Strona główna Blog Strona 11

Zagroda edukacyjna i gospodarstwo demonstracyjne w gospodarstwie państwa Gadzińskich

0

Żywność prosto od producenta jest szczególnie ceniona. Zajmujący się taką sprzedażą robią to zwykle pod hasłem RHD czyli Rolniczego Handlu Detalicznego, lub MLO, czyli sprzedaży lokalnej, marginalnej i ograniczonej. Rozbiorem wołowiny i jej sprzedażą bezpośrednią zajmuje się też Michał Gadziński z Chróściny Opolskiej.

Bydło mięsna zamiast mlecznego

– Nasze gospodarstwo jest prowadzone już od kilku pokoleń mówi Pan Michał. – Najpierw byli to moi dziadkowie, rodzice, a teraz my z żoną zajmujemy się prowadzeniem gospodarstwa. Na przestrzeni tych kilku pokoleń gospodarstwo się zmieniało. My akurat z żoną zrezygnowaliśmy z bydła mlecznego. Przeszliśmy w bydło mięsne, w sprzedaż bezpośrednią. Zaczęliśmy też prowadzić zagrodę edukacyjną. W tej chwili gospodarstwo ma hektarów własnych 130. Przede wszystkim są to użytki zielone, ale też uprawy, które przeznaczamy na pasze dla bydła mięsnego.

Czas na owce

Państwo Gadzińscy mają też w gospodarstwie owce, które też służą jako element do treningów pasterskich i podczas różnych imprez pasterskich.

– Owce są rasy Suffolk. Wcześniej mieliśmy wrzosówkę. Wrzosówka jest wybitnie niemięsną rasą i opłacalność tej wrzosówki jest na bardzo niskim poziomie. Dlatego uznaliśmy, że pójdziemy w trochę bardziej mięsną rasę Suffolk. Ceny w skupie za sztuki tej rasy są zdecydowanie wyższe.

Angusy na pastwisku

W gospodarstwie jest bydło mięsne rasy Angus. Zdecydowali się na tę rasę dlatego, że nadaje się rasa do chowu ekstensywnego. Są wypasane, ale też mają małe wymagania. Jednocześnie są bezrożne, więc mniej groźne dla człowieka. Pastwiska stanowią bazę paszową.

Rozbiór w gospodarstwie

– Sztuki, które wypasają się na naszych łąkach, później trafiają do ubojni – mówi Pan Michał. – Ta rasa daje bardzo dobrej jakości mięso, co przy sprzedaży bezpośredniej jest bardzo istotne. Miesięcznie udaje nam się sprzedać około 3-4 sztuki. To jest taki maksymalny pułap, który jesteśmy w stanie osiągnąć ze względu na wielkość zakładu, no i też na nasze możliwości. Do nas należy rozbiór, a najlepsze z partii wołowiny sezonujemy na sucho i na mokro, pakujemy i wydajemy klientom. Wiosną i latem w sezonie grillowym pewne partie mięsa schodzą bardziej, np. steki. W zimie lepiej schodzą partie mięsa przeznaczone do długiego duszenia, jak np. rolady. Przede wszystkim sprzedajemy wołowinę, mięso surowe. Nie przetwarzamy, ale sezonujemy też steki. Każdy element wołowy jest u nas dostępny, niestety bez żadnych przetworów.

Baranina w planach

Rolnicy chcieliby zająć się też sprzedażą jagnięciny, baraniny.

– Myślę, że rynek zbytu by był, bo klienci bardzo często o nią pytają, ale nie mamy w pobliżu żadnej ubojni owiec czy innych małych zwierząt gospodarskich, a nie możemy sobie tutaj na to pozwolić, żeby w gospodarstwie ubijać i też tym samym nie możemy sprzedawać takiego mięsa. Zastanawiamy się też nad powiększeniem zakładu, bo zwiększa się popyt. Myślę, że jest to dobry sposób, żeby tutaj ustabilizować przychody w gospodarstwie. My tu akurat jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że jesteśmy blisko dużego miasta, blisko Opola, więc ułatwi nam po prostu dotrzeć do klientów.

Gospodarstwo demonstracyjne

Hodowcy od dwóch lat są gospodarstwem demonstracyjnym. Są już na tyle dobrze wyposażeni, że mogą przyjmować czy to innych rolników, czy doradców, pochwalić się swoją wiedzą, ale też skorzystać właśnie z wiedzy i doświadczenia innych.

Zawody psów pasterskich

W gospodarstwie od dziesięciu lat odbywają się zawody psów pasterskich na różnych etapach: eliminacje do mistrzostw Europy, odbywały się też mistrzostwa Polski. Zawody zyskują coraz większą popularność.

– Początkowo to były tylko lokalne zawody. W tej chwili przyjeżdżają do nas Czesi, oczywiście Polacy, ale też inne kraje nas odwiedzają. Myślę, że to się mocno wpisało w tradycję gospodarstwa. Odbywają się też treningi psów pasterskich. Jesteśmy mocno z tym pasterstwem związani i myślę, że będziemy to kontynuować.

I jeszcze zagroda edukacyjna

Planów mają sporo, ale w tej chwili głównie skupiają się na zagrodzie edukacyjnej, która się cały czas tworzy. Już przyjmują wycieczki, odwiedzają ich goście, niemniej jednak jeszcze mają w tym temacie sporo do zrobienia i teraz jest to najbliższe przedsięwzięcie, z którym muszą sobie poradzić.

dr Mariusz Drożdż

170 lat hodowli – polowy jubileusz KWS w Suchodębiu

0
KWS w Suchodębiu

Firma KWS Polska podczas wydarzenia Demo Farma 2026 zaprezentowała najnowsze odmiany roślin uprawnych oraz kierunki rozwoju hodowli. Tegoroczna edycja miała wyjątkowy charakter, ponieważ towarzyszyła obchodom 170-lecia działalności KWS na świecie. Zobacz co działo się podczas jubileuszu KWS w Suchodębiu.

Demo Farma KWS w Suchodębiu

10 czerwca w Suchodębiu (woj. łódzkie) odbyła się „Demo Farma 2026”, organizowana przez firmę KWS Polska. Poletka demonstracyjne zlokalizowano na polach należących do gospodarstwa rolnego Edwarda Dutkowskiego. Platforma wchodzi w skład 10 stacji doświadczalnych rozmieszczonych na terenie całego kraju. Prowadzone są na nich testy wdrożeniowe nowych odmian oraz szeroki zakres doświadczeń hodowlanych.

– To już kolejna edycja Demo Farmy. Dla nas jest to doskonałe miejsce do spotkań z rolnikami oraz wzajemnej wymiany opinii i doświadczeń. Prezentujemy tutaj zarówno nasze nowości, jak i topowe odmiany. Ten rok jest dla nas szczególny, bowiem świętujemy 170-lecie KWS na świecie. Zaczynaliśmy od hodowli buraka cukrowego, a obecnie możemy poszczycić się odmianami we wszystkich kluczowych gatunkach – mówił Piotr Paroboczy, prezes zarządu KWS Polska.

KWS prezentuje dorobek hodowlany. Nowe żyto i innowacyjne rzepaki [SPRAWDŹ!]

Siła postępu hodowlanego

Podczas Demo Farmy goście mieli okazję zapoznać się z szeroką ofertą 67 odmian zbóż ozimych i jarych, rzepaku ozimego, kukurydzy, buraka cukrowego oraz słonecznika. Obecni na wydarzeniu przedstawiciele i specjaliści firmy KWS Polska oprowadzali zainteresowanych rolników po przygotowanej kolekcji.

