Środowa sesja przyniosła wyraźne ochłodzenie nastrojów zarówno na europejskim Euronext (MATIF), jak i na amerykańskiej giełdzie w Chicago (CME). Rynki zbóż i oleistych znalazły się pod presją, a większość głównych kontraktów zakończyła dzień na czerwono.
MATIF: presja spadkowa mimo słabszego euro
Na paryskim parkiecie dominowały zniżki.
Pszenica (grudzień 25): 190,25 €/t (-0,26%)
Kukurydza (marzec 26): 190,50 €/t (-0,52%)
Rzepak (luty 26): 483,50 €/t (-0,36%)
Teoretycznie osłabienie euro względem dolara — kurs zszedł poniżej 1,16 i zbliżał się do 1,15 — powinno wspierać europejską konkurencyjność eksportową. W praktyce jednak nie wystarczyło to do odbicia notowań.
Eksporterzy z UE z dużą uwagą śledzą wahania kursowe, bo tańsze euro zwiększa atrakcyjność unijnej pszenicy na rynkach trzecich. Jednocześnie rynek żył informacjami o nowym harmonogramie unijnego rozporządzenia EUDR dotyczącego przeciwdziałania wylesianiu. Państwa członkowskie poprosiły Komisję Europejską o przesunięcie pełnego wdrożenia do 30 grudnia 2026 r.. Ma to bezpośredni wpływ na handel śrutami i olejami roślinnymi, co przełożyło się na lekkie spadki w segmencie oleistych.
Chicago: korekta po wcześniejszych wzrostach
Spadki zanotowano także w USA, mimo kolejnych imponujących zakupów amerykańskiej soi przez Chiny. Do 792 tys. ton zgłoszonych dzień wcześniej, USDA dołożyło kolejne 330 tys. ton. Mimo to soja straciła drugi dzień z rzędu, cofając się poniżej 11,40 USD/buszel.
Rynek kukurydzy szczególnie mocno reagował na osłabienie soi – marcowy kontrakt spadł o 8 centów, osiągając najniższy poziom od ponad trzech tygodni. Z perspektywy kolejnych sezonów sytuacja nadal jednak wygląda stabilnie — kontrakty na kampanię 2026 są o 30–35 centów wyższe niż na 2025 rok.
Podsumowanie
Środowa sesja przebiegła w atmosferze szerokiej korekty.
W Europie presję wywołały kwestie regulacyjne i brak impulsów fundamentalnych mimo sprzyjającego kursu walutowego.
W USA rynek skupił się na technicznej korekcie po wcześniejszych wzrostach oraz na rosnącym dolarze, który pogarsza konkurencyjność eksportową.
Kolejne dni przyniosą odpowiedź, czy to jedynie krótkotrwałe schłodzenie, czy początek głębszej korekty na rynkach zbóż i oleistych.
Pełne ziarno – od początków rolnictwa po współczesny trend zdrowotny
Pełne ziarno towarzyszy człowiekowi od początków rolnictwa, czyli od ok. 11 000 lat. Pierwsze uprawy pszenicy i jęczmienia pojawiły się w rejonie Żyznego Półksiężyca, a później dołączyły proso, ryż i żyto w innych częściach świata. W tamtych czasach pełne ziarno spożywano w formie naturalnej, bez oczyszczania, dzięki czemu dieta była bogata w błonnik, witaminy z grupy B, minerały i antyoksydanty.
Dlaczego ludzkość porzuciła pełne ziarno?
Rewolucja przemysłowa przyniosła młyny walcowe i masową produkcję białej mąki. W wyniku tego pełne ziarno zostało zastąpione oczyszczonymi produktami, co miało kilka przyczyn:
Ekonomiczne – dłuższy termin przydatności, łatwiejszy transport,
Technologiczne – prostsza produkcja pieczywa i makaronów,
Kulturowe – biały chleb kojarzony z wyższym statusem,
Zmiana stylu życia – rosnące znaczenie wygody w żywieniu miejskim.
Jednocześnie oczyszczanie ziarna pozbawia je nawet 70% wartości odżywczych, co przyczyniło się do wzrostu chorób cywilizacyjnych, takich jak otyłość czy cukrzyca typu 2.
Pełne ziarno – dlaczego wraca do diety?
Od lat 2010. obserwujemy globalny zwrot ku pełnym zbożom. Produkty pełnoziarniste stają się elementem polityk zdrowotnych i edukacyjnych w wielu państwach.
Korzyści zdrowotne pełnego ziarna
Spożywanie ≥48 g pełnego ziarna dziennie zmniejsza ryzyko chorób serca o 21–30%,
Regularne spożycie pełnych zbóż obniża ryzyko cukrzycy typu 2 o ponad 25%,
Dieta bogata w pełne ziarno wiąże się z niższą śmiertelnością z powodu chorób przewlekłych.
Pełne ziarno a środowisko
Mniej przetwarzania → niższa emisja CO₂,
Wspiera zachowanie żyzności gleby,
Zużywa mniej energii w procesie produkcji,
Kluczowy element zrównoważonego systemu rolno-spożywczego.
Spożycie pełnych zbóż w różnych krajach
Europa Północna – liderzy pełnego ziarna
Dania, Szwecja, Finlandia: ≥75 g dziennie na osobę,
Po wprowadzeniu programu Whole Grain Partnership spożycie wzrosło o 72% w ciągu 10 lat.
USA – wciąż niska konsumpcja
Tylko 8% Amerykanów osiąga zalecaną normę,
FDA i USDA promują pełne ziarno w szkołach i instytucjach edukacyjnych.
Azja – powrót do tradycji
W Chinach i Japonii rośnie zainteresowanie tradycyjnymi odmianami ryżu i zbóż w odpowiedzi na problem otyłości.
Polska – pełne ziarno w codziennej diecie
W Polsce spożycie produktów pełnoziarnistych wciąż jest niższe niż zalecają eksperci, choć w ostatnich latach obserwuje się wzrost zainteresowania zdrową żywnością.
Narodowy Test Żywienia Polaków (2024)
Zaledwie 23% kobiet i 20% mężczyzn deklaruje codzienne spożycie produktów pełnoziarnistych,
Zaleca się spożycie co najmniej 3 porcji dziennie (~90 g).
Sytuacja żywieniowa Polaków (NIZP‑PZH)
Większość Polaków nie osiąga zalecanej konsumpcji pełnych ziaren,
Edukacja żywieniowa pozostaje kluczowa dla poprawy nawyków.
Trendy rynkowe i konsumpcyjne
Wzrasta zainteresowanie pieczywem ciemnym i chlebami z prastarych odmian zbóż (np. orkisz, samopsza),
Spada spożycie przetworzonych produktów zbożowych, co może sprzyjać wprowadzaniu pełnego ziarna do codziennej diety,
Rosnące ceny zbóż wpływają na wybory konsumenckie i zwiększają atrakcyjność produktów wysokiej jakości.
W Polsce pełne ziarno staje się więc symbolem zdrowego stylu życia, a jego rosnąca popularność wpisuje się w globalny trend powrotu do naturalnych produktów.
Pełne ziarno a bezpieczeństwo żywnościowe
FAO wskazuje, że odporność systemów żywnościowych zależy nie tylko od produkcji, ale i jakości diety. Produkty pełnoziarniste:
Dostarczają 20–40% więcej składników odżywczych niż produkty rafinowane,
Są bardziej efektywne w wykorzystaniu zasobów,
Stanowią podstawę wyżywienia w sytuacjach kryzysowych.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski przedstawił pierwsze wnioski z kontroli doraźnej przeprowadzonej w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa. Kontrola dotyczyła sprzedaży 160 ha ziemi w Zabłotni, przeznaczonej pod budowę CPK – transakcji dokonanej na przełomie listopada i grudnia 2023 r., w czasie dwutygodniowego rządu Mateusza Morawieckiego.
Choć oficjalny raport końcowy ma zostać opublikowany w najbliższym czasie, minister już teraz potwierdził: nieprawidłowości były liczne i poważne.
„Tak, były nieprawidłowości”. Mocne słowa ministra Krajewskiego
– Deklarowałem pełną transparentność i mogę potwierdzić: kontrola wykazała liczne nieprawidłowości związane ze sprzedażą działki w Zabłotni. Ich zakres jest szeroki, a konsekwencje różne. Nie ma świętych krów, ale nie będę prowadził polowań na czarownice – powiedział na briefingu minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Według resortu, działania poprzedniego kierownictwa KOWR oraz ówczesnych przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa miały charakter świadomy i ukierunkowany na zablokowanie przekazania działek pod inwestycję CPK.
Działka w Zabłotni: Wnioski do prokuratury już złożone
12 listopada do prokuratury trafiły dwa zawiadomienia dotyczące:
byłego wiceministra rolnictwa Rafała Romanowskiego,
ówczesnych władz KOWR, które – jak wskazuje resort – blokowały przekazanie działek pod CPK.
Z pracowników KOWR odwołano również osoby, które przetrzymywały dokumenty, wydłużały procedowanie oraz utrudniały prowadzenie sprawy.
Trzecia grupa: obecne kierownictwo KOWR z „żółtą kartką”
Kontrola potwierdziła, że obecne kierownictwo KOWR odzyskało działkę w Zabłotni za cenę sprzedaży, jednak – jak wskazał minister – proces ten nie był realizowany w sposób wystarczająco sprawny.
– Mogli działać szybciej, sprawniej i bardziej skrupulatnie. Ten rodzaj niedbałości nie może być akceptowany. Dyrektor Henryk Smolarz i cały zespół dostają dziś żółtą kartkę – zaznaczył Krajewski.
Według raportu roboczego niedociągnięcia dotyczyły m.in.:
przekraczania terminów korespondencji,
braku właściwej komunikacji z CPK i innymi instytucjami,
opieszałości administracyjnej.
Minister żąda zmian w funkcjonowaniu KOWR
– Oczekuję kompetentnych, sumiennych i szybkich działań. Musimy wyeliminować podobne przypadki, zanim przerodzą się w kolejne afery. Dziś jest żółta kartka, ale jeśli nie będzie poprawy – będzie i czerwona – zapowiedział minister Krajewski.
Podkreślił również, że oczekiwana zmiana stylu pracy nie oznacza „sztucznego przyspieszania procedur”, jakie – według resortu – stosowali poprzednicy, co doprowadziło do całej afery.
Co dalej? Raport końcowy i dalsze kroki prawne
Pełen raport z kontroli ma zostać opublikowany po zakończeniu całej procedury, prowadzonej zgodnie z ustawą o kontroli w administracji rządowej. Obejmuje ona m.in. zasadę kontradyktoryjności – prawo obecnego i byłego kierownictwa KOWR do ustosunkowania się do ustaleń.
Do tego czasu resort zapowiada dalsze działania naprawcze, zarówno proceduralne, jak i organizacyjne, mające zwiększyć przejrzystość pracy KOWR.
Osiem największych organizacji hodowlanych zrzeszonych w inicjatywie #HodowcyRazem wystąpiło z oficjalnym apelem do Prezydium Sejmu RP, Premiera RP oraz Prezydenta RP. Hodowcy domagają się pilnych zmian legislacyjnych, które mają chronić polskie rolnictwo i hodowlę zwierząt przed rosnącą aktywnością organizacji antyhodowlanych, w szczególności Stowarzyszenia Otwarte Klatki.
Rosnące zagrożenie dla rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego w Polsce
W liście organizacje rolnicze podkreślają, że zmasowane działania wymierzone w hodowlę i produkcję zwierzęcą zagrażają:
– bezpieczeństwu żywnościowemu Polski,
– stabilności ekonomicznej rolników
– przyszłości całego sektora rolno-spożywczego.
Produkcja zwierzęca ma kluczowe znaczenie dla funkcjonowania rynku zbóż – konsumuje około 60% krajowego wolumenu. Sektor rolno-spożywczy to system naczyń połączonych, w którym produkcja roślinna i zwierzęca są ze sobą ściśle powiązane. Likwidacja hodowli oznacza więc w praktyce brak rynku zbytu dla płodów rolnych, a w konsekwencji – uderzenie w rolnictwo jako całość.
Działania „Otwartych Klatek” zagrożeniem dla polskiej hodowli
Organizacje przypominają, że Stowarzyszenie „Otwarte Klatki” otwarcie deklaruje dążenie do zakończenia produkcji zwierzęcej w Polsce. W liście przytoczono słowa prezesa organizacji, Pawła Rawickiego, które jednoznacznie wskazują cel prowadzonej działalności.
