BASF zapowiedział rejestrację nowej zaprawy zawierającej substancję czynną z grupy SDHI. Nowa zaprawa ma być kontynuacją zaprawy Kinto Duo 080 FS. Kinto Duo zawiera w swoim składzie tritikonazol oraz prochloraz. W nowej zaprawie ma zaleźć się tritikonazol, fludioksonil oraz Xemium czyli fluksapyroksad. Dawka Kinto Plus wynosi 150 ml/100 kg materiału siewnego. Kinto Plus jest zaprawą przeznaczoną do zaprawiania ziarna owsa, pszenicy, jęczmienia i żyta. Ma zapobiegać wystąpieniu pleśni śniegowej, fuzarioz, śnieci cuchnącej, głowni pylącej, pasiastości liści, zgnilizny zbóż, rizoktoniozy zbóż, głowni źdźbłowej i sporyszu zbóż i traw.
Narodowa Wystawa Rolnicza już za nami
Dziś zakończyła się trwająca trzy dni Narodowa Wystawa Rolnicza, zorganizowana z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Była to okazja do zaprezentowania tradycji i dziedzictwa polskiej wsi w odniesieniu do współczesnych osiągnięć.
Historia i nowoczesność
W pawilonie nr 7 promowano wysokiej jakości polską żywność. Na zwiedzających co kilka kroków czekały degustacje, pokazy kulinarne, a także liczne konkursy dla najmłodszych. Swój dorobek prezentowały koła gospodyń wiejskich, szkoły rolnicze, urzędy marszałkowskie, organizacje branżowe oraz gospodarstwa agroturystyczne. Na wspólnym stoisku MRiRW, KOWR, ARiMR oraz KRUS, pracownicy tych instytucji odpowiadali na pytania zwiedzających.
W sąsiednim pawilonie nr 8 prezentowano najnowsze osiągnięcia w dziedzinie techniki rolniczej, rozwiązania rolnictwa precyzyjnego, a także stoiska rolniczych uczelni wyższych, ośrodków hodowli i producentów.
Tradycja polskiej wsi
Sporą część pawilonu nr 8 zajęła ekspozycja składająca się z ciągników, maszyn i przedmiotów spotykanych dawniej na polskiej wsi. Kilkanaście maszyn będących na co dzień do obejrzenia w Muzeum Narodowym Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie stanowiło trzon tego sektora. Najbardziej wyróżniała się wśród nich lokomobila parowa wyprodukowana w zakładach Hipolita Cegielskiego w Poznaniu. Kilkanaście lat temu przeszła ona remont generalny i od tego momentu można ją zobaczyć w ruchu podczas pikników w muzeum. Wiele wspomnień przywoływała młocarnia Warmianka oraz żniwiarka Przodownica. Nie zabrakło tutaj także pierwszego produkowanego po II wojnie światowej Ursusa – modelu C-45 wzorowanego na niemieckim Lanz Bulldogu – jak również całkowicie polskiej konstrukcji, protoplasty Ursusa C-330 – modelu C-325. Oprócz ekspozycji statycznej prezentowano również niektóre czynności takie jak lepienie garnków z gliny czy robienie powrozów. Dla szczególnie ciekawych przygotowano stanowiska z mikroskopami oraz działający model przekrojowy wiatraka.
Żywa wystawa
Cały pawilon 8A przeznaczono na żywą wystawę zwierząt. Wśród nich oprócz drobiu, owiec, kóz czy królików, znalazły się również alpaki i konie. Dzieci chętnie korzystały z możliwości przejażdżki na koniu pod okiem doświadczonych opiekunów.

Wystawa trwała w dniach 30 listopada – 2 grudnia br. na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich, a jej organizatorem było Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Wstęp na wystawę był wolny. Równorzędnie trwały także Targi Sprzętu i Akcesoriów Jeździeckich Cavaliada Poznań 2018, połączone z licznymi pokazami.
„Aktualne problemy w uprawie zbóż i rzepaku” na konferencji w Olsztynie
29 listopada w Warmińsko – Mazurskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego z siedzibą w Olsztynie odbyła się konferencja poświęcona „Aktualnym problemom w uprawie zbóż i rzepaku”. Podczas spotkania Małgorzata Gazda – kierownik działu doświadczalnego Stacji Doświadczalnej Oceny Odmian we Wrócikowie omówiła zalecane do uprawy w województwie warmińsko – mazurskim odmiany zbóż i rzepaków .

