wtorek, 4 sierpnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 1189

Nowe rozwiązania i sukcesy z marką Horsch

0

Po raz pierwszy w centrum zainteresowania firmy znalazły się rozwiązania dla rolnictwa hybrydowego. Rolnictwo hybrydowe to połączenie metod ekologicznych i konwencjonalnych w produkcji polowej. Klienci mogą zatem liczyć na mechaniczną pielęgnacją łanu i dodatkowe innowacyjne rozwiązania. Obecnie prowadzimy doświadczenia na częściowo własnych gospodarstwach doświadczalnych, które zapowiadają obiecujące rozpoczęcie urynkowienia na targach w Hanowerze.

 

HORSCH dostawcą nowych rozwiązań

Presja społeczna zmusza rolnictwo do zmian, dlatego rolnictwo hybrydowe będzie w przyszłości jednym z rozwiązań. Dzięki swojej nowatorskiej technologii HORSCH stał się dla wielu swych klientów zdecydowanie kimś więcej niż tylko dostawcą maszyn. Wiedza agronomiczna przekazywana bezpośrednio na seminariach oraz za pomocą materiałów informacyjnych, takich jak np. magazyn terraHORSCH przeznaczony dla klientów firmy, wspiera ich agronomiczne spojrzenie na maszyny. Dzięki technologiom takim jak aplikacje, technologie Internet of Things lub pojedynkowanie zboża SingularSystem (nagrodzony złotą pieczęcią jakości DLG za jakość pracy) HORSCH w coraz większym stopniu staje się dostawcą rozwiązań dla nowoczesnej i zrównoważonej produkcji zdrowej żywności.

Obecnie dla HORSCHA we wszystkich krajach pracuje 1600 pracowników. Aby zaspokoić rosnący popyt na maszyny HORSCH, we wszystkich niemieckich fabrykach dokonywane są inwestycje na rekordową sumę 30 milionów euro. W zakładzie produkcyjnym w Ronneburgu ukończono nową halę, a powierzchnia fabryki produkująca opryskiwacze w Landau prawie się potroiła. Aktualnie najbardziej inwestuje się w siedzibie firmy w Schwandorfie. Suma przeznaczona na tę inwestycję wynosi 23 miliony euro.

Pomimo trudnych warunków klimatycznych, głównie z powodu suszy, sprzedaż w 2018 r. rozwinęła się doskonale. I dokładnie z powodu suszy kierownictwo HORSCH postrzega rok 2019 jako kolejne wyzwanie dla inżynierii rolniczej, nawet jeśli początek roku rozpoczął się pozytywnie.

źródło/fot.: mat. prasowe Horsch

400 mln złotych na rzecz polskiej wsi

0
Minister środowiska Henryk Kowalczyk wraz z ministrem rolnictwa i rozwoju wsi Janem Krzysztofem Ardanowskim przedstawili programy priorytetowe dotyczące usuwania materiałów szkodliwych oraz ochrony gleb, które będą finansowane ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

„Współpraca pomiędzy Ministerstwem Środowiska, a Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest niezwykle ważna i pomoże w znacznym stopniu ułatwić życie mieszkańcom wsi.”- powiedział minister środowiska Henryk Kowalczyk.

Podczas konferencji prasowej omówione zostały trzy programy priorytetowe NFOŚiGW pn. „Ogólnopolski program regeneracji środowiskowej gleb poprzez ich wapnowanie”, „Ogólnopolski program finansowania usuwania wyrobów zawierających azbest”, „Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów z działalności rolniczej”.

„Działania podejmowane przez resort środowiska przy  współpracy z resortem rolnictwa to dobra prognoza dla polskiej wsi. Programy finansowane przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska przyczynią się do realnej poprawy jakości gleb, co będzie miało pozytywny wpływ na rolnictwo.”- dodał minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski.

O programach

Program priorytetowy „Ogólnopolski program regeneracji środowiskowej gleb poprzez ich wapnowanie”

Cel programu: wsparcie działań regeneracyjnych gleb zakwaszonych w wyniku oddziaływania czynników antropogenicznych.

Budżet: 300 mln zł w latach 2019-2023

 

Program priorytetowy „Ogólnopolski program finansowania usuwania wyrobów zawierających azbest”

Cel programu:  wzrost ilości unieszkodliwionych odpadów zawierających azbest.

Budżet: 100 mln zł w latach 2019-2023

 

Program priorytetowy „Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów z działalności rolniczej”

Cel programu:  rozwój systemu zagospodarowania odpadów z tworzyw sztucznych z rolnictwa na poziomie lokalnym w oparciu o pilotażowe rozwiązania w gminach.

 

źródło: MRIRW

Notowania giełdowe zbóż i oleistych

0

W tygodniu 3 – 10 maja 2019 mocno spadły notowania zbóż i oleistych po obu stronach Atlantyku. W Chicago kilkuprocentowe przeceny sprowadziły notowania soi na 10-letnie minima, a wyceny zbóż w okolice wielomiesięcznych dołków.  Śladem amerykańskich kontraktów w dół podążały także notowania ich unijnych odpowiedników.  Już w poniedziałek (6 maja) Donald Trump zapowiedział podniesienie ceł na chiński import towarów o wartości 200 mld dolarów, jeśli nie dojdzie do wypracowania porozumienia.  W Waszyngtonie negocjacje toczyły się w czwartek i piątek, ale zgodnie z przewidywaniami nie wypracowano kompromisu. Wyższe cła zaczęły obowiązywać od piątku (10 maja).

Także w piątek doszły kolejne argumenty przemawiające za sprzedażą kontraktów, a były nimi najnowsze prognozy Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa. Majowa prognoza USDA pokazała większe (niż w kwietniu) oczekiwane krajowe (USA) zapasy pszenicy, kukurydzy i soi na koniec tego sezonu. Korekta w górę amerykańskich zapasów jest konsekwencją mniejszego niż zakładano eksportu we wszystkich trzech przypadkach (konflikt z Chinami oraz silna konkurencja na rynku kukurydzy i pszenicy). Zmniejszono też prognozę produkcji etanolu (kukurydza) i zużycie paszowe pszenicy.

Prognoza USDA zakłada, że wzrost areału upraw kukurydzy (kosztem soi) doprowadzi do najwyższych od 32 lat zapasów tego zboża w USA.  Pierwsza prognoza bilansów na sezon 2019/20 zapowiada również lekki wzrost zapasów pszenicy w USA i tylko minimalny spadek zapasów soi (mniejszy areał), po ich podwojeniu się (+127% w tym sezonie).

Prognozy na sezon 2019/20 w skali globalnej

Doskonałe prognozy dotyczą również globalnego rynku pszenicy w nowym sezonie. Amerykanie zakładają silny wzrost produkcji tego zboża u wszystkich głównych producentów i eksporterów, po słabym sezonie 2018/19. Przed rokiem dobre zbiory w USA kontrastowały z dużo mniejszą produkcją w Rosji, UE, Australii.

Światowa produkcja pszenicy w nowym sezonie powinna wynieść 777,5 mln ton i przewyższy zużycie zapowiadane na 759,5 mln ton. Stąd zapasy na koniec sezonu powinny wzrosnąć o 18 mln ton, do 293 mln ton.

Produkcja kukurydzy na świecie zapowiadana jest na wysokie 1,134 mld ton. Zdecydowanie bardziej powinno jednak wzrosnąć zużycie tego zboża. W konsekwencji konsumpcja kukurydzy (1,145 mld ton) powinna przewyższyć produkcję, co doprowadzi do zmniejszenia globalnych zapasów kukurydzy do 314,7 mln ton (-11,2 mln ton).

Światowe zbiory soi powinny zmniejszyć się w nowym sezonie za sprawą mniejszych zasiewów w USA. Zakłada się, że wyniosą one 355,7 mln ton i będą zbliżone do globalnej konsumpcji (355,4 mln ton).  Stąd też poziom zapasów pozostanie na praktycznie niezmienionym – wysokim poziomie 113,1 mln ton.

 

Prognozy USDA dla Unii Europejskiej:

Kukurydza:

Amerykanie podnieśli prognozę importu kukurydzy w tym sezonie do 23,5 mln ton (+1 mln ton). Tegoroczne zbiory kukurydzy szacowane są na 64,2 mln ton (+0,9 mln ton r/r), a import na 20 mln ton. Zapasy na koniec nowego sezonu powinny wzrosnąć z 7,5 (ten sezon) do 8,2 mln ton.

Pszenica:

Oczekuje się wzrostu unijnej produkcji do 153,8 mln ton (137,2 mln ton w 2018 roku). Wewnętrzna konsumpcja powinna wynieść 128 mln ton (+5 mln ton r/r), a eksport osiągnąć wynik 27 mln ton (+3 mln ton r/r). Oczekuje się, że zapasy na koniec sezonu 2019/20 zwiększą się o ponad 40% do 14,2 mln ton.

Zamknięcie piątkowej sesji w Paryżu (10-05-2019) / zmiana tygodniowa:

  • Kukurydza (czerwiec-19): 163,5 eur/t / -3,25 eur/t (-1,95%);
  • Pszenica (maj-19): 183,0 eur/t / -2,25 eur/t (-1,21%);
  • Pszenica (wrzesień-19): 169,0 eur/t / -2,5 eur/t (-1,46%);
  • Rzepak (sierpień-19): 360,75 eur/t / -4,25 eur/t (-1,16%).

 

Zamknięcie piątkowej sesji w Chicago (10-05-2019) / zmiana tygodniowa:

  • Kukurydza (maj-19): 134,8 usd/t / -8,1 usd/t (-5,67%);
  • Pszenica (maj-19): 154,0 usd/t / -3,3 usd/t (-2,10%);
  • Soja (maj-19): 293,0 usd/t / -11,9 usd/t (-3,91%);
  • Śruta sojowa (maj-19): 313,2 usd/t / -10,5 usd/t (-3,24%).

 

 

Ceny zbóż w kraju – oficjalny raport MRiRW

Ceny średnie w krajowych podmiotach skupowych (tydzień kończący się 5 maja 2019)  / zmiana tygodniowa:

  • Pszenica konsumpcyjna: 814 zł/t / -3 zł/t w skali tygodnia;
  • Pszenica paszowa: 810 zł/t / +4 zł/t;
  • Żyto konsumpcyjne: 714 zł/t / -4 zł/t;
  • Żyto paszowe: 714 zł/t / -8 zł/t;
  • Jęczmień konsumpcyjny: 822 zł/t / +16 zł/t;
  • Jęczmień paszowy: 791 zł/t / +29 zł/t;
  • Jęczmień browarniany: 821 zł/t / +9 zł/t;
  • Kukurydza: 718 zł/t / 0 zł/t;
  • Owies konsumpcyjny: 646 zł/t;
  • Owies paszowy: 776 zł/t / +50 zł/t;
  • Pszenżyto: 774 zł/t / +1 zł/t;
  • Rzepak: 1608 zł/t / +8 zł/t.

 

 

RYNEK PALIW I ROPY

Niższe ceny ropy na świecie wpłynęły na pierwsze korekty w dół w cennikach krajowych producentów paliw

W PKN Orlen w ciągu tygodnia cena sprzedaży diesla i Pb95 spadła o 3-4 grosze na litrze. Symbolicznie potaniała także benzyna 98-oktanowa i ON na stacjach paliw, podczas gdy cena średnia najpopularniejszej benzyny 95-okatanowej wzrosła o 1 grosz. W konsekwencji średnia cena Pb95 wynosi teraz 5,21 zł i jest najwyższa od połowy października 2014 roku. Olej napędowy jest tańszy średnio o tylko 3 grosze.

Na rynku giełdowym ropy przeceny trwają już trzeci tydzień. Ropa Brent wspięła się 22 kwietnia na 4-miesięczny szczyt ok. 74 usd/b i od tego czasu potaniała o ponad 5%, do ok. 70 usd/b. Co ciekawe notowania tej ropy są teraz o 6% niższe niż przed rokiem, ale wyższy kurs dolara niweluję tę różnicę do zera.

Oznacza to, że koszt zakupu surowca przez rafinerie jest teraz taki sam jak rok temu. Ceny hurtowe paliw są jednak o 5-6% wyższe, co powinno skutkować kolejnymi obniżkami cen.

 

Ceny średnie paliw w detalu: 08-05-2019 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

  • Pb98: 5,52 zł/l (-2 gr/l);
    • Pb95: 5,21 zł/l (+1 gr/l);
    • ON: 5,18 zł/l (-1 gr/l);
    • LPG: 2,21 zł/l (-2 gr/l).

 

(Patrz ceny paliw w Polsce)

Średnia marża stacji paliw na 1 litrze Pb95 wyniosła:

  • 2017 r: 17 groszy,
  • 2018 r: 20 groszy,
  • 2019 r: 19 groszy, w tym tygodniu średnia marża wynosi 4 grosze na litrze.

Średnia marża na 1 litrze ON wyniosła:

  • 2017 r: 13 groszy,
  • 2018 r: 9 groszy,
  • 2019 r: 13 groszy, ale w tym tygodniu stacje paliw tracą średnio 3 grosze na każdym litrze.

 

Obliczono na podstawie cen publikowanych przez PKN Orlen (ceny hurtowe) i e-Petrol (ceny średnie na stacjach paliw)

Zmiany cen paliw w skali roku:

Rynek ropy

W maju kontynuowane są spadki na giełdowym rynku ropy. Przeceny zaczęły się w ostatnim tygodniu kwietnia, po tym jak notowania surowca wzrosły do poziomów niewidzianych od pół roku. Inwestorzy finansowi stracili wiarę w dalsze zwyżki cen ropy i postanowili zredukować nieco olbrzymich rozmiarów pozycję długą w ropie WTI. Odsprzedaż kontraktów ma miejsce także w maju, a sprzyja temu kolejny rekord wydobycia w USA (12,3 mln baryłek dziennie) i wzrost zapasów. Wprawdzie z początkiem maja amerykanie zaostrzyli sankcje wobec Iranu, to jednak Donald Trump wezwał Arabię Saudyjską do podniesienia wydobycia i zapełnienia luki w podaży. W tym tygodniu doszło do pogorszenia relacji między USA i Chinami co wywiera dodatkową presję na ceny ropy. Ewentualne nałożenie przez Amerykanów (od 10 maja) kolejnych ceł na importowane z Chin towary grozi powrotem do wojny celnej i może wpłynąć na spowolnienie światowej gospodarki (mniejszy popyt na ropę).

Zmiany cen ropy w skali roku:

Przed rokiem (08-05-2018) baryłka ropy Brent kosztowała 74,85 usd (270,0 PLN), w porównaniu do 70,37 usd (269,8 PLN) wczoraj (8 maja 2019 roku).

Rok temu kurs dolara wynosił ok. 3,607 PLN, podczas gdy wczoraj dolar wyceniany był na 3,834 PLN (zamknięcie dnia).

Oznacza to, że w skali roku ropa Brent potaniała w usd o 6%, ale po przeliczeniu na PLN jej cena się nie zmieniła.

 

 

Andrzej Bąk – WGT S.A.

Źródło: www.barchart.com, MRiRW, www.e-petrol, PKN-Orlen, KE

Wiosenne szkodniki rzepaku ozimego

0

W warunkach klimatycznych Polski rzepak ozimy jest atakowany przez około 30 gatunków szkodników, które mogą spowodować straty w plonie dochodzące do 50%, a czasami nawet wyższe. Dlatego zwalczanie agrofagów jest jednym z najważniejszych elementów współczesnej agrotechniki, który decyduje o wysokości i jakości plonu.

Integrowana ochrona roślin kontra szkodniki rzepaku

W ostatnich latach coraz większego znaczenia nabiera integrowana ochrona roślin. Polega ona na wykorzystaniu wszelkich dostępnych metod w celu utrzymania liczebności gatunków szkodliwych poniżej progu ekonomicznej szkodliwości. Wzrost presji ze strony agrofagów potęgowany jest przez wiele czynników. Są to: duża powierzchnia uprawy rzepaku, wzrost intensyfikacji produkcji, stosowanie uproszczeń agrotechnicznych oraz postępujące zmiany klimatyczne. Bardzo istotne jest zatem przestrzeganie podstawowych zaleceń agrotechnicznych. Należą do nich m.in. zachowanie odpowiedniej izolacji przestrzennej pomiędzy obecną a zeszłoroczną plantacją rzepaku. Ważne jest  tez unikanie uprawy po sobie gatunków kapustowatych, zwalczanie chwastów oraz stosowanie uprawy płużnej. Działania te przyczyniają się do zmniejszenia liczebności populacji szkodników, a przez to do zmniejszenia nakładów na ochronę roślin.

 

Najpopularniejsze szkodniki rzepaku

Najważniejszymi szkodnikami rzepaku ozimego w okresie wiosennym są: chowacze łodygowe, słodyszek rzepakowy oraz szkodniki łuszczynowe. Najwcześniej z nich pojawia się żerujący głównie na terenie Polski południowej chowacz granatek. Opuszcza on swoje zimowe kryjówki, gdy temperatura powietrza przy gruncie przekroczy 4°C. Samice o ciele długości 3 mm składają jaja u nasady roślin, z których wylęgają się larwy o długości do 5 mm. Uszkadzają one szyjki korzeniowe oraz pędy, które zginają się, łamią i często zamierają. Można również zaobserwować, będące reakcją obronną rośliny, „krzewienie” rzepaku.

Wzrost temperatury powietrza wiosną powoduje pojawienie się groźniejszego szkodnika, czyli chowacza brukwiaczka. Występuje on na terenie całego kraju, ale ze względu na nieco łagodniejszy klimat, największe straty wyrządza w części zachodniej. Jego naloty obserwuje się od końca lutego do początku kwietnia. Samice (chrząszcze o ciele długości 3-4 mm) składają jaja do otworów wygryzionych w młodych łodygach. Wylęgające się z nich larwy o długości do 7 mm, które żerują wewnątrz łodyg. W obrębie tych miejsc powstają zgrubienia i skrzywienia pędów w kształcie litery „S”. Zgrubienia te często pękają i umożliwiają przez to porażenie patogenami wywołującymi takie choroby jak: sucha zgnilizna kapustnych, zgnilizna twardzikowa i szara pleśń. Uszkodzone rośliny przedwcześnie dojrzewają i często osypują nasiona.

Zwykle niedługo po chowaczu brukwiaczku pojawia się chowacz czterozębny, ale czasami jego naloty mogą być opóźnione. Samice o ciele długości 2,5-3 mm składają jaja w otworach wygryzionych w nerwach głównych lub ogonkach liściowych. Następnie larwy o długości do 5 mm drążą chodniki we wnętrzu łodyg, powodując więdnięcie liści lub nawet zahamowanie wzrostu roślin.

Szkodniki łodygowe – jak ograniczyć występowanie?

Straty powodowane przez chowacze łodygowe można w dużej mierze ograniczyć poprzez odpowiedni dobór zabiegów agrotechnicznych. Ponieważ chrząszcze zimują w wierzchniej warstwie gleby, nie należy upraszczać ograniczających ich liczebność zabiegów przedsiewnych i pożniwnych. Należy również zadbać o prawidłowe zmianowanie roślin, odpowiednią izolację przestrzenną od gatunków kapustowatych oraz zrównoważone nawożenie. Ponadto stwierdzono, iż chowacze w większym stopniu porażają plantacje wcześnie wznawiające wegetację wiosenną oraz wcześnie kwitnące. Dlatego też wybierając do uprawy odmiany o wolniejszym restarcie oraz późniejszym terminie kwitnienia (DK Exterrier lub DK Impression CL – odmiana w technnologii Clearfield) można ograniczyć straty wywoływane przez te szkodniki.

 

Optymalny czas zabiegu = skuteczność zwalczania

Przy konieczności chemicznego zwalczania szkodników, bardzo ważne jest przeprowadzenie zabiegu w optymalnym czasie, tak aby jego skuteczność była jak najwyższa. Aby tak się stało konieczny jest systematyczny monitoring upraw oraz analiza progów ekonomicznej szkodliwości poszczególnych gatunków. Monitoring taki można przeprowadzić na przykład za pomocą żółtych naczyń. Wypełnione  powinny być wodą z dodatkiem środka obniżającego napięcie powierzchniowe, aby uniemożliwić odłowionym szkodnikom wydostanie się z naczynia. Naczynia te należy umieścić w odległości około 20 m od brzegu pola na wysokości roślin rzepaku i wraz z ich wzrostem odpowiednio je podnosić. Należy je ustawić pod koniec lutego i regularnie kontrolować, najlepiej o tej samej porze dnia.

Do chemicznego zwalczania szkodników należy przystąpić po przekroczeniu progu ekonomicznej szkodliwości. Jest on różny i wynosi: dla chowacza granatka – 20 odłowionych chrząszczy w 1 naczyniu w ciągu 6 dni. Dla chowacza brukwiaczka – 10 chrząszczy w jednym naczyniu w ciągu 3 dni, a dla chowacza czterozębnego – 20 chrząszczy w naczyniu w ciągu 3 dni.

Pogoda i jej wpływ na nasilenie występowania szkodników

Każdy rok jest inny i różni się pod względem przebiegu warunków pogodowych. Podobnie jest z nasileniem występowania szkodników w rzepaku. Nigdy tak do końca nie wiadomo, który z nich okaże się groźniejszy niż zazwyczaj, stąd ważne są działania zapobiegawcze. Polegają one na odpowiednim doborze zabiegów agrotechnicznych oraz monitoring upraw, powalający na przeprowadzenie zabiegu ochrony w optymalnym momencie.

źródło: Agencja Prasowa Jatrejon

Na zdjęciu chowacz podobnik / fot. Przemysław Strażyński, IOR- PIB Poznań

Wzrost na rynku przyczep

0

W kwietniu ilość rejestracji nowych przyczep była ponownie wyższa niż w miesiącu poprzednim i wyniosła 396 szt. w stosunku do 374 szt. w marcu. To jednak mniej niż w kwietniu 2018, kiedy to zarejestrowano 432 szt. nowych przyczep rolniczych. W całym okresie od stycznia do kwietnia 2019 roku notujemy jednak gorszy wynik niż w 2018. Przez cztery miesiące br. zarejestrowano 1371 nowych przyczep, podczas gdy w 2018 było to 1489 szt. To spadek o 118 szt. i 7,9%.

 

Najpopularniejsze marki

Niezmiennie najpopularniejszą marką jest Pronar. W ciągu czterech pierszych miesięcy roku zarejestrowano 561 szt. przyczep tej marki. To blisko 150 szt. mniej niż rok wcześniej, kiedy to zarejestrowano 707 szt. Pronar utrzymuje jednak udziały powyżej 40%. Po czterech pierwszych miesiącach jest to dokładnie 40,9%. Na drugim miejscu jest Metal-Fach z wynikiem 180 szt. co daje 13,1% udziałów, trzecie miejsce dla marki Wielton, który notuje 102 rejestracje i udziały 7,4%. Czwarte miejsce dla marki Zasław – 86 szt. i 6,3% udziałów rynkowych. Piątkę zamyka Metaltech – 80 szt. i 5,8% udziałów w rynku.

 

Województwa i powiaty

Województwem o największej ilości rejestracji, w pierwszym kwartale 2019 roku, jest woj. mazowieckie. Zarejestrowano tu 185 szt. nowych przyczep. Lubelskie wyprzedziło wielkopolskie i zajmuje drugie miejsce z ilością 174 szt. W wielkopolskim zarejestrowano 166 szt. nowych przyczep.

 

Topowe modele

Tabela znajdująca się poniżej przedstawia sprzedaż modeli przyczep rolniczych w okresie styczeń-kwiecień 2019. Pierwsza piątka nadal należy do marki Pronar. Najpopularniejsze modele to Pronar T653/2 (67 szt.), P610 (45 szt.), P612 (43 szt.). Na czwartym miejscu jest model Pronar PT606 – 34 szt. kolejne miejsce to Pronar P672 – 33 szt.

 

Rynek przyczep używanych

Rynek wtórny po trzech miesiącach jest na dużo niższym poziomie niż rok wcześniej. Zarejestrowano 1290 szt. używanych przyczep, odczas gdzy w 2018 roku było to 1507 szt. Daje to spadek o 14,4%. Województwo wielkopolskie dominuje w rynku wtórnym przyczep rolniczych, gdzie w pierwszych dwóch miesiącach roku zarejestrowano 327 szt. używanych przyczep.

 

źródło: PIGMiUR/wg danych CEPiK

Wnioski o dopłaty bezpośrednie do końca maja

0

– Po konsultacjach przychyliłem się do wniosku Krajowej Rady Izb Rolniczych o przedłużenie terminu składania wniosków o dopłaty bezpośrednie – poinformował minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski.

Termin składania e-wniosków został przedłużony o 2 tygodnie – do końca maja br.

– Nie do końca jest jeszcze ustalona struktura zasiewów. Spowodowane jest to brakiem opadów, a także przymrozkami, które wystąpiły w niektórych regionach kraju – zwrócił uwagę minister.

Jak podkreślił szef resortu żadna z organizacji rolniczych nie postulowała większego wydłużenia terminu niż ten, który został zaproponowany, czyli do końca maja br.

 

źródło: MRiRW

Nastroje w branży znowu „pod kreską”

0

W kwietniu bieżącego roku po raz kolejny przeprowadziliśmy ankietę wśród firm z branży na temat warunków prowadzenia biznesu oraz prognoz dotyczących działalności w roku 2019.

Niestety po dwóch latach dobrych nastrojów indeks ponownie osiągnął wartość poniżej zera. Oznacza to powrót do sytuacji, gdy przeważają negatywne oceny i prognozy rozwoju branży. Już w październiku zeszłego roku obserwowaliśmy duży wzrost ocen negatywnych w porównaniu do wcześniejszego cyklu badania. Tak więc zeszłoroczne złe nastroje i obawy po trudnym suchym roku zostały potwierdzone i jeszcze się pogłębiły.

Średnia ocena i wynik indeksu to wynik cząstkowych odpowiedzi. Poniższe wykresy przedstawiają wyniki na dwa kluczowe pytania dotyczące przewidywanej koniunktury w branży i sprzedaży w firmach. W obu przypadkach notujemy wzrost ocen negatywnych w stosunku do wyników z października 2018. Te negatywne przewidywania mają wpływ na ogólny wynik indeksu.

CLIMMAR Indeks w drugiej połowie roku 2018 znowu lekko wzrósł

Europejskie Stowarzyszenie Sprzedawców Maszyn Rolniczych i Zakładów Serwisowych CLIMMAR reprezentuje 16.350 zakładów z 16 państw członkowskich, które osiągają obroty w wysokości prawie 40 miliardów euro rocznie zatrudniając 160.ooo pracowników; w sumie przedsiębiorstwa kształcą 17.ooo praktykantów.

Powstały w roku 2018 „CLIMMAR Indeks“, opisuje jedną wartością bieżącą sytuację zakładów handlowych i serwisowych z branży maszyn i urządzeń rolniczych. Należy pamiętać, że jest to wypadkowa ze wszystkich krajów biorących udział w badaniu (zrzeszonych w CLIMMAR) i wyniki te mogą różnić się od wyników z poszczególnych rynków. Indeks mieści się w przedziale od 3 (co oznacza sytuację bardzo dobrą) do -3 (co oznacza sytuację bardzo złą). W drugiej połowie roku 2018, po załamaniu w pierwszej połowie roku, wskaźnik zarejestrował ponownie pozytywny rozwój i wzrósł do wartości 0,85 z wartości 0,61 sześć miesięcy wcześniej. Głównym powodem tego rozwoju są zwiększające się obroty w warsztatach i magazynach części zamiennych. Nadal jednak w kilku krajach biorących udział w badaniu  osłabiona jest jeszcze sprzedaż nowymi maszynami.

CLIMMAR Indeks jest częścią większego badania, w którym również sprawdzane są oczekiwania co do przyszłej koniunktury. Zaprezentowana mapka pokazuje oczekiwania dotyczące rozwoju branży w pierwszej połowie br.

Kolor czerwony to oczekiwania gorszej koniunktury W przypadku nowych maszyn pogorszenia koniunktury oczekuje się nie tylko w Polsce ale również w Niemczech, Danii, Szwecji i Wielkiej Brytanii.

Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych jest członkiem CLIMMAR i od lat  bierze udział w badaniach i wspólnych projektach realizowanych przez tę organizację. CLIMMAR Indeks jest jednym z takich projektów. Został on  zainicjowany i zaproponowany członkom CLIMMAR przez PIGMIUR, który prowadzi podobne badanie na rynku Polskim od drugiej połowy 2014 roku.

źródło: PIGMiUR

WINDSAR 250 EC – nowy regulator wzrostu

0

Regulator wzrostu WINDSAR 250 EC to nowość w ofercie CIECH Sarzyna, największego polskiego producenta środków ochrony roślin. Ten uniwersalny środek, który posiada rejestrację w podstawowych gatunkach zbóż, jest elastyczny w stosowaniu dzięki długiemu okresowi aplikacji oraz bardzo ekonomiczny – ułatwia zbiór i ogranicza straty plonu, zapobiegając wyleganiu!

 

WINDSAR 250 EC to regulator wzrostu i rozwoju roślin w formie płynnego koncentratu do sporządzania emulsji wodnej, zawierający substancję aktywną – trineksapak etylu (250 g/l). Środek działa systemicznie i jest pobierany głównie przez liście i źdźbła zbóż, a następnie przenoszony do tkanek merystematycznych, zapobiegając nadmiernemu wydłużaniu się międzywęźli. Nie powoduje redukcji długości korzeni i masy rośliny, a skrócenie i usztywnienie źdźbeł zbóż zapobiega wyleganiu łanu.

 

Nowy regulator wzrostu w ofercie CIECH Sarzyna charakteryzuje się szerokim zakresem stosowania, wspierając rozwój pszenicy ozimej, jęczmienia ozimego, żyta ozimego, pszenżyta ozimego, jęczmienia jarego oraz owsa siewnego. Dzięki długiemu okresowi aplikacji jest elastyczny w stosowaniu. WINDSAR 250 EC to środek ekonomiczny, który ułatwia zbiór i ogranicza straty plonu, zapobiegając wyleganiu. WINDSAR 250 EC w zbożach jarych można stosować w dawce 0,4 l/ha, natomiast w zbożach ozimych od 0,3 do 0,6 l/ha. Należy pamiętać o tym, że konkretna dawka produktu dla poszczególnych gatunków zbóż określona jest w etykiecie stosowania.

 

Intensywność działania środka zależy od fazy rozwojowej rośliny uprawnej, odmiany, stanowiska oraz warunków atmosferycznych. Najsilniejszemu skróceniu ulegają międzywęźla intensywnie wydłużające się w okresie stosowania środka. Warto wiedzieć, że odmiany genetycznie wysokie reagują na działanie środka silniejszym skróceniem międzywęźli. WINDSAR 250 EC zapobiega wyleganiu roślin uprawianych w technologiach intensywnych, z wysokim poziomem nawożenia azotowego – mówi Jacek Skwira, Dyrektor Marketingu Strategicznego i Zarządzania Portfelem Produktów w biznesie agro Grupy CIECH.

Więcej wartościowych porad na temat ochrony roślin uprawnych można znaleźć na stronie www.ciechagro.pl (m.in. w zakładkach „Porad eksperta” oraz „Atlas chwastów”) lub na kanale „CIECH Sarzyna” na portalu YouTube.

Rebranding w Caussade Semences i Caussade Nasiona Polska!

0

Grupa Caussade Semences, w tym oczywiście także Caussade Nasiona Polska przechodzi w 2019 roku rebranding.

2019 jest rokiem szczególnym dla hodowli Caussade Semences w jej wieloletniej historii. Wracamy do podstaw aby być jeszcze bliżej rolników, Ich potrzeb i oczekiwań. Szanując pracę i wysiłek gospodarzy, poszukujemy nowych horyzontów i rozwiązań w hodowli oraz produkcji materiału siewnego najwyższej jakości – mówi Maciej Marczewski, Prezes Zarządu Caussade Nasiona Polska

Dynamiczny rozwój, osiągnięcia hodowlane, a przede wszystkim uznanie w całej Europie dla odmian Caussade Semences, sprawia że chcemy jeszcze bardziej skupić się na wartościach jakie niesie ze sobą rolnictwo, w zgodzie z naturą, będąc odpowiedzialnymi za środowisko.

 

Nasz zespół tworzą najlepsi specjaliści z branży nasiennej, posiadający wiedzę i wieloletnie doświadczenie we współpracy z gospodarstwami rolnymi. Zadaniem naszych doradców jest zapewnienie polskiemu rolnikowi maksymalnych plonów, poprzez promocję wydajnych odmian oraz wsparcie w utrzymaniu odpowiedniej kultury gleby – dodaje Dariusz Dereń Product Manager Caussade Nasiona Polska

Rozwijamy się dzięki naszej pasji do rolnictwa, roślin, natury – ale to dzięki Waszemu zaufaniu i wsparciu, możemy stale doskonalić prace hodowlane Caussade Semences – Dziękujemy! Znacie nas od dawna, jesteśmy Caussade. – podkreśla Krzysztof Hąnkała, Marketing Manager Caussade Nasiona Polska …”

 

Duży spadek w sprzedaży ciągników

0

W kwietniu br ilość rejestracji nowych ciągników wyniosła 730 szt. Jest to o 50 szt. mniej niż przed miesiącem i o 67 szt. mniej niż w kwietniu 2018 roku. W ciągu czterech pierwszych miesięcy 2019 r. zarejestrowano 2408 szt. nowych ciągników i jest to wynik gorszy niż przed rokiem o 63 szt. Oznacza to spadek o 2,5 %.

 

Najpopularniejsze marki

Po czterech miesiącach 2019 roku New Holland jest najpopularniejszą marką. Zarejestrowano 412 szt. nowych ciągników tej marki. To mniej niż przed rokiem, kiedy w tym samym okresie zarejestrowano 518 szt. ciągników New Holland. Na drugie miejsce z ilością 319 szt. powraca marka John Deere. Tylko 14 szt. mniej zarejestrowano ciągników Kubota – 305 szt. Kolejne miejsce zajmuje Zetor – 284 szt., piątkę zamyka Deutz Fahr – 202 szt. Nadal Zetor i Deutz Fahr są jedynymi markami z pierwszej piątki, które notują lepszy wynik niż przed rokiem. Patrząc na udziały rynkowe New Holland posiada 17,1% udziałów to niemal 4 pp mniej niż rok wcześniej. Drugi John Deere traci w stosunku do zeszłego roku 2,5 pp. Obecnie ma 13,2% udziałów. Kubota – 12,7%, Zetor 11,8%, Deutz Fahr 8,4%. Tu również Zetor u Deutz Fahr są markami, które zyskują w stosunku do zeszłego roku – odpowiednio 1,6 i 1,8 pp.

 

Kubota jest liderem w dwóch najniższych kategoriach mocy (do 50 KM). Zetor dominuje w najpopularniejszej kategorii 71-100 KM oraz w kategorii 101-140 KM, gdzie tylko o dwie sztuki wyprzedza New Holland. New Holland jest liderem w najwyższej kategorii mocy – powyżej 200 KM i ma 23% udziałów. John Deere jest liderem w kat. 141-200 KM (23%).

Średnia moc

Średnia moc ciągników nowo rejestrowanych w okresie styczeń-kwiecień 2019 roku była najwyższa w województwie opolskim – 169,3 KM oraz dolnośląskim 139,3 KM.

Województwa i powiaty

Województwo mazowieckie pozostaje liderem jeżeli chodzi o ilość rejestracji w pierwszych czterech miesiącach 2019 roku. W mazowieckim zarejestrowano 397 szt. nowych ciągników, to mniej niż przed rokiem o 69 szt. Kolejnym województwem jest lubelskie, gdzie zarejestrowano 253 szt. nowych ciągników o jedną sztukę więcej niż w wielkopolskim.

 

Topowe modele

Na pierwszym miejscu po czterech miesiącach jest Zetor z modelem Major CL 80 – 69 szt. Drugie miejsce to John Deere 6155 – 60 szt. Model 6120 M marki John Deere zajmuje trzecie miejsce z ilością 59 szt. New Holland z modelem TD5.85 i ilością 52 szt. jest na czwartym miejscu, a pierwszą piątkę zamykają Ursus 5314 i Zetor Proxima CL90 – po 42 szt.

 

Rynek ciągników używanych

Sprzedaż ciągników używanych w pierwszych czterech miesiącach roku wyniosła 6618 szt. i była niższa niż przed rokiem o 392 szt. Oznacza to spadek o 5,6%.
Liderem rynku wtórnego zostaje marka John Deere. Zarejestrowano 997 szt. ciągników używanych tej marki. Dało jej to 15,1% udziałów w rynku używanych ciągników. Massey Fergusson zajmuje drugie miejsce z ilością 875 szt. i 13,2% udziałów, choć nie jest już liderem w najstarszej kategorii wiekowej. O 0,2 pp wyprzedził go Zetor, który jest liderem w tej kategorii i posiada 16% udziałów. We wszystkich pozostałych kategoriach wiekowych liderem jest John Deere.

 

Jubileusz 100-lecia Poznańskiego Wydziału Rolnego

0
sdr

W 1951 roku z Wydziału Rolniczo-Leśnego Uniwersytetu Poznańskiego wyodrębniono samodzielną jednostkę – Wyższą Szkołę Rolniczą, która po 20 latach została przemianowana na Akademię Rolniczą (1972), następnie na Akademię Rolniczą im. Augusta Cieszkowskiego (1996), a od 2008 r. nosi nazwę Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

100 lat Wydziału Rolnego – trochę historii

W maju 2019 roku odchodzić będziemy jubileusz 100-lecia powstania Uniwersytetu Poznańskiego oraz funkcjonującego w jego strukturach Wydziału Rolniczo-Leśnego. Powstał on jako czwarty na ówczesnym uniwersytecie, obok Wydziałów:  Filozoficznego, Prawnego (później Prawno-Ekonomicznego) i Lekarskiego.

