Ceny mleka (nabiału) na rynkach światowych znajdują się obecnie w punkcie zwrotnym, który budzi zarówno nadzieję, jak i ostrożność. Z jednej strony, giełda Global Dairy Trade (GDT) odnotowała od początku roku imponującą serię wzrostów, z kulminacją na aukcji 17 lutego (+3,6%). Z drugiej strony, styczniowy raport FAO wykazał 5-procentowy spadek indeksu cen nabiału. Ten dualizm danych stawia polski sektor mleczarski w obliczu zupełnie nowej rzeczywistości rynkowej, gdzie globalna hossa ściera się z lokalnymi barierami strukturalnymi.
Nie da się zignorować faktu, że globalne ceny mleka (nabiału) w kontraktach terminowych rosną nieprzerwanie od początku stycznia. To ożywienie jest napędzane głównie przez sektor tłuszczów i proszków:
Masło rekordzistą: Ostatni skok ceny masła o 10,7% na GDT to sygnał, że światowy popyt po okresie stagnacji gwałtownie odbija.
Cztery aukcje na plusie: Systematyczne wzrosty od początku 2026 roku pokazują, że nie mamy do czynienia z jednorazowym incydentem, lecz z trwalszym trendem popytowym ze strony Azji i krajów arabskich.
FAO: Statystyczne dno czy sygnał ostrzegawczy?
Kontrastujący z giełdą spadek indeksu FAO o 5,0% w styczniu można interpretować jako „opóźniony zapłon” statystyki. Indeks ten bazuje na cenach bieżących, które w styczniu w Europie wciąż były niskie. Potwierdzają to dane MRiRW – w Polsce ceny mleka w produktach takich jak masło były w ubiegłym miesiącu blisko o połowę niższe niż rok temu.
Warto zatem patrzeć na FAO jako na zapis przeszłości, a na GDT jako na zapowiedź tego, co może (ale nie musi) wydarzyć się w polskich cennikach wiosną.
Nowa rzeczywistość: Złoty, cła i tanie pasze
To, co stawia polski sektor mleczarski w obliczu zupełnie nowej rzeczywistości rynkowej, to splot trzech kluczowych czynników:
Walutowy hamulec: Przy kursie dolara w okolicach 3,55 PLN, polskie zakłady odczuwają światowe wzrosty znacznie słabiej niż konkurenci z USA czy Oceanii. Silna krajowa waluta pozostaje główną barierą w przekuciu giełdowej hossy na zyski eksporterów.
Geopolityka celna: Cła odwetowe w Chinach zmuszają do szukania nowych rynków zbytu, co przy dużej podaży wewnątrz UE ogranicza pole do gwałtownych podwyżek.
Stabilizacja kosztów: Pozytywnym elementem układanki jest rekordowa podaż zbóż (m.in. z Argentyny i Australii). Tanie pasze stanowią obecnie niezbędny bufor bezpieczeństwa, który pozwala rolnikom przetrwać okres niskich cen skupu, czekając na realne przełożenie wzrostów z GDT na polski rynek.
Podsumowanie: Umiarkowany optymizm z dozą realizmu
Rynek mleka 2026 wchodzi w fazę „wyczekiwania”. Choć giełdowy rajd masła i proszków daje solidne podstawy do optymizmu, polska branża musi mierzyć się z silnym złotym i ograniczeniami eksportowymi. Najbliższe miesiące pokażą, czy globalny trend wzrostowy będzie na tyle silny, by przełamać lokalne opory i trwale poprawić rentowność produkcji w Polsce.
W Skrzelewie na Mazowszu zakończyła się historia rodzinnego gospodarstwa, które przez lata utrzymywało kilka pokoleń jednej rodziny. Na mocy decyzji administracyjnej z rygorem natychmiastowej wykonalności właściciele zostali zobowiązani do opuszczenia nieruchomości w środku zimy, a grunty przejęto w związku z realizacją inwestycji CPK.
Decyzja z rygorem natychmiastowej wykonalności
Jak relacjonuje rolnik, Tadeusz Szymańczak, momentem przełomowym było ogłoszenie przez wojewodę decyzji z rygorem natychmiastowej wykonalności – oznaczało to obowiązek niezwłocznego wydania nieruchomości.
„Musiałem, a nie chciałem, zaciągnąć 200 tyś kredytu, sprzedać kukurydzę na pniu, żeby kupić w innym miejscu nieruchomość, bo wiadomo było (…) że będziemy wysiedlani.”
„Wysiedlono nas z 3 na 4 lutego, bo kończył się termin 30 dni, jeśli chciałeś skorzystać z premii 5%, (…) w związku z tym na głowie stawaliśmy, żeby opuścić i wydać tą nieruchomość, bo innej możliwości nie było.”
Obietnice kontra rzeczywistość
Rolnik odniósł się także do jednego ze spotkań informacyjnych dotyczących nowelizacji specustawy, podczas którego mieszkańcy mieli usłyszeć, że zmiany będą miały charakter „prospołeczny” i że zaliczki w wysokości 85% obejmą nie tylko zabudowania, ale również grunty. W praktyce okazało się, że rzeczywistość wygląda inaczej.
