niedziela, 19 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 61

AGRO-PARK 2026 – rekordowa edycja

0
Agro-Park 2026

Spektakularne premiery, rekordowa liczba wystawców i dwa dni nowoczesnego rolnictwa w Lublinie.

W dniach 7–8 lutego Lublin ponownie stanie się stolicą polskiego rolnictwa. Targi Rolnicze Agro-Park wracają w odsłonie, która zapisze się w historii wydarzenia jako największa i najbardziej widowiskowa edycja.

Tegoroczny Agro-Park będzie rekordowy pod każdym względem. Po raz pierwszy w historii targów swoją ofertę zaprezentuje ponad 140 wystawców, w tym aż 30 firm, które zadebiutują w Lublinie. Skala ekspozycji oraz różnorodność prezentowanych marek jednoznacznie potwierdzają, że Agro-Park to dziś jedne z najważniejszych i największych targów rolniczych w kraju oraz obowiązkowy punkt w kalendarzu branży.

Wiedza, emocje i spotkania z gwiazdami

Wydarzeniu towarzyszyć będą konferencje branżowe, spotkania z ekspertami oraz gwiazdami rolniczego Internetu. Jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów programu będzie spotkanie z Joanną Jędrzejczyk – światową ikoną MMA.

Agro-Park Joanna Jędrzejczyk

PROGRAM STREFY SPECJANEJ (HALA C)

Sobota 7 lutego

  • 10:45-11:45 Mrs. Rolnikowa (Karolina Pyda-program Rolniczki) również na stoisku firmy Fino
  • 12:00-12:30 Otwarcie Targów Agro-Park 2026
  • 12:30 -13:30 Joanna Osypowicz (Rolnik Szuka Żony) również na stoisku firmy Agrimar
  • 13:30-14:30 Księgowa Rolnika (Agata Stachowiak) również na stoisku firmy Elrol
  • 14:30-15:30 Monika Cieślik (Rolnicy. Podlasie) również na stoisku firmy Techmlek
  • 15:30-16:30 GR Załoga (Marlena i Weronika Zało) również na stoisku firmy Rolkoma

Niedziela 8 lutego

  • 9:30-10:30 Mafia Solec, również na stoisku firmy Hyperin
  • 10:30-11:00 Joanna Jędrzejczyk
  • 11:00-12:00 Rolnik nieprofesjonalny, również na stoisku firmy Swimer
  • 12:00-12:30 Joanna Jędrzejczyk
  • 12:30-13:30 Rolnik na każdą okazję, również na stoisku firmy Roltex
  • 13:30-14:00 Joanna Jędrzejczyk
  • 14:00-15:00 Gra o plon, również na stoisku firmy Agro-Lift
  • 15:00-15:30 Joanna Jędrzejczyk

Konkurs dla Zwiedzających  

Podobnie jak w roku ubiegłym podczas Agro-Parku każdy rolnik będzie mógł wziąć udziału w Konkursie dla Zwiedzających – w tym roku nagroda główna to również 10 000 zł. Przypominamy, że zwycięzcą ostatniej edycji Konkursu był Pan Paweł z Gminy Józefów nad Wisłą.

Rolniczy potencjał regionu

Fakt, że największe targi rolnicze w Polsce odbywają się w Lublinie, nie jest przypadkowy. To wyraźny sygnał, że region posiada ogromny potencjał rolniczy, a Agro-Park stał się kluczowym wydarzeniem, przyciągającym wystawców i zwiedzających z całego kraju.

Agro-Park 2026 to wydarzenie coraz większe i coraz bardziej spektakularne. Dwa dni premier, wiedzy
i emocji, których nie można przegapić. Zapraszamy w weekend 7-8 lutego!

Przeczytaj, co działo się na poprzedniej edycji Targów Agro-Park 2025!

Targi Rolnicze Agro-Park | Targi Lublin, Dworcowa 11

7 lutego 2026 | godz. 10.00 – 17.00  (bilet 10 zł, dzieci do lat 7 obowiązuje bilet bezpłatny)

8 lutego 2026 | godz. 8.00 – 17.00   (bilet 20 zł, dzieci do lat 7 obowiązuje bilet bezpłatny)

 Bilet bezpłatny – dzieci dla lat 7 (do odbioru w punkcie „Księgowość”) 

Więcej o wydarzeniu na: www.agropark.pl

Agro-Park Lublin

Pogoda 6 luty- od -5 w Sejnach do +11 w Gorlicach. Uwaga na mgły

0
Pogoda 6 luty
Pogoda 6 luty

Pogoda- od Włodawy po Lublin, Siedlce, Ciechanów deszcz i gołoledź

Dotarło do nas ocieplenie. Na południu dziś miejscami będzie nawet +10 stopni. Ciepłe powietrze płynąc do góry napotyka bariery- zimne podłoże, śnieg i zamarznięte zbiorniki wodne. To wychładza powietrze- dlatego pada deszcz bo nad nami jest cieplej a przy ziemi chłodniej, często przymrozek stąd gołoledź.

Najbliższej nocy na termometrach od -5 stopni na Suwalszczyźnie i -3 stopni od Kaszub po Kurpie, południowe Podlasie do -1/0 stopni od Roztocza po wschód Mazowsza, centrum kraju, centrum Wielkopolski i Pomorze Zachodnie do 0/+2 stopni na południu kraju.

Nad ranem gęste mgły spowiją południe i zachód kraju.

Od samego rana deszcz popadywać ma w pasie od Roztocza po Lubelskie- zwłaszcza wschód, północ regionu; wschód, północ Mazowsza i Warmię- zachodnią. Na północnym wschodzie prószyć ma śnieg do 1-3 cm. Nad resztą kraju chmury a na zachodzie i południu- aż po Łódź mglisto.

Stety bądź niestety ale odwilż sięgnie dość daleko. Znów w centrum kraju stopią się resztki śniegu.

Na weekend przyjdzie ochłodzenie ale wiadomo, że nie będzie intensywne na zachodzie, południu czy w centrum kraju. O ile w Suwałkach na 1-2 noce są szanse na spadek temperatury do -20/-17 stopni to w centrum minimalnie zobaczymy -14/-9 stopni a na zachodzie i południu -10/-6 stopni.

Od poniedziałku na zachodzie a od wtorku nad resztą kraju nastąpi powolne ocieplenie.

Pogoda 6 luty

Cena diesla odbija od dna – raport z rynku paliw (Tydzień 6 / 2026)

0
Cena diesla i benzyny

Analiza danych z 4 lutego 2026 r. pokazuje, że cena diesla oraz benzyny przerwała trwający dziewięć tygodni trend spadkowy. Po serii obniżek, które rozpoczęły się jeszcze w listopadzie zeszłego roku, luty przywitał nas wzrostami na pylonach. Jest to efekt kumulacji drożejącej ropy oraz faktu, że stacje przestały „chłonąć” podwyżki hurtowe, dążąc do utrzymania wysokich zysków.

