Co znajdziesz w artykule?
Ceny pszenicy: Globalny rynek zbóż w marcu 2026 roku znajduje się w stanie zawieszenia. Z jednej strony oficjalne komunikaty z Pekinu o stabilizacji rekordowej produkcji „wycinają” popyt importowy, z drugiej – eskalacja konfliktu z Iranem rzuca spekulantom, ale też rolnikom koło ratunkowe, windując notowania powyżej fundamentów rynkowych.
Przeczytaj również: Aktualne ceny pszenicy, pozostałych zbóż oraz rzepaku w portach i głębi kraju [06.03.2026]
Stabilizacja zamiast rekordu: Cel Chin zbliżony do ubiegłorocznych wyników
Podczas trwającej 14. sesji Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (marzec 2026 r.), Pekin przedstawił strategię, która studzi optymizm globalnych eksporterów. Choć Chiny dążą do długofalowej samowystarczalności, planowany na 2026 rok wynik produkcji zbóż został ustalony na poziomie powyżej 700 mln ton. Dla przypomnienia w 2025 roku padł historyczny rekord – 714,9 mln ton ziarna.
Planowany wynik jest zatem zbliżony do rekordu, a trend spadkowy w imporcie jest bezlitosny. Według najnowszych prognoz USDA, chiński import pszenicy skurczy się w tym sezonie do zaledwie 6 mln ton (z blisko 14 mln ton jeszcze dwa lata temu). Pekin dysponuje gigantycznymi zapasami i przy obecnej wydajności krajowej nie widzi potrzeby dokonywania masowych zakupów na rynkach zewnętrznych. Dla światowego handlu oznacza to, że największy dotychczasowy impuls wzrostowy po prostu gaśnie.
Bliski Wschód straszy rynki: Wojenna premia na giełdach
W obliczu słabnącego popytu z Azji, ceny pszenicy na giełdzie w Chicago (CBOT) powinny szukać dna. Tymczasem w marcu obserwujemy gwałtowny skok notowań w kierunku 6,23 USD/bu (seria na maj). Na Matif pszenica z dostawą w maju osiągnęła w poniedziałek poziom 210 eur/t, gdzie próbuje znaleźć punkt równowagi. To efekt spekulacyjnego odkupowania kontraktów pod wpływem zagrożeń pogodowych wcześniej, a od tygodnia wojny z Iranem. Inwestorzy nie boją się braku fizycznego ziarna, lecz paraliżu logistycznego:
- Ropa i fracht: Baryłka ropy Brent powyżej 100 USD drastycznie podnosi koszty transportu morskiego.
- Ryzyko nawozowe: Blokada cieśniny Ormuz wywołała panikę na rynku mocznika (Iran to kluczowy eksporter), co spekulanci błyskawicznie przełożyli na wzrosty cen kontraktów terminowych na zboża.
Walka o klienta: Podażowa ściana i opór rolników
Eksperci rynkowi ostrzegają: jeśli napięcie na Bliskim Wschodzie opadnie, rynki mogą szybko wymazać ostatnie wzrosty i powrócić w okolice długoterminowych minimów. Rekordowa podaż z Argentyny (27,7 mln ton) oraz wysokie zbiory w Australii zderzają się z coraz mniejszym popytem ze strony Chin, co zmusza globalnych dostawców do brutalnej walki o każdego pozostałego klienta.
W Europie, w tym w Polsce, sytuacja osiągnęła punkt krytyczny. Drastyczny wzrost kosztów upraw (paliwo, nawozy, praca) sprawił, że obecna produkcja stała się nieopłacalna. Przy cenach skupu pszenicy oscylujących w granicach 700–770 zł/t (powyżej 800 zł/t w portach), rolnicy niechętnie sprzedają ziarno, decydując się na przetrzymanie towaru w silosach. To tworzy nową, wyższą „podłogę” cenową – nie wynikającą z siły popytu, lecz z twardego oporu wielu producentów, którzy starają się unikać handlu poniżej kosztów wytworzenia.








