Strona główna Blog Strona 1105

Notowania rynkowe: spore wzrosty zanotował rzepak

0
ceny rynkowe

Kontrakty na zboża i soję traciły w minionym tygodniu na wartości, ale spory wzrost zanotował unijny rzepak

Notowania amerykańskich kontraktów na zboża i soję mocno spadły w tygodniu 28.02–03.04.2020.  Skala spadków przecen sięgnęła 3%-4,5%, a nawet 6% w przypadku śruty sojowej.  Złożyło się na to wiele czynników, począwszy od kwartalnego raportu USDA z 31-go marca, który zapowiedział 8-10% wzrost areału zasiewów kukurydzy i soi w Stanach Zjednoczonych tej wiosny.

Kukurydza dodatkowo cierpiała z powodu drastycznego ograniczenia popytu na paliwa, których obowiązkowym składnikiem jest bioetanol. Warto wiedzieć, że w przeszłości aż 40% zebranej w USA kukurydzy przetwarzane było na biopaliwo.

 

Wycenom wszystkich amerykańskich kontraktów szkodzi skokowe umacnianie się dolara względem innych walut. Towary importowane z USA stają się coraz droższe.

Pszenica była najlepszym przykładem załamania się amerykańskiego eksportu. Tygodniowy raport USDA pokazał najgorszą w tym sezonie sprzedaż tego zboża (tylko 73 tys. ton). Przypominam, że jeszcze niedawno notowania amerykańskiej pszenicy zaliczały dwumiesięczne maksima, a zyskujący dolar jeszcze bardziej windował ceny dla zagranicznych nabywców.

Ubiegły tydzień był burzliwy także na rynkach akcji.

Dane o bezrobociu w USA potwierdziły niewyobrażalnie duży wpływ pandemii koronawirusa na amerykańską gospodarkę. W ciągu jednego tygodnia w USA przybyło aż 6,6 mln nowych bezrobotnych, po tym jak tydzień wcześniej w gospodarce ubyło 3,3 mln miejsc pracy.

Dla zobrazowania skali problemu warto wiedzieć, że USA mają ok. 330 mln mieszkańców.

Zboża – Publikacja Specjalna Agro Profil

 

Giełda w Paryżu

Skala przecen unijnych kontraktów zbożowych była zdecydowanie mniejsza niż ich amerykańskich odpowiedników.

Unijne kontrakty na zboża naśladowały w minionym tygodniu zachowanie giełdy w Chicago.  01-go kwietnia (środa) kontrakty na kukurydzę i pszenicę wyłamały się w dół z ponad tygodniowej konsolidacji. W czwartek zboża te pogłębiły spadki i były najtańsze od dwóch tygodni. Piątkowa sesja przyniosła tylko  symboliczne odbicie notowań obu zbóż.

W efekcie najbliższa seria kukurydzy zamknęła tydzień na poziomie 165,5 eur/t, tracąc w skali tygodnia ponad 2 euro (-1,3%).

Pszenica z dostawą w maju zakończyła piątek ceną 191 eur/t, czyli o 4 euro (-2,1%) niżej niż tydzień wcześniej.

Spadek cen pszenicy ogranicza utrzymujący się na wysokim poziomie popyt eksportowy. Skokowa przecena euro (-3% w ciągu tygodnia) do dolara będzie sprzyjać konkurencyjności unijnego eksportu.

W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska podniosła z 28, do 30 mln ton swoje prognozy sprzedaży eksportowej pszenicy.

Rzepak korzystał w minionym tygodniu ze skokowego wzrostu cen ropy. W piątek seria majowa rzepaku podrożała o 2 euro, ale w całym tygodniu aż o 7,5 euro (2,0%).

Ropa wystrzeliła w górę o 30-40% w końcówce tygodnia w nadziei na cięcie wydobycia przez największych producentów.

Agencja Bloomberg poinformowała w piątek, że Rosja jest gotowa do ograniczenia produkcji ropy, jeśli tylko do takich ograniczeń przyłączą się Arabia Saudyjska oraz USA. Szczyt OPEC i Rosji miał się odbyć w poniedziałek (6-go kwietnia), jednak został przełożony na czwartek.

Rzepak – Publikacja specjalna Agro Profil

Eksport unijnej pszenicy utrzymuje się na wysokim poziomie

W tygodniu kończącym się 29-marca kraje Unii Europejskiej wyeksportowały poza UE 182.243 pszenicy miękkiej. Wynik ten zostanie najpewniej skorygowany w górę wzorem tygodni poprzedzających (eksport z tygodnia poprzedzającego skorygowano w górę o ponad. 300 tys. ton, do 654.688 ton). Od początku lipca (początek sezonu 2019/20) wywieziono poza UE 23,94 mln ton pszenicy miękkiej. Jest to rezultat aż o 68% lepszy niż w analogicznym okresie sezonu 2018/19.

Eksport wszystkich gatunków pszenicy oraz mąki pszennej (w ekwiwalencie ziarna) sięgnął już 25,30 mln ton i jest o 65% wyższy niż rok temu (w analogicznym okresie).

W analizowanym tygodniu udział polskiej pszenicy miękkiej w całym eksporcie stanowił większość, bo 140,72 tys. ton. 

W unijnym eksporcie pszenicy (miękkiej) dominują dwa kraje, są to Francja (32% udział) i Rumunia (17%). W rankingu eksporterów wyprzedzają nas także: Niemcy (13%).

Najwięksi odbiorcy unijnej pszenicy miękkiej:

  • Algieria: 3,5 mln ton (15%);
  • Arabia Saudyjska: 2,4 mln ton (10%);
  • Maroko: 1,7 mln ton (7%);
  • Egipt: 1,6 mln ton (7%);
  • Chiny: 1,2 mln ton (5%).

 

Polski eksport zbóż (poza UE) podwoił się, a import spadł pięciokrotnie w porównaniu z poprzednim sezonem.

W tygodniu kończącym się 29-marca udział polskiej pszenicy miękkiej w całym unijnym eksporcie wyniósł 140,72 tys. ton i stanowił większość. W ostatnich 4 tygodniach Polska wyeksportowała poza UE średnio po 130 tys. ton pszenicy.

Od początku tego sezonu wywieźliśmy poza UE 2,30 mln ton pszenicy. Pszenica pochodząca z Polski stanowi 9,0% unijnego eksportu pszenicy miękkiej, co daje nam 4 miejsce w rankingu eksporterów tego zboża.

Tempo eksportu polskiej pszenicy miękkiej (poza UE) jest o ponad dwa razy szybsze (+119%) niż sezon wcześniej (w całej UE wzrost sięga 68%).

W sezonie 2018/19 (po 39 tygodniach sezonu) polski eksport tego zboża sięgnął 1,05 mln ton.

Import zbóż do Polski (spoza UE) spadł ponad pięciokrotnie w tym sezonie.

Od początku obecnego sezonu sprowadziliśmy spoza UE tylko 54,26 tys. ton ziarna, w tym 35,09 tys. ton kukurydzy.

W sezonie 2018/19 (po 39 tygodniach) nasz import zbóż sięgał 270,69 tys. ton, w tym 201,36 tys. ton kukurydzy.

