wtorek, 28 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 118

V Forum Producentów Żywności: wyzwania i kierunki rozwoju polskiego sektora rolno-spożywczego

0
V Forum Producentów Żywności

V Forum Producentów Żywności pokazało, jak szybko zmienia się polski sektor rolno-spożywczy oraz z jakimi wyzwaniami musi się mierzyć produkcja roślinna i zwierzęca. Dyskusje koncentrowały się na transformacji energetycznej, rosnących wymaganiach środowiskowo-klimatycznych oraz potrzebie zwiększenia konkurencyjności polskich gospodarstw i przetwórstwa. W wydarzeniu, zorganizowanym przez Polską Federację Producentów Żywności, uczestniczyli przedstawiciele najważniejszych branż i organizacji sektora.

Sektor rolny jako „system naczyń połączonych”

Forum otworzył minister rolnictwa Stefan Krajewski, podkreślając, że nowoczesne rolnictwo wymaga myślenia systemowego. Produkcja roślinna i zwierzęca muszą rozwijać się równolegle – nie można zlikwidować nadwyżki zbóż paszowych bez rozbudowy krajowej hodowli, a ta z kolei nie może funkcjonować bez stabilnej bazy paszowej.

Minister zaznaczył również, że polskie bezpieczeństwo żywnościowe pozostaje stabilne, a rolno-spożywcza pozycja eksportowa jest jedną z najmocniejszych w UE.
– Wartość eksportu przekracza 231 mld zł i stanowi ok. 15% całego handlu zagranicznego. Mamy jedno z najwyższych sald w UE – ponad 18 mld euro – przypomniał Krajewski.

Dodał również, że trwają intensywne rozmowy dotyczące otwarcia brazylijskiego rynku na polskie jabłka, które ciągną się od 2015 r., ale pojawiły się sygnały o możliwym przełomie.

Innowacje rolnicze mocnym filarem rozwoju

Podczas V Forum Producentów Żywności wiele uwagi poświęcono technologiom, które zmieniają oblicze współczesnej produkcji. Coraz częściej rolnicy korzystają z dronów, czujników wilgotności, systemów GPS oraz zaawansowanej automatyki. To podnosi efektywność, precyzję i konkurencyjność polskiego rolnictwa.

Minister przypomniał, że rośnie znaczenie rolnictwa ekologicznego i zrównoważonego oraz że ekoschematy i ochrona biologiczna będą dalej wzmacniane.

Samozbiory a VAT – interwencja resortu

Odnosząc się do medialnych doniesień o obowiązku odprowadzania VAT od samozbiorów, Krajewski wyjaśnił, że resort wcale nie zamierza zwiększać obciążeń producentów.
Do Ministra Finansów wysłano pismo ws. niekorzystnej interpretacji przepisów, która budziła niepokój wśród rolników.

Promocja produktów i współpraca producentów

Forum zwróciło uwagę na rosnące znaczenie kampanii edukacyjnych, które mają wzmacniać patriotyzm konsumencki i wybór polskiej żywności. Podkreślono też, że zrzeszanie się rolników w grupy producenckie daje im większą siłę negocjacyjną i lepszy dostęp do rynków.

Uczestnicy wydarzenia

W Forum udział wzięli reprezentanci kluczowych organizacji branżowych, m.in.:

  • Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego
  • Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP
  • Związku „Polskie Mięso”
  • Związku Polskich Przetwórców Mleka
  • Związku Producentów Cukru w Polsce
  • Federacji Polskich Banków Żywności

Źródło: MRiRW

Serbscy dziennikarze z wizytą w Polsce

0
Serbscy dziennikarze z wizytą w Polsce

„Rolnictwo w Polsce – europejska historia sukcesu”: taki był tytuł programu wizyty, podczas której serbscy dziennikarze odwiedzili Polskę tej jesieni. W dniach 2–6 listopada przedstawiciele czołowych serbskich mediów odwiedzili Polskę, aby zbadać, w jaki sposób kraj ten z powodzeniem unowocześnił sektor rolny i spożywczy po przystąpieniu do UE.

Było to wyjątkowe doświadczenie dla trzynastu serbskich dziennikarzy z ogólnokrajowych mediów elektronicznych, prasowych i internetowych, którzy przybyli do Warszawy w szary listopadowy dzień. Byli przygotowani na intensywny program, ale kolejne pięć dni dało im jeszcze więcej – mogli żywo prześledzić drogę imponującej ewolucji polskiego rolnictwa od momentu przystąpienia do Unii Europejskiej. Dzięki spotkaniom z decydentami, wizytom w gospodarstwach rolnych oraz rozmowom z ekspertami akademickimi uzyskali jasny obraz: członkostwo w UE przekształciło polskie rolnictwo w jeden z najbardziej dynamicznych sektorów europejskiej gospodarki – właśnie dlatego, że Polska nauczyła się wykorzystywać fundusze unijne z wizją i długofalowym planowaniem.

Pulse of Europe – Media Trips to EU

Wizytę zorganizowano w ramach projektu Pulse of Europe – Media Trips to EU, finansowanego przez Unię Europejską i realizowanego w Serbii, we współpracy z Ambasadą RP w Belgradzie. Cel projektu jest prosty: pomóc serbskim dziennikarzom zobaczyć najlepsze europejskie praktyki z bliska – nie jako abstrakcyjną politykę, lecz jako codzienną rzeczywistość. Była to już druga wizyta media trip do Polski – wcześniej, w maju 2022 roku, inna grupa serbskich dziennikarzy odwiedziła kraj, by zbadać zarządzanie kryzysem uchodźców z Ukrainy. Tym razem zarówno organizatorzy, jak i Ambasada RP z entuzjazmem przystąpili do tworzenia programu nowej wizyty.

Główną ideą było zaprezentowanie serbskim dziennikarzom – a za ich pośrednictwem także serbskiej opinii publicznej oraz decydentom – polskich doświadczeń. Szczególnie istotne w sytuacji, gdy rolnictwo w Serbii jest uznawane przez tamtejszy rząd za sektor strategiczny. Rolnictwo wnosi 6–7% do PKB kraju, a w 2022 r. zatrudniało ok. 15% siły roboczej. Serbia posiada 5,1 mln hektarów gruntów rolnych, z czego ok. 60% to grunty orne, a liczba gospodarstw rolnych wynosi ok. 500 tys. Sektor rolniczo-spożywczy jest mocno zorientowany na eksport (ponad połowa trafia do UE).

Jako kraj kandydujący do UE Serbia korzysta z funduszy przedakcesyjnych (IPARD). Obecnie wdrażany jest program IPARD III o wartości 175 mln euro. Na poziomie politycznym Serbia nie otworzyła jeszcze klastra 5 (zawierającego Rozdział 11 – Rolnictwo i rozwój obszarów wiejskich).

W takim kontekście zrozumiałe było zainteresowanie, jak Polska jako państwo członkowskie UE osiągnęła dziesięciokrotny wzrost eksportu produktów rolno-spożywczych w porównaniu z okresem sprzed wejścia do UE.

Serbscy dziennikarze z wizytą w Polsce

Co obejmował program wizyty?

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Program obejmował spotkania z instytucjami publicznymi, ekspertami oraz wizyty w gospodarstwach rolnych. Wizyta rozpoczęła się w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, gdzie dziennikarze wysłuchali prezentacji wiceministra Jacka Czerniaka. Przedstawił on podstawowe dane i cele Wspólnej Polityki Rolnej. „Staramy się wykorzystywać środki unijne w 100 procentach. Wcześniej fundusze służyły głównie do zakupu maszyn; dziś wspieramy rolnictwo 4.0, czyli innowacje w sektorze” – powiedział Czerniak.

Grupa Organic

Jak wygląda to w praktyce, grupa mogła zobaczyć w Magnuszewie, podczas wizyty w firmie Gruppa Organic.

Jej prezes, Damian Kozłowski, oprowadził gości po magazynach przedsiębiorstwa, wyjaśniając, jak inwestycje współfinansowane przez UE pomogły we wprowadzeniu nowoczesnych technik przechowalniczych. Dane nie pozostawiają wątpliwości: firma produkuje rocznie ok. 10 000 ton ekologicznych jabłek – doskonałych w smaku.

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa

W Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa grupa poznała sposób działania tej stosunkowo młodej, bo ośmioletniej instytucji, która odpowiada m.in. za zarządzanie państwowymi gruntami rolnymi, rozwój obszarów wiejskich oraz realizację polityk rynkowych. W pamięci odwiedzających zapadło hasło przewodnie kampanii Agencji: „Poland tastes good”, a także działania na rzecz zdrowia publicznego – m.in. poprzez usprawnienia w systemie żywienia w szkołach: zdrowsze, krajowe produkty oraz ograniczenie marnowania żywności.

Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej

Następnie, w Instytucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, badacze omawiali z dziennikarzami trendy ekonomiczne, wyzwania związane ze zrównoważonym rozwojem oraz wdrożenie w Polsce nowego systemu FSDN (Farm Sustainability Data Network). Dla gości z Serbii – kraju, w którym rolnictwo odgrywa dużą rolę gospodarczo – były to cenne punkty odniesienia.

Wspólny wątek był już jasny: sukces Polski wynika w dużej mierze z reform instytucjonalnych – nie tylko na początku drogi do UE, lecz także kontynuowanych po akcesji.

Wizyta w Poznaniu

Laboratorium Dronowe

Wyjazd terenowy do Poznania przeniósł grupę w samo serce polskiej innowacji rolniczej. Rozpoczął się na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu, gdzie największe wrażenie zrobiło Laboratorium Dronowe – miejsce, w którym studenci i naukowcy wykorzystują technologie lotnicze do monitorowania upraw, optymalizacji nawożenia i doskonalenia metod rolnictwa precyzyjnego. Dr Jan Barabach opowiedział o wykorzystaniu nowoczesnych technologii w kształceniu studentów i w badaniach naukowych. 

RGD Przybroda

Następnie uczestnicy odwiedzili gospodarstwo doświadczalne w Przybrodzie, prowadzeni przez niezwykle gościnnego przewodnika, dra Stanisława Świtka z Wydziału Rolnictwa, Ogrodnictwa i Biotechnologii. Serbscy dziennikarze wyrażali ogromną wdzięczność nie tylko wobec pana Świtka, ale także wobec całej ekipy PULS – m.in. Prorektor ds. współpracy międzynarodowej prof. Karoliny Pawlak oraz Prodziekana ds. nauki Wydziału Inżynierii Środowiska i Inżynierii Mechanicznej prof. Tomasza Garbowskiego.

Zwiedzanie gospodarstwa w Przybrodzie okazało się zbyt krótkie jak na liczbę zainteresowań dziennikarzy specjalizujących się w tematyce rolniczej. Produkcja mleka, uprawa jabłek, farma fotowoltaiczna – wszystko to zostało sfotografowane i sfilmowane. Serbscy dziennikarze rozmawiali także z dyrektorem gospodarstwa, Filipem Mazurem, który przedstawił działalność Rolniczego Gospodarstwa Doświadczalnego.

Gospodarstwo Rolnika

Kolejnym punktem odwiedzin serbskich dziennikarzy było pobliskie gospodarstwo Jakuba Napierały, zaproponowaną przez Naszą redakcję. Grupa poznała inną perspektywę: indywidualnego rolnika, który odniósł sukces, lecz dziś – jak powiedział – „ma trudności w prowadzeniu działalności” z powodu obciążeń administracyjnych i wymogów związanych z zieloną transformacją oraz zrównoważonym rolnictwem.

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa

Kolejne dowody na kluczową rolę sprawnych instytucji dziennikarze odnaleźli w Warszawie, podczas wizyty w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. To tam otrzymali brakujące elementy układanki – najnowsze dane o funkcjonowaniu Agencji, przyznanych i wypłaconych subwencjach oraz wykorzystaniu funduszy unijnych. „W latach 2004–2024 wypłacono 56,1 mld euro w ramach płatności bezpośrednich w sektorze rolnym” – powiedział zastępca dyrektora, Tomasz Wązbinski.

Zwieńczeniem programu było wyjątkowe spotkanie z byłym głównym negocjatorem Traktatu Akcesyjnego Polski, Janem Truszczyńskim. Przedstawił on historyczną perspektywę, opowiadając o strategicznych wyborach Polski, wyzwaniach procesu akcesyjnego oraz długofalowych korzyściach dla kraju. Jego przesłanie było jasne: po przystąpieniu do UE Polska notowała coroczny wzrost PKB o 3,6%, a wolumen produkcji rolno-spożywczej zwiększył się dziesięciokrotnie. „To zdecydowanie było warte wysiłku” – podsumował.

Finał był więc symboliczny: rolnictwo nie tylko dostosowano do standardów UE – stało się symbolem udanej integracji Polski z europejską wspólnotą.

Co powiedzieli serbscy dziennikarze:

Marija Miladinović Lisov, dziennikarka Telewizji Serbskiej (publiczny nadawca):

„Wizyta studyjna w Polsce uświadomiła mi, że same dotacje unijne nie wystarczą do funkcjonowania dużych systemów rolnych. Kluczowe są dobra organizacja, wiedza i kompetencje osób na stanowiskach kierowniczych.
Dla mnie jednym z najważniejszych faktów, które poznałam podczas wizyty, był system żywienia w szkołach, który poprawia zdrowie dzieci, jednocześnie rozwiązując problem marnowania żywności.”

Co powiedział organizator:

„Ta wizyta była jedną z najlepszych spośród 22 naszych wyjazdów dziennikarskich. Program był wymagający, ale zdecydowanie warto było go zrealizować”.
Marina Rakić, kierownik projektu Pulse of Europe – Media Trips to EU

Artykuł przygotowany przy wykorzystaniu materiałów otrzymanych od Mariny Rakić.

Kalkulacja uprawy kukurydzy. W 2025 roku ciężko o opłacalność

0

Kalkulacja uprawy kukurydzy pokazuje, że o opłacalność w tym sezonie bardzo trudno. Niskie ceny skupu i wysokie koszty produkcji stawiają plantatorów w niełatwej pozycji. Dodatkowo kapryśna, jesienna aura i przymrozki wpływają na podwyższoną wilgotność ziarna podczas zbioru. Czy kukurydza w ogóle się opłaca?

Kukurydza na topie

Kukurydza jest rośliną cenioną przez polskich rolników – uprawianą zarówno na dobrych,  jak i słabych stanowiskach. Wysokie plony, łatwość zbytu i zadowalające ceny w ostatnich latach sprawiły, że stała się drugą, po pszenicy, najważniejszą rośliną uprawną w Polsce. Niestety ten sezon, podobnie jak zeszłoroczny, dla sporej części rolników przyniesie niemiłą niespodziankę i “dokładkę” do interesu.

Ceny mokrego ziarna kukurydzy

Ceny skupu mokrego ziarna kukurydzy o wilgotności 30% wahały się w drugiej połowie października w przedziale 360–450 złotych netto za tonę. W przypadku ziarna o wyższej wilgotności można spodziewać się potrąceń w wysokości 10–15 złotych za każdy tonoprocent. Za ziarno o niższej wilgotności niż 30% firmy dopłacają natomiast kilka złotych (zazwyczaj 5–6) za tonoprocent.

Warto w tym miejscu dodać, że podmioty skupujące stosują bonusy – do ceny za wilgotność ziarna zazwyczaj do poziomu 24%, tj. za surowiec o wilgotności 21% i 24%,  uzyskamy już taką samą cenę. Dodajmy też, że za suche ziarno kukurydzy w drugiej połowie października można było otrzymać od 630 do 780 złotych netto.

Kalkulacja uprawy kukurydzy – założenia

Kalkulacja została przedstawiona w dwóch wariantach plonowania 9 i 12,5 t/ha. Na potrzeby kalkulacji przyjęto ceny: 360 i 420 oraz 480 złotych netto oraz uwzględniono 7-procentową stawkę podatku VAT przysługującą rolnikom ryczałtowym. Koszty oraz przychód ze sprzedaży ziarna są przedstawione w kwotach brutto. Gdyby liczyć wszystko w cenach netto (dla VAT-owców), to wyniki i wnioski wyjdą bardzo podobne.

W kalkulacji nie uwzględniono dopłat bezpośrednich ani zwrotu podatku akcyzowego, a także kosztów dzierżaw. Pominięto również wydatki związane z ubezpieczeniami, podatkami, składkami KRUS, czynszami dzierżawnymi oraz odsetkami od kredytów. Po stronie dochodowej nie uwzględniono dopłat bezpośrednich ani zwrotu podatku akcyzowego.

Przede wszystkim chciałem dokładnie ująć koszty i przychody bezpośrednie, które łatwo oszacować i są zbliżone u plantatorów. Nie każdy decyduje się na pełne ubezpieczenie upraw, a w przypadku dzierżaw stawki czynszów i warunki to kwestia bardzo zróżnicowana i dyskusyjna.

Brak stabilności i opłacalności może przynieść spadek areału uprawy kukurydzy w przyszłym sezonie. fot. M.Piśny

Norma wysiewu – czy można zaoszczędzić?

Rolnicy często decydują się na ograniczenie normy wysiewu. Taką opcję warto rozważyć szczególnie na najsłabszych stanowiskach. W przypadku suszy rośliny w niższej obsadzie wzrastają zdecydowanie lepiej od tych wysianych w klasycznej normie około 80 tys. nasion na hektar. Obsada na poziomie 60–65 tys. nasion może przynieść równie pozytywne efekty.

Na potrzeby kalkulacji przyjęliśmy dwa założenia w kwestii siewu. Plantacje prowadzone mniej intensywnie, która zostały obsiane tańszymi nasionami – to koszt z zaprawami 700 zł/ ha. Drugi wariant poprowadzono bardziej intensywnie i wysiano droższe nasiona – koszt 950 zł/ha.

Odmiany kukurydzy. Jak wybrać wśród setek kreacji? [PRZEWODNIK]

Skuteczne odchwaszczenie

Kukurydza jest rośliną o dużych wymaganiach termicznych, pokarmowych i wodnych. Ze względu na chłodny kwiecień i maj mieliśmy problemy z przedłużającymi się, nierównomiernymi wschodami. W takich warunkach wzrost kukurydzy był utrudniony, a duża presja chwastów potrafiła zagłuszyć plantację. Tym samym na potrzeby kalkulacji przyjęliśmy sprawdzone rozwiązanie z herbicydem Maister Power 42,5 OD – w maksymalnej dawce na hektar wyniósł 260 zł/ha. 

