Strona główna Blog Strona 11

Międzynarodowy Dzień Rolnika: Jak zmieniło się polskie rolnictwo i przed jakimi wyzwaniami stoi?

0
Dzień Rolnika

15 maja przypada Międzynarodowy Dzień Rolnika, wspomnienie Świętego Izydora Oracza – patrona rolników. Z tym dniem związane jest ludowe przysłowie: „Święty Izydor wołkami orze, a kto go prosi, temu pomoże”. To właśnie wtedy obchodzimy święto dedykowane osobom pracującym na roli.

Jego celem jest uświadomienie społeczeństwu, jak wiele wysiłku i zaangażowania wymaga codzienna praca w gospodarstwie rolnym. Rolnicy rozpoczynają swoje obowiązki już o świcie i często kończą je dopiero późnym wieczorem. Dzięki ich wiedzy, doświadczeniu i ciężkiej pracy na nasze stoły trafia zdrowa żywność.

Dzień Rolnika

Międzynarodowy Dzień Rolnika to czas podsumowań – jak zmienia się struktura polskiego rolnictwa?

Polskie rolnictwo stanowi jeden z ważniejszych sektorów gospodarki. Według dostępnych danych w kraju funkcjonuje około 1,2 miliona gospodarstw rolnych, przy czym ich liczba systematycznie maleje. W ciągu ostatniej dekady ubyło około 190 tysięcy gospodarstw, co wskazuje na postępujący proces konsolidacji – zmniejsza się liczba gospodarstw, ale rośnie ich średnia wielkość.

Mimo ciągłego rozwoju struktura obszarowa polskiego rolnictwa pokazuje wyraźne rozdrobnienie. Około 75% gospodarstw ma powierzchnię mniejszą niż 10 hektarów, natomiast jedynie około 3% przekracza 50 hektarów. Średnia wielkość gospodarstwa wynosi obecnie około 11–12 hektarów. Taki układ świadczy o dominacji małych gospodarstw, ale ich znaczenie produkcyjne jest mniejsze, niż mogłoby się wydawać.

Istotnym elementem jest także struktura własności. Aż 99,4% gospodarstw stanowią gospodarstwa indywidualne (rodzinne), które posiadają ponad 90% ziemi rolnej i odpowiadają za większość produkcji zwierzęcej. Oznacza to, że polskie rolnictwo opiera się przede wszystkim na pracy rodzinnej i tradycyjnym modelu gospodarowania.

Jednocześnie widoczna jest duża dysproporcja w znaczeniu ekonomicznym gospodarstw. Około 29% tych największych wytwarza aż 87% całej produkcji rolnej. Pokazuje to, że choć małe gospodarstwa dominują liczebnie, to większe jednostki mają kluczowe znaczenie dla rynku żywności.

Bieżące kierunki rozwoju

W ostatnich latach istotną rolę odgrywają inwestycje w rolnictwie. Skupiają się one przede wszystkim na zakupie nowoczesnych maszyn rolniczych, takich jak ciągniki i kombajny, a także na modernizacji gospodarstw, obejmującej rozwój infrastruktury i wdrażanie nowych technologii. Inwestycje dotyczą również stosowania nawozów, środków ochrony roślin oraz systemów nawadniania, co pozwala zwiększać wydajność produkcji.

Rozwój rolnictwa w Polsce jest w dużym stopniu wspierany przez środki publiczne, w tym dopłaty unijne w ramach Wspólnej Polityki Rolnej, które stanowią ważne źródło dochodów dla wielu gospodarstw. Dzięki temu możliwe jest unowocześnianie produkcji oraz zwiększanie konkurencyjności na rynku.

Wśród głównych trendów obserwowanych w polskim rolnictwie można wskazać rosnącą mechanizację, specjalizację produkcji (np. w kierunku mleczarstwa czy upraw zbóż) oraz stopniową koncentrację produkcji w większych gospodarstwach. Procesy te wpływają na zmiany strukturalne całego sektora.

Podsumowując, polskie rolnictwo charakteryzuje się dużą liczbą gospodarstw o niewielkiej powierzchni, dominacją gospodarstw rodzinnych oraz rosnącym znaczeniem nowoczesnych technologii i inwestycji. Mimo rozdrobnionej struktury sektor ten pozostaje wydajny, a jego rozwój zmierza w kierunku większej efektywności i modernizacji.

Nie samą pracą w polu rolnik żyje

Współczesne rolnictwo znacząco różni się od tego sprzed kilkudziesięciu lat. Dawniej praca rolnika opierała się głównie na doświadczeniu przekazywanym z pokolenia na pokolenie oraz pracy fizycznej. Dziś, choć praktyka nadal ma ogromne znaczenie, prowadzenie gospodarstwa wymaga znacznie szerszej wiedzy i umiejętności często wykraczających poza tradycyjne rozumienie pracy na roli.

W zakresie produkcji roślinnej rolnik nie tylko planuje zasiewy czy terminy zbiorów, ale musi również znać nowoczesne metody ochrony roślin. Przykładem jest problem uodporniania się chwastów i szkodników na środki ochrony roślin (ŚOR), który wymaga stosowania odpowiednich strategii jak rotacja preparatów czy integrowana ochrona roślin. Coraz większe znaczenie ma także rolnictwo ekologiczne, gdzie produkcja odbywa się bez użycia syntetycznych środków chemicznych, co wymaga jeszcze większej wiedzy i precyzji w prowadzeniu upraw.

W produkcji zwierzęcej ogromną rolę odgrywają dziś kwestie bezpieczeństwa i zdrowia stada. Wprowadzono restrykcyjne zasady jak bioasekuracja, czyli działania mające na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych. Obejmują one m.in. dezynfekcję, kontrolę dostępu do gospodarstwa czy odpowiednie procedury postępowania ze zwierzętami. Tego typu wymagania są znacznie bardziej rozbudowane niż w przeszłości.

Inwestycje trzeba rozliczyć

Równie wyraźne zmiany zaszły w zakresie techniki rolniczej. Nowoczesne maszyny, takie jak ciągniki i kombajny, są dziś wyposażone w komputery pokładowe, systemy GPS i automatykę, które pozwalają na precyzyjne prowadzenie prac polowych. Rolnik musi więc posiadać umiejętności z zakresu obsługi zaawansowanych technologii, analizowania danych oraz podejmowania decyzji na ich podstawie.

Znacznie większe wymagania pojawiły się także w sferze ekonomii i administracji. Prowadzenie gospodarstwa wiąże się obecnie z koniecznością rozliczania inwestycji, wypełniania wniosków o dopłaty, prowadzenia szczegółowej dokumentacji oraz spełniania licznych wymogów formalnych. Dodatkowo rolnicy podlegają większej kontroli ze strony instytucji państwowych i unijnych, które sprawdzają m.in. jakość produkcji, warunki utrzymania zwierząt czy przestrzeganie zasad ochrony środowiska.

