Strona główna Blog Strona 257

Odczarować konopię. Podlaski labirynt w kukurydzy i nie tylko 

0

Labirynty w polu kukurydzy to już podlaska tradycja, ale w tym roku gospodarze z Ciemnoszyj poszli o krok dalej – po raz pierwszy w Polsce stworzyli również ścieżki wśród legalnych konopi. To nie tylko świetna zabawa dla odwiedzających, ale też okazja, by z bliska zobaczyć, jak wygląda roślina, z której można zrobić olej, ubrania, herbatę, a nawet… pustaki. – Chcemy odczarować konopie i pokazać, że to naprawdę wartościowy surowiec, nie powód do strachu – mówią twórcy zielonego labiryntu.

Odczarować konopię

Chcieliśmy odczarować tę roślinę. Konopie były owiane bardzo złą sława i kojarzone tylko z jedną odmianą – tą, która nie działa zbyt dobrze na człowieka – podkreśla Justyna Maciorowska. – Zawsze byliśmy za tym, żeby kreatywnie podchodzić do swojej pracy, a myślę, że taki labirynt i wprowadzanie takich roślin, jak konopie, jest to pewnego rodzaju zabawa i kreatywne wykorzystanie rzeczy, które mamy oraz ziemi, którą dysponujemy – dodaje. W Ciemnoszyjach znowu zasiali… zamieszanie – bo oprócz kilku hektarów  znanego już labiryntu w kukurydzy, pojawił się fragment z konopiami. – Myślę, że w labiryncie z konopii to jeszcze nikt nie był. Udało nam się osiągąć ponad 5,5 km ścieżek. Jest wyjątkowo trudno – zaznacza gospodyni. 


Ten labirynt, tak jak i w zeszłym roku, został wysiany za pomocą GPS-a. Z tym, że gdzieniegdzie w tym roku te ścieżki są troszkę za wąskie, więc musimy je trochę poszerzyć. I pokażemy wam, jak rośnie ta nasza już słynna konopia. Konopia w odmianie, która ma być na zdrowotne oleje, więc u nas w labiryncie będziecie mogli wypić herbatkę z konopi, zjeść ciasto z konopią i ogólnie spróbować tych dobroczynnych walorów, które ma konopia. Myślę, że każdemu się spodoba, a w konopi będziemy też dla was szykowali taki punkt z leżakami. Kukurydza ma teraz idealne warunki do wzrostu, bo wcześniej były susze, przymrozki – naprawdę działo się dużo. Tutaj w środku, w labiryncie, można dostrzec, że dała się ta pogoda dla labiryntu we znaki i gdzieś ta susza, te przymrozki są widoczne przynajmniej na tych pierwszych liściach. Odmiana, którą mamy w tym roku, charakteryzuje się naprawdę bardzo długimi, gęstymi liśćmi, więc na labirynt odmiana idealna, a i potem na paszę dla naszych krówek – bo tak, jak wiecie, to na funkcji dla społeczeństwa, że tak powiem, nasz labirynt się nie kończy. Na koniec oczywiście najbardziej skorzystają z tego wszystkiego nasze krówki – opowiada Justyna Maciorowska. 

Labirynt na Podlasiu

Jak podkreślają rolnicy labirynt to zabawa, ale też okazja, by z bliska zobaczyć, jak wyglądają konopie, które coraz częściej wracają do łask jako surowiec przemysłowy i ekologiczny.  

Przy dobrych warunkach konopia potrafi rosnąć średnio 15 cm na dobę.Tak naprawdę powinniśmy słyszeć, jak ona rośnie. Zdecydowaliśmy się na konopie, ponieważ roślina ta była owiana bardzo złą sławą i kojarzona tylko z jedną jej odmianą – tą, która nie działa dość pozytywnie na człowieka. Nasza konopia jest typowo lecznicza. Może być użyta do olejków CBD, czyli do olejków, które wspomagają organizm. Konopia jest bardzo, ale to bardzo dobrą rośliną. Z konopii tak naprawdę można zrobić wszystko – można się ubrać, linę można zrobić, można zrobić olej z konopi i z konopi nawet są robione pustaki do budowy domów. Więc to jest materiał, który można naprawdę bardzo dobrze wykorzystać i my chcieliśmy zmienić tę złą opinię na jej temati i pokazać, że to jest naprawdę super roślina. A że ma działanie relaksacyjne, to w tym naszym świecie, w którym jesteśmy zabiegani i mamy dużo stresów, nawet nam jako rolnikom tych stresów nie brakuje, to myślę, że skorzystanie z takiej konopi i przekonanie się do niej będzie dobrym posunięciem – przekonuje rolniczka. 

Labirynt na Podlasiu

Uzyskanie pozwoleń nie jest proste

To nie jest roślina, którą może posiać każdy. Jest możliwość posiania sobie, na użytek własny, ale i tak trzeba mieć na to stosowne pozwolenie. Bez pozwoleń nie jesteśmy w stanie tego zrobić. Uzyskanie takiego pozwolenia nie jest proste, nie jest łatwe, nawet znalezienie nasion nie jest łatwe, ale nam się udało – wyjaśnia gospodyni z Ciemnoszyj. 

Kreatywne podejście do rolnictwa

Zawsze byliśmy za tym, żeby kreatywnie podchodzić do pracy, którą się wykonuje, a myślę, że taki labirynt i wprowadzanie takich roślin, jak konopia, jest to swego rodzaju zabawa i kreatywne wykorzystanie rzeczy, które mamy i ziemi, którą mamy. Chcielibyśmy, żeby też inni rolnicy tak kreatywnie podchodzili, bo wiadomo, Mercosur stoi za rogiem i tak naprawdę my rolnicy bardzo często nie wiemy, na czym my stoimy. I nie wiemy, co będzie jutro, nie wiemy, czy ktoś jutro nie podpisze jakiejś nowej ustawy, która zakaże nam na przykład posiadania bydła w takiej ilości, jaką mamy. Posiadanie tej drugiej nogi, takiej stabilnej, która pozwoli nam trzymać się na wierzchu tego naszego zwariowanego świata, jest potrzebne. Stąd też potrzeba kreatywnego podejścia do rolnictwa – uczula gospodyni. 

Otwarcie labiryntu w Ciemnoszyjach już 27 lipca. 

W tym roku udało nam się osiągnąć ponad 5,5 kilometra ścieżek. Jest wyjątkowo trudno i rekord z tamtego roku wynoszący 22 minuty w tym roku będzie nie do osiągnięcia. Mam też nadzieję, że w tym roku panowie wykażą się większą cierpliwością. Zawsze mówiłam, że mężczyźni są tacy cierpliwi i  lepiej odnajdują się w terenie niż kobiety. Muszę jednak stwierdzić, że zazwyczaj to kobiety w lepszych czasach kończyły naszą grę. Liczę więc,  że panowie podejmą wyzwanie i zechcą w tym roku przebić nasze panie i pokazać, że to tak naprawdę oni będą mistrzami naszego labiryntu – motywuje Justyna Maciorowska. 

900 tys. zł dla sołectw w konkursie „Odnowa Wsi Szansą dla Aktywnych Sołectw 

0
Pokaż, jak zmienia się polska wieś i wygraj nagrody

Wielkopolskie sołectwa mogą zdobyć do 8 tys. zł wsparcia w ramach XIII edycji konkursu „Odnowa Wsi Szansą dla Aktywnych Sołectw”. Ogłoszona przez Zarząd Województwa Wielkopolskiego tegoroczna edycja jest okazją do zdobycia dodatkowych środków na zakup wyposażenia i materiałów promocyjnych dla sołectw i miejscowości. Nabór wniosków trwa do 8 sierpnia 2025 roku.

„Odnowa Wsi Szansą dla Aktywnych Sołectw”

Konkurs realizowany w ramach programu „Wielkopolska Odnowa Wsi” i skierowany jest do Gmin uczestniczących w programie. Wsparcie w ramach konkursu umożliwia pozyskanie dodatkowych środków na realizację zadań polegających na zakupie wyposażenia, strojów, instrumentów, towarów służących kultywowaniu tradycji oraz materiałów promujących wieś lub miejscowość. Celem konkursu jest wsparcie uczestników programu „Wielkopolska Odnowa Wsi” w procesie integracji wspólnoty wiejskiej, doposażenie infrastruktury w niezbędny sprzęt oraz elementy służące kultywowaniu lokalnych tradycji, a także materiałów promocyjnych.  

PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Pięknieje Wielkopolska Wieś 2025 – nabór do XV edycji rozpoczęty!

Konkurs „Odnowa Wsi Szansą dla Aktywnych Sołectw” to szansa dla lokalnych społeczności na realizację konkretnych inicjatyw służących rozwojowi ich małych ojczyzn. Wsparcie wynoszące do 8 tys. zł umożliwia zakup wyposażenia, strojów materiałów promocyjnych. Co roku w ramach konkursu wsparcie trafia do kilkudziesięciu sołectw, które realizują rozmaite przedsięwzięcia dopełniając często funkcjonalności, estetyki oraz promocji swojej miejscowości. Tegoroczny budżet konkursu wynosi 900 tys. zł dzięki czemu wsparcie trafi do większej liczby uczestników konkursu. Warto zaznaczyć że co roku pula konkursu zostaje w pełni wykorzystana dlatego w tym roku została ona  zwiększona o kolejne środki. Zachęcem do wnioskowania nabór trwa do 8 sierpnia br.. – mówi Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego Krzysztof Grabowski

Jakie wsparcie można uzyskać?

O wsparcie finansowe mogą ubiegać się sołectwa, miejscowości lub miasta do 5 tys. mieszkańców będące uczestnikami programu „Wielkopolska Odnowa Wsi”. Gmina może zgłosić maksymalnie 3 wnioski, natomiast dana miejscowość może wnioskować o wsparcie tylko na realizację jednego projektu. P

oziom pomocy finansowej wynosi maksymalnie 70% kosztów kwalifikowalnych projektu, jednak nie mniej niż 3 000 zł i nie więcej niż 8 000 zł dla pojedynczego projektu. Gminy w ramach konkursu mogą ubiegać się o dofinansowanie: zakupu wyposażenia obiektów użyteczności publicznej, towarów służących kultywowaniu tradycji lokalnych lub tradycyjnych zawodów oraz materiałów promujących wieś.

W ubiegłorocznej edycji pomoc o całkowitej wartości blisko 700 tys. zł otrzymało 100 sołectw. Nabór wniosków w XIII edycji trwa do 8 sierpnia 2025 roku.

Szczegółowe informacje na temat konkursu, w tym formularze, dostępne są na stronach internetowych: www.umww.pl (podstrona Departamentu Rolnictwa i Rozwoju Wsi) oraz www.wow.umww.pl

Uważaj na chemiczną desykację, bo możesz stracić dopłaty!

0

W wielu regionach Polski rozpoczęły się już żniwa rzepaku. Część rolników – zwłaszcza tam, gdzie rośliny dojrzewają nierównomiernie – sięga po chemiczną desykację, aby przyspieszyć zbiór i poprawić jakość plonu. To skuteczna metoda, ale tylko wtedy, gdy jest stosowana zgodnie z przepisami.

