sobota, 2 maja, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 173

Cena pszenicy na Matif oraz kukurydzy ponownie spadła w minionym tygodniu

0
ceny zbóż FAO

Cena pszenicy na Matif oraz kukurydzy ponownie spadła w minionym tygodniu. W kraju pogoda pozwoliła wreszcie na dokończenie wyjątkowo trudnych w tym roku żniw. W konsekwencji podaż ziarna rośnie w przeciwieństwie do cen w skupach. Tradycyjnie już więksi rolnicy, którzy posiadają bazę magazynową decydują się na przechowywanie ziarna w oczekiwaniu na lepsze

Cena pszenicy na Matif, a jeszcze mocniej kukurydzy spadła w minionym tygodniu

O krajowych cenach oferowanych przez największe podmioty skupowe, w tym porty decydują tendencje na rynkach światowych, a te są nadal niekorzystne dla rolników. Na początku minionego tygodnia cena pszenicy na Matif, też kukurydzy, spadła na długoterminowe minima, a wrześniowy kontrakt na pszenicę był najtańszy w historii. Nowe minima kontraktowe na zbożach miały miejsce po publikacji sierpniowych prognoz USDA w miniony wtorek. Prognozy pokazały one w prawdzie nieco gorszy niż miesiąc wcześniej bilans globalnego rynku pszenicy w sezonie 2025/26, ale jednocześnie podniosły bardzo mocno oczekiwane plony i zbiory kukurydzy w USA, które mają wzrosnąć do nowych rekordów.

Amerykanie obniżają prognozy krajowych cen pszenicy i kukurydzy

Warto zwrócić uwagę, że analitycy USDA obniżyli w tym miesiącu szacowane ceny średnie w sezonie 2025/26 obu amerykańskich zbóż. Po sierpniowej korekcie w dół średnia cen sprzedawanej przez amerykańskich farmerów kukurydzy ma obniżyć się o ok. 8% w skali roku, a w przypadku pszenicy o ok. 4%.

W kolejnych dniach kontrakty zbożowe w Chicago i w Paryżu odrobiły nieco straty, ale tylko amerykańska kukurydza zyskała nieco w skali tygodnia po bardzo dobrych danych o eksporcie tego zboża z USA.

Przeczytaj również – Zbiory zbóż w Polsce w 2025 roku powinny być zbliżone, ale rzepaku poniżej średniej – KE

Tylko ceny kukurydzy w Chicago wzrosła w skali tygodnia

W konsekwencji ubiegłotygodniowych zmian w notowaniach zbóż, w ujęciu tygodniowym tylko cena kukurydzy w Chicago zanotowała niewielki wzrost, podczas kukurydza w Paryżu oraz cena pszenicy na Matif i w Chicago spadła. Warto zaznaczyć, że unijne kontrakty (głównie cena pszenicy na Matif) odczuwały w minionym tygodniu dodatkową presję w postaci umacniającego się euro wobec usd (+0,5% w skali tygodnia).

Tygodniowe (okresowe) zmiany notowań na giełdzie Matif i CBoT

Próby większego odbicia na cen pszenicy na Matif są nadal utrudnione przez ciężar kończących się zbiorów i niewielki popyt eksportowy na unijną pszenicę.

Eksport unijnej, w tym polskiej pszenicy jest bardzo mały na początku sezonu

Dane Komisji Europejskiej za sześć tygodni sezonu 2025/26 pokazują sprzedaż eksportową unijnej pszenicy miękkiej na symbolicznym poziomie 420 tys. ton, co jest wynikiem o 56% gorszym niż na początku poprzedniego sezonu. W tym 92 tys. ton pszenicy pochodzi z Polski, co oznacza spadek naszego eksportu o 53% w porównaniu z analogicznym okresem sezonu 2024/25. Unijnemu i polskiemu eksportowi nie pomaga bardzo tani dolar.

Gracze rynkowi spoglądają na rosnące prognozy zbiorów w Australii

Ubiegłotygodniowe prognozy stowarzyszenia Grain Association of Western Australia wskazują na znaczną poprawę perspektyw zbiorów pszenicy w Australii po opadach deszczu w większości stref uprawowych kraju. Analitycy spodziewają się, że krajowe zbiory pszenicy w dalszej części roku będą zbliżone do ubiegłorocznych, gdzie wyniosły około 34 milionów ton (znacznie powyżej 31 mln to prognozowanych przez USDA).

Większa produkcja w Australii przyczyniłaby się do wzrostu podaży globalnej, co również wpływało na ceny pszenicy w Chicago i ceny pszenicy na Matif.

Warunki klimatyczne sprzyjają dokończeniu żniwom w Europie, ale wysokie temperatury we Francji ponownie zagrażają uprawom wiosennym, zwłaszcza kukurydzy. FranceAgriMer obniżył ponownie ocenę kondycji kukurydzy na ziarno o dwa punkty procentowe z kategorii dobry/bardzo dobry w swoim cotygodniowym raporcie, do zaledwie 65%, co stanowi spadek o dwa punkty procentowych w skali tygodnia.

Cena pszenicy na Matif i cena kukurydzy (tegoroczny zbiór) – wykres

Przeczytaj również – Aktualne ceny zbóż w skupie i w portach – z 12.08.2025

Rozmowy pokojowe w sprawie wojny na Ukrainie przykuwają teraz najmocniej uwagę uczestników rynku

Wydaje się, że rosnące prawdopodobieństwo zawarcia jakiegoś rozejmu między Rosją i Ukrainą zmniejsza nieco udział premii za ryzyko geopolityczne zawartych w cenach zbóż, głównie pszenicy, której Ukraina jest znaczącym, a Rosja największym eksporterem na świecie.

Ceny unijnego rzepaku pozostawały pod wpływem skrajnie różnych czynników

Ceny paryskiego rzepaku gwałtownie spadły w miniony wtorek (12.08.2025) na giełdzie Euronext, po tym jak kanadyjski rzepak runął o 5% w dół w związku z nałożeniem ograniczeń eksportowych na kanadyjskie dostawy przez Chiny.

Z drugiej strony, wzrost notowań kompleksu sojowego w Chicago oraz oleju palmowego pomogły paryskiemu rzepakowi odrobić z nawiązką straty w kolejnych dniach.

W konsekwencji wsparcia płynącego z Chicago i zatrzymania się przecen na rynku kanadyjskiej canoli unijny rzepak podrożał o 5,5 euro (+1,2%) w skali tygodnia, do 473,75 eur/t na zamknięciu piątkowych notowań. Jednak tydzień wcześniej rzepak potaniał jednak dużo bardziej, bo o 11,5 euro/t (2,4%).

Warto zauważyć, że USDA obniżył mocniej niż oczekiwano krajową (czyli w Stanach Zjednoczonych) produkcję soi w sierpniowym raporcie. Wsparło to blisko 6% odbicie notowań soi w Chicago w skali minionego tygodnia. Jednak dalszy wzrost na rynku soi może być ograniczony ze względu na słaby popyt ze strony Chin.

Cena tegorocznego rzepaku na Matif – wykres

Przeczytaj również – Światowe zbiory pszenicy i zapasy w dół. Czy ceny wzrosną?

Źródło cen: Euronext, CBoT, barchart.com

Po żniwach na Opolszczyźnie

0

Ostatni upalny weekend na Opolszczyźnie pozwolił rolnikom zakończyć żniwa.

Od tygodnia żniwa trwały dzień i noc

Tomasz Grzesik, rolnik z Mochowa:

– W tym roku początek żniw był bardzo ciężki, bo cały czas były jakieś opady, no wszyscy rolnicy kradli plony z tego pola, kiedy się dało. Wszyscy też badali wilgotność i gdy tydzień temu pojawiła się dobra pogoda, żniwa trwały dzień i noc. przyszła i od tamtego czwartku jedziemy praktycznie cały czas i jesteśmy na finiszu.

W wielu rejonach spadły parametry ziarna

– Przez te opady przeciągało to się wszystko w czasie i wiadomo, parametry, a zwłaszcza białko zostało wypłukane. Ale jeśli chodzi o tą ostatnią pszenicę, to ona długo nie była dojrzała i ma parametry. Plony są dość dobre w tym roku, czy to rzepaku, czy pszenica, czy jęczmienia.

Magazyny są pełne

– Wywozimy to, co teraz zbieramy. I choć tej ceny nie ma, to nie ma gdzie tego pomieścić w magazynach. Dużo ludzi wszystko, co się dało zmagazynowało, więc cały nadmiar ziarna i nasion wywożą. W różnych punktach skupu różnie podchodzą do jakości ziarna. U nas w Głogówku jest katastrofa z odbiorem tego zboża, bo tak szukają, aż znajdą w próbce dwa ziarna fuzariozy, czy coś różowego i od razu przekwalifikowują transport na paszówkę lub w ogóle tego nie biorą. Ale 680 złotych za tonę to naprawdę szok.

Rekordowe plony w Kombinacie Rolny Kietrz

Mariusz Sikora, prezes Kombinatu Rolnego Kietrz:

– Jeżeli chodzi o zakończone żniwa w Kombinacie to mamy plon, który oceniamy na jeden z wyższych, zwłaszcza pszenicy i rzepaku. Szacujemy go w przeliczeniu na 15% wilgotności tak, żeby można go było porównywać w poszczególnych latach. Średnia wyniosłą blisko 11 ton pszenicy z hektara. Przebieg pogody odcisnął natomiast swoje piętno na parametrach, szczególnie w przypadku plantacji, które były słabiej chronione fungicydowo.

Słabiej chronione plantacje były porażone chorobami grzybowymi

– Słyszymy od rolników, że mieli porażenie zarówno fuzariozą, jak i szarą pleśnią. Natomiast w przypadku naszego Kombinatu to ochrona zawsze jest ustawiona na wysokim poziomie i dostosowana do naszych tutaj warunków. Myślę więć, że mąki na chleb nie zabraknie.

Gerard Grohlich, rolnik z Olbrachcic:

– Jesteśmy już po żniwach, skończyliśmy wczoraj, jako praktycznie jedni z ostatnich w naszym rejonie. Żniwa przebiegały bardzo dobrze, plony były w tym roku rewelacyjne, bo pszenica sypała około 10 ton, jęczmień ozimy od 8,5 do 9 ton z hektara. Patrzymy optymistycznie w przyszłość, oprócz cen, które za pszenicę, które teraz są dołujące, takie jak przed 20 laty.

Rolnicy nie mają wpływu na ceny, dlatego poczekają ze sprzedażą

To, co trzeba było sprzedać, to sprzedaliśmy, a teraz poczekamy, aż cena troszeczkę wzrośnie. Na rewelacje nie ma co liczyć, bo niestety na światowej giełdzie zboże też jakoś cały czas nurkuje. Jakość ziarna jest jednak bardzo dobra, wszystko praktycznie przechodzi na konsumpcję. W naszym rejonie jest bardzo mało pszenicy paszowej. Słyszę od kolegów, że nawet tacy, którzy nie przykładają się do ochrony i dają tylko trochę nawozu i środki tylko na chwasty, a mimo tego całe ziarno łapie parametry konsumpcyjne.

Daniel Cupriak, prezes zarządu AgroAs w Grodkowie:

– W tym roku żniwa były wyjątkowo często przerywane przez deszcze. Było dużo nerwów, natomiast jeżeli patrzymy przez pryzmat jakości, to ta jakość wcale aż tak zła nie jest. W tym roku okazało się, że jeżeli rolnik nie zrobił zabiegu numer 3 na pszenicy, to ta pszenica niestety przyjeżdża mocno porażona w fuzarium. Natomiast jeżeli chodzi o liczbę opadania, to mieliśmy kilkadziesiąt przypadków, czyli dosłownie kilka procent dostaw.

Większość pszenicy nadaje się na eksport

– Można przyjąć, że 80% pszenicy, jaką mamy w magazynach, to jest pszenica konsumpcyjna. Mówimy tutaj o województwie opolskim, o części województwa dolnośląskiego i części województwa śląskiego. A pszenica konsumpcyjna to taka, która ma przynajmniej 75 gęstości, 12% białka i o liczbie opadania 220. Oczywiście mniej jest pszenicy wysokobiałkowej, czyli 14-ki i z wysoką gęstością, czyli 78, która by się nadawała na kontrakty pod Północną Afrykę i do krajów arabskich. Natomiast sporo jest takich takich przyzwoitych pszenic, które się nadają do eksportu. Zresztą my już pierwsze pociągi odprawiliśmy i ładujemy kolejne z naszych składów w Nysie i w Brzegu.

Rolnicy zmagazynowali, ile mogli

– Widać, że rolnicy ulokowali środki z KPO w magazyny i je zapełnili. A plony pszenicy są o 1,5 tony wyższe niż w zeszłym roku, a jęczmienia o 560 kg. Rzepak też lepiej plonował. Dziś chętnie oddają ci rolnicy, którzy zdywersyfikowali sobie sprzedaż i pochylali się nad cenami zimą i wiosną. I dzisiaj realizują z uśmiechem na twarzy pszenicę po 850-880 zł/t, a rzepak po 2200 zł/t. Teraz ceny zadołowały dość mocno, bo pszenica konsumpcyjna jest po 750-770 zł/t.

To jest różnica ponad 100 zł, a w przypadku rzepaku to jest różnica prawie 300 zł. Dziś rzepak jest po 1920 zł za tonę na warunkach niemieckich, czyli plus dopłata do oleju, do zanieczyszczeń, do wilgotności. A na warunkach polskich – 1960 zł/t.

Mimo to nasza firma też kupiła nieco więcej niż w zeszłym roku, ale faktycznie nastawialiśmy się na wyższy skup.

dr Mariusz Drożdż

Krajowy Dzień Kukurydzy 2025 w Szepietowie – Kukurydza ziarnem przyszłości

0
KRAJOWY DZIEŃ KUKURYDZY W SZEPIETOWIE

7 września 2025 r. w Podlaskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Szepietowie odbędzie się Krajowy Dzień Kukurydzy z Polskim Związkiem Producentów Kukurydzy. To największe w Polsce wydarzenie dla rolników i producentów kukurydzy, organizowane w ramach unijnego programu „Kukurydza ziarnem przyszłości”.

Dlaczego warto odwiedzić Krajowy Dzień Kukurydzy w Szepietowie?

Spotkanie rolników, doradców i naukowców

To wydarzenie łączy praktyczne doświadczenia rolników z najnowszą wiedzą naukową. Na uczestników czeka bogaty program – od wykładów i prelekcji po dyskusje w gronie ekspertów. Szczególny nacisk położono na innowacje w uprawie kukurydzy, dostosowane do wyzwań zmieniającego się klimatu.

Blisko 140 odmian kukurydzy na polach doświadczalnych

Jednym z głównych punktów programu będzie prezentacja aż 139 odmian kukurydzy. Rolnicy będą mogli:

  • porównać potencjał plonowania,
  • sprawdzić odporność odmian na warunki atmosferyczne,
  • ocenić przydatność kukurydzy na kiszonkę i ziarno.

W wyborze najlepszych odmian doradzą specjaliści z Polskiego Związku Producentów Kukurydzy, eksperci z 25 firm hodowlano-nasiennych oraz doradcy z PODR Szepietowo, którzy pomogą dobrać odmianę najlepiej dopasowaną do warunków konkretnego gospodarstwa.

Kukurydza to jedna z najważniejszych roślin paszowych w podlaskim rolnictwie, które w dużej mierze opiera się na produkcji mleka. Jej uprawa ma kluczowe znaczenie, ponieważ wpływa bezpośrednio na:

  • wydajność krów mlecznych,
  • jakość mleka,
  • opłacalność gospodarstw rolnych w regionie.

Wybór odpowiedniej odmiany, nowoczesna technologia uprawy oraz efektywny zbiór stanowią podstawę sukcesu hodowców bydła mlecznego. PODR Szepietowo od lat wspiera rolników w tych decyzjach, oferując doświadczenie, praktyczne doradztwo i infrastrukturę umożliwiającą testowanie oraz porównywanie nowych rozwiązań w produkcji kukurydzy.

Nowoczesna wiedza rolnicza i innowacje w uprawie kukurydzy

Podczas Krajowego Dnia Kukurydzy w Szepietowie nie zabraknie części edukacyjnej. Wystąpią przedstawiciele świata nauki i praktycy wdrażający innowacyjne technologie w rolnictwie.

W programie prelekcji poruszone zostaną m.in.:

  • agrotechnika i ochrona roślin,
  • nowoczesne technologie siewu i zbioru kukurydzy,
  • wyzwania związane ze zmianami klimatycznymi i rosnącymi wymaganiami rynku rolnego.

Spotkania z ekspertami będą okazją do zdobycia praktycznych wskazówek, zadawania pytań i wymiany doświadczeń. Wiedza przekazana podczas wydarzenia to realne wsparcie dla rolników, które można od razu wykorzystać w codziennej pracy w gospodarstwie.

Pokazy maszyn rolniczych i nowoczesnych technologii

Na odwiedzających czekają pokazy polowe nowoczesnych maszyn rolniczych:

  • zbiór kukurydzy na kiszonkę,
  • mulczowanie ścierniska,
  • innowacyjne zabiegi uprawowe.

To czas, kiedy można z bliska przyjrzeć się pracy nowoczesnych maszyn, a także ocenić ich skuteczność i przydatność w praktyce. Prezentacje będą komentowane przez specjalistów, dzięki czemu każdy uczestnik może dowiedzieć się, na co zwrócić uwagę przy wyborze sprzętu czy zmianie technologii uprawy.

Konkursy, atrakcje i strefa kulinarna

Wydarzenie to nie tylko wiedza i technologia, ale również dobra atmosfera i integracja. W strefie kulinarnej Koła Gospodyń Wiejskich zadbają o poczęstunek. Będzie można spróbować zarówno tradycyjnych dań, jak i bardziej nowoczesnych kompozycji smakowych z kukurydzy. W programie m.in.:

  • Konkurs dla producentów kukurydzy „Ile waży kolba kukurydzy?”, w którym nagrodzona zostanie najcięższa kolba przywieziona przez rolników z własnych pól. Zwycięzcy otrzymają atrakcyjne nagrody.
  • Rozstrzygnięcie konkursu KRUS i PODR „Bezpieczna obsługa zwierząt gospodarskich” skierowany do producentów mleka i promującego bezpieczne praktyki pracy w gospodarstwie. Celem inicjatywy jest zwiększenie świadomości rolników w zakresie prewencji wypadków, a także promowanie dobrych praktyk w codziennej pracy w gospodarstwie.
  • Podsumowanie „I Podlaskiej Olimpiady Wiedzy o Instrumentach Wsparcia z PS WPR”, która była skierowana do uczniów szkół średnich o profilu rolniczym, prowadzonych przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w województwie podlaskim. Inicjatywa ma na celu przybliżenie młodzieży zagadnień związanych z Planem Strategicznym WPR oraz działalnością instytucji wspierających rolnictwo i obszary wiejskie w Polsce.

Krajowy Dzień Kukurydzy w Szepietowie: Poznaj program wydarzenia!

10.00 – Otwarcie Krajowego Dnia Kukurydzy z PZPK

  • Tadeusz Kruszewski, Dyrektor Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie
  • Tadeusz Michalski, Prezes Polskiego Związku Producentów Kukurydzy w Poznaniu

10.10 – Krótkie wystąpienia na temat:

Kukurydza rośliną przyszłości

  • prof. dr hab. Tadeusz Michalski, Polski Związek Producentów Kukurydzy w Poznaniu

Hodowla odmian kukurydzy MHR

  • Krzysztof Wójcik, Zastępca Dyrektora Hodowli, Małopolska Hodowla Roślin

10.40 – Prezentacja kolekcji 139 odmian kukurydzy – 25 firm hodowlano-nasiennych i dystrybucyjnych

  • prof. dr hab. Tadeusz Michalski, Polski Związek Producentów Kukurydzy w Poznaniu

12.15 – Poczęstunek przygotowany przez KGW dla wszystkich uczestników

12.15 – Podsumowanie konkursu „Bezpieczna obsługa zwierząt gospodarskich”

  • KRUS Oddział Regionalny w Białymstoku

12.30 – Rozstrzygnięcie konkursu „Ile waży kolba kukurydzy”

  • Podlaski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Szepietowie

12.45 – Podsumowanie „I Podlaskiej Olimpiady Wiedzy o Instrumentach Wsparcia z PS
WPR”

  • Podlaski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Szepietowie

13.00 – Pokazy

  • Zbiór kukurydzy na kiszonkę
  • Mulcz ścierniska po kukurydzy
  • Zabiegi uprawowe

KRAJOWY DZIEŃ KUKURYDZY W SZEPIETOWIE to wydarzenie, które łączy rolników, doradców i naukowców – wszystkich, którym bliska jest nowoczesna i efektywna produkcja roślinna. Odwiedź PODR Szepietowo 7 września 2025 roku – nie może Was tu zabraknąć.

Sprawdź szczegóły na oficjalnej stronie wydarzenia: https://odr.pl/imprezy-wystawiennicze/podlaski-dzien-kukurydzy/

KRAJOWY DZIEŃ KUKURYDZY W SZEPIETOWIE

Pogoda 19 sierpnia- od 7 stopni w Chojnicach do 27 w Szczecinie

0
Pogoda na 19 sierpnia
Pogoda na 19 sierpnia
Pogoda na 19 sierpnia

19 sierpnia- pogodna i zimna noc oraz bezwietrzny dzień na południu kraju

Po sporej ilości chmur w ciągu dnia niebo w nocy rozpogodzi się do niemal bezchmurnego nieba. Przez to oraz suchą glebę, małą ilość wody w rzekach, stawach, rowach będzie zimno. O świcie w rejonie Szczecinka i Chojnic zaledwie 7 stopni a lokalnie mniej. 8-10 stopni na zachodzie i południu, 11 stopni na wschodzie i w centrum do 12-13 stopni w woj. Lubelskim.

W ciągu dnia na zachodzie przewaga bezchmurnego nieba. Nad resztą kraju rozwinie się duża ilość chmur warstwowych ale padać ani kropić jednak nie będzie.

Wiatr na północy umiarkowany z zachodu. Na zachodzie, wschodzie i w centrum powieje słabo a na południu kraju wiatr zmienny- przeważnie bezwietrznie.

Prognozy opadów ulegają nieco pogorszeniu w połowie tygodnia. Póki co prognozy zmniejszają szanse na opady na zachodzie i w centrum kraju.

Pogoda 18 sierpnia w ostatnich 30 latach do sprawdzenia pod linkiem https://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

UWAGA ROLNICY – KARA 5 000 ZŁ ZA BRAK JEDNEGO DOKUMENTU!

0

Właściciele domów i gospodarstw bez podłączenia do kanalizacji muszą być czujni – w całej Polsce ruszyły zmasowane kontrole szamb i przydomowych oczyszczalni ścieków. Brak aktualnej dokumentacji potwierdzającej legalny wywóz nieczystości może kosztować nawet 50 000 zł. Kontrole obejmą każde gospodarstwo – bez wyjątków.

Kontrole szamb i przydomowych oczyszczalni ścieków. Co sprawdzają kontrolerzy?

Kontrolerzy skupiają się na kilku kluczowych rzeczach. Przede wszystkim sprawdzają, czy masz ważną umowę z firmą asenizacyjną posiadającą wszystkie wymagane zezwolenia. Kolejny krok to rachunki za wywóz ścieków z ostatnich dwóch lat – potwierdzają one, że Twój zbiornik jest regularnie opróżniany.

Kontrola obejmuje też częstotliwość opróżniania szamba – np. szambo 10 m³ przy czteroosobowej rodzinie powinno być opróżniane co 2-3 miesiące. Ważny jest również stan techniczny zbiornika, czyli szczelność i brak przecieków. W przypadku przydomowych oczyszczalni ścieków inspektorzy sprawdzają także dokumentację dotyczącą odbioru osadów.

Stawki kar

  • Brak umowy z firmą wywozową – mandat 500 zł.
  • Odmowa współpracy z kontrolerem – kara do 5 000 zł.
  • Skrajne przypadki – grzywna administracyjna i obowiązek modernizacji systemu ściekowego na własny koszt.

Pamiętaj: urzędnicy mogą kontrolować bez uprzedzenia, o każdej porze dnia i nocy. Ukrywanie dokumentów lub nieobecność właściciela może skończyć się wezwaniem policji i dodatkowymi konsekwencjami.

W Polsce około 2 miliony domów nie jest podłączonych do kanalizacji. Nielegalny wywóz ścieków to realne zagrożenie dla środowiska i zdrowia, szczególnie jeśli korzystasz z własnej studni. Nowe przepisy i kontrole mają na celu chronić wody gruntowe i eliminować nielegalne praktyki.

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest przydomowa oczyszczalnia ścieków. Choć jej montaż jest droższy, w eksploatacji jest tańsza i bardziej ekologiczna. Wiele gmin oferuje dofinansowania, które pomagają pokryć część kosztów.

Nowe przepisy KRUS: szybciej i prościej o wsparcie po stracie ciąży

0

Od 6 sierpnia 2025 roku wchodzą w życie ważne zmiany w przepisach KRUS, które ułatwią dostęp do świadczeń dla kobiet ubezpieczonych w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Od tego dnia nie będzie już wymagany akt urodzenia dziecka martwo urodzonego, aby otrzymać zasiłek macierzyński lub pogrzebowy po poronieniu.

Dlaczego zmiana jest istotna?

Do tej pory podstawą do uzyskania świadczeń był odpis skrócony aktu urodzenia z adnotacją o martwym urodzeniu. W praktyce wielu rodzinom odmawiano prawa do zasiłku, szczególnie w przypadku wczesnych poronień, gdy akt urodzenia nie był sporządzany. Nowe przepisy mają znieść tę barierę i pozwolić na uzyskanie wsparcia w oparciu o prostszą dokumentację.

Jakie dokumenty wystarczą?

Zasiłek macierzyński

  • zaświadczenie lekarskie od specjalisty ginekologii i położnictwa,
  • zaświadczenie od lekarza w trakcie specjalizacji,
  • zaświadczenie od położnej potwierdzające martwe urodzenie.

Zasiłek pogrzebowy

  • karta zgonu lub jej kopia,
  • zaświadczenie lekarskie od specjalisty ginekologii i położnictwa,
  • zaświadczenie od lekarza w trakcie specjalizacji,
  • zaświadczenie od położnej.

Więcej wsparcia, mniej formalności

KRUS podkreśla, że celem wprowadzonych zmian jest zwiększenie dostępności świadczeń dla ubezpieczonych kobiet w trudnej sytuacji życiowej. Nowe przepisy mają ograniczyć biurokratyczne przeszkody i pozwolić rodzinom skupić się na przeżywaniu żałoby, a nie na walce z urzędami.

Dzięki nowym zasadom procedury staną się prostsze, a świadczenia będą mogły być przyznawane szybciej. Kobieta ubezpieczona w KRUS, która doświadczyła poronienia, nie będzie musiała już uzyskiwać aktu urodzenia dziecka. Wystarczy wniosek i odpowiednie zaświadczenie od lekarza lub położnej.

źródło|: KRUS

Rekordowy wzrost powierzchni upraw ziemniaków w Europie Północno-Zachodniej

0
Producenci ziemniaków doczekali się korzystnych zmian w eksporcie sadzeniaków

W 2025 roku rolnicy z Francji, Niemiec, Holandii i Belgii zasadzili znacznie więcej ziemniaków, niż prognozowano jeszcze wiosną. Zamiast spodziewanego przyrostu o 25 tys. hektarów, powierzchnia upraw zwiększyła się aż o około 50 tys. hektarów – podaje portal Boerderij, powołując się na dane Federacji Producentów Ziemniaków Europy Północno-Zachodniej (NEPG).

Niemcy: silny wzrost w segmencie konsumpcyjnym

W Niemczech powierzchnia uprawy ziemniaków w 2025 roku wyniosła 301 tys. hektarów. To o 19 tys. hektarów (6,7%) więcej niż w roku ubiegłym. Jednocześnie areał ziemniaków skrobiowych maleje, co oznacza, że wzrost dotyczy głównie segmentu ziemniaków jadalnych i przemysłowych.

Francja: nawet 13% więcej

Według różnych źródeł we Francji powierzchnia zasadzili ziemniaków zwiększyła się od 18,5 do 24 tys. hektarów, co stanowi wzrost rzędu 10,3–13%. To jeden z największych przyrostów wśród krajów NEPG.

Belgia: rekordowy areał

Belgijskie stowarzyszenie Belgapom informuje, że w 2025 roku zasadzenia ziemniaków osiągnęły rekordowe 111,4 tys. hektarów. Z tej powierzchni aż 108 tys. hektarów przeznaczono na ziemniaki jadalne, co oznacza wzrost o 7,5 tys. hektarów w porównaniu do 2024 roku.

Holandia: wzrost o blisko 9%

W Holandii w tym sezonie areał ziemniaków jadalnych wynosi 83,1 tys. hektarów. To o 6,6 tys. hektarów (8,6%) więcej niż w roku ubiegłym.

Co czeka rynek ziemniaka?

Choć pełne dane NEPG zostaną oficjalnie przedstawione dopiero we wrześniu podczas targów Potato Europe, już teraz wiadomo, że skala wzrostu areału była większa i szybsza, niż ktokolwiek zakładał na początku sezonu. Taki rozwój sytuacji oznacza nadwyżkę towaru, która może okazać się wyzwaniem dla producentów i przetwórców. Już dziś część bulw zamiast na stoły konsumentów trafia do biogazowni lub jako pasza do gospodarstw hodowlanych.

W praktyce rolnicy muszą liczyć się z presją cenową – większa podaż najprawdopodobniej obniży stawki skupu. Z jednej strony może to ograniczyć opłacalność produkcji, z drugiej jednak – poprawić pozycję konkurencyjną ziemniaków z Europy Północno-Zachodniej na rynkach eksportowych.

Źródło: Ukr Agro Consult

Nowy dyfuzor w cukrowni Glinojeck – szybszy przerób, niższe koszty, mniej stresu dla rolników

0

W Glinojecku szykuje się prawdziwa rewolucja technologiczna. W cukrowni kończą montaż nowej wieży ekstrakcyjnej, czyli dyfuzora, który w najbliższej kampanii ma sprawić, że buraki będą przerabiane sprawniej niż kiedykolwiek.

Co to oznacza dla plantatorów? Krótsze kolejki, lepszą organizację odbioru i przede wszystkim – mniej nerwów.

15% mniej energii – więcej oszczędności

Nowy dyfuzor to nie tylko szybszy przerób, ale i mniejsze zużycie ciepła – aż o 15%.
Dzięki lepszym parametrom technicznym możemy optymalnie zaplanować przebieg kampanii i zapewnić płynny odbiór buraków od naszych plantatorów – mówi Łukasz Mówiński, kierownik cukrowni Glinojeck.

Mówiąc prościej – buraki trafią na taśmociągi i do przerobu szybciej, a zakład zużyje mniej energii. To zysk i dla cukrowni, i dla dostawców.

Technologia w służbie rolnikom

Rolnicy doskonale wiedzą, jak potrafią wyglądać kampanie buraczane – długie kolejki ciągników i ciężarówek, nerwowe oczekiwanie, czy transport uda się rozładować na czas. Każda godzina opóźnienia to straty.

Nowoczesny dyfuzor pozwala te problemy ograniczyć. Sprawniejszy proces oznacza płynniejszą organizację dostaw, a więc mniej stresu i bardziej przewidywalny harmonogram.

Zielona energia w tle

Modernizacja w Glinojecku to część większego planu rozwoju Pfeifer & Langen Polska S.A.. W innych cukrowniach firma postawiła już trzy elektrociepłownie gazowe zamiast kotłowni węglowych, a w Glinojecku – oprócz działającej biogazowni – pojawiła się również farma fotowoltaiczna.

Efekt? Coraz więcej energii pochodzi ze źródeł odnawialnych. To oznacza niższe koszty i bardziej ekologiczny cukier na polskie stoły.

Co to oznacza dla plantatora?

  • krótsze kolejki przy dostawach,
  • terminowy odbiór buraków,
  • stabilniejszą kampanię bez zbędnych przestojów,
  • większe bezpieczeństwo współpracy.

Nowy dyfuzor to technologia, która realnie zmienia codzienność rolnika. A jak wiadomo – im sprawniej pracuje cukrownia, tym spokojniejsza głowa plantatora.

źródło: informacja prasowa

Przegląd techniczny 2025 – od września nowe ceny też dla ciągników 

0
Ciągnik CLAAS
Ciągnik CLAAS

Rolnicy muszą przygotować się na zmiany. Jeszcze tej jesieni – najpewniej już we wrześniu – wejdą w życie nowe stawki za badania techniczne pojazdów. Podwyżka nie ominie także ciągników rolniczych. Dziś obowiązkowy przegląd kosztuje 63 zł, a po zmianach cena wzrośnie o co najmniej 50 zł.

20 lat bez zmian – teraz czas na korektę

Ceny badań technicznych nie były ruszane od 2004 roku. Przez ten czas zdążyła zmienić się cała gospodarka: inflacja poszła w górę, koszty pracy i utrzymania stacji kontroli wzrosły, a same procedury badań stały się bardziej wymagające. Nic więc dziwnego, że w końcu zapadła decyzja o podwyżkach.

Dziś wygląda to tak:

• samochód osobowy – 98 zł,

• auto z instalacją LPG – 162 zł,

• motocykl – 62 zł,

• samochód ciężarowy – 153 zł,

• ciągnik rolniczy – 63 zł.

Po zmianach te kwoty pójdą w górę – przykładowo, za badanie auta osobowego trzeba będzie zapłacić ok. 149 zł, a reszta stawek zostanie dostosowana proporcjonalnie.

Dla rolników oznacza to, że rutynowy przegląd ciągnika przestanie być drobnym wydatkiem, a stanie się bardziej odczuwalny. To kolejny koszt, który trzeba wliczyć w budżet gospodarstwa. Dobrą wiadomością jest jednak to, że podwyżki nie są tak drastyczne, jak wcześniej prognozowano – jeszcze niedawno mówiło się o cenach rzędu 260 zł i corocznej waloryzacji.

Nowy system ma nie tylko podnieść ceny, ale też usprawnić nadzór nad stacjami kontroli i ujednolicić procedury.

Ile czasu można spóźnić się z przeglądem technicznym?

Badanie należy wykonać najpóźniej w dniu upływu terminu wpisanego w dowód rejestracyjny. Spóźnienie choćby o 1 dzień oznacza, że pojazd porusza się bez ważnego badania – grozi za to mandat (nawet do 1500 zł) i zatrzymanie dowodu rejestracyjnego.

Ile obecnie kosztuje przegląd techniczny?

Na dziś (2025 r.) kierowcy płacą:

• 98 zł za samochód osobowy,

• 63 zł za ciągnik rolniczy,

• inne pojazdy odpowiednio według kategorii.

Ile za przegląd od września 2025?

Jeśli zmiany wejdą w życie, to po podwyżkach samochód osobowy ma kosztować 149 zł, a ciągnik rolniczy – ponad 100 zł. Konkretne stawki dla wszystkich typów pojazdów zostaną ogłoszone w rozporządzeniu, ale wiadomo, że wzrost będzie proporcjonalny.

Ile można się spóźnić z przeglądem w 2025 roku?

Zasada się nie zmienia – ani jednego dnia. Jeśli rolnik nie wykona badania w terminie, ryzykuje mandatem, a także problemami przy kontroli drogowej czy podczas ubiegania się o dopłaty, gdy wymagane jest posiadanie sprawnego i legalnie zarejestrowanego sprzętu.

18 sierpnia- 7 stopni w Szczecinie i 15 w w Tczewie

0
Pogoda na 18 sierpnia
Pogoda na 18 sierpnia

Pogoda na 18 sierpnia

18 sierpnia chłodny ze sporą ilością chmur na wschodzie i południu

Zanim nadejdzie nad Polskę front- czwartek czeka nas pogoda z umiarkowanym chwilami dużym zachmurzeniem. W nocy i jutro pokropić będzie mogło od okolic Płocka, Warszawy po Olsztyn a pojutrze miejscami na południu kraju. Bardziej złożony front rozciągnie się nad Polską między środą popołudnie a czwartek popołudnie i wreszcie miejscami popada.

Najbliższa noc pogodna na zachodzie kraju. Na południu, wschodzie i w centrum zachmurzenie umiarkowane a na Mazurach duże. Na termometrach od 7 stopni w rejonie Reska, Szczecina, Choszczna do 10-12 stopni na południu, wschodzie i w centrum do 15 stopni na Żuławach i północy Warmii

W ciągu dnia sporo słońca. Więcej chmur od Małopolski po centrum i Mazury i zwłaszcza na Warmii i Mazurach pokropi deszcz.

Wiatr od Szczecina po Leszno, Opole słaby, bezwietrznie. Na południu i zachodzie słaby; w centrum umiarkowany a od Lubelskiego po środkowe Mazowsze, Żuławy silniejszy z północnego zachodu.

Jutrzejsze 7 stopni na Pomorzu nie będzie niczym niezwykłym. W 1997 roku o świcie w Białymstoku i Rzeszowie odnotowano zaledwie 4 stopnie na 2 metrach o poranku.

Pogoda z ostatnich 30 lat do podglądu jest pod linkiem https://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

Jakie warzywa nie lubią obornika?

0

Obornik jest jednym z najcenniejszych nawozów naturalnych, ale jego niewłaściwe stosowanie może zaszkodzić uprawom. Nie wszystkie rośliny warzywne reagują na niego jednakowo, a niektóre wręcz źle znoszą świeżą dawkę tego nawozu. Zrozumienie, które gatunki nie tolerują obornika i dlaczego, pozwala uniknąć strat w plonie oraz problemów z chorobami i szkodnikami.

Dlaczego świeży obornik szkodzi niektórym warzywom

Świeży obornik to źródło łatwo dostępnego azotu, amoniaku i soli mineralnych. Jego rozkład w glebie powoduje intensywne uwalnianie ciepła, co w przypadku delikatnych korzeni może prowadzić do poparzeń. Zawarte w nim substancje mogą także zmieniać odczyn gleby i sprzyjać rozwojowi patogenów glebowych. U niektórych gatunków efekt ten objawia się zahamowaniem wzrostu, deformacjami lub pogorszeniem jakości plonu.

Kolejnym problemem jest nadmierna bujność części nadziemnej kosztem korzeni czy bulw. Przy gatunkach korzeniowych oznacza to niską wartość handlową plonu, nawet jeśli rośliny wyglądają zdrowo.

Warzywa korzeniowe szczególnie wrażliwe na obornik

Do grupy szczególnie narażonej na negatywne skutki nawożenia świeżym obornikiem należą rośliny tworzące jadalne korzenie lub bulwy. Należą do nich przede wszystkim marchew, pietruszka, seler, pasternak, burak ćwikłowy oraz rzodkiew i rzodkiewka.

Pod wpływem świeżego nawozu korzenie mogą rozwidlać się, pękać i tworzyć nieregularne kształty. Dochodzi też do kumulacji azotanów, co obniża wartość odżywczą i może utrudnić sprzedaż. Najlepszą praktyką jest wysiew tych gatunków w drugim roku po oborniku, gdy składniki pokarmowe są już równomiernie uwalniane, a struktura gleby jest ustabilizowana.

Cebulowe i czosnkowe – subtelna równowaga

Cebula i czosnek mają stosunkowo płytki system korzeniowy i źle znoszą nadmiar łatwo dostępnego azotu. Świeży obornik sprzyja ich nadmiernemu wybujałemu wzrostowi zielonej części kosztem rozwoju cebul lub główek. Zwiększa się także ryzyko wystąpienia chorób takich jak zgnilizna szyjki czy fuzarioza.

W uprawie towarowej zaleca się sadzenie cebulowych co najmniej w drugim, a najlepiej w trzecim roku po oborniku. Pozwala to uniknąć przenawożenia i zwiększa trwałość przechowalniczą.

Rośliny kapustne a ryzyko chorób glebowych

Choć kapustne (takie jak kapusta biała, czerwona, kalafior czy brokuł) ogólnie lubią glebę zasobną w składniki pokarmowe, świeży obornik w połączeniu z wilgotnymi warunkami sprzyja rozwojowi kiły kapusty. Patogen ten może utrzymywać się w glebie przez wiele lat, a jego wystąpienie znacząco ogranicza możliwości uprawy tej grupy warzyw.

Jeśli w gospodarstwie występuje problem z tą chorobą, stosowanie obornika pod kapustne powinno być dobrze przemyślane, a najlepiej przesunięte na rok wcześniejszy przed siewem lub sadzeniem.

Fasolowe i groch – ostrożność w nawożeniu organicznym

Rośliny strączkowe, takie jak fasola i groch, nie potrzebują dużych ilości azotu z nawozów naturalnych, ponieważ same wiążą ten pierwiastek z powietrza dzięki symbiozie z bakteriami brodawkowymi. Zbyt wysoka dawka azotu z obornika prowadzi do bujnego wzrostu wegetatywnego kosztem plonu nasion, a także może powodować wyleganie.

Optymalnie jest uprawiać je na stanowiskach po innych gatunkach, gdzie obornik był stosowany co najmniej rok wcześniej.

Dyniowate – problem przenawożenia

Choć dynia, cukinia czy ogórek lubią glebę żyzną i próchniczną, świeży obornik może powodować nadmierne rozrastanie się pędów i liści. Plon owoców staje się mniej skoncentrowany, a rośliny są bardziej podatne na mączniaka prawdziwego i inne choroby liści.

W praktyce najlepiej jest uprawiać dyniowate w pierwszym roku po oborniku, ale pod warunkiem, że został on przyorany jesienią i miał czas na wstępny rozkład. Stosowanie go tuż przed siewem lub sadzeniem jest ryzykowne.

Harmonogram stosowania obornika w zmianowaniu

Aby uniknąć problemów związanych z nadmiarem łatwo dostępnych składników, warto planować nawożenie obornikiem w skali całego płodozmianu. Rośliny najbardziej wrażliwe powinny trafiać na stanowiska po gatunkach wymagających intensywnego nawożenia, które wykorzystają pierwszą falę uwalnianych składników.

Przykładowy układ może wyglądać następująco: W pierwszym roku po oborniku uprawia się rośliny o dużych potrzebach pokarmowych, jak ziemniak czy kukurydza cukrowa, a w kolejnych latach wprowadzane są gatunki wrażliwe na świeży nawóz, w tym warzywa korzeniowe, cebulowe czy strączkowe.

Wpływ jakości obornika na rośliny

Nie tylko czas aplikacji, ale też jakość obornika decyduje o jego wpływie na plon. Obornik dobrze przefermentowany, o ciemnej, jednolitej strukturze, ma mniejsze stężenie amoniaku i soli mineralnych. Dzięki temu można go stosować bliżej terminu siewu lub sadzenia, choć nadal wymaga ostrożności przy gatunkach wrażliwych.

Z kolei obornik świeży, jasny i o intensywnym zapachu rozkłada się w glebie gwałtownie, co zwiększa ryzyko poparzeń korzeni i nadmiernego wzrostu części zielonej. W gospodarstwach, które dysponują tylko świeżym nawozem, korzystne jest jego kompostowanie lub stosowanie jesienią pod rośliny, które trafią na pole dopiero w kolejnym sezonie.

Jak stosować obornik kurzy? Sprawdzone sposoby na wysokie plony

0

Obornik kurzy od lat cieszy się uznaniem wśród rolników, którzy poszukują naturalnych i skutecznych metod nawożenia. Jest wyjątkowo bogaty w składniki pokarmowe i działa szybciej niż większość nawozów naturalnych. Odpowiednie stosowanie pozwala znacząco zwiększyć plony i poprawić żyzność gleby. Poniżej znajdziesz praktyczne wskazówki, oparte na doświadczeniu gospodarstw i badaniach agronomicznych.

Wartość nawozowa obornika kurzego

Kurzy obornik zawiera średnio od 1,5 do 2,5% azotu, 1,5 do 2,5% fosforu oraz 1 do 1,5% potasu. W porównaniu z obornikiem bydlęcym czy świńskim ma wyższe stężenie składników, co przekłada się na szybsze działanie. Dodatkowo jest bogaty w wapń i mikroelementy, takie jak magnez, żelazo, miedź czy cynk. Dzięki temu poprawia strukturę gleby i wspiera rozwój roślin nawet na glebach o niższej zasobności.

Ważną cechą jest wysoka zawartość azotu w formach łatwo dostępnych. Z tego powodu obornik kurzy wymaga ostrożnego dawkowania, aby uniknąć przenawożenia i przypaleń roślin.

Przygotowanie obornika przed zastosowaniem

Świeży obornik kurzy ma bardzo silne działanie i nie powinien być stosowany bezpośrednio pod rośliny w trakcie wegetacji. Najlepszym rozwiązaniem jest kompostowanie przez minimum 6–9 miesięcy. Proces ten pozwala obniżyć zawartość amoniaku, ustabilizować skład chemiczny i poprawić strukturę nawozu. Kompostowanie można prowadzić samodzielnie, mieszając obornik z materiałem bogatym w węgiel, np. słomą lub trocinami.

Podczas kompostowania warto regularnie kontrolować wilgotność pryzmy – zbyt suchy materiał będzie się rozkładał powoli, natomiast zbyt mokry może prowadzić do strat azotu w postaci ulatniającego się amoniaku.

Optymalne terminy nawożenia obornikiem kurzym 

Najkorzystniej jest stosować obornik kurzy jesienią, po zbiorach, aby miał czas wniknąć w glebę i przekształcić składniki w formy dostępne dla roślin. Rozsiew na glebę i przyoranie na głębokość 10–15 cm to praktyka, która pozwala ograniczyć straty składników lotnych i poprawić ich wiązanie w profilu glebowym.

W przypadku roślin wymagających wysokiej dawki azotu, takich jak kukurydza, można zastosować kurzy obornik wiosną, ale w dawce mniejszej i najlepiej 2–3 tygodnie przed siewem. Dzięki temu uniknie się ryzyka zbyt wysokiego zasolenia w początkowej fazie wzrostu.

Obornik kurzy – dawkowanie i sposób aplikacji

Średnia dawka dla pól uprawnych wynosi 1,5–2,5 t/ha w przeliczeniu na suchą masę. Na glebach lekkich zaleca się stosowanie niższych dawek, aby uniknąć nadmiernego zasolenia. W uprawach warzywnych dawki mogą być mniejsze, ale bardziej regularne, szczególnie w przypadku roślin o krótkim okresie wegetacji.

Obornik kurzy można aplikować w postaci sypkiej lub granulowanej. Forma granulowana jest wygodniejsza w transporcie i rozsiewie, a także ma mniejszy zapach. Pozwala również precyzyjniej dobrać ilość nawozu, co jest istotne przy nawożeniu roślin wrażliwych.

Obornik kurzy i jego wpływ na strukturę gleby i mikroflorę

Oprócz dostarczania składników mineralnych, obornik kurzy wzbogaca glebę w materię organiczną. Działa korzystnie na pojemność wodną gleby i jej przewiewność, co sprzyja rozwojowi pożytecznych mikroorganizmów. Regularne stosowanie w dobrze dobranych dawkach pozwala odbudować próchnicę i ograniczyć erozję glebową.

Warto pamiętać, że intensywne nawożenie obornikiem kurzym może podnieść odczyn gleby. Na glebach o odczynie zasadowym warto kontrolować pH, aby nie doprowadzić do utrudnienia pobierania mikroelementów przez rośliny.

Zastosowanie w gospodarstwach ekologicznych

Kurzy obornik jest dopuszczony do stosowania w rolnictwie ekologicznym, o ile pochodzi od zwierząt utrzymywanych zgodnie z zasadami certyfikacji. W gospodarstwach ekologicznych często stosuje się go w rotacji nawozów naturalnych, aby utrzymać równowagę składników odżywczych w glebie.

Rolnicy ekologiczni szczególnie doceniają połączenie obornika kurzego z zielonym nawozem, np. międzyplonami z roślin bobowatych. Takie połączenie dostarcza zarówno szybko działającego azotu, jak i materii organicznej rozkładającej się w dłuższym okresie.

Najczęstsze błędy w stosowaniu obornika kurzego

Do najczęstszych błędów należy nadmierne dawkowanie, szczególnie w uprawach wrażliwych na zasolenie, takich jak ogórek czy sałata. Innym problemem jest stosowanie świeżego obornika tuż przed siewem, co może prowadzić do strat wschodów. Równie niekorzystne jest rozsiewanie na zamarzniętą glebę, ponieważ sprzyja to spływowi składników i zanieczyszczeniu wód.

Świadome i planowe stosowanie obornika kurzego pozwala w pełni wykorzystać jego potencjał. Odpowiednie przygotowanie, precyzyjne dawkowanie oraz dostosowanie terminu aplikacji do potrzeb upraw to elementy, które decydują o tym, czy stanie się on źródłem stabilnych i wysokich plonów w gospodarstwie.