– Hale, gdzie dziś hoduje się kurczaki czy świnie, opustoszeją jeszcze za mojego życia. Zaangażowałem się w działania na rzecz zwierząt, ponieważ chcę, żeby to stało się jak najszybciej. (…) „Otwarte Klatki” to najlepszy zespół i najlepsze narzędzie do zakończenia przemysłowej hodowli zwierząt.
Sygnatariusze zwracają uwagę, że działania te są możliwe dzięki zagranicznemu finansowaniu, a zasięg protestów i blokad wynika z milionowych budżetów organizacji antyhodowlanych.
Postulaty inicjatywy #HodowcyRazem – co trzeba zmienić?
Organizacje apelują o wprowadzenie przepisów, które zapewnią ochronę polskim rolnikom, hodowcom i producentom żywności przed destrukcyjnymi ingerencjami organizacji antyhodowlanych. W szczególności postulują o:
ograniczenie prawa organizacji antyhodowlanych do występowania na prawach strony w postępowaniach administracyjnych dotyczących inwestycji rolniczych i hodowlanych,
wprowadzenie pełnej transparentności źródeł finansowania tych podmiotów,
dokonanie przeglądu legalności działań organizacji ingerujących w bezpieczeństwo żywnościowe i procesy inwestycyjne w rolnictwie.
Hodowcy apelują o ochronę polskiego rolnictwa
Organizacje rolnicze podkreślają, że polscy hodowcy działają zgodnie z restrykcyjnymi normami dobrostanu zwierząt oraz ochrony środowiska, a produkcja zwierzęca jest jednym z filarów krajowej gospodarki żywnościowej. Zdaniem sygnatariuszy działania mające na celu likwidację hodowli bezpośrednio zagrażają polskiemu rolnictwu i konsumentom.
Sygnatariusze #HodowcyRazem apelują o pilne i zdecydowane działania legislacyjne mające na celu ochronę polskich rolników, hodowców oraz całej krajowej branży rolno-spożywczej przed szkodliwą działalnością organizacji antyhodowlanych.
Co czeka rolników w 2026 roku? Według raportu Rabobank Agri Commodity Outlook 2026, globalny handel produktami rolnymi wkracza w nową erę, w której kluczową rolę odgrywa geopolityka w rolnictwie, a nie tradycyjna dynamika popytu i podaży. Napięcia między głównymi mocarstwami – USA i Chinami – coraz mocniej kształtują przepływy towarów i decyzje eksportowe. Pierwsze symptomy tej zmiany obserwujemy już dziś, gdy Chiny zaczynają kupować droższą soję z USA, aby utrzymać dobre relacje polityczne.
Globalny handel pod presją polityki Eksperci Rabobank zauważają, że wojny handlowe, subsydia rządowe i bariery celne zmieniają tradycyjne łańcuchy dostaw, tworząc tzw. „rozdrobniony system żywnościowy”. Rosnące wsparcie państw dla rolnictwa w USA, Brazylii, Rosji i Indonezji utrzymuje wysoką podaż nawet przy niskich cenach.
Produkcja rośnie, ceny pozostają pod presją W USA zasiewy soi spadły do najniższego poziomu od sześciu lat, ale areał kukurydzy osiąga rekordy z lat 30. XX wieku. Brazylia i Argentyna również zwiększają produkcję, co ogranicza presję na wzrost cen. Rabobank przewiduje, że bez poważnych wstrząsów pogodowych ceny zbóż i roślin oleistych w 2026 roku pozostaną pod presją.
Różnice regionalne i spowolnienie handlu Raport podkreśla, że dalsze różnice cen między regionami będą wynikać z ceł i barier handlowych. Jednocześnie globalny handel może zwolnić w związku ze słabszym wzrostem gospodarczym – prognozowany wzrost światowego PKB w 2026 r. to zaledwie 2,7%.
Podsumowanie Rabobank zaznacza, że sektor rolniczy wkracza w okres przedłużającej się niepewności, w którym decyzje polityczne będą odgrywać równie ważną rolę co plony czy rezerwy światowe. Dla producentów i eksporterów oznacza to konieczność uwzględniania geopolityki w rolnictwie w planowaniu strategii i prognoz rynkowych.
Przed nami zimna noc w regionach pogodnych. Od środkowego Mazowsza po Łódzkie, Świętokrzyskie, Małopolskę, Górny Śląsk w wielu miejscach chwyci przymrozek do -3/-1 stopnia. Na Podhalu do -8 stopni. Na wschodzie, Podkarpaciu gdzie ma być więcej chmur od 0 do 1 stopnia na plusie. Podobnie ma być na zachodzie i północy kraju.
W ciągu dnia chmur będzie w przewadze. Najpogodniej i sucho będzie na pewno od okolic Lublina po całe Świętokrzyskie i Małopolskę.
Wiatr powieje z południa a na zachodzie kraju po południu zmieni kierunek na zachodni. W regionach podgórskich bezwietrznie.
Kolejne dni chłodniejsze
Znajdziemy się po chłodniejszej stronie frontu zatem temperatury spadną w weekend w ciągu dnia do -1/+1 stopnia. Nocami odnotujemy od -4 do -2 stopni ale pojawią się lokalne wyjątki z temperaturami do -8 na nizinach.
Śnieg popada w dużych ilościach w Bieszczadach, nieco mniejszych w Tatrach. Zabieli się w niedzielę prawdopodobnie także na Podkarpaciu, Roztoczu, wschodzie Małopolski. Być może co jeszcze nie jest pewne śnieg spadnie w woj. Lubelskim, Małopolskim, Świętokrzyskim oraz na południu Górnego Śląska. Popada też na Kaszubach z efektu Morza.
W listopadowym raporcie USDA pojawiła się korekta w bilansie soi, która dotknęła przede wszystkim produkcję w USA – jednak obniżka była mniejsza, niż oczekiwali uczestnicy rynku, co stało się impulsem do piątkowej przeceny. Już w poniedziałek sytuacja odwróciła się o 180 stopni: ceny soi wróciły na nowe szczyty po informacji o dużym zakupie amerykańskiego surowca przez Chiny w ramach październikowej umowy. W centrum uwagi pozostaje więc światowa produkcja oleistych, której zmiany oraz struktura popytu mogą zdecydować o kierunku cen w nadchodzących miesiącach.
Światowa produkcja oleistych – globalna korekta USDA
Listopadowy bilans FAS USDA obniżył prognozę globalnej produkcji roślin oleistych do 688 mln ton, czyli o 3,54 mln ton mniej niż we wrześniowej edycji raportu. Mimo cięcia, wynik pozostaje wyższy niż w sezonie 2024/25 (683,75 mln ton) i znacznie powyżej poziomu z 2023/24 (656,73 mln ton).
Największy wpływ na zmiany w globalnym bilansie mają trzy rośliny: rzepak (prognoza w górę), soja (wyraźne cięcia) oraz słonecznik (spadek produkcji w Europie i regionie Morza Czarnego).
Światowa produkcja oleistych – rzepak rośnie, zwłaszcza w UE i Australii
Prognoza globalnej produkcji rzepaku w sezonie 2025/26 została podniesiona o 1,31 mln ton do 92,27 mln ton. Największe wzrosty dotyczą:
UE – +0,55 mln ton do 20,2 mln ton,
Ukrainy – +0,26 mln ton do 3,6 mln ton,
Australii – +0,3 mln ton do 6,7 mln ton.
Dla Kanady prognoza pozostaje bez zmian na poziomie 20 mln ton, choć lokalne analizy wskazują nawet 20,5 mln ton. Wyższa produkcja rzepaku w Europie i Australii zmniejsza presję importową, ale równocześnie utrzymuje mocną konkurencję na rynku globalnym.
Światowa produkcja oleistych – soja wspierana przez cięcia w USA, Indiach i na Ukrainie
Największą korektą w listopadowym raporcie USDA objęto soję, dla której globalna produkcja została zmniejszona o 4,1 mln ton do 421,75 mln ton. Cięcia dotyczą trzech krajów:
USA – z 117,1 mln ton do 115,75 mln ton,
Ukrainy – z 7 mln ton do 6,2 mln ton,
Indii – z 12,6 mln ton do 10 mln ton.
Globalne zapasy końcowe soi spadły o 2 mln ton, do 121,99 mln ton. Obniżyły się one w większości krajów – USA, Brazylii, Argentynie, UE, Ukrainie i Indiach – a jedyną większą przeciwwagą były rosnące zapasy w Chinach.
Brazylia stabilnie w USDA, ale CONAB widzi wyższe zbiory
Choć USDA nie zmieniło swojej prognozy dla Brazylii, rządowa agencja CONAB szacuje zbiory na 177,6 mln ton – wyżej niż wcześniejsze projekcje. To potwierdza, że Brazylia umacnia się jako największy producent soi na świecie, a dodatkowe tony z Ameryki Południowej mogą w przyszłych miesiącach zwiększać presję konkurencyjną wobec USA.
Światowa produkcja oleistych – słonecznik: cięcia dla Ukrainy, Rosji i UE
Prognoza globalnej produkcji słonecznika została obniżona o 1 mln ton do 54,26 mln ton, głównie z powodu gorszych perspektyw w:
Rosji – do 18 mln ton,
Ukrainie – do 12 mln ton,
UE – do 8,575 mln ton,
Turcji – do 1,37 mln ton.
Jedynym jasnym punktem pozostaje Argentyna, gdzie prognozę podniesiono o 0,7 mln ton do 5 mln ton. Zapasy końcowe słonecznika zmniejszają się do 3,05 mln ton, czyli niemal identycznie jak rok wcześniej.
Reakcja rynku: piątkowy spadek cen soi i gwałtowny poniedziałkowy zwrot
Piątkowy raport USDA wywołał natychmiastową przecenę – listopadowe kontrakty na soję w Chicago spadły o 1,8%, ponieważ obniżka produkcji w USA okazała się mniejsza niż zakładał rynek. Sytuacja zmieniła się błyskawicznie już w poniedziałek. Notowania soi silnie odbiły i osiągnęły nowe szczyty po informacjach o dużych zakupach amerykańskiej soi przez Chiny – realizowanych w ramach porozumienia z października. Ten ruch potwierdził, że to popyt z Państwa Środka może przesądzić o kierunku rynku w najbliższych tygodniach.
Podsumowanie: Światowa produkcja oleistych rośnie, ale rynek pozostaje wrażliwy
Mimo cięć w soi i słoneczniku, światowa produkcja oleistych w sezonie 2025/26 nadal będzie wyższa niż rok wcześniej. Kluczowe znaczenie ma jednak struktura tej podaży: rzepak rośnie, soja spada, a Brazylia i Australia zwiększają udział w rynku. W połączeniu z zakupami Chin i wciąż niestabilnym bilansem w USA daje to rynek wyjątkowo podatny na szybkie i gwałtowne zmiany cen.
Nowoczesne technologie coraz mocniej wchodzą do polskiego rolnictwa, a innowacyjne rozwiązania agritech stają się jednym z kluczowych kierunków rozwoju całej gospodarki żywnościowej. Właśnie do twórców takich rozwiązań skierowana jest 5, jubileuszowa edycja konkursu Huawei Startup Challenge V – #TechForAgrinnovation, w której na najlepsze startupy czekają nagrody finansowe w wysokości 150 tys., 100 tys. i 50 tys. zł.
Jeśli rozwijasz technologię dla rolnictwa, przetwórstwa lub łańcucha dostaw żywności, ten program jest zaprojektowany dokładnie dla Ciebie.
Huawei Startup Challenge V – technologia w służbie rolnictwa i bezpieczeństwa żywności
Pięć edycji, jeden cel: innowacje dla lepszego jutra
Huawei Startup Challenge od pięciu lat łączy młodych innowatorów, ekspertów, naukę i biznes, koncentrując się na technologiach, które realnie służą społeczeństwu i środowisku.
Dotychczasowe edycje dotykały m.in.:
inkluzywności i różnorodności,
ochrony środowiska i zdrowia,
zielonej energii,
innowacyjnego rolnictwa i zrównoważonego rozwoju.
W jubileuszowej odsłonie #TechForAgrinnovation organizatorzy kierują reflektory w stronę polskiego sektora rolno-spożywczego – poszukując pomysłów, które pomogą rolnikom, przetwórcom i całemu ekosystemowi żywnościowemu lepiej wykorzystywać zasoby i stawić czoła zmianom klimatu.
Nabór zgłoszeń trwa od 18 listopada 2025 r. do 20 lutego 2026 r., a zwycięzców poznamy wiosną 2026 roku.
#TechForAgrinnovation – jakie startupy mogą się zgłosić?
