piątek, 24 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 110

Definicja rolnika aktywnego i zmiany w dzierżawach. Resort rolnictwa odkrywa karty

0
wsparcie dla rolników

Stabilizacja umów dzierżawnych, ochrona rolników przed skargami nowych mieszkańców wsi oraz walka o unijny budżet waloryzowany o inflację – to filary, na których Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi chce oprzeć przyszłość branży. Minister Stefan Krajewski w najnowszym wywiadzie jasno wskazuje: czas na zdefiniowanie, kto jest rolnikiem aktywnym zawodowo.

Polski sektor rolno-spożywczy to potęga eksportowa – w 2024 roku wartość sprzedaży zagranicznej sięgnęła 232 mld zł. Jednak rekordowe wyniki nie mogą przesłaniać problemów strukturalnych, z jakimi na co dzień mierzą się producenci. Resort rolnictwa zapowiada ofensywę legislacyjną, która ma uporządkować kwestie własności ziemi i dystrybucji środków unijnych.

Priorytet: Oddzielić rolnika od posiadacza ziemi

Jedną z najbardziej wyczekiwanych zmian, o której mówi Minister Krajewski, jest przyspieszenie prac nad ustawową definicją rolnika aktywnego zawodowo. To temat, który od lat budzi emocje w środowisku. Celem nowych regulacji jest uszczelnienie systemu wsparcia tak, aby środki trafiały do osób rzeczywiście pracujących na roli i ponoszących ryzyko produkcyjne, a nie tylko do właścicieli gruntów pobierających dopłaty.

Ziemia i prawo do produkcji pod ochroną

Kolejnym kluczowym elementem strategii resortu jest zabezpieczenie warsztatu pracy rolnika. Ministerstwo przygotowuje pakiet rozwiązań prawnych obejmujący trzy istotne obszary:

  1. Ustawa o ochronie funkcji produkcyjnych wsi – wieś coraz częściej staje się „sypialnią” dla mieszkańców miast, co rodzi konflikty sąsiedzkie (skargi na hałas maszyn czy zapachy). Nowe przepisy mają zagwarantować rolnikom prawo do spokojnego i bezkonfliktowego prowadzenia prac polowych i hodowlanych.
  2. Stabilizacja dzierżaw – nowa ustawa o dzierżawie rolniczej ma zrównoważyć prawa wydzierżawiającego i dzierżawcy, zapewniając ciągłość użytkowania gruntów. To klucz do planowania długoterminowych inwestycji w gospodarstwach.
  3. Wstrzymanie sprzedaży państwowej ziemi – planowane jest wydłużenie o 10 lat zakazu sprzedaży nieruchomości z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa cudzoziemcom.

„Nie” dla Mercosur, kierunek na Wschód

W kontekście handlu międzynarodowego, resort rolnictwa podtrzymuje sprzeciw wobec niekorzystnych zapisów umowy UE-Mercosur oraz obecnych relacji handlowych z Ukrainą, wskazując na zagrożenie dla konkurencyjności polskich gospodarstw.

Odpowiedzią na te wyzwania ma być agresywna dywersyfikacja rynków zbytu. Ministerstwo intensywnie promuje polską żywność w Azji i na Bliskim Wschodzie. Efektem działań dyplomacji rolnej jest otwarcie rynków m.in. w Indiach, Wietnamie, Arabii Saudyjskiej, Korei Południowej czy na Filipinach.

O co walczymy w nowym rozdaniu WPR?

Perspektywa budżetowa po 2027 roku to „być albo nie być” dla wielu gospodarstw. Minister Krajewski zapowiada walkę o oddzielny budżet na Wspólną Politykę Rolną, który musi zostać skorygowany o wskaźnik inflacji.

Polska delegacja w Brukseli postuluje wyraźny podział środków na:

  • Płatności bezpośrednie (zapewnienie dochodowości),
  • Inwestycje w gospodarstwach,
  • Rozwój obszarów wiejskich.

W kwestii Europejskiego Zielonego Ładu, resort stawia sprawę jasno: mechanizmy środowiskowe muszą być systemem zachęt, a nie kar i nakazów. Ministerstwo przypomina, że udało się już zablokować najbardziej radykalne pomysły, takie jak obowiązkowe ugorowanie czy drastyczna redukcja środków ochrony roślin.

Edukacja kluczem do przetrwania sektora

Bezpieczeństwo żywnościowe to nie tylko ziemia i maszyny, ale przede wszystkim ludzie. W obliczu kryzysu demograficznego, resort kładzie nacisk na kształcenie następców. Nadzór nad siecią 64 szkół rolniczych ma zapewnić dopływ wykwalifikowanych kadr, przygotowanych do pracy w nowoczesnym, zcyfryzowanym rolnictwie.

Waszym zdaniem: Czy wprowadzenie ścisłej definicji rolnika aktywnego uzdrowi polskie rolnictwo, czy może skomplikuje biurokrację? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!

źródło: Pracodawca godny zaufania

Zetor 8011 czy Ursus C-385 – który traktor lepiej sprawdzi się w gospodarstwie?

0
Zetor 8011

Zetor 8011 oraz Ursus C-385 to ciągniki, które od lat pojawiają się w polskich gospodarstwach. Oba powstały w zbliżonym okresie, mają podobną moc i konstrukcję, dlatego porównania między nimi są szczególnie częste. Choć na pierwszy rzut oka wydają się niemal identyczne, różnice istotnie wpływają na komfort pracy, eksploatację i dopasowanie do konkretnych zadań.

Zetor 8011 dysponuje silnikiem o pojemności 4562 cm³, generującym 80 KM i moment obrotowy 266 Nm. Ursus C-385 ma tę samą pojemność, jednak osiąga 82 KM i 268 Nm. To niewielka różnica, lecz w długotrwałej i intensywnej pracy może się ona przełożyć na odczucia operatora oraz zużycie paliwa.

Napęd i praca w terenie

Oba traktory wyposażono w skrzynie oferujące 16 przełożeń do przodu i 8 wstecznych, dlatego dostępność biegów jest praktycznie identyczna. Zetor osiąga prędkość maksymalną około 28 km/h, co ułatwia transport i dojazdy między polami. Ursus porusza się nieco wolniej, około 25 km/h, ale występował również w wersji z napędem 4×4, co ma znaczenie tam, gdzie teren jest trudniejszy: Mokre łąki, pagórki, pola o gorszym uciągu.

W Zetorze atutem jest amortyzowana oś przednia, która poprawia płynność jazdy oraz stabilizację traktora podczas prac z agregatami. W Ursusie mocnym punktem pozostaje blokada mechanizmu różnicowego i szeroka dostępność wersji z przednim napędem.

Hydraulika i możliwości agregowania

Parametry hydrauliki wpływają na komfort pracy z narzędziami podnośnikowymi i maszynami wymagającymi mocnego wyjścia hydraulicznego. Zetor oferuje udźwig 2200 kg oraz przepływ oleju 31 l/min. Ursus wypada pod tym względem odrobinę lepiej, ponieważ jego podnośnik obsługuje 2350 kg, a przepływ wynosi 36 l/min.

Przy ciężkich maszynach, takich jak większe pługi czy agregaty uprawowe, przewaga Ursusa może okazać się zauważalna, szczególnie jeśli sprzęt wymaga intensywnej pracy hydrauliki. Zetor natomiast pozostaje bardzo stabilny przy lżejszych i średnich maszynach, zwłaszcza dzięki swojej nieco mniejszej masie.

Masa, wymiary i wygoda użytkowania

Zetor jest lżejszy – waży około 3740 kg, co ułatwia manewrowanie w wąskich podwórzach i zmniejsza ugniatanie gleby. Ursus jest cięższy, jego masa wynosi około 4040 kg, co zwiększa przyczepność i stabilność przy pracy z dużym obciążeniem.

Różnice w wymiarach są niewielkie. Oba ciągniki mają podobną długość i wysokość, jednak Ursus jest minimalnie wyższy, co czasem wpływa na komfort wjazdu do niskich budynków gospodarczych.

Eksploatacja i serwis

Konstrukcje obu modeli są proste, łatwe do serwisowania i bardzo dobrze znane wśród mechaników. Zetor ma opinię wyjątkowo trwałego silnikowo, a wiele jego części nadal jest dostępnych w korzystnych cenach. Ursus natomiast korzysta z szeroko dostępnej bazy podzespołów, a zamienników do C-385 można często szukać również w modelach pochodnych serii 912-1614.

Koszt eksploatacji zależy w dużej mierze od konkretnego egzemplarza. Zarówno Zetor, jak i Ursus są konstrukcjami, które bez problemu można regenerować, a dobrze serwisowane potrafią pracować wiele lat bez poważnych awarii.

Zastosowanie w gospodarstwie

Zetor 8011 można uznać za dobrego wybór do prac uprawowych, transportowych i codziennych zadań w gospodarstwie średniej wielkości. Jego lekka konstrukcja i amortyzowana oś sprawiają, że praca jest przyjemniejsza, szczególnie podczas jazdy po nierównościach.

Ursus C-385 lepiej radzi sobie z cięższym sprzętem, pracą w wymagającym terenie i zadaniami, które wymagają mocnej hydrauliki. To model o szerokim zastosowaniu, często wybierany do orki, głębokiej uprawy czy pracy w lasach.

Co sprawdzić przed zakupem używanego egzemplarza?

Podczas oględzin warto zwrócić uwagę na kilka elementów, które w tych modelach decydują o dalszych kosztach:

• stan silnika – czy pracuje równo, nie dymi nadmiernie, nie ma wycieków oleju
• skrzynia biegów – czy przełożenia wchodzą pewnie i bez zgrzytów
• podnośnik – czy utrzymuje ciężar bez opadania
• układ hydrauliczny – czy pompa daje odpowiednie ciśnienie
• stan mostów – szczególnie jeśli Ursus ma napęd 4×4
• kondycja kabiny i instalacji elektrycznej
• kompletność osprzętu WOM i wyjść hydraulicznych

Zdrowy egzemplarz z pewną historią jest zwykle lepszym wyborem niż zakup tańszej sztuki, która wymaga generalnego remontu.

Który traktor wybrać?

Ostateczny wybór zależy od warunków pracy. Jeśli liczy się lekkość, komfort jazdy i praca głównie na równych polach – Zetor wypada bardzo korzystnie. Jeżeli natomiast gospodarstwo wymaga mocnego ciągnika zdolnego do pracy z ciężkim sprzętem oraz potrzebny jest napęd przedni – Ursus może okazać się bardziej uniwersalny.

Oba modele mają swoje mocne strony i oba są konstrukcjami, które realnie mogą służyć przez kolejne lata, jeśli trafi się na zadbany egzemplarz i właściwie dobierze go do charakteru gospodarstwa.

Ceny zbóż w Polsce najniższe od 2020 roku – raport krajowy i międzynarodowy (stan na 16.11.2025)

0
Ceny pszenicy

Ceny zbóż w Polsce spadły w połowie listopada 2025 r. do poziomów nienotowanych od co najmniej pięciu lat. Rynek znajduje się pod silną presją podaży, a różnice między cenami minimalnymi i maksymalnymi – szczególnie pszenicy – pokazują wyraźne rozchwianie krajowych notowań. Polska należy obecnie do najtańszych rynków zbóż w całej UE, co poprawia konkurencyjność eksportu, ale ogranicza możliwość odbicia cen. W tygodniu kończącym się 16-go listopada dominowała kukurydza mokra, a jej udział sięgnął 54% całego skupu.

1. Pszenica – ceny zbóż z rekordową rozpiętością

Pszenica konsumpcyjna

  • Średnia: 767 zł/t
  • Min.–Max.: 656–821 zł/t
  • Tygodniowo: –0,3%
  • Rok do roku: –18,7%

To jedna z największych przecen wśród wszystkich zbóż. Najniższe od pięciu lat ceny łączą się z ogromnym spreadem – aż 165 zł/t między skrajnymi notowaniami.

Pszenica paszowa

  • Średnia: 732 zł/t
  • Min.–Max.: 609–788 zł/t
  • Rok do roku: –18,1%

Jeszcze większa jest rozpiętość cenowa – 179 zł/t, co pokazuje wyjątkowo niestabilną sytuację na rynku paszowym.

2. Żyto – najmniejsze spadki (r/r) wśród krajowych zbóż

Żyto konsumpcyjne

  • Średnia: 597 zł/t
  • Min.–Max.: 546–629 zł/t
  • Rok do roku: –10,0%

Żyto paszowe

  • Średnia: 599 zł/t
  • Min.–Max.: 526–619 zł/t
  • Rok do roku: –8,4%

Żyto pozostaje relatywnie stabilne, jednak także tu ceny zbóż są najniższe od 2020 roku.

3. Jęczmień – lekkie odbicie tygodniowe, ale historycznie bardzo nisko

Jęczmień paszowy

  • Średnia: 712 zł/t
  • Min.–Max.: 650–814 zł/t
  • Tygodniowo: +2,3%
  • Rok do roku: –17,6%

Pomimo wzrostu w ostatnim tygodniu, poziom cen pozostaje znacznie niższy niż w latach 2020–2023.

Przeczytaj również – Ceny jęczmienia w UE przewyższają ceny pszenicy na tle rosnącego popytu eksportowego

4. Kukurydza – najmocniejsze spadki na rynku krajowym

Kukurydza mokra

  • Średnia: 430 zł/t
  • Min.–Max.: 354–447 zł/t
  • Rok do roku: –26,5%

Kukurydza sucha

  • Średnia: 742 zł/t
  • Min.–Max.: 671–758 zł/t
  • Rok do roku: –22,0%

Kukurydza notuje najgłębsze spadki cen zbóż w ujęciu rocznym. Mokra kukurydza jest obecnie najtańsza od pięciu lat.

5. Pszenżyto i owies – również poniżej poziomów wieloletnich

Pszenżyto paszowe

  • Średnia: 679 zł/t
  • Min.–Max.: 599–714 zł/t
  • Rok do roku: –12,7%

Owies

  • Cena: 518 zł/t

Ceny obu zbóż także znajdują się na wieloletnich minimach.

6. Analiza wieloletnia: ceny zbóż najniższe od 2020 roku

Porównanie cen z lat 2020–2024 pokazuje:

  • spadki rok do roku na poziomie –10% do –27%,
  • spadki 2-letnie sięgają nawet –50%, wspiera eksport, ale ogranicza szanse na odbicie cen krajowych.
  • ceny pszenicy są o połowę niższe niż w 2022 r.,
  • poziom cen zbóż nie był tak niski od pięciu lat w żadnej kategorii: pszenica, jęczmień, kukurydza, pszenżyto.

7. Rynek międzynarodowy (UE)

Pszenica w UE – Polska jednym z najtańszych rynków

  • Średnia w UE: 860 zł/t
  • Polska: 767 zł/t
  • Różnica: –10,8%

Taniej jest tylko w Estonii, krajach bałtyckich i Bułgarii. Polska zajmuje 6. miejsce od końca, a sprzyja temu niski kurs EUR/PLN.

Kukurydza w UE – Polska drugi najtańszy rynek

  • Średnia w UE: 888 zł/t
  • Polska: 742 zł/t
  • Słowacja: 740 zł/t

Polska jest druga najtańsza w całej Unii, co potwierdza bardzo silną presję spadkową na krajowe ceny zbóż.

8. Podsumowanie

  • Ceny zbóż w Polsce są najniższe od co najmniej 2020 roku.
  • Spadki r/r sięgają 20–30%, a względem lat 2021–2022 nawet 50%.
  • Rozpiętość cen minimalnych i maksymalnych – zwłaszcza pszenicy – jest rekordowa.
  • Polska jest jednym z najtańszych rynków zbóż w całej UE, a ze względu na położenie eksport poza UE jest drogi. Cenom krajowym nie pomaga mocny złoty.

Źródło cen: MRiRW

Eksport polskiej wołowiny: Polska przyspiesza starania o otwarcie koreańskiego rynku

0
Eksport polskiej wołowiny

Eksport polskiej wołowiny był głównym tematem spotkania podsekretarza stanu Adama Nowaka z importerami z Korei Południowej. Rozmowy mają przyspieszyć procedury dopuszczenia polskiej wołowiny do sprzedaży na jednym z najbardziej wymagających rynków Azji.

Eksport polskiej wołowiny – rozmowy o dostępie do rynku Republiki Korei

Spotkanie w MRiRW było kontynuacją dialogu prowadzonego podczas wrześniowej wizyty delegacji wiceministra w Seulu. Strona polska podkreślała wysokie standardy bezpieczeństwa żywności, transparentny nadzór weterynaryjny oraz rosnący potencjał branży.
Uzyskanie dostępu do rynku koreańskiego otworzyłoby polskim producentom drogę do handlu na dynamicznym i wysokomarżowym rynku mięsnym.

Eksport polskiej wołowiny – prezentacja potencjału polskich producentów

Podczas rozmów zaprezentowano koreańskim importerom ofertę eksportową polskich zakładów, w tym kwestie jakości, certyfikacji oraz logistyki. Przedstawiciele GIW i KOWR omówili system nadzoru weterynaryjnego i dostępne narzędzia współpracy.

Eksport polskiej wołowiny – misja importerów z Korei Południowej

Wizyta zagranicznych partnerów odbywa się w ramach projektu „Wołowina z Polski w Republice Korei Południowej – misja przyjazdowa do Polski”, organizowanego przez UPEMI i współfinansowanego z Funduszu Promocji Mięsa Wołowego. Celem jest promocja polskiej wołowiny oraz budowanie trwałych relacji handlowych.

Kolejny krok do otwarcia rynku Korei Południowej

Resort rolnictwa kontynuuje działania na rzecz zdobywania nowych rynków dla polskiej żywności. Dzisiejsze rozmowy stanowią Eksport polskiej wołowiny ważny etap na drodze do pełnego otwarcia rynku i rozpoczęcia eksportu polskiej wołowiny do Korei Południowej.

Źródło: MRiRW

Kontrola pożniwna kombajnów – klucz do bezawaryjnego sezonu.

0
Kontrola pożniwna kombajnów – klucz do bezawaryjnego sezonu. Claas

Regularna kontrola pożniwna kombajnów to dziś jedno z najważniejszych działań, które mogą zadecydować o bezproblemowym przebiegu kolejnych żniw. Potwierdza to Marcin Kaczorek, specjalista serwisowy CLAAS Polska, który od 2011 roku zajmuje się obsługą techniczną maszyn i wsparciem klientów. Jak podkreśla, współczesne kombajny pracują w coraz trudniejszych warunkach, a sezon żniwny staje się coraz bardziej nieprzewidywalny. Dlatego profesjonalny przegląd po zakończonych pracach jest koniecznością.

„Pogody nie zmienimy, klimatu również – ale możemy ograniczyć ryzyko awarii, dbając o kwestie techniczne maszyn żniwnych” – zaznacza Marcin Kaczorek.

Po co wykonuje się kontrolę pożniwną kombajnu?

Kontrola pożniwna to kompleksowa diagnostyka wykonywana tuż po zakończeniu sezonu pracy lub między żniwami zbożowymi a kukurydzianymi. Obejmuje m.in.:

  • weryfikację podzespołów konstrukcyjnych i eksploatacyjnych,
  • wykrywanie wczesnych oznak zużycia,
  • kontrolę i aktualizację oprogramowania,
  • kalibrację systemów pokładowych,
  • przegląd układów hydraulicznych, napędowych i elektrycznych,
  • wymianę płynów według harmonogramu serwisowego.

To szczególnie ważne w nowoczesnych kombajnach, które – jak podkreśla specjalista – wymagają także „higieny cyfrowej”.

Kontrola pożniwna kombajnów – klucz do bezawaryjnego sezonu. Claas

Dlaczego warto wykonać przegląd jak najszybciej?

Termin wykonania kontroli ma ogromne znaczenie. Tuż po sezonie operator najlepiej pamięta problemy, które wystąpiły podczas pracy. Ponadto maszyna jest jeszcze łatwo dostępna – zanim trafi głęboko do hali, za inne maszyny ustawione na zimowanie.

Przegląd w okresie jesienno-zimowym daje również wymierne korzyści finansowe, bo oferuje w tym czasie niższe ceny części i robocizny. Wielu dealerów przygotowuje też dodatkowe promocje.

Awarie, którym można było zapobiec

Specjalista Claas przywołuje historię klienta, który zrezygnował z kontroli pożniwnej, wierząc, że jego kombajn jest w doskonałej kondycji.

„Niestety, maszyna miała wizytę gryzoni. Uszkodzili instalację elektryczną przy filtrze cząstek stałych. Klient rozpoczął pracę i nastąpił głęboki limit mocy. Awaria wywołała lawinę kolejnych problemów i długi przestój w najlepszym momencie żniw.”

Takich przypadków – jak mówi – można wskazać dziesiątki. Od poważnych usterek po drobne problemy, jak niewłaściwe napięcie pasów w modelach TUCANO, które powoduje charakterystyczny hałas i może prowadzić do poważniejszych uszkodzeń.

Jak wygląda profesjonalna kontrola pożniwna?

Mechanik sprawdza ponad 200 punktów kontrolnych, korzystając z dedykowanych aplikacji i procedur. Pod lupę trafiają m.in.:

  • termostaty (częsta przyczyna wahań temperatury),
  • elementy zawieszenia układu czyszczenia,
  • napinacze pasów,
  • układ filtracji i emisji spalin,
  • stan okablowania i połączeń elektrycznych.

Każdy klient po kontroli otrzymuje obszerny raport ze zdjęciami oraz listą części, które warto wymienić, aby przygotować maszynę do nowego sezonu.

Dlaczego kontrola pożniwna się opłaca?

  • redukuje ryzyko kosztownych awarii,
  • zapewnia pełną gotowość maszyny do sezonu,
  • pozwala zaplanować naprawy wcześniej i taniej,
  • wydłuża żywotność podzespołów,
  • minimalizuje przestoje w czasie żniw.

Jak podkreśla ekspert:

„Kontrola pożniwna to inwestycja w spokój i pewność pracy. Pozwala uniknąć wielu problemów, które mogą zatrzymać maszynę w najważniejszym momencie sezonu.”

Nowy robot SRBC już od 13 500 euro

0
Nowy robot SRBC już od 13 500 euro

SABI AGRI prezentuje nowy robot SRBC.

Rynek robotów rolniczych w ciągu ostatnich lat przyspieszył, a automatyzacja staje się jednym z fundamentów transformacji agroekologicznej. Coraz więcej producentów technologii próbuje zapełnić lukę między niewielkimi gospodarstwami poszukującymi dostępnych cenowo rozwiązań a skomplikowanymi, kosztownymi systemami autonomicznymi tworzonymi dotychczas głównie z myślą o dużych przedsiębiorstwach rolnych. SABI AGRI, francuska firma specjalizująca się w elektryfikacji maszyn dla rolnictwa, postanowiła odpowiedzieć na to wyzwanie. Wprowadzając na rynek nowego robota SRBC, producent deklaruje, że jego celem jest ulepszanie robotyki rolniczej i udostępnienie technologii automatycznych, rolnikom zajmującym się różnymi produkcjami.

Debiut robota SRBC został zaplanowany na targi SITEVI w Montpellier w listopadzie 2025 roku. Maszyna od początku budzi zainteresowanie nie tylko ze względu na swoją konstrukcję, ale również z powodu ceny, która w wersji podstawowej ma wynosić 13 500 euro. To wyraźny sygnał, że SABI AGRI chce zrewolucjonizować sposób, w jaki myślimy o wdrażaniu robotyki w rolnictwie. Do tej pory technologia autonomiczna była dla wielu rolników niedostępna – zbyt droga, zbyt skomplikowana lub trudna w serwisowaniu. Producent przekonuje, że SRBC ma te bariery znieść.

Robot SRBC – kompaktowa budowa, duża użyteczność

Nowy model został zaprojektowany jako robot gąsienicowy do pracy w różnych warunkach polowych. Jego masa własna wynosi około 200 kilogramów, co pozwala mu poruszać się po glebie bez ryzyka jej nadmiernego ugniatania. To szczególnie istotne w gospodarstwach ekologicznych i w uprawach wymagających ochrony struktury warstwy wierzchniej.

Robot napędzany jest w pełni elektrycznie, a zastosowane baterie o pojemności od 2,7 do 5,4 kWh umożliwiają nieprzerwaną pracę od pięciu do nawet dwunastu godzin, w zależności od zadań. Precyzja działania opiera się na technologii RTK o dokładności centymetrowej, co pozwala na realizowanie prac takich jak siew, pielęgnacja międzyrzędowa, lekkie zabiegi uprawowe czy monitoring plantacji. Prędkość robocza SRBC dochodzi do 3,5 km/h, a jego udźwig wynosi 250 kilogramów. Dodatkowo robot może ciągnąć narzędzia o masie do 500 kilogramów, dzięki czemu staje się wszechstronnym narzędziem, które wypełnia lukę pomiędzy autonomicznymi systemami polowymi a niewielkimi robotami typowo ogrodniczymi.

Jednym z głównych założeń projektu była modułowość. Robot może być dostarczany jako zestaw montażowy, co obniża koszt zakupu, a jednocześnie ułatwia przyszłą konserwację i modernizację. Rolnik zyskuje pełny dostęp do konstrukcji maszyny, co eliminuje konieczność serwisowania wyłącznie w autoryzowanych punktach. Modularność pozwala także na dodawanie kolejnych komponentów, takich jak sensory, nowe narzędzia robocze czy elementy sterujące.

Technologia w robocie SRBC zaprojektowana z myślą o rolnictwie przyszłości

SABI AGRI deklaruje, że robot SRBC nie jest jedynie maszyną, ale częścią większej filozofii, w której technologia ma wspierać agroekologię i ograniczać negatywny wpływ produkcji rolnej na środowisko. W praktyce oznacza to m.in. wdrażanie elektryfikacji sprzętu roboczego, co redukuje emisję CO₂, zmniejsza poziom hałasu i obniża koszty eksploatacji. Robot SRBC został opracowany tak, aby realizować wiele powtarzalnych zadań, które najczęściej pochłaniają czas operatorów. Należą do nich pielenie mechaniczne, drobne zabiegi uprawowe, monitoring stanu roślin, a nawet odstraszanie ptaków na plantacjach o wysokim ryzyku strat.

Jak podkreśla współzałożyciel przedsiębiorstwa, Alexandre Prévault Osmani, misją SABI AGRI jest umożliwienie rolnikom przejęcia pełnej kontroli nad narzędziami technologicznymi, które stosują. Chodzi o to, aby automatyzacja nie prowadziła do dalszej zależności użytkowników od zamkniętych systemów i trudnej w obsłudze elektroniki, lecz aby wspierała ich w codzienne pracy. Producent podkreśla, że SRBC ma być „robotem, który można zrozumieć”, w przeciwieństwie do wielu zbyt skomplikowanych systemów obecnych dziś na rynku.

Nowy robot SRBC już od 13 500 euro

Praktyczne zastosowania robota SRBC w gospodarstwie

Robot SRBC został pomyślany jako wielozadaniowa platforma robocza, która może wspierać różne typy produkcji. W uprawach warzywniczych sprawdzi się w pieleniach międzyrzędowych i w linii siewu, w gospodarstwach sadowniczych może pracować jako narzędzie monitorujące lub wspierać lekkie zabiegi pielęgnacyjne, natomiast w produkcji ekologicznej robot wspomaga prace wymagające precyzyjnego działania na niewielkiej głębokości.

Dzięki elektrycznemu napędowi robot działa w sposób niemal bezgłośny. To cecha istotna nie tylko dla komfortu operatora, ale również dla zwierząt gospodarskich oraz dla pracy nocnej w uprawach wymagających działania w określonych porach doby. Jego kompaktowa konstrukcja pozwala na pracę w wąskich międzyrzędziach, co umożliwia zastosowanie w wielu formach intensywnej uprawy roślin wymagających precyzyjnej mechanizacji.

Premiera robota SRBC i prezentacje na targach SITEVI 2025

Oficjalna premiera SRBC odbędzie się podczas targów SITEVI w Montpellier w dniach 25–27 listopada 2025 roku. Podczas wydarzenia SABI AGRI zaprezentuje pełną funkcjonalność robota, w tym możliwość samodzielnego montażu oraz demontażu, co ma być jednym z kluczowych atutów konstrukcji. Firma przewidziała także pokazy praktyczne z wykorzystaniem różnych narzędzi roboczych oraz prezentację najnowszych rozwiązań w zakresie elektrycznych systemów napędowych opracowanych przez producenta.

Ceny olejów roślinnych spadają pod presją malezyjskiego oleju palmowego i taniejącej ropy

0
skup

Spadek cen olejów roślinnych a produkcja oleju palmowego w Malezji

Zwiększona produkcja oleju palmowego w Malezji, słabszy popyt eksportowy i spadające ceny tego surowca obniżają ceny olejów roślinnych na rynkach światowych. Na giełdzie Bursa Malaysia kontrakty terminowe na olej palmowy FCPO1 z dostawą w grudniu spadły o 2,1% do 4069 ringgitów/t (981 USD/t). Eksperci podkreślają, że eksport oleju palmowego między 1 a 20 listopada zmniejszył się o 14–20% w porównaniu z październikiem.