RYNEK ROPY I PALIW

Olej napędowy jest najtańszy od 2,5 roku, a Pb95 od 4 lat

W tygodniu kończącym się 1-go kwietnia 2020 spadły na stacjach ceny wszystkich paliw. Cena średnia ON zmniejszyła się o 12 groszy, a Pb95 o 14 grosze na litrze. W podobnym zakresie (w ujęciu procentowym) potaniał autogaz. W konsekwencji w połowie 14 tygodnia 2020 roku za benzynę 95-oktanów trzeba było zapłacić średnio 4,19 zł/l, a za ON 4,30 zł/l. Dla popularnej benzyny jest to najniższy poziom cen od kwietnia 2016 roku. Warto zauważyć, że najtańsze stacje sprzedają paliwa o kilkadziesiąt groszy taniej.

Ceny średnie paliw w detalu: 01-04-2020 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

  • Pb98: 4,56 zł/l (-13 gr/l);
    • Pb95: 4,19 zł/l (-14 gr/l);
    • ON: 4,30 zł/l (-12 gr/l);
    • LPG: 1,92 zł/l (-7 gr/l).

Najtańsze stacje paliw (przy centrach handlowych) obniżyły ceny dużo bardziej niż pozostałe. Cena najpopularniejszej benzyny Pb-95 zbliża się w wielu miejscach do granicy 3,5 zł/l, podczas gdy diesel sprzedawany jest nieco poniżej 4 zł/l (wynika to z różnicy cen hurtowych).

Przynajmniej na jednej stacji paliw PB95 można teraz (01-04-2020) kupić poniżej 3,0 zł/l. Jest to stacja przy Makro w Poznaniu, gdzie za litr benzyny 95 zapłacimy 2,99 zł.

 

Rynek ropy

Wprawdzie w ostatnich dniach (2-3 kwietnia) ceny ropy mocno odbiły w górę, gdy Donald Trump poinformował, że nakłonił Rosję i Arabię Saudyjską do nie tylko zakończenia wojny cenowej, ale i do głębokiego cięcia produkcji (miałoby dotyczyć też USA). Ostatnie wzrosty były imponujące w ujęciu procentowym (30%-40% w ciągu dwóch dni), ale już nie tak duże w ujęciu kwotowym.

Wcześniej jednak ceny ropy naftowej runęły w dół. Kilkunastoprocentowe przeceny były stale obecne na rynku. Koronawirus jest głównym winowajcą drastycznego ograniczenia popytu na paliwa i w konsekwencji na ropę. Kolejną przyczyną była wojna cenowa prowadzona przez głównych producentów ropy, po tym jak kraje OPEC, na marcowym szczycie, nie dogadały się z Rosją w sprawie cięć w produkcji. Celem wojny cenowej jest wyeliminowanie mniejszych producentów z rynku (też producentów biopaliw) i ograniczenie podaży w dłuższym horyzoncie czasowym. W konsekwencji ceny ropy spadły (od połowy lutego do końca marca) o 60%, do poziomów niewidzianych od prawie 20 lat.

Notowania ropy Brent / WTI (usd/b): 

 

Ceny paliw w hurcie:

Skokowe przeceny na rynku ropy przełożyły się na dużo niższe ceny paliw w hurcie, ale w ostatnim tygodniu obniżki wyhamowały

W PKN Orlen w ciągu tygodnia (25.03-01.04.2020) olej napędowy potaniał o nieco ponad 1 grosz na litrze, podczas gdy najpopularniejsza benzyna (Pb95) była tańsza o niespełna 3 grosze na litrze.

W połowie 14-tygodnia tego roku marża modelowa ze sprzedaży Pb95 wynosi 74 grosze (-11 gr/l), a w przypadku ON 36 groszy na litrze (-10 gr/l). Do tego należy doliczyć 20-30 groszowe upusty od oficjalnych cen hurtowych dla poszczególnych odbiorców detalicznych.

Średnia modelowa marża stacji paliw w ujęciu tygodniowym (na podstawie PKN Orlen): 

Uczciwość wymaga jednak przypomnienia, że w całym III kwartale 2019 ceny detaliczne, głównie oleju napędowego, były sztucznie utrzymywane często poniżej oficjalnych cen hurtowych. Wynikało to z polityki cenowej państwowych rafinerii, których stacje dominują na rynku (okres wyborów sejmu). Początek nowego roku przynosi gwałtowne odbudowywanie marż detalicznych na sprzedaży ON, a ostatnio też benzyn. Także teraz o poziomie cen decydują stacje należące do państwowych koncernów (Orlen, Lotos).

Średnia modelowa marża stacji paliw na 1 litrze Pb95 wyniosła:

  • 2017 r: 17 groszy,
  • 2018 r: 20 groszy,
  • 2019 r: 18 groszy,
  • 2020 r: 39 grosze, a w tygodniu 13 marża spadła do 85 groszy (-6 groszy w tygodniu).

Średnia modelowa marża na 1 litrze ON wyniosła:

  • 2017 r: 13 groszy,
  • 2018 r: 9 groszy,
  • 2019 r: 10 groszy,
  • 2020 r: 38 groszy, a w tygodniu 13 marża spadła do 46 groszy (-25 groszy w tygodniu).

Obliczono na podstawie cen publikowanych przez PKN Orlen (ceny hurtowe+VAT) i e-Petrol (ceny średnie na stacjach paliw)

Marża stacji paliw obliczana jest na podstawie cen hurtowych publikowanej przez PKN Orlen. W praktyce handlowej funkcjonują jednak upusty dla poszczególnych klientów, stąd od ceny hurtowej (referencyjnej) należy odliczyć ok. 15-20 groszy w przypadku benzyny oraz dwadzieścia kilka do 30 groszy w przypadku oleju napędowego.

Zmiany cen w skali roku

Warto zauważyć, że hurtowa cena diesla jest w połowie 14-tygodnia 2020 o 1 zł/l niższa niż rok temu, ale w detalu ON kosztował średnio o 79 groszy mniej niż przed rokiem. Zawdzięczamy to olbrzymim marżom ze sprzedaży paliw.

Oficjalne hurtowe ceny Pb95 są w połowie 14-tygodnia 2020 o 1,53 zł/l niższe niż rok temu, ale dzięki wyższym marżom na stacjach płaciliśmy za to paliwo średnio o 79 groszy mniej niż przed rokiem.

 

ZMIANY CEN ŚREDNICH PALIW W HURCIE (PKN-Orlen) i DETALU:

Ceny hurtowe diesla przewyższają ceny Pb95 o blisko 50 groszy na litrze (polityka cenowa koncernów państwowych, czyli państwa):

Andrzej Bąk – eWGT

Źródło: Euronext-Paryż, CBoT, KE, USDA, PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com

 

Zbiornik przedni Amazone FT 1502 z UF 1602 i 2002

0
Amazone

Ekonomiczny opryskiwacz samojezdny o pojemności do 3500 litrów i automatycznym systemem zarządzania obiegiem cieczy pomiędzy zbiornikami.

 

Firma Amazone od kilku lat z powodzeniem oferuje zbiornik przedni FT 1001 i zdecydowała się poszerzyć swoją ofertę o dodatkowy zbiornik przedni FT 1502. Zbiornik przedni FT 1502 umożliwia łatwe powiększenie pojemności zbiornika polowego opryskiwacza zawieszanego UF 02 o dodatkowe 1500 litrów. Na przykład opryskiwacz zawieszany UF 2002 w połączeniu z FT 1502 ma łączną pojemność 3500 litrów. Dzięki opcjonalnemu systemowi FlowControl+ i kompaktowej budowie, zbiornik przedni to idealne rozwiązanie zwiększające pojemność UF 02.

 

Przemyślana konstrukcja zapewniająca maksymalne bezpieczeństwo

W gospodarstwie i w hali: Dla kompaktowego zestawu na rolkach transportowych zawsze znajdzie się odpowiednia przestrzeń. Łatwa obsługa przypadnie każdemu do gustu już po kilku zastosowaniach. Prawidłowe mycie wnętrza zestawu opryskiwacza odbywa się przy użyciu wody płuczącej ze zbiornika UF 02 o pojemności 350 litrów . Kompaktowy zespół opryskiwacz-ciągnik bardzo sprawdza się podczas transportu, szczególnie w wąskich ulicach.

 

System zarządzania obiegiem cieczy FlowControl+


AmazoneZbiornik przedni FT 1502 jest w 100% zintegrowany z opryskiwaczem zawieszanym, gdzie współpraca między obydwoma komponentami odbywa się poprzez terminal ISOBUS za pośrednictwem elektronicznego systemu zarządzania obiegiem cieczy FlowControl+. Podstawa techniczna systemu FlowControl+ to dwa elektroniczne mierniki poziomu w przednim i tylnym zbiorniku oraz dwa wysokowydajne injektory. Są one obsługiwane przez dodatkową pompę o wydajności 150 l/min znajdującą się przy UF. Wydajność transferu w każdym kierunku wynosi do 200 l/min. Dzięki stałemu obiegowi cieczy między zbiornikiem przednim a tylnym, ciecz robocza jest zawsze idealnie homogenizowana. Terminal ISOBUS automatycznie steruje obiegiem cieczy, dzięki czemu zapewnia zawsze optymalny rozkład masy. Zapobiega to zbyt wczesnemu odciążeniu przedniej osi. Podczas procesu napełniania system FlowControl+ automatycznie napełnia jednocześnie oba zbiorniki, a podczas opróżniania oba zbiorniki są automatycznie opróżniane. Na koniec oba zbiorniki są również myte.

Za pomocą sterowania ręcznego możliwe jest wyłączenie automatycznej funkcji FlowControl+ i wykorzystanie zbiornika przedniego tylko do transportu dodatkowej wody do płukania lub wody użytkowej. W praktyce pompa FlowControl+ może dodatkowo wspomagać napełnianie UF 02, w związku z czym maksymalna wydajność zestawu może wynosić nawet do 400 l/min.

 

Interesująca alternatywa dla opryskiwacza samojezdnego


Przy pojemności zbiornika do 3500 litrów, zestaw UF 02 i FT 1502 w połączeniu z nowoczesnym ciągnikiem może być interesującą alternatywą dla opryskiwacza samojezdnego. Dużą zaletą zestawu jest cena i dodatkowe wykorzystanie ciągnika do innych prac.

 

Bezpieczna praca na wsi

Zielone AGRO SHOW 2020 ODWOŁANE

0

Dzisiaj rano organizatorzy wystawy ZIELONE AGRO SHOW wydali oficjalny komunikat o odwołaniu imprezy.

W związku z sytuacją epidemiologiczną Zarząd Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych podjął decyzję o odwołaniu Wystawy ZIELONE AGRO SHOW, która miała się odbyć w dniach 23-24 maja br. w Ułężu, powiat rycki.

Zapraszamy serdecznie wszystkich wystawców i zwiedzających na wrześniową wystawę AGRO SHOW 2020, która odbędzie się w dniach 17-20 września br. w Bednarach.

ZIELONE AGRO SHOW to wystawa, która na stałe wpisała się do kalendarza imprez wystawienniczych. Jest pierwszą imprezą w Polsce poświęconą nowoczesnej technice i technologii produkcji wysokiej jakości pasz zielonych dla bydła. Poza wystawcami oferującymi nowoczesne maszyny rolnicze odwiedzić można także firmy produkujące nasiona, nawozy, pasze i dodatki paszowe, folie rolnicze, elementy wyposażenia budynków inwentarskich oraz wiele innych.

Użytki zielone – Publikacja specjalna Agro Profil

Ładowarka teleskopowa Faresin Small 6.26 Agri Top

 

Grupa JOSKIN nadal prowadzi działalność, ale na zasadach dostosowanych do obecnej sytuacji

0
JOSKIN

Cykl produkcji żywności jest koniecznością dla każdej społeczności i należy go zapewnić bez względu na okoliczności. Dlatego JOSKIN bardzo szybko tak się zorganizował, by zagwarantować swoje usługi rolnikom i usługodawcom, zgodnie z obowiązującymi ograniczeniami.

Usługi firmy JOSKIN są nadal dostępne

Minimalizacja ryzyka i zapewnienie ochrony pracownikom jest naszym priorytetem numer jedenwyjaśnia Didier Joskin, członek zarządu Grupy. Natychmiast dostosowaliśmy naszą organizację pracy. Tam gdzie to możliwe, maksymalna liczba osób pracuje zdalnie, aby zminimalizować wszelkie kontakty, ale zapewniamy ciągłość pracy poprzez dyżury. Jednak pracujemy w zakładach zamkniętych dla osób postronnych – wszystkie nasze usługi, w miarę możliwości, są dostępne, ale zdalnie.

Dzięki temu zamówienia na części zamienne są w pełni realizowane. JOSKIN, który produkuje 85% swoich komponentów, ma strategiczne zapasy

Naprawa w razie awarii czy zużycia lub zwykła konserwacja zawsze były naszym priorytetem. Usługi te muszą być dostępne za wszelką cenę, po odpowiedniej reorganizacji – pracownicy, którzy je zapewniają ściśle stosują się do zasad zachowania bezpiecznej odległości, ale nasz punkt sprzedaży jest zamknięty; prowadzimy wyłącznie wysyłki. Na szczęście od ponad dwóch lat klienci są przyzwyczajeni do narzędzi dostępnych w internecie, gdzie zamawiają potrzebne części, podając ich numery. Mamy nadzieję, że dzięki naszym strategicznym zapasom, zagwarantujemy części zamienne do końca tego kryzysudodaje Didier Joskin.

Skomplikowane zaopatrzenie

Jeśli chodzi o maszyny, to JOSKIN dokłada wszelkich starań, aby zrealizować pilne zamówienia. Prace sezonowe nie mogą czekać do zakończenia pandemii – rolnicy potrzebują odpowiedniego sprzętu, aby wydajnie pracować.