Zoptymalizowane nawożenie

Wielu rolników poszukuje oszczędności w nawożeniu. Taktyka bywa zasadna na stanowiskach wysoko zasobnychi w składniki pokarmowe. Ponadto składniki jak potas czy fosfor przemieszczają się wolno w glebie i niewykorzystane przez roślinę przedplonową mogą być z powodzeniem “skonsumowane” przez kukurydzę. Rozsądne ograniczenie i optymalizacja nawożenia nie zawsze są równoznaczne ze spadkiem plonów. Przy aplikacji nawozów ich dawki należy jednak korygować w oparciu o wspomniane zasobności i analizy glebowe. 

Dla przykładu ograniczenie dawek nawozów NPK w przedstawionej kalkulacji umożliwiło ograniczenie kosztów nawożenia z 2166 zł do 1422 zł. Ograniczono dawki mocznika – z 300 na 200 kg, Korn-Kali – z 400 na 200 kg oraz Polidapu – z 160 na 100 kg. Ponadto w obu wariantach przyjęto dwukrotne nawożenie dolistnie w fazie 4 i 8 liści z zastosowaniem 10 kg mocznika i siarczanu magnezu oraz nawozu mikroelementowego.

Dobór odmian to jeden z istotnych czynników, który może wpłynąć na ostateczny zysk w uprawie kukurydzy. fot. M.Piśny

Praca maszyn i usługi

W zależności od plonu koszty pracy maszyn oraz logistyki zebranego ziarna oszacowano na 1860–1965 zł/ha. Ich dokładne i rzetelne obliczenie to bardzo indywidualna i często dyskusyjna kwestia. Część rolników uwzględnia jedynie koszty paliwa oraz bieżącego utrzymania maszyn, pomijając przy tym ich amortyzację. Inni rolnicy kalkulują natomiast swoje koszty na podstawie cen usług – nawet jeśli posiadają pełen park. Starałem się więc wypośrodkować przedstawione koszty między cenami usług a tym, jak liczy się pracę własnym sprzętem.

Przymrozki – duża wilgotność ziarna i mniejszy plon

W trakcie wegetacji kukurydza nadrabiała wiosenne “zaległości” m.in. dzięki dużym opadom. Niestety, suma efektywnych temperatur nie pozwoliła tej o średniej i długiej liczbie FAO na osiągnięcie dojrzałości przed nadejściem niespodziewanych przymrozków. Przemrożenie liści, a nawet łodyg zakończyło wzrost roślin, a tym samym transport asymilatów do ziarniaków i wzrost ich masy, zaburzając proces dosychania.

Przymrozki dla roślin, które osiągnęły stadium czarnej plamki, nie mają negatywnego wpływu na wilgotność i plonowanie. Poza przymrozkami duża wilgotność powietrza, zachmurzenie i niskie temperatury mają negatywny wpływ na dosychanie, czego efektem będzie wysoka wilgotność.

Kalkulacja uprawy kukurydzy

Kalkulacja uprawy kukurydzy – czy zarobimy, a może dołożymy?

Przy cenie na poziomie 360 zł netto (385,20 zł brutto) za ziarno o wilgotności 30% nie jesteśmy w stanie “wyjść na zero”, zbierając 12,5 tony czy nawet 14 ton. Ceny oscylujące w okolicach 420 zł netto (449,40 zł brutto) za ziarno o wilgotności 30% pozwalają na wygenerowanie symbolicznej nadwyżki w kwocie 200–300 zł przy zebraniu 12,5 ton ziarna w intensywnej agrotechnice. 

Dopiero ceny zbliżone do poziomu 500 zł netto za tonę pozwoliłyby na zysk. Choć i tutaj będą to kwoty liczone raczej w setkach złotych na hektar. W przedstawionych kalkulacjach przy cenie 480 zł netto (513,60 złotych brutto) za ziarno o wilgotności 30% zarobimy odpowiednio 313,40 i 1012,00 złotych.

W tym roku wyjściowe ceny kukurydzy są nieznacznie niższe od zeszłorocznych, ale ceny finalne w skupach  – po uwzględnieniu potrąceń za wilgotność – będą prawdopodobnie sporo niższe.

USDA i CONAB wywołują presję spadkową na rynku zbóż i soi. Ceny zbóż na Matif – podsumowanie tygodnia

0
Cena zbóż na Matif

Wstęp

Ceny zbóż na Matif, też rzepaku spadły w piątek naśladując giełdę w Chicago. Jednak w ostatnich tygodniach amerykańskie kontrakty na zboża i soję drożały w efekcie niepewności rynkowej, wynikającej z braku kluczowych danych – m.in. zamknięcia rządu w USA, które uniemożliwiało publikację pełnych raportów USDA, oraz w reakcji na zawarcie porozumienia handlowego USA–Chiny. Czynniki te windowały ceny, ponieważ inwestorzy spekulacyjni wycofywali się z krótkich pozycji w kukurydzy, pszenicy i soi.

Po publikacji kluczowych prognoz USDA i danych CONAB (Brazylia), wraz z rozczarowującymi zakupami ze strony Chin, inwestorzy ponownie sprzedawali kontrakty w piątek, a analiza wskazuje, że sprzedaż może być dopiero początkiem większych spadków.


1. Pszenica

  • CBOT (Chicago): cena zamknięcia 193,8 USD/t
    • Zmiana tygodniowa: -0,1%
    • Zmiana miesięczna: +5,4%
    • Zmiana roczna: -0,6%
  • MATIF (Europa, grudzień 2025): cena zamknięcia 188,25 €/t
    • Zmiana tygodniowa: -3,25 €/t
    • Zmiana miesięczna: -3,25 €/t
    • Zmiana roczna: -22,5 €/t

Interpretacja:
Piątkowa wyprzedaż w Chicago (-1,6%) była wyraźna, podczas gdy w Europie ograniczony czas reakcji inwestorów (tylko pół godziny) spowodował mniejsze spadki. W krótkim terminie presja spadkowa utrzymuje się, a dalsze korekty cen w Europie są możliwe.

Przeczytaj również – Światowa produkcja pszenicy i zapasy mocno w górę w najnowszej prognozie USDA


2. Kukurydza

  • CBOT (marzec 2025): cena zamknięcia 169,4 USD/t
    • Zmiana tygodniowa: +0,7%
    • Zmiana miesięczna: +4,2%
    • Zmiana roczna: +2,7%
  • MATIF (marzec 2025): cena zamknięcia 189,5 €/t
    • Zmiana tygodniowa: +0,25 €/t
    • Zmiana miesięczna: +4,5 €/t
    • Zmiana roczna: -17,75 €/t

Interpretacja:
Minimalny wzrost tygodniowy na MATIF w połączeniu z wyraźniejszą przeceną w Chicago (-2,6% w piątek) pokazuje, że piątkowa sesja mogła być dopiero początkiem korekty cenowej w Europie. Presję spadkową wzmocniły rekordowe prognozy zbiorów kukurydzy w Brazylii (CONAB – 138,8 mln t) oraz wyższe zapasy w USA (USDA).

Przeczytaj również – USDA: Produkcja kukurydzy w USA minimalnie w dół, ale zapasy w górę. W reakcji kukurydza taniała w piątek


3. Soja

  • CBOT (styczeń 2026): cena zamknięcia 409,0 USD/t
    • Zmiana tygodniowa: +1%
    • Zmiana miesięczna: +10,6%
    • Zmiana roczna: +12,9%

Interpretacja:
W piątek soja spadła o 1,7% w Chicago. Rekordowa produkcja w Brazylii (CONAB – 177,6 mln t) i wysoki eksport zwiększają presję spadkową. Dalsze korekty cenowe są możliwe, szczególnie jeśli inwestorzy będą kontynuować realizację pozycji po piątkowej wyprzedaży.

Przeczytaj również – Rekordowe zbiory zbóż i soi w Brazylii drugi sezon z rzędu – CONAB wyżej niż USDA


4. Rzepak

  • MATIF (luty 2026): cena zamknięcia 479,75 €/t
    • Zmiana tygodniowa: +1,25 €/t
    • Zmiana miesięczna: +13 €/t
    • Zmiana roczna: -50,75 €/t

Interpretacja:
Rzepak tygodniowo delikatnie w górę, pomimo presji wynikającej z taniejącej soi i kukurydzy na rynku globalnym. Krótkoterminowo ceny mogą pozostawać stabilne, jednak dalsze spadki zbóż i oleistych w Europie mogą oddziaływać także na rynek rzepaku.


