportu: 58,4 mld euro to nie przypadek

Dane za rok 2025 nie pozostawiają złudzeń – polski sektor rolno-spożywczy jest w doskonałej kondycji. Eksport osiągnął rekordową wartość 58,4 mld euro, co oznacza wzrost o 8,5% rok do roku. Aż 75% tej sprzedaży trafia na rynki Unii Europejskiej, w tym coraz chętniej do Hiszpanii.

– Polska żywność coraz częściej wygrywa jakością i wiarygodnością – to dziś kluczowe argumenty na rynkach zagranicznych – zaznaczył wiceminister Adam Nowak podczas wizyty w Barcelonie.

Wartość polskiego eksportu na rynek hiszpański w 2025 roku wyniosła blisko 2 mld euro, notując niemal 10-procentowy wzrost. Targi w Barcelonie mają być paliwem dla dalszych wzrostów w nadchodzących sezonach.

Co polscy producenci pokazują w Barcelonie?

Stoisko narodowe przygotowane przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) zajmuje aż 270 $m^2$. Swoją ofertę prezentuje tam 29 wybranych firm, reprezentujących najważniejsze gałęzie polskiego rolnictwa:

  • Sektor mięsny i drobiarski: Obecność Krajowej Rady Drobiarstwa oraz Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP gwarantuje promocję najwyższych standardów uboju i przetwórstwa.
  • Mleczarstwo: Tradycyjne sery i nowoczesne produkty proteinowe.
  • Przetwórstwo owocowo-warzywne: Soki, mrożonki oraz żywność funkcjonalna.
  • Słodycze i przekąski: Produkty łączące tradycyjne receptury z nowoczesnymi trendami (np. produkty bio i bezcukrowe).

ALIMENTARIA 2026: Tu zapadają kluczowe decyzje

Dla rolnika i producenta udział w takich targach to nie tylko marketing. To przede wszystkim setki spotkań B2B (business-to-business), które kończą się podpisaniem wielomilionowych kontraktów. Wiceminister Nowak spotkał się z przedstawicielami firm, podkreślając, że rząd wspiera inicjatywy pomagające łączyć tradycję z nowoczesnością.

Dziś konsument w Madrycie czy Barcelonie szuka żywności bezpiecznej, o sprawdzonej etykiecie. Polska, dzięki rygorystycznym normom produkcji i innowacyjnemu podejściu do przetwórstwa, idealnie wpisuje się w te oczekiwania.

Co sądzicie o promocji polskiej żywności na rynkach południowych?

Czy Hiszpania to dobry kierunek dla naszych płodów rolnych i przetworów? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!

źródło: ARIMR

Nowe ogniska ptasiej grypy 2026: wirus tnie stada w pień!

0

Sytuacja epizootyczna w polskim drobiarstwie gwałtownie się pogarsza. Najnowsze raporty Głównego Inspektoratu Weterynarii (GIW) potwierdzają, że ptasia grypa w Polsce znów przyspiesza. Wirus H5N1 uderzył z dużą siłą w województwa wielkopolskie i łódzkie, a liczba zutylizowanego drobiu idzie w miliony. Sprawdź, gdzie wykryto nowe ogniska ptasiej grypy i jakie restrykcje czekają hodowców w 2026 roku.

Nowe ogniska ptasiej grypy 2026 – gdzie jest najgorzej?

Ostatnie dni przyniosły fatalne wiadomości dla producentów drobiu wodnego. Wirus H5N1 został zdiagnozowany w trzech dużych fermach komercyjnych, co podniosło ogólną liczbę ognisk w kraju do 49. Największa presja patogenu występuje obecnie w zagłębiach hodowlanych, co stwarza ryzyko paraliżu eksportu.

Mapa zakażeń: Wielkopolska i Łódzkie pod nadzorem

Służby weterynaryjne wyznaczyły strefy zapowietrzone i zagrożone w następujących lokalizacjach:

  • Powiat nowotomyski (Wielkopolska): W miejscowości Linie (gm. Lwówek) potwierdzono 47. ognisko. Straty objęły 10 397 kaczek rzeźnych.
  • Powiat leszczyński (Wielkopolska): 48. ognisko wykryto w Boszkowie (gm. Włoszakowice). Do utylizacji trafiło 6 010 sztuk drobiu.
  • Powiat brzeziński (Łódzkie): Największe uderzenie wirusa w ostatniej fali – w miejscowości Jasienin Duży (gm. Jeżów) zlikwidowano stado liczące 12 352 kaczki rzeźne.

Ptasia grypa w Polsce – bilans strat przekroczył 4 mln sztuk

Statystyki za rok 2026 są bezlitosne. Obecnie ptasia grypa w Polsce dotknęła już 4,15 mln sztuk drobiu w sektorze komercyjnym. Eksperci rynkowi ostrzegają, że tak duża skala strat może wpłynąć na ceny mięsa drobiowego oraz stabilność łańcuchów dostaw.

Warto zaznaczyć, że problem nie dotyczy tylko gigantów branży. Wirus przenika do gospodarstw przydomowych – ostatni przypadek (ognisko 12c) w Wierzbnie (woj. zachodniopomorskie) pokazuje, że nawet niewielka hodowla kur czy gęsi jest narażona na zakażenie od dzikiego ptactwa.

Ważne dla hodowców: Od początku 2026 roku w małych gospodarstwach z powodu H5N1 zlikwidowano już ponad 830 ptaków. Każde podejrzenie choroby należy niezwłocznie zgłaszać do powiatowego lekarza weterynarii.

Sytuacja w UE: Polska na czele niechlubnego rankingu

Polska, jako jeden z największych producentów drobiu w Europie, znajduje się obecnie w najtrudniejszym położeniu. Porównanie liczby ognisk w hodowlach komercyjnych w 2026 roku nie pozostawia złudzeń co do skali zagrożenia:

Kraj UELiczba ognisk (komercja)Zagrożenie dzikim ptactwem
Polska49Wysokie
Niemcy38Bardzo wysokie
Włochy17Średnie
Francja16Średnie

W całej Unii Europejskiej odnotowano już 1944 przypadki u ptaków dzikich, co stanowi główny wektor transmisji wirusa do budynków inwentarskich.

Niestety, dynamika rozwoju choroby sugeruje, że szczyt zachorowań może być jeszcze przed nami. Rolnicy i agronomowie muszą przygotować się na kolejne restrykcje i wzmożone kontrole służb weterynaryjnych.

źródło: GIW

Wielkanocne zakupy z kalkulatorem w ręku. Cena i jakość dyktują warunki w sklepach

0
Wielkanocne święta znacznie droższe. Wystrzał cenowy na rynku jaj w Polsce i w Europie

Zbliżające się Święta Wielkanocne po raz kolejny upłyną pod znakiem uważnego planowania wydatków. Najnowsze badania wyraźnie pokazują, że podczas komponowania świątecznego koszyka Polacy będą kierować się przede wszystkim poszukiwaniem najlepszych cen i wysokiej jakości.

Szok cenowy i racjonalne oszczędzanie

Obecna sytuacja rynkowa oraz rosnące koszty życia, w tym wyższe rachunki i widmo rosnących kosztów transportu, wymuszają na konsumentach ogromną dyscyplinę finansową. Raport wskazuje, że aż 81,2% kupujących uznaje cenę za absolutnie najważniejsze kryterium wyboru. Co niezwykle istotne, Polacy nie chcą już kupować najtańszych produktów za wszelką cenę – na drugim miejscu, z wynikiem 69,6%, znalazła się jakość. Zamiast ślepo ufać reklamom, klienci stają się pragmatyczni: opierają się na własnych doświadczeniach z daną marką i starannie analizują gazetki promocyjne, aby znaleźć najlepszy stosunek jakości do wydanych pieniędzy.

Mięso i nabiał na celowniku łowców promocji

Analiza świątecznych planów dowodzi, że w sklepach i aplikacjach rabatowych najmocniej wypatrujemy obniżek na najdroższe grupy asortymentowe. Zdecydowanym liderem przedświątecznych „polowań” jest mięso i wędliny, na które promocji zamierza szukać niemal 66% ankietowanych. Zaraz za nimi uplasowały się świeże owoce i warzywa (61,2% wskazań) oraz nabiał i sery (58,6%). Eksperci tłumaczą ten trend rosnącymi historycznie cenami żywności – to właśnie przy zakupie drogiej wołowiny, drobiu czy szynki odpowiednie zaplanowanie wizyty w różnych sklepach pozwala wygenerować najbardziej odczuwalne oszczędności w domowym budżecie.

Jajka i wypieki schodzą na drugi plan

Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku artykułów stanowiących trzon tradycyjnych, wielkanocnych potraw i ciast. Choć prawie 55% badanych zamierza śledzić ceny jajek, to produkty do wypieków (43,4%) czy słodycze i desery (36,3%) budzą już zauważalnie mniejsze zainteresowanie pod kątem rabatów. Z racji tego, że artykuły takie jak mąka, budynie czy dodatki do ciast kosztują jednostkowo mniej, potencjał oszczędności jest tu zdecydowanie mniejszy niż w przypadku mięsa czy wędlin. W praktyce stanowią one jedynie uzupełnienie koszyka, a podczas ich wyboru konsumenci częściej kierują się przywiązaniem do tradycji niż wielkością rynkowego rabatu.

źródło: mondyanews

PILNE: Umowa UE-Mercosur wchodzi w życie od 1 maja. Kolejny cios dla unijnego rolnictwa?

0
Mercosur

Komisja Europejska oficjalnie potwierdziła dzisiaj: tymczasowe stosowanie umowy handlowej z krajami bloku Mercosur (Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Paragwaj) rozpocznie się już 1 maja 2026 roku. Bruksela zdecydowała się na ten krok mimo braku pełnej ratyfikacji przez Parlament Europejski oraz silnego sprzeciwu krajów takich jak Polska i Francja.

Dla europejskich gospodarzy to czarny scenariusz, który materializuje się w cieniu ostatnich skandali związanych z jakością importowanej żywności.

Czytaj również: Umowa z Mercosur: UE publikuje warunki „hamulca awaryjnego” dla rolnictwa

Import pod lupą: Hormony w wołowinie i pestycydy w słoneczniku

Decyzja KE zapada w momencie, gdy systemy ostrzegania (RASFF) czerwienią się od alertów dotyczących produktów z Ameryki Południowej. Rolnicy alarmują, że otwieranie rynku w takich warunkach to „importowanie problemów”, których w UE zakazano dekady temu.

Przeczytaj również: Alarm w polskiej branży wołowiny: Hormony w mięsie z Mercosur uderzają w nasze bezpieczeństwo

  • Wołowina z hormonami: W ostatnich dniach do Polski i Niemiec trafiły partie wołowiny z Urugwaju i Argentyny, w których wykryto pozostałości progesteronu oraz estradiolu – substancji zakazanych w unijnej hodowli. Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny już żąda natychmiastowego wstrzymania importu krów i jałówek do czasu wyjaśnienia sprawy.
  • Słonecznik „techniczny”: Skandal wybuchł również wokół importu słonecznika z Argentyny. Kontrole w bułgarskich portach wykazały drastyczne, nawet trzykrotne przekroczenia norm malationu oraz obecność deltametryny i pirymifosu metylowego. Surowiec ten, ze względu na toksyczność, został skierowany wyłącznie do produkcji biopaliw, co rodzi pytania o skuteczność nadzoru nad żywnością trafiającą na nasze stoły.

Czytaj również – Import z Mercosur: Seryjne przekroczenia norm w słoneczniku z Argentyny i wyzwania dla unijnych standardów

Co to oznacza dla polskiego rolnika?

Tymczasowe wdrożenie umowy (tzw. provisional application) oznacza natychmiastowe zniesienie lub drastyczną obniżkę ceł na kluczowe produkty wrażliwe:

  1. Presja cenowa: Napływ taniej, produkowanej bez rygorów Zielonego Ładu żywności uderzy w rentowność polskich hodowców bydła i producentów roślin oleistych.
  2. Nierówna konkurencja: Podczas gdy unijni rolnicy są rozliczani z każdego grama nawozu i pestycydów, kraje Mercosur mogą stosować substancje wycofane w Europie, co potwierdzają ostatnie wyniki badań laboratoryjnych.
  3. Mechanizmy obronne: Parlament Europejski przyjął co prawda klauzule ochronne (pozwalające przywrócić cła, jeśli import wzrośnie o 5%, a cena spadnie o 5%), ale branża uznaje je za niewystarczające i trudne do wyegzekwowania w praktyce.

Komentarz Agroprofil: Bruksela stawia na interesy sektora motoryzacyjnego i chemicznego (eksport maszyn i aut do Ameryki Płd.), poświęcając bezpieczeństwo żywnościowe i stabilność europejskich gospodarstw. Skala przekroczeń norm w ostatnich transportach wołowiny i słonecznika pokazuje, że mechanizmy kontrolne mogą nie wytrzymać zwiększonego naporu towarów po 1 maja.

Będziemy monitorować sytuację na granicach i reakcję Ministerstwa Rolnictwa. Czy polskie służby zwiększą intensywność kontroli fitosanitarnych?