Podjęcie właściwego ryzyka

Współczesne rolnictwo w Polsce coraz większy nacisk kładzie również na integrowaną produkcję, która łączy nowoczesne metody uprawy z troską o środowisko i zdrowie człowieka. Polega ona na racjonalnym i ograniczonym stosowaniu środków chemicznych przy jednoczesnym wykorzystaniu naturalnych mechanizmów ochrony roślin. Jest to podejście wymagające dużej wiedzy, doświadczenia oraz umiejętności podejmowania właściwych decyzji w zmieniających się warunkach. Mimo że integrowana produkcja jest bardziej złożona w prowadzeniu, ma istotne znaczenie dla gospodarki oraz zdrowia społeczeństwa, ponieważ umożliwia wytwarzanie żywności wysokiej jakości przy jednoczesnym ograniczeniu negatywnego wpływu na środowisko.

Wszystkie te zmiany pokazują, że współczesny rolnik musi być nie tylko praktykiem, ale także specjalistą w wielu dziedzinach – od biologii, przez technologię, aż po ekonomię i prawo. W porównaniu z rolnictwem dawnym jego praca stała się znacznie bardziej złożona i wymagająca przygotowania, bo prowadzenie gospodarstwa dziś to jak zarządzanie nowoczesnym przedsiębiorstwem.

Ceny paliw: Dzisiaj rolnicy odczują niższe ceny diesla w hurcie, a kierowcy mniej zapłacą w weekend [PROGNOZA]

0
Ceny paliw

Ceny paliw: Po tygodniu pełnym napięć na rynkach globalnych, sytuacja na polskich stacjach paliw ulega stabilizacji. Dzięki przedłużeniu tarczy podatkowej CPN do końca maja oraz specyficznej sytuacji dyplomatycznej na linii Waszyngton–Pekin, ceny w rafineriach spadły. Choć w skali całego tygodnia płacimy więcej niż w ubiegły piątek, dzisiejszy cennik hurtowy otwiera korzystne „okno zakupowe” przed nadchodzącym weekendem.

Hurt Orlenu: Oddech po ciężkim tygodniu

Najnowszy cennik hurtowy PKN Orlen z dnia 15 maja 2026 r. przynosi upragnioną stabilizację po fali wzrostów z początku tygodnia.

  • Olej Napędowy (Ekodiesel): 6 018 PLN/m³. To spadek o 31 zł względem czwartku i o blisko 100 zł względem środowego szczytu (6 112 PLN/m³).
  • Benzyna Pb95 (Eurosuper): 5 601 PLN/m³. Spadek o 22 zł względem czwartkowego notowania.

Warto zauważyć, że czwartek przyniósł na światowych giełdach fazę wyczekiwania. Ceny ropy Brent (ok. 105,6 USD/b) oraz diesla na rynkach ARA po gwałtownym środowym spadku niemal się nie zmieniły. Rynek „wstrzymał oddech”, obserwując wydarzenia w Pekinie.


Geopolityczny spokój: Dyplomacja zamiast eskalacji

Kluczowym czynnikiem stabilizującym notowania ropy jest obecnie… brak aktywności militarnej USA. Zaangażowanie Donalda Trumpa w kluczowe negocjacje z Xi Jinpingiem sprawiło, że uwaga Białego Domu przesunęła się z bezpośredniego konfliktu z Iranem na rozmowy z jego największym partnerem gospodarczym. Fakt, że prezydent USA skupia się na budowaniu porozumienia z Chinami, zamiast eskalować napięcie w rejonie Zatoki Perskiej, zdjął z cen surowców potężną „premię za ryzyko wybuchu wojny”. Inwestorzy zakładają, że to właśnie przez Pekin prowadzi obecnie najskuteczniejsza droga do odblokowania cieśniny Ormuz.


Zestawienie cen maksymalnych w skali tygodnia

Mechanizm CPN: (Hurt netto Orlen + 0,30 zł marży) + 8% VAT.

Mimo dzisiejszych obniżek, zestawienie z ubiegłym tygodniem pokazuje, jak bardzo wzrosła baza kosztowa przez ostatnie siedem dni.

Rodzaj paliwaCena Max (Piątek 08.05)Cena Max (Weekend 16-18.05)Zmiana Tydzień do Tygodnia
Olej Napędowy (ON)6,74 zł/l6,82 zł/l▲ +8 gr/l
Benzyna Pb956,32 zł/l6,37 zł/l▲ +5 gr/l

Analiza historyczna: Brutalny skok kosztów od lutego

Dla pełnego zrozumienia skali drożyzny warto przypomnieć, że 28 lutego 2026 r. cena hurtowa diesla wynosiła 4 809 PLN/m³. Dzisiejsze 6 018 PLN/m³ to wzrost kosztów o 1,21 zł na każdym litrze netto (+25%). Nawet przy obecnych spadkach, rolnik wchodzący w szczyt prac polowych płaci za paliwo znacznie więcej niż na starcie sezonu.

Strategia dla gospodarstw: Rekomendacja Agro Profil

Przedłużenie tarczy CPN do 31 maja chroni nas przed skokiem cen o kolejne 1,15 zł/l, jednak obecna stabilizacja jest krucha. Jeśli dyplomatyczne wysiłki w Pekinie nie przyniosą trwałego efektu, rynek może błyskawicznie powrócić do wzrostów.

Rekomendacja: Dzisiejsza cena netto ON w hurcie (6,02 zł/l) w połączeniu z weekendową ceną maksymalną (6,82 zł/l) to optymalny moment na uzupełnienie zapasów. Wykorzystanie obecnego „uspokojenia” w relacjach Waszyngton–Teheran na rzecz tankowania baz paliwowych wydaje się najbardziej racjonalną decyzją menedżerską przed poniedziałkowym powrotem wzmożonego popytu.

Źródło cen: PKN Orlen

Wiosenne przymrozki: Minister Stefan Krajewski zapowiada systemową i długofalową pomoc dla rolników

0
Minister Stefan Krajewski

Tegoroczne przymrozki mocno dały się we znaki polskim producentom rolno-spożywczym, szczególnie w sektorze sadowniczym i jagodowym. Podczas wystąpienia w Sejmie RP minister rolnictwa i rozwoju wsi, Stefan Krajewski, zapewnił, że rząd nie zostawi poszkodowanych gospodarzy bez wsparcia. Resort uruchamia natychmiastowe mechanizmy kryzysowe, ale jednocześnie pracuje nad głębokimi zmianami systemowymi.

Unijne wsparcie i miliony na ubezpieczenia

Minister Stefan Krajewski poinformował o pierwszych, kluczowych krokach podjętych w celu ratowania sytuacji finansowej gospodarstw dotkniętych anomaliami pogodowymi.

Już 6 maja 2026 r. szef resortu rolnictwa skierował oficjalny wniosek do komisarza UE ds. rolnictwa i żywności, Christophe’a Hansena, o uruchomienie nadzwyczajnej pomocy finansowej z budżetu Unii Europejskiej dla producentów owoców.

– Ubiegamy się o unijne środki na wsparcie najbardziej poszkodowanych gospodarstw. To ważny, ale nie jedyny element działań, które podejmujemy – zaznaczył minister.

Fundamentem stabilizacji dochodów mają być ubezpieczenia upraw. W ustawie budżetowej na 2026 rok rząd zarezerwował 629 mln zł na dopłaty do ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Pozwoli to na sfinansowanie składek o łącznej wartości prawie 1 mld zł. Krajewski przypomniał, że dopłaty z budżetu państwa pokrywają aż 65% składki płaconej przez rolnika, a producenci profesjonalni pobierający dopłaty bezpośrednie mają ustawowy obowiązek ubezpieczenia minimum połowy powierzchni upraw (w 2024 r. ponad 60% polis obejmowało ryzyko przymrozków).

Rusza szacowanie strat. Co z suszą?

W teren wyruszają już komisje powołane przez właściwych wojewodów, których zadaniem jest precyzyjne określenie skali szkód spowodowanych przez majowe i kwietniowe spadki temperatur.

Minister odniósł się również do zbliżającego się sezonu letniego i potencjalnego zagrożenia suszą, przypominając, że w tym przypadku procedura wygląda inaczej:

  • W przypadku suszy nie są powoływane tradycyjne komisje.
  • Szacowanie odbywa się za pomocą aplikacji suszowej.
  • Już 21 maja 2026 r. opublikowane zostaną pierwsze tegoroczne dane z monitoringu suszy, które posłużą do ustalenia zasad ewentualnej pomocy.

Rewolucja prawa: Woda, budownictwo i nowe polisy

Najważniejszym punktem wystąpienia ministra była zapowiedź zmian systemowych, które mają długofalowo zabezpieczyć polskie rolnictwo przed zmianami klimatycznymi.

  1. Nowy system ubezpieczeń
    Resort pracuje nad całościową reformą rynku ubezpieczeń rolnych. Nowe przepisy mają wejść w życie po szerokich konsultacjach społecznych z sadownikami i plantatorami. Cele są jasne: większa skuteczność ochrony, lepsza dostępność polis oraz szybka i adekwatna wypłata odszkodowań.
  2. Łatwiejszy dostęp do wody i retencji
    We współpracy z Ministerstwem Infrastruktury oraz Ministerstwem Rozwoju i Technologii planowane są pilne zmiany w Prawie wodnym i budowlanym.
  • Uproszczenie procedur związanych z budową zbiorników retencyjnych w gospodarstwach.
  • Ułatwienie rolnikom dostępu do wody niezbędnej do systemów antyprzymrozkowych (np. zraszania nadkoronowego) oraz nawadniania w czasie suszy.
  • Zniesienie barier biurokratycznych przy instalowaniu urządzeń ochrony upomoc dla rolnikówpraw.

Z jakiej pomocy rolnicy mogą skorzystać już teraz?

Niezależnie od decyzji Komisji Europejskiej i planowanych reform, poszkodowani gospodarze mają do dyspozycji natychmiastowe instrumenty wsparcia:

  • Kredyty preferencyjne na wznowienie produkcji: Oprocentowanie 0,5% dla rolników z ubezpieczeniem / 3,90% dla nieubezpieczonych.
  • Kredyty inwestycyjne: Oprocentowanie 4,2% z okresem spłaty nawet do 15 lat.
  • Ulgi w KRUS: Odroczenie terminów płatności składek, rozłożenie na raty lub umorzenie na indywidualny wniosek.
  • Wsparcie z KOWR: Ulgi w czynszach dzierżawnych, odroczenia płatności z tytułu umów sprzedaży i dzierżawy ziemi z Zasobu WRSP.
  • Ulgi w podatku rolnym: Decyzje wydawane przez wójtów/burmistrzów na indywidualny wniosek rolnika.
  • Dopłaty do technologii (dla grup producentów): 60% refundacji kosztów zakupu instalacji antyprzymrozkowych (nagrzewnice, generatory dymu, maszyny wiatrowe).

Minister Stefan Krajewski zapewnił, że resort stale monitoruje sytuację rynkową i pogodową. Ostateczne decyzje o wielkości i dodatkowych formach pomocy publicznej zostaną podjęte natychmiast po spłynięciu kompletnych raportów od wojewodów.

Źródło: MRiRW

Holandia odrzuca transporty śruty sojowej z z Argentyny i Brazylii. Cena śruty sojowej idzie w górę

0
Ceny soi CBOT

Cena śruty sojowej: W unijnym systemie wczesnego ostrzegania RASFF zarejestrowano nowe zgłoszenia dotyczące rynku paszowego. Holenderskie służby graniczne zatrzymały i cofnęły łącznie sześć dużych transportów śruty sojowej z Argentyny i Brazylii. Powodem było wykrycie śladów niezatwierdzonych w Unii Europejskiej odmian modyfikowanych genetycznie (GMO). Decyzja kluczowego europejskiego portu przełożyła się na silną presję giełdową, przez co globalna cena śruty sojowej gwałtownie rośnie.

Decyzja służb granicznych w Rotterdamie

Jak donosi agencja Reuters, holenderskie laboratoria celne wykryły w ładunkach białkowych obecność modyfikacji związanych z odmianą HB4 – soi o podwyższonej odporności na suszę, opracowanej przez argentyńską firmę biotechnologiczną Bioceres. Pod lupę trafiły cztery transporty z Argentyny oraz dwa z Brazylii. Urzędnicy w Amsterdamie podjęli decyzję o zawróceniu statków, a incydent oficjalnie zgłoszono do systemu RASFF.

Sprawa budzi kontrowersje prawne, ponieważ pierwotna linia soi HB4 (IND-ØØØØSource-5) została autoryzowana do importu przez Komisję Europejską w kwietniu 2022 roku. Problem polega jednak na tym, że w Ameryce Południowej zaczęto uprawiać nowsze krzyżówki tej odmiany (tzw. stacked events), które nie przeszły jeszcze procedury zatwierdzania przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Z punktu widzenia unijnego prawa, ich obecność w paszy – nawet śladowa – jest obecnie nielegalna.

Reakcja Argentyny i argumenty o błędach pomiarowych

Reakcja Buenos Aires była natychmiastowa. Argentyńskie Ministerstwo Rolnictwa oraz izba przetwórców oleistych CIARA-CEC wydały oświadczenia kwestionujące metody badawcze stosowane w Europie.

Strona argentyńska otwarcie zarzuciła holenderskim laboratoriom stosowanie procedur testowych (PCR), które nie są oficjalnie certyfikowane przez twórców technologii HB4. Według eksporterów, europejskie testy dają wyniki fałszywie dodatnie (false positives) i bezpodstawnie blokują handel. Żadna ze stron nie ujawniła precyzyjnego tonażu odrzuconych partii, jednak biorąc pod uwagę standardy frachtu morskiego, mówimy o znaczących wolumenach surowca.

