Strona główna Blog Strona 1004

Dobry opryskiwacz samojezdny, czyli jaki?

0

Opryskiwacze samojezdne to maszyny, które kierowane są do ciężkiej pracy przez niemal cały rok kalendarzowy, często na trudnych terenach. Na jakie zatem kluczowe cechy maszyny zwrócić uwagę, podejmując decyzję o zakupie?

Do prac na mniejszym areale, rolnicy często kierują ciągniki z doczepionym opryskiwaczem. kiedy jednak w grę wchodzą olbrzymie powierzchnie o wymagającym terenie, wykorzystać trzeba maszyny o najwyższej jakości.

Maszyna na każde warunki

Nie ma złych warunków, są tylko niewłaściwie dobrane maszyny. Przykładem mogą być bardzo wymagające obszary Warmii i Mazur.

– Obok faktu, że tereny te są tak trudne, istotne jest też to, że w różnych częściach regionu mają one nieco inną charakterystykę. Przykładowo okolice Ełku cechują się wyboistą powierzchnią, często bywa tam mokro. Obszar Iławy i Nowego Miasta Lubawskiego to typowy lej polodowcowy, gdzie mamy spore fałdowanie zarówno w prawą, jak i lewą stronę. Z kolei w rejonie Nidzicy mamy typowo piaszczyste, pofałdowane tereny. Nowoczesna i wszechstronna maszyna powinna sprostać wszystkim tym warunkom – podkreśla Sławomir Krupa z firmy Fricke, dealera John Deere na obszar Warmii i Mazur.

Bardzo istotna możliwość rozstawu osi kół z szerokimi oponami, co powoduje, że maszyna lepiej trzyma się podłoża. W przypadku opryskiwacza samojezdnego John Deere ta odległość od środka do środka opony wynosi 2,25 m, co w zestawieniu zawieszeniem XtraFlex na poduszkach pneumatycznych powoduje, że maszyna automatycznie dostosowuje się do nierówności terenu (skok pionowy do aż 200mm). Konstrukcja układu sprawia, że każde z kół zawieszone jest osobno, zapewniając optymalny kontakt z podłożem.

– Zwróciłbym również uwagę na fakt, że dzięki temu wszelkie drgania nie są przekazywane na konstrukcję i belkę, co z kolei oszczędza i wydłuża żywotność maszyny – dodaje Sławomir Krupa.

Czas to pieniądz

To powiedzenie ma odzwierciedlenie również w rolnictwie. Sprawne poruszanie się maszyną, praca w odpowiednim tempie to klucz do rentowności biznesu. Opryskiwacz samojezdny John Deere w trakcie transportu może osiągać prędkość do 40 km/h, a w trakcie oprysku aż 30 km/h. W przypadku maszyn starszego typu sporo czasu traci się w trakcie napełniania zbiornika. W opryskiwaczu samojezdnym John Deere R4150i dzięki systemowi PowrSpray mamy możliwość napełniania cieczą w tempie 1200 l / min. Oznacza to, że w niespełna pięć minut napełnimy zbiornik o pojemności 5000 l bez wychodzenia z pojazdu. Na jakie jeszcze cechy zwracają uwagę rolnicy?

– Prowadzenie automatyczne, system oprysku z ExactApply, intuicyjną obsługę wewnętrznego i zewnętrznego panelu opryskiwacza oraz płynną pracę lekkiej karbonowej belki.  Ważny jest też duży komfort pracy dzięki idealnemu filtrowaniu kabiny. Dzięki dużej szerokości roboczej w połączeniu z dużą prędkością wykonywanego zabiegu oscylującego w granicach 22 km/h  hektary znikają w oczach – mówi pan Ryszard z powiatu nidzickiego,  który zdecydował się na zakup opryskiwacza John Deere R4150i.

Jak się okazało był to nie jedyny sposób na oszczędności. – Obsługa codzienna maszyny następuje co około 10 mtg, po 50 – kontrola szczelności układu cieczy, 100 mtg – silnik i następny co 250. Najczęściej są to kontrole, więc koszty eksploatacyjne nie są wysokie. Po zasięgnięciu opinii od użytkowników maszyn konkurencyjnych,  okazało się, że obsługa serwisowa i części zamienne  do nowego opryskiwacza John Deere są bardzo niskie. Dodatkowo przez wszystkie rozwiązania rolnictwa precyzyjnego oszczędność na środkach ochrony roślin jest znaczna – dodaje rolnik.

Aplikacja według potrzeby a nie przypadku

Praca na wymagającym terenie wiąże się z niestandardowym torem poruszania się maszyny, także z potrzebą nawrotów. Belka opryskująca w nowoczesnej maszynie powinna być tak skonstruowana, by aplikować dokładnie taką ilość cieszy, jaka jest niezbędna. W przypadku łuku, klasyczny opryskiwacz nie bierze pod uwagi niestandardowego toru jazdy, przez co końcówka porusza się szybciej, w efekcie na zewnątrz ilość oprysku jest zaniżona, a wewnątrz zawyżona, co ma zły wpływ na uprawę.

Co więcej, ilość oprysku można regulować przez zmiany wielkości kropli i obliczenia związane np. z wiatrem. Specjalny zaworek otwiera i zamyka otwory, uzyskując dokładnie taką kroplę, a co za tym idzie – dawkę, na jakiej nam zależy.

Rolnictwo precyzyjne wciąż istotne

Rolnicy, którzy wcześniej korzystali z rozwiązań rolnictwa precyzyjnego, mają świadomość korzyści wynikających z jego zastosowania. Nawigacja, kontrola sekcji, zebranie danych w JD Link – zalety tych aspektów wymieniają klienci.

Wysoka wydajność pompy opryskowej (dla modelu R4140i to aż 1000 l na oprysk) jest istotna, ale co kluczowe, liczy się czas reakcji i możliwość szybkiego wydatku, czego wymagają założenia rolnictwo precyzyjnego w oparciu o mapy nawozowe. Maszyna powinna szybko przestawić się z 200 l na 1000 l lub odwrotnie, gdy zajdzie taka potrzeba.

– Nasze gospodarstwo, które liczy w sumie około 1 000 ha oparte jest o działalność roślinną taką, jak: rzepak, pszenica, pszenżyto. Jednym z ważnych czynników, na jakie chciałbym zwrócić uwagę jest odległość do serwisu, obsługa i wsparcie ze strony specjalistów od rozwiązań rolnictwa precyzyjnego – dodaje pan Ryszard.

Na ten sam aspekt zwrócił uwagę pan Paweł prowadzący gospodarstwo rodzinne nastawione na uprawę roślinną w okolicy Działdowa (buraki cukrowe, rzepak, pszenica, kukurydza). Co w tym przypadku zdecydowało o inwestycji akurat w ten opryskiwacz?

– Zadecydowała płynne kopiowanie terenu przez belkę, komfort i ergonomia w kabinie. Bardzo wydajne pompy, dokładny oprysk dzięki nowemu systemowi ExactApply. Obsługa map i oprysków i innych możliwości, które daje system JDLink i Centrum Operacyjne – tłumaczy rolnik.

Sprawna obsługa

Wszystkie kluczowe informacje powinny znajdować się w jednym miejscu. W opryskiwaczu R4140i wyświetlacz uniwersalny 4640  podaje operatorowi wszystkie stosowne informacje w czytelny, logiczny sposób. Konsola CommandARM i dźwignia wielofunkcyjna umożliwiają regulację prędkości jazdy do przodu i do tyłu, oraz łatwe sterowanie hamulcem postojowym przez wciskanie i wyciąganie przycisku. Innymi istotnymi funkcjami można intuicyjnie operować za pomocą przycisków znajdujących się tuż pod palcami.