Podsumowanie i wnioski

  • Piątkowa wyprzedaż kontraktów po USDA i CONAB była tylko początkiem możliwej większej korekty cen, szczególnie na rynku europejskim (MATIF), gdzie inwestorzy mieli ograniczony czas reakcji.
  • Presję spadkową podtrzymują:
    1. Rekordowa produkcja soi i kukurydzy w Brazylii (CONAB).
    2. Wyższe zapasy początkowe i końcowe w USA (USDA).
    3. Rozczarowujące zakupy Chin, ograniczające impuls popytowy.
    4. Rosnąca podaż zbóż z Rosji i Ukrainy, zwiększająca konkurencję eksportową.
    5. Rekordowe zbiory pszenicy w Argentynie i trwające zbiory na półkuli południowej w Australii, które zwiększają globalną podaż zbóż i utrzymują presję spadkową na ceny.
  • W krótkim terminie trend spadkowy utrzymuje się, ale tygodniowe i miesięczne zmiany cen pokazują, że kukurydza i soja wciąż notują wzrosty w szerszej perspektywie.
  • Inwestorzy powinni monitorować kolejne sesje MATIF, ponieważ dalsza realizacja pozycji może doprowadzić do głębszych spadków cen, zwłaszcza w Europie.

Źródło: CBoT, Euronext-Paryż, USDA, Conab

Kampania Produkt Polski: Rusza ogólnopolska akcja „Kupuj Świadomie – PRODUKT POLSKI”

0

Kampania Produkt Polski to nowa ogólnopolska inicjatywa Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, która 15 listopada oficjalnie wystartowała pod hasłem „Kupuj Świadomie – PRODUKT POLSKI”. Jej celem jest promowanie polskiej żywności oraz ułatwienie konsumentom rozpoznawania produktów krajowego pochodzenia.

W ramach kampanii Produkt Polski resort przypomina, że świadome wybory zakupowe Polaków wzmacniają krajową gospodarkę, rolnictwo i lokalny przemysł spożywczy.


Dlaczego kampania Produkt Polski jest ważna?

Rosnąca świadomość konsumentów sprawia, że pochodzenie surowców staje się jednym z najważniejszych kryteriów przy wyborze żywności. Coraz więcej osób deklaruje, że chce kupować polskie produkty, a znak PRODUKT POLSKI umożliwia im szybkie rozpoznanie krajowych artykułów na sklepowych półkach.

Wybór polskiej żywności to:

  • większe wsparcie dla polskich rolników i przetwórców,
  • wzrost bezpieczeństwa żywnościowego kraju,
  • utrzymanie miejsc pracy w sektorze rolno-spożywczym,
  • mniejszy ślad transportowy – krótszy łańcuch dostaw,
  • przejrzystość i pewność pochodzenia surowca.

Znak PRODUKT POLSKI – co oznacza?

Kluczowym elementem kampanii jest jednolite oznaczenie PRODUKT POLSKI, które informuje konsumentów, że:

  • produkt powstał w Polsce,
  • co najmniej 75% składników pochodzi z krajowych surowców,
  • w produktach przetworzonych do 25% składników importowanych może być użyte tylko wtedy, gdy nie są dostępne w Polsce – dotyczy to m.in. przypraw, bakalii czy egzotycznych dodatków.

Znak jest:

  • dobrowolny,
  • bezpłatny,
  • niewymagający rejestracji.

To sprawia, że po jego sięgają zarówno duże przetwórnie, jak i małe rodzinne zakłady.


Kampania Produkt Polski a rynek: korzyści dla producentów

Eksperci rynku rolno-spożywczego wskazują, że kampania Produkt Polski jest także odpowiedzią na dynamicznie rosnący napływ importowanej żywności, w tym produktów z niską marżą lub wątpliwą jakością. Oznaczenie PRODUKT POLSKI:

  • ułatwia prowadzenie komunikacji marketingowej,
  • wzmacnia zaufanie konsumentów,
  • pozwala odróżnić polskie wyroby od importu,
  • zwiększa konkurencyjność marek krajowych.

Dla firm to narzędzie, które realnie wpływa na sprzedaż – szczególnie w branżach, gdzie pochodzenie surowca jest kluczowe (mięso, mleko, warzywa i owoce, pieczywo).


Kupuj Świadomie – jak kampania zmienia zakupy Polaków?

Jednym z celów kampanii jest edukowanie konsumentów, jak czytać etykiety i świadomie wybierać produkty z polskich gospodarstw i przetwórni.
Podczas zakupów coraz więcej osób zwraca uwagę na:

  • pochodzenie mięsa, mleka, warzyw i owoców,
  • kraj produkcji przetworów,
  • skład surowcowy i jego źródło,
  • przejrzystość opakowania.

Znak PRODUKT POLSKI ułatwia to w sposób bezpośredni i jednoznaczny.


Ekspercki komentarz o wpływie kampanii na branżę rolno-spożywczą

W opinii wielu analityków kampania Produkt Polski może stać się jednym z kluczowych elementów wzmacniających odporność polskiego rynku żywnościowego. Przejrzyste oznaczenie produktów skraca dystans między producentem a konsumentem i buduje lojalność wobec krajowych marek.

W środowisku rosnącej konkurencji ze strony importu oraz presji cenowej w handlu detalicznym, wyróżnienie pochodzenia krajowego staje się narzędziem strategicznym. Polskie firmy mogą dzięki temu łatwiej stabilizować sprzedaż, a rolnicy – budować przewidywalność dochodów.


Gdzie znaleźć szczegóły?

Pełne zasady stosowania znaku oraz materiały dla producentów są dostępne na stronie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Źródło: MRiRW

Rekordowe zbiory zbóż i soi w Brazylii drugi sezon z rzędu – CONAB wyżej niż USDA

0
Produkcja zbóż i soi w Brazylii

Rekordowe zbiory zbóż i soi w Brazylii drugi sezon z rzędu prognozuje brazylijski Conab. W miniony piątek, obok bardzo optymistycznych – a więc negatywnych dla cen – prognoz USDA, swoje najnowsze szacunki podała również brazylijska agencja zaopatrzenia rolniczego CONAB. Co istotne, dane z Brazylii okazały się jeszcze wyższe niż amerykańskie, dodatkowo zwiększając presję podażową na światowych rynkach.


CONAB: nowy rekord – 354,8 mln ton zbóż w sezonie 2025/26

Według zaktualizowanej prognozy Conab, produkcja zbóż w Brazylii w sezonie 2025/26 osiągnie aż 354,8 mln ton, co oznacza wzrost o 2,9 mln ton względem rekordowego sezonu 2024/25. Wzrost napędza przede wszystkim rozszerzenie areału uprawnego o 3,3%, do 84,4 mln hektarów.

Struktura produkcji pozostaje zdominowana przez:

  • soję – 177,6 mln ton,
  • kukurydzę – 138,8 mln ton,
    oraz stabilne wolumeny:
  • ryż – ok. 11,3 mln ton,
  • strączkowe – ok. 3,1 mln ton.

Przeczytaj również – USDA: Produkcja kukurydzy w USA minimalnie w dół, ale zapasy w górę. W reakcji kukurydza taniała w piątek


CONAB kontra USDA: Brazylia prognozuje jeszcze więcej

Soja

  • CONAB: 177,6–177,7 mln ton
  • USDA: ~175 mln ton

➡️ CONAB wyżej o ok. 2,5–3 mln ton

Kukurydza

  • CONAB: 138,8 mln ton
  • USDA: ~131 mln ton

➡️ CONAB wyżej o ok. 7–8 mln ton

To wysyła rynkom sygnał, że globalna podaż może być jeszcze większa, niż zakłada światowy benchmark, czyli USDA.


Przeczytaj również – Światowa produkcja pszenicy i zapasy mocno w górę w najnowszej prognozie USDA

Ekspansja areału soi trwa 18. rok z rzędu

Według Itaú BBA Brazylia może zwiększyć produkcję soi w przyszłym sezonie aż o ponad 60% w perspektywie długoterminowej, m.in. dzięki przekształcaniu zdegradowanych pastwisk. Nawet 28 mln hektarów może zostać przeznaczone pod uprawy.

W tym sezonie obsiano 47% planowanej powierzchni, o 7 pp mniej niż rok wcześniej.


Silny eksport: ANEC podnosi prognozy wysyłek

Według ANEC, listopadowy eksport soi ma wynieść 4,26 mln ton, wyraźnie więcej niż tydzień wcześniej prognozowane 3,77 mln ton. Dostępność surowca i przewagi cenowe Brazylijczyków nadal wzmacniają ich pozycję na rynku globalnym.


Wpływ na ceny: presja spadkowa nadal silna

Rekordowe szacunki CONAB – wyższe niż USDA – działają jednoznacznie negatywnie na ceny zbóż i soi:

1. Globalna podaż rośnie szybciej, niż oczekiwał rynek

Wyższe prognozy dla Brazylii oznaczają dodatkowe miliony ton kukurydzy i soi w globalnym bilansie. To zwiększa presję na rynki terminowe w Chicago i w Europie.

2. Soja pod silną presją – Brazylia dominuje

Brazylia utrwala pozycję numer 1 na świecie. Wyższe prognozy CONAB mogą ograniczać potencjał wzrostu cen soi, mimo obaw o opóźnione siewy.

3. Kukurydza: różnica Conab–USDA działa na niekorzyść wycen

Rozbieżność ok. 7–8 mln ton między oboma agencjami jest zbyt duża, by rynek ją ignorował. Jeśli CONAB ma rację, globalny bilans kukurydzy jest bardziej „ciężki”, co ogranicza szanse na odbicie cen.

