Uprawa kukurydzy, nawożenie pszenicy, czy hodowla bydła – wszystko sprowadza się do jednego: zbytu i marży. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) rzuca rękawicę dominującym w Polsce sieciom dyskontowym. Oficjalna rekomendacja przejęcia sieci sklepów Carrefour i konsolidacji państwowych aktywów handlowych to próba rewolucji, która ma docelowo wzmocnić pozycję polskiego producenta rolnego w łańcuchu dostaw.
Koniec dyktatu rabatów?
W komunikacie resortu rolnictwa, skierowanym do ministra aktywów państwowych, Wojciecha Balczuna, Minister Stefan Krajewski jasno wskazuje na strategiczny cel: budowa własnych, kontrolowanych łańcuchów dostaw. To nie jest tylko kwestia logistyki, ale przede wszystkim polityki rolnej mającej zagwarantować stabilność i godziwy dochód.
„To kolejny krok w kierunku budowy własnych łańcuchów dostaw, które z jednej strony wzmacniać będą pozycję rolników, z drugiej – zagwarantują konsumentom łatwy dostęp do wysokiej jakości produktów pochodzących z polskich upraw i gospodarstw rolnych” – czytamy w piśmie.
Obecna struktura rynku, zdominowana przez zagraniczne dyskonty, faworyzuje marki własne i stawia krajowych producentów rolnych pod presją nieustannych wahań cen i niskich marż. Minister Krajewski podkreśla, że kluczowym warunkiem dalszego rozwoju polskiego rolnictwa, obok integracji i profesjonalizacji, jest stworzenie krajowego rynku handlowego.https://agroprofil.pl/wiadomosci/gus-ceny-plodow-rolnych-w-pazdzierniku-2025-r-spadki-w-skupie-duze-roznice-miedzy-sektorami/
Carrefour jako baza Krajowej Grupy Spożywczej
Decyzja koncentruje się na przejęciu sieci Carrefour – potentata o ugruntowanej pozycji. Dlaczego właśnie ta sieć?
Przejęcie Carrefoura przez podmiot z kapitałem państwowym, najprawdopodobniej Krajową Grupę Spożywczą (KGS), ma stanowić strategiczną platformę dla dystrybucji. Dałoby to KGS infrastrukturę logistyczną i sieć punktów sprzedaży, otwierając tym samym polskim produktom drogę na półki.
Obecnie, obiekty wielkopowierzchniowe są barierą. Włączenie Carrefoura do struktur państwowych miałoby to zmienić, umożliwiając realny dostęp do klienta końcowego i lepszą kontrolę nad marżami. Jest to swoista próba stworzenia Polskiej Sieci Sklepów, zdolnej konkurować z zagranicznymi gigantami i minimalizować ryzyko destabilizacji rynkowej.
Rynkowe ryzyko destabilizacji
Argumentacja resortu jest merytorycznie mocno osadzona na zagrożeniach dla stabilności. Minister Krajewski alarmuje, że brak własnych struktur handlowych to:
Osłabienie konkurencyjności:Polscy rolnicy mają ograniczone możliwości wynegocjowania sprawiedliwych cen.
Destabilizacja rynków: Brak kontroli prowadzi do gwałtownych wahań cen, co uderza w agrobiznes – od producenta, przez przetwórcę, aż po konsumenta.
Zagrożenie dla bezpieczeństwa: W obliczu niestabilnej sytuacji geopolitycznej, kontrola nad łańcuchem dostaw żywności staje się elementem bezpieczeństwa narodowego.
To jest jasny sygnał: chodzi o stworzenie bardziej efektywnego systemu dystrybucji dla polskich rolników i producentów, który przełoży się na większą przewidywalność dochodów i możliwość długoterminowego planowania inwestycji w gospodarstwie rolnym
Rekomendacja przejęcia jest dopiero pierwszym krokiem. Sukces zależy od zdolności KGS do zarządzania tak dużą, międzynarodową siecią handlową. Wymaga to nie tylko kapitału (np. z dotacji PROW), ale i ekspertyzy w handlu detalicznym. Czy Krajowa Grupa Spożywcza, odpowiedzialna za konsolidację sektora, jest gotowa na taką skalę operacyjną? Odpowiedź na to pytanie zadecyduje, czy nowy podmiot faktycznie stanie się „narodowym championem” i realnym beneficjentem dla polskiego rolnictwa.
Problem ataków wilków na zwierzęta gospodarskie staje się coraz poważniejszy. Rolnicy, zwłaszcza ci prowadzący hodowlę bydła i hodowlę owiec, mierzą się z narastającym zagrożeniem. Najnowszy incydent miał miejsce w województwie podlaskim, w miejscowości Sikory Piotrowięta. Dwa cielęta zostały wywleczone z mobilnych schronień i bestialsko zagryzione.
Atak wilków na Podlasiu [LISTOPAD 2025]
Wilki, nie zważając na bliskość zabudowań, wykazały się bezwzględną zuchwałością. Ofiary – dwa młode cielęta – zostały wyciągnięte spod pozornie bezpiecznych budek typu igloo, a następnie rozszarpane. Kolejne dwa, silnie poranione i pozostawione w stanie głębokiego szoku, będą wymagały długiej i kosztownej rekonwalescencji.
Najbardziej alarmujący jest fakt, że to kolejna wizyta drapieżników w tym samym miejscu. Wcześniej, w akcie skrajnej odwagi lub braku strachu, wilki wdarły się nawet do głównego budynku obory, wyciągając stamtąd zwierzęta hodowlane. Takie zachowanie sugeruje, że populacja watahy w rejonie Sikor Piotrowięta straciła naturalną bojaźń, traktując teren gospodarstwa jak łatwo dostępną spiżarnię. Ta eskalacja przemocy wymaga natychmiastowej reakcji władz – ochrona środowiska naturalnego nie może oznaczać bankructwa polskich rolników.
Choć istnieją programy, takie jak dotacje PROW na zakup siatek, fladr czy elektryzatorów, to w przypadku tak zuchwałych i regularnych ataków ich skuteczność jest kwestionowana. Inwestycje w zabezpieczenia pastwisk osiągają astronomiczne kwoty, a i tak nie dają 100% gwarancji. Branża apeluje o rewizję Prawa Łowieckiego i wdrożenie elastycznych rozwiązań, które pozwoliłyby na interwencyjne zarządzanie populacją watahy w rejonach, gdzie szkody w hodowli zagrażają egzystencji całych gospodarstw rolnych. Konieczne jest przywrócenie równowagi – szanowanie dzikiej przyrody, ale nie kosztem pracy i majątku rolnika.
Dla każdego rolnika, którego codzienność dyktuje rytm pór roku i warunki rynkowe, stabilność finansowa na jesień życia jest równie ważna jak wysokie plony. Właśnie dlatego zmiany w systemie emerytalnym, zwłaszcza te dotyczące waloryzacji, budzą tak duże zainteresowanie w środowisku agro. Waloryzacja emerytur w 2026 roku niesie ze sobą przełom – nową gwarancję minimalnej podwyżki, którą Prezydent Karol Nawrocki zatwierdził w ramach projektu „Godna Emerytura”.
Waloryzacja emerytur 2026 – szczegóły
Zgodnie z obecnymi zasadami ustawy o FUS, waloryzacja ma charakter cykliczny i jest reakcją na inflację, która podmywa realną wartość świadczeń.
Kiedy? Corocznie, 1 marca.
Wskaźnik: To wypadkowa ubiegłorocznej inflacji (średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych) oraz zwiększenia o co najmniej 20% realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.
Jaka będzie waloryzacja emerytur w 2026 roku?
Choć wiemy, że zwiększenie wskaźnika w 2026 r. to 20% realnego wzrostu wynagrodzenia (zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów), ostatecznej kwoty waloryzacji nie znamy. Zostanie ona ogłoszona na początku 2026 roku, po tym, jak GUS poda precyzyjne dane o wykonaniu gospodarczym w roku 2025. Dopiero wtedy dowiemy się, jaka będzie wysokość emerytury w 2026 roku w ujęciu procentowym.
Co się zmienia?
Kluczowym elementem podpisanego przez Prezydenta „Projektu Godna Emerytura” jest wprowadzenie minimalnej gwarantowanej kwoty podwyżki, która ma uchronić najniższe świadczenia przed zbyt małą podwyżką wynikającą z waloryzacji procentowej.
Od waloryzacji w marcu 2026 roku świadczenia będą podwyższane o co najmniej 150 zł.
Co to oznacza? Jeśli waloryzacja procentowa danego świadczenia dałaby podwyżkę niższą niż 150 zł, państwo dopłaci różnicę, gwarantując te minimalne 150 zł. To jest sedno nowej ochrony socjalnej.
Tak, nowe rozwiązania mają obejmować szeroki wachlarz świadczeń, co jest szczególnie istotne dla sektora agrarnego. Gwarantowana kwota minimalnego podwyższenia ma mieć zastosowanie m.in. do:
Emerytury rolniczej (i okresowej emerytury rolniczej).
Renty rolniczej (z tytułu niezdolności do pracy, szkoleniowej).
Renty rodzinnej z ubezpieczenia rolników.
Kto nie otrzyma pełnej gwarancji?
Prezydent Nawrocki przewidział odstępstwa od ogólnej zasady, stosując proporcjonalność do świadczeń o charakterze częściowym lub o najniższej wysokości.
Emerytura częściowa: Podwyżka będzie uzupełniana do 50% kwoty minimalnego podwyższenia (tj. do 75 zł).
Świadczenia poniżej progu: Świadczenia niższe od najniższej gwarantowanej emerytury i renty, do których nie stosuje się gwarancji wysokości (art. 85 FUS), nie będą objęte gwarancją minimalnej kwoty podwyższenia.
Renty częściowe: Podwyżka dla renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy lub renty inwalidzkiej III grupy będzie uzupełniana do 75% kwoty minimalnego podwyższenia (tj. do 112,50 zł, jeśli minimalna kwota wynosi 150 zł).
Podpisany projekt ustawy trafił do Sejmu i obecnie jest przedmiotem konsultacji społecznych, które trwają do 5 grudnia 2025 r.
To jest moment, aby jako środowisko rolnicze zgłosić swoje uwagi i kształtować ostateczny zapis ustawy
Zima coraz bliżej, a z nią w kraju pojawiają się w kraju nowe ogniska grypy ptaków. Dodatkowo w hodowlach pojawia się rzekomy pomór drobiu. Inspektorzy weterynarii wdrażają procedury likwidacji i utylizacji zwierząt z ferm. Podejmowane są także czynności związane z oczyszczeniem i dezynfekcją kurników.
Problemy i utrudnienia dotykają właścicieli innych ferm w okolicy
Marcin Wołczański, gospodarstwo w Głuszynie:
– U nas na stawach wykryto padłe łabędzie i zrobiona została strefa zagrożenia. I choć u nas w Głuszynie nie było tablic, bo nie byliśmy w strefie bezpośredniego zagrożenia, inspektor weterynaryjny zabronił nam wpuszczać kurczaki, które zamówiliśmy w wylęgarni. Musieliśmy czekać miesiąc: trzeba było spuścić wodę, żeby nam nie pozamarzało, bo nie ogrzewaliśmy kurników. Były spore koszty, bo pracownikom musieliśmy dać wypłaty. Nikt się tym w ogóle nie zainteresował. Po prostu wprowadzono zakaz, choć nie byliśmy w strefie bezpośredniego zagrożenia. I firma musiała te pisklaki zutylizować, bo nie miała co z nimi zrobić. Teraz już nie jesteśmy dla niej wiarygodnym kontrahentem i już nie chce od nas przyjmować zamówienia na pisklaki. Musieliśmy znaleźć inną wylęgarnię.