Przepis na jesienne odchwaszczanie zbóż ozimych

0

Warunkiem skutecznej ochrony herbicydowej zbóż ozimych jest zastosowanie jesiennych zabiegów, z wykorzystaniem preparatów prawidłowo dobranych do zdiagnozowanego na polu problemu. Potwierdzają to między innymi obserwacje z poletek doświadczalnych, gdzie testowane były preparaty zwalczające chwasty. Na jakich substancjach aktywnych powinna zatem opierać się jesienna ochrona zbóż? W jaki sposób modyfikować kombinacje, aby osiągnąć najlepszy efekt?

W okresie pomiędzy żniwami a siewem zbóż ozimych warto przeanalizować warunki i zagrożenia występujące w mijającym sezonie, stosowane zabiegi i dostępne warianty ochrony, aby lepiej przygotować się do dalszego prowadzenia upraw. W optymalnym doborze środków przydatne będą również wyniki doświadczeń i porady ekspertów. Jeśli chodzi o ochronę herbicydową, bardzo istotne jest zidentyfikowanie chwastów, które w danej lokalizacji sprawiają największy problem – na tej podstawie łatwiej będzie określić, jakie kombinacje substancji czynnych powinny zostać zastosowane do ich zwalczania.

Cel: zboże wolne od konkurencji chwastów

Zima 2019/2020 okazała się łagodna, dlatego procesy wegetacyjne roślin wyhamowały bardzo słabo, a w niektórych regionach trwały niemal cały czas. Były to także idealne warunki do rozwoju chwastów, które później stanowiły duży kłopot na tych polach, gdzie plantatorzy nie zdecydowali się na jesienne zastosowanie herbicydów lub nieprawidłowo dobrali preparaty. Po suszy w wiosennych miesiącach, a następnie po intensywnych opadach deszczu i wysokich temperaturach, które wystąpiły w czerwcu praktycznie w całej Polsce, problem ponownie narastał. Dowodzi to, że rację mają specjaliści, których zdaniem warunkiem efektywnej walki z chwastami jest rozpoczęcie jej jak najwcześniej, czyli już jesienią.

Najważniejsze w zabiegach herbicydowych jest to, żeby od samego początku zboże rosło bez konkurencji chwastów. To bardzo istotne, żebyśmy nie dokarmiali chwastów nawozami i by nie zabierały one zbożom słońca i wody – zwraca uwagę Marcin Bystroński, Menedżer ds. upraw rolniczych w INNVIGO. – Uprawa to inwestycja. Aby w przypadku zbóż była trafiona i mogła przynieść wysoki plon, trzeba zacząć ochronę już jesienią od prawidłowo wykonanego zabiegu herbicydowego. Dlatego w najbliższym czasie skupiamy się właśnie na tych kluczowych preparatach.

Cztery warianty ochrony

Podobnie jak w poprzednich latach, w sezonie 2019/2020 na poletkach doświadczalnych INNVIGO, zlokalizowanych na terenie całej Polski, prowadzone były obserwacje i testowane były kombinacje preparatów chwastobójczych. Na tej podstawie oraz w oparciu o wyniki wieloletnich doświadczeń ścisłych opracowano rekomendacje dotyczące technologii herbicydowych w zbożach ozimych oraz stworzono specjalne pakiety produktów, które już tej jesieni trafią na rynek.

Podczas gdy na tegorocznych poletkach kontrolnych występowała miotła zbożowa oraz liczne chwasty dwuliścienne, takie jak: chabry, maki, przytulia, rumianowate czy bodziszki, poletka traktowane wybranymi kombinacjami herbicydowymi wyglądały bardzo dobrze zarówno w marcu, w maju, jak i w lipcu – nie występowało na nich żadne zachwaszczenie, były dokładnie wyczyszczone z miotły zbożowej i z chwastów dwuliściennych. W skład testowanych w tym sezonie technologii wchodziły preparaty oparte o różne substancje aktywne: Cevino 500 SC (flufenacet) – środek doglebowy z dodatkowym działaniem nalistnym na kiełkujące chwasty; Adiunkt/Saper 500 SC (diflufenikan) – herbicyd z przewagą działania doglebowego; Galmet/Primstar 20 SG (metsulfuron metylu) – działający nalistnie, ale również odglebowo; Rassel 100 SC (florasulam) – typowy preparat nalistny. Jak wynika z przeprowadzonych doświadczeń, bazując na tych herbicydach, można stworzyć technologię idealnie dobraną do danego pola i występującego na nim zachwaszczenia.

Pierwsza technologia to kombinacja o nazwie CAR, składająca się z dwóch środków doglebowych: Cevino 500 SC (w dawce 0,25 l/ha) i Adiunkt 500 SC (0,25 l/ha) oraz z działającego nalistnie produktu Rassel 100 SC (0,05 l/ha). Spektrum zwalczanych chwastów jest bardzo szerokie i obejmuje przede wszystkim: miotłę zbożową, chabra bławatka, przytulię czepną, mak polny czy chwasty rumianowate. Jak wynika z doświadczeń ścisłych, które były prowadzone w latach 2016-2018, zdecydowana większość chwastów jest zwalczana przez tę kombinację bardzo dobrze – łącznie z miotłą zbożową, która niestety uodparnia się na wiele substancji aktywnych. Można ją natomiast wyeliminować właśnie jesienią dzięki preparatowi Cevino 500 SC, znajdującemu się w tym zestawie herbicydowym.

Drugi wariant ochrony wskazany jest szczególnie do zastosowania na plantacjach z dużą presją bodziszka drobnego. To także kombinacja trzech herbicydów – tym razem: Cevino 500 SC (0,25 l/ha), Adiunkt/Saper 500 SC (0,25 l/ha) i Galmet/Primstar 20 SG (0,03 kg/ha). Metsulfuron metylu zawarty w preparacie Galmet/Primstar doskonale sprawdza się do zwalczania szerokiego spektrum chwastów dwuliściennych, w tym przede wszystkim bodziszka drobnego. Metsulfuron metylu jest wysoce skuteczny na bodziszki, ponieważ działa nalistnie, jak również zabezpiecza plantację przed wtórnym zachwaszczeniem dzięki dodatkowemu działaniu doglebowemu. Potwierdziły to liczne doświadczenia, wykonywane jesienią przy zastosowaniu tego zestawu środków – w fazach BBCH 13 i BBCH 21 zbóż.

Jeżeli dominujący problem na plantacji zboża ozimego stanowi miotła zbożowa wraz z szerokim spektrum trudnych do zwalczenia chwastów dwuliściennych (takich jak chaber bławatek, bodziszek drobny, przytulia czepna, fiołek polny), optymalna będzie technologia z wykorzystaniem środków wchodzących w skład zestawu o nazwie RCG. To połączenie herbicydów: Rassel 100 SC (0,05 l/ha), Cevino 500 SC (0,25 l/ha) i Galmet 20 SG (0,03 kg/ha). Zapewnia ona zrównoważone działanie zarówno odglebowe, jak i nalistne, dzięki czemu pozwala bardzo skutecznie wyeliminować wszystkie trudne chwasty.

Czwartym rozwiązaniem herbicydowym, zalecanym przez INNVIGO do zabiegów jesiennych, jest łączne zastosowanie technologii obejmującej wszystkie cztery preparaty: Cevino 500 SC (0,25 l/ha), Adiunkt/Saper 500 SC (0,1 l/ha), Rassel 100 SC (0,05 l/ha) i Primstar/Galmet 20 SG (0,03 kg/ha). Warto rozważyć taką opcję szczególnie na terenach, gdzie zachwaszczenie jest bardzo silne, lub na lepszych stanowiskach, na których spodziewany jest wysoki plon.

Zwalczaj chwasty, zapobiegaj odpornościom

Warunkiem skuteczności zabiegów herbicydowych jest również przeciwdziałanie odporności chwastów na substancje aktywne. Zgodnie z Dobrą Praktyką Rolniczą wszystkie preparaty należy aplikować zgodnie z zaleceniami z etykiet, dotyczącymi dawki, terminu użycia i warunków panujących na polu. Kontrola zachwaszczenia powinna obejmować różnorodne działania, w tym także rotację upraw. Zaleca się również, by stosowane w zabiegach substancje aktywne należały do odmiennych grup chemicznych i charakteryzowały się różnymi mechanizmami działania, a herbicyd o danym mechanizmie działania może być użyty tylko jeden raz w sezonie wegetacyjnym rośliny uprawnej. Rekomendowane przez INNVIGO technologie, bazujące na czterech preparatach herbicydowych, spełniają te wymogi, ponieważ flufenacet należy do grupy HRAC: K3 – inhibitorów biosyntezy kwasów tłuszczowych o długich łańcuchach, diflufenikan do grupy HRAC: F1 – inhibitorów biosyntezy karotenoidów, a metsulfuron metylu i florasulam do grupy HRAC: B – inhibitorów syntezy ALS. Pozwala to na dobranie rozwiązania opartego o różne grupy chemiczne i uzyskanie wysokiej skuteczności na szerokie spektrum chwastów, połączonej z działaniem antyodpornościowym.

Skuteczność w dobrej cenie

Tej jesieni przygotowaliśmy dla rolników propozycje czterech różnych technologii herbicydowych do zbóż ozimych. Wybór wariantu zależy od tego, jakie problematyczne chwasty występują na danej plantacji. Bazując na naszych herbicydach, można stworzyć rozwiązanie na każde pole – podkreśla Marcin Bystroński. – Zarówno kombinacje CAR i RCG, jak i pozostałe technologie trafią do sprzedaży w formie pakietów produktów i będą w bardzo dobrych ofertach promocyjnych.

Kongres 590 zgodnie z planem

0

Kongres 590 odbędzie się planowo – podkreślają organizatorzy piątej edycji wydarzenia. Będzie to możliwe dzięki hybrydowej formule oraz nowoczesnemu zabezpieczeniu sanitarnemu.

Organizatorzy Kongresu 590 deklarują pełną gotowość na wzmożony reżim sanitarny w powiecie rzeszowskim, na terenie którego odbędzie się wydarzenie.

„Niezależnie od wprowadzonego rodzaju stref mamy gotowe rozwiązania odpowiadające zwiększonemu rygorowi sanitarnemu, gdyż od początku naszym założeniem jest, aby nasz Kongres był bezpieczny. Na terenie obiektu zastosujemy innowacyjne technologie wspomagające walkę z wirusami wg. H+ Protection. To polska technologia, która skutecznie ograniczy rozprzestrzenianie się koronawirusa. Poprzez bioasekurację powietrza zredukujemy liczbę wirusów i bakterii od 90 do 100 proc., a co najważniejsze system jest całkowicie bezpieczny dla ludzi i zwierząt.”  – wyjaśnia Remigiusz Kopoczek, prezes Kongresu 590.

Stale monitorujemy aktualną sytuację epidemiologiczną.Bezpieczeństwo gości Kongresu 590 to absolutny prioryteti podchodzimy do niego bardzo poważnie. Korzystamy z wszystkich aktualnych wytycznych w celu właściwego przygotowania G2A Areny pod względem sanitarnym.Wykorzystamy sprawdzone procedury medyczne, ale sięgamy też po nowe rozwiązania i technologie.” – dodaje Łukasz Gontarek, wiceprezes Kongresu 590.

Wszyscy uczestnicy poddani będą pomiarowi temperatury, a w hali kongresowej wykorzystana zostanie technologia skanowania 3D, kontrolująca dystans pomiędzy gośćmi oraz ich liczbę. Przygotowano również odpowiednią ilość płynów dezynfekujących oraz środków ochrony osobistej dla obsługi i uczestników.

„G2A Arena jako nowoczesny obiekt multifunkcjonalny o powierzchni ponad 16 000 m.kw. pozwala na zastosowanie wielu rozwiązań z zakresu bezpieczeństwa uczestników. Wytyczne dotyczące tzw. Żółtej Strefy mówią o zapewnieniu 4 m.kw. powierzchni na każdego uczestnika wydarzenia. Oznacza to, że możemy bezpiecznie przyjąć 4000 odwiedzających. Patrząc przez pryzmat dotychczas odbywających się wydarzeń w G2A Arena, stwierdzam, że obiekt pozwala bezpiecznie realizować zarówno targi, jak i kongresy. Dodatkowo warto podkreślić, że Organizatorzy Kongresu 590 zaplanowali dodatkowe środki bezpieczeństwa dotychczas niewykorzystywane podczas odbywających się w obiekcie wydarzeń.” – podkreśla Kamil Szymański, Prezes Zarządu CWK Operator, Spółki zarządzającej G2A Arena.

Organizatorzy zapewniają, że sąprzygotowani koncepcyjnie i technologicznie na każdy scenariusz.

„Przygotowując Kongres od razu postawiliśmy na formułę hybrydową. Nie chcieliśmy, by kongres online był tylko transmisją wydarzeń w realu. Uczestnicy oczekują znacznie więcej. Dlatego nasza platforma hybrydowa gwarantuje zdalne uczestnictwo z prawdziwego zdarzenia. Chcemy być wzorem dla innych jak organizować tego typu eventy w czasach pandemii. Komponent zdalny jest równie ważny jak stacjonarny, a tym samym Kongres może odbyć się niezależnie od wzrostu liczby zakażeń. Wraz z odpowiednim przygotowaniem sanitarnym, możemy zapewnić naszych gości i partnerów, że nic nie zmienia się w kwestii przebiegu wydarzenia.” – mówi Remigiusz Kopoczek, prezes Kongresu 590.

Wszystkie panele będą transmitowane w jakości telewizyjnej, spotkania networkingowe będą możliwe za pomocą zaawansowanej platformy Lokkarto, a wystawcy będą mogli się zaprezentować w wirtualnej hali wystawowej.

5. edycja Kongresu 590 odbędzie się w dniach 21-23 października br. w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym Województwa Podkarpackiego G2A Arena w Jasionce k. Rzeszowa. W tym roku na uczestników Kongresu 590 czeka blisko 125 aktywności, poświęconych rozwojowi gospodarczemu i wizji Polski za 10 lat. Impreza została objęta patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy, który zapowiedział swoją obecność w Rzeszowie. Oprócz prezydenta wśród gości Kongresu będą m.in. Premier RP Mateusz Morawiecki, Minister Aktywów Państwowych Jacek Sasin, przedstawiciele rządu, samorządów, organizacji pozarządowych, spółek skarbu państwa i biznesu.

Stale aktualizowane informacje publikujemy na stronie internetowej (kongres590.pl), Twitterze (twitter.com/Kongres590) i Facebooku (facebook.com/Kongres590).

Więcej na temat hybrydowej formuły Kongresu i możliwości, jakie daje platforma Lokkarto:

Bilety na Kongres 590 w cenie od 59 zł dostępne są pod adresem: https://www.kongres590.pl/bilety

Ceny tucznika w UE stabilne. W Polsce dramatyczna sytuacja. Co dalej?