Uproszczenia w uprawie, brak zmianowania i co dalej …
Mariusz Michalski dyrektor regionalny i specjalista ds. upraw z Innvigo podkreślał, że częściowo to my swoim działaniem doprowadziliśmy do zmian właściwości gleb i stworzyliśmy idealne warunki do bytowania chwastów jednoliściennych takich jak miotła zbożowa, czy wyczyniec polny. Poza tym mamy dominację nowych chwastów, pojawiają się gatunki, z którymi kiedyś w ogóle nie było problemu np. stokłosy, dziś jeden z najważniejszych chwastów.
Tak chętnie stosowane w uprawie uproszczenia, rzeczywiście obniżają poniesione na uprawę nakłady i oszczędzają cenny czas. Ale uproszczenia w uprawie to również, coraz więcej masy organicznej nasion pozostających na wierzchu, a jeżeli są na wierzchu to szybciej i więcej ich kiełkuje.

Kolejnym ważnym zagadnieniem jest ograniczony płodozmian, kiedyś płodozmian podstawowy to był burak cukrowy, jęczmień, pszenica, rzepak wybór mieliśmy dużo większy. Dziś mamy rzepak, pszenice, pszenice, rzepak.
Mamy do czynienia ze zjawiskiem kompensacji chwastów. Powodem jest stosowanie w gospodarstwach 2-3 krotnie w sezonie tych samych środków lub o tej samej substancji czynnej w zaniżonych dawkach i takie postępowanie generuje występowanie odporności jeżeli chodzi o herbicydy.

Coraz większy problem z wyczyńcem polnym
Specjalista ds. upraw z Innvigo zwrócił uwagę, że w Polsce mamy coraz większy problem z wyczyńcem polnym. Dlaczego? Dlatego, że nie traci on siły kiełkowania i może zalegać w glebie nawet do 10 lat, a jednocześnie każda roślina może wytworzyć do 400 nasion. W województwie warmińsko – mazurskim wyczyniec pojawił się już w powiecie bartoszyckim i kętrzyńskim. Chwast niesamowicie trudny do zwalczania, chwast o którym warto pamiętać w całym płodozmianie. Jeżeli pojawi się w rzepaku musimy natychmiast z nim walczyć, bo jak w rzepaku wyrzuci nasiona to skiełkują one później w pszenicy. Jesienne zwalczenie wyczyńca nie załatwi sprawy, bo około 20 % wschodów wyczyńca odbywa się wiosną. Wówczas walczymy preparatami działającymi nalistnie, są to kolejne zabiegi herbicydowe, a więc i kolejne koszty.
Wszyscy prelegenci zgodnie powtarzali, że podstawa to chodzenie po polach i dokładne obserwacje. |MKR

ARiMR: będzie rejestracja Kół Gospodyń Wiejskich
Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę określającą zasady tworzenia Kół gospodyń wiejskich. Mają one być dobrowolną społeczną organizacją mieszkańców wsi, aktywnie działającą na rzecz środowisk wiejskich.
Nadanie osobowości prawnej kołom gospodyń
Ustawa ma na celu nadanie osobowości prawnej kołom gospodyń wiejskich, zapewnienie możliwości szybkiej ich rejestracji oraz wsparcie ich działalności na rzecz rozwoju przedsiębiorczości na terenach wiejskich oraz kultywowania folkloru i polskiej tradycji.
Zgodnie z ustawą koło gospodyń wiejskich to dobrowolna, niezależna od administracji rządowej i jednostek samorządu terytorialnego, samorządna społeczna organizacja mieszkańców wsi. Ma reprezentować interesy i działać na rzecz poprawy sytuacji społeczno-zawodowej kobiet wiejskich oraz ich rodzin, a także wspierać rozwój terenów wiejskich.
Kto będzie prowadził rejestrację?
Koło może założyć dziesięć osób. Krajowy Rejestr Kół Gospodyń Wiejskich prowadzić będzie Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Z chwilą wpisu do tego rejestru koło gospodyń wiejskich nabywa osobowość prawną.
Na terenie jednej wsi może mieć siedzibę jedno koło gospodyń wiejskich. To ograniczenie nie będzie miało zastosowania do kół gospodyń wiejskich działających na podstawie przepisów dotychczasowych.
Członkiem koła gospodyń wiejskich może być każda osoba, która ukończyła 18 lat i której miejscem zamieszkania jest wieś będąca terenem działalności koła. Jednocześnie ustawa stanowi, iż za zgodą przedstawicieli ustawowych w działalności koła gospodyń wiejskich mogą brać także udział osoby, które ukończyły 13 lat. Osoby te mogą również tworzyć młodzieżowe i dziecięce organizacje wspomagające realizację celów koła.
Nadzór nad działalnością koła będzie sprawował Prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa we współpracy z Pełnomocnikiem Rządu do spraw Małych i Średnich Przedsiębiorstw.
W najbliższą sobotę 1 grudnia w godz. 9 – 14 we wszystkich Biurach Powiatowych ARiMR odbędą się konsultacje dla Kół Gospodyń Wiejskich. Serdecznie zapraszamy.
Dokumenty niezbędne do rejestracji Koła Gospodyń Wiejskich; wniosek o przyznanie pomocy; więcej informacji znajduję się na stronie Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
źródło: ARiMR, fot. pixabay

KRUS: od grudnia nowe kwoty kosztów przychodów decydujące o zmniejszeniu lub zawieszeniu świadczeń emerytalno-rentowych
Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego informuje, że od 1 grudnia 2018 r. zmieniają się kwoty przychodów decydujące o zmniejszeniu lub zawieszeniu świadczeń emerytalno-rentowych.
Od 1 grudnia 2018 r. kwoty miesięcznego przychodu powodujące zmniejszenie/zawieszenie emerytury lub renty wynoszą odpowiednio:
- 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, tj. 3.206 zł 20 gr,
- 130% tego wynagrodzenia, tj. 5.954 zł 30 gr.
Nowe kwoty miesięcznego przychodu powodujące zmniejszenie/zawieszenie emerytury lub renty ogłosił komunikatem z dnia 13 listopada 2018 r. Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w związku z ogłoszeniem przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w III kwartale 2018 r. (4.580 zł 20 gr).
źródło: KRUS
fot. pixabay

ARiMR: ostatni dzień wypłat zaliczek, obecnie na kontach rolników 9,14 mld zł
Do 29 listopada Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przekazała na konta rolników 9,14 mld zł. Dziś, 30 listopada, ostatni dzień wypłat zaliczek na poczt dopłat bezpośrednich. Od 3 grudnia ARiMR rozpocznie przekazywanie pozostałej części należnych rolnikom płatności.
W pierwszej kolejności poszkodowani
Blisko 1,28 mln rolników otrzymało już zaliczki z tytułu płatności bezpośrednich za 2018 r. Zaliczki w wysokości 70 proc. trafiają na konta rolników od 16 października. Jak przypomina Agencja w pierwszej kolejności otrzymują je poszkodowani przez tegoroczną suszę czy ASF.
W tym roku o dopłaty bezpośrednie ubiega się ponad 1,3 mln rolników. Do końca listopada otrzymają oni ok. 10 mld zł w formie zaliczek z ogólnej puli 14,8 mld zł przeznaczonych na dopłaty bezpośrednie. Pozostała część pieniędzy będzie wypłacana rolnikom sukcesywnie od 3 grudnia do czerwca 2019 r.
Płatności z PROW
ARiMR realizuje także płatności z PROW 2014-2020. Tempo ich przekazywania na konta rolników jest szybsze niż w latach ubiegłych. To m.in. efekt składania wniosków przez internet, które usprawnia ich weryfikację i przyspiesza wydanie decyzji. Dotychczas Agencja wypłaciła z tytułu ONW, płatności rolnośrodowiskowych i rolno-środowiskowo-klimatycznych oraz zalesieniowych łącznie blisko 822 mln zł.
źródło. www.arimr.gov.pl
fot. pixabay
eAgronom w Polsce
eAgronom zapewnia rolnikom dostęp do intuicyjnej platformy cyfrowej, która znacznie ułatwia codzienne zarządzanie gospodarstwem rolnym. W październiku tego roku, firma zebrała rundę inwestycyjną w wysokości 4 milionów złotych na dalszy rozwój w Polsce oraz podbój zagranicznych rynków. W gronie inwestorów znaleźli się: polski fundusz Black Pearls VC, fundusze z Estonii i Wielkiej Brytanii oraz doradcy zwani aniołami biznesu, którzy budowali sukcesy takich firm jak Skype czy Taxify.
eAgronom to mobilne narzędzie, za pośrednictwem którego rolnicy, przy pomocy smartfonu, tabletu lub komputera, mogą zarządzać i nadzorować gospodarstwo, jego pracowników oraz pola. Skierowana do rolników uprawiających zboża, aplikacja ma na celu umożliwić im łatwiejsze planowanie i zarządzanie. Program przechowuje wszystkie dane w jednym miejscu, dzięki temu rolnicy mają możliwość szerszego wglądu w swoje pola. Inne podejście do planowania upraw pozwala rolnikom korzystający z eAgronom zmniejszać koszty i odnotować znaczne korzyści finansowe.
Dotychczas w Estonii – pierwszym kraju w którym rolnicy zaczęli używać eAgronom – aplikacja pomogła oszczędzić od dziesiątek do setek tysięcy euro rocznie. Obecnie rolnicy w 9 krajach w Europie korzystają z eAgronom, a program jest wykorzystywany do zarządzania w sumie ponad 700 000 hektarami upraw. eAgronom w Polsce W Polsce oraz więcej rolników dostrzega potencjał programów do zarządzania gospodarstwem, i choć wśród użytkowników eAgronom przodują gospodarstwa o powierzchni powyżej 100ha, jednak nie brakuje również tych mniejszych. Coraz więcej rolników dostrzega potencjał takich narzędzi. Jednym z pierwszych użytkowników eAgronom był Rubert Saluoks -ojciec Robina Saluoksa, jednego z twórców firmy.
W pierwszym roku korzystania (2015) jego ekologiczne gospodarstwo o powierzchni 1300 ha, osiągnęło zysk równy 37 000€, w 2016 roku zanotował już wzrost o 338% w porównaniu do ubiegłego roku. Najnowsze dane z 2017 roku wskazują na zysk w wysokości 381 000€. Sam Rubert przyznaje, że program do zarządzania gospodarstwem wprowadził wiele pozytywnych zmian w jego sposobie prowadzenia biznesu np. podejmowanie trafniejszych decyzji w doborze upraw oraz elastyczne planowanie harmonogramu prac na polu. Jak również, zmniejszenie liczby przebytych km w samochodzie wokół swoich pól z 60 000 na 40 000 w ciągu roku i zaoszczędzeniu na paliwie, kończąc na uzyskaniu dodatkowego, wolnego czasu dla siebie i rodziny.
Tworzony przez rolników, dla rolników
Wielu pracowników firmy eAgronom posiada rolnicze korzenie, wychowywali się na wsi i doskonale zdają sobie sprawę z wyzwań współczesnej agrokultury. Dlatego, cały zespół jest bardzo zmotywowany i pracuje nad poprawą komfortu życia rolników. Korzystanie z programu do zarządzania gospodarstwem ma prowadzić do zadowolenia z zarobków oraz zwiększenia wolnego czasu, który rolnicy będą mogli poświęcić na rozwój biznesu lub spędzić z rodzinami. Polska jest dla nas szczególnym rynkiem ze względu na bardzo dużą powierzchnię rolną, gdzie gospodarstwa są rozdrobnione, co również wpływa na charakter rolnictwa. – mówi Robin Saluoks, założyciel eAgronom – Nieustannie zbieramy uwagi od polskich rolników i dostosowujemy nasz program do ich potrzeb. Staramy się pozytywnie wpłynąć na ich pracę, zmniejszając koszty, obciążenie oraz stres polskich rolników. eAgronom ma im pomóc w stosowaniu się do przepisów jakie nakłada Unia Europejska, jak chociażby nowa dyrektywa Azotanowa, mówiąca o warunkach prawidłowego nawożenia azotu od 1 stycznia 2019 r. – dodaje Robin. – Polscy rolnicy w programie mogą sprawdzić, jakie minerały występują w danym nawozie i prowadzić Ewidencję wszystkich wykorzystanych środków, dzięki temu ich praca jest łatwiejsza.