Presja niskich cen ropy a ceny olejów roślinnych

Na ceny wywierana jest także presja spadku cen ropy naftowej. Styczniowe kontrakty na ropę Brent spadły o 3,7% do 62,6 USD/baryłkę, co wynika z sankcji wobec rosyjskiej ropy Urals i oczekiwań wzrostu globalnej podaży w przypadku porozumienia pokojowego między Ukrainą a Rosją.

Ceny olejów roślinnych na giełdach w Chinach, Chicago i Europie

Na giełdzie w Dalian kontrakty na olej sojowy spadły o 1,3%, a olej palmowy CPO1 o 2,24%. W Chicago grudniowe kontrakty na olej sojowy spadły o 3,8% do 1108 USD/t, utrzymując się na poziomie z poprzedniego tygodnia.

W Europie spadek cen oleju palmowego i sojowego wpływa także na ceny olejów roślinnych, w tym na olej rzepakowy. Notowania oleju rzepakowego na giełdzie Matif w Paryżu znajdują się pod presją, zwłaszcza w sektorze bioenergii, który wykorzystuje oleje roślinne.

Wypłaty dopłat dla rolników przekroczyły 11,29 mld zł – ARiMR przyspiesza wsparcie

0
Wypłaty dopłat przyspieszają

Wypłaty dopłat dla rolników nabierają tempa. Do 24 listopada 2025 r. ARiMR przekazała na konta gospodarstw już 11,29 mld zł zaliczek – zarówno w ramach dopłat bezpośrednich, jak i płatności obszarowych.

Priorytety w wypłatach dopłat dla rolników

W pierwszej kolejności środki trafiają do rolników najbardziej poszkodowanych przez warunki pogodowe. Szczególne znaczenie mają:

  • gospodarstwa z Żuław dotknięte anomaliami klimatycznymi,
  • rolnicy, którzy zgłosili siłę wyższą,
  • producenci poszkodowani przez nieuczciwych kontrahentów.

Do tej pory wypłacono:

  • 9,71 mld zł – dopłaty bezpośrednie + przejściowe wsparcie krajowe,
  • 1,58 mld zł – płatności obszarowe (ONW, rolno-środowiskowo-klimatyczne, ekologiczne).

Łącznie pieniądze trafiły do 1,17 mln gospodarstw.

Wysokość i zasady wypłat dopłat dla rolników

W ramach tegorocznej kampanii obowiązują następujące poziomy zaliczek:

  • 70% – dopłaty bezpośrednie i wsparcie krajowe,
  • 85% – płatności obszarowe.

Wypłaty dopłat dla rolników w formie zaliczek mogą być realizowane do końca listopada. Od 1 grudnia rozpocznie się wypłata sald końcowych.

Całkowita pula na wypłaty dopłat dla rolników w 2025 roku

Dopłaty są kluczowym elementem Wspólnej Polityki Rolnej UE. W kampanii 2025 całkowita pula środków przeznaczonych na wypłaty dopłat dla rolników wynosi około 19,2 mld zł.

Źródło: ARiRM

Pogoda 25 listopada- na wschodzie odwilż a w Sudetach śnieżyce

0
Pogoda 25 listopad
Pogoda 25 listopad

Pogoda- w środę w Kotlinie Kłodzkiej spadnie nawet 50 cm śniegu

Pogoda 25 listopad

Bieszczady i Beskid Niski odpocznie od zamieci. Stopniowo drogi będą otwierane do ruchu samochodów a energia elektryczna zacznie wracać do domóstw. Ale już widać kolejny śnieżny kataklizm- tym razem zwłaszcza w Kotlinie Kłodzkiej aż po rejon Karpacza, Szklarskiej Poręby- między wtorkiem a czwartkiem spadnie tam nawet 50 cm śniegu.

Najbliższej nocy padać ma na południu kraju- deszcz oraz marznący deszcz od okolic Warszawy po Kalisz, Wrocław- na zewnatrz będzie 0 stopni ale grunt jest zmarznięty i woda będzie marznąć. Na termometrach od -2 stopni na Kaszubach do 0 stopni na zachodzie i w centrum i do +2 na Podkarpaciu, Roztoczu, Małopolsce aż po Kotlinę Sandomierską.

W ciągu dnia słońce pojawi się na kilka chwil między Darłowem, Koszalinem, Kołobrzegiem a Szczecinem oraz być może na krótko na Podkarpaciu- im bliżej Bieszczad tym większa szansa.

Śnieg popada od Suwalszczyzny po Mazury, północno zachodnie Mazowsze, południowe, wschodnie, środkowe Kujawy, wschód i południe Wielkopolski po Dolny Śląsk. Opad mieszany bądź marznąca mżawka popada między Opolskiem, centrum Łódzkiego i Mazowsza po środkowe Podlasie. Na południu i w Lubelskim popada deszcz do 10 mm a na Wyżynie Krakowsko Częstochowskiej aż po Kielce, Mińsk Mazowiecki spadnie nawet 10-15 mm deszczu.

W środę nasz kraj podzieli front- na Podkarpaciu nawet +10 stopni a od Mazur po Kujawy, wschód Wielkopolski, Dolny Śląsk 0 stopni. Wiadomo, że przez Sudety a 100% pewność jest już, że przez Kotlinę Kłodzką przejdą potężne śnieżyce. Sypnie śniegiem pod 8-18 cm także w wąskim pasie gdzieś mniej więcej od Giżycka po Mławę, Turek, Kalisz, Kępno, Wrocław ale dokładna trasa znana będzie jutro po południu.

Pogoda w ostatnich 30 latach: https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

Badanie gleby na azot mineralny. Instrukcja pobierania próbek

0
Badanie gleby na azot mineralny

Badanie gleby na azot mineralny to kluczowy element racjonalnego nawożenia, zarówno na początku sezonu wegetacyjnego, jak i po jego zakończeniu. Wyniki analizy są wiarygodne tylko wtedy, gdy próbki glebowe zostaną pobrane w prawidłowy sposób, zgodnie z obowiązującymi wytycznymi. Poniższa instrukcja przedstawia zasady pobierania próbek na podstawie metodyki opracowanej przez IUNG w Puławach.

