Kiedy w gospodarstwach liczyliśmy koszty azotu, polskie nawozy jechały na Ukrainę znacznie taniej. Tak wynika z danych, które w odpowiedzi na interpelację poselską przekazało Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Hubert Ojdana, rolnik z Podlasia, przeanalizował je w materiale opublikowanym na Facebooku i domaga się wyjaśnień.
1247, 1435 i 1709 zł za tonę: średnie ceny eksportowe azotu
Dokument trafił do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Średnie ceny eksportowe nawozów azotowych (CN 3102) na Ukrainę wyniosły według niego:
- 2024 r.: ok. 1247 zł/t,
- 2025 r.: niespełna 1435 zł/t,
- I półrocze 2026 r.: nieco ponad 1709 zł/t.
W tym samym czasie ceny w kraju w najgorszych momentach dochodziły do 5000 zł za tonę. Ojdana przypomina Dorohusk, gdzie razem z innymi rolnikami stał na torach i patrzył na przejeżdżające transporty.
@grojdana Po ile Ukraina importuje z Polski nawozy? Jeśli stoicie, to usiądźcie, bo zaraz zaliczycie twarde lądowanie. 👇 Karuzela absurdu i festiwal okradania polskich rolników trwają w najlepsze! Właśnie na ręce Marszałka Czarzastego trafił oficjalny dokument czarno na białym obnażający „geniusz gospodarczy” obecnego rządu w kwestii eksportu i importu nawozów. Gdy otworzycie stronę z danymi o eksporcie na Ukrainę, poziom zażenowania wyrzuca poza skalę. Spójrzcie na te „promocje dla obcych, bat dla swoich”: • 2024 r. – mocznik sprzedany Ukrainie za… 1247 zł/t 🤯 • 2025 r. – mocznik sprzedany Ukrainie za… 1435 zł/t 📉 • 2026 r. – mocznik sprzedany Ukrainie za… 1709 zł/t 💸 (Przyjąłem kurs euro 4,3zł) A teraz szybki powrót do rzeczywistości i rachunek sumienia dla naszych rządowych „ekspertów”. Przypomnijcie mi, ile my – polscy rolnicy – płaciliśmy za mocznik na wolnym rynku w 2024 roku? Dwa razy tyle? 🤬 Nasi genialni politycy z uśmiechem na ustach wmawiają nam w telewizji, że „taniej produkować się nie da”, że „ojej, ceny gazu takie wysokie”, że „koszty transformacji”. No i proszę – dla polskiego gospodarza gaz jest potwornie drogi, ale ten sam gaz użyty do produkcji nawozu dla Ukrainy nagle cudownie tanieje? 🤡 Droga władzo, jak to robicie? Czy ten mocznik na eksport robicie z jakiegoś innego, tańszego powietrza? Rząd rżnie głupa, a polskie rolnictwo płaci frycowe. Cudze chwalicie, swoich łupicie! 🇵🇱❌ Podajcie dalej, niech cała Polska zobaczy te „wielkie sukcesy” naszej władzy❗️ Link do interpelacji w komentarzu.
♬ oryginalny dźwięk – GR Ojdana
Gaz drogi dla nas, tańszy dla eksportu?
Ministerstwo tłumaczy sytuację na rynku m.in. cenami gazu dla przemysłu, kosztami paliw i transformacją energetyczną. Ojdana pyta o rzecz, której nikt mu nie wyjaśnił: jak ten sam gaz, użyty do nawozu na eksport, daje produkt tak wyraźnie tańszy niż ten sprzedawany w Polsce. Wprost domaga się objaśnienia mechanizmu.
CBAM i tajemnica handlowa zamiast konkretów
Według rolnika resort w odpowiedzi odsyła do unijnych procedur, CBAM i tajemnicy przedsiębiorstw, więc szczegółowych danych handlowych brak. Zagrożeniem dla autonomii strategicznej ma być tam wyłącznie import z krajów trzecich.
Z tych samych danych wynika, że Polska jest największym dostawcą nawozów na Ukrainę i pokrywa blisko jedną trzecią jej importowego zapotrzebowania. Ojdana uważa, że państwo nie chroni krajowych gospodarstw, a koszty ponoszą polscy producenci żywności.
Na co uważać, porównując te liczby
To średnie dla całej grupy CN 3102, zestawione z cenami krajowymi z okresów szczytu. Na różnicę mogą wpływać asortyment, terminy i warunki kontraktów. Bez szczegółów handlowych, których ministerstwo nie ujawnia, trudno ją w pełni ocenić. Właśnie o te szczegóły pyta Ojdana.
SPRAWDŹ TAKŻE: Rolnicy dostaną więcej za nawozy. Z projektu znika zapis o 50 proc.
https://agroprofil.pl/wiadomosci/doplaty-do-nawozow-i-paliwa-koniec-z-kolejnoscia-wnioskow/