– Nasze odmiany są cenione przez polskich rolników. Dzięki ich zaufaniu i decyzjom zakupowym utrzymujemy kluczową pozycję na krajowym rynku nasiennym i podążamy za rosnącymi wymaganiami plantatorów. Postęp hodowlany w KWS jest bardzo dynamiczny – podkreślał Piotr Paroboczy.

Co w glebie piszczy

Ciekawym punktem wydarzenia była także prelekcja w odkrywce glebowej, którą poprowadził dr hab. Bartłomiej Glina, naukowiec z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Spotkanie zwieńczył konkurs z wartościowymi nagrodami.

Nie boją się chorób i szkodników! Nowe odmiany rzepaku Limagrain

0
Odmiany rzepaku Limagrain

Rzepak ozimy to niezwykle popularny gatunek w Polsce. W 2026 roku został wysiany na areale miliona hektarów. Jego uprawa nie należy jednak do najłatwiejszych. Plantatorzy mierzą się z wieloma – znanymi, ale i nowymi – problemami. Z pomocą przychodzą hodowcy z najnowszą, wyselekcjonowaną genetyką. Sprawdzamy nowe odmiany rzepaku Limagrain.

Rzepaczany lider

Limagrain ma w swojej ofercie wiele odmian różnych gatunków roślin uprawnych. Szczególnie ważnym segmentem dla firmy jest rzepak ozimy. Na polskim rynku w ofercie firmy dostępne są obecnie 44 odmiany, w tym 6 z oferty ogólnej, a 38 z wyłącznościowej. 

– Od 4 lat utrzymujemy pozycję lidera w rzepaku na polskim rynku. Spoglądając na dane, szacujemy, że rynek nasienny rzepaku hybrydowego w 28% należy do nas. Jesteśmy z tego niezwykle dumnimówił Jacek Wojciechowski, menadżer produktu rzepak i zboża w firmie Limagrain Polska.

Hodowlany kierunek

Postęp biologiczny przynosi dziesiątki, a nawet setki odmian. Znaczący progres jest szczególnie widoczny w hodowli rzepaku. W obliczu zmian klimatycznych, rosnących kosztów produkcji czy presji agrofagów hodowcy zwracają coraz większą uwagę nie tylko na wzrost potencjału plonowania, ale także na inne cechy.

– Warto wspomnieć o naszych dwóch najnowszych osiągnięciach. Jest to podwyższona wytrzymałość na żerowanie pchełki rzepakowej oraz przełamanie negatywnej korelacji zaolejenia z odpornością na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion – wspominał Jacek Wojciechowski.

Nowy światowy rekord plonu rzepaku z odmiany LG Avenger. Rolnik zebrał 7,52 t/ha! [SPRAWDŹ!]

Kluczowa zdrowotność

W najnowszych odmianach łączone są cechy tolerancji lub odporności na wiele chorób. Celem jest utrzymanie w pełni żywej rośliny i sprawnego systemu przewodzącego, który odpowiada za transport wody i składników pokarmowych, a tym samym za prawidłowe wypełnienie łuszczyn i budowanie plonu.

Nasze programy hodowlane podążają w kierunku poszukiwania tolerancji i odporności. Pakiet Zdrowa Łodyga łączy odporność i tolerancję na trzy ważne choroby, tj. suchą zgniliznę kapustnych, cylindrosporiozę i wertycyliozę – podkreślał Jacek Wojciechowski.

Twarda łuszczyna

Coraz częściej dojrzały i gotowy do zbioru łan osypuje się w wyniku anomalii pogodowych. Hodowcy rzepaku pochylili się nad tym problemem, pracując nad poprawą odporności na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion przed zbiorem. Odpowiada za to cecha POSH (ang. Pod Shatter Resistance).

W naszej ofercie dostępne są odmiany, które łączą odporność na pękanie łuszczyn z bardzo wysokim zaolejeniem nasion. Należą do nich między innymi najnowsze kreacje, takie jak LG Avenger, LG Adrenalin oraz LG Aldente – wymieniał Jacek Wojciechowski z Limagrain.

Kiła niestraszna

Bardzo ważnym segmentem dla Limagrain pozostają odmiany z odpornością na kiłę kapusty. Dotychczasowe kreacje z oferty oraz wdrażane nowości mają potwierdzoną odporność na specyficzne rasy patogenu, co zostało potwierdzone w badaniach Instytutu Ochrony Roślin – PIB w Poznaniu.

– Naszą czołową odmianą jest LG Scorpion, znana już naszym klientom od lat, a także LG Barracuda i LG Tarantula. Cały czas wprowadzamy nowości, powiększając segment odmian kiłoodpornych, gdzie również utrzymujemy pozycję rynkowego lidera – podkreślał Jacek Wojciechowski.

Odmiany rzepaku Limagrain w praktyce. Sprawdzamy opinie rolnika

Testowane w różnych warunkach

Odmiany rzepaku Limagrain są hodowane w niemieckich i francuskich stacjach. Nie zmienia to jednak faktu, że są testowane na szeroką skalę. Przechodzą rygorystyczne próby – od srogich mrozów po długotrwałe susze – w różnych zakątkach Europy, a nawet świata.

– W samej Polsce analizujemy linie, rody i odmiany na 1750 poletkach. Kolejne dziesiątki doświadczeń i badań rejestrowych są zlokalizowane w wielu innych krajach europejskich. To pokazuje, że nasze odmiany dają sobie radę w każdych warunkach – spuentował Jacek Wojciechowski.

Uczestniczył w rozmowach polsko-ukraińskich! Czego żądają ukraińscy rolnicy po dołączeniu do UE?

0
Ukraina

Ukraina i jej przygotowania do członkostwa w Unii Europejskiej nabierają tempa. Jednym z najważniejszych tematów pozostaje jednak rolnictwo, które od początku budzi ogromne emocje zarówno w Polsce, jak i w innych krajach Wspólnoty. Podczas niedawnych rozmów bilateralnych przedstawiciele ukraińskiego Ministerstwa Rolnictwa zaprezentowali swoją wizję funkcjonowania sektora rolnego po akcesji do UE.

Propozycje spotkały się z ostrą reakcją polskich organizacji rolniczych. Zdaniem ich przedstawicieli część postulatów oznaczałaby uprzywilejowanie ukraińskich producentów kosztem gospodarstw funkcjonujących już dziś według unijnych zasad.

O kulisach spotkania opowiada Damian Murawiec – rolnik z powiatu elbląskiego oraz przedstawiciel Ogólnopolskiego Protestu Rolników.

Ukraina chce specjalnych warunków wejścia do Unii Europejskiej

Rozmowy pomiędzy stroną polską a delegacją Ukrainy dotyczyły przede wszystkim warunków funkcjonowania ukraińskiego rolnictwa po ewentualnym przystąpieniu tego kraju do Unii Europejskiej.

Jak relacjonuje Damian Murawiec, ukraińska delegacja była bardzo dobrze przygotowana. Zaprezentowała szczegółowe analizy oraz dane dotyczące produkcji rolnej, jednak – jego zdaniem – informacje zostały przedstawione w sposób wybiórczy, tak aby uzasadnić postulaty strony ukraińskiej.

Najwięcej emocji wzbudziły cztery główne propozycje, które miałyby obowiązywać po akcesji Ukrainy do UE.

Jakie postulaty przedstawiła Ukraina podczas rozmów z Polską?