Sądową wycenę nieruchomości rodzina otrzymała dopiero po wysiedleniu. Co więcej – obejmowała ona wyłącznie działkę z budynkami.
„Wycena dotyczy tylko działki, na której stoją zabudowania. Na pozostałe grunty nie dostaliśmy wyceny do dziś. Nie otrzymaliśmy zadatku i nie wiemy, kiedy te pieniądze wpłyną.” – mówi były właściciel gospodarstwa.
Jak również podkreśla, w podobnej sytuacji znajduje się więcej rodzin przeznaczonych do wysiedlania w związku z inwestycją CPK. Ponadto, decyzja o wywłaszczeniu oznaczała nie tylko utratę ziemi, ale też rozpad dotychczasowego życia rodzinnego.
Beton zamiast pola – kontrowersyjny wybór terenu pod CPK
Sam wybór gruntów pod inwestycję wzbudza ogromne emocje i kontrowersje wśród lokalnych społeczności – „betonuje się najlepsze grunty w kraju, drugiej i trzeciej klasy”. Tymczasem w Modlinie, „za płotem”, są tysiące hektarów gruntów klasy piątej i szóstej, niewykorzystanych rolniczo, gdzie nikogo by nie trzeba wysiedlać, a koszty społeczne byłyby minimalne.
Dom wyceniono na połowę wartości
„W trakcie tzw. dobrowolnych wykupów, mój dom, 243 m2, w pełnym standardzie, wyceniono na 900 tysięcy złotych. Proponowaliśmy, by postawić taki sam dom w innym miejscu, ale nie mogliśmy się dogadać. Znaleźliśmy dom o połowę mniejszy, dwa razy droższy, co pokazuje, że wycena była w praktyce o 50% niższa niż rzeczywista wartość” – mówi rolnik.
„Podobnie było z suszarnią do zbóż – wycenioną na 260 tysięcy złotych, podczas gdy identyczny model kosztował 376 tysięcy złotych, nie licząc kosztów przygotowania gruntu i instalacji mediów” – dodaje.
Procedury i brak ochrony obywatela
Rolnik krytykuje również procedury obowiązujące w spółce CPK. –„Kiedy podpiszesz akt notarialny lub otrzymasz decyzję, nie masz prawa do zwrotu nieruchomości, nawet gdyby inwestycja celu publicznego nie powstała. Gdyby grunty należały do Skarbu Państwa, sytuacja wyglądałaby inaczej” – tłumaczy.
Dodatkowo przykłady innych rolników pokazują powagę sytuacji. – „Sąsiad, który miał zaledwie kilka dni do zdania nieruchomości, zmarł z powodu stresu”. – Brak wsparcia prawnego i psychologicznego, konieczność wynajmowania własnej kancelarii, presja czasu i rygor natychmiastowej wykonalności – wszystko to powoduje ogromne straty emocjonalne i materialne dla rodzin.
Masz słupy energetyczne na polu? Odszkodowanie za bezumowne korzystanie z gruntu oraz służebność przesyłu to tematy, które po grudniowym wyroku Trybunału Konstytucyjnego (sygn. P 10/16) nabrały nowej siły. Rolnicy mają jednak bardzo mało czasu – dla wielu ostateczny termin na odzyskanie pieniędzy mija 2 marca 2026 roku. Sprawdź, jak uzyskać odszkodowanie za słupy energetyczne i nie przegapić szansy na wysokie kwoty.
Wielu gospodarzy pyta: czy można dostać odszkodowanie za słupy na polu? Odpowiedź brzmi: tak, a najnowsze orzecznictwo TK drastycznie ograniczyło możliwość stosowania przez firmy energetyczne tzw. zasiedzenia. To rewolucja, która otwiera drzwi do wypłat nawet za konstrukcje stojące na działce od kilkudziesięciu lat.
Ile można dostać odszkodowania za słup energetyczny na działce?
To, ile można dostać za służebność przesyłu oraz utrudnienia w uprawie, zależy od kilku kluczowych czynników. Kwoty wahają się od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, zależnie od:
Rodzaju konstrukcji: Inna stawka obowiązuje za pojedynczy słup nN, a inna za potężny słup kratowy linii wysokiego napięcia.
Klasy bonitacyjnej gruntu: Im lepsza ziemia, tym wyższe odszkodowanie za utratę plonu.
Powierzchni strefy ochronnej: Firma płaci nie tylko za grunt pod fundamentem, ale za cały obszar, na którym nie możesz swobodnie pracować.
Ile wynosi odszkodowanie za słupy energetyczne na działce w praktyce? Składa się ono z dwóch części: wynagrodzenia za 10 lat wstecz (bezumowne korzystanie) oraz płatności za ustanowienie służebności na przyszłość.
Przegrana sprawa w sądzie? Termin mija 2 marca 2026 r.
Jeśli Twoja sprawa o słupy energetyczne na polu i odszkodowanie została kiedyś oddalona przez sąd, masz teraz unikalną szansę na jej wznowienie. Izba Rolnicza w Opolu alarmuje: na złożenie skargi o wznowienie postępowania po wyroku TK rolnicy mają czas tylko do 2 marca 2026 r. Wyrok Trybunału uznał, że dawne przepisy o zasiedzeniu były nieprecyzyjne. Jeśli więc przegrałeś, bo firma energetyczna twierdziła, że „zasiedziała” prawo do Twojego pola przed 2008 rokiem – dziś ten argument jest nieskuteczny.
Jak uzyskać odszkodowanie za słupy energetyczne? Krok po kroku
Wielu właścicieli gruntów wpisuje w wyszukiwarkę frazę: „odszkodowanie za słupy energetyczne na działce wzór pisma”. Same wzory z internetu to jednak za mało. Aby skutecznie walczyć o pieniądze, wykonaj te kroki:
Sprawdź Księgę Wieczystą: Jeśli nie ma w niej wpisu o służebności przesyłu, Twoje szanse na odszkodowanie są ogromne.
Ustal datę posadowienia słupa: Nawet jeśli słup stoi na działce ponad 30 lat, w świetle wyroku TK firma może mieć problem z udowodnieniem zasiedzenia w dobrej wierze.
Złóż wezwanie do zapłaty: To oficjalne pismo do zakładu energetycznego (PGE, Tauron, Enea, Energa), które przerywa bieg przedawnienia.
Skonsultuj się z profesjonalistą: Firmy odzyskujące odszkodowania za słupy energetyczne mogą pomóc, ale zawsze warto sprawdzić opinie na forum, by nie paść ofiarą nieuczciwych pośredników.
Słup na działce ponad 30 lat a zasiedzenie
Czy ktoś dostał odszkodowanie za słupy energetyczne, które stoją od czasów PRL? Tak!
TK uznał , że dotychczasowa praktyka sądów, polegająca na „upraszczaniu” sobie drogi do stwierdzenia zasiedzenia przed 2008 rokiem (na podstawie niejasnych przepisów), była niezgodna z Konstytucją RP. To właśnie ten wyrok „wyzerował” wiele liczników zasiedzenia.
Wyrok TK (sygn. P 10/16) to sprawiedliwość dla rolników. Nie pozwól, aby Twoje pieniądze zostały w kasie koncernów energetycznych. Masz czas tylko do 2 marca 2026 r., jeśli Twoja sprawa była już w sądzie. W pozostałych przypadkach – nie zwlekaj z wysłaniem pierwszego pisma.
To już oficjalne: sezon na nowalijki ruszył z kopyta, ale dla wielu polskich plantatorów to zimny prysznic. Na rynku hurtowym w Broniszach zameldowały się transporty młodych ziemniaków z Egiptu. Ich cena? Zaledwie 3 złote za kilogram. Przy tak agresywnym imporcie i pękających w szwach krajowych magazynach, walka o opłacalność wchodzi w najbardziej brutalną fazę.
Egipska ofensywa na Broniszach. Cypr w odwrocie, polski rolnik traci pole
Pojawienie się młodych ziemniaków z Egiptu to czytelny sygnał: sezon na nowalijki ruszył z kopyta, ale zasady gry dyktuje import. Cena 3,00 zł/kg to potężny cios nie tylko dla dostawców z Cypru (którzy próbują utrzymać stawki 4,00–4,50 zł/kg), ale przede wszystkim dla polskiego rolnika, który wciąż ma do sprzedania tysiące ton towaru z ubiegłego roku.
Eksperci rynkowi ostrzegają: to dopiero początek. Z każdym tygodniem statki z Egiptu będą dostarczać coraz większe wolumeny, skutecznie blokując miejsce w handlu detalicznym dla rodzimej produkcji.
Holenderski towar tanieje w oczach. Rynek pod Warszawą zalany bulwami
Nie tylko nowalijki psują nastroje na rynku pod Warszawą. Od kilku tygodni importerzy z Holandii zasypują Bronisze ziemniakami z ubiegłorocznych zbiorów. Choć początkowo liczyli na złote interesy, rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany.
Sytuacja w segmencie krajowym przypomina walkę o przetrwanie. Plantatorzy ziemniaka mierzą się z dramatem. Przy cenie rzędu 50 groszy za kilogram odmian żółtych, wielu producentów balansuje na granicy opłacalności, a koszty przechowywania wciąż rosną.
W porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, średnia cena polskiego ziemniaka runęła o ponad 35% ! Nawet Irga zanotowała spadek o blisko 30%.
Uczestnicy rynku są zgodni: presja cenowa będzie się nasilać. Jeśli trend z poprzednich lat się utrzyma, na rynek mogą wkrótce wejść ziemniaki z kolejnych kierunków południowych.
Drony na polach to już nie gadżet, a realne narzędzie pracy. Aby technologia ta mogła w pełni rozwinąć skrzydła, Ministerstwo Rolnictwa zmienia przestarzałe przepisy. Najważniejsza nowość? Wykonując oprysk dronem na własnym polu, nie będziesz musiał wcześniej ostrzegać osób postronnych.
Oprysk dronem 2026. Dlaczego przepisy się zmieniają?
Obecne prawo pochodzi z 2013 roku. Wtedy „oprysk z powietrza” kojarzył się wyłącznie z rykiem silnika samolotu i wielką chmurą cieczy roboczej. Drony działają zupełnie inaczej: są ciche, latają nisko i precyzyjnie dawkują preparat.
Ministerstwo uznało, że traktowanie drona tak samo jak śmigłowca nie ma sensu. Nowelizacja rozporządzenia dostosowuje biurokrację do nowoczesnej techniki rolniczej.
Co konkretnie się zmieni?
Koniec z ostrzeżeniami: Na gruntach rolnych oprysk dronem nie będzie wymagał publicznego informowania o zabiegu.
Precyzja zamiast hałasu: Resort argumentuje, że drony pracują punktowo, więc ryzyko dla osób postronnych jest znikome.
Wyjątki: Obowiązek ostrzegania zostaje utrzymany przy opryskach lasów oraz przy użyciu tradycyjnych samolotów.
Uproszczenie przepisów lotniczych nie oznacza pełnej dowolności w stosowaniu chemii. Pamiętaj: etykieta środka ochrony roślin jest najważniejsza. Jeśli producent preparatu zaznaczył w instrukcji, że należy poinformować np. okolicznych pszczelarzy – ten obowiązek nadal spoczywa na Twoich barkach. Nowe prawo ułatwia procedury lotnicze, ale nie zwalnia z dbałości o bezpieczeństwo środowiska.
Kiedy zmiany wejdą w życie?
Projekt rozporządzenia przeszedł już przez Rządowe Centrum Legislacji. Nowe zasady zaczną obowiązywać po 14 dniach od ich oficjalnego ogłoszenia. Wszystko wskazuje na to, że rolnicy będą mogli korzystać z nowych ułatwień jeszcze w nadchodzącym sezonie.
Podsumowanie: Rolnictwo 4.0 staje się prostsze
Zmiana przepisów to dowód na to, że prawo zaczyna nadążać za technologią. Drony stają się pełnoprawnym narzędziem w rękach rolnika, a mniejsza ilość „papierkowej roboty” pozwoli skupić się na tym, co najważniejsze – efektywnej produkcji żywności.
Czy planujesz wykorzystać drony w ochronie swoich upraw w tym roku?
Eksport polskiej żywności osiągnął w 2025 roku historyczne maksimum, przekraczając barierę 58,4 mld EUR (blisko 248 mld zł). Według najnowszego raportu Biura Analiz i Strategii KOWR, wartość sprzedaży zagranicznej naszych towarów wzrosła o 8,6% w skali roku. Jednocześnie import rósł wolniej (+7,8%), osiągając 38,6 mld EUR, co pozwoliło wypracować rekordowe dodatnie saldo wymiany handlowej na poziomie 19,8 mld EUR (84 mld zł).
Co napędza dodatnie saldo i eksport polskiej żywności?
Wyraźna różnica w dynamice handlu to efekt kilku zazębiających się zjawisk. Podczas gdy nasi eksporterzy korzystali z wyższych cen żywności na rynkach światowych, strona importowa mogła odczuć ulgę dzięki umocnieniu złotego. Aprecjacja polskiej waluty (tańszy dolar) sprawiła, że sprowadzane z rynków pozaunijnych surowce i komponenty do produkcji rolno-spożywczej stały się relatywnie tańsze, co wyhamowało tempo wzrostu wartości importu w porównaniu do eksportu.
W efekcie nadwyżka handlowa (saldo dodatnie) zwiększyła się o imponujące 10,2%, co jest kluczowym wskaźnikiem kondycji polskiej branży agro.
Kluczowe rynki i hity sprzedażowe
Mimo wyzwań kursowych, które nieco studziły dynamikę sprzedaży poza UE (+3%), eksport polskiej żywności na rynek wspólnotowy kwitnie:
Unia Europejska (75% udziału): Wzrost o 10%, do poziomu 43,9 mld EUR. Głównym motorem napędowym były Niemcy (14,8 mld EUR).
Kraje pozaunijne: Zjednoczone Królestwo (4,4 mld EUR) oraz Ukraina i USA pozostają naszymi strategicznymi partnerami poza UE.
Podsumowanie: Polska solidnym graczem
Rok 2025 pokazał, że polska branża rolno-spożywcza potrafi przekuć globalne zawirowania cenowe i walutowe w sukces. Rekordowe saldo dodatnie świadczy o tym, że sprzedajemy znacznie więcej wartości przetworzonej, niż sprowadzamy surowców, co cementuje pozycję Polski jako kluczowego dostawcy żywności w Europie.
Źródło danych: KOWR na podstawie zestawień Ministerstwa Finansów.
Odmiany buraka – jaką wybrać? W roku 2025 Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych (COBORU) kontynuował porejestrowe doświadczenia odmianowe (PDO). Ich celem jest ułatwienie plantatorom i przemysłowi cukrowniczemu doboru odpowiednich odmian, pozwalających uzyskać wysokie i stabilne plony.
Należy jednak pamiętać, że nawet wysiewając odmiany o najwyższym potencjale plonotwórczym wysoki i dobry jakościowo plon można uzyskać tylko wtedy, gdy zostaną spełnione odpowiednie warunki uprawowe. Burak powinien być odpowiednio nawożony, a plantacja chroniona przed chwastami, szkodnikami i chorobami.
Charakterystyka doświadczeń PDO
Doświadczenia PDO współfinansowane są przez spółki cukrowe – Krajową Grupę Spożywczą S.A., Nordzucker Polska S.A., Pfeifer &Langen Polska S.A., Sudzucker Polska S.A. Przedstawiciele spółek cukrowych wraz z przedstawicielami COBORU tworzą Zespół roboczy ds. PDO Buraka Cukrowego, który typuje odmiany do badań. W roku 2025 wybrano ich 20, wszystkie wpisane do Krajowego rejestru, w tym 14 nowo zarejestrowane. Wszystkie odmiany miały deklarowaną odporność na rizomanię, a 12 z nich deklarowaną przez hodowców tolerancję na mątwika burakowego. Dodatkowo dwie z odmian biorących udział w doświadczeniu były odmianami typu Conviso Smart. Otoczki nasion wszystkich odmian zawierały insektycyd Force 20 CS.
Lokalizacja doświadczeń była taka sama, jak w latach ubiegłych (łącznie 11 stacji i zakładów doświadczalnych; Rys. 1).
Nasiona do doświadczeń pobierane były według następującej zasady: nasiona odmian zarejestrowanych przed rokiem 2025 pochodziły z partii handlowych magazynów cukrowni (pod warunkiem, że były dostępne), a odmian nowo zarejestrowanych były przysyłane bezpośrednio od hodowców.
W doświadczeniach obowiązywała ochrona chemiczna przeciwko chwościkowi buraka, a w celu zapewnienia optymalnych warunków wzrostu stosowano herbicydy, insektycydy oraz fungicydy, przy czym odmiany typu Conviso Smart były traktowane konwencjonalnymi herbicydami.
Przed wysiewem, w celu zapewnienia jak najbardziej obiektywnej oceny, nasiona odmian zostały zakodowane. Nazwy zostały ujawnione dopiero po analizie i opracowaniu wyników podczas grudniowego spotkania Zespółu roboczego ds. PDO Buraka Cukrowego.
Rys. 1. Lokalizacja doświadczeń porejestrowych z burakiem cukrowym w roku 2025
Kalibraż, burakochwasty i pośpiechy
Częścią doświadczeń PDO jest również zbadanie kalibrażu nasion oraz skłonności odmian do tworzenia burakochwastów i pośpiechów. W doświadczeniach specjalnych badano tych samych 20 odmian, które były badane w doświadczeniu głównym. Pierwsze z nich – dotyczące kalibrażu – przeprowadzone zostało w KHBC Straszków, drugie – w KR Kietrz.
Właściwy kalibraż jest bardzo pożądaną cechą, umożliwiającą optymalny siew, co wpływa na równomierne kiełkowanie. Z kolei równomierne wschody wraz z optymalną obsadą umożliwiają otrzymanie dobrych plonów. Wszystkie badane odmiany miały od 97–100% nasion w pożądanym przedziale wielkości nasion 3,50–4,75 mm.
Burakochwasty i pośpiechy, jeśli nie zostaną możliwie szybko usunięte z pola przed zawiązywaniem i osypywaniem się nasion, mają wpływ na zachwaszczenie w kolejnych latach, co powoduje straty dla plantatorów. Większość badanych odmian nie wykazała się takiej tendencji, jednak u kilku z nich taką skłonność odnotowano. Przekroczyły one dopuszczalną normę 0,5 promila. Najgorszy wynik (1,9 promila) miała odmiana BTS 7535 N. Natomiast odmiany: Malvina KWS, Notarius, Jabadu oraz Rokselana przekroczyły dopuszczalną normę w niewielkim stopniu.
W ramach doświadczeń badano też próbki gleby na obecność mątwika burakowego. Próbki pobrane były przed rozpoczęciem i po zakończeniu doświadczenia. Obecność tego nicienia powoduje obniżenie wysokości i jakości plonów, dlatego ważne jest, aby na stanowiskach, gdzie on występuje uprawiać odmiany tolerancyjne.
Przed założeniem doświadczeń analizowane były również próbki gleby pod kątem zawartości azotu mineralnego. Następnie, na podstawie wyników badań dobierane było odpowiednie nawożenie. Odpowiednia zawartość tego pierwiastka jest bardzo ważna dla prawidłowego wzrostu rośliny buraka cukrowego oraz dla wysokości i jakości plonu.
Przebieg wegetacji
W większości punktów doświadczalnych siewy przeprowadzono w pierwszej połowie kwietnia, przy czym pierwsze doświadczenia założono 26 marca w Kawęczynie i w Przecławiu, a ostatnie 22 kwietnia w Bezku.
Wschody odnotowano średnio po 12 dniach od siewów. Najszybciej zaobserwowano je po siedmiu dniach w Czesławicach i po ośmiu dniach w Śremie. Najpóźniejsze wschody odnotowano po 20 dniach w Kawęczynie i po 16 dniach w Bezku i w Chrząstowie. Ze względu na termin siewu i panujące warunki klimatyczne na początku sezonu wegetacyjnego wschody w poszczególnych lokalizacjach były zróżnicowane – od dobrych i wyrównanych, jak w Kościelnej Wsi i w Czesławicach, do wydłużonych i nierównych, jak w Lisewie czy w Zybiszowie.
Wiosna roku 2025 (kwiecień, maj) była trudna dla uprawy buraka cukrowego ze względu na niskie temperatury wraz z przymrozkami oraz brakiem opadów. Jednak czerwiec i lipiec były miesiącami ciepłymi, z temperaturami i opadami wyższymi w odniesieniu do wielolecia, co pozytywnie wpłynęło na wzrost i rozwój roślin.
Presja chwościka była stosunkowo niewielka, intensyfikacja porażeniem tym patogenem nastąpiła dopiero pod koniec sezonu wegetacyjnego. Niewątpliwie miał na to wpływ chłodniejszy sierpień, z mniejszą ilością opadów w odniesieniu do średniej wieloletniej w większości lokalizacji.
Odmiany w tabeli posortowano wg technologicznego plonu cukru – od największego do najmniejszego; Pogrubiona czcionka – odmiany wzorcowe 2025: BTS 1715, Dolerosa KWS, Jabadu, Vega; * – odmiana zarejestrowana w 2025 roku; N – odmiany z deklarowaną tolerancją na nicienie; CS – odmiana typu Conviso Smart; Wschody polowe – oceniane 10–14 dni po pierwszych wschodach
Wyniki doświadczeń
Średni plon korzeni w roku 2025 w doświadczeniach wyniósł 950 dt/ha i był o 45 dt mniejszy niż w roku poprzednim. Różnicował się w poszczególnych lokalizacjach od 708 dt/ha do 1189 dt/ha. Średnia zawartość cukru w korzeniach wyniosła 16,9% i była o 0,4% niższa niż w roku 2024, różnicowała się od 14,4% do 18,9%. Szczegółowe wyniki doświadczeń zostały przedstawione w Tabeli 1.
Przedstawione wyniki nie obejmują wyników z SDOO Głubczycach, które zostało zdyskwalifikowane ze względu na zbyt duży błąd statystyczny.
Obrót ziemią rolną w Polsce przejdzie istotną metamorfozę dzięki przyjętemu przez Radę Ministrów projektowi nowelizacji ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Zmiany, przedłożone przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, mają na celu uproszczenie procedur, które do tej pory hamowały rozwój przedsiębiorstw i komplikowały przekształcenia własnościowe w sektorze Agro.
Nowe zasady ułatwią obrót ziemią i inwestycje
Głównym filarem reformy jest usunięcie barier biurokratycznych dla przedsiębiorców, którzy decydują się na zmianę formy prawnej swojej działalności. Dotychczas proces ten był obarczony niepewnością interpretacyjną i koniecznością uzyskiwania zgód od Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR).
Zgodnie z nowym projektem:
Z JDG w spółkę handlową: Rolnik lub przedsiębiorca przekształcający jednoosobową działalność gospodarczą w spółkę, będzie mógł nabywać nieruchomości rolne bez konieczności uzyskiwania zgody Dyrektora Generalnego KOWR.
Przekształcenia między spółkami: Zmiana formy prawnej jednej spółki handlowej w inną nie będzie już traktowana jako „nabycie” w rozumieniu ustawy, co automatycznie zdejmuje z nich dotychczasowe ograniczenia.
Kompromis między biznesem a tradycją
Mimo proinwestycyjnego kursu, rząd zdecydował się na ważny krok wstecz w jednym z pierwotnych założeń. Po konsultacjach społecznych wycofano się z ułatwień dla grup kapitałowych. Uznano, że pełna swoboda w tym zakresie mogłaby uderzyć w ochronę gospodarstw rodzinnych.
„Przyjęty dziś projekt to jedna z istotnych deregulacji. Z jednej strony doprecyzowujemy przepisy, aby przedsiębiorcy mogli sprawniej prowadzić procesy inwestycyjne, z drugiej – zachowujemy fundamentalną zasadę ochrony polskiej ziemi rolnej” – podkreślił minister Stefan Krajewski.
Co dalej z nowelizacją?
Nowe regulacje mają wejść w życie w ciągu 14 dni od ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Dla sektora rolnego oznacza to większą przewidywalność prawną i szansę na szybszą modernizację struktur biznesowych bez obawy o blokadę gruntów przez organy państwowe.
Już 23 lutego 2026 roku, w Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki w Toruniu, rozpocznie się XXXIII edycja konferencji Welconomy Forum in Toruń – jednego z najważniejszych wydarzeń gospodarczych w Polsce. Tegoroczna odsłona Forum odbywa się pod hasłem „Po pierwsze bezpieczeństwo…”, a jej program koncentruje się na kluczowych wyzwaniach stojących przed państwem, samorządami, nauką i biznesem w obliczu dynamicznie zmieniającej się sytuacji geopolitycznej i gospodarczej.
Sesja Inauguracyjna w CKK Jordanki – 23 lutego, godz. 10:00
Oficjalne otwarcie konferencji Welconomy Forum in Toruń zaplanowano na 23 lutego o godzinie 10:00 w Sali Kongresowej CKK Jordanki. Sesję tradycyjnie otworzy Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotr Całbecki.
Podczas inauguracji wręczone zostaną nagrody „Ambasador Welconomy”, przyznawane osobom szczególnie zaangażowanym w rozwój gospodarczy i społeczny. Następnie rozpocznie się debata plenarna poświęcona zagadnieniom bezpieczeństwa w szerokim ujęciu – od bezpieczeństwa państwa, przez bezpieczeństwo prawne i gospodarcze, po bezpieczeństwo społeczne i zdrowotne.
Dyskusję poprowadzi redaktor naczelny Dziennika Gazeta Prawna Tomasz Pietryga. Wśród zaproszonych uczestników znajdują się przedstawiciele rządu, świata nauki i biznesu, w tym dr inż. Marcin Kulasek – Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Waldemar Żurek – Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny, dr hab. Adam Kola, prof. UMK, dr hab. Piotr Wachowiak, prof. SGH, prof. dr hab. n. med. mgr zarz. Piotr Skarżyński z Centrum Słuchu w Kajetanach, dr Rafał Trzaskowski – Prezydent m.st. Warszawy oraz Grzegorz Chudzik, członek Zarządu Warbud S.A.
Panele tematyczne i AgroWelconomy – gospodarka, rolnictwo i rozwój regionalny
Po Sesji Plenarnej uczestnicy Welconomy Forum in Toruń 2026 wezmą udział w panelach tematycznych zaplanowanych na 23 i 24 lutego w salach konferencyjnych Hotelu Copernicus. Dyskusje obejmą zagadnienia związane z rozwojem gospodarczym, inwestycjami, transformacją energetyczną, innowacjami, samorządnością oraz współpracą nauki z biznesem.
Ważnym elementem programu będzie także Konferencja AgroWelconomy, która odbędzie się w CKK Jordanki w sali kameralnej. Spotkanie poświęcone sektorowi rolno-spożywczemu skupi się na wyzwaniach związanych z bezpieczeństwem żywnościowym, zrównoważonym rozwojem rolnictwa oraz nowoczesnymi technologiami w produkcji rolnej.
Nowość: spotkania autorskie podczas Welconomy Forum in Toruń
Nowością tegorocznej edycji Welconomy Forum in Toruń są dwudniowe spotkania autorskie z pisarzami i twórcami. Wydarzenia te mają stworzyć przestrzeń do rozmów o kulturze, odpowiedzialności społecznej i roli słowa w kształtowaniu debaty publicznej. To rozszerzenie formuły Forum o wymiar intelektualny i społeczny, który od lat towarzyszy toruńskiej konferencji.
Rejestracja na Welconomy Forum in Toruń 2026
Organizatorzy zachęcają wszystkich zainteresowanych tematyką bezpieczeństwa, gospodarki i rozwoju regionalnego do udziału w XXXIII edycji Welconomy Forum in Toruń. Rejestracja uczestników jest już otwarta, a liczba miejsc na poszczególne panele i wydarzenia towarzyszące jest ograniczona.
Welconomy Forum w Toruniu od lat stanowi platformę dialogu między administracją publiczną, biznesem, środowiskiem naukowym oraz sektorem rolnym. Tegoroczna edycja, skoncentrowana na bezpieczeństwie w różnych jego wymiarach, wpisuje się w aktualne potrzeby debaty publicznej i gospodarczej w Polsce oraz w Europie.
Najbliższa noc z niewielkim śniegiem na wschodzie kraju. Nad ranem mocniej popada przelotnie między Koszalinem a Słupskiem, Łebą- konwekcja od strony Morza. Na termometrach od -10 do -6 stopni. Lokalnie -13 stopni w dolinach a wiatr ma być słaby więc takich miejsc będzie sporo.
W ciągu dnia przelotny śnieg nadal na wybrzeżu środkowo-wschodnim 5-12 cm. Opady słabnąc dotrą na Kaszuby, Żuławy a wieczorem na Warmię 0,1-3 cm.
Niestety ale strefa śnieżyc, która miała zawadzić południe Polski ominie nas o włos od południa. Doleje na Węgrzech, dosypie na Słowacji, Austrii, Rumunii, Mołdawii, Czechach czy na Ukrainie a u nas przeważać ma słoneczna pogoda.
Wiatr słaby więc będzie dość przyjemnie- o kierunku nie piszę bo w każdym zakątku kraju powieje z innej strony więc nie ma sensu się rozpisywać o tym.
W sobotę odwilż zawita prawie do całej Polski a w niedzielę dotrze na Litwę, Łotwę, Białoruś. Przyroda z pewnością poczuje to ocieplenie w większości kraju jako przedwiośnie.
Import zbóż do UE w sezonie 2025/26:Unia Europejska jest wprawdzie eksporterem netto zbóż, jednak sytuacja wygląda skrajnie różnie w zależności od gatunku. O ile w przypadku pszenicy i jęczmienia mamy do czynienia z olbrzymią przewagą eksportu, o tyle kukurydza charakteryzuje się bardzo dużą przewagą importu. Mimo dużej produkcji własnej, wiele krajów Wspólnoty wciąż posiłkuje się tańszymi dostawami, co sprawia, że import zbóż do UE pozostaje kluczowym elementem bilansu. W tym sezonie obserwujemy jednak spektakularną zmianę kierunków: Ukraina traci udziały w dostawach pszenicy i kukurydzy na rzecz USA, Brazylii i Kanady.
Nowa mapa handlu: Import zbóż do UE pod znakiem Ameryki
Mimo że ogólny wolumen zakupów zewnętrznych spadł o 26% rok do roku, struktura dostawców przeszła rewolucję. Najnowsze dane Komisji Europejskiej potwierdzają, że kraje Ameryki Północnej i Południowej skutecznie zagospodarowały miejsce, które w ostatnich latach zajmowała Ukraina.
Pszenica: Kanada przejmuje pałeczkę
Choć łączny import pszenicy miękkiej do UE spadł w tym sezonie aż o 54% (do poziomu 2,47 mln ton), to w strukturze dostawców doszło do „zmiany warty”:
Kanada nowym liderem: Obecnie odpowiada za ok. 37% unijnego importu pszenicy miękkiej, oferując ziarno o wysokich parametrach jakościowych.
Ukraina w odwrocie: Jej udział, dominujący w poprzednich latach, spadł do poziomu ok. 26%.
Kukurydza: Amerykański duopol
W przypadku kukurydzy przewaga importu nad eksportem jest najbardziej widoczna – UE sprowadziła w tym sezonie już blisko 10,87 mln ton. Choć to o 18% mniej niż rok temu, kierunki dostaw są jednoznaczne:
Brazylia i USA dominują: Łącznie te dwa kraje zabezpieczają ponad 75% unijnego zapotrzebowania na importowaną kukurydzę (Brazylia ok. 55%, USA ok. 22%).
Marginalizacja Ukrainy: Udział ukraińskiej kukurydzy w strukturze, jaką stanowi import zbóż do UE, skurczył się do zaledwie 16%.
Jęczmień: Import niemal zamarł
W przypadku jęczmienia przewaga eksportu nad importem jest miażdżąca. UE wyeksportowała ponad 6,1 mln ton, podczas gdy import wyniósł zaledwie 339 tys. ton – to spadek aż o 58% rok do roku.
Kto kupuje najwięcej?
Głównym kierunkiem dla ziarna spoza UE pozostaje Półwysep Iberyjski. Sama Hiszpania odpowiada za blisko 44% unijnego importu kukurydzy, ratując tym samym swój sektor paszowy przed skutkami lokalnych niedoborów wody i niskich zbiorów własnych.
Polski eksport pszenicy poza Unię Europejską wykazuje w obecnym sezonie wyraźne ożywienie, jednak szersza perspektywa rynkowa studzi nastroje. Najnowsze dane Komisji Europejskiej (DG Agri) na 33 tydzień sezonu 2025/26 pokazują, że choć Polska nadrobiła zaległości w raportowaniu, to ogólny bilans handlowy z krajami trzecimi wciąż nie dorównuje rekordom sprzed dwóch lat.
Dynamika i polski eksport pszenicy w liczbach
W okresie od 1 lipca 2025 r. do 15 lutego 2026 r. łączny wolumen zbóż wysłanych poza granice Wspólnoty wyniósł 1 987 088 ton. Jest to wynik o 21,1% wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego sezonu, kiedy to wyeksportowano 1,64 mln t.
Głównym motorem tych wzrostów jest polski eksport pszenicy miękkiej, który osiągnął poziom 1 708 717 ton.
Oznacza to wzrost o blisko 53% w skali roku (z 1,12 mln t w sezonie 2024/25).
Należy jednak zaznaczyć, że sytuację eksporterów mocno utrudnia silny złoty. Ponieważ transakcje poza UE rozliczane są głównie w dolarach, wysoki kurs PLN uderza w konkurencyjność cenową polskiego ziarna na rynkach światowych.
Cień rekordowego sezonu 2023/24
Prawdziwą skalę obecnej sytuacji widać po zestawieniu z danymi historycznymi. W rekordowym sezonie 2023/24, w tym samym punkcie roku, Polska miała już na koncie ponad 3,03 mln ton zbóż wysłanych poza UE.
Luka w wolumenie: Mimo obecnych wzrostów, polski eksport pszenicy jest wciąż o blisko 823 tys. ton niższy niż dwa lata temu (spadek o 32,5%).
Zapaść w kukurydzy: Sektor ten radzi sobie najgorzej, notując spadek wywozu o 74% rok do roku (zaledwie 104,1 tys. ton obecnie wobec 428,8 tys. ton rok temu).
Kierunek brytyjski: Odnotowujemy dotkliwy spadek wysyłek kukurydzy do Wielkiej Brytanii, która dotychczas była kluczowym odbiorcą tego ziarna.
Inne gatunki: Wyraźny regres dotknął także żyto, którego eksport poza UE spadł o ponad 61% w porównaniu do sezonu 2023/24.
Wykresy długoterminowe potwierdzają, że polski handel ziarnem jest w fazie odrabiania strat po głębokim dołku z przełomu lat 2024/25. Choć polski eksport pszenicy odzyskuje udziały na rynkach trzecich, ogólny wolumen wywozu poza UE jest wciąż o blisko 1/3 mniejszy niż w szczytowym momencie naszej aktywności eksportowej sprzed dwóch lat.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.