4. Efekt dla Europy i Polski

  • większa konkurencja eksportowa z Ameryki Południowej,
  • silniejsza presja na marże przetwórni,
  • trudniejsza sytuacja eksporterów kukurydzy z UE,
  • pośredni wpływ na ceny w Polsce – przede wszystkim poprzez notowania giełdowe i import do UE.

Źródło: CONAB, USDA

Nowa siła w gospodarstwie: Który ciągnik może dziś zastąpić Ursusa C360?

3

Ursus C-360, produkowany w latach 1976–1992, miał silnik czterocylindrowy o pojemności 3121 cm³, mocy 52 KM i momencie 190 Nm. Choć była to konstrukcja prosta, ceniona za mechaniczne sterowanie i łatwy dostęp do podzespołów, dziś stanowi już tylko bazę porównawczą. Mechaniczna skrzynia o 10 biegach do przodu i 2 do tyłu, brak rewersu, maksymalna prędkość około 25 km/h oraz udźwig tylnego podnośnika 1200 kg ograniczają współpracę z wieloma nowoczesnymi narzędziami. Wydajność hydrauliki wynosząca 20 l/min oraz zaledwie dwa wyjścia hydrauliczne także odbiegają od współczesnych standardów. Mimo to C-360 była ciągnikiem lekkim, ważącym 2170 kg, zwrotnym i oszczędnym, co do dziś wpływa na oczekiwania rolników poszukujących godnego następcy.

Jakich parametrów trzeba dziś, aby realnie zastąpić C360?

Nowoczesny ciągnik użytkowy powinien zachować to, co w C-360 było najważniejsze: Oszczędność, prostotę obsługi i niskie koszty eksploatacji. Jednocześnie powinien oferować większą moc (najlepiej 65–80 KM), aby nie tylko zastąpić, ale i poszerzyć zakres prac. Hydraulika powinna mieć wydajność co najmniej 45–55 l/min, a udźwig TUZ kierunek 2200–3000 kg. Napęd 4×4 i rewers poprawiają manewrowanie, szczególnie przy ładowaczu czołowym. W kabinie oczekuje się lepszego wygłuszenia i ergonomii, które dawniej były elementami marginalnymi – w C-360 kabina typu Sokółka była prosta, choć praktyczna, z otwieranym dachem i szybami, ale bez izolacji akustycznej.

Przykłady nowoczesnych następców C360

Poniżej znajdziesz modele najczęściej wybierane jako realna alternatywa dla Ursusa C-360 w gospodarstwach małych i średnich. Wszystkie bazują na parametrach wyraźnie przewyższających możliwości starego Ursusa, ale nadal pozostają maszynami prostymi, użytkowymi i ekonomicznymi.

Solis 75 N (około 75 KM)

To ciągnik o mocy zbliżonej do górnej granicy potrzeb typowego gospodarstwa, które przez lata pracowało na C-360. Silnik generuje około 75 KM, czyli o ponad 20 więcej niż Ursus. Hydraulika o wydajności ponad 50 l/min oraz udźwig przekraczający 2500 kg pozwalają pracować z cięższymi maszynami uprawowymi, co dla C-360 było nieosiągalne. Solis 75 N jest ceniony za nieskomplikowaną budowę silnika i skrzyni, dlatego utrzymanie kosztów serwisowych na niskim poziomie jest w tym modelu możliwe.

Mahindra NOVO 755 DI 4WD (około 74 KM)

Mahindra kieruje swoje modele do gospodarstw oczekujących wytrzymałego ciągnika o prostej konstrukcji. Wersja 4WD zapewnia znacznie większy uciąg niż C-360 z napędem tylko na tylną oś. Udźwig podnośnika znacząco przekracza wartość 1200 kg znaną z Ursusa, a skrzynia z wieloma przełożeniami poprawia płynność pracy. Silnik o pojemności ponad 3500 cm³ i wysoki moment przy niskich obrotach sprawiają, że maszyna jest wyraźnie silniejsza, ale nadal pozostaje ekonomiczna.

Kubota M7060 (około 71 KM)

W tej serii kluczowa jest wysoka kultura pracy silnika oraz wyjątkowo dobra hydraulika. Kubota M7060 może być traktowana jako następca dla rolników, którzy chcą przejść z prostoty C-360 na bardziej nowoczesną, ale jednocześnie bardzo trwałą maszynę. Wydajność układu hydraulicznego przewyższa czterokrotnie 20 l/min znane z Ursusa. Płynny rewers przy kierownicy ułatwia manewrowanie podczas pracy z ładowaczem, co w C-360 wymagało zatrzymania i ręcznego wybierania biegów.

Zetor Proxima CL 70 (około 70 KM)

Zetor pozostaje blisko filozofii maszyn użytkowych, dlatego Proxima CL 70 to jedna z najpopularniejszych propozycji dla następców C-360. Jej masa jest znacznie większa od 2170 kg Ursusa, lecz przekłada się to na stabilność z wszechstronnymi narzędziami. Skrzynia jest nadal mechaniczna, ale dostępne jest więcej przełożeń i możliwość wyboru wersji z rewersem. Hydraulika pracuje dużo szybciej i pozwala wykorzystać współczesne agregaty siewne czy cięższe prasy.

Tym T654 (około 65 KM)

Dla rolników przywiązanych do lekkich, zwrotnych ciągników Tym T654 jest ciekawą alternatywą. Jest mocniejszy niż C-360, ale nie tak ciężki jak niektóre Zetory czy Kuboty. Kabina jest dobrze wyciszona, co stanowi kontrast z kabiną Sokółka, w której hałas był kluczowym problemem podczas długiej pracy. Współczesna hydraulika oraz napęd 4×4 znacząco zwiększają możliwości robocze podczas transportu, koszenia czy pracy z ładowaczem.

Co zyskuje gospodarstwo wymieniając C360 na nowy model?

Najważniejszą zmianą jest komfort i efektywność energetyczna. Silniki nowszej generacji spalają mniej mimo większej mocy, ponieważ pracują w optymalnym zakresie momentu obrotowego. W C-360 moc 52 KM i moment 190 Nm były wystarczające przy lekkich narzędziach, lecz ograniczały rozwój gospodarstwa. Dzisiejsze ciągniki zapewniają także wyższą prędkość transportową, zwykle 35–40 km/h, co przyspiesza przewóz bel, ziarna lub nawozów. Znaczące jest również bezpieczeństwo – nowoczesne kabiny spełniają normy, których nie przewidywano w latach produkcji C-360.

Współczesny następca – nie kopia, lecz rozwinięcie idei

Ursus C-360 pozostaje fundamentem polskiej wsi, lecz jego parametry techniczne pochodzą z epoki, która dawno minęła. Dzisiejsze ciągniki, nawet jeśli pozornie skromne, oferują wielokrotnie większą wydajność hydrauliki, moc, komfort pracy i możliwości agregowania narzędzi. Rolnik wybierający między modelami o mocy 65–80 KM otrzymuje maszynę, która zachowuje praktyczność starego Ursusa, a jednocześnie otwiera drzwi do bardziej wydajnej i wygodnej pracy każdego dnia.

Ukraiński eksport zbóż pod presją logistyki – wpływ na ceny w Polsce i UE

0
Ukraiński eksport

Ukraiński eksport zbóż w październiku przyspieszył dzięki rosnącym dostawom kukurydzy i produktów oleistych, jednak kolej i porty pracują na granicy możliwości. Wysokie koszty logistyki, przeciążenie infrastruktury i zmieniająca się struktura eksportu wpływają nie tylko na rynki Morza Czarnego, ale także – pośrednio – na ceny zbóż i rzepaku w Polsce, mimo krajowego zakazu importu.


Ukraiński eksport zbóż: struktura dostaw i główne kierunki (rozdział SEO)

Październik przyniósł znaczące zmiany:

  • eksport pszenicy spadł,
  • eksport kukurydzy z nowych zbiorów wyraźnie wzrósł,
  • dostawy oleju słonecznikowego i śruty niemal się podwoiły.

Najważniejszym kierunkiem pozostają Włochy, ale mocno rośnie także popyt w regionie MENA, który wciąż jest chłonny i obsługiwany przez wszystkie kraje basenu Morza Czarnego i Dunaju.


Logistyka pod presją – kolej droższa i przeciążona

Po atakach na infrastrukturę ciężar transportowy został przeniesiony na kolej. Obecnie do portów dojeżdża 35–40 pociągów dziennie (wcześniej 50–55).

Koszty logistyki wewnętrznej wzrosły:

  • o 10–20%,
  • do 200–400 UAH/t (4,65–9,30 EUR/t).

Droższy transport podniósł m.in. oferty CPT Odessa na jęczmień.
Masowe dostawy kukurydzy w kolejnych tygodniach mogą spowodować:

  • lokalne opóźnienia,
  • dalszy wzrost kosztów,
  • niestabilność systemu kolejowego.

Część rolników na Ukrainie wstrzymuje sprzedaż, licząc na sezonowy spadek kosztów po szczycie dostaw kukurydzy.


Fracht morski stabilny, ale wciąż wysoki

  • Handysize 30 tys. t – Ukraina → Włochy: 23–25 USD/t,
  • Panamax – Ukraina → południowe Chiny: 45–47 USD/t.

Mimo poprawy w dostępności statków, stawki pozostają stabilnie wysokie, co ogranicza możliwości taniego eksportu.


