Co znajdziesz w artykule?
Polska wieś wciąż mierzy się z ciężarem 7 milionów ton rakotwórczego azbestu. Choć Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT) zapowiada radykalne uproszczenie przepisów, samorządowcy ostrzegają: przy obecnym tempie finansowania, problem zniknie dopiero za ponad wiek.
Nowe podejście MRiT: Zabezpieczenie zamiast kosztownego demontażu
Resort rozwoju planuje zmiany, które mogą być przełomem dla właścicieli gospodarstw rolnych. Najważniejszą nowością ma być możliwość trwałego zabezpieczania wyrobów azbestowych bez ich usuwania. To szansa na redukcję kosztów w miejscach, gdzie demontaż nie jest konieczny. Dodatkowo ministerstwo obiecuje:
- znaczące ograniczenie biurokracji i obowiązków sprawozdawczych,
- ułatwienia w aktualizacji danych w Bazie Azbestowej,
- mechanizmy zachęcające gminy do rzetelniejszej inwentaryzacji (obecnie tylko 28% gmin ma aktualne dane).
Gminy Wiejskie: „To kropla w morzu potrzeb”
Związek Gmin Wiejskich RP (ZGWRP) studzi optymizm. Z ich analiz wynika, że dotychczasowe nakłady (ok. 266 mln zł od początku programu) pozwoliły na usunięcie zaledwie 7% zalegającego materiału. Samorządowcy domagają się:
- Zwiększenia finansowania do poziomu minimum 150–200 mln zł rocznie.
- Integracji z programem „Czyste Powietrze”. Obecnie azbest na dachu blokuje dotacje na termomodernizację – rolnik musi najpierw wymienić pokrycie na własny koszt, co dla wielu jest barierą nie do przejścia.
Luka w danych blokuje fundusze
Problemem pozostaje też fatalny stan Bazy Azbestowej. MRiT wskazuje, że w blisko 1800 gminach dane o lokalizacji azbestu nie były aktualizowane od co najmniej 5 lat. Bez rzetelnej inwentaryzacji samorządy nie mogą skutecznie ubiegać się o środki na utylizację, co bezpośrednio uderza w mieszkańców czekających na darmowy odbiór eternitu.