Technologie, które zmieniają polskie rolnictwo
Tegoroczna edycja Huawei Startup Challenge V jest skierowana do startupów, które tworzą rozwiązania technologiczne dla:
rolnictwa precyzyjnego (precision farming),
inteligentnego monitoringu upraw – IoT, czujniki, drony, systemy satelitarne,
systemów nawożenia i nawadniania zoptymalizowanych pod zużycie wody i energii,
analityki danych i AI wspierających decyzje w produkcji rolnej i przetwórstwie,
ograniczania strat żywności w całym łańcuchu wartości,
rozwiązań gospodarki o obiegu zamkniętym w sektorze agro (odzysk, recykling, ponowne wykorzystanie zasobów).
Szczególnie poszukiwane są projekty, które:
zwiększają efektywność wykorzystania zasobów (woda, energia, nawozy, środki ochrony roślin),
pomagają budować odporność rolnictwa na zmiany klimatu,
wprowadzają elementy automatyzacji, robotyzacji, sztucznej inteligencji w gospodarstwach i przetwórstwie,
mają realne możliwości wdrożenia w praktyce, a nie tylko na poziomie koncepcji.
Kryteria oceny – liczy się efekt, nie tylko technologia
Konkurs Huawei Startup Challenge V – TechForAgrinnovation nie jest typowym „showcase’em” technologii. Kluczowe znaczenie ma:
praktyczne zastosowanie rozwiązania – w gospodarstwie, zakładzie przetwórczym, logistyce,
realny wpływ na zrównoważony rozwój polskiego rolnictwa,
możliwość skalowania technologii – w Polsce i za granicą,
dojrzałość biznesowa i potencjał rynkowy startupu,
jakość zespołu, kompetencje techniczne i organizacyjne.
Innymi słowy: liczy się nie tylko „co stworzyliście”, ale także jak to można wdrożyć i jakie wymierne efekty przyniesie to rolnikom, przetwórcom i konsumentom.
300 000 zł w puli nagród – wsparcie finansowe i merytoryczne
Jakie nagrody czekają na najlepsze startupy agritech?
W jubileuszowej edycji Huawei Startup Challenge V przewidziano nagrody:
150 000 zł – za I miejsce,
100 000 zł – za II miejsce,
50 000 zł – za III miejsce.
Łączna pula nagród wynosi 300 000 zł, ale organizatorzy podkreślają, że pieniądze to tylko część wartości programu.
Co jeszcze zyskuje startup?
Udział w konkursie to również:
możliwość pracy z mentorami – praktykami z biznesu, technologii, inwestycji,
dostęp do sieci kontaktów branżowych i inwestorskich,
lepsze zrozumienie perspektywy dużych korporacji i instytucji publicznych,
możliwość zaprezentowania projektu podczas gali finałowej przed jury, partnerami i mediami,
wzmocnienie wiarygodności projektu na rynku (brand Huawei + partnerzy).
Do finału trafi 10 najlepszych startupów, które będą mogły zaprezentować swoje rozwiązania, a trzy z nich otrzymają główne nagrody finansowe.
Głos organizatorów – po co ten konkurs rolnictwu i startupom?
Huawei: innowacje dla gospodarki i bezpieczeństwa żywności
„Od pięciu lat w ramach Huawei Startup Challenge wspieramy rozwój polskich innowacji. Z roku na rok obserwujemy rosnący potencjał i kreatywność startupów, które biorą udział w wyzwaniu. To ogromna satysfakcja widzieć, że nasze działania realnie przyczyniają się do budowy innowacyjnej gospodarki w Polsce, poprzez promocję konkretnych, nowatorskich rozwiązań. Tym bardziej cieszy nas, że jubileuszowa edycja programu koncentruje się na rolnictwie i bezpieczeństwie żywności, czyli sektorach, które są kluczowe dla polskiej gospodarki i wymagają nowoczesnego podejścia. Huawei Startup Challenge to platforma, która łączy świat innowacji, nauki i biznesu, pomagając startupom wprowadzać ich pomysły w życie i rozwijać technologie o realnym znaczeniu dla społeczeństwa oraz środowiska. Gorąco zachęcam naszych wspaniałych innowatorów do wzięcia udziału w tegorocznej edycji, z myślą o rozwoju i przyszłości polskiego sektora rolnego” – podkreśla Ryszard Hordyński, Dyrektor ds. strategii i komunikacji w Huawei Polska.
Youth Business Poland: agritech jako odpowiedź na kryzys klimatyczny
Tegoroczna edycja realizowana jest we współpracy z Youth Business Poland, organizacją wspierającą przedsiębiorców w rozwoju projektów i skalowaniu innowacji.
„Rolnictwo to nasza przyszłość i filar bezpieczeństwa żywnościowego Polski, a jednocześnie sektor stojący dziś przed największymi wyzwaniami od dekad. Światowy rynek agritech rośnie o ponad 12% rocznie, a technologia staje się kluczową odpowiedzią na kryzys klimatyczny i rosnące potrzeby żywnościowe. Do 2050 roku globalna produkcja żywności musi zwiększyć się o 60%, przy jednoczesnym spadku emisji z rolnictwa. To ogromna presja — ale i ogromna szansa na innowacje. W Polsce mamy znakomite zespoły deep-tech, które mogą stać się liderami tej transformacji, o ile otrzymają odpowiednie wsparcie. Huawei Startup Challenge jest właśnie takim impulsem: daje startupom dostęp do ekspertów, partnerów i narzędzi niezbędnych do skalowania. Dlatego ta edycja ma wyjątkowe znaczenie” – mówi Adrian Migoń, CEO Youth Business Poland.
Jak zgłosić swój startup do Huawei Startup Challenge V?
Kto może aplikować?
Do udziału w konkursie Huawei Startup Challenge V – TechForAgrinnovation mogą zgłaszać się:
startup’y na wczesnym i wzrostowym etapie rozwoju,
zespoły rozwijające rozwiązania technologiczne dla rolnictwa, przetwórstwa, logistyki, żywności i środowiska,
podmioty działające w modelu B2B, B2C lub B2G, o ile ich technologia realnie dotyka sektora agro i łańcucha żywnościowego.
Nie jest wymagane, aby produkt był w pełni gotowy – ważne, by istniał konkretny prototyp, MVP lub wdrożenie pilotażowe.