Wpływ na Polskę – pośredni, ale silny (mimo zakazu importu)

Choć Polska utrzymuje zakaz importu zbóż, kukurydzy i rzepaku z Ukrainy, ukraiński eksport zbóż do innych krajów UE wpływa na nasz rynek kilkoma kanałami.

1. Napływ do UE obniża ceny referencyjne

Kukurydza i zboża z Ukrainy płyną głównie do:

  • Włoch,
  • Hiszpanii,
  • Rumunii,
  • Bułgarii,
  • Holandii.

To kraje, które współtworzą wewnętrzne ceny UE, wpływając również na ceny w Polsce, które muszą pozostać konkurencyjne.

2. Tłocznie i mieszalnie pasz w UE kupują taniej

Łatwy dostęp do taniej kukurydzy i śruty słonecznikowej w UE:

  • ogranicza popyt na surowce z Polski,
  • rozszerza różnice cenowe w całej Wspólnocie.

3. Rynek polski reaguje na ceny CPT porty Morza Czarnego

Nawet bez fizycznego napływu towaru do kraju:

  • notowania CPT porty UE,
  • ceny frachtów,
  • koszty logistyczne Ukrainy
    – kształtują oczekiwania kupujących w Polsce.

Skutki dla polskiego rynku

Kukurydza

  • wciąż pod presją importową (pośrednio przez UE),
  • brak impulsów do silnego wzrostu cen,
  • duża konkurencja ze strony tanich produktów oleistych.

Pszenica

  • obecnie stabilna,
  • ale wrażliwa na przyszłe koszty logistyki na Ukrainie i wynikające z nich wolumeny eksportowe.

Rzepak i oleiste

  • podwojenie eksportu ukraińskich produktów słonecznikowych
    → ogranicza wzrost cen rzepaku w Polsce,
    → stabilizuje niskie ceny śruty.

Perspektywy

W drugiej połowie sezonu większy udział kolei i masowe wysyłki kukurydzy mogą utrzymać wysokie koszty transportu, opóźnienia i presję na ceny.
Ukraiński eksport zbóż nadal będzie kluczowym czynnikiem determinującym ceny w Polsce – nawet przy utrzymanym zakazie importu.

Jak zamontować licznik kostek do prasy i dlaczego warto to zrobić?

0

Nowoczesne gospodarstwa rolne coraz częściej inwestują w rozwiązania, które pozwalają lepiej kontrolować efektywność pracy. Licznik kostek do prasy to niewielkie, ale niezwykle przydatne urządzenie, które rejestruje liczbę sprasowanych bel słomy, siana lub sianokiszonki. Dzięki niemu można łatwo planować transport, rozliczać usługi prasowania i analizować wydajność maszyny. W praktyce montaż takiego licznika to stosunkowo prosta operacja, pod warunkiem że zna się kilka zasad technicznych i potrafi dobrać odpowiedni typ urządzenia do swojej prasy.

Rodzaje liczników kostek

Na rynku dostępne są trzy główne typy liczników:

  1. Mechaniczne – najprostsze i najtańsze, często montowane fabrycznie w starszych prasach kostkujących. Ich działanie opiera się na impulsie mechanicznym, który powstaje w momencie wyrzutu kostki. Licznik zlicza ruch dźwigni, nie wymaga zasilania, ale bywa mniej precyzyjny i bardziej narażony na zużycie.
  2. Elektryczne – wykorzystują czujnik elektromagnetyczny lub kontaktronowy, który reaguje na ruch tłoka, mechanizmu podającego lub wyrzutu bel. Wymagają podłączenia do zasilania 12 V, najczęściej z instalacji ciągnika. Charakteryzują się wysoką dokładnością i możliwością resetowania wskazań.
  3. Elektroniczne (z wyświetlaczem LCD) – to rozwiązania najnowszej generacji. Oprócz podstawowej funkcji liczenia kostek mogą rejestrować czas pracy, liczbę kostek dziennie, a nawet przesyłać dane przez Bluetooth. Montuje się je najczęściej w prasach nowoczesnych lub modernizowanych.

Wybór odpowiedniego miejsca montażu licznika

Zanim przystąpi się do instalacji, warto dokładnie obejrzeć prasę i określić, w którym miejscu najlepiej umieścić czujnik oraz sam licznik. Kluczowe znaczenie ma pozycja elementu wykrywającego ruch – najczęściej jest to:

  • ramię wyrzutnika kostki,
  • dźwignia napędzająca podajnik,
  • wałek tłoka lub krzywka napędowa.

Czujnik powinien być zamontowany w taki sposób, aby reagował tylko na pełen cykl prasowania, a nie na przypadkowe drgania czy częściowe ruchy maszyny. Jeśli wybierze się zły punkt pomiaru, licznik będzie zaniżał lub zawyżał wyniki, co całkowicie odbierze sens jego stosowania.

Przygotowanie do montażu

Zanim zacznie się pracę, należy przygotować podstawowe narzędzia:

  • zestaw kluczy płaskich,
  • wiertarkę i wiertła do metalu,
  • przewody elektryczne z izolacją,
  • opaski zaciskowe i uchwyty montażowe,
  • ewentualnie miernik napięcia lub próbnik.

W przypadku liczników elektronicznych konieczne może być również przygotowanie bezpiecznika 5 A i przełącznika, aby w razie potrzeby odłączyć zasilanie. Przed montażem trzeba wyłączyć prasę i odłączyć wałek WOM, by uniknąć przypadkowego uruchomienia.

Instalacja czujnika

Najważniejszym etapem jest poprawne zamontowanie czujnika. W licznikach elektromagnetycznych należy umieścić go w odległości około 5–10 mm od elementu ruchomego, na który ma reagować. Często wykorzystuje się do tego śrubę lub stalowy znacznik, który przy każdym cyklu tłoka przechodzi obok czujnika, generując impuls.

Czujnik można przykręcić do metalowego wspornika lub mocnej części ramy prasy. Należy zadbać, aby nie był narażony na wibracje, błoto ani kontakt z elementami ruchomymi. Dobrze, gdy przewód sygnałowy poprowadzony jest wzdłuż istniejącej instalacji elektrycznej i zabezpieczony przed przetarciem.

Montaż jednostki licznika

Sam licznik warto umieścić w miejscu łatwo dostępnym, ale chronionym przed deszczem i kurzem. Najczęściej montuje się go na ramie prasy lub w kabinie ciągnika, jeśli przewody są wystarczająco długie. W nowoczesnych licznikach przewidziano specjalne uchwyty i obudowy odporne na wstrząsy.

Podłączenie polega zazwyczaj na połączeniu trzech przewodów:

  • zasilania (+12 V),
  • masy,
  • sygnału z czujnika.

Ważne jest zachowanie właściwej biegunowości oraz dobry styk elektryczny. Jeśli urządzenie posiada funkcję resetu, należy sprawdzić, czy przycisk działa poprawnie i nie zacina się podczas pracy w polu.

Kalibracja i testowanie licznika kostek

Po zamontowaniu czujnika i licznika warto przeprowadzić test przy wolnych obrotach WOM. Należy obserwować, czy urządzenie zlicza każdy cykl tłoka i czy liczba kostek zgadza się z rzeczywistością. Jeżeli licznik nie reaguje, trzeba sprawdzić odległość czujnika, biegunowość przewodów oraz obecność napięcia.

W przypadku liczników z ekranem LCD często dostępne są ustawienia czułości lub trybu pracy czujnika. Warto je dopasować do konkretnego modelu prasy, zwłaszcza jeśli mechanizm wyrzutu działa z dużą prędkością.

Eksploatacja i konserwacja licznika kostek

Licznik kostek nie wymaga skomplikowanej obsługi, ale aby służył przez wiele sezonów, należy przestrzegać kilku zasad. Po zakończeniu pracy dobrze jest przetrzeć czujnik z kurzu i resztek słomy, a przewody sprawdzić pod kątem przetarć. Co kilka tygodni warto też skontrolować połączenia elektryczne, szczególnie jeśli prasa pracuje w trudnych warunkach terenowych.

W licznikach mechanicznych zaleca się okresowe smarowanie osi dźwigni oraz czyszczenie mechanizmu zapadkowego. W modelach elektronicznych należy dbać o czyste styki baterii lub stabilne zasilanie z instalacji ciągnika. Niektóre liczniki umożliwiają eksport danych do komputera lub smartfona, co stanowi cenne źródło informacji o efektywności pracy.

Najczęstsze błędy podczas montażu licznika

W praktyce rolnicy popełniają kilka typowych błędów, które powodują błędne zliczanie kostek lub awarie urządzenia. Do najczęstszych należą:

  • montaż czujnika zbyt daleko od elementu wyzwalającego impuls,
  • użycie zbyt cienkich przewodów o dużym oporze,
  • podłączenie do niewłaściwego źródła zasilania,
  • brak zabezpieczenia przewodów przed uszkodzeniem mechanicznym,
  • zbyt luźne mocowanie czujnika, które powoduje drgania i fałszywe impulsy.

Uniknięcie tych problemów pozwala cieszyć się stabilnym działaniem licznika i dokładnym rejestrowaniem wyników pracy.

