Strona główna Blog Strona 256

Przetargi na ziemię po Top Farms na Opolszczyźnie

0
DCIM101MEDIADJI_0158.JPG

Półtora roku temu wygasły umowy dzierżawne Top Farms Głubczyce. Gospodarstwo oddało już do Skarbu Państwa ponad połowę swoich gruntów. Część trafiła już do rolników, a Top Farms wciąż funkcjonuje, bo KOWR przedłużył im dzierżawę do listopada tego roku.

Tymczasem 22 lipca KOWR ogłosił nowe przetargi na dzierżawę Ośrodków Produkcji Rolnej. Dotyczy to dwóch tysięcy hektarów gruntów, gdzie ma powstać OPR Lwowiany w województwie opolskim. Tym razem KOWR wycofał się z dotychczasowych przetargów ofertowych. Będzie licytacja, czyli wygra ten, kto da więcej. I w licytacji na OPR będzie mógł wziąć udział każdy, nawet mieszkający za granicą.

Licytacja zamiast przetargów ofertowych

Ryszard Grüner dyrektor Opolskiego Oddziału Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa:

– 22 lipca ogłosiliśmy przetarg licytacyjny na dwa OPR-y: OPR Lwowiany i OPR Ciermięcice. Licytacja ma się odbyć 6 sierpnia. Mam nadzieję, że będzie dużo chętnych, ponieważ jest to przetarg nieograniczony. Dopuszczamy wszystkich rolników, zarówno osoby prawne, jak i osoby fizyczne. Wadium też jest przystępne, nie jest duże. W przypadku Ciermięcic jest to 75 tys. zł., a w przypadku Lwowian jest to 150 tys. zł, więc zapraszamy wszystkich rolników chętnych do udziału w licytacji.

Rolnicy zainteresowani zakupem ziemi, w tym sami pracownicy Top Farms obawiają się, że przegrani będą się odwoływać, co często się zdarzało opóźniając użytkowanie gruntów.

– Zagrożenie zawsze jest i w każdym przypadku można się odwołać. Natomiast istotna jest też szybkość reakcji na te ewentualne odwołania. Mam nadzieję, że uda nam się te protesty czy też odwołania załatwić w miarę szybko i zdążymy w tym roku te umowy na OPR-y podpisać. Zresztą jest to, myślę, że też i w interesie rolników, no bo jeżeli mówimy o przetargu na OPR, to nie liczą się tutaj te limity 300 ha dla rolnika. Więc może on spokojnie wystartować do przetargu: zachowa swoje gospodarstwo i może też mieć OPR, a jest to też niebagatelna umowa, bo długoterminowa dzierżawa na 20 lat. Jeżeli chodzi o kwestie zabezpieczeń, to czym innym jest zabezpieczenie, a czym innym jest kwestia, czy ten czynsz nie został wylicytowany zbyt wysoki. Jeżeli chodzi o zabezpieczenie, no tutaj traktujemy wszystkich jednoznacznie, czyli bierzemy pod uwagę kwotę, jaką musi nam zabezpieczyć. I to wcale nie musi być ten rolnik, który startuje do przetargu, ale może to być jego sąsiad, który mu podpisze umowę zabezpieczenia.

Dodatkowe warunki, aby wygrać przetarg

Dyrektor opolskiego KOWR uważa, że grunty, które będą licytowane są bardzo dobrej jakości.

– Trzeba spełnić pewne brzegowe warunki, czyli np. w przypadku tego większego OPR-u, to jest kwestia zatrudnienia minimum 20 osób, a w przypadku mniejszego OPR-u – 6 osób. Aczkolwiek patrząc na zatrudnienie 20 osób na prawie dwóch tysiącach hektarów, to nie jest problem.

Do przetargu chcą też stanąć dotychczas użytkujący grunty pracownicy Top Farms Głubczyce

Krzysztof Tkacz, członek zarządu Top Farms Głubczyce:

– My oczywiście będziemy startowali, tak jak zabiegaliśmy przez ostatnich kilka lat o to, żeby tę kwestię w jakiś sposób rozwiązać i mieć możliwość przedłużenia, czy też trwania działalności, którą prowadzimy. To, co dzisiaj zastanawia, to to, że KOWR ogłaszając taką, a nie inną formę, nie zadbał zupełnie o to, żeby zweryfikować tych oferentów, którzy będą przystępowali do przetargu. To oczywiście rodzi poważne wątpliwości i konsekwencje, bo dzisiaj nie mamy żadnej pewności, że ten, kto wygra, będzie tą działalność prowadził, zapewni tutaj produkcję i zapewni zatrudnienie dla tych ludzi. Jest oczywiste, że jeśli nam nie uda się tego przetargu wygrać, to ci ludzie tę pracę stracą, a my będziemy musieli ograniczyć produkcję.

Obawy o to, że przetarg wygra ktoś niewiarygodny

Rolnicy z Top Farms obawiają się, że nie będzie kontroli nad tym, czy zwycięzca przetargu, bądź w formie licytacyjnej, dając najwyższą cenę, jest oferentem wiarygodnym lub nie.

– To musi być obiektywne. KOWR ma prawo odwołania przetargu w każdej sytuacji, bez podania przyczyn. Pytanie tylko, czy w tej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, w tym czasie, kiedy my już nie mamy czasu na nic, możemy sobie pozwolić na to, żeby przedłużać jeszcze tę sytuację, w której jesteśmy. A my musimy zejść z obiektów do 30 listopada 2025 roku. Od dziś mamy przed sobą 3-4 miesiące na to, żeby przenieść jałówki do obiektów, które są własne. I nie mamy już na to czasu. Stado, które utrzymujemy, ma dzisiaj ponad 3 tysiące sztuk zwierząt. My tym zwierzętom musimy zapewnić byt i pasze do tego, żeby mogły przetrwać zimę. I musimy to zrobić w sposób, który nie będzie ryzykowny dla zwierząt i nie będzie w żaden sposób ryzykowny również dla spółki. KOWR tego wydaje się nie brać pod uwagę, tworząc taką sytuację, w jakiej się dzisiaj znaleźliśmy.

Zaniepokojenie formą przetargu wyrażają również związkowcy

Janusz Gużda przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związku Zawodowego: Pracowników Rolnictwa RP:

– Cały czas związki zawodowe pracowników rolnictwa w RP były za tym, żeby forma OPR-ów została zalegalizowana i przeprowadzono przetargi. To była jedyna szansa na to, żeby w formie zgodnej z prawem przedłużyć działalność takich przedsiębiorstw jak Top Farms Głubczyce, w którym hodowanych jest ponad 3 tysiące sztuk bydła i produkuje to mleko do naszej krajowej mleczarni. Mieliśmy nadzieję na to, że gdy skończy się okres dzierżawy i nastąpi wydanie tych nieruchomości w listopadzie tego roku, to w międzyczasie te OPR-y będą antidotum na to, żeby zachować hodowlę. I mieliśmy nadzieję, że z drugiej strony utrzymamy zatrudnienie. W tej chwili w Top Farms Głubczyce jest około 150 osób na umowach o pracę i około 50 osób na umowach zlecenie podczas prac sezonowych.

Obawy pracowników, że stracą pracę

Pracownicy Top Farms mieli na 22-go lipca umówione spotkanie z zarządem spółki i przygotowywali się już na czarny scenariusz, bo w dalszym ciągu nie było ogłoszeń o przetargach i w tym dniu otrzymali informację, że KOWR zamieścił ogłoszenie o przetargu.

– Byliśmy zadowoleni, ale jak wczytaliśmy się w szczegóły tej oferty, to nagle nam, że tak powiem, oczy się odwróciły w drugą stronę, bo KOWR po raz kolejny zmienił zasady organizowania tych przetargów. Zamiast przetargów opartego o kryteria, które gwarantowały, że osoba, która przystąpi do przetargu będzie się znała na tej hodowli, będzie w stanie zagwarantować utrzymanie tego OPR-u, nagle się okazuje, że KOWR wszystkie te kryteria odłożył na półkę. Pod naciskiem różnych środowisk, zarówno rolników indywidualnych, jak i jakichś oddolnych protestów KOWR ogłosił równe zasady dla wszystkich. Te równe zasady jednak stwarzają dla nas pewne zagrożenie, że przyjdzie ktoś z zewnątrz, kto w ogóle z hodowlą czy z rolnictwem nie ma nic wspólnego i spowoduje, że te przetargi nie dojdą do skutku. A jeżeli nie dojdą do skutku, to my wtedy stajemy przed widmem zwolnień grupowych, bo listopad jest za 3-4 miesiące. To bardzo krótki czas nawet na to, żeby przygotować ludzi na ewentualne jakieś przeszeregowania, czy przekwalifikowania, tym bardziej, że mamy informacje od innych przedsiębiorstw z regionu, że ze względu na zastój na rynku, również planują zwolnienia.

Powiat Głubczycki ma 11,5-procentowe bezrobocie. Jeżeli dojdzie 130 osób z Top Farms do zwolnienia oraz z innych przedsiębiorstw, które tu działają, to nagle pojawi się 300-400 osób na bezrobociu.

– Wtedy Powiatowy Urząd Pracy nie będzie w stanie im pomóc, bo po prostu nie będzie ofert pracy. Dziś też ich nie ma, szczególnie dla pracowników zatrudnionych w rolnictwie, gdzie jest może wysoka specjalizacja, ale bardzo wąska, czy to w hodowli, czy w uprawie zbóż.

Systematyczne unowocześnianie gospodarstw spowodowało nieustanny popyt na ziemię. Od lat na Opolszczyźnie chętnych na zakup gruntów nie brakuje, a opolska ziemia rolna jest jedną z najdroższych w kraju. Od lat rolnicy mają „chrapkę” na ziemię dawnego Kombinatu Głubczyce, którą od ponad ćwierć wieku gospodaruje Top Farms.

dr Mariusz Drożdż

Ceny zbóż na Matif powróciły na długookresowe minima

0
ceny zbóż i rzepalu

Ceny zbóż na Matif w Paryżu (najbliższy termin dostawy pszenicy i kukurydzy) wróciły w piątek na długoterminowe minima, czyli poziom zbliżony do 195 eur/t dla obu kontraktów. Obok presji spadkowej płynącej z giełdy w Chicago kontrakty na unijne zboża dodatkowo cierpią z powodu widocznego w minionym tygodniu umacniania się wspólnej waluty. Kurs eurodolara zbliżył się ponownie do 1,18 w środę, by spaść nieco w kolejnych dniach. W skali tygodnia euro umocniło się o 1% w stosunku do dolara, co oczywiście negatywnie wpływa na sprzedaż eksportową z UE i obniża ceny importowanych towarów (wyceniane w usd).

Ceny zbóż na Matif: pszenica – linia czarna i kukurydza – linia niebieska

Przeczytaj również – Ceny zbóż w UE i w Polsce – porównanie

W Chicago kontrakty na zboża i soję taniały pod presją korzystnej pogody

Amerykańskie kontrakty na zboża i soję taniały w minionym tygodniu za sprawą korzystnej dla tamtejszych upraw pogody, a przez to dobrych perspektyw tegorocznych zbiorów w USA. Spadków nie zatrzymało nawet dalsze osłabienie dolara, także dzięki temu dobry popyt eksportowy i optymizm związany z kolejnymi umowami handlowymi zawieranymi przez USA.

Notowania zbóż i soi spadały również pod wpływem utrzymujących się wysokich prognoz zbiorów obu upraw w Brazylii i na świecie. Rynek nadal koncentruje się na pogodzie w USA, ignorując szerszy obraz obraz światowego bilansu zbóż, czyli oczekiwanego dużego wzrostu popytu.

W konsekwencji ubiegłotygodniowych zmian na giełdzie w Chicago najbliższe serie kontraktów zbożowych straciły na wartości od 1,6% – pszenica SRW do 2,8% – kukurydza, a soja potaniała o 2,8% w skali tygodnia kończącego się 25 – go lipca.

Okresowe zmiany cen zbóż na Matif i w Chicago

Rzepak pozostaje pod wpływem wysokich cen canoli i taniejącej soi

Na Matif notowania rzepaku skorzystały nieco z odbicia na rynku kanadyjskiej canoli oraz oleju sojowego i palmowego (w skali tygodnia). Jednocześnie taniejąca soja utrzymuje presję spadkową na cały kompleks oleistych. Seria sierpniowa rzepaku zbliża się do końca obrotu (najbliższy czwartek) podrożała w skali tygodnia o skromne 2,5 euro (0,5%) do 475,5 eur/t. Wyceny kontraktu na rzepak utrzymują się od marca tego roku w szerokim trendzie bocznym wokół poziomu 480 eur/t.

Notowania najbliższej serii rzepaku na Matif (eur/t)

Początek poniedziałkowej sesji sprzyja cenom zbóż na Matif, ale rzepak tanieje

Na początku poniedziałkowych notowań widoczny jest wpływ dużego umocnienia dolara względem euro po weekendowym uzgodnienia warunków umowy handlowej między USA i UE.

Prawie 0,8% spadek kursu euro względem dolara (z godz. 13:00) wspiera odbicie notowań pszenicy i w mniejszym stopniu kukurydzy na Matif. Najbliższa seria kukurydzy wyceniana jest teraz na 195 eur/t, a pszenica 197 eur/t. Oznacza to wzrost o 1,25 eur/t – pszenica i 0,5 eur/t – kukurydza w porównaniu do piątkowego zamknięcia sesji.

Jednocześnie rzepak unijny poddaje się w poniedziałek presji spadkowej widocznej na rynku soi i kanadyjskiej canoli.

Źródło cen: Euronext-Paryż (MATIF), CBoT, barchart.com

Ceny zbóż w UE i w Polsce – porównanie

0
zbiory zbóż 2026

Rynek zbóż jest rynkiem globalnym, a ceny zbóż kształtują się pod wpływem czynników o zasięgu światowym. Warto zatem porównać krajowe ceny zbóż (pszenicy i kukurydzy) z cenami w innych krajach Unii Europejskiej oraz z notowaniami kontraktów na pszenicę i kukurydzę na giełdzie Matif w Paryżu. Publikowane przez KE dane pokazują, że krajowa cena pszenicy konsumpcyjnej (średnia raportowana przez MRiRW) plasuje się w górnej części stawki unijnych producentów tego zboża. W połowie lipca wyższe ceny pszenicy konsumpcyjnej były tylko w kilku krajach (Hiszpanii, Włoszech, Czechach, Portugalii i Grecji). W pozostałych krajach Unii Europejskiej ceny pszenicy były znacznie niższe.

Cena pszenicy krajowej jest wyższa od średniej unijnej

Nic zatem dziwnego, że średnia cena pszenicy konsumpcyjnej w Polsce (876 zł/t) była w połowie lipca wyższa od średniej dla UE-27 (844 zł/t) i powyżej ceny lipcowego kontraktu na Matif (853 zł/t).

Ceny pszenicy (średnie) w poszczególnych krajach EU-27

Ceny pszenicy w Polsce na tle średniej w UE i notowań na giełdzie Matif

Przeczytaj również – Ceny zbóż i rzepaku spadły w skupie w 3 tyg. lipca – MRiRW

Porównanie cen pszenicy w Polsce, na giełdzie Matif i średniej w UE na przestrzeni lat


Przeczytaj również – Unijny eksport pszenicy obniżył się o 1/3 w sezonie 2024/25

Krajowa cena kukurydzy jest niższa od średniej w UE-27

Polska z roku na rok ustanawia nowe rekordy w produkcji kukurydzy na ziarno, stając się jednym z największych unijnych eksporterów tego zboża poza UE. Duża krajowa podaż kukurydzy powoduje, że krajowe ceny są zwykle znacznie niższe w stosunku do średniej ceny unijnej. Wykres poniżej pokazuje, że w połowie lipca średnia cena krajowej kukurydzy uplasowała nas w gronie krajów z niższymi cenami. Podobne relacje widoczne były na przestrzeni ostatnich kilku lat.

Ceny średnie kukurydzy w poszczególnych krajach EU-27


Ceny skupu kukurydzy w Polsce na tle średniej w UE i notowań na giełdzie Matif

Porównanie cen kukurydzy w Polsce, na giełdzie Matif i średniej w UE na przestrzeni lat

Źródło: MRiRW za KE

InVigor 2050 w czołówce plonowania. Dlaczego warto wybrać tą odmianę?

0
InVigor 2050

InVigor 2050 jest niezmiennie w czołówce najlepiej plonujących mieszańców rzepaku ozimego Potwierdzają to zarówno doświadczenia COBORU jak i wyniki doświadczeń wewnętrznych BASF. Sprawdzamy charakterystykę odmiany.

InVigor 2050 – nowy mieszaniec od BASF

InVigor 2050 to nowy mieszaniec rzepaku ozimego, który został zarejestrowany w Polsce w ubiegłym roku po dwóch sezonach doświadczeń rejestrowych. Odmiana znalazła się w ścisłej czołówce najlepiej plonujących mieszańców – zarówno pod względem plonu nasion, jak i zawartości tłuszczu, co czyni ją wyjątkowo atrakcyjną dla producentów nastawionych na maksymalizację zysków z uprawy rzepaku.

InVigor 2050 charakteryzuje się silnym wigorem początkowym. Ta cecha pozwala na bezpieczny wysiew odmiany także przy opóźnionych terminach. Jest to istotna zaleta zwłaszcza gdy plantatorzy mają dużą ilość areału lub opóźnione żniwa nie pozwalają na szybki zbiór rośliny przedplonowej.

InVigor 2050 posiada szereg cech agronomicznych zwiększających bezpieczeństwo i opłacalność uprawy. Podwyższona odporność łuszczyn na otwieranie oraz osypywanie nasion minimalizuje straty plonu podczas dojrzewania i zbioru, a także ogranicza problem samosiewów w kolejnych uprawach, co jest szczególnie istotne w systemach bezorkowych i uproszczonych.

InVigor 2050 wyróżnia się również bardzo dobrym „pakietem zdrowotnym”. Wykazuje odporność na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV), posiada gen Rlm7 chroniący przed suchą zgnilizną kapustnych, a także wykazuje wysoką tolerancję na zgniliznę twardzikową (Sclerotinia sclerotiorum) i werticiliozę. Taka kombinacja odporności znacząco zmniejsza presję chorób w okresie wegetacji i pozwala ograniczyć liczbę zabiegów fungicydowych, co przekłada się na obniżenie kosztów ochrony i większą stabilność plonowania.

InVigor2050 to odmiana średnio-wczesna, cechująca się ponadprzeciętną zimotrwałością, co zapewnia jej wysoką stabilność w zmiennych warunkach pogodowych panujących w Polsce. Dzięki temu może być z powodzeniem uprawiana na terenie całego kraju – zarówno w regionach o łagodniejszym klimacie, jak i w rejonach o większym ryzyku wystąpienia silnych mrozów.

InVigor 2050 to kompleksowe rozwiązanie dla nowoczesnego rolnictwa – łączy wysoki potencjał plonowania z odpornością na kluczowe choroby, bezpieczeństwem w trudnych warunkach i doskonałą jakością technologiczną nasion.

Spotkanie polowe w Centrum Kompetencji BASF w Rychnowie. [SPRAWDŹ!]

Najnowsze wyniki plonowania InVigor2050

Najnowsze zebrane wyniki w Centrach Kompetencji BASF pokazują duży potencjał plonowania odmiany InVigor2050 względem wzorca mieszańcowego COBORU. W Rychnowie koło Namysłowa (woj. opolskie) zebrano 5,07 t/ha na poletkach prowadzonych z ochroną fungicydową BASF. W przypadku braku ochrony było to już natomiast 3,75 t/ha. Różnica 13,2 dt świadczy o dużym znaczeniu wykonywanych zabiegów oraz ich skuteczności.

W Centrum Kompetencji BASF w Pamiątkowie plony były niższe niż Rychnowie. W tej lokalizacji przebieg warunków atmosferycznych był jednak bardzo niekorzystny. Brak opadów w kluczowych fazach rozwojowych sprawił, że średnie plony oscylowały w granicach 30 dt/ha. InVigor 2050 na doświadczeniach z ochroną fungicydową BASF plonował 33,33 dt/ha natomiast bez ochrony 30,04 dt/ha. Dla porównania wzorzec mieszańcowy COBORU plonował 30,36 dt/ha z ochroną BASF, a bez ochrony 28,79 dt/ha.

Nasiona InVigor 2050 podwójnie chronione

Nasiona InVigor 2050 zostały profesjonalnie zaprawione w celu zapewnienia im optymalnej ochrony już od momentu siewu. Wykorzystano do tego celu zaprawę fungicydową Integral® Pro oraz zaprawę insektycydową Lumiposa® 625 FS.

Integral® Pro to biologiczna zaprawa zawierająca szczep bakterii Bacillus amyloliquefaciens MBI 600, która skutecznie ogranicza rozwój chorób grzybowych w początkowych fazach wzrostu roślin. Dodatkowo wspomaga rozwój systemu korzeniowego oraz zwiększa odporność młodych siewek na niekorzystne warunki środowiskowe.

Z kolei Lumiposa® 625 FS to innowacyjna zaprawa owadobójcza zawierająca substancję czynną cyjazypyr (chlorantraniliprol), która działa systemicznie i chroni młode rośliny przed najgroźniejszymi szkodnikami wschodów, takimi jak pchełki ziemne, śmietki czy larwy rolnic. Połączenie obu zapraw zapewnia kompleksową ochronę przed chorobami i szkodnikami, gwarantując silne i zdrowe wschody, lepsze ukorzenienie oraz dynamiczny rozwój roślin już na starcie wegetacji.

InVigor 2050 w programie BeneFito

Program lojalnościowy BeneFito od BASF to wyjątkowa propozycja dla rolników, którzy chcą zyskać dodatkowe korzyści przy zakupie nasion rzepaku. Za zakup jednej jednostki siewnej produktów InVigor 2050, Crossfit, Tuba lub 1266 CL użytkownik otrzymuje równowartość 150 zł rabatu w postaci punktów. Punkty te przyznawane są na warunkach określonych w Zasadach Edycji nr 3 oraz Regulaminie Programu i mogą być wykorzystane na rabat lub różne nagrody dostępne w systemie BeneFito w Module Korzyści. Szczegóły dotyczące naliczania punktów oraz ich wykorzystania dostępne są po zalogowaniu się do konta w systemie. Dzięki BeneFito codzienne zakupy zyskują nową wartość.

Dołącz już teraz na stronie www.agro.basf.pl i zacznij korzystać z dodatkowych benefitów!

150l wody spadnie lokalnie na nizinach powodując powodzie błyskawiczne

0
Powodzie błyskawiczne
Powodzie błyskawiczne
Powodzie błyskawiczne

Zlewne opady konwekcyjne powodujące powodzie błyskawiczne dotkną najbliższej nocy niektóre gminy od Mazowsza, Podlasia po Łódzkie, Małopolskie oraz rejon Wyżyny Krakowsko Częstochowskiej. Gwałtowne ulewy wpłyną na wylanie wielu rowów; mniejszych rzek, strumieni. Podczas gdy w jednym powiecie lokalnie spadnie 150l do jutrzejszego wieczora to w sąsiedniej znajdzie się wieś, gdzie spadnie zaledwie 1-6 mm. Dlatego tak ciężko jest prognozować. Dziś w rejonie Nysy spadło 100 mm deszczu a kawałek dalej w Głogówku zaledwie 5 mm.

W najbliższych dniach powódź dotknie Ukrainę, Białoruś. Znacznie wzrośnie poziom Bugu

Ulewy w poniedziałek będą mieć charakter konwekcji; na wschodzie, południu i w centrum z burzami włącznie a lokalnie może spaść nawet grad do 1-3 cm. Z racji stacjonarnych chmur nawałnice mogą być spektakularne zabielając krajobraz, zalewając okolicę w ciągu godziny.

Jeszcze większe ulewy przejdą na wschód od nas ale możliwe że sięgną także Podlasia, Mazur, wschodniego Mazowsza czy wschodu Lubelskiego. Z pewnością rzeka Bug w Polsce osiągnie stan ostrzegawczy a może i alarmowy. Na wschód od nas istnieje realne ryzyko powodzi- miejscami spadnie ponad 200 mm deszczu. Woda spływać będzie Ukrainą w stronę Morza Czarnego oraz z Białorusi w kierunku Litwy, Łotwy i Estonii bowiem doleje także na zachodzie Rosji.

Zachód kraju w nadchodzącym tygodniu przeważnie suchy, bez opadów. Pogoda pozwoli dokończyć żniwa.

Convert SL – żyzność gleby kluczem do wysokich plonów

0
convert sl

Odwrócenie niekorzystnego trendu utraty żyzności gleby to obecnie jedno z najważniejszych wyzwań dla rolników. Intensywna produkcja roślinna sprawia, iż z pola wraz z wysokimi plonami wynoszone są składniki pokarmowe, makro i mikroelementy. Jednocześnie w wyniku przemian w strukturze gospodarstw znacząco zmniejszyło się wykorzystanie obornika. Także wykorzystanie poplonów i udział roślin motylkowych, ostatnio wracający do łask, jest wciąż dalece niewystarczający. Intensywna produkcja rolna wiąże się też ze stosowaniem intensywnych praktyk agrotechnicznych i używania wysokich dawek nawozów mineralnych.

Spadek zwartości próchnicy w glebach

W rezultacie, w ciągu ostatnich 40 lat nie tylko znacząco spadła zawartość próchnicy w naszych glebach, ale co bardzo ważne, życie biologiczne zostało mocno zdegradowane. Zmniejszyła się bioróżnorodność, jednocześnie wzrosła koncentracja organizmów patogenicznych (bakterii, promieniowców, grzybów i nicieni) dla roślin.

Przede wszystkim zarządzanie resztkami pożniwnymi

Convert SL został tak zaprojektowany przez firmę Agrobiotics, aby odpowiedzieć na wyzwania związane z przywracaniem żyzności gleby. Bakterie Paenobacillus spp. i Pseudomonas spp. zawarte w Convert SL promują przywrócenie aktywności mikrobiologicznej. Wykazują także wysoką zdolność do rozkładu ligniny, celulozy i hemicelulozy dzięki wytwarzaniu wysoce aktywnych enzymów, które rozrywają ich długie łańcuchy (wiązania b 1.4). Przyśpieszony rozkład resztek pożniwnych daje wielorakie korzyści. Łatwym do zaobserwowania jest ułatwiona agrotechnika (np. siewy), wschody roślin są szybsze i bardziej równomierne.

Convert SL – wyróżniająca funkcjonalność

Mniej widoczna, ale równie ważne jest zwiększona dostępność substancji odżywczych. Dzieje się tak dzięki bezpośredniej i pośredniej aktywności mikroorganizmów zawartych w Convert SL. Działanie bezpośrednie to szybszy rozkład resztek pożniwnych i przywrócenie do obiegu zawartych w nich makro i mikroskładników.

Siderofory wydzielane przez bakterie uwalniają w glebie żelazo i udostępniają je roślinom. Także wykorzystanie makroskładników, takich jak np. fosfor i potas, ulega znaczącej poprawie. Działanie pośrednie to pobudzenie życia biologicznego i przywracanie dobrej struktury gleby. W rezultacie poprawia się retencja wody, co w ostatnich latach jest szczególnie istotne.

Convert SL

Gleba źródłem chorób

Mikroorganizmy zawarte w Convert SL wykazują wiele innych pożądanych właściwości związanych z korzystnymi przemianami w środowisku gleby. Paenobacillus sp. działa antagonistycznie na grzyby patogeniczne, np. Fusarium. Pseudomonas sp. ma zdolność wiązania azotu z powietrza glebowego i udostępniania go innym organizmom oraz roślinom uprawnym.

Redukcja zagrożenia ze strony zasolenia gleby

Każdy z gatunków wchodzący w skład Convert SL wytwarza osmoprotektany. Są to ich metabolity, które tworzą na powierzchni systemu korzeniowego roślin uprawnych biofilm chroniący przed nadmiernym zasoleniem gleby.

Zasolenie może być trwałe wynikające z degradacji gleby lub okresowe związane z wnoszeniem wysokich dawek nawozów mineralnych bądź też naturalnych. W każdym z tych scenariuszy, nadmierne zasolenie gleby prowadzi do zaburzeń w pobieraniu składników odżywczych i wody przez rośliny, przyhamowania ich wzrostu, a w konsekwencji spadku wielkości i jakości plonów.

Convert SL na niekorzystne warunki

Wyselekcjonowane szczepy bakterii znajdujące się w Convert SL zostały wyizolowane z rodzimych gleb przez badaczy z firmy Agrobiotics. Mają wysoką zdolność adaptacji i rozwoju w zmiennym środowisku glebowym poddawanym stresowi abiotycznemu i biotycznemu. Mechanizmy adaptacyjne są zróżnicowane: Paenibacillus sp. wytwarza endospory, Pseudomonas sp. macierz polimerową — dzięki tym zabezpieczeniom mogą przetrwać okresowe niekorzystne warunki środowiskowe.

Stosowanie Convert SL dzięki formie płynnej, jest bardzo łatwe, wygodna dawka 1,0 do 1,5 litra na hektar przy użyciu 200 do 300 litrów wody. Termin stosowania po zbiorze roślin uprawnych, na ściernisko lub po ich uprawie, a także przed lub po mechanicznym niszczeniu międzyplonów.

Duże żniwa na Opolszczyźnie w pełni

0

Z dwutygodniowym opóźnieniem rozpoczęły się duże żniwa na Opolszczyźnie. Pomimo padających deszczy, zboże trzeba już zbierać z pola.

Wiesław Kowalczyk, rolnik z Bukowia:

– Zaczniemy dzisiaj kosić, bo już widzę, że sąsiedzi zaczęli też kosić. Kurzy się, jest suche, a jak się kurzy, to pewnie jest suche. Sprawdzimy jeszcze na wilgotnościomierzach. Prawdopodobnie będziemy kosić te pola, na których odmiany wcześniej dojrzały. Opady deszczu prawdopodobnie mogą troszeczkę popsuć parametry. Mamy obawy, że kolejne opady grożą większym spadkiem parametrów. Ale na razie widzę, że nie jest jeszcze źle.

Zboże czernieje

Na słabszych glebach, zwłaszcza tam, gdzie nie było zastosowanego fungicydu w dostatecznej ilości kłosy robią się czarne.

Krzysztof Piech. rolnik z Igłowic:

– Dzisiaj do godziny 11.00 młóciłem rzepak, a teraz wjechałem w pszenicę, mimo że rzepaku nie skończyłem kosić. Trzeba jednak sobie ustalać jakieś priorytety. Pszenica jest dojrzała i z każdym kolejnym deszczem jest ryzyko utraty parametrów. To nie jest tylko strata jakiejś tam ceny, bo wiadomo, że spada liczba opadania i głównie gęstość, jeżeli pszenica dostaje pobudzenia pod wpływem uwilgotnienia, gdy jest dojrzała. A wraz z gęstością traci się jakiś odsetek plonu. Dlatego trzeba było przerwać omłoty rzepaku i wejść w pszenicę.

Cały sezon jest pod znakiem kapryśnej pogody

Rolnik twierdzi, że cały sezon jest pod znakiem kapryśnej pogody, a pszenica ma to do siebie, że po opadach dłużej wysycha, bo ziarna w plewach potrzebują na to więcej czasu. Natomiast rzepak po opadach dochodzi szybciej, dlatego że zawiera w swoim składzie olej.

– Nasiona rzepaku zachowują się hydrofobowo, nie piją tak wody, więc po opadach trzeba po prostu przezbroić kombajn i wjeżdżać w rzepak. Jak pszenica przeschnie, trzeba znowu ściągać kosy boczne z hedera, cofać stół i jechać w pszenicę. Nie jest wesoło, ale trzeba mimo wszystko jakoś to żniwa robić. Z chwilą kiedy na dojrzały łan poszły jakieś opady, to wiadomo, że pojawiają się grzyby czerniowe, czyli alternaria czy kladosporium i zboże czernieje. Natomiast przed opadami parametry pszenicy były rewelacyjne: białko ponad 15, gęstość nie mniejsza niż 79, ale przeważała 80, blisko 84.

Ziarno nie trafia do skupu, ale do magazynu

– Pszenica w 100-procentach idzie na magazyn. W moim magazynie nie za bardzo mogę składować i rzepak, i pszenicę. Muszę się zdecydować na jedno, więc decyduję się na magazynowanie pszenicy. A rzepak różnie: czasami gdzieś tam odstawiam na przechowanie. Może jakąś ilość w tym roku też się zdecyduję przechować, żeby troszkę pożonglować ceną.

Dariusz Klusko rolnik z Pągowa

– Przebadaliśmy ziarno i postanowiliśmy, że trzeba wjeżdżać w pola. Resztę rzepaku chcemy, że tak powiem, kolanem docisnąć, żeby go skończyć i wjeżdżamy teraz w jęczmień. Jest suchy – rano brałem pomiar wilgotności i wyszło 13 procent, więc jęczmień browarny jest priorytetem, więc chcielibyśmy go skończyć przed prognozowanymi na dzisiaj deszczami czy nawet ulewami. Potem pilnie trzeba wjeżdżać w pszenicę.

Wszystkie zboża i rzepak dojrzały w tym samym czasie

– Pszenica też już jest do koszenia. Można powiedzieć, że wszystko zeszło się naraz. W czasie wegetacji było jednak zimno i sucho. Było naprawdę dużo dylematów, czy to chronić, czyli czy stosować tą chemię, ile, czy dawać nawóz na kłos. Rolnicy naprawdę musieli się w tym roku dwoić i troić, żeby jakieś mądre decyzje podjąć.

Rolnik spodziewa się dobrego plonu.

– Wydaje mi się, że plon będzie w miarę przyzwoity, bo w tym ostatnim momencie pszenica dostała deszczu, więc ziarno wygląda na fajnie nalane i ma dobre parametry. Ale też będą takie kawałki, gdzie będzie bardziej pasza niż konsumpcja.

Dobre plony

Leszek Fornal, rolnik z Kantorowic

– Kosimy już pszenicę lżejszych ziemiach. Oczywiście skosiliśmy też już jęczmień zimowy. Nie lubię się chwalić, że na jakimś kawałku jest więcej czy mniej, ale plony zapowiadają się średnie, a może troszeczkę będą lepsze, bo jednak deszcze padały, wegetacja była dłuższa i zboże nabierało masy. I choć na niektórych polach na lżejszych ziemiach, gdzie pszenica szybciej dojrzała, to sczerniała, ale widać, że ziarno jest w miarę dobre i wynosi od 13 do 15 procent białka. Mam nadzieję, że nie będzie za dużo deszczu, bo wiadomo, że padający deszcz wypukuje białko.

Rolnik część pszenicy sprzedaje, a część będzie magazynował. To zależy od tego, czy są kolejki przed punktami skupu. Jeśli nie ma kolejek, to jedzie do skupu, a jeśli są kolejki, to do magazynu.

dr Mariusz Drożdż

Ceny zbóż i rzepaku spadły w skupie w 3 tyg. lipca – MRiRW

0
Ceny pszenicy

Ceny zbóż w skupie spadły w olbrzymiej większości przypadków w trzecim tygodniu lipca – informuje cotygodniowy raport MRiRW. Wzrost cen odnotowała kukurydza, która jako jedyne zboże opiera się sezonowej presji spadkowej widocznej na krajowym rynku zbóż. Pewnym pocieszeniem może być fakt, że rok temu za zboża płacono średnio jeszcze mniej niż teraz. Także cena średnia skupu rzepaku obniżyła się mocno w raportowanym tygodniu, do 2.160 zł/t, ale jest to nadal kilka procent wyższa niż przed rokiem.

W przeciwieństwie od publikowanych szeroko w internecie cen ofertowych raport MRiRW pokazuje faktyczne ceny transakcyjne, czyli ceny akceptowane również przez rolników. Warto mieć na uwadze, że raportowane ceny dotyczą również dostaw z umów zawartych wcześniej.

Olbrzymia większość zbóż potaniała w tygodniu kończącym się 20-lipca

Według raportu MRiRW ceny średnie krajowe sześciu (z jedenastu) raportowanych zbóż spadły w krajowych punktach skupu w tygodniu kończącym się 20-go lipca 2025 roku. Skala zmian cen średnich mieściła się w zakresie od (-2,2%) – jęczmień browarniany do (+2,4%) – owies konsumpcyjny.

Warto zauważyć, że w przeciwieństwie do innych zbóż kukurydza zaczęła ponownie drożeć po chwilowej obniżce. Do połowy czerwca ceny tego zboża systematycznie rosły do poziomu blisko 930 zł/t (pośrednicy płacili najwięcej od sierpnia 2023 roku).

Krajowa pszenica jest droższa, ale kukurydza tańsza od średniej ceny w UE

Trzeba dodać, że krajowa cena średnia pszenicy konsumpcyjnej (873 zł/t) była w analizowanym tygodniu o 13 zł/t wyższa niż średnia w UE (860 zł/t), a za kukurydzę płacono średnio (905 zł/t), czyli o 54 zł/t mniej niż wyniosła średnia dla całej całej Unii Europejskiej (959 zł/t).

Przeczytaj również – Po ile zboże w skupach? Sprawdź aktualne ceny i sytuację na rynku [LIPIEC 2025]

Ile płacono za krajowe zboża – tabela (ceny średnie)


Cenę średnią krajową skupu pszenicy konsumpcyjnej (młyny i firmy handlowe) ustalono w raportowanym tygodniu na 873 zł/t po spadku o 3 zł w skali tygodnia. W poszczególnych makroregionach (Centralno-Wschodni, Południowy i Północno-Zachodni) ceny średnie skupu mieściły się w wąskim przedziale 863 – 877 zł/t.

Ceny zbóż – średnie ceny skupu pszenicy konsumpcyjnej w Polsce (wykres)

Przeczytaj również – Unijny eksport pszenicy obniżył się o 1/3 w sezonie 2024/25

Ceny zbóż paszowych

W raportowanym tygodniu wzrósł udział zbóż paszowych w skupie za sprawą dostaw tegorocznego jęczmienia. Według raportu stanowiły one 55% całego skupu w porównaniu do 53% tydzień wcześniej. W tym kukurydza stanowiła 15% dostaw, jęczmień paszowy 19%, a pszenica paszowa 18% całego skupu zbóż.

Cena średnia krajowa pszenicy kupowanej na cele paszowe spadła o symboliczną złotówkę do poziomu 874 zł/t, a w makroregionach ceny średnie płacone za ziarno paszowe pszenicy mieściły się w przedziale 859 – 889 zł/t.

Ceny zbóż – średnie ceny skupu pszenicy paszowej w Polsce od 2021 roku

Kukurydza pozostaje droga

W tygodniu kończącym się 20-go lipca 2025 roku cena średnia krajowa kukurydzy suchej ustalona została na 905 zł/t, czyli o 6 złotych za tonę wyżej w skali tygodnia. W makroregionach ceny średnie tego zboża zamknęły się w przedziale 903 – 907 zł/t. Kukurydza jako jedyne zboże nie poddaje się na razie presji spadkowej widocznej na krajowym rynku zbóż.


Ceny zbóż – średnie ceny skupu kukurydzy suchej w Polsce (wykres w ujęciu tygodniowym)

Warto zauważyć, że średnie ceny zbóż z 20-go lipca były we wszystkich przypadkach wyższe niż przed rokiem.

Zmiany cen średnich zbóż (zł/t) na przestrzeni lat – tabela

Ceny rzepaku według MRiRW

Dane MRiRW pokazują, że w tygodniu kończącym się 20-go lipca 2025 roku średnia cena zakupu rzepaku spadła w zakładach tłuszczowych o 119 zł do 2.160 zł/t*. Nadal oznacza to cenę o 7% wyższą niż rok temu. Dla porównania, seria najbliższa kontraktu na nowy rzepak (dostawa w sierpniu 2025) na Matif wyceniana była na koniec omawianego tygodnia znacznie niżej, bo na 2.011 zł/t.

Średnie ceny skupu rzepaku w Polsce (wykres w ujęciu tygodniowym)

Źródło: MRWiRW

Między niedzielą a wtorkiem miejscami spadnie 90 mm deszczu

0
26 lipca pogoda
26 lipca pogoda
26 lipca pogoda

Na północnym wschodzie, Wielkopolsce, Ziemi Lubuskiej pogoda w kratkę nie odpuszczała. Jutro największe szanse na burze są punktowo między Kotliną Kłodzką, wschodnią Wielkopolską; może na południu Kujaw czy na Podlasiu i północnym wschodzie Mazowsza. Popada też ale bez burz w Tatrach i Bieszczadach. Gdzie trafi rdzeń- jakiś 1% kraju spadnie 30 mm deszczu. Na zachodzie kraju dużo chmur ale nie powinno padać a jak się coś zdarzy to będzie to niewielki opad. Wiatr słaby z zachodu i północnego zachodu a wieczorem z północy.

W niedzielę raczej sucho ale zaznaczam, że to się zmienia jak w kalejdoskopie powinno być na Pomorzu i Ziemi Lubuskiej. Na południu i wschodzie a wieczorem w centrum miejscami zagrzmi ale o tym więcej jutro w prognozie.

W nocy z niedzieli na poniedziałek i w poniedziałek zatrzyma się nad nami front; zablokowany od wschodu i zachodu. Opady będą szły ze wschodu a na południu i wschodzie burze z południa na północ.

Według prognoz front dotrze najdalej do okolic Piły, Leszna, Wrocławia nie docierając na zachód kraju i krańce północne. Bliżej terminu będzie można coś rysować, wyrokować a póki co to fusy, wróżby.

Miejsca z największymi opadami są jeszcze nie znane ale wiadomo; że na wschodzie i południu mają to być opady burzowe czyli ulewne- w rdzeniu może spaść do 30 mm a po przejściu kilku burz na co są szanse miejscami mogłoby spaść łącznie i 90 mm a może i więcej. Od Żuław po wschód Wielkopolski, Opolskie te opady byłyby krótsze; bardziej ciągłe a burze by nie dotarły.

W poniedziałek wieczorem front zacznie wracać znów na wschód i we wtorek opady mają zanikać a po ich przejściu na 2-3 dni trochę mocniej się ochłodzi- do poziomu 19-23 stopni w ciągu dnia.

Na stacjach średnie ceny paliw – ON i Pb95 – spadły o 4 gr/l w skali tygodnia

0
obnizka vat na paliwa

Ceny paliw, zwłaszcza diesla są ważną pozycją kosztową w produkcji rolnej. Niepokojące dla rolników jest zatem ponowne rozjechanie się w hurcie cen benzyny i diesla do ok. 35-40 groszy z VAT. Taka sytuacja miała miejsce zimą, ale wtedy wynikała z większego zużycia oleju opałowego w sezonie grzewczym.

Rolnictwo jest dużym konsumentem diesla

Warto wiedzieć, że krajowe rolnictwo jest dużym konsumentem oleju napędowego. Dane GUS z 2016 roku pokazują, że rolnictwo we wspomnianym roku odpowiadało za 12% krajowego zużycia ON (1,65 mld litrów). Dla kolejnych lat GUS nie publikował już takich informacji, ale na podstawie danych o dopłatach do ON, czyli zwrocie części podatku akcyzowego, można oszacować, że w 2023 roku w rolnictwie zużyto 1,8 mld litrów oleju napędowego, co stanowiło ok. 12-13% całego krajowego zużycia. Jako, że rolnicy kupują paliwa w ilościach hurtowych, ceny im proponowane są zwykle dużo niższe od tych obowiązujących na stacjach paliw.

Różnica ceny hurtowej diesla i Pb95 waha się w okolicy 35-40 gr/l – wykres

W oficjalnym cenniku PKN Orlen benzyna Pb95 potaniała o symboliczny 1 grosz (bez zmian tydzień wcześniej), a diesel potaniał o 2 grosze (-4 gr/l tydzień wcześniej) w tygodniu kończącym się 23-lipca 2Ceny paliw025 roku. W konsekwencji ostatnich zmian średnia cena diesla (z VAT) obniżyła się do poziomu 5,85 zł/litr, a benzyny 95 oktanów spadła do 5,50 zł/litr.

Na szczęście dla kierowców wróciły wakacyjne promocje

Konsekwencją wcześniejszych zmian był bardzo duży wzrost marż stacji paliw, które zamiast dostosować cenniki do warunków rynkowych (ceny paliw spadały, ale tylko w hurcie) proponują, zwykle 20-40 groszowe, upusty przy zakupach z użyciem aplikacji. Zresztą upusty oferują sieci, które mają dużo wyższe ceny chociażby w porównaniu do publikowanej tu średniej krajowej. Dodatkowo promocyjne ceny paliw dotyczą stosunkowo niewielkich ilości.

Przeczytaj również – Ceny paliw w hurcie i na stacjach rozjechały się mocno !!!

Warto szukać tańszych stacji

Rozpiętość cenowa między najtańszymi stacjami paliw, a tymi najdroższymi zwiększyła się w ostatnim czasie. Tradycyjnie już najtańsze stacje są zlokalizowane przy centrach handlowych, ewentualnie stacje miejskie, a najdroższe przy drogach szybkiego ruchu.
Różnice cenowe wynikają z powrotu marż na bardzo wysokie poziomy. Licząc od początku 2025 roku marże średnie stacji paliw są dużo powyżej średniej z lat 2017-2023 (w 2024 roku były rekordowe). Decydujący wpływ na ceny, a tym samym marże stacji ma PKN Orlen, który posiada najwięcej stacji na rynku. Wspomniane różnice wyrównują się w przypadku, gdy kierowca korzysta z wakacyjnych rabatów.

Ceny paliw na stacjach – średnie na 16-07-2025

Według e-Petrol.pl w połowie 30-go tygodnia 2025 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było średnio zapłacić na krajowych stacjach odpowiednio 5,85 zł/litr i 6,04 zł/litr. Oznacza to, że cena popularnej benzyny i diesla spadła o 4 grosze w skali tygodnia. Jednocześnie cena średnia autogazu pozostała na poziomie 2,69 zł/l. Na giełdzie cena ropy spadła w ostatnim tygodniu, a kurs usd/pln spadł w pobliże wieloletnich minimów.


Średnie ceny paliw w detalu: 23-07-2025 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

• Pb98: 6,65 zł/l (-2 gr/l);
• Pb95: 5,85 zł/l (-4 gr/l);

• ON: 6,04 zł/l ( -4 gr/l);
• LPG: 2,69 zł/l ( 0 gr/l).

Ceny paliw na stacjach – wykres

Paliwa są dużo tańsze od swoich historycznych maksimów z 2023 roku (8,08 zł/l – ON z października i 7,95 zł/l – Pb95 z czerwca 2023).

Aktualnie ceny paliw są również niższe niż przed rokiem o 34-50 gr/l w detalu i 23-61 groszy na litrze w hurcie.

Ceny paliw mocno spadły w skali roku (tabela)

Warto, a może nie warto, przypomnieć sobie dawne czasy – Orlen apeluje o niekupowanie paliwa na zapas. Mamy powody do obaw?

Cena diesla w hurcie jest ponowienie dużo wyższa od benzyny

W cenniku hurtowym PKN Orlen w skali tygodnia kończącego się 23-go lipca 2025, cena netto litra benzyny 95 spadła o 1 grosz (+0 groszy tydzień wcześniej) i sięgała 5,50 zł/litr (z VAT). W tym samym czasie diesel potaniał o 2 grosze (-4 groszy tydzień wcześniej) i kosztował 5,85 zł/litr (z VAT). Oznacza to, że diesel był w środę (23.07.2025) o 35 groszy droższy od benzyny.

Warto przypomnieć, że od połowy maja do połowy czerwca ceny diesla i benzyny w hurcie były równe, a nawet ON był czasem tańszy. Wcześniej taka sytuacja miała miejsce w sierpniu 2024 roku.
Ceny paliw są w hurcie wyraźnie niższe niż na początku roku
Od początku 2025 roku benzyna 95 w hurcie tanieje o 26 groszy, a diesel potaniał w tym czasie o 18 groszy na litrze.

Dla porównania, średnia cena PB-95 i ON spadła na stacjach paliw odpowiednio o 19 groszy i 6 groszy za litr od początku tego roku.

Hurtowe ceny paliw PKN Orlen (wykres)

Notowania ropy Brent na tle zmian kursu USD/PLN (wykres)

Ceny ropy Brent znalazły punkt równowagi wokół 68 usd/baryłkę

Od połowy lipca notowania ropy Brent oscylują w okolicy poziomu 68,0 usd/baryłkę. Oznacza to cenę dużo niższą niższą w porównaniu do tych poziomów obowiązujących w okresie wojny między Izraelem i Iranem (max. blisko 80 usd/b).

Inwestorzy z rynku ropy koncentrują się obecnie na raportach dotyczących zapasów i globalnych aktualizacjach makro, które mogą zmienić nastroje. W obliczu zaostrzających się sankcji (np. wobec Rosji) i nasilających się problemów w handlu, rynki ropy powinny pozostawać nisko. Jednak duże postępy w negocjacjach handlowych i kolejne umowy między USA i partnerami mogą wesprzeć wzrost cen ropy.
W czwartkowy wieczór (24.07.2025) ropa Brent kosztuje ok. 68,5 usd/b, czyli tyle samo jak tydzień wcześniej.

USD/PLN wrócił w pobliże 3,60 zł za dolara

Dzisiaj (24.07.2025) wycena dolar/złoty oscyluje wokół 3,61 zł za dolara, czyli o ok. 5 groszy niżej niż przed tygodniem. Co ciekawe, majowa obniżka stóp procentowych w Polsce i ponowna na początku lipca (w czerwcu RPP pozostawiła stopy bez zmian) nie przeceniła złotego. Ostatni powrót do wzrostu notowań euro wobec dolara (dolar się osłabił) przełożyła się na spadek kursu USD/PLN.

W tym roku marże stacji ze sprzedaży paliw są zbliżone do rekordowego poziomu

W połowie 30 tygodnia 2025 uśredniona marża modelowa stacji paliw wyniosła 19 groszy/l dla ON (-2 grosze w skali tygodnia), a w przypadku benzyny (Pb95) aż 35 groszy na litrze (-2 grosze w skali tygodnia).

Licząc od początku 2025 roku uśrednione marże stacji paliw są zbliżone do rekordu z 2024 roku (patrz wykres).

Marże modelowe stacji paliw w skali rocznej (wykres)

Marże modelowe liczone są od oficjalnych cen hurtowych PKN Orlen i nie uwzględniają upustów (zwykle 15-30 gr/l) udzielanych poszczególnym odbiorcom (stacjom paliw), ale też nie uwzględniają upustów okresowych stosowanych przez różne sieci stacji.

Źródło cen: PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com, ewgt

Po ile zboże w skupach? Sprawdź aktualne ceny i sytuację na rynku [LIPIEC 2025]

0
Ceny zbóż

Ile kosztuje pszenica, kukurydza i żyto? Jak informuje Izba Zbożowo-Paszowa, na krajowym rynku zbóż w połowie lipca 2025 roku widać wyraźne ograniczenie podaży ziarna z ubiegłorocznych zbiorów. W efekcie handel ziarnem z 2024 roku jest bardzo ograniczony, a wiele wytwórni pasz nadal poszukuje surowca, koncentrując się głównie na pszenicy dostępnej w dużych gospodarstwach.

Ograniczona podaż starego ziarna

Zdecydowanie najtrudniej kupić obecnie stary jęczmień, pszenżyto i kukurydzę. Na rynku pojawiają się głównie oferty sprzedaży pszenicy, której zapasy pozostały jeszcze w silosach gospodarstw towarowych.

Mimo zbliżających się żniw, niektóre przetwórnie i wytwórnie pasz wciąż decydują się na zakup ziarna ze starych zbiorów – przede wszystkim tam, gdzie opóźnienia zbiorów są największe.

Pogoda opóźnia żniwa

Ostatnie dni przyniosły intensywne opady deszczu w wielu regionach kraju, co wpłynęło na wstrzymanie zbiorów jęczmienia ozimego i opóźnienie rozpoczęcia żniw rzepaku ozimego.
Szacuje się, że do tej pory zebrano około 75–80% jęczmienia ozimego.

Jeśli pogoda ustabilizuje się w najbliższych dniach, masowe zbiory rzepaku i pszenicy ruszą w ostatniej dekadzie lipca. Na południu kraju rozpoczęły się już pierwsze zbiory pszenicy ozimej, jednak ich zaawansowanie nadal jest niskie.

Z południa napływają również informacje o wysokim poziomie białka w ziarniakach pszenicy, jednak notowane wcześniej opady deszczu przyczyniły się do wystąpienia porostu, co może negatywnie wpłynąć na jakość ziarna.

Ceny zbóż w skupach

Aktualne ceny zbóż w krajowych skupach zależą przede wszystkim od regionu oraz rodzaju ziarna. W związku z opóźnieniem żniw i ograniczoną dostępnością surowca z poprzedniego sezonu, stawki utrzymują się na stabilnym poziomie. Poniżej prezentujemy przedziały cenowe oferowane przez przetwórców za zboża z dostawą w lipcu 2025 roku (stan na 18 lipca 2025).

Zboże ze zbiorów 2024 (z dostawą w lipcu):

  • Pszenica konsumpcyjna (12.5/76/250): 830–880 zł/t
  • Pszenica paszowa: 830–870 zł/t
  • Pszenżyto: 820–855 zł/t
  • Jęczmień (zbiór 2025): 680–740 zł/t
  • Żyto konsumpcyjne: 700–760 zł/t
  • Żyto paszowe: 680–720 zł/t
  • Kukurydza: 890–930 zł/t

Zboże ze zbiorów 2025 (dostawa lipiec–wrzesień):

  • Rzepak (warunki polskie): 2030–2100 zł/t
  • Pszenica konsumpcyjna: 800–820 zł/t
  • Pszenica paszowa: 770–800 zł/t
  • Jęczmień paszowy: 680–740 zł/t
  • Pszenżyto: 670–710 zł/t
  • Żyto konsumpcyjne: 600–680 zł/t
  • Żyto paszowe: 580–650 zł/t
  • Owies: 550–600 zł/t

źródło: Izba Zbożowo-Paszowa

Święto konia zimnokrwistego w Kętrzynie!

0

19 i 20 lipca 2025 roku na terenie Stada Ogierów Kętrzyn odbył się XXIII Ogólnopolski Czempionat Koni Rasy Polski Koń Zimnokrwisty i Arden Polski. To największa impreza tego rodzaju w Polsce i jedna z największych w Europie. Co roku w trzeci weekend lipca przyjeżdża tu kwiat polskiej hodowli. –To jest pasja. Jeżeli się coś kocha, to mimo wszystko się to robi – przekonywali hodowcy.

Jedynie takie czempiony

Przez dwa dni na terenie Stada Ogierów Kętrzyn miłośnicy koni zimnokrwistych mieli okazję podziwiać te niezwykłe zwierzęta podczas oceny, a także specjalnie przygotowanych pokazów, m.in. poręczy ogierów zimnokrwistych, czy też zawodów zaprzęgowych.

Dziś udało nam się zdobyć czempiona w kategorii klaczy dwuletnich Rasy Arden Polski, czempiona ogierów ardeńskich dwuletnich, superczempiona oraz Best in Show. Także wygrał dziś wszystko. Jest wielka radość i jest to też taka nagroda za tę ciężką pracę i starania. I jeszcze z ciekawostek – matka klaczki, która w tym roku zdobyła czempiona w swojej klasie, w 2019 roku też tutaj była czempionką. Emocje są duże. Jesteśmy szczęśliwi, bo jednak ta praca hodowlana zostaje nam jakoś wynagrodzona w tych ciężkich dla hodowców czasach – podkreślali Michał i Paulina Rosa, hodowcy z woj. warmińsko-mazurskiego. 

 – Nasza klacz Karen została czempionką dzisiejszej wystawy, superczempionką wśród klaczy. I ogier też może się pochwalić sukcesami, bo zajął dwa drugie miejsca, także mamy co świętować. Dobre kojarzenia – to na pewno. Lata praktyki, żeby dobrze kojarzyć te cechy. Potem owocuje to właśnie takimi dniami i sukcesami, jak dzisiaj. Hodowlę prowadzimy od 20 lat. Tak naprawdę zaczęło się od naszego dziadka, który zawsze hodował konie z racji tego, że kiedyś po prostu to było tradycją, że konie pracowały. Kiedy dziadek zmarł objął to tata i  stwierdził, że wszystko likwiduje, oprócz koni. Na początku były konie „bez papierów”, potem z papierami, czyli rodowody pełne. Zaczęliśmy ściągać konie z Francji, Belgii, Szwecji i przez te kojarzenia znajdujemy się dzisiaj w Kętrzynie. Przez to, że zawsze konie pogrubione, czyli zimnokrwiste, były w naszym domu, zaczęliśmy kontynuować po prostu tę tradycję. Jesteśmy zdania, że jeżeli coś robimy, to róbmy to dobrze. Jeżeli konie są dobrze dobrane rodowodowo i jeśli chodzi o cechy i genetyczne, i zootechniczne, to potem będzie dobrze. Kończy się na tym, że ludzie sami do nas piszą i dzwonią o te dobre źrebięta. Może tak nieskromnie powiem, ale jeżeli przez te lata wyrobiło się dobrą markę, to po prostu ludzie do nas wracają. Chyba to jest taka najlepsza gratyfikacja z tego wszystkiego, co robimy – tłumaczył Maciej Napiwodzki, hodowca z woj. warmińsko-mazurskiego. 

Każdy w domu ma czempiona, ale przyjedziemy tutaj, porównamy materiał, to wiadomo, że ktoś ma lepszy i można sobie wtedy wymienić kilka słów, podpatrzeć ogiera, można od kogoś odkupić, żeby coś poprawić. Klacz rodzi tylko jednego źrebaka rocznie, a ogier można zrobić przykładowo 20, 30, 40 źrebaków rocznie. Na dzień dzisiejszy jest bardzo ciężko. Cena jest niska, jest problem ze sprzedażą. Te konie teraz nie pracują, wszyscy chowają je rekreacyjnie, hobbystycznie, a trzeba z czegoś żyć. Są zaprzęgi, bryczki, kuligi, jakieś jazdy konne, ale na dzień dzisiejszy jest słaba opłacalność.  Dobrze jeżeli rodzi się zdrowe źrebię. My pomalutku odsadzamy następne z myślą, by móc przyjechać tu za rok – mówił Piotr Mikulski, hodowca z woj. podlaskiego.

Czempionat w Kętrzynie jest największą imprezą tego rodzaju w Polsce i jedną z największych w Europie

Rzeczywiście jest to największe tego typu wydarzenie w Polsce. Zgłasza się blisko 100 koni. To impreza dwudniowa. Konie oceniane są w dwóch grupach rasowych. Wczoraj mieliśmy ocenę koni rasy Polski Koń Zimnokrwisty, typowa nasza rodzima polska rasa. Dzisiaj oceniane są konie rasy Arden Polski, troszkę mniejsza stawka. Zawsze drugiego dnia Czempionatu przewidziane są dodatkowe pokazy, atrakcje. Przybliżamy hodowlę koni, przybliżamy rasy. Będzie ustawianie poręczy, czyli takiego rzędu spiętych razem ogierów. Do Stada Ogierów w Kętrzynie należy rekord świata i rekord Guinnessa. Jeżeli chodzi o ustawianie ogierów w poręczy, jeszcze nikt nie pobił naszego rekordu z 2007 roku. Wówczas ustawiliśmy 22 ogiery w jednej poręczy. Myślę, że na dzień dzisiejszy konie mają dużo mniejsze znaczenie użytkowe niż kiedyś. To jest chyba oczywiste. Natomiast rzeczywiście hodują konie pasjonaci, którzy są do nich przywiązani, którzy kultywują wielopokoleniową niekiedy tradycję rodzinną. Dzisiaj do tych koni, tak jak do każdego hobby, myślę, że trzeba dołożyć. To jest tendencja nie tylko ogólnopolska, ale tendencja ogólnoświatowa. I można powiedzieć, że my jeszcze mamy stosunkowo dużo tych koni, ponieważ ponad połowa populacji koni w Polsce to są koni zimnokrwiste, gdzie na przykład u naszych zachodnich sąsiadów ta populacja stanowi niecałe 5%. Cieszę się, że mamy tutaj też młode osoby, które te konie prezentują i prowadzą, ale jak widzimy, są to głównie wielopokoleniowe rodziny, gdzie dziadek hodował, ojciec hoduje i dzieci już wciągają się w tę hodowlę. Powinniśmy to wspierać, żeby tej hodowli nie ubywało. Nie mówię już, żeby przybywało, ale żeby nie ubywało, dlatego że są to nasze rodzime rasy, to jest nasze dziedzictwo też kulturowe, narodowe i powinniśmy rozwój tego wspierać – podkreślał Adam Oler, prezes Zarządu Stajni Nowe Jankowice. 

Wyniki Ogólnopolskiego Czempionatu Koni Rasy Polski Koń Zimnokrwisty: 

Klacze

Czempionka – dwuletnia Hetana R.S. (Jukatan RS-Heide/Helmut), hod. Roman Szultka

Wiceczempionka – dwuletnia Tola z Ho-Hern (Fedor-Tanzania/Palegros), hod. Jacek Hernik

III miejsce – roczna Rosa (Sedor-Rotsela/Selmut), hod. SK Nowe Jankowice

IV miejsce – roczna Liza (Ultimo-Laguna-KG/Martin), hod. Kamil Królikowski

Ogiery

Czempion – dwuletni Baron (Bango-Basara/Sabon), hod. Bartosz Iwański 

Wiceczempion – dwuletni Orius R.S. (Jukatan RS-Ormina/Altgold), hod. Roman Szultka 

III miejsce – roczny Saver (Bango-Sara/Bisedor), hod. Bartosz Iwański 

IV miejsce – roczny Bavar (Vegar-Barwa/Erwin II), hod. Marcin Markowiak 

Wyniki Ogólnopolskiego Młodzieżowego Czempionatu Koni Rasy Arden Polski:

Klacze

Czempionka – Karen (Apollon de Mairy-Kasja/Rio du Dol), hod. Grzegorz Napiwodzki 

Wiceczempionka – Sodrina MR (Amolis-Salwa MR/Sultan), hod. Michał Rosa 

III miejsce – Tiarella (Widar-Trolla/Rufus S), hod. Adam Mojsiewicz 

IV miejsce – Sangria (Kaporal de Malmaison-Sonata/Apollon de Mairy), hod. Adam Mojsiewicz 

Ogiery 

Czempion – Chocco MR (Amolis-Chanel/Rubis 144), hod. Michał Rosa 

Wiceczempion – Anton (Damos-Asana/Santor), hod. Waldemar Sekściński 

III miejsce – Sador (Damos-Sindi/Valhal ad Groftebjerggard), hod. Waldemar Sekściński, wł. Łukasz Żądło

IV miejsce- Kapolon SW (Apollon de Mairy-Karmen/Casmir), hod. Sławomir Woźniak 

BEST IN SHOW – Chocco MR