Termin pobierania próbek

Badanie gleby na azot mineralny wykonuje się wczesną wiosną, zawsze przed zastosowaniem nawozów mineralnych lub organicznych. Pozwala to określić realną zawartość azotu mineralnego w glebie przed rozpoczęciem wegetacji roślin. W przypadku analizy pożniwnej, której celem jest ocena pozostałości azotu po wegetacji roślin, próbki pobiera się jesienią, po zbiorze, z głębokości do 90 cm.

Nawozy azotowe w 3 formach. Jaką wybrać? Sprawdzamy!

Sposób i głębokość pobierania próbek

Badanie gleby na azot mineralny wymaga pobrania materiału z dwóch warstw profilu glebowego: od 0 do 30 cm oraz od 30 do 60 cm. Do tego celu stosuje się specjalne laski glebowe o odpowiedniej długości i średnicy. Najpierw pobiera się próbkę z warstwy 0–30 cm, a następnie, w tym samym otworze, z warstwy 30–60 cm. Taki sposób pobierania pozwala dokładnie ocenić ilość azotu dostępnego dla roślin zarówno w strefie korzeniowej, jak i poniżej.

Do pobrania prób glebowych rolnicy wykorzystują również wiertnice akumulatorowe. fot. M.Piśny

Powierzchnia reprezentowana przez jedną próbkę

Na polach o jednorodnych warunkach, takich jak podobna kategoria agronomiczna gleby, kompleks przydatności rolniczej czy wspólny przedplon, jedna próbka ogólna może reprezentować powierzchnię maksymalnie czterech hektarów. Jeżeli zmienność gleby jest większa, obejmująca zróżnicowanie gleb lub warunków uprawy, jedna próbka powinna pochodzić z obszaru nie większego niż jeden hektar. Aby uniknąć zaburzeń wyników, próbek nie pobiera się z obrzeży pola, pozostawiając pas o szerokości około czterech metrów.

Liczba próbek pierwotnych i przygotowanie próbki ogólnej

Jedna próbka ogólna powinna pochodzić z dziesięciu próbek pierwotnych, a w przypadku pól nawożonych organicznie – z piętnastu. Próbka ogólna powstaje poprzez dokładne wymieszanie wszystkich próbek pierwotnych pobranych z tej samej warstwy gleby. Z materiału usuwa się większe kamienie oraz fragmenty roślin. Następnie przygotowaną próbkę umieszcza się w szczelnym pojemniku lub w woreczku z tworzywa sztucznego.

Zawartość azotu mineralnego może się różnić w zależności od typu gleby. W tle klasyczny świder do pobierania prób. fot. M.Piśny

Opis i dostarczenie próbek do laboratorium

Próbki przeznaczone do badania gleby na azot mineralny muszą być odpowiednio opisane i przekazane wraz ze szkicem gospodarstwa lub mapą pól. Tak przygotowane próbki należy dokładnie zapakować i dostarczyć do analizy laboratoryjnej.

Warunki przechowywania próbek

Jeżeli próbki nie mogą zostać dostarczone do laboratorium od razu, można je przechowywać przez maksymalnie trzy dni w temperaturze od 2 do 5°C. Dłuższe przechowywanie jest możliwe jedynie w temperaturze około –18°C, co zabezpiecza przed zmianami zawartości azotu mineralnego.

Dotacje 2025 na maszyny do zbioru pasz. Sprawdź, jak wykorzystać ofertę FIRST CLAAS

0
Dotacje 2025 na maszyny do zbioru pasz. Sprawdź, jak wykorzystać ofertę FIRST CLAAS

Trwa nabór wniosków w ramach Krajowego Planu Strategicznego WPR 2023–2027, obejmujący dofinansowanie zakupu maszyn przeznaczonych do zbioru, w tym pasz zielonych. Jednocześnie rolnicy mogą skorzystać z dodatkowej promocji FIRST CLAAS, która pozwala połączyć dotacje unijne z zakupem nowoczesnych, bogato wyposażonych maszyn w atrakcyjnych cenach. Takie połączenie daje realną przewagę finansową i inwestycyjną na sezon 2026.

Nabór otwarto 20 listopada 2025 roku, a zasady zostały opisane w dokumencie „Wytyczne szczegółowe w zakresie przyznawania, wypłaty i zwrotu pomocy finansowej…” dla interwencji I.10.1.1 Inwestycje w gospodarstwach rolnych zwiększające konkurencyjność.

Dotacje 2025 na maszyny do zbioru pasz. Sprawdź, jak wykorzystać ofertę FIRST CLAAS

Obszar D: nowoczesny zbiór pasz z dofinansowaniem do 300 tys. zł

Najważniejszą częścią naboru jest obszar D, obejmujący zakup samojezdnych lub przyczepianych maszyn do zbioru. Wsparcie może wynieść maksymalnie 300 tys. zł na gospodarstwo, przy czym przewidziano możliwość wspólnej inwestycji kilku rolników. Wyłączone z dotacji są wyłącznie urządzenia transportowe.

O przyznaniu pomocy zdecyduje punktacja, w której oceniane są m.in.:

• inwestycja przyczyniająca się do poprawy jakości produkcji – 3 punkty
• udział w grupie rolników realizujących wspólne zakupy – 2 punkty
• innowacyjność lub wdrożenie rozwiązań cyfrowych – 3 punkty

W praktyce oznacza to, że szczególnie premiowane są gospodarstwa otwarte na współpracę oraz te, które inwestują w nowoczesne systemy cyfrowe, takie jak CLAAS Connect.

Dotacje 2025 na maszyny do zbioru pasz. Sprawdź, jak wykorzystać ofertę FIRST CLAAS

CLAAS Connect i FIRST CLAAS: połączenie technologii i ekonomii

Współczesne rolnictwo 4.0 wymaga nie tylko dobrych maszyn, ale również narzędzi cyfrowych wspierających precyzję i efektywność pracy. Zintegrowanie maszyn CLAAS z systemem CLAAS Connect pozwala w pełni wykorzystać ich potencjał — i jednocześnie zwiększa szansę na uzyskanie wyższej punktacji w naborze.

CLAAS Connect działa jak inteligentny asystent, który gromadzi i analizuje dane eksploatacyjne, zapewniając użytkownikowi pełną kontrolę nad maszyną. Umożliwia m.in.:

• monitorowanie pracy maszyn w czasie rzeczywistym
• analizę wydajności, zużycia paliwa i AdBlue
• szybką diagnostykę usterek oraz zgłaszanie kodów błędów
• dostęp do cyfrowej instrukcji obsługi
• dostęp do katalogu części oraz zarządzanie zamówieniami
• kalkulację zapotrzebowania na siatkę i folię

Dzięki temu zarządzanie gospodarstwem staje się bardziej przejrzyste, a prace polowe łatwiejsze do planowania i dokumentowania. FIRST CLAAS dodatkowo zapewnia korzystną cenę i bogate wyposażenie maszyn, co czyni inwestycję wyjątkowo opłacalną.

Dotacje 2025 na maszyny do zbioru pasz. Sprawdź, jak wykorzystać ofertę FIRST CLAAS

Maszyny do zbioru zielonki dostępne w promocji FIRST CLAAS

W naborze dotacyjnym można skorzystać z szerokiej oferty FIRST CLAAS. Rolnik zyskuje wówczas podwójnie: otrzymuje refundację kosztów oraz maszynę z atrakcyjnym, często wyższym niż standard, pakietem wyposażenia.

W promocji znajdują się:

• kosiarki DISCO 3200 CONTOUR, DISCO 9300 TREND, DISCO 3200F PROFIL
• zgrabiarka LINER 2800 TREND
• prasy VARIANT 560RC i ROLLANT UNIWRAP 630RC

Maszyny te wyposażono w rozwiązania ułatwiające pracę i zwiększające wydajność. VARIANT 560 RC wyróżnia się m.in. podbieraczem MULTIFLOW 2,1 m, układem centralnego smarowania i kamerą PROFI CAM.
ROLLANT 630RC UNIWRAP oferuje rotor ROTO CUT, komorę cięcia PRO, system MAXIMUM PRESSURE SYSTEM PLUS oraz ogumienie 600/55 R26.5 — z możliwością doposażenia w automatyczne smarowanie, kamerę czy terminal CEMIS 700.

To maszyny stworzone dla gospodarstw oczekujących wysokiej trwałości, powtarzalnych parametrów zbioru i maksymalnego skrócenia czasu pracy.Maszyny CLAAS spełniają kryteria naboru MRiRW

Wszystkie urządzenia oferowane w ramach FIRST CLAAS są zgodne z wymaganiami Ministerstwa Rolnictwa, co oznacza, że ich zakup może zostać objęty refundacją. Maszyny zielonkowe tej marki poprawiają konkurencyjność gospodarstw i realnie wpływają na ich rentowność — co jest kluczowym argumentem w dokumentacji wnioskowej.

Refundacja kosztów kwalifikowalnych wynosi:

45% standardowo
65% dla młodych rolników

Z dotacji mogą korzystać gospodarstwa o powierzchni do 300 ha oraz wielkości ekonomicznej między 25 tys. a 250 tys. euro.

FIRST CLAAS + dotacja WPR: inwestycja, która procentuje

Połączenie naboru dotacyjnego z promocją FIRST CLAAS to jedna z najlepszych okazji inwestycyjnych dla gospodarstw specjalizujących się w produkcji pasz. Rolnicy otrzymują maszynę o wysokim standardzie wyposażenia, wsparcie technologiczne w postaci CLAAS Connect oraz znaczące wsparcie finansowe z funduszy unijnych.

Ceny jęczmienia w UE przewyższają ceny pszenicy na tle rosnącego popytu eksportowego

0
ceny jęczmienia rosną

Ceny jęczmienia paszowego w Europie osiągnęły poziom porównywalny z cenami pszenicy konsumpcyjnej, a w niektórych regionach je przewyższają – to nietypowa sytuacja na rynku zbóż. Silny popyt eksportowy oraz ograniczona podaż ziarna powodują wzrost kosztów dla nabywców, zwłaszcza w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie.

Rosnące ceny jęczmienia a dostępność w UE

Chociaż ogólne ceny jęczmienia pozostają poniżej ubiegłorocznych poziomów, jego relatywna siła względem pszenicy zaskoczyła rynek. Szybkie wysyłki z Francji do Chin, ograniczona sprzedaż w UE oraz transformacja Turcji z eksportera w importera po słabych zbiorach zmniejszyły dostępność zboża. Jak podkreślają niemieccy handlowcy, „jęczmień jest obecnie jak złoto”.

Ceny jęczmienia na poziomie pszenicy

Według szacunków, jęczmień paszowy w Europie Zachodniej i regionie bałtyckim kosztuje 221–226 USD za tonę FOB z dostawą w grudniu, czyli tyle samo co pszenica. Z kolei jęczmień z Morza Czarnego wyceniany jest na 227–229 USD za tonę FOB. Francja już wysłała połowę przewidywanego eksportu jęczmienia spoza UE w sezonie 2025/26, w tym niemal 900 000 ton do Chin, i kontynuuje dostawy do Arabii Saudyjskiej.

Rekordowy eksport jęczmienia z UE

Eksport jęczmienia z UE rośnie w rekordowym tempie – w tym sezonie już 4,27 mln ton trafiło na rynki zagraniczne, podczas gdy w analogicznym okresie poprzedniego sezonu było to tylko 1,86 mln ton. To oznacza wzrost o 130% w skali roku.

Najwięksi odbiory unijnego jęczmienia – tabela

Źródło: KE