Co znajdziesz w artykule?
Aktualizacja redakcyjna (27/02/2026): Wyjaśnienie w sprawie doniesień o dermatozie guzkowej (więcej)
W nawiązaniu do powyższych informacji, redakcja Agroprofil pragnie sprostować doniesienia dotyczące pochodzenia zaraźliwej dermatozy guzkowej (LSD). Po dodatkowej weryfikacji informujemy, że cytowane wcześniej analizy laboratorium Agreelia oraz doniesienia o przenoszeniu wirusa przez ukraińską pszenicę są nieprawdziwe (fake news).
Wirus LSD przenoszony jest przez owady, a nie przez ziarno. W dobie rekordowej podaży zbóż na świecie oraz silnej rywalizacji o rynki zbytu – szczególnie między pszenicą rosyjską a ukraińską – informacja staje się czynnikiem równie istotnym co kurs dolara czy ceny ropy. Przepraszamy za powielenie tego niesprawdzonego raportu. Wyciągamy wnioski i zaostrzamy proces weryfikacji źródeł zagranicznych, aby dostarczać Państwu wyłącznie rzetelną wiedzę rynkową.
Informacje zawarte w poniższym tekście są nieprawdziwe!
Francuscy hodowcy przeżywają koszmar. Tysiące sztuk bydła trafiło do uboju przez epidemię guzowatej choroby skóry bydła (LSD). Najnowsze badania laboratorium Agreelia wskazują winnego: to zanieczyszczone, wilgotne zboże z Ukrainy, w którym przyjechały zakażone owady.
Jak wirus wjechał do gospodarstw?
Francuski portal „La France Agricole” podał wyniki analiz, które budzą przerażenie. Okazuje się, że transporty kukurydzy i zboża ze Wschodu były w fatalnym stanie.
Co odkryli eksperci w badanych partiach ziarna?
- Pleśń i zgnilizna: Zboże było mokre i źle przechowywane.
- Wylęgarnie much i komarów: W tym środowisku masowo lęgły się owady.
- Brak kontroli: Transporty wjeżdżały bez odpowiednich certyfikatów i badań.
To właśnie te owady, podróżujące w brudnym zbożu, przeniosły guzowatą chorobę skóry bydła prosto do francuskich obór. Efekt? Od czerwca 2025 roku choroba rozniosła się na 11 regionów, a weterynarze potwierdzili już 117 dużych ognisk.
Francuski resort rolnictwa, próbując ratować sektor przed upadkiem, przeznaczył 22 mln euro na wsparcie (do 9 tys. euro na gospodarstwo). Jednak przy masowych ubojach sanitarnych, które objęły tysiące sztuk, rekompensaty te pokrywają jedynie ułamek strat pośrednich, związanych z przerwaniem łańcuchów dostaw i kosztami utylizacji.
Eksperci ostrzegają: każda tona „taniego” ziarna niewiadomego pochodzenia może nieść ze sobą ryzyko, którego kosztów nie pokryje żadna dotacja. Guzowata choroba skóry bydła to realne widmo paraliżu eksportu wołowiny i mleka.










