Bizon Rekord na gąsienicach zbierał ryż w Ekwadorze. Powstało tylko 18 takich kombajnów

Advertisement
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski
AtriGran Osadkowski
AtriGran Osadkowski

Bizon Rekord Z058 najczęściej kojarzy się z polskimi żniwami oraz niebieskim kombajnem pracującym w pszenicy, jęczmieniu lub rzepaku. Pod koniec lat 90. w płockiej fabryce przygotowano jednak niezwykłą odmianę tej maszyny. Zamiast przednich kół otrzymała ona szerokie gąsienice, dzięki którym mogła poruszać się po grząskich plantacjach ryżu w Ekwadorze.

W 1997 roku powstało 18 takich kombajnów. Była to niewielka seria eksportowa przygotowana do pracy w warunkach znacznie różniących się od tych spotykanych podczas żniw w Polsce.

Dlaczego Bizon Rekord otrzymał gąsienice?

Pola ryżowe przez znaczną część okresu uprawy pozostają zalane wodą. Przed rozpoczęciem zbioru plantacje są osuszane, ale ziemia nadal może być miękka, błotnista i słabo nośna. Ciężki kombajn na standardowych kołach mógłby w takich warunkach zapadać się w podłożu lub tracić przyczepność.

Zastosowanie gąsienic pozwoliło rozłożyć masę maszyny na większej powierzchni. Dzięki temu nacisk na grunt był mniejszy niż w przypadku wąskich opon. Kombajn mógł sprawniej przemieszczać się po podmokłym terenie i kontynuować zbiór tam, gdzie typowa wersja kołowa mogłaby utknąć.

Gąsienice zamontowano w miejscu przednich kół napędowych. Z tyłu pozostawiono koła kierowane, dlatego ogólna konstrukcja i sposób prowadzenia maszyny nadal przypominały standardowego Rekorda.

Specjalna wersja powstała dla odbiorcy z Ekwadoru

Gąsienicowy Bizon Rekord nie należał do regularnie oferowanych odmian przeznaczonych dla polskich gospodarstw. Maszyny zbudowano w związku z zamówieniem eksportowym do Ekwadoru.

Podstawą był dobrze znany Bizon Rekord Z058. Zachowano charakterystyczną niebieską karoserię, kabinę operatora, zbiornik na ziarno oraz układ omłotowy. Najbardziej widoczną modyfikacją było zastosowanie specjalnego podwozia gąsienicowego.

W 1997 roku przygotowano łącznie 18 egzemplarzy. Nie był to więc pojedynczy prototyp wykonany wyłącznie do prób, lecz niewielka seria kombajnów przeznaczonych do rzeczywistej pracy na plantacjach ryżu.

Gąsienice dostarczyła włoska firma Rosso

Układ jezdny zastosowany w eksportowych Rekordach pochodził od włoskiej firmy Rosso. Przedsiębiorstwo zajmowało się rozwiązaniami umożliwiającymi maszynom rolniczym pracę na miękkim i podmokłym terenie.

Podwozie składało się z metalowych gąsienic, rolek prowadzących oraz mechanizmu przenoszącego napęd. Cały zestaw zastępował przednie koła używane w standardowej wersji kombajnu.

Współpraca pozwoliła wykorzystać gotowe rozwiązanie włoskiego producenta i połączyć je z konstrukcją opracowaną w Płocku. Bizon zachował swoje podstawowe mechanizmy robocze, ale mógł poruszać się w warunkach charakterystycznych dla plantacji ryżowych.

Firma Rosso pracowała nad kombajnem Firefox

Rosso nie zajmowało się wyłącznie produkcją układów gąsienicowych. Firma pracowała również nad własnym kombajnem o nazwie Firefox.

Maszyna pozostała konstrukcją prototypową i nie zdobyła popularności porównywalnej z kombajnami dużych europejskich producentów. Jej powstanie pokazuje jednak, że włoskie przedsiębiorstwo posiadało doświadczenie nie tylko w produkcji podwozi, lecz także w projektowaniu kompletnych maszyn żniwnych.

Współpraca z Bizonem nie była więc przypadkowym połączeniem polskiego kombajnu z uniwersalnym zestawem gąsienic. Rosso posiadało zaplecze techniczne związane z budową i modyfikowaniem sprzętu rolniczego.

Jak wyglądał zbiór ryżu Bizonem Rekordem?

Gąsienicowe Rekordy pracowały na rozległych plantacjach w Ekwadorze. Zespół żniwny ścinał dojrzałe rośliny, które następnie trafiały do mechanizmu omłotowego. Ziarno było oddzielane od słomy, oczyszczane i transportowane do zbiornika.

Sam sposób omłotu przypominał pracę przy zbiorze innych zbóż. Największa różnica dotyczyła podłoża. Kombajn musiał poruszać się po glebie, która mimo wcześniejszego osuszenia nadal mogła być nasiąknięta wodą.

Szerokie gąsienice pozostawiały wyraźne ślady, ale zapobiegały skupieniu całego ciężaru maszyny na niewielkiej powierzchni. Pozwalały również utrzymać przyczepność podczas jazdy przez bardziej grząskie fragmenty plantacji.