1. Średnie ceny detaliczne i prognozy

Większość paliw osiągnęła lub przekroczyła górne granice przewidywanych na ten tydzień widełek. Średnia cena oleju napędowego wzrosła o 2 grosze względem ubiegłego tygodnia, ale rozpiętość cenowa w skali kraju pozostaje drastyczna.

2. Wykres cen paliw w kraju a cena diesla w gospodarstwie

Cena diesla na przestrzeni ostatnich miesięcy wykazywała dużą zależność od sytuacji w rafineriach, jednak obecne odbicie od poziomu 5,93 zł/l świadczy o twardej polityce marżowej właścicieli stacji.

  • Rola PKN Orlen w dyktowaniu cen: Kluczowym czynnikiem wpływającym na polski rynek jest dominująca pozycja PKN Orlen. Koncern, posiadając największą sieć stacji w kraju, de facto kształtuje poziom cen detalicznych. Pozostałe sieci zazwyczaj dostosowują swoje cenniki do lidera rynkowego, co bezpośrednio przekłada się na poziom generowanych marż w całym sektorze sprzedaży detalicznej.
  • Analiza marż: Realny zysk ukryty w upustach: Publikowane marże średnie (modelowe) wzrosły rok do roku do poziomu 0,34 zł/l dla E95. Należy jednak pamiętać, że są to wartości średnie, które nie uwzględniają znacznych upustów, jakie stacje i hurtownicy otrzymują przy zakupach od PKN Orlen. Realna marża – zwłaszcza w dużych aglomeracjach – pozostaje na rekordowo wysokich poziomach.

Marże uśrednione stacji paliw (cena średnia detal – oficjalny hurt)

Perspektywa rolnika – paliCena dieslawo do produkcji: Dla gospodarstw rolnych, gdzie olej napędowy jest dużym kosztem, obecne odbicie cen przypada na moment przygotowań do wiosennych prac polowych. Choć w skali roku diesel jest tańszy o 0,40 zł/l (-6,30%) względem 2025 roku, dominacja rynkowa lidera i stabilizacja cen na wysokim poziomie ograniczają możliwość zrobienia tańszych zapasów.

  • Sytuacja w hurcie: Oficjalna cena hurtowa ON z VAT (ok. 5,70 zł/l) jest obecnie wyższa niż cena na najtańszych stacjach (5,45 zł/l). Dowodzi to, że dzięki upustom rolnicy kupujący paliwo hurtowo powinni twardo negocjować ceny, korzystając z przestrzeni marżowej, jaką posiadają dystrybutorzy).

3. Ropa naftowa i kurs USD/PLN

Wzrosty cen surowca na rynkach globalnych oraz słabszy złoty to główne przyczyny presji na podwyżki:

  • Ropa Brent: Notowania wzrosły w okolice 67,50 – 70 USD za baryłkę pod koniec stycznia. Rynek reagował na napięcia geopolityczne oraz obawy o zbrojną interwencję wobec Iranu i blokadę Cieśniny Ormuz.
  • Dolar (USD/PLN): Złoty pozostaje relatywnie silny, oscylując wokół 3,57 – 3,58 zł, jednak osłabił się w skali tygodnia (odbijając od poziomu ok. 3,50 zł pod koniec stycznia). Słabsza waluta sprawia, że droższa ropa mocniej uderza w polskie rafinerie.

Podsumowanie: Trend spadkowy został przerwany. Ze względu na dominującą rolę PKN Orlen w ustalaniu cen i wysokie marże detaliczne, rolnicy muszą liczyć się z tym, że okres najtańszego paliwa w tym kwartale prawdopodobnie minął, a ceny na pylonach będą dążyć do poziomu 6 zł.

Źródło cen: PKN Orlen, e-petrol.pl

Adiuwanty w ochronie roślin – kiedy naprawdę zwiększają skuteczność oprysków?

0
adiuwant do oprysków

Wycofywanie środków ochrony roślin, rosnące odporności i coraz większa presja na redukcję dawek środków ochrony roślin zmuszają rolników do poszukiwania rozwiązań poprawiających skuteczność zabiegów. Wielu rolników zwraca się ku stosowaniu adiuwantów.

Czym są adiuwanty?

Adiuwanty to wbudowane w środki ochrony roślin, a także specjalne przygotowane produkty agrochemiczne mające za zadanie poprawić działanie środków ochrony roślin oraz umożliwić ich bezpieczne i precyzyjne zastosowanie. Klasyczna definicja dzieli adiuwanty na aktywujące czyli takie których zadaniem jest ułatwienie działania substancji czynnych środków ochrony roślin. Drugą grupą są adiuwanty modyfikujące czyli takie które   umożliwiają prawidłowe zastosowanie środka ochrony roślin. W tej grupie są np związki odpieniające, antykorozyjne, antyznoszeniowe. Wiele z adiuwantów aktywujących i modyfikujących jest wprowadzane już podczas produkcji środków ochrony roślin. Rolnicy, jednak coraz częściej decydują się na stosowanie dodatkowych adiuwantów.

Zewnętrzny adiuwant do oprysku – czy to jest konieczne?

Zdecydowanie tak!. Adiuwant wbudowany w środek ochrony roślin do poprawnego działania musi być stosowany w odpowiedniej dawce. Obniżanie dawek środków ochrony roślin przez rolników sprawia, że obniżają także dawki wbudowanych adiuwantów. Wśród polskich rolników rośnie świadomość na dobieranie dawek środków ochrony roślin w zależności od sytuacji na polu. Przez to coraz popularniejsze staja się zewnętrzne adiuwanty.

Jakie mamy dostępne adiuwanty?

Produkcja adiuwantom w Polsce bardzo silnie rozwija się. Do dyspozycji dla rolników i ogrodników są dostępne adiuwanty o jednokierunkowym działaniu. Są to proste produkty działające na wybrane czynniki. Są to:

  • Adiuwanty zakwaszające – adiuwanty dedykowane do fungicydów i insektycydów. Blokują proces hydrolizy w zasadowym środowisku. Wyjątkowo podatny na ten proces są fungicydy zawierajace substancję czynną kaptan
  • Kondycjonery wody – adiuwanty wiążące kationy wapnia i magnezu. Są dedykowane dla środków ochrony roślin będących kwasami, które tworzą najczęściej z kationami wapnia nierozpuszczalne i nieaktywne herbicydowe sole. Najbardziej na wapń jest podatny glifosat. Następnie 2,4-D, dikamba, bentazon, MCPA, MCPB, regulatory wzrostu roślin jak trineksapak etylu, chlorek chloromekwatu, chlorek mepikwatu i herbicydy z grupy sulfonylomoczników
  • Adiuwanty obniżające napięcie powierzchniowe  – poprawiają zwilżenie powierzchni roślin, gleby, i szkodników. Należą do niej modyfikowane alkohole i związki organosilikonowe. Jest to bardzo szeroka grupa produktów. Każdy z nich posiada unikalne właściwości. Są najczęściej aplikowane w dawce 0,05 – 0,2 l/ha
  • Adiwuanty olejowe – są oparte na oleju mineralnym, oleju roślinym, lub modyfikowanym oleju roślinnym np na estrze metylowym oleju rzepakowego (MSO). Bardzo popularna grupa adiuwantów charakteryzująca się poprawą retencji, a dla estru etylowego oleju rzepakowego wybitnymi właściwościami rozpuszczania woskowiny na chwastach oraz związków chityny na owadach.

Adiuwanty wielofunkcyjne  – nowe rozwiązania dla trudnych zadań

Od kilkunastu lat jest rozwijana grupa adiuwantów wielofunkcyjnych. W stosunku do adiuwantów o jednokierunkowym działaniu, działają na wiele czynników ograniczających działanie środków ochrony roślin. Są łatwiejsze w stosowaniu bo są to najczęściej produkty dedykowane dla poszczególnych zabiegów, a rolnik nie musi zastanawiać się nad tym jaki adiuwant wybrać. Ponadto mają cechy jakich nie posiadają adiuwanty adiuwanty jednokierunkowe. Są to bufory pH, komponenty antyznoszeniowe, filtry UV czy opatentowane formulacje olejowe spełniające kilka funkcji. Zaletą takich adiuwantów jest także kompatybilność i synergia składników. Wyróżniamy adiuwanty wielofunkcyjne dedykowane do herbicydów wrażliwych na twardość wody, do herbicydów stosowanych przedwschodowo, herbicydów stosowanych powschodowo, fungicydów i insektycydów oraz adiuwanty dedykowane pod uprawy jak np zboża i kukurydza.

Kiedy zastosować adiuwant?

Przed podjęciem decyzji o zastosowaniu i wyborze adiuwanta powinniśmy się zastanowić czy jest szansa, że zabieg nie będzie skuteczny, czy warunki atmosferyczne są właściwe do wykonania zabiegu, czy mogą występować tolerancje chwastów, chorób i szkodników na stosowane środki ochrony roślin. Jeśli jest co najmniej jeden czynnik, wskazujący na niepowodzeni zabiegu, powinniśmy skłonić się do zastosowania odpowiedniego adiuwanta. W zależności od czynnika jaki wystąpi, powinniśmy dobrać produkt pokonujący tą niedogodność lub skłonić się ku adiuwantom wielofunkcyjnym.

Dobrze skomponowany adiuwant wielofunkcyjny pełni rolę adiuwanta aktywującego (zwiększa dotarcie pestycydu do miejsca działania w chwaście, szkodniku lub patogenie) oraz pełni rolę adiuwanta modyfikującego czyli poprawia rozpuszczalność w opryskiwaczu, redukuje pienienie i ogranicza znoszenie cieczy roboczej.

Czy dzięki właściwym adiuwantom mogę pokonać niekorzystne warunki atmosferyczne?

Zdecydowanie tak. Zastosowanie adiuwantów zawierających ester metylowego oleju rzepakowego pomaga wnikać substancją czynnym przez warstwę woskową zarówno podczas chłodów jak i podczas wysokich temperatur. Adiuwawnty wielofunkcyjne coraz częściej posiadają w skaldzie humektant – są to związki spowalniające odparowanie wody z kropli, a dzięki temu pestycyd może swobodnie wnikać do roślin lub owadów. Dzięki wbudowanym komponentom antyznoszeniowym przy wietrze mniej cieczy ulega znoszeniu (dryftowi), co czyni zabiegi ochrony roś≤ino bezpieczniejszymi dla środowiska.

Przeciwskazania do stosowania adiuwantów

Adiuwanty są dedykowane do zastosowania profesjonalnego. Jednak nie każdy pamięta o zasadach łącznego stosowania agrochemikali, które warto przypomnieć:

  • Stosowanie herbicydów sulfonyloomcznikowych z adiuwantami obniżającymi pH cieczy roboczej osłabia ich rozpuszczalność,
  • Stosowanie adiuwantów obniżających napięcie powierzchniowe opartych na modyfikowanych alkoholach oraz organosilikonowych w warunkach niskiej wilgotności powietrza wpłynie na szybsze odparowanie wody z kropli cieczy roboczej oraz osłabi działanie
  • Stosowanie adiuwantów obniżających napięcie powierzchniowe opartych na modyfikowanych alkoholach oraz organosilikonowych w warunkach wysokiej rosy spowoduje spływ środka ochrony roślin wraz z rosą
  • Adiuwanty obniżające napięcie powierzchniowe oparte na modyfikowanych alkoholach oraz adiuwanty organosilikonowe nie wykazują działania doglebowego i nie są przeznaczone do zabiegów z herbicydami doglebowymi
  • Łączne stosowanie adiuwantów zakwaszających z borem w formie boroetyloaminy dezaktywuje ją,
  • Stosowanie jakichkolwiek środków ochrony roślin z nawozami borowymi o zasadowym pH jest niewskazane. Bor obniża działanie o 30-50%
  • Jednoczesne podnoszenie pH i zakwaszanie jest niewskazane przy stosowaniu herbicydów sulfonylomocznikowych. Zakwaszenie zasadowej cieczy roboczej prowadzi do cofnięcia wcześniej przeprowadzonych reakcji
  • Zmiękczanie powody za pomocą adiuwantów zakwaszających dla herbicydów w formie soli jak MCPA, 2,4-D, dikamba, bentazon powoduje wytrącenie się nieaktywnych herbicydowe soli
  • Adiuwanty zakwaszające nie koniecznie muszą zmiękczać wodę. Woda może być jednocześnie twarda i kwaśna

Limit w RHD wzrośnie do 300 tys. zł? Przełomowy postulat rolników trafił do resortu!

0
handel bezpośredni
handel bezpośredni

Czy rolnicy prowadzący sprzedaż bezpośrednią doczekają się rewolucji w przepisach? Izba Rolnicza w Opolu mówi „dość” niskim limitom i walczy o potężne zwiększenie kwoty wolnej od podatku w ramach Rolniczego Handlu Detalicznego (RHD). Jeśli postulat przejdzie, dochody wolne od fiskusa mogą wzrosnąć aż trzykrotnie!

Do jakiej kwoty jest rolniczy handel detaliczny?

Obecnie rolnik może sprzedać przetworzone produkty (dżemy, wędliny, sery, soki) bez płacenia podatku dochodowego tylko do kwoty 100 tys. zł rocznie. Choć kwota brzmi solidnie, w dobie galopującej inflacji i drastycznych podwyżek cen energii, stała się ona barierą nie do przejścia dla ambitnych producentów.

Główne problemy zgłaszane przez gospodarzy z Opolszczyzny:

  • Koszty produkcji: Drożejące opakowania, prąd i paliwo zjadają marżę, a limit przychodu pozostaje bez zmian.
  • Kara za sukces: Przekroczenie 100 tys. zł o przysłowiową złotówkę oznacza konieczność płacenia ryczałtu (2%) od całości lub przejście na skomplikowane zasady ogólne.
  • Strach przed rozwojem: Wielu rolników celowo ogranicza produkcję pod koniec roku, by nie „wpaść” w wyższy próg podatkowy.

300 tys. zł bez podatku – o co walczy Izba Rolnicza?

Postulat opolskiego samorządu jest jasny: podniesienie limitu do co najmniej 300 tys. zł rocznie. Inicjatywę błyskawicznie poparła Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR), która skierowała oficjalne pismo do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Działacze argumentują, że polski rolnik musi mieć równe szanse z producentami z Zachodu. W krajach takich jak Austria, systemy wspierania sprzedaży bezpośredniej są znacznie bardziej liberalne, co pozwala tamtejszym gospodarstwom rodzinnym na realną budowę kapitału.

CechaObecny stan prawnyPostulat Izby Rolniczej
Limit zwolnienia z PIT100 000 zł300 000 zł
Podatek po limicie2% ryczałtu lub zasady ogólneBez zmian (ale od wyższego pułapu)
Cel zmianyPrzetrwanieDynamiczny rozwój i inwestycje

Ministerstwo odpowiada: „Rozważymy to”

Głos środowiska rolniczego nie przeszedł bez echa. Ministerstwo Rolnictwa poinformowało, że propozycja zwiększenia limitu do 300 tys. zł zostanie przeanalizowana podczas prac nad nowelizacją ustawy o podatku dochodowym (PIT).

Choć na ten moment nie padły konkretne daty, resort przyznaje, że RHD to klucz do skracania łańcuchów dostaw, co jest priorytetem w aktualnej polityce rolnej kraju. Ministerstwo przypomina jednocześnie, że rolnicy, którzy już teraz przekraczają limity, mają prawo wyboru najkorzystniejszej dla siebie formy opodatkowania, co przy dużych inwestycjach (np. budowa profesjonalnej serowarni) może pozwolić na spore odliczenia.

Umowa UE-Mercosur: KE forsuje tymczasowe wdrożenie

0

Komisja Europejska rozważa uruchomienie kluczowych zapisów handlowych bez pełnej ratyfikacji, co budzi ogromne kontrowersje w Parlamencie Europejskim i wśród organizacji rolniczych.

Mercosur na „skróty”? Europarlament obawia się marginalizacji

Zgodnie z unijnymi traktatami, tymczasowe stosowanie umów międzynarodowych nie wymaga formalnej zgody Parlamentu Europejskiego (PE). To właśnie ten prawny „wytrych” wywołuje największy niepokój w Brukseli. Europosłowie alarmują, że instytucja ta może zostać sprowadzona jedynie do roli biernego obserwatora w procesie, który fundamentalnie zmieni zasady gry na rynku żywności w Europie.

Dla polskiego gospodarza to sygnał alarmowy – import wołowiny, drobiu czy cukru z Ameryki Południowej na preferencyjnych warunkach może ruszyć szybciej, niż zakładano, zanim wybrani w demokratycznych wyborach przedstawiciele będą mogli postawić weto.

Trybunał Sprawiedliwości UE jako ostatni hamulec

Sytuacja jest jednak dynamiczna. 21 stycznia europosłowie przegłosowali skierowanie części umowy do analizy prawnej przez Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE). Taki ruch może skutecznie zamrozić wdrażanie porozumienia na wiele miesięcy, a nawet lat.

Mimo to, Rada UE opowiedziała się za tymczasowym stosowaniem umowy, co uwidacznia głęboki rozłam w strukturach unijnych. Z jednej strony mamy dążenie do ochrony standardów produkcji rolnej, z drugiej – presję na otwarcie rynków zbytu dla europejskich technologii i maszyn.

Komisarz ds. rolnictwa uspokaja, ale mandat jest jasny

Nowy komisarz ds. rolnictwa, Christophe Hansen, przyznał otwarcie: mandat udzielony Komisji przez Radę UE jednoznacznie dopuszcza tymczasowe stosowanie umowy. Choć Hansen zapowiada dialog ze „współprawodawcami” (czyli Parlamentem), fakty są nieubłagane – KE ma narzędzia prawne, by działać niemal natychmiastowo.

„Działania mają być prowadzone wspólnie, ale formalna ścieżka pozwala na ominięcie pełnej ratyfikacji w pierwszym etapie” – wynika z kuluarowych rozmów w Brukseli.

Ameryka Południowa gotowa do startu

Podczas gdy w Europie trwają spory prawne, państwa bloku Mercosur – Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj – nie tracą czasu. Prace ratyfikacyjne w tamtejszych parlamentach gwałtownie przyspieszyły. W niektórych krajach kluczowe decyzje mogą zapaść już w marcu.

Pośpiech wynika z prostego rachunku ekonomicznego. Szybkie uruchomienie tymczasowego stosowania umowy pozwoliłoby uniknąć planowanych podwyżek ceł, co jest na rękę m.in. brazylijskim eksporterom wołowiny oraz niemieckiemu przemysłowi motoryzacyjnemu.

Podzielona Europa: Merz „za”, Francja przeciw

Rozłam w sprawie Mercosuru widać również na poziomie rządowym państw członkowskich:

  • Niemcy: Kanclerz Friedrich Merz jest silnym zwolennikiem porozumienia, widząc w nim szansę dla eksportu niemieckich samochodów i technologii.
  • Francja: Paryż pozostaje najgłośniejszym krytykiem, określając tryb tymczasowy jako „niedemokratyczny” i uderzający w suwerenność żywnościową Europy.

Warto przypomnieć, że istnieje precedens dla takiego działania. Przewodniczący Komisji Handlu Międzynarodowego PE, Bernd Lange, wskazał na umowę z Wielką Brytanią po brexicie. Wtedy jednak sytuacja była nadzwyczajna i wymuszona terminami, co w przypadku rolnictwa i Mercosuru jest argumentem trudnym do zaakceptowania dla producentów rolnych.

Czy to koniec walki? Ostateczne słowo należy do PE

Nawet jeśli część zapisów handlowych wejdzie w życie tymczasowo, całe porozumienie będzie musiało docelowo przejść przez pełną procedurę ratyfikacyjną. Kluczowe głosowanie w Parlamencie Europejskim odbędzie się jednak dopiero po orzeczeniu TSUE.

