środa, 29 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 141

Tylko do 17 października można składać wnioski o zwrot kosztów działań bioasekuracyjnych

0
Kończy się czas na wnioski o zwrot kosztów działań bioasekuracyjnych

Tylko do 17 października 2025 r. hodowcy trzody chlewnej mogą się starać o refundację do 100 proc. wydatków poniesionych na inwestycje związane z bioasekuracją. Wsparcie, udzielane z budżetu krajowego, ma charakter pomocy de minimis w rolnictwie. Dotychczas wnioski złożyło blisko 1700 rolników.

Na co można dostać zwrot kosztów?

Pomoc obejmuje zwrot kosztów poniesionych na zakup m.in.: mat dezynfekcyjnych, sprzętu i środków do dezynfekcji, odzieży oraz obuwia ochronnego, a także zabezpieczenie budynków inwentarskich przed dostępem zwierząt domowych, przebudowę lub remont pomieszczeń do utrzymywania świń w odrębnych, zamkniętych budynkach (w przypadku gospodarstw, w których średniorocznie utrzymuje się nie więcej niż 50 sztuk świń).

Czytaj również – Polska wołowina trafi na rynek Malediwów

Gdzie składać i jak wnioski?

Wnioski przyjmują biura powiatowe ARiMR właściwe ze względu na miejsce zamieszkania lub siedzibę wnioskodawcy. Można je złożyć także za pośrednictwem platformy ePUAP, korzystając z usługi mObywatel na stronie gov.pl lub wysłać rejestrowaną przesyłką pocztową. W tym ostatnim przypadku o dotrzymaniu terminu, decyduje data nadania przesyłki (data stempla).

Razem z wnioskiem niezbędne jest złożenie załączników potwierdzających poniesione wydatki, takie jak – faktury, rachunki, kopie umów zlecenia lub umów o dzieło – wraz z dowodami zapłaty, obejmujące okres od 1 stycznia do 17 października 2025r., oraz oświadczenia dotyczące uzyskanej pomocy de minimis w rolnictwie.

Do kiedy można składać wnioski?

Termin składania dokumentów upływa 17 października 2025 r.

Źródło: MRiRW

Światowe ceny nabiału spadły we IX trzeci miesiąc z rzędu

0
Ceny mleka

Światowe ceny nabiału spadły we wrześniu 2025 roku – wynika z raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Wskaźnik międzynarodowych cen artykułów mlecznych FAO wyniósł we wrześniu 148,3 punktów, co stanowi spadek o 2,6 procent w porównaniu z sierpniem, pozostając ciągle 9,0% powyżej wartości z września 2024 roku.

Oznacza to trzeci z rzędu miesięczny spadek indeksu cen nabiału z 3-letniego szczytu (155,5 punków) osiągniętego w czerwcu. Spadek indeksu cen nabiału napędzały ceny masła, które taniało też w Polsce.

Światowe ceny nabiału: we wrześniu taniało masło, sery i mleko w proszku

Spadek ten odzwierciedlał niższe ceny międzynarodowe masła, sera i mleka w proszku.

Światowe ceny nabiału: ceny masła spadły

Ceny masła spadły w sierpniu aż o 7,0%. Relatywnie gwałtowny spadek cen masła odzwierciedlał sezonowy wzrost dostępności śmietany, ponieważ popyt na lody na półkuli północnej spadł, a także wyższe oczekiwania produkcyjne w Nowej Zelandii w miarę postępu. Niemniej jednak, pomimo tej ostatnich spadków, ceny masła pozostały o 6,3% wyższe od średniej z 2024 r.

Przeczytaj również – Ceny nabiału spadły w VIII na świecie drugi miesiąc z rzędu

Światowe ceny nabiału: ceny sera spadły nieznacznie

Z kolei ceny sera spadły tylko nieznacznie, gdyż niewielkie rozluźnienie polityki w Unii Europejskiej przy stabilnej produkcji i mniejszym zainteresowaniu eksportem zostało częściowo zrównoważone przez korzystniejsze notowania w Oceanii, gdzie mniejsze dostawy na początku sezonu i większy popyt ze strony azjatyckich nabywców wsparły ceny w Nowej Zelandii.

Światowe ceny nabiału: Ceny mleka w proszku spadły

Notowania mleka w proszku spadły głównie z powodu słabszego popytu ze strony kluczowych importerów i silniejszej konkurencji eksportowej.

Wskaźnik cen produktów mlecznych FAO – wykres

W Polsce cena masła spadła we wrześniu drugi miesiąc z rzędu

.Jeszcze w grudniu 2024 roku krajowe ceny sprzedaży masła były najwyższe w historii (cena średnia miesięczna 3758 zł/t) według MRiRW. Jednak kolejne miesiące nie były już tak dobre dla mleczarni, a tym samym też producentów mleka. W styczniu i lutym masło mocno taniało, a jego średnia cena spadła do 3063 zł/t (luty). Następne miesiące przyniosły stabilizację cen masła powyżej 3000 zł/t i dopiero wrzesień przyniósł cenę średnią znacznie poniżej tego poziomu (2904 zł/t – średnia miesięczna).

Cena średnia masła konfekcjonowanego (82%) w Polsce w ujęciu miesięcznym

W Polsce ceny skupu mleka pozostawały w sierpniu stabilne i znacznie wyższe niż rok temu

Dane MRiRW pokazują, że krajowe ceny skupu mleka (klasa ekstra) rosły gwałtownie od sierpnia do grudnia ubiegłego roku po zaliczeniu wielomiesięcznego dołka w okresie czerwiec-lipiec. Dane o cenie średniej ze stycznia pokazały jednak duży (-13%) spadek ceny średniej z 2,63 zł/l w grudniu do 2,29 zł/l. W kolejnych miesiącach (do lipca) cena średnia delikatnie tylko spadała by odbić nieco w sierpniu do 2,27 zł/l (tu dane się kończą).

Przeczytaj również – Czy produkcja mleka jeszcze się opłaca?

Cena średnia skupu mleka (klasa ekstra) w Polsce od 2018 roku

Źródło: FAO, MRiRW

Polska wołowina trafi na rynek Malediwów

0

Polska wołowina zdobywa kolejny egzotyczny kierunek – Malediwy. Dzięki zakończonym uzgodnieniom między władzami weterynaryjnymi obu krajów możliwy staje się eksport mięsa wołowego i jego przetworów z Polski na ten rynek. To ważny krok w umacnianiu pozycji polskiej żywności premium na świecie i potwierdzenie rosnącego zaufania do jakości naszych produktów.

Przeczytaj również – Rekordowe ceny mięsa wołowego na świecie i w Polsce

Polska wołowina na światowych rynkach

Polska jest piątym producentem i drugim eksporterem mięsa wołowego w Unii Europejskiej. Około 80–90 proc. krajowej produkcji przeznaczane jest na eksport. W latach 2023–2024 wysyłki asortymentu wołowego wzrosły do ponad 500 tys. ton rocznie, a ich wartość osiągnęła 2,52 mld euro.

Polscy przedsiębiorcy mają już dostęp do wielu wymagających rynków pozaeuropejskich, m.in. Wietnamu, Tajlandii, Hongkongu, Izraela, Japonii czy Singapuru. Teraz do tej listy dołączają Malediwy.

Świadectwo weterynaryjne

Wzór świadectwa zdrowia dla mięsa wołowego i produktów z mięsa wołowego eksportowanych do Republiki Malediwów dostępny jest na stronie Głównego Inspektoratu Weterynarii.

Wymiana handlowa z Malediwami

Polska notuje dodatnie saldo w handlu artykułami rolno-spożywczymi z Malediwami. W 2024 r. wartość eksportu na ten rynek wyniosła 4,5 mln euro. Najczęściej wysyłanymi towarami są wody mineralne i gazowane (2,9 mln euro) oraz czekolada i inne przetwory zawierające kakao (0,8 mln euro).

Źródło: MRiRW

Cena pszenicy na Matif, też unijnej kukurydzy i rzepaku, wzrosła w skali tygodnia

0
Cena zbóż na Matif

Cena pszenicy na Matif, też unijnej kukurydzy i rzepaku, spadła lekko w skali tygodnia kończącego się 10 października 2025 roku. Głównym czynnikiem prowzrostowym dla ceny pszenicy na Matif (też kukurydzy i rzepaku) był spadek wartości euro w stosunku do dolara amerykańskiego. Upadek rządu we Francji, drugiej co do wielkości gospodarki w strefie euro, osłabia wspólną walutę. Po drugiej stronie Atlantyku na ceny w Chicago prowzrostowo wpływa w październiku niepewność wynikająca z zawieszenia publikacji raportów przez USDA. Z drugiej jednak strony, świadomość rekordowej produkcja zbóż i oleistych na świecie ciąży na cenach. Dodatkowo droższy w ubiegłym tygodniu dolar oraz zaostrzenie konfliktu na linii Donald Trump – Chiny w piątek zdecydowało o spadku cen obu zbóż i soi w Chicago w skali tygodnia.

Cena pszenicy na Matif i kukurydzy (niebieska linia) – wykres

Przeczytaj również – Światowe zbiory zbóż i zapasy rosną – FAO

Tańsze euro wsparło cenę pszenicy na Matif (też kukurydzy i rzepaku)

Notowania euro/dolara obniżyły się o blisko 1% w skali tygodnia w okolice 1,16 dolara za euro, co oczywiście poprawia konkurencyjność unijnego (francuskiego) eksportu i jednocześnie podnosi ceny importowanej kukurydzy, rzepaku i olejów roślinnych.

Tygodniowe (okresowe) zmiany notowań kontraktów

Cena pszenicy na Matif odbiła lekko w górę

Cena pszenicy na Matif wzrosła lekko w skali tygodnia, mimo że w Chicago kontrakt na pszenicę SRW kończył tydzień na swoich nowych historycznych minimach serii grudniowej. Unijną pszenicę wparło osłabienie 0,8% euro do dolara, a seria na grudzień podrożała o dokładnie tyle o ile osłabiło się euro (+0,8%). W rozliczeniu tygodniowym paryski kontrakt grudniowy na pszenicę podrożał o skromne 1,5 euro do 189,25 eur/t na zamknięciu piątkowej sesji.

Trzeba zauważyć, że już rekordowe wyniki produkcji pszenicy na świecie systematycznie rosną w aktualizowanych prognozach/szacunkach. 30-go września USDA podniósł krajowe zbiory o 1,44 mln ton do wysokiego poziomu 53,89 mln ton (nieco więcej niż przed rokiem). Kilka dni wcześniej, Komisja Europejska podniosła szacunki zbiorów pszenicy w UE-27 aż o 4,5 mln ton do 284,17 mln ton – najwięcej od 2020 roku.

Ceny giełdowe pszenicy co jakiś czas spadają na nowe minima na bardzo dobrze zaopatrzonym rynku globalnym oraz w reakcji na lepsze od oczekiwań zbiory pszenicy jarej w Rosji. Także prognozy zbiorów w Argentynie (rekord) i Australii są bardzo optymistyczne. Tymczasem eksport unijnej pszenicy, mimo ożywienia, jest o 1/4 słabszy niż w poprzednim sezonie z wynikiem tylko 4,96 mln ton (14 tygodni sezonu 2025/26).

Notowania kukurydzy w Paryżu odbiły od długoterminowych minimów

Na Matif kukurydza drożała systematycznie od 2 października do minionego czwartku (09.10.2025), a seria listopadowa odbiła z poziomu 181 eur/t (1,5-roczny dołek) do blisko 187 eur/t w czwartek. Piątkowa sesja przyniosła jednak duże spadki w notowaniach obu zbóż i oleistych po obu stronach Atlantyku. W konsekwencji notowania kukurydzy cofnęły się do 184,25 eur/t, co pozwoliło odnotować wzrost tygodniowy na poziomie 2,25 eur/t (1,2%). Wsparciem dla cen kukurydzy na Matif był wzrost notowań USD, czyli także importowanej do UE kukurydzy.

W USA popyt na amerykańską kukurydzę pozostaje silny, co równoważy na razie presję płynącą z trwających już, zapowiadanych na rekord, zbiorów. Dodatkowym wsparciem dla notowań w październiku, nie tylko kukurydzy, jest zawieszenie publikacji kluczowych raportów USDA.

Listopadowy kontrakt na rzepak odrobił część straty z poprzedniego tygodnia

Unijny kontrakt na rzepak z dostawą w listopadzie wzrósł w skali tygodnia o 8,5 eur/t (tydzień wcześniej potaniał o 13 euro) do 466,5 eur/t w piątek. W czwartek wycena kontraktu była jednak znacznie wyższa i wyniosła blisko 472 eur/t. Piątkowa przecena na szerokim rynku oleistych (też ropy) ograniczyła tygodniową skalę odbicia notowań. Przyczyniło się do tego zaostrzenie konfliktu handlowego na linii USA Chiny, po okresie nadziei na osiągnięcie kompromisu. Donald Trump ogłosił w piątek wprowadzenie 100% ceł na import towarów z Chin od listopada, co oznacza brak nadziei na ustępstwa ze strony Państwa Środka, a tym samym brak zamówień na amerykańską soję

Unijny rzepak pozostaje pod presją trwających zbiorów w Kanadzie i rosnących prognoz dla Australii. Ceny rzepaku na giełdzie w Winnipeg spadają pod wpływem przyspieszenia zbiorów, ale też w kontekście utrzymujących się napięć handlowych z Pekinem.

Ceny rzepaku na Matif (seria na listopad) – wykres

Taniejąca ropa wywierała presję spadkową na rynek oleistych

Ceny giełdowe ropy spadły w skali tygodnia i wywierały presję na cały kompleks nasion oleistych. Notowania ropy Brent w piątek poniżej 63 usd/b – najniżej od lutego, po osiągnięciu porozumienia Izraela z Hamasem, ale też pod wpływem wzrostu napięcia na linii Waszyngton – Pekin.

Przeczytaj również – Ceny zbóż – „Ograniczona przestrzeń do wzrostu” – prognoza Credit Agricole

Poniedziałkowe (13.10.2025) notowania na Matif, w Winnipeg i w Chicago (z godziny 12:00)

Źródło wykresów: barchart.com

Pogoda 14 październik. W Edwarda jesień twarda

0
Pogoda 14 październik
Pogoda 14 październik
Pogoda 14 październik

Pogoda- dużo słońca na Mazurach i Kurpiach

W nocy chmur będzie przybywać, chociaż na wschodzie do świtu pojawiać się będą dziury w chmurach. Deszcz rozpada się rano na Kaszubach, Pomorzu oraz na północy Kujaw i Wielkopolski.

Przed południem opady dotrą do Wielkopolski, Kujaw, zachodu Łódzkiego a po południu rozpada się na Górnym Śląsku, Małopolsce, Opolszczyźnie i wschodzie Dolnego Śląska. Na zachodzie kraju pokropi.

Słońce do południa zaświeci na północnym wschodzie kraju a po południu także od Pomorza Zachodniego po Kaszuby, Żuławy, Warmię, Mazury, środkowe, wschodnie Mazowsze, Podlasie i północ Lubelskiego.

Wiatr powieje słabo a w Wielkopolsce, Kujawach, zachodzie Łódzkiego i na Kaszubach chwilami będzie bezwietrznie.

Suma opadów wyniesie od 5-7 mm w rejonie Koszalina, Darłowa do 1-3 mm nad resztą kraju z opadami.

W ostatnich 30 latach najzimniej było w 2002 roku, kiedy to w najcieplejszym momencie dnia mieliśmy zaledwie 2-4 stopnie Celsjusza. O tej porze roku często pojawiał się wiatr halny podnoszący znacznie temperatury- powyżej 20 stopni. Najcieplejsza noc dla 13 października należy do Zakopanego i było to aż 16 stopni. Jak mówi przysłowie przeważnie na Edwarda mamy już twardą jesień z krwi i kości.

