sobota, 4 kwietnia, 2026
spot_img

Późny siew pszenicy ozimej. Jakie konsekwencje?

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img

Posiałeś pszenicę ozimą w końcu października, w listopadzie a może w grudniu. Wyjaśniamy, jakie konsekwencje niesie ze sobą późny siew pszenicy ozimej i o czym pamiętać przy opóźnionym terminie siewu.

Gruba warstwa śniegu i utrzymujący się mróz przez kilka tygodni nie jest już standardem, a zaczyna być raczej rzadkością w naszym kraju. Pory roku zdają się zacierać. Coraz częściej mamy do czynienia z wydłużoną, ciepłą jesienią, która przechodzi w łagodną zimę. Tym samym okres spoczynku zimowego roślin jest krótki, o ile w ogóle warunki pogodowe na niego pozwolą. Obserwujemy nieustającą (wprawdzie spowolnioną) ich wegetację. W takim ocieplającym się klimacie późny siew pszenicy ozimej jest coraz częściej praktykowany przez rolników, chociażby dlatego że kukurydza czy buraki również później schodzą z pola (zwłaszcza przy długiej i wilgotnej jesieni). 

Rolnik po gatunkach późno schodzących z pola najczęściej słusznie stawia na pszenicę ozimą. Deficyt opadów śniegu i tym samym niedostatek wody po zimie oraz wiosenne susze sprawiają, że siew pszenicy jarej na wiosnę z góry jest skazany na niepowodzenie. Pszenica jara siana jako przewódka również obarczona jest większym ryzykiem niepowodzenia niż pszenica ozima siana w listopadzie czy nawet czasem w grudniu. Oczywiście późny siew pszenicy ozimej nie jest zaleceniem, ale pewnym możliwym rozwiązaniem. Niesie ze sobą konsekwencje, z którymi musimy się liczyć.

Późny siew pszenicy ozimej

Konsekwencje późnego siewu pszenicy ozimej

Problem ze wschodami

Konsekwencją przesunięcia terminu siewu są spowolnione wschody i wolniejszy wzrost roślin. Do skiełkowania ziarna potrzebna jest odpowiednia temperatura gleby na głębokości siewu. W przypadku zbóż jest to minimum 4°C. Temperatury panujące w listopadzie i grudniu niekoniecznie spełniają ten warunek. W efekcie kiełkowanie i wschody się wydłużają. Łatwo dochodzi do gnicia ziarna, gdy jest wilgotno, chłodno, ziarno zalega w glebie. Przesunięcie terminu siewu i wchodów wiąże się z niewystarczającą ilością lub brakiem dni z niskimi temperaturami niezbędnymi do przejścia przez pszenicę pełnego procesu wernalizacji. 

Plantacja może się nie rozkrzewić lub nie wytworzyć źdźbeł 

Przy późnym siewie pszenica ozima może w ogóle się nie rozkrzewić. Taka sytuacja wystąpi, gdy po siewie jest spadek temperatur, co jest sygnałem dla pszenicy ozimej do rozpoczęcia procesu wernalizacji (jarowizacji), po nim następuje rozwój generatywny roślin. 

Z kolei w przypadku ciepłego i krótkiego okresu zimowego pszenica ozima może nie przejść wymaganego okresu wernalizacji. Do pełnej jarowizacji potrzebuje około 8 tygodni przy średniej temperaturze do 4-5°C. Jeśli zatem panują dodatnie temperatury, pszenicę posialiśmy np. w grudniu to czas potrzebny do jarowizacji może być niewystarczający. Wówczas rośliny mogą nie wejść w fazę generatywną, będą się krzewić, a nasza plantacja zamieni się przysłowiowy trawnik. Pamiętajmy, że pszenica ozima należy do roślin dnia długiego, co oznacza, że wchodzi w zasadniczą fazę rozwoju generatywnego wówczas, gdy dzień jest dłuższy od nocy. Krytyczna długość dnia dla tego gatunku wynosi 12 godzin.

Spadek potencjału plonowania

Każdy dzień opóźnienia po optymalnym terminie siewu (od 10 września do 5 października, gdzie dla większości regionów Polski to 20 – 30 września) oznacza skrócenie okresu wegetacji roślin. W efekcie pszenica ozima ma mniejszą liczbę rozkrzewień, krótszy czas budowy systemu korzeniowego i ograniczony rozwój blaszki liściowej. 

Tylko dwutygodniowe opóźnienie siewu może spowodować spadek plonu o około 15 proc. Pszenica siana 3-4 tygodnie po terminie optymalnym to prawdopodobna zniżka plonu o 30-40 proc. Jednakże przy sprzyjających warunkach pogodowych (pełzająca wegetacja jesienno-zimowa) pszenica ozima z późnych terminów częściowo jest w stanie te spadki nadgonić.