Wszystkie nasze zakłady produkcyjne działają, po wdrożeniu koniecznych zmian.wyjaśnia Didier Joskin. Linie produkcje zostały dostosowane do zasad zachowania bezpiecznej odległości, a grafik pracy ułożono indywidualnie, tak by przy wprowadzonych restrykcjach pracownicy mogli, w miarę możliwości, łączyć pracę i życie rodzinne.

Kierownictwo Grupy jednak stawia sprawę jasno

W sytuacji występowania siły wyższej opóźnienia są nieuniknione, zarówno w zakresie marek JOSKIN i Leboulch, jak również produktów dostarczanych przez firmę DistriTECH. Cała produkcja jest spowolniona ze względu na reorganizację pracy przy zmniejszonej liczbie pracowników i trudnościach z zaopatrzeniem. Częściowo można zaradzić tym problemom dzięki naszym zapasom komponentów, ale zaczynają się opóźnienia niektórych dostaw zewnętrznych. Zależnie od kraju, niektóre firmy pracują na zwolnionych obrotach, a niektóre są zamknięte… Każdy musi wykazać się cierpliwością, zwłaszcza że istnieją również trudności logistyczne. Warunki transportu stają się coraz bardziej skomplikowane – czy to przy dostawie naszych maszyn, czy przy zaopatrywaniu zakładów produkcyjnych, nasi kierowcy stają teraz w obliczu nowych ograniczeń, które mają wpływ na organizację pracywyjaśnia Didier Joskin.

Codzienna ocena sytuacji

Na ile to możliwe, kontynuujemy dostawy zapewnia Didier Joskin Przyszłość jest niepewna, ale będziemy dążyć do zapewnienia ciągłości naszych usług, nawet w przypadku poważniejszych ograniczeń. W zakresie produkcji codziennie dokonujemy oceny sytuacji, aby zapewnić naszym pracownikom maksymalną ochronę. W razie poważniejszych zmian niezwłocznie poinformujemy otym naszych klientów. – dodaje i na koniec oświadcza: Cokolwiek się stanie, chcemy uspokoić naszych klientów: nie zawiedziemy ich! Ale w tych okolicznościach każdy musi przede wszystkim dbać o zdrowie swoje i swoich bliskich.

W najbliższych dniach temperatura będzie bardzo zróżnicowana [POGODA]

0

Nie mam dobrych wieści dla rolników i ogrodników

W najbliższych dniach pojawią się bardzo duże amplitudy temperatury. Na wschód od Warty o poranku na wysokości 2 metrów temperatura będzie spadać do -2/+2 st, przy gruncie i w zastoiskach mrozowych do -5/-2 stopni. Na zachodzie i północy nieco cieplej- na wysokości 2 metrów +3/+6 stopni, zaś przy ziemi około -1/+3 stopni.

W ciągu dnia temperatura będzie rosła jak oszalała. W poniedziałek odnotujemy od 15 stopni na Podlasiu, 17 w centrum do nawet 20 stopni na zachodzie i południu- lekkie, wzruszone gleby rozgrzeją się do ponad 25 stopni.

We wtorek i środę podobnie- od 16-18 stopni na północy i wschodzie do 19-22 stopni na pozostałym obszarze. W słońcu do 30 stopni.

Wiatry pozostaną słabe, nieco silniej powieje w poniedziałek w centrum. Taka pogoda sprzyjać będzie licznym wirom pyłowym na polach.

Zmiany nadejdą w czwartek- na północy przybędzie chmur, które do wieczora sięgną centralnej części kraju. Będzie to front chłodny- raczej bez opadów deszczu.

W wyniku frontu piątek chłodniejszy. Od 9-10 stopni na północy do 15 stopni na południu. Z piątku na sobotę w wielu regionach po cieplejszym czwartku i piątku wrócą przymrozki do nawet -5/-2 stopni- szczególnie na północy i wschodzie kraju.

Od soboty prognozy się rozjeżdżają w różne strony. Pewne jest ochłodzenie po świętach. Gdzie, ile i czy cokolwiek popada wyjaśni się w najbliższych dniach. Lazurowego nieba od piątku już być nie powinno.

Łukasz Sieligowski

 

Życie na wsi i w parafii w Giewartowie podczas pandemii

0

Pandemia koronawirusa w znaczący sposób wpłynęła na różne dziedziny naszego życia. Dotyczy to też tak delikatnej i dla wielu z nas ważnej sfery jaką jest uczestnictwo w religijnych wydarzeniach, czy też w życiu własnej parafii. Tegoroczne święta Wielkanocne będą inne, bez święconki, bez uczestnictwa w procesjach, bez zjazdów rodzinnych.

 

Stolica Apostolska i archidiecezje

O powadze sytuacji świadczyć mogą wydane niedawno dekrety Stolicy Apostolskiej oraz regulacje wprowadzane w diecezjach i archidiecezjach. Na szczególną uwagę zasługuje także to, że zalecenia te służą nie tylko zachowaniu zasad bezpieczeństwa, ale też (co ważne), ochronie najistotniejszych wartości płynących z modlitwy, mszy, nabożeństw i kontaktu wiernych z kapłanami. Sprawa  nie dotyczy zatem tylko ograniczeń wynikających z zaleceń higieniczno-epidemiologicznych, takich jak: zachowanie się i ograniczenia liczby wiernych (i indywidualnego ich kontaktu) w kościołach, obiektach katechetycznych, na plebaniach itd. Rzecz dotyczy posługi i  wzajemnego wsparcia.

O obecnej sytuacji kościoła mówi ksiądz Jacek Dziel, proboszcz Parafii Rzymskokatolickiej pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego w Giewartowie (Dekanat Słupecki).

 

Internet i wstawiennictwo św. Rocha

– Gdybym miał ogólnie oceniać sytuację, to powiedziałbym, że zmieniło się wszystko… lub prawie wszystko mówi ksiądz Jacek Dziel, proboszcz parafii w Giewartowie.Podstawowa zmiana to przejście z duszpasterstwa grupowego – żeby nie powiedzieć pod pewnymi względami masowego – do duszpasterstwa zindywidualizowanego oraz z realnego spotkania (kontaktu) do spotkań wirtualnych. Tak więc poza Mszami świętymi, które sprawowane są w bardzo wąskim gronie, nie ma żadnych nabożeństw parafialnych, nie ma spotkań diakonii ani żadnych grup formacyjnych. Obecnie nacisk kładzie się na możliwość uczestniczenia w życiu parafialnym poprzez internet. W naszym przypadku ważna jest też codzienna transmisja Mszy świętej oraz nowenny ku czci świętego Rocha. Dodam, że wielkim darem dla naszej parafii i okolicy jest „łaskami słynący” obraz świętego Rocha i kult tego niezwykłego patrona (chroniącego przed chorobami zakaźnymi – przyp. Red.). Istotne jest także to, że nasz kościół pozostaje otwarty przez cały dzień, tak aby można się w nim było indywidualnie modlić.

 

Msze w kościele i internecie

W parafii w Giewartowie Msze święte odbywają się o stałej porze, ale z udziałem bardzo wąskiego grona wiernych – do 5 osób. Są też one codziennie transmitowane przez internet.
Ponadto, zalecenia dotyczące bezpieczeństwa i ogólnych zasad zachowania w czasie pandemii koronawiusa powtarzane są w każdą niedzielę, w ramach ogłoszeń parafialnych. Udostępnia się je również na parafialnym funpage’u. Dodajmy, że zalecenia te dotyczą przede wszystkim odpowiedzialnych zachowań w kościele i podczas liturgii – np. o: niepodawaniu sobie ręki, komunii św. udzielanej na rękę, siadaniu w bezpiecznej odległości itp.

Podkreślę również, że przestrzegałem i przestrzegam wiernych przed zachowaniami mającymi znamiona panikizaznacza ksiądz Jacek Dziel Mocno też akcentuję znaczenie wrażliwości na potrzeby sąsiadów, zwłaszcza tych starszych.

 

Rola kościelnej hierarchii

Analizując obecną sytuację należy wiedzieć, że w strukturach kościelnych – po zarządzeniach Stolicy Apostolskiej – szczególne znaczenie mają dekrety i zarządzenia biskupa diecezjalnego. W przypadku parafii archidiecezji gnieźnieńskiej – Księdza Prymasa. I te zarządzenia w parafii w Giewartowie wcielane są w życie natychmiast, a informacja o nich publikowana jest na parafialnym funpage’u.

W parafii prowadzono również kilka widocznych rygorów. Jednym z nich jest brak wody święconej w kropielnicach. Dezynfekcja kościoła następuje co 2-3 dni.  Środek odkażający stosowany jest przed rozdawaniem Komunii św. A zakrystianin otrzymał rękawiczki ochronne.

Codziennie po każdej Mszy świętej śpiewamy Suplikacje jako przebłaganie – prośbę o ratunek dla światawyznaje ksiądz proboszcz. – Poza tym odprawiana jest nowenna ku czci świętego Rocha z prośbą o jego orędownictwo. Jest tak ponieważ ponad 230 lat temu święty uratował mieszkańców Słupcy i okolicy przed zarazą. Nowennę łączymy z rozważaniem „Ośmiu błogosławieństw” i śpiewem godzinek ku czci świętego Rocha. (a wszystko to dostępne jest w internecie na parafialnym kanale Youtube – przyp. Red.)

 

Zadania w społeczności

Zamiast spotkań przed I Komunią św. i bierzmowaniem w parafii w Giewartowie wprowadzono grupy na FB, gdzie przesyłane są bieżące informacje i materiały formacyjne. Na uwagę zasługuje też to, że kwestie organizacyjne związane z życiem parafii omawiane i rozstrzygane są wspólnie, w dobrej współpracy duszpasterza z wiernymi. Podobnie ma się z diakoniami parafii (liturgiczną, Słowa, charytatywną, muzyczną, informacji, modlitwy, piękna). Obecnie nawet diakonia charytatywna podjęła inicjatywę szycia maseczek dla osób starszych i potrzebujących. Czas epidemii to jak podkreśla proboszcz czas pełnej mobilizacji.

– Piękne i pocieszające jest to, że w parafii generalnie panuje spokój – zaznacza ksiądz proboszcz Jacek Dziel. – Bardzo ważna jest też ufność, że cała ta sytuacja skończy się niebawem. Oczywiście towarzyszy nam  lęk przed zarażeniem, ale nie jest on na tyle wielki, żeby kogokolwiek to paraliżowało. Nie do przecenienia jest spokój i roztropność. Siłą rzeczy jest to też czas pogłębienia duchowości, która jakże często była zastępowana powierzchowną religijnością. Zachęcam wszystkich do pozostawania w domu i wrażliwości na potrzeby osób starszych, samotnych, sąsiadów. Takich zachęt nigdy za wiele.

A co na wsi?

– No cóż… Rolnicy pracują na polu jak zawsze – mówi z uznaniem  ksiądz proboszcz parafii w Giewartowie – Matka ziemia wzywa i prace trzeba realizować. Myślę, że teraz przejawia się większa wrażliwość, więcej czasu rodziny spędzają razem. Doświadcza się też gotowości we wzajemnym pomaganiu.

Dodajmy, że wierni mieszkający na obszarach wiejskich (i nie tylko oni), na oficjalnych stronach diecezjalnych i archidiecezjalnych szczegółowe informacje o regulacjach dotyczących funkcjonowania kościołów, parafii i innych kościelnych jednostek oraz posług (codziennie i w okresie w okresie Świąt Wielkanocnych). Publikowane są tam również informacje o społecznie ważnych inicjatywach realizowanych w czasie pandemii koronawirusa.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Foto: Arch. MR AP

Ochrona herbicydowa – jak dobrze chronić plantacje?

0
chwasty

Sytuacja na polach w poszczególnych regionach kraju jest różna. Niektóre plantacje już teraz wymagają interwencji w zakresie zabiegu herbicydowego, inne – na razie takiej potrzeby jeszcze nie wykazują. Nie mniej istotna jest lustracja pól i ciągły monitoring. Ochrona herbicydowa upraw a brak zimy i wycofanie wielu substancji – na ten temat rozmawialiśmy z dr Łukaszem Sobiechem z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. 

Jak wygląda wegetacja zarówno roślin uprawnych, jak i chwastów im towarzyszących?

ochrona herbicydowa– W zależności od regionu kraju sytuacja wygląda różnie. Ma to duże znaczenie w kwestii ochrony, ale również wymagań roślin względem azotu. Wszystkie rośliny wymagają odżywienia, ale inaczej sytuacja wygląda w okolicach Zgorzelca, a inaczej koło Olsztyna. Poziom zachwaszczenia zależy od plantacji. Przy tak łagodnej zimie należy się spodziewać wielu chwastów, aczkolwiek znajdujemy też takie plantacje, gdzie jesienią był stosowany herbicyd, przez co aktualnie są wolne od chwastów. Herbicyd zastosowany jesienią miał dobre warunki wilgotnościowe, dzięki czemu mógł długo działać. W większości przypadków, tam gdzie był zabieg jesienny, nie ma jeszcze potrzeby wykonywania tych zabiegów, ale należy lustrować plantacje i analizować sytuację na polu. Natomiast na wielu plantacjach, gdzie nie wykonano jesiennego zabiegu, zdarza się, że oprysk należy wykonać natychmiast. Znam takie plantacje, gdzie zabieg został wykonany już kilka dni temu lub jest planowany na dniach. Pamiętajmy o tym, że np. mały chaber to skutecznie zwalczony chaber. Im chwasty są bardziej rozwinięte, tym większy problem z ich wyeliminowaniem czy uodpornianiem na dany herbicyd.

 

Na co należy zwrócić uwagę przy wykonywaniu zabiegu w obecnych warunkach?

– Należy pamiętać o tym, że po pierwsze zabieg musi być wykonany w fazie rośliny uprawnej zgodnej z etykietą rejestracyjną zastosowanego preparatu. Po drugie zwróćmy uwagę na panujące warunki meteorologiczne. Szczególnie ważne są tutaj przymrozki, które mogą wystąpić nocą. Jednym z rozwiązań w takim wypadku jest zastosowanie substancji, jakie zastosowaliśmy jesienią, ponieważ one mają możliwość działania w niskich temperaturach. Drugim – jeśli zdecydujemy się na rozwiązania typowo wiosenne, nalistne – jest konieczność zwrócenia uwagi na to, które z tych substancji mogą być stosowane w niskich temperaturach. Na pewno dużym ryzykiem obarczone będzie zastosowanie herbicydów z grupy regulatorów wzrostu, ponieważ one działają lepiej w wyższych
temperaturach.

