czwartek, 19 lutego, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 27

Czym karmić kury zimą, aby utrzymać zdrowotność stada i nieśność?

0

Okres zimowy stanowi jedno z największych wyzwań w chowie kur, zarówno przyzagrodowym, jak i półintensywnym. Obniżona temperatura, skrócony dzień świetlny oraz brak dostępu do naturalnego wybiegu powodują wzrost zapotrzebowania energetycznego ptaków. Niewłaściwie zbilansowana dawka pokarmowa prowadzi do spadku nieśności, pogorszenia jakości skorupy jaj oraz obniżenia odporności stada. Żywienie zimowe powinno więc kompensować straty energii i składników odżywczych wynikające z warunków środowiskowych.

Ziarno zbóż jako podstawa dawki pokarmowej

W okresie zimowym podstawą żywienia pozostają zboża. Pszenica i kukurydza dostarczają łatwo przyswajalnej energii, natomiast jęczmień i owies wpływają korzystnie na pracę przewodu pokarmowego. W praktyce hodowlanej zaleca się zwiększenie udziału kukurydzy, która charakteryzuje się wysoką wartością energetyczną i wolniejszym tempem trawienia. Podanie ziaren w godzinach wieczornych sprzyja utrzymaniu ciepłoty ciała ptaków podczas nocnego spoczynku.

Pasze pełnoporcjowe i ich rola zimą

W chowie nastawionym na stabilną produkcję jaj istotną rolę odgrywają pasze pełnoporcjowe dla niosek. W okresie zimowym należy zwracać szczególną uwagę na zawartość białka, aminokwasów siarkowych oraz witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Pasze te pozwalają ograniczyć ryzyko niedoborów żywieniowych, pod warunkiem prawidłowego dawkowania i przechowywania w suchych, przewiewnych pomieszczeniach.

Białko jako czynnik warunkujący nieśność

Zapotrzebowanie kur na białko wzrasta w sezonie zimowym, zwłaszcza u stad będących po okresie pierzenia. Uzupełnieniem dawki mogą być śruty poekstrakcyjne, gotowane nasiona roślin strączkowych lub suszone owady. Dodatki te należy stosować z umiarem, aby nie doprowadzić do nadmiernego otłuszczenia ptaków. Odpowiedni poziom białka wpływa bezpośrednio na jakość piór, masę jaj oraz regularność znoszenia.

Warzywa okopowe i owoce w żywieniu zimowym

Brak zielonki w okresie zimowym można częściowo zrekompensować poprzez podawanie warzyw okopowych. Marchew, buraki pastewne, dynia czy kapusta stanowią źródło witamin oraz wody metabolicznej. Warzywa powinny być rozdrobione lub podawane w postaci tartej, co ułatwia pobieranie i ogranicza straty energii. Owoce, takie jak jabłka, mogą być dodatkiem, pod warunkiem usunięcia części nadpsutych.

Karma wilgotna i wykorzystanie resztek gospodarskich

W niskich temperaturach korzystne jest okresowe podawanie karmy wilgotnej, przygotowanej na bazie kasz, otrębów i warzyw. Taki posiłek podany rano poprawia komfort termiczny ptaków i zwiększa pobranie paszy. Resztki gospodarskie mogą być stosowane wyłącznie wtedy, gdy są świeże, niesolone i wolne od tłuszczów zwierzęcych. Niewskazane jest podawanie produktów spleśniałych lub fermentujących.

Wapń, fosfor i dodatki mineralne

Zimą szczególnie często obserwuje się problemy z jakością skorupy jaj, wynikające z niedoborów wapnia. Stały dostęp do grytu, pokruszonych muszli lub skorupek jaj jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania układu kostnego i mięśniowego. Uzupełnieniem powinien być piasek lub drobny żwir, który wspomaga mechaniczne trawienie ziaren w żołądku mięśniowym.

Woda jako kluczowy element żywienia

Zapewnienie dostępu do wody w okresie zimowym bywa niedoceniane, mimo że jej brak natychmiast wpływa na spadek pobrania paszy. Poidła powinny być regularnie kontrolowane, a woda wymieniana na niezamarzniętą. Stosowanie letniej wody ogranicza wychłodzenie organizmu i sprzyja utrzymaniu prawidłowego bilansu płynów, szczególnie przy żywieniu suchymi mieszankami.

Organizacja karmienia w ciągu dnia

Prawidłowa organizacja karmienia zwiększa efektywność wykorzystania paszy. Rano zaleca się podanie paszy treściwej lub wilgotnej mieszanki, w ciągu dnia dodatków warzywnych i białkowych, natomiast wieczorem całych ziaren. Taki schemat sprzyja spokojnemu zachowaniu stada, ogranicza ryzyko kanibalizmu i poprawia warunki bytowe w kurniku.

Najczęstsze błędy żywieniowe w okresie zimowym

Do najczęściej popełnianych błędów należy nadmierne dokarmianie pieczywem, gwałtowne zmiany rodzaju paszy oraz stosowanie surowców niskiej jakości. Każda modyfikacja dawki powinna być wprowadzana stopniowo, z obserwacją reakcji stada. Objawy takie jak spadek nieśności, cienka skorupa jaj czy apatia ptaków wskazują na konieczność korekty żywienia.

Naturalne dodatki wspierające kondycję stada

W praktyce hodowlanej coraz częściej stosuje się naturalne dodatki żywieniowe, takie jak czosnek, suszone zioła czy olej lniany. Składniki te wspierają odporność i poprawiają kondycję skóry oraz upierzenia. Ich stosowanie powinno mieć charakter okresowy i uzupełniający, tak aby nie zaburzać bilansu składników pokarmowych i zachować stabilne pobranie paszy przez stado.

Presja ma sens! KE kapituluje w sprawie ceł na nawozy i podatku CBAM, ale kosztem przemysłu

0
Cła na nawozy, CBAM

KE obniży ceny nawozów – presja ze strony rolników ma sens! Choć dzisiejszy dzień (9 stycznia 2026 r.) przejdzie do historii pod znakiem kontrowersyjnego zatwierdzenia umowy z Mercosur, to ostatnie godziny przyniosły rolnikom inne, wymierne zwycięstwo. Masowe protesty zmusiły Brukselę do zawieszenia ceł na nawozy oraz wycofania się z podatku CBAM. To jednak kij, który ma dwa końce – ulga dla rolników to potężny cios w europejskich producentów nawozów.

Scenariusz, który jeszcze kilka tygodni temu wydawał się niemożliwy, stał się faktem. Komisja Europejska, próbując rozładować napięcie przed ostatecznym zatwierdzeniem umowy z Ameryką Południową, rzuciła rolnikom potężne „koło ratunkowe”.

Przeczytaj również – CBAM uderza w rolnicze portfele. Od 1 stycznia 2026 „podatek węglowy” staje się faktem

Strategiczna „marchewka” przed „kijem”

Zaledwie 48 godzin przed dzisiejszą decyzją o Mercosurze, komisarz UE ds. handlu Maroš Šefčovič ogłosił pakiet ustępstw, o które branża walczyła od miesięcy. Bruksela zdecydowała się na zawieszenie ceł na amoniak (5,5%) i mocznik (6,5%) oraz – co najbardziej sensacyjne – wstrzymanie poboru podatku CBAM od nawozów z mocą wsteczną od 1 stycznia 2026 r.

Cios w serce europejskiej chemii

Choć rolnicy odetchną z ulgą, eksperci alarmują: te decyzje uderzą rykoszetem w rodzimy przemysł nawozowy. Zniesienie barier celnych i zawieszenie podatku węglowego (CBAM) to w praktyce zaproszenie dla taniego importu z krajów, które nie przestrzegają unijnych rygorów klimatycznych.

  • Nierówna konkurencja: Europejskie zakłady, jak polska Grupa Azoty, muszą płacić za uprawnienia do emisji CO₂ i spełniać wyśrubowane normy środowiskowe. Import z Egiptu, Algierii czy USA, pozbawiony cła i „karnego” podatku CBAM, będzie bezkonkurencyjny cenowo.
  • Zagrożenie dla suwerenności: Jeśli europejskie fabryki ograniczą produkcję przez zalew taniego towaru, rolnictwo zostanie trwale uzależnione od dostaw z zewnątrz. W dłuższej perspektywie może to doprowadzić do kolejnych skoków cen, gdy tylko konkurencja zniknie z rynku.
  • Przemysł kozłem ofiarnym: Wygląda na to, że Bruksela postanowiła „kupić” spokój na wsi kosztem sektora chemicznego, ryzykując falę zwolnień i przestojów w zakładach produkujących nawozy.

Przeczytaj również – Aktualne ceny nawozów – prognozy na nadchodzący sezon 2026

Czy to „łapówka” za Mercosur?

Dzisiejsze zatwierdzenie umowy z Mercosur przez ambasadorów państw członkowskich (mimo sprzeciwu Polski i Francji) rzuca nowe światło na te decyzje. Wygląda na to, że KE zastosowała mechanizm „wymiany”: rolnicy mają dostać tani importowany surowiec do produkcji (nawozy), by łatwiej było im konkurować z tanią żywnością płynącą z Ameryki Południowej.

Podsumowanie dla rolnika

  • Zyskasz: Tańszy mocznik i amoniak bez obciążeń celnych i klimatycznych.
  • Ryzykujesz: Destabilizację lokalnych producentów, co w przyszłości może uderzyć w bezpieczeństwo dostaw.
  • Wygrana bitwa: Presja protestów pokazała, że Bruksela potrafi się cofnąć, nawet jeśli dzieje się to kosztem innej gałęzi gospodarki.

Pogoda 10 stycznia. Trzaskający mróz do -25 stopni na Podkarpaciu

0
Pogoda 10 stycznia
Pogoda 10 stycznia

Pogoda- to będzie najzimniejsza noc od 2 lat

Najbliższej nocy pochmurnie ma być na wschód i północ od Warszawy oraz na krańcach południowych i południowo zachodnich. Nad resztą kraju zachmurzenie umiarkowane a od Rzeszowa po Kielce, Łódź bezchmurnie.

Na termometrach od -25 stopni w Kolbuszowej, Modliborzycach do -22 w okolicy Rzeszowa i na Roztoczu oraz w rejonie Staszowa do -20/-18 nad resztą południowej Polski. Od Kaszub po centrum kraju od -18 do -14 stopni Celsjusza. Na zachodzie -15/-13 stopni a najcieplej na pochmurnym Podlasiu i wschodzie Mazowsza- tu -13/-11 stopni oraz na wybrzeżu i w Trójmieście- zaledwie -5/-3 stopnie.

W ciągu dnia przybywać ma chmur i na północy a wieczorem w centrum pojawią się przelotne opady śniegu- więcej o tym jutro rano.

Na południu kraju cały dzień ze słońcem. Wiatr z północy- silny na wybrzeżu i w Trójmieście a umiarkowany nad resztą kraju.

Mróz silny. Na wschodzie dwucyfrowe wartości przez całą dobę. Cieplej na północy- wiatr od Morza będzie wpychał cieplejsze morskie powietrze. On wpłynie na śnieżyce, które lokalnie na Pomorzu przyniosą 40 cm śniegu- więcej o tym jutro.

Pogoda 10 stycznia

Mercosur: Klamka zapadła. 12 stycznia podpisanie umowy, która zmieni zasady gry w rolnictwie

0

MERCOSUR: Dziś, 9 stycznia 2026 roku, z Brukseli napłynęły fatalne dla europejskiego rolnictwa wieści. Po nagłym zwrocie akcji i zmianie stanowiska przez Włochy, mniejszość blokująca umowę z krajami Mercosur została rozbita. Wszystko wskazuje na to, że już 17 stycznia przewodnicząca Komisji Europejskiej sfinalizuje porozumienie w Paragwaju.

Geopolityczny szach-mat: Jak Włochy otworzyły bramę?

Przez ostatnie lata Polska i Francja budowały front sprzeciwu, argumentując, że otwarcie rynku na tanią żywność z Ameryki Południowej zniszczy unijne gospodarstwa rodzinne. Do zablokowania umowy (wymagającej 35% populacji UE w głosowaniu Rady) brakowało jednak wsparcia jednego dużego państwa.

  • Rola Włoch: Rząd w Rzymie, dotychczas sceptyczny, ugiął się pod naciskiem potężnego lobby przemysłowego. W zamian za poparcie umowy, włoskie firmy z sektora maszynowego i luksusowego zyskają bezprecedensowy dostęp do rynków Brazylii i Argentyny. To wyłamanie się Włoch sprawiło, że głos Polski i Francji stał się niewystarczający, by zatrzymać procedurę.
  • Motor zmian: Głównym architektem sukcesu są Niemcy, dla których zniesienie 35-procentowych ceł na samochody jest kluczowe dla ratowania własnej gospodarki.

Czytaj również – Protesty rolnicze: Warszawa w uścisku rolników. „Marsz Gwiaździsty” i bitwa o przyszłość wsi

Pułapka „tymczasowości”: Handel ruszy bez zgody parlamentów krajów członkowskich

Najbardziej kontrowersyjnym elementem jest tzw. procedura rozdzielenia (split). Komisja Europejska oddzieliła część handlową od politycznej.

Co to oznacza w praktyce? Część handlowa (cła i kontyngenty) zostanie potraktowana jako wyłączna kompetencja UE. Po podpisaniu umowy 17 stycznia i prawdopodobnym przegłosowaniu jej przez Parlament Europejski wiosną tego roku, wejdzie ona w życie na zasadzie tymczasowej. Tym samym tania wołowina czy drób zaczną napływać do Europy bez konieczności ratyfikacji umowy przez polski Sejm czy parlamenty innych krajów członkowskich. Głos krajowych posłów w tej kwestii został de facto zmarginalizowany.


Rolnictwo na celowniku: Najbardziej zagrożone branże

Umowa przewiduje ogromne, bezcłowe kontyngenty, które uderzą w fundamenty polskiego eksportu rolnego:

BranżaSkala zagrożeniaSzczegóły
WołowinaKrytyczneKontyngent 99 tys. ton. Tanie mięso z pastwisk Brazylii i Argentyny zdusi polską produkcję żywca.
DróbBardzo wysokie180 tys. ton drobiu bez cła. Polska jako lider produkcji w UE straci najwięcej na gwałtownym spadku cen skupu.
CukierWysokieImport 190 tys. ton cukru trzcinowego uderzy w opłacalność uprawy buraka cukrowego.
EtanolŚrednieZalanie rynku tanim etanolem z kukurydzy zagrozi europejskim gorzelniom i producentom roślin oleistych.

Kto zyska? Przemysł ponad rolnictwem

Zatwierdzenie umowy to jasny sygnał, że Bruksela poświęca interesy rolników na rzecz korporacji przemysłowych. Na zniesieniu ceł (na 91% towarów z UE) zyska:

  1. Motoryzacja: Gigantyczne oszczędności dla koncernów samochodowych i ich poddostawców (również z Polski).
  2. Chemia i Farmacja: Polska jest znaczącym eksporterem leków i kosmetyków – tu bariery wejścia na rynek Ameryki Południowej znikną.
  3. Maszyny rolnicze: Europejscy producenci (np. ciągników) liczą na ekspansję na rynki krajów Mercosur.
  4. Produkty Premium: Ochrona nazw takich jak „Prosciutto” czy sery regionalne pozwoli dużym przetwórcom z UE zdominować tamtejszy rynek dóbr luksusowych.

Przeczytaj również – Polska do końca walczy w sprawie warunków umowy z Mercosur

Podsumowanie i kalendarz

  • 9 stycznia 2026 (dziś): Ostateczna decyzja ambasadorów w Brukseli (COREPER).
  • 17 stycznia 2026: Oficjalne podpisanie umowy podczas szczytu w Paragwaju.
  • Połowa 2026: Wejście w życie części handlowej po głosowaniu w Parlamencie Europejskim.

Polskie rolnictwo staje przed największą próbą od czasu wejścia do UE. Walka o równe standardy produkcji (np. zakaz stosowania pestycydów zakazanych w UE przez rolników z Mercosur) przenosi się teraz na poziom egzekwowania tzw. klauzul lustrzanych, o które Polska musiała walczyć do ostatniej chwili.

PILNE!!! UMOWA MERCOSUR PRZEGŁOSOWANA!

0
Screenshot

Stało się to, czego obawiali się producenci rolni w całej Europie. Mimo stanowczego sprzeciwu Polski oraz kilku innych kluczowych graczy, ambasadorowie państw Unii Europejskiej podjęli ostateczną decyzję o zawarciu umowy handlowej z blokiem Mercosur. Choć Komisja Europejska uspokaja, wprowadzając zaostrzone klauzule ochronne, nastroje w branży są alarmujące.

Przełomowe głosowanie w Brukseli

Po latach burzliwych negocjacji, protestów na ulicach europejskich miast i dyplomatycznych przepychanek, projekt umowy z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem zyskał zielone światło. Decyzja zapadła podczas dzisiejszego posiedzenia ambasadorów krajów członkowskich.

Warto podkreślić, że Polska do końca pozostała wierna interesom rodzimych rolników, głosując przeciwko porozumieniu. W obozie sprzeciwu znalazły się także Francja, Irlandia, Węgry oraz Austria, natomiast Belgia wstrzymała się od głosu. To jednak nie wystarczyło, by zablokować determinację Komisji Europejskiej, która od lat dążyła do otwarcia rynków Ameryki Południowej.

Klauzula ochronna – tarcza czy tylko obietnica?

Kluczowym elementem, który zdominował ostatnie etapy negocjacji, była tzw. klauzula ochronna. Dzięki staraniom m.in. polskiej dyplomacji, mechanizm ten został przyjęty w bardziej restrykcyjnej formie, niż pierwotnie planowano.

  • Na czym polega klauzula? Ma ona pozwalać na szybkie przywrócenie ceł lub ograniczenie importu, jeśli nadmierna ilość towarów z Mercosuru spowoduje poważne zakłócenia na unijnym rynku.
  • Wątpliwości rolników: Specjaliści z branży oraz organizacje rolnicze zadają jednak fundamentalne pytanie: czy mechanizm ten zadziała wystarczająco szybko, by uratować polskie gospodarstwa przed zalewem taniej żywności?

Zagrożenia dla polskiego rynku: Mięso, cukier i drób

Podpisanie umowy z Mercosurem budzi uzasadnione obawy o konkurencyjność polskiej produkcji. Standardy produkcji żywności w Ameryce Południowej znacząco odbiegają od surowych wymogów Zielonego Ładu i dobrostanu zwierząt, które muszą spełniać rolnicy w UE.

  1. Wołowina i drób: Brazylia i Argentyna to światowi potentaci w produkcji mięsa. Dzięki niższym kosztom produkcji i mniejszym restrykcjom środowiskowym, ich produkty mogą cenowo wypchnąć polskie mięso z unijnych stołów.
  2. Rynek cukru: Eksport taniego cukru z Ameryki Łacińskiej stanowi bezpośrednie zagrożenie dla rentowności uprawy buraka cukrowego w Polsce.
  3. Standardy jakości: Istnieje realna obawa o tzw. „podwójne standardy” – podczas gdy polski rolnik jest ograniczany w stosowaniu środków ochrony roślin, na nasz rynek trafią produkty z krajów, gdzie te same substancje są dozwolone.

Co dalej? Rola rządu i monitorowanie rynku

Decyzja na szczeblu unijnym zapadła, ale dla polskiego sektora agro to dopiero początek walki o przetrwanie w nowej rzeczywistości handlowej…

Zielone światło dla umowy UE–Mercosur mimo sprzeciwu Polski

0
Umowa z Mercosur

W piątek w Warszawie odbywa się protest rolników sprzeciwiających się podpisaniu umowy handlowej między Unią Europejską, a państwami Mercosur. Demonstracja zbiega się w czasie z decyzją zapadłą w Brukseli, która (mimo sprzeciwu kilku krajów, w tym Polski) otwiera drogę do finalizacji porozumienia.

W południe źródła unijne poinformowały, że podczas posiedzenia ambasadorów państw UE wyrażono zgodę na zawarcie umowy handlowej z blokiem Mercosur. Przeciw zagłosowały Polska, Francja, Irlandia, Węgry oraz Austria, natomiast Belgia wstrzymała się od głosu. Oznacza to, że przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen otrzymała mandat do podpisania porozumienia, które od miesięcy budzi sprzeciw rolników w wielu krajach Europy. Procedura pisemna, uruchomiona w celu formalnego potwierdzenia wyniku głosowania przez stolice państw UE, ma zakończyć się o godzinie 17.

Umowa przewiduje m.in. obniżenie ceł dla producentów rolnych z Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju. Komisja Europejska podkreśla, że negocjowane od ponad 25 lat porozumienie o wolnym handlu otworzy nowe rynki zbytu dla europejskich produktów wielu sektorów, w tym branży motoryzacyjnej.

W stolicy protestujący rolnicy zgromadzili się o godzinie 11 na Placu Defilad. Stamtąd wyruszyli Alejami Jerozolimskimi przez Rondo de Gaulle’a, ulicę Nowy Świat i Plac Trzech Krzyży w kierunku ulicy Wiejskiej, pod gmach Sejmu RP. Następnie planowany jest przemarsz ulicami Piękną i Alejami Ujazdowskimi przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, gdzie zgromadzenie może potrwać do godziny 15.

Organizatorzy apelowali do uczestników o niekorzystanie z pirotechniki. Na transparentach pojawiły się hasła takie jak: Precz Mercosur, Zielony Ład, Stop chemii z Mercosur, Von z Ursulą oraz UE = Tak, Mercosur = Nie. Protestowi towarzyszyły dźwięki wuwuzeli i ręcznych syren, a także skandowane okrzyki, w tym polski rolnik, polskie pole, polski chleb na polskim stole.

Protest rolników w Warszawie: Trzaskowski o Mercosurze i granicach demonstracji

0
protest rolników w Poznaniu

W piątek w Warszawie odbywa się protest rolników, którzy zapowiadają sprzeciw nie tylko wobec umowy handlowej między Unią Europejską, a Mercosurem, lecz także wobec dotychczasowej polityki rządu wobec wsi i rolnictwa. O planowane zgromadzenie oraz jego przebieg pytany był podczas konferencji prasowej w Stołecznym Centrum Bezpieczeństwa prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

Organizatorem protestu jest OPZZ Rolników, a jego przewodniczący Sławomir Izdebski zapowiadał wcześniej, że demonstracja ma zwrócić uwagę na zagrożenia wynikające z umowy z Mercosur oraz na problemy strukturalne polskiego rolnictwa.

Prezydent Warszawy podkreślał, że rozumie postulaty protestujących: – Rozumiem postulaty rolników, dlatego że rzeczywiście ta umowa między Unia Europejska a Mercosurem jest szkodliwa dla Unii Europejskiej. Rozumie to polski rząd i praktycznie wszystkie siły polityczne w kraju – mówił.

Jak zaznaczył, rząd podjął decyzję o sprzeciwie wobec umowy oraz o budowaniu koalicji państw, które mają ją zablokować.

W ocenie Trzaskowskiego kluczowym wyzwaniem są obecnie działania dyplomatyczne: – Z informacji, które do nas docierają, wynika, że problemem są Włosi, którzy rozważają wycofanie się z koalicji blokującej. Tu potrzebne są intensywne działania dyplomatyczne – wskazywał, wyrażając nadzieję, że zaangażuje się w nie także prezydent RP, ze względu na deklarowaną bliskość poglądów z premier Włoch Giorgią Meloni.

Jednocześnie prezydent stolicy wyraźnie zaznaczył, że forma protestu musi mieścić się w granicach prawa: – Rozumiem, że rolnicy chcą zademonstrować swoją determinację, natomiast wszystko musi się odbywać zgodnie z polskim prawem. Zgodnie z obowiązującymi przepisami istnieje zakaz wjazdu takiej liczby ciągników do centrum miasta – podkreślił.

Dodał, że nie chodzi o arbitralne decyzje władz miasta, lecz o egzekwowanie przepisów, co potwierdził również sąd, rozróżniając demonstrację od przejazdu pojazdów rolniczych przez miasto.

– Wszyscy mają prawo demonstrować, zwłaszcza gdy są przekonani o słuszności swoich racji. Natomiast wszystko powinno odbywać się z poszanowaniem prawa – akcentował Trzaskowski.

To Włosi zdecydują dzisiaj o Mercosur. Czy Rzym „sprzedał” unijne rolnictwo?

0

Podczas gdy polscy rolnicy wylewają pot na ulicach Warszawy, losy ich gospodarstw ważą się dziś w kuluarach Brukseli. Piątek, 9 stycznia 2026 r., przejdzie do historii jako dzień wielkiej próby dla rządu Giorgii Meloni. Wszystko wskazuje na to, że Włochy, dotychczasowy sojusznik Polski i Francji, w ostatniej chwili zmieniły front, otwierając drogę do podpisania umowy z Mercosur.

45 miliardów euro za milczenie?

Jeszcze w grudniu Rzym twardo mówił „nie”. Jednak dzisiejsze głosowanie ambasadorów (Coreper) odbywa się w zupełnie innej atmosferze. Bruksela, zdeterminowana by domknąć negocjacje ciągnące się od 1999 roku, rzuciła na stół ofertę nie do odrzucenia.

Według nieoficjalnych doniesień, Ursula von der Leyen obiecała Włochom przyspieszenie wypłaty 45 mld euro wsparcia dla rolnictwa oraz gwarancje, że budżet na Wspólną Politykę Rolną po 2028 roku nie zostanie uszczuplony, a wręcz wzrośnie. Dla rządu w Rzymie, balansującego między interesami rolników a potężnym przemysłem maszynowym (który na umowie zyska), te argumenty okazały się decydujące.

Przeczytaj również – Protesty rolnicze: Warszawa w uścisku rolników. „Marsz Gwiaździsty” i bitwa o przyszłość wsi

Coldiretti: „Nie dla zdrady!”

Włoska wieś nie zamierza jednak milczeć. Potężny związek Coldiretti od rana paraliżuje Mediolan i organizuje pikiety przed budynkami rządowymi w Rzymie. Rolnicy punktują absurdy porozumienia:

  • Standardy z innej epoki: W krajach Mercosur dopuszczonych jest ponad 150 substancji chemicznych (pestycydów), które w UE są surowo zakazane.
  • Fikcyjna wzajemność: Choć minister rolnictwa Francesco Lollobrigida zapewnia o „klauzulach wzajemności”, rolnicy pytają wprost: jak kontrolować tysiące ton wołowiny i drobiu w portach, skoro obecnie sprawdza się zaledwie ułamek transportów?

Przeczytaj również – Polska do końca walczy w sprawie warunków umowy z Mercosur

Koniec mniejszości blokującej?

Zasady są brutalne: aby zablokować Mercosur, potrzeba sprzeciwu minimum 4 państw reprezentujących 35% populacji UE. Bez Włoch, koalicja Polski, Francji i Węgier jest zbyt słaba. Jeśli Rzym zagłosuje „za” (lub choćby wstrzyma się od głosu), mniejszość blokująca przestanie istnieć.

Scenariusz na najbliższe godziny: Jeśli dzisiejsze głosowanie ambasadorów zakończy się po myśli KE, już w poniedziałek (12 stycznia) Ursula von der Leyen planuje wylot do Paragwaju na uroczyste podpisanie dokumentów. Dla polskiego i włoskiego rolnika oznaczać to będzie jedno: otwarcie bram dla żywności produkowanej po kosztach i standardach, z którymi uczciwa, europejska konkurencja nie ma szans wygrać.


Agroprofil śledzi każdy sygnał płynący z Brukseli. Bądźcie z nami – wynik głosowania może pojawić się w każdej chwili.

Protesty rolnicze: Warszawa w uścisku rolników. „Marsz Gwiaździsty” i bitwa o przyszłość wsi

0

Protesty rolnicze: Właśnie dzisiaj, 9 stycznia 2026 r.) tysiące rolników z całego kraju rozpoczynają „oblężenie” stolicy. Branża mówi jednym głosem: „Stop Mercosur”. Podczas gdy na ulicach narasta paraliż, w Brukseli trwa dyplomatyczna wojna o to, czy umowa zostanie „przepchnięta” kolanem mimo sprzeciwu Polski i Francji.

Determinacja na ulicach: Traktory kontra zakazy 🛑

Mimo braku oficjalnej zgody ratusza na wjazd ciężkiego sprzętu do ścisłego centrum, rolnicy wykazują ogromną determinację.

  • Blokady wjazdowe: Setki ciągników (szacuje się od 500 do 1000) próbują wjechać do miasta z sześciu kierunków. Pierwsze maszyny są już widoczne na trasach S7 i S8.
  • Wsparcie górników: To już nie tylko protest branżowy. Ramię w ramię z rolnikami maszerować będzie nawet 1000 górników, sprzeciwiających się polityce „zielonego szaleństwa”.
  • Trasa Marszu: Główne zgromadzenie rozpocznie się o 11:00 na Placu Defilad, skąd protestujący przejdą pod Sejm i Kancelarię Premiera (KPRM), gdzie zapowiadają utworzenie „zielonego miasteczka”.

Brukselski skandal: Ominięcie Parlamentu?

Nastroje na polskiej wsi zaogniła informacja o proceduralnym wybiegu Komisji Europejskiej. Pojawiły się doniesienia, że prezydencja cypryjska – pod naciskiem Brukseli – może chcieć zastosować procedurę „fast-track”. Pozwoliłoby to na tymczasowe wdrożenie umowy bez czekania na głosowanie Parlamentu Europejskiego, co rolnicy nazywają „zamachem na demokrację”.

Nadzieja we Włoszech – Języczek u wagi

Polska, Francja i Węgry twardo mówią „nie”. Jednak do zablokowania umowy potrzebna jest mniejszość blokująca (35% populacji UE). Wszystkie oczy zwrócone są na Rzym.

  • Presja na Meloni: Choć media spekulują o możliwym poparciu umowy przez Włochy, polscy rolnicy mają nadzieję, że masowe protesty włoskiego związku Coldiretti w ostatniej chwili zmienią stanowisko rządu Giorgii Meloni.
  • Solidarność: „Jeśli Włochy do nas dołączą, Mercosur upadnie dzisiaj” – słychać wśród rolników na Placu Defilad.

Będziemy wspólnie poszerzać ten temat, analizując skutki dzisiejszych wydarzeń w Polsce i Europie.

Trump obiecuje niskie ceny diesla. Wniosek: W Polsce stacje paliw zarobią jeszcze więcej!

0
Ceny diesla w kraju

Ceny diesla w kraju. Podczas gdy świat z zapartym tchem śledzi plan Donalda Trumpa dotyczący obniżenia cen ropy do 50 USD za baryłkę, polscy rolnicy stają przed brutalną rzeczywistością. Na naszych stacjach „tania ropa” to jedynie hasło, które zamiast obniżek na pylonach, pompuje rekordowe marże koncernów.

1. Średnie ceny według e-petrol.pl (stan na 8 stycznia 2026)

Dane z najnowszego monitoringu pokazują, że na pylonach wciąż królują „szóstki”, mimo że sytuacja w rafineriach pozwala na znacznie więcej.

PaliwoŚrednia Cena DetalicznaPrognoza (05-11.01)Stan Marż
Olej Napędowy (ON)6,02 zł/l5,99 – 6,10 zł/lRekordowa!
Benzyna Pb955,71 zł/l5,65 – 5,77 zł/lWysoka
LPG2,65 zł/l2,60 – 2,68 zł/lStabilna

2. Ceny diesla. Gdzie podziało się 50 groszy?

To najważniejszy dowód w sprawie: na najtańszych stacjach w Polsce (markety, regiony o dużej konkurencji) litr diesla kosztuje dziś ok. 5,50–5,59 zł. Jeśli te punkty mogą zarabiać przy takiej cenie, to znaczy, że:

  • Hurt Orlenu jest tani: Cena netto ON w rafinerii to obecnie ok. 4 399 zł/m³. Po doliczeniu VAT daje to ok. 5,41 zł/l.
  • Stacje „śpią” na gotówce: Średnia krajowa 6,02 zł oznacza, że typowa stacja narzuca aż 60 groszy marży na każdym litrze. Rok temu ta marża wynosiła zaledwie 8-12 groszy!

3. Rola Orlenu: Hurt tanieje, pylony stoją

PKN Orlen jako lider rynku dyktuje warunki. W hurcie cena diesla spadła w skali roku o ponad 10% (o ok. 65 gr/l). Jednak na stacjach pod szyldem Orlenu obniżka jest niemal nieodczuwalna. Koncern wykorzystuje taniejącą ropę do budowania „poduszki finansowej” kosztem sektora agro.

4. Uderzenie w Senacie: Koniec „taniego snu”?

Dzisiejszy dzień przyniósł gwałtowne otrzeźwienie na giełdach. Ropa Brent zaliczyła mocny skok, co stacje paliw z pewnością wykorzystają jako pretekst do zatrzymania obniżek.

  • Skok cen ropy: Notowania odbiły o ponad 3%, przebijając poziom 62 USD Brent. Powód? Senat USA zablokował swobodę działań Trumpa w Wenezueli, co oddala wizję natychmiastowego zalania rynku tanią ropą.
  • Droższy dolar (3,61 PLN): Od dwóch tygodni dolar systematycznie drożeje, co bezpośrednio podnosi koszty importu surowca do Polski. Na szczęście ten wzrost ogranicza się do ok. 3 groszy w tym czasie.

Wniosek dla Rolnika: Kupuj w hurcie, omijaj drogie pylony

Plan Trumpa (50 USD za baryłkę) to cel długoterminowy, który jest blokowany przez polityczne gierki w Waszyngtonie. W Polsce efekt jest taki, że stacje – widząc wzrosty na giełdach – za chwilę mogą podnieść ceny pod 6,10–6,20 zł, mimo że ich obecne marże są gigantyczne i bez problemu mogłyby zamortyzować te podwyżki.

Rekomendacja: Różnica między dzisiejszym hurtem Orlenu (5,41 zł brutto) a ceną na drogiej stacji (6,11 zł) to aż 70 groszy na litrze! Przy tankowaniu 1000 litrów do zbiornika w gospodarstwie, w Twojej kieszeni zostaje 700 zł. Nie funduj koncernom darmowych zysków.

Źródło cen: e-Petrol.pl, PKN Orlen

„Fundusz Sołecki – najlepsza Inicjatywa” nabór do piątej edycji konkursu

0

Wielkopolskie sołectwa, które aktywnie oraz w ciekawy sposób wykorzystują środki w ramach funduszu sołeckiego mogą zaprezentować swoje osiągniecia przed szeroką publicznością w ramach konkursu „Fundusz Sołecki – najlepsza inicjatywa”. Zarząd Województwa Wielkopolskiego ogłosił nabór wniosków do piątej edycji etapu wojewódzkiego tego konkursu. Na laureatów czekają atrakcyjne nagrody finansowe oraz udział w edycji ogólnokrajowej konkursu. Zgłoszenia przyjmowane są do 2 lutego 2025 roku.

