poniedziałek, 4 maja, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 255

Ile płacono za krajowe zboża i rzepak w II połowie lutego ?

0
Ceny pszenicy

Raport MRiRW pokazuje, że ceny średnie krajowe siedmiu (z dziesięciu) raportowanych zbóż spadły w krajowych punktach skupu w tygodniu kończącym się 23-go lutego 2025 roku. Skala zmian cen średnich mieściła się w zakresie od -2,2% (owies konsumpcyjny) do +0,7% (pszenżyto).

Ceny średnie zakupu zbóż w podmiotach skupowych w Polsce – tabela


Młyny płaciły za pszenicę więcej niż firmy handlowe

Cenę średnią krajową skupu pszenicy konsumpcyjnej (młyny i firmy handlowe) ustalono na 948 zł/t po spadku o 7 zł w skali tygodnia. W poszczególnych makroregionach (Centralno-Wschodni, Południowy i Północno-Zachodni) ceny średnie skupu ustalono w wąskim przedziale 931 – 959 zł/t.

Bardziej szczegółowe dane pokazują, że młyny płaciły w 7 tygodniu tego roku za ziarno pszenicy średnio ok. 950 zł/t, podczas gdy handlowcy ok. 938 zł/t.

Średnie ceny skupu pszenicy konsumpcyjnej i paszowej w Polsce (wykres)

Ceny zbóż paszowych

W raportowanym tygodniu w skupie przeważały zboża paszowe, a ich udział spadł do 59% z 53% tydzień wcześniej. W tym kukurydza stanowiła 27%, a pszenica paszowa prawie 22% całego skupu zbóż.

Cena średnia krajowa pszenicy kupowanej na cele paszowe spadła o 9 zł do 928 zł/t, a w makroregionach ceny średnie płacone za ziarno paszowe pszenicy mieściły się w przedziale 888 – 958 zł/t.

Handlowcy płacili za pszenicę paszową znacznie więcej niż firmy paszowe

Jednocześnie firmy paszowe kupowały pszenicę średnio po 900 zł/t, a pośrednicy płacili 949 zł/t.

Średnie ceny skupu pszenicy paszowej w Polsce od 2021 roku

Cena oferowana za kukurydzę przez pośredników była znacznie wyższa niż oferowana przez firmy paszowe

Cena średnia krajowa kukurydzy suchej ustalona została na 871 zł/t, czyli 4 zł/t mniej niż tydzień wcześniej. W makroregionach ceny średnie tego zboża zamknęły się w przedziale 832 – 894 zł/t.

W skali kraju handlowcy płacili za kukurydzę średnio 883 zł/t, a firmy paszowe 845 zł/t.

Średnie tygodniowe ceny skupu kukurydzy suchej w Polsce (wykres)



Ceny krajowego rzepaku

Dane MRiRW pokazują, że w tygodniu kończącym się 23-go lutego 2025 roku średnia cena zakupu rzepaku spadła w zakładach tłuszczowych o symboliczne 0,2% (-4 zł/t), do 2.399 zł/t. Nadal oznacza cenę o blisko 23% wyższą niż rok temu. Dla porównania, seria najbliższa kontraktu na rzepak w Paryżu wyceniana była na koniec omawianego tygodnia znacznie niżej, bo na 2.211 zł/t.

Ceny średnie skupu rzepaku w Polsce w ujęciu tygodniowym (wykres)

Cena najbliższej serii kontraktu na rzepak na giełdzie Matif w PLN/t

Źródło: MRiRW, Euronext-Paryż

Drogie nawozy? Grupa Azoty radzi rozłożyć zakupy na transze…

0
ceny nawozów w 2026

Ceny nawozów na światowych rynkach rosną w zastraszającym tempie, a Grupa Azoty, choć dostrzega problem, zdaje się sugerować, że rolnicy muszą przyzwyczaić się do drobnych wstrząsów na rynku. Wzrosty cen to efekt popytu, dostępności nawozów oraz trudności logistycznych – wszystko to nie jest żadnym zaskoczeniem. Branża nawozowa, zwłaszcza w Europie, od lat zmaga się z niestabilnością cen surowców, a ostatni kryzys energetyczny jeszcze bardziej pogłębił ten problem.

Rekomendacje Grupy Azoty: „Rozłóżcie zakupy nawozów na transze”

W związku z sytuacją, Grupa Azoty zaleca, aby rolnicy rozkładali zakupy nawozów na kilka transz, co zmniejszy ryzyko zakupu w wyższych cenach w szczycie sezonu.

Czy rolnicy w Polsce, którzy i tak borykają się z wieloma trudnościami finansowymi, naprawdę mogą sobie na to pozwolić? Ceny nawozów, które wzrosły o setki złotych na tonie w ostatnich miesiącach, stanowią ogromne obciążenie dla gospodarstw rolnych, które już i tak zmuszone są do zarządzania coraz wyższymi kosztami produkcji.

Wysokie koszty gazu i ich wpływ na produkcję nawozów

Wzrost cen gazu ziemnego, który napędza wyższe koszty produkcji nawozów, ma swoje źródło w globalnych rynkach energetycznych, ale nie da się ukryć, że Grupa Azoty, jako kluczowy producent nawozów w Polsce, nie ma tu łatwego zadania. Choć firma podkreśla, że nie ma problemów z dostępnością nawozów, w rzeczywistości wiele gospodarstw rolnych boryka się z brakiem wystarczających zapasów w kluczowych momentach sezonu. Problemy logistyczne, które towarzyszą transportowi nawozów, mogą pogłębić tę sytuację, zwłaszcza w kontekście rosnącego zapotrzebowania.

SPRAWDŹ: Jakie są ceny nawozów w marcu 2025? Zobacz, jak bardzo podrożały

Co gorsza, rolnicy w Polsce coraz częściej decydują się na tańsze nawozy z Rosji i Białorusi, które oferują atrakcyjniejsze ceny. Oczywiście, Grupa Azoty wskazuje, że różnice w cenach wynikają z niższych kosztów produkcji w tych krajach, m.in. braku opłat za emisje CO2 czy niższych cen gazu. Jest to jednak sytuacja, która stawia pod znakiem zapytania politykę wspierania europejskiego przemysłu nawozowego. Jeśli Komisja Europejska nie podejmie stanowczych działań w kwestii ceł na nawozy z krajów wschodnich, unijny sektor nawozowy będzie coraz bardziej zagrożony.

Potrzebne są konkretne rozwiązania dla rolników

W obliczu takich wyzwań, rolnicy w Polsce potrzebują wsparcia, a nie jedynie teorii o „rozłożeniu zakupów nawozów na kilka transz”. Konieczne jest wprowadzenie skutecznych regulacji, które umożliwią utrzymanie konkurencyjności europejskiego rynku nawozowego, tak aby polski przemysł rolniczy nie stał się zakładnikiem zewnętrznych producentów, którzy mają znacznie tańsze koszty produkcji.

Tworzenie LOZ kluczowym elementem wspierania zrównoważonego i efektywnego rolnictwa w Polsce [PIONEER]

0
Pioneer

Lista odmian zalecanych kukurydzy na rok 2025 opracowana przez COBORU jest wynikiem skrupulatnych badań i doświadczeń. Kreacje te charakteryzują się wysoką wydajnością oraz dobrą adaptacją do zróżnicowanych warunków klimatycznych i siedliskowych. Dzięki temu rolnicy mogą wybrać odmiany najlepiej odpowiadające ich potrzebom i warunkom uprawy, co przyczynia się do zwiększenia efektywności produkcji rolniczej w Polsce.

Jak odmiana trafia do LOZ?

Odmiana aby mogła zostać wpisana na LOZ musi przejść minimum 1 rok badań PDO, co w praktyce oznacza, że przechodzi badania w kraju minimum 3 lata w doświadczeniach COBORU. Zanim kreacja zostanie wprowadzona do PDO musi zostać zarejestrowana lub wykazać się wybitnymi wynikami w doświadczeniach rozpoznawczych (CCA) – w obu przypadkach są to 2 lata badań. Badania PDO mają na celu coroczną weryfikację wartości gospodarczej odmian znajdujących się w obrocie nasiennym w Polsce. Na podstawie wyników tych badań tworzone są LOZ do uprawy na obszarze poszczególnych województw.

Mapa rekomendowanych odmian kukurydzy Pioneer.

Tworzenie list LOZ

Tworzenie list odmian zalecanych jest kluczowym elementem wspierania zrównoważonego i efektywnego rolnictwa w Polsce. LOZ kukurydzy na rok 2025, opracowana przez COBORU, jest wynikiem dokładnych badań i doświadczeń. Odmiany te cechują się wysoką wydajnością oraz dobrą adaptacją do różnych warunków klimatycznych. Dzięki temu rolnicy mogą wybrać odmiany najlepiej odpowiadające ich potrzebom i warunkom uprawy, co przyczynia się do zwiększenia efektywności produkcji rolniczej w Polsce.

Odmiany Pioneer w LOZ

Spośród odmian marki Pioneer, które będą dostępne komercyjnie na sezon 2025 i były badane w roku 2024 w PDO w serii ziarnowej, wszystkie zostały wpisane na listę odmian zalecanych tj.

Grupa wczesna: P7818, P8255
Grupa średnio wczesna: P9255, P8904
Grupa średnio późna: P9610, P0710

Wśród odmian marki Pioneer badanych w roku 2024 w PDO na listę odmian zalecanych zostały wpisane wszystkie odmiany badane w seriach ziarnowych, które będą dostępne w handlu u przedstawicieli Pioneer.

Spośród mieszańców wpisanych na LOZ 2025 przez COBORU, szczególną uwagę zasługują poniższe kreacje.

Mieszaniec średnio wczesny – P8904

P8904 [FAO 250]: Nr 1 COBORU w grupie średniowczesnej w latach 2022 (CCA) i 2023 (PDO). Jest to bardzo stabilny mieszaniec, przystosowany do wszystkich typów stanowisk glebowych, na których może być uprawiana kukurydza. W 2022 roku w serii CCA uzyskał 106% wzorca przy plonie 122,5 dt/ha, zajmując pierwsze miejsce. Rok później, w 2023 roku, P8904 powtórzył ten wynik, ponownie zajmując pierwsze miejsce w serii PDO z wynikiem 105% wzorca przy plonie 130 dt/ha.

P8904 jest jedną z najlepiej sprawdzonych odmian w produkcji polowej i jest często wybierana przez rolników gospodarujących na nieco słabszych stanowiskach glebowych. Jako odmiana z grupy AQUAmax charakteryzuje się bardzo wysoką stabilnością plonowania w trudniejszych warunkach. P8904 została wpisana na LOZ w 10 województwach, co potwierdza jej szeroką adaptację do różnych warunków.

Mieszaniec średnio wczesny – P9255

P9255 [FAO 260-270] – nr 1 COBORU w grupie średniowczesnej. Mieszaniec uzyskał rejestrację w COBORU w 2024 roku. W doświadczeniach COBORU CCA 2024, odmiana ta osiągnęła wynik 109% wzorca (150 dt/ha), zajmując pierwsze miejsce. W latach 2022-2023, w doświadczeniach rejestrowych COBORU, uzyskał bardzo dobry rezultat na poziomie 105%. Wyniki z wielolecia potwierdzają stabilność i plonotwórczość odmiany, plasując ją w gronie najlepszych w grupie średniowczesnej w kraju.