Zboża – Identyfikacja agrofagów oraz niedoborów pokarmowych

Zostańmy chwilę przy temperaturze. Przy jakiej jej wartości zabieg nie będzie ryzykowny?

– Tak jak już wspomniałem, herbicydy nie lubią przymrozków, dlatego na to trzeba zwrócić szczególną uwagę. Jeśli jest tak jak teraz, że mamy te kilka stopni na plusie, a w nocy nie ma przymrozków, warunki do wykonania zabiegu są dobre. Natomiast jeśli w nocy mamy nawet –1°C czy blisko 0°C, to jest ryzyko. W takim wypadku roślina uprawna może zareagować stresem i zostać uszkodzona. Poza tym sam może okazać, że wykonana ochrona herbicydowa nie będzie w pełni skuteczna. To jest ta przewrotność, że roślina będzie w tych warunkach trudniej rozkładała herbicyd i zareaguje negatywnie, przez co chwasty nie zostaną w pełni zwalczone.

Ochrona herbicydowa – które chwasty będę stanowić największe zagrożenie?

– Na pewno problemem, z którym rolnicy mogą się borykać, jest miotła zbożowa, która w warunkach, jakie panują, czyli stosunkowo wysoka temperatura oraz wilgoć, ma idealne warunki do rozwoju. Miotła szybciej rozpoczyna wegetację niż rośliny zbożowe, więc niewątpliwie jest to chwast numer 1 wśród chwastów jednoliściennych. Kolejnym jest wyczyniec polny. Problem ten dotyczy w szczególności plantacji w województwach zachodnio-pomorskim (okolice Pyrzyc), dolnośląskim, warmińsko-mazurskim, w Dolinie Odry, Dolinie Wisły, w szczególności na Żuławach. Jeżeli wiemy, że mamy problem z tym gatunkiem chwastu, należy najszybciej, jak tylko pozwolą nam warunki, wjechać w pole i wykonać zabieg. Plantacje silnie zachwaszczone mają to do siebie, że nawet po zastosowaniu zabiegu jesiennego presja tego chwastu jest wysoka, dochodząca nawet do kilkuset sztuk na m2. Spośród chwastów dwuliściennych największe zagrożenie widzę ze strony chwastów z rodziny rumianowatych, w szczególności największą uwagę zwracałbym na chabra bławatka. Przytulia czepna to też gatunek uciążliwy, ale mamy możliwość jej skutecznego wyeliminowania powschodowo.

Jak podejść do regulacji łanu, gdy rośliny na jednym polu są w różnych fazach wegetacyjnych?

– Zawsze musimy uśrednić fazę rozwojową roślin na polu, dlatego tak ważny jest monitoring całej powierzchni plantacji, nie tylko jej brzegu. Aktualnie plantacje w większości przypadków są bardzo mocno rozwinięte, dlatego trzeba bardzo ostrożnie podejść do zastosowania herbicydów czy regulatorów wzrostu, szczególnie w uprawie rzepaku ozimego. Jestem zwolennikiem zabiegów jesiennych, wiosnę polecam traktować jako czas zabiegów poprawkowych. Rolnicy, którzy na swoich polach rzepaku mają problem z chabrami czy rumianami, powinni wykonać zabieg, ponieważ kiedy wegetacja ruszy w pełni, rośliny będą szybko osiągać fazę generatywną, a z nią ryzyko uszkodzeń rośnie. A pamiętajmy, że każde uszkodzenie prowadzi do spadku plonu.

 

Jak odnosi się Pan do suszy w kontekście pozostałości herbicydów i ich wpływu na rośliny następcze?

– Suchy rok oraz słabe życie mikrobiologiczne w glebie powodują ryzyko pozostawania substancji aktywnych pestycydów w glebie. Ten rok może być specyficzny, ponieważ w wielu miejscach nie było zimowego przemrożenia gleby i zatrzymania życia mikrobiologicznego. Należy zwrócić uwagę na to, że susza w połączeniu ze słabym życiem mikrobiologicznym w glebie powoduje słabszy rozkład herbicydów, co w konsekwencji może mieć wpływ na uprawy następcze.

 

Jak podejść do ochrony herbicydowej po wycofaniu substancji aktywnych?

– Mamy duży problem w buraku cukrowym, ponieważ w tym roku wypada nam desmedifan. W tym sezonie można go jeszcze legalnie zastosować, ale nie będzie można tej substancji kupić. Pojawia się przez to problem, bo to typowa substancja powschodowa. W ziemniaku przy desykacji nie mamy dikwatu, co jest ogromnym problemem na plantacjach nasiennych. Kolejny, dla którego 2020 będzie ostatnim rokiem stosowania, to chlorosufuron, najstarszy sulfonylomocznik, który stosowaliśmy np. na miotłę zbożową czy samosiewy rzepaku. Lista kolejnych substancji do wycofania jest szeroka, co oznacza, że ochrona herbicydowa będzie bardzo trudna. Zobaczymy, jak Komisja Europejska będzie do tego podchodziła. W takiej sytuacji, jeśli firmy chemiczne nie wprowadzą na rynek nowych substancji, alternatywną będą metody mechanicznego odchwaszczania: brony pielniki, chwastowniki czy wypalanie. W fazie badań jest również metoda zwalczania chwastów przez porażanie ich prądem.

Jakie problemy wynikną w związku ze zmianą klimatu?

– Klimat w Polsce zbliża się trochę do klimatu angielskiego. Rośliny rzepaku wyglądają inaczej niż jeszcze kilka lat temu, ponieważ nie gubią liści. Jeśli chodzi o chwasty, to widzę zagrożenie ze strony wyczyńca polnego czy chwastów prosowatych. Sytuacja, jaka miała miejsce jesienią, czyli rośliny chwastnicy jednostronnej w zbożach, to duży problem. Oczywiście, gatunek ten wymarznie, ale rosnąc, stanowi konkurencję dla roślin zbóż o składniki pokarmowe, a także powoduje, że obsada jest nierównomierna. Kolejnym gatunkiem jest chaber bławatek, który dobrze czuje się na stanowiskach mało zasobnych i suchych.

Wywiad przeprowadziła Jagoda Strzelińska.

Wywiad ukazał się w czasopiśmie Agro Profil 03/2020 – zamów BEZPŁATNY egzemplarz TUTAJ

ochrona herbicydowa

 

https://agroprofil.pl/p/prenumerata-magazynu-agroprofil-12miesiecy/

 

Targi Opolagra w Kamieniu Śląskim odbędą się w innym terminie

0
opolagra 2019

opolagra 2020

Operation Center John Deere – mobilne centrum dowodzenia

0

Dzisiejsi rolnicy prowadzą zaawanasowane technologicznie i operacyjne przedsiębiorstwa. Każdego dnia gromadzą ogromną ilość danych, które mają wpływ na ich kolejne decyzje i posunięcia, a także ułatwiają funkcjonowanie całego biznesu. Potrzebują mobilnego i zintegrowanego narzędzia usprawniającego codzienną pracę. John Deere proponuje otwarte i bezpłatne Operation Center, które w połączeniu z MyOperationsApp realnie wpływa na poprawę jakości pracy w gospodarstwach.

