Miód z Ukrainy: dane rynkowe, wolumeny i nowa era przejrzystości na etykietach

Advertisement
spot_imgspot_img
artiGLAN Osadkowski
artiGLAN Osadkowski
artiGLAN Osadkowski

Miód z Ukrainy: Sektor pszczelarski stoi przed istotnymi zmianami, wynikającymi zarówno z dynamiki handlu międzynarodowego, jak i nowych regulacji unijnych. Poniżej przedstawiamy szczegółowe zestawienie danych dotyczących tego, jak obecnie kształtuje się eksport i import, gdzie główną rolę odgrywa miód z Ukrainy.

Eksport miodu z Ukrainy – analiza danych:

  • Styczeń–Maj 2026: Ukraina wyeksportowała 16 tys. ton miodu o wartości 55,4 mln USD. Dla porównania, w tym samym okresie 2025 r. wynik ten wynosił 19 tys. ton o wartości 41,57 mln USD.
  • Rok 2025 (podsumowanie): Łączny eksport wyniósł 50 318 ton o wartości 125,4 mln USD. Oznacza to spadek ilościowy o 41% i wartościowy o 25% względem roku 2024.
  • Rok 2024 (kontekst): W rekordowym pod względem wolumenu roku 2024, Ukraina wysłała na rynki zagraniczne 85 812 ton miodu, uzyskując wartość 166,95 mln USD.

Co zmieniają nowe przepisy jakościowe od 14 czerwca 2026? W obliczu tak dużej skali importu, wprowadzone przez UE zmiany w „dyrektywie śniadaniowej” są kluczowe dla rynku, na którym dostępny jest miód z Ukrainy:

  • Pełna transparentność: Koniec z enigmatycznym opisem „mieszanka miodów z UE i spoza UE”. Nowe prawo nakłada obowiązek wymienia wszystkich krajów pochodzenia w kolejności od największego do najmniejszego udziału, z podaniem dokładnej wartości procentowej dla każdego składnika.
  • Ochrona przed „miodem przefiltrowanym”: Przepisy te uderzają w proceder maskowania pochodzenia poprzez usuwanie pyłku kwiatowego. Produkt, z którego usunięto pyłek, nie może być już prawnie nazywany miodem, co ułatwi inspekcjom (m.in. IJHARS) walkę z podróbkami.
  • Kontyngenty vs. rynek: Choć UE zwiększyła kwoty na miód z Ukrainy do 35 tys. ton rocznie (na lata 2026–2028), po ich wyczerpaniu eksporterzy nadal mogą korzystać z rynku UE, płacąc 17% cła. Ponadto, od 30 listopada 2024 r. import mogą prowadzić tylko firmy oficjalnie wpisane na listy zakładów dozwolonych.

Dla lokalnych pszczelarzy nowe etykiety to narzędzie w walce o konsumenta. Czy w obliczu tych zmian i wysokiego importu, polski konsument częściej sięgnie po miód o udokumentowanym, lokalnym pochodzeniu? Zapraszamy do dyskusji!

spot_imgspot_img
Andrzej Bąk
Andrzej Bąk
Pochodzę ze wsi położonej na Lubelszczyźnie. Wykształcenie zdobyłem na studiach rolniczych w Olsztynie i Lublinie (ekonomika rolnictwa), oraz w Wyższej Szkole Menedżerów (doradztwo inwestycyjne i analiza finansowa). Pracowałem przy tworzeniu Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. (WGT S.A.) przy udziale ekspertów z giełdy w Chicago. Aktualnie prowadzę portal internetowy e-WGT - Internetowa Giełda Rolna. Na co dzień zajmuję się analizą rynków rolnych i paliw na Agro Profil.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników