Strona główna Blog Strona 46

Protesty rolnicze i pracownicze zablokowały 20 maja Warszawę [AKTUALIZACJA]

0
Protest w Warszawie z ..
Protest w Warszawie 20.05.2026 /Andrzej Bąk

Protesty rolnicze i pracownicze zablokowały 20 maja Warszawę: Zapowiadane na środę, 20 maja 2026 roku, masowe protesty rolnicze i pracownicze sparaliżowały stolicę. Restrykcyjne wymogi unijnej polityki klimatycznej oraz widmo nowych obciążeń emisyjnych doprowadziły do bezprecedensowej eskalacji napięć, jednocząc we wspólnym froncie przedstawicieli niemal wszystkich kluczowych sektorów polskiej gospodarki. Dzisiejsza manifestacja ma charakter ogólnonarodowego protestu obywatelskiego przeciwko Zielonemu Ładowi i systemowi ETS 2, w którym producenci rolni – choć skrajnie zdeterminowani kryzysem pogodowym i cenowym – stanowią jedną z wielu walczących o przetrwanie grup zawodowych.

Aktualizacja (20.05.2026): CENTRUM WARSZAWY ZABLOKOWANE – TRWA WIELKI PROTEST NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” I ROLNIKÓW

Ogólnokrajowy front pracowniczy: Kto i dlaczego idzie na Warszawę?

Majowe manifestacje wyrosły ponad tradycyjne, pojedyncze strajki branżowe. Inicjatywa, wspierana logistycznie przez NSZZ RI Solidarność, zyskała masowy charakter dzięki oficjalnemu przystąpieniu do akcji potężnych struktur pracowniczych z całego kraju, w tym NSZZ Solidarność Regionu Lubelskiego oraz Wolnego Związku Zawodowego Sierpień 80.

W jednym szeregu obok siebie stanęły grupy zawodowe, których codzienna specyfika pracy jest zupełnie inna, ale które uderza ten sam pakiet unijnych regulacji:

  • Górnicy i Energetycy: Sprzeciwiają się narzucanemu odgórnie, przyspieszonemu wygaszaniu konwencjonalnych bloków energetycznych, co bezpośrednio zagraża stabilności ich miejsc pracy.
  • Hutnicy i Pracownicy Przemysłu Ciężkiego: Protestują przeciwko unijnym kosztom emisji (system ETS), które drastycznie obniżają konkurencyjność polskich zakładów i wywołują już falę zapowiadanych zwolnień grupowych.
  • Pracownicy Sektora Handlu i Usług: Wskazują na nieuchronną drożyznę. Koszty transformacji bezpośrednio przełożą się na skokowy wzrost cen energii, gazu i logistyki, co uderzy w portfele wszystkich konsumentów.
  • Rolnicy Indywidualni: Dołączają do tego potężnego syndykatu zepchnięci na skraj bankructwa przez splot czynników rynkowych i klimatycznych. Przełom kwietnia i maja przyniósł niszczycielskie przymrozki, które lokalnie zredukowały potencjał plonotwórczy w sadownictwie i branży jagodowej od 50% do nawet 100%. W połączeniu z majową suszą i niskimi cenami skupu na światowych giełdach (w tym na paryskim MATIF-ie), rolnicy stracili płynność finansową, a restrykcje Zielonego Ładu oceniają jako ostateczny cios w opłacalność produkcji.

Instytucjonalny cel manifestacji: Presja na Senat RP i wniosek referendalny

Szeroki, wielobranżowy paraliż stolicy ma precyzyjnie określony cel legislacyjny. Eskalacja protestów zbiega się bezpośrednio z inicjatywą Prezydenta RP Karola Nawrockiego, który 7 maja skierował do Senatu formalny wniosek o zarządzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie Zielonego Ładu. Zgodnie z art. 125 Konstytucji, realizacja prezydenckiej inicjatywy wymaga bezwzględnej zgody izby wyższej parlamentu.

Uczestnicy manifestacji tworzą bezpośrednią presję pod gmachami parlamentarnymi. Wszystkie zaangażowane grupy zawodowe domagają się od senatorów odrzucenia dyscypliny partyjnej i zagłosowania za oddaniem głosu całemu społeczeństwu. Referendum ma dać Polakom prawo do zablokowania lub renegocjacji unijnych pakietów klimatycznych, które zdaniem protestujących uderzają w suwerenność gospodarczą kraju.

Widmo ETS 2 i protesty rolnicze: Wspólne zagrożenie dla logistyki i konsumentów

Fundamentalnym spoiwem łączącym rolników z sektorem transportowym, przemysłowym i handlowym są uzasadnione obawy przed systemem ETS 2. Choć wejście w życie unijnych opłat emisyjnych dla transportu drogowego oraz ogrzewania budynków zostało odsunięte w czasie, mechanizm ten jest wskazywany jako kluczowe zagrożenie dla stabilności gospodarczej kraju.

Objęcie paliw płynnych oraz nośników energii podatkiem węglowym przełoży się bezpośrednio na skokowy wzrost kosztów krajowego transportu samochodowego. Dla rolnictwa i całego centra przetwórstwa rolno-spożywczego oznacza to drastyczny wzrost kosztów logistycznych, co zdaniem analityków zrujnuje konkurencyjność polskiego eksportu żywności na rynku europejskim. Z perspektywy przeciętnego obywatela, ETS 2 oznacza ryzyko drastycznego wzrostu kosztów utrzymania gospodarstw domowych, pogłębiając zjawisko ubóstwa energetycznego. Z tego powodu nadchodzące protesty rolnicze zyskały tak szerokie poparcie miejskich central związkowych.

Tło polityczne: Kształtowanie postaw przedwyborczych

Środowa manifestacja coraz wyraźniej wpisuje się również w kalendarz polityczny oraz długofalowe kształtowanie postaw wyborców przed kolejnymi rozdaniami parlamentarnymi i prezydenckimi. Koordynacja działań wokół prezydenckiego wniosku referendalnego stanowi istotny punkt sporu między rządem a opozycją.

Dla środowisk opozycyjnych kryzys produkcyjny i powszechne obawy przed kosztami transformacji energetycznej stały się płaszczyzną do konsolidacji szerokiego elektoratu – zarówno wiejskiego, jak i miejskiego. Przeniesienie ciężaru debaty z kwestii ideologicznych na poziom ochrony domowych budżetów i rentowności przedsiębiorstw pozwala na budowanie silnej polaryzacji wokół polityki gospodarczej obecnego rządu. Z kolei strona rządowa stoi przed wyzwaniem zbalansowania unijnych zobowiązań klimatycznych z rosnącymi oczekiwaniami społecznymi w zakresie programów osłonowych.

Kluczowe postulaty frontu protestacyjnego

Związki branżowe i zawodowe podkreślają, że dotychczasowe rozwiązania pomocowe okazały się niewystarczające. Wspólny komitet żąda od władz państwowych natychmiastowego wdrożenia pakietu ratunkowego:

  • Zgoda na referendum: Poparcie wniosku prezydenckiego przez Senat i oddanie głosu obywatelom w sprawie Zielonego Ładu.
  • Tarcza przed kosztami transformacji: Rewizja krajowych planów wdrażania unijnych podatków emisyjnych (w tym ETS 2) w celu ochrony konkurencyjności przemysłu i transportu.
  • Bezpośrednie rekompensaty za straty pogodowe: Pilne uruchomienie dotacji celowych i dopłat obszarowych dla gospodarstw poszkodowanych przez przymrozki oraz suszę.
  • Wsparcie płynnościowe: Wprowadzenie długoterminowych, niskooprocentowanych kredytów preferencyjnych na zakup środków do dalszej produkcji dla gospodarstw rolnych i przedsiębiorstw w kryzysie.

Logistyka wydarzenia i ryzyko eskalacji krajowej

Manifestacja rozpoczęła się 20 maja o godzinie 12:00 na placu Zamkowym. Stamtąd wielotysięczny marsz przeszedł przed budynek Senatu RP, Kancelarii Premiera (KPRM) oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Służby miejskie oraz Policja zablokowały Trakt Królewski, Al. Ujazdowskie oraz przyległe arterie komunikacyjne z powodu marszu tysięcy związkowców z całego kraju.

Liderzy związkowi deklarują jednoznacznie: warszawski marsz to etap ostrzegawczy. Jeśli postulaty finansowe i systemowe nie zostaną zrealizowane, protesty rolnicze oraz pracownicze zostaną rozszerzone na całą infrastrukturę transportową kraju, co może oznaczać powrót do masowych blokad dróg krajowych, węzłów logistycznych oraz portów w kolejnych tygodniach.

Do tematu będziemy wracać na łamach portalu Agroprofil – sytuację w stolicy oraz decyzje parlamentarne będziemy śledzić na bieżąco.


Źródła:

  1. WZZ Sierpień 80 (wzz.org.pl) – Komunikat o marszu 20 maja, sprzeciwie wobec ETS 2 i poparciu referendum.
  2. NSZZ Solidarność Lublin (solidarnosclublin.pl) – Oficjalne ogłoszenie mobilizacji i protestu przeciw kosztom transformacji.
  3. Top Agrar Polska (Art. nr 2670097) – Informacje o udziale rolniczej Solidarności, stratach pogodowych i planach eskalacji.
  4. Tygodnik Poradnik Rolniczy (Art. nr 2670017) – Dane o kryzysie płynności finansowej oraz dokładnej trasie przemarszu w Warszawie.

Dramat w polskich szklarniach. 100 ton ogórków poszło do utylizacji!

0
100 ton ogórków poszło do utylizacji!

Początek sezonu na krajowe ogórki szklarniowe przyniósł drastyczne załamanie rynku. Polscy producenci alarmują, że ceny skupu spadły poniżej jakichkolwiek kosztów opłacalności. Efekt? Część rolników decyduje się na likwidację upraw, a ogromne ilości świeżych warzyw trafiają do utylizacji w biogazowniach.

Zamiast na półki sklepowe – do biogazowni

Sytuacja polskich ogrodników zrzeszonych wokół upraw pod osłonami staje się dramatyczna. Nadpodaż towaru na rynku doprowadziła do zapaści cenowej. Paweł Sikorski, producent z Dubielna (woj. kujawsko-pomorskie), relacjonuje w rozmowie z Tygodnikiem Rolniczym, że jeden z plantatorów, nie mogąc znaleźć rynków zbytu, musiał oddać 100 ton pełnowartościowego ogórka szklarniowego do utylizacji w biogazowni.

Wielu rolników, tracąc płynność finansową, decyduje się na drastyczne kroki – niszczenie plantacji lub porzucanie zbiorów, ponieważ dalsza praca i pakowanie generują jedynie dodatkowe straty. Szacuje się, że problemy z utrzymaniem płynności finansowej oraz obsługą kredytów mogą dotykać nawet 80% gospodarstw ogrodniczych w tym sektorze.

Tani import dławi krajową produkcję

Główną przyczyną kryzysu, na którą wskazują plantatorzy, jest polityka pośredników i sieci handlowych, które w szczycie krajowych zbiorów wciąż stawiają na tańszy towar z importu. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) za początek roku wynika, że polski rynek jest mocno obciążony zagranicznym warzywem:

  • Hiszpania: Główny dostawca (ok. 1/3 importu) – w samym styczniu dostarczyła 3,66 tys. ton (śr. cena 10,05 zł/kg).
  • Grecja: Drugie miejsce z wolumenem 3,34 tys. ton (śr. cena 8,58 zł/kg).
  • Turcja: Dostarczyła 2,14 tys. ton przy najniższej cenie w zestawieniu wynoszącej 6,77 zł/kg.

Gdy na ten stały strumień importu nałożyły się pierwsze, obfite zbiory z polskich szklarni, rynek zareagował gwałtownym tąpnięciem cenowym.

Co czeka branżę?

Zdaniem producentów obecna sytuacja jest krótkowzroczna. Masowe likwidowanie upraw przez zdesperowanych polskich ogrodników sprawi, że za chwilę krajowego ogórka na rynku zabraknie, co w konsekwencji doprowadzi do ponownego, drastycznego wzrostu cen dla konsumentów finalnych. Na ten moment producenci apelują o patriotyzm konsumencki oraz o systemowe przyjrzenie się marżom i praktykom handlowym dużych sieci marketów.


Źródło: Opracowanie własne na podstawie Tygodnik Rolniczy / WP Finanse

Mleczna Gala 2026: Rekordowe wyniki i nagrody dla najlepszych hodowców [RELACJA]

0
MRiRW - Mleczna Gala 2026
MRiRW - Mleczna Gala 2026

Mleczna Gala 2026 w Jachrance stała się miejscem, gdzie polscy hodowcy bydła mlecznego z całego kraju odebrali zasłużone wyróżnienia. Rekordowe wydajności rzędu 15 tys. kg mleka od krowy rocznie oraz nestorka, która wyprodukowała ponad 159 ton surowca – oto jak nowoczesna genetyka i ciężka praca budują potęgę krajowych gospodarstw rodzinnych. W tym prestiżowym wydarzeniu branżowym wziął udział minister rolnictwa Stefan Krajewski.

Przeczytaj również: Cena mleka w Polsce niższa niż średnia unijna. Drastyczne tąpnięcie na wykresach

Polska w czołówce producentów mleka w Unii Europejskiej

Tegoroczna, 11. edycja wydarzenia zgromadziła w Jachrance około 300 uczestników – producentów mleka, przedstawicieli świata nauki, administracji oraz kluczowych organizacji branżowych. Podczas oficjalnych wystąpień minister Stefan Krajewski przypomniał, że wartość eksportu polskich produktów mlecznych sięga już blisko 3,5 mld euro rocznie, a krajowe mleczarstwo należy dziś do najważniejszych i najbardziej konkurencyjnych sektorów polskiej produkcji żywności na rynkach międzynarodowych.

Polskie mleczarstwo jest dziś jedną z najmocniejszych części naszego rolnictwa i bardzo ważnym filarem bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Za tym sukcesem stoją tysiące gospodarstw rodzinnych, codzienna praca hodowców i inwestycje w nowoczesną hodowlę – powiedział minister Stefan Krajewski.

Warto podkreślić, że produkcję mleka prowadzi w Polsce około 140 tys. gospodarstw, które wytwarzają ponad 15 mln ton surowca rocznie.


Mleczna Gala 2026 – nagrody za postęp genetyczny i wydajność

W trakcie uroczystości wręczono aż 71 nagród i wyróżnień w kategoriach związanych m.in. z najwyższą wydajnością mleczną stad, osiągnięciami hodowlanymi, genetyką oraz ochroną rodzimych ras bydła. Mleczna Gala 2026 udowodniła, że systematyczna poprawa wartości genetycznej stad, nowoczesne żywienie (TMR/PMR) i cyfrowe zarządzanie produkcją przynoszą wymierne efekty.

Najlepsze gospodarstwa osiągały wyniki przekraczające nawet 15 tys. kg mleka od krowy rocznie. Prawdziwym fenomenem okazało się jednak wyróżnienie dla hodowcy, którego krowa w całym okresie użytkowania dała ponad 159 tys. kg mleka.

Kluczowe liczby polskiego mleczarstwa (Mleczna Gala 2026)

Wskaźnik / ParametrWynik / Dane
Liczba przyznanych wyróżnień71 statuetek
Roczna wartość polskiego eksportuok. 3,5 mld euro
Całkowita krajowa produkcjaponad 15 mln ton / rok
Rekordowa wydajność życiowa jednej krowyponad 159 tys. kg mleka
Topowa wydajność stad laureatów> 15 tys. kg mleka od krowy / rok

Rolnictwo rodzinne i odpowiedzialna produkcja

Szef resortu rolnictwa zwracał uwagę, że produkcja mleka należy dziś do najbardziej wymagających i najtrudniejszych części rolnictwa – praca trwa tutaj każdego dnia, bez przerw i dni wolnych. Współczesne gospodarstwa muszą elastycznie łączyć wysoką efektywność i opłacalność z rosnącymi wymaganiami dotyczącymi dobrostanu zwierząt oraz ochrony środowiska. Minister zadeklarował, że resort będzie stale wspierał rozwój gospodarstw rodzinnych i inwestycje wzmacniające pozycję polskiego mleczarstwa.

Wydarzenie, organizowane przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka od 2014 roku, od ponad dekady niezmiennie podsumowuje wyniki pracy hodowlanej i oceny wartości użytkowej bydła mlecznego w polskich gospodarstwach.

Źródło: MRiRW

ARiMR ogłasza nabór na „Premie dla młodych rolników” w 2026 roku. Znamy szczegóły i budżet

0
Premie dla młodych rolników w 2026
Wizualizacja poglądowa / archiwum Agro Profil

Premie dla młodych rolników w 2026 roku: Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oficjalnie ogłosiła uruchomienie naboru wniosków w ramach interwencji I.11 „Premie dla młodych rolników” z Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023–2027. Dokumenty będzie można składać od 1 czerwca do 30 lipca 2026 roku. Znamy już dokładne warunki przyznawania wsparcia, podział rat oraz całkowity budżet przewidziany na tegoroczną edycję.

Tegoroczny limit środków finansowych, do którego ARiMR może przyznać pomoc w ramach tego naboru, wynosi dokładnie 647,5 mln zł. Finansowanie ma formę płatności ryczałtowej i przysługuje tylko raz na osobę oraz gospodarstwo.


Kryteria dla wnioskodawców: Wiek, staż i wykształcenie

O unijne dofinansowanie mogą ubiegać się osoby fizyczne, które spełniają ściśle określone warunki formalne:

  • Wiek: W dniu złożenia wniosku muszą mieć ukończone 18 lat i nie więcej niż 40 lat (czyli nieukończone 41 lat).
  • Okres prowadzenia gospodarstwa: Rozpoczęły działalność rolniczą nie wcześniej niż 24 miesiące przed dniem złożenia wniosku albo nie rozpoczęły jej jeszcze wcale.
  • Identyfikacja: Muszą posiadać numer identyfikacyjny w krajowym systemie ewidencji producentów.
  • Biznesplan: Obowiązkowe jest złożenie planu rozwoju gospodarstwa, którego realizacja nie może trwać dłużej niż 3 pełne lata kalendarzowe następujące po roku wyjściowym.

Ważne dla osób uzupełniających wykształcenie: Jeśli rolnik nie posiada jeszcze dyplomu lub świadectwa, punkty za kwalifikacje mogą być przyznane, o ile dokumenty zostaną uzupełnione na etapie oceny wniosku (przed zawarciem umowy). Istnieje też możliwość warunkowego zobowiązania się do uzupełnienia wykształcenia w ciągu 3 lat od dnia wypłaty pierwszej raty (pod warunkiem rozpoczęcia nauki w ciągu 12 miesięcy od przyznania pomocy).


Kwoty wsparcia i precyzyjny podział na raty

Wysokość premii zależy od profilu gospodarstwa określonego w biznesplanie. Niezależnie od profilu, środki wypłacane są w dwóch ratach (70% i 30%):

  • Profil zwierzęcy – 300 tys. zł (wymaga uwzględnienia w biznesplanie inwestycji związanych bezpośrednio z produkcją zwierzęcą).
    • I rata (70%): 210 tys. zł
    • II rata (30%): 90 tys. zł
  • Pozostałe profile (głównie produkcja roślinna) – 200 tys. zł
    • I rata (70%): 140 tys. zł
    • II rata (30%): 60 tys. zł

Na co można przeznaczyć pieniądze?

Pomoc przyznawana jest na wytwarzanie lub przygotowanie do sprzedaży nieprzetworzonych produktów rolnych. Wsparcie obejmuje inwestycje w środki trwałe oraz wartości niematerialne i prawne realizowane od dnia złożenia wniosku. Katalog wydatków obejmuje:

  • Inwestycje budowlane – budowa, modernizacja budynków i budowli służących do produkcji lub przygotowania produktów do sprzedaży.
  • Zakup nieruchomości rolnych.
  • Zakup stada podstawowego zwierząt gospodarskich.
  • Nasadzenia trwałe w sadach i na plantacjach wieloletnich.
  • Zakup nowych maszyn, urządzeń i pojazdów do produkcji lub sprzedaży.
  • Nowoczesne technologie – zakup programów komputerowych, sprzętu IT oraz wartości niematerialnych i prawnych o okresie użyteczności dłuższym niż rok.

Wyłącznie droga elektroniczna

Wnioski o przyznanie pomocy będą przyjmowane od 1 czerwca do 30 lipca 2026 roku włącznie. Podobnie jak w przypadku innych działań obszarowych i strukturalnych, dokumenty można składać wyłącznie drogą elektroniczną za pomocą systemu teleinformatycznego poprzez Platformę Usług Elektronicznych ARiMR (PUE).


Szczegółowy Regulamin naboru wniosków na stronie ARiMR – otwórz

Konopie siewne wracają do łask. Jak wygląda ich uprawa?

Konopie siewne
Plantacja konopi siewnych w fazie intensywnego wzrostu. Rośliny w krótkim czasie tworzą zwarty łan ograniczający rozwój chwastów. Fot. A. Wenda-Piesik

Konopie siewne – przez lata zapomniane w polskim rolnictwie – wracają na pola z przytupem, w nowej roli. Rosnące zainteresowanie tym gatunkiem wynika nie tylko z jego licznych zalet agrotechnicznych, ale także z szerokich możliwości wykorzystania surowca.

W sprzyjających warunkach rośliny konopi siewnych mogą osiągać ponad 2 m wysokości. Fot. A. Wenda-Piesik

Dlaczego konopie siewne wracają do polskiego rolnictwa?

Konopie siewne (Cannabis sativa L.) należą do jednych z najstarszych roślin uprawnych na świecie. W ostatnich latach obserwuje się ponowny wzrost zainteresowania ich uprawą zarówno w Polsce, jak i w całej Europie. Renesans konopii siewnych wynika przede wszystkim ze zwiększonego popytu na surowiec i mody na naturalne produkty.

Wysoka produktywność nasion i biomasy konopi siewnych oraz stosunkowo niewielkie wymagania siedliskowo-klimatyczne oraz agrotechniczne predysponują je również jako roślinę wpisująca się w założenia rolnictwa zrównoważonego.

Konopie siewne w Polsce i UE – jak rośnie areał upraw?

Według danych z rejestru upraw ARiMR, w ostatnich latach powierzchnia uprawy konopii siewnych w Polsce utrzymywała się na poziomie około 1000 ha (2023 r. – 1039 ha, 2024 r. – 1035 ha, 2025 r. – 883 ha). W skali Unii Europejskiej Polska zajmuje piąte miejsce.

Największy areał konopi siewnych w Unii Europejskiej znajduje się we Francji – średnia roczna powierzchnia to ok. 20 tys. ha. Na drugim miejscu są Niemcy (ok. 5 tys. ha), dalej Włochy (ok. 3 tys. ha), a następnie Holandia (ok. 2 tys. ha). Łączna powierzchnia uprawy konopi siewnych we Wspólnocie przekroczyła w ostatnich latach areał 30 tys. ha i wykazuje trend wzrostowy.

Zastosowanie konopi siewnych w przemyśle i żywności

Surowce pozyskane z konopi siewnych znajdują szerokie zastosowanie w wielu sektorach gospodarki – od przemysłu spożywczego i paszowego (olej i makuch konopny), przez branżę kosmetyczną (kremy, balsamy), aż po budownictwo (beton konopny) i produkcję materiałów kompozytowych (maty i płyty izolacyjne).

Konopie siewne
Produkty powstające z nasion konopi siewnych – olej tłoczony na zimno oraz makuch konopny. Fot. A. Wenda-Piesik

Jakie wymagania glebowe mają konopie siewne?

Konopie siewne do prawidłowego rozwoju oraz uzyskania wysokiego i jakościowego surowca wymagają gleb żyznych o uregulowanych stosunkach wodno-powietrznych. Szczególnie ważny jest również uregulowany odczyn gleby, który powinien mieścić się w zakresie pH 6,0–7,5.

Gatunek ten charakteryzuje się silnym i rozbudowanym systemem korzeniowym. Korzenie mogą sięgać nawet do dwóch metrów w głąb profilu glebowego. Umożliwia to efektywne wykorzystanie zasobów wody oraz składników pokarmowych z warstw trudno dostępnych dla innych roślin uprawnych.

Najlepszymi przedplonami dla konopi siewnych są rośliny okopowe, zboża ozime oraz rośliny motylkowe. Nie zaleca się uprawy w monokulturze, ponieważ może to sprzyjać rozwojowi patogenów (m.in. z rodzaju Fusarium) oraz pogorszeniu struktury gleby.

Uprawa konopi siewnych – termin siewu i norma wysiewu

Konopie siewne wysiewa się najczęściej w drugiej połowie kwietnia lub na początku maja. Wyznacznikiem powinna być jednak przede wszystkim odpowiednia temperatura gleby, która w momencie siewu musi osiągnąć około 8–10°C. Wysiew nasion w niedostatecznie ogrzaną glebę przedłuża ich kiełkowanie i może powodować ubytek w obsadzie roślin.

Nasiona wysiewa się najczęściej w rozstawie 12–25 cm na głębokość 2–3 cm. W zależności od kierunku użytkowania stosuje się różną normę wysiewu. Konopie siewne z przeznaczeniem na nasiona wysiewa się w ilości 40–60 kg/ha, a na cele włókniste 70–90 kg/ha. W przypadku uprawy na nasiona pozwala to uzyskać obsadę na poziomie około 150–250 roślin/m².

Konopie siewne

Nasiona konopi siewnych – surowiec wykorzystywany w produkcji oleju i żywności funkcjonalnej.

Fot. A. Wenda-Piesik

Konopie siewne skutecznie ograniczają chwasty

Jedną z największych zalet konopi siewnych jest ich szybki wzrost w początkowym okresie wegetacji. Rośliny w krótkim czasie osiągają znaczną wysokość i tworzą gęsty łan, który skutecznie zacienia powierzchnię gleby.

Dzięki temu konopie siewne wykazują wysoką konkurencyjność wobec chwastów. W wielu przypadkach możliwe jest ograniczenie liczby zabiegów herbicydowych, co ma szczególne znaczenie w gospodarstwach prowadzących produkcję w systemie ekologicznym.

Jak plonują konopie siewne w Polsce?

W warunkach klimatycznych Polski plon nasion konopi siewnych wynosi zazwyczaj 0,8–1,5 t/ha. Różnice w plonowaniu wynikają przede wszystkim z przebiegu pogody w sezonie wegetacyjnym, jakości gleby oraz poziomu agrotechniki, w tym nawożenia, oraz terminu siewu.

Plon biomasy łodyg konopii siewnych może osiągać 8–12 t suchej masy z hektara. W sprzyjających warunkach, przy odpowiednim uwilgotnieniu gleby i intensywnym wzroście roślin, plon słomy konopnej może dochodzić nawet do 15 t/ha.

Nasiona konopi siewnych – wartościowy surowiec

Najważniejszym produktem uzyskiwanym z odmian oleistych konopi siewnych są nasiona. Charakteryzują się one wysoką wartością odżywczą – zawierają około 25–35% tłuszczu i 20– 25% białka.

Z nasion konopi siewnych wytwarza się wiele cennych produktów o szerokim zastosowaniu w przemyśle spożywczym i paszowym. Przede wszystkim pozyskuje się z nich olej konopny tłoczony na zimno. Wyróżnia się on korzystnym profilem kwasów tłuszczowych, w tym obecnością kwasów omega- 3 i omega-6.

Kolejnym ważnym produktem są łuskane nasiona konopi siewnych, przeznaczone do bezpośredniego spożycia. Dzięki delikatnemu, orzechowemu smakowi znajdują zastosowanie jako dodatek do sałatek, jogurtów, koktajli oraz wypieków, a jednocześnie stanowią wartościowe źródło białka, witamin i minerałów.

Z nasion produkuje się również białko konopne, które powstaje w procesie mielenia odtłuszczonych nasion. Jest ono szczególnie cenione w dietach roślinnych, ponieważ zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy egzogenne i jest dobrze przyswajalne przez organizm.

Dojrzały kwiatostan konopi siewnych zawierający nasiona.

Fot. A. Wenda-Piesik

Makuch konopny jako pasza dla zwierząt

Produktem ubocznym powstającym podczas tłoczenia oleju jest makuch konopny, który znajduje zastosowanie jako wysokobiałkowa pasza dla zwierząt gospodarskich. Zawiera on znaczną ilość błonnika oraz składników odżywczych, co czyni go wartościowym dodatkiem w dawce pokarmowej.

Zbiór konopi siewnych nadal jest wyzwaniem

Wysokość konopi siewnych zależy od odmiany, przebiegu wegetacji oraz warunków siedliskowych. Rośliny w sprzyjających warunkach mogą osiągnąć nawet 3 m. Znaczna ilość biomasy to oprócz zalet także pewna wada.

Zbiór konopi siewnych wykonuje się we wrześniu lub na początku października. Długie, wytrzymałe i żywe włókna konopi siewnych podczas zbioru kombajnowego mogą owijać się wokół elementów roboczych maszyn, co utrudnia pracę i powoduje przestoje podczas omłotu.

Dlaczego warto uprawiać konopie siewne?

  • wysoka produktywność biomasy;
  • szerokie możliwości wykorzystania surowca;
  • naturalna konkurencja wobec chwastów;
  • zastosowanie w wielu gałęziach przemysłu;
  • roślina wpisująca się w założenia gospodarki o obiegu zamkniętym.

Technologia uprawy konopi siewnych

Element technologii Zalecenia
Termin siewu druga połowa kwietnia – początek maja
Temperatura kiełkowania 8–10°C
Norma wysiewu (na nasiona) 40–60 kg/ha
Norma wysiewu (na włókno) 70–90 kg/ha
Głębokość siewu 2–3 cm
Rozstawa rzędów 12–25 cm
Nawożenie azotem 60–120 kg N/ha
Zbiór nasion wrzesień – początek października

Henola na Politechnice Bydgoskiej

Na Politechnice Bydgoskiej realizowane są szeroko zakrojone badania nad konopiami siewnymi. Obejmują one analizę wzrostu roślin w okresie wegetacji, ocenę ich potencjału plonotwórczego oraz wpływ zróżnicowanych praktyk agrotechnicznych. Istotnym obszarem badań jest także problem zachwaszczenia oraz ocena wartości użytkowej nasion. Plantacje doświadczalne oraz publikowane opracowania dostarczają cennej wiedzy – zarówno naukowej, jak i praktycznej – i mogą odegrać ważną rolę w popularyzacji uprawy konopi siewnych w Polsce.

W dotychczasowych badaniach nad konopiami siewnymi odmiany Henola wykazano, że gatunek ten bardzo dobrze wpisuje się w aktualne założenia rolnictwa zrównoważonego. Jednym z kluczowych wniosków było wykazanie wpływu zwiększenia gęstości siewu na skuteczne ograniczenie zachwaszczenia łanu. W praktyce umożliwia to istotne ograniczenie, a nawet rezygnację z chemicznej ochrony herbicydowej bez obniżenia plonów. Uzyskane plony nasion w doświadczeniach utrzymywały się na stabilnym poziomie – typowym dla warunków Polski – co potwierdza wysoką zdolność adaptacyjną konopi siewnych.

Konopie siewne
Fot. A. Wenda-Piesik

Równie istotne okazały się wyniki badań dotyczących przetwórstwa nasion. Wykazano, że obłuszczanie surowca znacząco zwiększa jego wartość użytkową. Makuch otrzymany z nasion obłuszczonych zawierał wyraźnie więcej białka (nawet do ok. 42%), a także charakteryzował się lepszą strawnością oraz niższą zawartością związków antyodżywczych. Jednocześnie produkty konopne – niezależnie od zastosowanej metody przetwarzania – wyróżniały się korzystnym profilem kwasów tłuszczowych, zwłaszcza pod względem proporcji omega-6 do omega-3, oraz wysoką stabilnością mikrobiologiczną podczas przechowywania.

Doświadczenia i wyniki badań z Politechniki Bydgoskiej wskazują jednoznacznie, że konopie siewne mogą być nie tylko rośliną stosunkowo łatwą w uprawie, lecz także cennym źródłem białka roślinnego oraz surowcem o szerokim zastosowaniu w przemyśle spożywczym i paszowym. W obliczu rosnącego zapotrzebowania na krajowe źródła białka ich znaczenie w najbliższych latach będzie wyraźnie wzrastać.

Pogoda 20 maja- lokalne burze z silniejszym deszczem

0
Wilgotność gleby w najsuchszym miejscu w Polsce
Wilgotność gleby w najsuchszym miejscu w Polsce

Pogoda- przyjemnie ciepło

Zanim przejdziemy do pogody na jutro zerknijmy co słychać w najsuchszym miejscu w Polsce. W maju zanotowano w tej miejscowości 15 mm deszczu zaś od 1 stycznia spadło łącznie 51 litrów wody na każdy metr kwadratowy- norma opadów do dziś to 115 mm wody na metr kwadratowy.

Wilgotność gleby w najsuchszym miejscu w Polsce

Noc ciepła i sucha

Przed nami sucha noc z umiarkowanym zachmurzeniem, bezwietrzną aurą. Mimo braku wiatru i chmur będzie ciepło jak na maj. O świcie zanotujemy od 8 do 11 stopni na plusie.

Przed południem chmur przybędzie na zachodzie kraju i już około południa na Przedgórzu Sudeckim przelotnie popada deszcz. Po południu chmury z przelotnym deszczem wypiętrzą się tam, gdzie w maju popadało mocniej- od Kaszub po Wielkopolskę, Dolny Śląsk przelotnych opadów będzie najwięcej. Wieczorem przelotnie popada też w woj. Opolskim oraz na Górnym Śląsku, zachodzie Kujaw- szansa na deszcz wynosi tutaj około 20-40% w ilości do 8-14 mm.

Na Ziemi Lubuskiej i większości Pomorza Zachodniego również miejscami pokropi a nawet lekko popada do 2-5 mm ale szanse będą na poziomie maksymalnie 10-25%.

Po południu szansa na burze będzie także w wąskim pasie na północnym wschodzie kraju a zwłaszcza od okolic Lidzbarka Warmińskiego po Mrągowo, Kolno, Ostrołękę, Zambrów i Czyżew. Tu podczas burzy niektóre wioski otrzymają nawet ponad 15-25 mm deszczu- pojawi się tutaj także ryzyko gradu ale dotknie on bardzo niewielki obszar.

Wiatr słaby- jedynie między Łodzią a Warszawą mocniej powieje z północnego zachodu. Krótsze porywy wiatru do 30-40 km/h pojawią się na zachodzie kraju- gdzie pojawią się przelotne opady.

Do końca maja od jutra w całym kraju będziemy mogli mówić o letnich temperaturach. Średnia temperatura dobowa przekraczać będzie codziennie 15 stopni Celsjusza.

Sklep-https://sklep.agroprofil.pl/

Statystyka pogodowa- https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=18414&view=climate&cl_mode=day&cl_param=TEMPSR

MATIF i CBoT: Silne odbicie w poniedziałek. Chiny i niepokój o uprawy w USA elektryzują rynki

0
Ceny zbóż na Matif

MATIF i CBoT: Poniedziałkowa sesja (18 maja 2026 r.) przyniosła gwałtowne odwrócenie nastrojów na giełdach zbóż i nasion oleistych. Po tygodniu głębokich spadków, na rynki ze zdwojoną siłą powróciła wysoka zmienność. Impulsem do masowego odkupywania kontraktów przez fundusze inwestycyjne stały się doniesienia o nowym porozumieniu handlowym między Waszyngtonem a Pekinem oraz drastycznie pogarszający się stan amerykańskiej pszenicy ozimej. Dodatkowym paliwem dla wzrostów były drożejące surowce energetyczne w cieniu napięć wokół Iranu.


Giełdy zbóż i oleistych: Euforia w Chicago, umiarkowany optymizm w Paryżu

Rynek amerykański (CBOT)

W Chicago doszło do masowego pokrywania krótkich pozycji przez inwestorów finansowych, którzy obawiali się pozostania poza rosnącym rynkiem.

  • Kukurydza (seria lipcowa): Odnotowała najlepszy dzienny wynik od blisko trzech lat, zyskując aż +4,66% i zamykając się na poziomie 477,0 centów za buszel.
  • Pszenica (seria lipcowa): Wzrosła o +4,52% do poziomu 664,5 centa za buszel. Po zamknięciu handlu giełdowego raport Departamentu Rolnictwa USA (USDA) potwierdził fatalne obawy: stan amerykańskiej pszenicy ozimej ocenia się jako dobry lub doskonały w zaledwie 27% (najniżej od 1996 roku), natomiast udział upraw w stanie słabym i bardzo słabym wzrósł do 43%.
  • Soja i produkty przetwórstwa: Kompleks sojowy podrożał o +3,06% (do 1213,0 centów za buszel), niesiony głównie przez silne, ponad dwuprocentowe wzrosty cen oleju sojowego.

Tłem dla tych wzrostów jest ogłoszona przez Biały Dom deklaracja, według której Chiny mają dokonywać dodatkowych zakupów amerykańskich towarów rolnych o wartości 17 miliardów dolarów rocznie w latach 2026–2028. Choć strona chińska jeszcze oficjalnie nie potwierdziła tych doniesień, rynek zareagował bez mrugnięcia okiem. Hamulcem dla dalszych wzrostów kukurydzy i soi w średnim terminie może być jednak bardzo sprawny przebieg siewów wiosennych w USA, które wyprzedzają średnią pięcioletnią.

Rynek europejski (Euronext)

Notowania na giełdzie w Paryżu rosły pod dyktando sygnałów zza Oceanu, choć skala podwyżek była skromniejsza:

  • Pszenica konsumpcyjna (seria wrześniowa): Podrożała o +1,67% (+3,50 EUR), osiągając poziom 213,25 EUR za tonę.
  • Kukurydza (seria czerwcowa): Zyskała +1,57%, co pozwoliło na zamknięcie sesji z ceną 210,50 EUR za tonę.
  • Rzepak (seria sierpniowa): Zanotował bardzo udany dzień, zyskując +1,15% (+6,00 EUR) i kończąc handel na nowym maksimum serii – 528,75 EUR za tonę. Czynnikiem wspierającym rzepak były rosnące ceny ropy naftowej oraz drożejący olej sojowy.

Surowce energetyczne: Ropa i gaz mocno w górę

Na rynku ropy naftowej utrzymuje się wysoka premia geopolityczna związana z Bliskim Wschodem, co bezpośrednio przekłada się na wyższe wyceny biokomponentów i surowców rolnych.

  • Ropa WTI: Podrożała o +3,07% do poziomu 108,66 USD za baryłkę.
  • Ropa Brent: Wzrosła o +2,60%, osiągając próg 112,10 USD za baryłkę.

Pewnym oddechem dla rynku była informacja o przełożeniu przez prezydenta USA planowanego uderzenia wojskowego na Iran w związku z sygnałami o postępach w negocjacjach dyplomatycznych. Niemniej jednak, przy systematycznie kurczących się światowych zapasach ropy, inwestorzy wciąż wyceniają ryzyko eskalacji konfliktu. Wyraźne podwyżki odnotował również gaz ziemny, który zyskał ponad 2%.


Rynek walutowy i perspektywa złotego

Na rynku Forex obserwowaliśmy lekkie osłabienie amerykańskiej waluty, co przełożyło się na umocnienie złotego:

  • Kurs EUR/USD: Wzrósł o +0,26% do poziomu 1,1656. Relatywnie słabe euro sprzyja konkurencyjności unijnego eksportu zbóż na rynki trzecie.
  • Kurs USD/PLN: Dolar wyraźnie taniał na rodzimym rynku, tracąc -0,42% i spadając do poziomu 3,6390 PLN.
  • Kurs EUR/PLN: Notowania euro zanotowały minimalny spadek o -0,16%, stabilizując się na koniec dnia przy wartości 4,2416 PLN.

Podsumowanie zmian poniedziałkowych (ceny zamknięcia):

Źródło cen: Euronext-Paryż, CBoT, barchart.com

Ceny paliw: wtorek przyniósł dużą podwyżkę w hurcie, którą kierowcy odczują już w środę [PROGNOZA]

0
Cena diesla i benzyny

Ceny paliw: We wtorek 19 maja weszły w życie nowe ceny maksymalne na stacjach paliw. Zgodnie z oficjalnym obwieszczeniem stawka detaliczna dla benzyny Pb95 wzrosła do 6,42 zł/l, a dla oleju napędowego (ON) do 6,85 zł/l. Ruch ten wynika bezpośrednio z sobotniej korekty cennika hurtowego PKN Orlen, która obowiązywała jako baza rozliczeniowa od poniedziałku.

Jednak to najnowsze, wtorkowe notowania hurtowe przyniosły kluczowe zmiany, które przełożą się na kolejne podwyżki na pylonach już od środowego poranka. Wynika to z gwałtownego wzrostu cen surowców na giełdach światowych na początku tygodnia. Zakończenie wizyty Donalda Trumpa w Chinach i powrót do napięć politycznych na linii Waszyngton–Teheran wywołały natychmiastową reakcję rynków.

Rynki światowe: Poniedziałkowy skok notowań Brent i ARA

Poniedziałkowe (18.05) zamknięcie globalnych giełd towarowych przyniosło wyraźne podwyżki kluczowych wskaźników energetycznych:

  • Ropa Brent podrożała o 2,6%, osiągając poziom 112,1 USD/b.
  • Diesel ARA na rynku europejskim wzrósł o 0,9% do poziomu 1206 USD/t.

Obecne notowania diesla ARA są o 60% wyższe niż przed wybuchem konfliktu z Iranem, co odzwierciedla koszty utrudnień logistycznych w Cieśninie Ormuz. Dodatkowym czynnikiem podnoszącym krajowe koszty zakupu surowca jest kurs dolara, który utrzymał się na poziomie 3,65 PLN.

Krajowy hurt: Wtorkowe zmiany w cenniku Orlenu

Krajowy monopolista uwzględniły poniedziałkowe zamknięcie giełd globalnych w najnowszych tabelach. Wtorkowy (19.05) cennik hurtowy PKN Orlen przyniósł wzrosty cen obu głównych paliw, odcinając rynek od wcześniejszych, majowych minimów:

  • Olej Napędowy (Ekodiesel): 6 187 PLN/m³ (wzrost o 140 zł względem soboty).
  • Benzyna Pb95 (Eurosuper): 5 741 PLN/m³ (wzrost o 97 zł względem soboty).

Sztywny mechanizm tarczy CPN – prognoza na środę 20 maja

Na podstawie przedłużonej do 31 maja tarczy CPN, maksymalna marża detaliczna stacji benzynowych wynosi 30 groszy netto do litra przy stawce 8% VAT. Przełożenie wtorkowego cennika hurtowego na ceny detaliczne pozwala wyznaczyć prognozę limitów maksymalnych na środę (20.05).

Wyliczenie: (Cena hurtowa netto Orlen + 0,30 zł marży) + 8% VAT

Rodzaj paliwaOficjalna Cena Max (Wtorek 19.05)Prognoza Ceny Max (Środa 20.05)Zmiana z dnia na dzień
Olej Napędowy (ON)6,85 zł/l7,01 zł/l▲ +16 gr/l
Benzyna Pb956,42 zł/l6,52 zł/l▲ +10 gr/l

Dzisiejsze stawki detaliczne (ON 6,85 zł/l, Pb95 6,42 zł/l) bazowały na cenniku sobotnim. Skok hurtu z wtorku przełoży się w środę na ponowne podniesienie limitów maksymalnych przez Ministerstwo Energii. Olej napędowy wzrośnie do 7,01 zł/l, a benzyna Pb95 do 6,52 zł/l.


Perspektywa historyczna i koszty w rolnictwie

Dla porównania, 28 lutego 2026 r. metr sześcienny diesla w hurcie kosztował 4 809 PLN, a benzyny Pb95 – 4 947 PLN. Obecne notowania oznaczają, że w trakcie wiosennych prac polowych ceny hurtowe netto są wyższe o 1,38 zł/l na oleju napędowym (+28,6%) oraz o 0,79 zł/l na benzynie (+16%) w stosunku do okresu sprzed eskalacji konfliktu bliskowschodniego.

Źródło cen: PKN Orlen

KE obiecuje dopłaty do nawozów, ale z podatku węglowego nie zrezygnuje

0
Umowa z Meksykiem zawarta

Dopłaty do nawozów i podatek CBAM: Komisja Europejska oficjalnie przedstawiła 19 maja 2026 roku kierunki działań w odpowiedzi na drastyczny wzrost kosztów produkcji rolnej. Bruksela zapowiada uruchomienie nowego pakietu kryzysowego w ramach WPR, co ma otworzyć drogę pod wyczekiwane dopłaty do nawozów. Jednocześnie unijni urzędnicy kategorycznie wykluczają ustępstwa w kwestii ochrony klimatu. Dla producentów rolnych oznacza to jedno: doraźna pomoc finansowa nie rozwiąże problemu systemowo drogich środków produkcji.

Wsparcie z WPR i krajowe dopłaty do nawozów

Głównym punktem planu ogłoszonego przez Brukselę we wtorek, 19 maja, jest uruchomienie celowego wsparcia finansowego, które ma zamortyzować uderzenie cenowe na rynku nawozów azotowych (wiosną br. ceny w UE wzrosły o blisko 70% w ujęciu rocznym). Szczegółowy podział unijnego budżetu kryzysowego poznamy przed wakacjami.

Kluczowym ułatwieniem ma być jednak zgoda na wysokie subsydia z budżetów narodowych. Państwa członkowskie będą mogły uruchomić krajowe dopłaty do nawozów, zwiększając unijne wsparcie nawet do 200% kwoty przyznanej z funduszy Wspólnoty.

Podatek CBAM nawozy utrzyma na wysokim poziomie cenowym

Mimo silnych nacisków ze strony organizacji rolniczych i części rządów, Komisja Europejska podtrzymuje harmonogram wdrażania mechanizmu granicznego podatku węglowego. Jeśli chodzi o podatek CBAM, nawozy wciąż pozostają na celowniku unijnej strategii klimatycznej i żadne ulgi nie są przewidziane.

Bruksela argumentuje, że rezygnacja z opłat na granicach zniszczyłaby konkurencyjność rodzimego przemysłu chemicznego, który ponosi gigantyczne koszty transformacji energetycznej. Dla gospodarstw rolnych oznacza to jednak odcięcie od tańszych alternatyw handlowych z rynków zewnętrznych i trwałe zakotwiczenie cen na wysokim poziomie.

Strategia długoterminowa: Odzyskać azot i fosfor

W odpowiedzi na zarzuty, że unijna polityka klimatyczna drastycznie podnosi koszty produkcji rolnej, komisarz ds. rolnictwa Christophe Hansen zapowiedział działania na rzecz suwerenności żywnościowej UE. Obejmują one m.in. redukcję barier biurokratycznych dla europejskich producentów nawozów, dofinansowanie instalacji do produkcji biogazu oraz wsparcie technologii odzysku azotu i fosforu z odpadów rolniczych.

Więcej szczegółów dotyczących podziału środków oraz krajowej strategii wdrażania tych propozycji przedstawimy, gdy tylko Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi opublikuje oficjalne projekty rozporządzeń.

Źródło: KE

Ceny soi CBOT mocno w górę! Inwestorzy rzucili się do zakupów po pakcie USA-Chiny

0
Ceny soi CBOT

Ceny soi CBOT oraz notowania pozostałych kontraktów w Chicago notują na początku tygodnia gwałtowne, kilkudziesięciocentowe wzrosty. To gwałtowny zwrot akcji po pierwszej, chłodnej reakcji giełdy na wieści z Pekinu, gdzie Donald Trump i Xi Jinping podpisali nowy pakt handlowy. Gdy na rynek napłynęły szczegóły techniczne umowy oraz najnowsze dane eksportowe USDA, na parkiecie w Chicago zapanował silny popyt.


Miliardowy deal Trumpa i Xi Jinpinga. O czym zdecydowano w Pekinie?

Podczas oficjalnego szczytu w Pekinie, prezydent USA Donald Trump oraz przywódca Chin Xi Jinping podpisali nowe porozumienie handlowe mające zakończyć dotychczasowy impas. Jak wynika z oficjalnego komunikatu Białego Domu, Państwo Środka zobowiązało się do drastycznego zwiększenia importu towarów rolnych z USA.

Główne założenia nowego paktu USA-Chiny:

  • Wartość handlu: Chiny będą kupować amerykańskie produkty rolne o wartości co najmniej 17 miliardów dolarów rocznie. Zobowiązanie dotyczy lat 2027 i 2028 oraz proporcjonalnie bieżącego roku 2026.
  • Dodatkowe zakupy: Biały Dom podkreślił, że te 17 mld USD rocznie to wolumen niezależny i dodatkowy względem zobowiązań zakupu soi, które Chiny podjęły już wcześniej, w październiku 2025 roku (tzw. porozumienie z Busan).
  • Rynek mięsa i drobiu: Pekin ponownie otworzy swój rynek dla ponad 400 amerykańskich zakładów wołowiny oraz zniesie restrykcje na import drobiu z rejonów wolnych od HPAI według klasyfikacji USDA.

Jak umowa handlowa i dane USDA zmieniły ceny soi CBOT?

Reakcja rynków terminowych w Chicago na wieści ze szczytu Trump-Xi przyniosła inwestorom prawdziwy rollercoaster, który ostatecznie zakończył się potężną falą wzrostów.

  1. Pierwsza reakcja (Rozczarowanie): Tuż po ogłoszeniu ogólnego komunikatu giełda zareagowała krótkotrwałym spadkiem. Handlowcy narzekali na brak sztywnych wolumenów tonażowych, a fundusze spekulacyjne (jak pokazał piątkowy raport CFTC) zaczęły lekko redukować swoje długie pozycje netto.
  2. Poniedziałkowy wystrzał (Mocne wzrosty): Sytuacja zmieniła się diametralnie na sesji 18 maja. Inwestorzy przeanalizowali szczegóły („Fact Sheet”) Białego Domu i zdali sobie sprawę, że 17 mld USD to potężny, dodatkowy zastrzyk gotówki dla USA. Dodatkowo oliwy do ognia dolał najnowszy raport eksportowy FGIS (USDA). Wynika z niego, że w tygodniu kończącym się 14 maja USA odprawiły 483,8 tys. ton soi (ponad dwa razy więcej niż w analogicznym tygodniu ubiegłego roku), z czego ponad 203 tys. ton popłynęło właśnie do Chin.

W efekcie na poniedziałkowej sesji ceny soi CBOT wystrzeliły w górę o 30 do 39 centów na buszel, zależnie od kontraktu. Średnia cena spotowa (Cash Bean) wzrosła o blisko 40 centów, osiągając poziom 11,52 USD/bu. Dynamicznie drożał również śrut sojowy oraz olej sojowy.


Notowania soi na giełdzie w Chicago (stan na 18.05.2026):

  • Soja (kontrakt sierpniowy 2026): 12,14 3/4 USD/bu (wzrost o 38 1/4 centa)
  • Soja (kontrakt listopadowy 2026 – nowy zbiór): 12,04 1/4 USD/bu (wzrost o 33 1/2 centa)
  • Cena spotowa (Nearby Cash): 11,52 1/4 USD/bu (wzrost o 39 1/2 centa)

Warto pamiętać, że w ujęciu całego sezonu marketingowego 2025/26 (od 1 września) skumulowany eksport soi z USA wciąż pozostaje o 21,9% niższy niż w ubiegłym roku i wynosi 34,47 mln ton. Jednak najnowszy pakt Waszyngton-Pekin i nagły powrót Chin do zakupów dają jasny sygnał, że popyt zaczyna nadrabiać zaległości. W połączeniu z ogromną presją na giełdzie, może to trwale odsunąć ceny soi w Chicago od niedawnych minimów.

Źródło cen: CBoT

Fundusz Ochrony Rolnictwa 2026: Dwa terminy składania wniosków i ważne zmiany dla rolników

0

Brak zapłaty za sprzedane płody rolne to jeden z najczarniejszych scenariuszy dla każdego gospodarstwa. Na szczęście producenci dotknięci niewypłacalnością firm skupowych zyskują większą elastyczność w odzyskiwaniu należności. Od 13 maja 2026 r. obowiązują nowe przepisy, które rewolucjonizują działanie Funduszu Ochrony Rolnictwa (FOR). Najważniejsza zmiana? Zamiast jednego, rolnicy będą mogli składać wnioski o rekompensaty aż dwa razy w roku. Sprawdź, jak i kiedy ubiegać się o wsparcie KOWR oraz jakie limity wprowadzono dla grup producenckich.

Nowe terminy składania wniosków o rekompensaty z FOR

Dotychczasowe procedury często zmuszały poszkodowanych rolników do długiego oczekiwania na uruchomienie naborów. Nowelizacja przepisów likwiduje tę barierę. Od teraz wnioski o rekompensaty z Funduszu Ochrony Rolnictwa można składać w dwóch okienkach czasowych:

  • od 1 lutego do 31 marca,
  • od 1 lipca do 31 sierpnia.

Wprowadzenie letniego terminu to kluczowe ułatwienie. Pozwala ono na znacznie szybsze ubieganie się o wsparcie finansowe po upadłości lub restrukturyzacji podmiotu skupowego, bez konieczności czekania na kolejny rok kalendarzowy.

Kto i za co może otrzymać rekompensatę z KOWR?

Katalog podmiotów uprawnionych do pomocy oraz rodzaj dokumentów podlegających rozliczeniu jasno definiują przepisy. O rekompensatę z FOR mogą wnioskować:

  • indywidualni producenci rolni,
  • grupy producentów rolnych.

Pomoc przysługuje w sytuacji, gdy dostawca nie otrzymał zapłaty za sprzedane produkty rolne od firmy, która prowadziła skup, przechowywanie, obróbkę lub przetwórstwo i formalnie stała się niewypłacalna.

Ważne dla finansów gospodarstwa: Rekompensata obejmuje wyłącznie należności wynikające z prawidłowo wystawionych faktur VAT oraz faktur VAT RR. Co istotne, zwrot dotyczy kwot netto wskazanych na dokumentach sprzedaży.

Kiedy firma skupująca jest oficjalnie niewypłacalna?

Aby Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) mógł uruchomić procedurę wypłaty, sytuacja prawna dłużnika musi być klarowna. Przepisy precyzują, że podmiot skupowy uznaje się za niewypłacalny w momencie, gdy:

  1. Ogłoszono jego upadłość lub otwarto wobec niego postępowanie restrukturyzacyjne.
  2. Sąd oddalił wniosek o upadłość, ponieważ majątek firmy nie wystarcza nawet na pokrycie kosztów samego postępowania.
  3. Postępowanie upadłościowe zostało umorzone.

Terminy wypłat i wysokość wsparcia z FOR

Decyzję o przyznaniu pieniędzy wydaje dyrektor właściwego oddziału terenowego KOWR po weryfikacji dokumentów i potwierdzeniu, że dług rzeczywiście istnieje. Harmonogram wypłat ściśle powiązano z nowymi terminami naborów:

Termin złożenia wnioskuOstateczny termin wypłaty rekompensaty
1 lutego – 31 marcado 30 czerwca tego samego roku
1 lipca – 31 sierpniado 30 listopada tego samego roku

Uwaga! Kwota, jaką ostatecznie otrzyma rolnik, zależy od łącznej liczby zatwierdzonych wniosków w danym naborze oraz od aktualnego stanu środków finansowych zgromadzonych na koncie Funduszu Ochrony Rolnictwa.

Limity dla grup producenckich i koniec kar za brak deklaracji

Nowelizacja prawa przynosi także istotne zmiany strukturalne. Wprowadzono limit rekompensat dla grup producentów rolnych – łączna wartość wsparcia dla jednej grupy nie może przekroczyć równowartości 300 tys. euro w okresie trzech lat.

Z perspektywy formalności urzędowych dobrą wiadomością jest natomiast zniesienie kary pieniężnej za nieprzekazanie w terminie deklaracji o wysokości naliczonej wpłaty na FOR. To krok w stronę odbiurokratyzowania i zmniejszenia presji administracyjnej nakładanej na uczestników rynku rolnego.

Gdzie szukać dokumentów?

Wszystkie niezbędne wzory wniosków, instrukcje ich wypełniania oraz szczegółowe wytyczne dotyczące dokumentowania strat są już dostępne na oficjalnej stronie internetowej Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa – link.

A jak to wygląda w Waszych regionach? Czy mieliście w ostatnich latach problemy z odzyskaniem pieniędzy od skupów? Jak oceniacie wprowadzenie drugiego, letniego terminu składania wniosków? Zostawcie swój komentarz poniżej i podzielcie się opinią z innymi gospodarzami!

Bank Światowy ostrzega: Mocznik będzie droższy! Rolnicy wciąż czekają na rządowe dopłaty!

0

Na rynku nawozowym panuje obecnie bardzo złudna cisza. Choć krajowe cenniki od pewnego czasu stoją w miejscu, eksperci biją na alarm, przewidując gigantyczne, globalne podwyżki kluczowych nawozów azotowych. Tymczasem polscy rolnicy wciąż nie doczekali się oficjalnych decyzji w sprawie obiecanego wsparcia finansowego do zakupu środków produkcji.

Saletra wyjeżdża na Wschód, u nas brak obniżek

Wiosenny popyt u krajowych dystrybutorów jest stosunkowo słaby, a gospodarze wstrzymują się z zakupami, licząc na rychłe spadki cen po ustabilizowaniu się stawek za błękitne paliwo. Zamiast oczekiwanych cięć cenowych za saletrę, na rynku pojawiły się jednak korekty ilościowe majowych kontraktów. Jak się okazuje, polskie nawozy azotowe są masowo eksportowane do Ukrainy, gdzie sprzedają się obecnie po znacznie korzystniejszych cenach. Na szczęście dystrybutorzy uspokajają, że mimo wzmożonego eksportu, na ten moment nie widać u nas problemów z fizyczną dostępnością towaru na składach.

Ostrzeżenie przed potężnym wstrząsem cenowym

Prawdziwe trzęsienie ziemi może jednak nadejść z rynków zagranicznych. Zgodnie z niedawnym raportem Banku Światowego „Commodity Markets Outlook”, światowe ceny nawozów mogą wzrosnąć w tym roku średnio o ponad 30 procent. Głównym powodem tych czarnych scenariuszy są drastycznie rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie i poważne problemy w transporcie morskim przez Cieśninę Ormuz, stanowiącą kluczowy szlak dla globalnego handlu. Instytucja ostrzega wprost: mocznik może niebawem wystrzelić w górę nawet o astronomiczne 60 procent! Dla polskich rolników, którzy już teraz mają potężne problemy z dopięciem budżetów, taki skok kosztów byłby katastrofą.

Biurokratyczny impas blokuje pomoc

W obliczu tak dramatycznych ostrzeżeń z rynków światowych, środowisko rolnicze z niecierpliwością wypatruje konkretów w sprawie dopłat. Komisja Europejska dała już państwom członkowskim zielone światło na uruchomienie wsparcia, pozwalając pokryć do 70 procent dodatkowych kosztów poniesionych na nawozy i paliwo. Mimo to, w Polsce decyzje nadal nie zapadły. Ministerstwo Rolnictwa tłumaczy ten zastój oczekiwaniem na unijny plan długofalowych działań dotyczących rynku nawozów, którego publikację Bruksela zaplanowała na 19 maja. Zegar tyka, ryzyko podwyżek rośnie, a rolnicy po raz kolejny utknęli w przedłużającej się, urzędniczej poczekalni.