Link do map macie tutaj https://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

Sklep rolniczy agro profil https://sklep.agroprofil.pl/

Rusza sezon ubezpieczeń. Na co zwrócić uwagę?

0

Rozpoczęła się sprzedaż jesiennych ubezpieczeń upraw z dopłatami budżetu państwa. Ochroną ubezpieczeniową można objąć przede wszystkim rzepak ozimy oraz zboża ozime. W niektórych towarzystwach istniała możliwość ubezpieczenia nasadzeń i owoców drzew oraz krzewów owocowych, jednak ograniczona pula i weryfikacja dotychczasowej historii szkodowej sprawiły, że jest to ubezpieczenie dostępne tylko dla wybranych klientów. Mamy też możliwość ubezpieczenia cebuli, czosnku, a także grochu. Zapytania o ofertę dla tych upraw są rozpatrywane indywidualnie w wybranych towarzystwach ubezpieczeniowych.

Rolnicy chcą rozszerzać ochronę

Podstawowy pakiet najczęściej wybierany przez klientów zawiera: ujemne skutki przezimowania, przymrozki wiosenne, grad i dodatkowo ogień. Coraz częściej rolnicy rozszerzają zakres ochrony ubezpieczeniowej o huragan i deszcz nawalny.

Niektóre towarzystwa oferują także ubezpieczenie od powodzi i suszy, ale wymagana jest indywidualna ocena ryzyka i trudno zawrzeć takie ubezpieczenie, zwłaszcza od suszy.

Czy warto się ubezpieczać?

Lata 2024 i 2025 charakteryzowały się intensywnym występowaniem strat na terenie praktycznie całej Polski, a w niektórych rejonach były to szkody masowe. Towarzystwa ubezpieczeniowe wypłaciły ogromne odszkodowania, co wpłynęło na wzrost jesiennych stawek ubezpieczeń. Mimo podwyżek, rosnąca liczba strat potwierdza zasadność zawierania ubezpieczeń. Rolnicy coraz częściej wybierają pełniejszy zakres ochrony i wyższe sumy, aby w razie szkód uzyskać większe wsparcie finansowe.

Do kiedy można zawrzeć ubezpieczenie?

Sezon ubezpieczeniowy trwa do 30 listopada. Środki przeznaczone w budżecie państwa na dopłaty do ubezpieczeń upraw są duże i sezon jesienny powinien potrwać zgodnie z harmonogramem. Na ten moment nie ma ryzyka wyczerpania puli dopłat i wcześniejszego zakończenia sprzedaży. Dzięki temu jest czas, aby przeanalizować oferty towarzystw ubezpieczeniowych i wybrać optymalny wariant ubezpieczenia dla swoich upraw.

Niesprzyjająca pogoda potrafi zaskoczyć. Ubezpieczając uprawy, rolnik chroni finanse i zyskuje spokój. Eksperci Osadkowski oferują pełne wsparcie w wyborze optymalnych rozwiązań.

Autor: Marcin Foremny, Dyrektor Działu Usług Finansowych firma Osadkowski

Internet rzeczy i inne cyfrowe technologie w koncepcji Rolnictwa 4.0

0
Internet rzeczy i inne cyfrowe technologie w koncepcji Rolnictwa 4.0
Chmury obliczeniowe, czyli cloud computing, coraz częściej znajdują zastosowanie w nowoczesnym rolnictwie, wspierając rozwój rolnictwa precyzyjnego i inteligentnych gospodarstw (Smart Farming). Dzięki przechowywaniu i analizie danych w chmurze rolnicy mogą korzystać z zaawansowanych narzędzi i technologii bez konieczności inwestowania w drogi sprzęt komputerowy czy własne serwery. Fot. Firmowe

W ostatnich dekadach postęp technologiczny, który zmienia oblicze rolnictwa oraz agrobiznesu, znacznie przyspieszył. Istnieje wiele nowych technologii, które wydają się bardzo obiecujące dla przyszłości gospodarstw rolnych, przedsiębiorstw zajmujących się przetwarzaniem płodów rolnych, jak i podmiotów dostarczających produkty żywnościowe dla konsumentów.

Jedną z cyfrowych technologii jest Internet Rzeczy, który jeszcze całkiem niedawno był wschodzącą technologią, a obecnie stał się głównym trendem technologicznego rozwoju różnych sektorów gospodarki, w tym także rolnictwa i agrobiznesu.

Fundamentem nowoczesnego rolnictwa, przyczyniającym się do wzrostu efektywności produkcji rolnej i poprawy bezpieczeństwa żywnościowego, jest integracja takich rozwiązań jak chmury obliczeniowe i analityka ogromnych zasobów danych (Big Data). Do tego dochodzi jeszcze technologia 5G. Połączenie tych technologii nie tylko wspiera rolników w codziennym zarządzaniu gospodarstwem, lecz także ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia zdrowej i bezpiecznej żywności dla rosnącej populacji świata.

Co oznacza Internet Rzeczy?

Internet Rzeczy (IoT) to nowoczesna koncepcja łącząca świat fizyczny z cyfrowym poprzez sieć urządzeń wyposażonych w czujniki, oprogramowanie i technologie komunikacyjne, które wymieniają dane za pośrednictwem Internetu. Termin ten został wprowadzony w 1999 roku przez Kevina Ashtona z MIT podczas prezentacji dla firmy Procter & Gamble, gdzie zaproponował wykorzystanie technologii RFID do monitorowania łańcucha dostaw i integracji jej z Internetem.

W rolnictwie 4.0, IoT pełni kluczową rolę, umożliwiając rolnikom pozyskiwanie danych w czasie rzeczywistym dzięki urządzeniom takim jak czujniki, kamery, drony czy roboty. Systemy te gromadzą informacje o stanie gleby, wilgotności, pogodzie, kondycji roślin i zwierząt, a także o pracy maszyn. Zebrane dane trafiają do platform opartych na chmurze obliczeniowej, gdzie są przechowywane, analizowane i wizualizowane. Wykorzystanie algorytmów sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego pozwala na prognozowanie plonów, planowanie zabiegów agrotechnicznych oraz optymalizację nawadniania, nawożenia i ochrony roślin.

Internet rzeczy i inne cyfrowe technologie w koncepcji Rolnictwa 4.0
Internet Rzeczy, chmury obliczeniowe, Big Data i technologia 5G oferują możliwość pozyskiwania, gromadzenia, przesyłania i analizy danych z plantacji, szklarni  i budynków inwentarskich. Fot. Firmowe

Wykorzystanie Internetu Rzeczy w rolnictwie 4.0 opiera się na kilku etapach: gromadzenie danych, ich transmisja, analiza oraz wdrożenie wniosków w praktyce. Dzięki temu rolnicy mogą podejmować efektywne decyzje dotyczące zarządzania uprawami, hodowlą zwierząt i logistyką w gospodarstwie. Takie podejście prowadzi do zwiększenia plonów, obniżenia kosztów produkcji i ograniczenia negatywnego wpływu rolnictwa na środowisko, a także staje się fundamentem inteligentnego rolnictwa, które wspiera globalne bezpieczeństwo żywnościowe. Monitorowanie upraw

Podstawą działań dotyczących uprawy roślin jest monitoring ich kondycji oraz warunków pogodowych i glebowych, w jakich rośliny się rozwijają. Podpięte do Internetu czujniki pogodowe (stacje pogodowe) dostarczają w czasie rzeczywistym danych na temat temperatury i wilgotności powietrza, prędkości wiatru, opadów itp., pomagając rolnikom podejmować świadome decyzje dotyczące szeregu zabiegów agrotechnicznych.

Wyposażone w systemy wizyjne urządzenia IoT pozwalają śledzić wzrost i stan upraw, jak również wykrywać choroby, co umożliwia rolnikom podjęcie interwencji w odpowiednim czasie. Uzupełnieniem danych ze stacji pogodowych są dane pozyskane z czujników umieszczonych w glebie. Te zaś są szczególnie przydatne w określaniu potrzeb nawadniania, ale również mogą być pomocne w ustalaniu terminu siewu, sadzenia i nawożenia.

Dane z czujników polowych można łączyć z obrazami pozyskiwanymi z dronów i satelitów, które mogą być automatycznie dostarczane do systemów informatycznych umożliwiających zarządzanie gospodarstwem. Tego rodzaju integracja danych pozwala na lokalizację obszarów na polu o pogorszonej kondycji roślin i  identyfikację rodzaju zagrożenia.

Internet rzeczy i inne cyfrowe technologie w koncepcji Rolnictwa 4.0
Analiza danych pozyskanych z czujników pozwala na podejmowanie efektywnych decyzji produkcyjnych i biznesowych w gospodarstwie. Fot. Firmowe

Zarządzanie stadem zwierząt

Umieszczone w budynkach inwentarskich czujniki dokonują pomiaru parametrów mikroklimatu, które mają istotny wpływ na kondycję, jak i zachowanie zwierząt. Czujniki umieszczone na zwierzętach umożliwiają ocenę ich stanu zdrowotnego czy też lokalizację w budynku lub na pastwisku. Dzięki temu możliwe jest wczesne wykrywanie stanów chorobowych, co pozwala uniknąć długotrwałego leczenia. Systemy IoT umożliwiają również automatyzowanie procesu karmienia, zapewniając zwierzętom odpowiednią ilość pożywienia we właściwym czasie.

Inteligentne szklarnie

Czujniki IoT oraz inne rozwiązania techniczne pozwalają automatyzować procesy zachodzące w szklarniach. Dzięki nim można sterować w trybie automatycznym parametrami mikroklimatu w szklarni – w tym temperaturą, wilgotnością i oświetleniem. Ponadto rolnicy mogą zdalnie monitorować i kontrolować warunki w szklarni za pomocą aplikacji mobilnych.

Monitorowanie sprzętu rolniczego

Czujniki IoT mogą również monitorować działanie sprzętu rolniczego i przesyłać te dane do biura, a obecnie coraz częściej do chmury obliczeniowej za pośrednictwem łączności mobilnej, aby zapewnić rolnikom dane w czasie rzeczywistym o tym, jak sprzęt jest używany, ile paliwa zużywają maszyny i czy konieczne są prace konserwacyjne w celu zapobiegania awarii. Na podstawie danych pozyskiwanych z maszyn możliwa jest ocena realizacji prac polowych, optymalizowanie pracy sprzętu rolniczego, jak i określenie kosztów pracy ciągników i maszyn.

Internet rzeczy i inne cyfrowe technologie w koncepcji Rolnictwa 4.0
Za pośrednictwem Internetu można również zbierać dane z ciągników i maszyn rolniczych. Fot. J. Skudlarski

Chmury obliczeniowe i przetwarzanie danych

Chmury obliczeniowe (ang. cloud computing) to nowoczesne rozwiązania technologiczne i usługi umożliwiające przechowywanie, przetwarzanie oraz udostępnianie ogromnych ilości danych pochodzących z różnych źródeł, w tym z czujników IoT, systemów monitoringu czy serwisów informacyjnych. Dzięki nim firmy, w tym gospodarstwa rolne, nie muszą inwestować w kosztowną infrastrukturę IT ani zajmować się jej obsługą i utrzymaniem – wszystkim zarządzają dostawcy usług chmurowych. Chmura to nie tylko przestrzeń dyskowa, ale również zaawansowane usługi, takie jak systemy informatyczne czy platformy analityczne, dostępne przez Internet z dowolnego urządzenia obsługującego przeglądarkę.

W rolnictwie chmury obliczeniowe odgrywają coraz ważniejszą rolę, ponieważ pozwalają gromadzić dane pozyskiwane z sensorów IoT, dronów, maszyn rolniczych czy prognoz pogodowych, a także materiały wprowadzane przez rolników, takie jak zdjęcia pól czy dokumentacja wideo. Ilość tych danych dynamicznie rośnie, dlatego potrzebne są elastyczne i pojemne zasoby, które chmura zapewnia w sposób skalowalny i bezpieczny.

Coraz częściej w chmurze umieszczane są także systemy zarządzania gospodarstwem rolnym, które automatycznie porządkują dane w odpowiednich modułach, umożliwiając ich zestawianie, analizę i wizualizację. Dzięki temu rolnicy zyskują dostęp do nowoczesnych narzędzi analitycznych bez konieczności instalowania skomplikowanego oprogramowania na komputerach, co pozwala podejmować trafniejsze decyzje dotyczące produkcji rolnej, optymalizować procesy i zwiększać efektywność gospodarstwa.

Big Data w rolnictwie

Big Data to termin odnoszący się do ogromnych i zróżnicowanych zasobów danych, które mogą być przechowywane zarówno na dyskach komputerów i innych urządzeń, jak i w chmurach obliczeniowych. Dane te pochodzą z wielu źródeł – zarówno uporządkowanych jak bazy klientów, dostawców czy produktów, jak i nieustrukturyzowanych, obejmujących wyniki badań naukowych, informacje z mediów społecznościowych czy dane generowane w czasie rzeczywistym przez maszyny i czujniki podłączone do Internetu Rzeczy (IoT).

Big Data obejmuje nie tylko samo gromadzenie, ale również przetwarzanie, analizowanie i interpretowanie danych z wykorzystaniem zaawansowanych narzędzi, coraz częściej opartych na sztucznej inteligencji (AI) i uczeniu maszynowym (ML). Dzięki analizie dużych zbiorów danych przedsiębiorstwa i organizacje mogą lepiej rozumieć procesy zachodzące wewnątrz firmy oraz w jej otoczeniu, co wspiera podejmowanie trafnych decyzji biznesowych i produkcyjnych. Zasoby Big Data pozwalają śledzić produkcję, sprzedaż, zachowania klientów, przewidywać trendy rynkowe, a także precyzyjnie obliczać koszty i marże, umożliwiając efektywne dostosowanie oferty do zmieniających się potrzeb rynku.

Internet rzeczy i inne cyfrowe technologie w koncepcji Rolnictwa 4.0
Dzięki gromadzeniu i analizie ogromnych ilości danych rolnicy mogą podejmować lepsze decyzje dotyczące upraw i hodowli. Dane te pochodzą m.in. z czujników IoT zamontowanych w maszynach rolniczych, dronów monitorujących pola, satelitów, stacji pogodowych czy systemów GPS. Fot. J. Skudlarski

W rolnictwie Big Data staje się nieodłącznym elementem nowoczesnego, inteligentnego gospodarowania. Źródłem danych są nie tylko czujniki polowe, stacje pogodowe czy urządzenia IoT umieszczone w budynkach inwentarskich i szklarniach, ale także maszyny rolnicze sterowane komputerowo, takie jak ciągniki czy kombajny. Zasoby danych poszerzają również informacje wprowadzane przez rolników w formie notatek, zdjęć czy materiałów wideo, a także dane rynkowe i produkcyjne pochodzące z serwisów informacyjnych.

Narzędzia analityczne dostępne w systemach zarządzania gospodarstwem rolnym umożliwiają bieżące monitorowanie procesów produkcyjnych – począwszy od kondycji roślin i zwierząt, przez analizę warunków atmosferycznych i zasobności gleby aż po śledzenie sytuacji rynkowej (w tym zmian cen płodów rolnych czy środków produkcji).

Dzięki precyzyjnej analizie danych rolnicy mogą przewidywać plony, oceniać produktywność stad, a także szybko identyfikować problemy, takie jak choroby roślin czy zwierząt. Pozwala to na opracowywanie skutecznych strategii działania w zmieniających się warunkach środowiskowych i rynkowych. W praktyce oznacza to m.in. ograniczenie zużycia nawozów i pestycydów, optymalizację nawadniania, redukcję kosztów energii oraz bardziej zrównoważoną produkcję żywności.

Technologia 5G w rolnictwie

Ekosystem IoT w rolnictwie, aby efektywnie pracował, potrzebuje technologii o wysokiej przepustowości i minimalnych opóźnieniach, a takie możliwości zapewnia standard 5G. Technologia 5G to piąta generacja sieci komórkowych, która stanowi przełom w sposobie przesyłania danych bezprzewodowych. Została zaprojektowana tak, aby sprostać rosnącym wymaganiom związanym z Internetem Rzeczy (IoT), automatyzacją przemysłu, transportem autonomicznym, a także coraz bardziej zaawansowanymi usługami cyfrowymi jak wirtualna i rozszerzona rzeczywistość (VR/AR) czy przesyłanie wideo w ultrawysokiej rozdzielczości.

Technologia 5G to przełom w komunikacji bezprzewodowej, oferujący prędkość przesyłu danych sięgającą 20 Gb/s oraz zdolność obsługi nawet miliona urządzeń na kilometr kwadratowy. Jednym z jej najważniejszych atutów są niezwykle niskie opóźnienia. Sygnał w technologii 5G może być przesyłany z opóźnieniem na poziomie 1 ms, co umożliwia natychmiastową reakcję systemów. Dzięki temu możliwe staje się sterowanie w czasie rzeczywistym autonomicznymi pojazdami, dronami czy maszynami rolniczymi pracującymi w polu.

Internet rzeczy i inne cyfrowe technologie w koncepcji Rolnictwa 4.0
Technologia 5G otwiera nowe możliwości w rolnictwie – rozwój tzw. rolnictwa inteligentnego (Smart Farming). Dzięki niezwykle szybkiemu przesyłowi danych, niskim opóźnieniom i możliwości obsługi ogromnej liczby urządzeń jednocześnie sieć 5G staje się fundamentem dla nowoczesnych systemów rolniczych. Fot. Firmowe

Nowoczesne maszyny rolnicze podłączone do sieci 5G automatycznie gromadzą i przesyłają w czasie rzeczywistym dane dotyczące gleby, warunków pogodowych czy stanu upraw. Pozwala to rolnikom na precyzyjne planowanie nawożenia, nawadniania i ochrony roślin, co prowadzi do optymalizacji kosztów oraz minimalizacji wpływu na środowisko.

Szybka i niezawodna komunikacja umożliwia także zdalne sterowanie maszynami rolniczymi, co pozwala monitorować ich pracę, diagnozować usterki i zapobiegać awariom. To nie tylko zwiększa wydajność gospodarstwa, ale również redukuje koszty związane z przestojami i naprawami.

Technologia 5G wspiera także rozwój dronów w rolnictwie, które mogą być wykorzystywane do monitorowania pól, wykrywania chorób roślin, szkodników czy suszy, a nawet do precyzyjnego rozprowadzania nawozów i pestycydów.

Ważnym obszarem, w którym 5G znajduje zastosowanie, jest logistyka i łańcuch dostaw. Możliwość śledzenia transportu płodów rolnych w czasie rzeczywistym pozwala na optymalizację tras dostaw, zmniejszenie kosztów transportu oraz ograniczenie strat żywności, co ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego.

Jakie korzyści dla rolnictwa oferuje Internet Rzeczy, Cloud Computing, Big Data i 5G?

Internet Rzeczy (IoT) w rolnictwie przynosi wiele korzyści, całkowicie zmieniając sposób zarządzania uprawami i hodowlą zwierząt. Dzięki inteligentnym czujnikom i urządzeniom rolnicy mogą uzyskiwać szczegółowe informacje o stanie pól, gleby, roślin oraz zwierząt bez konieczności częstych inspekcji. Dane są gromadzone automatycznie i przesyłane w czasie rzeczywistym, co umożliwia zdalne sterowanie procesami, takimi jak nawadnianie czy nawożenie, za pomocą komputera lub smartfona. Systemy IoT nie tylko monitorują warunki środowiskowe, lecz także ostrzegają o zagrożeniach jak choroby roślin, szkodniki czy niekorzystna pogoda. Dzięki precyzyjnym informacjom możliwe jest efektywniejsze wykorzystanie nawozów, wody i środków ochrony roślin, co zmniejsza koszty i wpływ na środowisko.

W produkcji zwierzęcej IoT pozwala na stałe monitorowanie kondycji i zachowania zwierząt, co ułatwia optymalizację żywienia i wczesne wykrywanie problemów zdrowotnych, poprawiając efektywność hodowli i dobrostan zwierząt. Integracja IoT z chmurami obliczeniowymi i Big Data umożliwia przechowywanie i zaawansowaną analizę ogromnych ilości danych, natomiast technologia 5G zapewnia błyskawiczną i niezawodną transmisję informacji z wielu urządzeń jednocześnie.

Dzięki temu rolnictwo staje się bardziej precyzyjne, zrównoważone i bezpieczne, a rolnicy mogą podejmować trafne decyzje w oparciu o aktualne, dokładne dane, zwiększając plony i stabilność produkcji żywności.

Pogoda 13-17 października

0
Anomalia października
Anomalia października
Anomalia października

Pogoda. Na Edwarda jesień twarda (13 październik)

Poniedziałek w niemal całym kraju po dłuższej przerwie pokaże się mnóstwo słońca a opady zanikną. Wyjątkiem będą Mazury, Podlasie, wschodnie, północne i środkowe Mazowsze oraz północ Lubelskiego, gdzie oprócz słońce pojawiać się będą przelotne opady deszczu do 4 mm.

Wtorek 14 października

Wtorek słońcem przywita nas na wschodzie i południu kraju. W centrum lokalne dziury w chmurach a deszcz padać będzie od Kaszub po zachodnie, północne Kujawy i Wielkopolskę- im bliżej wschodu tym więcej chwil z mżawką i deszczem. Po południu opady dotrą na południe kraju- Małopolska, Górny Śląsk, Opolskie ale nadal w Wielkopolsce- na wschodzie, zachodzie i w centrum Kujaw ma padać mżawka. Podczas gdy na zachodzie Łódzkiego popada mżawka to już na zachodzie Mazowsza świecić ma słońce. Przez cały dzień słońce pokazywać ma się na wschodzie kraju ale i tu wieczorem zwłaszcza na Podlasiu, wschodzie Mazowsza miejscami pokropi deszcz.

Środa 15 października

Zanim przejdziemy do pogody w tym dniu przywołam kilka przysłów, które figurują pod tą datą

Kiepski gospodarz, co po Jadwidze do pola siać idzie.
Koło świętej Jadwigi babie lato fruwa na wyścigi.
Kto sieje na świętą Jadwigę, ten zbiera figę.
Od świętej Jadwigi z pola na wyścigi.
Do świętej Jadwigi pozbieraj jabłka, orzechy i figi.

Gdy klimat był chłodniejszy to po połowie października siewy często kończyły się nieurodzajem na polach z racji zimna. Obecnie niektórzy sieją i w grudniu i zbierają obfite plony latem.

Dzień w tym roku rozpocznie się dużą ilością chmur a od Lubelskiego po centrum i Wielkopolskę miejscami mgłami. Do końca dnia zostaniemy w wilgotnym powietrzu. Frontu nad nami z opadami nie będzie ale wilgotna masa powietrza wystarczy aby gdzieniegdzie powstały chmury z przelotnym deszczem- im bliżej Morza tym większa szansa a na południu kraju raczej do końca dnia sucho ze sporą ilością słońca.

Czwartek 16 października

Kiedy w święty Gaweł słota, będzie w lecie dużo błota.

Pogoda w tym dniu przyniesie dużo chmur z których lokalnie zwłaszcza na zachodzie i północy pokropi. Słońca tam będzie mało. Dla odmiany od Podkarpacia po Małopolskę, Świętokrzyskie słońca od rana do zachodu słońca ma na niebie dominować i sucho.

Wiatry w tych dniach jak na październik będą dość słabe co zwłaszcza na Kaszubach, północy Wielkopolski oraz południu kraju sprzyjać będzie powstawaniu mgieł. Być może niektóre potrwają przez większość dnia- największe szanse na mgły będą od środkowego poranka, gdy na południu i zachodzie zrobi się bezwietrznie. Powieje głównie z zachodu i północnego zachodu czyli ani podrygu zimy ani babiego lata nam nie przywieje ten wiatr.

W związku z rozpogodzeniem nieba od poniedziałkowego poranka ochłodzi się. Od jutra do środy włącznie temperatury mają spadać nad ranem do 0/+3 stopni. Lokalnie chwyci przymrozek do -1 stopnia zwłaszcza w środę. Chłodniej będzie także w ciągu dnia. Już nie 12-16 stopni a 8 do 12 stopni. Lokalnie zdarzy się dzień, gdzie w wyniku mgieł będzie nie więcej niż 5 stopni w ciągu dnia.

Ocieplenie spodziewane jest od czwartku na zachodzie, północy i w centrum i piątku na wschodzie i południu kraju. Noce staną się cieplejsze- bliżej 5-9 stopni a w ciągu dnia znów dwucyfrowe wartości.

W wyniku ciepłych nocy w ostatnim tygodniu październik obecnie jest już powyżej normy temperaturowej i wygląda na to, że nie uda się zbić temperatury do wartości średniej z wielolecia bowiem nie widać przymrozków rzędu -6/-3 stopni; które w innych latach regularnie już się pojawiały.

Pogoda w ostatnich 30 latach dostępna w linku https://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

Link do sklepu AGro Profil https://sklep.agroprofil.pl/

Podsumowanie bieżącego miesiąca pod linkiem https://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=37592

Przypominam także, że za 2 dni obchodzimy w Polsce rocznicę nietypowego ataku zimy jaki w 2009 roku przypadł w dniu Nauczyciela w sporej części kraju. Miejscami na południu i w centrum spadło kilkanaście centymetrów śniegu. Był to także wstęp do jednej z silniejszych zim w 21 wieku oraz do powodziowego roku 2010 do którego przyczyniła się bardzo śnieżna i mroźna zima z przełomu 2009/2010

Ile koni mechanicznych ma Zetor 8011? Szczegółowe dane i praktyczne zastosowania

0
Zetor 8011

Model Zetor 8011 należy do popularnej serii UR1, produkowanej w latach 70. i 80. XX wieku w Czechosłowacji. Był to jeden z pierwszych cięższych modeli Zetora, który wprowadzał nowoczesne rozwiązania w zakresie komfortu pracy oraz mocy jednostki napędowej. Ciągnik ten znalazł szerokie zastosowanie w gospodarstwach rolnych średnich i dużych, a także w pracach komunalnych i leśnych. W swoim czasie stanowił alternatywę dla popularnych w Polsce traktorów Ursus, szczególnie w segmencie maszyn powyżej 75 KM.

Moc silnika – ile koni mechanicznych oferuje Zetor 8011?

Zetor 8011 został wyposażony w czterocylindrowy silnik wysokoprężny typu Z 8001. Jednostka ta osiąga moc około 82 KM przy 2200 obr./min. W praktyce oznaczało to, że traktor mógł efektywnie współpracować z cięższymi narzędziami uprawowymi, pługami obrotowymi czy agregatami talerzowymi, które wymagały większej siły uciągu niż mniejsze modele serii Zetor.

Dzięki mocy na poziomie ponad 80 KM Zetor 8011 stał się konstrukcją umożliwiającą gospodarstwom znaczne zwiększenie wydajności prac polowych. W tamtych czasach była to wartość uznawana za bardzo dobrą, pozwalająca na realną modernizację mechanizacji rolnictwa.

Zetor 8011 – parametry techniczne silnika

Silnik Z 8001 zastosowany w tym modelu to jednostka wolnossąca, chłodzona cieczą, o pojemności roboczej 4,6 litra. Wyróżniał się prostą budową, która gwarantowała łatwość serwisowania i dużą trwałość. Silniki te były przystosowane do intensywnej pracy w trudnych warunkach, co czyniło je cenionymi wśród rolników.

Moment obrotowy sięgał wartości ponad 300 Nm, co w połączeniu z odpowiednio dobraną skrzynią biegów pozwalało na sprawne wykonywanie ciężkich zadań. Ważne było również zużycie paliwa – na tle konkurencji jednostka Zetora wypadała korzystnie, oferując przyzwoitą ekonomikę spalania.

Zetor 8011 – skrzynia biegów i przeniesienie napędu

Zetor 8011 był wyposażony w mechaniczną skrzynię biegów o 8 przełożeniach do przodu i 4 do tyłu. Takie rozwiązanie umożliwiało dopasowanie prędkości jazdy do rodzaju wykonywanej pracy. Ciągnik był dostępny zarówno w wersjach z napędem na tylną oś, jak i z napędem 4×4, co znacząco zwiększało jego możliwości w terenie.

Przekładnia była solidna i odporna na przeciążenia. W połączeniu z mocnym silnikiem dawała operatorowi swobodę wyboru narzędzi, które do tej pory były dostępne głównie dla większych, zachodnich maszyn.

Zastosowanie Zetora 8011 w gospodarstwach

Dzięki mocy na poziomie 82 KM Zetor 8011 był w stanie obsługiwać:

  • pługi 4-skibowe,
  • agregaty uprawowe średniej wielkości,
  • ciężkie brony talerzowe,
  • siewniki zbożowe i kukurydziane,
  • prasy kostkujące i rolujące.

Ciągnik ten często pracował również w transporcie – dzięki stabilnej konstrukcji i stosunkowo wysokiej prędkości maksymalnej około 30 km/h sprawdzał się podczas przewozu płodów rolnych czy materiałów budowlanych.

Zetor 8011 – komfort pracy i kabina operatora

W latach swojej produkcji Zetor 8011 oferował jedną z bardziej nowoczesnych kabin. Była to kabina zintegrowana, zapewniająca podstawowy poziom wygody i ochronę przed warunkami atmosferycznymi. Choć dzisiejsze standardy ergonomii i wyciszenia są zdecydowanie wyższe, w tamtym okresie możliwość pracy w zamkniętej przestrzeni była dużym krokiem naprzód.

Operator miał do dyspozycji stosunkowo szeroki dostęp do pulpitu sterowniczego oraz dobrze rozmieszczone dźwignie. W połączeniu z wytrzymałą konstrukcją podwozia dawało to poczucie solidności i stabilności w codziennym użytkowaniu.

Trwałość i opinie użytkowników

Rolnicy, którzy korzystali z Zetora 8011, podkreślali przede wszystkim niezawodność silnika oraz prostotę napraw. Wiele egzemplarzy tego modelu pracuje w gospodarstwach do dziś, co jest dowodem na ponadczasową konstrukcję i łatwość dostępu do części zamiennych. Dzięki temu maszyna ta wciąż pozostaje atrakcyjna dla osób poszukujących taniego i wytrzymałego ciągnika do prac pomocniczych.

Zetor 8011 cieszył się opinią traktora, który dobrze znosił duże obciążenia i był stosunkowo tani w eksploatacji. Nie bez znaczenia była również sieć serwisowa, która w Europie Środkowo-Wschodniej była szeroko dostępna.

Znaczenie modelu w rozwoju mechanizacji rolnictwa

Zetor 8011, dzięki swojej mocy wynoszącej 82 KM, odegrał istotną rolę w modernizacji rolnictwa w latach 70. i 80. Wprowadzenie tego ciągnika pozwoliło wielu gospodarstwom na znaczne zwiększenie wydajności, a także otworzyło drogę do stosowania bardziej zaawansowanych maszyn rolniczych. Model ten zapisał się w historii jako jedna z solidniejszych konstrukcji Zetora, która zyskała popularność nie tylko w Europie, ale i na innych kontynentach.

Co to są sanatoria KRUS i gdzie się znajdują?

0
Bezpieczne Gospodarstwo Rolne KRUS
źródło: KRUS

Sanatoria prowadzone pod auspicjami Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) stanowią wyspecjalizowaną formę leczenia i rehabilitacji dla osób ubezpieczonych w KRUS. Ich podstawowym celem jest przywracanie sprawności fizycznej rolników i domowników gospodarstw rolnych, którzy doświadczyli pogorszenia zdrowia wskutek chorób przewlekłych, urazów lub długotrwałego obciążenia organizmu związanego z pracą fizyczną.

Rehabilitacja w takich ośrodkach jest ukierunkowana na specyfikę życia rolniczego. Praca na roli wiąże się bowiem z wieloma czynnikami ryzyka – przeciążeniami kręgosłupa, chorobami stawów, problemami oddechowymi wynikającymi z kontaktu z pyłami, a także dolegliwościami kardiologicznymi spowodowanymi dużym wysiłkiem. Sanatoria KRUS starają się odpowiadać właśnie na te potrzeby zdrowotne.

Kto może korzystać z turnusów sanatoryjnych KRUS?

Prawo do skorzystania z rehabilitacji mają przede wszystkim rolnicy ubezpieczeni w KRUS, a także osoby pobierające renty lub emerytury rolnicze. Aby dostać skierowanie, konieczne jest orzeczenie lekarza o potrzebie przeprowadzenia rehabilitacji leczniczej. Zgłoszenie odbywa się za pośrednictwem lekarza prowadzącego, który wystawia wniosek na specjalnym formularzu KRUS.

Warto podkreślić, że udział w turnusach jest w pełni finansowany przez KRUS a koszty dojazdu są zwracane wg wytycznych na dany rok. To ważne udogodnienie, ponieważ dla wielu rolników prywatne leczenie sanatoryjne byłoby trudne do sfinansowania.

Jak wygląda pobyt w sanatorium KRUS?

Turnusy rehabilitacyjne trwają zazwyczaj 21 dni. Program pobytu łączy w sobie codzienne zabiegi fizjoterapeutyczne, konsultacje lekarskie oraz zajęcia edukacyjne z zakresu profilaktyki zdrowotnej. Pacjenci uczą się, jak odciążać organizm podczas pracy, jak korzystać ze sprzętu wspomagającego oraz jakie ćwiczenia wykonywać, aby utrzymać sprawność ruchową po powrocie do gospodarstwa.

Zabiegi obejmują m.in.:

  • kinezyterapię, czyli gimnastykę indywidualną i grupową,
  • fizykoterapię, np. elektroterapię, magnetoterapię czy laseroterapię,
  • hydroterapię, wykorzystującą wodę w celach leczniczych,
  • masaże lecznicze poprawiające ukrwienie i zmniejszające napięcie mięśniowe.

Oprócz tego sanatoria organizują zajęcia edukacyjne dotyczące ergonomii pracy w rolnictwie, profilaktyki chorób zawodowych oraz zasad zdrowego stylu życia.

Gdzie znajdują się sanatoria KRUS?

KRUS prowadzi własne centra rehabilitacji w kilku miejscach w Polsce, zlokalizowanych w rejonach uzdrowiskowych i miejscowościach sprzyjających leczeniu. Aktualnie funkcjonuje pięć głównych ośrodków rehabilitacyjnych:

  1. Jedlec (woj. wielkopolskie) – oferuje rolnikom ubezpieczonym w KRUS rehabilitację leczniczą i profilaktyczną. 
  2. Horyniec-Zdrój (woj. podkarpackie) – ośrodek położony w strefie uzdrowiskowej, gdzie wykorzystuje się naturalne surowce lecznicze, m.in. borowinę. Skupia się na terapii schorzeń reumatologicznych, ortopedycznych i neurologicznych.
  3. Szklarska Poręba (woj. dolnośląskie) – centrum rehabilitacji specjalizujące się w leczeniu chorób układu krążenia oraz schorzeń narządu ruchu. Górski klimat dodatkowo sprzyja regeneracji organizmu.
  4. Kołobrzeg (woj. zachodniopomorskie) – ośrodek nadmorski nastawiony na rehabilitację kardiologiczną, pulmonologiczną oraz ogólną odnowę biologiczną. Wykorzystuje m.in. dobroczynne działanie klimatu morskiego.
  5. Świnoujście (woj. zachodniopomorskie) – podobnie jak Kołobrzeg, placówka koncentruje się na problemach kardiologicznych i oddechowych, a bliskość morza zapewnia unikalny mikroklimat wspomagający leczenie.

Znaczenie rehabilitacji dla rolników

Rolnictwo jest zawodem wymagającym pod względem fizycznym. Wielogodzinne prace polowe, dźwiganie, praca w wymuszonej pozycji czy kontakt z czynnikami szkodliwymi prowadzą do przeciążeń i chorób przewlekłych. Rolnicy często odkładają leczenie na później z powodu obowiązków w gospodarstwie. Sanatoria KRUS stwarzają im możliwość powrotu do zdrowia bez dodatkowych kosztów, a także uczą profilaktyki, która pozwala zmniejszyć ryzyko nawrotu dolegliwości.

Dzięki połączeniu nowoczesnych metod fizjoterapeutycznych z edukacją zdrowotną, turnusy rehabilitacyjne stają się istotnym wsparciem dla osób pracujących na roli. To nie tylko szansa na poprawę kondycji fizycznej, ale także na zdobycie wiedzy, jak zadbać o siebie w codziennym życiu zawodowym i prywatnym.

Festiwal w Wilkowicach po czesku

0
Festiwal w Wilkowicach po czesku
Wyjątkowy Zetor 25A w wersji półgąsienicowej, który w naszym kraju nie był spotykany. Fot. F. Michalski

Wilkowice po raz kolejny stały się stolicą zabytkowych ciągników w tej części Europy. W dniach 23–24 sierpnia odbył się tu XXIII Międzynarodowy Festiwal Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych im. Jerzego Samelczaka.

Festiwal w Wilkowicach to największe spotkanie kolekcjonerów i pasjonatów zabytkowej techniki rolniczej, nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Organizatorem tego niesamowitego zlotu jest Klub Traktor i Maszyna. W tegorocznej edycji udział wzięło blisko 300 wystawców, prezentując około 450 ciągników. Motywem przewodnim wydarzenia była czeska technika rolnicza, dlatego na placu wystawowym można było znaleźć wiele ciekawych i rzadkich w naszym kraju modeli czeskiego Zetora prezentowanych przez licznie przybyłych kolekcjonerów z Czech i Słowacji. Jak co roku wystawiano również ciągniki przywiezione z  Niemiec, Danii oraz Holandii.

Wyjątkowe Zetory i nie tylko

Na festiwalu zawsze można oglądać ciągniki marki Zetor – w tym modele 25, 3011, 4011, a także Super 50. Jednak w tym roku była możliwość podziwiania wyjątkowych czeskich maszyn,. Był to między innymi Zetor 25A w wersji półgąsienicowej, nazywany “polopás”. W tej wersji wyprodukowano ich niewiele sztuk, więc model uczestniczący w wilkowickim zlocie był to jedyny taki ciągnik w naszym kraju. Kolejnym wyjątkowym eksponatem był Zetor 15. To maszyna praktycznie w Polsce nieznana i dziś niemal nie do zdobycia. Ten model jako jedyny ciągnik tej marki został wyposażony w jednocylindrowy silnik, a liczba wyprodukowanych egzemplarzy po dwóch latach produkcji wyniosła zaledwie 2215 sztuk.

Uwagę zwiedzających oraz innych kolekcjonerów przyciągnął również wyjątkowy Zetor 7211 w wersji Bus, którego kabina mogła pomieścić nawet kilka osób (stąd nazwa “Bus”). Najprawdopodobniej Zetory w wersji “Kombi” służyły do przewozu osób w fabryce w Brnie.