Korzyści z zastosowania licznika kostek do prasy

Dobrze zamontowany licznik to nie tylko wygoda, ale i konkretne dane, które pomagają w zarządzaniu gospodarstwem. Dzięki precyzyjnemu zliczaniu można określić wydajność prasy na godzinę, zaplanować transport bel, a także obliczyć koszt jednostkowy prasowania. Przy usługach rolniczych licznik stanowi niezbędny element uczciwego rozliczenia między wykonawcą a zleceniodawcą.

W większych gospodarstwach pozwala także monitorować pracę kilku maszyn i operatorów. Nowoczesne liczniki z pamięcią danych ułatwiają prowadzenie ewidencji, co przydaje się zwłaszcza przy dopłatach lub planowaniu pasz dla zwierząt.

Właściwie dobrany i zamontowany licznik kostek do prasy staje się jednym z tych drobnych, ale niezwykle praktycznych udoskonaleń, które przekładają się na realne korzyści w codziennej pracy rolnika. Jego montaż nie wymaga zaawansowanej wiedzy elektronicznej, a zyski w postaci lepszej kontroli produkcji i dokładności pracy pojawiają się już od pierwszego sezonu.

Jaki jest podatek od zakupu ciągnika rolniczego?

0
Trendy w ciągnikach podczas targów Agritechnica 2025

Zakup ciągnika rolniczego to jedna z najważniejszych inwestycji w gospodarstwie. Oprócz wyboru odpowiedniego modelu, mocy i wyposażenia, rolnik musi również pamiętać o kwestiach podatkowych. W Polsce zakup ciągnika może wiązać się z dwoma rodzajami podatków: podatkiem od towarów i usług (VAT) oraz podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC). Znajomość zasad ich naliczania pozwala uniknąć niepotrzebnych kosztów i formalności.

VAT przy zakupie ciągnika rolniczego

Ciągniki rolnicze, podobnie jak inne maszyny rolnicze, objęte są stawką VAT w wysokości 23 %. Stawka ta dotyczy zarówno nowych, jak i używanych maszyn, jeżeli transakcja odbywa się między podmiotami prowadzącymi działalność gospodarczą. W praktyce oznacza to, że sprzedawca wystawia fakturę VAT z naliczonym podatkiem, a kupujący może (w określonych przypadkach) ten podatek odliczyć.

Rolnik, który jest czynnym podatnikiem VAT, ma prawo do pełnego odliczenia podatku naliczonego przy zakupie ciągnika, jeśli maszyna będzie wykorzystywana w działalności opodatkowanej. Oznacza to, że faktyczny koszt ciągnika dla gospodarstwa wynosi wartość netto. Jeżeli jednak rolnik jest tzw. rolnikiem ryczałtowym, czyli korzysta ze zwolnienia z VAT, wówczas nie ma możliwości odliczenia podatku, a cena brutto stanowi pełny koszt zakupu.

Warto pamiętać, że w przypadku zakupu ciągnika z zagranicy (na przykład z Niemiec, Holandii czy Czech) transakcja może zostać potraktowana jako wewnątrzwspólnotowe nabycie towaru. W takiej sytuacji podatnik sam nalicza VAT należny, który może jednocześnie odliczyć, jeśli jest podatnikiem VAT czynnym. Dzięki temu koszt netto maszyny pozostaje bez zmian.

Kiedy pojawia się obowiązek zapłaty PCC?

Podatek od czynności cywilnoprawnych, czyli PCC, dotyczy transakcji sprzedaży rzeczy ruchomych, w tym ciągników, jeśli nie są one objęte VAT-em. Stawka PCC wynosi 2 % wartości rynkowej zakupionego ciągnika.

PCC należy zapłacić w sytuacji, gdy sprzedaż nie jest objęta podatkiem VAT. Oznacza to, że jeśli rolnik kupuje ciągnik od osoby prywatnej, która nie prowadzi działalności gospodarczej i nie wystawia faktury VAT, powstaje obowiązek zapłaty podatku PCC. Nabywca musi wówczas złożyć deklarację PCC-3 i opłacić podatek w ciągu 14 dni od dnia zawarcia umowy.

Z kolei jeśli zakup ciągnika następuje na podstawie faktury VAT (niezależnie od tego, czy jest to nowy, czy używany sprzęt) obowiązek zapłaty PCC nie występuje. Podobnie w przypadku, gdy sprzedawca jest podatnikiem VAT zwolnionym i dostawa jest zwolniona z tego podatku. Wówczas, zgodnie z przepisami, transakcja nie podlega PCC.

Przykład praktyczny: rolnik kupuje używany ciągnik od innego rolnika ryczałtowego, który jest zwolniony z VAT. W takiej sytuacji zakup nie podlega PCC, ponieważ sprzedaż jest zwolniona z VAT. Natomiast jeżeli nabycie odbywa się od osoby prywatnej niebędącej podatnikiem VAT – wówczas PCC należy zapłacić.

Znaczenie statusu podatnika przy zakupie maszyny

To, czy rolnik zapłaci podatek, zależy w dużej mierze od jego statusu podatkowego. Rolnik będący czynnym podatnikiem VAT może liczyć na większe korzyści – zwłaszcza przy zakupie nowych maszyn. Może odliczyć VAT od zakupu ciągnika, od paliwa, części i usług serwisowych. Rolnik ryczałtowy z kolei nie ma możliwości odliczenia, ale może korzystać ze zwrotu ryczałtowego VAT od sprzedaży produktów rolnych.

Dlatego wielu rolników rozważa rejestrację jako podatnik VAT przed planowaną inwestycją w park maszynowy. W niektórych przypadkach pozwala to zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych przy zakupie nowego sprzętu.

Aspekty praktyczne i księgowe

Zakup ciągnika rolniczego powinien być odpowiednio udokumentowany – najlepiej fakturą VAT, a w przypadku transakcji prywatnej umową kupna-sprzedaży. W obu przypadkach warto zawrzeć w dokumencie dokładne dane maszyny (marka, model, numer VIN, rok produkcji) oraz cenę brutto lub netto z wyszczególnieniem VAT.

Po zakupie ciągnik należy wprowadzić do ewidencji środków trwałych gospodarstwa. W przypadku rolników prowadzących księgowość możliwe jest dokonywanie odpisów amortyzacyjnych. Ciągnik amortyzuje się zwykle przez okres od 5 do 10 lat, w zależności od przyjętej stawki.

Jeżeli zakup był finansowany kredytem lub leasingiem, należy zwrócić uwagę na rozliczenie VAT i PCC zgodnie z umową. W leasingu VAT naliczany jest od każdej raty, natomiast w kredycie płatny jest jednorazowo przy zakupie maszyny.

Jak przygotować się do zakupu ciągnika pod względem podatkowym?

Przed zakupem warto:

  • sprawdzić status podatkowy sprzedawcy (czy jest podatnikiem VAT),
  • ustalić, czy transakcja będzie opodatkowana VAT czy zwolniona,
  • określić, czy maszyna będzie wykorzystywana wyłącznie w działalności opodatkowanej,
  • upewnić się, czy nie powstanie obowiązek zapłaty PCC,
  • zachować wszystkie dokumenty potwierdzające zakup i sposób zapłaty.

Rolnicy coraz częściej planują zakup ciągnika w sposób strategiczny – analizując, czy bardziej opłaca się zostać podatnikiem VAT, czy pozostać na ryczałcie. W wielu przypadkach odpowiednie przygotowanie formalne pozwala uniknąć podwójnego opodatkowania i zmniejszyć koszt całkowity inwestycji.

W praktyce oznacza to, że znajomość zasad rozliczenia VAT i PCC staje się nieodzownym elementem nowoczesnego gospodarowania. Świadomy rolnik nie tylko wybiera ciągnik dopasowany do potrzeb produkcji, lecz także potrafi zoptymalizować jego zakup pod względem podatkowym, co w dłuższej perspektywie przekłada się na wyższą rentowność całego gospodarstwa.

Ile ton może ciągnąć Ursus C-360?

0

Model Ursus C-360 to jeden z najczęściej spotykanych ciągników w polskim rolnictwie – znany z prostej konstrukcji i niezawodności. Pomimo upływu lat wiele gospodarstw nadal korzysta z niego przy pracach transportowych i polowych. Jednak jeśli chodzi o pytanie: Ile ton może ciągnąć, sprawa nie jest jednoznaczna. Warto przyjrzeć się temu zagadnieniu z kilku perspektyw: Parametrów technicznych, warunków eksploatacyjnych i właściwej praktyki.

Podstawowe parametry ciągnika Ursus C-360

Na początek przyjrzyjmy się najważniejszym danym technicznym modelu Ursus C-360, które bezpośrednio wpływają na jego zdolność transportową.

  • Masa własna ciągnika wynosi około 2170 kg (wersja podstawowa).
  • Moc silnika to 52 KM (przy 2200 obr./min).
  • Udźwig tylnego podnośnika (TUZ) sięga 1200 kg, co pozwala na podniesienie maszyny lub przyczepy o masie około 1,2 t.
  • Maksymalna masa przyczepy z hamulcem określana jest na poziomie około 10 500 kg.

Na tej podstawie można wstępnie określić realną zdolność ciągnika do holowania przyczepy w różnych warunkach.