Dla polskiego rolnictwa oznacza to okres wielkiej niepewności. Zalanie rynku tańszą żywnością z Ameryki Południowej, która nie musi spełniać rygorystycznych wymogów Zielonego Ładu, pozostaje głównym argumentem przeciwko tej umowie.

Już 19 lutego V edycja AgroFood Forum

0
Już 19 lutego V edycja AgroFood Forum

Przyszłość polskiego rolnictwa w centrum uwagi Ministerstwa Rolnictwa – AgroFood Forum 2026

Już 19 lutego 2026 roku w siedzibie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi odbędzie się V edycja AgroFood Forum.

Wydarzenie organizowane jest pod honorowym patronatem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przy współudziale Agro Biznes Klubu jako współorganizatora. Forum wspierane jest także przez liczne grono partnerów honorowych, w tym Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Polską Federację Producentów Żywności – Związek Pracodawców, a także inne kluczowe instytucje i organizacje branżowe. Organizatorem wydarzenia jest Executive Club.

AgroFood Forum to prestiżowe wydarzenie łączące liderów branży rolno-spożywczej, przedstawicieli administracji publicznej, świata nauki oraz biznesu. W krótkim czasie stało się ono jedną z najważniejszych platform dialogu branżowego w Polsce, na której omawiane są strategiczne kierunki rozwoju rolnictwa i gospodarki żywnościowej w kontekście krajowym i europejskim. To przestrzeń realnej wymiany doświadczeń, idei i rozwiązań odpowiadających na wyzwania dynamicznie zmieniającego się rynku.Silne wsparcie partnerów

Swoją obecność na wydarzeniu potwierdzili przedstawiciele wiodących firm i instytucji, w tym m.in.: Agrosimex, Brain Embassy, Crédit Agricole, EIB, Polski Ziemniak, Syngenta.

Już 19 lutego V edycja AgroFood Forum

Program merytoryczny

W centrum wydarzenia znajdą się trzy kluczowe panele dyskusyjne:

Panel I: Przyszłość rynku rolno-spożywczego

Analiza trendów, znaczenia sektora dla gospodarki oraz globalnych uwarunkowań rynku żywności.

Panel II: Nowa era produkcji rolnej


Innowacje, technologie, efektywność oraz transformacja nowoczesnych gospodarstw i zakładów przetwórczych.

Panel III: Okrągły stół branży rolno-spożywczej


Dialog ekspertów i liderów nad strategicznymi rozwiązaniami oraz rolą Polski na globalnym rynku żywności.

Wieczór Klubowy Executive Club

Po części merytorycznej uczestnicy zostaną zaproszeni na Wieczór Klubowy Executive Club w Brain Embassy Czackiego. Na otwarciu wydarzenia o godz. 18:00 gości powitają CEO Executive Club Beata Radomska oraz nowe kierownictwo Rady Klubu: ks. Andrzej Augustyński, lider Stowarzyszenia SIEMACHA i Fundacji DEMOS, obejmujący funkcję Przewodniczącego Rady, i prof. Rafal Ohme, Chairman FIRM MINDSET oraz iCode, Wiceprzewodniczący Rady Executive Club. Zmiany w przewodnictwie Rady stanowią istotny moment w rozwoju Klubu i wyznaczają kierunek na kolejne lata jego działalności.

Już 19 lutego V edycja AgroFood Forum

Integralną częścią wieczoru będą trzy 15-minutowe prezentacje:

▪️ wystąpienie ks. Andrzeja Augustyńskiego,

▪️ prezentacja prof. Rafała Ohme, pt. „Jak nie dać się wyprzedzić AI”,

▪️ oraz Jacka Czapiewskiego, polskiego metafizyka, mentora i twórcy Metafizycznego Intensywnego Mentoringu, pt. „Świadomość postaw prosumenckich jako wsparcie w budowaniu odporności rynkowej”,

które wprowadzą uczestników w merytoryczny wymiar wieczoru i staną się punktem wyjścia do dalszych rozmów klubowych.

AgroFood Forum 2026 to nie tylko debata, lecz także konkretne rekomendacje, inspiracje do wdrożeń i przestrzeń, w której rodzą się partnerstwa strategiczne. To wydarzenie dla liderów, którzy chcą aktywnie kształtować przyszłość polskiego rolnictwa i sektora rolno-spożywczego.

Szczegółowe informacje o konferencji dostępne są na stronie internetowej wydarzenia:

Ceny rzepaku i soi w górę! Administracja Trumpa wspiera biopaliwa

0
Trump wspiera biopaliwa

Ceny rzepaku na światowych giełdach odnotowały w środę, 4 lutego 2026 roku, wyraźne wzrosty, reagując na przełomowe decyzje administracji Donalda Trumpa dotyczące amerykańskiego sektora biopaliw. Choć głównym beneficjentem nowych przepisów podatkowych 45Z jest amerykańska soja, optymizm błyskawicznie przeniósł się na rynek kanadyjskiej canoli oraz unijnego rzepaku na giełdzie MATIF. Inwestorzy ruszyli do zakupów kontraktów giełdowych po ogłoszeniu wytycznych, które drastycznie ograniczają import zagranicznych tłuszczów do USA, zmuszając tamtejszy przemysł do oparcia produkcji paliw odnawialnych na surowcach z Ameryki Północnej.

Warto jednak zaznaczyć, że entuzjazm ten jest tonowany przez potężne fundamenty podażowe z Ameryki Południowej oraz napiętą sytuację geopolityczną, które mogą ograniczać potencjał dalszych wzrostów na giełdach.

Globalna reakcja giełd: wzrosty od Chicago po Paryż

Środowa sesja przyniosła rzadko spotykaną zgodność na rynkach oleistych, gdzie impuls polityczny z USA przeważył nad obawami o nadpodaż.

  • Soja w Chicago (CBOT): Notowania soi wystrzeliły w górę o blisko 3%. Rynek zareagował na usunięcie kar za tzw. pośrednie zmiany w użytkowaniu gruntów (ILUC), co czyni biopaliwa z soi bardziej „zielonymi” i podwaja wartość przysługujących im ulg.
  • Canola w Winnipeg (ICE) i Rzepak na MATIF: Ceny rzepaku kanadyjskiego i unijnego również rosły w ślad za amerykańską soją. Inwestorzy zakładają, że mniejszy import zużytych olejów z Azji do USA zmusi tamtejsze rafinerie do sięgnięcia po canolę, co zdejmie presję podażową z rynku europejskiego.

Dlaczego ceny rzepaku rosną dzięki decyzjom Trumpa?

