Fundusz Ochrony Rolnictwa (FOR) pozostaje ściśle powiązany z krajowym i unijnym limitem pomocy de minimis. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wydało oficjalną odpowiedź na wniosek Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR) – wypłaty z FOR nie zostaną wyłączone z tego limitu. Resort uzasadnia swoją decyzję twardymi przepisami Unii Europejskiej oraz ryzykiem, że samowolna zmiana przepisów zmusiłaby rolników do zwrotu pobranych rekompensat wraz z odsetkami.
Czytaj również:
Rolnicy postulowali: „To odszkodowanie za cudze długi” Inicjatywa wyłączenia rekompensat spod limitu wsparcia wyszła od Pomorskiej Izby Rolniczej, a KRIR poparła ją i skierowała formalny wniosek do ministerstwa w połowie lipca 2026 r. Samorząd rolniczy wskazywał na absurdy obecnego systemu: rolnik, który wykorzystał 3-letni limit de minimis (wynoszący 50 tys. euro) np. na usuwanie skutków klęsk żywiołowych, zostaje bez ochrony, gdy kupiec jego płodów rolnych ogłosi upadłość.
Izby proponowały, aby wypłaty traktować na podstawie art. 107 ust. 2 lit. b TFUE jako rekompensatę za „zdarzenia nadzwyczajne” i notyfikować ten schemat bezpośrednio w Komisji Europejskiej.
Dlaczego Fundusz Ochrony Rolnictwa to pomoc publiczna według KE? Resort rolnictwa, powołując się na stanowisko Komisji Europejskiej, uznał proponowaną przez izby ścieżkę za niemożliwą do zrealizowania. W oficjalnym piśmie wykazano, że środki, którymi dysponuje Fundusz Ochrony Rolnictwa, spełniają wszystkie cztery przesłanki pomocy publicznej w rozumieniu art. 107 ust. 1 TFUE:
- Źródło państwowe: Mimo że składki płacą podmioty skupujące, opłata jest obowiązkowa i wprowadzona ustawą z 9 maja 2023 r., a całością zarządza państwowy KOWR.
- Realna korzyść: Rolnik otrzymuje wsparcie finansowe, którego nie byłby w stanie uzyskać na zasadach rynkowych.
- Selektywność sektorowa: Mechanizm nie jest ogólnodostępny, lecz zarezerwowany ściśle dla producentów rolnych.
- Wpływ na konkurencję: Rekompensata pozwala poszkodowanemu gospodarstwu przetrwać na rynku i utrzymać pozycję wobec konkurentów.
Ministerstwo podkreśliło, że zdaniem Brukseli środki z FOR stanowią tzw. pomoc operacyjną za brak płatności od niewypłacalnego kontrahenta. Przepisy unijne uniemożliwiają zgłoszenie takiej formy wsparcia do oficjalnej notyfikacji jako programu pomocowego. Jedynym dopuszczalnym trybem jej udzielania pozostaje zatem formuła de minimis.
Widmo windykacji i odsetek Resort ostrzegł również przed konsekwencjami ewentualnego przeforsowania postulatu izb bez zgody Brukseli. Samowolne wyłączenie FOR z limitów oznaczałoby udzielanie nielegalnej pomocy publicznej. W takim scenariuszu Komisja Europejska wszczęłaby nakaz windykacji, co zmusiłoby rolników do oddania pobranych rekompensat wraz z naliczonymi odsetkami.
W efekcie gospodarz, który padł ofiarą niewypłacalnego skupu, musi samodzielnie dysponować swoim limitu de minimis (50 000 EUR na 3 lata podatkowe) i decydować, czy przeznaczy go na rekompensatę z FOR, czy na inne instrumenty pomocowe.
Źródło: Opracowanie na podstawie komunikatu KRIR












