Cena pszenicy w Paryżu i Chicago: Wtorkowy handel na światowych giełdach towarowych przyniósł wyczekiwane odbicie cen zbóż i przerwanie dotkliwej serii spadków. Choć w ciągu dnia rynkowi mocno ciążyła taniejąca ropa naftowa oraz silniejsze euro, to ostatecznie kluczowe poziomy wsparcia technicznego zostały obronione. Impulsem dla kupujących stał się przede wszystkim poniedziałkowy, dramatyczny raport USDA dotyczący kondycji upraw w Stanach Zjednoczonych.
MATIF: Nerwowa walka i obrona 200 EUR/t
Na paryskiej giełdzie Euronext sesja miała bardzo zmienny przebieg. W południe, pod wpływem ponad 2-procentowej przeceny ropy naftowej (wywołanej informacjami o zawieszeniu broni na Bliskim Wschodzie) oraz silniejszego kursu euro do dolara, kontrakt wrześniowy na pszenicę osunął się do niebezpiecznego poziomu 200,50 EUR/t.
Ostatecznie jednak rejon psychologicznej bariery 200 EUR/t zadziałał jako twarde dno cenowe. Ostateczne zamknięcie przyniosło wzrost o 1,00 EUR/t (+0,50%) do poziomu 201,75 EUR/t.
W ślad za pszenicą poszły notowania kukurydzy (kontrakt listopadowy), która wzrosła o 0,50 EUR/t (+0,24%), osiągając 206,25 EUR/t. Z kolei sektor oleistych uległ presji tańszej ropy – unijny rzepak (sierpień) potaniał o -0,75 EUR/t do poziomu 520,75 EUR/t.
CBOT: 40-letnie minima kondycji i obawy o jakość ziarna
W Chicago techniczne odbicie pozwoliło pszenicy SRW przerwać czarną serię sześciu spadkowych sesji z rzędu. Lipcowy kontrakt podrożał o 0,34% do poziomu 5,85 USD/buszel.
Fundamentalnym paliwem do wzrostów były skrajne dane z raportu USDA Crop Progress:
- Historycznie złe oziminy: Stan amerykańskiej pszenicy ozimej pogorszył się o kolejny punkt i wynosi zaledwie 25% ocen dobrych do doskonałych. To oficjalnie najgorszy wynik w 40-letniej historii prowadzenia tych statystyk przez USDA.
- Problem z jakością: Oliwy do ognia dolały późne, intensywne deszcze na Środkowym Zachodzie USA. Budzą one poważne obawy o jakość zbieranego ziarna, co przy i tak niskich prognozach plonów niepokoi przetwórców.
- Szybkie żniwa: Presję wzrostową hamuje jedynie bardzo szybki postęp zbiorów na południu USA (krajowe zaawansowanie to już 11%, a w Oklahomie skoszono 44% upraw).
Amerykańska kukurydza (lipiec) zyskała symboliczne +0,18%, zamykając się na poziomie 4,19 USD/buszel. Poza stabilną kondycją upraw w USA (67% dobry/doskonały), rynek dostał mocny impuls eksportowy – tygodniowe inspekcje portowe kukurydzy wystrzeliły do poziomu 1,91 mln ton, wyraźnie przebijając oczekiwania analityków.
Soja (lipiec) zamknęła się na minusie, spadając o -0,18% do poziomu 11,14 USD/buszel. Choć USDA obniżyło jej kondycję o 1 punkt (do 65%), to sprzyjające prognozy pogody dla amerykańskiego Pasa Kukurydzy oraz taniejąca ropa utrzymały ten kompleks pod kreską.
Co to oznacza dla rynku?
Wtorkowe zamknięcie pokazało, że rynki zbóż po obu stronach Atlantyku znalazły mocne punkty oparcia na wykresach. Fatalny stan amerykańskich ozimin (25%) i ryzyko gorszej jakości ziarna z powodu deszczów blokują przestrzeń do dalszych spadków. Z drugiej strony napływ nowego ziarna z trwających żniw w USA oraz spodziewane podwyżki prognoz produkcji dla Australii (po ostatnich optymistycznych danych ABARES) na ten moment ograniczają potencjał do większych wzrostów. Inwestorzy przechodzą teraz w tryb wyczekiwania na kluczowy, czwartkowy raport WASDE (11 czerwca).
Źródło cen: Euronext-Paryż, CBoT