 

Jak działa Operation Center?  

Operation Center John Deere Operation Center John Deere gromadzi dane w chmurze i pozwala użytkownikom zbierać i porządkować dokumentację i dane pochodzące z maszyn. Umożliwia także przechowywanie map terenowych i danych pobranych ze stacji meteorologicznych lub z konkurencyjnego sprzętu. Centrum zostało zaprojektowane jako otwarty system, który umożliwia łatwą integrację z dodatkowymi aplikacjami, a także dodawanie kolejnych funkcjonalności. Przesyłanie danych pochodzących z maszyn różnych marek umożliwia z kolei rozwiązanie DataConnect. Wszystkie informacje w bezpieczny sposób są kumulowane w wirtualnej chmurze.

W praktyce dzięki temu narzędziu rolnicy m.in. łatwiej i sprawniej podejmują decyzje dotyczące agronomii przez co uzyskują maksymalną wydajność oraz stabilną jakość gleby przy znacznie obniżonych kosztach. Dzięki Operation Center można także zaplanować rotację upraw i wyznaczyć zadania na nadchodzący sezon – wszystko dzięki ustrukturyzowanemu przeglądowi, który umożliwia intuicyjne tworzenie plików konfiguracji wyświetlania i zleceń zadań. Pracę ułatwia też fakt, że podczas działań w polu dane są automatycznie przesyłane z wyświetlacza w kabinie maszyny na osobiste konto w Operation Center. Tam wszystkie szczegóły można podejrzeć za pomocą dowolnego urządzenia mobilnego na logicznie zaprojektowanej i łatwej w odczycie osi czasu. Wszystko to umożliwia porównywanie różnych zagadnień: plonów, suchej masy, składników upraw czy zastosowanych dawek.

 

Operation Center John Deere – jedno narzędzie, wiele marek

Twórcy systemu zadbali także o jego uniwersalność. W połączeniu z aplikacją MyOperationsApp rolnicy mogą zarządzać danymi dotyczącymi ich gospodarstw i maszyn przy użyciu jednego rozwiązania z każdego miejsca, w którym się znajdują. Ważny jest także fakt, że system pozwala na przesyłanie i zarządzanie informacjami pochodzącymi z maszyn różnych marek – to jeden z czynników, który zapewnia jego skuteczność.

– Operation Center John Deere pozwala na gromadzenie danych pochodzących z maszyn różnych marek. Otwarcie systemu było dla nas podczas jego projektowania bardzo ważną, strategiczną decyzją. Chcieliśmy, by jego użytkownicy mogli korzystać przy agregacji danych tylko z jednego narzędzia. Takie rozwiązanie realnie usprawnia pracę i prowadzenie całego gospodarstwa. Jeżeli dodamy do tego jeszcze fakt, że zarówno Operation Center, jak i MyOperationsApp są całkowicie bezpłatne, otrzymamy w pełni uniwersalny i mobilny sposób na zarządzanie swoim biznesem – Karol Zgierski Specjalista Rozwiązań Telematycznych

 

 

168 partnerów zewnętrznych, co tydzień nowa firma

Operation Center John Deere System umożliwia łatwy dostęp do danych agronomicznych pochodzących od coraz większej liczby dostawców rozwiązań programowych, map terenowych, stacji meteorologicznych itp. Obecnie do systemu podłączonych jest aż 168 partnerów zewnętrznych wraz z ich danymi, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy średnio co tydzień dodawana była jedna firma. Daje to odbiorcom dostęp do największego cyfrowego ekosystemu w branży rolniczej. Listę wszystkich oferowanych rozwiązań i krajów reprezentowanych przez zintegrowane firmy łatwo znaleźć w Operation Center w rubryce „More Tools” (Więcej narzędzi).

 

 

Operation Center John Deere – droga do rozwoju?

Aby kontynuować rozbudowę całego systemu John Deere zorganizował już drugą konferencję rozwojową w Europie. W wydarzeniu uczestniczyło 121 firm z sektora rolniczego – to aż 83 firmy więcej w porównaniu z poprzednią edycją wydarzenia. Otwarty ekosystem Operation Center wciąż znajduje się w fazie wzrostu. Użytkownicy mogą sami decydować, czy i z którymi z powiązanych firm chcą dzielić się gromadzonymi informacjami, a zarządzanie prawami dostępu jest kontrolowane przez klienta i wymaga jego wyraźnego upoważnienia.

Operation Center John Deere Operation Center John Deere

 

John Deere Polska z nowa strategią rozwoju

Rusza program SURE – 100 mld. euro dla różnych sektorów gospodarki

0
Dopłaty do paliwa i nawozów

Komisja Europejska wyszła z inicjatywą utworzenia nowego instrumentu wsparcia pod nazwą „SURE” dla różnych sektorów gospodarki, w tym dla rolnictwa i rybołówstwa. KE rekomenduje przeznaczenie na ten cel kwoty w wysokości 100 miliardów euro. Drugą propozycją jest przekierowanie wszystkich dostępnych funduszy strukturalnych na walkę z pandemią koronawirusa.

 

Życie i źródła utrzymania

Jak zapewnia KE rolnicy i rybacy obok przedsiębiorców innych branż, zostaną objęci tego rodzaju wsparciem.
Komisja wskazuje na potrzebę organizacji silnego, elastycznego i długoterminowego budżetu UE. Celem jest odzyskanie równowagi oraz dążenie do ożywienia gospodarczego. Fundamentem tych działań ma być ratowanie ludzkiego życia i odnowa źródeł utrzymania ludności, ze szczególnym uwzględnieniem rolników i gospodarki morskiej.

Musimy złagodzić skutki ekonomiczne, aby gospodarka Unii  była gotowa do ponownego uruchomienia, gdy warunki będą odpowiednie – wyjaśnia Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.Żeby to osiągnąć, musimy utrzymać zatrudnienie i działalność przedsiębiorstw oraz gospodarstw rolnych i rybołówstwa. Wszystkie państwa członkowskie mają lub wkrótce będą dysponować programami pracy krótkoterminowej, aby dopomóc w osiągnięciu tego celu.

 

Pożyczki i gwarancje

SURE to nowy instrument, który zapewni pożyczki w sumarycznej wysokości do 100 miliardów euro krajom które tego potrzebują, aby zapewnić pracownikom dochód, a przedsiębiorstwom zatrzymać pracowników. Pozwoli to ludziom min. opłacać czynsz, rachunki i zakupy żywności. Instrument ma się też przyczynić do ochrony stabilności  gospodarki.

Proponowane pożyczki mają opierać się na gwarancjach udzielonych przez państwa członkowskie i skierowane zostaną tam, gdzie są one najbardziej potrzebne. Wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej będą mogły korzystać z tej formy strukturalnego wsparcia.