P9255 to mieszaniec typu Aquamax, dobrze znoszący okresowy stres związany z niedoborem wody i podwyższoną temperaturą. Ziarno typu dent, dość luźno ułożone w kolbie, wspomaga szybkie oddawanie wody w końcowej fazie wegetacji. Rośliny są dość wysokie, a łodyga mocna i stabilna. Odmiana posiada średni wigor wiosenny, dlatego należy unikać zbyt wczesnych siewów na glebach mokrych, słabo nagrzewających się wiosną. P9255 została wpisana na LOZ w sześciu województwach, co po pierwszym roku w serii PDO czyni ją jedną z najlepszych w swojej grupie.

P9610 z grupy Aquamax

P9610 [FAO 280-290] z grupy Aquamax przeszła wzorowo serię doświadczeń w COBORU, uzyskując trzykrotnie pierwsze miejsca w doświadczeniach rejestrowych w latach 2020 i 2021 oraz porejestrowych w 2022 roku:

Rejestrowe 2020: 108% wzorca
Rejestrowe 2021: 110% wzorca
PDO 2022: 119,3 dt/ha (104% wzorca)

Odmiana P9610 reaguje korzystnie na dobre i bardzo dobre stanowiska glebowe. Charakteryzuje się doskonałymi cechami, szczególnie w późnych fazach wegetacji, takimi jak oddawanie wody, stabilność łodygi oraz wysoka odporność na choroby fuzaryjne kolb. P9610 została wpisana na LOZ w 8 województwach.

Podsumowanie

Na podstawie wpisów można stwierdzić, że odmiany Pioneer są bardzo przydatne do produkcji w każdym rejonie Polski. Mieszańce P8904, P9255 i P9610 wykazały się wyjątkową stabilnością plonowania, odpornością na stresy środowiskowe oraz wysoką wydajnością. Te cechy sprawiają, że odmiany Pioneer są doskonałym wyborem dla rolników dążących do maksymalizacji efektywności i stabilności produkcji rolniczej.

Chiny ogłaszają cła odwetowe na amerykańskie zboża i soję

0

Jak można było się spodziewać, Pekin szybko odpowiedział na działania Donalda Trumpa w sprawie ceł na import towarów z Chin. Odpowiedni komunikat pojawił się na stronie Ministerstwa Finansów Republiki Chińskiej (poniżej). Cła na importowane z USA towary wejdą w życie już 10-marca. Na liście towarów znajduje się między innymi soja i zboża.

Pierwsza wojna handlowa USA – Chiny

Już na początku I kadencji Donald Trump wskazywał, że Chiny są poważnym zagrożeniem dla USA. Dlatego też, bez jakiejkolwiek konsultacji chociażby z WTO, narzucił jednostronne cła handlowe na Państwo Środka (2018 rok). Wtedy Pekin dłużej zwlekał z cłami odwetowymi, próbując negocjować pokojowe rozwiązanie. Mimo tych prób doszło do wojny handlowej, która wstrząsnęła rynkami towarowymi i finansowymi na świecie. Porozumienie zostało podpisane w lutym 2020 roku, w którym to ChRL zgodziła się na zwiększenie zakupów amerykańskich produktów, wzmocnienie ochrony własności intelektualnej i ułatwienie firmom z USA dostępu do chińskiego rynku.

Chiny są przygotowane na wojnę handlową z USA ?

Od tamtego czasu Chiny zwiększyły znacznie produkcję zbóż, pojemność magazynów i mają rekordowe zapasy. Jednocześnie przestawiając się na import soi z Ameryki Południowej głównie. Stąd wpływ wojny celnej z Chinami na ceny zbóż i soi powinien być mniejszy w dłuższym terminie, chociaż pierwsze reakcje rynkowe są wyolbrzymiane przez inwestorów spekulacyjnych. Należy jednak pamiętać, że tym razem Trump wypowiedział również wojnę celną Meksykowi – główny odbiorca amerykańskiej kukurydzy i Kanadzie – główny dostawca rzepaku i oleju rzepakowego do USA. W kolejce czekają też cła na towary pochodzące z UE.

Komunikat Komisji ds. Taryf

Komunikat Komisji ds. Taryf Rady Państwa w sprawie nałożenia dodatkowych taryf na niektóre towary importowane pochodzące ze Stanów Zjednoczonych

Komunikat Komisji Podatkowej nr 2 z 2025 r.

  3 marca 2025 r. rząd USA ogłosił wprowadzenie kolejnych 10-procentowych ceł na wszystkie chińskie towary importowane do Stanów Zjednoczonych.

Jednostronne nałożenie ceł przez Stany Zjednoczone szkodzi wielostronnemu systemowi handlowemu, zwiększa obciążenia dla amerykańskich firm i konsumentów oraz podważa podstawy współpracy gospodarczej i handlowej między Chinami a USA.

  Zgodnie z Ustawą Taryfową Chińskiej Republiki Ludowej, Ustawą Celną Chińskiej Republiki Ludowej, Ustawą o handlu zagranicznym Chińskiej Republiki Ludowej i innymi ustawami, przepisami i podstawowymi zasadami prawa międzynarodowego, za zgodą Rady Państwa, od 10 marca 2025 r. zostaną nałożone dodatkowe cła na niektóre towary importowane pochodzące ze Stanów Zjednoczonych.

Cła będą dotyczyć

 1. Na kurczaki, pszenicę, kukurydzę i bawełnę zostanie nałożona taryfa w wysokości 15%. Aby zapoznać się ze szczegółowym zakresem towarów, zobacz Załącznik 1.

 2. Na sorgo, soję, wieprzowinę, wołowinę, produkty wodne, owoce, warzywa i produkty mleczne zostanie nałożona stawka celna w wysokości 10%. Aby zapoznać się ze szczegółowym zakresem towarów, zobacz Załącznik 2.

 3. W przypadku towarów importowanych wymienionych w załączniku pochodzących ze Stanów Zjednoczonych, odpowiednie taryfy zostaną nałożone na podstawie aktualnie obowiązujących stawek taryfowych. Obecne zasady dotyczące obniżek i zwolnień podatkowych pozostają niezmienione, a dodatkowe taryfy nie zostaną obniżone ani zwolnione.

4. Towary wysłane z miejsca nadania przed 10 marca 2025 r. i zaimportowane w okresie od 10 marca 2025 r. do 12 kwietnia 2025 r. nie podlegają dodatkowym taryfom określonym w niniejszym komunikacie.

Źródło: Ministerstwo Finansów Republiki Chińskiej

W środę o poranku od -3 stopni w Krakowie do +4 stopni w Sejnach i Gdańsku [POGODA]

0

Noc z wtorku na środę przyniesie trochę niskich chmur na północnym wschodzie kraju. Nad resztą Polski pogodnie. Wiatr na Podlasiu, Mazurach, Kaszubach, Kujawach, Mazowszu silny z zachodu. W centrum powieje słabo z zachodu a na zachodzie i południu chwilami będzie bezwietrznie. O świcie przymrozki opanują całą południową, zachodnią i środkową Polskę. Około 0/+2 stopni zanotujemy od Kaszub po Kujawy, Mazowsze, Lubelskie i do 3-4 stopni na północnym wschodzie i Żuławach. W Małopolsce, Ziemi Łódzkiej i na Dolnym Śląsku lokalnie temperatura spadnie do -3/-2 stopni na wysokości 2 metrów- zwłaszcza w obniżeniach terenu. W ciągu dnia bezchmurne niebo w niemal całym kraju. Od czasu do czasu trochę chmur pojawi się na północnym wschodzie ale bez opadów.

Wiatr od Pomorza Gdańskiego po Podlasie, Mazowsze, wschód Łódzkiego silny z południowego zachodu w porywach do 40-55 km/h. Na południu kraju powieje z południa i południowego zachodu. w górach pojawi się halny- najmocniej powieje w Sudetach do 50 km/h a na nizinie i wyżynie porywy osiągną maksymalnie 10-25 km/h. W najcieplejszym momencie dnia na termometrach od 11 stopni w Sejnach do 16 a lokalnie 17 stopni w Jeleniej Górze, Nowym Sączu i Raciborzu.

SPRAWDŹ TAKŻE: Polska zmaga się z historyczną suszą – alarmujące dane o stanie wód i wilgotności gleby

Australijska produkcja pszenicy wzrośnie o 31%, a jęczmienia o 23% w skali roku – ABARES

0
Maleją prognozy zbiorów w Australii

Wzrosła o 9% (od grudnia) produkcja upraw ozimych

Według ABARES1 krajowa produkcja upraw ozimych została skorygowana w górę o 9% w stosunku do raportu Australian Crop Report z grudnia 2024 r.

Korekty w górę dla Nowej Południowej Walii, Queensland, Wiktorii i Australii Zachodniej znacznie zrekompensowały niewielką korektę w dół dla Australii Południowej, a krajowe szacunki produkcji dla wszystkich głównych upraw ozimych mają być powyżej średniej w latach 2024–2025. •

Produkcja australijskiej pszenicy powinna być o blisko 1/3 wyższa niż rok temu

Szacuje się, że produkcja pszenicy wzrośnie o 31% do 34,1 mln ton w latach 2024–2025, 28% powyżej 10-letniej średniej do lat 2023–2024.

Produkcja pszenicy w Nowej Południowej Walii i Australii Zachodniej – dwóch największych stanach produkujących pszenicę – ma wzrosnąć odpowiednio o 82% i 64% w latach 2024–2025, w dużej mierze dzięki zwiększonej produkcji w północnych regionach uprawowych obu stanów.

SPRAWDŹ TAKŻE: Jakie będą ceny zbóż w 2025 roku? Eksperci ujawniają, co czeka rynek!

Zbiory jęczmienia wzrosną o prawie ¼ w skali roku

Szacuje się, że produkcja jęczmienia wzrośnie o 23% do 13,3 mln ton w latach 2024–2025, czyli o 17% powyżej średniej z 10 lat do 2023–2024.

Prognoza ta odzwierciedla szacowany 10% wzrost powierzchni i ponadprzeciętne krajowe plony jęczmienia.

Produkcja rzepaku spadnie minimalnie w skali roku, ale będzie dużo powyżej średniej

Szacuje się, że produkcja rzepaku spadnie o 2% do 5,9 mln ton w latach 2024–2025, co będzie spowodowane zmniejszeniem całkowitej powierzchni upraw, co zrekompensuje wyższe plony. Powierzchnia upraw pozostaje jednak powyżej średniej z 10 lat, co skutkuje oczekiwaną produkcją rzepaku pozostającą o 31% powyżej średniej z 10 lat (do 2023–2024).

Porównując te dane z prognozami USDA, rządowe szacunki produkcji pszenicy są o 2,1 mln ton wyższe i zapewne USDA skoryguje to w marcowej prognozie.

Źródło: ABARES

1Australian Bureau of Agricultural and Resource Economics and Sciences.

Prezydent USA wprowadził od dzisiaj cła na towary importowane z Kanady, Meksyku i Chin

0

rezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze wprowadzające od 4 marca, zwiększone cła importowe na towary z Chin. W tym przypadku wzrost jest dwukrotny w porównaniu do ogłoszonych ceł przed miesiącem – z 10% do 20%.

Ponadto od 4 marca zostały wprowadzone podwyższone cła w wysokości 25% na wszystkie towary importowane do Stanów Zjednoczonych z Kanady i Meksyku.

Za miesiąc mają wejść w życie cła na cały import towarów rolnych

Ponadto D. Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone nałożą cła na import produktów rolnych do kraju od 2 kwietnia.

„Do Wielkich Rolników Stanów Zjednoczonych: Przygotujcie się na rozpoczęcie masowej produkcji produktów rolnych, które będą sprzedawane WEWNĄTRZ Stanów Zjednoczonych. Cła na produkty zewnętrzne wejdą w życie 2 kwietnia. Bawcie się dobrze!” – napisał prezydent w poniedziałek w mediach społecznościowych.

Nie sprecyzował jednak, które cła zostaną podwyższone i jakie towary będą nimi objęte.

SPRAWDŹ TAKŻE: Jakie będą ceny zbóż w 2025 roku? Eksperci ujawniają, co czeka rynek!

Kanada, Meksyk i Chiny są głównymi partnerami handlowymi USA

Trzy kraje, w stosunku do których ogłoszono wprowadzenie ceł importowych, są głównymi partnerami handlowymi Stanów Zjednoczonych w segmencie produktów rolnych. Według Międzynarodowego Centrum Handlu, od 2019 do 2023 roku, szacuje się, że średni łączny udział Meksyku, Kanady i Chin wśród dostawców produktów rolnych do Stanów Zjednoczonych wynosił 43%.

Jednocześnie średni całkowity udział tych krajów jako importerów amerykańskich produktów rolnych w tym samym okresie wyniósł 47%. Dodatkowo należy zauważyć, że w analizowanym okresie Stany Zjednoczone importowały średnio o 4% więcej produktów rolnych niż eksportowały w ujęciu pieniężnym.

Dzisiejsza reakcja giełdy w Chicago (sesja nocna)

W reakcji na wejście w życie ceł kontrakty na kukurydzę, pszenicę i soję pogłębiają wcześniejsze spadki podczas nocnej sesji na giełdzie w Chicago. Przez cały miniony tydzień i wczorajszy dzień kukurydza i pszenica straciły po ok. 10%

Globalna produkcja biodiesla spadnie w tym roku ?

0

Jak twierdzi Thomas Mielke, dyrektor generalny ISTA Mielke GmbH (Oil World, Niemcy), spodziewamy się, że światowa produkcja biodiesla i hydrorafinowanego oleju roślinnego (HVO) spadnie w tym roku, gdyż rentowność w tym sektorze znacznie się zmniejszyła.

Ceny olejów roślinnych rosły szybciej niż ceny oleju napędowego

Analityk branżowy zauważa, że ​​ceny surowców – oleju palmowego, sojowego i rzepakowego – rosną szybciej niż ceny oleju napędowego. Różnica cen między olejami roślinnymi a olejem napędowym stała się „niezwykle duża” między wrześniem a grudniem 2024 r. Wyższe ceny surowców z kolei zmniejszają opłacalność produkcji biodiesla. Mielke uważa, że ​​różnica cen będzie kluczowym czynnikiem prowadzącym do ograniczenia wykorzystania i produkcji biodiesla i HVO w wielu krajach.

Globalna produkcja biodiesla powinna spaść o 0,5 mln ton w skali roku

„Spójrzmy na roczną stopę wzrostu produkcji biodiesla i HVO na całym świecie. Średnio zaobserwowaliśmy wzrost o około 4 miliony ton rocznie. Jednak w tej chwili spodziewamy się spadku o 0,5 miliona ton” – powiedział na konferencji zorganizowanej przez Bursę Malaysia.

SPRAWDŹ TAKŻE: Zwrot za paliwo rolnicze w 2025 r. Sprawdź ile wynosi!

Indonezja może mieć problem we wdrożeniu B40

Agencja szacuje, że Indonezja nie będzie w stanie wypełnić obowiązku mieszania biodiesla B40. „Jednak stopień, w jakim Indonezja będzie egzekwować nakaz, będzie miał duży wpływ na ceny oleju palmowego, a także innych olejów i tłuszczów w nadchodzących miesiącach”. Analityk przypomniał, że brazylijski rząd zawiesił również zaplanowaną na marzec podwyżkę obowiązku mieszania bioestrów o 1% (z 14% do 15%), aby zapobiec dalszym wzrostom cen krajowych. Przewiduje się, że Malezja również będzie musiała zmierzyć się ze znacznymi niepowodzeniami. Urzędnicy powołują się na ograniczenia infrastrukturalne jako główną przeszkodę w zwiększeniu mieszania oleju palmowego z biodieslem.

Obniżenie obowiązkowej zawartości bioestrów w ON może być sposobem na niższe ceny żywności

Mielke zauważył, że jeśli rządy są zaniepokojone wzrostem cen żywności, mogą uznać obniżenie wymogów dotyczących biodiesla za stosunkowo łatwy sposób na utrzymanie cen krajowych pod kontrolą i zapobieżenie protestom konsumentów.

Komentując różnicę cen między olejem palmowym a olejem sojowym, Mielke stwierdził, że istniejąca różnica w kosztach prawdopodobnie zmniejszy się w ciągu najbliższych dwóch, trzech miesięcy, gdyż wysokie ceny ograniczają popyt na kluczowych rynkach konsumenckich, takich jak Indie.

W ostatnich miesiącach cena oleju palmowego wzrosła w porównaniu z ceną innych olejów roślinnych ze względu na zakłócenia w dostawach w Indonezji i Malezji spowodowane powodziami. Ponadto wysiłki Indonezji mające na celu zwiększenie produkcji biodiesla przy użyciu oleju palmowego doprowadziły do ​​zmniejszenia dostaw. W rezultacie najwięksi nabywcy, w tym Indie, przestawili się na oleje sojowe i słonecznikowe, co doprowadziło do spadku popytu.

Źródło: Oleoscop, Oil World

Żubry niszczą plony, a odszkodowania to kpina. Gdzie jest państwo?

0

Żubr – symbol majestatu i dumy polskiej przyrody. Dla turystów i miłośników dzikiej fauny to wspaniała atrakcja. Dla rolników z Podlasia – codzienna zmora. Od ponad dekady wielkie stada żubrów, opuszczając Puszczę Białowieską, coraz śmielej wkraczają na pola uprawne, powodując ogromne straty. Rolnicy, pozbawieni skutecznej pomocy i adekwatnych rekompensat, są pozostawieni sami sobie w walce o przetrwanie swoich gospodarstw.

Żubry na polu. Kto tu jest intruzem?

Jeszcze kilkanaście lat temu żubry pozostawały w granicach Puszczy Białowieskiej. Dziś ich obecność na polach to codzienność. Dlaczego? Zdaniem rolnika Huberta Ojdany, problem rozpoczął się w 2016 roku, kiedy kornik zaatakował świerki w Puszczy. Spory ekologów z leśnikami o sposób zwalczania szkodnika doprowadziły do sytuacji, w której drzewa pozostawiono na miejscu. Powalone pnie skutecznie zablokowały żubrom możliwość swobodnego przemieszczania się w lesie, zmuszając je do wyjścia na pola.

Kolejnym problemem stało się wstrzymanie dokarmiania żubrów. Jak wskazuje Ojdana, decyzja Instytutu Biologii i Ssaków o zaprzestaniu dostarczania pożywienia zwierzętom w Puszczy sprawiła, że głodne stada zaczęły same szukać pożywienia – w uprawach rolników. Do tego wszystkiego doszedł mur na granicy polsko-białoruskiej, który uniemożliwił żubrom naturalną migrację.

SPRAWDŹ TAKŻE: Zgłoszenie szkód łowieckich – ile czasu na zgłoszenie ma rolnik?

Codzienna walka rolników

Dla podlaskich rolników oznacza to codzienny dramat. Hubert Ojdana relacjonuje, że dziennie musi poświęcać nawet 12 godzin na przepędzanie żubrów ze swoich pól. Mimo że posiada odpowiednie zezwolenia na takie działania, problem pozostaje nierozwiązany. – „200 hektarów mam całkowicie zryte kopytami” – skarży się.

Odszkodowania? Są, ale w mocno ograniczonej formie. W 2024 roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wypłaciła rolnikom 4 miliony złotych, podczas gdy rzeczywiste straty sięgały 10 milionów. System szacowania szkód i wypłat rekompensat jest tak skonstruowany, że rolnicy dostają jedynie ułamek wartości utraconych plonów. Oprócz strat w samych uprawach, pojawia się problem zachwaszczenia wtórnego, które wymaga dodatkowych oprysków i kosztów.

Czy jest rozwiązanie?

Rolnicy, w tym Ojdana, apelują o konkretne działania: wznowienie dokarmiania żubrów w Puszczy, przesiedlenie części populacji, a także budowę fizycznych barier ochronnych. Oczekują również sprawiedliwego systemu rekompensat, który faktycznie pokrywałby straty.

Czy władze w końcu zajmą się tym problemem? Czy żubr pozostanie symbolem polskiej przyrody, czy stanie się symbolem ignorancji wobec rolników? Na razie wiadomo jedno – to rolnicy płacą najwyższą cenę za tę nierówną walkę.

źródło: GR OJDANA

Czy marzec 2025 będzie ciepły? Prognoza długoterminowa

0

Marzec to miesiąc, który potrafi zaskoczyć zarówno zimowymi akcentami, jak i wiosennym ciepłem. Czy marzec 2025 będzie ciepły? Prognozy długoterminowe wskazują na dynamiczną aurę, pełną kontrastów temperaturowych i zróżnicowanych zjawisk pogodowych. Sprawdź, jaka pogoda czeka nas w marcu i jakie będą pierwsze oznaki wiosny 2025.

Jaka wiosna 2025? Pogoda na marzec w Polsce

Początek marca 2025 zapowiada się cieplejszy niż zwykle. Najwyższe temperatury przewidywane są między 6 a 10 marca, gdy termometry wskażą od 0/+7 stopni Celsjusza o poranku do +12/+20 stopni w ciągu dnia. Słoneczna pogoda sprzyjać będzie pierwszym oznakom wiosny. Od 1 do 6 marca oraz od 10 do 15 marca na termometrach zobaczymy od -2 do +5 stopni o świcie i od +3 do +11 stopni popołudniami.

Podczas tego okresu opady będą niewielkie – głównie na wschodzie i północy kraju, na poziomie 1-3 mm. Marzec 2025 nie obędzie się jednak bez chłodniejszych momentów. Między 15 a 24 marca napłynie powietrze z północnego wschodu, które może przynieść spadki temperatury do -6 stopni oraz opady śniegu. Możliwe, że w tym okresie suma opadów wyniesie od 3 do 13 mm.

Czy w marcu będzie ciepło? Prognoza pogody na marzec 2025

Marzec 2025 będzie pełen zmiennych warunków atmosferycznych. Pierwsza połowa miesiąca zapowiada się ciepło, z temperaturami wyższymi od normy wieloletniej. Najcieplejsze dni wystąpią między 6 a 10 marca, z temperaturami sięgającymi nawet 20 stopni Celsjusza.

Jednak w połowie miesiąca mogą wystąpić przymrozki i powroty zimowej aury. Możliwe są lokalne opady śniegu, a temperatura w nocy spadnie nawet do -6 stopni. Końcówka miesiąca to pogodowy przeplataniec – od ciepłych dni po epizody z opadami krupy śnieżnej, deszczu oraz silniejszymi podmuchami wiatru. Temperatury w tym czasie oscylować będą między 3 a 14 stopni, z częstymi nocnymi przymrozkami.

Jakie ma być lato 2025? Wstępne prognozy

Choć do lata jeszcze daleko, pierwsze prognozy wskazują na kontynuację trendu ciepłych miesięcy. Możemy spodziewać się wysokich temperatur oraz okresowych upałów. Niewykluczone są również gwałtowne burze, zwłaszcza w drugiej połowie sezonu. Dokładniejsze prognozy na czerwiec, lipiec i sierpień 2025 będą dostępne bliżej lata, jednak obecne modele sugerują, że czeka nas ciepłe lato z możliwymi ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi.

Podsumowanie – prognoza pogody na marzec 2025

Marzec 2025 przyniesie pogodowy galimatias. W pierwszej połowie miesiąca dominować będą wyższe temperatury, a najcieplejszy okres przypadnie między 6 a 10 marca. W drugiej połowie miesiąca możliwe są przymrozki i opady śniegu. Końcówka marca pozostaje pod znakiem niepewności, z możliwością dynamicznych zmian pogody. Już teraz warto przygotować się na różnorodne warunki atmosferyczne, od słonecznych i ciepłych dni po chłodniejsze okresy z przelotnymi opadami.

SPRAWDŹ TAKŻE: Polska zmaga się z historyczną suszą – alarmujące dane o stanie wód i wilgotności gleby

Jak zwiększyć zyski w gospodarstwie? Sekret tkwi w precyzji!

0

Ekonomia i ekologia to dwa kluczowe filary nowoczesnego rolnictwa, które wzajemnie się uzupełniają. Rolnicy, chcąc zwiększyć swoją konkurencyjność, muszą jednocześnie dbać o efektywność produkcji i minimalizowanie wpływu na środowisko. Jakie technologie mogą im w tym pomóc? Kluczem do tego może być korzystanie z rolnictwa precyzyjnego.

Klucz do większej rentowności gospodarstwa

– Może to znacząco wpłynąć na rentowność gospodarstwa poprzez stosowanie rozwiązań, które zadbają o precyzyjne dozowanie nasion, środków ochrony roślin oraz nawozów – dokładnie tam, gdzie są one najbardziej potrzebne. Dzięki zaawansowanym technologiom rolnictwa precyzyjnego firmy John Deere oraz narzędziom analitycznym do zarządzania, rolnicy zyskują nowy poziom kontroli, precyzji i optymalizacji procesów uprawowych, co przekłada się na wyższą efektywność i lepsze wykorzystanie zasobów. Systemy John Deere umożliwiają szybkie rozpoczęcie pracy przy minimalnym przeszkoleniu. W pełni zintegrowane podzespoły oraz kompatybilność z maszynami innych marek ułatwiają zarządzanie danymi, wspierając mądre decyzje w drodze do rentowności – mówi Piotr Ziemecki, specjalista rolnictwa precyzyjnego John Deere.

SPRAWDŹ TAKŻE: Uprawa uproszczona w systemie rolnictwa precyzyjnego

Praca, która zaczyna się online

Rozwiązania rolnictwa precyzyjnego stają się standardem, który pozwala zarządzać online działaniami operatorów, znacznie ułatwiając ich pracę. Korzystając z danych historycznych zbieranych w John Deere Operations Center, właściciel gospodarstwa ma szansę na świadome budowanie pełnego procesu uprawy. Technologia rolnictwa precyzyjnego John Deere oferuje wsparcie na każdym kroku, przez cały rok. Tym samym rolnik może sprawnie zarządzać przygotowaniem pola, wysiewem nasion oraz ochroną i pielęgnacją upraw, a następnie monitorować wyniki. Podczas zbiorów technologia oferuje natomiast cenne informacje na temat wielkości i jakości plonów.

Technologia Rolnictwa Precyzyjnego John Deere opiera się na czterech kluczowych elementach. JD Link zapewnia dwukierunkową łączność pozwalającą na automatyczne przesyłanie danych o uprawach i maszynach na konto John Deere Operations Center, które z kolei umożliwia połączenie z polami, maszynami, pracownikami i doradcami. To kompleksowe, bezpieczne centrum planowania, monitorowania, analizowania i udostępniania danych z gospodarstwa – w dowolnym miejscu i czasie. Praca tych dwóch kluczowych elementów nie byłaby możliwa bez wykorzystania: odbiorników satelitarnych StarFire™ wspierających precyzyjne naprowadzanie (do 2,5 cm) oraz wyświetlaczy do odbierania komend i kontrolowania działań – dodaje ekspert John Deere.

Sterowanie sekcjami – dlaczego to tak ważne?

Zaawansowana funkcja sterowania sekcjami jako rozwiązanie rolnictwa precyzyjnego kontroluje automatycznie włączanie i wyłączanie poszczególnych sekcji osprzętu w określonych miejscach na polu, minimalizując nakładki i omijaki. Dzięki temu nawozy, materiał siewny oraz środki ochrony roślin są aplikowane wyłącznie tam, gdzie są rzeczywiście potrzebne, co ogranicza koszty, zwiększa wydajność i redukuje straty plonów. Rozwiązanie to nie tylko optymalizuje warunki wzrostu roślin, eliminując podwójne dawki środków ochrony czy wysiewu, ale także zmniejsza wpływ rolnictwa na środowisko. 

– Z kolei system prowadzenia maszyny bez użycia rąk AutoTracTM wniesie biznes na wyższy poziom, zwiększając produktywność, jednocześnie zmniejszając nakłady na paliwo, nawozy i środki ochrony roślin. W zależności od zastosowania można spodziewać się oszczędności kosztów do 8% oraz wzrostu produktywności nawet o 14%. Niewątpliwie ważnym wsparciem będą w tym przypadku nowoczesne wyświetlacze 5 generacji G5 umożliwiające sterowanie nawet 255 indywidualnymi sekcjami osprzętu oraz obsługę do pięciu narzędzi ISOBUS w tym samym czasie, co pozwala na jednoczesne zarządzanie np. przednim zbiornikiem nasion i siewnikiem – uzupełnia Piotr Ziemecki.

Sterownik dawki (Variable Rate Control) dostosowuje ilość aplikowanego nawozu, nasion lub środków ochrony roślin w zależności od danej strefy pola w celu optymalizacji plonów.

See & Spray, czyli inteligentny oprysk w wersji 2.0

Technologia See & Spray, która doskonale wpisuje się w trend zrównoważonego i odpowiedzialnego, ale też co może być szczególnie ważne – oszczędnego rolnictwa, należy do jednej z bardziej zaawansowanych tego typu rozwiązań na rynku. Podczas oprysku ukierunkowanego małe kamery zintegrowane z belką opryskową nieustannie skanują pole i przesyłają dane do jednostki przetwarzającej obraz. Następnie procesory wykrywają kolor zielony na gruntach i pomiędzy uprawami rzędowymi i odpowiednio stosują środki ochrony roślin. Ponadto, gdy system wykryje chwasty na podstawie koloru ziemi, odpowiednie dysze są aktywowane w celu opryskiwania tych obszarów. Dzięki oświetleniu nad każdą kamerą można prowadzić oprysk ukierunkowany w dzień i w nocy.

– Liczba aktywowanych dysz zależy od rozmiaru kępy chwastów i ustawień pokrycia dysz wybranych przez operatora. Wykorzystując wyświetlacz w kabinie, system See & Spray Select dokumentuje, gdzie zastosowano herbicyd. Ponadto wyświetlacz zapewnia mapę pokrycia wyróżniającą te obszary poddane działaniu środka. Ta dokumentacja jest przesyłana strumieniowo na konto John Deere Operations Center™ i umożliwia śledzenie danych dotyczących wydajności i oszczędności w celu podejmowania świadomych decyzji w ramach programu zarządzania ilością chwastów – podsumowuje ekspert John Deere.

Co ciekawe, wciąż można łatwo przełączać się na konwencjonalną metodę oprysku, naciskając przycisk na wyświetlaczu w kabinie.

źródło: mat.prasowy

Nowy ZETOR Serii 6: Rolnicy już go testują! Jak wypadł?

0

Rodzina Srnec z Rajhradu od pokoleń zajmuje się rolnictwem. Ich gospodarstwo, założone w XIX wieku, przeszło ogromną transformację, by stać się nowoczesną, ekologiczną farmą. Dziś Tomáš Srnec wraz z ojcem zarządza 130-hektarowym gospodarstwem, hodując bydło mięsne rasy Charolaise i uprawiając pszenicę, kukurydzę, słonecznik oraz jęczmień paszowy. Kluczowym elementem ich sukcesu jest niezawodny sprzęt rolniczy, w tym traktory marki ZETOR.

ZETOR w służbie ekologicznego rolnictwa

Po reprywatyzacji w latach 90. rodzina Srnec zaczynała od 50 hektarów i kilku krów mlecznych. Dzięki ciężkiej pracy i przemyślanym inwestycjom stopniowo rozwijali swoje gospodarstwo. Dziś działają w systemie ekologicznym, co pozwala im utrzymać wysoką jakość produkcji i uniezależnić się od zewnętrznych dostawców.

ZETOR – serce nowoczesnego gospodarstwa

Od samego początku Srncowie stawiali na ciągniki ZETOR, które wyróżniają się niezawodnością i łatwością serwisowania. Ich pierwszy model ZETOR 6211 służył im przez lata, a dziś główną siłę napędową gospodarstwa stanowią dwa nowoczesne modele Forterra HD 150. W ubiegłym roku rodzina miała okazję testować nową Serię 6 – najnowszą propozycję ZETOR.

DCIM\101MEDIA\DJI_0381.JPG

ZETOR Seria 6 – testy w ekstremalnych warunkach

Nowy traktor Seria 6 przeszedł intensywne testy w gospodarstwie Srnców:

  • ZETOR w transporcie plonów – współpraca z 14-tonową przyczepą tandemową podczas żniw.
  • ZETOR w uprawie ścierniska – współpraca z broną talerzową Kuhn (4 m), zużycie paliwa tylko 7,5 l/ha.
  • ZETOR w głęboszowaniu – praca na głębokości 35-40 cm z agregatem Lemken.
  • ZETOR w orce ciężkich gleb – test z pięcioskibowym pługiem Kverneland.
  • ZETOR na trudnym terenie – w miejscach, gdzie inne traktory ugrzęzły, Seria 6 radziła sobie bez problemu.

ZETOR – komfort i nowoczesne technologie

ZETOR Seria 6 to zaawansowana technologia i wygoda użytkowania:

  • Intuicyjny system sterowania z dużym ekranem,
  • Automatyczna regeneracja filtra DPF,
  • Zawieszenie kabiny i osi przedniej dla maksymalnego komfortu,
  • Nowoczesna skrzynia Eco z 54 biegami do przodu i 27 do tyłu.
DCIM\101MEDIA\DJI_0389.JPG

ZETOR – przyszłość rolnictwa

Po przepracowaniu ponad 1000 motogodzin w różnych warunkach, nowa Seria 6 potwierdziła swoją jakość. Oficjalna premiera i produkcja seryjna modelu planowana jest na 2025 rok. Dzięki innowacyjnym rozwiązaniom, traktor ten stanie się niezawodnym partnerem dla rolników na całym świecie.

SPRAWDŹ TAKŻE: Nowy ZETOR Seria 6 w akcji