0

Na rynku europejskim ceny utrzymują się na poziomie sprzed miesiąca jednak w przypadku Polski z tygodnia na tydzień cena ulega drastycznym obniżkom. Niewątpliwe jest to wpływ ASF w kraju i Niemczech. Podaż u sąsiadów za Odrą cały czas jest ograniczana co skutkuje niskimi cenami w skupach. Jak na razie szanse na zatrzymanie kryzysu są bardzo małe. Jeśli nie dojdzie do porozumienia Niemiec z Państwem Środka  a ASF będzie rósł w sile , polscy hodowcy świń bedą w kropce.

Jak kształtował się rynek wieprzowiny w ostatnim tygodniu września?

Polska

W czwartym tygodniu września br. na rynku krajowym odnotowano dalszy spadek cen żywca wieprzowego. W dniach 20–27.09.2020 r. zakłady objęte monitoringiem Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW poinformowały, że  żywiec wieprzowy kosztował przeciętnie po 4,49 zł/kg,  o 10 gr taniej niż w ubiegłym tygodniu. Był to poziom cen o -7% niższy niż przed miesiącem oraz o –24% niższy niż przed rokiem.

UE

W dniach 20–27.09.2020 r. średnio w UE dostawcy za świnie rzeźne klasy E uzyskiwali 141,64 EUR/100 kg masy poubojowej schłodzonej, względem 142,58 EUR, o -1% mniej niż w poprzednim notowaniu, o 6% niższa niż przed miesiącem oraz o 22% niższa niż przed rokiem.

Największy tygodniowy spadek cen odnotowano w Słowenii (o 4,2%, do 161,85 EUR/100 kg o ok. 9 euro mniej), a największy wzrost – w Węgrzech (o 1,8%, do 135,29 EUR/100 kg względem 134,38 EUR/100 kg). W Polsce cena żywca wieprzowego tej klasy, wyrażona w walucie unijnej ukształtowała się na poziomie 130,87  EUR/100 kg, o 5,18 euro mniej niż w zeszłym tygodniu.

W ostatnim tygodniu września br. cena sprzedaży półtusz wieprzowych w zakładach mięsnych wyniosła średnio 6,60 zł/kg i była o 27 gr/kg niższa niż tydzień wcześniej. W odniesieniu do notowań sprzed roku cena półtusz była niższa o 23%.

Tab. 1 Średnie ceny netto (bez VAT) zakupu świń rzeźnych wg klasyfikacji poubojowej EUROP. (masa schłodzona [MPS]; -masa poubojowa ciepła [MPC] )

SKUP
Klasa półtuszCENA [zł/tonę]Zmiana tygod.%ŚredniaStruktura zakupu
wieprzowych[MPS][MPC]cenymięsamasa tuszywg liczby
wg EUROP27.09.202020.09.202027.09.202020.09.2020[%]w tuszy[kg][%]
123456789
POLSKA
klasa S5 9666 0915 8495 972-2,0661,695,536,2
klasa E5 9046 0195 7885 901-1,9157,996,652,5
klasa U5 5265 6625 4185 551-2,3953,397,410,1
klasa R5 1265 2475 0255 144-2,3048,397,71,1
klasa O4 2414 4044 1584 318-3,6943,4107,00,1
klasa P4 5014 1424 4134 0618,6737,493,10,0
S-P Razem5 8775 9975 7615 879-2,0058,796,3100,0
źródło:Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

Tab. 2 Średnie ceny netto zakupu świń rzeźnych za wagę żywą – obliczane na podstawie cen za świnie wg masy poubojowej ciepłej (MPC) przy użyciu współczynnika wydajności rzeźnej podawanego przez GUS (0,78).

CENA [zł/kg]
MAKROREGIONY27.09.202020.09.2020Tygodniowa zmiana ceny [%]
POLSKA4,494,59-2,00
REGION PÓŁNOCNY4,624,69-1,55
REGION ŚRODKOWO-WSCHODNI4,514,62-2,39
REGION POŁUDNIOWO-WSCHODNI4,534,64-2,45
REGION ZACHODNI4,384,47-2,00
źródło:Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

Tab. 3 Roczne zmiany cen zakupu świń rzeźnych wg klasyfikacji EUROP i żywca wieprzowego [MPC]- masa poubojowa ciepła.

POLSKACENARoczna zmiana ceny [%]
[MPC] zł/tonę
27.09.202029.09.2019
klasa S5 8497 737-24,4
klasa E5 7887 613-24,0
klasa U5 4187 247-25,2
klasa R5 0256 891-27,1
klasa O4 1586 232-33,3
klasa P4 4136 149-28,2
S-P Razem5 7617 605-24,2
źródło:Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

Tab. 4 Średnie tygodniowe krajowe ceny prosiąt uzyskane w transakcjach targowiskowych.

Prosięta ok. 25 kg w zł/szt.Kategoria ceny9/27/20209/20/2020Tygodniowa zmiana w %
min. w zł/szt.221,00150,0047,3
max. w zł/szt.285,00285,000,0
średnia w zł/szt.252,60239,005,7
szacunkowa podaż414435-4,8
szacunkowa sprzedaż32029010,3
* wsk_war_atmosf.2,712,89-6,2
*wskaźnik warunków atmosferycznych
źródło:Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

Maria Chmal
źródło:Biuletyn “RYNEK MIĘSA WIEPRZOWEGO” MRiRW kowr.gov.pl

Stoimy u progu ogromnego załamania pogody [POGODA]

0

Na południu Europy powstał już niż, który czerpie wilgoć z ciepłych wód Morza Śródziemnego dzięki czemu woda paruje jak na Oceanie gdzie powstają huragany. Ta wilgoć stopniowo wypadając po drodze już jutro dotrze do nas, a w środę czekają nas wichury.

Poniedziałek

Opadami zacznie się na Opolszczyźnie, Górnym Śląsku. Potem rozpada się na dobre w centrum kraju(patrz na mapę z sumą i zasięgiem opadów w poniedziałek). Do wieczora deszcze dotrą na północny wschód kraju tracąc na sile. Na zachodzie sporo chmur wysokich z za których widać będzie przebłyskujące słońce. Temperatura podniesie się do 5/7 stopni od Opola po Katowice, Łódź, Radom, 7/9 stopni od Warszawy po Suwałki, 10-12 stopni na zachodzie i północy kraju do 12/14 stopni na wschodzie i w Bieszczadach.

Wtorek

Wiatr zacznie się wzmagać i wieczorem powieje już na południu, północy i w centrum do 60 km/h.

Strefa opadów nad ranem znajdzie się od Podlasia po wschód Mazowsza, Świętokrzyskie i Małopolskę. W ciągu dnia wędrować ma na zachód i do wieczora lać będzie już na całym południu, centrum aż po Kujawy, Warmię, południe Ziemi Lubuskiej i Dolny Śląsk. W tym dniu na południu pola znajdą się już pod wodą ponieważ do wieczora suma opadów wyniesie na tym obszarze za dwie doby od 25 do 65 mm. Wieczorem przelotne silne opady pojawią się również na wschodzie i w nocy z wtorku na środę przemieszczać się będą nad Podlasie, Warmię.

Środa

Ulewy z prawdziwego zdarzenia dotrą nad Dolny Śląsk, Ziemię Lubuską, Wielkopolskę, częściowo Kaszuby, Warmię, Mazury i Podlasie a także nadal ma padać na południu kraju aż po Roztocze.

W tym dniu realne zagrożenie powodziowe wystąpi na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie, Górnym Śląsku i w Małopolsce, a także na Bzurze w województwie Łódzkim. Mimo wszystko pola okresowo zalane mogą zostać w całym kraju za wyjątkiem krańców wschodnich.

Łączna suma opadów do czwartku rana wyniesie przeważnie od 20 do 65 mm, na południu kraju od 40 do 90 mm, pod górami do 130 mm.

Uwaga

Na Podhalu we wtorek sypnie mokrym śniegiem przy temperaturze około 1-2 stopni powyżej zera.

Będzie to także bardzo zimny czas na zachodzie, północy, południu i w centrum gdzie w dzień i w nocy maksymalne temperatury sięgać mają 5 do 9 stopni Celsjusza. Na zachodzie w poniedziałek i wtorek do 11 stopni, a na wschodzie z wtorku na środę do 12-15 stopni po czym w środę o poranku spadek temperatury do 7/9 stopni.

Wichury pojawią się głównie w środę. Na północy powieje do 95 km/h. Na południu, zachodzie, wschodzie i w centrum do 70 km/h. Wiatr uspokajać zacznie się w środę wieczorem.

Wichury pojawią się głównie w środę. Na północy powieje do 95 km/h. Na południu, zachodzie, wschodzie i w centrum do 70 km/h. Wiatr uspokajać zacznie się w środę wieczorem.

Jutro Senacka Komisja Rolnictwa wznowi rozpatrywanie licznych poprawek i uwag do nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt

0

O godz. 13.00 w piątek, po prawie dwugodzinnym posiedzeniu, Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi Senatu RP, do poniedziałku, 11 października br. zawiesiła rozpatrywanie licznych poprawek i uwag do nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt.
Reprezentujący rząd Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Paweł Szrot pozytywnie odniósł się szeregu poprawek Biura Legislacyjnego. Jak podkreślał przedstawiciel rządu miały one charakter porządkowy, definicyjny i redakcyjny, co jednak nie zmieniło sensu nowelizacji.

Doprecyzowanie kwestii odszkodowań

Sekretarz stanu zapewnił też, że rząd pracuje nad doprecyzowaniem kwestii odszkodowań dla przedstawicieli likwidowanych branż. Dodał również, że w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi pracę rozpoczął dziś zespół, który dopracować ma szczegółowe rozwiązania w tej kwestii. Paweł Szrot zapewnił także zebranych, że rząd rozważa kwestię urealnienia vacatio legis dla zakazów zawartych w projekcie nowelizacji ustawy. Szczegółów jednak nie podał.

Powstanie inspekcja ochrony zwierząt?

Jak wyjaśnił Paweł Szrot rząd planuje również utworzenie nowej państwowej inspekcji, która zajmować się będzie ochroną zwierząt. Natomiast organizacje społeczne, jak to ujął sekretarz, będą w tym przypadku: „sygnalistami wskazującymi zagrożenia”. Natomiast do przyszłego wtorku ma zostać doprecyzowane jakiemu ministerstwu podlegać będzie nowy administracyjny twór.

Protest Krzysztofa Bosaka

Podczas posiedzenia senackiej komisji rolnictwa głos zabrał też m.in. Poseł na Sejm RP Krzysztof Bosak, który w imieniu swojego ugrupowania: Konfederacji Wolność i Niepodległość, zaprotestował przeciwko niezaproszeniu na posiedzenie rolniczych organizacji branżowych reprezentujących szczególnie te działy rolnictwa, które nowelizacja ustawy zlikwiduje lub ograniczy.
Posłowi odpowiedział przewodniczący Komisji Rolnictwa Senator Jerzy Chróścikowski, który stwierdził, że proces legislacyjny na tym etapie trwa już bardzo długo i każda z organizacji miała wiele możliwości zaprezentowania swojego stanowiska.

Wznowienie prac w poniedziałek

Ostatecznie Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi Senatu RP około godziny 13.00 zawiesiła swoje posiedzenie, które zostanie wznowione w poniedziałek, 12 października br. o godz. 16.00. Do tego czasu Senatorowie, którzy przyjęli już wcześniej uwagi od organizacji branżowych, mają prawo do wnoszenia poprawek w randze poprawek senackich. Natomiast ostateczna szansa na dokonanie zmian, zgodnie z Konstytucją, możliwa będzie jeszcze podczas II czytania projektu nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt podczas posiedzenia plenarnego Senatu, które odbędzie się we wtorek, 13 października br. Dodajmy, że na ten sam dzień liczne organizacje rolnicze skupione w ogólnopolskim komitecie protestacyjnym, zapowiadają potężną, wielotysięczną demonstrację.

Źródło i foto: Senat RP

Nad Europę Zachodnią zaczyna spływać bardzo zimne powietrze z północy

0

Najbliższa noc pogodna zapowiada się jedynie na krańcach wschodnich i południowych naszego kraju. Tutaj też temperatura spadnie do około 5/8 stopni Celsjusza. W centrum, na Mazowszu, Mazurach więcej chmur i sucho z temperaturą na poziomie 8/10 stopni. Na zachodzie i północy pochmurno z temperaturą na poziomie 11/13 stopni powyżej zera. Dodatkowo na zachodzie i północy miejscami popada deszcz do maksymalnie 4 mm. Większe opady  na większym obszarze pojawią się w nocy od okolic Żagania po Poznań, Bydgoszcz, Elbląg- tutaj spadnie do około 3-7 mm deszczu.

Przed południem na zachodzie padać już przestanie. Na południu, wschodzie i w centrum nadal bez opadów. Natomiast w pasie od Dolnego Śląska po Wielkopolskę, Kujawy, Warmię miejscami występować będą opady mżawki i drobnego deszczu. Większe opady przelotne z lokalnymi burzami pojawią się od około godzin południowych do wieczora między takimi miastami jak Suwałki, Olsztyn, Elbląg, Mława, Toruń, Ostrołęka- tutaj jest największa szansa na większy deszcz. Kolejno zagrzmi i mocniej popada także między Warszawą a Łodzią, Wieluniem, Opolem, Nysą. Podczas burz lokalnie może napadać do ponad 20 mm deszczu- zwłaszcza na Warmii i Mazurach.

Wieczorem opady dotrą nad Górny Śląsk, Małopolskę, Mazowsze, Podlasie – w formie przelotnego deszczu i mżawki.

W południe temperatura po przejsciu porannych opadów na zachodzie i północy podniesie się do maksymalnie 11/13 stopni. Od Mazur po Kurpie, Łódzkie, Opolskie do czasu burz 17/19 stopni, zaś zaraz po nich spadek temperatury na 10-12 kresek. Na wschodzie i południu zanotujemy do 17/18 stopni.

Sobota/ niedziela

W nocy z soboty na niedzielę front z niezbyt dużymi opadami deszczu na poziomie 1/5 mm sięgnie Podlasia, południowego, wschodniego Mazowsza, Lubelskiego, Podkarpacia, Świętokrzyskiego, Małopolski i Gór Świętokrzyskich.

Do południa pochmurno z opadami deszczu- który będzie słaby i nie popada wszędzie na wschodzie kraju. Po południu zanik opadów. Pokropi jeszcze na wschodzie Podlasia, ale nadal pochmurno. Na południu, zwłaszcza w Małopolsce słabo popadywać może przez cały dzień- wieczorem i w nocy z niedzieli na poniedziałek padać zacznie dość mocno. W centrum niedziela sucha i pochmurna. Sucho z przejaśnieniami na zachodzie i północy kraju.

Temperatura bardzo niska. Na zachodzie i północy 12/14 stopni. W centrum i na wschodzie 10/12 stopni. Na deszczowym południu zaledwie 8/10 stopni.

Strefa opadów z Małopolski w poniedziałek będzie wędrować na północy wschód lub na północ.

Obecnie są 2 warianty i nie wiadomo, która wersja sie sprawdzi- ta kwestia wyjaśni się w niedzielę. Wiadomo, że silne opady ominą w poniedziałek zachód kraju. Na pewno dużo deszczu spadnie na Małopolskę, Świętokrzyskie i wschód Górnego Śląska. Im wyżej tym większa niepewność, jakim torem pójdą opady.

Suma opadów za poniedziałek wyniesie około 10-25 mm deszczu i 50 cm śniegu w górach.

Lokalnie w Górach koło Kielc, Pogórzu spadnie mokry śnieg przy temperaturze na poziomie 1/3 stopni. W strefie opadów deszczu między północnym wschodem a południem temperatura sięgnie maksymalnie 5/7 stopni Celsjusza.

Niepewna jest równiez kolejna strefa ulew z wtorku na środę- jeden wariant sugeruje, że opady pójdą na Ukrainę, inny, że sięgną wschodu Polski i w środę zawrócą do centrum Polski.

Śnieżyce spodziewane są w krajach alpejskich na terenach rolniczych. Ciężki śnieg przy temperaturze 0 stopni spadnie na wiele regionów Austrii, Czech, Słowacji, południa Niemiec, Włoch, Hiszpanii czy Francjii. Zima zawita również do wielu regionów Skandynawii.

Rolnicy z Podlasia zostali oszukani

0


Takie nieszczęście może dotknąć każdego rolnika

Historia, którą niżej przywołamy może się zdarzyć praktycznie w każdym zakątku naszego kraju, w każdej gminie i w każdej wsi. Wszędzie bowiem, jak Polska długa i szeroka, żyją ciężko pracujący rolnicy, których jedynym pragnieniem jest zapewnienie swojej rodzinie godnego bytu, a sposobem na to ciężka praca.

– Tak było i u nas – wyznaje ze wzruszeniem Anna Mikołajczuk, emerytowana gospodyni, a zarazem pielęgniarka, matka, babcia i teściowa – U nas wszyscy ciężko pracowali i pracują do dziś. Niestety w 2019 roku stała się rzecz straszna. Córka Agnieszka wraz z mężem Mirkiem którzy tak bardzo marzyli o rozwoju gospodarstwa rolnego, padli ofiarą oszustwa kredytowego . Jako ludziom uczciwym i prostolinijnym nie przeszło im przez myśl, że ktoś może mieć nieuczciwe zamiary i niestety zaufali takiej złej osobie.

Jedna chwila i upadek?

Jak mówi Anna Mikołajczuk wystarczyła tylko jedna zła decyzja, jeden podpis… i jeden człowiek, który zniszczył 25 lat ciężkiej i rzetelnej pracy Mirosława w gospodarstwie rolnym, które niegdyś powierzyli mu jego rodzice.

– Jeszcze kilka miesięcy temu Agnieszka i Mirek byli szczęśliwymi rodzicami trojga wspaniałych synów i rolnikami z pasja i miłością do zwierząt – wyznaje ze łzami w oczach Anna Mikołajczuk. – A dziś…? Dziś wszystko na co pracują przez cały miesiąc, wszystkie ich środki do życia zabiera komornik. Jest mi tak bardzo przykro gdy patrzę jak Agnieszka każdego dnia dzielnie walczy o swoją rodzinę i miejsce pracy. Walczy też o to, aby dzieci nie odczuły ich ciężkiej sytuacji.

A potrzeb jest tak wiele…

Rolniczka z województwa Białostockiego stara się także o pieniądze na leki dla męża, który choruje na hiperinsulinemie a koszt ich zakupu wynosi około 400 zł miesięcznie.

– To niesamowite, że córka jeszcze się nie poddała – mówi Anna Mikołajczuk. – Swoją siłą, odwagą i uporem doprowadziła sprawę aż do prokuratury w Białymstoku.

Sąd i komornik za progiem

Niestety w przypadku takich spraw potrzeba czasu, który jednak działa na niekorzyść pokrzywdzonych rolników.
Jak z troską zauważa Anna Mikołajczuk, sytuacja jej bliskich jest dramatyczna, a oni sami dłużej nie dadzą sobie rady. Muszą bowiem utrzymać gospodarstwo, by komornik nie zlicytował ich majątku. Muszą też pokrywać bieżące koszty sądowe żeby sprawa, którą wytoczyli sprawcy ich nieszczęścia nie stanęła w miejscu.

– A środków na życie brakuje, środków na żywność dla krów brakuje. Została tylko nadzieja…. – gorzko podsumowuje sytuację Anna Mikołajczuk.

Czy znajdą się pomocni ludzie?

Dodajmy, że także Anna Mikołajczuk nie pozostaje bierna. Również ona stara się jakoś wesprzeć swojej dzieci. Jako emerytka nie ma czym, bo środków jej brak. Postawiła więc na wiarę w to, że znajdą się również i dobrzy ludzie, którzy zrozumieją sytuację, a dzięki ich serdeczności pod dach domu Agnieszki i Mirka powróci dawno tam niewidziany spokój, wytchnienie i… tak rzadkie już chwile nadziei.


Stąd dramatyczny apel emerytowanej gospodyni i matki, która zwraca się do ludzi dobrej woli z apelem o finansowe wsparcie dla poszkodowanej rodziny.

Tak by rodzina mogła pokryć koszty opłat sądowych, prawnika, miesięcznych zobowiązań, by można było też pokryć koszty energii i wody.  

W tej sytuacji każda pomoc będzie dla nas wspaniałym darem dobra – wzrusza się Anna Mikołajczuk – Liczyć się będzie wszystko. Na przykład pomoc materialna do rolników i firm produkujących paszę dla bydła. Jeśli ktoś zechce podzielić się paszą dla krów, belami słomy, czy  sianem zboża. Wszyscy będziemy za to bardzo wdzięczni. Wierzę też, że znajdą się ludzie dobrej woli, którzy pomogą nam stanąć na nogi. I tylko o to chodzi. Więcej nam nie trzeba.

Tutaj można wesprzeć rolników.

Tutaj więcej na temat oszustwa [WIDEO]

Czy plan pomoże zatrzymać wodę w glebie?

0

Plan przeciwdziałania skutkom suszy

Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie zakończyło prace nad Planem Przeciwdziałania Skutkom Suszy.

PPSS określa zakres działań dotyczących zarządzania zasobami wodnymizarządzania kryzysowego i szacowania strat spowodowanych suszą. Ważne jest też społeczne postrzeganie zjawiska suszy w kontekście oszczędnego nawadnianiaretencjonowania wody. Szczególnie w mikroskali np. za pośrednictwem intensyfikacji zbierania deszczówki, zakładania łąk kwietnych i ogrodów deszczowych.

Zagrożenie rolniczą suszą

Podstawą PPSS jest katalog 26 działań odnoszący się do wszystkich użytkowników wód, obszarów oraz typów susz. Działania te zostaną teraz przełożone na zadania realizowane na szczeblu krajowym, wojewódzkim i lokalnym. Priorytetem jest zatrzymywanie wody jak najbliżej miejsca, w którym ona spadnie lub pojawi się w postaci wód roztopowych. Efektem ma być poprawa lokalnych bilansów wodnych, a w perspektywie krajowego bilansu wodnego. Szczególnie, że obecnie aż 1/3 terytorium Polski zagrożona jest występowaniem suszy rolniczej.

800 wniosków z konsultacji

W projekcie uwzględniono wyniki półrocznych ogólnokrajowych konsultacji społecznych w ramach których zgłoszono ponad 800 wniosków. Plan zawiera też 182 zadania  wyznaczone przez lokalne społeczności (z dużym udziałem rolników), a także 334 zdania z zakresu małej retencji Uwzględnia też 78 inwestycji znajdujących się już w perspektywie realizacyjnej Wód Polskich.

Przy opracowaniu programu PGW Wody Polskieściśle współpracowały z Ministerstwem Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Polska jest też 10 krajem w Europie, który przygotował i przyjął Plan Przeciwdziałania Skutkom Suszy

Źródło: PGW Wody Polskie
Foto: Pixabay

13 października protest wspierający w Poznaniu

0

W uzupełnieniu planowanego na 13 października br. rolniczego protestu w Warszawie Wielkopolska Izba Rolnicza planuje w tym samym dniu organizację pokojowego zgromadzenia wspierającego przed siedzibą Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu (al. Niepodległości 16/18). Manifestanci zbiorą się tam o godzinie 10.00, tak jak uczestnicy protestów w Warszawie

Dla Rolników, którzy nie dojadą do stolicy

– Wielkopolska Izba Rolnicza popiera protest w stolicy zarówno poprzez bezpośredni udział  jak największej liczby działaczy i członków WIR w tym wydarzeniu, a także poprzez organizację pokojowej manifestacji wspierającej adresowanej do tych rolników, którzy będą chcieli wyrazić swój sprzeciw wobec nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt, ale z różnych powodów nie będą mogli udać się do Warszawy – mówi Piotr Walkowski, Prezes WIR.

Rolnicy przekażą petycję

Uczestnicy poznańskiej manifestacji przekażą Wojewodzie Wielkopolskiemu Łukaszowi Mikołajczykowi, jako przedstawicielowi Rządu Rzeczypospolitej, stanowisko WIR w tej sprawie. Manifestacja została zalegalizowana. Organizatorzy zainstalują namiot, w którym będzie można się zdezynfekować i wpisać na listę poparcia dla protestu.
Na godzinę 10.00 planowane jest wystąpienie prezesa WIR Piotra Walkowskiego połączone z odczytaniem petycji do władz. Zarząd WIR prosi uczestników protestu o przybycie z maseczkami ochronnymi. Przygotowywane są również transparenty i flagi. Zainteresowani udziałem mogą się kontaktować z poznańskim Biurem WIR. Zgromadzenie wspierające ma się zakończyć o godz. 12.00.

Źródło: WIR

Odmiany KWS z nową tolerancją na chwościka buraka

0

KWS światowy lider w hodowli roślin na świecie uzyskał patent dotyczący nowej tolerancji na Chwościk buraka. Choroba liści Chwościk buraka jest jedną z najbardziej szkodliwych chorób grzybowych w uprawie buraka cukrowego na świecie: 1) grzyb ten może powodować straty w plonach sięgające nawet 50 %1 2) na ok. 2/3 powierzchni uprawy buraka cukrowego na świecie presja infekcji tej choroby występuje w stopniu średnim do wysokiego.

Zdjęcie KWS z doświadczeń odmianowych na południu Niemiec (2019): Porównanie odmiany o ulepszonej tolerancji na Chwościk buraka z dostępnymi na rynku odmianami o tolerancji na tę chorobę

Stosując klasyczne metody hodowli KWS wprowadza cechę, która zapewnia nowy poziom ochrony przed Chwościkiem buraka w połączeniu z wysoką wydajnością plonowania.

Według dr Andreasa Loock, szefa hodowli buraka cukrowego KWS „znalezienie nowej cechy to kamień milowy w klasycznej hodowli buraka cukrowego. Jest to ważny wkład w zapewnienie rentowności całej uprawy”. Jednym ze sposobów, w jaki plantatorzy radzą sobie z Chwościkiem buraka jest stosowanie odmian tolerancyjnych na działanie tego patogenu. Obecne źródło tolerancji w odmianach często skutkuje niższymi plonami buraka cukrowego.

Zespołowi badawczemu KWS udało się „zmienić tę regułę”, opracowując nową cechę zapewniającą zarówno wysoki poziom ochrony przed Chwościkiem buraka jak i wysokie plonowanie, niezależnie od presji choroby. Kolejnym a zarazem najbardziej powszechnym sposobem walki z chorobami liści stosowanym przez plantatorów są zabiegi fungicydowe. Niestety z biegiem czasu patogen Cercospora beticola rozwija odporność na substancje czynne w fungicydach zmniejszając ich skuteczność.

Kolejnym ograniczeniem jest zaostrzenie przepisów dotyczących stosowania pestycydów w rolnictwie. Stanowi to duże wyzwanie dla plantatorów buraka cukrowego na całym świecie. Wprowadzając nową tolerancję na Chwościk buraka hodowla KWS wspomaga zrównoważone rolnictwo przynosząc plantatorom konkretne oszczędności.

Ochrona własności intelektualnej umożliwia innowacje takie jak ta nowa cecha tolerancji na Chwościk buraka” – mówi dr Peter Hofmann, członek zarządu odpowiedzialny za segment buraków cukrowych w KWS. „KWS chętnie podzieli się swoimi nowatorskimi rozwiązaniami z innymi podmiotami na uczciwych warunkach, np. udzielając licencji”.

KWS planuje wprowadzenie odmian z nową tolerancją w Stanach Zjednoczonych i niektórych krajach Unii Europejskiej już wiosną roku 2021.

Szereg niezrozumiałych i niespójnych przepisów – Senat zajął się poprawkami w ustawie

0

Komisja Ustawodawcza wznowiła w czwartek (08.10) przerwane we wrześniu prace nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Na wniosek senatora Adama Szejnfelda posiedzenie zostało przerwane do poniedziałku, 12 października, do godz. 10.30 . Tego dnia komisja ma m.in. głosować nad zgłoszonymi poprawkami. 

Podczas posiedzenia przedstawione zostały zamówione przez Senat ekspertyzy, a następnie senatorowie zgłaszali propozycje poprawek. Eksperci wypowiadali się na temat zgodności nowelizacji z Konstytucją i przepisami wspólnotowymi Unii Europejskiej,  ochrony dobrostanu i praw zwierząt, wygaszania przemysłu futrzarskiego w krajach unijnych, ograniczenia uboju rytualnego i wpływu nowelizowanych przepisów na sytuację gospodarczą w Polsce.

Ustawie mówią nie – ponad 3 tys. pism, petycji i wniosków od osób, instytucji i organizacji

Przewodniczący Komisji Ustawodawczej senator Krzysztof Kwiatkowski poinformował, że do Senatu w związku z procedowaną ustawą wpłynęło ponad 3 tys. pism, petycji i wniosków od osób, instytucji i organizacji. Dodał, że komisja otrzymała ok. 200 propozycji poprawek ze strony organizacji pro-zwierzęcych, rolniczych i gospodarczych. Wyjaśnił, że mogą one uzyskać status poprawki dopiero wtedy, kiedy zgłosi je senator – członek Komisji Ustawodawczej. Senator Kwiatkowski ocenił, że zamówione opinie analizują różnorodne aspekty nowelizacji, a senatorowie mogą zapoznać się z danymi m.in. z Ministerstwa Finansów, ZUS, GUS czy Związku Banków Polskich.

„Jeżeli państwo mocą ustawy wygasza dowolną branżę lub ją radykalnie ogranicza, to obowiązkiem państwa będzie wypłacanie odszkodowań obejmujących zarówno spłatę zobowiązania zaciągniętego na działalność, jak i także rekompensatę utraconych przychodów” – oświadczył senator Kwiatkowski. Zwrócił on uwagę na opinię, „która jednoznacznie pokazuje, że cierpienia zadawane zwierzęciu są daleko większe przy uboju rytualnym niż przy uboju tradycyjnym”.

Nowelizacja w szybkim tempie

Zdaniem szefa zespołu doradców ds. ochrony konstytucyjności przy Marszałku Senatu, prof. Marka Chmaja, nowela została uchwalona przez Sejm w procedurze bardzo szybkiej, czasami z naruszeniem jego regulaminu. Zaznaczył on, że zawiera ona kilka elementów rażąco sprzecznych z Konstytucją.
„Konstytucja gwarantuje swobodę działalności gospodarczej i swobodę kultu religijnego, a rozporządzenie Rady Unii Europejskiej z 2009 r. gwarantuje możliwość dokonywania uboju bez ogłuszenia pod warunkiem, że ma on miejsce w rzeźni. Polska nie zgłosiła zastrzeżenia do tego rozporządzenia, w związku z tym obowiązuje ono u nas od 2013 r.” – przypomniał konstytucjonalista. Jego zdaniem ograniczenie uboju rytualnego tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych jest niezgodne z unijną zasadą swobodnego przepływu towarów.

Prof. Chmaj zgłosił też zastrzeżenia do zapisu o rekompensatach za ograniczenie uboju rytualnego i zakaz hodowli zwierząt futerkowych. „Nie wiadomo, na jakich warunkach będą one przyznawane, w jakim zakresie, kto je będzie przyznawał i w jakiej procedurze, czy rekompensata będzie obejmowała tylko straty, czy także będzie się odnosić do utraconych korzyści” – mówił. Zarekomendował senatorom wycofanie się z zakazu uboju rytualnego na eksport. Jeśli jednak tak się nie stanie, według niego należy opóźnić jego wejście w życie przynajmniej do 5 lat. Ekspert zalecił też wydłużenie vacatio legis dla zakazu hodowli zwierząt futerkowych.

Ubój rytualny nie jest bardziej okrutny?

Ekspert w dziedzinie nauk biologicznych Andrzej Elżanowski przedstawił opinię w zakresie dobrostanu zwierząt i problematyki uboju rytualnego. Podkreślił on, że eksperci wyznaniowi „utrzymują ustawicznie, że ubój rytualny nie jest bardziej okrutny, nie przysparza więcej cierpienia”. Jednak jego zdaniem, pomimo wielu nieprawidłowości w uboju standardowym, prawidłowo przeprowadzony jest on względnie humanitarny. Profesor Elżanowski wskazał na wiele mitów związanych z ubojem rytualnym. „Opowieść o idealnym uboju jest mitem. Drugim mitem jest to, że krowy tracą świadomość i doznania zaraz po podcięciu. Większość krów traci świadomość w czasie od 20 do 80 sekund. (…) Źródła negatywnych doznań są nie tylko z powodu bólu, ale gwałtownego spadku ciśnienia i duszenia się krwią” – podkreślił ekspert. Według profesora, „zakaz uboju rytualnego jest nieuchronny. Nie da się go tolerować na dłuższą metę. Możemy to zrobić teraz na podstawie kompromisu, albo możemy być maruderami, którzy mogą spowodować, że konflikt będzie narastał i do rozwiązania będzie musiało i tak dojść później”. 

Ogromne straty…

Dr Robert Mroczek z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej przedstawił szacunki potencjalnych strat z tytułu tego, że przedsiębiorcy nie mogliby sprzedawać mięsa z uboju rytualnego. „Przyjmując środkowy próg – 30 proc. wartości uboju dla mięsa wołowego i 45 proc. dla mięsa drobiowego i marże od 5 do 10 proc,. można mówić, że w przypadku 5 proc. marży dla mięsa wołowego i drobiowego potencjalnie, ewentualnie niższe dochody z tego tytułu wyniosłyby około 300-320 mln złotych, przy tych założeniach . Przy marży 7,5 proc. mniejsze zyski wyniosłyby około 485 mln złotych, i przy tej najwyższej marży 10 proc. byłoby to około 650 mln złotych” – powiedział.

Kolejny ekspert profesor Artur Nowak-Far podkreślił, że w Europie są tylko dwa państwa, które mają podobną liczbę ferm futrzarskich do Polski, a są to Dania i Finlandia. „Ale tylko w Finlandii i w Polsce jest jeden problem, o którym Senat musi wiedzieć i który jest bardzo ważny w podejmowaniu decyzji, mianowicie występuje w tych państwach terytorialna koncentracja produkcji” – mówił. W Polsce chodzi o dwa województwa- wielkopolskie i zachodniopomorskie. Wyjaśnił on, że każda decyzja, która zostanie podjęta przez pracodawcę, będzie więc miała symetryczny wpływ na gospodarkę w ujęciu lokalnym albo regionalnym.

Przepisy niezrozumiałe, niespójne i wymagają szczególnej analizy

Biuro Legislacyjne Senatu wskazało, że przepisy przejściowe do nowelizacji są niezrozumiałe, niespójne i wymagają szczególnej analizy pod kątem zakresu skutków wprowadzonych regulacji. Senaccy legislatorzy przedstawili długą listę uwag i zastrzeżeń do ustawy. Podkreślili oni, że „z ustawy nie wynika, żeby była przedmiotem notyfikacji, z uwagi na to, że nie zamieszczono w niej stosowanego odnośnika. Ale zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów ws. sposobu funkcjonowania krajowego systemu notyfikacji norm i aktów prawnych, notyfikowany akt prawny powinien być przekazany Komisji Europejskiej w takim terminie, aby mogła przedstawić do niego zastrzeżenia i uwagi, aby mogły być wdrożone do notyfikowanego aktu prawnego”.

Stworzyć ją od nowa?

Po wysłuchaniu ekspertyz senatorowie przedstawiali uwagi i propozycje poprawek. Senator Jan Maria Jackowski wyraził pogląd, że ustawa uchwalona przez Sejm ma bardzo słaby poziom legislacyjny, wiec może należałoby stworzyć całkowicie nową ustawę w kwestii ochrony zwierząt. Szereg poprawek wniósł w imieniu klubu PiS Wicemarszałek Marek Pęk. Jak to sam określił, jest to pakiet szczegółowych poprawek legislacyjnych, doprecyzowujących, a także korygujących. Wicemarszałek Pęk nie wykluczył również złożenia kolejnych poprawek. Poprawki te obejmują m.in. doprecyzowanie definicji psa rasowego w związku z zakupem psów dla służb, zapewnienie właściwej opieki zwierzętom wykorzystywanym do celów specjalnych, zamianę słowa „zabranie” słowem „odebranie” w sytuacji odebrania zwierzęcia, obciążenie kosztami transportu i utrzymania zwierząt inicjatora nieuzasadnionej interwencji (organizacji lub osoby indywidualnej), zakaz sprzedaży psów i kotów w internecie (poza miejscem ich chowu i hodowli).  

Doprecyzowanie zapisów dotyczących interwencji przedstawicieli organizacji prozwierzęcych

Senatorowie PSL Ryszard Bober i Jan Filip Libicki zaproponowali poprawki zmierzające między innymi do doprecyzowania zapisów dotyczących interwencji przedstawicieli organizacji prozwierzęcych w miejscach, w których miałoby dochodzić do złego traktowania zwierząt. W takich sytuacjach musieliby być obecni także przedstawiciele inspekcji weterynaryjnej. Senatorowie PSL opowiedzieli się także za zniesieniem zakazu uboju rytualnego na eksport oraz za dłuższą vacatio legis dot. hodowli zwierząt futerkowych.

Senator KO Janusz Pęcherz zapowiedział, że wraz z grupą senatorów zgłasza poprawki, proponowane przez Biuro Legislacyjne.

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra z wyjątkiem królika oraz zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, a także ogranicza ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych. Nowelizacja ma wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem m.in. przepisów dotyczących zakazu chowu zwierząt na futra, które mają wejść w życie po upływie 12 miesięcy, oraz przepisów dotyczących m.in. zakazu trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały, które mają wejść w życie po upływie 6 miesięcy od ogłoszenia.

Źródło: Senat