Zbiór ryżu różnił się od polskich żniw

Ryż należy do zbóż, ale technologia jego uprawy i zbioru wymaga innego przygotowania maszyny. Plantacje są okresowo zalewane, a dojrzałe rośliny zbiera się po spuszczeniu wody. Grunt nie zawsze zdąży jednak całkowicie wyschnąć.

Wilgotne podłoże zwiększa opory jazdy. Do elementów podwozia mogą przyklejać się błoto, słoma i resztki roślinne. Gąsienice, rolki oraz mechanizmy napędowe muszą więc pracować pod większym obciążeniem niż koła poruszające się po suchym ściernisku.

Znaczenie ma również spokojne prowadzenie kombajnu. Gwałtowne skręty zwiększają opory, obciążają podwozie i mogą powodować głębsze zapadanie się maszyny. Operator musi dostosować prędkość nie tylko do ilości zbieranego materiału, lecz także do stanu gruntu.

Gąsienicowy układ jezdny wymagał odpowiedniej obsługi

Nietypowe podwozie dawało kombajnowi większe możliwości, ale wymagało regularnej kontroli. Należało zwracać uwagę na stan ogniw, rolek, elementów napędowych oraz właściwe napięcie gąsienic.

Błoto i resztki roślin mogły gromadzić się pomiędzy ruchomymi elementami. Po zakończeniu pracy konieczne było ich usuwanie, aby ograniczyć zużycie podzespołów i przygotować maszynę do kolejnego wyjazdu na plantację.

Więcej uwagi wymagało również przemieszczanie kombajnu poza polem. Gąsienice sprawdzały się na miękkim gruncie, ale nie zapewniały takiej swobody przejazdu po drogach jak standardowe koła.

Czy taki Rekord mógłby pracować w Polsce?

Gąsienicowy Bizon mógłby poradzić sobie na polskim polu podczas wyjątkowo mokrych żniw. Jego zastosowanie miałoby sens przede wszystkim na terenach podmokłych, torfowych lub charakteryzujących się bardzo małą nośnością gleby.

W typowych warunkach bardziej praktyczna pozostawała jednak wersja kołowa. Była łatwiejsza w obsłudze, pozwalała szybciej przejeżdżać pomiędzy polami i korzystała z podzespołów dobrze znanych krajowym użytkownikom.

W Ekwadorze miękkie podłoże nie było jedynie skutkiem kilku dni deszczu, lecz stałym elementem uprawy ryżu. Gąsienice odpowiadały więc na konkretny problem, z którym kombajny musiały mierzyć się podczas każdego sezonu zbiorów.

Historia niezwykłych Rekordów przetrwała dzięki zachowanym materiałom

Gąsienicowe Bizony powstały w niewielkiej liczbie, dlatego przez lata pozostawały jedną z mniej znanych odmian płockiego kombajnu. Informacje o tych maszynach udało się zachować między innymi dzięki relacjom osób związanych z fabryką oraz archiwalnym fotografiom.

W odtworzeniu historii uczestniczyli byli pracownicy Bizona: Józef Dębski, Zdzisław Kalinowski i Mirosław Tokaj. Zdjęcia ze swojej kolekcji udostępnił również Krzysztof Kuchnowski.

Zachowane ujęcia pokazują Rekordy podczas pracy, transportu oraz przygotowania do eksploatacji. Dzięki nim można zobaczyć, że nie była to jedynie koncepcja zapisana w dokumentacji technicznej. Osiemnaście niebieskich kombajnów rzeczywiście trafiło do Ekwadoru i pracowało przy zbiorze ryżu.

Bizon Rekord na gąsienicach pozostał konstrukcją rzadką, ale wyjątkowo interesującą. Łączył sprawdzoną maszynę z Płocka z włoskim układem jezdnym i został przygotowany do pracy tysiące kilometrów od polskich pól. Na podmokłych plantacjach Ekwadoru szerokie gąsienice pozwalały mu wykonywać zadanie, do którego zwykły Rekord na kołach nie był przystosowany.

Źródło: https://youtu.be/d6RH4JCWlWs?si=EUDqsxkULE4wRtTX

Agro Profil
Agro Profil
Magazyn rolniczy Agro Profil tworzony jest przez redaktorów rolników. Praktyczne podejście do problemów jest dla nas najważniejsze. Agro Wydawnictwo powstało w styczniu 2016 roku i od tego czasu regularnie przekazuje polskim rolnikom wiedzę ułatwiającą prowadzenie nowoczesnego gospodarstwa. Każdego roku Magazyn Agro Profil uczestniczy w wielu wydarzeniach branżowych - między innymi Agro Show, Agro Tech Kielce, Polagra Premiery, Agro-Park, Targi Książki i wielu innych. Wydawnictwo współpracuje z wieloma pracownikami naukowymi takich placówek jak np. Instytut Ochrony Roślin, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu czy też Politechniki Bydgoskiej.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników