Żniwa to czas, gdy maszyny rolnicze pracują pod największym obciążeniem, a każda awaria może oznaczać wysokie koszty i opóźnienia. Agrocasco pozwala zabezpieczyć sprzęt przed skutkami wielu nieprzewidzianych zdarzeń, ograniczając ryzyko strat w najważniejszym okresie sezonu.
Żniwa to czas, kiedy liczy się każda godzina
Sezon żniwny nie wybacza przestojów. Każda godzina pracy ma znaczenie, a dostępność maszyn często decyduje o powodzeniu całego zbioru. W warunkach pracy od świtu do nocy zwiększa się nie tylko eksploatacja maszyn, ale również ryzyko awarii, uszkodzeń czy zdarzeń losowych. A gdy kluczowa maszyna zostaje wyłączona z pracy w najważniejszym momencie sezonu, koszty mogą szybko okazać się znacznie wyższe niż sama naprawa.
Pożar kombajnu może kosztować setki tysięcy złotych
Jednym z największych zagrożeń podczas żniw pozostają pożary maszyn rolniczych. Wysoka temperatura, kurz, pył, suche resztki roślinne oraz intensywna eksploatacja sprawiają, że nawet niewielka usterka może doprowadzić do samozapłonu. W takiej sytuacji straty liczone są często w setkach tysięcy złotych. Co więcej, utrata maszyny oznacza nie tylko koszt jej naprawy, ale również konieczność znalezienia zastępstwa w okresie, gdy każda sprawna jednostka jest na wagę złota.
Celowe uszkadzanie maszyn staje się coraz większym problemem
Coraz częściej, niestety, mówi się również o innym problemie, który dla wielu rolników i firm usługowych stanowi realne zagrożenie. Chodzi o celowe umieszczanie w łanach kukurydzy czy zbóż metalowych elementów mogących uszkodzić pracującą maszynę. Szczególnie niebezpieczne są zawieszane na wysokości zespołu żniwnego aluminiowe przedmioty, które ze względu na swoje właściwości bywają trudniejsze do wykrycia przez czujniki w kombajnach.
Agrocasco chroni przed skutkami nieprzewidzianych zdarzeń
Takie zagrożenia są właściwie nie do przewidzenia, dlatego coraz więcej właścicieli gospodarstw decyduje się na objęcie maszyn dodatkową ochroną ubezpieczeniową. W przypadku Agrocasco podstawą jest formuła all risks, obejmująca wszelkie zdarzenia niezależne od woli ubezpieczonego. Jeżeli podczas wykonywania prac dojdzie do zahaczenia o przeszkodę, uszkodzenia elementów roboczych czy innych niezamierzonych zdarzeń, mogą one zostać objęte ochroną ubezpieczeniową. Zakres obejmuje również skutki pożarów, gradobić i innych zdarzeń atmosferycznych.
Jaki zakres ochrony wybrać? Dostępne warianty ubezpieczenia Agrocasco
– Do wyboru są również określone zakresy ochrony. Wariant podstawowy obejmuje szkody własne oraz zdarzenia losowe. Wariant rozszerzony dodatkowo uwzględnia ryzyko kradzieży sprzętu. Choć jeszcze kilka lat temu wielu właścicieli gospodarstw nie traktowało tego zagrożenia poważnie, obecnie kradzieże ciągników czy maszyn zdarzają się coraz częściej. Dotyczy to nie tylko całych pojazdów, ale również wyposażenia oraz kosztownych elementów elektronicznych. Najszerszy zakres zapewnia wariant pełny, przeznaczony dla maszyn do 15 lat. Oprócz ochrony z poprzednich wariantów pozwala on również ograniczyć skutki przestojów. Jeżeli naprawa uszkodzonej maszyny wymaga dłuższego czasu, rolnik może wynająć sprzęt zastępczy i po wcześniejszym uzgodnieniu odzyskać koszty takiego wynajmu – mówi Rafał Czerski, regionalny dyrektor sprzedaży w firmie AGRO Ubezpieczenia
Ubezpieczenie Agrocasco można dopasować do każdego gospodarstwa
Dużą zaletą jest także możliwość ubezpieczenia maszyn starszych, nawet do 35 lat. Ma to znaczenie zwłaszcza dziś, gdy maszyny używane wciąż osiągają wysokie wartości rynkowe. W przypadku szkody całkowitej wartość odszkodowania ustalana jest na podstawie rzeczywistej wartości rynkowej maszyny w dniu zdarzenia.
– Ochroną mogą zostać objęte praktycznie wszystkie maszyny wykorzystywane w gospodarstwie – zarówno samobieżne, jak i zaczepiane. Zakres ubezpieczenia można dostosować do indywidualnych potrzeb gospodarstwa dzięki odpowiednim pakietom – dodaje Rafał Czerski, regionalny dyrektor sprzedaży w firmie AGRO Ubezpieczenia
Ochrona Agrocasco na cały rok lub tylko na czas żniw
Choć maszyny rolnicze warto chronić przez cały okres eksploatacji, nie każdy sprzęt pracuje jednakowo intensywnie przez cały rok. Dlatego ubezpieczenie może zostać zawarte zarówno na 12 miesięcy, jak i na okres trzech miesięcy. To rozwiązanie skierowane przede wszystkim do gospodarstw, które chcą zabezpieczyć maszyny w najbardziej wymagającym okresie sezonu, gdy ryzyko uszkodzeń i koszty ewentualnych przestojów jest najwyższe.
Ciężko prognozować burze zwłaszcza podczas tak wielkiej suszy czego przykładem była miniona noc w centrum kraju.
Są duże szanse; że dziś wieczorem przybywać ma chmur burzowych na Dolnym Śląsku, południu Lubuskiego i Wielkopolskiego.
Jeden scenariusz zakłada, że największe burze przejdą bardziej północą w pasie od Gorzowa po Piłę, Kaszuby. Drugi scenariusz zakłada, że nawałnice przejdą bezpośrednio od Dolnośląskiego po środkową Wielkopolskę, zachodnie, północne i środkowe Kujawy po Żuławy i Warmię.
Trzeci scenariusz sugeruje, że burze powstałe na Dolnym Śląsku będą preferować bardziej wschodnią stronę frontu przechodząc od zachodu Opolskiego i Dolnego Śląska po wschód Wielkopolski, zachód i północ Łódzkiego oraz południe i wschód Kujaw; północny zachód Mazowsza po Warmię i część Mazur.
Tak czy inaczej to właśnie gdzieś w wyżej wymienionych strefach przejdą w nocy burze niosące wichury- lokalnie do 120 km/h z gradem do 1-3 cm oraz ścianą deszczu; która miejscami przyniesie nawet 100 mm deszczu w przeciągu 3-4 godzin.
Druga fala burz 1 lipca
Według prognoz druga fala nawałnic przetoczy się 1 lipca ale jeszcze nie ma pewności gdzie. Prawdopodobnie warunki pozwolą na rozwój gwałtownych burz po południu na wschodzie od Podlasia po Lubelskie, Podkarpacie oraz na południowym zachodzie kraju. Nie jest znana trasa tych nawałnic z Dolnego Śląska- jedne prognozy mówią, że burze przejdą przez południe kraju omijając centrum zaś inne; że to właśnie przez centrum przejdzie fala nawałnic od strony Dolnego Śląska.
1 lipca w ciągu dnia znacznie wzrośnie ryzyko gradobicia- szczególnie na wschodzie kraju z gradem; który lokalnie może przekroczyć 5 cm średnicy.
Jeśli burze nocne pójdą bardziej zachodem i północą to jutro od Ziemi Łódzkiej po wschód kraju temperatura znów wzrośnie do 33-35 stopni w cieniu. Jeśli burze pójdą torem wschodnim to zachód, północ Ziemi Łódzkiej, Kujawy, zachód Mazowsza czy Mazury już będą bez upału w ciągu dnia.
Import żywności z Ukrainy w czerwcu:Analiza czerwcowych statystyk handlowych jasno pokazuje, jak zmienia się struktura dostaw realizowanych przez lądowe przejścia graniczne. Kluczowym zjawiskiem, na które wskazują eksperci, jest to, że współczesny import żywności z Ukrainy opiera się przede wszystkim na produktach przetworzonych, z pominięciem masowego transportu surowego ziarna drogami kołowymi.
Z oficjalnych podsumowań rynkowych wynika, że w okresie od 1 do 25 czerwca 2026 roku przez drogowe przejścia graniczne odprawiono łącznie 242,3 tys. ton produktów rolno-spożywczych. Ponieważ transport kołowy jest droższy od morskiego, drogowym szlakiem przez unijną granicę z Ukrainą jadą przede wszystkim towary o wyższej wartości dodanej. Co istotne z punktu widzenia logistyki, duża część wskazanego importu jedzie tranzytem dalej w głąb UE, zaopatrując rynki Europy Zachodniej i Południowej. Całość tego strumienia w analizowanym okresie czerwca koncentrowała się na kierunku zachodnim oraz południowo-zachodnim.
Import żywności z Ukrainy – struktura towarowa w czerwcu
W strukturze ładunków przekraczających unijną granicę w okresie od 1 do 25 czerwca widać wyraźną dominację produktów przemysłu spożywczego oraz sektora przetwórczego. Zboża przestały być głównym elementem logistyki samochodowej, ustępując miejsca towarom wymagającym szybkiego transportu bezpośrednio do odbiorców końcowych.
Największe wolumeny, jakie we wskazanym okresie czerwca przetransportowano ciężarówkami, to:
Mięso drobiowe – 21,8 tys. ton
Olej słonecznikowy – 19,1 tys. ton
Alkohol etylowy – 18,6 tys. ton
Makuch sojowy – 17,2 tys. ton
Cukier – 15,1 tys. ton
Olej sojowy – 12,9 tys. ton
Główne punkty wjazdowe na unijnej granicy
Największy ciężar obsługi czerwcowego ruchu kołowego spoczął na przejściach granicznych z Polską oraz Rumunią. To właśnie przez te punkty wjeżdżały transporty drogowe, z których znaczna część – po dopełnieniu formalności granicznych – ruszała w dalszą drogę tranzytową do pozostałych krajów wspólnoty.
Najbardziej obciążone przejścia graniczne (dane za okres 1–25 czerwca):
Krakowiec – Korczowa (Polska) – 46,9 tys. ton
Porubne – Siret (Rumunia) – 34,8 tys. ton
Szeginie – Medyka (Polska) – 30,8 tys. ton
Czop – Zahony (Węgry) – 26,9 tys. ton
Orliwka – Isaccea (Rumunia) – 16,8 tys. ton
Źródło danych: Raport firmy Spike Brokers opublikowany przez agencję APK-Inform (stan na 25.06.2026 r.).
Oferta kredytów preferencyjnych (na 30.06.2026):Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa udostępnia współpracującym bankom środki na wsparcie rolników i rybaków w ramach różnych linii kredytowych. Pomoc ta polega na spłacaniu przez ARiMR części odsetek lub pokryciu części kapitału kredytu.
Ostateczną decyzję o przyznaniu finansowania podejmuje bank po rozpatrzeniu wniosku.
Ważne informacje o terminach i limitach
Warto pamiętać, że od 9 czerwca 2026 roku na internetowej platformie aplikacyjnej ARiMR zwiększyła współpracującym bankom limity akcji kredytowej oraz środki na dopłaty na 2026 rok. Dodatkowo, obecne stawki oprocentowania kredytów preferencyjnych, opublikowane w zaktualizowanych tabelach Agencji, obowiązują w okresie od 1 kwietnia 2026 r. do 30 czerwca 2026 r.
Przegląd dostępnych linii i aktualnych puli środków
Kredyty na sfinansowanie części kosztów inwestycji (Linie: PR, RR, Z)
Na co: Przetwórstwo produktów rolnych, ryb, skorupiaków i mięczaków oraz zakup akcji lub udziałów (PR), inwestycje w rolnictwie i rybactwie śródlądowym (RR), zakup użytków rolnych (Z).
Limit akcji kredytowej: 700 mln zł
Pula na dopłaty do oprocentowania: 10,3 mln zł
Kredyty na wznowienie produkcji po klęskach żywiołowych (Linie: K01, K02)
Na co: Wznowienie produkcji po szkodach wywołanych przez siły natury (np. susza, grad, przymrozki, ulewy, powódź) – linia inwestycyjna (K01) oraz obrotowa (K02).
Limit akcji kredytowej: 300 mln zł
Pula na dopłaty do oprocentowania: 10 mln zł
Kredyty na ponowne uruchomienie produkcji świń zaprzestanej w związku z ASF (Linia: KPS)
Na co: Ponowne uruchomienie produkcji świń w gospodarstwach dotkniętych afrykańskim pomorem świń.
Limit akcji kredytowej: 10 mln zł
Pula na dopłaty do oprocentowania: 300 tys. zł
Kredyty z częściową spłatą kapitału na zakup użytków rolnych przez młodych rolników (Linia: MRcsk)
Na co: Zakup ziemi rolnej z dopłatą Agencji do spłaty kapitału.
Pula na dopłaty do kredytów: 8 mln zł
Wykaz banków współpracujących z ARiMR
O kredyty preferencyjne z dopłatami można ubiegać się w następujących instytucjach:
Bank Polskiej Spółdzielczości S.A.
SGB-Bank S.A. (oraz zrzeszone i współpracujące z nimi Banki Spółdzielcze)
BNP Paribas Bank Polska S.A.
Bank Polska Kasa Opieki S.A. (Pekao)
PKO BP
Credit Agricole Bank Polska S.A.
Krakowski Bank Spółdzielczy
Bank Spółdzielczy w Brodnicy
Erste Bank Polska S.A.
Szczegółowe warunki oraz zasady przyznawania wsparcia dostępne są na stronie internetowej ARiMR w zakładce Pomoc krajowa oraz bezpośrednio w placówkach wyżej wymienionych banków.
Cena kukurydzy na Matif:Poniedziałkowa sesja na giełdzie Euronext (29.06.2026) przyniosła historyczne rozstrzygnięcia dla krajowych i europejskich producentów zbóż jarych. Bieżąca cena kukurydzy na Matif w kontrakcie na tegoroczne zbiory (listopad ’26) wystrzeliła w górę, osiągając najwyższy poziom w historii notowań tego instrumentu. Podczas gdy amerykański parkiet w Chicago zalała fala czerwieni, Europa gra pod drastyczny scenariusz pogodowy.
Pogodowy rajd na Euronext
Początek tygodnia uwypuklił ogromny rozłam nastrojów między Starym Kontynentem a Stanami Zjednoczonymi. W Chicago inwestorzy masowo likwidowali długie pozycje w obawie przed zbliżającymi się kwartalnymi raportami USDA oraz pod wpływem zapowiedzi korzystnych opadów w Pasie Kukurydzianym. Z zupełnie innymi realiami mierzy się jednak unijny rynek, gdzie narastający deficyt wody i fale upałów zaczynają realnie zagrażać potencjałowi plonowania.
Podczas poniedziałkowego zamknięcia kontrakt listopadowy na kukurydzę (XBX26) zyskał aż +2,04%, co oznacza wzrost o +4,50 EUR w ciągu zaledwie jednego dnia. W efekcie notowania zamknęły się na rekordowym poziomie 225,50 EUR/t.
Wyceny na paryskim parkiecie weszły w klasyczną fazę tzw. weather market (rynku pogodowego). Prognozy synoptyków dla kluczowych regionów produkcyjnych w Europie na najbliższe dni są nieubłagane – brak zapowiadanych, głębokich opadów deszczu przy jednoczesnym utrzymywaniu się wysokich temperatur sprawia, że kondycja zasiewów jarych drastycznie się pogarsza. Pierwsze sygnały ostrzegawcze płyną już ze zbieranych obecnie jęczmion ozimych, których plony na europejskich równinach okazują się mocno rozczarowujące i poniżej standardów.
Analitycy zwracają uwagę, że cena kukurydzy rośnie wbrew silnemu oporowi ze strony rynku walutowego. W poniedziałek parytet EUR/USD wzrósł o +0,35% do poziomu 1,14233. Teoretycznie słabszy dolar obniża ceny unijnego importu tego zboża, jednak obawy o wielkość tegorocznych zbiorów całkowicie zdominowały czynniki makroekonomiczne.
Dodatkowym tłem dla rynków surowcowych pozostaje napięta sytuacja geopolityczna i eskalujący konflikt w rejonie Bliskiego Wschodu. Spowodował on wzrost cen ropy naftowej – baryłka ropy Brent zdrożała o +1,61% do poziomu 73,15 USD, a odmiana WTI zyskała +2,20%, osiągając 70,75 USD. To bezpośrednio przekłada się na presję kosztową w rolnictwie, m.in. w kontekście cen paliw oraz dostępności i kosztów logistyki nośników energii.
Sytuacja na pozostałych kontraktach (sesja z 29.06.2026)
Podczas gdy kukurydza w Paryżu biła rekordy, pozostałe sektory rynku rolnego znajdowały się pod wyraźnym wpływem nadchodzących raportów amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA) oraz postępów w zbiorach na półkuli północnej:
Pszenica: Unijny kontrakt na Matif (MLU26) podążył za trendem spadkowym z Chicago i stracił symboliczne -0,12%, zamykając się na poziomie 202,50 EUR/t. Presję na ceny wywierało silniejsze euro oraz błyskawicznie postępujące żniwa pszenicy ozimej w USA, gdzie zebrano już 48% upraw. W Chicago kontrakt (ZWN26) osunął się o -1,51% do poziomu 569-4 c/b.
Rzepak: Mimo bardzo mocnego odbicia na rynku ropy naftowej, notowania rzepaku na Matif (XRQ26) odnotowali minimalną korektę o -0,10%, kończąc poniedziałek na poziomie 512,75 EUR/t. Kanadyjska canola (RSN26) zamknęła się natomiast na lekkim plusie, zyskując +0,31% (736,40 CAD/t).
Soja: Rynek w Chicago (ZSN26) zanotował wyraźny regres o -1,55%, spadając do poziomu 1108-6 centów/buszel. Inwestorzy masowo redukowali ryzyko przed publikacją kluczowych raportów obszarowych USDA, ignorując nawet doniesienia o nowej, prywatnej sprzedaży eksportowej 136 tysięcy ton amerykańskich nasion. Najgłębszą przecenę w kompleksie zaliczył olej sojowy (ZLN26), który spadł aż o -3,13%.
W dniach 3-5 lipca 2026 roku Sitno ponownie stanie się miejscem spotkań hodowców, rolników oraz miłośników nowoczesnego rolnictwa. XXXVIII Wystawa Zwierząt Hodowlanych, Maszyn i Urządzeń Rolniczych w Sitnie to jedno z najważniejszych wydarzeń rolniczych południowo-wschodniej Polski, podczas którego będzie można zobaczyć zwierzęta hodowlane, nowoczesne maszyny rolnicze oraz wziąć udział w licznych pokazach i wydarzeniach towarzyszących.
Kiedy odbędą się targi w Sitnie?
XXXVIII Wystawa Zwierząt Hodowlanych, Maszyn i Urządzeń Rolniczych w Sitnie odbędzie się w dniach 3-5 lipca 2026 roku na terenie Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli – Oddział Sitno.
Sitno 2026 – co czeka na odwiedzających?
Przez trzy dni organizatorzy przygotowali bogaty program skierowany zarówno do profesjonalnych hodowców i producentów rolnych, jak i rodzin odwiedzających wystawę.
Na uczestników czekają m.in.:
prezentacje zwierząt hodowlanych,
wystawa maszyn i urządzeń rolniczych,
konkurs Młodego Hodowcy,
seminaria dla hodowców,
wydarzenia poświęcone pszczelarstwu,
występy artystyczne,
stoiska firm i instytucji związanych z rolnictwem.
Wystawa w Sitnie 2026 – program wydarzenia
Piątek, 3 lipca 2026
Godzina
Wydarzenie
10:00
Ocena królików, gołębi oraz drobiu ozdobnego.
Sobota, 4 lipca 2026
Godzina
Wydarzenie
09:00
Ocena kanarków.
09:00
Ocena owiec i bydła.
09:00
Ocena drobiu użytkowego i koni.
09:30
Seminarium „Ochrona zasobów genetycznych koni jako element promujący hodowlę” – prof. dr hab. Iwona Janczarek (Pałac – sala konferencyjna).
11:00
Ogólnopolskie szkolenie sędziów i hodowców gołębi ras wysokolotnych (Pałac – sala konferencyjna).
11:00
Seminarium pszczelarskie „Wymiana matek pszczelich podstawowym elementem prawidłowo prowadzonej gospodarki pasiecznej” – dr hab. Małgorzata Bieńkowska, prof. IO (namiot koło Pałacu).
19:30
Podsumowanie konkursu „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne”, wręczenie nagród i dyplomów uczestnikom wystawy.
21:00
Dyskoteka pod gwiazdami.
Niedziela, 5 lipca 2026
Godzina
Wydarzenie
09:00
Msza Święta.
Po Mszy
Przemarsz z orkiestrą dętą na plac zwierzęcy.
10:00
Powitanie gości i oficjalne wystąpienia.
11:00
Prezentacja nagrodzonych zwierząt.
13:00
Konkurs Młodego Hodowcy.
13:00
Rozstrzygnięcie konkursów dla KGW, „Maszyna Wystawy” oraz „Stoisko Wystawy” (scena przed Pałacem).
13:30
Występ grupy tanecznej STREET DANCE pod kierunkiem Magdaleny Czerskiej.
14:00
Występ Kapeli Bełżeckiej.
Targi Sitno 2026 – gdzie? Lokalizacja i organizator
Wydarzenie odbędzie się na terenie Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli – Oddział Sitno.
Jak dojechać na targi w Sitnie?
Do Sitna można wygodnie dojechać zarówno samochodem, jak i komunikacją z pobliskiego Zamościa. Na miejsce prowadzą drogi lokalne, a podczas wydarzenia organizatorzy przygotowują odpowiednie oznakowanie ułatwiające dojazd na teren wystawy.
Parking podczas Wystawy Zwierząt Hodowlanych w Sitnie
Dla odwiedzających przygotowany zostanie parking w pobliżu terenu wystawy. Organizatorzy będą kierować ruchem oraz wskazywać miejsca postojowe.
Czy wstęp na targi w Sitnie jest bezpłatny?
Tak. Wstęp na XXXVIII Wystawę Zwierząt Hodowlanych, Maszyn i Urządzeń Rolniczych w Sitnie jest bezpłatny, dzięki czemu wydarzenie mogą odwiedzić zarówno rolnicy i hodowcy, jak i całe rodziny zainteresowane nowoczesnym rolnictwem.
Mapa dojazdu i lokalizacja
Wystawa Zwierząt Hodowlanych,
Maszyn i Urządzeń Rolniczych w Sitnie
Sitno 116B
22-424 Sitno
Sprawdź również inne wydarzenia rolnicze w swojej okolicy
Jeśli interesują Cię targi rolnicze, wystawy, dni pola i inne wydarzenia agro organizowane w całej Polsce, koniecznie zajrzyj również do naszej zakładki z wydarzeniami rolniczymi. Regularnie publikujemy tam informacje o najważniejszych imprezach branżowych, programach wydarzeń oraz atrakcjach przygotowanych dla rolników i całych rodzin. Dzięki temu łatwo sprawdzisz, co dzieje się w Twojej okolicy i zaplanujesz udział w najciekawszych wydarzeniach sezonu.
Fala ekstremalnych upałów w połączeniu z długotrwałą suszą coraz mocniej odbija się na polskim rolnictwie. W wielu regionach kraju rolnicy nie mówią już o obniżonych plonach, lecz o stratach, których nie da się odrobić. Temperatury dochodzące do 40°C i brak opadów doprowadziły do gwałtownego pogorszenia kondycji upraw.
Na polach widać skutki każdego kolejnego dnia bez deszczu. Zboża wykształciły drobne, słabo wypełnione ziarno lub nie wykształciły go wcale. Ziemniaki zamiast budować bulwy walczą o przetrwanie, a kukurydza, która jeszcze do niedawna dawała rolnikom nadzieję na uratowanie sezonu, również zaczyna przegrywać z pogodą.
Środkowa Polska walczy z suszą. Kukurydza przestaje dawać nadzieję
Najtrudniejsza sytuacja panuje obecnie w centralnej części kraju. Wielotygodniowy brak opadów sprawił, że gleba już wcześniej była skrajnie przesuszona. Gdy do suszy dołączyły temperatury sięgające nawet 40°C, wiele upraw praktycznie przestało się rozwijać.
Rolnicy podkreślają, że tegoroczna sytuacja jest wyjątkowa. Zboża zakończyły wegetację znacznie wcześniej niż powinny. Kłosy są słabo wypełnione, ziarno pozostaje drobne, a miejscami nie wykształciło się niemal wcale. Oznacza to, że plony będą znacznie niższe od oczekiwanych, a na najsłabszych stanowiskach straty mogą okazać się bardzo dotkliwe.
Problemy widać również na plantacjach ziemniaków. Zamiast inwestować energię w budowę bulw, rośliny wykorzystują dostępne zasoby wyłącznie do utrzymania się przy życiu. W wielu gospodarstwach łęty zaczynają przedwcześnie zasychać, a rozwój bulw został wyraźnie zahamowany.
Jeszcze kilka tygodni temu wielu producentów liczyło, że sytuację uratuje kukurydza. To właśnie ona miała zrekompensować straty w zbożach i innych uprawach. Dziś jednak nadzieje szybko gasną. Temperatury dochodzące do 40°C oraz brak wilgoci sprawiają, że rośliny zwijają liście już od rana, ograniczają fotosyntezę i przestają prawidłowo się rozwijać. W wielu miejscach wzrost został zahamowany, a tworzenie kolb stoi pod znakiem zapytania.
Rolnicy podkreślają, że nawet jeśli w najbliższych dniach pojawią się opady, nie będą one w stanie odbudować potencjału plonowania utraconego w czasie wielotygodniowej suszy. Deszcz może jedynie ograniczyć dalsze pogarszanie się sytuacji.
Zboża nie wytrzymały ekstremalnych warunków
Tegoroczna wiosna i początek lata nie zapewniły roślinom odpowiednich warunków do budowania plonu. Deficyt wody pojawił się już na etapie krzewienia i strzelania w źdźbło, a kolejne tygodnie bez większych opadów tylko pogłębiały problem.
W efekcie wiele plantacji dojrzewa przedwcześnie. Kłosy są krótsze, ziarno słabiej wykształcone i znacznie lżejsze. W skrajnych przypadkach w części kłosów nie ma go praktycznie wcale. Rolnicy przyznają, że podczas żniw mogą być bardzo niemile zaskoczeni wynikami kombajnów.
Plantacje porzeczek i sady również nie wytrzymują upałów
Jednym z najbardziej dramatycznych obrazów tegorocznej fali upałów są plantacje porzeczek w środkowej Polsce. Owoce, zamiast dojrzewać, zostały dosłownie spalone przez słońce. Pod wpływem ekstremalnej temperatury stały się miękkie, sczerniały, a następnie zaschły na krzewach. W wielu gospodarstwach oznacza to niemal całkowitą utratę tegorocznych zbiorów.
Wysoka temperatura rozgrzanej gleby oraz intensywne promieniowanie słoneczne uszkodziły również same krzewy. Coraz częściej obserwowane jest zasychanie pędów oraz masowe opadanie liści. To oznacza, że skutki tegorocznej fali upałów mogą być odczuwalne również w kolejnych sezonach. Osłabione rośliny będą wymagały regeneracji, a część plantacji może wymagać kosztownego odtworzenia.
Problemy nie kończą się jednak na samych owocach. Intensywnie nagrzana gleba i wysoka temperatura uszkodziły również krzewy. Plantatorzy obserwują masowe zasychanie pędów oraz opadanie liści, co może odbić się także na przyszłorocznym plonowaniu. W wielu przypadkach konieczna będzie kosztowna regeneracja plantacji, a część nasadzeń może wymagać całkowitego odtworzenia.
W wielu gospodarstwach sytuacja przestała być postrzegana jako zwykły problem pogodowy. Rolnicy coraz częściej używają określenia „klęska żywiołowa”, wskazując, że skala strat jest większa niż podczas wielu wcześniejszych okresów suszy.
Najbardziej niepokoi fakt, że problemy dotyczą jednocześnie wielu gatunków roślin. Ucierpiały zboża, ziemniaki, kukurydza oraz plantacje owoców. W wielu miejscach kraju trudno już wskazać uprawę, która nie odczuła skutków ekstremalnych warunków pogodowych.
Szczególnie dotkliwy okazuje się brak opadów połączony z bardzo wysokimi temperaturami. Rośliny nie tylko nie otrzymują wody niezbędnej do wzrostu, ale dodatkowo narażone są na silny stres cieplny, który ogranicza proces fotosyntezy i przyspiesza ich starzenie.
Czy deszcz może jeszcze uratować tegoroczne plony?
Prognozy pogody wskazują na możliwość pojawienia się lokalnych opadów, jednak rolnicy podchodzą do nich z dużym dystansem. Nawet jeśli deszcz spadnie, w wielu przypadkach będzie już za późno na odbudowanie utraconego potencjału plonowania.
Największą nadzieją pozostaje ograniczenie dalszych strat oraz poprawa warunków dla roślin, które wciąż mają szansę zakończyć wegetację. W przypadku kukurydzy czy późniejszych odmian ziemniaków każdy większy opad może jeszcze poprawić sytuację, jednak dla wielu plantacji zbóż czy porzeczek tegoroczny sezon jest już praktycznie przesądzony.
Jedno jest pewne – tegoroczne lato zapisuje się jako jedno z najbardziej wymagających dla polskiego rolnictwa w ostatnich latach. Rolnicy z niepokojem obserwują prognozy, licząc na zmianę pogody, która mogłaby choć częściowo zahamować narastające straty.
Ostatnia doba na Warmii i Mazurach pokazała, jak niebezpieczna i nieprzewidywalna potrafi być letnia pogoda dla infrastruktury rolniczej. Strażacy z powiatu iławskiego interweniowali łącznie aż 14 razy. Poza usuwaniem skutków nocnych nawałnic, kluczowa akcja rozegrała się na terenie fermy drobiu w miejscowości Frednowy, gdzie w cieniu afrykańskiego upału doszło do rozszczelnienia instalacji gazowej.
Zagrożenie na fermie we Frednowych
W niedzielę, 28 czerwca, służby ratunkowe otrzymały pilne zgłoszenie z terenu nowoczesnego kompleksu drobiarskiego w miejscowości Frednowy (gmina Iława). W wyniku ekstremalnych temperatur, które w weekend windowały słupki rtęci w słońcu w okolice 40°C, doszło do rozszczelnienia butli z gazem płynnym. W wielkotowarowych fermach instalacje gazowe są kluczowym elementem infrastruktury technicznej, zasilającym systemy grzewcze i technologiczne.
Jak poinformował kpt. Wojciech Zagórski, rzecznik prasowy iławskich strażaków, działania na miejscu wymagały ogromnej precyzji ze względu na ryzyko wybuchu. Strażacy musieli działać w skrajnym żarze, zabezpieczając strefę zagrożenia i chłodząc instalację, by nie dopuścić do eskalacji awarii. Na szczęście dzięki szybkiej interwencji sytuację udało się w porę opanować i nikt nie odniósł obrażeń. Przyczyną okazał się zawór bezpieczeństwa, który zadziałał prawidłowo w sytuacji dużego wzrostu ciśnienia.
Od afrykańskiego żaru do nocnych nawałnic
Ulga od ekstremalnego upału przyszła w najgorszy możliwy sposób. Kilkanaście godzin po opanowaniu sytuacji na fermie drobiu, nad regionem przeszło gwałtowne załamanie pogody. Między godziną 1:00 a 3:00 nad ranem przez powiat iławski przetoczyły się silne burze z porywistym wiatrem.
Bilans nocnego frontu to aż 8 interwencji związanych bezpośrednio z usuwaniem powalonych drzew, połamanych konarów oraz gałęzi blokujących lokalne drogi. Łącznie w ciągu doby iławscy strażacy wyjeżdżali do akcji aż 14 razy.
Przestroga dla producentów
Wydarzenia z weekendu to wyraźny sygnał ostrzegawczy dla zarządców dużych gospodarstw i ferm przemysłowych. Gwałtowne skoki temperatur – od rekordowego upału po nocne burze – wystawiają na ciężką próbę nie tylko dobrostan zwierząt czy kondycję upraw, ale przede wszystkim infrastrukturę techniczną. Ponadprzeciętne nasłonecznienie generuje dodatkowe ciśnienie i naprężenia w instalacjach paliwowych oraz gazowych, co przy braku regularnej kontroli zaworów bezpieczeństwa może prowadzić do awarii zagrażających ciągłości produkcji.
Opracowano na podstawie informacji z lokalnych mediów
Prognozy zbiorów zbóż 2026 dla rynku w Polsce przynoszą mocne ochłodzenie nastrojów wśród producentów rolnych. Z oficjalnych, czerwcowych bilansów wynika, że łączna krajowa produkcja zbóż w naszym kraju wyniesie w tym sezonie 34,194 mln ton – to gwałtowne tąpnięcie o ponad 1,04 mln ton w stosunku do szacunków sprzed zaledwie miesiąca. Jest jednak jeden kluczowy, alarmujący fakt: te oficjalne prognozy zbiorów zbóż 2026 opublikowano jeszcze przed nadejściem trwającej obecnie fali afrykańskich upałów w Polsce. Rzeczywisty, rodzimy bilans tegorocznych żniw może okazać się przez to znacznie gorszy.
Komentarz: Prezentowane dane liczbowe (pochodzące z oficjalnych zestawień KE z ) stanowią obecnie wariant skrajnie optymistyczny. Nie obejmują one bowiem drastycznego wpływu temperatur przekraczających w ostatnich dniach w Polsce 30-38°C. Ta nagła spiekota drastycznie przyspieszyła wegetację i skróciła fazę nalewania ziarna, co oznacza, że krajowe rolnictwo stoi w obliczu kolejnych strat wolumenowych.
Szczegółowa analiza gatunkowa (szacunki przed falą upałów)
Pszenica miękka: Oficjalny, krajowy szacunek zatrzymał się na poziomie 12,548 mln ton. To spadek aż o 408 tys. ton m/m oraz o 852 tys. ton w ujęciu rok do roku. Wynik ten plasuje się o 2,8% poniżej średniej 5-letniej (12,911 mln ton), a obecne upały w Polsce niemal na pewno pogłębią te ubytki.
Kukurydza: Choć czerwcowa prognoza w Polsce na poziomie 9,133 mln ton utrzymała stabilność względem maja, to zderzenie z ubiegłorocznym rekordem przynosi bolesny spadek o 1,358 mln ton r/r.
Pszenżyto i Jęczmień: Tu regres strukturalny w Polsce widać najwyraźniej. Krajowe szacunki dla pszenżyta mówią o spadku do poziomu 4,547 mln ton (aż o 13,5% poniżej średniej 5-letniej). Rodzimy jęczmień zamyka zestawienie wolumenem 2,820 mln ton, notując tąpnięcie m/m o 423 tys. ton.
Żyto i Owies: W przypadku żyta przewiduje się krajową produkcję rzędu 2,139 mln ton (10,6% poniżej średniej wieloletniej). Relatywną odporność wykazuje jedynie owies ze stabilną prognozą 1,752 mln ton.
Krajowe podsumowanie tabelaryczne (w tysiącach ton)
Prognozy zbiorów zbóż 2026 – WYKRES
Jak uderzą afrykańskie upały a oficjalne prognozy zbiorów zbóż 2026?
Trwająca obecnie fala tropikalnych temperatur w Polsce zbiega się z krytycznym momentem dla wielu upraw. Przez to, że oficjalne prognozy zbiorów zbóż 2026 powstawały w oparciu o warunki sprzed fali upałów, rzeczywista krajowa podaż zbóż w Polsce po żniwach ucierpi podwójnie. Przyspieszony zbiór i tzw. „przypalenie” ziarna przełożą się nie tylko na mniejszy tonaż zbóż ogółem, ale przede wszystkim na gorsze parametry jakościowe, w tym drastyczne obniżenie gęstości zsypnej pszenicy i gorsze wyrównanie ziarna, co bezpośrednio uderzy w dochody, jakie wygeneruje rodzimy sektor rolny.
Perspektywy rynkowe i nożyce cenowe w Polsce
W normalnych warunkach rynkowych tak głęboka, krajowa korekta wywołałaby natychmiastowe wzrosty cen w punktach skupu w Polsce. Jednak rodzimy rynek znajduje się w potrzasku czynników globalnych.
Globalna presja podażowa: Na rynkach światowych notowana jest rekordowa podaż zbóż, a potężne zapasy magazynowe u kluczowych globalnych eksporterów na razie ograniczają potencjał wzrostowy na giełdach CBOT i MATIF.
Prognoza zbiorów zbóż KE 2026 z końca czerwca przynosi zauważalne uszczuplenie unijnego bilansu – korekty widoczne są zarówno w ujęciu miesiąc do miesiąca, jak i w spadku rok do roku. Komisja Europejska opublikowała właśnie oficjalny raport dotyczący przewidywanej produkcji rolnej w nadchodzącym sezonie. Co kluczowe dla rynku, przedstawione analizy opierają się na danych zebranych do 25 czerwca 2026 roku, co oznacza, że nie odzwierciedlają jeszcze pełnego wpływu fali upałów, która przetacza się obecnie przez Europę.
Z oficjalnych danych wynika, że łączna produkcja zbóż w Unii Europejskiej w 2026 roku wyniesie 273,68 mln ton. W porównaniu do ubiegłego roku (2025), kiedy to zebrano 275,18 mln ton, oznacza to spadek o 1,5 mln ton.
Skalę regresu widać wyraźniej, gdy zestawimy bieżące prognozy z oczekiwaniami rynkowymi sprzed zaledwie miesiąca – w relacji do majowych szacunków Bruksela obniżyła ogólny wolumen o kolejne 1,49 mln ton (-0,42%).
Aktualna prognoza zbiorów zbóż KE 2026 dla głównych gatunków (w tysiącach ton):
Pszenica miękka: aktualna prognoza to 126 272 tys. ton (spadek o 618,53 tys. ton wobec prognozy sprzed miesiąca oraz spadek o ponad 9 mln ton w stosunku do zbiorów z 2025 roku).
Kukurydza: aktualna prognoza to 59 902 tys. ton (spadek o 446,00 tys. ton w ujęciu miesiąc do miesiąca oraz spadek o 294,98 tys. ton rok do roku).
Jęczmień: aktualna prognoza to 51 712 tys. ton (spadek o 36,43 tys. ton m/m oraz spadek o blisko 3,9 mln ton rok do roku).
Pszenżyto: aktualna prognoza to 10 528 tys. ton (spadek o 25,83 tys. ton m/m oraz spadek o 886,06 tys. ton r/r).
Owies: aktualna prognoza to 7 618 tys. ton (spadek o 144,18 tys. ton m/m oraz spadek o 1,22 mln ton r/r).
Pszenica Durum: aktualna prognoza to 7 912 tys. ton (niewielki wzrost o 59,46 tys. ton m/m).
Żyto: aktualna prognoza to 6 917 tys. ton (wzrost o 27,62 tys. ton m/m).
Sorgo: aktualna prognoza to 581 tys. ton (spadek o 111,60 tys. ton m/m).
Większość unijnych korekt ponosi kluczowa z perspektywy handlowej pszenica miękka. Jej zbiory oszacowano na 126,27 mln ton, co oznacza ubytek w ujęciu rocznym o ponad 9 mln ton w stosunku do poprzedniego sezonu. Podobny trend dotyczy kukurydzy, której prognozę obniżono m/m o 446 tys. ton, schodząc do poziomu 59,9 mln ton. Nieliczne, kosmetyczne wzrosty w skali miesiąca zanotowały jedynie pszenica Durum oraz żyto.
Analiza struktury bilansu popytowo-podażowego na nowy sezon
Poza samą produkcją, pełny bilans popytu i podaży opublikowany przez KE na nadchodzący sezon pozwala ocenić realną dostępność ziarna na rynku Wspólnoty.
Poduszka zapasów z poprzedniego sezonu amortyzuje spadek podaży
Mimo mniejszej produkcji użytkowej, całkowita unijna podaż (Total supply) skurczy się jedynie o 3,37 mln ton, kształtując się na poziomie 345,74 mln ton. Dzieje się tak dzięki bardzo wysokim zapasom początkowym (45,25 mln ton), które przechodzą z obecnego, zamykanego sezonu. Te wysokie zapasy będą amortyzować rynkowy ubytek produkcyjny w pierwszej fazie nadchodzącego roku gospodarczego.
Stabilny popyt wewnętrzny i ambitny plan eksportowy
Komisja Europejska prognozuje, że wewnętrzny unijny popyt na zboża utrzyma się na niemal identycznym poziomie jak w roku ubiegłym i wyniesie 259,96 mln ton. Największy udział ma tu sektor paszowy (Animal feed) – stabilne 159,19 mln ton oraz bezpośrednia konsumpcja przez ludzi – 59,84 mln ton. Zużycie zbóż na biopaliwa trzyma się sztywnej granicy 12,10 mln ton. Co ciekawe, mimo mniejszych zbiorów, unijna projekcja zakłada wzrost eksportu poza UE o 1,52 mln ton – do poziomu 45,43 mln ton.
Przejście bilansu w stan deficytowy
Najważniejszy sygnał dla uczestników rynku kryje się w pozycji zmiany stanu zapasów (Change in stocks). O ile w mijającym sezonie unijne zapasy wzrosły o 12,55 mln ton, o tyle w nadchodzącym roku zapasy końcowe stopnieją o blisko 4,89 mln ton (z poziomu 45,25 mln do 40,36 mln ton). Oznacza to, że Unia Europejska w nowym sezonie skonsumuje i wyeksportuje więcej zboża, niż sama wyprodukuje i zaimportuje.
Sytuacja rynkowa w rozbiciu na gatunki zbóż
Oficjalny podział bilansu na poszczególne uprawy jasno pokazuje, że spadek zapasów końcowych koncentruje się niemal wyłącznie na rynku pszenicy miękkiej oraz kukurydzy.
Pszenica miękka: Przy łącznej podaży wynoszącej 147,26 mln ton (produkcja, zapasy i import) i krajowym zużyciu na poziomie 103,51 mln ton, KE prognozuje utrzymanie wysokiego eksportu poza UE na poziomie 29,98 mln ton. Przy tak ukształtowanych rozchodach zapasy końcowe pszenicy skurczą się o 2,72 mln ton do poziomu 13,77 mln ton.
Kukurydza: Krajowe zbiory prognozowane są na poziomie 59,90 mln ton. Aby w pełni zaspokoić wewnętrzny popyt (głównie paszowy – 59,64 mln ton oraz przemysłowy – 12,00 mln ton), Unia Europejska będzie musiała zaimportować z krajów trzecich aż 19,13 mln ton ziarna. Zapasy końcowe kukurydzy odnotują spadek o 2,14 mln ton (do poziomu 15,51 mln ton).
Jęczmień: Krajowe zużycie ukształtuje się na poziomie 43,27 mln ton (w tym 33,66 mln ton na pasze oraz 6,80 mln ton na cele przemysłowe). Wywóz poza Wspólnotę przewidziano na 10,11 mln ton, co przełoży się na redukcję zapasów końcowych o 1,07 mln ton.
Pozostałe gatunki: Rynek pszenicy Durum oraz żyta wykazuje dużą stabilizację bilansową z minimalnymi wahaniami zapasów końcowych. Z kolei owies jako jedno z nielicznych zbóż odnotuje zauważalny wzrost zapasów o 1,08 mln ton (do poziomu 5,18 mln ton), głównie ze względu na niski przewidywany eksport (137 tys. ton).
Komentarz Redakcyjny: Dlaczego opublikowane dane mogą być zbyt optymistyczne?
Analizując najnowszy raport z Brukseli, należy wziąć pod uwagę kluczowy czynnik czasowy. Urzędnicy Komisji Europejskiej zamknęli bazy danych i zestawienia 25 czerwca 2026 roku.
Oznacza to, że oficjalna prognoza bilansu zbóż bazuje na kondycji upraw sprzed fali wysokich temperatur oraz pogłębiającego się deficytu wody w wielu regionach Europy pod koniec miesiąca. Opublikowany bilans prawdopodobnie okaże się zbyt optymistyczny.
Giełdy towarowe z reguły reagują na anomalie pogodowe z dużym wyprzedzeniem, kalkulując ryzyko spadku masy tysiąca nasion (MTZ) w przypadku zbóż ozimych oraz stres termiczny dla kukurydzy, która wkracza w decydujące fazy rozwojowe. Można przypuszczać, że kolejna, lipcowa aktualizacja KE przyniesie dalsze rewizje unijnej produkcji w dół, co jeszcze mocniej pogłębi prognozowany deficyt zapasów końcowych.
Kampania dopłat 2026 weszła właśnie w decydującą fazę. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zamknęła przyjmowanie wniosków o płatności bezpośrednie i obszarowe, które trwało od 15 marca do 26 czerwca. Choć pierwotny termin minął z początkiem czerwca, rolnicy mieli dodatkowy czas na dostarczenie dokumentów w okresie sankcyjnym, co wiązało się z potrąceniem 1 proc. wsparcia za każdy dzień roboczy opóźnienia. Jak wyglądają ostateczne statystyki i jakie trendy wyłaniają się z tegorocznych deklaracji?
Kampania dopłat 2026 w liczbach i statystykach
Analiza danych pokazuje wyraźne zmiany w strukturze polskiego rolnictwa. W tym roku Kampania dopłat 2026 przyniosła łącznie ponad 1,162 mln wniosków (wobec 1,194 mln w roku ubiegłym), z czego 38 tys. wpłynęło już po podstawowym terminie.
Najważniejsze trendy tegorocznego naboru to:
Wzrost średniego areału: Przeciętna powierzchnia gospodarstwa wzrosła do niemal 12 ha.
Popularność małych gospodarstw: Zarejestrowano prawie 527 tys. wniosków o płatność ryczałtową (wzrost z 506 tys.).
Mniej młodych rolników: Spadek zainteresowania tą płatnością z 44 tys. do ok. 35,5 tys.
Większy dobrostan zwierząt: Wzrost liczby wniosków w tym ekoschemacie do 128,6 tys.
Satelitarny monitoring i weryfikacja wniosków
Co dzieje się po zamknięciu bazy eWniosekPlus? Urzędnicy ARiMR rozpoczynają teraz szczegółowe kontrole administracyjne. Aby upewnić się, że deklaracje rolników są prawdziwe, a granice upraw się nie krzyżują, agencja wykorzystuje zaawansowany monitoring satelitarny. W przypadku wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości, system wygeneruje alert, a gospodarze zostaną wezwani do złożenia wyjaśnień lub korekty.
Wiceminister Małgorzata Gromadzka podczas wizyty w Egipcie. Źródło: MRiRW
Rynek egipski:Egipt, czyli największy na świecie importer pszenicy, szuka nowych, stabilnych źródeł dostaw, a Polska dynamicznie próbuje zaistnieć na tym rynku. Pod koniec czerwca 2026 roku w Kairze przebywała polska delegacja rządowo-biznesowa pod przewodnictwem sekretarz stanu Małgorzaty Gromadzkiej. Ta misja to nie przypadek. W obliczu rekordowych globalnych zapasów zbóż i potężnej konkurencji na tradycyjnych rynkach, polskie rolnictwo musi tu i teraz wywalczyć stałe pozycje w Afryce Północnej. Gra toczy się nie tylko o miliony ton ziarna, ale też o kontrakty na budowę infrastruktury magazynowej oraz otwarcie rynku dla polskiego mięsa.
Między 22 a 25 czerwca 2026 roku Kair stał się centrum polskiej dyplomacji agrobiznesowej. Wyjazd, zorganizowany we współpracy z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa, miał jedno kluczowe zadanie: dać silne rządowe wsparcie misji gospodarczej polskich eksporterów sektora zbożowego. Ranga rozmów była najwyższa z możliwych. W skład polskiej delegacji weszli posłowie Robert Telus, Alicja Łepkowska-Gołaś oraz Wiesław Różyński, a także Główna Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa Magdalena Makowska oraz zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Katarzyna Wawrzak.
Wiceminister Gromadzka odbyła serię spotkań z kluczowymi decydentami egipskiego sektora rolnego i logistycznego: ministrem rolnictwa Alaa Faroukiem, jego zastępcą Mostafą El-Sayyad oraz ministrem zaopatrzenia i handlu wewnętrznego Sharifem Faroukiem.
Przełamać monopol nad Nilem. Cel: Agencja Przyszłość Egiptu
Najważniejszy punkt wizyty dotyczył bezpośrednich rozmów z kierownictwem potężnej agencji Mostakbal Misr (Przyszłość Egiptu). To instytucja kluczowa z punktu widzenia strategicznego bezpieczeństwa żywnościowego tego kraju, ponieważ to ona odpowiada za centralne zakupy pszenicy przeznaczonej na subsydiowany chleb dla ponad 100-milionowej populacji.
W obliczu globalnych wyzwań rynkowych Egipt chce dywersyfikować źródła dostaw, by nie zależeć wyłącznie od dotychczasowych, dominujących graczy z regionu Morza Czarnego.
Wiceminister Małgorzata Gromadzka podkreśliła, że w obliczu globalnych wyzwań związanych z bezpieczeństwem żywnościowym Polska jest gotowa pozostać stabilnym i przewidywalnym partnerem dla Egiptu, który oferuje wysokiej jakości produkty rolno-spożywcze oraz długoterminową współpracę opartą na wzajemnych korzyściach.
Co ciekawe, rozmowy wykroczyły daleko poza sam handel surowcem. Egipcjanie wyrazili ogromne zainteresowanie polską technologią i ofertą w zakresie budowy oraz rozwoju zbożowej infrastruktury magazynowej, czyli silosów. Przedstawiciele rodzimych firm technologicznych zaprezentowali w Kairze swoje portfolio, a rozmowy biznesowe mają być intensywnie kontynuowane. Dla Polski to szansa na eksport zaawansowanej myśli inżynieryjnej.
Rynek egipski pszenicy: Liczby USDA i fenomen gigantycznych plonów
Dlaczego Egipt jest tak łakomym kąskiem dla polskich producentów? Odpowiedź tkwi w najnowszym, czerwcowym raporcie Departamentu Rolnictwa USA (USDA). Pokazuje on fascynującą transformację tamtejszego rynku, ale i gigantyczną, stałą lukę podażową, którą Polska może pomóc zapełnić.
Egipt, dzięki rządowym programom dopłat i podnoszeniu cen skupu, systematycznie zwiększa krajowy areał upraw. Według oficjalnych danych bilans produkcji pszenicy nad Nilem wygląda następująco:
W sezonie 2024/25 przy powierzchni 1,30 mln hektarów i plonie 6,92 tony z hektara Egipt zebrał 9,00 mln ton pszenicy.
Szacunki na sezon 2025/26 wskazywały na wzrost areału do 1,33 mln hektarów, co przełożyło się na zbiory rzędu 9,20 mln ton.
Z kolei w sezonie 2026/27 najnowsza prognoza amerykańskich analitycy szacuje skokowy wzrost powierzchni upraw do 1,50 mln hektarów. Przy zakładanym plonie 6,67 tony z hektara, Egipt ma zebrać rekordowe 10,00 mln ton własnej pszenicy, co oznacza wzrost rok do roku o 8,70 procent.
Skąd w Egipcie biorą się tak doskonałe plony?
Średnia wydajność na poziomie od 6,67 do 6,92 tony z hektara stawia Egipt w światowej czołówce. Dla porównania globalna średnia według szacunków wynosi zaledwie od 3,75 do 3,78 tony z hektara. Ten rolniczy fenomen nie jest dziełem przypadku, lecz specyfiki tamtejszych upraw.
Po pierwsze, występuje tam całkowita irygacja, co oznacza, że sto procent upraw jest pod kontrolą. Egipskie pola są niezależne od kaprysów pogody. Koncentrują się w żyznej Delcie oraz wzdłuż Doliny Nilu, gdzie sztuczne nawadnianie eliminuje ryzyko suszy glebowej w kluczowych fazach rozwoju rośliny.
Po drugie, działa tu klimatyczna szklarnia. Stabilne, wysokie usłonecznienie w okresie zimowo-wiosennym (główny cykl uprawy trwa od listopada do maja) stymuluje niezwykle intensywną fotosyntezę. Brak ekstremalnych mrozów sprawia, że uprawia się tu wyłącznie wysokowydajne odmiany jare, które rozwijają się bez okresu zimowego uśpienia.
Po trzecie, jest to rolnictwo technokratyczne. Na nowych obszarach pustynnych, zagospodarowywanych przez agencje rządowe, piasek traktuje się niemal jak podłoże hydroponiczne. Woda dostarczana nowoczesnymi deszczowniami jest precyzyjnie zsynchronizowana z intensywnym nawożeniem mineralnym.
Mimo tych imponujących sukcesów produkcyjnych, egipska konsumpcja rośnie szybciej niż możliwości tamtejszych rolników. Kraj ten każdego roku musi sprowadzać z zagranicy między 12,5 a 13 mln ton pszenicy. Przez lata rynek ten był zdominowany przez dostawy z regionu Morza Czarnego. Obecnie, przy silnej presji Kairu na dywersyfikację i rosnącej roli prywatnych młynów, które odpowiadają już za ponad 60 procent importu, otwiera się idealne okno pogodowe dla polskiego ziarna.
Gdzie dziś jedzie polska pszenica? Presja afrykańska już trwa
Spojrzenie na oficjalne krajowe statystyki handlowe ujawnia głębszy sens kairskiej ofensywy dyplomatycznej. Afryka nie jest dla polskich eksporterów tematem nowym, ale dotychczas nasz wektor sprzedaży był skierowany w zupełnie inne regiony tego kontynentu. Egiptu w ogóle próżno szukać w zestawieniu najważniejszych odbiorców.
W latach 2024-2025 struktura wolumenowa polskiego eksportu pszenicy opierała się na następujących kierunkach:
Niemcy pozostają naszym głównym partnerem, choć wolumen zakupów spadł z 1,43 mln ton w 2024 roku do 1,19 mln ton w roku 2025.
Kluczowymi i sprawdzonymi odbiorcami w Afryce były dotychczas kraje subsaharyjskie oraz zachodnie. Nigeria zakupiła 891 tysięcy ton w 2024 roku i 285 tysięcy ton w 2025 roku. Gwinea zanotowała skok z 230 tysięcy ton do aż 328 tysięcy ton w 2025 roku, co dało jej drugie miejsce po Niemczech. Z kolei Angola kupowała stabilne ilości na poziomie około 275-297 tysięcy ton.
Wysokie pozycje handlowe zajmowały również Kamerun, RPA, Kongo, Benin oraz Maroko, które w 2024 roku odebrało 92 tysiące ton.
Łączny wolumen polskiego eksportu pszenicy drastycznie się jednak skurczył: z 5,06 mln ton w 2024 roku do 3,89 mln ton w 2025 roku. Spadek wartości wyniósł z 1,12 miliarda euro do 852 milionów euro. Ten regres o ponad milion ton w ciągu zaledwie 12 miesięcy to jasny sygnał, że dotychczasowe rynki zbytu stają się coraz trudniejsze i bardziej nasycone. Całkowita nieobecność Egiptu w tym zestawieniu pokazuje, że rynek ten jest dla nas kompletną, białą plamą na mapie, ale też gigantycznym, nowym frontem, którego zdobycie pozwoliłoby z nawiązką odbudować tracone wolumeny eksportowe.
Rynek egipski – Nie tylko zboże: Wołowina, drób i sery mocno w górę
Misja w Kairze miała charakter wielosektorowy. Poza rynkiem zbóż, polska delegacja mocno lobbowała na rzecz przyspieszenia procedur dla sektora mięsnego. Trwają starania o jak najszybsze, pozytywne zakończenie audytu polskich zakładów drobiarskich, wołowych oraz chłodni składowych. Uzyskanie pełnych certyfikatów weterynaryjnych otworzy rynkowe wrota dla masowego exportu polskiego białka zwierzęcego nad Nil.
Statystyki pokazują, że egipska ulica polską żywność po prostu polubiła
Liczby mówią same za siebie: W całym roku 2025 wartość polskiego eksportu sektora agro do Egiptu wyniosła 104 miliony euro. Kluczowymi produktami były jabłka, gruszki i pigwy, stanowiące około 40 procent wywozu, a także sery, twarogi oraz podroby zwierzęce.
Z kolei w okresie od stycznia do kwietnia 2026 roku wartość eksportu wyniosła już 51 milionów euro. To oznacza wzrost aż o 50 procent rok do roku. Motorem napędowym pozostają polskie owoce deserowe, głównie jabłka, których sprzedaż wzrosła o 46 procent. Kolejnym krokiem milowym w budowaniu tej relacji będą targi Food Africa w Kairze, zaplanowane na 7-10 grudnia 2026 roku, gdzie Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa zorganizuje polskie stoisko narodowe.
Komentarz redakcji AgroProfil: Trzeba kuć żelazo, póki gorące
Działania Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa na rynku egipskim należy ocenić jako absolutnie kluczowe i, co najważniejsze, terminowe. Znajdujemy się w momencie historycznym, gdzie na świecie notuje się ogromne zapasy magazynowe zbóż, a presja konkurencyjna o wolne rynki zbytu jest gigantyczna. Tradycyjne kanały sprzedaży wewnątrzunijnej stają się coraz bardziej ciasne.
Egipt, ze swoim wielkim zapotrzebowaniem importowym rzędu 12,5 mln ton, jest naturalnym, strategicznym partnerem. Kluczem do sukcesu będzie jednak powtarzalność dostaw, wysoka jakość technologiczna ziarna oraz elastyczność biznesowa, w tym oferowanie kompleksowych rozwiązań, jak wspomniana budowa silosów. Słowa wiceminister Gromadzkiej, że powinniśmy działać tu i teraz, idealnie oddają rynkową rzeczywistość. Jeśli nie zagospodarujemy tej przestrzeni pierwsi, zrobią to inni globalni gracze.
Źródła:Oficjalny komunikat resortu rolnictwa z wizyty polskiej delegacji w Egipcie z czerwca 2026 roku.Dane statystyczne produkcji zbóż: Oficjalne raporty bilansowe Departamentu Rolnictwa USA (USDA) dotyczące sekcji światowych rynków pszenicy z czerwca 2026 roku.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.