Unijny eksport zbóż w bieżącym sezonie przynosi na pierwszy rzut oka optymistyczne sygnały, co potwierdza najnowszy raport Komisji Europejskiej podsumowujący bilans handlowy od 1 lipca 2025 do 7 czerwca 2026 roku (49 tygodni sezonu). Łączny wywóz zbóż z Unii Europejskiej wzrósł o 16% rok do roku, osiągając poziom blisko 36,9 mln ton. Diabeł tkwi jednak w szczegółach – gdy porównamy te wyniki z sezonem 2023/2024, obecna skala wywozu okazuje się głębokim regresem.
Równolegle unijny import zbóż spadł o 19% (do poziomu 23,85 mln ton), co pokazuje, że Wspólnota w tym sezonie znacznie mocniej postawiła na czyszczenie własnych magazynów i wysyłkę ziarna poza granice UE.
Pozorny optymizm: Głęboki zjazd w perspektywie dwuletniej
Analiza historycznych danych zawartych w oficjalnych raportach handlowych skutecznie studzi nastroje. Choć łączny wynik na poziomie 36,86 mln ton jest lepszy niż ubiegłoroczne tąpnięcie (31,77 mln ton), to w zderzeniu z sezonem 2023/2024 mówimy o potężnym spadku. Dwa lata temu w analogicznym okresie UE wyeksportowała aż 43,33 mln ton zbóż. Oznacza to, że obecny wywóz jest o blisko 6,5 mln ton niższy (-15%) niż w analogicznym okresie dwa lata temu.
- Pszenica miękka: W tym sezonie wyeksportowano jej 22,05 mln ton (+7% r/r wobec 20,54 mln ton w zeszłym roku). Jednak w sezonie 2023/2024 unijny eksport tego kluczowego ziarna wynosił aż 29,24 mln ton. Strata w ujęciu dwuletnim wynosi więc ponad 7 mln ton (zjazd o blisko jedną czwartą).
- Kukurydza: Tutaj regres jest najbardziej drastyczny. Bieżący eksport poza UE to zaledwie 1,72 mln ton (spadek o 27% wobec ubiegłego roku). W porównaniu do sezonu 2023/2024, kiedy wywieziono 3,84 mln ton, obecny wynik jest ponad dwukrotnie niższy.
Jedynym jasnym punktem w tym zestawieniu pozostaje jęczmień, którego eksport wzrósł do 8,57 mln ton i jest wyższy zarówno od wyniku zeszłorocznego (4,61 mln ton), jak i tego sprzed dwóch lat (5,62 mln ton).
Unijny eksport zbóż a globalne czynniki rynkowe
Głównym powodem, dla którego unijny eksport zbóż nie jest w stanie powrócić do wysokich wolumenów sprzed dwóch lat, są trudne uwarunkowania globalne. Na rynku światowym utrzymuje się rekordowa podaż ziarna, a ogromne zapasy globalne u kluczowych konkurentów generują permanentną presję cenową.
Europejskim dostawcom nie pomaga również makroekonomia – dynamiczne relacje na rynku ropy oraz kurs dolara bezpośrednio przekładają się na konkurencyjność cenową i koszty frachtu. Przy silnej konkurencji zewnętrznej i wysokich kosztach logistyki, unijne ziarno z dużym trudem walczy o udziały na tradycyjnych rynkach zbytu w Afryce i Azji.
Trzyletnie porównanie bilansu handlowego zbóż w UE
Poniższa tabela (opracowana na podstawie danych Komisji Europejskiej, wartości w tonach) jasno pokazuje, że obecne wzrosty to jedynie odrabianie strat po ubiegłorocznym załamaniu handlu:

Podsumowanie dla rynku: Skokowe ograniczenie importu kluczem sezonu
Bieżący sezon handlowy pokazuje, że sam wzrost procentowy wywozu rok do roku bywa mylący, a pełne odzyskanie rynków zbytu sprzed dwóch lat okazuje się zadaniem niezwykle trudnym. Jednak kluczowym elementem obecnego bilansu handlowego, który uchronił rynek wewnętrzny przed głębszym tąpnięciem, jest skokowe ograniczenie importu zbóż do Unii Europejskiej.
Łączny przywóz ziarna spoza Wspólnoty spadł o blisko jedną piątą (-19%), ale w poszczególnych kategoriach zredukowano go wręcz drastycznie. Import pszenicy miękkiej skurczył się niemal o połowę (-48%, do poziomu 3,75 mln ton), a jęczmienia aż o -57%. Tak głębokie wyhamowanie dostaw zewnętrznych, przy jednoczesnym zwiększeniu wywozu, pozwoliło na znacznie efektywniejsze czyszczenie unijnych magazynów. Zdejmuje to z europejskiego rynku wewnętrznego najcięższą presję podażową przed nadchodzącymi, nowymi zbiorami, choć globalne uwarunkowania cenowe nadal mocno ciążą na krajowych punktach skupu.
Źródło danych KE