Skrócenie okresu wegetacji roślin

Pszenica ozima przed zimą powinna wytworzyć 3-4 rozkrzewienia, co jest możliwe dla plantacji z terminów optymalnych, które dysponują 60-70 dniami jesiennej wegetacji. Rośliny siane późno do dyspozycji mają czasem kilka dni lub nawet żadnego dnia jesiennej wegetacji. Oznacza to ich niedorozwój, brak wykształconego węzła krzewienia i tym samym brak dojrzałości fizjologicznej do przetrwania ostrej zimy. Jeśli plantacja przetrwa zimę i tak będzie spóźniona w rozwoju względem plantacji sianych w terminie optymalnym.

Tempo ukazywania się kolejnych liści wymaga zgromadzenia przez roślinę określonej sumy ciepła, powyżej tzw. minimum termicznego. Kolejne liście pszenicy ukazują się po zakumulowaniu przez roślinę ok. 100°C, mierzonych od średniej wartości progowej, tj. 4°C. W plantacjach późno sianych proces ten zachodzi w warunkach wydłużającego się dnia świetlnego. Oznacza to, że pszenica ozima ma skrócony czas, jaki może wykorzystać na przygotowanie się do strzelania w źdźbło i kwitnienia. Konsekwencją jest pogorszenie elementów struktury plonu: liczby źdźbeł kłosonośnych na m2, liczba ziaren w kłosie.

Wejście w okres zimowy w fazie 1 – 3 liści i wrażliwość na niekorzystne warunki zimy

Wejście zbóż w okres zimowy w fazie szpilkowania (BBCH 10-11) jest dość bezpieczne. Wówczas kiełkujące roślinki korzystają z substancji zapasowych zgromadzonych w ziarniaku, dzięki czemu bez większego uszczerbku są w stanie przetrwać zimę. W fazie szpilkowania rośliny są w najmniejszym stopniu wrażliwe na niekorzystne warunki zimowe. 

W fazie 2-3 liści (BBCH 12-13) rośliny mają niższą odporność na mrozy i trudniej regenerują się po uszkodzeniach zimowych. Staje się to wręcz niemożliwe w przypadku niedostatecznego odżywienia roślin.  Szczególnie groźne dla młodych plantacji są wysmalające wiatry. W takich warunkach pszenica z późnego siewu nie przetrwa.

Faza 3 liści (BBCH 13) to moment, kiedy substancje zapasowe w ziarniaku są na wyczerpaniu i rośliny zaczynają przechodzić na zasilenie składnikami z gleby. Nie są jednak jeszcze wystarczająco silne i mogą nie przetrwać trudnych warunków zimy. W tej fazie system korzeniowy jest jeszcze słabo rozwinięty w porównaniu do roślin rozkrzewionych. Transport składników nie jest wystarczająco sprawny, a jeśli tych brakuje to rośliny nie mają szans.

Rośliny, które nie zdążyły się odpowiednio rozwinąć jesienią mają niższą mrozoodporność. Wówczas wzrasta ryzyko ich wymarznięcia. Słabsze przygotowanie do przetrwania zimy jest szczególnie widoczne, gdy roślina nie rozpoczęła krzewienia jesienią.

Pamiętajmy, że przy siewach opóźnionych dbamy o dobre zaopatrzenie plantacji w fosfor i potas. Oba makroskładniki, obok azotu, są kluczowe w odżywianiu roślin. Fosfor warunkuje między innymi rozwój systemu korzeniowego, a potas wpływa na gospodarkę wodną roślin. Nie zapominamy o siarce, która wzmacnia dobre wykorzystanie azotu. Wiosną możliwe najwcześniej nawozimy plantację azotem.

Niewystarczająca obsada. Zwiększaj normę wysiewu

W listopadzie i grudniu pszenica ozima najczęściej siana jest po kukurydzy i buraku cukrowym. Oba gatunki zostawiają dość trudne stanowisko dla pszenicy ozimej. 

Po kukurydzy pozostaje sporo materii, która do rozpadu potrzebuje azotu. Mikroorganizmy odpowiedzialne za mineralizację słomy czerpią go z gleby. Mimo że azot znajduje się w resztkach pożniwnych to jest niedostępny dla kiełkującej pszenicy. Dzieje się tak, ponieważ stosunek C:N w słomie kukurydzianej waha się średnio od 40-60:1, natomiast prawidłowa mineralizacja azotu przebiega w warunkach, gdy stosunek ten wynosi 15-20:1. Oznacza to, że słoma kukurydzy jest dobrym źródłem węgla, natomiast słabym azotu. Stąd słoma w pewien sposób konkuruje z zasiewami pszenicy o źródło azotu, dodatkowo zalegające resztki mogą utrudniać wschody. 

Po buraku cukrowym problemem może być zbicie gleby po przejazdach kombajnów i przyczep wykorzystywanych do zbioru. Zbytnie zagęszczenie oraz zbicie gleby ograniczają jej napowietrzenie. Przyczynią się do problemów ze wschodami i spadku obsady. W takich warunkach rośliny mają trudności z kiełkowaniem. Przy niedogodnych warunkach ziarno może zacząć gnić w glebie. Ponadto w zagęszczonej i zbitej glebie tworzenie systemu korzeniowego jest zaburzone, przez co pszenica gorzej będzie przygotowana na ewentualne wiosenne susze.  

Dla zapewnienia właściwej obsady plantacji późno sianych, zwiększamy normę wysiewu o około 10 proc., a dla sianych bardzo późno jeszcze więcej o około o 20 proc.

Ochrona plantacji jest głównie wiosną 

Przy opóźnionych siewach niejako uciekamy z plantacją przed większością agrofagów. Wątpliwe jest, aby mszyce miały odpowiednie warunki termiczne do nalotu na pszenicę ozimą z terminu siewu listopadowego czy grudniowego. Również choroby podstawy źdźbła z uwagi na skrócony okres wegetacji roślin mają mniej czasu na ich atakowanie. Zachwaszczenie, m.in. uciążliwym wyczyńcem może być efektywnie ograniczone – najlepiej, gdy herbicydy stosuje się już od jesieni, ponieważ wiosną chwasty są już dobrze rozwinięte i trudniejsze do wyeliminowania. Główna ochrona roślin przesuwa się na wiosnę. Przy czym plantacje (także z terminów optymalnych) musimy monitorować wcześnie, często już w styczniu i lutym, robić test kopertowy na obecność chorób i w analizie ochrony uwzględniać historię pola.  

– obsada roślin musi być zachowana, co oznacza konieczność zwiększenia normy wysiewu;

– wybieramy odmianę o wysokiej mrozoodporności (przynajmniej 5,5 w 9-stopniowej skali) i dobrej tolerancji na choroby, przede wszystkim powodowane przez grzyby z rodzaju fuzarium. Inne ważne cechy to: długie źdźbło, luźny kłos, wczesne kłoszenie i dojrzewanie;

– właściwe warunki glebowe i odpowiednie nawożenie NPK oraz S. Wiosną możliwie wcześnie stasujemy azot i dobrze, jeśli przynajmniej jego część jest w formie azotanowej (saletrzanej), czyli szybkodziałającej, która pobudzi rośliny do krzewienia;

Pszenica ozima z terminów późnych może wydać plon zbliżony ilościowo do plantacji pszenicy ozimej z optymalnych terminów siewu. Jednakże, aby było to możliwe trzeba zwrócić uwagę na:

Odmiany pszenicy ozimej w 2025 roku. Wyniki PDO i najlepiej plonujące kreacje

Późny siew pszenicy ozimej – o czym pamiętać?

– siejemy płytko, na głębokość 1-2 cm, aby ułatwić kiełkującym roślinom szybkie wybicie się nad powierzchnię gleby;  

– do siewu stosujemy materiał kwalifikowany – zapewnia odpowiedniej jakości ziarno o wysokiej zdolności kiełkowania oraz wigorze; zabezpieczone zaprawą nasienną;

– pszenica musi dobrze przezimować – najlepiej, gdyby pszenica ozima siana późno wchodziła w okres zimowy w fazie 4-5 liści (BBCH 14-15) lub w bezpiecznej fazie szpilkowania (BBCH 10-11). Sprzyjające warunki pogodowe, tzw. wegetacja pełzająca zwiększa szansę powodzenia uprawy i szybkiego nadgonienia wzrostu i rozwoju roślin na wiosnę;

– może być konieczna stymulacja uprawy na wiosnę (m.in. biostymulatory) w celu poprawy intensywności krzewienia i lepszego się korzenienia roślin.

Dobrze przygotowana i prowadzona plantacja pszenicy ozimej jest w stanie wyżej plonować i ma większe szanse powodzenia przy wiosennych suszach niż pszenica jara. Oziminy nawet późno siane cechuje bowiem dłuży okres wegetacji w porównaniu do rośliny jarej i wiążące się z tym korzyści (m.in. więcej czasu na rozwój i budowę systemu korzeniowego, możliwość skorzystania z wilgoci jesiennozimowej). Formy jare mają niższy potencjał plonowania w porównaniu do ozimin. Szczególnie uwidacznia się to przy wiosennej suszy, wówczas różnice w plonie mogą być na poziomie około 30 proc.

dr inż. Katarzyna Szulc

spot_imgspot_img

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników

0
Chętnie poznamy Twoją opinię, skomentuj!x