Zgłoszenie krok po kroku
Wejdź na stronę konkursu: huaweistartupchallenge.pl
Wypełnij formularz zgłoszeniowy, opisując:
technologię,
zespół,
model biznesowy,
wpływ projektu na rolnictwo i środowisko.
Wyślij zgłoszenie do 20 lutego 2026 r.
Czekaj na kontakt – po ocenie wniosków organizatorzy wybiorą startupy zaproszone do dalszych etapów.
Silne zaplecze partnerów – wsparcie ekosystemu innowacji
Huawei Startup Challenge V jest wspierany przez szerokie grono partnerów instytucjonalnych, biznesowych i medialnych, co dodatkowo zwiększa zasięg i potencjał programu.
Patronaty honorowe:
Marszałek Województwa Mazowieckiego,
Business Centre Club,
Federacja Przedsiębiorców Polskich,
Polska Izba Handlu,
Polskie Towarzystwo Gospodarcze,
Pracodawcy RP,
Przedsiębiorcy.pl.
Partnerzy branżowi:
Maspex,
InnoTech4Life,
Tangent Line Ventures.
Huawei – globalny partner technologiczny dla sektora innowacji
Na koniec warto przypomnieć, że Huawei to jeden z globalnych liderów w obszarze ICT (technologie informacyjno-komunikacyjne). Firma:
inwestuje miliardy dolarów w badania i rozwój,
dostarcza rozwiązania telekomunikacyjne, sieciowe i cloud computing dla operatorów, przedsiębiorstw i administracji,
działa w ponad 170 krajach,
zatrudnia ponad 180 tys. pracowników na całym świecie.
Huawei od lat konsekwentnie wspiera projekty, które łączą technologię, odpowiedzialność społeczną i zrównoważony rozwój, a Huawei Startup Challenge jest jednym z najważniejszych programów wspierania polskich innowatorów.
Jeśli tworzysz agritech, to jest Twój moment
Jeżeli:
rozwijasz startup agritech lub foodtech,
pracujesz nad AI dla rolnictwa, systemem IoT dla gospodarstw, rozwiązaniami dla łańcucha dostaw żywności,
szukasz szansy na skalowanie biznesu i wejście do szerszego ekosystemu innowacji,
to Huawei Startup Challenge V – #TechForAgrinnovation jest konkursem, którego nie warto przegapić.
Twoja technologia może realnie zmienić polskie rolnictwo, poprawić efektywność produkcji żywności i pomóc w walce ze zmianami klimatu. Zgłoś swój startup, pokaż się inwestorom, mentorom i branży – i powalcz o nawet 150 000 zł na rozwój projektu.
Miód z Ukrainy umacnia pozycję kraju jako jednego z największych eksporterów na świecie. W ciągu pierwszych 10 miesięcy 2025 r. Ukraina wyeksportowała 36,4 tys. ton miodu o wartości 84 mln dolarów, z czego aż 70% trafiło do Unii Europejskiej – poinformował wiceminister rolnictwa Taras Wysocki.
Mimo trudnych warunków wojennych sektor pszczelarski modernizuje produkcję i wzmacnia kontrolę jakości. Obecnie w rejestrze znajduje się 62 697 pasiek i 2,84 mln rodzin pszczelich. Ukraińscy eksperci zakładają, że integracja z rynkiem UE może zwiększyć eksport miodu z Ukrainy o kolejne 25–30% w ciągu trzech lat.
Miód z Ukrainy i tanie importy z Chin: presja na rynek UE
Napływ miodu z Ukrainy i masowy import taniego miodu z Chin wprowadzają silną presję cenową na rynek europejski. Chiny oferują produkty przemysłowe po ekstremalnie niskich cenach, często kilkukrotnie niższych od kosztów produkcji w Europie.
Dzięki modernizacji i kontroli jakości miód z Ukrainy trafiający do UE jest konkurencyjny cenowo, co sprawia, że europejscy pszczelarze muszą konkurować równocześnie z dwoma kierunkami importu.
Wpływ miodu z Ukrainy na polskich producentów
W Polsce miód z Ukrainy obniża ceny skupu o 15–25% i utrudnia sprzedaż miodów masowych. Polscy pszczelarze muszą dziś konkurować głównie jakością, sprzedażą bezpośrednią i produktami premium, bo rynek przemysłowy jest coraz bardziej zalewany tanią ofertą z Ukrainy i Chin.
Chińskie zakupy soi stały się głównym impulsem wzrostowym na światowych giełdach zbożowych. W poniedziałek notowania na CBOT wystrzeliły: pszenica i soja zyskały po ok. 3%, a kukurydza ponad 1%, odrabiając większość piątkowych spadków po prospadkowym raporcie USDA. Co istotne, soja ustanowiła nowy, 1,5-roczny szczyt, pokazując siłę reakcji rynku na popyt z Chin.
Chińskie zakupy soi zmieniły nastroje po negatywnym raporcie USDA
Informacja, że Pekin zabezpieczył co najmniej 14 statków amerykańskiej soi, natychmiast odwróciła piątkowy pesymizm. Choć USDA podniósł globalne zapasy pszenicy i kukurydzy, rynki skupiły się na jednym sygnale: Chiny wracają po amerykańską soję, i to w największej skali od początku 2025 roku.
Według handlowców chińskie zakupy soi są realizacją zobowiązań ze szczytu handlowego w Pusan. Mimo że amerykańska soja jest znacznie droższa od brazylijskiej, Pekin kupuje ją z powodów politycznych, a nie ekonomicznych. Państwowa Cofco zakontraktowała już 840 tys. ton na grudzień i styczeń, z możliwą kontynuacją zakupów w kolejnych dniach.
Chińskie zakupy soi podbiły również Matif – a najbardziej skorzystał rzepak
Wzrosty w Chicago szybko przełożyły się na giełdę Matif. Pszenica i kukurydza lekko odbiły, ale największym beneficjentem okazał się rzepak, który reaguje na nastroje na rynku oleistych niemal natychmiast.
Po wielu tygodniach presji spadkowej — związanej z dużą podażą z Rosji, Ukrainy i Ameryki Południowej — poniedziałkowe odbicie daje rynkowi sygnał stabilizacji. Chińskie zakupy soi są obecnie najważniejszym impulsem, który może ograniczać dalsze spadki również w Europie.
Co oznaczają chińskie zakupy soi dla polskich rolników?
Z punktu widzenia producentów zbóż i rzepaku w Polsce:
maleje presja spadkowa, przynajmniej krótkoterminowo,
rzepak może utrzymać lepszy sentyment, o ile wzrosty na soi będą kontynuowane,
ewentualna kontynuacja zakupów przez Chiny może przełożyć się na lepsze notowania na Matifie,
stabilniejsze notowania Matifu mogą pomóc ustabilizować lub lekko poprawić krajowe ceny.
W warunkach dużej podaży zbóż z regionu Morza Czarnego każde globalne ożywienie popytu — nawet polityczne, jak obecne chińskie zakupy soi — staje się dla rynku szansą na zahamowanie spadków i poprawę nastrojów.
Limitowana seria ładowarek teleskopowych Bobcat Black Limited Edition V-Drive to propozycja dla gospodarstw i firm rolniczych, które szukają nie tylko maksymalnej wydajności, ale także wyjątkowego wyglądu i ponadprzeciętnego komfortu pracy. Producent zapowiada, że powstanie zaledwie 50 egzemplarzyBobcat Black Limited Edition, co czyni ją maszyną kolekcjonerską, ale jednocześnie w pełni przygotowaną do ciężkiej pracy w gospodarstwie.
Premiera ładowarek Bobcat Black Limited Edition V-Drive odbyła się podczas targów Agritechnica 2025 w Hanowerze. To tam rolnicy, usługodawcy i operatorzy mogli po raz pierwszy zobaczyć z bliska te specjalne maszyny oparte na specyfikacji AGRI 4.
Limitowana edycja Bobcat Black Limited Edition V-Drive
Tylko 50 egzemplarzy – maszyna dla tych, którzy chcą się wyróżnić
Limitowana edycja obejmuje wyłącznie dwa modele ładowarek teleskopowych:
Bobcat TL38.70HF V-Drive,
Bobcat TL43.80HF V-Drive.
W wersji Bobcat Black Limited Edition powstanie łącznie 50 sztuk, co oznacza, że każda maszyna jest numerowana, rzadka i potencjalnie bardzo poszukiwana na rynku wtórnym. To propozycja nie tylko dla dużych gospodarstw i firm usługowych, ale także dla użytkowników, którzy przy wyborze sprzętu zwracają uwagę na design, prestiż i wartość inwestycji w czasie.
Charakterystyczny wygląd i detale edycji specjalnej
Maszyny w wersji Bobcat Black Limited Edition wyróżniają się:
unikatową czarną kolorystyką zewnętrzną,
wykończeniem kabiny z użyciem czarnej tapicerki tekstylno-skórzanej,
logo specjalnej edycji w kabinie i na elementach wyposażenia,
tabliczką z indywidualnym numerem maszyny, potwierdzającą limitowaną serię.
Tak przygotowana ładowarka teleskopowa Bobcat Black Limited Edition, nie tylko pracuje w najcięższych warunkach rolniczych, ale również staje się wizytówką gospodarstwa – szczególnie tam, gdzie liczy się wizerunek, profesjonalizm i nowoczesne podejście do techniki.
Bobact24.pl
Wszystkich zainteresowanych zapraszamy pod poniższe dane kontaktowe
Ładowarki teleskopowe Bobcat V-Drive – konstrukcja dla profesjonalnego rolnictwa
Wiosną 2025 roku Bobcat wprowadził na rynek trzy duże modele ładowarek teleskopowych o wysokim przepływie hydraulicznym, wyposażone w zaawansowany układ napędowy V-Drive:
TL34.65HF,
TL38.70HF,
TL43.80HF.
Modele Black Limited Edition bazują na dwóch najmocniejszych konstrukcjach – TL38.70HF i TL43.80HF – zaprojektowanych z myślą o intensywnej eksploatacji w rolnictwie: przy załadunku obornika, kiszonki, zboża, pracy z widłami do palet, łyżkami wysokowyładowczymi czy osprzętem do obsługi paszowozu.
Celem konstruktorów było połączenie:
wysokiej wydajności załadunkowej,
niższych kosztów eksploatacji w całym cyklu życia maszyny,
maksymalnego komfortu operatora,
oraz spokoju ducha właściciela dzięki zaawansowanej telematyce i funkcjom bezpieczeństwa.
V-Drive: bezstopniowa przekładnia dla płynnej i oszczędnej pracy
Jak działa przekładnia V-Drive w ładowarkach Bobcat?
Sercem serii jest przekładnia bezstopniowa V-Drive, która eliminuje konieczność ręcznej zmiany biegów. Operator zyskuje płynne przyspieszanie w całym zakresie prędkości – aż do 40 km/h – bez typowych „przerw” związanych ze zmianą zakresów.
W praktyce oznacza to:
płynniejsze ruszanie z ładunkiem,
bardziej precyzyjne manewrowanie na podwórzu i w budynkach,
mniejsze zmęczenie operatora podczas wielogodzinnej pracy,
lepsze wykorzystanie mocy silnika i hydrauliki w zadaniach roboczych.
Standardowe funkcje wspierające wydajność
Ładowarki teleskopowe Bobcat V-Drive wyposażone są w szereg funkcji, które w wersji Black Limited Edition również stanowią element wyposażenia:
ogranicznik prędkości maksymalnej – pomocny np. podczas prac z dużymi przyczepami,
funkcja start/stop – ograniczająca spalanie na biegu jałowym,
przeprojektowany zbiornik hydrauliczny o większej pojemności – poprawiający niezawodność i stabilność pracy układu hydraulicznego.
Komfort pracy operatora – kabina klasy premium
Ergonomia i wyciszenie kabiny
W ładowarkach Bobcat Black Limited Edition V-Drive szczególny nacisk położono na komfort operatora, co ma duże znaczenie w gospodarstwach, gdzie maszyna pracuje po kilkanaście godzin dziennie. W maszynach zastosowano:
rozwiązania redukcji hałasu wewnątrz kabiny,
ergonomicznie rozmieszczone elementy sterowania,
czytelną konsolę z wyświetlaczami pokładowymi,
wygodny fotel operatora z odpowiednim podparciem.
Wyjątkowe, czarne wykończenie wnętrza oraz elementy skórzane podkreślają charakter limitowanej serii, ale jednocześnie pozostają praktyczne w codziennym użytkowaniu.
Systemy wspierające operatora
W ładowarkach teleskopowych Bobcat V-Drive znajdziemy również szereg funkcji elektronicznych wspomagających codzienną pracę, takich jak:
tempomat – utrzymywanie stałej prędkości jazdy, przydatne np. podczas pracy z paszowozem lub przy załadunku pryzm,
ECO-Ride – inteligentny system optymalizujący obroty silnika pod kątem oszczędności paliwa,
zaawansowane sterowanie hydrauliką roboczą, ułatwiające precyzyjne operowanie wysięgnikiem i osprzętem.
W efekcie operator ma nad maszyną płynną, czułą kontrolę, a ładowarka lepiej przenosi moc na koła i wysięgnik, niezależnie od warunków terenowych.
Elastyczna konfiguracja pod potrzeby gospodarstwa
Ładowarki teleskopowe Bobcat z przekładnią V-Drive można skonfigurować tak, aby jak najlepiej dopasować maszynę do specyfiki gospodarstwa lub firmy:
różne typy ogumienia (gospodarskie, terenowe, mieszane),
szeroki wybór osprzętu rolniczego – łyżki do materiałów sypkich, krokodyle, chwytaki do bel, wysięgniki, widły do palet,
opcje dodatkowego oświetlenia roboczego,
różne pakiety wyposażenia kabiny.
Dzięki temu ładowarka teleskopowa Bobcat może pełnić rolę kluczowej maszyny przeładunkowej w gospodarstwie: zastępując lub uzupełniając ciągnik z turem i wyspecjalizowane ładowarki kołowe.
Machine IQ – telematyka i zdalna blokada silnika
Zdalne zarządzanie flotą i bezpieczeństwo maszyn
Nowym elementem w ofercie Bobcat, dostępnym także dla ładowarek teleskopowych, jest funkcja zdalnej blokady silnika poprzez platformę telematyczną Machine IQ.
W ramach subskrypcji Machine IQ Premium użytkownik może:
z poziomu portalu właściciela lub aplikacji mobilnej zdalnie uruchomić lub wyłączyć silnik,
zareagować natychmiast w razie podejrzenia kradzieży,
zwiększyć bezpieczeństwo maszyn pozostawianych poza zabudowaniami.
Kilka kliknięć wystarczy, aby zablokować sprzęt, co utrudnia jego użycie przez osoby nieuprawnione i ułatwia odzyskanie w razie kradzieży.
Machine IQ w liczbach
Od wprowadzenia systemu na rynek w 2019 roku w Europie sprzedano już ponad 30 tysięcy maszyn połączonych z platformą Bobcat Machine IQ. Rozwiązanie to wspiera użytkowników w:
monitorowaniu pracy maszyn niemal w czasie rzeczywistym,
analizie zużycia paliwa i parametrów eksploatacyjnych,
planowaniu przeglądów i serwisu,
maksymalizacji czasu pracy bez przestojów.
Dla dealerów i serwisu telematyka oznacza możliwość wcześniejszego wykrywania problemów technicznych, co dodatkowo podnosi niezawodność ładowarek teleskopowych Bobcat w trudnych warunkach pracy rolniczej.
Bobcat na Agritechnica 2025 – nie tylko ładowarki teleskopowe
Stoisko Bobcat na targach Agritechnica 2025 byłomiejscem prezentacji szerokiej gamy rozwiązań dla rolnictwa:
najnowsze ładowarki teleskopowe V-Drive (w tym Black Limited Edition),
minikoparki do prac ziemnych i melioracyjnych,
ładowarki kompaktowe i gąsienicowe do pracy w obejściu i na kiszonkach,
szeroki wybór osprzętu rolniczego,
przenośne generatory zasilające,
oraz inne produkty i usługi dostosowane do wymagań nowoczesnego rynku rolnego.
Dla odwiedzających byłato okazja, aby zobaczyć limitowane ładowarki Bobcat Black Limited Edition V-Drive na żywo, porozmawiać z przedstawicielami producenta i dealerów oraz porównać je z klasycznymi konfiguracjami.
Dla kogo Bobcat Black Limited Edition V-Drive?
Ładowarki teleskopowe Bobcat Black Limited Edition V-Drive to propozycja dla użytkowników, którzy:
oczekują maksymalnej wydajności i płynności pracy dzięki przekładni bezstopniowej,
chcą połączyć komfort operatora z nowoczesnym designem,
szukają maszyny wyróżniającej się na rynku, również pod względem limitowanej produkcji,
cenią bezpieczeństwo i kontrolę dzięki platformie telematycznej Machine IQ,
planują inwestycję w sprzęt o wysokiej wartości użytkowej i potencjalnie wysokiej wartości odsprzedaży.
Wersja Bobcat Black Limited Edition podkreśla to, co Bobcat komunikuje od lat: maszyna może być jednocześnie narzędziem ciężkiej pracy i nowoczesnym, zaawansowanym technologicznie rozwiązaniem, które buduje przewagę konkurencyjną gospodarstwa. Jeśli planujesz modernizację parku maszynowego, ładowarki teleskopowe Bobcat V-Drive – zwłaszcza w limitowanej wersji – z pewnością są konstrukcjami, którym warto przyjrzeć się bliżej.
Przed nami pogodna noc na południu kraju aż po rejon Lublina, Łodzi, Kalisza, Zielonej Góry. Na południe od tych miast nad ranem chwyci przymrozek. -10 stopni pokażą termometry w rejonie Zakopanego; -8 stopni w rejonie Tylicza, Muszyny, Soliny, Jeleniej Góry czy Szczyrku do -5 stopni w regionach wyżynnych i -4/-3 stopni od okolic Staszowa po Busko Zdrój i wzniesienia w Ojcowskim Parku. Na pozostałym obszarze od -2 do -1 stopnia na wysokości 2 metrów.
Na północ od tych miast pochmurnie, wietrznie a na Podlasiu, Mazurach, Warmii, północy Mazowsza i Kaszubach popada chwilami mżawka. Tu na termometrach 1-2 stopnie powyżej zera.
W ciągu dnia jeśli gdzieś popada to na Suwalszczyźnie a pokropi na Mazurach czy Kaszubach. Na południu kraju oraz w centrum przewaga słońca.
Wiatr umiarkowany z południa i południowego zachodu- silny w górach- pojawi się lekki halny.
Na termometrach od 3 stopni na północy do 8 w rejonie Nowego Sącza, Bielska Białej i Andrychowa.
Kolejna szansa na opady śniegu w górach będzie z czwartku na piątek oraz w sobotę.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.