Dla Argentyny sprawa ma duże znaczenie ekonomiczne. Kraj ten jest największym na świecie eksporterem mączki i oleju sojowego, a Holandia (port w Rotterdamie) stanowi główną bramę wjazdową dla tych komponentów na rynek Unii Europejskiej. Ryzyko zablokowania dostaw mogłoby zmusić Europę do szukania alternatywnych dostawców, na czym zyskać mogą m.in. Stany Zjednoczone, zwłaszcza w obliczu potencjalnego nowego porozumienia agrarnego na linii Waszyngton–Pekin.

Czynniki makroekonomiczne a cena śruty sojowej na giełdach

Zamieszanie w Holandii wywołało natychmiastową reakcję inwestorów na rynkach terminowych. Obawy o fizyczną dostępność wysokobiałkowych komponentów w Europie Zachodniej przełożyły się na potężny impuls wzrostowy w Chicago. Na giełdzie CBOT cena śruty sojowej zanotowała gwałtowny wzrost o 3,1% w ciągu zaledwie jednej sesji (13.05.2026), osiągając najwyższy poziom od półtora roku.

Presję cenową na rynku komponentów paszowych potęgują dodatkowo czynniki makroekonomiczne i geopolityczne. Rynek soi rozwija się obecnie w cieniu napięć wojennych wokół Iranu, co wpływa na wzrost cen ropy naftowej oraz umocnienie dolara. Drożejące surowce energetyczne podnoszą koszty w całym kompleksie olejowo-białkowym ze względu na powiązania z rynkiem biopaliw. Jednocześnie mocny dolar dodatkowo podraża import dla europejskich kupców. W tych realiach rynkowych wysoka cena śruty sojowej może utrzymać się w najbliższym czasie.

Dla polskich producentów mleka, trzody i drobiu oznaczać to może perspektywę wzrostu kosztów produkcji pasz pełnoporcjowych w najbliższych miesiącach. Kluczowe dla rozwoju sytuacji będą kolejne tygodnie i to, czy argentyńskim eksporterom uda się wypracować z Brukselą i Hagą kompromis w sprawie protokołów testowych. W czwartek na rynku komponentów białkowych utrzymuje się podwyższona zmienność, a śruta w Chicago oddaje część wczorajszego wybicia.


Źródła: Reuters, Bloomberg, OleoScope, RASFF, CIARA-CEC, CBOT

Raport USDA: Rekordowa produkcja i silny popyt na rynku oleistych

0
USDA oleiste

Raport USDA z 12.05.2026 roku przynosi pierwsze, kompletne prognozy bilansowe dla globalnego rynku roślin oleistych na sezon 2026/27. Choć przedstawiony przez analityków raport wskazuje na historyczne rekordy w produkcji, kluczowym czynnikiem stabilizującym rynek staje się prognozowany, skokowy wzrost globalnego zużycia.

Globalna podaż przekroczy 860 milionów ton

Według majowych szacunków, światowa produkcja roślin oleistych w nadchodzącym sezonie 2026/27 osiągnie rekordowy poziom 718,10 mln ton, co oznacza wzrost o blisko 20 mln ton w porównaniu do szacunków na sezon 2025/26 (698,51 mln ton). Łączna globalna podaż (uwzględniająca zapasy początkowe) wzrośnie do 864,10 mln ton.

Głównym motorem napędowym globalnej produkcji pozostaje Ameryka Południowa:

  • Brazylia: Umacnia pozycję lidera z rekordową prognozą zbiorów na poziomie 193,11 mln ton (wobec 179,40 mln ton w sezonie 2024/25) oraz wzrostem średniej wydajności do 3,69 t/ha.
  • Argentyna: Produkcja szacowana jest na 60,09 mln ton, do czego przyczynia się zwiększenie areału zasiewów do 21,57 mln ha.

W Ameryce Północnej sytuacja stabilizuje się. Produkcja w USA przewidywana jest na 130,38 mln ton, a w Kanadzie na 29,37 mln ton. W obydwu krajach notuje się nieznaczne korekty powierzchni zasiewów przy stabilnym plonowaniu.

Europa i region Morza Czarnego z wyższą wydajnością

W Unii Europejskiej oraz w krajach byłego Związku Radzieckiego prognozowane jest zwiększenie wolumenów produkcyjnych:

  • Unia Europejska: Produkcja nasion oleistych (głównie rzepak i słonecznik) wzrośnie do 33,99 mln ton (z 32,42 mln ton w roku ubiegłym), przy średniej wydajności na poziomie 2,71 t/ha.
  • Ukraina: Pomimo wyzwań, prognoza zbiorów wynosi 23,30 mln ton, a kluczowym elementem jest wzrost oczekiwanej wydajności do 2,39 t/ha (wobec 2,16 t/ha w majowych szacunkach zeszłego sezonu).
  • Rosja: Zbiory prognozowane są na poziomie 34,20 mln ton z areału 18,90 mln ha.

Spadek produkcji odnotuje natomiast Australia, gdzie zbiory skurczą się do 7,67 mln ton, co jest bezpośrednim efektem niższej oczekiwanej wydajności (spadek z 2,11 do 1,88 t/ha).

Co raport USDA mówi o zużyciu i zapasach końcowych?

Najważniejszym sygnałem dla rynku jest prognoza globalnego zużycia nasion oleistych, które ma wzrosnąć do 606,60 mln ton (wzrost o ponad 21 mln ton rok do roku). Tak wysoka chłonność rynku sprawia, że mimo rekordowych zbiorów, zapasy końcowe wzrosną jedynie nieznacznie – do poziomu 146,73 mln ton (wobec 146,07 mln ton w sezonie poprzednim). Publikowany cyklicznie raport USDA wyraźnie wiąże ten stan rzeczy z dynamicznym rozwojem przetwórstwa.

Sytuacja ta znajduje odzwierciedlenie w produktach sektora:

  • Mączki oleiste: Globalna produkcja wzrośnie do 412,68 mln ton, przy stabilnych zapasach końcowych na poziomie 24,93 mln ton.
  • Oleje roślinne: Światowa produkcja osiągnie 244,07 mln ton, z czego aż 237,56 mln ton zostanie skonsumowane przez rynek tradycyjny oraz sektor biopaliw. Zapasy olejów utrzymają się na poziomie 30,33 mln ton.

Rynek amerykański bardziej napięty

W przeciwieństwie do bilansu globalnego, wewnętrzny rynek w Stanach Zjednoczonych wykazuje znamiona większego zacieśnienia. Przy produkcji wynoszącej 130,38 mln ton, krajowe zużycie wzrośnie do 78,86 mln ton, a eksport odbije do 45,48 mln ton. W efekcie zapasy końcowe w USA spadną do 10,34 mln ton (z 11,24 mln ton w sezonie 2025/26), co może lokalnie wspierać notowania na giełdzie CBOT.

Źródło danych: Raport USDA

Holandia zakazuje reklamowania mięsa i paliw! Chcą tak edukować ludzi

0

Kolejny potężny cios w rolników nadciąga z zachodniej Europy. Władze Amsterdamu wypowiedziały otwartą wojnę branży mięsnej, wprowadzając bezwzględny zakaz reklamowania produktów odzwierzęcych. Co jednak w tym wszystkim najbardziej oburza hodowców? Fakt, że rolnictwo i mięso postawiono w jednym rzędzie z trującymi paliwami kopalnymi! 

Schabowy na równi z ropą i gazem

Holenderska stolica przeszła od słów do czynów, systematycznie czyszcząc miejskie nośniki z niepożądanych treści. Z przystanków, słupów i metra znikają już nie tylko plakaty zachęcające do zakupu tanich lotów czy samochodów spalinowych, ale przede wszystkim reklamy potężnej branży wydobywczej i paliw kopalnych. Największy szok budzi jednak to, że do tej samej kategorii „trucicieli klimatu” co węgiel, gaz i ropa, włodarze Amsterdamu oficjalnie dopisali żywność pochodzenia zwierzęcego. Promowanie mięsa ma według nich stać w rażącej sprzeczności ze strategią osiągnięcia neutralności węglowej przez miasto.

Zielona cenzura uderza w wolność

Dla całej branży rolniczej to fatalny i bardzo niebezpieczny sygnał. Przedstawiciele holenderskiego sektora mięsnego biją na alarm, nazywając tę decyzję jawnym uderzeniem w wolność gospodarczą i próbą sztucznego sterowania rynkiem. Zrównanie rolnictwa z przemysłem wydobywczym ma jeden, bardzo konkretny cel: wykreowanie w społeczeństwie przeświadczenia, że tradycyjna hodowla zwierząt jest równie toksyczna i szkodliwa dla planety, co dymiące kominy elektrowni węglowych. Amsterdam z impetem dołącza tym samym do Haarlemu czy Utrechtu, które już wcześniej wymierzyły w rolników podobne, absurdalne restrykcje.

Czy ten trend dotrze do Polski?

Polscy hodowcy trzody chlewnej i bydła opasowego mają pełne prawo patrzeć na te doniesienia z ogromnym zaniepokojeniem. To, co jeszcze niedawno wydawało się wyłącznie wymysłem oderwanych od rzeczywistości aktywistów, na Zachodzie staje się twardym, obowiązującym prawem. Zrównywanie pełnowartościowej żywności z trującymi paliwami kopalnymi to niezwykle groźny precedens. Pytanie nie brzmi już, czy taka nagonka dotrze nad Wisłę, ale kiedy dokładnie te zachodnie trendy zainspirują polityków w naszych aglomeracjach, stając się kolejnym gwoździem do trumny dla opłacalności rodzimej hodowli.

źródło: National Geographic

Polski hit eksportowy trafi do Azji? Trwają kluczowe rozmowy z Koreą Południową

0
MRIRW rozmowy z delegacją z Korei

Polska żywność coraz mocniej rozpycha się na azjatyckich rynkach. Po sukcesie eksportowym polskiego drobiu i wieprzowiny, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wrzuca wyższy bieg w walce o otwarcie rynku Korei Południowej dla rodzimej wołowiny. W Warszawie odbyły się właśnie kluczowe rozmowy z koreańskimi importerami.

Wołowina na 5. biegu. Kiedy pojedzie do Seulu?

Polska, jako drugi największy eksporter wołowiny w Unii Europejskiej, od lat dysponuje nowoczesnym zapleczem i rygorystycznymi standardami weterynaryjnymi. Teraz te atuty mają otworzyć drzwi do jednego z najbardziej perspektywicznych rynków w Azji.

Obecnie znajdujemy się na 5. etapie rygorystycznej, 8-stopniowej procedury dostępowej. Pozytywnie przeszliśmy już audyty koreańskich służb z lat 2021 i 2023. Zielone światło dla polskiego mięsa wymaga jednak potrójnej akceptacji w Seulu:

  • Ministerstwa Rolnictwa, Żywności i Spraw Wiejskich (MAFRA),
  • Ministerstwa Bezpieczeństwa Żywności i Leków (MFDS),
  • Kolejnym, finałowym krokiem będzie zgoda koreańskiego Zgromadzenia Narodowego.

Szansa na przyspieszenie procedur pojawiła się po kwietniowej wizycie Premiera Donalda Tuska w Korei Południowej, gdzie tamtejsze władze zadeklarowały sprawniejsze procedowanie polskiego wniosku. W ślad za tym, wiceminister Stefan Krajewski spotkał się wczoraj (13.05.2026 r.) z koreańskimi importerami oraz przedstawicielami polskiej branży mięsnej i KOWR.


Eksport do Korei bije rekordy. Liczby mówią same za siebie

Korea Południowa kupuje od nas coraz więcej. W 2025 roku wartość eksportu polskich produktów rolno-spożywczych na tamtejszy rynek wyniosła 109,6 mln euro, co oznacza potężny wzrost o ok. 18% rok do roku. Dodatnie saldo wymiany handlowej dla Polski zamknęło się kwotą ponad 51 mln euro.

Co wysyłamy do Korei najchętniej?

  • Nabiał: mleko i produkty mleczne.
  • Wieprzowina: absolutny hit wzrostowy – skok z 1,9 mln euro (2024 r.) do 13,8 mln euro w 2025 roku!
  • Pozostałe: skrobia ziemniaczana, piwo, czekolada i wyroby kakaowe.

Warto wiedzieć: Od stycznia 2025 roku polscy producenci mogą legalnie wysyłać do Korei mięso drobiowe. Obecnie realne uprawnienia eksportowe posiada już 16 polskich zakładów drobiowych.


Nie tylko mięso. Co dalej?

Resort rolnictwa nie zwalnia tempa i negocjuje dostęp dla kolejnych branż. W grudniu 2025 roku koreańscy audytorzy sprawdzali polskie zakłady sektora mleczarskiego oraz przetwórstwa jaj. Obecnie polska strona czeka na ostateczne raporty i decyzje.

Kolejną wielką okazją do zaprezentowania możliwości polskiego agro-biznesu będą czerwcowe targi Seoul Food & Hotel 2026. Na narodowym stoisku polscy przedsiębiorcy zaprezentują nie tylko mięso i nabiał, ale też żywność ekologiczną, słodycze oraz napoje, budując silną markę polskiej żywności w Azji.

Źródło: MRiRW

Kukurydza 2026/27: Pierwsza prognoza USDA zwiastuje napięty sezon

0
Prognoza dla rynku kukurydzy w 2026/27

Kukurydza 2026/27: Pierwszy raport USDA dla nowego sezonu przyniósł rynkowi mocny sygnał pro-cenowy. Choć światowa produkcja pozostaje na wysokim poziomie, to kurczące się zapasy w USA oraz mniejszy areał zasiewów u największego producenta budują fundamenty pod wzrosty na giełdach w Chicago i Paryżu.

USA kukurydza 2026/27: Mniej akrów, wyższa cena

Kluczowym punktem majowego raportu jest bilans amerykański. USDA prognozuje, że rolnicy za oceanem obsieją kukurydzą 95,3 mln akrów (35,37 mln ha) – to wyraźny spadek względem niemal 99 mln akrów w ubiegłym sezonie. Przy założonym plonie na poziomie 183 bu/akr (11,49 t/ha), amerykańska produkcja spadnie o ponad 26 mln ton rok do roku.

Co to oznacza dla rynku?

  • Zapasy końcowe w USA mają spaść poniżej psychologicznej granicy 2 mld buszli (do 1,957 mld bu).
  • Cena średnia została oszacowana na 4,40 USD/bu, co jest sygnałem, że era bardzo taniej kukurydzy (poniżej 4 USD) może być już za nami.

Bioetanol – „betonowy” popyt w USA

Zwracamy uwagę na niezwykłą stabilność amerykańskiego sektora biopaliw. Przemysł bioetanolowy ma wchłonąć 5,6 mld buszli kukurydzy – to aż 35% całej produkcji USA i ponad 45% zużycia krajowego. Przy mniejszej podaży, sektor paliwowy będzie licytował ziarno z eksportem, co zazwyczaj skutkuje usztywnieniem cen na CBoT i pośrednio na naszym MATIF-ie.

Globalny bilans: Produkcja nie nadąża za konsumpcją

W ujęciu światowym prognozuje się zbiory na poziomie 1295,4 mln ton. Choć liczba ta robi wrażenie, jest niższa od prognozowanego zużycia, które ma wynieść rekordowe 1314,8 mln ton.

Kluczowi gracze – prognozy 2026/27:

  • Chiny: Produkcja wzrośnie do 307 mln ton, ale Państwo Środka wciąż gromadzi zapasy (166 mln ton), co daje im komfort i kontrolę nad globalnym importem.
  • Brazylia: Utrzymuje silną pozycję (139 mln ton), ale to Argentyna budzi niepokój – prognozowany plon spadł tam do 6,96 t/ha, co przy mniejszym areale obniża ich potencjał eksportowy.
  • Ukraina: Mimo trudnej sytuacji geopolitycznej, ukraińscy rolnicy mają zebrać 30 mln ton (plon 7,14 t/ha), z czego aż 23 mln ton trafi na eksport.

Europa pod presją importu

Dla unijnych producentów raport USDA jest neutralnie-pozytywny. Unijne zbiory szacowane na 57,5 mln ton przy zużyciu rzędu 74,8 mln ton oznaczają jedno: Unia pozostaje dużym importerem netto (ponad 19 mln ton zapotrzebowania z zewnątrz). To otwiera przestrzeń dla kukurydzy z Ukrainy i Brazylii, ale jednocześnie chroni ceny na giełdzie MATIF przed nadmiernymi spadkami w obliczu mniejszej podaży z USA.


Prognoza Agro Profil:

Rynek kukurydzy wchodzi w fazę „rynku pogodowego”. Przy mniejszym marginesie bezpieczeństwa (niższe zapasy w USA o 6,5% r/r), każda informacja o suszy w Pasie Kukurydzy (USA) lub problemach z safrinha w Brazylii będzie wywoływać gwałtowne skoki cen. Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostaje napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie, która bezpośrednio wpływa na ceny ropy, dolara i tym samym na opłacalność produkcji biopaliw.

Źródło danych: USDA (WASDE)

Trzecia dawka azotu w pszenicy – kiedy jej stosowanie ma sens?

0
Trzecia dawka azotu
Przy podejmowaniu decyzji o podaniu trzeciej dawki azotu ważna jest zdrowotność roślin. Fot. A. Wieremczuk

Wysokie ceny nawozów azotowych sprawiają, że zastanawiamy się nad zmniejszeniem nawożenia. Czy takie podejście jest zawsze zasadne?

Unifarma

Trzecia dawka azotu poprawia jakość ziarna

Trzecia dawka azotu, tzw. jakościowa, w uprawie pszenicy aplikowana jest standardowo w fazie BBCH 37–39 (BBCH 37 – pojawienie się liścia podflagowego, BBCH 39 – pojawienie się liścia flagowego). Jest wykonywana wtedy, gdy chcemy poprawić parametry jakościowe ziarna, głównie zawartość białka. Decyzję o zastosowaniu azotu w tym terminie należy podjąć na podstawie zakładanego plonu, stanu plantacji oraz warunków glebowo-klimatycznych.

Jaką formę azotu wybrać na trzecią dawkę?

Ważny jest również wybór odpowiedniej formy azotu. Nawóz aplikowany w tej dawce, przynajmniej w części, powinien zawierać szybko pobieraną przez roślinę formę azotu, czyli formę saletrzaną. Pamiętajmy, że azot, by mógł być włączony do plonu, na czym nam zależy, powinien być jak najszybciej pobrany przez roślinę, a następnie przetransportowany w roślinie. Natomiast zawarta w moczniku forma amidowa jest formą wolniej działającą.

Kiedy trzecia dawka azotu w pszenicy?

Decyzję o wykonaniu trzeciej dawki azotu należy podjąć na podstawie kilku przesłanek. Pierwszą z nich jest ilość zakładanego plonu. Układając plan nawozowy pszenicy, braliśmy pod uwagę zasobność stanowiska w azot, a także potrzeby pokarmowe pszenicy, z uwzględnieniem dawek maksymalnych, jakie zakłada tzw. dyrektywa azotanowa, czyli 200 kg azotu na 1 ha ze wszystkich źródeł. Po uwzględnieniu zasobności gleby w azot, a także ilości azotu dostarczonego wcześniej, uzyskujemy dawkę azotu do zastosowania w trzecim terminie. Gdy celowaliśmy w niższy plon, stosowanie trzeciej dawki mija się z celem.

Mogło się również zdarzyć tak, że potencjał odmian w wyniku niekorzystnych warunków wiosną mógł się zmniejszyć, co uniemożliwia otrzymanie wysokiego plonu. W takiej sytuacji należy dokonać korekty względem zakładanego plonu. Korektę nawożenia należy przeprowadzić na podstawie oceny plantacji, a zwłaszcza gęstości łanu oraz kondycji roślin. Rośliny o gorszej kondycji, czyli w mniejszym stopniu zregenerowane po zimie, porażone przez choroby oraz uszkodzone przez szkodniki, osiągną niższy plon od zakładanego. Stąd też warto pamiętać, że zastosowanie azotu ma sens na plantacjach zdrowych, na których stosowaliśmy ochronę fungicydową i insektycydową.

Termin trzeciej dawki azotu wpływa na skuteczność

Chcąc wykonać trzecią dawkę azotu, należy pamiętać, że kłos, liść flagowy i podflagowy są zielone i takie pozostaną przez najbliższe kilka tygodni. Jest to ważne ze względu na pobranie azotu i wbudowanie go w plon przez rośliny. Jak wspominałam wcześniej, w zależności od potrzeb pokarmowych, zakładanego plonu i zastosowanego wcześniej azotu trzecią dawkę azotu aplikuje się w całości lub dzieląc ją na dwie.

Trzecia dawka azotu
Trzecią dawkę azotu podaje się standardowo w stadium BBCH 37–39. Fot. A. Wieremczuk

Jeśli trzecia dawka znacząco przekracza 40–50 kg N/ha, to należy ją podzielić, stosując 2/3 w fazie pojawienia się liścia podfalgowego, a najpóźniej flagowego, zaś kolejną część w fazie początku kłoszenia. Mniejsze dawki stosujemy w jednej dawce w fazie BBCH 37–39. Nawożenie w tym terminie ma sens również ze względu na pogarszanie się warunków wilgotnościowych wraz postępem wegetacji.

Pogoda decyduje o efektywności nawożenia azotem

Ważnym czynnikiem, jaki należy wziąć pod uwagę przy planowaniu trzeciej dawki azotu, jest stan wilgotnościowy gleby i zapowiadane opady. Aby azot zawarty w nawozie był w pełni wykorzystany, musi zostać rozpuszczony. Poza tym w warunkach wysokiej temperatury i przesuszonej gleby straty azotu w postaci uwalniania amoniaku są znaczne.

Nawet gdy w regionie w ostatnim czasie wystąpiły opady i możliwe jest rozpuszczenie nawozów, decyzję o zastosowaniu trzeciej dawki należy uzależnić również od zapowiadanych opadów. W celu wpłukania nawozów do strefy korzeniowej, co jest niezbędne, by rośliny mogły pobrać azot, niezbędne są opady. Kiedy nie ma zapowiadanych opadów, należy wstrzymać się z nawożeniem azotem. Poza tym nawożenie azotem na przesuszoną glebę może spowodować przedwczesne zasychanie roślin, co nie tylko nie zwiększy plonów, ale spowoduje straty w plonie.

Ceny paliw: Rząd przedłużył CPN do końca maja. Diesel tańszy dzisiaj w hurcie a jutro na stacjach [PROGNOZA]

0
Cena diesla i benzyny

Ceny paliw w połowie maja zafundowały rolnikom i przedsiębiorcom transportowym prawdziwy rollercoaster. Jeszcze na początku tygodnia rynek drżał przed „Dniem Zero” – wygasająca 15 maja tarcza podatkowa CPN i napięcia geopolityczne groziły nagłym skokiem cen hurtowych i detalicznych. Sytuację wyjaśniły jednak środowe deklaracje polityczne oraz nagła odsiecz z rynków globalnych. Minister finansów Andrzej Domański oficjalnie potwierdził, że pełen pakiet osłonowy, w tym obniżona akcyza i VAT na poziomie 8%, zostaje przedłużony do 31 maja.

Decyzję polityczną ułatwiła wyraźna korekta na rynkach światowych związana z dyplomatycznymi manewrami mocarstw, jednak długoterminowy bilans kosztów dla budżetu zmusza sektor Agro do zachowania dużej czujności.


Paradoks czwartku: Drożej na stacjach, taniej w rafinerii

W czwartek 14 maja kierowcy wjeżdżający na stacje benzynowe zobaczyli na pylonach nowe, wyższe limity cenowe brutto, wprowadzone zgodnie z najnowszym obwieszczeniem Ministerstwa Energii:

  • Benzyna Pb95: maksymalnie 6,39 zł/l (wzrost z 6,28 zł)
  • Olej Napędowy (ON): maksymalnie 6,92 zł/l (wzrost z 6,84 zł)

Te podwyżki w detalicznym handlu to jednak echo sytuacji z początku tygodnia, gdy ropa na świecie gwałtownie drożała. W tym samym czasie sytuacja w hurcie zaczęła się już poprawiać. Czwartkowy poranny cennik PKN Orlen przyniósł upragnione odprężenie: cena hurtowa benzyny zatrzymała się na poziomie 5 623 PLN/m³, a hurtowa cena Ekodiesla spadła do 6 049 PLN/m³ (aż o 63 zł mniej na metrze sześciennym w porównaniu do środowych maksimów).


Geopolityka w tle: Szczyt Trump-Xi w Pekinie a sprawa cieśniny Ormuz

Wczorajszego tąpnięcia na rynkach surowcowych nie da się wyjaśnić samymi wskaźnikami ekonomicznymi. Kluczowe karty są obecnie rozdawane w Pekinie, gdzie trwa oficjalna visita prezydenta USA Donalda Trumpa i jego spotkania z Xi Jinpingiem. Choć w oficjalnych komunikatach Waszyngton kładzie nacisk na relacje handlowe i cła, rynki finansowe żyją przede wszystkim zakulisowymi rozmowami o wojnie z Iranem.

Amerykańska administracja potrzebuje pomocy Chin w wywarciu nacisku na Teheran. Celem jest pełne odblokowanie i przywrócenie bezpiecznej żeglugi w cieśninie Ormuz, która z powodu konfliktu została de facto sparaliżowana. Ponieważ Chiny są kluczowym partnerem gospodarczym Iranu, to właśnie w postawie prezydenta Xi rynki upatrują szansy na dyplomatyczny przełom. Sama nadzieja na to, że mocarstwa wypracują mechanizm stabilizacyjny dla Bliskiego Wschodu, natychmiast zdjęła z cen ropy wojenną premię. W efekcie ropa naftowa typu Brent potaniała o 2%, spadając do poziomu 105,6 USD za baryłkę. Jeszcze silniejszy zjazd zaliczyły europejskie kontrakty na diesel ARA – ich cena tąpnęła o 3,5%, osiągając poziom 1170,74 USD za tonę.

Dla gospodarstw rolnych kluczowy jest jednak szerszy kontekst. Mimo tej korekty, olej napędowy na świecie jest wciąż o ponad połowę droższy niż pod koniec lutego, czyli przed wybuchem kryzysu wokół Iranu. Globalna baza kosztowa paliw pozostaje wysoka.


Gra o 1,6 miliarda złotych. Dlaczego przedłużenie tarczy to sukces?

Utrzymanie programu „Ceny Paliw Niżej” w pełnym kształcie (obniżony VAT oraz akcyza na unijnym minimum) to potężne obciążenie dla finansów publicznych – kosztuje budżet państwa około 1,6 mld zł miesięcznie.

Gdyby rząd, szukając oszczędności, zdecydował się na „cichą modyfikację” tarczy (np. pozostawienie VAT-u 8%, ale przywrócenie wyższej akcyzy), rolnicy odczuliby to natychmiast. Każda próba urealnienia stawek akcyzowych podbiłaby cenę zakupu hurtowego o ok. 30 groszy na litrze netto. Dzięki opublikowanym w środę rozporządzeniom, ten czarny scenariusz został na koniec tygodnia całkowicie oddalony.


Prognoza cen maksymalnych na piątek 15 maja

Dzięki połączeniu decyzji rządu o przedłużeniu tarczy oraz spadków na giełdach ropy i diesla ARA, w piątek na stacjach paliw zobaczymy stabilizację, a w przypadku oleju napędowego – oczekiwane, kilkugroszowe spadki na pylonach.

Wyliczenia redakcyjne na bazie hurtu Orlenu z 14.05, średniej marży stacji 0,30 zł oraz utrzymanego VAT 8% i niskiej akcyzy.

PaliwoCena Max Czwartek (Obowiązująca)Prognoza Max Piątek (Tarcza CPN)Przewidywany kierunek
Olej Napędowy (ON)6,92 zł/l6,86 zł/l▼ -6 gr/l
Benzyna Pb956,39 zł/l6,40 zł/l▬ Stabilizacja

Strategia dla gospodarstw: Czy warto teraz uzupełniać zbiorniki?

Dzisiejsza cena netto ON w hurcie Orlenu (6,05 zł/l), po doliczeniu standardowej marży dostawcy, pozwala rolnikom na zakup paliwa do własnych baz w granicach 6,35 zł/l netto.

Rekomendacja AgroProfil: Choć przedłużenie tarczy do 31 maja zdejmuje z nas presję natychmiastowego skoku cen od najbliższego piątku, obecne okno zakupowe warto wykorzystać. Koszt tarczy dla budżetu (1,6 mld zł) sprawi, że pod koniec maja dyskusja o wygaszaniu osłon lub podnoszeniu akcyzy powróci ze zdwojoną siłą.

Ponadto obecna korekta na giełdach stoi na bardzo kruchych fundamentach. Jeśli rozmowy Trumpa z Xi Jinpingiem w sprawie cieśniny Ormuz nie przyniosą trwałych rezultatów, ceny ropy i światowego diesla mogą wrócić do rajdów w górę. Ponieważ na rynkach światowych paliwa wciąż są bardzo drogie w ujęciu historycznym, obecne spadki hurtowe warto przełożyć na zabezpieczenie zapasów ON przed nadchodzącymi, intensywnymi pracami polowymi.

Źródło cen: PKN Orlen

Pogoda- od Łodzi po Katowice lokalne burze z gradem i deszczem do 20 mm

0
Pogoda 15 maja
Pogoda 15 maja

W nocy deszcz ciągły i przelotny od Słupska po Kórnik, Krotoszyn, Brzeg, Kłodzko

Pogoda 15 maja

Opady trzeba będzie rozbić na dwie mapy- opady ciągłe obejmujące noc i przedpołudnie mniej więcej od okolic Kaszub po Wielkopolskę i Kotlinę Kłodzką oraz osobno strefę z burzami. Jedna mapa pojawi się dziś wieczorem a burzowa jutro nad ranem.

Wiadomo, że w nocy od Kotliny Kłodzkiej po- tu są pewne przesunięcia i niepewności- albo strefa opadów pójdzie w stronę Kalisza, Gniezna, Tucholi i Gdańska albo od Kłodzka po Wrocław, Rawicz, Poznań, Piłę, Koszalin- ta kwestia wyjaśni się dziś wieczorem. Padać ma ciągły deszcz, mżawka w ilości 2-10 mm a w samym środku strefy opadów nawet do powyżej 20 mm przez okres nocy.

Około południa zaczną wypiętrzać się pierwsze chmury burzowe- województwo Kujawsko Pomorskie, Warmia, wschód Wielkopolski, Opolskie i Górny Śląsk. Po południu zwarta strefa burzowa wkroczyć może w woj. Łódzkie, Świętokrzyskie, zachodnie, południowe Mazowsze niosąc bardzo silny wiatr- lokalnie do 80-95 km/h; grad do 0,5-3 cm oraz zlewny deszcz. Burza potrwa nie dłużej niż 30-60 minut.

Wieczorem osłabione już burze i przelotne opady zaczną docierać na Podlasie, Lubelskie i Podkarpacie- do popołudnia w tych regionach sucho, słonecznie i ciepło choć wietrznie.

Jedynie na zachodzie kraju i północy wiatr powieje jutro słabo.

Sklep- https://sklep.agroprofil.pl/

Cena mleka w Polsce niższa niż średnia unijna. Drastyczne tąpnięcie na wykresach

0
Cena mleka

Cena mleka w Polsce i całej Unii Europejskiej znajduje się w silnym trendzie spadkowym, który trwa nieprzerwanie od września 2025 roku. Najnowsze dane Komisji Europejskiej (DG AGRI) pokazują jednak bolesny dla nas przełom: polski rynek traci na wartości gwałtowniej niż reszta Wspólnoty, a krajowe stawki oficjalnie spadły poniżej średniej unijnej.

Globalna presja: Raport FAO i notowania GDT

Długotrwałe spadki znajdują uzasadnienie w fundamentach światowych. Według raportu FAO, światowy indeks cen produktów mlecznych obniżył się w kwietniu o 1,1%. Presja wynika z dużej dostępności surowca w UE oraz wysokiej produkcji w Oceanii na finiszu sezonu.

Pewne nadzieje na wyhamowanie trendu daje majowa aukcja na giełdzie Global Dairy Trade (GDT). Notowania z 5 maja przyniosły wzrost indeksu o 1,5% (do 4 127 USD/MT). Szczególnie istotne są wzrosty cen odtłuszczonego mleka w proszku (+3,0%) oraz pełnego mleka w proszku (+2,2%), co zazwyczaj zwiastuje stabilizację stawek w Europie z kilkutygodniowym opóźnieniem.

Cena mleka na wykresie: Polska pod kreską UE

Analiza trendu trwającego od jesieni ubiegłego roku pokazuje, że o ile wcześniej Polska utrzymywała przewagę cenową, o tyle kwiecień 2026 r. przyniósł negatywne przecięcie linii trendu (DG AGRI). Skala miesięcznego spadku w naszym kraju jest uderzająca:

  • Polska w marcu: 43,35 EUR/100 kg.
  • Polska w kwietniu: 42,35 EUR/100 kg (ok. 1,80 zł/l po kursie 4,2524 zł).
  • Średnia cena mleka w UE (kwiecień): 42,91 EUR/100 kg (ok. 1,82 zł/l).

W ciągu zaledwie jednego miesiąca krajowa cena mleka (zielona linia) spadła o równe 1 euro, co sprawiło, że obecnie polscy producenci otrzymują stawki o ok. 2-3 grosze na litrze niższe niż wynosi unijny standard (czerwona linia).

Krajowy rynek: Dane GUS potwierdzają skalę przeceny

Systematyczne obniżki widać wyraźnie w zestawieniach GUS. W marcu 2026 r. średnia krajowa cena mleka wyniosła 183,23 zł/hl (1,83 zł/l). Oznacza to potężny, blisko 20-procentowy spadek w skali roku.

Kwietniowe dane unijne sugerują, że polski rynek może właśnie szukać ostatecznego dna. Przy jednoczesnym odbiciu na światowej giełdzie GDT, producenci liczą na to, że trwający od września 2025 r. trend spadkowy wreszcie zostanie przerwany, a polskie ceny wrócą do poziomów co najmniej równych średniej europejskiej.


Zestawienie cen (Fixing NBP 13.05.2026):

  • Średnia UE (kwiecień): 42,91 EUR/100 kg → 1,82 zł/l
  • Polska (kwiecień): 42,35 EUR/100 kg → 1,80 zł/l
  • Polska (marzec): 43,35 EUR/100 kg → 1,84 zł/l

Opracowanie Agro Profil na podstawie: KE GUS, FAO, GDT