Festiwal w Wilkowicach po czesku
Bombaje z każdym rokiem stają się coraz bardziej wyjątkowym eksponatem dla kolekcjonerów. Fot. F. Michalski

Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie zaprezentowało na festiwalu pług motorowy Praga, który na początku XX wieku miał zapoczątkować mechanizację rolnictwa w Europie. Na wyróżnienie zasługuje również przedwojenny czeski ciągnik Svoboda DK12 z roku 1939, wyposażony  w jednocylindrowy silnik wysokoprężny o mocy 12 KM i charakterystyczny układ chłodzenia wodą odparowującą. Była to prosta, lekka maszyna dla mniejszych gospodarstw, oferowana w wersji podstawowej i drogowej, z napędem przenoszonym na skrzynię przez pasy klinowe. Produkowany do końca lat 40., dziś uchodzi za rzadki i ceniony zabytek techniki rolniczej.

Kolekcjonerzy z Polski jak co roku przywieźli swoje odrestaurowane Zetory 25, 2011, 3011, 4011 oraz Super 50. Można było oglądać pięknie zachowane Zetory 25 z lat czterdziestych, które pomimo śladów zużycia, posiadały wszystkie oryginalne detale.

Festiwal w Wilkowicach po czesku
Bombaj na gąsienicach to pierwszy taki egzemplarz, który zawitał do Wilkowic. Fot.  F. Michalski

Wyjątkowa atmosfera

Zlot w Wilkowicach kolekcjonerzy z Czech oraz Polski rozpoczęli od rajdu im. Martina Havelki, który wystartował w czeskich Horicach, a zakończył się na placu wystawowym w Wilkowicach koło Leszna.

Jak co roku festiwal przyciągnął miłośników oraz kolekcjonerów z całej Polski. Dla pasjonatów zabytkowej techniki rolniczej stał się już pewnego rodzaju świętem. Kilkaset kilometrów trasy nie stanowiło problemu, aby przyjechać do Wilkowic i prezentować albo podziwiać niezwykłe zabytkowe ciągniki. Mimo niesprzyjającej pogody w sobotę frekwencja cały czas była fantastyczna. Dzięki temu przygotowane przez Klub konkurencje cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Traktor pulling, pion budowlany, odpalanie Zetora korbą czy zadania przygotowane specjalnie dla traktorzystek przyciągały tłumy zwiedzających.

Również w tym roku na festiwalu zaprezentowanych zostało wiele Bombajów (czyli Ursusów C-45) oraz Lanz Bulldogów. Podczas przejazdów, a przede wszystkim przy odpalaniu tych maszyn zbierały się największe grupy, które podziwiały, jak pracują ciągniki z lat 40. Cały “rytuał”, czyli podgrzewanie gruszy żarowej oraz uruchamianie ciągnika kierownicą, zadziwia nie tylko najmłodszych pasjonatów, ale również tych bardziej doświadczonych w rolnictwie. Bombaje stały się swego rodzaju białym krukiem, obecnie bardzo rzadko spotykanym, dlatego możliwość zobaczenia ich na żywo, a przede wszystkim posłuchanie tego charakterystycznego klangu z jednocylindrowego silnika jest czymś, czego nie można przegapić.

Festiwal w Wilkowicach po czesku
Ursus C-328 oraz C-4011, które jeszcze niedawno pracowały na polskich polach, dziś stają się ciągnikami kolekcjonerskimi. Fot. F. Michalski

Mimo że XXIII edycja Międzynarodowego Festiwalu Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych im. Jerzego Samelczaka dopiero co miała miejsce, to w naszym imieniu oraz Klubu Traktor i Maszyna już chcielibyśmy zaprosić Was na XXIV edycję, której głównym motywem będzie Niemiecka technika rolnicza.

Światowe zbiory zbóż i zapasy rosną – FAO

0
Produkcja zbóż

Światowe zbiory zbóż i zapasy wzrosną w sezonie 2025/26 zdaniem analityków FAO. W USA działalność rządu federalnego jest mocno ograniczona, stąd nie poznaliśmy jeszcze najważniejszej dla rynku publikacji comiesięcznej prognozy podaży i popytu USDA dla USA i w skali globalnej. Za to kilka dni wcześniej swoją prognozę ogłosili analitycy FAO.

FAO podnosi prognozę zbiorów zbóż i zapasów

Według październikowej prognozy FAO na sezon 2025/26, przewidywany jest rekordowy poziom światowych zbiorów zbóż (2,971 mln ton), wzrost globalnych zapasów do 889,1 mln ton. Oznacza to najwyższą dostępność zbóż od lat i rekordowe zużycie na poziomie 2,922 mln ton, w tym zbóż paszowych. W związku z obfitymi dostawami, zapowiadana jest presja na niższe ceny zbóż, a wskaźnik cen zbóż FAO we wrześniu 2025 spadł do najniższego poziomu od 2020 roku. 

Szczegółowe prognozy FAO na sezon 2025/26

Produkcja zbóż

Podniesiona została prognoza produkcji zbóż do 2,971 mln ton, głównie dzięki rekordowym zbiorom w Indiach i lepszym plonom w Pakistanie. 

Zapasy zbóż

Globalne zapasy zbóż mają wzrosnąć do 889,1 mln ton, a wskaźnik zapasów do zużycia ma osiągnąć 30,3%, co jest najwyższym poziomem od kilku lat, wskazując na wysoki poziom bezpieczeństwa żywnościowego. 

Zużycie zbóż

Światowe zużycie zbóż prognozowane jest na 2,922 mln ton, z największym wzrostem dotyczy zbóż paszowych (o 1,7%), napędzanym przez zwiększone wykorzystanie kukurydzy i sorgo w Brazylii, USA i UE. 

Ceny zbóż

Prognozowana jest dalsza presja cenowa dla rolników, zwłaszcza w Europie i USA, jako rezultat obfitych dostaw. Wskaźnik cen zbóż FAO spadł we wrześniu 2025 do najniższego poziomu od 2020 roku. 

Przeczytaj również – Światowe ceny zbóż były we wrześniu najniższe od 5 lat

Światowa produkcja / zużycie i zapasy zbóż – wykres

Kluczowe czynniki

  • Rekordowe zbiory: Oczekuje się, że sezon 2025/26 będzie rekordowy pod względem produkcji pszenicy, kukurydzy i ryżu. 
  • Wzrost konsumpcji: prognozowane jest rekordowe spożycie zbóż, co wynika z rosnącej populacji i zwiększonego zapotrzebowania na pasze dla zwierząt. Jednak wzrost spożycia nie nadąży za wzrostem produkcji.

Szczegółowe prognozy FAO dla pszenicy, kukurydzy i ryżu

Prognozowana jest produkcja pszenicy w 2025 roku na rekordowo wysokim poziomie, głównie ze względu na lepsze plony w Kanadzie, UE i Federacji Rosyjskiej. Wykorzystanie pszenicy utrzymuje się na stałym poziomie bez większych dostosowań, handel ma wzrosnąć, a oczekuje się, że zapasy będą rosły w niektórych głównych krajach produkcyjnych.

Pszenica – świat: produkcja / podaż / zużycie / handel / zapasy (mln ton)

Produkcja kukurydzy w 2025 roku jest rewidowana wyżej, na czele z Brazylią i USA, zwiększając wykorzystanie pasz i handel. Przewiduje się, że zapasy na koniec 2026 r. odrobią straty, a wzrosty w Brazylii i USA zrównoważą niższe zapasy w UE.

Kukurydza – świat: produkcja / podaż / zużycie / handel / zapasy (mln ton)

Oczekuje się, że globalna produkcja ryżu, wykorzystanie i zapasy nadal będą osiągać rekordowe poziomy w sezonie 2025/26, podczas gdy handel w 2026 r. zmaleje.

Ryż – świat: produkcja / podaż / zużycie / handel / zapasy (mln ton)

Źródło: FAO