Strona główna Blog Strona 258

Groźna choroba pszczół rozprzestrzenia się – poznaj miejsca i zasady ochrony

0
Hodowla pszczół dla początkujących

Sezon zachorowań na zgnilca amerykańskiego pszczół nabiera tempa. Sprawdź, gdzie występują zakażenia, dlaczego latem ryzyko wzrasta i co możesz zrobić, by uchronić swoje pszczoły.

Co to jest zgnilec amerykański i dlaczego jest groźny?

Zgnilec amerykański to zakaźna choroba bakteryjna pszczół, która niszczy rodziny pszczele i może prowadzić do całkowitej ich utraty. Bakterie szybko się namnażają, zwłaszcza w warunkach wysokiej temperatury, a choroba łatwo przenosi się między ulami, szczególnie podczas rabunków.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Zgnilec amerykański pszczół – co to, jak wygląda i jak leczyć tę chorobę?

Gdzie potwierdzono nowe ogniska?

Według Głównego Inspektoratu Weterynarii w maju 2025 roku wykryto sześć nowych ognisk zgnilca amerykańskiego w Polsce:

  • Województwo opolskie – powiat opolski
  • Województwo śląskie – powiat mikołowski i żywiecki
  • Województwo wielkopolskie – powiat czarnkowsko-trzcianecki i leszczyński
  • Województwo lubelskie – powiat zamojski
  • Województwo dolnośląskie – powiat głogowski

Wielkopolska zmaga się z tym problemem od dawna, a pojawienie się choroby w województwach śląskim i opolskim to sygnał, że zagrożenie rośnie.

Dlaczego ryzyko zgnilca wzrasta latem?

Lato, zwłaszcza sierpień i wrzesień, to czas sprzyjający rozwojowi zgnilca. Wysoka temperatura przyspiesza namnażanie bakterii, a sezon bezpożytkowy powoduje niedobory pokarmowe dla pszczół, co osłabia ich odporność. Dodatkowo wzrasta ryzyko rabunków, które ułatwiają rozprzestrzenianie choroby pomiędzy ulami.

Jak chronić swoje pszczoły przed zgnilcem?

Kluczowa jest profilaktyka:

  • Regularne kontrole rodzin pszczelich
  • Zapewnienie odpowiedniej ilości pokarmu, dokarmianie w razie potrzeby
  • Szybka reakcja na podejrzenia choroby
  • Współpraca z inspekcją weterynaryjną i przestrzeganie zaleceń

Odpowiedzialne zarządzanie pasieką może zapobiec rozprzestrzenianiu się zgnilca i ochronić zdrowie Twoich pszczół.

źródło: Kronika Tygodnia, Powiatowy Lekarz Weterynarii, GIW

Koniec uciążliwych formalności przy przejmowaniu gospodarstwa! Nowe prawo o majątkach i dziedziczeniu

0
Długoletnia dzierżawa grunty rolnego na nowych zasadach. Na jaki okres będzie można zawrzeć umowę?

Senat przyjął ważną nowelizację ustawy o podatku od spadków i darowizn, która wprowadza uproszczenia dla osób dziedziczących lub przejmujących majątek po bliskich – w tym gospodarstwa rolnego. To dobra wiadomość dla rolników, którzy chcą przekazać lub przejąć ziemię oraz budynki po rodzinie.

Nowe prawo o majątkach i dziedziczeniu. Co się zmienia?

Najistotniejszą zmianą jest zniesienie obowiązku uzyskiwania zaświadczenia z urzędu skarbowego w przypadku zbywania majątku otrzymanego od najbliższych członków rodziny. Do tej pory, by przejąć gospodarstwo na podstawie umowy notarialnej, trzeba było przedstawiać takie zaświadczenie potwierdzające zwolnienie z podatku od spadków i darowizn lub opłacenie należnego podatku. Teraz, jeśli majątek pochodzi od najbliższych (np. rodziców, dziadków), będzie można ominąć ten krok.

Warunkiem skorzystania ze zwolnienia jest zgłoszenie nabycia darowizny w urzędzie skarbowym w ciągu 6 miesięcy od momentu powstania obowiązku podatkowego lub – w przypadku dziedziczenia – od momentu uprawomocnienia się postanowienia sądu o nabyciu spadku. Dzięki temu przejmowanie gospodarstwa będzie prostsze i mniej czasochłonne.

Dodatkowo nowela ułatwia rozliczanie podatkowe przy ustanawianiu prywatnych rent. Obecnie zarówno darczyńca, jak i obdarowany muszą co miesiąc składać deklaracje podatkowe, co jest uciążliwe. Nowe przepisy pozwolą na jednorazowe oszacowanie wartości renty i jednokrotne opłacenie podatku.

Zmiany mają na celu ograniczenie biurokracji, co jest szczególnie ważne dla rolników, którzy chcą sprawnie przejąć gospodarstwo i kontynuować tradycję rodzinną.

Ustawa trafi teraz ponownie do Sejmu, gdzie będzie kontynuowany proces legislacyjny. Miejmy nadzieję, że nowe przepisy szybko wejdą w życie i ułatwią życie wielu rodzinom rolniczym w Polsce.

źródło: legislacja.gov.pl

40 stopni na polu to nie żart – zobacz, jak John Deere walczy z ekstremalnym ciepłem!

0

Upały, stres, długa praca w polu. To codzienność każdego rolnika – szczególnie w sezonie. Badania pokazują, że przy 40°C i dużej wilgotności organizm traci nawet 76% swojej wydajności. W takich warunkach nie ma miejsca na błędy ani niewygodę – dlatego komfort operatora staje się dziś równie ważny, co moc i wydajność maszyny.

Nowoczesna maszyna to nie tylko silnik. To Twoje biuro na cały dzień

Dla prawie 40% rolników zmiany klimatu to największe wyzwanie – wynika z raportu BASF „Najcenniejsza praca rolnika”. Coraz więcej godzin spędzamy w ciągniku, kombajnie czy opryskiwaczu. A wysoka temperatura, drgania czy hałas nie tylko męczą, ale wpływają na koncentrację i podejmowanie decyzji.

John Deere projektuje maszyny tak, by każdy dzień pracy był bezpieczny, wydajny i możliwie komfortowy. Bo komfort to nie luksus. To narzędzie.

Komfort, który czuć od pierwszych minut w kabinie

Nowoczesne ciągniki, takie jak John Deere 6R, 7R, 8R i 9RX, oferują operatorowi to, czego naprawdę potrzeba w ciężkim sezonie:

  • Cisza i chłód dzięki nowej klimatyzacji i filtrom klasy IV
  • Fotele z masażem, wentylacją i podgrzewaniem
  • Kabiny z zawieszeniem redukującym drgania
  • Joystick CommandPRO™ – pełne sterowanie bez odrywania rąk

To wszystko nie tylko poprawia wygodę. To pozwala pracować dłużej, dokładniej i z mniejszym zmęczeniem – a to przekłada się na konkretne zyski.

Automatyzacja i ergonomia. Bo operator nie musi robić wszystkiego sam

Wielofunkcyjny joystick, inteligentne zawieszenie, automatyczne prowadzenie maszyny, wyświetlacze tam, gdzie trzeba – maszyna pracuje razem z Tobą, nie przeciw Tobie.

Maszyny John Deere zostały zaprojektowane z myślą o maksymalnym odciążeniu operatora – od prowadzenia po dokumentację. To nie tylko wygoda – to mniejsze ryzyko błędów, wyższa jakość zabiegów i mniej stresu w sezonie.

Opryskiwacz 500R: kabina stworzona z myślą o operatorze

Rosnące wymagania wobec precyzyjnych oprysków sprawiają, że komfort i koncentracja operatora stają się równie istotne, jak parametry techniczne samej maszyny. Odpowiedzią na te potrzeby jest model 500R – nowoczesny opryskiwacz samojezdny z kabiną zaprojektowaną od podstaw, by wspierać użytkownika podczas długich godzin pracy.

– Długie godziny pracy to wyzwanie dla koncentracji i precyzji operatora. Dlatego projektując 500R, postawiliśmy na ergonomię i technologie, które zapewniają pełne wsparcie nawet podczas najbardziej wymagających zadań – mówi Sławomir Bartkowiak, Product Sales Specialist Combines & SPFH, John Deere Polska.

W kabinie 500R zastosowano filtrację kategorii IV, która chroni operatora przed przewlekłym kontaktem ze środkami ochrony roślin. To rozwiązanie szczególnie ważne w sezonie intensywnych zabiegów polowych. Nowa konstrukcja kabiny, umieszczonej z przodu maszyny i otoczonej dużymi powierzchniami szyb, zapewnia znakomitą widoczność, co bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo i precyzję manewrowania.

Wnętrze kabiny zostało zoptymalizowane pod kątem ergonomii: intuicyjne rozmieszczenie elementów sterowania, cyfrowy interfejs, zawieszenie kabiny i fotela minimalizujące drgania – wszystko to pozwala operatorowi skoncentrować się na zadaniu. Praktycznym dodatkiem jest także opcjonalna lodówka, która umożliwia przechowywanie napojów i posiłków w odpowiednich warunkach – szczególnie doceniana podczas długich dni pracy w terenie.

Inwestycja w komfort to inwestycja w przyszłość

W każdej kategorii maszyn – od ciągników, przez kombajny, po opryskiwacze – John Deere udowadnia, że komfort pracy operatora nie jest luksusem, lecz fundamentem nowoczesnego rolnictwa. W czasach, gdy produkcja rolna staje się coraz bardziej złożona, a gospodarstwa mierzą się z wyzwaniami klimatycznymi, kadrowymi i ekonomicznymi, zapewnienie dobrych warunków pracy to realna przewaga konkurencyjna.

Nowoczesna, ergonomiczna kabina, wsparcie technologiczne i rozwiązania ograniczające fizyczne obciążenie przekładają się na większą efektywność, lepsze wykorzystanie czasu i mniejsze ryzyko błędów. Ale to także inwestycja w zdrowie, bezpieczeństwo i długoterminową wydajność pracowników – zarówno właścicieli gospodarstw, jak i ich załogi.

Dla John Deere komfort to nie dodatek – to standard. Taki, który pozwala rolnikom lepiej wykonywać swoją pracę tu i teraz, ale też budować odporność i przewagę swojego gospodarstwa w perspektywie kolejnych sezonów.

Susza 2025: Nowy raport IUNG-PIB. Gdzie rolnicy wciąż walczą z deficytem wody?

0

Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG-PIB) opublikował szósty raport o suszy rolniczej w 2025 roku. Najnowsze dane pokazują, że zagrożenie suszą zmniejsza się, ale w wielu regionach Polski wciąż niepokoi rolników. Jak wygląda aktualna mapa suszy 2025? Sprawdzamy szczegóły.

Pogoda kapryśna, żniwa utrudnione

Choć zboże szumi już na wielu polach, a kombajny rozpoczęły swoje letnie tournée, pogoda nie daje o sobie zapomnieć. Raz sucho jak pieprz, raz deszcz jak z cebra. Rolnicy w całym kraju przecierają oczy z niedowierzaniem – to sezon pełen kontrastów. Czy susza 2025 naprawdę się kończy? A może to tylko chwilowa ulga?

SPRAWDŹ TAKŻE: Żniwa 2025: krótkie okienko pogodowe i wyścig z czasem

KBW poprawił się, ale nie wszędzie

Właśnie ukazał się szósty raport IUNG-PIB o stanie suszy rolniczej. Na pierwszy rzut oka – jest lepiej. Klimatyczny Bilans Wodny wzrósł średnio o 36 mm, a więc mniej brakuje nam do wilgotnej równowagi. W liczbach – to niby tylko cyferki. Ale dla gospodarstw to realna różnica: deszcz w porę to szansa na uratowanie kukurydzy, rzepaku czy zbóż jarych.

Ale uwaga: poprawa nie jest równa wszędzie. Tam, gdzie od miesięcy nie spadło nic sensownego, sytuacja wciąż wygląda źle. A najgorsze jest to, że niektórym rolnikom natura zrobiła psikusa – zamiast czekać na opady, teraz czekają aż przestanie lać, żeby móc… zebrać.

Gdzie susza 2025 wciąż zagraża plonom?

Susza rolnicza nadal dotyka konkretne uprawy i regiony. Najbardziej zagrożone są:

  • Zboża jare i ozime
  • Kukurydza (zarówno na ziarno, jak i kiszonkę)
  • Rzepak i rzepik
  • Rośliny strączkowe
  • Krzewy owocowe

Najbardziej dotknięte województwa:

  • Zachodniopomorskie – susza w 70% gmin
  • Lubuskie – 66% gmin
  • Kujawsko-pomorskie – 57%
  • Łódzkie – 43%
  • Wielkopolskie – 39%

Największy udział powierzchni zagrożonej stratami występuje w:

Zachodniopomorskim – 19%

Lubuskim – aż 26%

Rzepak najbardziej poszkodowany

Według raportu IUNG, największy zasięg suszy dotyczy rzepaku i rzepiku – problem ten dotknął 73 gmin, z czego:

  • 35 w woj. lubuskim
  • 23 w zachodniopomorskim
  • 15 w wielkopolskim

W przypadku zbóż jarych susza odnotowana została tylko w 8 gminach, co sugeruje wyraźną poprawę sytuacji w porównaniu z poprzednimi miesiącami.

A jak mają się Wasze uprawy? Dajcie znać!

źródło: IUNG

GUS – ceny skupu podstawowych produktów rolnych wzrosły o 12,7% – r/r w czerwcu

0
Ceny płodów rolnych

Ceny skupu podstawowych produktów rolnych wzrosły w czerwcu o 12,7 procent w skali roku, ale spadły o 1,4 procent w porównaniu do maja – poinformował Główny Urząd Statystyczny (GUS).

„Ceny skupu podstawowych produktów rolnych spadły w czerwcu 2025 r. w stosunku do miesiąca poprzedniego (o 1,4%), natomiast w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku wzrosły (o 12,7%)” – czytamy w raporcie GUS.

Zmiany cen skupu produktów rolnych (podstawowych) w stosunku do miesiąca poprzedniego – wykres

W czerwcu spadły w skali miesiąca prawie wszystkie ceny skupu produktów rolnych

W czerwcu w stosunku do maja spadły ceny skupu wszystkich podstawowych produktów rolnych z wyjątkiem żyta, podał GUS.

„Ceny skupu podstawowych produktów rolnych, poza cenami pszenicy i żywca wieprzowego w czerwcu 2025 r., były wyższe od notowanych w czerwcu 2024 r.” – czytamy w raporcie.

Przeczytaj również – Ceny żywności na świecie lekko wzrosły w czerwcu 2025 roku – FAO

Zmiany ceny skupu produktów rolnych (podstawowych) w stosunku do analogicznego miesiąca poprzedniego roku – wykres

Ceny skupu produktów rolnych i ceny uzyskiwane przez rolników na targowiskach

W czerwcu 2025 r. po cenach niższych niż w poprzednim miesiącu skupowano pszenicę, jęczmień, żywiec rzeźny i mleko, zdrożał natomiast owies. Na targowiskach więcej płacono za pszenicę i jęczmień a mniej za owies. Na obu rynkach wzrosły ceny żyta i kukurydzy, przy spadku cen pszenżyta i ziemniaków.

W stosunku do analogicznego miesiąca poprzedniego roku, zarówno w skupie, jak i na targowiskach odnotowano wzrost cen większości produktów rolnych, z wyjątkiem pszenicy i żywca wieprzowego w skupie oraz owsa i ziemniaków na obu rynkach.

Ceny ważniejszych produktów rolnych w czerwcu 2025 r (zboża, ziemniaki, żywiec, mleko)

W czerwcu 2025 r. za pszenicę w skupie płacono 88,98 zł za dt, tj. o 0,9% mniej niż w poprzed nim miesiącu i o 1,5% – niż przed rokiem. Na targowiskach cena pszenicy (115,44 zł za dt) wzrosła o 0,7% w stosunku do maja br. i o 5,4% w porównaniu z czerwcem ub. roku.

Cena żyta w skupie (74,26 zł za dt) była o 1,3% wyższa niż w maju br. i o 4,4% – niż w czerwcu 2024 r. W obrocie targowiskowym cena żyta (90,37 zł za dt) wzrosła zarówno w skali miesiąca (o 1,0%), jak i w skali roku (o 11,0%).

W czerwcu 2025 r. za ziemniaki w skupie płacono 114,69 zł za dt, tj. o 11,2% mniej niż w poprzednim miesiącu i o 20,4% – niż w analogicznym okresie ub. roku. Na targowiskach cena ziemniaków (201,51 zł za dt) spadła o 4,0% w stosunku do maja br. i o 18,5% w porównaniu z czerwcem 2024 roku.

Cena żywca wołowego w skupie (13,45 zł za kg) była niższa w skali miesiąca (o 10,9%), ale wyższa w skali roku (o 26,4%).

W czerwcu 2025 r. za żywiec wieprzowy w skupie płacono 7,02 zł za kg, tj. o 2,1% mniej niż przed miesiącem i o 9,2% – niż przed rokiem.

Cena skupu drobiu rzeźnego (6,44 zł za kg) spadła o 0,2% w stosunku do maja br., natomiast w porównaniu z czerwcem 2024 r. wzrosła (o 22,3%).

Za hl mleka płacono w skupie 225,14 zł, tj. o 0,2% mniej niż w poprzednim miesiącu, ale o 15,4% więcej niż przed rokiem.

Źródło: GUS

Ceny żywności na świecie lekko wzrosły w czerwcu 2025 roku – FAO

0
Ceny żywności na świecie wzrosły w czerwcu

Ceny żywności na świecie lekko wzrosły w czerwcu, a średnia wartość indeksu cen żywności na świecie publikowana przez FAO wyniosła 128,0 punktów w czerwcu 2025 r., o 0,7 punktu (0,5%) więcej niż w maju. W skali roku ceny żywności na świecie wzrosły o 5,8 procent. Na szczęście, dla konsumentów, ceny żywności na świecie są dużo, bo o 1/5 niższe od historycznego szczytu z marca 2022 roku – wywołanego najpierw pandemią Covid-19, a potem wojną na Ukrainie. Są jednak grupy towarów żywnościowych, które pobiły już swój rekord cenowy (mięso), lub się do niego zbliżają (nabiał) i podbijają ceny żywności na świecie

Indeks cen żywności FAO od 2018 roku

W czerwcu wrosły ceny żywności na świecie

Dane FAO pokazują, że spadek indeksów cen zbóż i cukru nie zrekompensował wzrostu indeksów cen nabiału, mięsa i olejów roślinnych. W tym ceny światowe mięsa (indeks mięsa FAO) osiągnęły nowy historyczny rekord, a ceny światowe nabiału zbliżyły się do historycznego rekordu (masło było najdroższe w historii).

Notowania poszczególnych subindeksów FAO cen żywności na świecie

Wskaźnik cen olejów roślinnych FAO był w czerwcu o 1/5 wyższy niż rok wcześniej

Ceny żywności na świecie – Wskaźnik cen olejów roślinnych FAO wyniósł średnio 155,7 punktów w czerwcu, co stanowi wzrost o 3,5 punktu (2,3%) w porównaniu z poprzednim miesiącem i 18,2% w porównaniu z wartością z czerwca 2024 r. Wzrost ten wynikał głównie z wyższych cen olejów palmowego, rzepakowego i sojowego, przy niewielkim spadku cen oleju słonecznikowego. Światowe ceny oleju palmowego wzrosły w czerwcu o prawie 5%, wspierane przez silny popyt importowy na rynkach światowych przy rosnącej atrakcyjności cenowej. Światowe ceny oleju sojowego również wzrosły w czerwcu, wspierane przez oczekiwany wzrost popytu na surowce do produkcji biopaliw po ogłoszeniu rządowych środków wsparcia dla tego sektora w Brazylii i Stanach Zjednoczonych Ameryki. Ceny oleju rzepakowego były wspierane przez oczekiwania dalszego zacieśniania globalnych dostaw w latach 2025/26. Jednocześnie odnotowano spadek światowych cen oleju słonecznikowego w związku z prognozowanym wzrostem wolumenu produkcji w regionie Morza Czarnego.


Przeczytaj również – Światowe zbiory nasion oleistych i zapasy powinny być rekordowe

Wskaźnik cen mięsa FAO osiągnął rekordowy poziom w czerwcu

Ceny żywności na świecie – Wskaźnik cen mięsa FAO osiągnął średnio rekordowe 126,0 punktów w czerwcu, co stanowi wzrost o 2,6 punktu (2,1 proc.) w porównaniu z majem i 7,9 punktu (6,7 proc.) w porównaniu z poziomem z ubiegłego roku. Wzrosty te były napędzane przez wzrost cen wszystkich rodzajów mięsa z wyjątkiem drobiu. Światowe ceny mięsa wołowego osiągnęły kolejny rekordowy poziom, wspierane przez zmniejszone dostawy eksportowe z Brazylii i silny popyt ze Stanów Zjednoczonych, co podniosło ceny eksportowe w Australii. Notowania mięsa wieprzowego wzrosły z powodu silnego popytu importowego przy niezmienionych dostawach, podczas gdy ceny mięsa baraniego wzrosły gwałtownie trzeci miesiąc z rzędu, wspierane przez silny popyt globalny i zmniejszone dostawy eksportowe z Oceanii. Ceny mięsa drobiowego jednak nadal spadały, wspierane przez duże krajowe dostawy w Brazylii po nałożeniu ograniczeń eksportowych po wykryciu wysoce zjadliwej grypy ptaków w połowie maja. Sytuacja zaczęła się zmieniać pod koniec miesiąca, gdy Brazylia odzyskała status kraju wolnego od wysoce zjadliwej grypy ptaków po 28-dniowym okresie bez żadnych ognisk choroby na fermach komercyjnych, co skłoniło niektórych partnerów handlowych do złagodzenia ograniczeń i stopniowego ożywienia popytu importowego.

Wskaźnik cen produktów mlecznych FAO podąża w stronę rekordu

Ceny żywności na świecie – Wskaźnik cen produktów mlecznych FAO wyniósł średnio 154,4 punktu w czerwcu, co stanowi wzrost o 0,8 punktu (0,5 proc.) w porównaniu z majem i 26,5 punktu (20,7 proc.) w porównaniu z poziomem z ubiegłego roku. Wskaźnik cen masła odnotował w tym miesiącu największy wzrost, osiągając 2,8 proc. nowy rekordowy poziom 225 punktów. Kontynuacja trendu wzrostowego wynikała głównie z utrzymujących się ograniczeń podaży w Oceanii i Unii Europejskiej, a także z silnego popytu importowego z Azji, w tym z Bliskiego Wschodu. Nowa Zelandia zaczęła doświadczać sezonowego spadku produkcji, podczas gdy przepisy ochrony środowiska w Unii Europejskiej zmniejszyły wielkość stad, ograniczając rozwój produkcji mleka, pogłębione przez utrzymujące się skutki epidemii wirusa niebieskiego języka, które wystąpiły pod koniec 2024 r. w kilku regionach zachodnich. Niższa produkcja masła w tym miesiącu i niższe poziomy zapasów rok do roku w Stanach Zjednoczonych również przyczyniły się do wyższych cen. Ceny sera wzrosły również trzeci miesiąc z rzędu, napędzane przez utrzymujący się silny popyt ze strony handlu detalicznego i gastronomii w Azji Wschodniej. Tymczasem słaby popyt i duża podaż na świecie spowodowały spadek cen odtłuszczonego mleka w proszku o 0,6 proc. i cen pełnego mleka w proszku o 2,3 proc.

Wskaźnik cen cukru FAO spadł 4 miesiąc z rzędu

Ceny żywności na świecie – Wskaźnik cen cukru FAO wyniósł średnio 103,7 punktu w czerwcu, spadając o 5,7 punktu (5,2%) w porównaniu z majem i notując czwarty z rzędu miesięczny spadek, osiągając najniższą wartość od kwietnia 2021 r. (100,0 punktów). Spadek ten wynikał głównie z poprawy perspektyw zbiorów w kluczowych krajach produkujących. W Brazylii, po późnym rozpoczęciu sezonu, suchsze warunki umożliwiły szybsze zbiory i tłoczenie trzciny cukrowej, co w połączeniu ze zwiększonym wykorzystaniem upraw do produkcji cukru doprowadziło do wyższej niż oczekiwano produkcji w ostatnich tygodniach i wywarło presję na spadek światowych cen cukru. Wczesne, ponadprzeciętne opady monsunowe, zwiększenie powierzchni zasiewów w Indiach i Tajlandii oraz w konsekwencji poprawa perspektyw zbiorów w sezonie 2025/26 również przyczyniły się do spadku światowych cen cukru.

Indeks cen zbóż FAO spadł mimo odbicia w cenach pszenicy

Ceny żywności na świecie – Średnia cena zbóż FAO w czerwcu wyniosła 107,4 punktu, co oznacza spadek o 1,6 punktu (1,5%) w porównaniu z majem i o 7,8 punktu (6,8%) w porównaniu z rokiem poprzednim. Światowe ceny kukurydzy gwałtownie spadły drugi miesiąc z rzędu, w związku z sezonowym wzrostem podaży w Argentynie i Brazylii oraz wynikającą z tego wzmożoną konkurencją między głównymi krajami eksportującymi. W czerwcu spadły również światowe ceny sorgo i jęczmienia. Pomimo obfitych zbiorów na półkuli północnej, światowe ceny pszenicy wzrosły w porównaniu z poprzednim miesiącem, głównie z powodu problemów pogodowych w wielu kluczowych regionach uprawy, w tym w Federacji Rosyjskiej, niektórych częściach Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych. Całkowita cena ryżu FAO spadła o 0,8% z powodu słabszego popytu na odmianę indyjską.

Źródło: FAO

Przerywane żniwa rzepaku na Opolszczyźnie

0

Rozpoczęły się żniwa rzepaku. Ziarno na różnych polach dojrzewa nierówno: jedni już koszą od kilku dni, inni jeszcze czekają.

Krzysztof Piech. rolnik z Igłowic:

– Żniwa są w kratkę. Rzepak ma to do siebie, że dosycha wcześniej po opadach, bo ze względu na zwartość oleju mniej wody pije, jest po prostu jest bardziej hydrofobowy. Od soboty wykosiliśmy jakieś 50 hektarów rzepaku.

Rolnik świadomie przerwał żniwa rzepakowe, bo nasiona jeszcze nie do końca dojrzały, przez co trudniej się go młóci. Zaczął kosić pszenicę.

Jakość nasion jest zadowalająca

– Wilgotność jest w normie: od 7 do niecałych 9% – mówi Pan Krzysztof. – Co do zaolejenia to nie jest jakieś szczytowe, ale przekracza wymagane minimum 40-ty procent. Nie powinno być potrąceń z tytułu zanieczyszczeń. Plony też są w normie, mimo że ten rzepak też ucierpiał z powodu wiosennych przymrozków i późniejszego gradobicia. Myślę, że nie ma powodów do narzekań.

Plony są bardzo dobre

Józef Walas. rolnik z Włoch:

– Dziś kończymy zbierać rzepak. Mogę powiedzieć, że w tym roku jest urodzaj na rzepak.

Pomimo tego, że wiosną były przymrozki, to jednak plantacja była dobrze prowadzona, pielęgnowana, więc jest się czym pocieszyć. Średnią z plonów wyliczymy po wykoszeniu wszystkich plantacji, ale już teraz wstępnie można powiedzieć, że plon jest zadowalający.

Cena jest niska i jeszcze spada

Rolnik sprzedaje rzepak do pobliskiego punktu skupu od razu, ponieważ nie ma powierzchni magazynowych.

– Muszę powiedzieć, że cena nie jest adekwatna do poniesionych kosztów – dodaje Pan Jóżef. – Ta cena nie zmienia się od dwóch lat. A jeśli cena stoi, to znaczy, że jest tracimy, bo przecież środki do produkcji, koszty robocizny i wszystko inne wciąż idzie do góry.

Kapryśna pogoda przerywa zbiory

Dariusz Klusko rolnik z Pągowa

– Zaczęliśmy żniwa rzepakowe 5 dni temu. Ale też pogoda rozgrywa karty, bo zaraz po pierwszym dniu przyszły dwa dni ulewnych deszczy. Później był jeden dzień próby, ale rośliny były bardzo mokre. Mimo to nakosiliśmy sporo takiego bardzo mokrego rzepaku i teraz męczymy się, żeby to wysuszyć. Teraz jedziemy pełną parą i myślę, że jeżeli nic się złego nie wydarzy, to dzisiaj uda nam się je skończyć.

Wiosenne przymrozki i susza wpłynęły na zróżnicowanie plonowania

Pan Dariusz twierdzi, że plony są bardzo zróżnicowane. W okolicy Pągowa w Powiecie namysłowskim bardzo duże znaczenie miał dobór odmiany. Wiosną było kilka nocy z przymrozkami i w zależności od tego, w którym momencie dana odmiana zakwitła, wydała większy lub mniejszy plon.

– Jeżeli rośliny dostały to uderzenie mrozu, no to jest gwałtowny spadek plonu, a jeżeli odmianie udało się wstrzelić w pogodę, to wygląda całkiem przyzwoicie – mówi Pan Dariusz. – Druga kwestia to bonitacja, bo na słabszych kawałkach rzepak usychał i zamierał z powodu suszy. Wyraźnie widać efekt tego odbijania roślin. Ale nagle przyszły bardzo duże odpady i ten rzepak zaczął odbijać. Widać, że łodygi są zielone i gdzieś tam trafiają się jeszcze zielone strąki.

Zaawansowanie żniw rzepaku na poziomie 30 procent

Marcin Wołczański. Agroplon Głuszyna:

– U nas na słabych glebach żniwa rzepakowe już ruszyły. Plon jest dobry: od 3,5 tony do 4,5 tony z hektara. Rzepaki mocniejsze na dobrych glebach jeszcze nie nadają się do koszenia. Zaawansowanie małych żniw jest na poziomie około 30% w tej części Powiatu namysłowskiego. Jakość jest bardzo dobra, a zaolejenie wynosi od 42,5 do 44%.

Ponad 90 procentrzepaku trafia od razu do punktów skupu. Cena wynosi od około 2000 do 2060 zł netto plus VAT.

dr Mariusz Drożdż

Rekonstrukcja rządu. Tusk robi czystki. Siekierski na wylocie?! 

0
Screenshot

Jutro ogłoszenie zmian w rządzie – z nieoficjalnych informacji wynika, że minister rolnictwa Czesław Siekierski straci stanowisko! Kto go zastąpi? Czy nowy szef resortu w końcu zacznie słuchać rolników?

Minister rolnictwa Czesław Siekierski może wylecieć z rządu już JUTRO! 

Rekonstrukcja rządu Donalda Tuska jest tuż za rogiem – skład nowej Rady Ministrów ma zostać ogłoszony w środę!

Od miesięcy mówiło się o tarciach między Siekierskim a premierem Tuskiem. Dla wielu rolników to nie pierwszy raz, gdy interesy wsi były spychane na boczny tor… A teraz? Wszystko wskazuje na to, że minister rolnictwa straci stołek.

 Po odejściu Michała Kołodziejczaka (który sam nie gryzł się w język wobec PSL), sytuacja w resorcie była napięta jak struna.

Będzie lepiej, czy jeszcze gorzej? Czy zmiana na stanowisku ministra to realna szansa na walkę o uczciwe ceny, dopłaty i godność polskiego rolnika – czy tylko kolejna polityczna roszada „dla oka”?

Kto Waszym zdaniem powinien zostać nowym ministrem rolnictwa?

źródło: Onet; RMF fm

Pogoda na 23 lipca. Noce do końca tygodnie pozostaną ciepłe

0
Pogoda na 23 lipca
Pogoda na 23 lipca
Pogoda na 23 lipca

Pogoda nie rozpieszcza żniwiarzy. Mamy już 22 lipca a jedynie w centrum kraju żniwa są na półmetku.

Pogoda 23 lipca będzie kaprysić ale nie wszędzie

Najbliższej nocy przelotne opady deszczu występować mają na zachodzie kraju a dokładniej od Ziemi Lubuskiej po zachodnią Wielkopolskę i Pomorze Zachodnie. Nad resztą kraju sucho i pogodnie. Na termometrach od 15 do 18 stopni- najcieplej na zachodzie kraju.

W ciągu dnia rozwinie się sporo chmur kłębiastych, które po południu przemienią się w chmury z przelotnymi opadami deszczu i słabymi burzami od zachodniej po wschodnią część kraju. Największe szanse na opady są na zachodzie- szczególnie na Pomorzu. W centrum czy na wschodzie popada na może 20-30% obszaru. Na Podkarpaciu, południu Małopolski i Górnego Śląska od rana do wieczora padać nie będzie i tu też najcieplej- 26 stopni.

Wiatr w ciągu dnia powieje dość silnie z zachodu a na północy kraju z południowego zachodu.

W czwartek szanse na deszcz obecnie widnieją w regionach południowo zachodnich a wieczorem także na zachodzie i w centrum ale tu jeszcze nie ma pewności, to tylko szanse póki co. Noce ciepłe z temperaturami od 15 do 19 stopni.

Żniwa 2025: krótkie okienko pogodowe i wyścig z czasem

0

W weekend i dzisiejszy poniedziałek pola tętniły pracą – rolnicy z pełnym zaangażowaniem ruszyli na żniwa, wiedząc, że czas działa przeciwko nim. Po wielu dniach nieustannych deszczów i chłodnych dni, w końcu pojawiła się krótka, ale bezcenna szansa na zebranie plonów, zanim znów spadną ulewy.

3,2,1…START. Jak przebiegają żniwa 2025? Jaki plon i wilgotność?

Jęczmień poszedł pod ostrza już jakiś czas temu, ale wciąż sporo pól czeka na swój moment. Niestety, intensywne opady i silne wiatry powaliły niektóre łany, a kłosy zaczynają tracić jakość i czernieć. Ci, którzy nie zdążą wykorzystali tego krótkiego okna pogodowego, staną przed niepewną perspektywą dalszych opóźnień, podczas których deszcze mogą tylko pogorszyć sytuację.

A jak wygląda plon i wilgotność? U jednego z rolników w Wielkopolsce wydajność jęczmienia jarego odmiany Feedway wynosi prawie 7 ton, przy wilgotności około 12,9%.

Również producenci rzepaku pracowali w pełnym tempie, aby zdążyć ze zbiorem. Ciepłe dni pomogły wytracić nasionom szybko wilgoć. Zbierane partie osiągają wilgotność poniżej 9%, choć lokalnie zdarzają się też nieco wilgotniejsze zbiory.

Rzepak wilgtoność. Żniwa 2025

Pszenica ozima i inne zboża są teraz w różnych fazach dojrzewania, zależnie od gleby i deszczu. Na słabszych polach rośliny już się zakończyły i ziarno jest gotowe do zbioru, a na lepszych polach pszenica po dobrym przedplonie potrzebuje jeszcze kilku dni ładnej pogody, żeby w pełni dojrzeć.

A jaka jest aktualna cena zbóż w żniwa 2025? Sprawdź poniżej!

Żniwa 2025: aktualne ceny zbóż, rzepaku i sytuacja na rynku – ile płacą w skupach i portach?

Najbliższe dni zdecydują o tempie postępu żniw w centrum kraju. Niestety prognozy nadal wskazują na ryzyko burz i intensywnych opadów, które mogą spowolnić prace i wymusić kolejne przerwy.

W 2025 roku żniwa to prawdziwy wyścig z kapryśną aurą – każdy dzień słońca to krok bliżej do zakończenia zbiorów.

Nowe insektycydy na szarka komośnika już w 2026? MRiRW zapowiada zmiany

0
Szarek komośnik to poważny problem dla upraw buraka w południowo-wschodniej Polsce. Fot. J. Piszczek

Szarek komośnik znowu atakuje – i to ze zdwojoną siłą. Mimo że w Polsce zarejestrowanych jest już 15 insektycydów do walki z tym szkodnikiem, wielu plantatorów buraka cukrowego nie widzi realnych efektów ich stosowania. Skutek? Przesiewy na tysiącach hektarów i ogromne straty finansowe. W sezonie 2025 sytuacja osiągnęła punkt krytyczny, zmuszając Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi do natychmiastowej reakcji. Zapowiedziano testy nowych środków ochrony.

Tylko 4 substancje na szarka komośnika! A problem rośnie z dnia na dzień…

Choć oficjalnie w Polsce zarejestrowanych jest aż 15 insektycydów przeciwko szarkowi komośnikowi (Bothynoderes punctiventris), w praktyce bazują one tylko na czterech substancjach czynnych. Rolnicy nie mają złudzeń – efekty ich stosowania są coraz słabsze. Plantatorzy zgłaszają słabą skuteczność i brak realnej ochrony przed tym wyjątkowo agresywnym chrząszczem.

Sezon 2025: Szarek zaatakował z pełną siłą

Tylko w tym roku szarek komośnik zniszczył ponad 4 300 hektarów buraka cukrowego – to około 3,5% całkowitej powierzchni zakontraktowanych upraw. Najwięcej strat odnotowano w rejonie Werbkowic – ponad 2 000 hektarów plantacji musiało zostać przesianych!

Koszty rosną, plony spadają, a ochrona roślin okazuje się niewystarczająca.

SPRAWDŹ TAKŻE: Szarek komośnik w natarciu! [USZKODZENIA, ZWALCZANIE]

MRiRW: Testujemy nowe insektycydy. Rejestracja przyspieszona!