Szacowanie możliwości transportowych Ursusa C-360

Aby oszacować, ile ton może ciągnąć Ursus C-360, należy uwzględnić kilka czynników: rodzaj przyczepy, rodzaj nawierzchni, stan techniczny ciągnika oraz warunki terenowe.

1. Przyczepa bez hamulców
W przypadku przyczep pozbawionych układu hamulcowego dopuszczalne obciążenie nie powinno przekraczać 1500 kg. To ograniczenie wynika głównie z zasad bezpieczeństwa – przy większej masie przyczepa mogłaby wywierać zbyt duży nacisk na ciągnik, zwłaszcza podczas hamowania.

2. Przyczepa z hamulcami
Przyczepa wyposażona w hamulce pozwala na znacznie większe obciążenie. W danych technicznych pojawia się wartość maksymalnej masy zestawu sięgająca 10,5 t. Oznacza to, że C-360 może ciągnąć przyczepę o ładowności 8-9 t, jeśli jej masa własna wynosi około 1,5-2 t. W praktyce jednak osiągnięcie takiej wartości wymaga bardzo dobrych warunków: twardej nawierzchni, sprawnych hamulców i dobrego stanu technicznego obu pojazdów.

3. Warunki eksploatacyjne
Rzeczywista masa, jaką Ursus C-360 może bezpiecznie ciągnąć, zależy też od terenu i przyczepności kół. Na polnych drogach lub w terenie pagórkowatym dopuszczalne obciążenie należy obniżyć nawet o połowę. Napęd na jedną oś ogranicza możliwości ciągnięcia w trudnym terenie, zwłaszcza przy grząskiej glebie lub podczas pracy na wzniesieniach.

Z kolei w transporcie po asfalcie, z przyczepą wyposażoną w hamulce pneumatyczne lub hydrauliczne, można zbliżyć się do wartości katalogowych.

Praktyczne wskazówki dla użytkowników Ursusa C-360

Rolnicy i operatorzy maszyn dobrze wiedzą, że same liczby z katalogu to jedno, a praktyka to drugie. Dlatego przy planowaniu transportu warto trzymać się zasad, które pozwolą bezpiecznie wykorzystać możliwości Ursusa C-360.

  • W przypadku lekkich przyczep i krótkich odcinków, optymalnym ładunkiem będzie 2-3 t. Taki zestaw zapewnia bezpieczne hamowanie i dobrą stabilność.
  • Przy dłuższych trasach lub pracy w terenie równym można rozważyć 5-6 t, o ile przyczepa ma sprawne hamulce i ciągnik jest w dobrym stanie.
  • Ciągnięcie przyczep powyżej 8-10 t jest możliwe, ale wymaga odpowiedniego przygotowania – sprawnych układów hamulcowych, dobrego ogumienia, suchego i twardego podłoża oraz doświadczonego operatora.

Warto również zwrócić uwagę na stan sprzęgła i przekładni, które w Ursusie C-360, mimo solidnej konstrukcji, nie są przystosowane do długotrwałego przeciążania. Nadmierne obciążenie skutkuje szybszym zużyciem łożysk, półosi i elementów układu napędowego.

Dodatkowo, regularna kontrola ciśnienia w oponach i stanu zaczepu ma ogromne znaczenie przy transporcie cięższych ładunków – niewłaściwe parametry mogą pogorszyć przyczepność i stabilność zestawu.

Ursus C-360, a realne możliwości w gospodarstwie

W codziennej pracy rolniczej Ursus C-360 najlepiej sprawdza się w transporcie płodów rolnych, nawozów, zboża czy bel siana. Typowe zastosowania pokazują, że najczęściej ciągnie on przyczepy o ładowności 3-5 t, co stanowi rozsądny kompromis między wydajnością a trwałością maszyny.

Zdarza się, że użytkownicy wykorzystują C-360 do ciągnięcia dwóch przyczep o łącznej masie nawet 8-10 t, jednak takie przypadki wymagają dużego doświadczenia i bardzo dobrych warunków drogowych. W przeciwnym razie rośnie ryzyko utraty stabilności lub uszkodzenia podzespołów.

Przy pracy w polu, gdzie opory toczenia są znacznie większe, realna masa zestawu spada do około 3-4 t. Jest to wartość zapewniająca bezpieczeństwo oraz optymalną trakcję bez przeciążania silnika.

Doświadczenia użytkowników i trwałość maszyny

Rolnicy podkreślają, że Ursus C-360, mimo swojej prostoty, potrafi zaskoczyć wytrzymałością. Właściwie utrzymany egzemplarz, wyposażony w sprawny układ hamulcowy i solidne ogumienie, może ciągnąć cięższe ładunki niż wynikałoby to z danych katalogowych. Trzeba jednak pamiętać, że takie sytuacje nie powinny być codziennością.

Regularna konserwacja, wymiana oleju, kontrola szczelności hydrauliki i dbałość o sprzęgło pozwalają utrzymać ciągnik w pełnej sprawności przez wiele lat. To właśnie dzięki temu Ursus C-360 wciąż cieszy się opinią niezawodnej maszyny, która potrafi sprostać wymaganiom małego i średniego gospodarstwa.

Wnioski końcowe

Odpowiadając więc na pytanie: Ile ton może ciągnąć Ursus C-360, można stwierdzić, że przyczepa bez hamulców nie powinna przekraczać 1,5 t, przyczepa z hamulcami w praktyce ładowności 5-8 t, a w wyjątkowo sprzyjających warunkach – do około 10 t. W rzeczywistym użytkowaniu optymalnym zakresem pozostaje 2-5 ton, co pozwala wykorzystać potencjał maszyny bez nadmiernego obciążania jej podzespołów.

Taka eksploatacja gwarantuje bezpieczeństwo pracy, oszczędność paliwa oraz długą żywotność kultowego modelu, który do dziś pozostaje symbolem polskiego rolnictwa.

Umowa z Mercosur: Europosłowie chcą żeby TSUE oceniło zgodność porozumienia z prawem UE

0

Umowa z Mercosur budzi olbrzymie emocje wśród unijnych rolników, a debata wokół tego porozumienia ponownie nabiera tempa. Grupa ok. 150 eurodeputowanych (ponad 1/5 Parlamentu Europejskiego) skierowała wniosek o to, by Trybunał Sprawiedliwości UE ocenił, czy porozumienie handlowe między Unią Europejską a państwami Mercosur jest zgodne z unijnymi traktatami.

Wśród sygnatariuszy są europosłowie z wielu krajów UE, a także kilku Polaków – przede wszystkim z Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi oraz Lewicy. Jednocześnie nie wszyscy polscy europosłowie poparli tę inicjatywę, co podkreśla duży polityczny podział wokół umowy z Mercosur.

Przeczytaj również – Francja mówi „nie”: Umowa z Mercosur w obecnej formie nie do przyjęcia


Dlaczego umowa z Mercosur nadal nie weszła w życie?

Choć negocjacje zakończono już wcześniej, umowa z Mercosur wciąż nie obowiązuje, ponieważ nie została ratyfikowana przez wszystkie państwa członkowskie Unii. Proces ratyfikacji jest blokowany m.in. przez obawy dotyczące:

  • wpływu na rynek rolny,
  • zgodności z polityką klimatyczną UE,
  • kompetencji instytucji UE w zakresie zawierania umów handlowych.

Jeśli TSUE zdecyduje się zająć sprawą, analiza może potrwać ponad dwa lata, co oznacza dalsze odsunięcie wejścia w życie umowy z Mercosur.


Rolnicy ostrzegają: umowa z Mercosur to ryzyko importu bardzo taniej żywności

Największe kontrowersje budzi wpływ umowy z Mercosur na rolnictwo. Krytycy podkreślają, że porozumienie może otworzyć drogę do importu:

  • taniej wołowiny,
  • drobiu,
  • cukru,
  • soi i kukurydzy GMO,
  • produktów rolnych wytwarzanych przy niższych standardach środowiskowych.

Zdaniem organizacji rolniczych byłaby to nierówna konkurencja – unijni producenci działają pod znacznie bardziej restrykcyjnymi regulacjami niż rolnicy w Ameryce Południowej.


Protesty rolników w Europie i Polsce przeciwko umowie z Mercosur

Nasilające się obawy sprawiły, że przez Europę przetoczyła się fala protestów wymierzonych w umowę z Mercosur i konsekwencje liberalizacji rynku rolnego. Demonstracje odbyły się m.in.:

  • we Francji,
  • w Belgii,
  • w Hiszpanii,
  • w Niemczech.

Obecnie protestują również polscy rolnicy, którzy podkreślają, że umowa z Mercosur może doprowadzić do spadku cen skupu i pogorszenia kondycji europejskich gospodarstw rodzinnych.


Co dalej z umową z Mercosur?

Wniosek eurodeputowanych może być kluczowym momentem dla przyszłości umowy z Mercosur.
Decyzja TSUE zadecyduje o tym, czy:

  • umowa trafi do pełnej ratyfikacji,
  • konieczne będą renegocjacje,
  • czy też porozumienie w obecnym kształcie w ogóle nie będzie mogło wejść w życie.

Na ten moment przyszłość umowy z Mercosur pozostaje otwarta, a spór polityczny i społeczny stale narasta.