Według przedstawionej propozycji Ukraina oczekuje:

  • 10-letniego okresu przejściowego, podczas którego dostosowywałaby swoje rolnictwo do wymogów Unii Europejskiej;
  • pełnego dostępu do dopłat bezpośrednich i funduszy unijnych już od pierwszego dnia członkostwa;
  • możliwości równoległego funkcjonowania dwóch systemów produkcji – zgodnego z normami UE na rynek europejski oraz obecnych standardów przy eksporcie do państw trzecich;
  • odroczenia obowiązku stosowania unijnych przepisów dotyczących środków ochrony roślin, w tym ograniczeń związanych z pestycydami.

To właśnie ostatni punkt wzbudził największy sprzeciw polskich organizacji rolniczych.

Ukraina i polskie rolnictwo. Dlaczego rolnicy protestują?

Zdaniem przedstawicieli polskich organizacji rolniczych takie rozwiązania oznaczałyby powstanie nierównych warunków konkurencji.

Rolnicy zwracają uwagę, że od wielu lat funkcjonują zgodnie z coraz bardziej restrykcyjnymi przepisami dotyczącymi ochrony środowiska, stosowania środków ochrony roślin czy dobrostanu zwierząt. Wprowadzenie wyjątków dla Ukrainy mogłoby sprawić, że koszty produkcji po stronie ukraińskiej byłyby zdecydowanie niższe.

Jak podkreśla Damian Murawiec, w takiej sytuacji wielu producentów z Polski i innych krajów Unii Europejskiej mogłoby nie wytrzymać konkurencji.

Jeżeli Ukraina otrzymałaby takie preferencje, polscy i europejscy producenci byliby skazani na porażkę. Część gospodarstw po prostu nie wytrzymałaby takiej konkurencji – ocenia Damian Murawiec.

Czy Ukraina będzie miała przewagę nad rolnikami z UE?

Podczas spotkania polska strona zwracała uwagę również na różnice pomiędzy rolnictwem obu krajów.

Średnia powierzchnia gospodarstwa w Polsce wynosi około 11–12 hektarów, podczas gdy na Ukrainie funkcjonują wielkotowarowe przedsiębiorstwa liczące często tysiące hektarów. Do tego dochodzą bardzo dobre gleby oraz korzystniejsze warunki klimatyczne w wielu regionach Ukrainy.

Zdaniem uczestników rozmów już dziś oznacza to znaczącą przewagę konkurencyjną, która mogłaby jeszcze wzrosnąć po wprowadzeniu proponowanych preferencji.

Rolnicy zwracali także uwagę, że część danych prezentowanych przez stronę ukraińską wymaga szerszego kontekstu. Jako przykład podano eksport rzepaku. Według przedstawionych informacji sprzedaż nasion do UE znacząco spadła, jednak – jak podkreślają polscy rolnicy – wynika to głównie z rozwoju przetwórstwa na Ukrainie i eksportu gotowego oleju rzepakowego, który coraz częściej trafia na europejski rynek.

Akcesja Ukrainy do UE. Jakie mogą być skutki dla polskich gospodarstw?

Zdaniem Damiana Murawca najbardziej zagrożone są sektory, w których Polska od lat należy do europejskich liderów.

Chodzi przede wszystkim o produkcję zbóż, rzepaku, drobiu, jaj, warzyw czy owoców. To właśnie w tych branżach pojawienie się dodatkowej konkurencji na preferencyjnych zasadach mogłoby najmocniej wpłynąć na opłacalność produkcji.

Rolnicy podkreślają, że wiele gospodarstw już dziś zmaga się z niską rentownością, wysokimi kosztami produkcji oraz skutkami wcześniejszego napływu produktów rolnych z Ukrainy.

Ich zdaniem dalsze otwieranie rynku bez zachowania równych zasad mogłoby pogłębić problemy ekonomiczne polskiego rolnictwa.

Ukraina a import żywności. Gdzie możliwy jest kompromis?

Przedstawiciele organizacji rolniczych zaznaczają jednak, że nie wszystkie sektory muszą być całkowicie zamknięte na współpracę.

Jednym z przykładów są rośliny białkowe, zwłaszcza soja. Polska od lat importuje ogromne ilości białka paszowego, dlatego – zdaniem Damiana Murawca – zwiększenie dostaw z Ukrainy mogłoby być rozważane, pod warunkiem że priorytet nadal otrzyma rozwój krajowej produkcji.

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku rzepaku. Jeżeli polskie tłocznie nie byłyby w stanie pozyskać wystarczającej ilości surowca od krajowych producentów, dopiero wtedy można byłoby rozważyć uzupełnianie niedoborów importem z Ukrainy.

Rolnicy podkreślają jednak, że pierwszeństwo powinien zawsze mieć polski producent, a import powinien jedynie uzupełniać rzeczywiste braki rynku.

Rolnicy apelują o równe zasady dla Polski i Ukrainy

Choć rozmowy mają charakter konsultacyjny, środowiska rolnicze zapowiadają dalsze monitorowanie procesu akcesyjnego Ukrainy.

Zdaniem uczestników rozmów ewentualne rozszerzenie Unii Europejskiej nie może odbywać się kosztem polskich producentów. Wszyscy producenci powinni działać według tych samych zasad, ponosząc podobne koszty i spełniając identyczne wymagania środowiskowe.

Rolnicy podkreślają, że nie sprzeciwiają się samej współpracy z Ukrainą, jednak oczekują równych zasad konkurencji oraz pełnego dostosowania ukraińskiego rolnictwa do unijnych standardów przed uzyskaniem pełnego dostępu do wspólnego rynku i funduszy.

Jak podkreśla Damian Murawiec, tylko takie rozwiązanie pozwoli zachować uczciwą konkurencję na wspólnym rynku i zabezpieczy przyszłość polskich gospodarstw rodzinnych.

Porzeczki ugotowane na krzewach! Ponad 40°C przyniosło niemal 100% strat!

0

Afrykańskie upały, które przetaczają się przez Polskę, zbierają dramatyczne żniwo na polach i plantacjach. Sytuacja w wielu regionach kraju – a szczególnie w środkowej Polsce – jest krytyczna. Ekstremalna temperatura, dochodząca w cieniu do 40°C, w połączeniu z długotrwałą suszą rolniczą dosłownie pali uprawy. Rolnicy bezradnie rozkładają ręce: o ile straty w tegorocznych plonach w wielu miejscach sięgają niemal 100%, o tyle prawdziwym wyzwaniem będzie uratowanie samych roślin na kolejne lata.

Dramat plantatorów porzeczki: Owoce „ugotowane” na krzewach

Najgorsza sytuacja panuje w środkowej Polsce. Na plantacjach porzeczek doszło do bezprecedensowej katastrofy, co doskonale obrazuje materiał wideo:

Owoce na krzewach uległy dosłownemu „ugotowaniu” pod wpływem słońca – stały się miękkie, sczerniałe, a następnie uschły na wiór. Straty w plonie w wielu gospodarstwach wynoszą blisko 100%, co oznacza, że tegoroczny zbiór porzeczek w tych rejonach przestał istnieć.

Co gorsza, ucierpiały nie tylko owoce. Ekstremalna temperatura od strony rozgrzanej ziemi spowodowała masowe usychanie całych krzewów i opadanie liści. Plantatorów czeka teraz długa i kosztowna walka o odbudowę plantacji i regenerację samych roślin, by mogły owocować w przyszłych sezonach.

Uprawa kukurydzy i warzyw w krytycznym stanie

Fala upałów uderzyła rykoszetem również w inne sektory produkcji roślinnej.

Uprawa kukurydzy: W regionach, gdzie od dawna nie odnotowano opadów deszczu, kukurydza wygląda fatalnie. Jak widać na zdjęciu:

Plantacje warzyw (kapusta): Słońce sparaliżowało także producentów warzyw gruntowych. Liście kapusty, które zwiędły od upału i osunęły się na rozgrzaną glebę, w kontakcie z podłożem momentalnie wyschły na wiór.

Rekord temperatury pobity – 40,5°C w Słubicach

Oficjalne komunikaty Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) mówią o rekordzie temperatury na poziomie około 40,5°C odnotowanym w Słubicach. Jednak zdaniem wielu ekspertów i samych rolników, dane te nie oddają pełni dramatu ze względu na zbyt rzadką sieć stacji pomiarowych instytutu.

W pełni wiarygodne pomiary ze stacji Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG) w Puławach oraz lokalne stacje meteorologiczne wskazują, że słupki rtęci mogły osiągnąć z całą pewnością nawet 41,1°C. Potwierdzają to analogiczne, oficjalne odczyty z Niemiec tuż przy polskiej granicy, gdzie sieć pomiarowa jest gęstsza. Przy gruncie temperatura w wielu miejscach przekroczyła porażające 45°C.

Prognoza pogody: Tropikalna noc i kontynuacja upałów

Przed nami kolejna niezwykle trudna i niebezpieczna noc. Instytuty meteorologiczne zapowiadają zjawisko tzw. nocy tropikalnej:

W pasie od okolic Łodzi, przez Warszawę, Kozienice, Puławy, aż po Roztocze temperatura nad ranem nie spadnie poniżej 22–25°C. Na południu i wschodzie Mazowsza, w Lubelskiem, Łódzkiem, Podkarpackiem, Świętokrzyskiem oraz w Małopolsce termometry wskażą od 20 do 22°C. Chłodniej będzie jedynie na północy i zachodzie – od Podlasia po Kaszuby, Kujawy i Wielkopolskę (od 16 do 19°C).

W nocy lokalnie mogą pojawić się burze. Zagrzmi miejscami w pasie od Warmii po Kujawy, na zachodzie Łódzkiego, wschodzie Wielkopolski, a także na Opolszczyźnie, Dolnym Śląsku oraz na zachodzie Górnego Śląska.

Jaki będzie wtorek?

Wtorek przyniesie zmianę kierunku wiatru na północny (w centrum momentami silniejszy), jednak nie da on oczekiwanego wytchnienia. Dzień będzie na ogół suchy, a szanse na opady deszczu i burze będą znikome – ewentualne zjawiska wystąpią jedynie na krańcach wschodnich.

Temperatura nadal będzie ekstremalna. Przyjemnie i rześko zrobi się wyłącznie na Kaszubach, Żuławach oraz na Warmii (od 20 do 24°C). Z kolei na południowym wschodzie kraju, w rejonie Przemyśla i Strzyżowa, termometry ponownie mogą wskazać astronomiczne 37°C.

AGRO-TECH Minikowo 2026 – program, wystawcy, dojazd i najważniejsze informacje

0
AGRO-TECH Minikowo

Targi AGRO-TECH Minikowo 2026 to jedno z największych wydarzeń rolniczych w północnej Polsce. Już 4 i 5 lipca 2026 roku na terenach Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie spotkają się producenci rolni, przedstawiciele firm z branży agro, doradcy oraz pasjonaci nowoczesnego rolnictwa. Na odwiedzających czeka bogata ekspozycja maszyn, środków do produkcji rolnej oraz liczne nowości technologiczne.

Kiedy odbędą się targi AGRO-TECH Minikowo 2026?

Targi AGRO-TECH Minikowo 2026 odbędą się w dniach 4-5 lipca 2026 roku w godzinach 10.00-16.00. Wydarzenie od lat należy do najważniejszych imprez rolniczych w regionie, przyciągając zarówno profesjonalnych producentów rolnych, jak i osoby zainteresowane nowoczesnymi rozwiązaniami dla gospodarstw.

Co czeka na odwiedzających targi AGRO-TECH Minikowo?

Każdego roku AGRO-TECH Minikowo odwiedza ponad 30 tysięcy osób, a swoją ofertę prezentuje ponad 300 wystawców z Polski i zagranicy. To doskonała okazja, aby zapoznać się z najnowszymi rozwiązaniami dla rolnictwa, porównać oferty producentów oraz porozmawiać bezpośrednio z przedstawicielami firm.

Nowoczesne maszyny i technika rolnicza

Największą część ekspozycji stanowią ciągniki, kombajny oraz maszyny do uprawy, siewu, pielęgnacji i zbioru roślin. Technika rolnicza zajmuje około 75% powierzchni wystawienniczej, dzięki czemu odwiedzający mogą zobaczyć najnowsze modele oraz innowacyjne rozwiązania dla gospodarstw.

Konkursy hodowlane i prezentacja najlepszych zwierząt

Drugiego dnia wydarzenia odbędzie się Konkurs Młodego Hodowcy, a następnie uroczyste wręczenie nagród dla najlepszych hodowców połączone z pokazem wyróżnionych zwierząt w kategoriach superczempion, czempion i wiceczempion.

Środki do produkcji rolnej i wyposażenie gospodarstw

Na targach prezentowane będą również nawozy, środki ochrony roślin, materiał siewny, urządzenia do transportu i magazynowania płodów rolnych, wyposażenie budynków inwentarskich, rozwiązania dla hodowli zwierząt oraz szeroka oferta usług dla rolnictwa.

Dzień Pola i ponad 200 stoisk wystawców

Przez cały weekend będzie można odwiedzić ponad 200 stoisk wystawców prezentujących maszyny rolnicze, środki do produkcji, rozwiązania dla hodowli oraz nowoczesne technologie dla gospodarstw. Dodatkowo 5 lipca w Stacji Doświadczalnej Oceny Odmian w Chrząstowie odbędzie się „Dzień Pola”, podczas którego zaprezentowane zostaną porejestrowe doświadczenia odmianowe i agrotechniczne. Nie zabraknie również stoiska informacyjno-promocyjnego Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wraz z podległymi instytucjami.

Program targów AGRO-TECH Minikowo 2026

Sobota, 4 lipca

Godzina Miejsce Wydarzenie
HALA WIDOWISKOWA
8:30–12:00 Hala widowiskowa Wycena bydła mlecznego oraz wybór superczempionów.
12:00 Hala widowiskowa Oficjalne otwarcie wydarzeń targowych:
– Międzynarodowych Targów Rolno-Przemysłowych AGRO-TECH
– Kujawsko-Pomorskich Dni Pola
– Regionalnej Wystawy Zwierząt Hodowlanych
– Pokazów zielonkowych INTER-VAX z firmą SAMASZ
POLE POKAZOWE
13:00 Pole pokazowe Pokazy zielonkowe INTER-VAX z firmą SAMASZ.

Niedziela, 5 lipca

Godzina Miejsce Wydarzenie
HALA WIDOWISKOWA
10:00–11:00 Hala widowiskowa Konkurs Młodego Hodowcy.
11:00–13:00 Hala widowiskowa Wręczenie nagród wyróżnionym hodowcom połączone z pokazem nagrodzonych zwierząt w kategorii: superczempion, czempion i wiceczempion.
16:00 Hala widowiskowa Zakończenie wydarzeń targowych.
POLE POKAZOWE
13:00 Pole pokazowe Pokazy zielonkowe INTER-VAX z firmą SAMASZ.

Ponadto w programie

Godzina Miejsce Wydarzenie
Cały dzień Teren targów Stoisko informacyjno-promocyjne Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz podległych instytucji.
8:00–17:00 SDOO Chrząstowo „Dzień Pola” w Stacji Doświadczalnej Oceny Odmian w Chrząstowie – porejestrowe doświadczenia odmianowe i agrotechniczne (5 lipca).
Cały dzień Teren targów Ponad 200 wystawców zaprasza na swoje stoiska.

Targi Minikowo 2026 – gdzie? Lokalizacja i organizator

Wydarzenie odbędzie się na terenach Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie, który od wielu lat organizuje jedne z największych targów rolniczych w Polsce.

Jak dojechać na targi w Minikowie?

Minikowo położone jest w województwie kujawsko-pomorskim, niedaleko Nakła nad Notecią i Bydgoszczy. Do terenów wystawowych można wygodnie dojechać samochodem z głównych tras regionu. W czasie targów organizator przygotowuje odpowiednie oznakowanie ułatwiające dojazd na miejsce wydarzenia.

Parking podczas targów AGRO-TECH Minikowo

Dla odwiedzających przygotowane zostaną parkingi zlokalizowane w pobliżu terenów wystawowych. Opłata za parking wynosi 10 zł, a dojazd na miejsce będzie odpowiednio oznakowany przez organizatorów, co ułatwi sprawne dotarcie na targi nawet przy dużej liczbie uczestników.

Czy wstęp na targi AGRO-TECH Minikowo jest bezpłatny?

Tak. Wstęp na targi AGRO-TECH Minikowo 2026 jest bezpłatny, dzięki czemu każdy zainteresowany może odwiedzić wydarzenie i zapoznać się z ofertą wystawców. Przez dwa dni na uczestników czeka szeroka ekspozycja maszyn rolniczych, środków do produkcji rolnej, nowoczesnych technologii oraz rozwiązań dla hodowli i produkcji roślinnej. To doskonała okazja do zdobycia wiedzy, porównania ofert i bezpośrednich rozmów z przedstawicielami branży rolniczej.

Mapa dojazdu i lokalizacja

Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Minikowo 1
89-122 Minikowo

Otwórz trasę w Google Maps

Sprawdź również inne wydarzenia rolnicze w swojej okolicy

Jeśli interesują Cię targi rolnicze, wystawy, dni pola i inne wydarzenia agro organizowane w całej Polsce, koniecznie zajrzyj również do naszej zakładki z wydarzeniami rolniczymi. Regularnie publikujemy tam informacje o najważniejszych imprezach branżowych, programach wydarzeń oraz atrakcjach przygotowanych dla rolników i całych rodzin. Dzięki temu łatwo sprawdzisz, co dzieje się w Twojej okolicy i zaplanujesz udział w najciekawszych wydarzeniach sezonu.

Źródło zdjęć: agro-tech-minikowo.pl

Nawet 150 litrów deszczu na metr kwadratowy. Tak wyglądają pola po nawałnicy w Wielkopolsce

0
zalane pola kukurydzy

Burze zamieniły pola w jeziora

Minione dni przyniosły mieszkańcom Wielkopolski wyjątkowo intensywne opady deszczu. W miejscowości Chraplewo (gmina Kuślin) spadło nawet 140–150 litrów wody na metr kwadratowy, co doprowadziło do rozległych zalań pól uprawnych. Rolnicy przyznają, że czegoś takiego nie pamiętają.

Ponad metr wody na polu kukurydzy

Najtrudniejsza sytuacja panuje na plantacjach kukurydzy. W najniżej położonych miejscach woda osiąga nawet 1,2 metra głębokości, a około 10 hektarów upraw znalazło się pod wodą.

Pierwszy raz mamy do czynienia z taką ilością wody, żeby pola były zalane w takim stopniu. Wcześniej zdarzało się, że woda spływała do obniżeń terenu, ale nigdy na taką skalę – relacjonuje rolnik z Chraplewa.

Wszystko wskazuje na to, że kukurydza na najbardziej zalanych fragmentach pól nie przetrwa. Długotrwałe zaleganie wody może doprowadzić do gnicia roślin i całkowitej utraty plonu.

Pszenica i rzepak mają większe szanse

Nieco lepiej wygląda sytuacja na sąsiednich plantacjach pszenicy i rzepaku. Tam zalania są mniejsze, a kłosy pszenicy w wielu miejscach wystają ponad powierzchnię wody. Rolnicy liczą, że straty będą zdecydowanie niższe niż w przypadku kukurydzy.

Największe opady właśnie w Chraplewie

Choć burze objęły większą część regionu, to właśnie okolice Chraplewa znalazły się w centrum najbardziej intensywnych opadów.

Dla porównania:

  • Chraplewo – około 140–150 l/m²,
  • Brody – około 80 l/m²,
  • Wąsowo – około 100 l/m².

Tak duża ilość wody w tak krótkim czasie sprawiła, że lokalne zagłębienia terenu błyskawicznie zamieniły się w rozlewiska.

Jak wyglądają zalane pola?

Na nagraniu z gospodarstwa w Chraplewie widać ogromne połacie stojącej wody oraz całkowicie zalane fragmenty plantacji kukurydzy. To obraz, który pokazuje, jak gwałtowne zjawiska pogodowe coraz częściej wpływają na polskie rolnictwo i z jakimi wyzwaniami muszą mierzyć się rolnicy.

Pogoda.+20/+25 stopni na termometrach wschodniej i środkowej Polski o poranku

0
Pogoda 30 czerwca
Pogoda 30 czerwca

Szansa na burze będzie niewielka i głównie na krańcach wschodnich

Przed nami kolejna niebezpieczna noc. Od Okolic Łodzi po Warszawę, Kozienice, Puławy, Roztocze nad ranem nie mniej niż 22-25 stopni. Na południu i wschodzie Mazowsza, Lubelski, Łódzkim, Podkarpackim, Świętokrzyskim, Małopolsce od 20 do 22 stopni. Od Podlasia po Kaszuby, Kujawy, Wielkopolskę, zachód kraju od 16 do 19 stopni.

W nocy zagrzmi miejscami od Warmii po Kujawy, zachód Łódzkiego, wschód Wielkopolski, Opolskie, Dolny Śląsk, Opolskie i zachód Górnego Śląska.

Wtorek na ogół suchy i nadal gorący

We wtorek szanse na opady będą niewielkie. Jeśli zagrzmi to gdzieś na krańcach wschodnich. Wiatr powieje już z północy; w centrum nawet chwilami silniej ale nie przyniesie zbytnio wychnienia bo ponownie będzie upalnie.

Przyjemnie będzie jedynie na Kaszubach, Żuławach i na Warmii- tam od 20 do 24 stopni Celsjusza. W rejonie Przemyśla i Strzyżowa na południowym wschodzie kraju do 37 stopni na plusie.

Pogoda 30 czerwca

Aktualne ceny paliw w hurcie i na stacjach. Ile więcej zapłacimy od 1 lipca?

0
Ceny paliw

Ceny paliw w hurcie i na stacjach: Poniedziałek, 29 czerwca 2026 roku, to oficjalnie przedostatni dzień obowiązywania tarczy antyinflacyjnej (pakietu osłonowego CPN), która obniżała stawkę podatku VAT na paliwa do 8%. Już od środy (1 lipca) stawka ta bezpowrotnie powróci do podstawowego poziomu 23%. Sytuacja na rynkach jest wyjątkowo dynamiczna i pełna napięcia. Choć w weekend doszło do gwałtownej eskalacji konfliktu na linii USA–Iran, poniedziałkowe otwarcie rynków przyniosło zaskakujący spokój – ceny ropy oraz diesla na ARA pozostają na razie neutralne. Mimo to PKN Orlen nie czekał na rozwój wydarzeń i w sobotę podniósł ceny hurtowe oleju napędowego. Na podstawie najnowszego cennika z Płocka oraz najświeższych limitów Ministerstwa Energii prognozujemy ceny na wtorek (ostatni dzień tarczy) oraz wyliczamy, jak zmienią się stawki detaliczne po środowej podwyżce podatku VAT.

Przeczytaj najnowszą prognozę:

Giełdy i waluty: Weekendowa wojna na Bliskim Wschodzie, ale rynki milczą

Zgodnie z oficjalnymi danymi giełdowymi z piątkowego zamknięcia sesji (26 czerwca 2026 roku), rynek surowców notował głębokie spadki:

  • Ropa Brent: spadła o spektakularne 4,34% (-3,27 USD), zamykając dzień na poziomie 71,99 USD za baryłkę.
  • Ropa WTI: potaniała o 3,74% (-2,69 USD) do poziomu 69,23 USD za baryłkę.
  • Kurs dolara (USD/PLN): ustabilizował się na poziomie 3,7669 zł.

Tuż po piątkowym zamknięciu giełd świat zalały niepokojące informacje o eskalacji konfliktu militarnego. W odpowiedzi na irański atak na statek handlowy w strategicznej cieśninie Ormuz, lotnictwo USA uderzyło w wyrzutnie rakietowe na terenie Iranu. Teheran natychmiast zripostował ostrzałem amerykańskich baz w regionie i zapowiedział kolejne uderzenia. Choć sytuacja grozi paraliżem dostaw surowca, Donald Trump uspokaja nastroje, deklarując, że 60-dniowy rozejm wciąż obowiązuje.

Wszyscy eksperci spodziewali się poniedziałkowego wystrzału cen, tymczasem giełdy na otwarciu w poniedziałek rano pozostają zaskakująco neutralne. Zarówno notowania ropy naftowej, jak i europejskie ceny diesla na giełdzie ARA wykazują płaską charakterystykę i nie reagują nerwowo na wymianę ognia w Zatoce Perskiej. Inwestorzy przyjęli pozycję wyczekującą, co oznacza, że głównym motorem zmian cen na polskich stacjach pozostaje wyłącznie sobotni ruch Orlenu oraz powrót pełnej stawki VAT.

Paradoks ropy i „ukryty podatek” w kursie dolara

Piątkowe zamknięcie ropy Brent na poziomie 71,99 USD sprawia, że surowcowi brakuje zaledwie około 3 dolarów do poziomów z końcówki lutego. Teoretycznie powinniśmy więc płacić za paliwo tyle samo, co kilka miesięcy temu. Dlaczego tak nie jest? Odpowiedź kryje się w dwóch kluczowych czynnikach: marżach rafineryjnych oraz kursie walutowym.

Po pierwsze, nożyce cenowe między surowcem a gotowym paliwem potężnie się rozwarły. Przetworzony diesel na giełdzie ARA wciąż jest o około 150 USD na tonie (aż o 18%) droższy niż pod koniec lutego. Po drugie, uderza w nas efekt słabego złotego – kurs USD/PLN wzrósł od końca lutego o około 20 groszy, czyli o blisko 5%. Ponieważ paliwa na świecie kupuje się w dolarach, ta zmiana kursu działa jak dodatkowy, ukryty podatek importowy, który w dużej części w pełni neutralizuje jakiekolwiek obniżki cen samej ropy Brent. Polskie rafinerie kupują po prostu droższy produkt przy znacznie gorszym kursie wymiany.

Olbrzymie rozwarstwienie. Aktualne limity vs stacje przymarketowe

W poniedziałek, 29 czerwca, na tradycyjnych stacjach paliw obowiązują limity cenowe ogłoszone przez Ministerstwo Energii w piątek na okres weekendowy. Wynoszą oszałamiające 6,02 zł/l dla benzyny Pb95 oraz 6,17 zł/l dla oleju napędowego. Dla porównania – średnia cena ON na stacjach w końcówce lutego wynosiła ok. 6,00 zł/l, a Pb95 kosztowała ok. 5,75 zł/l.

Rzeczywistość rynkowa pokazuje jednak gigantyczne rozwarstwienie cenowe. Jak wynika z poniedziałkowych porannych danych (godz. 06:07) ze stacji przymarketowej sieci Auchan w Lublinie, kierowcy mogą tam tankować znacznie poniżej urzędowych limitów:

  • Benzyna Pb95 (E10): kosztuje tam zaledwie 5,68 zł/l (aż o 34 grosze mniej niż limit ME!).
  • Olej Napędowy (ON B7): wyceniono na 5,74 zł/l (aż o 43 grosze mniej niż urzędowy sufit!).

Tak potężna różnica wynika z polityki minimalnych marż stacji przymarketowych, które traktują paliwo jako magnes na klientów. Jednak z uwagi na sobotni ruch PKN Orlen (wzrost hurtowej ceny diesla Ekodiesel do 5 427 zł/m³ i benzyny do 5 271 zł/m³), ME zaktualizuje swoje wyliczenia na wtorek.

Prognozujemy, że we wtorek, 30 czerwca (ostatni dzień tarczy przy 8% VAT), wyliczeniowe ceny standardowe (hurt + 30 groszy marży + 8% VAT) wyniosą odpowiednio 6,02 zł/l dla Pb95 oraz 6,19 zł/l dla ON. Na najtańszych stacjach, takich jak Auchan, dzięki obcięciu marż ceny utrzymają się w granicach 5,68 – 5,79 zł/l.

Prognoza cen detalicznych od 1 lipca: Wolny rynek i szok podatkowy

Prawdziwy wstrząs czeka kierowców w środę, 1 lipca. Wraz z wygaśnięciem pakietu osłonowego nie tylko powraca podstawowa stawka podatku VAT w wysokości 23%, ale przestają również obowiązywać urzędowe ceny maksymalne oraz limity marżowe Ministerstwa Energii. Rynek paliw zostaje w pełni uwolniony.

Jeśli przełożymy aktualne weekendowe stawki hurtowe PKN Orlen na powracający podatek VAT (przy zachowaniu dotychczasowej, standardowej marży 30 groszy jako bazy), otrzymujemy wyjściowy dla nowych poziomów cen w kraju.

Powrót wyższego podatku oznacza teoretyczny wzrost cen z dnia na dzień o 83 grosze na benzynie i aż o 85 groszy na litrze oleju napędowego. W efekcie na wielu stacjach benzyna Pb95 błyskawicznie wystartuje do poziomu ok. 6,85 zł/l, a olej napędowy (ON) na sforsuje barierę siedmiu złotych, docierając do poziomu 7,04 zł/l (a na stacjach premium czy przy autostradach nawet wyżej).

Co to oznacza dla najtańszych stacji przymarketowych? Zachowają one swoją dotychczasową strategię. Należy spodziewać się, że na najtańszych stacjach ceny po 1 lipca będą o 30-40 groszy niższe od wyliczonych przez nas średnich standardowych poziomów (podobnie jak ma to miejsce obecnie). Oznacza to, że tankując przy marketach, benzynę Pb95 kupimy za ok. 6,45 – 6,55 zł/l, a olej napędowy za ok. 6,64 – 6,74 zł/l. Sieci te zrobią wszystko, by marketingowo uchronić klientów przed pełnym wymiarem podatkowego szoku.

