piątek, 24 maja, 2024
spot_imgspot_img

Skośnik buraczak – groźny szkodnik buraka, nie tylko cukrowego

spot_img

Skośnik buraczak (Scrobipalpa ocellatella) jest dla Polski nowym i niebezpiecznym szkodnikiem buraka. Przywędrował do nas kilka lat temu, prawdopodobnie z południowego zachodu. Następnie odławiany był nielicznie także na Zamojszczyźnie, zasiedlając pas Polski południowej.

Obecnie notowany jest już na terenie całej Wielkopolski. Warunki klimatyczne tego regionu Polski zasadniczo corocznie sprzyjają rozwojowi tego szkodnika. Tam też obecnie plantatorzy buraka cukrowego ponoszą największe straty powodowane przez skośnika buraczaka. Kolejnym, zagrożonym rejonem stały się Kujawy, które są regionem suchym i ciepłym. Pojaw skośnika w tym roku odnotowano także w woj. dolnośląskim i na południu woj. łódzkiego.

Rozwój i biologia skośnika buraczaka

Jak rozpoznać skośnika buraczaka?

Skośnik buraczak jest niewielkim motylem o rozpiętości skrzydeł  12-14 mm. Na pierwszy rzut oka przypomina mola. Zimuje w stadium poczwarki lub jako gąsienica w glebie na ubiegłorocznych buraczyskach oraz miedzach i ugorach w ich pobliżu.

Pierwsze motyle można spotkać na południu kraju już w maju. W tym czasie szkodniki są trudne do zauważenia. Powodują to nie tylko małe rozmiary ciała, ale również fakt, że występują one w bardzo dużym rozproszeniu. Do tego stopnia, że trzeba mieć sporo szczęścia by odłowić pojedyncze sztuki nawet na pułapki feromonowe. W końcu zasięg przywabiania sztucznego feromonu to zaledwie kilkadziesiąt metrów. Niemniej to nieliczne pierwsze pokolenie odgrywa ważną rolę w rozwoju populacji szkodnika.

Młoda gąsienica skośnika buraczaka. /fot. Z. Klukowski

Owady składają jaja w rozetach młodych buraków, a niewielka liczba zaatakowanych, ale nadal szybko rosnących roślin zwykle nie jest zauważana przez plantatorów. Niestety, stosowana obecnie do zaprawiania nasion teflutryna nie ma żadnego wpływu na szkodniki żerujące na nadziemnych częściach roślin buraka. Chroni ona rośliny tylko w okresie bezpośrednio powschodowym.

Uszkodzenia na buraku cukrowym powodowane żerowaniem larw skośnika buraczaka

Natomiast później wylęgające się z jaj larwy –  swobodnie rozwijają się na najmłodszych liściach i wgryzają się w podstawy ogonków liściowych. Gąsienice żerują na pograniczu głowy korzenia w nasadach liści, początkowo sercowych, ale i kolejnych okółków. Ich barwa zmienia się wraz z wiekiem od lekko zielonkawej do oliwkowej i malinowo-brązowej.

Najbardziej niebezpieczne jest III pokolenie nalatujące w sierpniu. Żerujące w nasadach ogonków liściowych gąsienice mogą powodować zamieranie liści, a powstałe uszkodzenia są początkiem zgnilizn korzeni.

W razie uszkodzenia oprzędu, szybko zostaje on naprawiony. Niszczą także stożki wzrostu, a wygląd uszkodzeń w pierwszym momencie przypomina zmiany powstające w roślinach z powodu braku przyswajalnego dla roślin boru. Jednak te występują na plantacjach znacznie później i zwykle w okresach suszy. Gąsienice żerują pod osłoną oprzędu ochronnego, co znacząco utrudnia bezpośrednie przenikanie do nich środków ochrony roślin.

Monitoring skośnika buraczaka – jak odławiać szkodnika i gdzie występuje?

Najlepszy terminem do rozmieszczania pułapek w celu sygnalizacji nalotu szkodnika przypada kilka tygodni po wystąpieniu pierwszego pokolenia, gdyż dopiero kolejne pokolenia skośnika są szkodliwe i warte dokładniejszej obserwacji.

Pułapki feromonowe ustawia się nad łanem buraka na wysokości ok. 50 cm. Poważnym utrudnieniem dla ich użytkowników jest fakt, że pułapki te nie są selektywne. Zawarte feromony wabią kilka spokrewnionych gatunków. W efekcie, nie mając odpowiedniej wiedzy oraz wyposażenia, łatwo o pomyłkę.

Warto też przypomnieć raz jeszcze kilka faktów.

Otóż promień przywabiania pojedynczej pułapki feromonowej wynosi maksymalnie kilkadziesiąt metrów. Zatem wnioskowanie o liczebności szkodnika i jego zwalczaniu dotyczy jedynie pola z pułapką. Ewentualnie w przybliżeniu można zakładać, że podobnie będzie na polach sąsiednich. Nie można natomiast rozciągać takiego wnioskowania o liczebności na pola oddalone o kilkadziesiąt kilometrów.  Możemy jedynie przypuszczać, iż szkodnik jest aktywny również na tak oddalonych uprawach. Jednak ścisłe powiązanie skali uszkodzeń na polach znacznie oddalonych od wyników odłowu w pułapkach jest nieuprawnione. Używany obecnie dyspenser wymaga jeszcze naszym zdaniem – pewnego dopracowania.

Silniej wybarwione późniejsze stadium rozwojowe gąsienicy skośnika buraczaka. / Fot. Z. Klukowski

Skośnik buraczak – zwalczanie

Nawet prawidłowe określenie gatunku złapanych owadów nie niesie za sobą żadnych wskazań odnośnie wykonania zabiegu ochronnego. Jeszcze do niedawna nie było przecież zarejestrowanych żadnych chemicznych środków ochrony roślin, a tym bardziej biologicznych, do zwalczania skośnika buraczaka.

Pod koniec czerwca, na wniosek Krajowego Zrzeszenia Plantatorów Buraka Cukrowego, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wydał zezwolenia na stosowanie środka ochrony roślin INAZUMA 130 WG (acetamipryd i lambda-cyhalotryna) w uprawie buraka cukrowego w celu zwalczania skośnika buraczaka. Do dyspozycji plantatorów do zwalczania skośnika, również na wniosek KZPBC, dopuszczony został insektycyd Coragen 200 SC (chlorantraniliprol) w dawce 0,1 l/ha stosowany łącznie z adiuwantem EntoMaxx pH- Premium.

Ze względu na tworzenie oprzędów ochronnych – niezbędne jest stosowanie adiuwantów wraz z insektycydem.

Skośnik buraczak najintensywniej mnoży się w warunkach ciepłego i suchego lata. Niewielkie rozmiary powodują, że gwałtowne opady deszczu i silne wiatry skutecznie zapobiegają rozprzestrzenianiu się szkodnika i ograniczają jego liczebność. Zatem mogą być naturalnym sprzymierzeńcem ograniczającym wielkość populacji szkodnika.

Mapa występowania skośnika buraczaka

Największych szkód należy spodziewać się w latach o suchym i upalnym lipcu i sierpniu. Na stronie Krajowego Zrzeszenia Plantatorów Buraka Cukrowego można sprawdzić monitoring skośnika buraczaka, który obrazuje mapa z aktualną informacją dotyczącą pojawu tego szkodnika.

Autorzy: Dr hab. Jacek Piszczek, prof. IOR-PIB, TSD w Toruniu oraz Dr hab. Zdzisław Klukowski, prof. UP we Wrocławiu

Zdjęcia: Dr hab. Zdzisław Klukowski, prof. UP we Wrocławiu

Napisz komentarz

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Pogoda dla rolników

0
Would love your thoughts, please comment.x