Nieprzestrzeganie zasad może skutkować utratą dopłat z ARiMR, karami administracyjnymi, a nawet zakazem stosowania środków ochrony roślin.

Nie każdą uprawę można desykować

Zanim przystąpisz do zabiegu, upewnij się, że dany środek ochrony roślin jest zarejestrowany do desykacji konkretnej uprawy.

PIORIN przypomina – gryka i proso nie mogą być desykowane chemicznie

Co musisz sprawdzić przed zabiegiem?

  • Czy środek ochrony roślin ma rejestrację do desykacji tej konkretnej rośliny.
  • Minimalny okres karencji – czas, który musi upłynąć od oprysku do zbioru.
  • Dawka i sposób stosowania – zgodnie z etykietą.
  • Sprawność i kalibrację opryskiwacza.
  • Ważność szkolenia użytkownika środków ochrony roślin.
  • Prowadzenie dokumentacji zabiegów ochrony roślin (data, środek, dawka, powierzchnia).

Stosowanie niezgodne z przepisami? Spodziewaj się kontroli

Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN) ma prawo do pobierania próbek płodów rolnych w celu sprawdzenia pozostałości środków ochrony roślin.

Jeśli w próbkach zostaną wykryte:

  • niedozwolone substancje,
  • przekroczenie dopuszczalnych poziomów pozostałości,
  • niezgodność z zastosowaniem opisanym w etykiecie –

możesz zostać pociągnięty do odpowiedzialności administracyjnej.

Co Ci grozi?

  • Utrata całości lub części dopłat bezpośrednich z ARiMR.
  • Kara administracyjna (np. decyzja zakazująca stosowania środków ochrony roślin).
  • Problemy przy sprzedaży plonów – obniżenie klasy jakościowej lub odrzucenie partii.
  • Informacja o naruszeniu może zostać przekazana do Inspekcji Sanitarnej.

Jak bezpiecznie przeprowadzić desykację?

  1. Przeczytaj dokładnie etykietę i sprawdź, czy środek jest dopuszczony do Twojej uprawy.
  2. Przestrzegaj okresu karencji – nie przyspieszaj zbioru wbrew zaleceniom.
  3. Stosuj wyłącznie środki kupione legalnie, z polskojęzyczną etykietą.
  4. Nie zwiększaj dawek ani nie łącz preparatów, jeśli nie jest to dopuszczone.
  5. Zadbaj o aktualne szkolenie i sprawny, skalibrowany sprzęt.
  6. Prowadź dokumentację – wpisuj każdy wykonany zabieg

źródło: PIORIN

Rynek trzody chlewnej: Delikatna poprawa mimo niepewności

0

Okres żniw to dla rolnika czas intensywnej pracy w polu – niezależnie od tego, czy jego gospodarstwo opiera się głównie na produkcji roślinnej czy zwierzęcej. Korzystamy z każdego dnia słońca, by zebrać plony, a jednocześnie obserwujemy, jak sytuacja na rynku trzody chlewnej stabilizuje się, a miejscami nawet lekko poprawia.

Niemiecki rynek zaskakuje… brakiem zmian

W Niemczech handel na licytacjach ISW wreszcie zaczął funkcjonować na większą skalę. Zawieranych jest coraz więcej transakcji, dzięki czemu rolnicy mają szansę sprzedać zwierzęta. Niestety, ceny nadal pozostają na niskim poziomie – około 2,00 euro za kg w klasie E. To wciąż za mało, by mówić o realnych impulsach do podwyżek. Nic więc dziwnego, że sesje VEZG pozostają bez zmian – już trzeci tydzień z rzędu cena utrzymuje się na poziomie 1,95 euro/kg (czyli około 8,30 zł). To jednak także pozytywny sygnał – brak spadków oznacza, że ani kupujący, ani sprzedający nie planują dalszego obniżania stawek.

Co ciekawe, mimo wzmożonego handlu, średnia waga ubojowa nieco spadła – o 0,1 kg – przy ponad 250 tysiącach ubitych sztuk. To może świadczyć o stabilizacji podaży i ostrożnym podejściu producentów do planowania sprzedaży.

Polski rynek powoli się rozkręca

Na krajowym rynku widać pierwsze oznaki ożywienia. Coraz częściej pojawiają się oferty skupu tuczników po cenach zbliżonych do niemieckich. W przypadku sprzedaży całego samochodu (około 165–185 sztuk), możliwe jest uzyskanie 8,15–8,20 zł za kg w klasie E. Skąd taka zmiana, skoro zza Odry nie ma sygnału wzrostów?

Jak tłumaczy Bartosz Czarniak z Polsusu – rynek się uspokoił. Trzy tygodnie temu pojawiła się informacja, że jeden z transportów mięsa z Hiszpanii do krajów trzecich został cofnięty z powodu wykrycia podwyższonego poziomu testosteronu. Wzbudziło to niepokój – pojawiły się obawy o możliwość wstrzymania eksportu, co skutkowałoby zalewem europejskiego rynku mięsem z Półwyspu Iberyjskiego. Na szczęście był to przypadek incydentalny – sytuacja nie powtórzyła się, a eksport wrócił na dawne tory. Dzięki temu rynek odetchnął, a importerzy nie muszą obniżać stawek z obawy o nadpodaż taniego surowca.

Koszty produkcji – poprawa na krotką metę

Z perspektywy rolnika istotna jest nie tylko cena sprzedaży, ale i opłacalność produkcji. Tutaj można dostrzec pozytywny trend – żniwa powodują spadki cen komponentów paszowych. Nawet importowana śruta sojowa, wcześniej bardzo droga, staje się bardziej dostępna cenowo. To pomaga poprawić bilans ekonomiczny hodowli, przynajmniej na krótką metę.

Mniejsze gospodarstwa nie wytrzymują konkurencji i rezygnują z hodowli.

Mimo lekkiej poprawy sytuacji, nie możemy zapominać o długofalowych problemach sektora trzody chlewnej w Polsce. Coraz większa koncentracja produkcji (średnia wielkość stada przekroczyła 200 sztuk) wskazuje, że mniejsze gospodarstwa nie wytrzymują konkurencji i rezygnują z hodowli.

Dlatego – jak podkreśla Bartosz Czarniak – potrzebujemy kompleksowej strategii dla branży trzodowej, rozpisanej na kolejną dekadę, tworzonej we współpracy z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Tylko wtedy możliwe będzie zapewnienie stabilnych warunków funkcjonowania zarówno dużym, jak i mniejszym gospodarstwom.

W tym kontekście rzecznik Polsusu zwraca się także do nowo powołanego Ministra Rolnictwa, Pana Stefana Krajewskiego, gratulując objęcia funkcji i deklarując gotowość branży do trudnych, ale potrzebnych rozmów.

Zbiory rzepaku w UE wzrosną w 2025 r., a w kraju będą zbliżone do ubiegłorocznych ?

0

Zbiory rzepaku w UE wzrosną w 2025 r. twierdzą analitycy Oil World. Podnieśli oni o 0,7 mln ton swoją prognozę zbiorów rzepaku w Unii Europejskiej w tym roku, do 20 mln ton. Jednocześnie tegoroczna produkcja nasion rzepaku w Polsce ma być zbliżona do ubiegłorocznej ocenia Komisja Europejska.

Zbiory rzepaku w UE wzrosną o 1/5

Według Oil World tegoroczna produkcja nasion rzepaku w UE będzie o 20% wyższa od ubiegłorocznej (17 mln ton) i nieco lepsza od oficjalnej prognozy KE.

W szczególności zwiększono szacunki dla Rumunii – do 2,65 mln ton wobec 1,29 mln ton w 2024 r., ze względu na zwiększenie powierzchni zasiewów o ponad 60% rocznie, do 0,87 mln hektarów.

Prognozę zwiększono również dla Francji (do 4,35 mln ton), Niemiec (4 mln ton) oraz Łotwy i Szwecji, natomiast szacunki dla Republiki Czeskiej (do 1,13 mln ton) i Estonii zostały nieznacznie obniżone, ponieważ powierzchnie upraw rzepaku w tych krajach są w tym roku niższe niż początkowo szacowano.

Wyższy od oczekiwanego potencjał produkcyjny rzepaku w UE zwiększy krajową podaż nasion o 2,4 mln ton w roku gospodarczym 2025/26, co z nawiązką zrekompensuje znaczną redukcję zapasów po poprzednich zbiorach i zmniejszy zależność przetwórców z UE od importu.

Zbiory rzepaku w UE – prognoza Komisji Europejskiej

Według Komisji Europejskiej zbiory rzepaku w Unii Europejskiej wzrosną w tym roku do 19,74 mln ton z 17,07 mln ton w 2024 roku. Prognozowany wynik jest o 6,5 procent lepszy od średniej 5-letniej.

Zbiory rzepaku w UE według KE (tys. ton) – wykres


Unijny przerób rzepaku wzrośnie o blisko 1 mln ton mimo mniejszego importu

Wzrost unijnej produkcji rzepaku pozwoli na zwiększenie przerobu nasion z 22,78 mln ton w sezonie 2024/25 do 23,74 mln ton w sezonie 20225/26. Jednocześnie zdaniem Komisji Europejskiej import nasion rzepaku do Unii Europejskiej powinien obniżyć się do 5,78 mln ton z 6,98 mln ton sezon wcześniej. Zapasy nasion rzepaku na koniec sezonu szacowane są na niezmienionym poziomie – 833 tys. ton.

Przeczytaj również – Światowe zbiory nasion oleistych i zapasy powinny być rekordowe

Światowe zbiory i zapasy rzepaku odbiją w górę w sezonie 2025/26 – USDA

W najnowszej prognozie Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA) globalna produkcja rzepaku w sezonie 2025/26 została zmniejszona o 0,24 mln ton do 89,54 mln ton (85,65 mln ton w sezonie 2024/25), w szczególności dla Kanady – o 0,25 mln ton do 19,25 mln ton, co będzie nieco przewyższać poziom z poprzedniego sezonu.

Prognoza zbiorów rzepaku w UE-27 została zwiększona o 0,1 mln ton do 19,45 mln ton.

Najwięksi producenci rzepaku na świecie (zmiana – r/r)

  • Unia Europejska – 19,45 mln ton (16,86 mln ton w 2024/25);
  • Kanada – 19,25 mln ton (19,19 mln ton w 2024/25);
  • Chiny – 15,9 mln ton (15,8 mln ton w 2024/25);
  • Indie – 12,0 mln ton (11,5 mln ton w 2024/25).

Globalne zapasy końcowe rzepaku powinny wzrosnąć do 9,46 mln ton na koniec nowego sezonu z 9,14 mln ton w sezonie 2024/25. W UE zapasy rzepaku powinny odbić w górę do 1,57 mln ton z 1,37 mln ton w sezonie 2024/25.

Produkcja rzepaku w Polsce będzie zbliżona do ubiegłorocznej – KE

Komisja Europejska oczekuje, że w tym roku zbierzemy 3,24 mln ton nasion rzepaku w porównaniu do 3,27 mln ton w 2024 roku i 3,37 mln ton – średnia 5-letnia. Zdaniem KE nasze zasiewy pod tegoroczne zbiory wyniosły 1,030 mln ha, czyli o 20 tys. ha więcej niż rok temu i 0,2% powyżej średniej 5-letniej.

Zbiory rzepaku w Polsce według KE (tys. ton) – wykres

Ceny rzepaku w Polsce spadają pod presją zbiorów

Dane MRiRW pokazują, że w tygodniu kończącym się 20-go lipca 2025 roku średnia cena zakupu rzepaku spadła w zakładach tłuszczowych o 119 zł do 2.160 zł/t. Nadal oznacza to cenę o 7% wyższą niż rok temu. Dla porównania, seria najbliższa kontraktu na nowy rzepak (dostawa w sierpniu 2025) na Matif wyceniana była na koniec omawianego tygodnia znacznie niżej, bo na 2.011 zł/t. Tyle mniej więcej płacą teraz punkty skupowe za krajowy rzepak.

Średnie ceny skupu rzepaku w Polsce – MRiRW

Źródło: KE, APKInform, MRiRW

Produkcja zbóż na świecie ma być rekordowa w sezonie 2025/26 – IGC

0

Produkcja zbóż na świecie w sezonie 2025/26 powinna wzrosnąć o blisko 3% do 2,276 mld ton – według najnowszej prognozy Międzynarodowej Rady Zbożowej (IGC). Prognozowany wzrost produkcji zbóż na świecie wynikać ma z rekordowych zbiorów kukurydzy i pszenicy. IGC prognozuje, że całkowita produkcja zbóż na świecie w sezonie 2025/26 będzie największa w historii, o 60 mln ton wyższa w ujęciu rok do roku. Jednocześnie konsumpcja zbóż ma zrównać się z produkcją zbóż na świecie w nowym sezonie. Dla porównania w sezonie 2024/25 globalne zużycie znacznie przewyższało produkcję zbóż na świecie.

Produkcja zbóż na świecie oraz bilans podaży i zużycia – tabela

Światowe zużycie zbóż przyspieszy

Uwzględniając rekordowe przeznaczenie na żywność (+13 mln ton – r/r), paszowe (+16 mln ton – r/r) i przemysłowe (+7 mln ton – r/r), prognozowany wzrost konsumpcji o prawie 2% jest nieco szybszy niż przeciętnie.

Przeczytaj również – Produkcja zbóż na świecie wzrośnie w sezonie 2025/26 – USDA

Globalne zapasy zbóż pozostaną na stabilnym poziomie, ale wzrosną u eksporterów

Zapasy na koniec sezonu 2025/26 mają pozostać mniej więcej niezmienione w ujęciu rok do roku i powinny wynieść 582 mln ton, w tym 140 mln ton u głównych eksporterów. U głównych eksporterów zapasy pszenicy wzrosną aż o 9% – r/r.

Światowy handel zbożem powinien wzrosnąć­

IGC przewiduje się, że światowy handel zbożami wzrośnie o 2%, głównie dzięki zwiększonym dostawom do Azji.

Licowa prognoza produkcji zbóż na świecie i zapasów jest symbolicznie gorsza niż miesiąc wcześniej

Uwzględniając niewielkie obniżki w przypadku jęczmienia i sorgo, prognozowana produkcja zbóż na świecie ogółem (pszenicy i zbóż paszowych) w sezonie 2025/26 jest o 1 mln ton niższa w ujęciu miesięcznym (2376 mln ton). Dostosowania w zakresie konsumpcji dotyczą głównie kukurydzy, przy czym prognozowany popyt wzrósł o 3 mln ton w porównaniu z poprzednim rokiem i wynosi obecnie 2376 mln ton, co zasadniczo odpowiada produkcji. Prognozy dotyczące zapasów końcowych (sumarycznie dla poszczególnych lokalnych sezonów) są niższe niż wcześniej i wynoszą 582 mln ton, co pozostaje bez zmian w ujęciu rok do roku. Wielkość handlu zbożem utrzymuje się na poziomie 430 mln ton.

Przeczytaj również – Unijny eksport pszenicy obniżył się o 1/3 w sezonie 2024/25

Produkcja i zapasy ryżu powinny wzrosnąć do nowych rekordów

IGC oczekuje, że globalna produkcja ryżu nieznacznie wzrośnie w sezonie 2025/26 do rekordowych 544 mln ton, głównie dzięki wzrostom w czołowych krajach eksportujących, przy czym spodziewany jest podobnie niewielki wzrost popytu (+1% do 541 mln ton), wspierany rosnącym popytem na żywność w Afryce i Azji. Przewiduje się, że światowe zapasy ryżu na koniec sezonu będą się kumulować, w tym wzrosną w Indiach i osiągną nowy rekord 185 mln ton (+1,5% – r/r). Przewiduje się, że handel ryżem osiągnie rekordowy poziom około 60 mln ton w 2026 roku.

Lipcowe prognozy dla ryżu nie zmieniły się

W lipcu oczekiwania Rady dotyczące podaży i popytu na ryż pozostają zasadniczo niezmienne w obu latach, a globalna produkcja ma osiągnąć rekordowy poziom w 2025/26 roku. Ze względu na niewielką korektę w górę dotyczącą zapasów przeniesionych, światowe zapasy końcowe są nieznacznie wyższe i wynoszą 185 mln ton (+3 mln). Perspektywy handlowe w 2025 i 2026 roku pozostają niezmienione, kształtowane przez popyt ze strony nabywców z Azji i Afryki.

Źródło: IGC

24 lipca burza wystąpi miejscami na Podlasiu, Mazurach, Podkarpaciu i w Małopolsce

0
Pogoda na 24 lipca
Pogoda na 24 lipca
Pogoda na 24 lipca

24 lipca suchy i słoneczny w większości kraju

Za nami środa z przelotnymi opadami na zachodzie, północy, wschodzie i w centrum oraz bardziej ciągłymi na północy Lubuskiego. Przed nami czwartek z dużą ilością słońca na południu kraju oraz chmurami na północy. Na Podlasiu, Mazurach a do południa na Warmii i północy Mazowsza występować mają przelotne opady deszczu do 10-12 mm. Popada na obszarze około 30-40 %. Do południa na zachodzie, wschodzie, południu i północy sucho. Po południu od Tatr po wschodnią, południową, środkową część Małopolskiego i dalej w kierunku Podkarpacia wypiętrzą się chmury burzowe z opadami do 20 mm, lokalnie z gradem do 1-2 cm. Od Ziemi Lubuskiej po Kujawy, Mazowsze na niebie dużo chmur ale bez opadów. Na Kaszubach i północy Mazowsza lokalnie pokropi.

Wiatr powieje słabo na południu kraju; umiarkowanie na zachodzie i północy oraz dość silnie od okolic Łodzi po Mazowsze, Podlasie, Warmię i Mazury.

Do końca tygodnia czeka nas ciepła pogoda a losy opadów ważą się póki co na korzyść słońca ale czas pokaże.

Unijny eksport pszenicy obniżył się o 1/3 w sezonie 2024/25

0
Unijny eksport zbóż

Unijny eksport pszenicy obniżył się o 1/3 w minionym już sezonie. Według szacunków Komisji Europejskiej w zakończonym sezonie 2024/25 kraje UE zmniejszyły aż o 32% eksport pszenicy miękkiej, w porównaniu z poprzednim sezonem, do 24,0 mln ton z powodu silnej konkurencji ze strony Rosji, Ukrainy i innych globalnych dostawców. Mimo fatalnego eksportu bilans na rynku unijnej pszenicy mocno się pogorszył (zapasy spadły o 41% na koniec sezonu).

Nigeria była największym nabywcą unijnej pszenicy

Głównym nabywcą europejskiej pszenicy była w zakończonym sezonie Nigeria z udziałem 14%, podczas gdy tradycyjni importerzy — Maroko, Algieria i Egipt — zmniejszyli zakupy z UE w minionym sezonie, zwiększając import z Federacji Rosyjskiej.

Unijny eksport pszenicy – kierunki eksportu pszenicy miękkiej (t)

Przeczytaj również – Ceny skupu podstawowych produktów rolnych wzrosły o 12,7% – r/r w czerwcu – GUS

Francuski eksport pszenicy poza UE obniżył się o 3/4

Dane Komisji Europejskiej pokazują, że Francja wyeksportowała poza UE tylko 2,05 mln ton pszenicy w sezonie 2024/25 (dane są jeszcze niepełne) w porównaniu do 9,05 mln ton w sezonie 2023/24 r. Oznacza to spadek eksportu o 77% w skali roku. Popyt na francuską pszenicę z Chin i Algierii był niski, a głównymi rynkami zbytu były Maroko i kraje afrykańskie.

Dostawy z Australii, Argentyny i Kanady wywierały presję na ceny w końcówce sezonu

Zmniejszenie eksportu pszenicy z Federacji Rosyjskiej w drugiej części sezonu nie pomogło unijnym (w tym francuskim) dostawcom pszenicy. Zwiększone dostawy pszenicy z Kanady, Australii i Argentyny nadal wywierają presję na ceny światowe, które były najwyższe w UE z uwagi na bardzo wysoki kurs wspólnej waluty wobec dolara.

Import pszenicy miękkiej znacznie spadł, a Ukraina dominowała wśród dostawców

Import pszenicy miękkiej do UE w sezonie 2024/25 spadł o 19% do 7,80 mln ton, z czego ok. 60% pochodziło z Ukrainy (71% sezon wcześniej), która pozostawała głównym dostawcą pszenicy do UE.

Główni dostawcy pszenicy miękkiej do UE (t)

Przeczytaj również – Produkcja zbóż na świecie wzrośnie w sezonie 2025/26 – USDA

Bilans na unijnym rynku pszenicy pogorszył się

Według ostatnich szacunków Komisji Europejskiej zapasy pszenicy miękkiej na koniec sezonu 2024/25 obniżyły się aż o 41% do 9,9 mln ton (16,8 mln ton sezon wcześniej). Mniejsze zapasy są konsekwencją gwałtownego obniżenia wszystkich pozycji strony podażowej bilansu, czego nie zrównoważył mniejszy eksport. I tak, ubiegłoroczne zbiory pszenicy miękkiej były niższe o 11% (111,7 mln ton) w skali roku, o 14% spadły też zapasy początkowe i o 19% obniżył się import pszenicy miękkiej.

Najwięksi eksporterzy pszenicy na świecie według FAO


Źródło: KE, FAO

Ponad 490 pożarów w miesiąc – a żniwa dopiero się zaczynają

0

Sezon żniwny dopiero się rozkręca, a już setki gospodarstw w Polsce zmagają się z pożarami! Od początku czerwca strażacy wyjeżdżali aż 496 razy do pożarów pól, upraw i maszyn rolniczych. Wysoka temperatura, kurz, suche zboże i niesprawny sprzęt to przepis na katastrofę.

Setki pożarów w zaledwie kilka tygodni

Wysoka temperatura, unoszący się kurz, sucha materia organiczna i intensywnie eksploatowane maszyny tworzą warunki, w których nawet niewielka iskra wystarczy, by doszło do zapłonu. Wśród 496 odnotowanych pożarów od czerwca:

  • 409 dotyczyło upraw oraz pól podczas zbiorów,
  • 87 pożarów objęło maszyny rolnicze – ciągniki, kombajny i inne pojazdy.

Województwa najbardziej dotknięte tym problemem to:

  • mazowieckie,
  • wielkopolskie,
  • łódzkie.

Skala zdarzeń rośnie – a z nią rośnie potrzeba wspólnej odpowiedzialności:

SPRAWDŹ TAKŻE: Pożar w gospodarstwie. Jak minimalizować jego ryzyko?

źródło: Źródło: Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej





Pamięć podlaskich zaprzęgów – zobacz to widowisko!

0

Piękne konie, widowiskowe przejazdy, emocjonująca rywalizacja i klimat, który łączy tradycję z pasją. To był dzień pełen emocji, pasji i szacunku dla pięknej tradycji Podlasia. W sześciu kategoriach – od kuców po zaprzęgi zaawansowane – walczyli zarówno doświadczeni powożący, jak i młodzi adepci tej wyjątkowej sztuki. 13 lipca 2025 roku w miejscowości Jabłoń-Zarzeckie w Gminie Nowe Piekuty (woj. podlaskie) odbyły się Otwarte Podlaskie Zawody w Powożeniu Zaprzęgami Konnymi „Pamięć Podlaskich Zaprzęgów”.

Piękna tradycja Podlasia

Znajdujemy się na terenie Stajni Jabłonka, która jest własnością Pawła Jabłońskiego i jego rodziców, pasjonatów koni. Pierwsze zawody rok temu pięknie się udały, a więc postanowiliśmy, że będzie to już impreza cykliczna. W tym roku to wydarzenie uzyskało rangę wojewódzką, a nawet ponadwojewódzką, ponieważ mamy zaprzęgi spoza województwa podlaskiego. Gościmy prawie 30 zaprzęgów w różnych kategoriach: kuców i koni dużych, zaprzęgów jednokonnych, zaprzęgów parokonnych. Gościmy pasjonatów jeżdżenia powozami, bryczkami – mówił z radością Marek Kaczyński, wójt gminy Nowe Piekuty. 

Calineczka ma 16 lat i startuje w zaprzęgach od dwóch lat, ale dużo wcześniej chodziła też dla domowego zapotrzebowania. Teraz spełnia się i bardzo to lubi. Bardzo lubi tę adrenalinę. Kucyk na pewno jest troszeczkę bardziej zwinny niż duży koń. Dużym koniem trzeba robić większe najazdy , ale do wszystkiego idzie się przyzwyczaić. Na pewno koń musi to lubić i przygotowuje się go w sumie od małego, łatwiej jest mu po prostu nauczyć się – tłumaczyła Wiktoria Nowak.

Wydarzenia takie, jak w miejscowości Jabłoń-Zarzeckie są dla pasjonatów okazją do spotkań, wymiany doświadczeń i pokazania swojej pasji innym 

Trzeba mieć chorobę na tym punkcie. Z końmi miałem do czynienia od najmłodszych lat. To trzeba lubić. Takie wydarzenia to integracja z ludźmi, okazja do spotkań ze znajomymi. Dobrze, że coś takiego jest organizowane. Moje konie nie mają jakiegoś szczególnego pochodzenia, są bardziej zaprzęgowe. Typowy ciężki koń zimnokrwisty może i fajnie wygląda w zaprzęgu, ale to już nie jest to samo. To jest w ogóle coś innego. Dobrze, że są miłośnicy i tego, i tego. Żeby przyjechać z końmi na taką imprezę, jak ta dzisiejsza, potrzeba wiele pracy. Staram się założyć swoje konie chociaż kilka razy w tygodniu, a w weekendy to już obowiązkowo, bo jak nie będą chodzić, to nie będą wiedziały o co chodzi. Przyjeżdżając na taki tor, na którym trzeba skręcać, robić objazdy, koń musi wiedzieć, o co chodzi. Nie ma opcji, żeby wyprowadzony prosto ze stajni, bez przygotowania, mógł tu przyjechać.Tymi końmi trzeba jeździć na co dzień.  Z ludźmi, którzy też hodują konie i jeżdżą nimi, można porozumieć się bez słów. To jest satysfakcja przede wszystkim, że się przejedziemy i zaprezentujemy. Dobrze by było, żeby coraz więcej młodych w to się angażowało. Tutaj są znajomi doświadczeni hodowcy, ale brakuje tej młodzieży – zauważył Adam Stańczyk. 

Podczas niedzielnych zawodów nie zabrakło debiutantów

Zaprzęgi od zawsze interesowały mnie bardziej niż skoki, czy ujeżdżenie. To było takie moje marzenie od pewnego czasu. Dzisiaj będą moje pierwsze zawody. Na pewno trzeba zgrać się z koniem, wyczuć go, żeby nie bał się iść do przodu – podzieliła się swoimi doświadczeniami Karolina Krakówka.

Zamiłowanie do koni, powrót do korzeni, do czasów naszych dziadków i pradziadków. Nie przepadam za jazdą w siodle. W koźle jest dużo wygodniej, przyjemniej i jest większa satysfakcja i frajda z jazdy. To moje pierwsze zawody. Udało się mimo tremy, mimo nerwów. Krokus spisał się na medal, ja w sumie tylko lejce trzymałem. To był mój cel na ten rok, pojechać na takie zawody i udało się. Jest adrenalina, są emocje, bo nigdy do końca nie wiadomo, co się wydarzy. To jest jednak praca z żywymi zwierzętami, różnie mogą zareagować. Dziś się udało, jestem dumny ze swojego konia – nie krył zadowolenia Łukasz Bogdanowicz. 

Pamięć podlaskich zaprzęgów

Kultywowanie tradycji, kultywowanie jeździectwa, kultywowanie powożenia bryczkami z zaprzęgami, miłość do koni, miłość do jeździectwa, miłość do tego, co kiedyś było sednem, było jednym z bardzo ważnych elementów życia na wsi i nie tylko na wsi. U rolników, którym konie służyły do pracy, do uprawiania roli, konie były bardzo szanowane. Mimo, że służyły do pracy, to były zaprzęgane, były pielęgnowane. Dobrzy rolnicy nigdy nie przeciążali koni. Była taka piękna tradycja, którą do dziś pamiętamy, że jak gospodarz przyjeżdżał z pola wieczorem, po całym dniu pracy, to nie zjadł sam, ale najpierw wyprzęgał konia, wycierał go, czyścił i w pierwszej kolejności to jemu dawał pić i jeść.  Dopiero później szedł sam spożyć kolację. Jeżeli chodzi o jeździectwo, o bryczki, o powozy, wiemy, że bardziej była to domena dworów szlacheckich, czy bardziej zamożnych posiadaczy ziemskich. To pielęgnowanie tradycji na naszym terenie, ale i w innych  regionach Polski jest ogromnie ważną sprawą. Przybliżanie historii, tej pięknej historii, która wiąże się też z patriotyzmem, bo koń zawsze wiązał się i towarzyszył naszym żołnierzom, naszym ułanom, kawalerii. To jest ogromnie ważny wątek – zaznaczył wójt Gminy Nowe Piekuty.

Fala anonimowych donosów na rolników zalewa Polskę! Co się dzieje?!

0

Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych, działając na wniosek Podlaskiej Izby Rolniczej, skierował do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Czesława Siekierskiego, ważne pismo z 22 lipca 2025 roku. Tematem jest rosnący problem anonimowych donosów, które prowadzą do lawiny uciążliwych i częstych kontroli gospodarstw rolnych. To problem, który dotyka coraz większą liczbę polskich rolników i grozi sparaliżowaniem codziennej pracy na wsi.

Napięcia rosną – konflikt mieszkańców wsi z rolnikami zaostrza się

W ostatnich latach obserwujemy wyraźny wzrost liczby zgłoszeń dotyczących działalności rolniczej – często pochodzących od osób niezwiązanych z rolnictwem i składanych anonimowo. Procedury kontrolne uruchamiane na podstawie takich donosów działają bez względu na to, czy zarzuty są prawdziwe, czy nie. To podsyca konflikt między rolnikami a mieszkańcami wsi, utrudniając prowadzenie gospodarstw i niszcząc atmosferę współpracy w lokalnych społecznościach.

Rolnicy czują się niesprawiedliwie atakowani i osaczeni

Wiele zgłoszeń jest bezpodstawnych, jednak kontrole trwają i generują ogromny stres, dodatkową biurokrację oraz obciążenia dla rolników. Coraz częściej czują się oni nie jako partnerzy, ale jako podejrzani, których każdy ruch jest pod lupą. Zdaniem rolników skala i intensywność kontroli są nieproporcjonalne do rzeczywistych zagrożeń i problemów.

KRIR wzywa do pilnej zmiany zasad kontroli!

Krajowa Rada Izb Rolniczych apeluje do ministra rolnictwa o przeprowadzenie gruntownej analizy i wprowadzenie zmian w obowiązujących procedurach. Chodzi o to, by ograniczyć nadużycia wynikające z anonimowych donosów i stworzyć system, który pozwoli chronić uczciwych rolników przed nadmiernym i nieuzasadnionym nadzorem. Tylko w ten sposób można zapewnić równowagę między kontrolą a swobodą prowadzenia gospodarstw.

Premier Tusk powołał nowego ministra rolnictwa! To on ma rozwiązać kryzys na wsi!

0
wsparcie dla rolników

Po niespodziewanej rekonstrukcji rządu, Stefan Krajewski obejmuje stanowisko ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Kim jest człowiek, który teraz odpowiada za losy polskich rolników? Jego polityczna droga może zaskoczyć.

Stefan Krajewski nowym Ministrem Rolnictwa

Doświadczony, z zapleczem eksperckim, a nie przypadkowy gracz – tak mówią o nim ludzie z otoczenia PSL. Krajewski ma ponad dekadę pracy w administracji publicznej i strukturach samorządowych. Od 2015 roku był członkiem zarządu województwa podlaskiego, od 2019 r. posłem, a w 2023 r. został wiceministrem rolnictwa. Teraz przejmuje pełną odpowiedzialność za resort.

Rekonstrukcja rządu. Tusk robi czystki.

Z wykształcenia politolog, ukończył studia na Uniwersytecie Warszawskim oraz podyplomowo zgłębiał wspólną politykę rolną UE. Pracował w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, więc zna biurokrację i wyzwania wsi od podszewki. Przynajmniej doświadczenie na to wskazuje.

Jego nominacja to nie tylko zmiana nazwiska – to sygnał, że PSL stawia na młodszą, ale doświadczoną kadrę. Czy Krajewski będzie liderem reform, czy tylko kontynuatorem dotychczasowych działań?

Stefan Krajewski – oświadczenie majątkowe

Krajewski i jego żona mają wspólny dom o wartości ponad 800 tys. zł, działkę za ok. 150 tys., dwa samochody (Ford Mondeo z 2025 r. i Skoda Scala z 2022), polisę na życie wartą 107 tys. zł oraz 15 tys. zł oszczędności. W 2024 r. jako sekretarz stanu i poseł zarobił razem ponad 266 tys. zł, ale wciąż spłaca kredyt – do uregulowania zostało mu ponad 300 tys. zł.

źródło: Onet; WP; Wyborcza