Do grypy ptaków dołączył rzekomy pomór drobiu
Bartłomiej Kulka, Opolski Wojewódzki Lekarz Weterynarii:
– Na Opolszczyźnie w listopadzie mieliśmy stwierdzone dwa ogniska rzekomego pomoru drobiu i jedno ognisko grypy ptaków. Pierwsze ognisko rzekomego pomoru w Strzelcach Opolskich w chowie niekomercyjnym przyzagrodowym, a drugie w powiecie opolskim w gminie Niemodlin w dużej fermie drobiu utrzymującej brojlery. Natomiast grypa ptaków pojawiła nam się w powiecie namysłowskim w gminie Pokój i tam mieliśmy stwierdzone ognisko u gęsi brojlerów, które było prawdopodobnie efektem zarażenia od ptaków dzikich.
Przeciwko rzekomemu pomorowi drobiu są szczepienia
– Sytuacja epizootyczna, jeżeli chodzi o rzekomy pomór drobiu w kraju jest dość poważna z tego względu, że do tej pory odnotowano 66 ognisk. Straty są wysokie, dlatego został wydany akt prawny, który zobowiązuje producentów hodujących komercyjnie drób do wykonywania szczepień przeciwko rzekomemu pomorowi. Zarówno właściciele ferm, jak i inspekcja weterynaryjna w ramach badań urzędowych monitorują poziomy przeciwciał. Jeżeli chodzi o grypę ptaków, sezon również sprzyja rozwojowi choroby z tego względu, że migracje ptactwa dzikiego, które często potrafi być bezobjawowym nosicielem wirusa, nie sprzyja temu, aby te hodowle nie były zagrożone.
Bioasekuracja przede wszystkim
– Najważniejszą sprawą, jeżeli chodzi zarówno o rzekomy pomór jak i grypę ptaków, jest prowadzenie biosekuracji. To jest bardzo ważny element zabezpieczenia stad. Oprócz tego tam, gdzie się da, powinno się utrzymywać drób w zamknięciu – mówię tutaj o hodowlach niekomercyjnych – lub w wolierach, które zabezpieczają przed dostępem ptaków dzikich.
Rosną odszkodowania za choroby drobiu
Paweł Podstawka, przewodniczący Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj, prezes zarządu Drobiarstwo Sp. z o. o.:
– Polska wydała ponad 1,5 mld zł na odszkodowania za grypę ptaków i ND, czyli rzekomy pomór drobiu, znany jako choroba Newcastle. Mamy szczepionkę, która jest od czerwca zarejestrowana na grypę ptaków. Jedynym, co powinniśmy zrobić w chwili obecnej, to wysłać do lekarzy weterynarii w krajach trzecich pytanie, czy szczepiony drób, mówię tutaj o reprodukcji i jajkach, będzie dopuszczony na ten rynek.
Hodowcy drobiu pytają weterynarzy dlaczego nie szczepią przeciwko grypie ptaków
– Główny lekarz weterynarii już powinien takie dokumenty wysłać, ponieważ te szczepionki są bardzo skuteczne. One chronią drób przez ponad 126 tygodni. Więc pytanie, co robimy? Albo szczepimy i zabezpieczamy ten rynek, albo wypłacamy odszkodowania z budżetu państwa w wartości 1,5 mld zł. Moim zdaniem, jeżeli szczepionka jest skuteczna i działa, powinniśmy szczepić i dzięki temu uodparniać własny rynek i też m.in. eksport, jeżeli chodzi o dostawy tych jajek.
Co lepsze: szczepionka czy odszkodowania?
– To jest pytanie o system podejścia czy gasimy pożar, czy po prostu gasimy podpalacza, jakim jest grypa ptaków? Moim zdaniem, powinniśmy szczepić i czym prędzej przygotować się do tego, żeby te szczepionki wdrażać. Tym bardziej, że one nie pochodzą z żywego wirusa, bo to są szczepionki całkowicie bezpieczne. Nie ma ich pochodnych ani w mięsie, ani w jajkach. W związku z czym, nie mam pojęcia, co może w chwili obecnej blokować tą sytuację. Może handel, który ubzdurał sobie, że nie będzie tego odbierał. Czas najwyższy przystąpić do szczepień, bo Niemcy, Francuzi i Holendrzy już się na to decydują. A Polska czeka: stoimy i patrzymy. Nie wiem na co.
Postęp hodowlany wprowadza do rolnictwa coraz bardziej zaawansowane odmiany kukurydzy, które odpowiadają na wyzwania współczesnej produkcji – od suszy, przez presję chorób, po rosnące oczekiwania dotyczące wydajności. Plantatorzy mają dziś do wyboru setki nowych kreacji o zróżnicowanym przeznaczeniu, parametrach i potencjale plonowania. Sprawdzamy więc, które z najnowszych propozycji dystrybucji wyróżniają się w sezonie oraz jakie cechy decydują o ich przewadze w praktyce polowej.
MAS 340F (FAO 280) – wyjątkowo wydajna odmiana kukurydzy ziarnowej, która zaskakuje potencjałem – nawet ponad 15 t/ha na sucho! Świetnie sprawdza się na średnich i dobrych stanowiskach, w pełni wykorzystując potencjał gleby. Rośliny są umiarkowanie wysokie, co ułatwia zbiór, a duże kolby z ziarnem typu dent gwarantują wysoką jakość i znakomity MTZ. Dzięki szybkiemu dosychaniu i rozluźnieniu liści okrywowych ziarno łatwo oddaje wodę, ograniczając koszty suszenia. Mocne, zdrowe łodygi utrzymują rośliny aż do późnej jesieni.
Rebano (FAO 260) – lider wśród nowoczesnych odmian dent. Zaskakuje wyjątkowo wysokim i stabilnym plonem, potwierdzonym w doświadczeniach KWS oraz niezależnych firm. Rebano (FAO 260) to nowa kukurydza zarejestrowana w UE w 2024 roku, stworzona z myślą o maksymalnym wykorzystaniu potencjału plonowania, nawet w trudnych warunkach. Niska budowa roślin minimalizuje ryzyko wylegania, a doskonała zdrowotność łanu i ziarna zapewnia niezawodność zbioru. Dzięki silnemu systemowi korzeniowemu świetnie radzi sobie na glebach słabszych i suchszych. Połączenie komponentu dentowego z linią flintową przekłada się na szybki wigor, odporność na chłody i doskonałą tolerancję suszy. Polecana dla rolników, którzy celują w najwyższe plony. Może być uprawiana nie tylko w południowej, ale i w centralnej Polsce.
Odmiany kukurydzy – Chemirol
LID2020C (FAO 240) to mieszaniec pojedynczy, z wyjątkową genetyką Tropical Dent, zarejestrowany w Polsce w 2023 roku. Odmiana wyróżnia się ponadprzeciętnym potencjałem plonowania w grupie średnio wczesnej, wysoką zdrowotnością kolb i odpornością na Fusarium. Silnie zaznaczona cecha stay-green oraz szybkie dosychanie ziarna przekładają się na niższe koszty suszenia i dodatkowe korzyści finansowe. Rośliny średniowysokie, kolba typu flex, ziarno dent. Zalecana obsada: 80–85 tys. szt./ha.
DKC 3527 (FAO 240/250) jest ceniona za bardzo wysoki i stabilny plon w różnych warunkach klimatycznych i glebowych. Charakteryzuje się silnym wigorem wiosennym, tolerancją na niskie temperatury oraz odpornością na wyleganie. Dzięki cienkiej osadce i ziarnu typu dent doskonale oddaje wodę zarówno w polu, jak i w suszarni. Rośliny średniowysokie z nisko osadzonymi kolbami, dobry efekt stay-green. Zalecana norma wysiewu: 75–85 tys. szt./ha.
KWS Privilio – odmiana kukurydzy ziarnowej o bezpiecznym FAO 240. Wyróżnia się przedłużonym okresem pylenia, co sprzyja lepszemu zapyleniu kolb. Cienka osadka i długi ziarniak typu dent zapewniają niższą wilgotność w czasie zbioru oraz szybsze dosychanie ziarna. Odmiana sprawdzona w warunkach suszy i na słabszych stanowiskach. Wysoka zdrowotność roślin i ziarna, odporność na fuzariozę, głownię oraz wyleganie zapewniają stabilne jej plonowanie. Polecana na wszystkie typy stanowisk i do uprawy w całej Polsce.
Oklahoma – nowa odmiana kukurydzy ziarnowej z hodowli Lidea, stworzona z myślą o nowoczesnym rolnictwie. Cechuje się wysoką odpornością, trwałością i stabilnym plonowaniem, nawet na słabszych glebach i przy ograniczonej dostępności wody. Silny, głęboki system korzeniowy pozwala efektywnie wykorzystywać zasoby gleby i utrzymać równomierny rozwój roślin w czasie suszy. Genetyka Tropical Dent wspiera szybkie dosychanie ziarna, umożliwiając wcześniejszy zbiór i redukcję kosztów suszenia oraz przechowywania. Wyróżnia się także dużą odpornością na choroby i mocną łodygą, co zapewnia wysoką jakość plonu aż do końca wegetacji.
Odmiany kukurydzy – Agrosimex
KWS Adamo (FAO ziarno 230-240, FAO kiszonka 240) – wysokoplenny mieszaniec z grupy odmian średnio wczesnych, wpisany do Krajowego Rejestru Odmian w 2024 r. Ziarno typu flint, o wysokiej gęstości i przydatności na grys, wczesną wysokoenergetyczną kiszonkę i biogaz. Charakteryzuje się bardzo dobrą adaptacją do mniej zasobnych gleb, doskonale sprawdza się również na glebach mozaikowatych i chłodnych.
RGT KEPOXX (FAO ziarno 240) – wysokoplenna odmiana ziarnowa, o bardzo wysokiej odporności na stresy występujące podczas całego okresu wegetacji. Zarejestrowana w 2024 r. na Litwie, w badaniach rozpoznawczych COBORU w 2024 r. uzyskała plon na poziomie 102% wzorca. Rośliny średniej wysokości, o bardzo wysokiej odporności na wyleganie doskonale radzą sobie również w warunkach dużych deficytów wody. Polecana na wszystkie typy gleb. Ziarno w typie dent gwarantuje szybkie oddawanie wody na polu, jak i w procesie dosuszania ziarna.
Wielkopolska pokazała siłę. Blokada S11 i DK11 w Koszutach wysłała jasny sygnał do rządu: opłacalność w naszych gospodarstwach jest na skraju, a my żądamy systemowych rozwiązań, nie obietnic.
Protest rolników w Wielkopolsce. 5 kluczowych żądań
Lista postulatów, które trafiły na biurka w Warszawie, jest zwięzła i dotyczy przetrwania:
Cena minimalna: Wprowadzenie cen, które pokryją koszty produkcji – to podstawa.
Podatek od sieci: Ukrócenie agresywnych praktyk handlowych poprzez specjalny podatek.
Wstrzymanie śmieciowego importu: Natychmiastowe zaostrzenie kontroli jakości na granicy, by walczyć z nieuczciwym, tanim importem.
Stop dominacji: Ograniczenie przewagi zagranicznych marketów.
Wsparcie kosztowe: Konkretna pomoc w walce z drogimi nawozami, paliwem i paszami.
Walczymy o to, by produkcja rolna w Polsce znowu się opłacała!
Odpowiedź władzy: Co usłyszeliśmy od Wiceministra Rolnictwa Adama Nowaka?
Wiceminister rolnictwa Adam Nowak odebrał nasze postulaty. Najważniejsze punkty z jego wypowiedzi:
Obietnica spotkania: Wiceminister zadeklarował, że zorganizuje spotkanie delegacji z Ministrem Stefanem Krajewskim.
Mercosur – duże ryzyko: Potwierdził, że polski rząd jest przeciwko umowie UE-Mercosur, ale obawia się, że Unia ją przyjmie z powodu braku mniejszości blokującej.
Presja ma sens: Przyznał, że protesty rolników przynoszą skutek (np. wycofanie obowiązkowego ugorowania 4%).
Problem złożony: Podkreślił, że problemy są ogólnopolskie i ogólnoeuropejskie, co oznacza, że szybkie i proste rozwiązania mogą być trudne do osiągnięcia.
Dziś kolejne protesty rolników!
Pomimo napięcia, protest w Koszutach przebiegł spokojnie – Policja potwierdziła, że zgromadzenie liczące około 60 osób i 20 maszyn nie wymagało interwencji, a ruch był kierowany objazdami.
Jednak ta cisza to tylko preludium. Fala rolniczego gniewu narasta. Dziś ruszyły kolejne blokady – w Małopolsce, Świętokrzyskim i Zachodniopomorskim. W całej Polsce rolnicy mówią jednym głosem: albo systemowe zmiany, albo pogłębiający się kryzys i kolejne blokady drogowe.
Ceny płodów rolnych według GUS: W październiku 2025 r. GUS odnotował wyraźny spadek cen podstawowych płodów rolnych w porównaniu z wrześniem (–1,6% m/m). Jednocześnie ceny były średnio o 6,4% wyższe niż rok wcześniej, co potwierdza silną zmienność rynku i skrajnie różne trendy w poszczególnych sektorach.
Większość płodów rolnych tańsza niż miesiąc wcześniej – wyjątki: żyto i pszenżyto
W październiku:
Tańsze w skupie były niemal wszystkie produkty, poza żytem (+0,4% m/m) oraz pszenżytem (+2,9% m/m).
Na targowiskach potaniały wszystkie główne produkty.
W ujęciu rocznym:
W skupie i na targowiskach tanieje większość zbóż,
Wyjątki to: drób, mleko oraz żywiec wołowy, które notują bardzo silne wzrosty cen.
Zboża – dalsze spadki cen mimo mniejszych zbiorów w części regionów
Pszenica
Skup: 74,47 zł/dt
–0,6% m/m
–15,3% r/r
Targowiska: 104,31 zł/dt
–3,4% m/m
–4,1% r/r
Żyto
Skup: 60,15 zł/dt
+0,4% m/m
–4,8% r/r
Targowiska: 82,73 zł/dt
–4,4% m/m
–3,8% r/r
Jęczmień, owies, pszenżyto
Wszystkie tańsze niż rok temu — szczególnie owies (–31,8% r/r w skupie).
Kukurydza (bez podziału sucha/mokra)
Skup: 53,87 zł/dt, duży spadek m/m (–37,9%) i r/r (-13%)
Targowiska: 123,54 zł/dt, jako jedyne zboże droższe r/r (+3,0% m/m)
Ziemniaki – spadki na obu rynkach
Skup: 53,61 zł/dt
–2,8% m/m
–7,3% r/r
Targowiska: 179,09 zł/dt
–6,8% m/m
–14,3% r/r
Popyt sezonowy nie rekompensuje obniżek cen – rynek pozostaje pod presją dużej podaży.
Żywiec – silna przewaga wołowiny, trudny rok dla wieprzowiny
Żywiec wołowy
Skup: 15,95 zł/kg
–0,6% m/m
+47,8% r/r – największy wzrost wśród wszystkich grup
Rynek wołowiny pozostaje wyjątkowo mocny – wysoka eksportowa sprzedaż i ograniczona podaż młodego bydła.
Żywiec wieprzowy
Skup: 6,10 zł/kg
–5,7% m/m
–11,0% r/r
Kontynuacja słabości sektora – producenci pod presją niskich stawek i importu.
Drób
6,66 zł/kg
–0,5% m/m
+19,8% r/r
Dynamiczny wzrost roczny potwierdza silny eksport polskiego mięsa drobiowego.
Mleko – niewielkie wahania, stabilny rok
Cena skupu: 220,64 zł/hl
–1,3% m/m
+0,2% r/r
Rynek mleka pozostawał stabilny, bez gwałtownych skoków cen.
Wnioski dla rynku
1. Rynek zbóż pozostaje słaby
Spadki cen dotyczą niemal wszystkich gatunków, w tym pszenicy i jęczmienia. Wyjątkiem jest kukurydza na targowiskach, ale w skupie obserwujemy mocną korektę spadkową.
2. Produkcja zwierzęca mocno zróżnicowana
Wołowina – bardzo dobre ceny r/r
Drób – rynek nadal rośnie
Wieprzowina – najtrudniejsza sytuacja od miesięcy
3. Rynek mleka – stabilność zamiast wzrostów
Niewielkie korekty, ale widoczna zaczyna być presja cenowa z zewnątrz.
Inflacja w listopadzie – Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał szybki szacunek inflacji CPI za listopad 2025 r. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 2,4% rok do roku oraz o 0,1% miesiąc do miesiąca. To najniższy poziom inflacji rocznej od kwietnia 2024 r. i jednocześnie odczyt niższy od celu inflacyjnego NBP, wynoszącego 2,5%.
Wynik jest również niższy od oczekiwań analityków, którzy prognozowali 2,6% rdr i 0,2% mdm. Pełne dane za listopad poznamy 15 grudnia.
Inflacja roczna według GUS – wykres
Struktura zmian cen (wobec XI 2024 = 100):
Żywność i napoje bezalkoholowe: +2,7% rdr, +0,1% mdm
Nośniki energii: +2,7% rdr, +0,1% mdm
Paliwa do transportu:–1,9% rdr, ale +2,2% mdm
Żywność i energia utrzymują umiarkowany wzrost cen, natomiast paliwa pozostają tańsze niż rok temu, choć ich ceny rosną drugi miesiąc z rzędu. Ogólny poziom inflacji pozostaje stabilny i zbliżony do dolnego przedziału celu banku centralnego.
Pogoda- śnieg wywołuje efekt mrozowiska od Warmii po Łódzkie i Górny Śląsk
Za nami trafna prognoza na noc. W Jeleniej Górze było dokładnie -13 stopni.
Przed nami bardziej skomplikowana pogoda w nocy. Na Pomorzu Zachodnim w drugiej połowie nocy popada mżawka a nad ranem rozpada się w woj. Lubuskim, Kaszubach, zachodzie i północy Wielkopolski- tam na termometrach od 0 stopni w Wielkopolsce do +3/4 na zachodzie i Pomorzu. W Kołobrzegu i Świnoujściu nie mniej niż 5 stopni.
Dużo chmur ale brak śniegu sprawi, że ciepło też na wschodzie kraju- od środkowego Podlasia po Lubelskie, Podkarpacie, wschód Mazowsza około 0/+1 stopnia nad ranem. Pogodnie powinno być z wieczora lokalnie w centrum a do rana w wielu miejscach południowej i zachodniej Małopolski oraz Górnego Śląska. Mgły spowiją krajobraz miejscami w centrum i na południu kraju. Na termometrach od -4/-1 stopnia na Suwalszczyźnie, Mazurach, Warmii, Kujawach, Mazowszu, wschodzie Wielkopolski do -6/-4 stopni w miejscach pogodnych w centrum ale to zachmurzenie będzie się zmieniać wobec czego temperatura także więc raz będzie -6 a zaraz godzinę później już -2.
Najzimniej na Śląsku Cieszyńskim i południu Małopolski. Tym razem najzimniejszy będzie Poronin i Jabłonka w Małopolsce z temperaturą do nawet -14 stopni.
Sobota z chmurami. W Kołobrzegu +8 stopni
Sobota pogodna powinna pozostać na Śląsku Cieszyńskim i na południu Małopolski. Na wschodzie i w centrum przeważnie pochmurnie a dziury w chmurach pojawią się na krótko. Na zachodzie i północy kraju chmury a do południa od Kaszub po rejon Poznania, Leszna popada mżawka. Po południu front się rozpłynie w powietrzu i zamiast opadów pozostaną same chmury.
Wiatr na północy i zachodzie umiarkowany z południa. W centrum słaby a na południu i wschodzie- aż po Dolny Śląsk, środkowe Podlasie i rejon Warszawy większość dnia bezwietrzna.
Wieczorem brak wiatru i stopniowa wymiana masy powietrza na cieplejszą przyczyni się do powstawania mgieł w rejonach ze śniegiem. Na termometrach od -1 na Wzniesieniach Łódzkich, Garbie Lubawskim oraz wzdłuż granicy z Kaliningradem do +8 w Kołobrzegu i Świnoujściu.
Kolejny etap walki o bezpieczeństwo polskich rolników został wykonany. Pomimo ekspresowego terminu na zgłaszanie poprawek do projektowanego „hamulca bezpieczeństwa” w umowie UE–Mercosur, europosłowi Krzysztofowi Hetmanowi udało się dziś, tuż przed południem, złożyć kilkanaście stron propozycji zmian. To kolejna próba rozszerzenia pakietu ochronnego, szczególnie istotnego dla rolników najbardziej narażonych na konkurencję z krajów Mercosur. Głosowanie nad poprawkami zaplanowano na 8 grudnia w Komisji Handlu Międzynarodowego (INTA).
Ekspresowe tempo prac i walka o każdą godzinę
Od trzech dni procedowanie zapisów ochronnych w ramach umowy UE–Mercosur przebiega w bezprecedensowym tempie. Już w poniedziałek, 24 listopada, pojawiła się tzw. szybka ścieżka, a całość stała się wyścigiem z czasem. We wtorek europosłowie EPL zdołali wywalczyć dodatkowe godziny na przygotowanie poprawek, jednak termin zamykał się dziś w samo południe.
– Wspieram naszych europarlamentarzystów, szczególnie posła Krzysztofa Hetmana, w trudnym brukselskim boju na czas i argumenty – podkreślał przed wylotem do Uzbekistanu minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Dlaczego poprawki są konieczne?
Obecny projekt rozporządzenia PE i Rady przewiduje, że Komisja Europejska będzie mogła czasowo zawiesić preferencje celne dla towarów z Mercosuru, gdy ich import wzrośnie i zagrozi stabilności rynków unijnych. Choć KE proponuje uproszczenie i przyspieszenie procedury ochronnej, to – zdaniem polskiej strony – mechanizm nadal nie uwzględnia specyfiki europejskiego i polskiego rolnictwa, w tym dużego rozdrobnienia gospodarstw.
Udowodnienie szkody – kluczowe do uruchomienia ochrony – w obecnym kształcie jest zdaniem ekspertów zbyt trudne, a zakres chronionych produktów niewystarczający.
Hetman, MRiRW i eksperci: nocne prace nad poprawkami
Ostateczne propozycje rozszerzenia klauzul ochronnych powstawały wczoraj późnym wieczorem. W pracach uczestniczyli m.in. wiceminister Adam Nowak i zespół ekspertów MRiRW.
– Przygotowaliśmy rozwiązania chroniące polskie rolnictwo. Teraz czas na decyzję Komisji ds. Handlu Międzynarodowego – tam okaże się, czy mamy szansę na dalsze procedowanie zmian – podkreśla Nowak.
Problemy techniczne i walka do ostatniej minuty
Dzisiejszy poranek przyniósł dodatkowe komplikacje. Jak relacjonował europoseł Hetman, system informatyczny PE zablokował możliwość wysłania poprawek.
– Nigdy wcześniej tego nie doświadczyłem. System po prostu nie działał – mówił z Brukseli.
Tuż przed godziną 12:00 awaria została usunięta, a poprawki ostatecznie złożono.
– Na kilkunastu stronach zawarliśmy wszystko, co kluczowe: od rozszerzenia zakresu produktów po skrócenie procedur i wzmocnienie kontroli sanitarnej. Teraz staramy się o większość w INTA – choć to będzie bardzo trudne – ocenił Hetman. Dodał także, że jeśli 8 grudnia poprawki upadną, zostaną ponownie zgłoszone na sesji plenarnej PE w trzecim tygodniu grudnia.
Najważniejsze propozycje korekt zgłoszonych przez Polskę
wydłużenie okresu przejściowego działania klauzuli ochronnej
monitoring rynku co 2 miesiące, zamiast dwa razy w roku
czasowe zawieszanie importu przy ostrym lub trwałym zakłóceniu rynku
skrócenie czasu decyzji KE po wszczęciu procedury ochronnej
rozszerzenie katalogu produktów o m.in. tytoń i jaja
obowiązek stosowania równych wymogów sanitarnych i kontroli produktów
możliwość zawieszenia handlu, jeśli towary nie spełniają norm sanitarnych i fitosanitarnych
Co dalej?