Wtorek to ostatni dzień tarczy. Ryczałtowcy masowo napełniają zbiorniki

Uwolnienie cen i powrót 23% VAT uderzy bezlitośnie w klientów indywidualnych oraz rolników ryczałtowych, którzy przygotowują się do nadchodzących żniw. Ryczałtowcy nie mają możliwości odliczenia podatku VAT – dla nich zmiana stawki to czysty, bezpośredni koszt, który drastycznie podniesie nakłady na produkcję rolną.

Porównując to do stawek z końcówki lutego (gdy ON kosztował ok. 6,00 zł/l), kierowcy po 1 lipca zapłacą na stacjach tradycyjnych o ok. złotówkę więcej na każdym litrze. Sobotnia podwyżka cen diesla w hurcie Orlenu w połączeniu ze środowym powrotem wyższego VAT-u sprawia, że zakup 2000 litrów oleju napędowego do ciągników i kombajnów po 1 lipca będzie oznaczało nagłe wydanie o blisko 1 730 zł więcej na jednym transporcie!

Wtorek, 30 czerwca, będzie dniem masowego oblężenia stacji paliw, napełniania zbiorników i kanistrów. Kto ma w pobliżu tanie stacje przymarketowe, zyska podwójnie – omijając zarówno urzędową marżę, jak i zbierając ostatnie litry z niskim, 8-procentowym podatkiem VAT.

Źródło cen: PKN Orlen, Monitor Polski, giełdy towarowe

Od pola do sklepu rosną zatory płatnicze. Długi branży rolno-spożywczej blisko 800 mln zł!

0
Rolnicy z coraz większymi długami.

Długi branży rolno-spożywczej: Narastające koszty energii wywołane zawirowaniami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie, globalna presja cenowa związana z gigantycznymi zapasami zbóż na świecie oraz trudne warunki agrometeorologiczne – polski sektor agro mierzy się z potężnym testem płynności finansowej. Najnowszy czerwcowy raport Krajowego Rejestru Długów (KRD) nie pozostawia złudzeń: zadłużenie firm z branży rolno-spożywczej wzrosło w ciągu roku o 5% i sięgnęło już 796,4 mln zł. Sytuację drastycznie pogłębia zjawisko fali zatorów płatniczych, czyli tzw. efekt kuli śniegowej.

Przeczytaj również:

Efekt kuli śniegowej uderza w 13,5 tysiąca podmiotów

W bazie danych KRD figuruje obecnie 13,5 tysiąca dłużników powiązanych z szeroko pojętym sektorem rolno-spożywczym. Brak płynności finansowej przenosi się z jednego podmiotu na drugi niczym domino, a średnie zadłużenie przypadające na jedną firmę lub gospodarstwo wynosi 59,1 tys. zł.

Jak zaznacza Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów BIG, sytuacja w tej branży to podręcznikowy przykład mechanizmu zatorów płatniczych. Rolnik, producent żywności, hurtownik, transport, handel oraz gastronomia stanowią system naczyń połączonych. Gdy jedno ogniwo przestaje otrzymywać zapłatę za dostarczony towar lub usługi, samo po krótkim czasie traci zdolność do terminowego regulowania własnych faktur. Zjawisko to najmocniej uderza w producentów na początku tego łańcucha, którzy na pieniądze czekają najdłużej.

Co istotne, sektor rolno-spożywczy to nie tylko dłużnicy – to także wierzyciele. Branża czeka obecnie na zwrot 247,2 mln zł od swoich kontrahentów z innych sektorów gospodarki, co stanowi wzrost o 15% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku.

Tryb przetrwania w gospodarstwach i niechlubne rekordy

Z analizy KRD wynika, że choć liczba samych gospodarstw rolnych w rejestrach dłużników bywa maskowana przez okresowe zawieszanie działalności lub unikanie oficjalnych windykacji, to kondycja finansowa producentów rolnych jest alarmująca. Średni czas zalegania z płatnościami u statystycznego rolnika-dłużnika wynosi już ponad 700 dni, co oznacza blisko dwa lata opóźnień w regulowaniu podstawowych zobowiązań.

Pod względem geograficznym największa skala zadłużenia koncentruje się w województwach mazowieckim oraz wielkopolskim. To właśnie na Mazowszu padł niechlubny rekord tego raportu – zadłużenie jednego z tamtejszych rolników indywidualnych osiągnęło astronomiczną kwotę 5,6 mln zł. Z kolei w województwach takich jak świętokrzyskie czy opolskie średni czas oczekiwania na zapłatę od rolnika bije rekordy, przekraczając w skrajnych przypadkach barierę 1000 dni.

Co nakręca kryzys płatniczy w 2026 roku?

Na tak drastyczne pogorszenie płynności finansowej polskiej wsi składa się kilka nakładających się czynników makroekonomicznych:

  1. Eksplozja kosztów produkcji i energii: Napięcia militarne oraz trwający konflikt z Iranem przełożyły się na destabilizację rynku paliwowego. Wyższe hurtowe ceny oleju napędowego drastycznie podniosły koszty transportu, prac polowych oraz energii niezbędnej do utrzymania ciągłości produkcji w przetwórstwie.
  2. Presja cenowa w skupach (globalny nawis zbóż): Mimo drastycznego wzrostu kosztów prowadzenia działalności, ceny płodów rolnych w skupach spadły w ujęciu rocznym średnio o 11%. Globalne rynki zbóż i oleistych pozostają pod silną presją gigantycznych zapasów i wysokiej podaży zewnętrznej, co uniemożliwia krajowym producentom dyktowanie stawek pokrywających realne nakłady.
  3. Anomalie pogodowe: Trudny sezon zimowy wymusił na wielu plantatorach konieczność dokonania kosztownych, ponownych przesiewów ozimin, co ostatecznie wydrenowało resztki poduszek finansowych w wielu gospodarstwach.

Brak inwestycji wyhamuje konkurencyjność

Najgroźniejszym długofalowym skutkiem narastających zatorów płatniczych jest nagłe wyhamowanie procesów inwestycyjnych. Rolnicy, czekając miesiącami na należne im środki, zmuszeni są przejść w tzw. tryb czystego przetrwania. Masowo odwoływane lub odkładane na bliżej nieokreśloną przyszłość są zakupy nowoczesnych maszyn, inwestycje w infrastrukturę magazynową czy nowoczesne, precyzyjne technologie nawożenia.

Eksperci ostrzegają, że nadchodzące wielkimi krokami żniwa oraz jesienny okres rozliczeń kontraktowych będą momentem weryfikacji dla tysięcy podmiotów. Bez systemowych rozwiązań chroniących płynność finansową producentów rolnych, dynamicznie rosnący efekt kuli śniegowej może doprowadzić do fali upadłości, która trwale uderzy w strukturę polskiego sektora agro.

Artykuł przygotowany na podstawie czerwcowego raportu Krajowego Rejestru Długów KRD „Od pola do sklepu rosną zatory płatnicze. Długi sektora rolno-spożywczego” oraz bieżących analiz rynkowych.

Pogoda- w centrum w nocy od +23 do +28 stopni

0
Pogoda 29 czerwca
Pogoda 29 czerwca

Rekordowo ciepła noc i potem rekordowo ciepły dzień na wschodzie kraju

Pogoda 29 czerwca

Noc z niedzieli na poniedziałek nie pozwoli zmróżyć oka mieszkańcom środka Polska. Między Płockiem, Warszawą, Radomiem, Skierniewicami, Brzezinami słupki rteci zatrzymają się w nocy na poziomie 24-28 stopni Celsjusza a w Warszawie może być jeszcze cieplej.

Na przeważającym obszarze kraju na termometrach od 20 do 23 stopni na plusie.

Burze

Te w nocy możliwe będą miejscami na zachodzie i północy kraju aż po Suwalszczyznę- o nich więcej po południu.

Poniedziałek

Temperatura ma szybko rosnąć przed frontem. W wielu miejscach na wschodzie i w centrum na termometrach 38-39 stopni z małym Ale. Lokalnie między Włodawą, Lublinem, Warszawą po południu wypiętrzy się kilka chmur; które późnym popołudniem zamienią się w burzę- ale popada punktowo.

W poniedziałek najmniejsze szanse na burze będą od Górnego Śląska po Łódzkie a największe od Dolnego Śląska po Lubuskie, Wielkopolskę- zwłaszcza zachód regionu- o tym więcej jutro w mapie opadów.

GUS: Ceny płodów rolnych 2026. Co drożeje a co tanieje?

0

Ceny płodów rolnych 2026 według GUS: Co drożeje a co tanieje? To kluczowe pytanie zadają sobie producenci rolni w całym kraju, analizując najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego za maj. Krajowy rynek skupu wysyła obecnie bardzo niejednoznaczne sygnały. Z jednej strony maj przyniósł rolnikom chwilowy, oddechowy wzrost cen większości zbóż w porównaniu do ubiegłego miesiąca. Z drugiej strony, ujęcie roczne (maj 2026 do maja 2025) bezwzględnie obnaża głęboki kryzys dochodowości. Dokładna analiza tego, co drożeje a co tanieje, pokazuje, że rolnicy wciąż funkcjonują w realiach silnej presji cenowej.

Rynek zbóż: Miesięczne odbicie na tle rocznych spadków

Analizując szczegółowo dane i sprawdzając, co drożeje a co tanieje w sekcji produkcji roślinnej, można zauważyć chwilową stabilizację w ujęciu miesięcznym. W punktach skupu zaobserwowano lekkie odbicie cen większości zbóż w porównaniu do kwietnia 2026 roku. Najmocniej zyskała kukurydza oraz żyto. Wyjątkiem w tym zestawieniu okazał się jęczmień.

  • Pszenica w skupie kosztowała średnio 78,70 zł/dt, co oznacza wzrost o 2,1% w skali miesiąca. W ujęciu rocznym sytuacja wygląda jednak znacznie gorzej – cena skupu tego ziarna jest o 12,3% niższa niż w maju 2025 roku.
  • Żyto osiągnęło poziom 63,60 zł/dt (+2,5% m/m), wykazując jednocześnie głęboki, 13,2-procentowy spadek w stosunku do ubiegłego roku.
  • Kukurydza zanotowała największy miesięczny wzrost w skupach – o 4,9%, osiągając cenę 83,27 zł/dt. Mimo to, jej cena pozostaje o 6,4% niższa niż w maju ubiegłego roku.
  • Jęczmień mocno ucierpiał w stosunku do kwietnia – jego cena w skupie spadła o 4,7% do poziomu 73,43 zł/dt. W skali roku oznacza to stratę rzędu 12,0%.

Poniższa tabela przedstawia oficjalne zestawienie cen skupu, jednoznacznie odpowiadając na pytanie, co drożeje a co tanieje na rynku surowców rolnych:

Tabela. Krajowe ceny skupu produktów rolnych (bez VAT) w maju 2026 r.

Wyszczególnienie (za 1 dt / 1 kg / 1 hl)Średnia cena skupu (zł)Indeks m/m (04 2026 = 100)Indeks r/r (05 2025 = 100)
Pszenica (za 1 dt)78,70102,187,7
Żyto (za 1 dt)63,60102,586,8
Jęczmień (za 1 dt)73,4395,388,0
Pszenżyto (za 1 dt)70,91102,084,9
Owies (za 1 dt)55,13100,376,6
Kukurydza (za 1 dt)83,27104,993,6
Ziemniaki (za 1 dt)116,9097,290,5
Bydło (bez cieląt / za 1 kg)14,0494,193,1
Trzoda chlewna (za 1 kg)5,4993,376,5
Drób (za 1 kg)5,85102,390,7
Mleko (za 1 hl)180,4298,880,0

Rynek żywca, mleka i okopowych: Głębokie, dwucyfrowe spadki roczne

Jeśli spojrzymy na pozostałe sektory rynku przez pryzmat tego, co drożeje a co tanieje w ujęciu długoterminowym, wnioski stają się bardzo niepokojące. O ile na rynku zbóż widać krótkoterminowe próby stabilizacji, o tyle hodowcy oraz producenci ziemniaków znaleźli się pod potężną presją cenową. Największe uderzenie widoczne jest w dynamice rocznej cen mleka oraz trzody chlewnej.

  • Mleko krowie: W maju 2026 roku cena w skupie spadła do poziomu 180,42 zł/hl. Oznacza to spadek o 1,2% w skali miesiąca, ale sytuacja wygląda dramatycznie w zestawieniu z rokiem ubiegłym – biały surowiec potaniał równo o 20% w porównaniu z majem 2025 roku.
  • Trzoda chlewna: Hodowcy przeżywają bardzo trudny moment. Cena żywca wieprzowego obniżyła się w ciągu miesiąca o 6,7%, spadając do poziomu 5,49 zł/kg. W skali roku to potężne tąpnięcie – stawki za tuczniki są aż o 23,5% niższe r/r.
  • Bydło rzeźne: Ceny skupu bydła (bez cieląt) ukształtowały się na poziomie 14,04 zł/kg, wykazując spadek o 5,9% w ujęciu miesięcznym oraz o 6,9% w ujęciu rocznym.
  • Ziemniaki: W skupie (średnia dla wszystkich kierunków użytkowania, w tym przemysłowych) kosztowały 116,90 zł/dt, notując wyraźny spadek zarówno w skali miesiąca (-2,8%), jak i w stosunku do maja ubiegłego roku (-9,5%).
  • Drób: Jako jeden z nielicznych surowców zwierzęcych obronił się przed miesięcznymi spadkami, notując wzrost o 2,3% m/m do poziomu 5,85 zł/kg. Jednak w długiej perspektywie i tutaj widać regres (-9,3% r/r).

Podsumowanie: Co drożeje a co tanieje w perspektywie nowych zbiorów?

Majowe zestawienie przygotowane na podstawie oficjalnych danych jasno pokazuje aktualny podział rynku. W skali miesiąca drożeją głównie kluczowe zboża (kukurydza, żyto, pszenica) oraz żywiec drobiowy. Z kolei w tym samym okresie tanieją ziemniaki, mleko, bydło, a najbardziej – trzoda chlewna.

Niestety, patrząc z perspektywy całego roku, tanieje absolutnie wszystko, a kilkuprocentowe miesięczne odbicia cen zbóż to jedynie techniczna korekta przed zbliżającymi się żniwami oraz efekt bieżącego domykania starych kontraktów handlowych. Roczne spadki rzędu 12-13% dla zbóż oraz 20-23,5% dla mleka i żywca wieprzowego drastycznie kurczą marże i obniżają rentowność gospodarstw przy wciąż wysokiej bazie kosztów produkcji. Nadchodzące otwarcie nowego sezonu 2026/2027 ostatecznie zweryfikuje, czy rynek zdoła wyznaczyć w najbliższych miesiącach trwałe dno cenowe.

Źródło danych: GUS (opracowanie własne).