czwartek, 9 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 13

PILNE: Cena paliw spadnie! Sejm uchwalił pakiet CPN – teraz ruch Senatu i Prezydenta

0
Cena paliw

Co znajdziesz w artykule?

Cena paliw: Przełom w walce o niższe koszty produkcji? Sejm przegłosował dziś ustawę wprowadzającą pakiet „Ceny Paliw Niżej” (CPN). To kluczowy krok, który przybliża rolników do realnych oszczędności przy dystrybutorach, choć sytuacja rynkowa pozostaje ekstremalnie napięta.

Co to oznacza w praktyce?

Uchwalone przepisy zakładają redukcję stawki VAT z 23% do 8% oraz obniżenie akcyzy do unijnego minimum.

  • Ryczałtowcy: Zyskają najwięcej na spadku ceny brutto (ok. 1,20 zł/l).
  • Rolnicy na VAT i Przewoźnicy: Odczują ulgę w cenie netto dzięki obniżce akcyzy (ok. 30 gr/l).

Uwaga na rynek!

Mimo dobrych wieści z Wiejskiej, dane z hurtu (stan na 27.03.2026) budzą ogromny niepokój. Tylko dzisiejszy ruch Orlenu zjadł już ponad 1/3 obniżki akcyzy – jedynego realnego zysku dla rolników-vatowców oraz firm transportowych. Cena Ekodiesla skoczyła dziś z 6749 zł do 6870 zł/m3 (8,45 zł/l z VAT).

To pokazuje brutalną prawdę: rynkowy wzrost o 12 groszy na litrze netto w ciągu zaledwie jednej doby błyskawicznie konsumuje sejmowe ulgi. Przy pszenicy poniżej 750 zł/t i rzepaku za 2200 zł, każda godzina zwłoki w procesie legislacyjnym to realne straty dla gospodarstw towarowych.

Co dalej?

Ustawa trafia teraz do Senatu, a następnie do podpisu Prezydenta. Biorąc pod uwagę tempo, w jakim rynek „pożera” planowane obniżki, spodziewana jest błyskawiczna ścieżka legislacyjna, by tarcza zaczęła działać, zanim marże rafineryjne i sytuacja na Bliskim Wschodzie całkowicie zniwelują efekt pakietu CPN dla płacących podatek VAT..

Paszowóz – serce żywienia w oborze

0
Paszowóz – serce żywienia w oborze

Paszowóz od lat pozostaje jednym z najważniejszych elementów wyposażenia obory. To od jakości mieszania i precyzji zadawania TMR zależy nie tylko wydajność, ale też zdrowotność stada. Nowoczesne wozy paszowe coraz częściej pełnią rolę małych „centrów żywieniowych”, w których liczy się nie tylko mocny ślimak, ale też elektronika, ergonomia i całkowity koszt pracy.

Pion czy poziom?

Najbardziej liczną grupę stanowią paszowozy pionowe – od małych, kompaktowych wozów z jednym ślimakiem, po duże maszyny dwu- i trójślimakowe. Ich przewagą jest wysoka uniwersalność i dobra praca przy dużym udziale włókna długiego. Takie wozy bez problemu radzą sobie z całymi belami, a odpowiednie rozmieszczenie noży pozwala uzyskać jednorodną strukturę TMR niezależnie od składu dawki. W gospodarstwach o większej obsadzie bydła stosuje się zwykle wozy dwu- i trójślimakowe, które szybciej mieszają i lepiej rozkładają komponenty w całej objętości zbiornika.

Drugą grupą są paszowozy poziome, wybierane najczęściej tam gdzie w dawce dominuje kiszonka z kukurydzy i materiały wilgotne. Poziome układy mieszające pracują szybko, równomiernie i nie wymagają tak dużej mocy, co ma znaczenie w gospodarstwach operujących jednym ciągnikiem na kilka zadań. To również rozwiązanie dla obór z niskim wjazdem, gdzie pionowy wóz mógłby po prostu nie zmieścić się pod stropem.

Stacjonarnie lub mobilnie

Najpopularniejszą formą pozostają paszowozy ciągane zaczepiane do ciągnika, dostępne w bardzo dużej gamie pojemności. Są to maszyny, które łatwo dopasować zarówno do małych stad rzędu kilkudziesięciu krów, jak i do obór karmiących po kilkaset sztuk. Inną opcją są paszowozy samojezdne, coraz częściej wybierane przez duże gospodarstwa. Wyposażone we frezy pobierające materiał bezpośrednio z pryzmy i zaawansowane systemy wspomagające, pozwalają na obsługę wielu grup technologicznych przy jednym operatorze. Tam gdzie budynki są rozproszone, a pracy jest dużo, samojezdny paszowóz realnie skraca czas przygotowania i dystrybucji TMR.

Osobną kategorię stanowią wozy stacjonarne, montowane w tzw. kuchniach paszowych. Wymagają odpowiedniej infrastruktury, ale w zamian pozwalają zautomatyzować przygotowanie i wydawanie mieszanki tak, że pasza trafia na stół paszowy przenośnikiem lub systemem wózków.

Nie tylko konstrukcja ma znaczenie

Niezależnie od typu konstrukcji, o wyborze paszowozu decydują trzy kluczowe parametry. Pierwszym jest pojemność robocza, zbyt mały wóz wymusi dodatkowe cykle mieszania, zbyt duży utrudni manewrowanie w oborze i będzie wymagał większego ciągnika. Drugim0 – geometria i liczba ślimaków. Układ noży oraz rozmieszczenie przeciwnoży wpływa na stopień rozdrobnienia włókna i jednorodność TMR. Trzeci parametr to elektronika – systemy ważenia, programowanie dawek, a w bardziej zaawansowanych modelach monitoring żywienia i możliwość przesyłania danych do komputera gospodarstwa. Nowoczesny paszowóz to więc nie tylko „mieszalnik na kołach”, ale narzędzie pozwalające realnie wpłynąć na ekonomikę produkcji mleka.

Co oferują producenci paszowozów?

Samojazy firmy Kuhn

Kuhn oferuje w segmencie samojezdnych wozów paszowych serię SPW Intense, przeznaczoną do pracy w gospodarstwach o dużej skali produkcji. Modele te dostępne są w kilku wariantach pojemnościowych, co pozwala dopasować maszynę do wielkości stada i organizacji żywienia. Charakterystycznym elementem konstrukcji jest układ dwóch pionowych ślimaków mieszających, zaprojektowanych z myślą o efektywnym rozdrabnianiu pasz objętościowych i uzyskaniu jednorodnej dawki TMR. Napęd stanowi silnik o mocy 250 KM, współpracujący z hydrostatycznym układem jazdy i hydrauliką o zmiennym wydatku, co umożliwia racjonalne wykorzystanie mocy podczas załadunku, mieszania i zadawania paszy. W zależności od potrzeb użytkownika maszyna może zostać doposażona w systemy ważenia i zarządzania recepturami, elementy poprawiające precyzję dystrybucji paszy oraz rozwiązania zwiększające komfort i bezpieczeństwo obsługi.

Paszowóz – serce żywienia w oborze
Samojezdne wozy paszowe SPV Access/Power/Intense zaprojektowano z myślą o rolnikach poszukujących bardzo kompaktowych, nisko zawieszonych i łatwych w prowadzeniu maszyn. Fot. firmowe

Seria Evolution

Alima Bis oferuje serię Alimamix Evolution, w której dostępne są paszowozy jedno-, dwu- i trzyślimakowe. Modele Evolution 8–16 m3 to propozycja dla mniejszych gospodarstw, konstrukcja z jednym ślimakiem pozwala na pracę z ciągnikami o mocy 35–55 KM. Dla większych stad Alima Bis przygotował Evolution 33–50 m3 z trzema ślimakami i opcjami wyposażenia dodatkowego np. w elektroniczne systemy ważenia, różne typy transportów paszy oraz wzmocnione ślimaki ze stali wysokowytrzymałej.

Rino od Euromilk

Euromilk rozwija paszowozy pod marką Rino. W segmencie kompaktowym dominują wozy Rino FX w zakresie pojemności od około 7 m3 do 14 m3, które wyróżniają się stosunkowo niską wysokością całkowitą. Dla większych stad producent proponuje Rino FXX o pojemnościach 12–32 m3 oraz trzyślimakowe Rino F3X HD+ w wersjach 36–44 m3, zaprojektowane z myślą o intensywnej eksploatacji i obsłudze kilku grup technologicznych jednym cyklem mieszania. W ofercie możemy znaleźć również wozy paszowe z serii Puma z poziomym systemem mieszania.

Metal-Fach

Metal-Fach prezentuje wozy paszowe z serii T659. W gamie znajdują się modele o pojemnościach 5–20 m3 z jednym bądź dwoma ślimakami, które dobrze sprawdzają się w małych i średnich gospodarstwach. Wersja T659/3 Bel-Mix z obniżoną zabudową i przesuniętym środkiem ciężkości, dedykowana jest do niskich i wąskich obór. Konstrukcja maszyny koncentruje się na masywnej wannie i prostych, trwałych elementach roboczych, co przekłada się na długą żywotność przy umiarkowanych kosztach eksploatacji.

Paszowozy Strautmann

Strautmann oferuje paszowozy Verti-Mix IMS w szerokim zakresie pojemności: od około 4 m3 w modelach kompaktowych, po 40–45 m3 w wersjach największych. Specyfiką tych wozów są pionowe ślimaki IMS z regulowanymi nożami, które pozwalają dostosować intensywność rozdrabniania do struktury dawki. W ofercie znajduje się też seria Sherpa czy Primus – samojezdne paszowozy o pojemnościach 12–22 m3, z napędem hydrostatycznym i frezem, które łączą pobieranie z pryzmy, mieszanie i zadawanie paszy w jednym przejeździe.

Paszowóz – serce żywienia w oborze
Samojezdny wóz paszowy Strautmann Primus. Fot. Firmowe

Trioliet

Trioliet ma w portfolio paszowozy serii Solomix 2, które cieszą się dużym zainteresowaniem w gospodarstwach mlecznych. Modele te występują w pojemnościach od ok. 10 m3 do 36 m3 i oferują różne warianty wysypu – z drzwiami bocznymi, z transporterem poprzecznym z przodu lub z tyłu. Dobrze zaprojektowana geometria ślimaków i niska wysokość załadunku ułatwiają obsługę ładowarką i skracają czas cyklu mieszania. Ciekawym rozwiązaniem jest seria Triomix – samoładujące się wozy paszowe.

Paszowóz – serce żywienia w oborze
Proces samozaładunku wozu paszowego Trioliet

Siloking

Siloking w linii TrailedLine proponuje klasyczne, ciągane wozy o pojemnościach od 5 m3 w modelach Classic Compact, po większe konstrukcje dwuślimakowe do 45 m3 dla intensywnego żywienia. Siloking wyróżnia też serię SelfLine, czyli paszowozy samojezdne o pojemnościach od 13 m3 do ponad 30 m3, z własnym silnikiem i napędem, które dzięki wysokiej wydajności i precyzji mieszania są często wybierane przez duże gospodarstwa mleczne.

BvL

BvL rozwija serię paszowozów V-Mix, które bazują na pionowym ślimaku o kształcie zapewniającym łagodne, ale dokładne mieszanie. Modele te dostępne są w różnych pojemnościach, począwszy od kompaktowych 3,5–5 m3 do mocniejszych 13–30 m3. BvL kładzie nacisk na stabilność mieszanki i utrzymanie struktury włókna, a w niektórych modelach przewidziano integrację z systemami cyfrowymi do planowania i kontroli dawek żywieniowych.

Na rynku obecni są także mniejsi producenci oraz lokalne marki, oferując paszowozy dopasowane do specyficznych warunków gospodarstwa – np. wąskie wozy do starszych obór, obniżone zabudowy do niskich korytarzy paszowych czy warianty z nietypowymi układami wysypu. Takie maszyny często powstają na zamówienie, z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb użytkownika.

Jak dobrać wóz paszowy dla swojego gospodarstwa?

Wybór paszowozu powinien zaczynać się nie od marki, lecz od analizy realnych warunków pracy w gospodarstwie. Kluczowe znaczenie ma wielkość stada, liczba grup technologicznych oraz liczba karmień w ciągu dnia. W praktyce lepiej sprawdza się wóz, który pozwala przygotować całą dawkę dla danej grupy w jednym cyklu, bez konieczności „dobijania” ostatnich kilogramów paszy. Zbyt mała pojemność wydłuża czas pracy i zwiększa zużycie paliwa, natomiast przewymiarowany paszowóz bywa problematyczny w manewrowaniu i wymaga mocniejszego ciągnika.

Równie istotny jest układ obory. Wysokość wjazdu, szerokość korytarzy paszowych oraz promienie skrętu często decydują o wyborze konkretnego typu maszyny. W starszych oborach z niskim stropem lepiej sprawdzają się wozy obniżone lub poziome, natomiast w nowoczesnych budynkach bez ograniczeń wysokości bez problemu można pracować dużymi paszowozami pionowymi. W gospodarstwach o rozproszonych budynkach coraz częściej rozważa się paszowozy samojezdne, które skracają czas przejazdów i ograniczają liczbę maszyn potrzebnych do obsługi żywienia.

Przy wyborze warto zwrócić uwagę na konstrukcję ślimaków i noży. Intensywne cięcie nie zawsze jest zaletą, ponieważ zbyt mocno rozdrobnione włókno pogarsza strukturę dawki i sprzyja sortowaniu paszy. Dobre paszowozy pozwalają regulować agresywność pracy poprzez ustawienie noży i przeciwnoży, co daje możliwość dostosowania maszyny do składu TMR. Istotne jest także zapotrzebowanie na moc, szczególnie w gospodarstwach korzystających z jednego ciągnika do wielu prac.

Coraz większe znaczenie ma wyposażenie dodatkowe. Elektroniczne systemy ważenia są dziś standardem, ale dopiero możliwość zapisu receptur, kontroli rzeczywistego załadunku i archiwizacji danych pozwala traktować paszowóz jako element systemu zarządzania żywieniem. W większych gospodarstwach takie rozwiązania przekładają się na powtarzalność dawki i lepszą kontrolę kosztów.

Stabilność i oszczędność

Rynek paszowozów oferuje dziś bardzo szeroki wybór – od prostych, kompaktowych maszyn dla niewielkich stad, po zaawansowane wozy wieloślimakowe i samojezdne, zdolne obsłużyć duże hodowle. Kluczem do udanego zakupu pozostaje dopasowanie konstrukcji, pojemności i wyposażenia do realnych potrzeb gospodarstwa. Dobrze dobrany paszowóz to nie tylko oszczędność czasu, ale przede wszystkim stabilna jakość TMR, która bezpośrednio przekłada się na wyniki produkcyjne i zdrowotność stada.

Rynek ziemniaków zalany: Czy nadprodukcja wymusi ograniczenie nasadzeń w Polsce i Europie?

0
Nadprodukcja ziemniaków w Polsce

Ziemniaki 2026 – co nas może czekać? Rekordowe zbiory, które teoretycznie powinny być powodem do zadowolenia, stały się dla rolników źródłem potężnego kryzysu logistycznego i finansowego. Nadpodaż surowca przy jednoczesnym nasyceniu kanałów zbytu sprawia, że branża staje przed dramatycznymi wyborami. Czy jedynym ratunkiem dla stabilizacji cen jest drastyczne cięcie areału upraw w nadchodzącym sezonie?


ZIEMNIAKI: Wynikowy szacunek GUS a realia rynkowe

Sytuacja statystyczna za ubiegły rok budzi spore emocje ze względu na różnice w raportowanych danych. Według wynikowego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), zbiory ziemniaków wyniosły około 7 mln ton (wzrost o ponad 18% rok do roku). Z kolei niezależni analitycy rynkowi skłaniają się ku liczbie bliższej 6,8 mln ton. Niezależnie od przyjętego wariantu, skala produkcji wyraźnie przewyższa zapotrzebowanie, co bezpośrednio uderza w portfele producentów.

Drastyczne spadki cen w lutym (Dane GUS)

Oficjalne dane GUS za luty 2026 r. obrazują skalę przeceny, z jaką mierzą się gospodarstwa. Choć w samym lutym odnotowano lekkie sezonowe odbicie w stosunku do stycznia (o ok. 9%), to w ujęciu rocznym sytuacja jest alarmująca:

  • Cena w skupie: Średnio 89,35 zł/dt, co oznacza spadek o blisko 20% rok do roku (w porównaniu do lutego 2025 r.).
  • Cena na targowiskach: Wyniosła średnio 177,79 zł/dt, co stanowi spadek o 15,2% w skali roku.

Tak głęboka korekta cenowa przy rosnących kosztach przechowywania i energii sprawia, że sprzedaż ziemniaków staje się dla wielu rolników na granicy opłacalności lub poniżej kosztów produkcji.

Europejski kryzys podaży i drastyczne kroki we Francji

Polska nie jest osamotniona w walce z nadmiarem towaru. Z podobną ścianą zderzyli się producenci w Europie Zachodniej. Szczególnie krytyczna sytuacja panuje we Francji, gdzie rekordowe plony zbiegły się w czasie z problemami jakościowymi. W efekcie, aby „odpowietrzyć” rynek i przygotować magazyny na nowy sezon, francuscy farmerzy zmuszeni są do kontrolowanego niszczenia ziemniaków. To radykalne rozwiązanie pokazuje skalę załamania równowagi między podażą a popytem na kontynencie.

Branżowe propozycje na zagospodarowanie nadwyżek

Polscy producenci i eksperci gorączkowo szukają alternatywnych dróg zbytu dla zalegającego towaru. Wśród głównych propozycji pojawiają się:

  • Przekierowanie na cele energetyczne: Wykorzystanie surowca w biogazowniach.
  • Skarmianie zwierząt: Powrót do wykorzystania paszowego, choć przy obecnych cenach zbóż jest to ekonomicznie trudne.
  • Zwiększenie przerobu na skrobię i alkohol: Choć zakłady pracują intensywnie, ich moce są ograniczone.

Ograniczenie nasadzeń ziemniaków jako jedyny ratunek

W branżowych dyskusjach, m.in. na antenie programu „Agrobiznes”, coraz wyraźniej wybrzmiewa jedna konkluzja: doraźne działania to jedynie gaszenie pożaru. Eksperci wskazują, że jedynym trwałym rozwiązaniem problemu jest systemowe ograniczenie nasadzeń ziemniaków. Bez samoregulacji rynku i zmniejszenia areału upraw w nadchodzącym cyklu, producenci ryzykują powtórkę obecnego scenariusza.

Koniec z „mlekiem” z owsa. Resort rolnictwa: Nazwa ma znaczenie!

0
Mleko z owsa to nie mleko!

Czy „mleko owsiane” to tylko niewinna nazwa zwyczajowa? Według unijnych przepisów i polskiego resortu rolnictwa – absolutnie nie. Bitwa o nazewnictwo na sklepowych półkach wchodzi w nową fazę. Inspekcja Handlowa zapowiada: nie będzie litości dla „gier słownych” i graficznych sztuczek, które mają imitować produkty nabiałowe.

Choć w mowie potocznej często sięgamy po skróty, w etykietowaniu produktów spożywczych panuje twarda dyscyplina. Jak przypomina Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, określenie „mleko” jest prawnie zarezerwowane wyłącznie dla produktów pochodzenia zwierzęcego. Każda próba nadania tej nazwy napojom roślinnym jest złamaniem prawa.

„Mleko” pod ochroną prawną

Zgodnie z przepisami unijnymi, mleko to produkt pochodzenia zwierzęcego – naturalna wydzielina z wymion, bez żadnych dodatków i bez poddawania procesom ekstrakcji. Przetwory mleczne muszą powstawać wyłącznie z mleka, a ewentualne dodatki nie mogą zastępować jego naturalnych składników.

Konsument ma prawo wiedzieć, co kupuje. Dlatego „mleko” to nie jest nazwa umowna i nie może być używane jako nazwa produktów roślinnych – podkreśla minister Stefan Krajewski.

Oznacza to, że nazwy takie jak śmietanka, masło, ser, jogurt, kefir czy maślanka są dostępne wyłącznie dla sektora mleczarskiego. Napój sojowy czy owsiany musi pozostać „napojem”.

Kreatywny marketing na celowniku (Case Study: „NIE MLEKO”)

Producenci zamienników roślinnych przez lata próbowali omijać przepisy, stosując kreatywne zabiegi. Na rynku wciąż można spotkać produkty o nazwie „NIE MLEKO”. Czy takie zaprzeczenie chroni producenta przed karą? Otóż nie.

Jak wskazuje Dorota Bocheńska, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, ograniczenia obejmują nie tylko samą nazwę, ale także oznakowanie, reklamę i prezentację produktu. Na „czarnej liście” inspekcji znajdują się:

  • Formy pośrednie: Hasła typu „to nie mleko” lub „alternatywa dla jogurtu”.
  • Gry graficzne: Wyróżnianie fragmentu „MLEK” innym kolorem lub zastępowanie litery „o” symbolem kropli imitującej mleko.
  • Sugestywne opakowania: Stylistyka, która jednoznacznie kojarzy się z tradycyjnym kartonem mleka, co może sugerować związek z nabiałem.

Wyrok TofuTown – fundament zasad

To nie jest kwestia uznaniowa polskich urzędników, lecz twarde prawo potwierdzone przez Trybunał Sprawiedliwości UE w słynnym wyroku w sprawie „TofuTown”. Trybunał jednoznacznie wskazał, że nazwy zarezerwowane dla mleka nie mogą być stosowane wobec produktów roślinnych – nawet jeśli towarzyszy im doprecyzowanie ich pochodzenia (np. „masło roślinne”).

Dlaczego to ważne dla sektora agro?

Dla rolników i producentów mleka jasne zasady nazewnictwa to fundament uczciwej konkurencji. Spójne przepisy sprawiają, że:

  1. Chroniona jest renoma nabiału – budowana przez pokolenia jako produkt o konkretnych wartościach odżywczych.
  2. Zwiększa się przejrzystość rynku – konsument nie musi domyślać się składu produktu na podstawie mylących haseł marketingowych.
  3. Wartość odżywcza nie jest mylona – napój roślinny ma zupełnie inny profil białkowy i tłuszczowy niż mleko zwierzęce.

Era „kreatywnego marketingu”, który budował sprzedaż zamienników na plecach tradycyjnego rolnictwa, dobiega końca. Resort rolnictwa stawia sprawę jasno: napój owsiany ma być napojem owsianym – bez chowania się za plecami krowy.


Co sądzicie o zaostrzeniu kontroli nad nazewnictwem? Czy roślinne „zamienniki” faktycznie psują rynek tradycyjnego nabiału? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!

Integrowana produkcja słonecznika – 13 kluczowych wymogów IP

integrowana produkcja roslin
integrowana produkcja roslin

W Polsce słonecznik jest coraz częściej uprawianą rośliną oleistą. Powierzchnia jego zasiewów w 2025 r. wyniosła ponad 52 tys. ha. Przedstawiamy w 13 punktach wykaz wymogów z syntetycznym opisem najważniejszych zagadnień, przygotowany w oparciu o metodykę integrowanej produkcji słonecznika opublikowaną w 2024 r.

Płatności w ramach ekoschematu dotyczącego integrowanej produkcji (IP) roślin przysługują rolnikom, którzy prowadzą swoje uprawy zgodnie z metodykami IP zatwierdzonymi przez Głównego Inspektora Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Metodyki dla roślin rolniczych opracowuje Instytut Ochrony Roślin – PIB we współpracy z instytutami naukowymi, uczelniami wyższymi, COBORU oraz GIORiN. Zawierają one m.in. wykaz obowiązkowych zabiegów i czynności, których realizacja jest wymagana w 100%.

Poniżej zaprezentowano zestawienie 13 punktów wraz z krótkim omówieniem kluczowych zagadnień. Wypełnienie wszystkich obowiązków wynikających z metodyki integrowanej produkcji roślin musi być udokumentowane w notatniku integrowanej produkcji.

Stosowanie odpowiedniego płodozmianu – z wykorzystaniem przedplonów wskazanych w metodyce

Dobór właściwego przedplonu ma duże znaczenie dla uzyskania wysokiego i dobrej jakości plonu słonecznika. Najkorzystniejszymi przedplonami są rośliny okopowe nawożone obornikiem oraz rośliny bobowate. W praktyce słonecznik najczęściej uprawia się jednak po zbożach. Mimo że są one powszechnym przedplonem, mogą pogarszać warunki stanowiska. Można zrekompensować to jednak wysiewem międzyplonów ścierniskowych przeznaczonych do przyorania (np. gorczycy) lub nawożeniem obornikiem bądź gnojowicą, szczególnie na glebach lekkich.

Zaletą uprawy słonecznika po zbożach jest ich działanie fitosanitarne – zboża nie są żywicielami zgnilizny twardzikowej, jednej z najgroźniejszych chorób słonecznika. Niekorzystnym przedplonem jest natomiast żyto, które obniża żyzność gleby i wyczerpuje ją z substancji odżywczych. Nie zaleca się również uprawy słonecznika po wymarzniętym rzepaku ani po burakach cukrowych, których liście zostały przyorane, ponieważ stanowiska takie zawierają nadmiar azotu.

Zastosowanie właściwej odmiany w zależności od kierunku produkcji i o zwiększonej odporności na porażenie przez sprawców chorób

Przy doborze odmian słonecznika należy brać pod uwagę wiele cech użytkowych i agronomicznych, w tym tę najważniejszą – potencjał plonowania. Oprócz wielkości i jakości plonu istotne znaczenie mają także cechy różnicujące kreacje, takie jak odporność na choroby, wymagania glebowe czy zdolność do przystosowania się do warunków środowiskowych. W przypadku wykorzystania odmiany zarejestrowanej we Wspólnotowym Katalogu Odmian Roślin Rolniczych (CCA) producent ma obowiązek uzasadnić jej wybór pod kątem zgodności z celami i zasadami integrowanej produkcji roślin.

Szczegółowe informacje o odmianach rekomendowanych do uprawy (COBORU)

Stosowanie przedsiewnych zabiegów uprawowych zgodnych z metodyką

Słonecznik potrzebuje starannie przygotowanego stanowiska do siewu, podobnie jak burak czy rzepak. Sposób uprawy roli powinien być dostosowany do rodzaju przedplonu, a także do warunków glebowych i wilgotnościowych panujących na polu. Szczegółowe zalecenia dotyczące przygotowania gleby znajdują się w metodyce integrowanej produkcji.

Stosowanie kwalifikowanego materiału siewnego w odpowiednim dla danego rejonu terminie, z właściwą normą i parametrami siewu

Do siewu należy używać wyłącznie kwalifikowanego materiału siewnego, a dokumenty potwierdzające jego zakup oraz etykiety nasienne zachować na wypadek kontroli. Nasiona kwalifikowane są zawsze zaprawiane, co stanowi podstawowy element ochrony profilaktycznej roślin. Siew słonecznika powinien być wykonany w optymalnym terminie agrotechnicznym, odpowiednim dla lokalnych warunków glebowych i klimatycznych. W systemie integrowanej produkcji dopuszcza się przesunięcie terminu siewu maksymalnie o 7 dni, jeśli utrzymują się niekorzystne warunki pogodowe.

Stosowanie kwalifikowanego materiału siewnego gwarantuje pełne i równomierne wschody. Fot. M. Piśny

Odpowiednie nawożenie makro- i mikroelementami po wcześniejszej analizie pH oraz zasobności gleby

W systemie IP nawożenie roślin opiera się na bilansie składników pokarmowych, który uwzględnia zarówno ich pobranie przez rośliny, jak i dopływ z nawozów naturalnych, organicznych oraz mineralnych. W pierwszej kolejności wykorzystuje się naturalną żyzność gleby oraz składniki pokarmowe dostępne w gospodarstwie w postaci nawozów naturalnych i organicznych. Dopiero w przypadku stwierdzonego niedoboru, zasoby te uzupełnia się nawozami mineralnymi, zgodnie z potrzebami pokarmowymi roślin i wynikami analizy zasobności gleby.

Każda metodyka integrowanej produkcji zawiera szczegółowe zalecenia dotyczące nawożenia makro- i mikroelementami, opracowane w oparciu o aktualne normy i zalecenia agrotechniczne. Plan nawożenia należy opracowywać na podstawie bilansu składników pokarmowych przed każdą uprawą, z uwzględnieniem warunków glebowo-klimatycznych danego gospodarstwa. Utrzymanie odpowiedniego odczynu gleby jest kluczowe dla uzyskania wysokich plonów i pełnego wykorzystania składników pokarmowych zawartych w nawozach.

Oprócz dbałości o właściwy odczyn, ważnym elementem racjonalnego nawożenia jest regularna ocena zasobności gleby w przyswajalne składniki pokarmowe. Badania te powinny być wykonywane na podstawie reprezentatywnych próbek gleby pobranych z warstwy ornej i analizowanych w Stacjach Chemiczno-Rolniczych lub innych certyfikowanych laboratoriach. W systemie integrowanej produkcji analizę gleby należy przeprowadzać co najmniej raz na 4 lata, a uzyskane wyniki trzeba odpowiednio udokumentować i przechowywać jako potwierdzenie spełnienia wymogów IP.

integrowana produkcja słonecznika
Firma Wialan jest jednym z propagatorów uprawy słonecznika w Polsce. Fot. B. Ryńska

Zastosowanie metod mechanicznych w przed i powschodowym ograniczaniu zachwaszczenia

W zwalczaniu chwastów w uprawie słonecznika w pierwszej kolejności należy wykorzystywać metody agrotechniczne, jak: odpowiedni dobór przedplonu, właściwy termin siewu, optymalna obsada roślin oraz mechaniczna pielęgnacja plantacji. Zabiegi te zmniejszają presję chwastów i zwiększają konkurencyjność roślin uprawnych. Jeśli mimo to konieczne jest zastosowanie herbicydów, kluczowe znaczenie ma prawidłowe określenie momentu wykonania zabiegu na podstawie regularnej lustracji pola.

Środki ochrony roślin należy stosować w zalecanych dawkach, z uwzględnieniem panujących warunków pogodowych, fazy rozwojowej chwastów oraz uprawy. Dobór preparatu powinien opierać się na znajomości składu gatunkowego chwastów i ich wrażliwości, a także na rotacji substancji czynnych, co pozwala ograniczyć ryzyko powstania odporności.

Przeczytaj również: Integrowana Produkcja jęczmienia. 16 kluczowych wymogów

Monitorowanie systematyczne od wschodów do początku dojrzewania minimum 1x w tygodniu występowania objawów chorób

Częstotliwość występowania chorób w uprawie słonecznika oraz moment ich pojawienia są w dużej mierze uzależnione od warunków pogodowych – zwłaszcza od poziomu wilgotności gleby i powietrza, ilości oraz rozkładu opadów w czasie wegetacji, a także od temperatury i nasłonecznienia. Rozwojowi chorób sprzyjają również błędy agrotechniczne – niewłaściwy płodozmian, zbyt gęsty siew, uproszczone zabiegi uprawowe czy nadmierne zachwaszczenie pola.

Znaczący wpływ na podatność roślin na infekcje ma również wybór odmiany – niektóre z nich są bardziej wrażliwe na porażenie przez patogeny. Z kolei nadmierne nawożenie azotem oraz niedobory składników pokarmowych osłabiają kondycję roślin i zwiększają ryzyko chorób grzybowych. Dodatkowo, stresy środowiskowe, takie jak susza czy przymrozki, a także uszkodzenia tkanek spowodowane przez szkodniki, ułatwiają wnikanie i rozwój patogenów. Dlatego tak istotne jest umiejętne rozpoznawanie objawów chorób, identyfikowanie źródeł zakażeń oraz obserwacja warunków sprzyjających ich rozwojowi.

Monitorowanie systematyczne od momentu wschodów do początku dojrzewania minimum 1x w tygodniu występowania szkodników z wykorzystaniem właściwych metod

Systematyczny monitoring szkodników ma kluczowe znaczenie dla oceny konieczności ich zwalczania. Regularne obserwacje plantacji pozwalają na bieżąco oceniać poziom zagrożenia i w razie potrzeby szybko reagować, podejmując działania ochronne. Starannie prowadzony monitoring stanowi podstawę do ustalenia progów ekonomicznej szkodliwości, które są niezbędne do racjonalnego i uzasadnionego stosowania środków ochrony roślin.

Istotne jest, aby dobierać właściwe metody i narzędzia obserwacji, dostosowane do specyfiki poszczególnych gatunków szkodników. Gospodarstwo powinno być wyposażone w odpowiedni sprzęt (narzędzia), umożliwiający prowadzenie monitoringu zgodnie z obowiązującymi zasadami i wytycznymi.

Stosowanie wyłącznie środków ochrony roślin dopuszczonych w systemie IP słonecznika

Środki ochrony roślin należy stosować zgodnie z aktualnym programem ochrony słonecznika w systemie IP. Wszystkie zabiegi ochronne powinny być prowadzone z zachowaniem zasad integrowanej ochrony roślin, uwzględniających monitorowanie agrofagów, progi ekonomicznej szkodliwości oraz dobór środków o możliwie najmniejszym wpływie na środowisko. Wykaz środków ochrony roślin dopuszczonych do obrotu i stosowania w Polsce publikowany jest w Rejestrze Środków Ochrony Roślin prowadzonym przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Informacje dotyczące zakresu stosowania, dawek i terminów zabiegów zawarte są w etykiecie– instrukcji stosowania dołączonej do każdego preparatu.

Sprawdź wykaz środków ochrony roślin dopuszczonych do stosowania w integrowanej produkcji

Wykonanie przynajmniej jednego zabiegu przy użyciu biologicznych środków ochrony roślin do zwalczania szkodników lub sprawców chorób słonecznika

W IP istnieje obowiązek jednorazowego zastosowania biologicznego środka ochrony, a w przypadku słonecznika takie środki znajdują się w rejestrze MRiRW. Istotne są także działania w kierunku poprawy bioróżnorodności w danym gospodarstwie przez np. pasy kwietne czy zadrzewienia śródpolne. Stworzenie odpowiednich warunków dla ptaków drapieżnych, tj. ustawienie tyczek spoczynkowych w liczbie przynajmniej 1 na 5 ha, a w przypadku większych plantacji – kilku sztuk tyczek.

Jednym z ważniejszych problemów w produkcji słonecznika są drobne ptaki wyjadające dojrzewające niełupki. Szkody mogą również powodować po siewie – podobnie jak gryzonie. Naturalnym i skutecznym sposobem ograniczania ich liczebności jest wspieranie obecności ptaków drapieżnych bytujących w pobliżu plantacji. W celu ułatwienia ptakom drapieżnym obserwacji terenu należy rozmieścić wzdłuż plantacji tyczki spoczynkowe o wysokości co najmniej 3 metrów, w odstępach co kilkadziesiąt metrów. Tyczki te stanowią dogodne miejsca obserwacyjne i łowieckie, zwiększając efektywność biologicznej kontroli ptaków i gryzoni.

Rozmieszczenie tyczek jest wymogiem obowiązkowym w systemie integrowanej produkcji, nawet w przypadku obecności w pobliżu plantacji naturalnych elementów krajobrazu, jak: wzniesienia, drzewa czy słupy energetyczne.

Umieszczenie „domków” dla murarek lub kopców dla trzmieli lub innych obiektów dla owadów zapylających w liczbie przynajmniej 1 szt. na każde 5 ha

Kwitnący słonecznik stanowi bogate źródło pożytku dla zapylaczy, stąd potrzeba dbałości o ich dobrostan. Zgodnie z aktualną interpretacją zasad IP, obowiązek umieszczania domków dla murarek oraz kopców dla trzmieli (np. w postaci wysypanego worka torfu) dotyczy całego gospodarstwa, a nie wyłącznie działek zgłoszonych do certyfikacji. Oznacza to, że elementy te mogą być zlokalizowane w dowolnym miejscu gospodarstwa, sprzyjając utrzymaniu populacji zapylaczy w jego obrębie.

Wykonanie zbioru w odpowiednim terminie, z uwzględnieniem kierunku produkcji oraz warunków agroklimatycznych

W uprawie słonecznika na ziarno jednym z ważniejszych elementów technologii jest określenie terminu zbioru. Dojrzałość słonecznika rozpoznaje się po dojrzałości koszyczka. Na czas rozpoczęcia zbierania słonecznika wskazuje też czarny kolor nasion w środku koszyczków oraz kolor od ciemnobrązowego do czarnego spodu koszyczka. Szczegółowe zalecenia dotyczące przygotowania do zbioru, techniki zbioru oraz przechowywania zostały opisane w metodyce. W metodyce znajdują się także informacje związane ze zbiorem słonecznika na kiszonkę i biogaz.

Cena paliw po decyzji Rządu: Jakie realne zyski przyniesie rolnikom pakiet CPN?

0
Cena paliw po decyzji Rządu
Cena paliw po decyzji Rządu

Cena paliw po decyzji Rządu – Analiza. Zapowiedziany przez Premiera pakiet „Ceny Paliw Niżej” (CPN) to ruch, który po wejściu w życie natychmiast przełoży się na znaczący spadek cen paliw płaconych przez miliony kierowców na stacjach w całym kraju. Decyzja ta, wymuszona przez napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie i rosnącą presję kosztową, ma być tarczą chroniącą budżety domowe i gospodarcze. Jednak w rolnictwie, gdzie paliwo jest kluczowym kosztem produkcji, realny zysk zależy od statusu podatkowego gospodarstwa oraz globalnej sytuacji na rynku ropy.

Obniżka VAT i akcyzy a cena paliw w gospodarstwie

Rządowa strategia zakłada redukcję stawki VAT z 23% do 8% oraz obniżenie akcyzy do minimalnych poziomów dopuszczalnych w UE. Podczas gdy na pylonach stacji ceny mogą spaść o ok. 1,20 zł/l, dla producentów rolnych rachunek wygląda inaczej w zależności od sposobu zaopatrywania się w paliwo.

Dla rolników ryczałtowych, stanowiących większość w Polsce, zmiana ta jest jednoznacznie korzystna pod względem kosztowym. W tej grupie dominują zakupy hurtowe z dostawą bezpośrednio do gospodarstwa. Ponieważ rolnik ryczałtowy nie odlicza podatku VAT, każda obniżka stawki na fakturze hurtowej oznacza dla niego natychmiastowy spadek kosztów produkcji. Przy zamówieniu 2000 litrów oleju napędowego, w budżecie gospodarstwa może zostać nawet 2400 zł.

Sektor towarowy i transport: Kluczowe znaczenie ceny netto

W przypadku rolników będących czynnymi podatnikami VAT oraz firm transportowych obsługujących wieś, podatek VAT jest neutralny (podlega odliczeniu). Dla tych podmiotów kluczowe są inne aspekty:

  • Płynność finansowa: Niższy VAT to mniejszy wydatek gotówkowy „z góry” przy zakupie hurtowym, co ułatwia zarządzanie finansami w szczycie prac polowych.
  • Realna oszczędność netto: Dla gospodarstw towarowych (większa część to vatowcy) faktyczny spadek kosztów produkcji wynika wyłącznie z obniżki akcyzy. W tym przypadku realny zysk na litrze paliwa wynosi ok. 30 groszy. Należy przy tym pamiętać, że to właśnie rolnicy-vatowcy odpowiadają za zdecydowaną większość towarowej produkcji rolnej w kraju, co sprawia, że ich kondycja finansowa jest kluczowa dla bezpieczeństwa żywnościowego.

Ryzyko geopolityczne: Czy obniżki zostaną „skonsumowane”?

Mimo że w ostatnich dniach sytuacja na Bliskim Wschodzie uległa pewnemu uspokojeniu, rynki paliwowe wciąż operują w warunkach ogromnej niepewności. Nie ma żadnej gwarancji, że nie dojdzie do ponownej, gwałtownej eskalacji konfliktu. Taki scenariusz mógłby błyskawicznie wybić notowania ropy, gazu i paliw gotowych na nowe maksima.

W takim przypadku globalne zwyżki cen surowca mogą w krótkim czasie skonsumować krajowe obniżki podatków. Dla rolnika oznacza to ryzyko powrotu do wysokich cen netto, mimo obniżonej akcyzy i VAT-u. Dlatego dla profesjonalnych uczestników rynku kluczowe pozostaje pytanie o marże rafineryjne i stabilność dostaw w obliczu globalnego rozedrgania.

Paliwo potanieje, ale czy produkcja się opłaci?

Niestety, nawet najbardziej optymistyczna obniżka ceny paliw nie rozwiązuje fundamentalnego problemu polskiej wsi: drastycznie niskich cen płodów rolnych. Obecne notowania pszenicy, kukurydzy czy mleka w skupach pozostają na poziomach, które nie gwarantowały opłacalności produkcji nawet przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Przy pszenicy skupowanej poniżej 750 zł/t i rzepaku walczącym o utrzymanie progu 2200 zł, oszczędność 30 groszy na litrze paliwa netto (przypomnijmy: większość produkcji towarowej pochodzi właśnie od rolników-vatowców) jest jedynie niezbędnym wsparciem, a nie lekarstwem na kryzys dochodowości. Rolnicy wchodzą w sezon 2026 z pełnymi magazynami ziarna i wysokimi kosztami nawozów. W tym kontekście pakiet CPN należy traktować jako ważny krok, który jednak nie zastąpi systemowych rozwiązań przywracających rentowność polskiej produkcji towarowej.


Tabela porównawcza (Dostawa 2000 l ON)

Status podatkowySpadek wydatku bruttoRealny spadek kosztu nettoBenefit dodatkowy
Rolnik Ryczałtowy~ 2400 zł~ 2400 złNiższa cena zakupu
Rolnik na VAT~ 2400 zł~ 600 złPoprawa płynności
Transportowiec~ 2400 zł~ 600 złPoprawa płynności

Umowa z Mercosur: Rząd „na razie” bez własnej skargi do TSUE

0
Mercosur

W marcu 2026 roku debata nad umową handlową między Unią Europejską a krajami Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj) weszła w fazę kluczowych rozstrzygnięć prawnych. Dzisiaj podczas konferencji prasowej Premier Donald Tusk oświadczył, że „na razie” rząd nie przewiduje złożenia odrębnej skargi do TSUE. Poniżej przedstawiamy chronologiczny zapis wydarzeń oraz argumentację rządu, parlamentu i organizacji rolniczych.

Chronologia wydarzeń

  • 13 marca 2026 r.: Sejm RP przyjął jednogłośną uchwałę (424 głosy za), w której wezwał Radę Ministrów do wniesienia skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Celem skargi miałoby być stwierdzenie nieważności decyzji dotyczących zawarcia i tymczasowego stosowania umowy.
  • 25 marca 2026 r.: Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) skierowała oficjalny apel do Prezesa Rady Ministrów. Samorząd rolniczy wnioskował o niezwłoczne wykonanie uchwały Sejmu, wskazując na konieczność zabezpieczenia polskiego rynku przed planowanym na 1 maja br. terminem wdrożenia umowy.
  • 26 marca 2026 r.: Podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk odniósł się do postulatów zaskarżenia umowy, informując o aktualnym stanowisku rządu.

Stanowisko rządu i argumentacja

Premier Donald Tusk oświadczył, że „na razie” rząd nie przewiduje złożenia odrębnej skargi do TSUE. Decyzja ta została oparta na następujących przesłankach:

  1. Istniejąca skarga Parlamentu Europejskiego: Rząd wskazuje, że procedura prawna przed TSUE została już zainicjowana przez Parlament Europejski. W ocenie strony rządowej, dublowanie tego powództwa przez Polskę nie jest w tej chwili konieczne.
  2. Mechanizmy ochronne: Zamiast nowej drogi sądowej, rząd zapowiada skupienie się na egzekwowaniu klauzul bezpieczeństwa, które mają chronić rynek w przypadku nadmiernego importu.
  3. Monitoring jakości: W odpowiedzi na sygnały o wykryciu pozostałości niedozwolonych substancji w ziarnie z Argentyny, zapowiedziano wzmocnienie kontroli fitosanitarnych na granicach.