Przyjęcie choć jednej z poprawek oznacza konieczność przejścia projektu rozporządzenia do trilogu, czyli negocjacji pomiędzy Radą, Komisją i Parlamentem. To szansa dla polskiego rządu na bezpośrednie zabieganie o mocniejsze zabezpieczenia rolnictwa przed skutkami umowy Mercosur.
Pomimo nowych regulacji Unii Europejskiej dotyczących znakowania jaj, jaja z Ukrainy budzą wciąż wiele kontrowersji wśród producentów i konsumentów w UE. Problem dotyczy głównie pochodzenia i metody chowu, które nie zawsze są w pełni transparentne dla odbiorców. Jak wskazują przedstawiciele branży, system unijnego nadzoru ma istotne luki. W efekcie jaja z Ukrainy mogą trafiać do sprzedaży z etykietami wprowadzającymi w błąd konsumentów, co rodzi ryzyko nieuczciwej konkurencji dla lokalnych producentów jaj w UE.
Nowe przepisy UE – jakie zmiany?
Od listopada 2024 roku wszystkie jaja sprzedawane na rynku UE muszą być stemplowane bezpośrednio w kurniku, co ma zapewnić jednoznaczne określenie metody chowu i kraju pochodzenia. Zasada ta dotyczy zarówno jaj pochodzących z UE, jak i importowanych spoza Wspólnoty, w tym jaj z Ukrainy.
Celem zmian jest poprawa identyfikowalności produktów i ochrona konsumentów przed nieuczciwym oznakowaniem, np. sugerującym ekologiczny lub wolnowybiegowy charakter jaj, które w rzeczywistości pochodzą z chowu klatkowego.
Jak wskazują przedstawiciele branży, system nadzoru ma istotne luki. Państwa członkowskie nie mają obowiązku raportowania wyjątków w stosowaniu przepisów, a część punktów pakowania nadal oznacza jaja w sposób niezgodny z nowymi regulacjami.
W efekcie jaja z Ukrainy mogą trafiać do sprzedaży z etykietami wprowadzającymi w błąd konsumentów, co rodzi ryzyko nieuczciwej konkurencji dla lokalnych producentów jaj w UE.
Kontrole i reakcje UE
Komisja Europejska prowadzi kontrole oraz prace nad doprecyzowaniem zasad importu i znakowania jaj. Wiele krajów członkowskich, w tym Polska, apeluje o wzmocnienie nadzoru nad importem jaj spoza UE, w szczególności z Ukrainy, aby zapewnić pełną zgodność z prawem i bezpieczeństwo konsumentów.
Jednocześnie brak jednolitych, restrykcyjnych przepisów dla jaj importowanych oznacza, że problem błędnego lub niepełnego oznakowania nadal może występować na rynku.
Wnioski dla producentów i konsumentów
Konsumenci powinni zwracać uwagę na kod pochodzenia i metodę chowu stemplowane na jajach.
Branża drobiarska w UE domaga się surowszych kontroli i większej transparentności w przypadku importowanych jaj.
Komisja Europejska zapowiada dalsze wyjaśnienia i możliwe zmiany przepisów w tym zakresie, ale póki co system ma istotne luki, które mogą być wykorzystywane w handlu jajami spoza UE.
Skrajnie słaba gleba, chłodny sezon wegetacyjny i okresowe niedobory wody. Odmiany sorgo RAGT nie miało łatwego „życia” w Luboszu. Z prezentowanych podczas naszego wydarzenia odmian zebraliśmy plony, które następnie poddaliśmy analizom. Dzielimy się ich wynikami.
Dni Sorga w Luboszu
Słowem wstępu powróćmy jeszcze do naszego polowego wydarzenia. 10 października w Luboszu zorganizowaliśmy drugą już edycję Dnia Sorga i Międzyplonów. Dzięki owocnej współpracy z firmami KWS oraz RAGT mogliśmy zaprezentować kilkanaście odmian sorga ziarnowego i kiszonkowego. Kapryśna aura nie pozwoliła nam wówczas wykonać pokazu zbioru.
Sorgowe żniwa wykonaliśmy niemalże miesiąc później. 8 listopada zebraliśmy plony. Wyniki analiz prezentujemy w załączonej tabeli. Komentarze zostawmy natomiast specjalistom. Przebieg wegetacji oraz potencjał sorgo przedstawią – rolnik Kacper Piechota oraz Robert Grzyb z RAGT Polska.
W gospodarstwie rolnym Kacpra Piechoty wysiano kilkanaście odmian sorga ziarnowego. fot. M.Piśny
Jak plonowały odmiany sorgo RAGT?
Do zbioru poletek odmianowych wykorzystano kombajn zbożowy New Holland TC56 wyposażony w klasyczną przystawkę żniwną. Każdą parcelę dokładnie zmierzono – powierzchnia jednego poletka wynosiła 1050 m². Ziarno z poszczególnych poletek ważono oddzielnie na mobilnej wadze podkładkowej, na której ustawiono przyczepę odbierającą plon.
Wilgotność ziarna określono z wykorzystaniem dwóch wilgotnościomierzy wyposażonych w system rozdrabniania próbek: Wile 78 oraz Dramiński Grain Master GMS. Następnie zgromadzone dane poddano analizie statystycznej, obliczając plon w przeliczeniu na hektar oraz wilgotność ziarna skorygowaną do poziomu 14%.
Sorgo niczym kaktus?
O doświadczeniu, odmianach i przebiegu wegetacji w Luboszu wypowiadają się eksperci. Pozostaje jednak pytanie – skąd ta rosnąca popularność sorga w Polsce i czy kukurydza ma konkurencję? Za uprawą sorga przemawiają coraz częstsze i głębsze susze z towarzyszącymi im falami upałów. Doświadczenia rolników, którzy próbują uprawy tego gatunku są jednoznaczne. Sorgo jest znacznie wytrzymalsze niż kukurydza. Równie istotne jest, że równocześnie sorgo można uprawiać na bardzo słabych, piaszczystych glebach słabych kompleksów żytnich.
A jaki jest potencjał plonowania? W produkcji polowej w niesprzyjających warunkach plony sorga sięgają 5,0–6,5 t/ha suchego ziarna. Prymitywne żyto może tymczasem plonować na poziomie 3 t/ha ziarna żyta. Trzeba jednak podkreślić, że są to wyniki z gleb piaszczystych, ale w wysokiej kulturze, np. o odpowiednim pH. W naszym kraju, w dobrych warunkach glebowych i pogodowych plony mogą przekroczyć 10 t/ha. Głównie w rejonach, gdzie z powodzeniem można uprawiać kukurydzę, osiągając kilkanaście t/ha.
Wilgotność ziarna mierzono urządzeniami wyposażonymi w mielenie ziarna w próbce. fot. M.Piśny
Czy to będzie roślina przyszłości?
Nie bez powodu wiele miejsca w naszym czasopiśmie oraz kanałach społecznościowych poświęcamy uprawie sorga. Uważamy, że gatunek ten ma realną szansę podbić polskie pola i stać się jedną z kluczowych roślin uprawnych. Podczas naszego wydarzenia polowego wielokrotnie podkreślaliśmy jakie są perspektywy jego uprawy oraz możliwości wykorzystania w warunkach Polski. Ostatecznie to jednak najbliższe lata zadecydują o atrakcyjności i opłacalności sorga w praktyce rolniczej.
Do tematu sorga z pewnością będziemy regularnie powracać i już teraz zachęcamy do śledzenia naszych dalszych działań. W tym miejscu pragniemy również serdecznie zaprosić Państwa na kolejną edycję Dni Sorga i Międzyplonów, która ponownie odbędzie się w Luboszu na przełomie września i października 2026 roku.
Zdaniem plantatora
Kacper Piechota rolnik i plantator sorgo produkcja roślinna i zwierzęca 200 hektarów gruntów rolnych klasy III–VI
– Od dłuższego czasu szukaliśmy rośliny, która zapewni nam stabilną bazę paszową dla dużego pogłowia trzody chlewnej w gospodarstwie. Trzy lata temu spróbowaliśmy sorgo, wysiewając je testowo na 6 hektarach. Pod okiem naszym i profesora Tomasza Piechoty przyglądaliśmy się plantacji przez cały sezon wegetacyjny. Zaobserwowaliśmy wiele zależności, ale i popełniliśmy kilka błędów agrotechnicznych. Brakowało nam wówczas wiedzy, której próżno było szukać w opracowaniach. Myślę tu głównie o nawożeniu i ochronie roślin. Nie poddaliśmy się mimo wszystko, a ten sezon uznajemy za okres pomyślnego doświadczenia.
W tym roku swoje piętno odcisnął natomiast nie do końca pomyślny przebieg pogody. Początkowo chłodna i kapryśna wiosna zmieniła swoje oblicze w połowie maja. Do końca czerwca nie brakowało opadów oraz ciepła, które jest kluczowe dla tego gatunku. Pogoda zmieniła się w kluczowym momencie dla wegetacji sorgo. Lipiec był bardzo ponury, bez słońca i ciepła, a do wykorzystania potencjału zabrakło sumy temperatur efektywnych. Przekropny październik opóźnił natomiast zbiory. Żniwa sorgowe były „kradzione”. Wykonywaliśmy je w okienkach pogodowych, dosuszając ziarno na suszarni.
Z 30 hektarów średni plon wyniósł 4 t/ha. Miejscowo osiągnęliśmy nawet 7 ton, co świadczy o dużym lecz niewykorzystanym potencjale. W tym roku doświadczenia odmianowe wykonaliśmy wbrew regułom na glebie bardzo lekkiej, wręcz marginalnej. Nie spodziewaliśmy się rekordów, ale chcieliśmy sprawdzić sorgo w skrajnie niekorzystnych warunkach. Tegoroczne doświadczenie i jego wyniki niech służą wszystkim zainteresowanym. Osobiście również mogę wyciągnąć kilka konstruktywnych wniosków.
Naszą Demo Farmę będziemy kontynuować w kolejnych latach i prezentować ją podczas Dnia Sorga i Międzyplonów organizowanych przez redakcję Magazynu Rolniczego Agro Profil. Takie wydarzenie, połączone z platformą doświadczalną, to skarbnica wiedzy. To okazja do wymiany doświadczeń i rozmów ze specjalistami. Moim zdaniem sorgo to roślina przyszłości i z pewnością pozostanie w naszym gospodarstwie na kolejne lata.
Zdaniem specjalisty
Robert Grzyb ekspert ds. sorgo RAGT Polska
– Sezon 2024 był dla sorgo wyjątkowo wymagający, zwłaszcza na słabszych glebach. Chłodny początek wegetacji, długie wschody i późniejsze przymrozki wyraźnie zahamowały rozwój roślin. Dodatkowo okresowe braki wody na lekkich glebach ograniczyły wypełnianie ziarna. Rośliny zamiast budować wiechę, programując przyszły plon budowały część wegetatywną, a finalny plon był efektem tych ograniczeń.
Mimo trudnego sezonu doświadczenie dobrze pokazało różnice odmianowe. Najlepiej poradziły sobie RGT Fergguson i RGT Cambridgge – odmiany wczesne, o stabilnym tempie dojrzewania i mniejszych wymaganiach co do sumy temperatur. W takich warunkach to właśnie wczesność okazała się kluczowa. RGT Belugga oraz RGT Icebergg, które standardowo plonują bardzo stabilnie, w tym roku zareagowały słabiej, co mogło wynikać zarówno z lokalnych warunków stanowiska, jak i nietypowego przebiegu pogody.
Ten sezon potwierdził, że w uprawie sorgo ogromne znaczenie ma właściwy termin siewu, pilnowanie obsady oraz dobór odmiany do lokalnych warunków. Mimo niższych plonów wielu rolników podkreśla, że na słabszych glebach sorgo nadal pozostaje bardziej opłacalne niż tradycyjne zboża. Widzimy rosnące zainteresowanie gatunkiem i ze strony rolników, i ze strony ferm, które coraz częściej wykorzystują je w żywieniu.
Jako RAGT będziemy dalej rozwijać ofertę odmian oraz wspierać producentów wiedzą, bo potencjał sorgo w Polsce jest realny – wymaga jedynie dobrego dopasowania technologii i odmiany do warunków pogodowych danego roku.”
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.