Kluczem do zrozumienia obecnej sytuacji jest nowa konstrukcja ulgi 45Z (Clean Fuel Production Credit), która stawia na skrajny protekcjonizm:

  1. Blokada importu: Nowe przepisy wykluczają z dopłat paliwa produkowane z importowanego zużytego oleju spożywczego (UCO) czy łoju z Brazylii. To zmusza USA do oparcia się na rodzimej soi i rzepaku.
  2. Wyższe limity domieszek: Biały Dom zapowiedział podniesienie wymogów RFS (Renewable Fuel Standard), co zwiększa gwarantowany popyt na biokomponenty.
  3. Efekt domina: Ponieważ rynek olejów roślinnych jest systemem naczyń połączonych, każda tona soi zużyta na paliwo w USA wspiera globalnie ceny rzepaku.

Hamulce wzrostów: Brazylia i wojna handlowa z Chinami

Mimo pozytywnych impulsów z USA, istnieją czynniki, które mogą skutecznie hamować hossę w Chicago i na rynkach europejskich:

  • Rekordowe zbiory w Brazylii: Właśnie trwają historyczne żniwa w Brazylii. Prognozy na sezon 2025/26 mówią o rekordowej produkcji na poziomie 177–182 mln ton. Ta ogromna masa towaru już teraz wywiera presję na ceny soi w Chicago, a co za tym idzie, może studzić ceny rzepaku.
  • Niepewność handlowa z Chinami: Relacje na linii USA–Chiny oraz Kanada–Chiny pozostają napięte. Mimo doniesień o wstępnym porozumieniu Kanady z Pekinem w sprawie ceł na rzepak, rynek obawia się odwetu Chin za amerykańskie cła Trumpa. Jeśli Chiny ograniczą zakupy soi w USA na rzecz Brazylii, amerykańskie zapasy wzrosną, co może uderzyć w globalne wyceny nasion oleistych.

Podsumowując, rynek biopaliw w USA tworzy solidne dno dla cen, ale rekordowa podaż z Ameryki Południowej i ryzyko handlowe z Chinami sprawiają, że droga do dalszych, gwałtownych wzrostów pozostaje wyboista.

Pola pełne strat!!! Mróz kończy to, co zaczął niekontrolowany import…

0

Tegoroczny sezon w sektorze produkcji warzyw gruntowych przejdzie do historii jako jeden z najtrudniejszych. Na polach w całym kraju wciąż zalegają tysiące ton niezebranych płodów rolnych, które obecnie niszczeją pod wpływem ujemnych temperatur. To nie anomalie pogodowe, lecz kryzys ekonomiczny wywołany destabilizacją rynku przez niekontrolowany import, doprowadził do sytuacji, w której zbiór stał się dla rolnika generatorem strat.

Ekonomiczny paraliż zbiorów: Gdy koszty przewyższają przychody

Obecna sytuacja na polach to efekt tragicznego w skutkach splotu czynników rynkowych. Wielu producentów podjęło dramatyczną, ale ekonomicznie uzasadnioną decyzję o wstrzymaniu zbiorów. Przy obecnych cenach oferowanych w punktach skupu, przychód nie pokrywa nawet bezpośrednich kosztów operacyjnych, takich jak:

  • Wynagrodzenie pracowników sezonowych,
  • Koszt energii potrzebnej do schłodzenia i przechowywania towaru,
  • Paliwo rolnicze i logistyka.

Pozostawienie warzyw na polach to dla gospodarstwa mniejsza strata niż dopłacanie do każdego kilograma dostarczonego do odbiorcy. Jest to jednak strata kapitałowa, która podkopuje płynność finansową tysięcy gospodarstw rodzinnych.

Import dławiący rynek: Problem nierównej konkurencji

Kluczowym powodem braku popytu na krajowe warzywa jest masowy napływ towaru z Europy Zachodniej, głównie z Niemiec i Holandii. Polski rynek ziemniaków i warzyw korzeniowych został zdominowany przez produkt zagraniczny, często oferowany w cenach dumpingowych.

Skutki długofalowe: Destrukcja bezpieczeństwa żywnościowego

Zamarzające na polach warzywa to nie tylko problem bieżącego sezonu. To zjawisko niesie za sobą dalekosiężne konsekwencje dla całego sektora agro:

  1. Dekapitalizacja gospodarstw: Brak zwrotu z poniesionych nakładów (nasiona, nawozy, ochrona) uniemożliwia terminową spłatę kredytów obrotowych.
  2. Rezygnacja z produkcji: Przewiduje się, że w nadchodzącym sezonie wielu plantatorów ograniczy areał upraw lub całkowicie zrezygnuje z warzywnictwa na rzecz upraw mniej kapitałochłonnych.
  3. Monopolizacja rynku przez import: Likwidacja krajowej produkcji w dłuższej perspektywie doprowadzi do wzrostu cen dla konsumentów, którzy staną się całkowicie zależni od dostaw zewnętrznych.

Postulaty branży: Potrzebujemy systemowych rozwiązań

Sytuacja wymaga działań wykraczających poza doraźne zapomogi. Polski sektor warzywniczy oczekuje od decydentów:

  • Wprowadzenia rygorystycznych kontroli jakościowych na granicach dla towarów importowanych.
  • Aktywnej polityki na forum WTO i UE w celu ukrócenia nieuczciwej konkurencji i dumpingu cenowego.
  • Wzmocnienia pozycji negocjacyjnej rolnika wobec wielkich sieci handlowych poprzez ustawowe mechanizmy ochrony ceny minimalnej.

Zamarznięte pola to ostatni dzwonek alarmowy dla polskiej polityki rolnej. Bez ochrony własnego rynku, polskie ogrodnictwo, budowane przez pokolenia, stanie się jedynie wspomnieniem.

Nowe zasady rehabilitacji 2026: Jakie zmiany czekają pacjentów?

0

Praca w gospodarstwie to ogromny wysiłek fizyczny, który często odbija się na zdrowiu kręgosłupa i stawów. Dla wielu gospodarzy kluczowe jest wsparcie, jakie oferuje rehabilitacja lecznicza. Rok 2026 przynosi jednak istotne modyfikacje w przepisach Narodowego Funduszu Zdrowia. Zmiany dotyczą nie tylko miejsc wykonywania zabiegów, ale także zasad rozliczania świadczeń i dostępności fizjoterapii domowej. Co to oznacza w praktyce?

Gdzie rolnik może liczyć na wsparcie? Nowe zasady rehabilitacji 2026

Nowe regulacje jasno precyzują, gdzie może odbywać się fizjoterapia. Zgodnie z przepisami, świadczenia będą realizowane wyłącznie w dwóch formach:

  1. W placówkach medycznych (gabinety, ośrodki rehabilitacyjne, oddziały szpitalne) posiadających kontrakt z NFZ.
  2. W warunkach domowych, co jest kluczowe dla osób z ograniczoną mobilnością, mieszkających w oddalonych od miast wsiach.

Dyrektor Biura Komunikacji Społecznej NFZ, Paweł Florek, wskazuje na dynamiczny wzrost liczby placówek oferujących dojazd do pacjenta. To dobra wiadomość dla mieszkańców obszarów wiejskich, gdzie dostęp do specjalistów bywał dotychczas utrudniony.

Rehabilitacja w powiecie – koniec z wyjazdami do innego województwa?

Kluczową zmianą jest tzw. terytorialność świadczeń. Od 2026 roku placówki medyczne będą mogły rozliczać zabiegi głównie na terenie województwa, w którym wygrały konkurs.

Dla pacjenta oznacza to, że lokalny ośrodek zdrowia skupi się na obsłudze mieszkańców swojego regionu. Choć ma to skrócić kolejki do fizjoterapeuty na poziomie lokalnym, może ograniczyć możliwość wyboru placówki w sąsiednim województwie, chyba że zgodę na taki krok wyda dyrektor oddziału NFZ.

Fizjoterapia domowa z limitami: Co musisz wiedzieć?

Wielu rolników po urazach korzysta z rehabilitacji domowej. Nowe przepisy wprowadzają tu jednak pewne ograniczenia dla przychodni. Czas pracy fizjoterapeutów poświęcony na wizyty w domu pacjenta nie będzie mógł przekroczyć 20% ich całkowitego czasu pracy.

Dodatkowo, wprowadzono współczynnik 0,85, który obniża wycenę punktową za zabiegi domowe oraz rehabilitację osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności w trybie ambulatoryjnym. Może to wpłynąć na ofertę mniejszych placówek medycznych działających w gminach.

Czy rolnik może jechać do sanatorium z NFZ?

To jedno z najczęstszych pytań zadawanych w biurach powiatowych. Przepisy w 2026 roku podtrzymują korzystną dla gospodarzy zasadę: rehabilitacja lecznicza w KRUS nie wyklucza skorzystania z leczenia uzdrowiskowego z NFZ.

Terminarz zmian: Kiedy nowe przepisy wchodzą w życie?

Warto zapisać te daty w kalendarzu, aby nie dać się zaskoczyć w trakcie sezonu prac polowych:

  • 1 stycznia 2026 r. – wchodzi w życie większość nowych zasad dotyczących organizacji rehabilitacji.
  • 1 kwietnia 2026 r. – zaczynają obowiązywać rygorystyczne zasady rozliczania świadczeń poza granicami województw.

źródło: infor

Raport GUS: Produkcja mięsa w Polsce rośnie mimo kryzysu. Mamy dane za 11 miesięcy!

0
ceny mięsa, ceny tuczników
ceny mięsa, ceny tuczników

Produkcja mięsa w Polsce w 2025 roku wykazuje dużą dynamikę, mimo wyzwań strukturalnych w rolnictwie. Jak wynika z najnowszych zestawień GUS obejmujących okres od stycznia do listopada, całkowity ubój zwierząt gospodarskich w ubojniach i rzeźniach utrzymał tendencję wzrostową w kluczowych sektorach, co bezpośrednio wpływa na pozycję naszego kraju jako jednego z największych producentów żywności w Unii Europejskiej.

Przeczytaj również – Prognozy dla rynku mięsa na 2026 rok – czas stabilizacji czy kolejnych wstrząsów?

Drób i wołowina napędzają statystyki ubojowe

Z danych przedstawionych w tabeli ubojów za 2025 rok wynika, że największy udział w rynku posiada sektor drobiarski. Produkcja mięsa w Polsce w tym segmencie opiera się głównie na kurczętach brojlerach, których miesięczny ubój regularnie przekraczał poziom 100 mln sztuk:

  • Rekordowy lipiec: W lipcu 2025 r. liczba ubojów kurcząt brojlerów osiągnęła szczytowy poziom 113 216 718 sztuk.
  • Stabilny sektor bydła: Choć liczebność pogłowia bywa zmienna, intensywność ubojów pozostała wysoka – w marcu 2025 r. ubito 181 820 sztuk bydła pozostałego, a w październiku 180 621 sztuk.
  • Trend wieloletni: Dane z ostatniej dekady potwierdzają potęgę sektora – produkcja żywca rzeźnego drobiowego w wadze żywej wzrosła z 2 839 632 ton w 2015 r. do rekordowych 3 875 999 ton w 2024 r..

Produkcja mięsa w Polsce a rosnący udział uboju rytualnego

Analizując dane GUS, należy zwrócić uwagę na istotny udział uboju rytualnego, który w 2025 r. był realizowany głównie w kategoriach bydła i drobiu. Procedura ta stanowi kluczowy element strategii eksportowej polskich zakładów na rynki pozaeuropejskie:

  • Skala uboju bydła: W maju 2025 r. metodą rytualną poddano ubojowi 23 782 sztuki bydła, co przełożyło się na ponad 7,5 mln kg wagi poubojowej schłodzonej.
  • Dominacja drobiu: W samym styczniu 2025 r. ubój rytualny drobiu ogółem wyniósł 12 293 652 sztuki.
  • Ograniczenia gatunkowe: Statystyki wskazują na całkowity brak uboju rytualnego (wartość 0) w przypadku cieląt, owiec, kóz i koni przez cały analizowany okres 2025 roku.

Wieprzowina wciąż w cieniu kryzysu pogłowia

Mimo że ogólna produkcja mięsa w Polsce rośnie, sektor wieprzowy mierzy się z wyzwaniami. Choć uboje świń w 2025 r. pozostają na wysokim poziomie ilościowym, branża odczuwa skutki wahań rynkowych z poprzednich lat:

  • Miesięczne wyniki: Średni miesięczny ubój świń w 2025 r. oscylował w granicach 1,6–1,8 mln sztuk, osiągając w październiku poziom 1 915 237 sztuk.
  • Odbicie w 2024 roku: Całkowita produkcja żywca rzeźnego ogółem w tonach wagi żywej w Polsce w 2024 r. wyniosła 7 330 710 ton, co stanowi wyraźny wzrost w porównaniu do 6 752 102 ton w roku 2023.

Porównanie produkcji żywca rzeźnego w Polsce (2015–2024)

*bez cieląt, waga żywa **waga ubojowa ciepła (łącznie z tłuszczami i podrobami)

Opracowanie: Agroprofil na podstawie raportów GUS

Czy jest jeszcze zboże w magazynach?

0

Mamy już luty, a rolnicy wciąż dużą część zbóż i rzepaku przetrzymują w magazynach, bo spadek cen nie zachęcał do sprzedaży. Magazyny firm skupowych są pełne. Do tego dochodzi problem z eksportem, bo ceny na rynkach światowych są niskie.