Zbożowy przekręt na 30 mln dolarów. Ukraina wciąż 20 lat za Polską w walce z korupcją?

0
przekręt zbożowy na Ukrainie

Zbożowy przekręt na Ukrainie: Znikające ziarno, wirtualne zapasy i wielkie nazwiska w tle. Nowy zbożowy przekręt pod Kijowem obnaża brutalną prawdę: ukraiński system nadzoru nad elewatorami zatrzymał się na etapie, który Polska zamknęła dwie dekady temu. Czy brak szczelnych kontroli doprowadzi do upadku zaufania na światowych rynkach?

Przeczytaj również: Żywność z Ukrainy: Kijów otrzymał pełen pakiet warunków akcesyjnych

Afera Mykoły Solskiego: Jak zniknęło 130 tysięcy ton ziarna?

Najnowszy zbożowy przekręt za naszą wschodnią granicą pokazuje, że mimo wojny, stare schematy mają się świetnie. Z elewatora Volitsa-Agro, powiązanego z byłym ministrem rolnictwa Mykołą Solskim, miało „wyparować” ponad 130 tysięcy ton kukurydzy, rzepaku i soi. Straty szacowane są na co najmniej 30 milionów dolarów, a wśród poszkodowanych są tacy giganci jak Cargill, ADM czy Kernel.

Mechanizm był bezczelny: elewator wystawiał dokumenty magazynowe na towar, który fizycznie nie istniał lub został już sprzedany komuś innemu. To klasyczny model „pustych kwitów”, który w Polsce został wyeliminowany drastycznymi reformami po 2003 roku.

Polska lekcja: My już to przerobiliśmy

Analizując ten zbożowy przekręt, trudno nie odnieść wrażenia, że Ukraina jest obecnie w tym samym miejscu, w którym my byliśmy u progu wejścia do UE. To wtedy polski rynek oczyścił się z patologii po serii głośnych skandali w Agencji Rynku Rolnego (ARR).

  • Afera Ryszarda Bondy: To był nasz odpowiednik dzisiejszych wydarzeń pod Kijowem. Z magazynów „króla zboża” zniknęło 13 tysięcy ton państwowej pszenicy. Bonda, podobnie jak dzisiejsi bohaterowie ukraińskich mediów, obracał rezerwami, licząc na zysk z różnicy cen, zanim ktokolwiek zauważy brak w silosie.
  • Puste silosy w Oleśnicy (CLiO): Setki rolników straciło dorobek życia, gdy ich ziarno oddane w depozyt po prostu „wyparowało”. Polska odpowiedziała na to systemem niezapowiedzianych kontroli laserowych i elektronicznym nadzorem, których na Ukrainie wciąż brakuje.

Dlaczego system na Ukrainie wciąż kuleje?

Ukraiński zbożowy przekręt obnaża lukę w przepisach: kupujący widzi w rejestrze tylko swoje dokumenty, ale nie ma wglądu w to, czy ta sama partia towaru nie została „sprzedana” równolegle trzem innym firmom. Elewator staje się wtedy swego rodzaju „bankiem”, który drukuje papierowe pieniądze bez pokrycia w fizycznym złocie (ziarnie).

Polska udowodniła, że korupcję w rolnictwie da się zdusić, ale wymaga to niezależnego nadzoru i technologii. Ukraina, chcąc być częścią europejskiego rynku, musi nadrobić te 20 lat zaległości w trybie ekspresowym.

Wielkopolski Rolnik Roku 2026 – gala, która pokazuje siłę regionalnego rolnictwa

0
Wielkopolski Rolnik Roku 2026 – gala, która pokazuje siłę regionalnego rolnictwa

Jubileuszowa, 25. edycja konkursu „Wielkopolski Rolnik Roku” po raz kolejny potwierdziła, że wielkopolskie rolnictwo należy do ścisłej czołówki w kraju. Uroczysta gala finałowa odbyła się w Sali Ziemi na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich i zgromadziła przedstawicieli świata rolnictwa, administracji, nauki oraz mediów branżowych.

W tegorocznej edycji spośród 70 zgłoszonych gospodarstw z 24 powiatów kapituła konkursowa wyłoniła 21 nominowanych, a następnie 10 laureatów, którzy otrzymali statuetki Siewcy oraz nagrody finansowe w wysokości 15 tys. zł.

Konkurs z tradycją i znaczeniem

„Wielkopolski Rolnik Roku” to inicjatywa Samorządu Województwa Wielkopolskiego, która od 25 lat promuje najlepsze gospodarstwa w regionie. W tym czasie w konkursie wzięło udział blisko 1600 rolników, a ponad 230 z nich zdobyło tytuł laureata.

Kapituła konkursowa, odwiedzając gospodarstwa, ocenia nie tylko wyniki produkcyjne czy wyposażenie techniczne, ale również innowacyjność, wykorzystanie nowych technologii, dbałość o środowisko oraz zaangażowanie społeczne.

Laureaci Wielkopolskiego Rolnika Roku 2026

W tegorocznej edycji wyróżniono gospodarstwa reprezentujące różne kierunki produkcji – od roślinnej i zwierzęcej, przez ogrodnictwo, aż po specjalistyczne działalności rolnicze.

Luaretami zostali:

  • Bartłomiej Banasiak (gm. Rogoźno, pow. obornicki) – 146 ha, produkcja roślinna i zwierzęca
  • Małgorzata i Łukasz Drzazga (gm. Doruchów, pow. ostrzeszowski) – 60 ha, produkcja mleczna i roślinna
  • Katarzyna i Michał Kubiak (gm. Blizanów, pow. kaliski) – 42 ha, produkcja mleczna
  • Wojciech Musielak (gm. Godziesze Wielkie, pow. kaliski) – 58 ha, produkcja roślinna i trzoda chlewna
  • Dorota i Jarosław Marciniak (gm. Czerniejewo, pow. gnieźnieński) – 680 ha, produkcja roślinna
  • Katarzyna i Jarosław Fabisiak (gm. Zduny, pow. krotoszyński) – 194 ha, produkcja roślinna i trzoda chlewna
  • Łukasz Roszkiewicz (gm. Krzemieniewo, pow. leszczyński) – 60 ha, produkcja mleczna
  • Jolanta i Artur Rogowscy (gm. Babiak, pow. kolski) – 47 ha, produkcja sadownicza
  • Zbigniew Kalina (gm. Przygodzice, pow. ostrowski) – 16 ha, produkcja specjalistyczna
  • Bogumił Baranowski (gm. Gizałki, pow. pleszewski) – 5 ha, produkcja ogrodnicza

Nominowani – szerokie spektrum nowoczesnego rolnictwa

Do finałowej dwudziestki pierwszej trafili producenci reprezentujący różne modele gospodarowania – od dużych gospodarstw towarowych po mniejsze, wyspecjalizowane jednostki. Wśród nominowanych znaleźli się m.in. producenci mleka, trzody chlewnej, gospodarstwa ekologiczne, a także rolnicy wykorzystujący nowoczesne technologie precyzyjne i odnawialne źródła energii.

Wielkopolski Rolnik Roku 2026 – gala, która pokazuje siłę regionalnego rolnictwa

Nowoczesne gospodarstwa – wizytówki regionu

Analiza gospodarstw uczestniczących w konkursie pokazuje wyraźny kierunek rozwoju wielkopolskiego rolnictwa. Wśród laureatów i nominowanych dominują gospodarstwa:

  • wykorzystujące technologie rolnictwa precyzyjnego, w tym GPS i mapowanie pól,
  • inwestujące w odnawialne źródła energii, takie jak fotowoltaika,
  • rozwijające produkcję zwierzęcą w oparciu o robotyzację i automatyzację,
  • stosujące rozwiązania ograniczające wpływ na środowisko, jak nawożenie precyzyjne czy gospodarka obiegu zamkniętego.

Przykładem może być gospodarstwo Bartłomieja Banasiaka, które wdrożyło rozwiązania rolnictwa 4.0 ograniczające zużycie środków produkcji, czy gospodarstwo Zbigniewa Kaliny specjalizujące się w produkcji grzybni boczniaka na skalę przemysłową.

Wielkopolski Rolnik Roku 2026 – gala, która pokazuje siłę regionalnego rolnictwa

Rolnictwo przyszłości zaczyna się w regionach

Jubileuszowa edycja konkursu pokazała, że wielkopolskie gospodarstwa nie tylko nadążają za światowymi trendami, ale często je wyznaczają. Innowacyjność, efektywność i odpowiedzialność środowiskowa to dziś fundamenty rozwoju sektora rolnego.

„Wielkopolski Rolnik Roku” pozostaje jednym z najważniejszych konkursów branżowych w Polsce – nie tylko nagradzając najlepszych, ale również inspirując kolejne pokolenia rolników do rozwoju i wdrażania nowoczesnych rozwiązań.

Raport rynkowy: Ceny rzepaku pod presją rekordowego importu oleju z Ukrainy

0
Ceny rzepaku na Matif spadły

Ceny rzepaku na europejskim rynku znalazły się w mijającym tygodniu pod presją, przerywając marsz w górę wywołany początkowym szokiem wojennym na Bliskim Wschodzie. Choć fundamenty energetyczne pozostają silne, to dramatyczne dane o strukturze importu gotowego produktu do UE i Polski skutecznie studzą zapał byków (inwestorów liczących na dalsze wzrosty).

Dominacja jednego kierunku: 71% oleju z Ukrainy

Najnowsze dane o unijnym bilansie handlowym obnażają przyczynę trudnej sytuacji krajowych przetwórców i niskich ofert w skupach. Podczas gdy import nasion z Ukrainy jest zamknięty krajowym embargiem, gotowy olej rzepakowy płynie do UE i Polski rekordowym i niemal niekontrolowanym strumieniem.

  • Monopolista dostaw:71% całego importu oleju rzepakowego do Unii Europejskiej pochodzi z Ukrainy. To pokazuje, że unijny rynek tłuszczowy stał się niemal całkowicie zależny od jednego dostawcy.
  • Polska na pierwszej linii: Od początku sezonu unijny import oleju wzrósł o 123% (r/r) do poziomu ok. 442 tys. ton. Z tej puli sama Polska zaimportowała 96 777 ton, co czyni nas jednym z głównych odbiorców ukraińskiego produktu.
  • Efekt dla rolnika: Ten tani, gotowy olej bezpośrednio wypiera z rynku produkt z polskich tłoczni. Przetwórcy, walcząc o przetrwanie z tańszą konkurencją ze Wschodu, nie są w stanie przełożyć wzrostów cen ropy na wyższe stawki za ziarno dla polskich rolników.

Notowania MATIF i CBoT: Korekta po marcowym rajdzie

Na paryskiej giełdzie Euronext-Paryż (MATIF) rzepak zakończył sesję ceną 502,25 EUR/t. Mimo tygodniowej straty (ok. 9 euro), marzec pozostaje dla rzepaku miesiącem odbicia – w kraju ceny w tym miesiącu wzrosły o 80–100 zł/t.

Nastroje ostudziły jednak wieści z USA:

  • Soja (Chicago): Spadek o 4,1% w skali tygodnia po odwołaniu spotkania Trump-Chiny.
  • Waluty: Umocnienie euro względem dolara o 1,2% dodatkowo uderzyło w unijne kontrakty, czyniąc nasz eksport droższym i mniej konkurencyjnym.

Zmiany notowań rzepaku na Matif i w Chicago – TABELA

Rynek krajowy: Koszty produkcji uciekają cenom skupu

Średnia cena krajowa (bez dopłat) oscyluje wokół 2210 zł/t. Przykładowo, ZUBR w Osieku oferuje dziś (23.03) 2230 zł/t (bez dopłat). Radość z marcowych wzrostów mąci jednak brutalna rzeczywistość kosztowa:

  • Diesel: Cena w Polsce dobija do 9 zł/l (efekt 60% wzrostu cen ropy Brent w marcu).
  • Dolar: Kurs powyżej 3,70 zł drastycznie podnosi ceny importowanych nawozów i logistyki.

Podsumowanie: Scenariusz z 2022 roku w jedną stronę

Obecna sytuacja to dla rolników „powtórka z 2022 roku”, ale głównie w obszarze kosztów. Jesteśmy w pułapce: ceny rzepaku w skupach są hamowane przez gigantyczny import gotowego oleju z Ukrainy (91 tys. ton w Polsce przy 71% udziale tego kierunku w całej UE), podczas gdy koszty paliwa i transportu rosną w tempie wojennym.

Relacja, w której polski rolnik płaci za produkcję według stawek „wojennych”, a sprzedaje surowiec pod presją taniego importu gotowego produktu, pozostaje krytycznym wyzwaniem dla rentowności gospodarstw w nadchodzących miesiącach.

Źródło: Euronext-Paryż, KE

Raport tygodniowy: Ceny pszenicy na MATIF pod presją globalnej podaży mimo wojny w Iranie

0
Ceny pszenicy

Ceny pszenicy w mijającym tygodniu stały się głównym punktem odniesienia dla analityków, balansując między geopolitycznym ryzykiem wojny na Bliskim Wschodzie a realnym ciężarem rekordowych zapasów ziarna na świecie. Choć początek marca przyniósł gwałtowne wybicie notowań, ostatnie dni zweryfikowały optymizm byków (inwestorów grających na wzrosty cen), sprowadzając kontrakty na niższe poziomy pod dyktando niedźwiedzi (uczestników rynku obstawiających spadki).

Sytuacja na giełdzie Euronext-Paryż: Ceny pszenicy oddają marcowe zyski

Notowania na francuskim parkiecie pokazują wyraźne wyhamowanie wzrostowej euforii. Ceny pszenicy na MATIF zamknęły piątkową sesję na poziomie 203,25 EUR/t, co oznacza spadek o ok. 7 euro (-3,4%) w skali tygodnia.

Mimo że konflikt z Iranem początkowo wywindował stawki na Euronext-Paryż z okolic 190 EUR/t do ponad 210 EUR/t w połowie miesiąca, rynek musiał zderzyć się z twardymi fundamentami. Rekordowa globalna podaż pszenicy skutecznie „dusi” próby dalszych wzrostów. Obecnie miesięczny zysk na paryskiej giełdzie zredukował się do zaledwie 3%, a w ujęciu rocznym ziarno to jest o ponad 10% tańsze niż w marcu ubiegłego roku. Unijnym kontraktom dodatkowo zaszkodziło umocnienie się euro względem dolara o 1,2%, co zawsze pogarsza konkurencyjność eksportu ziarna z Europy.

Kukurydza: Stabilizacja wokół psychologicznej bariery

Kukurydza na giełdzie MATIF zachowuje się nieco stabilniej niż pszenica, choć i tu widać zmęczenie trendem wzrostowym.

  • Po wybuchu wojny notowania na Euronext-Paryż wyrwały się z wielomiesięcznego marazmu wokół 190 EUR/t i przebiły poziom 210 EUR/t (blisko roczne maksima).
  • Od ponad tygodnia paryski kontrakt porusza się jednak w trendzie bocznym, oscylując wokół poziomu 210 EUR/t.
  • Choć w skali tygodnia kukurydza potaniała o 4 euro, w skali miesiąca ceny na MATIF są wciąż o blisko 10% wyższe.

Globalny kontekst: Ceny pszenicy i kukurydzy na CBoT

Spoglądając za ocean, sytuacja na giełdzie w Chicago (CBoT) dostarcza mieszanych sygnałów, które rzutują na nastroje w Europie.

  1. Pszenica SRW (Chicago): Podobnie jak w Paryżu, amerykańskie ceny pszenicy zaliczyły spadkowy tydzień, tracąc 3,8% i kończąc na poziomie 218,82 USD/t. To sygnał, że obawy o nadmiar ziarna na świecie są silniejsze niż lęk przed przerwaniem łańcuchów dostaw.
  2. Kukurydza (Chicago): Tutaj odnotowano odwrotny trend – wzrost o 2,9% do poziomu 183,23 USD/t. Warto zauważyć, że kukurydza w USA jest silnie powiązana z rynkiem paliwowym – aż ok. 40% całego krajowego zużycia tego ziarna przeznacza się na produkcję bioetanolu, który jest mieszany z benzyną. Dlatego drastycznie drożejąca ropa (wzrost o 60% w marcu) stała się paliwem do wzrostów cen kukurydzy za oceanem, osłabiając negatywny wpływ danych o zapasach.

Podsumowanie: Pułapka kosztów – powtórka z 2022 roku tylko w jedną stronę

Obecna sytuacja rynkowa stawia polskich producentów rolnych w niezwykle trudnym położeniu. Kluczowym wnioskiem z ostatnich tygodni jest fakt, że nie powtarza się scenariusz z 2022 roku w odniesieniu do cen płodów rolnych. Wówczas wybuch wojny wywołał panikę i rekordowe ceny ziarna; dziś ogromna podaż światowa trzyma notowania w ryzach, nie pozwalając na trwałe wybicie.

Niestety, scenariusz z 2022 roku powtarza się w obszarze środków produkcji, co jest sytuacją krytyczną dla rolników. Skokowy wzrost cen ropy (diesel w Polsce z 6 zł do 9 zł/l) oraz drożejący dolar (powyżej 3,70 zł) błyskawicznie przekładają się na drastyczne podwyżki cen paliw, energii oraz nawozów. Rolnicy znaleźli się w kleszczach: koszty produkcji gwałtownie rosną, podczas gdy ceny sprzedaży ziarna pozostają pod presją globalnej nadpodaży. To drastyczne pogorszenie relacji cenowych będzie największym wyzwaniem nadchodzących miesięcy.

Zmiany notowań kontraktów futures – TABELA

Źródło cen: Euronext-Paryż, CME

Pogoda 24 marca- silny wiatr na północy i zachodzie kraju

0
pogoda 24 marca
pogoda 24 marca

Od jutra zmiana pogody

Noc jeszcze bez zmian. O świcie na termometrach od -2 do +1 stopnia- lokalnie chłodniej do -3 stopni na 2 metrach a lokalnie cieplej do +3/+5 stopni- cieplej będzie zwłaszcza na wzniesieniach między Łodzią, Radomiem, Kielcami, Krakowem, Zawierciem.

W ciągu dnia słonecznie i sucho chociaż na wybrzeżu zachodnim pojawi się więcej chmur.

Wiatr powieje z południa. Na północy i zachodzie kraju w porywach do 30-55 km/h zaś w centrum od 10 do 35 km/h. Najciszej na wschodzie i południu kraju- tam powieje do 20 km/h.

Na zachodzie, północy aż po rejon Poznania, Torunia wiatr powieje na tyle silnie, że odkryte gleby 5 i 6 klasy będą narażone na zamiecie piaskowe.

Na termometrach od 13 stopni na wschodzie kraju do +16 na południowym zachodzie Polski.

pogoda 24 marca

Kartka z kalendarza- https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=7422

Sklep Agro Profil- https://sklep.agroprofil.pl/

Pogoda- gdzie do soboty 28 marca jest szansa na większy deszcz a może wystąpią zamiecie piaskowe?

0

Sprawdźmy gdzie do soboty można liczyć na znaczący opad deszczu a gdzie pojawią się silne zamiecie piaskowe

Na wielu forach internetowych można się naczytać jakie to ulewy i śnieżyce zmierzają do Polski. My te plotki dementujemy.

Zatem gdzie do soboty spadnie deszcz?

Według coraz stabilniejszych prognoz większe opady możemy zawęzić do rejonu Zakopanego, Krakowa, Katowic, Raciborza- tu od środy wieczór do czwartku włącznie często/ możliwe, że ciągle padać będzie deszcz a wysoko w górach śnieg.

Pod uwagę weźmiemy dwie mapy, które moim zdaniem są najbliżej prawdy.

Pierwsza wersja- ta bardziej optymistyczna. W środę z zachodu do centrum przemieszczać ma się front- na zachodzie i północy popada od 0 do 5 mm- przeważnie 1-3 mm. Następnie na wysokości Opolskiego/ Śląskiego zwolni i tu zacznie padać ciągły deszcz natomiast ten sam front od okolic Łodzi po Kujawy, Warmię rozpadnie się i tu albo pokropi albo spadnie 1-2 mm deszczu. Następnie w nocy z środy na czwartek byłaby szansa na wąską strefę opadu idącą w kierunku Radomia, Warszawy, Siedlec, Białegostoku rzędu 5-12 mm i to byłaby jedyna szansa na nizinach Polski na większy deszcz.

Najmocniej do soboty z tego frontu popadało by między Krakowem, Katowicami a Raciborzem- do 20-30 mm a na granicy z Czechami do 40 mm deszczu.

Teraz czas na drugą wersję

Ta wersja jest mniej optymistyczna. Podobna do poprzedniej bo region z opadami już się nie zmieni i jest pewny ale ilość opadu jest zmienna. Według tego scenariusza większy deszcz powyżej 10-20 mm spadnie w bardzo wąskim pasie od Jędrzejowa w woj. Świętokrzyskim po okolice Krakowa, Katowic a na Sląsku Cieszyńskim mogłoby spaść do 33 mm deszczu.

Warto zwrócić tu uwagę na północ, zachód i sam środek Polski- tu spadło by od 0 do 2 mm.

Już jutro we wtorek mocniej powieje na zachodzie i północy. W środę wiatr rozpędzi się chwilami do 70 km/h na zachodzie, północy i w centrum kraju. Kolejne dni silniejsze wiatry przyniosą na południu kraju.

Tak silny wiatr przy tak niskiej sumie opadu wróży zamiecie piaskowe a na typowo pustynnych polach z glebą nadającą się pod zalesienie burze piaskowe z bardzo niską widocznością. Wiatr ten też szybko wysuszy na wierzchu to co spadnie z nieba.

Mapy są ze strony: meteologix.com