W odróżnieniu od innych szkół wyższych, w których funkcjonowały studia o profilu rolniczym czy leśnym, nowo utworzony Wydział na Uniwersytecie Poznańskim nie posiadał odpowiedniego zaplecza w postaci już istniejących wcześniej średnich szkół zawodowych.

Nie oznacza to jednak, iż idea powstania wyższej szkoły rolniczej w Wielkopolsce nie pojawiła się wcześniej. Bowiem już w połowie XIX wieku, wraz z postępującym rozwojem, mechanizacją i intensyfikacją rolnictwa na tych terenach pojawiało się zapotrzebowanie na wykształconą w kierunku rolnictwa kadrę, a więc i utworzenie jednostki, która takie możliwości stwarza.

 

Wspólne świętowanie

Taka rocznica jest świetnym czasem do historycznej refleksji a także oddania hołdu osobom, które przyczyniły się do powstania wydziału. Obecnie wydział jest nowoczesną jednostką i zarazem bardzo silną jednostką funkcjonującą w ramach Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Z okazji tego zacnego jubileuszu odbędzie się spotkanie wszystkich absolwentów, do wzięcia udziału w którym zachęca komitet organizacyjny. Spotkanie odbędzie się 18. czerwca 2019 r. w Biocentrum (ul. Dojazd 11) Każda z zainteresowanych osób powinna się zarejestrować – więcej informacji na stronie:www.wrib100.up.poznan.pl lub pod numerem tel. 61 846 63 96 (w godz. 7–15).

sdr

Zagłosuj na 365FarmNet i zgarnij cenne nagrody!

0

Konkurs Izydory to plebiscyt, mający na celu wybór przedsiębiorstwa, dla którego rolnicy i troska o ich interesy jest najważniejsza. W tym roku, już po raz kolejny, firma 365FarmNet została do niego zgłoszona, pretendując do miana firmy najbardziej przyjaznej gospodarzom.

 

Ułatwienie pracy – ułatwienie życia

Firma 365FarmNet już od dawna za cel stawia sobie ułatwienie życia i pracy rolnikom. Poprzez udostępnienie programu do automatycznej dokumentacji, pozwala na szybsze i sprawniejsze wykonywanie wielu prac. I to niezależnie od roku produkcji czy modelu Twojej maszyny. Co istotne, podstawowa wersja programu jest dostępna dla rolników całkowicie bezpłatnie!

Między innymi właśnie funkcjonalności wchodzące w skład darmowej wersji platformy 365FarmNet oraz jej wkład w usprawnienie prac w gospodarstwie sprawiły, że firma została zgłoszona do plebiscytu „Izydory 2019”. Konkurs ten powstał z myślą o uhonorowaniu przedsiębiorstw, dla których rolnik jest najważniejszy.

 

Aktualnie rolnicy muszą być wyjątkowo przedsiębiorczy. Rynek wymaga od nich dużego poświęcenia: zarówno czasu, jak i nakładów finansowych, ale też ogromnej wiedzy, doświadczenia oraz intuicji. Muszą oni mądrze inwestować, ale też cały czas wprowadzać innowacyjne rozwiązania w swoich gospodarstwach. Bez tego, ich praca będzie coraz mniej wydajna i opłacalna.  Dlatego też nasza firma pomaga im wprowadzić wiele usprawnień – w programie 365FarmNet mogą nie tylko szybko i bez zbędnego wysiłku dokumentować prace, ale też zarządzać stadem bydła, czy prowadzić rejestr stosowanych środków ochrony roślin. A wszystko to w podstawowej, bezpłatnej wersji programu – podkreśla Jerzy Koronczok z Agrocom Polska, koordynator ds. rozwoju w firmie 365FarmNet w Polsce.

 

Docenieni – nieocenieni

To dla nas zaszczyt, że rolnicy – nasi użytkownicy uważają 365FarmNet za firmę, która jest im wyjątkowo przyjazna. Ich opinia jest dla nas szczególnie ważna. Cały czas rozwijamy naszą platformę, aby w pełni sprostać oczekiwaniom rolników. Okazuje się więc, że chyba robimy to skutecznie – śmieje się Monika Cieniawska z 365FarmNet.

To jednak jeszcze nie koniec – głosowanie trwa i firma 365FarmNet wciąż walczy o miano tej najbardziej przyjaznej rolnikom. Można na nią oddać głos na stronie www.izydory.com do 15. maja br. Warto tu podkreślić, że biorąc udział w głosowaniu, można wygrać cenne nagrody!

 

250 nagród do zgarnięcia!

W tym roku, w plebiscycie do wygrania jest aż 250 nagród! Wśród nich są 3 smartfony Samsung Galaxy S3, prenumeraty czasopism rolniczych oraz praktyczne upominki. Aby mieć szansę na ich wygranie, wystarczy wypełnić formularz, w którym krótko uzasadnisz, dlaczego właśnie ta firma jest, Twoim zdaniem, najbardziej przyjazna rolnikowi. Te najbardziej kreatywne zostaną nagrodzone.

Do 15. maja trwa pierwszy etap konkursu i do tego czasu można oddawać swoje głosy, a 3. czerwca zostaną ogłoszone firmy, które przejdą do drugiego etapu plebiscytu.

 

Renata Struzik

Filmy