Kombinat Rolny Kietrz nigdy nie sprzedaje w żniwa, ale już rozpoczął sprzedaż

Mariusz Sikora, prezes Kombinatu Rolnego Kietrz:

W Kombinacie tak mamy ustawiony harmonogram sprzedaży, że nie sprzedajemy wszystkiego bezpośrednio po żniwach, tylko sprzedajemy sukcesywnie do następnych zbiorów w poszczególne miesiące. I tak też jest realizowane w tym roku. Oczywiście tutaj wróżki nie ma i nikt nie jest w stanie powiedzieć, kiedy cena jest najlepsza, dlatego sukcesywnie co miesiąc odpowiednia ilość jest wywożona z magazynów Kombinatu. W tej chwili wywozimy pszenicę konsumpcyjną, część rzepaku pojechała jeszcze w grudniu i zaczynamy też powoli handlować kukurydzą suchą.

Rolnicy część zboża sprzedali, a część magazynują

Hubert Kurowski, firma skupowa ze Zwiastowic:

– Niektórzy rolnicy mają cały magazyny pełne zboża, a niektórzy całość sprzedali po żniwach. Cena zbóż jest bardzo niska, koszty wyprodukowania tego zboża były bardzo duże, dlatego rolnicy trzymają to zboże u siebie, licząc, że to się po prostu zmieni. No a na razie są tylko zapytania jeśli chodzi o cenę i to tylko tyle. Nic nie wskazuje jednak na to, żeby tam coś poszło do góry.

Diana Gach, firma skupowa z Mechnicy:

– Niestety sytuacja na rynku zbóż nie polepszyła się. Cały czas jest taka sama cena, czyli można powiedzieć niezadowalająca, bo jest bardzo kiepska: pszenica paszowa kosztuje około 630 zł, a pszenicy konsumpcyjnej w okolicach 700 zł za tonę. I nie ma też za bardzo zainteresowania rolników. Ci, którzy nie sprzedali, czekają na lepsze ceny, a część po prostu sprzedaje z przymusu, ponieważ potrzebują środków do dalszego prowadzenia gospodarstwa i, wiadomo, na życie.

Widać ożywienie na rynkach, zwłaszcza oleistych

Jęczmień i kukurydza cały czas są na podobnym poziomie cenowym, a jeśli chodzi o rzepak to w ostatnim czasie zaobserwowano delikatne wzrosty i prognozuje się jeszcze troszeczkę większe wzrosty cen, a przynajmniej jest nadzieja na wyższe ceny. Myślę, że teraz jest taki ostatni moment, w którym jeżeli ktoś jest zdecydowany na sprzedaż, to będzie sprzedawał. Ale tylko do maja, bo później już praktycznie trzeba będzie szykować magazyny pod nowe zbiory, chyba że część rolników zdecyduje na zatrzymanie zapasów i będą czekać na ceny po kolejnych żniwach.

Rekordowe zapasy zbóż

Mirosław Marciniak, analityk firmy InfoGrain:

– Mamy nadwyżki wszystkich zbóż. To jest rok nadprodukcji i to widać w cenach, zarówno na giełdach towarowych: w Chicago i na giełdzie Matif, ale widać to też na rynkach fizycznych. Mamy najniższe ceny od pięciu lat i one są w pełni uzasadnieniem czy odzwierciedleniem tego jak te bilansy wyglądają. Mamy wzrost zapasów końcowych globalnie i w Europie. I w Polsce też moim zdaniem zakończymy ten sezon z wyższymi zapasami, więc widać ewidentnie, że to nie jest rok dla producentów zbóż.


Ruch na rynku rzepaku

– Jeżeli chodzi o rzepak, to bilans jest komfortowy, natomiast tutaj też jest dużo zamieszania politycznego, jeśli chodzi o Kanadę czy Chiny. Mieliśmy też duże spadki na koniec poprzedniego roku na giełdzie Matif. W tej chwili te notowania wróciły, bo są one związane głównie z czynnikami geopolitycznymi, więc jeżeli chodzi o stricte same bilansy oleistych, czyli rzepaku i soi, to te bilansy są komfortowe. W rzepaku mamy rekordową produkcję w skali globalnej, wysokie zbiory w Europie i rekordową produkcję w Kanadzie. Tu trzeba zauważyć, że Kanada jest największym producentem i eksporterem rzepaku. Mamy wysoką produkcję rzepaku w Australii, gdzie właśnie skończyły się żniwa, więc ten towar w tych najbliższych miesiącach też się może pojawić na rynku i niestety może się też pojawić w Europie. To w tym dłuższym terminie może wpływać też na ceny, ponieważ cena rzepaku w Polsce jest ustalana w poparciu o trzy składowe: notowania na giełdzie Matif, premię oraz kurs złotego, który z kolei też nam nie pomaga.

Niskie ceny na całym świecie

– Ceny na rynku polskim są skorelowane z rynkami światowymi. My jako Polska mamy nadwyżki i w tym roku mamy dużo nadwyżki, więc nie możemy handlować w oderwaniu od tego, co się dzieje na rynkach światowych. Musimy wyeksportować z Polski te zboża, żeby się tej nadwyżki pozbyć i te ceny muszą być skorelowane, więc jeżeli są ceny niskie na świecie, to tak samo te ceny będą niskie w Polsce. Eksport z Polski do Niemiec, które są naszym głównym odbiorcą zbóż, jest dużo mniejszy. Niemcy w tym roku też miały wysoką produkcję, więc popyt z ich strony jest dużo mniejszy, dlatego będzie ciężko z tą nadwyżką w tej drugiej części sezonu wyjechać.

Karty będzie rozdawać pogoda

– Rolnicy szukają dzisiaj takich czynników, które mogłyby spowodować, że zobaczymy wzrosty cen, to takim czynnikiem fundamentalnym będzie pogoda. Ta pogoda to jednak jest jeszcze kwestią kilku miesięcy. Okres, gdzie rynek jest bardziej wrażliwy na zmiany pogody, w przypadku pszenicy na naszej półkuli to takie miesiące, jak maj czy czerwiec. Do tego czasu jednak gros tego zboża musi wyjechać z magazynów. A czy będą jakieś niespodzianki pogodowe na świecie? Trudno to dzisiaj powiedzieć, bo co roku są jakieś anomalie. W zeszłym roku jednak te anomalie nie miały wpływu na produkcję, bo w innych częściach świata ta produkcja była rekordowa. To na co warto zwrócić uwagę to też to, że my w nowy sezon jako świat, jako Europa i jako Polska wejdziemy z wysokimi zapasami, więc potrzebny będzie jakiś duży problem pogodowy na świecie, żeby móc mówić o tym, że te bilanse w przyszłym sezonie się zmienią. A jak one się zmienią, to faktycznie wtedy jest szansa na to, że zobaczymy jakieś wzrosty cen.

dr Mariusz Drożdż