Fundusze sołeckie są podstawą działania, rozwoju i aktywizacji mieszkańców wielu wsi w naszym regionie. Dzięki tym środkom powstają miejsca wspólnego spędzania wolnego czasu, odnowione zostają zaniedbane miejsca stające się dumą i wizytówka lokalnych społeczności oraz wsi. Fundusz sołecki to instrument mobilizujący lokalne społeczności do przejmowania odpowiedzialności za rozwój swojego najbliższego otoczenia. Zarząd Województwa Wielkopolskiego ogłosił  nabór w ramach kolejnej edycji etapu wojewódzkiego konkursu „Fundusz sołecki – najlepsza inicjatywa”. Celem konkursu jest promocja inicjatyw finansowanych lub współfinansowanych z funduszu sołeckiego, które służą wzmocnieniu sołeckich wspólnot lokalnych i poprawie jakości życia na wsi. Konkurs pokazuje także dobre praktyki mieszkańców oraz promuje wieś jako  miejsce do życia  i rozwoju społeczno-gospodarczego.

Idea funduszu sołeckiego to stworzenie możliwości samodzielnego decydowania przez mieszkańców wsi i sołectw o własnym rozwoju i kreowaniu wspólnej przestrzeni, w której razem żyją. Kolejna edycja konkursu to okazja do zaprezentowania jak zaradni i pomysłowi są mieszkańcy wsi i małych miejscowości. Etap wojewódzki konkursu organizowanego przez Zarząd Województwa Wielkopolskiego jest okazją do zaprezentowania swojej pracy, promocji miejscowości oraz zdobycia nagrody finansowej. Warto podkreślić także, że najlepszy projekt wojewódzki awansuje do  etapu ogólnokrajowego konkursu. Konkurs to przede wszystkim okazja do zaprezentowania przed szerokim gronem odbiorców ciekawych pomysłów na rozwój swojej „małej ojczyzny”. Rozstrzygniecie tradycyjnie odbędzie się podczas pielgrzymki Sołtysów Województwa Wielkopolskiego i Diecezji Kaliskiej w Stawiszynie, w marcu. – mówi Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego Krzysztof Grabowski

Etap wojewódzki konkursu skierowany jest do wszystkich sołectw z terenu województwa wielkopolskiego, które w latach 2010-2025 realizowały projekty finansowane ze środków wyodrębnionych w ramach funduszu sołeckiego lub w których fundusz sołecki stanowił wkład własny z czego udział nie może być mniejszy niż 40%. W ramach konkursu przewidziane zostały nagrody finansowe. Laureat I miejsca otrzyma 7 tys. zł, II miejsca 5 tys. zł, natomiast III miejsca 3 tys. zł. Warto zaznaczyć, że projekt, który zajmie pierwsze miejsce w etapie wojewódzkim zostanie zgłoszony do IX ogólnopolskiego konkursu „Fundusz sołecki – najlepsza inicjatywa” organizowanego przez Krajowe Stowarzyszenie Sołtysów z siedzibą w Koninie.

Szczegółowe informacje na temat konkursu dostępne są na stronach internetowych: www.umww.pl (podstrona Departamentu Rolnictwa i Rozwoju Wsi) oraz www.wow.umww.pl razem z regulaminem.

Pogoda 9 stycznia- od -25 do -3 stopni

0
Pogoda 9 stycznia
Pogoda 9 stycznia

Pogoda- w nocy temperatura spadnie lokalnie do -30 stopni przy gruncie

Przed nami pogodna noc od Kaszub, Pomorza Zachodniego po Kujawy, Wielkopolskę, Łódzkie, Opolskie, Górny Śląsk i Małopolskę.

Chmury z opadami śniegu do 1-3 cm pojawią się w woj. Lubelskim, Podlaskim oraz na Mazurach i wschodzie Mazowsza- aż po rejon Mińska Mazowieckiego, Garwolina. Nad ranem śnieg zacznie padać w Sudetach i na przedgórzu- Bogatynia, Jelenia Góra, Kłodzko.

Na termometrach od -25 stopni w Poroninie do -22 stopni na Podhalu; -18/-14 stopni na Górnym Śląsku- aż południe, centrum i północ Łódzkiego, Kaszubach oraz miejscami w Wielkopolsce. Na wschodzie temperatura spadnie do -10/-8 stopni zaś na południowym zachodzie do -8/-5 stopni. Najcieplej w Bogatyni.

W ciągu dnia na południowym zachodzie- na południe od Wrocławia, Lubska popada śnieg. Delikatnie prószyć ma także od Warszawy po wschód Mazowsza, Podlasie, Mazury- do 1-2 cm a w Sudetach do 3-5 cm. Nad resztą kraju przejaśnienia i bez opadów. W Małopolsce i wybrzeżu wschodnim niemal bezchmurnie.

Na termometrach w najcieplejszym momencie dnia od -10 w Suwałkach do -2 w Łebie.

Wiatr od Łodzi po Górny Śląsk i Małopolskę słaby a chwilami bezwietrznie. Na zachodzie powieje umiarkowanie z kierunków wschodnich a na wschodzie powieje silniej z północy i północnego zachodu tworząc zawieje i zamiecie śnieżne.

Pogoda 9 stycznia

Pogoda w ostatnich 30 latach: https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=18414