 

Programy pracy krótkoterminowej

Program SURE wspierać będzie krajowe programy pracy krótkoterminowej i podobne działania służące ochronie  miejsc pracy, pracowników oraz osób prowadzących  działalność na własny rachunek, przed ryzykiem zwolnienia i utraty dochodów. Firmy będą mogły tymczasowo skrócić czas pracy pracowników lub całkowicie zawiesić pracę, a państwo otrzyma wsparcie dochodów za przepracowane godziny. Osoby prowadzące działalność na własny rachunek otrzymają zastępstwo dochodowe na bieżącą sytuację kryzysową.

 

Wspieranie rolników i rybaków

Z uwagi na to że rolnictwo i rybołówstwo w Europie odgrywa istotną rolę w dostarczaniu żywności, a kryzys mocno dotyka  te branże uderzając w łańcuchy dostaw żywności i lokalne gospodarki, Komisja Europejska zdecydowała się zwrócić szczególną uwagę na te problemy.

Na początek, podobnie jak w przypadku funduszy strukturalnych, planuje się bardziej elastyczne wykorzystanie Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego. Państwa członkowskie Unii będą mogły zapewnić wsparcie:

– rybakom za czasowe zaprzestanie działalności połowowej;

– rolnikom z sektora akwakultury w celu czasowego zawieszenia lub ograniczenia produkcji i zapewnienia wsparcia;

– oraz organizacjom producentów w celu tymczasowego przechowywania rybołówstwa i akwakultury

Zadanie Rządu i Ministerstwa

Wiele teraz zależy też od aktywności polskiego Rządu i Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, których zadaniem będzie opracowanie krajowych programów wsparcia dla rolnictwa i innych sektorów gospodarki, a także wykazanie właściwej skali potrzeb i zasadności udzielenia wsparcia.
Z pewnością do tego tematu powracać będziemy jeszcze wiele razy. Szczególnie, że równocześnie do realizacji rekomendowano też Europejski Fundusz Pomocy Najbardziej Potrzebującym – tym razem o socjalnym i ochronnym charakterze.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński  
Źródło: KE, KE ds. RiRW
Foto: Pixabay

Wnioski o dopłaty – KE umożliwia wydłużenie terminów

Temperatura w weekend zróżnicowana [POGPODA]

0
pogoda

Już w weekend nastanie nowy typ pogody
W nocy pokropi miejscami na zachodzie i północy kraju. Na pozostałym obszarze sucho z umiarkowanym zachmurzeniem. Temperatura nad ranem spadnie do około -2/+1 stopnia.
Sobota od godzin przedpołudniowych przyniesie sporo chmur kłębiastych na południu i wschodzie kraju. Około południa na krańcach wschodnich i Mazurach miejscami pokropi deszcz oraz może spaść niewielka ilość krupy śnieżnej. Na pozostałym obszarze sucho, jednak chmur na niebie nie zabraknie.

Temperatura w najcieplejszym momencie dnia wyniesie od 6-8 stopni na wschodzie i północy, do 10-11 stopni na zachodzie, południu i w centrum. Wiatr zdecydowanie słabszy w porywach do 35 km/h.

Z soboty na niedzielę noc bardzo pogodna. Słaby wiatr w połączeniu z pogodnym niebem i niską wilgotnością gruntu sprawi, że nad ranem będzie mróźno. -4 stopnie na wschodzie kraju do -3/-1 stopnia na pozostałym obszarze.
W niedzielę od samego rana do wieczora w większości kraju bezchmurne niebo. Trochę kłębiastych chmur pojawi się na północy i wschodzie kraju.
Temperatura w ciągu dnia wzrośnie do 9-10 stopni na Podlasiu, 11-13 stopni na północy, wschodzie i w centrum, do aż 13-15 stopni na zachodzie i południu. Być może miejscami zobaczymy tam nawet 16 stopni.

Wiatr słaby, chwilami zupełnie nieodczuwalny.
Kolejne dni to błękitne niebo przez całą dobę i prawie letnie temperatury w ciągu dnia.

Łukasz Sieligowski

AgroPerfekt Sp. z o.o. – nowy autoryzowany dystrybutor marki STEYR w Polsce

0

Marka STEYR to lider w zakresie najnowocześniejszych rozwiązań na rynku maszyn rolniczych klasy premium. Znana jest nie tylko z najwyższej jakości proponowanych rozwiązań, ale również nieustannego rozwoju i dbania o nienaganny poziom obsługi klienta. To podejście realizowane jest między innymi poprzez ciągłe udoskonalanie sieci dealerskiej. Od początku roku 2020, w gronie autoryzowanych Dealerów marki STEYR w Polsce, działa firma AgroPerfekt Sp. z o.o. z siedzibą w Kisielicach. Jest to kolejny etap rozwoju marki STEYR w Europie.

Firma AgroPerfekt Sp. z o.o. będzie świadczyła pełen zakres usług sprzedaży i serwisu w województwie warmińsko-mazurskim i północnej części województwa mazowieckiego. Obecnie firma posiada dwa oddziały – w Kisielicach (okolice Grudziądza) i w Działdowie (okolice Mławy).

 

„Wejście na rynek z ofertą ciągników marki STEYR to dla nas nowe wyzwanie, jesteśmy jednak na nie gotowi. Chcemy wzmocnić pozycję marki STEYR poprzez poprawę dostępności produktów i wzrost jakość obsługi” – mówi Grzegorz Jankowski, prezes firmy AgroPerfekt Sp. z o.o. „Dla dotychczasowych i nowych klientów oznacza to zwiększenie liczby ciągników marki STEYR dostępnych „od ręki” oraz wzrost jakości świadczonych usług w obszarze handlowym, jak i serwisowym” – dodaje.

 

Na rynku maszyn rolniczych firma AgroPerfekt funkcjonuje już od ponad 10 lat. Historia firmy rozpoczęła się w 2007 roku wraz z otwarciem pierwszego punktu dystrybucji w Kisielicach. W 2011 roku do poszerzona została działalność firmy o punkt sprzedaży zlokalizowany w Działdowie przy ulicy Grunwaldzkiej. Poza sprzedażą maszyn, części i zaawansowanym serwisem, firma zajmuje się także świadczeniem usług rolniczych. W roku 2020 zwieńczeniem działalności firmy było poszerzenie oferty o ciągniki rolnicze klasy premium – markę STEYR. Ten austriacki producent idealnie wkomponowuje się w portfolio produktowe firmy AgroPerfekt, oferując ciągniki z najwyższej półki, a także stawiając na najwyższą jakość obsługi klienta. Nawiązanie współpracy z firmą AgroPerfekt Sp. z o.o. jest jednym z elementów strategii rozwoju marki STEYR w Europie, która została ogłoszona podczas zeszłorocznych targów rolniczych AgriTechnica w Hannoverze. Dealerzy reprezentujący markę STEYR zobligowani są do przestrzegania wszystkich założeń dystrybucji marki premium w zakresie sprzedaży, serwisu jak i dodatkowych usług. Stanowi to gwarancję jakości, niezawodności i wszechstronności, wpisujących się w strategię marki STEYR od początku istnienia.