Co znajdziesz w artykule?
Import z Mercosur jest stałym elementem europejskiej gospodarki – od dekad unijna hodowla opiera się na argentyńskiej soi czy kukurydzy. Jednak w obliczu forsowanej przez Brukselę pełnej umowy handlowej, seryjne wpadki z jakością surowców spożywczych, takich jak słonecznik czy wołowina, stawiają pod znakiem zapytania deklarowaną szczelność unijnego systemu kontroli.
Przeczytaj również: Umowa z Mercosur: Najpierw rakotwórcza wołowina z Brazylii, teraz zatruty słonecznik z Argentyny
100% „skuteczności” kontroli: Dwa statki, dwa skandale
Najnowsze doniesienia z bułgarskiego portu w Warnie z 11 marca potwierdzają, że sytuacja z początku miesiąca nie była odosobnionym incydentem. Druga partia nasion słonecznika z Argentyny również nie spełniła rygorystycznych wymogów UE. Statystyka jest nieubłagana: na dwa statki, które dotąd dotarły do Bułgarii, oba oblały testy bezpieczeństwa.
Badania laboratoryjne drugiej partii wykazały:
- Malation: ok. trzykrotne przekroczenie dopuszczalnego poziomu.
- Deltametryna: wartości powyżej unijnego progu.
- Pirymifos metylowy: obecny w badanych próbkach.
W efekcie zapadła decyzja: importowany surowiec został skierowany wyłącznie do produkcji biopaliw. Oznacza to, że ani olej, ani śruta poekstrakcyjna z tej partii nie mają prawa trafić do unijnego łańcucha żywnościowego.
Pomiędzy paszą a żywnością
Należy zachować chłodną głowę: Europa potrzebuje wymiany handlowej z Ameryką Południową, co widać po stabilnych od lat dostawach komponentów paszowych. Jednak kontrowersje wokół importu z Mercosur narastają, gdy mowa o produktach, które bezpośrednio konkurują z europejską produkcją spożywczą na naszych stołach.
Niedawny skandal z brazylijską wołowiną zawierającą zakazany w UE estradiol 17β, a teraz seryjne problemy z argentyńskim słonecznikiem, obnażają ogromną lukę w standardach. Podczas gdy nasi rolnicy w ramach Zielonego Ładu muszą rezygnować z kolejnych substancji czynnych, za oceanem te same środki są w powszechnym użyciu, co potwierdzają wyniki z Warny.
Wierzchołek góry lodowej?
Skala operacji jest ogromna. Z Argentyny do Bułgarii ma dotrzeć łącznie 14 statków, czyli blisko 440 tysięcy ton słonecznika. Skoro pierwsze dwa transporty okazały się skażone, rodzi to fundamentalne pytania o jakość pozostałych 12 jednostek, które są w drodze lub w trakcie załadunku.
- Dumping standardów: Jeśli surowiec niespełniający norm spożywczych jest masowo „utylizowany” w sektorze biopaliw, nadal wpływa on na podaż i ceny technicznych roślin oleistych, uderzając w rentowność lokalnych gospodarstw.
- Presja na ceny: Przy rekordowych zbiorach w Argentynie i silnym dolarze, import surowców o wątpliwej jakości staje się potężnym narzędziem destabilizacji lokalnych rynków wschodniej Europy.
Import z Mercosur pozostaje faktem, ale obecne wydarzenia są wodą na młyn dla przeciwników umowy w jej obecnym kształcie. Pokazują bowiem, że zapewnienia o „bezpiecznym imporcie” często rozmijają się z twardymi danymi z europejskich laboratoriów już przy pierwszej próbie kontroli.