Założyciele
eAgronom został założony przez Robina Saluoksa i Stenvera Jerkku zaledwie 2 lata temu. Posiadający babcię z Polski – Robin Saluoks- jest młodym, ale doświadczonym przedsiębiorcą – pierwszą odnoszącą sukces firmę założył w wieku 17 lat. Do stworzenia narzędzia eAgronom zainspirowała go praca w gospodarstwie rolnym należącym do jego rodziców. Za swój projekt otrzymał estońską nagrodę Młodego Przedsiębiorcy Roku 2018. Stenver Jerkku stworzył technologiczne zaplecze programu eAgronom, zbudował również zespół inżynierów firmy.
Dzięki dodatkowym funduszom planujemy pójść w kierunku wizji pomagania rolnikom w podejmowaniu trafniejszych decyzji pod względem finansowym i ekologicznym. – mówi Stenver Jerkku. – Środki inwestycyjne wykorzystamy na rozwój modułów analizy agronomicznej i finansowej naszej platformy, aby pomóc obliczyć, w jaki sposób decyzje rolników wpływają na wyniki finansowe.

Finansowanie maszyny dla każdego!
Decydując się na zakup nowych maszyn rolniczych należy wziąć pod uwagę szereg czynników, w tym ekonomiczny. Odpowiednio skrojona oferta pozwoli nie tylko zaoszczędzić w momencie nabycia sprzętu, lecz też w przyszłości, dzięki doposażeniu i stosowaniu np. rozwiązań rolnictwa precyzyjnego.
Aspekty techniczne, eksploatacyjne, jakość, ale także zasady gwarancji maszyn oraz oczywiście kwestie finansowe mają najczęściej wpływ na wybór maszyn rolniczych. W wielu przypadkach wiążące jest to ostatnie kryterium, więc warto na wybór konkretnej oferty spojrzeć nieco szerzej, bo może to przynieść więcej korzyści w przyszłości niż zaoszczędzone środki w momencie zakupu.
Opcja finansowania fabrycznego dla każdego
Kupno nowego ciągnika czy innych maszyn rolniczych za gotówkę szczególnie dla rodzinnych gospodarstw może być zadaniem trudnym lub wręcz niemożliwym do zrealizowania. Z kolei w przypadku większych gospodarstw – może to zatrzymać na jakiś czas inne inwestycje. W jednym, jak i drugim przypadku jest to uzależnione także od czynników zewnętrznych. Dlatego też warto rozważyć zakup maszyn w finansowaniu fabrycznym.
Właśnie z tego rozwiązania skorzystał pan Marcin z powiatu wałbrzyskiego na Dolnym Śląsku, kupując ciągnik John Deere 6170M.
– Na początku wraz z rodzicami rozważaliśmy różne opcje zakupu, a finalnie zdecydowaliśmy się na zakup dzielony: połowa w gotówce, a druga połowa w kredycie fabrycznym. Możliwość rozłożenia płatności na okres trzech lat, oprocentowanie 0 proc. tylko nas utwierdziły w decyzji. Porównywaliśmy tę ofertę z propozycjami innych producentów, ale szybko się okazało, że w John Deere jest najkorzystniej – łącznie zaoszczędziliśmy około 8 000 zł. Zachęciło mnie też to, że załatwienie formalności przy wzięciu kredytu było sprawne i klarowne – tłumaczy pan Marcin.
Korzystne zasady finansowania
Co ważne, finansowanie John Deere pozwala rozłożyć koszty zakupu ciągnika nawet do 9 lat, a kupując kombajn można skorzystać z oferty przedsezonowej (w niektórych przypadkach spłatę rat kapitałowo-odsetkowych można przełożyć nawet na koniec żniw 2020 roku), co pozwala utrzymywać płynność finansową gospodarstwa a jednocześnie użytkować nową, wydajną maszynę.
Korzystne zasady finansowania sprawiły, że pan Marcin dwa lata po zakupie ciągnika , zdecydował się na nabycie w finansowaniu fabrycznym opryskiwacza M732i z fabrycznym systemem kontroli sekcji Section Control. Skąd taka decyzja?