Argumenty organizacji rolniczych i Sejmu

Zwolennicy złożenia samodzielnej skargi przez państwo polskie podnoszą dwa główne aspekty:

  • Różnica w statusie prawnym: Według KRIR, tylko skarga wniesiona bezpośrednio przez państwo członkowskie daje pełne uprawnienia procesowe, w tym możliwość wnioskowania o tzw. środek zabezpieczający (zawieszenie stosowania umowy do czasu wyroku). Skarga Parlamentu Europejskiego nie musi automatycznie wstrzymywać importu zaplanowanego na 1 maja.
  • Kwestia standardów produkcji: Rolnicy wskazują na brak tzw. klauzul lustrzanych. Podnoszą, że produkty z Ameryki Południowej nie muszą spełniać rygorystycznych norm środowiskowych i zdrowotnych narzuconych producentom w UE, co stawia polskie gospodarstwa w gorszej pozycji konkurencyjnej.

Kontekst rynkowy

Decyzje zapadają w warunkach dużej podaży zbóż na rynkach światowych oraz wysokich kosztów nośników energii. Rekordowe zbiory w Argentynie i Australii, przy jednoczesnym utrzymywaniu się wysokich cen paliw i nawozów (wpływ napięć geopolitycznych w regionie Zatoki Perskiej), stanowią istotne tło dla debaty o opłacalności produkcji rolnej w Polsce.

ALERT: Rzekomy pomór drobiu wymyka się spod kontroli? Czarna seria ognisk w całej Polsce!

0

To już nie są pojedyncze przypadki. Najnowszy raport Głównego Lekarza Weterynarii z 25 marca 2026 r. uderza jak grom z jasnego nieba: wirus rzekomego pomoru drobiu (ND) atakuje na masową skalę. Od wielkich ferm kur rzeźnych, przez przydomowe kurniki, aż po dzikie ptactwo – mapa zakażeń czerwieni się w oczach.

Wirus ND nie bierze jeńców. Padają kolejne powiaty!

Jeśli myśleliście, że bioasekuracja chroni tylko przed grypą ptaków, mamy złe wieści. Rzekomy pomór drobiu wrócił z impetem, którego branża nie widziała od dawna. W ciągu zaledwie miesiąca wirus uderzył w serce produkcji towarowej w pięciu województwach!

Gdzie jest najgorzej?

Wirus ND został zidentyfikowany w następujących lokalizacjach:

  • Województwo łódzkie: powiat łowicki,
  • Województwo wielkopolskie: powiat pleszewski,
  • Województwo mazowieckie: Płock,
  • Województwo lubuskie: powiat nowosolski,
  • Województwo zachodniopomorskie: powiat kamieński.

Tak szerokie rozproszenie geograficzne sugeruje, że wirus nie posiada jednego, punktowego źródła. Transmisja odbywa się wielotorowo – prawdopodobnie poprzez transport, niekontrolowany ruch osób oraz kontakt pośredni z zanieczyszczonym sprzętem.

Zagrożenie w „małym” drobiu: 11 ognisk w hodowlach przydomowych

Jeszcze bardziej alarmująco prezentuje się sytuacja w segmencie ptaków utrzymywanych w niewoli oraz w stadach przyzagrodowych. Odnotowano tam aż 11 nowych ognisk, które objęły szerokie spektrum gatunków: od kur niosek, przez kaczki i gęsi, aż po ptaki ozdobne i gołębie pocztowe.

Najwięcej przypadków odnotowano w pasie zachodnim i centralnym (woj. zachodniopomorskie, wielkopolskie, lubuskie, pomorskie oraz łódzkie). To wyraźny sygnał, że bioasekuracja w mniejszych gospodarstwach jest obecnie najsłabszym ogniwem łańcucha ochrony przed ND. Brak rygorystycznych mat dezynfekcyjnych czy swobodny dostęp dzikiego ptactwa do wybiegów drastycznie ułatwia wnikanie patogenu.

Ptaki dzikie jako cichy wektor – pierwsze przypadki w 2026 roku

Przełomem w tegorocznym monitoringu jest potwierdzenie obecności wirusa u ptaków wolnożyjących. Służby weterynaryjne wykryły 3 przypadki:

  1. Gołąb miejski i myszołów (woj. lubuskie),
  2. Sierpówka (woj. lubelskie).

Obecność wirusa w środowisku naturalnym oznacza, że kontrola nad chorobą staje się znacznie trudniejsza. Ptaki dzikie działają jako rezerwuar ND, przenosząc patogen na znaczne odległości i inicjując wtórne zakażenia w gospodarstwach, które nie zachowują należytej dyscypliny higienicznej.

źródło: GIW

Ile wynosi składka KRUS w drugim kwartale 2026 roku?

0

Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego opublikowała najnowsze dane dotyczące wysokości zobowiązań dla rolników na najbliższe miesiące. Zastanawiasz się, ile wynosi składka KRUS w drugim kwartale 2026 roku? Przygotowaliśmy szczegółowe zestawienie stawek dla rolników, małżonków oraz domowników, uwzględniające ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe, macierzyńskie oraz emerytalno-rentowe.

Ile wynosi składka KRUS dla rolnika w II kwartale 2026?

Wysokość obciążeń zależy od rodzaju ubezpieczenia oraz wielkości posiadanego gospodarstwa. Podstawowe wartości zostały wyliczone w oparciu o aktualną emeryturę podstawową, która w marcu 2026 roku wynosi 1 780,64 zł.

Ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe i macierzyńskie

Dla osób podlegających ubezpieczeniu w pełnym zakresie przez cały miesiąc (rolnik, małżonek, domownik oraz pomocnik rolnika), składka KRUS 2 kwartał 2026 wynosi 78,00 zł miesięcznie.

W przypadku osób objętych ubezpieczeniem na wniosek wyłącznie w zakresie ograniczonym, należność jest znacznie niższa i stanowi 1/3 pełnej stawki, co daje kwotę 26,00 zł miesięcznie.

Ubezpieczenie emerytalno-rentowe

Podstawowa miesięczna składka KRUS za domownika, małżonka oraz rolnika w zakresie emerytalno-rentowym wynosi w tym kwartale 178,00 zł. Warto jednak pamiętać, że właściciele większych gospodarstw muszą liczyć się z dodatkowymi opłatami.

Składka KRUS 2026 – tabela dla dużych gospodarstw (powyżej 50 ha)

Rolnicy prowadzący gospodarstwa o powierzchni przekraczającej 50 ha przeliczeniowych użytków rolnych są zobowiązani do opłacania dodatkowej składki miesięcznej. Jej wysokość jest progresywna i zależy od areału:

Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego opublikowała najnowsze dane dotyczące wysokości zobowiązań dla rolników na najbliższe miesiące. Zastanawiasz się, ile wynosi składka KRUS w drugim kwartale 2026 roku? Przygotowaliśmy szczegółowe zestawienie stawek dla rolników, małżonków oraz domowników, uwzględniające ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe, macierzyńskie oraz emerytalno-rentowe.

Powierzchnia użytków rolnych (ha przeliczeniowe)% emerytury podstawowejDodatkowa składka miesięczna
do 100 ha12%214,00 zł
powyżej 100 ha do 150 ha24%427,00 zł
powyżej 150 ha do 300 ha36%641,00 zł
powyżej 300 ha48%855,00 zł

Analizując powyższe dane, łatwo wyliczyć, ile wynosi składka KRUS na kwartał 2026 dla konkretnego gospodarstwa, sumując ubezpieczenie wypadkowe z emerytalno-rentowym (podstawowym i ewentualnie dodatkowym).

Składki KRUS 2026 terminy – do kiedy trzeba zapłacić?

Terminowość wpłat jest kluczowa, aby uniknąć naliczania odsetek za zwłokę. Zgodnie z wytycznymi Kasy:

  1. Rolnicy, małżonkowie i domownicy: Termin zapłaty składek za II kwartał 2026 r. upływa z dniem 30 kwietnia 2026 r.
  2. Pomocnicy rolnika: Składkę za dany miesiąc należy opłacić do 15. dnia następnego miesiąca.

Silosy z KPO: Został miesiąc na rozliczenie! Nie pozwól, by dotacja przeszła Ci koło nosa

0

30 kwietnia 2026 roku to „data sądu” dla beneficjentów wsparcia na infrastrukturę magazynową z KPO. Jeśli podpisałeś umowę z ARiMR na zakup i montaż silosa, masz ostatnią szansę na sfinalizowanie inwestycji i złożenie wniosku o płatność. Sprawdź, jak uniknąć błędów, które mogą kosztować Cię nawet 60 tys. złotych!

Ostatni dzwonek dla 3 tysięcy gospodarstw

Statystyki nie kłamią: choć ponad 6 tysięcy rolników już cieszy się z przelewów na kontach, blisko 30% beneficjentów z aktywnymi umowami wciąż nie rozliczyło swoich inwestycji.

Dzięki wydłużeniu terminu przez resort rolnictwa, masz czas do 30 kwietnia 2026 r. na zakończenie prac montażowych i rozruch urządzeń. To moment, w którym teoria musi spotkać się z praktyką – puste fundamenty to w tej chwili Twój największy wróg finansowy.

Procedura ratunkowa: Co jeśli urząd zwleka z papierami?

Boisz się, że nie zdążysz, bo czekasz na decyzję o pozwoleniu na użytkowanie? Spokojnie, ARiMR przewidziała taką sytuację. Kluczowa jest Twoja inicjatywa przed 30 kwietnia.

Jeżeli inwestycja jest fizycznie gotowa, ale brakuje Ci urzędowych pieczątek:

  1. Zbierz dowody: Faktury, potwierdzenia przelewów i protokoły montażu muszą mieć datę nie późniejszą niż 30 kwietnia.
  2. Udokumentuj zgłoszenie: Dołącz kopię wniosku o wydanie decyzji złożonego do odpowiedniego organu.
  3. Złóż wniosek o płatność mimo braku decyzji: To pozwoli Ci zachować prawo do pełnej refundacji!

Tylko 5 kroków do wypłaty środków

Nie zostawiaj logowania do systemu na ostatnią noc. Serwery pod koniec kwietnia mogą być przeciążone.

  • KROK 1: Sprawdź kompletność faktur za silos i wyposażenie.
  • KROK 2: Upewnij się, że wszystkie płatności zostały dokonane (liczy się data przelewu!).
  • KROK 3: Zaloguj się na Platformę Usług Elektronicznych (PUE) pod adresem: epue.arimr.gov.pl.
  • KROK 4: Wypełnij elektroniczny formularz wniosku o płatność końcową.
  • KROK 5: Dołącz skany dokumentów i wyślij wniosek.

PAMIĘTAJ: Młodzi rolnicy mogą odzyskać do 60 tys. zł (60% kosztów), a pozostali wnioskodawcy do 50 tys. zł (50% kosztów). Gra idzie o zbyt duże stawki, by ryzykować błąd w dokumentacji!

Nie czekaj do majówki – im szybciej złożysz poprawny wniosek, tym szybciej środki z KPO trafią na Twoje konto. Agencja wypłaciła już blisko 210 mln zł. Twoje pieniądze też tam są, wystarczy po nie sięgnąć!

źródło: ARIMR

Warsztaty wielkanocne dla rodzin w Uzarzewie 2026 – „Wielkanocne opowieści”

0

Muzeum Przyrodniczo–Łowieckie w Uzarzewie (gmina Swarzędz) zaprasza 28 i 29 marca 2026 r. na rodzinne warsztaty edukacyjne „Wielkanocne opowieści”.

Program wydarzenia

W programie spotkań przewidziano rozmowy o wielkanocnych zwyczajach, w tym o tradycji święcenia pokarmów, historii pisanki oraz o tym, jakie potrawy – zgodnie z tradycją – powinny znaleźć się na świątecznym stole. Uczestnicy poznają również humorystyczne zwyczaje związane ze śmigusem-dyngusem oraz motyw wielkanocnego zajączka przynoszącego dzieciom słodkie upominki.

Integralną częścią warsztatów będzie część praktyczna, podczas której uczestnicy wspólnie z prowadzącym, wykonają stroik wielkanocny na plastrze drewna. Gotowa dekoracja będzie mogła posłużyć jako ozdoba stołu podczas świątecznych spotkań rodzinnych.

Terminy, godziny i zapisy na wydarzenie

Warsztaty odbędą się w dniach 28–29 marca 2026 roku w dwóch turach: o godz. 11:00 oraz 13:00.

Zgłoszenia przyjmowane są do 27 marca 2026 roku pod numerami telefonów: 536 104 898 oraz 503 173 980, a także drogą mailową: k.chojnicka@muzeum-szreniawa.pl.

Szczegółowe informacje dostępne są na stronie internetowej: https://muzeum-szreniawa.pl/muzeum-w-uzarzewie/

Miejsce wydarzenia

Muzeum Przyrodniczo-Łowieckie w Uzarzewie
ul. Akacjowa 12, 62–006 Kobylnica (gmina Swarzędz)

Jest DECYZJA rządu w sprawie VAT na paliwa. Co z cenami diesla dla rolników?

0

Przełomowe wieści dla rolników i transportu! Premier Donald Tusk oficjalnie ogłosił drastyczną obniżkę podatku VAT na paliwa z 23% na 8%. To odpowiedź rządu na kryzysową sytuację na rynku ropy naftowej. Dla polskiej wsi, gdzie olej napędowy jest krwią gospodarki, oznacza to gigantyczne oszczędności przy nawożeniu i siewach. Sprawdzamy szczegóły rządowego planu ratunkowego.

Obniżka VAT na paliwa: Znamy szczegóły decyzji rządu

Podczas ostatniej konferencji prasowej premier zapowiedział wprowadzenie rozwiązań, które mają natychmiastowo odciążyć portfele Polaków. Kluczowym punktem programu jest obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 na 8 proc. Jak podkreślił szef rządu, parlament ma przyjąć ustawę w trybie ekspresowym, by jeszcze dzisiaj trafiła do podpisu prezydenta.

Minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański, zaznaczył w rozmowie z Polskim Radiem, że priorytetem jest, aby „obniżenie VAT-u znalazło przełożenie w niższej cenie benzyny dla kierowców”. Rząd chce uniknąć sytuacji, w której marże dystrybutorów „skonsumują” korzyści płynące z niższych podatków.

Ceny paliw spadną o 1,20 zł na litrze?

To najważniejsza deklaracja dla każdego posiadacza ciągnika i kombajnu. Premier Tusk zapowiedział, że dzięki zmianom podatkowym ceny paliw na stacjach spadną o około 1,20 zł na litrze. Co więcej, rząd wprowadza mechanizm maksymalnych cen detalicznych, które będą codziennie weryfikowane przez ministra energii. Ma to zapobiec spekulacjom i niekontrolowanym wzrostom cen w regionach o mniejszej konkurencji.

Dlaczego rząd tnie VAT? Napięta sytuacja na rynku ropy

Powodem tych radykalnych kroków jest gwałtowny wzrost cen ropy na rynkach światowych, który uderza w fundamenty polskiej gospodarki. Mimo że PKN Orlen kilkukrotnie obniżał w tym tygodniu ceny hurtowe, wzrosty na pylonach były dla wielu rolników nie do zaakceptowania. Decyzja o VAT na poziomie 8% to „bezpiecznik”, który ma uratować rentowność produkcji roślinnej w nadchodzącym sezonie.