poniedziałek, 4 maja, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 246

Dopłaty suszowe 2025: Komisji nie będzie, decyzje podejmie algorytm

1
Wkrótce wystartuje spóźniony nabór wniosków o pomoc suszową za 2021r.

Wyobraźmy sobie lekarza, który diagnozuje pacjenta wyłącznie na podstawie danych z aplikacji w telefonie, bez oglądania chorego. Absurd? Oczywiście. A jednak dokładnie w ten sposób polski rząd nakazuje rolnikom oceniać straty suszowe. Nie komisje gminne, nie lokalni specjaliści, lecz algorytm aplikacji suszowej, która – jak pokazuje rzeczywistość – daleka jest od ideału.

Aplikacja suszowa – to się nie sprawdza

Rolnicy od miesięcy alarmują, że wyniki uzyskiwane z systemu nijak się mają do rzeczywistości. W jednym miejscu uprawy wysychają na wiór, ale aplikacja twierdzi, że suszy nie było. W innym – deszcz ledwie dotknął ziemi, ale według systemu warunki wilgotnościowe były wystarczające. Efekt? Ci, którzy powinni otrzymać wsparcie, często zostają z niczym, a rzeczywista skala strat nie jest prawidłowo rejestrowana.

SPRAWDŹ TAKŻE: Susza w środku zimy: Pierwszy duży pożar lasu na Podkarpaciu

Powrót komisji gminnych

Dlatego tak dużą nadzieję budził projekt rozporządzenia z lutego 2025 roku, który miał umożliwić powrót komisji gminnych do szacowania szkód. To rozwiązanie dawałoby szansę na rzetelną ocenę strat i eliminację błędów systemowych. Niestety, ministerstwo rolnictwa postanowiło się z tego wycofać, pozostawiając rolników na łasce wadliwej aplikacji. Dlaczego? Tego oficjalnie nie wiemy, ale możemy się domyślać – wygodniej zarządzać sytuacją zza biurka, nie konfrontując się z realnymi problemami wsi.

Nie sposób nie zauważyć pewnej ironii w tym wszystkim. Państwo, które chętnie mówi o wsparciu dla rolnictwa, w kluczowych momentach zostawia gospodarzy na lodzie – a raczej na suchym, spękanym gruncie. Rolnicy mają prawo czuć się oszukani, bo kiedy rzeczywistość nie pasuje do cyfrowych wyliczeń, to nie algorytm się myli – to rzeczywistość musi się dostosować.

To nie pierwsza sytuacja, kiedy biurokratyczna wygoda bierze górę nad zdrowym rozsądkiem. Może czas, by ministerstwo zamiast trzymać się kurczowo technologii, której nie potrafi dostosować do realnych warunków, zaczęło słuchać tych, którzy na roli pracują? Bo w przeciwnym razie, za kilka lat będziemy szacować już nie tylko straty suszowe, ale i straty wśród gospodarstw, które nie przetrwały kolejnej politycznej decyzji.

Początek wiosennej ochrony upraw w AGRO Ubezpieczeniach! [PAKIETY]

0
Rzepak ozimy po przymrozku

Z powodu nieprzewidywalnej pogody coraz większe znaczenie zyskują ubezpieczenia upraw. Są one obowiązkowe dla rolników uzyskujących dopłaty unijne do upraw. Ochrona plonów jest dofinansowywana przez skarb państwa. To nawet 65 złotych dopłaty do każdych 100 złotych składki ubezpieczeniowej. AGRO Ubezpieczenia właśnie rozpoczęły sprzedaż wiosennych pakietów ochrony upraw.

Ubezpieczenia upraw – jakie są pakiety?

Rolnik może wybrać spośród czterech pakietów dostępnych w ofercie tego polskiego towarzystwa ubezpieczeń. Dwa podstawowe pakiety to „Grad” oraz „Grad i Przymrozki” chroniące przed ryzykami opisanymi w ich nazwie. Pakiet „Grad i inne ryzyka pogodowe” chroni przed gradem, deszczem nawalnym, lawiną, obsunięciem się ziemi, huraganem i piorunem. Najszerszym pakietem jest „Wiosna” chroniąca dodatkowo przed skutkami przymrozków wiosennych. 

W sezonie wiosennym można w tym roku ubezpieczyć w AGRO Ubezpieczeniach następujące rodzaje upraw:

  • zboża jare i ozime,
  • grykę, słonecznik, facelię, konopie włókniste, gorczycę, len,
  • mieszanki,
  • kukurydzę,
  • rzepak i rzepik
  • bobowate grubonasienne (rośliny strączkowe), 
  • bobowate drobnonasienne,
  • buraki cukrowe,
  • ziemniaki,
  • chmiel,
  • tytoń,
  • nasadzenia drzew i krzewów owocowych, 
  • nasadzenia truskawek,
  • rośliny zielarskie.

„Miniony rok był wyjątkowo trudny dla rolników. Wiosenne przymrozki, deszcze nawalne, powodzie czy huragany doświadczyły tysiące gospodarstw. Misją AGRO Ubezpieczeń jest zapewnienie bezpieczeństwa polskiej wsi. Dlatego zachęcam wszystkich rolników do jak najszerszej ochrony plonów ich ciężkiej pracy. Dobrostan każdego gospodarstwa to najwyższa wartość” – mówi Daniel Zahorenko, prezes AGRO Ubezpieczeń.

Nowości w ubezpieczeniach

Nowością w wiosennej ofercie AGRO Ubezpieczeń jest opcja ochrony plonu głównego zebranego z pola i przechowywanego na terenie gospodarstwa. Rolnik może być zabezpieczony przed utratą plonów magazynowanych np. w spichlerzu z powodu pożaru, huraganu, powodzi, deszczu nawalnego, gradu, pioruna, obsunięcia się ziemi i lawiny. Innymi zaletami oferty AGRO Ubezpieczeń jest opcjonalna odpowiedzialność za szkody już od 8 procent ubytku w plonie oraz dodatkowa opcja braku stosowania udziału własnego.

Ważną zaletą jest ochrona od pożaru bez względu na przyczynę powstania ognia. Co więcej, Rolnik, który ubezpieczył w AGRO Ubezpieczeniach zboże i rzepak, może wykupić dodatkową ochronę od ryzyka ognia za 1 złoty za hektar. AGRO Ubezpieczenia chronią plony również od szkód spowodowanych w trakcie transportu z pola do miejsca przechowywania lub miejsca zbycia. Ważnym wyróżnikiem oferty jest możliwość rozszerzenia pakietu „Wiosna” o ubezpieczenie od wszystkich ryzyk pogodowych (all risk), które daje rolnikowi gwarancję pełnej ochrony produkcji rolnej. 

„AGRO Ubezpieczenia mają specjalistów w dziedzinie ochrony upraw. Dostosowujemy naszą ofertę do potrzeb rolników, ponieważ jesteśmy firmą, dla której bezpieczeństwo polskiej wsi jest najważniejsze. Właścicielem AGRO Ubezpieczeń jest Fundusz Składkowy Ubezpieczenia Społecznego Rolników. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że należymy do rolników i chcemy dla nich jak najlepiej” – dodaje Daniel Zahorenko.

Towarzystwo diagnozuje, że świadomość ryzyka w prowadzeniu działalności z powodu anomalii pogodowych jest wśród rolników coraz większa. Wpływa to na wzrost zainteresowania ubezpieczeniem upraw. Jest ono obowiązkowe dla wszystkich rolników uzyskujących płatności bezpośrednie do gruntów rolnych. Ochroną musi być objęte przynajmniej 50 procent areału znajdującego się w gospodarstwie. Wysokość dopłaty do składki z budżetu państwa wynosi do 65 procent. 

Szczegóły ochrony upraw oferowanej przez AGRO Ubezpieczenia można poznać na stronie internetowej agroubezpieczenia.pl lub pod numerem 22 470 00 40.

Nowa struktura dealerska Amazone – bliżej klientów i partnerów

0

Zmiany w strukturach handlowych są nieuniknioną odpowiedzią na dynamicznie ewoluujący rynek rolniczy. W obliczu rosnących wyzwań, takich jak zmienność cen produktów rolnych czy transformacja gospodarstw, producenci maszyn muszą dostosowywać swoje strategie sprzedażowe i serwisowe. Właśnie w tym kontekście Amazone Polska wprowadza nowe rozwiązania, które mają na celu zwiększenie bliskości z partnerami handlowymi oraz klientami końcowymi.

Słów parę o nowej strukturze dealerskiej Amazone

W październiku 2021 roku powstała spółka Amazone Polska, która w swojej strukturze i działalności wspiera sprzedaż maszyn i ich serwis, po to, żeby być jako producent bliżej oficjalnych partnerów jak i klientów końcowych. Kolejnym ważnym krokiem jest uruchomienia nowej krajowej struktury dealerskeiej. Jest to podyktowane są spowodowane coraz trudniejszą sytuacją na rynku rolnym. Mamy do czynienia z ciągłymi zmianami cen produktów rolnych co za sobą niesie zmienność inwestycji w technologię rolniczą.

Zmienia się również struktura gospodarstw i metody uprawy to mamy do czynienia z bardzo dynamicznie zmieniającym się rynkiem. To wszystko skłania producenta maszyn do tego, żeby być jeszcze bliżej dealerów i klientów końcowych. Ta bliskość klienta końcowego i czas reakcji w sprzedaży i obsłudze posprzedażowej jest ważnym aspektem w przyszłym kierunku.

Do roku 2023 wśród oficjalnych autoryzowanych partnerów była firma Agromix z Rojęczyna i Tech-kom z Żabikowa. Na początku roku 2024 dołączyła do struktury sprzedaży firma Amatech z Czarlina. Te firmy są oficjalnymi partnerami handlowymi. Natomiast od pierwszego maja będzie obowiązywać nowa struktura dealerów oferujących maszyny Amazone. Dołącza do nich firma Agroeko z Kietrza, Invest-Rol Piotr Maślanka z Czarnocina, Agro-Fala Sikorski Jarosław z Szydłowa, Agro Frankopol Tomasz Abramczuk z Wasiliewa Szlacheckiego i Roltex z Krasnegostawu.

Obecnie trwa etap wdrażania nowych firm i przystosowywania ich do zadań, które będą wykonywać w przyszłości. Są prowadzone szkolenia serwisowe, handlowe i pełne szkolenie administracyjne. Warto również dodać, że od pierwszego maja 2025 roku w nowej sieci dealerskiej będą oprócz maszyn rolniczych dostępne maszyny komunalne. Natomiast od 2026 roku będzie tworzona nowa struktura sprzedaży w segmencie maszyn komunalnych.

 

Chemirol – zakorzenieni w polskim rolnictwie. Jakie plany ma grupa?

0
Chemirol

W ubiegłym tygodniu odbyła się konferencja prasowa grupy Chemirol, w której uczestniczyli przedstawiciele branży rolniczej, eksperci, naukowcy oraz dziennikarze. Wydarzenie to było okazją do zaprezentowania innowacyjnych rozwiązań w zakresie badań gleby, mikrobiologii, ochrony fungicydowej oraz nowoczesnych technologii uprawowych. Podczas konferencji omówiono kluczowe wyzwania i możliwości, jakie stoją przed współczesnym rolnictwem, a szczególnie w kontekście precyzyjnego rolnictwa oraz zrównoważonego zarządzania zasobami.

Analiza chemiczna gleby – fundament rolnictwa

Jednym z kluczowych punktów konferencji była prezentacja na temat badań gleby i ich wpływu na optymalizację nawożenia. Eksperci podkreślali, że precyzyjne pobieranie próbek przy użyciu technologii GPS pozwala na stworzenie map zasobności gleb, co umożliwia efektywne zarządzanie składnikami pokarmowymi w glebie. Wykazano, że zastosowanie zmiennego nawożenia (VRA) prowadzi do znacznych oszczędności – przykładowo, na areale 76,42 ha zaoszczędzono 2781,5 kg soli potasowej, a na obszarze 43,65 ha – 1663,5 kg.

Mikrobiologia – klucz zdrowej gleby i plonów

Grupa Chemirol przedstawiła również najnowsze osiągnięcia w zakresie mikrobiologii rolniczej. Podkreślono, że przyszłość rolnictwa leży w stosowaniu preparatów biologicznych, które poprawiają żyzność gleby, wspomagają rozwój roślin oraz zwiększają odporność na stres środowiskowy. Zaprezentowano nowoczesne rozwiązania, oparte na szczepach bakterii Bacillus, które wspierają rozkład materii organicznej i zwiększają dostępność składników odżywczych.

Najważniejsze produkty mikrobiologiczne:

  • Bakto ProFOS – produkt poprawiający przyswajalność fosforu i potasu, stosowany w różnych uprawach
  • Dynamic Cresco – biostymulator wspierający rozwój systemu korzeniowego
  • NewJon Zn– innowacyjna formuła cynku, zwiększająca odporność roślin na stres

Nowoczesne podejście do ochrony roślin

Eksperci grupy Chemirol zaprezentowali kompleksowe rozwiązania w zakresie ochrony fungicydowej i herbicydowej na sezon 2025. Podkreślono wyzwania, jakie stoją przed rolnikami, takie jak odporność chwastów na herbicydy, zmienne warunki pogodowe oraz potrzeba minimalizacji wpływu środków chemicznych i na środowisku.

Nowe rozwiązania ochrony roślin:

  • Gavial 375 SC, Kier 450 SC, Aspik 250 EC–  skuteczna ochrona fungicydowa zbóż
  • La Zina Super Trio – innowacyjny zestaw herbicydowy do zwalczania chwastów kukurydzy
  • Pakiet ochrony sadów i plantacji jagodowych – zwalczanie m.in. szarej pleśni, rdzy oraz antraknozy

Podkreślono również, że strategia ochrony roślin powinna uwzględniać zintegrowane podejście, obejmujące zarówno metody chemiczne, jak i biologiczne.

Technologie precyzyjne i nowoczesne maszyny rolnicze

Podczas konferencji omówiono także najnowsze innowacje w zakresie technologii maszyn rolniczych. Grupa Unia zaprezentowała nowe maszyny, dostosowane do wymagań współczesnego rolnictwa precyzyjnego.

Nowości technologiczne:

  • Heron – inteligentny opryskiwacz polowy z systemem GPS, ISOBUS i możliwością pracy z mapami aplikacyjnymi.
  • Cross II – nowoczesny agregat bezorkowy o wzmocnionej konstrukcji możliwości precyzyjnej aplikacji nawozów.

Grupa Chemirol ma ambitne plany!

Konferencja prasowa Grupy Chemirol była okazją do zaprezentowania najnowszych trendów i innowacji w rolnictwie. Eksperci zgodnie podkreślali, że przyszłość branży leży w precyzyjnym zarządzaniu zasobami, biologizacji rolnictwa oraz wykorzystywaniu zaawansowanych technologii. Firma konsekwentnie dąży do dostarczania rolnikom skutecznych, ekonomicznych i ekologicznych rozwiązań, które pozwolą na osiągnięcie wysokich plonów przy jednoczesnym zachowaniu równowagi środowiskowej. 

Zbiory soi w Argentynie powinny osiągnąć ubiegłoroczny poziom

0

Według raportu Zagranicznej Służby Rolniczej (FAS) Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych w sezonie 2024/25 zbiory soi w Argentynie osiągną 49 milionów ton, czyli podobnie jak w sezonie ubiegłym. FAS zwraca uwagę, że odbudowuje się potencjał produkcji soi po suszy, która trwała do stycznia.

Mimo trudnego początku sezonu deszcze poprawiły ostateczne prognozy

Susza i ekstremalne upały poważnie odbiły się na uprawach podczas krytycznych etapów rozwoju, obniżając oczekiwania dotyczące plonów w najważniejszych regionach upraw. Jednak pomimo trudnego początku sezonu ostatnie deszcze poprawiły ostateczne prognozy.

Wzrosły szacunki przerobu soi w starym sezonie

FAS podwyższył swoje szacunki dotyczące przerobu soi w sezonie 2023/24 do 43 milionów ton. Prognoza na sezon 2024/25 wynosi 42 mln ton.

SPRAWDŹ TAKŻE: Jakie będą ceny zbóż w 2025 roku? Eksperci ujawniają, co czeka rynek!

FAS oczekuje, że eksport soi w sezonie 2024/25 wzrośnie do 7 milionów ton (5 mln ton sezon wcześniej). Przewiduje się, że eksport śruty sojowej osiągnie 29 milionów ton (-0,5 mln ton r/r).

Soja i produkty sojowe pozostają głównymi produktami rolnymi eksportowanymi przez Argentynę, przy czym na szczycie listy znajduje się śruta sojowa, stanowiąca 11,3% całkowitego eksportu. Eksport soi z tego kraju wyniósł 19,05 mld dolarów w 2024 r., co oznacza wzrost o 42% w porównaniu z rokiem 2023, pomimo spadku cen światowych. Chociaż eksport nieprzetworzonej soi i biodiesla spadł, wzrost sprzedaży produktów przetworzonych zrekompensował te straty.

Argentyńscy przetwórcy importują też soję z Paragwaju i Urugwaju

Argentyna powinna zaimportować w tym sezonie 6 mln ton soi, a głównymi dostawcami dla argentyńskiego przemysłu przetwórczego są Paragwaj i Urugwaj.

Tymczasowe obniżki podatku eksportowego rządu na soję, produkty sojowe, słonecznik i orzeszki ziemne jeszcze nie wywołały sprzedaży dużych rolników, ponieważ wielu z nich nadal posiada zapasy, ale oczekuje się, że pobudzą one wzrost eksportu w nadchodzących miesiącach.

Podatki eksportowe obowiązujące teraz w Argentynie

Jeśli chodzi o eksport, największym nabywcą pozostają Chiny, na które przypada 85% całkowitego eksportu soi. Mimo to import Chin z Argentyny znacznie spadł w ostatnich miesiącach i oczekuje się, że w nadchodzących miesiącach pozostanie na niskim poziomie.

Produkcja, zużycie i zapasy soi w Argentynie (USDA)

Źródło: USDA-FAS, USDA

Do końca tygodnia bez opadów. Noce pozostaną zimne [POGODA]

0

Do końca tygodnia w naszym kraju na niebie królować ma słońce i bez opadów. Dopiero w niedzielę zacznie się chmurzyć. Pogodne niebo to i chłodne noce z przymrozkami ale dzień po dniu będą one coraz mniejsze by w sobotę było już przeważnie od 0 do +6 stopni. W ciągu dnia również coraz cieplej i już jutro na zachodzie powyżej 10 stopni a pojutrze na termometrach już od 11 do 17 stopni. Po weekendzie pod chmurami temperatura spadnie ale do poziomu pasującego dla końcówki marca. Trochę też popada ale nie wszędzie. Na poczatku kwietnia są duże szanse na napływ zimnego powietrza z północy jak ma to miejsce teraz. Jako, że teraz temperatura potrafiła spaść do -10 stopni na nizinach na wysokości 2 metrów to za 2 tygodnie możemy mieć kilka poranków z temperaturą na poziomie -5/-2 stopni.

Tymczasem najbliższa noc przyniesie spadki temperatury do -8/-5 stopni na zachodzie, południu i w centrum kraju. Więcej chmur na wschód i północ od Warszawy aż po Warmię, Mazury, Podlasie i tam około -3/0 stopni. Wiatr jutro już osłabnie i w ciągu dnia w słońcu będzie nareszcie bardzo przyjemnie.

Ile płacono za krajowe zboża i rzepak w tygodniu kończącym się 9-marca ?

0
Ceny pszenicy

Raport MRiRW pokazuje, że ceny średnie krajowe pięciu (z dziesięciu) raportowanych zbóż spadły w krajowych punktach skupu w tygodniu kończącym się 9-go marca 2025 roku. Skala zmian cen średnich mieściła się w zakresie od -3,5% (żyto paszowe) do +1,0% (kukurydza sucha).

W tym samym czasie raportowana przez MRiRW cena średnia zakupu rzepaku wzrosła w zakładach tłuszczowych o 2,9% (70 zł/t), do 2.458 zł/t*. Oznaczało to cenę o blisko 30% wyższą niż rok temu. Niestety od tamtej pory rzepak potaniał na giełdzie Matif o 120 zł/t (seria najbliższa kontraktu futures), a w kraju ceny spadły o ok. 100 zł/t.

* – Uwaga! Ceny transakcyjne raportowane przez MRiRW obejmują często dostawy z wcześniej zawartych transakcji i mogą różnić się od cen na lokalnych rynkach.

SPRAWDŹ TAKŻE: Jakie będą ceny zbóż w 2025 roku? Eksperci ujawniają, co czeka rynek!

Ceny średnie zakupu zbóż w podmiotach skupowych w Polsce – tabela

Młyny płaciły za pszenicę więcej niż firmy handlowe

Cenę średnią krajową skupu pszenicy konsumpcyjnej (młyny i firmy handlowe) ustalono na 933 zł/t po spadku o 5 zł w skali tygodnia. W poszczególnych makroregionach (Centralno-Wschodni, Południowy i Północno-Zachodni) ceny średnie skupu ustalono w wąskim przedziale 916 – 949 zł/t.

Bardziej szczegółowe dane pokazują, że młyny płaciły w 10 tygodniu tego roku za ziarno pszenicy średnio ok. 938 zł/t, podczas gdy handlowcy ok. 918 zł/t.2025-03-13 13:39:27

Średnie ceny skupu pszenicy konsumpcyjnej i paszowej w Polsce (wykres)

Ceny zbóż paszowych

W raportowanym tygodniu w skupie lekko przeważały zboża paszowe, ale ich udział spadł do 52% z 53% tydzień wcześniej. W tym kukurydza stanowiła 24%, a pszenica paszowa 20% całego skupu zbóż.

Cena średnia krajowa pszenicy kupowanej na cele paszowe spadła o 4 zł do 913 zł/t, a w makroregionach ceny średnie płacone za ziarno paszowe pszenicy mieściły się w przedziale 880 – 935 zł/t.

Handlowcy płacili za pszenicę paszową znacznie więcej niż firmy paszowe

Jednocześnie firmy paszowe kupowały pszenicę średnio po 894 zł/t, a pośrednicy płacili 932 zł/t.

Średnie ceny skupu pszenicy paszowej w Polsce od 2021 roku

Cena oferowana za kukurydzę przez pośredników była znacznie wyższa niż płacona przez firmy paszowe

Cena średnia krajowa kukurydzy suchej ustalona została na 885 zł/t, czyli 9 zł/t więcej niż tydzień wcześniej. W makroregionach ceny średnie tego zboża zamknęły się w przedziale 851 – 900 zł/t.

W skali kraju handlowcy płacili za kukurydzę średnio 899 zł/t (najwyżej od 34-tygodnia 2023 roku), a firmy paszowe 858 zł/t (najwyżej od 36-tygodnia 2024 roku).

Średnie tygodniowe ceny skupu kukurydzy suchej w Polsce (wykres)



Ceny krajowego rzepaku

Dane MRiRW pokazują, że w tygodniu kończącym się 9-go marca 2025 roku średnia cena zakupu rzepaku wzrosła w zakładach tłuszczowych o 2,9% (70 zł/t), do 2.458 zł/t*. Oznaczało to cenę o blisko 30% wyższą niż rok temu. Dla porównania, seria najbliższa kontraktu na rzepak w Paryżu wyceniana była na koniec omawianego tygodnia znacznie niżej, bo na 2.070 zł/t. Niestety, od 9-go marca ceny rzepaku na Matif spadły o 120 zł/t (seria najbliższa kontraktu), a w kraju o ok. 100 zł/t.

* – Uwaga! Ceny transakcyjne raportowane przez MRiRW obejmują często dostawy z wcześniej zawartych transakcji i mogą różnić się od cen na lokalnych rynkach.

Ceny średnie skupu rzepaku w Polsce w ujęciu tygodniowym (wykres)

Cena najbliższej serii kontraktu na rzepak na giełdzie Matif w PLN/t

Źródło: MRiRW, Euronext-Paryż

Eksport kukurydzy z USA do UE osiągnął rekordowy poziom

0
Rekordowe zbiory kukurydzy w USA

Kraje UE zaimportowały już w tym sezonie rekordową ilość kukurydzy ze Stanów Zjednoczonych, gdyż słaba produkcja na Ukrainie w 2024 roku sprawiła, że kukurydza ze Stanów Zjednoczonych stała się konkurencyjnym źródłem.

Eksport amerykańskiej kukurydzy do UE wzrósł skokowo

Według danych Departamentu Rolnictwa USA opublikowanych 13 marca, w 27 tygodni sezonu 2024–2025 (sezon trwa w USA od września do sierpnia), Stany Zjednoczone wyeksportowały do UE 2,7 mln ton kukurydzy. Wolumen ten jest ponad 87 razy większy od tego, jaki Stany Zjednoczone wyeksportowały w ciągu tych samych 27 tygodni sezonu 2023–2024, kiedy to dane USDA wykazały, że do UE wysłano 30 981 ton kukurydzy ze Stanów Zjednoczonych.

UE jest w tym sezonie czwartym odbiorcą amerykańskiej kukurydzy

Jakość amerykańskiej kukurydzy pomogła jej konkurować z ukraińską, a kursy walut zapewniły jej przewagę nad brazylijską. W konsekwencji UE jest czwartym co do wielkości odbiorcą amerykańskiej kukurydzy w sezonie 2024–2025, odpowiadając za 9% eksportu, ustępując jedynie Meksykowi, Japonii i Kolumbii. Według danych USDA udział UE w ostatniej dekadzie nie przekroczył 1%.

Wojna celna może zakłócić dostawy do UE

12 marca UE rozpoczęła działania odwetowe w formie ceł na import ze Stanów Zjednoczonych, w odpowiedzi na nowe 25-procentowe cła na europejską stal i aluminium nałożone przez USA. Komisja Europejska zezwoli na wygaśnięcie z dniem 1 kwietnia obowiązujących obecnie środków zaradczych przeciwko USA z 2018 i 2020 r., opiewających na wartość amerykańskich towarów, w tym kukurydzy, wynoszącą 28 miliardów dolarów.

Główni dostawcy kukurydzy do Unii Europejskiej – dane KE

Źródło: USDA, KE, ukragroconsult

Chiny tworzą kukurydzę o wysokiej zawartości białka, która zastąpi importowaną soję

0

Chińscy naukowcy zajmujący się rolnictwem opracowują nowe odmiany kukurydzy bogate w białko, które zastąpią soję w paszy dla zwierząt. To mogłoby zmienić sytuację i zmniejszyć zależność Chin od importowanej soi.

Należy zauważyć, że w ostatnich latach Chiny zmuszone zostały do ​​importowania dużych ilości soi w celu wykorzystania jej w hodowli zwierząt, która aktywnie rozwija się na tle rosnącego spożycia mięsa i produktów mlecznych.

Pekin postrzega rosnące uzależnienie od zagranicznych produktów rolnych jako zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju i potencjalny punkt sporny w obliczu zaostrzającej się wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.


Zdaniem Yana Jianbinga, dyrektora China Huazhong Agricultural University, opracowanie wysokobiałkowej kukurydzy, która mogłaby zastąpić soję w paszach dla zwierząt, jest potencjalnym rozwiązaniem, a naukowcy stworzyli już kilka obiecujących odmian.

Biorąc pod uwagę dużą produkcję kukurydzy w Chinach (II producent tego zboża po USA), zwiększenie zawartości białka w ziarnie zaledwie o jeden punkt procentowy mogłoby zmniejszyć popyt Chin na zagraniczną soję nawet o 8 milionów ton, powiedział Yan Jianbing.

Produkcja, zużycie i zapasy kukurydzy w Chinach w mln ton

Źródło: scmp.com, USDA

Koszmar trwa. Wykryto 47 ognisko HPAI w 2025 r.

0

Polska od lat jest jednym z liderów w produkcji drobiu w Europie, ale 2025 rok przynosi wyjątkowo trudne wyzwania dla branży. Grypa ptaków (HPAI) uderza z niespotykaną dotąd siłą, a kolejne ogniska choroby budzą niepokój zarówno wśród hodowców, jak i konsumentów.

Epidemia, która nie zwalnia

Od początku roku wykryto już 47 ognisk grypy ptaków w stadach komercyjnych, co zmusiło hodowców do utylizacji ponad 1,6 miliona kur niosek oraz setek tysięcy indyków rzeźnych.

Ognisko HPAI nr 47 wykryto w komercyjnym gospodarstwie hodowlanym, w którym utrzymywano 5 832 kury nioski. Obiekt znajduje się w miejscowości Tursko Wielkie, gmina Osiek, powiat staszowski, województwo świętokrzyskie.

HPAI w Polsce – mapa ognisk

Eksperci wskazują kilka powodów tak dużej skali problemu. Po pierwsze, wysokie zagęszczenie ferm drobiu w niektórych regionach sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się wirusa. Po drugie, zmieniający się klimat sprawia, że dzikie ptaki – główni nosiciele choroby – migrują w nowych kierunkach i mogą częściej kontaktować się z drobiem hodowlanym.

SPRAWDŹ TAKŻE: Ptasia grypa – objawy. Jak chronić stado przed chorobą?

Reakcja władz i hodowców

Służby weterynaryjne starają się kontrolować sytuację, ale każdy kolejny przypadek pokazuje, jak trudna jest walka z HPAI. Główny Lekarz Weterynarii regularnie wydaje ostrzeżenia i zalecenia dotyczące środków ochronnych, a w dotkniętych obszarach wprowadzane są restrykcje. Problem w tym, że grypa ptaków nie czeka na decyzje administracyjne – rozprzestrzenia się błyskawicznie.

Hodowcy są w dramatycznej sytuacji. Utrata setek tysięcy sztuk drobiu oznacza ogromne straty finansowe, a jednocześnie brak gwarancji, że problem szybko zostanie rozwiązany.

SPRAWDŹ TAKŻE: MRiRW uspokaja: Nie ma braków jaj na polskim rynku

Głusi na wieś – politycy, którzy nie słyszą rolników…

0
Screenshot

Wieś czeka. Rolnicy przychodzą na spotkania, domagają się rozmów, protestują na ulicach, blokują drogi. I co? I nic. Politycy nie przychodzą. Nie odpowiadają. Nie chcą słuchać.

Rolnicy czekali, politycy nie przyszli. Władza ma inne priorytety

Ostatnie wydarzenia dobitnie pokazują, jak wielka jest przepaść między władzą a rolnikami. Ci, którzy produkują żywność, utrzymują gospodarkę i zapewniają bezpieczeństwo żywnościowe, zostają zignorowani. Władza ma inne priorytety – spory w Sejmie, polityczne przepychanki, medialne wystąpienia. A rzeczywiste problemy? Spychane na dalszy plan.

Tak było na Dolnym Śląsku, gdzie Dolnośląska Izba Rolnicza zorganizowała spotkanie rolników z politykami. Koordynowane przez Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników (OOPR) rozmowy miały dotyczyć kluczowych kwestii:
– Umowy Mercosur, która może zalać rynek tanimi produktami rolnymi spoza UE,
– niekontrolowanego importu, który uderza w polskich producentów,
– stopniowego wygaszania krajowej hodowli,
– surowych wymogów Zielonego Ładu, które dla wielu rolników oznaczają koniec działalności,
– dostępu do ziemi zarządzanej przez KOWR.

Tyle że… politycy nie przyszli. Europoseł Anna Zalewska była jedyną przedstawicielką świata polityki, która znalazła czas, by wysłuchać rolników. Reszta? Cisza.

Rolnicy od miesięcy alarmują: niekontrolowany napływ zboża z Ukrainy niszczy polski rynek, koszty produkcji rosną, ceny skupu lecą w dół, a unijne regulacje często bardziej szkodzą, niż pomagają. Mimo to, zamiast konkretów, słyszą tylko ogólniki i puste obietnice. Gdy w końcu decydują się na spotkanie z przedstawicielami rządu, politycy… nie przychodzą.

Trudno o bardziej jaskrawy dowód lekceważenia. To nie tylko brak szacunku – to jawne ignorowanie ludzi, którzy codziennie pracują na to, by kraj miał co jeść. Jak długo jeszcze polska wieś będzie traktowana jak niewygodny temat?

Problem nie leży wyłącznie w jednej partii czy rządzie. To stała tendencja, w której politycy od lat traktują rolnictwo jako temat drugorzędny. Przypominają sobie o nim w czasie kampanii wyborczej, gdy trzeba złożyć kilka obietnic i uścisnąć dłonie na targowiskach. Potem? Znowu cisza.

Wieś nie zapomina i nie odpuszcza. Gdy rządzący nie przychodzą na rozmowy, rolnicy wychodzą na ulice. I będą to robić tak długo, aż ktoś wreszcie otworzy oczy. Bo gospodarka może funkcjonować bez wielu rzeczy – ale bez rolnictwa? Nigdy.

Takich tłumów jeszcze nie było! Agrotech 2025 pobił historyczny rekord

0

80 tysięcy odwiedzających, setki sprzedanych maszyn i historyczny rekord frekwencji – tak w skrócie można podsumować tegoroczne targi Agrotech w Kielcach. Od 14 do 16 marca hale wystawiennicze pękały w szwach. Wystawcy zgodnie przyznają: takiego zainteresowania nowoczesnymi maszynami i technologiami nie widzieli od lat!

Największe targi rolnicze w Polsce przyciągnęły tłumy

Targi Agrotech i towarzyszące im Las-Expo zajęły aż 68 tysięcy metrów kwadratowych, prezentując najnowsze rozwiązania dla rolnictwa i przemysłu drzewnego. 520 wystawców z 20 krajów zaprezentowało innowacyjne maszyny, nowoczesne ciągniki, drony i autonomiczne roboty.

– Już w piątek było tłoczno, a sobota i niedziela przyniosły prawdziwe oblężenie stoisk. Rolnicy przyjeżdżali nie tylko oglądać sprzęt, ale też negocjować ceny i finalizować zakupy – podkreśla dr Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce.

Goście pojawili się nie tylko z całej Polski, ale też z Ukrainy, Czech, Słowacji, Niemiec, Włoch czy Węgier. Dla wielu z nich targi były okazją do zakupu najnowszych maszyn i technologii rolniczych, które mają zwiększyć wydajność ich gospodarstw.

Rekordowa sprzedaż

Wystawcy zgodnie podkreślają, że w tym roku zainteresowanie kupnem sprzętu było wyjątkowe.

– Wszystkie prasy zwijające i rozrzutniki obornika z naszej oferty sprzedały się już w pierwszych dniach targów. Jeszcze rok temu nastroje były dużo gorsze, teraz rolnicy są gotowi inwestować – mówi Paweł Korbanek, prezes zarządu firmy Korbanek.

Hitem targów okazał się także jeden z najmocniejszych ciągników na rynku o mocy 715 koni mechanicznych – już pierwszego dnia znalazł nabywcę. Z kolei wystawcy maszyn uprawowych, takich jak Pottinger czy Vaderstad, donoszą o dziesiątkach sprzedanych egzemplarzy, a pierwsze z nich już lada dzień trafią do nowych właścicieli.

SPRAWDŹ TAKŻE: Jakie ciągniki zdobyły Złote Medale na targach AGROTECH 2025?

Nowoczesne technologie w rolnictwie – drony, roboty i elektryczne ciągniki

Tegoroczne targi pokazały, że polskie rolnictwo coraz chętniej sięga po innowacje. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się drony rolnicze, które umożliwiają precyzyjne opryski pól i monitorowanie upraw.

– W ciągu dwóch dni targów nawiązaliśmy kontakty z wieloma klientami, którzy chcą wykorzystać nasze drony w szkółkach roślinnych czy do świadczenia usług komercyjnych. Już teraz mamy wstępne zamówienia na kilkanaście urządzeń – mówi Martyna Mościcka z Vector Agr.

Nie zabrakło też premierowych technologii – na targach po raz pierwszy w Polsce pokazano autonomiczne roboty rolnicze oraz ciągniki elektryczne.

– Jeszcze niedawno elektryczne ciągniki wydawały się odległą przyszłością, ale zainteresowanie rolników było ogromne. Wiele wskazuje na to, że wkrótce zobaczymy je na polskich polach – mówi Rafał Mikołajczak, specjalista produktowy w firmie Fendt.

Rolnicy inwestują w przyszłość – jakie są prognozy dla branży?

Tegoroczny Agrotech pokazał, że rolnicy są gotowi na inwestycje i nie czekają już tylko na dofinansowania unijne. Coraz częściej decyzję o zakupie sprzętu podejmują w oparciu o realne potrzeby gospodarstwa.

Maszyny się starzeją, a nowoczesny sprzęt pozwala na większą efektywność i oszczędność. Widać wyraźne ożywienie w branży – podsumowuje dr Andrzej Mochoń.

Eksperci wskazują jednak, że przyszłość rynku maszyn rolniczych może zależeć od sytuacji geopolitycznej. Wielu wystawców zwraca uwagę, że zakończenie wojny na Ukrainie może otworzyć nowy rynek zbytu, ale jednocześnie zwiększyć konkurencję na rynku europejskim.

Targi Kielce rosną – nowa inwestycja w halę wystawienniczą

Tegoroczny sukces Agrotechu to nie tylko rekordy sprzedaży, ale też zapowiedź dalszego rozwoju Targów Kielce. Po zakończeniu wydarzenia rusza budowa nowej hali wystawienniczej, która zwiększy powierzchnię obiektu do 52 tysięcy metrów kwadratowych.

Nowa hala będzie gotowa w 2026 roku, a podczas Agrotechu 2027 wystawcy zaprezentują w niej swoje maszyny. To kolejny krok w rozwoju największych targów rolniczych w Polsce, które z roku na rok przyciągają coraz więcej zwiedzających i wystawców z całego świata.