– Kiedy byliśmy już pewni, że wybieramy John Deere, stwierdziliśmy, że od razu warto zrobić krok w stronę rolnictwa precyzyjnego. Mamy gospodarstwo na bardzo nierównym, pagórkowatym terenie. Kontrola sekcji, sterujac automatycznie opryskiem, pomaga skupić się na prowadzeniu maszyny – powiedział rolnik z Dolnego Śląska.
Dodatkowe oszczędności, skąd je brać?
Jeszcze zanim pan Marcin podjął decyzję, został zaproszony przez John Deere i dealera do fabryki w Horst, gdzie są produkowane opryskiwacze. Dzięki temu miał możliwość zapoznać sie z procesem produkcji oraz zaawansowaną technologią, która jest wykorzystywana w tych maszynach.
– Zaproponowano mi dobre warunki, wytłumaczono, jak skorzystać z finansowania. Spotkałem się też z innym rolnikiem, który już miał taki opryskiwacz. Był zadowolony ze sprzętu i to mnie ostatecznie przekonało – dodaje pan Marcin, który z nowego opryskiwacza z systemem Section Control korzystał w trakcie pracy w zakończonym właśnie sezonie.
Doposażenie maszyn przyniosło świetne efekty w postaci dodatkowych oszczędności. Otóż zastosowanie rozwiązań rolnictwa precyzyjnego ogranicza nakładki i omijaki, a także pozwala zwiększyć wydajność aż o 12 proc. przy jednoczesnym mniejszym obciążeniu operatora. System dostępny jest dla wszystkich ciągników John Deere serii 5R, 6M, 6R,7R,8R,9R, opryskiwaczy, kombajnów i sieczkarni.
– Dzięki precyzyjnej nawigacji i kontroli sekcji na pewno udało się zaoszczędzić sporo na zużyciu środków ochrony roślin. Używanie nawigacji jest proste, zwiększa też moją wygodę. Planuję rozszerzenie nawigacji o system Auto Trac, który pozwoli na automatyczne prowadzenie maszyny za pomocą sygnału GPS, który obecnie wykorzystujemy w opryskiwaczu do kontroli sekcji opryskowych. Co dla mnie również istotne, Auto Trac można stosować w całej flocie maszyn, bez względu na markę producenta. Liczę, że to się również przełoży na dodatkową oszczędność paliwa – mówi rolnik.
Przykład pana Marcina, pokazuje, że warto zapytać swojego dealera o wszystkie opcje finansowania fabrycznego, dopasowanie systemu rat do możliwości gospodarstwa itd. – Nawet gdybym miał 100% gotówki na kolejny zakup, to i tak wybiorę finansowanie, a pieniądze przeznaczę na inne bieżące potrzeby. Ciągnik czy inna maszyna w finansowaniu po prostu zarabia na siebie – podsumowuje.
źródło/fot.: mat. prasowe JD
Środki do dezynfekcji z serii Virkon koncernu LANXESS
Środki do dezynfekcji z serii Virkon koncernu LANXESS sprawdzają się pomimo zimowych temperatur
- Szerokie spektrum wirusobójczych środków do dezynfekcji zapobiegających zagrożeniom biologicznym i je zwalczających
- Ochrona zwierząt gospodarskich przed organizmami wywołującymi choroby takimi jak ptasia grypa czy afrykański pomór świń
Minusowe temperatury nie przeszkadzają
Zima coraz bliżej, więc temperatury na półkuli północnej spadają – a zatem koniecznie trzeba się upewnić, że bezpieczeństwo biologiczne w gospodarstwach rolnych nie jest zagrożone przez niepewne środki do dezynfekcji. Preparaty dezynfekujące stanowią podstawę ochrony drobiu i innych zwierząt hodowlanych przed chorobotwórczymi organizmami, ale nie wszystkie z nich działają równie skutecznie w niskich, zimowych temperaturach. Producent specjalistycznych środków chemicznych koncern LANXESS oferuje producentom hodowcom i rolnikom dwie opcje, które sprawdzają się również w takich warunkach: Virkon S i Virkon LSP.
W odróżnieniu od innych preparatów do dezynfekcji takich jak aldehyd glutarowy (GLUT), czwartorzędowe związki amonu (QAC) czy mieszanki GLUT/QAC Virkon S i Virkon LSP skutecznie zwalczają chorobotwórcze organizmy nawet w temperaturze 4°C, czyli w rzeczywistych temperaturach, jakie panują w gospodarstwach rolnych i hodowlanych w czasie zimowych miesięcy. Dzięki temu nie ma potrzeby zwiększania stężeń lub czasu kontaktu.
Stephan Cho, Kierownik ds. Segmentu Środków do Dezynfekcji w jednostce biznesowej Material Protection Products (MPP) koncernu LANXESS, wyjaśnia, dlaczego hodowcy i rolnicy powinni zwracać szczególną uwagę na efektywność działania środków do dezynfekcji w warunkach zimowych. – Środki do dezynfekcji to podstawa każdego programu bezpieczeństwa biologicznego, którego celem jest zapobieganie wystąpieniu chorób. Zdolność takiego środka do zachowania skuteczności przy niskich temperaturach, jakie przynoszą zimowe miesiące, ma kluczowe znaczenie dla utrzymania odpowiedniej kontroli – mówi.
Działanie niektórych środków do dezynfekcji pogarsza się wraz ze spadkiem temperatur, co może sprawić, że drób i inne zwierzęta gospodarskie nie będą chronione przez groźnymi organizmami wywołującymi choroby takie jak ptasia grypa czy afrykański pomór świń. – Musimy również pamiętać o tym, że wiele wirusów bardzo dobrze sobie radzi i zachowuje stabilność pomimo przebywania długiego czasu w niskich temperaturach. Dlatego też ogromne znaczenie ma to, aby zastosowany środek do dezynfekcji zachowywał skuteczność przy rekomendowanych, oszczędnych stężeniach i czasach kontaktu nawet w niskich temperaturach – dodaje.
Preparat do dezynfekcji Virkon S pozostaje aktywny w roztworze przy temperaturze –10°C
Dodatek płynnego glikolu monopropylenowy (MPG) do roztworów preparatu Virkon S może obniżyć temperaturę krzepnięcia do –10°C bez wpływu na skuteczność. Stanowi to gwarancję tego, że bariery ochronne takie jak pojemniki do dezynfekcji butów lub spraye do dezynfekcji samochodów w budynkach i przy wjeździe do zakładu pozostają w fazie ciekłej pomimo mroźnych zimowych warunków. – Zarówno Virkon S, jak i Virkon LSP zapewniają hodowcom zwierząt i rolnikom sprawdzoną wydajność i są odpowiednie do stosowania w prawdziwych warunkach, jakie występują w gospodarstwach, co sprawia, że są preferowanymi środkami do dezynfekcji budynków, powierzchni, sprzętu, pojazdów i obuwia, które zapewniają bezpieczeństwo biologiczne przez cały rok – podsumowuje Stephan Cho.
źródło: mat prasowe
Jak dobrze chronić pryzmy buraków cukrowych?
Przed nami koniec listopada, to ostatni moment na okrycie pryzm buraków cukrowych w celu ochrony korzeni przed przemarzaniem i innymi niekorzystnymi warunkami pogodowymi.
Jak okrywać?
Pryzmy z burakiem cukrowym powinny być okryte bardzo starannie i w odpowiednim terminie, co pozwoli na ograniczenie strat zarówno ilościowych, jak i jakościowych. Należy pamiętać, że procesu okrywania nie wykonuje się bezpośrednio po niekorzystnych warunkach pogodowych czyli przymrozki, opady deszczu oraz śniegu. Ważny jest również termin przykrywania pryzm, żeby zdążyć przed pierwszymi przymrozkami. Poza tym w trakcie okrywania buraki powinny być czyste i wolne od jakichkolwiek niesprzyjających czynników.
Jak ważne jest okrycie pryzmy?
Okrycie pryzm jest bardzo ważną kwestią w przypadku przechowywania buraków cukrowych do momentu ich zabrania. Przede wszystkim materiał, jakim okrywamy pryzmę powinien chronić korzenie przed wnikaniem wody ale jednoczenie umożliwiać odprowadzanie pary wodnej, dwutlenku węgla czy ciepła z oddychających buraków, stad najlepszym rozwiązaniem będzie wykorzystanie do tego agrowłókniny. Nie sprawdzą się w tym przypadku folie, słoma czy podobnego rodzaju materiały.
Ważne jest również ułożenie agrowłókniny, żeby nie była zrywana przez wiatr. Dodatkowo powinna być dobrze zabezpieczona przy wykorzystaniu bel słomy, kamieni, opon, tak żeby wiatr jej nie podrywał. Po każdym silnym wietrze należy kontrolować okrycie pryzmy, czy nie została ona w żaden sposób naruszona.
Należy również pamiętać, że jeśli pogoda sie drastycznie zmieni, i przyjdą duże zmiany temperaturowe, czyli termometry będą wskazywać +10 st C trzeba pryzmę niezwłocznie odkryć.
Gdyby pogoda sprawiła psikusa i temperatura wzrosła powyżej 10 st. C, to natychmiast pryzmę należy odkryć. Ważne jest, aby stale kontrolować okrycie, szczególnie przy i po silnym wietrze, aby wszystkie ewentualne odkrycia na bieżąco naprawiać.
fot. pixabay
KRUS: zaświadczenia lekarskie w formie elektronicznej
Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego informuje, że w związku z tym, że od 1 grudnia 2018 r. zaświadczenia lekarskie będą wystawiane wyłącznie w formie elektronicznej (e-ZLA), rolnicy (domownicy rolnika) nie będą musieli dostarczać zaświadczeń lekarskich w celu przyznania prawa do zasiłku chorobowego.
E-ZLA wystawione rolnikowi (domownikowi rolnika) zostanie przekazane do systemu informatycznego KRUS i Kasa rozpatrzy w oparciu o to zaświadczenie prawo do zasiłku chorobowego.
źródło: krus.gov.pl
fot. pixabay
Grupa Azoty ostrzega przed podróbkami nawozów
Największy producent nawozów w Polsce wystosował list, w którym ostrzega przed zakupem podrobionych nawozów. Oto on:
W obliczu zgłaszanych do Grupy Azoty przypadków oszustw i wyłudzeń przy zakupach nawozów azotowych i wieloskładnikowych na rynku krajowym, których ofiarą padają rolnicy, Grupa Azoty prosi o szczególną ostrożność przy zakupie nawozów z wcześniej niesprawdzonych źródeł oraz u nieznanych dostawców. Oszuści używają w sposób nieuprawniony nazw handlowych produktów m.in. Grupy Azoty oferując nawozy w bardzo atrakcyjnych cenach, jednocześnie fałszując dokumenty sprzedaży – faktury. Grupa Azoty rekomenduje zakup nawozów w Autoryzowanej Sieci Sprzedaży, która działa na jasno określonych zasadach opartych o wspólne umowy. Sieć Autoryzowanych Dystrybutorów Grupy Azoty liczy obecnie 80 firm, które prowadzą sprzedaż nawozów azotowych i wieloskładnikowych bezpośrednio do rolników. Zakup nawozu u Autoryzowanego Dystrybutora Grupy Azoty niesie za sobą wiele dodatkowych korzyści m.in.:
- Autoryzowany Dystrybutor daje gwarancję, że zakupiony produkt będzie najwyższej jakości i spełniał oczekiwania klienta,
- Autoryzowany Dystrybutor zapewnia całoroczną dostępność nawozów w ofercie,
- Autoryzowany Dystrybutor podlega monitoringowi finansowemu, co w kontaktach z dostawcami i odbiorcami gwarantuje pewność transakcji,
- Autoryzowany Dystrybutor posiada wykwalifikowaną kadrę pracowników, która jest regularnie szkolona przez producenta i ma dostęp do pełnej wiedzy na temat sprzedawanych nawozów,
- Autoryzowany Dystrybutor ma pełne wsparcie producenta – zarówno techniczne jak i merytoryczne (w tym obsługę serwisową),
- Autoryzowany Dystrybutor posiada kompleksowe portfolio nawozowe Grupy Azoty.
Z aktualną lokalizacją i mapą teleadresową Autoryzowanych Dystrybutorów Grupy Azoty można zapoznać się na stronie portalu www.nawozy.eu