W odpowiedzi na apel Krajowej Rady Izb Rolniczych z 1 lipca 2025 r., Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ogłosiło konkretne działania:

  • Rozpoczęto badania skuteczności nowych insektycydów – w tym form granulatu i mikrogranulatu, ukierunkowanych na ochronę siewek i młodych roślin.
  • Testy prowadzone są przez nadzorowane instytuty badawcze w ramach dotacji celowej.
  • Jeśli skuteczność i bezpieczeństwo zostaną potwierdzone – środki mogą być zarejestrowane szybciej niż zwykle.

Co ważne, szarek komośnik figuruje w załączniku nr 2 do rozporządzenia MRiRW z 2013 r., co uproszcza procedury rejestracji środków ochrony roślin w tzw. zastosowaniach małoobszarowych.

Nowe preparaty mogą trafić do użycia już w sezonie 2026, o ile testy zakończą się sukcesem.

Śledź nasz portal – będziemy informować na bieżąco o kolejnych etapach rejestracji i dostępnych preparatach.

Głownia guzowata kukurydzy – nowe zagrożenie na polach! [ZDJĘCIA]

Na polach kukurydzy w okolicach Bydgoszczy pojawiła się po raz pierwszy głownia guzowata kukurydzy (Ustilago maydis) – choroba grzybowa, która od lat uznawana jest za jedno z poważniejszych zagrożeń dla tej rośliny. Co istotne, przypadki te dotyczą plantacji prowadzonych w monokulturze od ponad dekady, gdzie uprawiane są różne odmiany kukurydzy – zarówno na ziarno, jak i na kiszonkę.

Czym jest głownia guzowata?

Głownia guzowata to choroba wywoływana przez grzyba Ustilago maydis, który infekuje wszystkie nadziemne części kukurydzy: liście, łodygi, kolby, wiechy, a nawet korzenie powietrzne. Objawem porażenia są charakterystyczne guzowate narośla (galasy), najczęściej szare lub srebrzyste, które w późniejszym etapie brunatnieją, pękają i uwalniają czarne zarodniki.

Choroba nie tylko obniża plony, lecz także pogarsza jakość surowca, zwłaszcza kiszonki, co może mieć wpływ na zdrowie i produkcję mleka u bydła.

Sytuacja pod Bydgoszczą

W ostatnich tygodniach rolnicy z rejonu Bydgoszczy zaczęli zgłaszać pierwsze przypadki pojawienia się głowni guzowatej. Choroba dotknęła plantacje, gdzie od ponad 10 lat prowadzona jest uprawa kukurydzy bez zmianowania, czyli w monokulturze. Mimo że stosowano tam różne odmiany, zarówno kiszonkowe, jak i ziarnowe, nie zahamowało to rozwoju patogenu.

Zdaniem specjalistów, wieloletnia monokultura sprzyja nagromadzeniu patogenów w glebie, a także osłabia naturalną odporność roślin. Ponadto zmiany klimatyczne – cieplejsze i bardziej wilgotne lata – tworzą korzystne warunki dla rozwoju grzyba.

Warunki sprzyjające rozwojowi choroby

Ustilago maydis najlepiej rozwija się w warunkach:

  • wysokiej temperatury (20–30°C),
  • dużej wilgotności powietrza i gleby,
  • uszkodzeń mechanicznych roślin (np. przez grad, szkodniki lub zabiegi agrotechniczne),
  • monokultury i uproszczonych płodozmianów.

Zarodniki grzyba mogą przetrwać w glebie przez wiele lat, co sprawia, że kontrola tej choroby w warunkach intensywnej uprawy kukurydzy staje się coraz trudniejsza.

Jakie są skutki?

  • Spadek plonów nawet do 30% w przypadku silnego porażenia.
  • Pogorszenie wartości pokarmowej kiszonki – obecność zarodników może wpłynąć na fermentację.
  • Trudności w zbiorze mechanicznych – narośla na kolbach i łodygach utrudniają pracę kombajnów.
  • Zwiększenie kosztów ochrony roślin i konieczność modyfikacji technologii uprawy.

Jak przeciwdziałać?

  • Wprowadzenie zmianowania – najlepiej minimum 3–4-letni odstęp w uprawie kukurydzy na tym samym polu.
  • Dobór odmian tolerancyjnych na głownię guzowatą.
  • Unikanie uszkodzeń mechanicznych roślin podczas pielęgnacji.
  • Zwalczanie szkodników, które mogą przenosić patogen lub uszkadzać tkanki.
  • Odpowiednia agrotechnika – zbilansowane nawożenie, szczególnie azotem i potasem, który wzmacnia ściany komórkowe.
  • Utylizacja resztek pożniwnych – głębokie przyorywanie porażonych części roślin.

Wnioski

Pojawienie się głowni guzowatej kukurydzy w rejonie Bydgoszczy to sygnał ostrzegawczy dla rolników prowadzących wieloletnie monokultury kukurydzy. Choć choroba dotychczas była marginalna w Polsce, zmieniające się warunki klimatyczne i praktyki agrotechniczne stwarzają sprzyjające warunki do jej dalszego rozprzestrzeniania się.

Niepokój budzi fakt, że patogen pojawił się na różnych odmianach, co wskazuje, że nawet ich rotacja bez zmianowania nie wystarcza do skutecznej ochrony. Dlatego niezbędne jest podejście systemowe, łączące zmianowanie, dobór odmian, monitorowanie plantacji oraz odpowiednie zabiegi ochronne.

Prof. Dr hab. Inż. Anna Wenda-Piesik