Oskarżali rolników o pogrom w pasiekach. Raport IOR-PIB wskazuje prawdziwego winnego!

Danko Iluminacja
spot_imgspot_img
Danko Iluminacja
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Dobre zimowanie rodzin pszczelich, spory stres związany z pogodą oraz rosnąca świadomość rolników w zakresie ochrony roślin – tak w skrócie można podsumować sezon wegetacyjny 2026. Instytut Ochrony Roślin – PIB opublikował oficjalną ocenę sytuacji pszczoły miodnej w Polsce. Sprawdź, co było największym zagrożeniem dla owadów zapylających i jak przebiegała ochrona rzepaku ozimego.

Podsumowanie sezonu powstało na podstawie monitoringu i badań prowadzonych przez ekspercki zespół IOR-PIB w Poznaniu w ramach Dotacji Celowej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Choć w przestrzeni medialnej nie brakowało obaw, dane instytutu wyraźnie wskazują główne przyczyny trudniejszego roku w pasiekach.

Udana wiosna i wczesny start sezonu

Kondycja rodzin pszczelich po zimie została oceniona przez samych pszczelarzy jako dobra. Sprzyjające warunki pod koniec lutego i na początku marca umożliwiły wczesne loty pożytkowe – owady zbierały pierwszy pyłek głównie z leszczyny, wierzb oraz olchy.

W kwietniu kluczowym pożytkiem stały się kwitnące drzewa owocowe. W tym czasie w sadach przeprowadzano niezbędne zabiegi zwalczania szkodników. Jak podkreśla IOR-PIB, powszechnie stosowany w sadownictwie acetamipryd – poparty wieloletnimi badaniami instytutu – nie wykazał negatywnego wpływu na przeżywalność i zachowanie pszczół, pod warunkiem stosowania go zgodnie z etykietą.

Ochrona rzepaku ozimego a bezpieczeństwo zapylaczy

Największa uwaga badaczy była tradycyjnie skierowana na zabiegi insektycydowe w rzepaku ozimym, gdzie ryzyko nakładania się aktywności owadów i oprysków jest największe.

Presja szkodników łodygowych (luty/marzec) Sygnalizacja IOR-PIB odnotowała pierwsze naloty chowacza brukwiaczka już między 24 a 26 lutego (kulminacja 2–4 marca), a chowacza czterozębnego w dniach 6–10 marca. Zabiegi chemiczne w fazach BBCH 30–39 wykonywano przed pojawieniem się otwartych kwiatów. Brak ekspozycji pszczół spowodował, że ryzyko zatrucia było znikome, a do instytutu nie wpłynęły żadne zgłoszenia o poszkodowanych pniach.

Słodyszek rzepakowy i początek kwitnienia Naloty słodyszka rozpoczęły się pod koniec marca (BBCH 50–51), a ich szczyt przypadł na fazę BBCH 53–55, gdy pojawiały się pierwsze kwiaty. Ze względu na wysoką odporność słodyszka na pyretroidy oraz w trosce o owady zapylające, rolnicy masowo wybierali substancje bezpieczniejsze, głównie acetamipryd (w tym popularny Mospilan 20 SP).

Zabiegi na chowacza podobnika (maj) Najtrudniejszy moment przypadł na okres 5–15 maja (pełnia kwitnienia, BBCH 65–67). Do ochrony używano pyretroidów (lambda-cyhalotryna, deltametryna, cypermetryna) oraz ich mieszanin z acetamiprydem. IOR-PIB przypomina, że pyretroidy należą do grupy substancji bardzo niebezpiecznych dla owadów pożytecznych i wymagają rygorystycznego przestrzegania pory wykonywania zabiegów.

W sezonie 2026 zgłoszenia dotyczące podejrzeń zatruć miały charakter wyłącznie incydentalny. Doniesienia medialne o rzekomym użyciu nielegalnego chloropiryfosu nie znalazły oficjalnego potwierdzenia w badaniach PIORiN, IOR-PIB oraz PIW-PIB w Puławach.

Pogoda głównym winowajcą niższych zbiorów miodu

Z raportu wynika jednoznaczny wniosek: lokalnie gorsza kondycja pasiek nie wynikała z użycia środków ochrony roślin. Kluczowym czynnikiem ograniczającym aktywność pszczół i wydajność pożytkową była aura.

  • Chłodny kwiecień i przymrozki – drastycznie ograniczyły liczbę dni, w których pszczoły mogły wylecieć z uli.
  • Lokalna susza i porywisty wiatr – doprowadziły do znacznego zmniejszenia nektarowania roślin.

W efekcie pożytki rzepakowe w większości rejonów kraju ukształtowały się poniżej średniej wieloletniej. Zbiory z mniszka, lipy, gryki, akacji czy spadzi pozostały na przeciętnym poziomie.

Zalecenia IOR-PIB dla rolników na kolejne miesiące

Instytut Ochrony Roślin wydał rekomendacje mające na celu dalszą ochronę zapylaczy przy zachowaniu wysokiej skuteczności zabiegów:

  1. Wybór bezpiecznych substancji: Stosowanie preparatów na bazie acetamiprydu tam, gdzie pozwala na to etykieta.
  2. Przełamywanie odporności szkodników: Wykorzystanie synergetyka – butoksylanu piperonylu (PBO). Badania IOR-PIB potwierdzają, że PBO zwiększa skuteczność pyretroidów bez podnoszenia ryzyka dla pszczół.
  3. Biologiczna ochrona roślin: Włączanie do programu oprysków biopreparatów (np. opartych na bakteriach entomopatogenicznych) oraz produktów wspomagających na bazie krzemu lub tytanu.
  4. Bezwzględne przestrzeganie etykiet: Wykonywanie zabiegów wyłącznie po nalocie pszczół, z uwzględnieniem kwitnących chwastów w podszycie plantacji.

źródło: IOR-PIB

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
Maria Chmal
Maria Chmal
Maria Chmal jest absolwentką ogrodnictwa na Uniwersytecie Przyrodniczym, specjalizującą się w content marketingu. Z pasją popularyzuje wiedzę na temat rolnictwa ekologicznego, ekonomii rynków oraz innowacji w produkcji żywności. Dzięki umiejętnemu wykorzystaniu narzędzi marketingowych, skutecznie zwiększa świadomość społeczną na temat znaczenia rolnictwa. Jej misją jest edukacja społeczeństwa w zakresie zrównoważonego rolnictwa oraz wspieranie inicjatyw na rzecz zdrowego i ekologicznego stylu życia.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników