Ceny paliw w hurcie i na stacjach: Wtorek, 3 listopada 2026 roku, upływa pod znakiem kluczowych rozstrzygnięć – w Stanach Zjednoczonych trwa właściwy akt głosowania w wyborach połówkowych (midterms), w których Amerykanie decydują o kształcie Kongresu. Jak się okazuje, globalne rynki finansowe i surowcowe wyjątkowo silnie zareagowały na kalendarz polityczny oraz zaskakujące ruchy dyplomatyczne administracji w Waszyngtonie, przynosząc ulgę kierowcom i rolnikom w Polsce.
Giełdowe trzęsienie ziemi, polityczny teatr wokół Iranu i rosyjski diesel w USA
Poniedziałkowa sesja na rynkach światowych przyniosła głęboką korektę notowań ropy naftowej – ceny surowca WTI zanurkowały o 7,55% (do 96,26 USD), a Brent zjechała o 8,11% (do 104,23 USD). Ten gwałtowny ruch zbiegł się w czasie z silną presją polityczną w USA. Tuż przed wyborami administracja Donalda Trumpa zaczęła głośno mówić o perspektywie porozumienia z Iranem oraz stawiać dyplomatyczne ultimatum (wybór pomiędzy układem a „dokończeniem sprawy” militarnie). Cel polityczny na rynkach giełdowych został osiągnięty – obawy o natychmiastowy wybuch pełnoskalowego konfliktu na Bliskim Wschodzie chwilowo opadły, co pozwoliło zbić wyceny ropy i uspokoić nastroje amerykańskich wyborców mocno dotkniętych inflacją paliwową.
Co więcej, do układanki surowcowej dołączył drugi niespodziewany element: Departament Skarbu USA zdecydował o tymczasowym zawieszeniu sankcji na rosyjski sektor energetyczny, co umożliwiło napływ transportów rosyjskiego oleju napędowego na rynek amerykański (w ramach planu awaryjnego mającego na celu rozładowanie lokalnych niedoborów).
Hurt Orlenu w dół, ale reakcja jest stonowana
Krajowe rafinerie zareagowały na te wydarzenia w sposób bardzo ostrożny i stonowany. Najnowsze wtorkowe cenniki hurtowe PKN Orlen zanotowały spadek, jednak baza nie odzwierciedla w pełni paniki z giełd światowych:
- Hurtowa cena diesla (Ekodiesel): spadek do poziomu 7 157 PLN/m³ (wobec 7 233 PLN/m³ pod koniec października).
- Hurtowa cena benzyny (Pb95): spadek do poziomu 5 598 PLN/m³ (wobec 5 675 PLN/m³).
Fakt, że reakcja polskiego hurtu jest tak zachowawcza, sugeruje jedno: korekta będzie kontynuowana w kolejnych dniach, o ile giełdy surowcowe nie odbiją nagle w górę. Orlen tradycyjnie czeka na potwierdzenie trwałości trendu, co daje nadzieję na dalsze ruchy w dół.
Dlaczego warto poczekać z tankowaniem do środy?
Zgodnie z obwieszczeniem resortu energii, we wtorek maksymalne limity cenowe na stacjach wynoszą 8,14 zł/l dla oleju napędowego oraz 6,45 zł/l dla benzyny Pb95 (warto pamiętać, że standardowy olej napędowy z biokomponentem B7 jest przy dystrybutorach tradycyjnie o kilka groszy tańszy od ministerialnego sufitu).
Ponieważ wtorkowe obniżki w rafineriach Orlenu nie weszły jeszcze w pełni w życie na stacjach, zastosowanie naszego modelu analitycznego (cena hurtowa+0,30 zł)×1,08 wskazuje, że środowe obwieszczenie przyniesie dalszy spadek limitów taryfowych:
- Prognozowany limit dla diesla na środę: w okolicach 8,05 zł/l.
- Prognozowany limit dla benzyny Pb95 na środę: w okolicach 6,37 zł/l.
Dla kierowców oznacza to jasną rekomendację: wstrzymanie się z tankowaniem do środy. Zakupy hurtowe są tańsze już we wtorek.
Co nas czeka po wyborach w USA?
Eksperci ostrzegają, że obecny spadek napędzony dyplomatyczną grą wokół Iranu i napływem surowca ma charakter typowo taktyczny. Gdy tylko opadną emocje wyborcze w Stanach Zjednoczonych, ryzyko powrotu napięć bliskowschodnich i potencjalnych uderzeń na irańską infrastrukturę znów wejdzie na pierwszoplanową pozycję. Obecne okienko cenowe to zatem doskonały moment na zakupowy oddech, ale z pełną świadomością, że niestabilność geopolityczna może powrócić na rynki szybciej, niż nam się wydaje.
Analiza Agro Profil, źródło cen: PKN Orlen, giełdy towarowe







